Dodaj do ulubionych

korekta czy krach?

27.02.20, 07:21
Na raze many korektę - jakieś 7%. Sądziłem że na tym się skończy, ale nie, bo oto w Kalifornii znaleziono pierwszego zarażonego, który nigdzie nie podróżował... a Trump tuż wcześniej zapewniał że Amerykanie nie mają się czego obawiać. W USA są siły, które zrobią wszystko żeby odsunąć Trumpa od władzy. Nie udał się impiczment, to próbują z innej beczki. Krach na giełdzie to byłby cios w Trumpa. Nigdy jeszcze nie było w USA krachu w roku wyborczym.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: korekta czy krach? 27.02.20, 07:43
      "Nie udał się impiczment, to próbują z innej beczki."

      Interesujace. Znaczy sie pandemia koronawirusa wynika z tego, ze Opatrznosc chce wskazac ludzkosci, ze Trump jest be? Czy to nasi Amerykancy skapuja?

      Watpie.

      PF
      • felusiak1 Re: korekta czy krach? 27.02.20, 19:56
        Nie skapuja bo nie jest be. Jest najlepszy od Reagana a może nawet lepszy. Ale ty tego nie mozesz wiedzieć bo informacje otrzymujesz z Derszpigiel. To tak jakbyś czytał jedynie Wyborczą.
          • felusiak1 Re: korekta czy krach? 27.02.20, 23:25
            Faktycznie z innego punktu widzenia. Twoj punkt jest medialny a nasz uliczny.
            Gdybym patrzył przez medialny, amerykański filter to widzialbym wszedzie bryndzę.
            Mówią mi, ze bezrobocie jest niskie bo ludzie pracują na 4 cwierćetatach i że jest recesja.
            Wczoraj mówili, ze Trump jest glupi (przecież wiem o tym od dawna) bo wystapil o dodatkowe 2.5 mld na coronavirus. A to jest za mało. Pierwszy raz od 3 lat powiedzieli, ze chce za malo. Zawsze chcial za duzo.
            My widzimy co się dzieje. Za Obamy nie mozna bylo znaleźć pracy a teraz firmy biją się o pracownika.
            Kierowcy szkolnego autobusu oferowano 5 lat temu 16 dolarów na godzine. Teraz oferują 21 i zaniedlugo podniosa bo chetnych nie widać.
            • polski_francuz Re: korekta czy krach? 28.02.20, 08:14
              "Twoj punkt jest medialny a nasz uliczny. Gdybym patrzył przez medialny, amerykański filter to widzialbym wszedzie bryndzę."

              Nie pojde wraz z engine by podrywac jego sexy sasiadke. W Teksasie bylem, po raz ostatni, w 2012 i raczej tam nie wroce. Nie mam innego zrodla niz media. Do ktorych zaliczam takze forum. Forum jest tez, dla mnie, takim "spacerem ulicznym" i staram sie, aby ten spacer obywal sie bez glosnych wrzaskow i wyzwisk wilson-like.

              PF
                        • polski_francuz Re: korekta czy krach? 28.02.20, 18:24
                          By porownywac, trzeba by dobrzez ustalic skad sie wzielo 100 % i 80 % o ktorych piszesz. Kaczynski dobiera kadry po lojalnosci. Jak dobieral kadry Tusk? Ano pewnie bral pod uwage "look" jak Bienkowska i ten pieknis z zegarkiem, pewnie tez inteligencje....Tusk nie mial pedu na dyktatorka. Raczej na kontynuacje swojej kariery.

                          Last but not least, nie oszukiwal narodu jak zlodziej miesiecznicami i im podobnymi wydarzeniami. Tak oglupiac narod europêjski moze tylko oszust.

                          PF
                          • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 19:34
                            Kaczyński ocenia człowieka przez listę jego grzechów, a Tuskowi morale jest obojętne. Obie postawy prowadzą do negatywnych skutków. Tak to widzę.

                            W tej chwili mamy do czynienia z wrednym deal'em. Władza daje kolejnym grupom nowe 500+. Rzecz w tym, że to 500+ jest przyznawane okresowo i w społeczeństwie panuje przekonanie, że jak Kaczyński straci władzę, to to świadczenie zostanie cofnięte. Szantaż społeczny.

                            Mógłbym dalej pisać, ale nie chcę się irytować.
                            • polski_francuz Re: korekta czy krach? 28.02.20, 19:43
                              "Kaczyński ocenia człowieka przez listę jego grzechów, a Tuskowi morale jest obojętne."

                              Lista grzechow pozwala mu na znalezienie hakow by moc szantazowanie na swoja korzysc.

                              Co do morale to mam wielu kolegow, ktorych morale mnie obrzydza. Bo go nie maja. Ida za swiatlem kariery. Moge nimi pogardzac ale nie chce odgrywac "swietego".

                              PF
                              • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 19:52
                                Nikt nie szukał tak haków na przeciwników politycznych jak Tusk.
                                Polska biła rekordy w podsłuchach. Byli podsłuchiwani dziennikarze śledczy, a nawet nieletnie dzieci tych dziennikarzy. Jankesi powiesiliby takiego osobnika za 21 palec. Szkoda gadać.

                                Ja to pamiętam.

                                Pamiętasz akcję "widelec"? To rozgrywka z kibicami.
                                I jeszcze jedno. Nie było koordynator sił specjalnych. Czyli de facto był nim premier.
                                Czego on się bał?
                          • felusiak1 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 20:06
                            Nie ma żadnych 100% i 80%. Za PO tzw. niezależne media trzymaly wraz z rzadowymi mediami linię władzy. Teraz nastapił rozbrat. Media rzadowe zmienily melodie i to nie leży tak zwanej opozycji, ktora nie potrafi być opozycja. PiS znacznie lepiej radzil sobie bedac w mniejszości. Wiekszym problemem sa pismacy po obu stronach i ordynarna propaganda.
                            • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 20:12
                              felusiak1 napisał:

                              > Nie ma żadnych 100% i 80%. Za PO tzw. niezależne media trzymaly wraz z rzadowym
                              > i mediami linię władzy.
                              --------------------------
                              Gdyby nie Internet, to za Tuska należałoby uruchomić powielacze i obieg bibuły.
      • jorl Re: korekta czy krach? 28.02.20, 09:34
        wojciech.2345 napisał:

        > Jorl,
        > giełda, gospodarka i emerytury, to trzy symbiotczne elementy.

        Nie wiem co znaczy to Twoje slowo co wytluscilem drogi w1234. Uwazam ze rzucaniem takimi slowkami usilujesz swoja glupote ze moja emerytura bedzie ZERO przykryc.



        > Emerytury (fundus
        > ze emerytalne) w różnych krajach w różny sposób są związane z giełdą.

        Moj panstwowy nie jest zwiazany z gielda. Moj urzad od tych spraw bierze peniadze od ludzi i je natychmiast wyplaca emerytom. Nie gra nimi na gieldzie jak tu imputujesz.

        >W Polsce
        > po skasowaniu OFE mamy to co w Niemczech.

        U mne od pensji na skladki idzie prawie 20%. W Polsce wydaje mi sie ze duzo mniej. Ile? Z 10%? Do tego na emerytury idziecie duzo wczesniej jak w Niemczech i mysle ze dlatego tez macie duzo wiekszy % emerytow do pracujacych jak w Niemczech. U was ten system sie za cholere nie bilansuje mysle a ze sporo mniej zarabiacie jak w Niemczech liczac w liczbach bezwzglednych wiec musicie wlasciwie biede klepac na emeryturach. No ale jak nie chcecie wiekszych skladek i chcecie szybko isc na emerture to macie co macie.


        > Niektórzy liczący na wyższe emerytury
        > są wściekli na państwo.

        Zalozyliscie sobie kiedys te amerykanskie OEF a to znaczy ze ci co tam wplacali wykrecili sie z Umowy Generacji. Bo ich wplaty tez nie szly na wyplaty emerytur. Niezle oszustwo ci robili. I uwazam ze slusznie ze to zlikwidowano.
        Ale i tak za malo wplacanie na emertury, za maly % od zarobkow, i za wczesnie idziecie na emertury.
        Ale tak naprawde mi to wisi, niech to u was walnie. Albo i nie.


        > PS. Jeśli pada giełda, to pada państwo i co emerytami się się dzieje?
        > Wiadomo.

        Wiadomo tylko w Twojej polskiej glowce. W Niemczech 150 lat juz to funkcjonuje.


        --
        Pozdrowienia

        czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
        > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • jorl Re: korekta czy krach? 08.03.20, 15:40
        wojciech.2345 napisał:

        > Felusiak ma dom, basen i fruwa własnym samolotem.

        Juz raz f1 sie bronil przed zarzutem ze jest milioner. Sen13 cos takiego twierdzila.
        Chalupe ma bo w USA za brak chalupy trafia sie pod most.
        Przeprowadzil sie z NY do Texasu, tam na wsi kupil rudere i ja osobscie, i za pomoca nielegalnych Mexykanczykow , bo taniej, w pocie czola jakos wybudowal. Nawet basen wybudowal owczym pedem ale, juz pisal, ze najchetniej by go zasypal. Jasne, bo koszty tej dziury z woda ma je na biezaca, kase mu zzera, a do tego pozytku zadnego z niego nie ma. Bo jest grubas, niewysportowany i nie zamierza sie zmienic.

        Ja mam basen w moim fitnesstudio:

        elixia.de/studio/lichterfelde/start/

        Place ca. 1000€/rok, ludzie mi basen sprzataja, maszny do trenigu reperuja i czyszcza, stepery, bieznie do biegania tez, kursy prowadza, wynajmuje po prostu.
        Tez ci.ki wynajmuje, zadna zona.

        I nigdzie f1 nie fruwa, ostatni lot za granice, a gwarantowanie byl tylko do Polski, mial przed laty, teraz zadnych bo to kosztuje przeciez.
        A wlasny samolot to ma na rysunku najwyzej.


        > Ty chodzisz w trampkach.

        W tramkach to on chodzi bo podatki jego nedzne dochody zrzeraja i na zadne pozadniejsze ubrania i buty go i tak nie stac.

        Ale zapewne umze bogatszy jak ja. Pod warunkiem ze za dlugo nie pozyje jeszcze. Bo jak dlugo pozyje to moze chalupe sprzedac bedzie musial i kupic rudere aby za roznice pozyje dalej.
        Ale po takiej tranzakcji chociaz nie bedzie mial tego niepotrzebnego a kosztujacego duzo basenu.

        --
        Pozdrowienia

        czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
        > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • jorl Re: korekta czy krach? 27.02.20, 09:54
      engine8 napisał(a):


      > A jak masz bankach $5 tys oszczednisci to ni eprownuj tego z niczym innym ... N
      > o a jak masz w bankach $100k cashu na koncie oszczednisciowym to jested glupi

      Ha..ha.. Mam w bankach, mowie w bankach, duzo wiecej jak 100tys$. I do tego glownie na kontach gdzie moge z dnia na dzien je wybrac. % malutki, jasne, mniej jak inflacja ale bez przesady ta roznica jest moze 1 max 2%.
      Jestem madry ze potrafilem te pieniadze zarobic, i mimo ze duze wydatki mam, duzo zaoszczedzic i mam teraz radoche jak pomysle jak ci Polscy Jankesi codziennie gapia sie na gieldy majac palpitacje serca bo ich jakas podstwa zycia sie moze wali. I beda musieli pod most.
      A ja nie, bo raz mam dobra niemiecka emeryture, duzo wplacalem bo dobrze zarabialem wiec i duzo mam, a oszczednosci mam na wydawanie na luksusy. Kochanki, podroze itp.
      Znowu dostalem list od mojego banku abym dal sobie doradzic jak moge odlozyc moja kase aby banksterzy mogli mi ja ukrasc. Albo wirus.
      I ten list poszedl jak zwykle do kosza


      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
        • jorl Re: korekta czy krach? 27.02.20, 11:41
          vermieter napisał(a):

          > 100 000 € trzymane na Tagesgeldkonto przyniesie po roku max. 300 € odsetek.
          > Nie udław się tym majątkiem. :D

          Drogi verm, moglbys uscislic jakim majatkiem mam sie nie udlawic?
          1. Tymi 300euro
          2. Czy tami 100tys euro?
          No jak?


