Dodaj do ulubionych

Grozby nowego imperatora Swiata...

02.07.21, 05:30
"Chiny nie pozwolą się zastraszać, a każdy, kto tego spróbuje, ryzykuje „rozbita glowa i rozlewem krwi stajac przed żelaznym Wielkim Murem 1,4 miliarda Chińczyków”, powiedział prezydent Xi Jinping na czwartkowym zgromadzeniu z okazji stulecia rządów partii komunistycznej...
Za glownego przeciwnika ma spenetrowane USA i zniedoleznialego starca z Alzheimerem jako Prezydenta dlatego moze sobie smialo poczynac...
Obserwuj wątek
    • j-k Grozby Chin.... bez sensu. 02.07.21, 06:40
      do roku 2030 kazda wojne z USA Chinczycy przegraja w przedbiegu.

      a potem sie zobaczy.

      Kitajcy musza jeszcze DEKADE poczekac :)

      • peace2u Re: Grozby Chin.... bez sensu. 02.07.21, 06:46
        Otóż nie bardzo. Chiny będą mieć korzystną sytuację demograficzną z nadmiarem rekruta do około 2030 roku.
        • j-k Grozby Chin.... nadal bez sensu. 02.07.21, 06:54
          peace2u napisał(a):
          > Otóż nie bardzo. Chiny będą mieć korzystną sytuację demograficzną z nadmiarem r
          > ekruta do około 2030 roku.


          do roku 2030 Amerykanie maja gwarantowana przewage techniczna nad Chinami.

          - samoloty, rakiety, satelity itd...

          a potem... ?

          to zglos sie do mnie za 5 lat na dyskusje.

          bye.
          • peace2u Re: Grozby Chin.... nadal bez sensu. 02.07.21, 07:01
            Dzięki za zaproszenie. Chętnie skorzystam jeśli przeżyję Wielki Reset 2025.
            • j-k bardzo prosze. 02.07.21, 07:20
              peace2u napisał(a):
              > Dzięki za zaproszenie. Chętnie skorzystam - jeśli przeżyję Wielki Reset 2025.


              bardzo prosze.

              ja tej chetnie skorzystam - jak dozyje.

              Dr. J.K.
              dzialacz "S" w Warszawie w 1981.

              bye.
            • buldog2 Re: Grozby Chin.... nadal bez sensu. 02.07.21, 10:08
              Bez obaw - z takim mózgiem? Przecież cała Konfa już zaczipowana, przeżyją wszyscy, którzy sprawdzą się jako nadzorcy NWO.
          • engine8 Re: Grozby Chin.... nadal bez sensu. 02.07.21, 17:31
            A potem to wojna przeniesie sie w kosmos bo wtedy kto szybciej i skuteczniej zalatwi satelity wroga ten wygra bo wrog straci oczy i uszy.
        • buldog2 Re: Grozby Chin.... bez sensu. 02.07.21, 07:42
          Cóż ci rekruci mają robić - wpław przez ocean zdobywać Amerykę?

      • buldog2 Re: Grozby Chin.... bez sensu. 02.07.21, 07:27
        Zważywszy różnice technologiczne ważne w takiej wojnie i całkowitą nieprzydatność stu kilkudziesięciu milionów zmobilizowanej piechoty można zaryzykować tezę, że co najmniej dwa razy tyle czasu potrzeba na zrównanie potencjałów. Tam wciąż jest przepaść technologiczna, a kreatywność Chińczyków ma silne ograniczenia kulturowe.
      • yurek_1111 Re: Grozby Chin.... bez sensu. 02.07.21, 15:20
        j-k napisał:

        > do roku 2030 kazda wojne z USA Chinczycy przegraja w przedbiegu.
        >
        > a potem sie zobaczy.
        >
        > Kitajcy musza jeszcze DEKADE poczekac :)
        >


        Narazie wygrywaja, jak beda wygrywac w takim tempie jak dotychczas, w ciągu 30 lat z pariasa do mocarstwa, to za dekade nie beda miec przeciwnika...
      • kylax4 Re: Grozby Chin.... bez sensu. 11.07.21, 16:37
        Jasiu, o tej dekadzie piszesz od dwudziestu lat :)
        • j-k Niezupelnie... 11.07.21, 18:45
          kylax4 napisał:
          > Jasiu, o tej dekadzie piszesz od dwudziestu lat :)


          niezupelnie.

