malkontent6
15.01.20, 20:05
Po pierwsze Stephen King pisze książki, którymi można dzieci straszyć. Jakby tego było mało jest też bluźniercą. Komentując tegoroczne nominacje do Oscarów napiszał, że w przypadku sztuki powinno się zwracać uwagę wyłącznie na jej wartość a nie na zróżnicowanie rasowe twórców.
“I would never consider diversity in matters of art. Only quality."
Za te słowa został oczywiście zmieszany z błotem przez postępowych artystów i komentatorów. Nie będę zdziwiony jeśli jego książki zaczną znikać z księgarń.
Tak wygląda świat w XXI wieku.
www.rt.com/usa/478329-stephen-king-diversity-oscars-woke/