          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 27.02.20, 13:01
        jorl napisał:

        > engine8 napisał(a):
        >
        >
        > > A jak masz bankach $5 tys oszczednisci to ni eprownuj tego z niczym innym
        > ... N
        > > o a jak masz w bankach $100k cashu na koncie oszczednisciowym to jested g
        > lupi
        >
        > Ha..ha.. Mam w bankach, mowie w bankach, duzo wiecej jak 100tys$. I do tego glo
        > wnie na kontach gdzie moge z dnia na dzien je wybrac. % malutki, jasne, mniej j
        > ak inflacja ale bez przesady ta roznica jest moze 1 max 2%.
        > Jestem madry ze potrafilem te pieniadze zarobic, i mimo ze duze wydatki mam, du
        > zo zaoszczedzic i mam teraz radoche jak pomysle jak ci Polscy Jankesi codzienni
        > e gapia sie na gieldy majac palpitacje serca bo ich jakas podstwa zycia sie moz
        > e wali. I beda musieli pod most.
        ----------------------------
        Twoja emerytura będzie wynosiła 0 (zero) jeśli padną giełdy.
        Chce się płakać ja się Ciebie czyta.
        Płakać ze śmiechu.
        • czizus Re: korekta czy krach? 27.02.20, 17:20
          wojciech.2345 napisał:


          > Twoja emerytura będzie wynosiła 0 (zero) jeśli padną giełdy.
          > Chce się płakać ja się Ciebie czyta.
          > Płakać ze śmiechu.

          Wojtek, daj spokój. To dyletant ekonomiczny ale i inżynierski. W Polsce zwyczajny chłop na roli i to taki bez żadnego wykształcenia ale z tzw. mądrością życiową ma więcej rozumu od tego jorla.
          • jorl Re: korekta czy krach? 27.02.20, 18:41
            czizus napisał:

            > Wojtek, daj spokój. To dyletant ekonomiczny ale i inżynierski. W Polsce zwyczaj
            > ny chłop na roli i to taki bez żadnego wykształcenia ale z tzw. mądrością życio
            > wą ma więcej rozumu od tego jorla.


            Niestety drogi czuzisie tylko raz trafilo sie cos madrego Tobie napisac. Nigdy wiecej.
            I to jest w stopce.
            I zeby nie bylo, jestes tez tam, Polak w koncu jestes.



            --
            Pozdrowienia

            czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
            > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • engine8 Re: korekta czy krach? 27.02.20, 19:12
        Ty sie z jankesow nie smiej i swojej "madrosci" nie wystawiaj na celownik.
        $100k?? i ty sie tym chwalisz ze masz duze oszczednosci?

        A to jeszcze sie pochwal ta dobra emryture niemiecka?
        • jorl Re: korekta czy krach? 27.02.20, 19:23
          engine8 napisał(a):

          > Ty sie z jankesow nie smiej i swojej "madrosci" nie wystawiaj na celownik.
          > $100k?? i ty sie tym chwalisz ze masz duze oszczednosci?

          Ja sie odnioslem do Twoch 100k$

          :
          engine8 napisał(a):


          > A jak masz bankach $5 tys oszczednisci to ni eprownuj tego z niczym innym ... N
          > o a jak masz w bankach $100k cashu na koncie oszczednisciowym to jested glupi



          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • jrb11 Re: korekta czy krach? 07.03.20, 19:53
        doksztakc sie- zrozum ze pieniadze w banku nie sa twoimi pieniedzmi (jezeli te paeryt mozna zdefiniowac jako pieniadz).
        Jestes tylko zwyklym kredytorem I w razie bankrupcji nanku znajdziesz sie na samym dole kredytorow.
        Postarj sie operowac jedynym prawdziwym pieniadzem - zlotem I srebrem I bedziesz w raju.
        Pozdrawiam.
      • boavista4 Re: Trump w roznych wcieleniach 28.02.20, 02:30
        Takiego POTUSa Ameryka nigdy nie miala! Trump mowi powaznie , z powaga greckiej komedi, wykrzywia usta , dowcipkuje, klamie, mowi prawde niemal jednoczesnie i z sytuacji niemal beznadziejnych potrafi sie wykrecic i zwyciezyc poiparcei tlumu, pomimo medialnej gilotyny. Jak dotad Trump nie wywolaj zadej powaznej wojny , a wielkie konflikty miedzynartodowe, ktore wywoluje rozplywaja sie w nicosc, Ruskie sankcje nie mialy zadnego wplywu na rosnaca potege Rosji, zabicie Iranskiego benerala , zakonczylo sie spektakularnym pogrzebem, konflikt z Chinami konczy sie efektami coronavirusa. Potega Ameryki staje sie mniej militarna , a bardziej ekonomiczna, Izrael coraz szybciej buduje swoja potege, wplywy i imperium z kart, bo kady wie ze skonczy sie to zle.
        Trump to prawdziwy Amerykanin , ale wszystko to staje coraz bardziej niepokojace, bo kazdy widzi ze sa pewne granice. Potege trzeba opierac na pewnej doktrynie i wierze, Ameryka to traci z dnia na dzien , mozna powiedziec ze nie ma tu ani wiary, ani doktryny, jest vtylko wladza oligarchi zwanej Deep State udekorawana dziwnym POTUSem, piekna FLOTUS, urodziwymi corkami, synkami, zieciami i ich imperialnymi kreacjami.

    • jorl Re: korekta czy krach? 27.02.20, 18:39
      boomerang napisał:

      > a ile masz ulokowane na funduszu emerytalnym?

      Widze ze pojecia nie masz jak wyglada system emerytalny w Niemczech drogi boom.

      On polega na tym ze kazdy pracobiorca placi skladki emerytalne, zabierane przy wyplacie od razu, do panstwowego urzedu emerytalnego. W tej chwili jest to prawie 20% z tym ze placone jest po polowie, pracodawca i pracobiorca.
      Mniej zarabiasz mniejsza kwote absolutna placisz, wiecej zarabiasz placisz wiecej. Ale granica jest powyzej ktorej juz placi sie stala najwyzsza mozliwa kwote liczona wlasnie z tego % od tej granicy. I te pieniadze na biezaco sa przez ten panstwowy urzad wyplaca aktualnym emerytom i rencistom. W tej chwili ta granica jest ok 6900 Euro brutto, co roku sie podnosi o troche.

      www.vdek.com/vertragspartner/arbeitgeber/beitragssaetze.html

      Tam sa skladki i na krankenversich, pflege i rente jako 3 tabela.

      Te pieniadze sie nigdzie nie skladaja, sa od raz wydawane, ten system jest tzw "umowa generacji". Jak pracujesz utrzymujesz tych co nie pracuja bo sa na emeryturach. Za to jak bedziesz na emeryturze beda Ciebie pracujacy utrzymywac. Tak jest juz od ca. 150 lat w Niemczech, ten system juz Bismarck wprowadzil.
      Ja juz kilka lat po przyjezdzie do Niermiec przekroczylem owczesne maxymalne granice czyli wpalcalem prawie 30 lat maximum mozliwe do tego urzedu.
      Ile w sumie wplacilem jest nieinteresujace, fakt, mam gdzies wyliczenia ale sumowac nie mam zamiaru zreszta w tych dziesiecioleciach sie wartosc peniadza ogromnie zmienila.
      Teraz wysokosc emerytury jest ale zalezna od tego ile sie placilo i to w sumie przez cale zycie i wywazeniem wartosci pieniadza rok do roku. Jak wiecej ma sie wieksza jak mnie mniejsza i to dosc proporcjonalnie. Jest tak uregulowane ze pieniadze ktore sa aktualnie wplacanie przez pracujacych przy tych prawie 20% skladek dosc dokladnie starcza na wyplaty. Aktualnie mysle ze urzad emerytalny ma nadwyzke np. na 1/2 miesiaca, w historii miewal tez za malo, i wtedy troche dostawal z podatkow ogolnych ale teraz sie sam utrzymuje i tak jest prawidlowo.
      Jako ze wiecej ludzi zyje dluzej w stosunku do pracujacych, przesuwana jest granica pojscia na emeryture wlasnie tak aby te prawie 20% dokladnie starczalo.
      Moj rzad od tych 150 lat tak tym kieruje ze ten system sie sam finansuje.
      Jak wyzej, dlatego ze placilem maxymale stawki bo duzo zarabialem mam solidna emeryture. Ona jest co roku podnoszona mniej wiecej o % podwyzek pensji w gospodarce a tez sie bilansuje.
      Ja z tego systemu jestem zadowolony, uwazam go za sluszny i optymalny. mysle ze w Polsce jest dosc podobny a co najmniej teraz bo w komunie idiotycznie i pozniej jeszcze liczono do emertury zarobki z ostatnich lat a nie z calych wplat do systemu jak w Niemczech. Z tym ze mysle ze w Polsce, tak slyszalem, skladki duzo nie wystarczaja na aktualne wyplaty i polski urzad emerytalny jest dofinasowywany z podatkow. Ale tego do konca nie wiem i mnie malo dosc to interesuje. Jak tak jest, jest ten polski system pokraczny, no ale jak tak chca mi to wisi.

      U mnie wlasnie aby sie bilansowal system emertalny jest podnoszony wiek przejscia na emeryture. Co rok o 1 miesiac, teraz jest chyba juz z 8 miesiecy powyzej wyjsciowych 65 lat.
      Jak ja przeszedlem na emerture, juz to podnoszenie o 1 miesiac wieku emerytalnego ruszylo, podpisalem z wlascicielem firmy umowe na dalsza prace na 2 lata i sie smialem ze musze pokazac moim chlopcom, ktorych czeka emertura z 67 lat, ze mozna spokojenie do 67 roku zycia pracowac. Taki dobry przyklad dalem.
      Ale na tym sie nie skonczylo potem dostawalem nastepne umowy kazda na 1/2 roku. Ale juz sobie ilosc godzn obnizylem troche, wiecej urlopu, do pracy nie 7:30 jak wszyscy a jak dyrektor czyli jak chce. I tak sie to ciagnele pare lat dalej.
      Niedawno moj urzad emerytalny wydal prawo ze jak sie na emertyurze dalej pracuje mozna skladki emertylne tez placic, znowu pol na pol z firma, wiec wplacalem. I moja emertury znowu robila sie przez to tlustsza.

      Czesto slysze ze te urzedasy w tych urzedach emertylnych maja wielkie gmachy i to ogromnie kosztuje, oszustwo. A wiec w Niemczech 3-4% skladek wplywajacych idzie na dzialalnosc tych urzedow. Jest to duzo? Mysle ze malo. W koncu bez nich mialbym emertyture o 3-4% wyzsza ale bez nich by byl tylko bajzel.

      A teraz te prywatne systemy, anglosaskie. Chcialbym zobaczyc czy koszty dzialania tych prywatnych macherow od pieniedzy bylyby tylko 3-4% kasy jaka dostaja. Uwazam ze nie. Byloby wiecej i to duzo wiecej.

      To narazie ten system emerytury panstwowej w Niemczech.
      Jeszcze raz uwazam ze jest prawidlowy.




      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • boomerang Re: korekta czy krach? 28.02.20, 00:48
        Twoja emerytura jest wypłacana z bieżących podatków (Australii też tak jest), ale sądziłem że masz jeszcze dodatkową emeryturę, ze składek ulokowanych na funduszu emerytalnym, bo w Australii każdy ma. Tę emeryturę można sobie w chwilach krytycznych ustawić dla przykładu na 100% cash (tak jak ty masz w banku) i wtedy nie jest narażona na korektę giełdową.
        • 1.melord Re: korekta czy krach? 28.02.20, 08:40
          boomerang napisał:

          > Twoja emerytura jest wypłacana z bieżących podatków (Australii też tak jest), a
          > le sądziłem że masz jeszcze dodatkową emeryturę, ze składek ulokowanych na fund
          > uszu emerytalnym, bo w Australii każdy ma. Tę emeryturę można sobie w chwilach
          > krytycznych ustawić dla przykładu na 100% cash (tak jak ty masz w banku) i wted
          > y nie jest narażona na korektę giełdową.

          generalnie masz racje,jednak fundusz emerytalny cierpi gdyz te piemiadze podlegalaja flukacji gieldy
          mozna pieniadze wycofac i co?....zyc z "kupki",szybko stopnieja nawet ze wzgledu na inflacje,ktora manipuluja i zanizaja.
          pieniadze w banku odsetki praktycznie zero


          --
          Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
    • engine8 Re: korekta czy krach? 27.02.20, 19:03
      Eh, niekoniecznie bo jak krach (czy korekcje - kak zwal tak zwal) wplynie na wszytkich to dlaczego ktos mialby winic i wykopywac Trumpa i jeszcze moze dopuszac do wladzy Sandersa ktory o ekonomi pojeci ani ema i chce opodatkowac wszytkich ...i jak ekonomia supper i jest kasa to moze ludzi nabrac ale jak bedzie lezec to wtedy wlasnie taki Trump jest potrzebny ktory wylaz z kilku bankrupcji...
      I w takiej sutacji jak wszyscy beda lezec to wazne bedzie kto wstanie na nogi pierwszy..
    • jorl Re: korekta czy krach? 27.02.20, 19:56
      wojciech.2345 napisał:

      > Twoja emerytura będzie wynosiła 0 (zero) jeśli padną giełdy.
      > Chce się płakać ja się Ciebie czyta.
      > Płakać ze śmiechu.


