Dodaj do ulubionych

Ja toze nosilszczyk

17.08.18, 09:02
Pamietacie ten kawal z dwanych lat kiedy bagazowy radziecki przyjachal na dworzec i zaczal krzyczec "nosilszczyk, nosilszczyk" nie po to by mu bagazowi poniesli bagaze ale by ich pozdrowic jak w tytule.

No i ten kawal mi do glowy przyszedl jak w polskim pensjonacie w jednym w gorskich kurortow gdzie obecnie jestesmy zaczela nam podawac do stolu Bialorusinka. Mialem wokol siebie dobrze wygladajacych, jezdzacych ladnymi samochodami rodakow i duzo ladnych blond-Polek. A jednak najwieksza sympatie wzbudzila u mnie wlasnie ta Bialorusinka.

Skad to? Ano, po zastanowienie zrozumialem, ze Ona jest jak i ja emigrantka. Osoba drugiej kategorii, pierwsza do wywalenie a ostatnia do zarobkow. Na ktora sie zwala wine jak cos nie idzie.

I poczulem do niej sympatie wynikajaca ze wspolnoty losow.

PF
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 09:42
      To interesujące, ze uważasz się za osobę drugiej kategorii.
      Mnie nigdy coś takiego nie dotknęło.
      • lont12 Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 10:07
        w USA, czy w Australii, Polak to brzmi dumnie... we Francji, czy w Niemczech, przeciwnie
      • polski_francuz Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 15:31
        Skad Ci taka mysl do glowy przyszla? Nigdy sie za takiego nie uwazalem. Powiedzmy raczej do pewnych ludzi czuje sympatie instyktowna. I do takich naleza wlasnie emigranci.

        A kazdy jest migrantem prawie wszedzie.

        PF
        • felusiak1 Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 16:27
          polski francuz napisal: Ona jest jak i ja emigrantka. Osoba drugiej kategorii
          felusiak napisał: To interesujące, ze uważasz się za osobę drugiej kategorii.
          polski francuz napisal: Skad Ci taka mysl do glowy przyszla? Nigdy sie za takiego nie uwazalem.

          Nie wymaga komentarza.
          • polski_francuz Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 17:23
            Alez jak najbardziej wymaga. Nigdzie nie napisalem, ze sie uwazam za osobe drugiej kategorii. I sie nie uwazam. Odpisujesz na to co sam uwazasz a nie na to co ja napisalem.

            PF
            • felusiak1 Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 18:12
              Widocznie moje IQ popłyneło do sedesu.
              "Ona jest jak i ja emigrantka" czyli oboje jesteście emigrantami.
              "Osoba drugiej kategorii". Czyli oboje jesteście drugą kategorią czy tylko ona jest gorsza?
              • polski_francuz Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 19:04
                Chodzi o to w czyich oczach. Nie w moich. W moich jest tylko milosc...

                PF
                • felusiak1 Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 19:10
                  Zakochałeś się w białorusince. A ładna ona?
                  • polski_francuz Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 20:54
                    Milosc do emigrantow. Nie tylko z Bialorusi...

                    PF
                    • karbat Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 22:16
                      polski_francuz napisał:

                      > Milosc do emigrantow. Nie tylko z Bialorusi…

                      wiec niech twoj kraj Francja wezmie z Niemiec, Szwecji , Daniii z
                      400 000 emigrantow kochasz emigrantow , wez rodzine z Afryki
                      po swoj dach , a nie p..... wirtualnie ja potluczony . po czynach cie znamy .
                    • felusiak1 Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 22:40
                      do tych też?
                      s.yimg.com/ny/api/res/1.2/hfHJ5_2vswuss0AdV3bktw--~A/YXBwaWQ9aGlnaGxhbmRlcjtzbT0xO3c9ODAwO2lsPXBsYW5l/http://media.zenfs.com/en_us/News/afp.com/79490e896828e820d3122775f46f45709c8a615e.jpg
                      • karbat Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 22:53
                        elusiak1 napisał:

                        > do tych też?
                        > s.yimg.com/ny/api/res/1.2/hfHJ5_2vswuss0AdV3bktw--~A/YXBwaWQ9aGlnaGxhbmRlcjtzbT0xO3c9ODAwO2lsPXBsYW5l/media.zenfs.com/en_us/News/afp.com/79490e896828e820d3122775f46f45709c8a615e.jpg

                        kochajacy migrantow …. przeciez mowie , ze to palant do potegi .
                        taki polski uczony , nie zadajacy sobie pytania czy ci emigranci go tez kochaja …

                        oni na niego sr. ja . dla nich liczy sie jedno, ucieczka przed bieda .
                        wierni muzulmanie uciekajacy przed swoimi muzulmanskimi rajami .
                    • lont12 Re: Ja toze nosilszczyk 18.08.18, 00:38
                      a ja emigrantów nienawidzę, bo to uciekinierzy idący na łatwiznę, z przelicznikiem walutowym w oczach
                      • bywszy2 Re: co za ... !+ 18.08.18, 00:52
                        lont12 napisał:

                        > a ja emigrantów nienawidzę, bo to uciekinierzy idący na łatwiznę, z przelicznik
                        > iem walutowym w oczach

                        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                        w dodatku ciezko pracujaca.
                        Przy czyszczeniu klatek kroliczych.
                        Nie emigrant a Aniolek z nieba.
                        ------------------
                        ? ??????????? ??? ??!Niech zyje pokoj na calym swiecie!
                        ?? ??????????? ??????!Niech zyje przyjazn miedzy narodami!
                        I oby mnie zona katolicka zawsze kochala!
                        Radziecki Jewriej.Polski Zyd(niezyd),Szwed bez przymiotnikow - Bywszy.
                        • lont12 Re: co za ... !+ 18.08.18, 01:54
                          do Australii się nie emigruje, Australię się zasiedla
                          • bywszy2 Re:ladna odpowiedz,a moze i kiedys byla celna+ 18.08.18, 09:46
                            lont12 napisał:

                            > do Australii się nie emigruje, Australię się zasiedla

                            > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                            Ale chyba nie w czasach obecnych?
    • bywszy2 Re: czy to bylo w jakims gorskim ZOO?+ 17.08.18, 10:39
      same blondbrzydule!
      A gdzie sie podzialy potomkinczynie po radzieckich zolnierzach?
      Nie stac je na ladne samochody?
      czy wyplowialy?
      • lont12 Re: czy to bylo w jakims gorskim ZOO?+ 18.08.18, 02:30
        potomkińczynie po radzieckich żołnierzach były tanie i łatwe, a spotkać je można było pod latarniami, ciąże usuwały i nie zostało po nich ani śladu
        • bywszy2 Re: czy to bylo w jakims gorskim ZOO?+ 18.08.18, 07:51
          zdanie panskie nie trzyma sie kupy:
          potomkinczynie po radzieckich zolnierzach roznych narodowosci,ktorzy podobno Polki z luboscia gwalcili.
          Czy tez sa blondynkami czy wyplowaialy?
          A czy mieszkaly pod latarnia?
          Prawdopodobne,ze niektore w wymienionym kurorcie,z ladnymi samochodomi tez zbyt trudnymi nie sa.
          No aele to jest sprawa obyczajow.
          P.S
          Skad on wie,ze ona Bialorusinka?
          Potomczynka(brunetka) Tatarow?
          • lont12 Re: czy to bylo w jakims gorskim ZOO?+ 18.08.18, 10:57
            brunetka-żydówka która wpadła w złe towarzystwo, ale tu w dobrym towarzystwie www.youtube.com/watch?v=0_25S5BgTlg
            • bywszy2 Re: czy to bylo w jakims gorskim ZOO?+ 18.08.18, 17:20
              lont12 napisał:

              > brunetka-żydówka która wpadła w złe towarzystwo, ale tu w dobrym towarzystwie

              ><<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              a tutaj te zydowke brunetke prosza o zmilownie sie:
              www.youtube.com/watch?v=NhBmo32jyPU
              Ma dobre serdce moja ciotka.
      • lont12 blondbrzydule 18.08.18, 11:33
        specjalnie dla ciebie... ta blond gitarzystka to Australijka Orianthi Panagaris, prywatnie partnerka Ryśka Sambory, przez 30 lat gitarzysty zespołu Bon Jovi... rockowego, nie dla mnie... Orianthi jest lepszą gitarzystką od Ryśka
        • lont12 Re: blondbrzydule - załącznik 18.08.18, 11:34
          blondbrzydule
          www.youtube.com/watch?v=o_dXCvN1JVY
          • bywszy2 Re:jezeli to do mnie,to dziekuje+ 18.08.18, 17:26
            lont12 napisał:

            > blondbrzydule
            > www.youtube.com/watch?v=o_dXCvN1JVY

            ><<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
            dziewczyny z taleciem .
            Ale jestem na nie za stary.
            W moim wieku idzie raczej "na przestanku w Ciechocinku ...!
            • bywszy2 Re:jezeli to do mnie,to dziekuje+P.S 18.08.18, 17:31
              a tak,prawde powiedziawszy,wole Kyle Minogue i jej siostre.
              • lont12 Re:jezeli to do mnie,to dziekuje+P.S 24.08.18, 12:21
                siostry Minogue, powiadasz, jedna blondynka, a druga brunetka (nie całkiem, bo kasztanowa raczej)... złagodziłeś swoje preferencje
                • bywszy2 Re:tak dziewczyny potrafia na nas dzialac+ 24.08.18, 15:19
                  lont12 napisał:

                  > siostry Minogue, powiadasz, jedna blondynka, a druga brunetka (nie całkiem, bo
                  > kasztanowa raczej)... złagodziłeś swoje preferencje
                  >
    • karbat Re: Ja toze nosilszczyk 17.08.18, 15:18
      polski_francuz napisał:
      >k. A jednak najwieksza sympatie wzbudzila u mnie wlasnie ta Bialorusinka.

      > Skad to? Ano, po zastanowienie zrozumialem, ze Ona jest jak i ja emigrantka. Os
      > oba drugiej kategorii, pierwsza do wywalenie a ostatnia do zarobkow. Na ktora s
      > ie zwala wine jak cos nie idzie.
      > I poczulem do niej sympatie wynikajaca ze wspolnoty losow.

      jak cos nie idzie , najpierw wywala sie na pysk z roboty
      pracownika najmniej efektywnego takiego np jak p-f .

      placze , ze za granica traktuja go jako osobe drugiej kategorii
      na co zasluguje ( ostatni do zarobkow ) tak go traktuja . przyszedl sie wyplakac na fs
    • yurek11111 nosilszczyk czy durnowszczik.... 18.08.18, 02:07
      Te nosilszczyki to chyba bolszewiki byly...
      Stawianie za wzor emigracjii Bialorusinki i emigracji ze Wschodu , w pelni akceptowanej przez wiekszosc Polakow , kiedy wiadomo ze niechec jest do przyjmowania byczkow-saracenow ,skutkuje tym ze zamiast 'ja toze nosilszczyk ' autor watka powinien sie okreslac ' ja toze durnowszczik'...
      • bywszy2 Re: Zazdrosci pan byczkom?+ 18.08.18, 07:53



    • de_oakville "Baron" cyganski 18.08.18, 12:47
      Pamietam, ze w RFN-ie drugiej polowy lat 80-tych mozna bylo spotkac Cyganow i Cyganki, czy moze Rumunow o sniadej cerze, ktorzy siedzieli na ulicy i pokazywali kartki w przezroczystej folii, chroniacej je przed deszczem, na ktorych bylo napisane po niemiecku, ze sa biedni i prosza o datek pieniezny. Na kartce byly wymienione po kolei wszystkie nieszczescia, ktore dotknely dana osobe. Bylo ich wiele. Czesto chodzili od przechodnia do przechodnia i podtykali mu taka kartke pod nos, bo po niemiecku nie mowili na ogol "ni w zab". Pamietam jak raz zostalem zaczepiony we Freiburgu przez sniadego mlodzienca z taka kartka, ktory niemal placzacym glosem prosil mnie o pieniadze. W podobnych sytuacjach moi znajomi Niemcy, ktorych poznalem w Wolnej Gminie Ewangelickiej, zadawali zebrzacemu pytanie: "czy nie dostajesz zasilku?" i nic mu nie dawali. Ja mu powiedzialem, ze sam jestem na zasilku i mam niewiele. Myslalem, ze pojmie jak czlowiek, ze nie jestem Niemcem z nadzianym portfelem tylko podobnym do niego "przechodniem" na zasilku. Ow "Rumun" splunal z pogarda i zaczal mnie przedrzezniac wykrzywiajac twarz jak buldog, po czym poslal mi kilka "epitetow" po cygansku, ktorych nie rozumialem, ale z intonacji glosu wyczulem, ze
      byly bardzo "pikantne". Nie obrazilem sie jednak wtedy na miasto, ze zle mnie traktuje, bo ow
      czlowiek byl w nim "cialem obcym", podobnie jak ja.

      Innym razem lecialem z Kanady do Polski i postanowilem zatrzymac sie po drodze na jeden dzien w Monachium, zeby "rzucic okiem" na miasto i w ten sposob "zaliczyc" je. W Monachium nigdy przedtem nie bylem, a pamietalem cytat z "Mein Kampf", ze "kto nie widzial Monachium, ten nie ma pojecia o niemieckiej kulturze". Wynajalem wiec hotel na jedna noc i nie marnowalem czasu: chodzilem sporo po miescie i poznalem je w maksymalnym stopniu,
      na jaki taki krotki czas pozwalal. Przespacerowalem sie pieszo z centrum do "studenckiej" uroczej dzielnicy Schwabing, a z powrotem wrocilem U-Bahnem. Z lotniska do miasta przyjechalem S-Bahnem jedna trasa a wrocilem inna trasa. Bylem zachwycony i "podbudowany" i w takim to bardzo przyjemnym nastroju polecialem dalej do Polski. Pozniej okazalo sie jednak, ze te dobre wrazenia to jeszcze nie koniec. Opuscilem juz Monachium, ale Monachium mnie nie opuscilo. "Odezwalo sie" przy powrocie do Kanady i malo przyjemnym glosem, ktory zepsul moje bardzo dobre wrazenia doznane wczesniej na miejscu. A bylo to tak: przy kontroli paszportowej na lotnisku w Monachium umundurowany urzednik zapytal mnie jaki jest kraj moj docelowy (bylo to gdzies ze dwa lata przed otwarciem granic w Europie). Powiedzialem mu, ze Polska. Podczas krotkiej rozmowy ze mna powiedzial: "o, pan mowi po niemiecku!". "Tak, troche" - odpowiedzialem z usmiechem. I bedac przyzwyczajony do tego, ze w Kanadzie rozmawia sie z policjantem lub z innym urzednikiem na ogol jak "dobry znajomy z dobrym znajomym", w ten sam sposob rozmawialem z owym urzednikiem niemieckim. Musialem zapomniec juz tamtejsze reguly i musialem go czyms niechcaco urazic, bo kiedy wrocilem do Kanady juz na lotnisku potraktowano mnie jak osobe podejrzana. Zadano mi pytanie: "co pan robil przez jeden dzien w Monachium?"
      Przeszukano dokladnie moje walizki, co nigdy mi sie ani przedtem ani potem nie zdarzylo." Odpowiedzialem zbulwersowany, ze po prostu chcialem zobaczyc Monachium. Widocznie ow niemiecki urzednik mnie z jakiegos znanego tylko sobie powodu "podkablowal". Uswiadomilo mi to, ze zycie nie zawsze jest "uslane rozami". Nawet w Monachium. I "obrazilem" sie wtedy troche na miasto, ze zle mnie traktuje, bo ow czlowiek - w przeciwienstwie do Cygana z Freiburga nie byl tam "cialem obcym" tylko reprezentantem miasta.
      • lont12 Re: "Baron" cyganski 18.08.18, 13:19
        całkowicie zgadzam się z jednym, że żebrakowi nie należy dawać żadnych pieniędzy, a zamiast tego kopnąć go w doopę
      • zeitgeist2010 Duch Prus i III Rzeszy pokutowal w Beamtentum 18.08.18, 13:20
        de_oakville napisał:

        "dobry znajomy z dobrym znajomym", w ten sam sposob rozmawialem zowym urzednikiem niemieckim. Musialem zapomniec juz tamtejsze reguly i musiale
        > m go czyms niechcaco urazic, bo kiedy wrocilem do Kanady juz na lotnisku potrak towano mnie jak osobe podejrzana. Zadano mi pytanie: "co pan robil przez jeden
        > dzien w Monachium?"rzeszukano dokladnie moje walizki, co nigdy mi sie ani przedtem ani potem nie zdarzylo." Odpowiedzialem zbulwersowany, ze po prostu chcialem zobaczyc MonachiWidocznie ow niemiecki urzednik mnie z jakiegos znanego tylko sobie powodu
        > "podkablowal"
        .


        wspolczesnych Niemiec do 2004 roku. Pamietam jak moj znajomy Rosjanin z NIznego NOwgorodu, doctor filologii germanskiej skarzyl sie na ponizajace traktowanie przez urzednikow na lotnisku we Franfurcie nad Menem.

