polski_francuz
04.11.19, 19:37
Juz drugi kolega porownuje nasze forum do knajpy. Dzis, kolega z kanadyjskich Debowic a z 10 lat temu - kolega Arap z Izraela. Porownanie jest bardzo trafne i warto je rozwninac. Otoz rozmowy w knajpie tocza sie przy stolikach. I jak sie chce z kims porozmawiac to sie przy stoliku siada i rozmawia.
Pojdzmy dalej. Niektorzy ktorzy sie przysiedli i rozmawiaja sa niezbyt kulturalni. Oceniaja rozmowcow i to, niekiedy, uzywajac niecenzuralnych slow. Niektorzy umieja z tym zyc, niektorzy mniej. W tym ostatnim wypadku mozna przestac rozmawiac i nic sie nie stanie. Nie mozna zmusic kogos do rozmowy jak nie chce. Wirtualnie torturowac nie mozna a wiec wystarczy przestac rozmawiac i czesc.
Nasza knajpa jest atrakcyjna bogactwem argumentow uczestnikow i przyciaga sprzedawcow idei skadinand. Najwiecej rozpoznawalnych sprzedawcow idei pochodzi z kraju o najwiekszej powierzchni na swiecie. Bowiem ten kraj jest o wiele lepszy w sprzedawaniu idei niz w ich kupowaniu, czyli w normalnej rozmowie. Jak ich mozna rozpoznac? Ano cokolwiek by sie nie pisalo to oni staraja sie argumentowac na korzysc swoich pracodawcow.
Takze i tych sprzedawcow idei mozna uczcic milczeniem. I pewnie ten mur milczenia moze zniechecic ich pracodawcow. Nie od razu pewnie, ale zniecheci.
Po tych kilku slowach wstepu wypijmy "na zdrowie"!
PF