      Opisalem system emerytury w Niemczech.
      Chyba jest i dla Ciebie jasne ze skladki na emertury pracujacy w Niemczech jak placa to musza byc pieniadze na emerytury. Sa natychmiast przelewane te skladki na wyplaty na emerytow. Teen system sie sam bilnsuje.

      Emerytury beda wynosily Twoje drogi w1234 ZERO jak nie bedzie zaden czlowiek w Niemczech pracowal bo tylko wtedy skladki na emertytury beda ZERO.

      No ale jak nikt w Niemczech pracowac nie bedzie to faktycznie tylko siekiere, plecak, namiot i do lasu. I zyc jak Indianin.

      Dotarlo do Ciebie jaka glupote o tych emeryturach w wysokosci ZERO napisales?

      Widze ze i o Tobie czuzis nie zapomnial, i siedzisz w stopce.

      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 27.02.20, 20:25
        Jorl,
        giełda, gospodarka i emerytury, to trzy symbiotczne elementy. Emerytury (fundusze emerytalne) w różnych krajach w różny sposób są związane z giełdą. W Polsce po skasowaniu OFE mamy to co w Niemczech. Niektórzy liczący na wyższe emerytury są wściekli na państwo.

        PS. Jeśli pada giełda, to pada państwo i co emerytami się się dzieje?
        Wiadomo.
          • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 27.02.20, 21:06
            felusiak1 napisał:
            > wojtek, emerytury sa wypłacane z podatkow. Krach na gieldzie nie oznacza upadku
            > państwa. Skad masz takie mysli?
            ----------------------------
            Felusiak,
            jeśli możesz, to sprostuj moje rozumowanie. Jankesi mają emerytury z funduszy emerytalnych. Te fundusze mogą zbankrutować. Pamiętasz kryzys subrpime i zagrożone upadkiem AiG? Mówiono, że nici z emeryturami dla wilelu Amerykanów. Pamiętamy wpompowanie 700 mld$ by ratować sektor bankowy.
            • engine8 Re: korekta czy krach? 27.02.20, 21:15
              Wszytko oczywoscie MOZE zbankrutowac ale wcale ni emusi i w 99% nie wszytko zbankrutuje.
              Ale ty zakladasz ze wszystkie pieniadze na kontach emerytalnych sa inwestowane w akcje i to te z duzym ryzykiem?
              Nie... mozessz sobie regulowac poziom ryzyka.
              1/3 moich obecnie siedzi na CD.. a reszta ma w sobie duzy procent bonds i innych bezpiecznych inwestycji.. A ta 1/3 plus emrytura wystarczy na dlugie i dostatnie zycie.
              Tak ze jak caly markiet padnie na pyski i rzad przestanie placic emerytury i nie wyplaci tego co obecnie gwarantuje to masz racje bedzie kiepsko ale wtedy juz nikt nie bedzi mial nic wiec Glock moze sie okazac przydatnym do przezycia)
              • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 27.02.20, 21:34
                engine8 napisał(a):
                > Wszytko oczywoscie MOZE zbankrutowac ale wcale ni emusi i w 99% nie wszytko zba
                > nkrutuje.
                ----------------------
                No to może tak. Mamy załamanie na giełdach światowych. Powiedzmy -30%.
                Jak to się przekłada na Twoją emeryturę?
                • felusiak1 Re: korekta czy krach? 27.02.20, 23:48
                  Nie ma nic wspolnego z emerytura. Kazdy pracujacy placi skladki na tutejszy ZUS (Social Security Administration - SSA) i kiedy osiagnie wiek emerytalny to przestaje pracować i co miesiac na jego konto wplywa przelew.

                  W firmach powszechne sa fundusze emerytalne (tzw. 401k) gdzie z każdej wypłaty pobiera się 2% i firma dopłaca równowartość i to jest zainwestowane w prywatnych funduszach (zwykle mieszanka gieldy i obligacji). Te pieniądze spelniaja rolę dodatkowej emerytury.

                  Oprocz tego są konta IRA (Individual Retirement Account) gdzie każdego roku można wpłacić 5 tys wolne od podatku wraz z odsetkami do momentu kiedy zacznie sie z takiego konta pobierać.

                  Oprócz tego jest Roth IRA gdzie można wplacać znacznie wyzsze sumy, ktore nie są wolne od podatku ale odsetki są wolne do momentu kiedy zacznie sie z takiego konta pobierać.

                  Oprocz tego jest też system pensji pracowniczych, glównie w rzadowych instytucjach gdzie po przepracowaniu 20 lat otrzymuje sie miesieczną pensję niejednokrotnie wyższą niż ta z SSA
                  • engine8 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 01:55
                    No wec dodam jeszcze ze "pensions" praktyczenie zawsze za wyzsze od Social Security. Np u nas w instytucjach Stanowych placa 75% ostatniej pensji...
                    Social Security zas jest ograniczony - w 2019 byl $2816 aw 2020 odrobine ponad $3 tys max w normalnym wieku emrytalnym (w 2019 to bylo 66 lat) dlatego ze kwota z ktorej sciagaj podatki na social security jest ogranoczona - do mnije wiecej 2x srednia krajowa. Obecnie jest to niecale 130 tys rocznie...
                    Ale mozna opozniac do 70 roku zycia i wtedy za kazdy rok dostaje sie 8% extra czyli gdyby zamiast w wieku 66 ppoczekal do 70 to milabym 32% wiecej...
                  • wojciech.2345 dziękuję 28.02.20, 11:51
                    felusiak1 napisał:

                    > Nie ma nic wspolnego z emerytura. Kazdy pracujacy placi skladki na tutejszy ZUS
                    > (Social Security Administration - SSA) i kiedy osiagnie wiek emerytalny to prz
                    > estaje pracować i co miesiac na jego konto wplywa przelew.
                    >
                    > W firmach powszechne sa fundusze emerytalne (tzw. 401k) .......
                    ---------------------
                    Dzięki za wyjaśnienia. Chciałem zapytać Ciebie i Engine o skalę porównawczą emeryta i pracownika między USA i Polską. Kiedyś porównując średnie emerytury między tymi krajami wyszło 4600/1500 czyli troszkę ponad 3 razy. Patrząc w różne tabele PKB per capita wychodzi 3,5. Obstawiałbym troszkę więcej.

                    PS. Argument: upadnie giełda, to emeryt dostanie zerową emeryturę był dla Jorla. Rozjuszył się.
                    • jorl Re: dziękuję 28.02.20, 12:04
                      wojciech.2345 napisał:


                      > PS. Argument: upadnie giełda, to emeryt dostanie zerową emeryturę był dla Jorla
                      > . Rozjuszył się.


                      No wlasnie. Jorl bedaka rozjuszyl wiec naklamalem.
                      Kongresowka w calej krasie.

                      Ale wy, dyskutanci juz tak ze mna macie. ZERO argumentow i potem:
                      1. Wyzwiska
                      2. Moje dziewczynki
                      3. Klamstwa






                      --
                      Pozdrowienia

                      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
                      • wojciech.2345 Re: dziękuję 28.02.20, 12:41
                        jorl napisał:
                        > No wlasnie. Jorl bedaka rozjuszyl wiec naklamalem.
                        > Kongresowka w calej krasie.
                        ----------------------------------
                        Jorl,
                        Ty z przypadkowych obserwacji tworzysz uniwersalne zasady.
                        Rozmawiasz jak krecik w norze i wymądrzasz się na temat tego co się dzieje w gnieździe orłów.
                        -----------------------
                        > Ale wy, dyskutanci juz tak ze mna macie. ZERO argumentow i potem:
                        > 1. Wyzwiska
                        > 2. Moje dziewczynki
                        > 3. Klamstwa
                        -----------------------
                        Uwagi erotyczne podaruj sobie na tym forum.
                        Tutaj są ludzie w okolicy 70 wiosenek i swoje przeżyli.
                • boomerang Re: korekta czy krach? 28.02.20, 00:53
                  Mamy załamanie na giełdach światowych. Powiedzmy -30%. Jak to się przekłada na Twoją emeryturę?

                  To może mieć wpływ na prywatną emeryturę ulokowaną w funduszu emerytalnym, jeśli nie została za wczasu zaparkowana w bezpiecznej opcji, takiej jak 100% cash. Opcji jest wiele i można je sobie zmieniać codziennie.
                  • engine8 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 01:47
                    Tak to jest..... Prywatne fundusze emrytalne sa Twoje i sa inwestowane - masz praktycznie nieograniczone mozliwosci "manewrowana.." i lokowani tych inwestycji I jak ryzykujesz na agresywny zarobek to mozesz rownie dobrze stracic...
                • engine8 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 02:46
                  Powiem ci dla przykladach.

                  PRaktycznie caly czas odkladalem na 401k /IRA - czyli prywatny fundusz na ktory sie odklada przed podatkami...zarobki sa reinwestowane i podatki zaplaci sie kiedy sie bedzie wybierac. Praktycznie to wyglada tak jakbys sobie odkladal czesc wyplaty na pozniej...
                  A wybierac mozna od wieku 59.5 a musi sie ok 4% rocznie po przekroczeniu wieku 72 lat...
                  Mozna bylo odkladac pieniadze juz opdatkowane i wtedy zarobki nie sa opodatkowane..i nie ma przymusu wybierania.. blo podatki zaplacone..
                  I to jest swego rodzaju ryzyko - czy przewidujesz ze potaki beda mniejsze czy wieksze...
                  Wileu ludzi odklada troche na 401k/IRA a troche na Roth IRA
                  Mnie straszono ze jak pracowalem to podatki byly tylko ok 35% a przejde na emeryture to beda 50%.. Ja w to nie wierzylem.. I teraz zaplace pewnie tylko ok 20%.

                  Mozesz odkladacv na 401k do 15% pensji ale sa ograniczenia kwoty rocznej - jak zaczynalem to bylo $12k rocznie a obecnie to chyba $19.5k/rok. Kiedy przekorczysz 50 lat - mozesz dodatkowo odkladac $5k.

                  Zwykle zaklady daja tyle samo co ty ale tylko do 5% i to jest ponad max w $... A wiec jak odkladasz do 5% - zaklad doplaca tyle samo a jak odkladasz 15% to dostajesz 5% extra.
                  Tak ze obecnie max mozesz odkladac prawie $20k - jak mozesz i masz z czego... A nie ma sensu odkladac mniej niz 5% bo tracisz te 5% co ci firma daje za darmo.

                  I te pienidze sa inwestowane - masz opcje inwestowac praktycznie jak chcesz. Zaklad ma pracownika odpwiedzialnego ze to ze inwestycje sa dobrze ulokowane - tzn firma inwestycyjna robi to uczciwie i dba o pracownikow ... ale mozna sie na tym przejechac bedac za agresywnym
                  Np moje inwestycje w 2008 spadly prawie do polowy..... i po chyba 8 ltach worcily tam gdzie byly.
                  Mimo tego ze spdly to przez ostatnie 30 lat urosly srednio ok 8.5% rocznie... czyli to co zostalo odlozone praktycznie sie potroilo... i jak ktos odkladal ok 10k rocznie a wiec ok 300k za 3 lata to teraz ma ok $1M..
                  Ja akurat prawie zawsze odkladalem max - czyli srednio ok $15k rocznie jako ze zarabialem niezle i spokojnie moglem tyle "zaparkowac na dluzej" wiec sobie mozesz policzyc...

                  Teraz po skonczeniu pracy ta kasa jest na koncie IRA i jest tak zdywersyfikowana zeby czuc sie bezpiecznie...
                  Ja 30% IRA kilka miesiecy temu wlozylem na CD i inne krotko/srednioterminwe lokaty ktore plac malo ~2.5 -3% ale sa pewne jak Cash i gwarantowane przez rzad. Rynek lecial wwe gore i reszta za to nadrabiala...