        • bywszy2 Re: Duch Prus i III Rzeszy pokutowal w Beamtentum 18.08.18, 17:39
          zeitgeist2010 napisał:
          . Pamietam jak moj znajomy Rosjanin z NIznego
          > NOwgorodu, doctor filologii germanskiej skarzyl sie na ponizajace traktowanie
          > przez urzednikow na lotnisku we Franfurcie nad Menem.
          > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          mial szczescie,ze w tramwaju nie dostal lbem w pysk z powodu mowinia w jezyku szwabskim.
        • de_oakville "Der Spiegel" z Özilem na okladce 19.08.18, 11:47
          Bedac ostatnio w Polsce kupilem sobie "Der Spiegel" z Özilem na okladce (Heft 31, 28 Juli 2018). W wiekszosci poswiecony problemowi imigrantow w Niemczech i ich integracji z miejscowym spoleczenstwem. W artykule na stronie 22 zwierza sie pewna Turczynka urodzona w Berlinie i bedaca nawet poslanka do Bundestagu (akapit pod tytulem "Für immer Esel").

          "Urodzilam sie w Berlinie, Niemcy sa moja ojczyzna. Nie mam innego miejsca na ziemi, gdzie czuje sie u siebie (dosl. w domu). Tym bardziej dziwne wydaje mi sie, ze ludzie ciagle probuja mi przekazac, ze nie naleze do tego spoleczenstwa. W urzedach urzednicy mowia do mnie bardzo powoli i wyraznie, wychodzac z zalozenia, ze nie jestem w stanie zrozumiec jezyka mowionego w normalnym tempie. Bylam niedawno z rodzina w wypozyczalni kajakow (lodzi). Kiedy chcialam rozmawiac z pewna starsza pania, odwrocila sie do mnie plecami i zaczela rozmawiac z moim mezem, ktory nie jest imigrantem. "Pan lepiej mnie zrozumie" - powiedziala. Podczas ostatniej kampanii wyborczej pewien mezczyzna zwymyslal mnie
          od "tureckich flejtuchow" i powiedzial, ze nikt i tak na mnie nie zaglosuje. Odpowiedzialam mu, ze urodzilam sie w Niemczech i juz obecnie zasiadam w Bundestagu. Wtedy powiedzial: "Nawet jesli osiol urodzi sie w stajni dla koni, to i tak na zawsze pozostanie oslem."


          Wspolczuje bardzo tej kobiecie i mysle sobie, ze dobrze jest wyemigrowac do USA, Kanady, Australii czy Nowej Zelandii. Czy nawet do Argentyny albo do Szwecji. Po co sie "katowac" jak jakis masochista w Niemczech. OK - 99% tamtejszego spoleczenstwa jest z pewnoscia w porzadku, chociaz nikt tak naprawde nie wie, co naprawde mysli drugi czlowiek. Ale spotkanie kogos takiego jak powyzszy osobnik, ten od "osla", nawet raz na 5 lat, moze kazdemu zepsuc charakter na znacznie dluzej. Kiedy mieszkalem w Europie, poznalem tylko trzy mentalnosci: polska, niemiecka i rosyjska. I wtedy mentalnosc niemiecka rozumialem bardziej niz obecnie - w koncu majac rozne inne "trudne" nacje za sasiadow (Slowian, dawnych imperialnych Francuzow) mozna "dostac" taki charakter a nie inny. Emigrujac do Kanady poznalem jeszcze inna (czwarta) mentalnosc i dlatego europejskie rasizmy i uprzedzenia wydaja mi sie teraz calkowicie niezrozumiale. Bo czym innym jest dyskryminowac kogos za to, jaki jest (np. podopity mlodzieniec wchodzi z otwarta butelka piwa o 6-tej rano do warszawskiego tramwaju, albo ktos sie nie myje od tygodnia i wchodzi do autobusu pomiedzy czystych ludzi), a czym innym jest dyskryminowac kogos za to, kim jest. Dyskryminowac kota za to, ze Pan Bog stworzyl go kotem, to jest barbarzynstwo wobec ktorego wszystkie przymiotniki
          wydaja sie nieadekwatne.

          P.S.
          Opowiadal mi bardzo, bardzo dawno moj s.p. nauczyciel od biologii, ze w czasie okupacji dostal bykowcem od Niemca po plecach i ze z wscieklosci nie poczul w tym momencie bolu. Dopiero potem. Nie powiedzial za co go tamten zdzielil. Opowiadal rowniez, ze chodzil podczas okupacji do szkoly, w ktorej uczyl Niemiec. Raz ktos z klasy zapytal tego nauczyciela "podchwytliwie" czy niemiecki czasownik "schlachten" pochodzi od polskiego slowa "szlachta". Tamten zamyslil sie przez chwile po czym odpowiedzial: "Schlachten" pochodzi od polskiego "szlachta" tak samo jak angielski "baron" od polskiego "barana". Taki sam "wdziek" przy "baranie" jak u tamtego wiele lat pozniej przy "osle".
          • the-great-inuk Re: "Der Spiegel" z Özilem na okladce 19.08.18, 12:05
            de_oakville napisał:

            > Po co sie "katowac" jak jakis masochista w Niemczech.
            ===================================================

            Masochistów nie sieją, sami się rodzą.

            Z roku na rok coraz więcej!
          • zeitgeist2010 Re: "Der Spiegel" z Özilem na okladce 19.08.18, 13:06
            Afera Özila byla niezwykle symptomatyczna dla dyktatury politycznej poprawnosci w Niemczech (w Szwecji jest dwa razy gorzej). Gdy Özil i Gundoyan zrobili sobie fotke z Erdoganem byly jakies pomruki ale nikt nie odwazyl sie podjac decyzji o natychmiastowym wykluczeniu obydwu czlonkow NIEMIECKIej druzyny narodowej za takie polityczne wystepy z prezydentem obcego panstwa.

            JOgi Löw schowal gleboko glowe w piasek i jeszcze do dzisiaj sie nie wygrzebal.

            Po fiasku w Mundialu tchorze zaczeli pokrzykiwac na Özila - ktory akurat nie gral gorzej niz zazwyczaj. Özil dalej milczal mimo, ze nie mial glowy w piachu jak Löw.
            Jego milczenie jeszcze bardziej sprowokowalo tchorzy i patriotow az Özil (a raczej jego doradcy) w koncu doszedl do wniosku czego on sam chce.
            W jezyku angielskim sic! Sformulowal zalosny elaborat o ”rasizmie” Niemcow, dla ktorych on jest Niemcem w zwyciestwie a Turczynem w porazce.
            Niemcy lykali przez kilka tygodni te goszka pigulke, no poza Löwem , on ma dalej glowe w piachu.

            Moim zdaniem najlepiej podsumowal ta afere Heiko Maas: er glaube nicht, "dass der Fall eines in England lebenden und arbeitenden Multimillionärs Auskunft gibt über Integrationsfähigkeit in Deutschland".
            • de_oakville Re: "Der Spiegel" z Özilem na okladce 20.08.18, 12:36
              Z pewnoscia w kazdym kraju, takim jak Polska, Niemcy, Kanada czy Anglia trafiaja sie rasisci. Podobnie jak wszedzie sa kryminalisci, osoby uposledzone psychicznie czy chore na taka lub inna chorobe. Jednak ktos urodzony w Polsce Ludowej, taki jak ja, jest nadwrazliwy czy wrecz przewrazliwiony wlasnie na punkcie Niemiec i Niemcow. Pamietamy czego uczono nas w PRL-u na lekcjach historii. Pamietamy filmy z okresu okupacji, pamietamy okreslienie "ty polska swinio" (choc chodzilo raczej o tlumaczenie w znaczeniu "ty lajdaku" niz "ty swinio", "lajdak", ktory zabral Niemcom ich ziemie - wtedy tylko czesc Slaska, Pomorza, Gdansk, wlaczony w polski obszar celny). I pamietamy po wojnie nasza wiare w to, ze po
              klesce Niemcy staly sie krajem o 180 stopni roznym od tego z czasow Adolfa, Wilhelma czy Bismarcka. Chcielismy widziec ich jako "prymusa" w wielu dziedzinach, na ktorych mozna sie oprzec w Europie czy nawet na swiecie. Tymczasem ludzie bywaja zmienni i ci, ktorzy moga obrocic sie latwo o 180 stopni na skutek jednych okolicznosci, moga obrocic sie ponownie o 180 stopni na skutek innych okolicznosci (nie w tej samej formie oczywiscie, bo nikt
              po oparzeniu nie igra z ogniem w ten sam sposob co kiedys). Czy Niemcy sa bardziej wdzieczni Anglo-Sasom, ze uwolnili ich od Hitlera i pomogli im stanac na nogi, kiedy lezeli na lopatkach (dla wlasnej korzysci oczywiscie rowniez), czy pamietaja raczej ze przez nich sami wtedy nie odniesli upragnionego zwyciestwa, a otrzymali w zamian ruiny i zgliszcza? Mysle, ze oficjalnie to pierwsze, a w glebi ducha, u wielu, to drugie. Jak mysli najmlodsze pokolenie i nastepne? Prawdopodobnie w ogole o tym dzis nie mysli. Ale w jakim kierunku ma sentymenty i antypatie? Czy sentymenty w kierunku Rosji, ktora podobnie jak Niemcy zostala kiedys przez "Jankesow" "pognebiona"? (ZSRR sie rozpadl)
              • zeitgeist2010 Odnosze wrazenie 20.08.18, 14:02
                de_oakville napisał:

                Pamietamy czego uczono nas w PRL-u na lekcjach historii. Pamietamy filmy z okresu okupacji, pamietamy okreslienie "ty polska swinio" (choc chodzilo raczej o tlumaczenie w znaczeniu "ty lajdaku" niz "ty swinio", "lajdak", ktory zabral Niemcom ich ziemie - wtedy tylko czesc Slaska, Pomorza, Gdansk, wlaczony w polski obszar celny). I pamietamy po wojnie nasza wiare w to, ze poklesce Niemcy staly sie krajem o 180 stopni roznym od tego z czasow Adolfa, Wilhelma czy Bismarcka. Chcielismy widziec ich jako "prymusa" w wielu dziedzinach,na ktorych mozna sie oprzec w Europie czy nawet na swiecie. Tymczasem ludzie bwaja zmienni i ci, ktorzy moga obrocic sie latwo o 180 stopni na skutek jednych okolicznosci, moga obrocic sie ponownie o 180 stopni na skutek innych okolicz

                ze gdybys spedzil w Niemczech, roznych jego regionach, 7 - 10 lat swojego zycia, poznal blizej wielu Niemcow, kompletnie bys zapomnial prl-owskie zaciemnienie i frazy: “polnische Schweine, raus, raus , los, los!!!”
                Niemcy sie bardzo zmienili po wojnie. Oczyscili swoje sumienie stwarzajac niezwykle atrakcyjne panstwo oparte na tolerancji i multi-kulti. Wystarczy powiedziec, ze zyja tam jakies 10 milionow obcokrajowcow, od wysiedlencow, gastarbeiterow z pld. Europy, Turkow, politycznych azylantow z calego swiata, po ostatnich Syryjczykow i wschodnich gastarbeiterow. Nie wspomne juz mlodych Izraelitow, dla ktorych Berlin jest Mekka.

                Wszyscy oni zyja w tym kraju i maja sie dobrze, bo inaczej przeniesli by sie gdzies indziej.
                Ja osobiscie nigdy nie doswiadczylem dyskryminacji mojej czy innych. Uwazam, ze Niemcy sa wzorem otwarcia i integracji dla obcokrajowcow.

                Oczywiscie wymaga to od tych przybyszow pewnych staran. Nauczyc sie jezyka i respektowac lokalne prawo i system wartosci. Jezeli ktos tego nie potrafi, to juz jest jego problem. Przykladami takiej nieudanej adaptacji jest czesc ludzi wyznajacych Islam albo Cyganie. Wiadomo tez, ze najlatwiej maja ludzie wyksztalceni i obyci. Najtrudniej prosci i zasciankowi.

                Jest taki polityk pochodzenia tureckiego. Cem Özdemir. Jest on swiadomy swojego pochodzenia ze strony rodzicow ale respektuje prawo i styl zycia Niemcow. Zrobil wyjatkowa kariere. Mowi nawet dialektem szwabskim, bo tam sie urodzil. Podobnie jest z Mezutem Özilem. Ale Özil chyba lepiej sie czuje w Anglii i czuje sympatie do Erdogana, ktory raczej nie jest przykladem ”eines lupenreinen Demokraten”.

                Pamietamy Podolskiego i Klose. Swietnie mowiacy po polsku i zonaci z Polkami. Ale oni sie raczej z bracmi Kaczynskimi ostentacyjnie nie spotykali.

