Gość: Psikus
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.10.04, 18:48
Abstrahujac od tego czy lubimy Lukaszenke czy nie, Ameryka znow sie pcha z
buciorami w nie swoje sprawy. Czesto bywam na Bialorusi i Lukaszenko ma tam
faktycznie duze poparcie wsrod ludzi. To ze my go nie lubimy, i to czy
sfalszowal wybory czy nie, na pewno nie jest sprawa kongresu czy senatu.
Jestem ciekaw czy tez stworza jakas bajke jak o broni masowego razenia w
Iraku by moc interweniowac....