                  Dlaczego akurat 30%?
                  Dlatego ze to mi gwarantuje ze jak wszytko inne by poszlo do zera to to bedzie 150% tego co potrzebuje na zycie (lacznie z Social Security) na takim poziomie jak mielismy przez ostatnie 15 lat i jaki mamy...
                  Zrobilem analizy ile srednio wydawalismy w ciagu ostantich 15 lat gdzie mielismy i choroby i remont domu i urlopy i pomoc dzieciom z kupno domu i kupno samochodow itp..... Tak ze to w miare bezpieczna kwota ktora obejmuje wikszosc potencjalnych wiekszych wydatkow i ma dosc duzy margines bezpieczenstwa poniewaz mamy dobre emrytury ktore pokrywaja ponad 80% tych potrzeb.
                  A potrzeby i wydatki mamy takie jak pracowalem - nie tylko nie zminiejszylem wydatkow ale wrecz odwrotnie - przeprwadzilismy sie do wiekszego domu w lepsza dzilenice na emryture - blizek moza , fajnieszy klimat. No a ze teraz mamy czas wiec wiecje wydajemy. Ale gdyby trzeba bylo to latwo mozemy ograniczyc -w sumie niekonieczne wydatki - jak pozostac przy jednym samochodzie bo i tak jeden praktycznie zawsze stoi w garazu czy wydatki na alkohol i wtedy Social Security (rzdowa emrytura ) pokryje nasze cale biezace potrzeby....
                  Obecnie tylko te ~2.5% ktore robia CD (1/3 inwestycji) pokrywaja to co potrzebujemy extra na zycie ponad emeryture wiec praktycznie nie ruszamay kwoty inwestycji - jedynie procenty z 1/3..
                  A wiec mamy praktycznie zupelna niezaleznoc od wahan rynku..
                  Ale reszta - 2/3 niestety siedzi na rynku - chociaz to tez konserwatywne inwestycje ale moga stracic tyle ile traci rynek. Sa one dosc mocno zdywersyfikowane i konserwatywne wwiec raczej nie strac tyle co rynek ale i bardziej agresywne wiec ryzyko istnieje.
                  Ale ja ni epanikuje i jestem OK jak to nawet straci - ja bez tych pieniedzy moge zyc i jestem przekonany ze za max 10 lat wroci jesli markiet poleci mocno w dol ale jak poleci w gore to zarobie..tak ze to jest hazard.
                  No i to praktycznie kasa ktora prawdopodbnie przejdzie na nastepne pokolenie...
                  A wiec nie sprawdzam rynku, nie panikuje - mozn powiedziec jestem spokojny.
                  No i do tego wszytkiego gdyby juz wszytko padlo i trzeba by bylo sie brzytwy chwytac to zawsze mozemy wyjechaac do Polski gdzie za nasza sama emeryture (ponad 10k PLZ po podatkch ) moglibysmy chyba niezle zyc a jak wynajmeny dom (co jest normalne) tutaj to to co najmnieje podwoi kowote do wydania w Polsce...
                  A wiec mam potrojnej grubosci materc pod D....
                  • engine8 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 02:51
                    Aha i moj najwiekszy problem zacznie sie w wieku 72 lat kiedy bede musial wyberac ddatkowe 4% z IRA ( a to samo wystarczy na spokona emerytyre nawet jakby rzadowa padla) i zaplacic za to podatki) ale to bedzie zupelnie niepotrzebne i znow wroci na konta inwestycyjne...
                    No a ze obecnie te inwestycje przez 30 lat robily ponad 7% i mozna liczyc ze tak bedzie wiec ciagle po wyciagnieciu 4% kwota sie nie bedzie zmniejszac...... a nawet jak to problem nastpengo pokolenia...
                    Ale takim bolem glowy to sie raczeje martwic nie nalezy...
        • jorl Re: korekta czy krach? 28.02.20, 10:01
          engine8 napisał(a):

          > A tu masz ocene systemu emerytur.... i czarne dni przed nimi
          > www.youtube.com/watch?v=30g1xI6lh10

          Wroblewski pizdzi jak zwykle a zreszta opowiada o Polsce.
          Nie chca placic wiecej na emerytury od pensji i krocej pracwac to niech im walnie.

          No ale Ty, f1, melord co za prace w Polsce chcecie/bierzecie kase z Polski walniecie razem z tym polskim systemem.


          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
          • jorl Re: korekta czy krach? 28.02.20, 10:02
            jorl napisał:


            > Nie chca placic wiecej na emerytury od pensji i krocej pracwac to niech im waln
            > ie.

            I krocej pracuja jak my w Niemczech

            --
            Pozdrowienia

            czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
            > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
          • felusiak1 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 18:22
            jorel ty jesteś straszny mlot. Wróblewski mowi jak jest. To jest problem niskiego przyrostu i dłuższego życia. Kiedy wprowadzano systemy emrytalne przecietna dlugość zycia wynosila 65 lat i na tyle ustalono wiek przejscia na emeryture. Na jednego emeryta pracowalo 20 osob wobec czego to co nazywasz "skladką" bylo niskie. Teraz na jednego emeryta pracują 3-4 osoby a idzie w kierunku 2 osob. To pociagnie za soba obciażenia.
          • 1.melord Re: korekta czy krach? 28.02.20, 23:55
            jorl napisal:

            >No ale Ty, f1, melord co za prace w Polsce chcecie/bierzecie kase z Polski walniecie razem z tym >polskim systemem.

            daja to trzeba brac-Polska to bogaty kraj,postanowila placic kilku milionom Polakow rozsianych na swiecie nawet za kilka lat pracy glownie w PRL...Tobie jorl ,Niemiec zaliczyl lata pracy w Polsce + studia ma poczet emerytury.

            Ta emerytura polska to grosze (kilkaset ZL/miesiac) wiec jak prorokujesz,ze szlag ja trafi (nie trafi)to nie wielka strata,choc....za 9-cio miesieczna emeryture wplacana na konto w Polsce zarezerwowalem na ten rok dwa 10-cio dniowe pobyty w sanatoriach Krynicy Zdroj i na przeciwleglym koncu Miedzyzdroje.
            Jarek dorzuci 1200 ZL trzynastki wiec bedzie na piwo...moze nawet cos mocniejszego?

            Niema letko....

            --
            Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
            • jorl Re: korekta czy krach? 29.02.20, 09:17
              1.melord napisał(a):


              > Ta emerytura polska to grosze (kilkaset ZL/miesiac) wiec jak prorokujesz,ze szl
              > ag ja trafi (nie trafi)to nie wielka strata,choc....

              Nie ja prorokuje, to prorokowal f1. Za Wroblewskim z video ktore f1 zalinkowal. Oni oboje gadaja ze te panstowe emerytury musza pasc.
              Wiec ja tylko konsekwentnie ze jak tak to Twoje z Polski, f1, e8 jak maja czy moga miec, padna pierwsze.

              U mnie sie skladki i wydatki bilansuja na zero jak byc powinno. I beda sie zawsze bilansowac jak odpowiednio rzad bedzie, jak trzeba, przedluzal czas pracy ludzi do emerytury.
              U mnie postanowiono ze skladki powinny byc prawie 20%

              www.vdek.com/vertragspartner/arbeitgeber/beitragssaetze.html
              Tam stoi ze teraz mamy 18,6%, po polowie pracodawca i pracobiorca czyli 9,3%+9,3%

              I wiek przejscia na emeryture co 1 rok zwieksza sie o 1 miesiac. Az ma dotrzec do 68 lat a to bedzie za parenascie lat. I sadze ze potem bedzie znowu rosl o 1 miesiac na rok az do 70 lat.
              No chyba ze ten wirus emerytow mocno wytnie i struktura demograficzny sie zdecydowanie poprawi. Bo podobna starych wycina najchetniej.

              A ja dawalem w swojej pracy zawodowej dobry przyklad ze idzie duzo dluzej pracowc. Sobie z moich chlopcow, duzo mlodszych, smialem jak narzekali ze beda do 67 lat musieli pracowc. Nawet do 70 lat pracy im zaprezentowalem ze idzie ale fakt wtedy juz na 3/4 etetu bylem. Ale do 68 lat pracowalem dokladnie jak przedtem. Caly etat i jak zwykle > 100%. Jak w kapitalizmie przystalo. W kapitalizmie ktorego kocham.

              A w Polsce wiek emertylny, 60 dla kobiet, 65 dla mezczyzn. Niezle niskie bo maja mnostwo zyjacych emerytow sadze. Poza tym placa (?) mniejszy % na emertury jak u mnie, wiec mysle ze zamiast ze skladek zyc jak u mnie, dosypuja i to duzo z podatkow. No ale jak tak lubia, mi to wisi.





              --
              Pozdrowienia

              czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
              > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
              • engine8 Re: korekta czy krach? 29.02.20, 21:23
                "Wiec ja tylko konsekwentnie ze jak tak to Twoje z Polski, f1, e8 jak maja czy moga miec, padna pierwsze."

                A pomysles moze ile to tej poslkiej emerytury my dostajemy i jakieo tm ze miec znaczenie?
                Jako inzynier to powinno byc pierwsze o czym powiniens pomyslec bo to sugeruje czy wogole takim "problemem" nalezy sobie zawracac glowe...
                Ja to bym inzyniera z tako logika do smarowani maszyn wyslal..

                Ja dostaje polskiej emrutury mniej wiecej tyle ze wystarcxa na flaszke niezlego scotcha... i jak polskie emerytury padna to bede musial pic za swoja a nie polska emeryture - i spokojnie mi na to wystarczy..
                A ty sie wlasnie na tym skupiles...... ?

                No i co z tego ze Ty palciles 9.3% a ja 6.5% skladki na emryture?
                Teraz Ty do 68 musiales pracowac na caly etat i ciagle musisz pracowac .... kiedy ja w wieku 60 przeszedlem na emeryture i pracowac nie musze i nie pracuje..

                I gdzie ta wyzszosc systemu niemieckiego nad amerykanskim?
                  • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 01.03.20, 19:48
                    felusiak1 napisał:
                    > A ja zdementuję bledne doniesienia jorela. Nie otrzymuje emerytury z Polski.
                    > jorel jest klamcą. A kto raz klamie, zawsze klamie.
                    -----------------------------------
                    Stawiam dolary przeciwko orzechom. On nie kłamie.
                    On nie rozumie tekstu.
    • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 27.02.20, 20:02
      Patrząc na wykres 5-letni nasdqu wygląda, to na lokalne realizowanie zysków.
      Uciągnęło, no to sprzedajemy.

      Natomiast wykres wigu20 wygląda na korektę. Ale polska giełda to maleństwo.
      • boomerang Re: korekta czy krach? 28.02.20, 00:58
        WIG20 cafło o 4 lata do tyłu, ale też WIG nie przeżywał takiego boomu jak NASDAQ. Jeśli NASDAQ upadnie jeszcze 50% to też będzie 4 lata do tyłu i jest na to szansa, pozwolisz że zacytuję : "Uciągnęło, no to sprzedajemy".
    • jorl Re: korekta czy krach? 28.02.20, 09:09
      felusiak1 napisał:

      > wojtek, emerytury sa wypłacane z podatkow.

      Pizdzisz jak zwykle f1. na emerytury moje panstwo, czyli Niemcy, ma pieniadze ze skladek. Podatki sie placi osobno.
      I jest roznica pomiedzy skladkami na emeryture a podatki. Bo skladaki na emeryture sa %, zawsze dla wszystkich takim samym od pensji a powyzej ustalonej granicy juz jest kwota czyli jak sie ta branice przekroczy % od pensji zabieranych na te skladki sie zmiejsza.

      Podatki sa natomiast progresywne i ich % rosnie w miare wzrostu zarobkow i % rzecz biorac nigdy nie maleje jak te skladki.

      Jedyne wspolne to jest ze i jedno i drugi zabiera panstwo ale to robia rozne urzedy. I, juz pisalem, urzad zabierajacy skladki na emeryture kosztuje 3.. max 4% wplywoe. Czyli jest bardzo efektywny.




      >Krach na gieldzie nie oznacza upadku
      > państwa.

      A to sie zgadza. Byly juz wielkie krachy, ten 1929-33, tez niezly ostatnio 2008, u mnie w Niemczech dwie przegrane wojny z ogromnymi zniszczeniami a system skladek i emertyur zawsze porzednie dzialal


      >Skad masz takie mysli?

      w1234 nie mysli. Ma zapewne jakies swoje oszczednosci w akcjach i teraz go przerazenie ogarnia ze koronka mu je zezre. A uwazal sie za takiego madrego. Wiec opowiada ze i moja emertyura przepadnie aby poczuc sie lepiej ze i inni, np. ja, tak jak on, beda z glodu umierac.
      A takiego wala


      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 12:52
        jorl napisał:
        > w1234 nie mysli. Ma zapewne jakies swoje oszczednosci w akcjach i teraz go prz
        > erazenie ogarnia ze koronka mu je zezre. A uwazal sie za takiego madrego. Wiec
        > opowiada ze i moja emertyura przepadnie aby poczuc sie lepiej ze i inni, np. ja
        > , tak jak on, beda z glodu umierac.
        > A takiego wala
        --------------------------------
        Jorl,
        a nie przyszło Ci do głowy, że Wojtuś może znać się na giełdzie, tak jak Ty na śrubkach?
        By móc brać udział w tej dyskusji powinieneś sobie wyświetlić wykres 20-letni np. Nasdaqu?
        Wykres DAX jest mniej ważny.
      • felusiak1 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 18:00
        Ze skladek? Ty jorel jesteś jednak mlot. Pieniadze odciagane od poborów brutto na pokrycie emerytur mozna nazwać skladką, datkiem, kontrybucją jednak jest to podatek. Znaczek skarbowy to tez podatek i oplata za rejestracje samochodu to podatek. Czy można tego niezapłacić? Nie można.
    • jorl Re: korekta czy krach? 28.02.20, 09:18
      felusiak1 napisał:

      > Nie ma nic wspolnego z emerytura. Kazdy pracujacy placi skladki na tutejszy ZUS
      > (Social Security Administration - SSA) i kiedy osiagnie wiek emerytalny to prz
      > estaje pracować i co miesiac na jego konto wplywa przelew.