                Imigranci o krotszym stazu w NIemczech, ciemnoskorzy i slabo mowiacy po nimiecku na pewno odczywaja swoja innosc. Ale jestem przekonany, ze jezeli maja prace i aktywne zycie towarzyskie, to nie maja najmniejszego problemu ze znalezieniem niemieckich znajomych i przyjaciol.
                W Niemczech i Skandynawii nie istnieje dyskryminacja strukturalna. Ale jeszcze raz, jezeli kaleczysz jezyk i nazywasz sie Mustafa albo Gürgel, to trudniej ci bedzie znalezc mieszkanie i prace.
                Chyba ze masz krewniaka, ktory ma wlasna firme i ciebie w niej zatrudni, a bardziej kompetentnych Niemcow zostawi na lodzie. Mozesz ten fenomen zobaczyc w chinskiej restauracji. Europejczycy u nich nie podaja, tylko sami swoi :)


                • zeitgeist2010 Jeszcze jedna refleksja 20.08.18, 16:40
                  W czerwcu 2016 odbylo sie referendum o Brexit. Sily polityczne, ktore nawolywaly do Brexitu operowaly dosyc otwarcie niechecia do milionowej rzeszy nowych gastarbeiterow z nowych czlonkow UE, glownie z POlski. Skadinąd jest mi wiadomo, ze ci najnowsi polscy uchodczy to tzw. Polska powiatowa, prosci ludzie z prowincji i bezrobotni chlopi. Ich jedyna motywacja jest ten troche bardziej wartosciowy pieniadz ale nie za bardzo sa oni sklonni i zdolni do nauki angielskiego i asymilacji w lokalnej spolecznosci.

                  Ci polscu deplorables kluja w oczy ich brytyjskich odpowiednikow, czesto leni i narkomanow, ktorzy nie pracuja bo sie do zadnej pracy nie nadaja. I to wlasni ci brytysjcy deplorables glosowali za brexitem, bo nie chcieli, zeby the bloody Poles zabierali im miejsca pracy.

                  To taka bylaby ta anglo-saska mentalnosc. Dorzucic mozna jeszcze wizerunek Polakow w USA. Polish jokes, antysemici, dosyc anonimowa i niewazna grupa etniczna.

                  Jak wiesz od kilku lat rosnie w sile w Niemczech antyimigracyjna partia AfD. Ciekawe ze partia ta nie kieruje sie przeciwko Polakom. Przeciwnie, ich zwolennicy wyrazaja sympatie dla niezaleznej, patriotycznej polityki PiS-u. Mozna to latwo sprawdzic w komentarzach odpowiednich artykulow w prasie niemieckiej.


                • de_oakville Re: Odnosze wrazenie 21.08.18, 03:45
                  zeitgeist2010 napisał:

                  > Ja osobiscie nigdy nie doswiadczylem dyskryminacji mojej czy innych. Uwazam, ze
                  > Niemcy sa wzorem otwarcia i integracji dla obcokrajowcow.

                  Zapewne w tym obrazie wspolczesnych Niemiec, ktory tu przedstawiasz jest sporo prawdy. Jednakze z wypowiedzi kilku Turczynek i Turkow, ktore zamieszczono we wspomnianym numerze "Spiegla" wynika, ze nie dla wszystkich imigrantow zycie jest tam takie "slodkie". Jezeli czarne dziecko przychodzi do domu i mowi, ze chce byc biale, po czym zaczyna plakac
                  to znaczy, ze nie wszyscy maja rowny udzial w szczesliwosci, ktora tam stworzono.
                  Wiadomo, ze jesli ktos jest przystojny jak Belmondo albo piekny jak Marylin Monroe to nie zazna dyskryminacji w zadnym kraju na ziemi. Co innego jesli ktos wyglada na przecietnego (na "cztery z minusem"), a takich jest przeciez wiecej.

                  Ponadto kazdy z nas patrzy na kraje takie jak Anglia czy Niemcy przez swoj wlasny niepowtarzalny "pryzmat", albo jak kto woli przez swoja unikalna "lornetke". Byc moze moja "angielska lornetka" jest powiekszajaca, bo widze przez nia na pierwszym planie ludzi uprzejmych i dowcipnych, absolwentow jakiegos Oxfordu czy Cambridge, gentlemenow mowiacych swoim jezykiem ojczystym najbogatszym w slownictwo ze wszystkich
                  i z mistrzostwem tego slownictwa uzywajacych. Ludzi z marginesu spolecznego, czyli jakichs "yobs" (albo "yoboes" - "odwrocony" "boy") tez gdzies tam widze
                  ale nie stanowia oni dla mnie glownego trzonu spoleczenstwa angielskiego, najbardziej rzucajacego sie w oczy.

                  I byc moze - dla "rownowagi", moja "niemiecka lornetka" pomniejsza. Ale nie, smiem twierdzic ze nie, i ze w najgorszym wypadku pokazuje wszystko w skali 1:1.
                  A ostatnio widze przez nia Schrödera bratajacego sie z Putinem i nie lubiacego "jankesow". Byc moze jestem przewrazliwiony na tym punkcie (pewnie jestem) bo kiedys w historii podobne przyjaznie zle sie konczyly dla mojego "kraju na kolkach".
                  Potem przesunieto to panstwo z jednych "ziem nieswoich" na inne "ziemie nieswoje". Przynajmniej te ziemie, na ktorych teraz mieszkam sa moje, bo sam sobie je wybieralem i mnie przyjely. A ani Schröder ani Putin nie zycza im zbyt dobrze. Dlaczego wiec ja mialbym tym panom jak najlepiej zyczyc?
                • de_oakville Liczy sie komfort psychiczny 23.08.18, 11:54
                  Zawsze lubilem zwiedzac Niemcy jako turysta. Kraj mi sie bardzo podoba i czuje sie tam psychicznie znakomicie i komfortowo. Wyjatkowy jeden przypadek, w Monachium, ktory opisalem powyzej, napsul mi troche krwi juz poza Niemcami, bo bedac tam nie bylem swiadomy, ze jakis urzednik-bigot, sprawdzajacy mnie przy wjezdzie, umiesci mnie na swojej "czarnej liscie", ktora przekaze potem do mojego kraju zamieszkania.

                  A propos doznanej "dyskryminacji". Kiedy mieszkalem w RFN-ie przez 17 miesiecy, zaznalem tam w przewazajacej wiekszosci bardzo milych chwil i wrazen. Poznalem przyjaciol Niemcow, z ktorymi utrzymuje kontakt po dzis dzien, chociaz od tamtego czasu minelo juz ponad 20 lat.
                  Kiedys pozyczyli mi rower, zebym nie musial sie fatygowac pieszo po miescie. Jednak ktos "nadgorliwy" w kamienicy, w ktorej mieszkalem musial zauwazyc, ze przybyl mi rower, wiec przyjechala policja, zeby upewnic sie, czy nie jest kradziony. Znajoma Niemka uspokajala mnie, ze takie rzeczy zdarzaja sie wszystkim - rowniez i Niemcom (nie dziwilo mnie wiec, ze ci moi znajomi Niemcy rozwazali kiedys emigracje do Australii. Chcieli moc byc bardziej "spontaniczni" a nie tylko zawsze "ulozeni".). W ogole, w RFN-ie mialem wiecej problemow z Polakami niz z Niemcami. Nie utozsamialem sie z halasliwymi grupami rodakow, chodzacymi po ulicach w podchmielonym stanie, uzywajacymi wulgarnych slow. Dla nich bylem "folksdojczem", bo rozmawialem po niemiecku. Tymczasem dla nieznajomych i przypadkowo spotkanych Niemcow bylem Polakiem, o podobnej mentalnosci jak ci "podchmieleni". Bylem wiec tam czesto "pomiedzy mlotem a kowadlem" i nie czulem sie przez to w pelni komfortowo. Mieszkalem na poczatku w przejsciowym "heimie" z przypadkowymi Polakami w jednym pokoju. Pili i zachowywali sie wobec siebie agresywnie - pewnej nocy grozili nawet nozem, jeden drugiemu. Po jednej takiej nocy, kiedy lezalem na swoim lozku odwrocony do sciany i udawalem, ze spie, postanowilem nastepna noc spedzic w poczekalni na dworcu. Byla to bowiem ostatnia noc z tymi ludzmi w pokoju - nad ranem wysylali ich dalej. Przesiedzialem na dworcu do wczesnych godzin porannych i wrocilem do "heimu" z nadzieja, ze oni juz spia. Po drodze zatrzymala mnie policja i sprawdzila czy nie wracam ze "zlodziejskiego rajdu". Przeszukali mi torbe i upewniwszy sie, ze nie mam ze soba "zlodziejskich trofeow" puscili wolno. Zatrzymanie na ulicy przypominalo to z filmow z innego okresu historii, z ta "drobna" roznica, ze nikt nie trzymal mnie na muszce. Na dobra sprawe - wcale im sie nie dziwie. Byc moze gdybym byl Niemcem na ich miejscu, postepowalbym podobnie, a moze nawet gorzej. Przyznaje to. Ale szukanie komfortu psychicznego w mojej sytuacji bylo takie a nie inne. Polacy poznani w Kanadzie byli na ogol wspaniali - kraj ten przyjmowal tylko takich imigrantow, ktorzy mieli czysty rekord kryminalny, a wiec ludzi "wybranych", a nie kazdego z ulicy. W Kanadzie wracalem nieraz myslami do Niemiec i wydawalo mi sie, ze po ponownym zjednoczeniu kraju, gdybym tam pozoslal, moglyby powstac duze "tarcia" miedzy takimi "przybledami" jak ja, a obywatelami bylej NRD, dla ktorych otworzyl sie wtedy rowniez zachodni "raj" i ktorzy mieli do niego wieksze prawa niz ja, bo byli Niemcami. Zdaje sobie jednak sprawe z tego, ze obecny stan rzeczy
                  jest zupelnie inny niz 20-30 lat temu, oraz ze nie wszyscy ludzie (Polacy) maja jednakowa wrazliwosc na podobne sprawy, zblizona do mojej. W "akwenie", w ktorym spotykaja sie ze soba "wody" polskie i niemieckie "zeglowanie" jest dla mnie trudne i nie zawsze przyjemne.


                  • amunicyjny1 Re: Liczy sie komfort psychiczny 23.08.18, 12:10
                    takie rzeczy zdarzaja sie wszystkim - rowniez i Niemcom

                    Kiedyś będąc u znajomego Niemca w garażu,zobaczyłem kupę zapisanych numerów rejestracyjnych na ścianie.Na moje pytanie po co? Odpowiedział ze na wszelki wypadek,jakiś nieznajomy samochód obiedzie dwa razy wioskę,zapisuje numer,coś zginie w okolicy,podaje te numery na policje
                  • polski_francuz Re: Liczy sie komfort psychiczny 24.08.18, 09:35
                    "W "akwenie", w ktorym spotykaja sie ze soba "wody" polskie i niemieckie "zeglowanie" jest dla mnie trudne i nie zawsze przyjemne."

                    Byles w sytuacji slabosci finansowej i mentalnej w Niemczech i dobrze rozumumien Twoje odczucia. Ja do Niemiec pojechalem na zaproszenie i mialem komfort psychiczny posiadania dobrze platnej pracy i bycia pozadanym pracownikiem.

                    W Berlinie, gdzie pracowalem, bylo kilkadziesiat tysiecy polskich emigrantow w niepewnej sytuacji prawnej i to wlasnie oni nadawali ton w postrzeganiu Polakow.

                    Kilka scen dobrze mi utkwilo w pamieci. Polski pracownik stolowki przyznawal sie do kradzenia ale mowi, ze okrada "tylko" Niemcow. Tak jakby takie kradzenie bylo usprawiedliwione. Jak odnawialem podlogi w mieszkaniu to niemiecki przedsiebiorca mial polskiego robotnika i kiedys uslyszalem jak go "uswiadamial" jak dennym panstwem jest Polska i jak obrzydliwa jest Jej historia. W koncu, kiedys kupilem uzywana kanape i jak ja zabieralem od wlasciciela to zaprosil mnie do stolu, chcial bym sie napil wodki i chcial mi dac swoj uzywany garnitur. Ja bylem szefem projektu a on robotnikiem, ale dobrze wiadomo, ze jak Polak to pijak i w potrzebie.

                    To m.in. z takiego zeglowania w "metnych wodach" ludzie, slabszego charakteru, jak Jorl czy Eva sie wyrzekali, w latach 80-tych, polskosci i sie "nagle" czuli Rosjanami.

                    PF
                    • de_oakville Re: Liczy sie komfort psychiczny 24.08.18, 11:36
                      Mozna byc Amerykaninem polskiego pochodzenia, Kanadyjczykiem polskiego pochodzenia.
                      Ale czy mozna byc Niemcem polskiego pochodzenia? Moze teraz i mozna, nie wiem, ale jakies 20-30 lat temu bylo to bardzo trudne, wrecz niemozliwe dla kogos bez pochodzenia. Mozna byc albo Polakiem, albo Niemcem - trzeciej mozliwosci nie ma. Jesli jednak mieszkasz w Niemczech na stale i chcesz stac sie pelnowartosciowym obywatelem tego kraju to musisz czuc
                      sie Niemcem. Tak uwazam, trzeba byc konsekwentnym. Ja nie mialbym ewentualnie nic przeciwko temu, z tym ze asymilacja musi nastepowac w sposob naturalny, wymaga swojego czasu I nie moze byc sztucznie narzucana ani przyspieszana. Po 20 latach mieszkania w danym kraju masz jego mentalnosc, nawet samemu nie zdajac sobie z tego sprawy. Sztuczne przyspieszanie integracji tylko jej przeszkadza i ja spowalnia. W Kanadzie nikt nie wymaga od ciebie, zebys przestal byc Polakiem a stal sie Kanadyjczykiem. Ale wlasnie dlatego, po latach stajesz sie nim, z wlasnej woli, zupelnie bez przymusu.

                      Jezeli chcesz stac sie pelnowartosciowym obywatelem Niemiec, to musisz przyjac mentalnosc tego kraju, jego zalety, ale rowniez wlozyc sobie caly "garb" jego historii. Jak to zrobic bedac Polakiem? To prawie niemozliwe. Wyrzec sie polskosci? Przeciez urodzilem sie w Polsce i ta
                      polskosc we mnie tkwi, czy tego chce czy nie chce. Gdybym probowal sie jej wyrzec czulbym pogarde do samego siebie, a i Niemcy, z ktorych niektorzy darza Polske I Polakow niewielkim szacunkiem, czuliby wtedy do mnie szacunek jeszcze mniejszy. Kot, ktoremu na Wielkanoc zalozono uszy zajaca kotem byc nie przestaje a staje sie tylko smieszny. Polak, ktory stal sie Niemcem, i broni w dyskusjach z innymi Polakami np. niemieckosci Slaska czy Pomorza, nawet jesli ma swoje historyczne racje, zostanie uznany za zdrajce, "folksdojcza" i Bog wie kogo tam jeszcze. Dlatego uwazam, ze najbardziej komfortowe psychicznie jest trzymanie sie
                      od tych "wod" jak najdalej i podziwianie tych krajow z pozycji turysty. Nie myslenie o historycznych "garbach", bo od nich tylko glowa boli. Niemcy przed zjednoczeniem mieli kompleks w stosunku do Francji lub Wielkiej Brytanii, ze tamte kraje sa cale, a ich kraj jest podzielony i ma o wiele mniejsze znaczenie na swiatowej arenie politycznej. Dowartosciowywali sie za to na arenie gospodarczej, bo do tego maja wyjatkowe zdolnosci,
                      wykonujac czesto swoja prace w 150%, chociazby przez zapisywanie numerow rejestracyjnych samochodow w okolicy, ktore mozna po jakiejs kradziezy podac na policje. Najbardziej lubie ostatnio Austrie bo bedac w niej nigdy nie spotkala mnie zadna przykrosc a tylko same przyjemne rzeczy. Moze dlatego, ze poznalem ten kraj bardzo pozno - juz po otwarciu granic w Europie. Ale od tamtego czasu bylem w Wiedniu juz tyle razy ile przez wczesniejsze dziesiatki lat w Berlinie.
                      • polski_francuz Polski_Niemiec 24.08.18, 19:37
                        Ale czy mozna byc Niemcem polskiego pochodzenia? Moze teraz i mozna, nie wiem, ale jakies 20-30 lat temu bylo to bardzo trudne, wrecz niemozliwe dla kogos bez pochodzenia.