          17 lat temu pisalem o cwierczwieczu - wiec tak bardzo sie nie pomylilem.
    • stavros2002 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 06:48
      a kto jest zniedołężniały i ma Alzhaimera?
    • vermieter Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 08:58
      zupełnie jak bym Trumpa słyszał, nawet na ostatnim wiecu nie zmienił retoryki,
      objawy Alzheimera u Trumpa są aż nadto widoczne, najbliższa rodzina wstydzi się swego imperatora
      • engine8 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 17:32
        A to forum wstydzi sie ciebie i jakos ci to nie przeszkadza?
      • j-k U Bidena go nie ma ? 11.07.21, 18:47
        vermieter napisał(a):
        > zupełnie jak bym Trumpa słyszał, nawet na ostatnim wiecu nie zmienił retoryki,
        > objawy Alzheimera u Trumpa są aż nadto widoczne,


        u Bidena go nie ma. ?

        dziadek nie wstydzi sie czytac z kartki - tego co mu napisza.

        Trump przynajmniej czyta z glowy (wlasnej)
    • buldog2 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 11:25
      Słowo świat w języku polskim piszemy małą literą.
      Tyle za komentarz.
      • yurek_1111 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 13:16
        buldog2 napisał:

        > Słowo świat w języku polskim piszemy małą literą.
        > Tyle za komentarz.


        Wygląda ze w ruskim jestes lepszy niz w polskim...

        "Czy wyraz „świat” można zapisywać dużą literą (na przykład w świetle zasady grzecznościowej)?

        Poza oczywistymi sytuacjami, kiedy wyraz świat stoi na początku wypowiedzenia lub wersu w wierszu albo stanowi część tytułu (Dookoła Świata), nazwy ulicy (Nowy Świat) czy regionu geograficznego (Nowy Świat, Stary Świat), nie ma uzasadnienia, by pisać go wielką literą.

        Jeśli chodzi jednak o zasadę grzecznościową, słowniki ortograficzne, np. Wielki słownik ortograficzny PWN (red. prof. Edward Polański, Warszawa 2006), podają, że: „użycie wielkiej litery ze względów uczuciowych i grzecznościowych jest indywidualną sprawą piszącego. Przepisy ortograficzne pozostają w tym wypadku dużą swobodę piszącemu, ponieważ użycie wielkiej litery jest wyrazem jego postawy uczuciowej (…) w stosunku do osób, do których pisze, lub w stosunku do tego, o czym pisze”.

        Można zatem sobie wyobrazić, że ktoś obdarza ogromnym szacunkiem świat i chce to podkreślić, stosując wielką literę w zapisie. Tak jak na przykład w poniższym nagłówku artykułu o demonstracji przeciwko wykorzystaniu energii jądrowej, w którym grupa ludzi kieruje apel do Świata"

        fil.ug.edu.pl/strona/15473/wyraz_swiat_mozna_zapisywac_duza_litera_na_przyklad_w_swietle_zasady_grzecznosciowej
      • j-k juz nie. 11.07.21, 18:51
        buldog2 napisał:
        > Słowo świat w języku polskim piszemy małą literą.


        juz nie.
        jezyk polski ewoluuje - jak kazdy.