      A ile wynosi % od pensji na te skladki? Jesli jest %. No i zapewne, jak u mnie, jest granica gdzie juz jest kwota a nie %.


      > W firmach powszechne sa fundusze emerytalne (tzw. 401k) gdzie z każdej wypłaty
      > pobiera się 2% i firma dopłaca równowartość i to jest zainwestowane w prywatnyc
      > h funduszach (zwykle mieszanka gieldy i obligacji). Te pieniądze spelniaja rolę
      > dodatkowej emerytury.

      Tylko 2+2%=4%?
      To jak u was w USA jest? U mnie jest prawie 20% od zarobkow. U was w sumie mniej? No bo 17% (8,5%+8,5%) nie placicie na obowiazkowa emeryture a sporo mniej.

      No to malo kasy na te zabezpieczenie na starosc w USA wplywa. Liczac % od wszystkich zarobkow. A wiec malo macie do podzialu, duzo mniej jak u mnie. I to liczac, zeby bylo jasne, ta SSA + 401k.



      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • engine8 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 17:57
        Nasze Pensions nie sa zle - jak pisalem to zwykle ok 75% ostatnich zarobkow ... NAuczycie wiec dostaje ok $70tys rocznie... Strazak i Policjant wiecej... Ale ni ekazdy ma pension - wikszosz mas Socia Security.
        I kwota od ktorej odciaga sie skladki na ten cel jest limitowana limtiowana do ok $130 tys rocznie a wiec max SS to obecnie ok $3 tys. Ale ot max i wikeszsc zarabia i sostaje mniej a wiec ok $1500/mies
        Social Security - zwany tez emrytura mial byc i jest jedynie minimu na przezycie. I jedynie naiwni i ci co inaczej ni epotrafia opieraj sie jedynie na tym zasilku...
        I dlatego m in rzad uwaza ze ludzi pracujacy w przemysle moga sobe zaoczeczadzic a oni nie wiec dostaja wyzsza...
      • felusiak1 Re: korekta czy krach? 28.02.20, 18:13
        jorel, jak nie rozumiesz to zapytaj zamiast wygłaszać dyrdymały.
        401k to indywidualne konto gdzie zgromadzone są prywatne pieniadze i nie ma nic wspólnego z SSA. Zatem nie sa to pieniadze do podziału. A SSA ma w tym roku 1200 mld.
    • jorl Re: korekta czy krach? 28.02.20, 09:57
      boomerang napisał:

      > Twoja emerytura jest wypłacana z bieżących podatków (Australii też tak jest),

      Nie, to nie sa podatki a osobne skladki. Tumaczylem f1 juz.



      >a
      > le sądziłem że masz jeszcze dodatkową emeryturę, ze składek ulokowanych na fund
      > uszu emerytalnym, bo w Australii każdy ma.

      U nas sie duzo wiecej wplaca na panstwowa emerture wiec i duzo wyzsze emertyry sie ma. Naturalnie jak sie duzo zarabialo i w zwiazku z tym sie duzo wplacalo. Bo jak kt malo zarabial to i ma malo. Slusznie.
      Dodam ze moje panstwo niemieckie przejela moja prace w Polsce. Tzn za prace w Polsce, a pracowalem 10 lat, udokumentowana, nawet troche studia, zostaly mi doliczone fikcyjne skladki jakbym je wplacal w Niemczech. Tez wzrosla moja emertyura w stosunku jakbym mial tylko ze skladek tych wypracowanych w Niemczech mial. Nie bylo to duzo ale napewno wiecej jakbym w Polsce o nie wystapil. Bo moglbym mysle. jedyne zeb jakbym sie do Polski wyprowadzil, czy z Niemiec, to by mi te doplaty za Polske odpadly. Slusznie uwazam.



      > Tę emeryturę można sobie w chwilach
      > krytycznych ustawić dla przykładu na 100% cash (tak jak ty masz w banku) i wted
      > y nie jest narażona na korektę giełdową.

      A ja zawsze olewalem wplacania w jakies akcje, po prostu w bankach oszczedzalem.
      Nigdy nie gralem w Totolotka, na wyscigach konnych, po prostu sie koncentrowalem na dobrej, wydajnej pracy ktora w Niemczech byly dla mnie doskonale oplacana. Na tym sie znam, na gieldach nie i nie zamierzam sie na gieldach znac. Olewam ja cieplym moczem.

      Jescze cos. U mnie w Niemczech przed troche laty wprowadzoo taka anglosaska mozliwosc. Wplacania do prywatnych firm, Tzw Riester Renta, i te prywatne firmy "pracowaly" moimi pieniedzmi. Procentowo z tego mam mniej niz 10% mojej panstwowej emerytury ale jest. Tez jak wplacalem odpisywalem od podstawy opodatkowania, teraz musze opodatkowywac. Jasne.
      Jak mi ja zaczeli miec wyplacac zapytali mnie czy chce ja dostawac z wahaniami gieldy czy zawsze, co roku, jakis % wiecej. Wybralem to jakis % wiecej rocznie i widze co nastepuje:
      % wzrostu panstwowej emerytury jest zdecydowanie wyzszy 2-3% a u nich ponizej 1%.
      I znowu jestem przekonany ze ci prywatni macherzy gieldowi wzieli z moich pieniedzy duzo wiecej jak te 3-4% co urzad emertylny i maja wzrosty mniejsze.
      I to jest ten wasz system. Anglosaski. Jak napisalem, z niego mam troche tylko wiec wszystko jedno. Drobiazgi.



      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • jorl Re: korekta czy krach? 28.02.20, 21:45
      felusiak1 napisał:

      > Ze skladek? Ty jorel jesteś jednak mlot.

      Ja mlot? Cos w tym jest. Bo teraz dostaniesz w swoj leb.

      >Pieniadze odciagane od poborów brutto
      > na pokrycie emerytur mozna nazwać skladką, datkiem, kontrybucją jednak jest to
      > podatek.

      Dla mnie to nie jest podatek bo te pieniadze na emeryture w jakims sensie dostaje spowrotem. I to ok. proporcjonalnie do tego co wplacilem.
      Podatek place, a naprawde zaplacilem jego w Niemczech duzo, i z niego gwarantowanie mialem mniej. Bo szedl np. na pomoce socjalne ktorych ja nie bralem.




      >Znaczek skarbowy to tez podatek i oplata za rejestracje samochodu to p
      > odatek. Czy można tego niezapłacić? Nie można.

      Naprawde? Chodzi o ten Social Security u was drogi f1.

      Popatrzalem co moja hitlerowska WiKi tu na ten temat pisze:
      de.wikipedia.org/wiki/Social_Security

      I cytat z niej:

      Gegenwärtig zahlen Arbeitgeber und Arbeitnehmer jeweils 6,2 Prozent des Bruttolohns des Arbeitnehmers in die Rentenkasse. Selbständige zahlen die vollen 12,4 Prozent allein..

      I moje tlumaczenie tego:
      Aktualnie placa pracodawcy i pracobiorcy po 6,2% brutto placy pracobiorcy do jet kasy emerytalnej. Samozatrudnini placa cale 12,4%.

      Ale to nie wszystko.

      Znowu cytat stamtad:

      Auf Lohneinkommen, das die Bemessungsgrenze übersteigt, müssen keine Beiträge entrichtet werden. Die Bemessungsgrenze liegt gegenwärtig bei einem Jahreslohn von $94.200 (2005: $90.000)


      I moje tlumaczenie tego cytatu:
      na zaplate ktora przekracza okreslona granice, nie musza zadne skladki byc placone. Ta granica lezy aktualnie przy dochodzie na rok 94.200$ (2005: $90.000)


      A wiec macie tez granice z tym ze przekroczenie jej u was zwalnia od placenia skladek, u nas nie, dalej sie placi ale juz stala kwote.

      A wiec jak jest drogi f1 z tym Twoim ze te skladki musza byc placone. Wcale nie musza jak sie odpowiednio duzo zarabia.
      Klamie moja WiKi czy Ty po prostu tego nie wiedziales drogi f1?
      Jak moja WiKi nie klamie to znaczy tez ze Ty duzo mniej zarabiales jak ta granica. A ta granica jest w dosc podobnej wysokosci jak u mnie, jeszcze raz skutek przekroczenia u mnie i u Ciebie moze byc rozny.
      A ja zawsze moja przekraczalem.

      A wiec drogi f1 sa te skladki podatkiem? Jakos nigdy podatku nie widzialem ktory, jak sie dostatecznie duzo zarabia nie trzeba go placic. Ty takowe widziales?
      Wiec jakos podatkiem to nazwac to tylko w Twojej antypanstwowej glowce moze sie wylegnac. Ktora nienawidzi jak panstwo Tobie sila pieniadze zabiera nawet jak potem masz je w formie emrytury.
      Zapewne dlatego ze zawsze miales za malo pieniedzy wiec ciagle Ciebie takie zabieranie pieniedzy bolalo.
      A ja inaczej do tego podchodze, jest niemieckie powiedzenia, jak placisz podatki idzie Tobie dobrze. Dodam, placisz wieksze idzie jeszcze lepiej.

      Dodam ze Wiki pisze ze jest uaktualniona 23 grudnia 2019r czyli niedawno. Czy wszystkie liczby sa z ostatniego roku nie wiem ale sadze ze jakos obecna rzeczywistosc opisuje. Czy nie?



      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • felusiak1 Re: korekta czy krach? 29.02.20, 09:17
        Mówiłem ci zapytaj jesli nie rozumiesz. To co uparcie nazywasz skladka emerytalna nazywa się u nas FICA Tax albo payroll tax. Tax = Podatek.
        Płaci się do sumy obecnie 132900 . Od tego co zarobi sie ponad te kwote przestaje sie placic. czyli górna granica podatku wynosi 132900x6.2%= 8240 dolarów. Identyczna sumę placi pracodawca. Samozatrudniony musi zapłacić 16440 ale połowę może odliczyć od podstawy podatku. Najwyższa emerytura wypłacana przez SSA wynosi 3011 dolarów.
        Masz tu sobie poczytaj: Bundesversicherungsbeitragssteuer
        • engine8 Re: korekta czy krach? 29.02.20, 21:13
          JA mysle ze dla Jorla to za bardzo skomplikowane bo jak to nie jest tak jak w Niemczech to on tego nie rozumie i zaklada ze to zle...zlwaszcza jak podatkow nie placisz...

          I tak mysle ze jak on tak rozumuje i takie wyciaga wnioski z danych podanych na tacy i dostepnych na internecie to on chyba nie mogl byc zadnym konstruktorem ktiry cis niwego wymyelal czy podejmowal powazne decyzje tylko po prostu lepiej wyksztalconym robotnikiem bo jak on juz cos wymysli to mozna jedynie rece rozlozyc i szczeke podtrzymywac zeby nie opadla...
          • polski_francuz Sposob rozmowy 29.02.20, 21:54
            "I tak mysle ze jak on tak rozumuje i takie wyciaga wnioski z danych podanych na tacy i dostepnych na internecie to on chyba nie mogl byc zadnym konstruktorem ktory cos nowego wymyelal czy podejmowal powazne decyzje tylko po prostu lepiej wyksztalconym robotnikiem bo jak on juz cos wymysli to mozna jedynie rece rozlozyc i szczeke podtrzymywac zeby nie opadla..."

            W Niemczech system funkcjonowal w miare dobrze i mozna bylo miec don zaufanie. Jorl pracowal blisko 30 lat w Niemczech a porownanie mial z sytuacja w polskiej komunie. Na korzysc Niemiec, rzecz jasna.

            Po drugie on z nami rozmawia jak szef z podwladnymi. Tzn on nam komunikuje jak jest i jak ma byc. Tak go traktowali ( i vermietera zreszta tez) i tak tez on Polakow, jako juz pelna geba Niemiec traktuje.

            Byl inzynierem, ale wlasnie, w Niemczech. I zbyt otwartego umyslu nie mial. Kazdy dochodzi do swych granic wzrostu (i ja i Ty toze). I dalej nie pojdzie.

            To sie zreszta calemu panstwu niemieckiemu przydarza bo niezbyt wiadomo kto bedzie po Merkel; (i) powrot do liberalizmu (Merz); (ii) cd unii z socjalizmem (Lachet); albo, (iii) nowopedalizm/idzmy z mlodymi jak Kurz Austrii (Spahn). Jedynie wiadomo, ze to juz nie bedzie kobita.