                        Interesujace spostrzezenia. Warunki brzegowe sa takie, ze Polak chcacy sie poczuc Niemcem musi zaakceptowac wiare wielu z nich, ze Polacy to podrzedny narod, narod niewolnikow, ktorych wyksztalcenie powinno sie zatrzymywac w szkole podstawowej. Niemiec, chcacy zostac Polakiem musi uznac, ze Niemcy to narod mordercow i oprawcow, sluchajacych jak glupcy swojego führera.

                        Nielatwa sprawa i dla jednych i dla drugich. Sa zatem drogi posrednie. Np. droga slaska, ktora poszlo wielu, polega na tym, ze sie jest ze zwyciezca czy z bogatszym. I tak obecnie to lepiej byc Niemcem bo bogatsi i bardziej lubiani. A pod 1 ws. lepiej bylo byc Polakiem. I tacy jak caesar jest przykladem takiego Niemca koniunkturalnego. Inna droga, to znalezc w sobie korzenie jakies mniej kontrastowe. Np. rosyjskie bo Rosjanie wygrali z Niemcami i sa mocarstwem. Taka droga poszedl jorl czy eva.

                        Ale przeciez mozna jakos zaczac lubic Niemcow? Jak? Ano moim zdaniem, poprzez Europe. Stany Zjednoczone Europy staja sie z narodow i panstw, ktore kiedys w historii ze soba walczyly. Jak, kiedys, jankesi z redneckami. Te droga ide ja i m.in. cizus. Pomaga to mi w traktowaniu Niemcow jako "normalnych" ludzi, takich jak Ty czy ja. I na rasistowskie i nienawistne ataki jakis Niemcow odpowiada sie pieknym za nadobne i pozostaje sie przy swojej sympatii.

                        Niechec i ataki sa czynione na ogol przez Niemcow starszych. Powiedzmy 60+. Mlodsze pokolenie jest normalniejsze i widzi Polakow jak i innych Europejczykow. Z ich zaletami i wadami.

                        PF
                        • lont12 Re: Polski_Niemiec 25.08.18, 00:18
                          Niemcy to kraj landów. Polska miała szansę stać się kolejnym niemieckim landem, ale się postawiła.

                          > Ale przeciez mozna jakos zaczac lubic Niemcow? Jak? Ano moim zdaniem, poprzez Europe. Stany Zjednoczone Europy staja sie z narodow i panstw, ktore kiedys w historii ze soba walczyly.

                          W history może tak, ale nie w historii najnowszej. Po drugiej WŚ już ze sobą nie walczyły, zjednoczone w amerykańskim NATO, więc z tego punktu widzenia UE niczego nie wniosła, rozszerzyła tylko ekonomiczną dominację Niemiec w Europie, zlikwidowała polski przemysł i zniewoliła kraje południa przy pomocy euro.
                          • de_oakville Polska to nie mocarstwo, Niemcy tak 25.08.18, 12:29
                            lont12 napisał:

                            > Niemcy to kraj landów. Polska miała szansę stać się kolejnym niemieckim landem,
                            > ale się postawiła.
                            >
                            > > Ale przeciez mozna jakos zaczac lubic Niemcow? Jak? Ano moim zdaniem,
                            > poprzez Europe. Stany Zjednoczone Europy staja sie z narodow i panstw, ktore ki
                            > edys w historii ze soba walczyly.

                            >
                            > W history może tak, ale nie w historii najnowszej. Po drugiej WŚ już ze sobą ni
                            > e walczyły, zjednoczone w amerykańskim NATO, więc z tego punktu widzenia UE nic
                            > zego nie wniosła, rozszerzyła tylko ekonomiczną dominację Niemiec w Europie, zl
                            > ikwidowała polski przemysł i zniewoliła kraje południa przy pomocy euro.
                            >
                            Czy to nam sie to podoba czy nie Niemcy sa mocarstwem. Mocarstwem gospodarczym i kulturalnym, a kiedys, przed I-sza Wojna Swiatowa byly rowniez mocarstwem militarnym i politycznym na skale swiatowa. Polska mocarstwem od bardzo dlugiego czasu nie jest. Czasy
                            Sobieskiego i husarii dawno przeminely, przeminely nawet czasy wielkomocarstwowej i kolonialnej Francji z chwila kiedy Prusacy wkroczyli do Paryza w roku 1871 i oglosili w Wersalu zjednoczenie Niemiec pod swoim przewodnictwem. Byl to "policzek" dla Austrii uwazanej dotad od wiekow za najpotezniejsze z panstw niemieckich i konkurentke Francji (palac Schönbrunn pod Wiedniem jest rownie wielki jak Wersal, palac w Poczdamie pod Berlinem "malenki", to samo mozna bylo powiedziec porownujac palac Habsburgow w Wiedniu (Hofburg) z odbudowywanym obecnie palacem Hohenzollernow w Berlinie). Ale mniejsza o to. Niemcy staly sie mocarstwem w epoce przemyslowej, w ktorej o zwyciestwie decydowaly szybkie ruchy wojsk, gesta siec kolejowa, potezne armaty Kruppa, Zeppeliny, swietna organizacja, potezna kajzerowska flota, ktorej obawiali sie nawet Anglicy, a nie szwolezerzy napoleonscy (chociaz Cesarz Francuzow posiadal takze swietne armaty na swoje czasy) czy "ulanki nadwislanskie", ze zacytuje ulubione powiedzenie jednego z kolegow na forum. Aby pokonac i rzucic Niemcy na kolana potrzebny byl wysilek calego cywilizowanego swiata. Wspolczesna Polska powstala jako "zlepek" peryferyjnych ziem bylych panst zaborczych, na ktorych stolica nie byla Warszawa tylko Sankt Petersburg, nie byl Poznan tylko Berlin i nie byl Krakow tylko Wieden. Glicja lezala na obrzezach Austro-Wegier i ani Krakow ani Lwow nie umywal sie nie tylko do Wiednia, ale rowniez do Budapesztu czy Pragi.

                            Dlatego tez Polska powinna byc wdzieczna, ze nalezy do Unii Europejskiej i ma w niej takie "wytworne" towarzystwo, a nie "pokazywac rogi" i kreowac sie na wielkie mocarstwo. Kiedy kraj wygladal biedniutko (w pierwszych latach po PRL-u) i powstawaly supermarkety to ludzie byli wdzieczni, ze kraj sie europeizuje i bogaci. Kiedy sie juz nasycili i supermarkety uwazaja za normalne, nie podoba im sie teraz, ze to "obcy kapital", a nie polski. A jaki ma byc jesli polskiego nie bylo? Zamienilismy lachmany na piekne ubranie, a teraz mowimy temu dzieki komu je mamy "pocalujcie nas w d...". "Wybudowaliscie nam fabryke ubran, to mamy was gdzies". Jezeli sie odlaczymy od Unii to "nasza Bialorus" za nastepne 30 lat stanie sie ponownie "Bialorusia" w stosunku do reszty Europy. Odpadniemy i bedziemy zmierzac w kierunku jakiegos PRL bis.
                            Wiadomo, ze w Niemczech istnieje mnostwo "niesprawiedliwych przesadow" na temat Polakow. Uprzedzen do nas. Jednak w Polsce rowniez na temat Niemcow. Niektorzy Polacy uwazaja, ze Polak jest "zaradny i sprytny", a Niemiec "ociezaly". I od razu wnioskuje sie na tej podstawie, ze owa "zaradnosc" i "spryt" sa wynikiem "slynnej polskiej inteligencji". Jest to nieporozumienie. Niemiec nigdy takiego "sprytu" i "zaradnosci" Polaka nie potrzebowal. Jego sila tkwi w doskonale zorganizowanej pracy, nowatorstwie, przestrzeganiu przepisow, wytwarzaniu znakomitych dobr. Polak, bedac przez wieki w niewoli musial "kombinowac",
                            szczegolnie pod zaborem rosyjskim, musial byc cwany (nie masz cwaniaka nad Warszawiaka) i zaradny. Przez to niejeden zaradny "cwaniak" nagromadzil dla siebie towarow kosztem innych obywateli. Okradal kraj zaborcow, czesto innych wspolobywateli i byl z tego dumny. Dla Niemca taka "zaradnosc" to po prostu "pasozytnictwo". O inteligencji swiadczy dobrze zorganizowane i sprawne panstwo, a nie lupienie dla siebie kosztem innych takich samych jak ja (przeciez nie Indian w koloniach tylko wspolobywateli).

                            • lont12 Re: Polska to nie mocarstwo, Niemcy tak 25.08.18, 18:48
                              Niemcy sa mocarstwem. Mocarstwem gospodarczym i kulturalnym

                              Mógłbyś wyjaśnić na czym polega mocarstwowość kulturalna Niemiec, dziś a nie historycznie.
                              • de_oakville Re: Polska to nie mocarstwo, Niemcy tak 27.08.18, 04:01
                                lont12 napisał:

                                > Niemcy sa mocarstwem. Mocarstwem gospodarczym i kulturalnym
                                >
                                > Mógłbyś wyjaśnić na czym polega mocarstwowość kulturalna Niemiec, dziś a nie hi
                                > storycznie.
                                >

                                Niemiecka kultura promieniuje na caly swiat i widac ja wszedzie i na kazdym kroku.
                                Czyzby w Australii nie? Czy nie ma tam roznych australijskich bogaczy, ktorzy "rozbijaja sie" po drogach cabrioletami-mercedesami? Albo BMW? W Kanadzie sa. To jest niemiecka kultura bardziej namacalna niz obrazy w muzeum namalowane przez niemieckich malarzy. Bo nie trzeba isc do muzeum zeby ja zobaczyc. Kiedy przylecialem sluzbowo do Mexico City po raz pierwszy (w roku 1995) bylem zaszokowany ogromna iloscia samochodow w tym wielkim
                                miescie, najludniejszym w Ameryce Polnocnej (ponad 20 mln mieszkancow). Wiekszosc samochodow tam, rowniez taksowek to byly volkswageny-garbusy. Niemiecka kultura materialna jest wszedzie - wystarczy sie dobrze rozejrzec. Schody ruchome Thyssena-Kruppa, wagony metra i tramwaje Siemensa, nawet najszybsze pociagi swiata w Chinach
                                oparte sa na niemieckiej technologii. A czy ta "dawna" niemiecka kultura dzis umarla? Turysci z calego swiata przyjezdzaja podziwiac stare zamki Bawerii, Nadrenii (w dolinie Renu), urocze miasteczka w calych Niemczech. Kultura przodujacych krajow swiata zawsze promieniowala na inne obszary swiata w okresie apogeum ich rozwoju gospodarczego i kulturalnego. Niderlandy mialy swoj "zloty wiek" w wieku 17-tym. W tym czasie ich kultura dotarla do Azji, Afryki Poludniowej, Ameryki Polnocnej (Nowy Jork) i Poludniowej (Recife), nad Baltyk (Gdansk). W roznych krajach niemieckich okresy wojen i zniszczenia przeplataly sie zawsze ze "zlotymi wiekami", ktorych spuscizna przetrwala do dnia dzisiejszego lub zostala odbudowana. Rowniez druga polowa XX-go wieku to byl dla Niemiec "zloty wiek", ktory trwa
                                do dzis i dzieki temu cala Europa nie zasluguje na miano "starej Europy" tylko nowoczesnej Europy. Jej "macki" oplataja caly swiat reprezentowane miedzy innymi przez wielkie "airbusy" jak np. A-380 latajace w Chinach i kupowane w Dubaju. Na ich jakosc i renome wplyw
                                ma wiele krajow europejskich, z Niemcami na czele. A Polska, dzieki sasiectwu Niemiec ma swoje najciekawsze i najbardziej znaczace zabytki historyczne rowniez bedace "niemiecka spuscizna" - Gdansk, Torun, Wroclaw, zamki krzyzackie Mazur, dolnego Slaska itd.
                                Nasz Wawel w starym Krakowie, miescie, w ktorym rowniez sa zywe wplywy niemieckie i austriackie (Witt Stwosz, planty itd.) prezentuje sie dosyc skromnie nawet w stosunku do takiego zamku w Ksiazu na Dolnym Slasku o Malborku nie wspominajac. Dzieki sasiedztwu z tak nowoczesnym krajem, o takiej bogatej kulturze, Polska sie unowoczesnila po przystapieniu do UE i dzieki temu wyglada tak jak dzis wyglada. Gdzie jest kultura niemiecka? Ci w Polsce, ktorzy nie chca jej widziec potwierdzaja powiedzenie, ze "najciemniej jest pod latarnia."

                                "Wala miastem wiesniaki kochane,
                                maja zloscia skrzywione oblicza,
                                hasla maja starannie rozdane.
                                wioda koze dla Balcerowicza.

                                Dwaj farmerzy spasieni nad miare,
                                kartoflana blyszczacy uroda
                                nad glowami unosza transparent:
                                "Z unia precz! Polska wies skona z glodu!"

                                Zasie jeden z warszawskich rodakow
                                rzekl, na auta wspinajac sie maske:
                                "Wzieliby jakichs dwoch chuderlakow,
                                bo sie haslo nie zgadza z obrazkiem."

                                (Wojciech Mlynarski, "Obserwacja z demonstracji")


                                • lont12 Re: Polska to nie mocarstwo, Niemcy tak 27.08.18, 10:33
                                  Czy nie ma tam roznych australijskich bogaczy, ktorzy rozbijaja sie" po drogach cabrioletami-mercedesami? Albo BMW?

                                  Nie ma, t.zn. zdarzają się, ale są to nowobogaccy Libańczycy, czy coś w tym rodzaju. Bogaty Aussie albo Europejczyk się w ten sposób nie popisuje. Kabrioletów u nas zresztą tyle co kot napłakał, bo ludzie tu są praktyczni i chowają się przed słońcem i spalinami.

