Nie chce sie juz powtarzac z rocznicowymi watkami n/t tego co mnie w kraju ojczystym wkurza. Pozostanmy lepiej przy rocznicach, ktore sa troche smutne ale niekoniecznie. Ano 50 lat temu rozeszli sie Bitelsi. Rocznica pewnie smutna. Ale kazdy z nich pracowal dalej, dalej tworzyl. I by daleko nie szukac, John tworzac "Imagine" stworzyl jedna z najpiekniejszych, o ile nie najpiekniejsza piosenke i symbol calego pokolenie dzieci wojny - tych urodzonych w latach 40-tych, jak i on.
Do rozwodu Bitelsow przyczynila sie Yoko, ktora dla Johna byla jak jego mama, ktora wczesnie stracil. Yoko wszedzie za Johnem lazila i wkurzala innych czlonkow zespolu. A John byl juz przeciez zonaty z Cynthia, z ktora mial syna Juliana (tez muzyk ale co o nim malo slychac?). I Paul chcial pocieszyc Juliana i napisal piosenke Hey Jude.
.
Za manuskrypt slow tej piosenki jakis fan zaplacil
wlasnie ponad 800 tys. €
Jaki stad wniosek? Ano nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo!
PF