        Piszemy: Ziemia (planeta)
        i dzis piszemy Swiat - jesli mamy na mysli planete Ziemia.
    • szwampuch58 Re: ale was trzyma towarzysze trampkarze ;) 02.07.21, 11:36
      3,5 lat przed obsrywaczami swego gniazda ,jeszcze
    • de_oakville Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 13:24
      Przeciwko agresywnym i silnym panstwom, pragnacym zdobyc pozycje "nowego pana swiata" tworzy sie koalicje.
      Prawie do konca 19-tego wieku swiatem rzadzily dwa panstwa: Anglia i Francja. Po zjednoczeniu Niemiec w roku 1871 powstala nowa niemiecka potega, ktora przycmila te dwie dawne. Zjednoczone Niemcy mialy tyle ludnosci, co Anglia i Francja razem i szybko osiagnely potencjal przemyslowy najwiekszy w Europie. "Kto podwaza autorytet armii niemieckiej, ten gryzie granit" - tak lub podobnie powiedzial Cesarz Niemiecki Wilhelm II-gi, juz siebie widzacy w roli nowego pana swiata. I wydawalo sie to bardzo logicznie, ze nim zostanie. Ale nie zostal, bo niepokoil nie tylko Anglikow i Francuzow, ale takze Rosjan, Amerykanow i innych. Tak wiec ten "mur 1,4 miliarda Chinczykow" moze napotkac rowny mu mur 1,4 miliarda Hindusow, 500 milionow Europejczykow, 300 milionow Amerykanow i 150 milionow Rosjan, jezeli Chinczycy beda dawac dowody na to, ze pragna podporzadkowac sobie swiat w wieku 21-szym, tak jak kiedys Niemcy pragneli podporzadkowac sobie swiat w wieku 20-tym. I choc to podobno Chinczycy wynalezli proch, to obecnie wydaja sie nieporownywalnie mniej kreatywni od Niemcow.
    • caesar_pl Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 14:28
      Rückzug: Obi verkauft Märkte in China - manager magazin
      27.04.2005 — OBI begründete den Rückzug aus China mit einer verstärkten Konzentration auf die europäischen Märkte. „Vor allem Russland, Polen"
      Prawda jest taka,ze Chinczycy to prymitymny lud,gdzie tam cos wiercic czy heblowac,eksperci niemieccy tak wyjasniali wycofanie sie OBI z Chin - Chinczyk to nie jest europejski majsterkowicz z dziesiatkami pomyslow,Chinczyk nie ma wyobrazni jak Europejczyk,ktory ma piwnice pelna werkzeugow,chce sie od innego Europejczyka odrozniac.Czyli Chinczycy to typowa komunistyczna ciemna masa sterowana odgornie.

      • de_oakville Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 15:21
        caesar_pl napisał:

        > Czyli Chinczycy to typowa komunistyczna ciemna masa sterowana
        > odgornie.

        Ta "ciemna masa" posiada jednak chyba najbardziej wyrafinowana kuchnie ze wszystkich narodow swiata. Chinczycy to stara kultura zaslugujaca na wielki szacunek. A poza tym maja ogromne osiagniecia jesli chodzi o cywilizacje 21-szego wieku (patrz "skyline" Szanghaju i innych miast chinskich). Jesli sie nie myle, to znasz np. Singapur z osobistego pobytu. Stworzyli go Chinczycy. I po tym mozna sadzic, ze to jednak narod o wielkich zdolnosciach, choc moze nie az tak wielkich w konstruowaniu "zabawek" do "niszczenia sily zywej" przeciwnika jak Europejczycy czy Amerykanie.

        • szwampuch58 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 15:36
          Po wiadrach pomyj wylanych na Chinczykow pierwszy wpis bez rasistowskich akcentow...brawo ty!
        • yurek_1111 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 15:41
          de_oakville:Chinczycy to stara kultura zaslugujaca na wielki szacunek.

          Kultura jak i inne parametry ja okreslajace, mocno podupadly w ciągu ostatnich 100 lat komuszych rzadow w Chinach , wypowiedz prezydenta/pierwszego sekretarza Xi dowodem...
          Arogancja i zbytnia pewnosc siebie to według Konfucjusza oznaka rychlego upadku...
          Oby!!!
          • polski_francuz Pozytywy 03.07.21, 09:20
            yurek_1111 napisał:


            " Kultura jak i inne parametry ja okreslajace, mocno podupadly w ciągu ostatnich 100 lat komuszych rzadow w Chinach"

            Mysle, ze niezbyt rozumiesz Chiny. Maja jasny cel, ktorym jest, rzeczywiscie, obrona wlasnych interesow i wplyw na wydarzenia na swiecie. Biora sie za to, poki co, pokojowo. I ostatnia wojna z ich uczestnictwem o ktorej slyszalem to byla w Korei. Po drugiej stronie byly Stany, dosc daleko od ich granic.

            Ja moge tylko ocenic ich coraz wieksza kreatywnosc naukowa i, co za nia idzie, techniczna i przemyslowa. Jest ambicja, jest wielki narod i jest cel.