                                  Nie taką kulturę miałem na myśli, jak samochody, samoloty, tramwaje, odkurzacze czy pralki. Daj mi przykład choć jednego współczesnego twórcy niemieckiego. Zaznaczam że nie chodzi mi o inżyniera albo piłkarza.
                                  • de_oakville Re: Polska to nie mocarstwo, Niemcy tak 29.08.18, 11:18
                                    lont12 napisał:

                                    > Nie taką kulturę miałem na myśli, jak samochody, samoloty, tramwaje, odkurzacze
                                    > czy pralki. Daj mi przykład choć jednego współczesnego twórcy niemieckiego. Za
                                    > znaczam że nie chodzi mi o inżyniera albo piłkarza.
                                    >

                                    Uscislij co masz na mysli piszac "tworca". I podaj przyklady "tworcow" z innych krajow, ktore tych "tworcow" posiadaja i przez to maja Twoim zdaniem pod tym wzgledem przewage nad Niemcami . Czy chodzi Ci o pisarza? malarza? kompozytora?

                                    Co to znaczy "wspolczesny?" Z roku 2018? Noblista jest rowniez tworca. Niemcy maja najwiecej Noblistow na swiecie po USA i Wielkiej Brytanii (mam w glowie dane sprzed paru ladnych lat). Mieli kiedys kompleks Wielkiej Brytanii w czasach, kiedy Anglicy posiadali najwieksze imperium kolonialne w dziejach ludzkosci. Niemcy takiego wielkiego imperium nie posiadali. Posiadali za to Alpy, wybrzeze Morza Polnocnego, piekne i dlugie wybrzerze Baltyku od Szlezwiku Holsztyna az po Klajpede z tysiacem pieknych piaszczystych plaz, portami handlowymi i rybackimi, sosnowymi lasami i wydmami, ktore przez stulecia zagospodarowywali i obsiewali odpowiednia roslinnoscia, zeby wiatr ich nie przesuwal. Hitler "przehulal" caly ten dorobek i wiekszosc tego wybrzeza nalezy dzis do Polski, duza czesc do Rosji, eksploatujacej najwiesze na swiecie poklady bursztynu, choc ma moim zdaniem rece bardziej stworzone do obslugi czolgu czy rakiet kosmicznych niz do obrobki bursztynu.
                                    • lont12 Re: Polska to nie mocarstwo, Niemcy tak 06.09.18, 21:55
                                      Czy chodzi Ci o pisarza? malarza? kompozytora?

                                      Przede wszystkim, ale chodzi mi o współczesnych, a nie o tych sprzed dominacji pruskiej. Niemiecka muzyka niegdyś kwitła, choćby w słowiańskiej t.zw. Dolnej Saksonii, zanim ją choroba pruska uśmierciła.
                                      • de_oakville "I ty zostaniesz Indianinem" :)) 11.09.18, 11:43
                                        Tacy na przyklad Amerykanie zupelnie nie maja pojecia, ze Dolna Saksonia jest "slowianska".
                                        Gdyby tak bylo to ludnosc Anglii, ktora przybyla kiedys na Wyspy Brytyjskie z Dolnej Saksonii i ze Szlezwiku Holsztyna oraz Danii, musialaby miec slowianskie korzenie. Dla mnie taki na przyklad Szczecin mial zawsze wyglad germanski i byl bardziej podobny chocby do Londynu niz do Warszawy (szeroka rzeka, port morski, masywne i ponure gmaszyska nad nia).
                                        Amerykanie wiedza natomiast, ze Wieden byl kiedys muzyczna stolica swiata oraz, ze Beethoven byl najwiekszym z kompozytorow. Co to znaczy w przeszloci? Wczoraj? Tydzien temu? Ta "przeszlosc" zawsze trwa i ksztaltuje w duzym stopniu dzien dzisiejszy. Wszyscy wyrastamy z przeszlosci i zmierzamy ku przyszlosci.

                                        [i]"A Musical World

                                        Music reached its pinnacle in the nineteenth century. Every leading nation produced its share of great composers. There was a bewildering array of national schools and musical styles as the once obscure musician came into his own. Music became a widespread and democratic art. The ardent music lover turned to Vienna as the music center at the beginning of the nineteenth century.. However Paris was not far behind, especially in the field of operatic music. As the century progressed, the Germans became paramount in orchestral and symphonic music. The growth of German music can be said to have culminated with Ludvig van Beethoven. Beethoven was able to free music from the traditions
                                        that had tended to constrict it."

                                        ("1100 Words You Need to Know", Murray Bromberg and Melvin Gordon)

                                        P.S.
                                        Ogladalem niemiecki film o historii Pomorza (Zachodniego, Gdansk dla nich to nie bylo Pomorze tylko "Pomerellen" lub czesc tzw. "Prus Zachodnich"). Pomorze zostalo w dawnych wiekach skolonizowane przez Niemcow w sposob pokojowy. Film przyznaje, ze mieszkali tam
                                        kiedys Slowianie, o ktorych mowi tez "ci pomorscy Indianie" nawiazujac pewnie do kolonizacji Ameryki przez Anglo-Sasow. No coz, znamy juz chyba dobrze rozne odmiany niemieckiej mentalnosci, zeby sie obrazac. W koncu licza sie fakty i rezultaty.

                                        • lont12 Re: "I ty zostaniesz Indianinem" :)) 27.09.18, 22:39
                                          > Tacy na przyklad Amerykanie zupelnie nie maja pojecia, ze Dolna Saksonia jest "slowianska".

                                          Pełna zgoda. Pamiętam autograf Jimiego Hendrixa dla polskiego dziennikarza miesięcznika "Jazz", w którym Jimi użył nazwy Poleland. Prezydent Trump jest chyba pierwszym amerykańskim prezydentem, który wie gdzie leży Polska.

                                          ludnosc Anglii, ktora przybyla kiedys na Wyspy Brytyjskie z Dolnej Saksonii i ze Szlezwiku Holsztyna oraz Danii, musialaby miec slowianskie korzenie.

                                          Przodkowie Anglików nie przybyli z Dolnej Saksonii tylko z Górnej, czyli tej prawdziwej Saksoni, gdzie niesłowiańskie plemiona Sasów i Anglów graniczyły od wschodu ze słowiańskimi Wędami. Haczyki sąsiadowały z Wędkami, łowiąc ryby w tej samej rzece i zajadając czereśnie :) Cherries to jedno z wielu słów pochodzenia słowiańskiego w języku angielskim.
                      • zeitgeist2010 tozsamosc w nowym kraju 25.08.18, 10:12
                        de_oakville napisał:

                        > Mozna byc Amerykaninem polskiego pochodzenia, Kanadyjczykiem polskiego pochodzenia.
                        > Ale czy mozna byc Niemcem polskiego pochodzenia? Moze teraz i mozna, nie wiem, ale jakies 20-30 lat temu bylo to bardzo trudne, wrecz niemozliwe dla kogos bez pochodzenia. Mozna byc albo Polakiem, albo Niemcem - trzeciej mozliwosci nie ma.


                        Z nawyku staram sie dostrzec jakies narodowe prawidlowosci. Na podstawie wieloletnich obserwacji wydaje mi sie , ze przykladowo Arabowie, muzulmanie, latynosi zachowuja swoja tozsamosc i wyraznie odrozniaja sie od nowego kraju. Anglo-sasi, Niemcy wtapiaja sie z latwoscia w nowe spoleczenstwo ale zachowuja swoja pierwotna tozsamosc. Sa przykadem harmonijnego dualizmu. Rowniez jezykowo, no bo przeciez latwiej im jest sie nauczyc bratniego jezyka germanskiego niz Arabom czy Polakom.

                        Polacy to ciekawa grupa, bo ich masowa emigracja gospodarcza jest dosyc nowym fenomenem ludnosci wyroslej w transformacji miedzy PRL-em a rozwijajaca sie demokracja.

                        Istnieje w Europie zjawisko nieznane w USA i Kanadzie. W wielu krajach europejskich zuwazysz i rozpoznasz ”twoich” ziomkow po slownictwie i zachowaniu nawet jezeli zewnetrznie skrupulatnie staraja sie nasladowac wzorce miejscowe. Gdy nie ma bezposredniego ryzyka zachowuja sie glosno i natretnie i zawsze naduzywaja przeklenstw.

                        Ja osobiscie znalem bardzo dobrze kraje mojego zamieszkania (mam doswiadczenie z kilku). Lepiej niz wielu tubylcow ale nie stalem sie emocjonalnie ich ziomkiem. Wiele zjawisk kulturowych, politycznych i psychologicznych mi sie nie podoba, podobnie jak nie podobala mi sie PRL. Etnicznie jestem i pozostane Polakiem i obywatelem swiata z wlasna indywidualna niepowtarzalna mentalnoscia. Tego nie mozna zmienic i ja nie odczuwam do tego potrzeby. Jak gra polska druzyna to zawsza im kibicuje na dobre i zle.
                        Ale nie mam typowych polskich cech: religijnosci katolickiej, zamraczenie sie zalosnym “patriotyzmem” czy nietolerancji obyczajowej.

                        Jako ciekawostke podam, ze aktualnie pracuje w teamie razem z rodowita Gdanszczanianka. Czy mozna w czyms zauwazyc nasze polskie pochodzenie poza ewentualnym akcentem? Chyba nie. Jestesmy kompletnie roznymi osobowosciami. Potwierdzalo by to moze teze o tym, ze POlacy to indywidualisci. Przyznam ze nie rozmawialem z nia o polityce I religii ale sprawia wrazenie liberalnej podobnie jak ja. Jedyna podobna cecha byloby poczucie humoru. Latwo nam do zartu I posiadamy zdolnosc do autoironii.

                        • de_oakville Re: tozsamosc w nowym kraju 25.08.18, 12:43
                          zeitgeist2010 napisał:

                          > Jako ciekawostke podam, ze aktualnie pracuje w teamie razem z rodowita Gdanszcz
                          > anianka. Czy mozna w czyms zauwazyc nasze polskie pochodzenie poza ewentualnym
                          > akcentem? Chyba nie. Jestesmy kompletnie roznymi osobowosciami. Potwierdzalo by
                          > to moze teze o tym, ze POlacy to indywidualisci. Przyznam ze nie rozmawialem z
                          > nia o polityce I religii ale sprawia wrazenie liberalnej podobnie jak ja. Jedy
                          > na podobna cecha byloby poczucie humoru. Latwo nam do zartu I posiadamy zdolnos
                          > c do autoironii.
                          >

                          Uwazam, ze Gdansk ma specyficzna mentalnosc, bardzo rozniaca sie od reszty Polski. Moim zdaniem na korzysc. Czy ma na to wplyw "duch" tego miasta, jego dawnej swietnosci i tolerancji - nie wiem. Poznalem w przeszlosci kilku Gdanszczan i jedna Gdanszczanke. Wszystkich wspominam bardzo dobrze i z wielka sympatia. Choc bylo to wiele lat temu (liczby dwucyfrowe, nie do wiary).
                  • zeitgeist2010 Re: Liczy sie komfort psychiczny 24.08.18, 14:32
                    de_oakville napisał:

                    > Zawsze lubilem zwiedzac Niemcy jako turysta. Kraj mi sie bardzo podoba i czuje sie tam psychicznie znakomicie i komfortowo. Wyjatkowy jeden przypadek, w Monac hium, ktory opisalem powyzej, napsul mi troche krwi juz poza Niemcami, bo bedactam nie bylem swiadomy, ze jakis urzednik-bigot, sprawdzajacy mnie przy wjezdzie, umiesci mnie na swojej "czarnej liscie", ktora przekaze potem do mojego kraju zamieszkania.
                    >
                    > A propos doznanej "dyskryminacji". Kiedy mieszkalem w RFN-ie przez 17 miesiecy,zaznalem tam w przewazajacej wiekszosci bardzo milych chwil i wrazen.


                    Na paczatku mojego pobytu we Frankfurcie na Menem, poczatek lat 80-tych, mieszkalem w Besetztes Haus a scislej besetzte WOhnung, bo sasedzi byli normalnymi lokatorami.



                    DLa mnie to bylo super, bo mieszkalem za darmo. MIeszkanie bylo duze, 3 pokoje i kuchnia. Jego mieszkancy troche sie zmieniali. Ja mialem dobry kontakt z chlopakiem, ktory to mieszkanie zajal. To on wlasnie podlaczyl nielegalnie prad. POtem sie wyprowadzil a za nigeo przyszedl inny chlopak z dziewccyna, taki niem CHaote. Na zasilku i drobny narkoman.

                    Wlasciciel, ktory kupil mieszkanie zameldowal nas na policje. Der Chaote mial kontakt z Sozialamt i narobil duzo szumu. Dostal wezwanie do magistratu na przesluchanie i mnie zglosil jako swiadka. Zgodzilem sie na to.

                    I tu dochodze do sedna. W magistracie byli adwokaci zainteresowanych stron. Sedzina byla mloda dziewczyna, wygladala na 25 lat.

                    Ja mowilem w sumie prawde o sobie samym i nic negatywnego o Der Chaote np. Jego lekkiej narkomanii.

                    Do dzisiaj pamietam wyraz tej mlodej sedziny. Zauwazylem , ze ukradkiem patrzyla na mnie z duza sympatia. Gdy o cos sie mnie pytala , formulowala sie tak aby to wypadlo na moja korzysc.

                    Jest ona dla mnie symbolem tych nowych Niemcow. Wyksztalceni, pelni wyrozumialosci dla roznych ludzkich losow. Stoja na strazy Konstytucji ale nie sa malostkowi w indywidulanych sytuacjach.

                    Mialem i inne doswiadczenia. Np. W Evangelische Gemeinde gdzie chcialem zalatwic sobie jakies lokum zostalem zbyty jak intruz a wiedzialem , ze moi znajomi Kurdowie dostali od razu miejsce w ich Akademiku.

                    Po besetzte Wohnung zostalem przyjety oficjalnie jako student na Uniwersytecie Johanna Wolfganga Goethego i dostalem akademik, ktory byl bardzo tani.

                    Pozniej nie mialem nic do czynienia z wladzami neimieckimi. Zawsze dobrze sie czulem w moim uniwersyteckim miedzynarodowym otoczeniu.

      • polski_francuz Orkiestra zagrala 18.08.18, 18:41
        ale nie ten kawalek co by sobie dyrygent wymarzyl.

        Ogolnie rzecz biorac uwazam, ze trzeba troche poznac swiat. Popracowac tu i owdzie zapoznac sie ze swiatem, z ludzmi, z ich problemami. Nawet przeprowadzenie sie z Wielkopolski w Sudety (jak wlascicielka domu wczasowego gdzie gosilismy) jest swego rodzaju "emigracja". Poznaje sie innych od tych z ktorymi sie spedzilo mlodosc. I inni tez patrza sie na nas z wieksza uwaga. I Cie polubia albo nie, o wiele bardziej zaleznie od Twych cech i zaslug niz z innych powodow.

        Stada moj "pociag" i pozytywne nastawienie do emigrantow.

