polski_francuz
02.05.19, 08:17
jak jeden dzien. Pamietam, jak na tym forum przekonywalem Wojciecha, ze trzeba glosowac za wejsciem do EU. No i Polska weszla. Jaki bilans? Zacznijmy od tego syntetycznego. Ano chyba nie najgorszy skoro marionetki szefa PiSu twierdza, ze to on z bratem pracowali nad wejsciem:)
A serio? Ano z podatkow krajow czlonkowskich Unii (w tym moich!) zbudowano drogi, poprawiono infrastrukture, porty lotnicze sa ladniejsze (pamietam Wroclaw w 1998 roku i 2 lata temu - niedopoznania), tu czy tam sa aquaparki by moc sie ochlodzic w wodzie wokol pustynnej Polski:) To na plus.
Co na minus. Ano zacznijmy od uwag naszego kolegi jabbaryta. Nie ma polskich koncernow. 110 mld € pomocy europejskiej nie poszlo na zbudowanie polskiego Siemensa, GE czy Citroëna. Pomoc, w przeciwienstwie do planu Marshalla, nie byla przeznaczona na budowe/odbudowe przemyslu. Nie mozna bylo jednak wymagac od podatnikow europejskich by popierali konkurencje dla swoich firm. Budowa koncernow to wewnetrzna sprawa kazdego kraju. I latwa nie jest bo rynek jest zatloczony i tradno/bardzo trudno znalezc nowy produkt i sie z nim przebic. Problemem jest tez emigracja Polakow do innych krajow europejskich. Ich idee, pracowitosc, ciag na bramke idzie na wzrost innych. Ale to, ze wzrostem zarobkow w Polsce zaczyna zanikac.
No wiec jak znak na koncu? Ano wyrazny plus. Polacy sa w Europie jak u siebie. Studenci jezdza na Erasmusy tu czy tam, znaja jezyki, rozumieja swiat o wiele lepiej nie partia u wladzy.
I pewnie rok 2004 wejdzie na dobre, zlotymi zgloskami, do historii Polski.
PF