            Wolalbym, mowiac szczerze, zeby w Polsce byly tez wladze z taka ambicja strategiczna i z rozsadna taktyka by strategiczne cele osiagnac. "Wstawania z kolan", nie jest zadna taktyka ani strategia, jest moze zemsta. A zemsta rzadko jest pozytywna.

            PF
        • yurek_1111 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 15:52
          de_oakville:Ta "ciemna masa" posiada jednak chyba najbardziej wyrafinowana kuchnie ze wszystkich narodow swiata. 

          Kwestia gustu , oprocz typowej chinszczyzny, jaka znamy w Kanadzie , kontynentalne Chiny maja w menu takze takie "smakolyki" jak : pulpet ze szczura, zupa z nietoperza czy mozdzek z zywej malpki...
          • senioryta13 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 16:01
            yurek_1111 napisał:
            > de_oakville:Ta "ciemna masa" posiada jednak chyba najbardziej wyrafinowana kuch
            > nie ze wszystkich narodow swiata. 
            >
            > Kwestia gustu , oprocz typowej chinszczyzny, jaka znamy w Kanadzie , kontynent
            > alne Chiny maja w menu takze takie "smakolyki" jak : pulpet ze szczura, zupa
            > z nietoperza czy mozdzek z zywej malpki...

            ja dodam jeszcze do chinskich smakolykow :
            zupa z gniazd niech bedzie jaskolek.
            Zupa z pletw rekinow. Tysiace ich ginie po to aby plebs raczyl sie niegdys smakolykiem chinskiej arystokracji.
            Dodam, ze rekiny gina w barbazynski sposob, po obcieciu pletw, zywe sa wpuszczane z powrotem w glebiny oceanu.

            --
            where the words do not match the action, that is a lie
            • szwampuch58 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 16:08

              zupa z płetwy rekina von tvn24.pl
              07.07.2012 — Zupa z płetwy rekinie zniknie z tradycyjnego chińskiego menu, zadecydowała Rada Państwa Chin. To przełomowa decyzja dla tych zwierzat
            • yurek_1111 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 19:26
              No i chinski hot dog , znaczy rzeczywiscie piesek na goraco...
          • de_oakville Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 19:20
            yurek_1111 napisał:

            > Kwestia gustu , oprocz typowej chinszczyzny, jaka znamy w Kanadzie , kontynent
            > alne Chiny maja w menu takze takie "smakolyki" jak : pulpet ze szczura, zupa
            > z nietoperza czy mozdzek z zywej malpki...

            Jezeli chodzi o "ciekawe" chinskie potrawy to nasi gospodarze w Singapurze (z firmy, w ktorej goscilismy w roku 2000) zaprosili nas raz na kolacje. Jedlismy miedzy innymi jakies gotowana jajka, z tym, ze ich bialko mialo kolor zoltawo-brazowy. Nasi Singapurczycy (Chinczycy) smiali sie, mowiac, ze sa to specjalnie spreparowane jajka, i ze jak zjemy, to nam powiedza jak. Moj kolega (Kanadyjczyk rodem z Quebecu) powiedzial im, zeby zdradzili tajemnice od razu, gdyz czlowiek smakuje jezykiem i podniebieniem, a nie rozumem. "Dla mnie jest to dobre, co jest dobre tu" - pokazal na usta, "a nie co jest dobre tu" - pokazal na czolo. Okazalo sie, ze te jajka trzymano przez dluzszy czas w konskim moczu, zeby doszly do odpowiedniego stanu. No coz, jedza Chinczycy i zyja i my rowniez przezylismy. W Singapurze jest mnostwo wspanialych egzotycznych restauracji, w tym rowniez na wyspie Sentoza, nalezacej do miasta. Wszystko znakomite.

            Mialem w zyicu przyjemnosc odwiedzic sluzbowo trzy, a wlasciwie cztery, kraje "chinskie".

            1) Tajwan w roku 1994 (Taipei) - straszliwy upal, tropikalna wyspa ("Formosa" - piekna, jak ja nazwali kiedys
            portugalscy zeglarze), spaliny w powietrzu, przykre zapachy na ulicach - produkty rozkladajace sie w tropikach, wydajace zapachy nie do zniesienia, solidna betonowa architektura, piekne Chinki. Wspaniale smaczne potrawy.