        PF
    • wojciech.2349 Re: Ja toze nosilszczyk 18.08.18, 19:25
      Białorusini to chyba najbardziej łagodni ludzie w Europie.
      Zawsze trzeba ich traktować ciepło.
      • lont12 Re: Ja toze nosilszczyk 25.08.18, 00:27
        Jedyny kraj, który nie miał nigdy żadnego konfliktu zbrojnego z Polską. Nawet Węgrzy mieli.
        • wojciech.2349 Re: Ja toze nosilszczyk 26.08.18, 14:09
          Białorusini ponieśli chyba największą cenę za 2 WŚ
          25% populacji. Takiej ceny nie zapłacili Cyganie i Żydzi.

          Taka drobna uwaga.
    • jorl Re: Ja toze nosilszczyk 18.08.18, 19:56
      polski_francuz napisał:

      > No i ten kawal mi do glowy przyszedl jak w polskim pensjonacie w jednym w gorsk
      > ich kurortow gdzie obecnie jestesmy zaczela nam podawac do stolu Bialorusinka.

      Ty PF powinienenes grac w totolotka. Wsrod stada Ukraincow w Polsce udalo sie Tobie spotkac Bialorusinke.
      Albo klamiesz i to byla Ukrainka. A klamiesz aby ukryc jak to wolnosc na Ukrainie spowodowala ze masowo wyjezdzaja. Wiem ze dla Ciebie klamac to tak samo jak mowic prawde.

      Ja w Polsce spotykam stada Ukrainek. I Ukraincow.

      Bialorusini musza miec wize do Unii. Wcale nie prosto ja dostac. Ukraincy nie.
      • yurek11111 Masz tu swoich nosilszczykow... 18.08.18, 21:39

        Niemcy: rośnie liczba niebezpiecznych islamistów

        Niemiecka policja i służby specjalne identyfikują coraz więcej potencjalnych islamistów-terrorystów. Według najnowszych danych niemieckie służby specjalne mają na swoich listach 2220 osób zaliczanych do kręgu niebezpiecznych islamistów. .
        wiadomosci.onet.pl/swiat/niemcy-rosnie-liczba-niebezpiecznych-islamistow/fqvbt58
        • caesar_pl Re: Masz tu swoich nosilszczykow... 18.08.18, 22:59
          Dobrze ze wiedza gdzie sa.Bo wieksze zagrozenie dla Niemca stanowi Polak,ktory w statystyce kryminalnej jest na 4 miejscu po Turkach,Syryjczykach i Rumunach.Syryjczycy specjalizuja sie w podrabianiu dokumentow,drobnych kradziezach,Polacy w wysadzaniu bankomatow,ciezkich napadach na jubilerow,kradziez samochodow,maszyn rolniczych czy bydla.
      • jabbaryt Re: Ja toze nosilszczyk 20.08.18, 18:51
        W POLSCE pracuje pewnie z 50 000 Bialorusinow. Znacznie wiecej jest Ukraincow. Oni czesto podaja sie za Bialorusinow, bo wiedza, ze Polacy maja do Bialorusinow znacznie wiecej sympatii niz do Ukraincow.
        • polski_francuz Re: Ja toze nosilszczyk 20.08.18, 19:30
          Niewykluczone. Zapytalem sie jej jak po bialorusku "dziekuje" ale nie chciala mi powiedziec. Po rosyjsku, za to, dobrze gawarila.

          PF
      • mara571 Jörl wie, ze gdzies dzwonia, ale nie wie, w ktorym 21.08.18, 20:14
        Kosciele.
        Stan prawny: obywatele Ukrainy moga wjechac na teren strefy Schengen w celach turystycznych na 90 dni. Pod warunkiem, ze posiadaja paszport biometryczny.
        Kazde suwerenne panstwo w Uni ma prawo samodzielnie ksztaltowac swoja polityke migracyjna i rynek pracy.
        Donald Tusk z tego skorzystal i za jego rzadow wydano pierwsze wizy dla Ukraincow, ktorzy mieli zagwarantowana prace.
        Te same przepisy stosuje sie do obywateli innych panstw. Takze Bialorusi.
        Ponoc przyjada obywatele Filipin.
        • felusiak1 Re: Jörl wie, ze gdzies dzwonia, ale nie wie, w k 25.08.18, 01:47
          ciekawe. ja się tu wpisalem bo jorel jak zwykle wywołuje we mnie uczucie głębokiego politowania i cenzura mnie wycięla co być może jest znakiem, że ja wywoluję podobne uczucia u cenzora lub cenzorzycy. albo cencor lub cenzorzyca kierując się politowaniem do jorela stara się go ochronić.
          jorel spotyka w polsce stada ukraińcow i rzecz jaskna ukrainek. ja też bylem w polsce i żadnych stad nie spotkalem poza stadami chuliganów późną nocą. mówili po polsku, wprawdzie tylko trzy albo cztery slowa na przemian ale to były typowo polskie słowa, słowa na ktorych opiera się obecnie polszczyzna.
    • karbat Re: Ja toze nosilszczyk 21.08.18, 02:04
      polski_francuz napisał:

      > Niewykluczone. Zapytalem sie jej jak po bialorusku "dziekuje" ale nie chciala m
      > i powiedziec. Po rosyjsku, za to, dobrze gawarila.

      otworzyl watek o tym, jak spotkal bialorusinke ,
      ktora wcale nie musiala byc bialorusinka ….
      fasycynujacy watek , nastepne beda jeszcze lepsze,
      • ekwiwokacja Krotko i wezlowato. 24.08.18, 18:37
        Swietna recenzja z doskonalym zakonczeniem - usmialam sie do rozpuku!!! :-)))
    • bywszy2 Re: i ja tez+ 24.08.18, 15:17
      po welu perypetiach:zwolnienia z pracy mnie i moja zone,trudnosci z otrzymaniem pracy,
      chamstwie w w MSWskim wydziale paszportowym,urzedzie wojewodkim (jakas k... z piana na ustach wyla,ze jade na Zachod zbierac kokosy) w trakcie oddawania kluczy do mieszkania przed wyjazdem z Polski,jakis k... urzedniczyna zapytal mnie,kiedy odbuduje nam pan meczet,znajdujacy sie nad sciana placzu w Jerozolimie,ktory akurat sie spali(podejrzewali Zydow).
      Nie poczulem sie nosilszczykom.A pomyslalem sobie:panie i panowie a ch... wam w ...!
      No a potem byl znamienna podroz opuszczenia Polski.
      Ta podroz byla jakby znamienne pozegnanie z Polska.Nic dodac,nic ujac.Ukoronowanie bycia Polakiem.
      • engine8 Re: i ja tez+ 24.08.18, 23:39
        Nie placz.. Jak widzisz z perspektywy czasu to jak mawiali "nie ma zlego coby na dobre nie wyszlo" i tu tez obu stronom na dobre wyszlo. :)
        • bywszy2 Re: Naodwrot!+ 25.08.18, 01:15
          engine8 napisał(a):

          > Nie placz.. Jak widzisz z perspektywy czasu to jak mawiali "nie ma zlego coby
          > na dobre nie wyszlo" i tu tez obu stronom na dobre wyszlo. :)

          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          1.
          Taka logika prowadzi do mysli,ze "okupacja" radziecka,a wraz z nia i wszystkie byle poczynania
          w tamtym okresie kontaktow z ZSRR Polsce na dobrze wyszlo.
          Wiec nalezalo by ZSRR,a szczegolnie Rosjanom,oddac glos wdziecznosci,ze Polakow czegos nauczyli i Polakom cos niecos dali.
          Wiec czasami niektorym trza porzadnie w d... dac,by im na dobrze wyszlo.
          Historia Polski o tym swiadczy.
          2.
          Udowadniam,ze nosilszczekim nie bylem!
          S...synem bylem nie ja.
          Wiec przestancie sie zalic.
          Niektorych "tutejszych" traktuje sie tak,jak oni innych.
          Jakis tutaj,z dyplomem,nawet zwrocil sie do mnie z propozycja,by po tylu latach w koncu bym takich jak on polubil.
          Zgodzcie sie panie i panowie,ze tamten pan jest idiota!
          • lont12 Re: Naodwrot!+ 25.08.18, 01:34
            Służba Bezpieczeństwa wyrządziła ci przysługę dając ci paszport. Jakże inaczej traktowało UB polskich patriotów zaraz po wojnie. Zamiast paszportów czekał ich stryczek.
            • bywszy2 Re: Naodwrot!+ 25.08.18, 02:15
              lont12 napisał:

              > Służba Bezpieczeństwa wyrządziła ci przysługę dając ci paszport. Jakże inaczej
              > traktowało UB polskich patriotów zaraz po wojnie. Zamiast paszportów czekał ich
              > stryczek.

              ><<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              1.
              Zaraz po wojnie takich jak ja mordowano.
              A jeszcze wczesniej sprzedawano albo nawet i palono.
              2.
              Paszportow mnie nigdy nie wydano.
              A dano mnie Swiadectwo Podrozy - topo 3 latach prob upokorzania.
              A swiadectwo to wydalo juz inne UB - za czasow Gierka.
              • lont12 Re: Naodwrot!+ 25.08.18, 02:23
                > Zaraz po wojnie takich jak ja mordowano.

                W ZSRR czy w PRL? Bo w PRL takich jak ty nie mordowano gdyż tacy jak ty zasiadali w UB.
                • bywszy2 Re: slabo znam geografii+ 25.08.18, 02:35
                  lont12 napisał:

                  > > Zaraz po wojnie takich jak ja mordowano.
                  >
                  > W ZSRR czy w PRL? Bo w PRL takich jak ty nie mordowano gdyż tacy jak ty zasiada
                  > li w UB.

                  > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                  nie wiem jak teraz ale mnie sie wydaje,ze Jedwabne,Kielce,Krakow ,Radziwilow i tp. lznajdowaly sie w tamtym okresie w Polsce.
                  Co do takich jak ja,to brak symetrii.
                  Mordowali przede wszystkim katolicy - takie juz mieli geny..
                  • lont12 Re: slabo znam geografii+ 25.08.18, 05:05
                    z hitlerowskimi Niemcami wasze Judenraty współpracowały, więc oni są cacy... bo też i nie ma nic złego co by na dobre nie wyszło - gdybyście nie poszli dobrowolnie do gett, to nie byłoby holokaustu, a więc i holocaust-industry też byście dziś nie mieli
                    • bywszy2 Re: no coz+ 25.08.18, 08:57
                      lont12 napisał:

                      > z hitlerowskimi Niemcami wasze Judenraty współpracowały, więc oni są cacy... bo
                      > też i nie ma nic złego co by na dobre nie wyszło - gdybyście nie poszli dobrow
                      > olnie do gett, to nie byłoby holokaustu, a więc i holocaust-industry też byście
                      > dziś nie mieli

                      > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                      za czasow okupacji niemieckiej byla policja sady polskie cywilne,zarzady wiejskie i miejskie lokalne,granatowa,dwa batalony policyjne pomocnicze,bandyci lesni,kapo,agenci gestapo,szmalcownicy,szabrownicy, gestapo,herenvolki i inne volki;
                      a za okupacje radzieckiej wszyscy od premiera do ostatnie k...,generalicja i wojsko,milicja,robotnicy i chlopi.
                      Do partii wstepowali.Ordery dostawali.
                      A niektorzy nawet i studiowali.
                      I wszystko na ochotnika.
                      I wszyscy byli cacy.

                      I patrz pan,wyszlo to wam wszystko na dobrze.
                      Patrz pan,co z pana wyroslo.
                      Macie teraz swoje industri.
                      I ciagle w dodatku zebrzecie.
                      Co za narod placzliwy!
                    • bywszy2 Re: jak to bylo+ 25.08.18, 09:23
                      lont12 napisał:
                      gdybyście nie poszli dobrowolnie do gett, to nie byłoby holokaustu, a więc i holocaust-industry też byściedziś nie mieli

                      > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                      widocznie szukali u Niemcow schronienia przed mordercami i szmalcownikami,wywodzacych sie z dumnego narodu polskiego.
                      • lont12 Re: jak to bylo+ 25.08.18, 12:15
                        Polacy są świadkami waszej kompromitacji jako narodu i dlatego ich nienawidzicie.
                        • bywszy2 Re: jak to bylo+ 25.08.18, 12:58
                          lont12 napisał:

                          > Polacy są świadkami waszej kompromitacji jako narodu i dlatego ich nienawidzici
                          > e.

                          > <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                          prosze pana,nie nabija pan sobie ceny.Takich jak pan my nie nienawidzimy,tylko mamy was gleoko w ...!
                          Bezczelnosc mordercow.
                          • lont12 Re: jak to bylo+ 26.08.18, 07:58
                            posłuchaj co ma do powiedzenia mądry Polak, nie polaczek

                            www.youtube.com/watch?v=vbYuAYA4q3M
                            • bywszy2 Re: co do madrosci+ 26.08.18, 10:49
                              lont12 napisał:

                              > posłuchaj co ma do powiedzenia mądry Polak, nie polaczek

                              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                              Ten nacpany jest madry?
                              Tutaj ma pan wypowiedz madrego o takich jak pan.
                              Przy czym ma calkowita racje.

                              • lont12 Re: co do madrosci+ 27.08.18, 00:01
                                Tak to o mnie, bo ja jestem naród, a nie ludzie.
                              • yurek11111 Re: co do madrosci+ 27.08.18, 05:12
                                Nie ciesz sie tak bywszy , bo w tym Narodzie o ktorym mowi Marszalek , bylo pare milionow twoich ziomali wiec nie wiadomo kto na epitet zapracowal...

                                Re :
                                Narod wspanialy tylko ludzie k@rwy....
                                • bywszy2 Re:znowu pusty leb sie odezwal+ 27.08.18, 08:16
                                  moi ziomale tworzyli kwintesencje tego wspanialego narodu.
                                  Panscy,jako ludziki ciagneli ciagneli w kierunku ...!
                                  Stad wypowiedz pana Naczelnika.
              • bywszy2 Re: Naodwrot!+ 25.08.18, 02:30
                bywszy2 napisał:

                > 1.
                > Zaraz po wojnie takich jak ja mordowano.
                > A jeszcze wczesniej sprzedawano albo nawet i palono.
                > 2.
                > Paszportow mnie nigdy nie wydano.
                > A dano mnie Swiadectwo Podrozy - topo 3 latach prob upokorzania.
                > A swiadectwo to wydalo juz inne UB - za czasow Gierka.

