aby
25.04.20, 05:54
Wczoraj najbardziej oglądanym programem były wiadomości Sky News z relacja ze szpitala w Warrington w Cheshire gdzie szybko wyleczyli już setki coronoviruso-pacjentów prostą techniką wyklepywania i podłączenia do prostego aparatu tlenowego. Pacjenci podłączeni do respiratora high-tech umierali dwa tygodnie w bólu (śmiertelność 50%).
A game changer in the fight against covid19.
Doctors from a Cheshire hospital have brought dozens of patients from the brink.
The secret is keeping them away from ICU [intensive care unit] with its intrusive ventilators (high-tech respirators). Very few have survived that treatment.
Patients who have recovered quickly were subjected to repeated clapping and vibration sessions (obklepywanie) to loosen the mucous that's clogging the lungs and move it from the small air sacs to the larger airways from where it was removed by switching on and off a simple CPAP device [dubbed the Black Box throughout in the report].
CPAP [Continuous Positive Airflow Pressure (CPAP) is the most common treatment for moderate to severe obstructive sleep apnea. The CPAP device is a mask-like machine that covers your nose and mouth, providing a constant stream of air that keeps your breathing passages open while you sleep.
news.sky.com/story/coronavirus-hospital-cuts-covid-19-death-rates-with-black-boxes-for-sleep-disorder-11977789----------------------
Wieczorem na briefing z prasą n/t walki z koronovirusem wyszli nie szczepionkowcy - minister zdrowia i chief medical officer, ale minister transportu Shapps i deputy chief medical officer Dr Jenny Harris. Harris oświadczyła: 'Nobody should be injecting anything, we should be using evidence-based and properly-trialled treatments.'
'Nie będzie nikomu coś wstrzykiwane; powinniśmy używać wyłącznie dobrze sprawdzonych leków", krótko: "Będziemy leczyć, a nie szczepić."
Jest to druga sejsmiczna wiadomość w jednym dniu. Wiadomo, że w Stanach znakiem rozpoznawczym walczących stron, farma-medyczno-WHOwskiego lobby versus prezydent Trump są słowa "vaccine" i "treatment".
Premier Johnson jeszcze nie wrócił. Zrobi to niekoniecznie w poniedziałek; sam dobierze odpowiedni moment (na pewno o tym rozmawiał z Trumpem i naradzi się z Cummingsem, na którego wczoraj przypuścił histeryczny atak dziennik Guardian, pod wielkim tytułem na pierwszej stronie. Ale jak wróci, niechybnie zrobi porządek, oczyści pole, innym słowem 'zdezynfekuje'.
Ciekawe, jak sprawy potoczą się w Polsce, rządzonej przez akwizytorów, którzy pod szyldem Trumpa przyłączyli się do obozu szczepionkowego. Są dwie możliwości. Albo weźmie górę oportunizm albo będziemy świadkami bezwzględnego utrzymywania ostrego kursu, aż "dostaniemy" szczepionkę. Ta druga postawa mogłaby być motywowana romantyczno-powstaniowym popędem ku śmierci (death drive), albo tym, że zainteresowani już dostali (wzięli) gratyfikacje stosowne do skali kontraktu, co sprawia, że nie mogą się wycofać.
Nikogo nie oskarżam, ani sęe oburzam; rozważam tylko scenariusze. I to nie biorąc pod uwagę czynnika, zwanego Putinem. Ten straszak mocno wyblakł, jak tandeta z posezonowej przeceny, ale już inny temat.