            PF
        • engine8 Re: korekta czy krach? 01.03.20, 22:14
          No nie wiem czy to im pomoze czy pognebi....Bo jeszcze jak jest kasa to mozna sie nia rozrzucac i ludxiom mlodym i glupim macic w glowach ale jak sie okaze ze nie ma na zadne socjalistyczne darmowe rozdawanie to skad wezma?
            • engine8 Re: korekta czy krach? 02.03.20, 00:59
              No mlodziez sie nabrala na Obamowe obiecanki dopuki nie trzeba bylo kupowac ubezpieczen ale jak przyszlo placic im skladki to rajwach podniesli ze przeciez oni zdrowi i nie beda placic... No a jak potrzebuja to ci nie stac i to tez nie ich wina...
              No i Trump im na to pozwolil . .ale to tez za malo teraz chca zeby nic nie placic tzn zeby inni za nich placili i za ubezpieczenie i za studia i pozyczek nie splacac.
    • jorl Re: korekta czy krach? 02.03.20, 11:43
      Ja na wyjezdzie bylem a tu o mnie masowo. A wiec po kolei. najpierw f1.

      felusiak1 napisał:

      > Mówiłem ci zapytaj jesli nie rozumiesz. To co uparcie nazywasz skladka emerytal
      > na nazywa się u nas FICA Tax albo payroll tax. Tax = Podatek.

      Po polsku co mowi oficjalny ZUS:

      www.zus.pl/pl/baza-wiedzy/skladki-wskazniki-odsetki/skladki/stopy-procentowe-skladek-na-ubezpieczenia-spoleczne

      Jak widac nazywa to ZUS uparcie, tak uparcie jak ja Jorl, skladkami. A pojecie podatek tez w Polsce wystepuje ale nie w tym. Wiec jak piszesz po polsku drogi f1 to powinienes napisac o tym skladki.
      Albo uzywac pelnej nazwy po amerykansku nie tlumaczac to na polski. Niech sobie kazdy sam tlumaczy. No jak drogi f1?




      > Płaci się do sumy obecnie 132900 . Od tego co zarobi sie ponad te kwote przesta
      > je sie placic. czyli górna granica podatku wynosi 132900x6.2%= 8240 dolarów. Id
      > entyczna sumę placi pracodawca. Samozatrudniony musi zapłacić 16440 ale połowę
      > może odliczyć od podstawy podatku.

      OK, czyli moja hitlerowska WiKi piszac ze powyzej pewnej granicy w zarobkach dla pracobiorcow nie trzeba juz nic placic pisze nieprawde. WiKi bywaja takie wiem.
      Zaloze ze Ty drogi f1 napisales prawde. Nie bede sprawdzal najpierw.

      A wiec musze przyznac ze sie nie spodziewalem ze wasz amerykanski system emerytalny jest taki bliski niemieckiego. Naprawde sie nie spodziewalem. Uwazalem ze jest bardziej kapitalistyczny a nie socjalistyczny ze tak powiem. Bo i u was jest, tak piszesz, ze powyzej ustalonej granicy ponizej ktorej placi sie staly % od zarobkow brutto placi sie, tak jak w Niemczech, juz stala, to najwyzsza kwote. Wlasnie tak jak ja w Niemczech placilem dziesiatki lat, ta sama zasada.

      Ale jak tak to nastepny aspekt tego problemu. U mnie w Niemczech nie wszyscy musza placic te skladki emerytalne. Kapitalisci, ale tacy ktorzy maja faktyczny, realny majatek, jak fabryke, nie musza go placic. Jak sobie z tej fabryki pensji ne placa. A wiec wystarczy byc drogi f1 kapitalista, ale z realnym majatkiem, ze sie jest od tego placenia zwolnionym.
      Nie wiem jakie sa tu granice, dokladnie kogo to dotyczy ale tak jest napewno.

      Fakt, wlasciciel fabryki w ktorej pracowalem do niedawna akurat wyplacal sobie pensje tak jakby byl zatrudnionym a wiec i placil te skladki. Ale dobrowolnie juz, mogl zyc tylko z zyskow a wiec mogl nie placic skladek emerytalnych.

      Zaoferowales sie drogi f1 ze jak zapytam to mi odpowiesz jak jest w USA. Nie potrzebije szukac po WiKach.
      A wiec jak jest w USA z kapitalistami? Takimi majacymi fabryki i zyjacych tylko z zyskow tej fabryki? Nie musza placic skladek na emeryture? Tak jak wNiemczech? Czy macie jeszcze wiekszy socjalizm jak w Nemczech i mimo to kazdy musia placic?


      Przyznam sie ze tez sie zdziwilem ze placice az 12,6% (6,3%+6,3%) na panstwowa emeryture. I ze tylko 4% (2%+2%) na hazard na gieldzie. Spodziewalem sie ze jest jakos odwrotnie bo teraz z gield macie srednio 1/3 tego z panstwowej emertury.
      W sumie czyli placicie 12,6%+4%= 16,6% na emerytury, u mnie jest aktualnie 18,6% czyli jednak wiecej. Do tego dochodzi troche, tez i u mnie, mozna pograc na gieldzie. Naturalnie mowie o graniu na gieldzie za pieniadze ktore mozna odpisac od podstawy opodatkowania ze wzgledu na zabezpieczenie na starsc. Tez placilem i mam, pisalem.
      Jakie sa z tego wszystkiego emertyury to zalezy jeszcze od demografi ale my mamy wiecej jak widze.

      Ale jak tak to jeszcze jedno pytanie drogi f1, napisaes ze mam zapytac Ciebie jak nie wiem. Opisalem jak to moj, niemiecki, urzad emerytalny pracuje. Bierze skladki i wydaje je natychmiast i na biezaco na wyplaty. I u mnie sie to dosc na ZERO bilansuje na biezaco.
      A jak jest u was z ta panstwowa emerytura drogi f1? Tez tak?

      Narazie tyle, czekam na Twoje drogi f1 odpowiedzi.

      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 02.03.20, 15:22
        > Jak widac nazywa to ZUS uparcie, tak uparcie jak ja Jorl, skladkami.
        ------------------------------
        Mając etat, strona tej umowy pracodawca musi za Ciebie zapłacić ZUS-owi to co Ty nazywasz "składką".
        Jeśli tego nie zrobi, to wkracza Kodeks karny. Fakt, że używamy nieobligatoryjnej nazwy "składka" wynika też z tego, że mieliśmy wielką inflację (1:10 000). I widzisz Jorl, za Twoje "składki" z PRL-u może starczy na 1 spinacz biurowy albo pinezkę. Tyle zarobiłeś i tyle dałeś polskiemu Zusowi. Nic.
        Ale te historyczne wpłaty na ZUS są obrabiane przez specjalne algorytmy i okazuje się, że Twoje NIC staje się jakimś realnym pieniądzem. Może niedużym, ale pieniądzem. Prócz tego jest jakaś tam wysługa lat, itd, itp,.... .

        Wpłaty na rzecz ZUS są podatkiem.
        • jorl Re: korekta czy krach? 02.03.20, 18:42
          wojciech.2345 napisał:

          > Mając etat, strona tej umowy pracodawca musi za Ciebie zapłacić ZUS-owi to co T
          > y nazywasz "składką".

          Polowe pracodawcy polowe pracownik.
          Te pieniadze skladka nazywa ZUS:
          Masz tu link do oficjalnej strony ZUSu gdzie sie to skladka nazywa.
          Jeszcze raz ZUS skladka nazywa i ja tez.


          > I widzisz Jorl, za Twoje "składki" z PRL-u może starczy na 1 spinacz biurowy al
          > bo pinezkę. Tyle zarobiłeś i tyle dałeś polskiemu Zusowi. Nic.
          > Ale te historyczne wpłaty na ZUS są obrabiane przez specjalne algorytmy i okazu
          > je się, że Twoje NIC staje się jakimś realnym pieniądzem. Może niedużym, ale pi
          > eniądzem. Prócz tego jest jakaś tam wysługa lat, itd, itp,.... .

          Znowu pizdzisz. Jak z ta ZEROWA moja emerytura jak gieldy spadna.

          Ja wiem znowu Ciebie rozjuszylem, nie powiem tego ze mi przykro z tego powodu, lubie rozjuszac ludzi jak cholera. Z tym ze rozjuszam prawda.
          I bawi mnie jak ci rozjuszeni glupoty pisza.

          Nastepne. Odwal sie odemnie, Jorla, za pieniedzy z Polski z ZUSu na moja emeryture. Ja ich gwarantowanie nie biore, ani grosza. Mi za czas w Polsce placi moj urzad rentowy. Niemiecki.

          Te wywody o tych specjalnych algorytmach to do polskich jankesow, Australiczykow zapewne i polskich Francuzow.
          Bo oni, gwarantowanie jak to moga zrobic czyli pracowali iles tam lat w Polsce, maja odpowiedni wiek, te pieniadze biora.
          Co najwyzej sie nie przyznaja.
          Ja na was w Polsce tylko place. Juz wiele lat w ramach Unii jako ze od cholery podatkow juz zaplacilem. Bo my placimy do Unii netto a wy bierzecie netto. Tez duzo moich pieniedzy juz zes osobiscie skonsumowal drogi w1223.
          No i wam zwiekszam export. Za uslugi sexualne, hotele, restauracji itd. To akurat umoecie robic, w tym jestescie dobrzy.



          > Wpłaty na rzecz ZUS są podatkiem.

          ZUS nazywa to skladkami.




          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
          • jorl Link bo zapomnialem go dolaczyc 02.03.20, 18:53
            jorl napisał:


            > Masz tu link do oficjalnej strony ZUSu gdzie sie to skladka nazywa.
            > Jeszcze raz ZUS skladka nazywa i ja tez.

            www.zus.pl/pl/baza-wiedzy/skladki-wskazniki-odsetki/skladki/stopy-procentowe-skladek-na-ubezpieczenia-spoleczne
            --
            Pozdrowienia

            czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
            > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
            • felusiak1 Re: Link bo zapomnialem go dolaczyc 02.03.20, 19:41
              jorel, uparłeś się na eufemizm i uparcie twierdzisz, ze tzw "skladka" na ZUS to nie jest podatek.
              Jesteś w blędzie. Wszystkie oplaty ktore ponosi obywatel wzgledem państwa są podatkami.
              Jeśli opłacasz przejazd państwową autostradą to jest to podatek.
              Dopóki tego nie zrozumiesz będziesz manipulowany.
              • jorl Re: Link bo zapomnialem go dolaczyc 02.03.20, 19:57
                felusiak1 napisał:

                > jorel, uparłeś się na eufemizm i uparcie twierdzisz, ze tzw "skladka" na ZUS to
                > nie jest podatek.

                Podawalem oficjalna nazwe z ZUSU


                > Jesteś w blędzie. Wszystkie oplaty ktore ponosi obywatel wzgledem państwa są po
                > datkami.

                Cale te nasze klotnie o ta nazwe to wlasnie chodzi o to ze Ty uwazasz ze panstwo Ciebie rabuje. A ja tak nie uwazam. I o to chodzi tak naprawde.
                A jesli chodzi o skladki na emeryture to one sa dla mnie na stare lata. I uwazam ze tak wlasnie jest najlepiej i ze tak jest uczciwie.

                Wezmy jak pracowalem bedac juz na emerturze. Ktora dostawalem i do tego mialem pensje. Panstwo wydalo przepis ze moge dalej wplacac skladki na emeryture, naturalnie bede ja przez to mial wieksza. I ja zaczelem wplacac, calkiem dobrowolnie.
                Ja naprawde uwazam ze nawet te wlasciwe podatki od dochodu trzeba placic chociaz napewno z nich mam duzo mniej jak wplacam. Ale nie jestem masochista i napewno bym sie nie zglosil do Finanzamtu aby wiecej podatku dochodowego placic. Naprawde nie. A skladki do naszego ZUSu dobrowolnie placilem.
                Wlasnie dlatego uwazam ze trzeba te skladki od podatkow odrozniac.


                > Jeśli opłacasz przejazd państwową autostradą to jest to podatek.

                Mowa o skladkach na emeryture.

                > Dopóki tego nie zrozumiesz będziesz manipulowany.

                Ja wiem, dla Ciebie panstwo to wrog, dla mnie panstwo to przyjaciel.



                --
                Pozdrowienia

                czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
                • felusiak1 Re: Link bo zapomnialem go dolaczyc 02.03.20, 20:13
                  Za dużo myślisz i schodzisz na manowce.
                  Ja doskonale rozumiem koniecznośc podatków. Państwo nie jest ani wrogiem ani przyjacielem.
                  Jest zlem koniecznym.
                  Czy państwo mnie rabuje? To nie ulega kwestii. Jesli państwo wydaje wiecej niż wpływa z podatków to mnie rabuje. Jesli moje państwo wydaje 2 miliony dolarów na studium o stronie internetowej to mnie rabuje. Państwo wyrzuca w bloto 25 centow z kazdego mojego dolara.
          • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 02.03.20, 19:18
            Jorl,
            może tak. Wpłaty do Zusu to wielkości umowne. Zarabiając przed 1980r np. 2 tys. zł, po denominacji masz 20 gr czyli chyba 5,5 centa. Od tego płaciłeś Zus. To trochę ponad 1 centa. No dobra 1,5 centa. I teraz ZUS musi Ci policzyć emeryturę, i ZUS widzi to jako dwuargumentową funkcję f(x,y). x to wysokość wpłaty, a y to data. Wartość tej funkcji to element kapitału początkowego który jest dzielony przez ilość lat prognozowanej Twojej długości życia. No i cyku miku wyskakuje Ci wielkość emerytury.