                <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                gdyż oprócz ogólnego zelżenia restrykcji wyjazdowych, upłynął tak zwany "okres karencyjny" dla osób, którym wcześniej odmówiono zgody z powodu dostępu do tajemnic państwowych, służby wojskowej itp.
                • lont12 Re: Naodwrot!+ 25.08.18, 05:07
                  a Józef Światło jakoś wyjechał pomimo restrykcji
                  • bywszy2 Re: Naodwrot!!!!+ 25.08.18, 09:10
                    lont12 napisał:

                    > a Józef Światło jakoś wyjechał pomimo restrykcji

                    ><<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                    a Hermaszewski nawet na orbicie dookolaZiemskiej sie okazal z radziecka pomoca.
                    Nie mowiac juz o niejakim Kuklinskim,co w Berlinie wyladowal za pomoca amerykanska.
                    Taki to juz narod,co wszystkim daje.
                    I tym i tamtym.
                    Nawet i na takim przykladzie to widac:
                    do poludnia paryjniak z czerwona ksiazeczka i medalem na piersi,
                    po poludniu katolik z krzyzykiem i medalikiem na piersi.
    • karbat Re: Ja toze nosilszczyk 25.08.18, 01:05
      de_oakville napisał:
      > Opuscilem juz Monachium, ale Monachium mnie nie opuscilo. "Odezwalo sie"
      > A bylo to tak: przy kontroli paszport owej na lotnisku w Monachium umundurowany >urzednik zapytal mnie jaki jest kraj moj docelowy (bylo to gdzies ze dwa lata przed >otwarciem granic w Europie). Powiedzialem mu, ze Polska. Podczas krotkiej rozmowy ze >mna powiedzial: "o, pan mowi po niemiecku!". "Tak, troche" - odpowiedzialem z >usmiechem. I bedac przyzwyc zajony do tego, ze w Kanadzie rozmawia sie z policjantem lub >z innym urzednikiem na ogol jak "dobry znajomy z dobrym znajomym", w ten sam sposob >rozmawialem zowym urzednikiem niemieckim. Musialem zapomniec juz tamtejsze reguly i musiale
      > m go czyms niechcaco urazic, bo kiedy wrocilem do Kanady juz na lotnisku potrak
      > towano mnie jak osobe podejrzana. Zadano mi pytanie: "co pan robil przez jeden
      > dzien w Monachium?"
      > Przeszukano dokladnie moje walizki, co nigdy mi sie ani przedtem ani potem nie
      > zdarzylo." Odpowiedzialem zbulwersowany, ze po prostu chcialem zobaczyc Monachi
      > um. Widocznie ow niemiecki urzednik mnie z jakiegos znanego tylko sobie powodu
      > "podkablowal". Uswiadomilo mi to, ze zycie nie zawsze jest "uslane rozami". Naw
      > et w Monachium. I "obrazilem" sie wtedy troche na miasto, ze zle mnie traktuje,
      > bo ow czlowiek - w przeciwienstwie do Cygana z Freiburga nie byl tam "cialem o
      > bcym" tylko reprezentantem miasta.

      wyciagasz dalko idace wnioski -. jestes infantylny jak dziecko , moim zdaniem
      obraziles sie na miasto , kraj po … jednym incydencie, ktory cie spotkal
      w kazdym kraju sa celnicy , policjanci i policvjanci , dranie i super ludzie .

      Monachium w Niemczech uchodzi za wojewodztwo policyjne , fakt ,
      ale maja tam porzadek , - tego w Niemczech nikt nie jest w stanie podwazyc ,

      kazde wojewodztwo w Germanii ma swoj charakter , bardziej , mniej liberalne
      masz przekroj od faszystow do … komunistow . wiekszosc .. normalna ,
      mozesz wierzyc , czy nie . twoj problem .

      wyciagajc daleko idace osobiste wnioski wobec kraju , miasta po jednym incydencie
      to jest smieszne , dziecinne . uogolnianie - bzdurzenie .
      spojrzenie wypaczone, w twoim wieku … usprawiedliwione
      • de_oakville To nie jest watek o mojej "infantylnosci" 25.08.18, 14:03
        karbat napisał:

        > wyciagasz dalko idace wnioski -. jestes infantylny jak dziecko , moim zdaniem
        > obraziles sie na miasto , kraj po … jednym incydencie, ktory cie spotkal
        > w kazdym kraju sa celnicy , policjanci i policvjanci , dranie i super ludzie .


        Twoja "dojrzalosc" jest imponujaca. Zwroc jednak uwage, ze to nie jest watek o mnie i mojej
        "infantylnosci". Dziwne to wnioskowanie na temat cech drugiej osoby "na odleglosc", bez osobistej znajomosci. Przeciez to oparte na jeszcze cienszych podstawach niz wnioski kogos, kto jednak poznal osobiscie Monachium.
    • karbat Re: Ja toze nosilszczyk 25.08.18, 02:57
      polski_francuz napisał:
      > Byles w sytuacji slabosci finansowej i mentalnej w Niemczech i dobrze rozumumie
      > n Twoje odczucia. Ja do Niemiec pojechalem na zaproszenie i mialem komfort psyc
      > hiczny posiadania dobrze platnej pracy i bycia pozadanym pracownikiem.

      p-f , byles w Austrii , byles w Niemczech w komfortowej sytuacji dobrze platnej pracy ,
      byles w Australii , jestes we Francji ..

      znaczy siem Austriak , Niemiec , Australijczyk cie … wy.ral , sie na tobie poznal ,
      by sie odnalesc we Francji …

      > W koncu, kiedys kupilem uzywana kanape … ( w Niemczech )

      Polak , p-f w dobrej sytuacj finansowej , dodrze platna praca , kupuje w Niemczech
      uzywana kanape …. ciekawe ….
      no , po chooju fest , musiala byc ta twoja dobrze platna praca w Germanii

      > To m.in. z takiego zeglowania w "metnych wodach" ludzie, slabszego charakteru,
      > jak Jorl czy Eva sie wyrzekali, w latach 80-tych, polskosci i sie "nagle" czuli
      > Rosjanami.

      mowi gostek po Austrii , Niemczech , Australi , dzis z Francji
      no , Francuz sie zlitowal , albo … gostek od a -z bzdeci , az smrod siem rozchodzi



      • bywszy2 Re: dlaczego+ 25.08.18, 03:00
        zneca sie pan nad profesorem?
        • karbat Re: dlaczego+ 25.08.18, 03:09
          bywszy2 napisał:
          > zneca sie pan nad profesorem?

          no , kazdy ma jakies hobby .
    • polski_francuz Korniki, osy i hieny 26.08.18, 09:40
      Kolega d'oakville nalezy do niewielu ciekawie piszacych na naszym forum. Jego punkt widzenia jest z pozycji czlowieka fundamentalnie uczciwego i starajacego sie o swiecie jak najwiecej dowiedziec. Jest ciekawy swiata, szczerze pisze o swoim zyciu, o pobycie w Niemczech i o skomplikowanych stosunkach niemiecko-polskich. Skomplikowanych dla Niemcow, ktorzy widza ze "Polak potrafia" i nie potrafia sie z tym odnalezc. I skomplikowane dla Polakow, ktorzy w potomkach masowych mordercow i rasistow musza sie nauczyc widziec ludzi.

      Te stosunki sa elementarne dla przyszlosci Europy w ktorej Polska jest najwazniejszych krajem Europy Centralnej a Niemcy sa europejskim liderem. Dlatego o tych stosunkach nalezy pisac by wreszcie niewypowiedzielne wypowiedziec i zaczac sie z tym auseinandersetzen czyli, po polsku, zaczac o tym rozmyslac.

      Jesli podkreslam uczciwosc d'okaville to by dac kontrast karbatowi, ktorego raz zlapalem na sciaganiu z watkow innych czyli na plagiowaniu. Od tej pory sie za to msci. Nieuczciwosc i msciwosc nie sa konstruktywnymi cechami i daleko dyskusji nie posuna. I taka postawa niewiele forum pomaga w tym powinno byc: miejscem dyskusji dla Polakow z calego swiata i o problemach swiata.

      Jednym z waznych problemow swiata jest rosyjska wojna propagandowa, ktorej sluzysz. Dlaczego wojna? Ano pokoj Rosjanom niezbyt wychodzi i nie potrafia wprowadzic dobrze funkcjonujacej gospodarki ani systemu bankowego opierajac sie na eksporcie bogactw waszej ziemi. Ziemi, czesto ukradzonej innym. Stad rozpoczecie wojny na Ukrainie i stad ukradzenie Krymu. To duza sztuka nauczyc ludzi zyc w pokoju i nauczyc ludzi byc dumnym z tego co sie osiaga ekonomicznie. I to sie jeszcze Rosjanom nie udaje.

      W koncu, dosc podobne zdanie o Rosji ma wiekszosc Polakow zyjacych na swiecie. Dlatego i ty i inni twoi koledzy propagandzisci nie maja czego szukac na tym forum. Wasze wpisy sa widoczne jak korniki na drzewie, osy nad smacznym posilkiem i hieny szukajace darmowej podzerki.

      Stad moja dobra rada byscie pisali na swoim forum.

      PF
      • bywszy2 Re: panie jest pan bystry+ 26.08.18, 10:57
        w rozprawianiu sie w historii innych narodow oraz nadawaniu im roznych epitetow.
        Lubi dawac pan rady.
        Wiec i ja nieproszony podam jdna panu:
        zajmij sie pan historia dalsza i blizsza spolecznosci blizszej panu.
        I przestan pan biadolic - rada druga.
    • wojciech.2349 Re: Twoje "madrosci" i "dobre rady" zbede milczen 26.08.18, 13:54
      Nicpoń polski_francuz znowu Cię zdenerwował.
      Połóż się na chwilę do łóżku i wstań tym razem prawą dolną kończyną.
      Może Ci przejdzie.
    • jk2007 Aimer, c'est ne plus comparer. 27.08.18, 08:36
      chociaż,
      "Раньше зимы были холоднее, еда вкуснее, улицы чище. Сейчас всё не то, и только женщины кажутся всё моложе и привлекательнее".
    • bywszy2 Re: przewrotnosci pana jurka z grona ludzi k...+ 29.08.18, 12:19
      yurek11111 27.08.18, 05:12
      Nie ciesz sie tak bywszy , bo w tym Narodzie o ktorym mowi Marszalek ,
      bylo pare milionow twoich ziomali wiec nie wiadomo kto na epitet zapracowal...

      Re :
      Narod wspanialy tylko ludzie k@rwy....:

      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
      Prosze pana,jak najbardziej wiadomo.
      Poniewaz zydzi w tamtym czasie przez panskich ziomali ludzi - k...,byli okreslani jako parchy,robaki,pasozyty,gnojki i tp.
      Wiec ludzmi sila rzeczy nie byli.
      Wiec kto tylko mogl byc k...?
      Panski prodek!!!
      No,wiec:
      wot
    • jorl märä jak zwykle pisze byle co 06.09.18, 20:40
      mara571 napisała:
      Re: Jörl wie, ze gdzies dzwonia, ale nie wie, w k
      > Kosciele.

      Po pierwsze to napisalem ze PF zapewne klamie ze ta kelnerka byla z Bialorusi bo byla z Ukrainy.
      Wyraznie sie potem wycofal z twierdzenia ze z Bialorusi. Wyplul na koniec ze po rosyjsku umiala ale nie mial smialosci aby powiedziec ze byla z Rosji. Bo to byloby naprawde bzdurne klamstwo. Z Rosji nikt na roboty do biednej Polski nie przyjezdza, takie upadle panstwo jak Ukraina ludzi do tego doprowadzla ze nawet w Polsce jest lepiej. To juz jest naprawde sztuka. Jak jest w Polsce to jak wiem.

      PF juz tak ma klamac dla niego to jak chleb z maslem. Ze Wschodu jest, stamtad tak maja.

      > Stan prawny: obywatele Ukrainy moga wjechac na teren strefy Schengen w celach t
      > urystycznych na 90 dni. Pod warunkiem, ze posiadaja paszport biometryczny.

      Dodam bez wizy z tym paszportem biometrycznym na 90 dni.




      > Kazde suwerenne panstwo w Uni ma prawo samodzielnie ksztaltowac swoja polityke
      > migracyjna i rynek pracy.
      > Donald Tusk z tego skorzystal i za jego rzadow wydano pierwsze wizy dla Ukrainc
      > ow, ktorzy mieli zagwarantowana prace.
      > Te same przepisy stosuje sie do obywateli innych panstw. Takze Bialorusi.

      Z Bialorusi trzeba miec wize nie jak z Ukrainy. I jak ja zalatwic? Taka o prace? Poza tym Bialorus nie jest tak bogata jak Rosja ale jest duzo wyzej jak Ukraina. Ekonomicznie, dla Bialorusinow zaden interes w Polsce za te marne grosze jest pracowac.
      Dlatego ich w Polsce, poza moze wyjatkami cos kombinujacymi, Bialorusinow nie ma.
      • jk2007 Re: märä jak zwykle pisze byle co 06.09.18, 21:22
        jorl napisał:
        >dla Bialorusinow zaden interes w Polsce za te marne grosze jest pracowac.


        W Polsce legalnie pracuje sporo Bialorusinow z Karta Polaka.
        • bywszy2 Re: Polak czy nie?+ 07.09.18, 00:35
          Karta Polaka – dokument potwierdzający przynależność
          do narodu polskiego,
        • jorl Re: märä jak zwykle pisze byle co 07.09.18, 19:09
          jk2007 napisał:

          > W Polsce legalnie pracuje sporo Bialorusinow z Karta Polaka.

          Sporo. To znaczy ilu? 5? Czy 50?. I jako kelnerki, cholernie malo platna, w pensjonacie w gorach?

          Ci z Karta Polaka z Bialorusi zajmuja sie handlem. Np. samochodow. Bo dzieki Karcie maja latwiej o wize a uzywane samochody z Niemiec jakos przez Polske na Bialorus trzeba transportowac.
          • jk2007 Re: märä jak zwykle pisze byle co 08.09.18, 23:42
            jorl napisał:
            > Sporo. To znaczy ilu?

            Potencjalnie moze byc ponad 100 tys. I pracuja w Polsce jako lekarze, informatycy, inzynierowie, kierowcy.
          • lecavalier Re: märä jak zwykle pisze byle co 09.09.18, 00:15
            jorl napisał:

            > jk2007 napisał:
            >
            > > W Polsce legalnie pracuje sporo Bialorusinow z Karta Polaka.
            >
            > Sporo. To znaczy ilu? 5? Czy 50?. I jako kelnerki, cholernie malo platna, w pen
            > sjonacie w gorach?

            Te dane są publikowane. W 2017 roku Polska wydała ok. 235 tys. pozwoleń na pracę. W tym ok. 192 tys. (81%) to Ukraińcy, ok. 10,5 tys. (4,4%) Białorusini. Rosjanie zaledwie 1433 sztuki (0,6%). Karty Polaka dla Białorusinów (od 2014 roku do 2017 włącznie) to w sumie 6,5 tys. sztuk. I można śmiało założyć, że niemal wszyscy Białorusini wykonują marnie płatne zawody dokładnie tak samo jak Ukraińcy.
            • jorl Re: märä jak zwykle pisze byle co 09.09.18, 16:13
              lecavalier napisała:


              > Te dane są publikowane. W 2017 roku Polska wydała ok. 235 tys. pozwoleń na prac
              > ę. W tym ok. 192 tys. (81%) to Ukraińcy, ok. 10,5 tys. (4,4%) Białorusini. Rosj
              > anie zaledwie 1433 sztuki (0,6%). Karty Polaka dla Białorusinów (od 2014 roku d
              > o 2017 włącznie) to w sumie 6,5 tys. sztuk. I można śmiało założyć, że niemal w
              > szyscy Białorusini wykonują marnie płatne zawody dokładnie tak samo jak Ukraińc
              > y.

