Gość: gustaff
IP: *.krakow.ppp.tpnet.pl
27.02.01, 17:24
To naprawdę dobra wiadomość, że zapatyści idą do stolicy w marszu pokojowym. Choć nieraz już w niedawnej historii tego meksykańskiego stanu słowo pokój nie było respektowane przez prawicowe bojówki czy też najemników ochraniających amerykańskie inwestycje w okolicach San Cristobal de las Casas. Ale może tym razem prezydent Fox nie postąpi jak jego niesławni poprzednicy z PRI i nie zacznie strzelać. Ale Meksyk jest pełen sprzeczności, więc wszystko może się zdarzyć. Mam nadzieję, że Marcos i Fox zasiądą do rozmów, a (jeżeli potwierdzą się pogłoski o jego udziale w rozmowach) Wałęsa będzie obiektywnym negocjatorem, bez uprzedzeń do lewicowych partyzantów. W Ameryce Płd trudno nie być marksistą (np teologia wyzwolenia), wszak to okrutny poligon doświadczalny Amerykanów.