            PS. Na forum są znacznie bogatsi ludzie od Ciebie. Latają klasą biznes.
              • 1.melord Re: korekta czy krach? 02.03.20, 23:39
                felusiak1 napisał:

                > Nigdy nie spotkalem kogoś kto lata klasa businenn za swoje pieniadze.

                ja czasami latam, w ub.roku z W-wy przez Dubaj do Sydney(ten drugi odcinek 14 godz.)...doplata $1200 dzien przed odlotem,w poprzednich podobnie glownie najdluzsze odcinki
                Na ten rok wykupilem powrotny busines na cala trase...kosztuje troche ale nie powala,troche luksusu na stare lata nalezy sie(szczegolnie w A-380)
                Mysle,ze wiekszosc nas emerytow mieszkajacych od lat za granisca stac na taki wydatek raz na rok czy na dwa lata...."kitranie" nadwyzki pieniedzy to oznaka starosci i pazernosci
                Pisalem juz wczesniej...na fali w AU jest ,inheritance spending

                czy za swoje?
                hmm..chyba tak
                to sa pieniadze ktore dostaje z funduszu emerytalnego,ten coprawda w ok.70%? kumulowany byl przez pracodawce gdyz byl do tego zmuszony przez prawo

                --
                Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
                • jorl Re: korekta czy krach? 02.03.20, 23:57
                  1.melord napisał(a):

                  > felusiak1 napisał:
                  >
                  > > Nigdy nie spotkalem kogoś kto lata klasa businenn za swoje pieniadze.
                  >
                  > ja czasami latam, w ub.roku z W-wy przez Dubaj do Sydney(ten drugi odcinek 14 g
                  > odz.)...doplata $1200 dzien przed odlotem,w poprzednich podobnie glownie najdlu
                  > zsze odcinki
                  > Na ten rok wykupilem powrotny busines na cala trase...kosztuje troche ale nie p
                  > owala,troche luksusu na stare lata nalezy sie(szczegolnie w A-380)
                  > Mysle,ze wiekszosc nas emerytow mieszkajacych od lat za granisca stac na taki w
                  > ydatek raz na rok czy na dwa lata...."kitranie" nadwyzki pieniedzy to oznaka s
                  > tarosci i pazernosci

                  Jezeli bym musial leciec bisnes klasa to najlepiej juz przescieradlo i na cmentarz.
                  Bo to by znaczylo ze juz jestem dziadem.



                  --
                  Pozdrowienia

                  czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                  > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
                  • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 03.03.20, 19:03
                    Jorl
                    > Jezeli bym musial leciec bisnes klasa to najlepiej juz przescieradlo i na cmentarz.
                    > Bo to by znaczylo ze juz jestem dziadem.
                    --------------------
                    Niektórzy z tego forum chyba mają samoloty i nimi latają.
                    • jorl Re: korekta czy krach? 04.03.20, 09:52
                      wojciech.2345 napisał:

                      > Niektórzy z tego forum chyba mają samoloty i nimi latają.

                      Fakt, byl taki jeden. Fizyk, siedzi na jakims Unii w Kandzie. Ykn czy jakos tak.
                      No ale zarabia gwarantowanie sporo mniej jak ja zarabialem. W kapitalizmie, na panstwowych robotach zarabia sie nie za duzo zato mozna gruchy obijac, komunizm w koncu to jest, panstwowa gospodarka. Patrz PF, jest wlasnie w pracy a nadaje na forum. W przemysle, na odpowiednim stanowisku, jest zawsze duzo wiecej.
                      Ale zeby nie bylo, w nastepnym zyciu zamierzam byc fizykiem. Bo stwierdzilem ze fizyka drepcze aktualnie w miejscu. Trzeba jej dac kopa.OK, naturalnie jak Hindusi maja racje z ta wedrowka dusz no i powedruje dalej w czlowieka a nie np. w dzdzownice.

                      A samolot wcale az taki drogi nie jest. Cos jak lepszy samochod, mowie o awinetce.
                      Ja jako chlopak chcialem latac samolotem. Zglosilem sie do aeroklubu, wyslali nas do Deblina do tej szkoly dla plotow. Na badania lekarskie. 3 dni. Tam sie okzalo ze jestem slepawy i dostalem kopa. I bardzo dobrze. Zaraz potem stwierdzilem lepiej konstruowac urzadzenia niech inni je obsluguja.

                      Samochodem nie lubilem jezdzic, jezdzilem zle, pozbylem sie samochodu jak juz corke nie trzeba bylo wozic do lekarza czy na szermierke.
                      Teraz kupuje rower i mimo mody na elektryczne mam bez tego. Wlasne miesnie sa do tego.




                      --
                      Pozdrowienia

                      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
                  • 1.melord Re: korekta czy krach? 03.03.20, 22:48
                    jorl napisal:

                    >Jezeli bym musial leciec bisnes klasa to najlepiej juz przescieradlo i na cmentarz.
                    >Bo to by znaczylo ze juz jestem dziadem.

                    jak kiedys sprobujesz ,przelecisz sie takim A-380,skorzystasz w przerwach lotu z airport business lounge plus wszystkich innych dodatkow ,to zmienisz zdanie.
                    (oczywiscie na krotkich trasach do 5 godz to bez sensu-sardines class wystarczy)

                    Decyzja co zrobic z wlasnymi pieniedzmi nalezy wylacznie do nas samych ,jak rowniez preferncje na co je wydac.

                    btw. rzucilem palenie 6 miesiecy temu(gwarancji niema ,ze na stale,ciagnie jak cholera)
                    obliczylem,ze srednio wydawalem +- 800 dolarow miesiecznie na papierosy (paczka $35)......nie wiele juz musialem dolozyc do business class

                    pzdr.

                    --
                    Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
                    • jorl Re: korekta czy krach? 04.03.20, 10:16
                      1.melord napisał(a):

                      > jak kiedys sprobujesz ,przelecisz sie takim A-380,skorzystasz w przerwach lotu
                      > z airport business lounge plus wszystkich innych dodatkow ,to zmienisz zdanie.

                      Pisalem, latalem pare razy z wlascicielm firmy 1 klasa. Po Niemczech. Samolot na powrot do Berlina bralismy pozno wieczorem bo nie wiadomo bylo jak dlugo u klienta sie bedzie siedzialo. I dosc czesto byl czas, wtedy bylismy w tych lounge. Zawracanie glowy.
                      Potem po prostu do baru na lotnisku, piwo, cos przegryzc i omawiania spraw przy tym. Jak wlasciciel lecial tez, a czesto tak bylo, to on placil za piwo. Ja wlasciwie piwa nie pije, ale to piwo zrobilo sie tradycja wiec pilem. Tez dlatego ze dzien najczesciej byl ciezki, rankiem wstac trzeba bylo czesto przed 5ta a i u klinetow albo tylko wyczerpujace rozmowy a nie za rzadko i problemy.

                      Sporo latalem prywatnie dosc daleko, Chiny 2 razy, Indie, Nord Korea 1, Tajlandia 2 razy, na zachod Kuba i Dominikana, tez Kanada, Calgary. Loty > 8tys km. Acha Rosja, Irkuck, Baranaul, tez daleko. Takie 5h to Egipty czy Kanaryjskie Wyspy, to jest faktycznie 5h gdzies, to nic. Do Australii nie lecialem i leciec nie bede. Niedawno pomyslalem jakies Thaiti odwiedzic ale zobaczylem w ze przesiadka w LA a ze moja noga w USA nie postoi wiec odpadly w przedbiegach.

                      > (oczywiscie na krotkich trasach do 5 godz to bez sensu-sardines class wystarczy

                      Dla kogo sardynien a dla kogo nie. Ja mam 176cm, 70kg, umiesniony, w fotel sie swobodnie mieszcze. Jak widze grubasow co sie laduja w taki fotel to i faktycznie wyglada taki jak sardynka. Wkur.iaja mnie tacy jak siedzitaki obok mnie i mu sadlo pod poreczy i znad na moj fotel wyplywa. Teraz jak lecialem do Chin na Sylwestra mialem takiego obok, br...

                      Ale fakt jest ze dla starszych ludzi, jak sa grubasy, niewysportowani, maja gwarantowanie problemy z krazeniem, siedzenie w takim fotelu wiele godzi jest dla zdrowie niebezpieczne. Mozna jakis zastojow dostac i nawet wykopyrtnac. No ale jak ja mam byc w takim stanie to sie bym zastrzelil predzej. Obrzydliwe.
                      Trzeba byc wysportowany po prostu a przydaje sie to do wszystkiego. Tez do latania. Inaczej biznes class pozostaje aby nie wykopyrtnac w locie.
                      Mialem w pracy takiego chlopaka, moj laborant, technik. Robil sie coraz grubszy, najpierw na urlop latal na Malorke ale jak osiagnal solidna wage przestal. I slusznie.




                      > btw. rzucilem palenie 6 miesiecy temu(gwarancji niema ,ze na stale,ciagnie jak
                      > cholera)
                      > obliczylem,ze srednio wydawalem +- 800 dolarow miesiecznie na papierosy (paczka
                      > $35)......nie wiele juz musialem dolozyc do business class

                      No jak jestes w Polsce melord, a jestes z 1/2 roku co rok to zaoszczedzasz. I na papierosach i na jedzeniu. Bo u was w Australii jedzenie jest na wage zlota. I papierosy tez.


                      --
                      Pozdrowienia

                      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
            • jorl Re: korekta czy krach? 02.03.20, 19:48
              wojciech.2345 napisał:

              > Jorl,
              > może tak. Wpłaty do Zusu to wielkości umowne. Zarabiając przed 1980r np. 2 tys.
              > zł, po denominacji masz 20 gr czyli chyba 5,5 centa. Od tego płaciłeś Zus. To
              > trochę ponad 1 centa. No dobra 1,5 centa. I teraz ZUS musi Ci policzyć emerytur
              > ę, i ZUS widzi to jako dwuargumentową funkcję f(x,y). x to wysokość wpłaty, a y
              > to data. Wartość tej funkcji to element kapitału początkowego który jest dziel
              > ony przez ilość lat prognozowanej Twojej długości życia. No i cyku miku wyskak
              > uje Ci wielkość emerytury.

              Mi nic nie wyskakuje, zadna polska emertura. Ja mam niemiecka. Pogadaj sobie o tym z polskimi jankesami. oni sa na te pieniadze lasi.


              > PS. Na forum są znacznie bogatsi ludzie od Ciebie. Latają klasą biznes.

              Fakt, nie latam biznes ale za to czesto latam. Mowie czesto prywatnie bo sluzbowo to latalem setki razy. Acha, nawet pare razy 1 klasa lecialem bo wlasciciel sobie wymyslil ze firme stac a ze lecialem z nim to razem w 1 klasie siedzielismy. Z tym ze tylko w Niemczech wiec 1h..1,h.

              I wcale nie jestem bogaty. Ale raz widzialem tabelki jaki % ludzi w Niemczech ile zarabia. I ze zdziwieniem stwierdzilem ze mieszcze sie w gornych 10% ludzi. Zaznaczam w Niemczech. Fakt gdzies bylem pomiedzy 9,99999% a 9,9999 ale zawsze.

              Z tym ze wg statystyk po prostu w moim zawodzie na moim stanowisku zarabialem tak powyzej przecietnej w Niemczech.

              Ja to jestem rozrzutnik po prostu. Kochanki, podroze chodz nie 1 klasa, kosztuja.
              Bylem z 800 razy w ostatnich 20 latach w hotelach w Polsce, spotkania z platnymi kochankami, tez glownie w tanszych, chodz nie zawsze, ale zawsze z lazienka w pokoju.

              Do tego niedawno moja corka sie rozwodzila. I potrzebowala do rozliczenia sie z jej mezem ile w czasie ich malzenstwa odemnie dostala. Placilem zawsze przez bank, wyciagnelem wszystkie kwity, a mam, i w excel. Po podliczeniu sie okazalo ze dostala w ciagu tych 11lat (?) odemnie 80tys Euro. Oboje sie zdziwilismy ze tyle tego bylo. A dobrze zarabia tez.

              Dodam ze nie tylko ze nie latam biznes klasa a lubie, i to robie, kajakiem wedrowac. W namiocie spie tez wtedy. Teraz zamowilem rower na wyprawe wielotygodniowe. Tez czasem i namot czasem jakas kwatera. Ja tez tak potrafie.
              Chociaz ta cholerna koronka moze mi i rower ukrasc bo moj warsztat co ma mi go zmontowac kreci cos kiedy go dostane. Czesci te tytanowe z Tajwanu, cholera ich wie.
              No i czy bedzie mozna sobie jezdzic jak beda cale obszary zamkniete.


              --
              Pozdrowienia

              czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
              > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
              • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 02.03.20, 20:03
                Jorl,
                sieroto jedna. Powołujesz się na uzus nazwy "składka" polski ZUS,
                a teraz mówisz, że masz to tam gdzie kość ogonowa.
                Zdecyduj się?


                Termin "składka" ma swoje dopełnienie.
                Może być:
                1. składka na piwo,
                2. głodujące dzieci,
                3. schronisko dla kotów
                .....

                To co ZUS nazywa składką to obligatoryjna czynność. Jeśli pracodawca w Polsce wypłaci 1 zł, to wcześniej musi wpłacić dodatkowe 30 gr. Jak tych 30 gr nie wpłaci, to nie da Ci 1 zł.

                Jest to podatek, jak byk.
                • jorl Re: korekta czy krach? 02.03.20, 20:11
                  wojciech.2345 napisał:

                  > Powołujesz się na uzus nazwy "składka" polski ZUS,
                  > a teraz mówisz, że masz to tam gdzie kość ogonowa.
                  > Zdecyduj się?

                  Tak samo nazwa skladka w Polsce a nie podatek, mam i w Niemczech. Podatek jest Steuer, skladka na emeryture jest Beitrag. W Niemczech jak i w Polsce jest to rozroznienie.

                  I jak dajesz przyklady jakis tam przeliczen Zusowskich to nie bierz mnie do tego a wez np. melorda, e8, f1.

                  >Jorl,
                  > sieroto jedna.

                  Nareszcie napisales prawde drogi w1234. Fakt, oboje moi rodzice nie zyja, jestem sierota.

                  To jedyna Twoja prawda drogi f1 w calej naszej dyskusji.

                  Ale starczy, teraz fitnesstudio. Oczywiscie ten drugi raz dzisiaj.


                  --
                  Pozdrowienia

                  czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
                  > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • jorl Re: korekta czy krach? 02.03.20, 12:04
      felusiak1 napisał:

      > A ja zdementuję bledne doniesienia jorela. Nie otrzymuje emerytury z Polski.
      > jorel jest klamcą. A kto raz klamie, zawsze klamie.

      Aktualnie kazdy emigrant z Polski jak ma mozliwosc i prawo, a nie jest wyjatkowym mlotem, stara sie dostac z ZUSu z Polski nawet ta najmniejsza emeryture.
      Nie kazdy sie przyznaje, no bo jak, ja taki bogacz a na te nedzne polskie grosiki jestem lasy ale niektorzy forumowicze sie przyznali. Melord bierze. E8 pytal tu, mial dyskusje z w1234 jakby ja dostac, zapewne ma pare lat do tych 65 czyli wieku emerytalnego w Polsce, ale jak mu sie uda i bedzie mial prawo do niej, zrobi to gwaratnowanie. Gwarantowanie sie nie przyzna do tego to fakt.
      Czy Ty drogi f1 tez bierzesz? Fakt, nie wiem. Ale jak stada emigrantow wie ze taka mozliwosc istnieje wiec jak nie bierzesz to dlatego ze nie masz formalnie do tego prawa, np. wiek < 65lat a moze 5 lat (nie wiem ale tego jak jest) w Polsce nie pracowales.
      Jak jednak bierzesz to i tak sie nie przyznasz wiec jak jest nie wiadomo.
      Reasumujac, (prawie) wszyscy emigranci biora jak maja do tego prawo. Nawet te pogardzane grosiki.Jedni sie przyznaja inni klamia ze nie.

      Ja w Niemczech nie, bo, juz pisalem, za moja prace w Polsce niemiecki urzad ustalil ile bym w Niemczech wtedy placil i mi za to wyplaca. Pod warunkiem ze w Niemczech bede mieszkal. Jak sie do Polski bym przeprowadzil, to odpadloby. No ale sie ne przeprowadzam.

      Ale jeszcze cos. Bylem przekonany ze w Polsce skladki emertylne sa nizsze jak u mnie w Niemczech, % biorac oczywiscie.
      Ale teraz sie przez ta dyskusje zainteresowalem i:

      www.zus.pl/pl/baza-wiedzy/skladki-wskazniki-odsetki/skladki/stopy-procentowe-skladek-na-ubezpieczenia-spoleczne

      Tu stoi ze w Polsce jest na skladki emerytalne 19,52% od zarobkow brutto! I to nie wszystko bo jakies dodatkowe 8% na rente z utrata zdrowia do pracy. U mnie w Niemczech te aktualne 18,6% to obejmuje i emerytury starcze i renty. A wiec w Polsce jest duzo wiekszy % na skladki emertury i renta jak u mnie.

      No ale jak tam maja niski wiek przejscia na emerture to aby sie bilansowac musza duzo placic.




      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • 1.melord Re: korekta czy krach? 02.03.20, 23:59
        jorl napisal:

        >Nie kazdy sie przyznaje, no bo jak, ja taki bogacz a na te nedzne polskie grosiki jestem lasy ale niektorzy >forumowicze sie przyznali. Melord bierze. E8 pytal tu.....

        nie bardzo rozumiem melord przyznaje sie??
        nie popelnilem zadnego przestepstwa, informuje jedynie,ze otrzymuje..
        zaden wstyd brac pieniadze na ktore zapracowalem i prawnie naleza sie ,bez wzgledy na obecny stutus finansowy

        --
        Nie nalezy sadzic ludzi wedlug ich przekonan ,lecz wedlug tego,co przekonania te z nich czynia
    • jorl Re: korekta czy krach? 02.03.20, 12:21
      polski_francuz napisał:

      > W Niemczech system funkcjonowal w miare dobrze i mozna bylo miec don zaufanie.
      > Jorl pracowal blisko 30 lat w Niemczech a porownanie mial z sytuacja w polskiej
      > komunie. Na korzysc Niemiec, rzecz jasna.


      Nie blisko 30 lat pracowalem a od 1982 listopad do czerwiec 2019. To jest 36,5 lat.

      >
      > Po drugie on z nami rozmawia jak szef z podwladnymi. Tzn on nam komunikuje jak
      > jest i jak ma byc. Tak go traktowali ( i vermietera zreszta tez) i tak tez on P
      > olakow, jako juz pelna geba Niemiec traktuje.


      Moze cos w tym jest drogi f1. Tak tez z moimi podwladnymi, inzynierami, Niemcami, tylko takich mialem, rozmawialem. A mialem i na koncu pracy ok 10.
      Oczywiscie kazdy z firmy sie liczyl ze mna czy to z Vertrieb czy z produkcji, kontroli technicznej, moje slowo bylo swiete.
      Jedynym przelozonym moim byl wlasciciel firmy. I on sie ze mna liczyl, bo bylem cenny.

      A ze bylem cenny to dowod ze kilka lat po oficjalnym przejsciu na emeryture wlasciciel prosil mnie co rusz abym jeszcze troche popracowal. A moi chlopcy, wcale mnie jako czlowieka nie lubili, mily nie bylem, gonilem ich jak psow do roboty, tez tego chcieli. Bo woleli mnie miec w walce z kapitalizmem.

      Ja wiem drogi PF ze Tobie trudno to zrozumiec ze mozna byc emigrantem i byc szefem tubylcow. I to nie tubylcow robotnikow a i inzynierow. I ze sie przez inzynierow w innych firmach, naszych klientow, byc cenionym, bo i tak bylo.

      Tak funkcjonuje kapitalizm, jak sie umie pracowac i to lepiej jak inni to sie awansuje. Nawet jak sie mowi z bledami.
      Stary wlasciciel powiedzial kiedys o mnie, nie wazne jak mowi wazne co mowi.

      A Ty PF musisz sie Sklodowska podpierac i udawac ze jak ona byla madra to Ty jako zes Polak tez musiasz byc madry.
      A ja tylko siebie, Jorla, reprezentowalem.

      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
    • jorl Re: korekta czy krach? 06.03.20, 11:04



      felusiak1 napisał:
      > Mówiłem ci zapytaj jesli nie rozumiesz.


      Napisales mi drogi f1 ze mi wyjasnisz jak to u was jest wiec zapytalem co nastepuje przed paru dniami:

      jorl napisał:
      > Ale jak tak to nastepny aspekt tego problemu. U mnie w Niemczech nie wszyscy
      >
      musza placic te skladki emerytalne. Kapitalisci, ale tacy ktorzy maja fakt
      > yczny, realny majatek, jak fabryke, nie musza go placic. Jak sobie z tej fabryk
      > i pensji ne placa. A wiec wystarczy byc drogi f1 kapitalista, ale z realnym maj
      > atkiem, ze sie jest od tego placenia zwolnionym.
      > Nie wiem jakie sa tu granice, dokladnie kogo to dotyczy ale tak jest napewno.


      I moje pytanie bylo czy u was z ta wasza panstwowa emerytura jest tez tak jak u mnie w Niemczech?

      Wbrew deklaracji ze mi wyjasnisz narazie tego nie wyjasniles. OK, moze nie zauwazyles, wiec masz to raz jeszcze.
      Wyjasnisz? Czy mam z 10 razy to samo pytanie postawic drogi f1?

      OK, wiem, wiem, nastapi pytanie o pomidorowke albo o moje dziewczynki, myle sie drogi f1?


      --
      Pozdrowienia

      czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
      > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
      • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 06.03.20, 13:14
        jorl napisał:
        > I moje pytanie bylo czy u was z ta wasza panstwowa emerytura jest tez tak jak u
        > mnie w Niemczech?
        ------------------
        Jorl,
        pytasz o uniwersalia. Ok.
        W USA mają większe domy i łazienki.
        • jorl Re: korekta czy krach? 06.03.20, 19:24
          wojciech.2345 napisał:

          > pytasz o uniwersalia. Ok.
          > W USA mają większe domy i łazienki.

          Pizdzisz ja zwykle drogo w2345. A pizdzisz bo chcialbys pomoc f1. Nie uda sie.
          Ale coz kiedys bylo "proletariusze wszystkich krajow laczcie sie!", a teraz "wszystkie du.ki hop do kupki".

          Dodam ze najbardziej lubie jak wszyscy sa przeciw mnie. Czego nielubie to jakies cos rodzaju przyjaciol. Bo i tacy probuje istniec, nie lubie.




          --
          Pozdrowienia

          czizus dnia 12.12.17, 13:17 napisał:
          > Czy Polak zawsze musi udowadniać że jest kompletnym idiotą???
          • wojciech.2345 Re: korekta czy krach? 06.03.20, 22:22
            jorl napisał:

            > wojciech.2345 napisał:
            >
            > > pytasz o uniwersalia. Ok.
            > > W USA mają większe domy i łazienki.
            >
            > Pizdzisz ja zwykle drogo w2345. A pizdzisz bo chcialbys pomoc f1. Nie uda sie.
            > Ale coz kiedys bylo "proletariusze wszystkich krajow laczcie sie!", a teraz "ws
            > zystkie du.ki hop do kupki".
            >
            > Dodam ze najbardziej lubie jak wszyscy sa przeciw mnie. Czego nielubie to jakie
            > s cos rodzaju przyjaciol. Bo i tacy probuje istniec, nie lubie.
            -------------------
            Felusiak ma dom, basen i fruwa własnym samolotem.
            Ty chodzisz w trampkach.
    • jrb11 Re: korekta czy krach? 06.03.20, 23:03
      Zadna korekta -ale kompletny upadek "prospe rujacecych zachodnich ekonomii" opartej na teorii Keynesa gdzie produkuje sie falszywe pieniadze I wydaje na konsumpcje. To mamy poczatek "hucznych lat 20-stych" z pozniejszymi konsekwqencjami rozpadu system. Te ciulasy zach9dnie jeszcze sie niczego nie nauczyly. Widac juz ze nawet ekcepcjonalistow nie stac na nowe wojny I zaczynaja zwijac manele. Juz w 2020 zaczna spiepszac do siebie szybko jak tylko beda mogli. Trzeba ich przyspieszyc kopiac im serdecznie w dupe.
    • jrb11 Re: korekta czy krach? 06.03.20, 23:40
      tak - prezydent Trump zostal "zaproszony do malego pokoiku przez "deep state" I mu zaproponowano:
      -jak nie bedziesz robil co kazemy to:
      -pierwsze - polozymy cie politycznie, sabotarzem, prawami, sadami itp ustawodawstwem
      -drugie- zwalimy upadly system lichwy wg. Keynesa I upadek ekonomi I pieniadza na ciebie-zapomnij o MAGA
      - trzecie - wiemy gdziwe mieszkasz I gdzie mieszka cala twoja rodzina- przypominasz sobie JFK ?

      teraz wchodzimy w drugi etap tuz przed wyborami