              To najpierw uzgodnij z jk2007 wspolne zeznania bo on:

              jk2007 napisał:

              > Potencjalnie moze byc ponad 100 tys. I pracuja w Polsce jako lekarze, informaty
              > cy, inzynierowie, kierowcy.


              uwaza ze jest pracujacych Bialorusinow w Polsce 100tys i pracuja w doskonalych zawodach. Wg Ciebie 10 razy mniej (ilosc wg Ciebie drogi lec zezwolen) i w nedznych.

              Ale zeby wiedziec czy pracuja i kto pracuje w Posce nalezy najpierw porownach co nastepuje:

              1. Zarobki w takim kraju jak Bialorusia z zarobkami w Polsce
              2. Bezrobocie np, na Bialorusi i latwosc o prace w Polsce

              Nie trzeba ganiac za kwitami, ludzie postepuja wg tych kryteriow. I zarobki na Bialoturusie sa niewiele mniejsze jak w Polsce i bezrobocie tam jest male. I jak tak jest to, poza szczegolnymi wypadkami, nie moze byc masowej emigracji do pracy z Bialorusi w Polsce, ludzie nie sa masochistami, najglupsza liczych kase potrafi, napewno. Przeciez Polska jest biednym krajem zeby byc biedniejszym to trzeba sie rzadzic jak bandeowcy na Ukrainie.
              Do tego zezwolenie na prace w Polsce dla Bialorusina moze byc potrzebne aby handlowac np. samochodami. Z Niemiec na Bialorus, Polska jest po drodze, gwarantowanie wiele z tych zezwolen nie jest wykorzystanych do pracy w tych firmach dajacych te zezwolenia. Np. Ukraincy najwyzej z polowe pracuje tam gdzie maja zezwolenia na prace. Reszta? Moze juz u mnie w Niemczech siedza pracujac na czarno, to polskie zezwolenie daje jakis uregulowany wjazd. Polsko-niemiecka granica nie jest pilnowana.

              Oczywiscie stosunek zarobkow na Ukrainie do Polski jest duzo inny jak Bialorusi do Polski. I bezrobocie na Ukrainie duzo wieksze. I dlatego Ukraincow widac w Polsce faktycznie masowo. Z tym ze sadzac po ilosci zezwolen, te 200tys to tez nie sa wielkie tlumy. Bo mawia sie o milionach a to glupota.
              • jk2007 Re: märä jak zwykle pisze byle co 09.09.18, 21:20
                jorl napisał:
                > I zarobki na Bialoturusie sa niewiele mniejsze jak w Polsce

                Białoruski rząd opublikował dane dotyczące średnich zarobków w kraju za 2017 rok. W przedziale od 500 do 1 000 BYN (rubel białoruski) zarabia 47% ogółu pracujących. W przeliczeniu na złotówki zarobki mieszczą się w przedziale od 1 098 do 1 829 PLN. 3,6% pracowników zarabia powyżej 2 000 BYN (powyżej 3 658 PLN).
                wynagrodzenia.pl/wiadomosc/zarobki-na-bialorusi
                6,3 euro – czyli 27 złotych – taka jest w Polsce średnia stawka za godzinę pracy.
                innpoland.pl/142225,dane-eurostatu-zarobki-w-polsce-na-tle-europy-srednie-wynagrodzenie
                • jk2007 Re: märä jak zwykle pisze byle co 09.09.18, 21:27
                  dodam jeszcze
                  Prawa związane z posiadaniem karty to:
                  1) prawo do wizy pobytowej długoterminowej uprawniającej do wielokrotnego przekraczania granicy Rzeczypospolitej Polskiej;
                  2) podejmowanie na terenie Rzeczypospolitej Polskiej legalnej pracy bez konieczności posiadania zezwolenia na pracę;
                  3) podejmowanie działalność gospodarczą na takich samych zasadach jak obywatele polscy;
                  4) prawo do korzystania z bezpłatnego systemu oświaty;
                  5) prawo do korzystania w stanach nagłych z bezpłatnej opieki zdrowotnej na takich samych zasadach jak obywatele polscy;
                  6) zwiedzanie bezpłatne muzeów w Polsce;
                  7) prawo poza kolejnością do ubiegania się o środki finansowe z budżetu państwa polskiego lub z budżetu samorządów gmin w Polsce przeznaczone na wspieranie Polaków za granicą.
                  Konkludując trzeba podkreślić, że otrzymanie Karty Polaka nie oznacza przyznania obywatelstwa polskiego, nie oznacza także przyznania prawa do osiedlania się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, ani prawa przekraczania bez wizy granic Rzeczypospolitej Polskiej. Nie oznacza tez zwolnienia z opłacania składek ZUS pracując w Polsce ani zwolnienia z obowiązku opłacania podatków. Oznacza natomiast możliwość pełnoprawnego uczestniczenia w życiu gospodarczym kraju, warunkowanym tym samym prawem do podjęcia zatrudnienia, co obywatele polscy oraz takiej samej możliwości rozpoczęcia działalności gospodarczej.
              • lecavalier Re: märä jak zwykle pisze byle co 09.09.18, 21:58
                jorl napisał:

                > To najpierw uzgodnij z jk2007 wspolne zeznania bo on:
                >
                > jk2007 napisał:
                >
                > > Potencjalnie moze byc ponad 100 tys. I pracuja w Polsce jako lekarze, inf
                > ormaty
                > > cy, inzynierowie, kierowcy.
                >
                >
                > uwaza ze jest pracujacych Bialorusinow w Polsce 100tys i pracuja w doskonalych
                > zawodach. Wg Ciebie 10 razy mniej (ilosc wg Ciebie drogi lec zezwolen) i w nedz
                > nych.


                Składki ZUS płaci w Polsce 403 tys. Ukraińców, 29,5 tys. Białorusinów oraz 7 tys. Rosjan.

                wyborcza.pl/7,155287,23731497,ukraincy-ratuja-zus.html
                To chyba wyczerpuje temat i na tym możemy się oprzeć. No chyba, że w Twojej głowie czają się scenariusze w stylu "Ukraińcy płacą ZUS w Polsce ale tak naprawdę są już w Niemczech i robią na czarno etc..." albo "że te dane na pewno sfałszowali Anglosasi" :)

                Rosjanie są na pewno z Obwodu Kaliningradzkiego i rezydują głównie w Trójmieście.
                Zawody dla całej tej grupy (Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie) są takie same: marne posady w usługach i na produkcji, budowy, kierowcy i informatycy. Z grubsza takie jakie wykonują Polacy na Zachodzie.





                • jorl Re: märä jak zwykle pisze byle co 27.09.18, 21:48
                  lecavalier napisała:


                  > Składki ZUS płaci w Polsce 403 tys. Ukraińców, 29,5 tys. Białorusinów oraz 7 ty
                  > s. Rosjan.
                  >
                  > wyborcza.pl/7,155287,23731497,ukraincy-ratuja-zus.html
                  > To chyba wyczerpuje temat i na tym możemy się oprzeć. No chyba, że w Twojej gło
                  > wie czają się scenariusze w stylu "Ukraińcy płacą ZUS w Polsce ale tak naprawdę
                  > są już w Niemczech i robią na czarno etc..." albo "że te dane na pewno sfałszo
                  > wali Anglosasi" :)
                  >
                  > Rosjanie są na pewno z Obwodu Kaliningradzkiego i rezydują głównie w Trójmieści
                  > e.


                  Wiem jakie sa zarobki w Rosji i w Polsce, bywam i w Rosji no i w Polsce, a wiec smieszne jest aby w Polsce pracowali Rosjanie. Ale jak statystyki mowia to OK. Z tym ze skad wiesz ze to nie Czeczency? W Polsce jest sporo na azylach Czeczencow, czesc pouciekala do Niemiec i teraz Niemcy ich do Polski odsylaja, wiec i zapewne pracuja.
                  Poza tym wbrew pozorom, istnieje powiazania byznesowe Rosja Polska, wtedy i Rosjanie moga byc w Polsce. Nie w Montowniach im Balcerowicza a w firmach. Np jest w Polsce firma rosyjska Lukoil napewno pracuja tam Rosjanie bedacy w Polsce. Musza miec zezwolenia, zreszta w przepisach na wydawanie zezwolen na prace w Posce podaje sie np. czlonkom zarzadu spolek do 3 lat jedno moze byc. Lukoil nie jest jedyna firma rosyjska dzialajaca w Polsce. Zreszta i Bialorusini podobnie.
                  Bylem w ten weekend w Elblagu na wycieczce. Wycieczka statkiem po kanalach. Dwie noce mieszkalem tam w hotelu. Na podworku tegoz byly 3 samochody z Rosji. Z Kalinigradu. Na robotach? Nie, na zakupach, tak jak Niemcy jezdza do Polski na zakupy, przy granicy dalej targi gdzie klientami sa Niemcy.


                  Co do zarobkow w Polsce. Te gadania o srednich zarobkach w statystykach polskich to dotyczy gdzies 1/3 pracujacych. Duzo zawyzone bo podstawa jest urzedowa placa minimalna, takich jest najwiecej. Wiem o jednej Montowni im. Balcerowicza w Lubuskim. Zarobki na caly etet, na zmiany, to placa minimalne jako podstawa. Teraz, 2018 rok, jest brutto 2100zl, netto gdzies 1560. Na miesiac nie na tydzien. Jak nie zachoruje, praca w sobote, zadne braki, sprawnosc skrecania srubek, to jest wiecej i wtedy 2000zl na reke mozna wyciagnac. Tam jest jedna zmiana Ukraincow ale cos ich liczba sie w tej fabryce zmniejsza. Jak nedznie trzeba zarabiac na Ukrainie aby takie psie grosze byly atrakcyjne! A w Rosji przeciez latwo miec wiecej. Nikt nie jedzie do obcego kraju na podobne zarobki, to juz musi byc spora roznica albo problem z dostaniem pracy u siebie.

                  • lont12 Re: märä jak zwykle pisze byle co 27.09.18, 22:46
                    Na podworku tegoz byly 3 samochody z Rosji. Z Kalinigradu.

                    no bo tych ze Stalingradu nie wpuścili... przywiązanyś do tej nazwy Kaliningrad, bolszewiku.
                  • jorl Re: märä jak zwykle pisze byle co 28.09.18, 21:36
                    jorl napisał:

                    > Poza tym wbrew pozorom, istnieje powiazania byznesowe Rosja Polska, wtedy i Ros
                    > janie moga byc w Polsce. Nie w Montowniach im Balcerowicza a w firmach. Np jest
                    > w Polsce firma rosyjska Lukoil napewno pracuja tam Rosjanie bedacy w Polsce. M
                    > usza miec zezwolenia, zreszta w przepisach na wydawanie zezwolen na prace w Pos
                    > ce podaje sie np. czlonkom zarzadu spolek do 3 lat jedno moze byc. Lukoil nie
                    > jest jedyna firma rosyjska dzialajaca w Polsce. Zreszta i Bialorusini podobni

                    Mialem przed chyba 5ciu laty kochanke z Lubuskiego. Pracowala w jakies drukarni ale w takiej od reklamowek a nie ksiazek. Wlascicielem byl Hindus, paru Hindusow bylo tam na stanowiskach kierowniczych. Aby w Polsce pracowac musieli miec zezwolenie. Wg Ciebie drogi lec tacy Hindusi to napewno gary zmywali w pensjonacie gdzie byl PF. Tez chyba jakis Hindus hute w Polsce mial, moze i ma. I co? Zezwolen dla jakis jego ludzi, pilnowaczy jego interesu nie potrzeba? I znowu zadne placa minimalne.
      • felusiak1 szanowny jorel 28.09.18, 04:14
        z niechęcią wpisuję się pod twoim debilnym wypotem, który bezwzglednie wskazuje na ciężkie upośledzenie umysłowe autora, czyli ciebie jorel.
        Powiedz mi skąd możesz wiedzieć, że kelnerka nie była z Białorusi lecz z Ukarainy.
        Jak to ustaliłeś? Rozmawiałeś z nią?
        Zadziwia mnie jak taki młot jak ty zdobył dyplom. Znałem wielu inżynierów i z reguły reprezentowali przyzwoity poziom, z nielicznymi wyjatkami. Ale ty jorel jesteś daleko poniżej tych wyjatkow. Powiedz mi jak to się stało że ci dyplom dali? Za pochodzenie? Za przynależność do przewodniej siły narodu, awangardy klasy robotniczej? Kupiłeś? Jeśli kupiłeś to zdradź jak zdobyłeś pieniadze i ile cię to kosztowało?
        pozdrawiam
        • jorl f1 28.09.18, 21:44
          felusiak1 napisał:


          > Powiedz mi skąd możesz wiedzieć, że kelnerka nie była z Białorusi lecz z Ukara
          > iny.
          > Jak to ustaliłeś? Rozmawiałeś z nią?

          ja wiem jak jest w Polsce i wiem ze stada Ukraincow tam siedzi na nedznych robotach. jestem prawie co tydzien tam, mieszkam w hotelach, kelnerki, sprzataczki. Jeden "moj" hotel w Gorzowie Wlkp przerobili na hotel dla Ukraincow. I ludzie w Polsce, Lubuskie, mieszkajacy, a mam poprzez kochanke dostep do wiedzy duzo innych ludzi NIGDY nie powiedzieli ze to jakis byl Bialorusin.
          Do tego wiem ze na Bialorusi zarabiaja nie tak duzo mniej jak w Polsce i do tego bezrobocie male.
          Wiec nie wiedze powodu aby z Bialorusi jechali do Polski na te place minimalne.
          Co innego Ukraincy, tam wybrali wolnosc majdanem to i sa biedni jak cholera.

          Nastepne, PF jak otworzy buzie to klamie. To u niego normalne, uwaza ze jak patriotycznie mu potrzebne klamac to z cala swiadomoscia bedzie klamal.
          Zreszta w tym watku sam sie wycofal ze swojego stwierdzenia ze to byla Bialoruska kelnerka. Wystarczy przeczytac wyzej. Wec wyszlo na moje.
          Jak zwykle zreszta, tak juz jest.
          Pomoglem drogi f1? W rozumieniu Swiata?
    • bywszy2 Re: nie nosilszczik z Bytomia+ 11.09.18, 10:59
      weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,23901935,gdy-uslyszalam-o-pulitzerze-myslalam-ze-to-zart-martyna.html#MT
      Zuch dziewczyna!
      Moja byla sasiadka.
      • boavista4 Re: czytam i czytam 28.09.18, 06:25
        I nie moge pojac o co w tym watku chodzi.
        • tanebo2.0 Re: czytam i czytam 28.09.18, 06:46
          Pewnie o to że spodobała mu się laska...
        • bywszy2 Re: bo do tego trza mozg!+ 28.09.18, 17:18
          boavista4 napisał(a):

          > I nie moge pojac o co w tym watku chodzi
          .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka