felusiak1
09.01.20, 09:50
Krolewicz Harry z małążonką postanowili wycofać się z tzw obowiazków rodzinnych i zapragneli pracować aby zarabiać na zycie zamiast trwonić pieniadze podatników. Zaiste godne pochwały. Ale jest jedno ale.
Królewicz nie zamierza zatrudnić się w jakiejś porzadnej firmie lub w banku. Nie zamierza też załozyc biznesu.
Wszystko co mu przyszlo do glowy to zalozenie tzw. organizacji charytarywnej. Będzie zbieral skladki na biedne dzieci w Afryce i wysle pomoc za pieniadze, ktore pozostana po oplaceniu sobie i zonie poborów. Geniusz, prawie jak Clinton.