            2) Chiny w roku 2001 i 2010 (Pekin) - w goszczacej nas firmie nie korzystalismy ze wspolnej stolowki tylko zapraszano nas do oddzielnej sali - potrawy znakomite,
            najlepiej wspominam gotowane ryby, tak smaczne, ze ani wczesniej ani pozniej nie jadlem lepszych.

            3) Singapur w roku 2000 - tropikalne miasto, wspaniale i czyste, przeciwienstwo Tajwanu (tamte zapachy!) choc i tu i tam Chinczycy. (pietrowe autobusy miejskie Volvo, klimatyzowane metro, glowna ulica handlowa "Orchard Road" (to cos jak "Pola Elizejskie" 21 wieku). Rowniez znakomite i roznorodne potrawy w lokalach. W miejscowym parku na wzgorzu z widokiem na slynna miejska wyspe "Sentoza" zobaczylem wiszacy dzwon ze statku przymocowany do drzewa obok lawki, na ktorej siedzialem. Na dzwonie byl polski napis "Dar Pomorza".

            3) Innym krajem "prawie chinskim" byla Tajlandia (2003), a konkretnie jej stolica Bangkok (60% ludnosci pochodzenia chinskiego). W zwiazku z tym tamtejsze restauracje reprezentuja kuchnie zarowna tajska (bardziej tlusta niz chinska, smaczna, ale nie tak smaczna jak chinska) oraz kuchnie chinska. Zaproszono nas do restauracji wlasnie chinskiej, w ktorej stalo ogromne akwarium z plywajacym rybami. Klient mogl wskazac, ktora chce i po pewnym czasie dostawal ja na talerzu. Inne rzeczy, ktore tam dawano mialy tak swietny smak, ze nie zapomina sie go do konca zycia.

            Co do "Chinatowns" w Ameryce Polnocnej, to Toronto ma ich kilka. Najblizsze centrum (Spadina Avenue) to dla mnie ciekawa egzotyczna ulica z wieloma chinskimi lokalami i sklepami, choc zapachy z pewnoscia nie zachwyca tam kazdego. Mnie one nie przeszkadzaja i traktuje je jako nieodzowny dodatek do tej egzotyki.
            "Chinatown" w San Francisco jest zupelnie inne - czyste i eleganckie, "pocztowkowe". Porownanie Toronto z San Francisco ("chinatowns") wypada mniej wiecej tak jak porownanie Tajwanu (Taipei) z Singapurem. Niewielkie "Chinatown" ma rowniez i Montreal i Ottawa i wielkie z pewnoscia Vancouver. Moze zrealizuje kiedys marzenie zeby pojechac do Vancouver koleja transkanadyjska (kilka dni jazdy), a wrocic samolotem.

            "Swiat chinski" jest niezwykle ciekawy, mam nadzieje, ze nie przyjdzie nam z nim walczyc, a jesli tak, to juz nie za mojego zycia.
            • senioryta13 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 21:54
              de_oakville napisał:
              > najlepiej wspominam gotowane ryby, tak smaczne, ze ani wczesniej ani pozniej
              > nie jadlem lepszych.

              Do tej pory mam w ustach smak, ale smazonej rybki z jakims jadalnym korzeniem, to bylo w Ekwadorze.
              Na Filipinach, podobno przysmakiem jest piskle w skorupkach, tzn, zywe, jeszcze w jajku..
              Zabraklo mi niestety odwagi, aby sprobowac.

              Natomiast w Japoni, w jakies lux restauracji, kazdy z nas otrzymal piekna , kolorowa tace, na ktorej byly przygotowane roznosci do spozycia.
              Nikt nie wiedzial jak to jesc, co to jest, najwazniejsze, nic sie nie ruszalo i uciekalo z miseczki. Byl jeszcze plomyczek, cos trzeba bylo chyba upiec, ale nikt nie wiedzial co. Humory dopisywaly.

              --
              where the words do not match the action, that is a lie
        • caesar_pl Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 11.07.21, 19:05
          Kuchnie chinska znamy dlatego ,ze ja Europejczycy jako egzotyczna w Europie rozprzestrzenili.Tajlandzka czy meksykanska kuchnia tez na Zachodzie popularna,nie dlatego ze über alles ale ze inna,atrakcyjna.Oczywiscie glownie w knajpach,w domu jemy po niemiecku albo po polsku - kartofle,kluski,rolady,kotlety,mizeria,modra kapusta itd.
          • senioryta13 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 11.07.21, 19:15
            caesar_pl napisał:

            > w domu jemy po niemiecku albo po polsku - kartofle,kluski,rolady,kotlety,mizeria,m
            > odra kapusta itd.

            Jak juz co. to mowimy ziemniaki.

            Z twojego menu, to ja tylko mizerie.

            • szwampuch58 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 11.07.21, 20:09
              Schabowego nie znasz Felus....powaznie,hehehehe
            • caesar_pl Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 11.07.21, 21:17
              ale jesteśmy blisko, czyli nie tak obcy
    • herr7 Xi jedynie stwierdza oczywisty fakt.. 02.07.21, 16:26
      yurek_1111 napisał:

      > "Chiny nie pozwolą się zastraszać, a każdy, kto tego spróbuje, ryzykuje „rozbit
      > a glowa i rozlewem krwi stajac przed żelaznym Wielkim Murem 1,4 miliarda Chińcz
      > yków”,

      1. Chińskie tzw. groźby nie są pustym blefem.
      2. Pokonanie militarne Chin przez Zachód (lub w koalicji z np. z Indiami jak to się niektórym tutaj marzy) jest niewykonalne.
      3. Oligarchie rządzące Zachodem muszę się z tym faktem po prostu pogodzić.
      4. Jeżeli coś można doradzić Hindusom, to niech postarają się najpierw zadbać o Ganges, gdyż zabraknie im wkrótce słodkiej wody.
      • de_oakville Re: Xi jedynie stwierdza oczywisty fakt.. 02.07.21, 19:53
        herr7 napisał:

        > yurek_1111 napisał:
        >
        > > "Chiny nie pozwolą się zastraszać, a każdy, kto tego spróbuje, ryzykuje „
        > rozbit
        > > a glowa i rozlewem krwi stajac przed żelaznym Wielkim Murem 1,4 miliarda
        > Chińcz
        > > yków”,
        >
        > 1. Chińskie tzw. groźby nie są pustym blefem.
        > 2. Pokonanie militarne Chin przez Zachód (lub w koalicji z np. z Indiami jak to
        > się niektórym tutaj marzy) jest niewykonalne.
        > 3. Oligarchie rządzące Zachodem muszę się z tym faktem po prostu pogodzić.
        > 4. Jeżeli coś można doradzić Hindusom, to niech postarają się najpierw zadbać o
        > Ganges, gdyż zabraknie im wkrótce słodkiej wody.


        Imperium Brytyjskie, ktorego glowna "baza militarna" byly wtedy Indie, pokonalo kiedys Chiny, czego rezultatem bylo miedzy innymi wydzierzawienie Hong Kongu na 100 lat. Roznica jest tylko taka, ze Chiny sa obecnie stosunkowo o wiele potezniejsze gospodarczo niz wtedy. I nikt z pewnoscia nie chce z nimi walczyc. Z tym, ze jezeli Chiny beda chcialy walczyc i dazyc do jakiegos nowego "sprawiedliwego" podzialu swiata, to nie pozostanie nic innego. Agresywne Niemcy mialy kiedys chrapke na nowy "podzial swiata" - nie tylko chcialy odzyskac swoje dawne kolonie utracone w I-szej Wojnie Swiatowej, ale nie mialyby rowniez nic przeciwko gdyby np. Australia lub Kanada dostaly sie w ich rece (U-Booty wplywaly wglab rzeki Swietego Wawrzynca az do Quebec City i dalej - ponad 1000 km w glab Kanady). Jesli Chinczycy beda chcieli zdobyc np. Australie to wojna z pewnoscia bedzie.
        • herr7 Re: Xi jedynie stwierdza oczywisty fakt.. 03.07.21, 08:39
          de_oakville napisał:


          > Imperium Brytyjskie, ktorego glowna "baza militarna" byly wtedy Indie, pokonalo
          > kiedys Chiny, czego rezultatem bylo miedzy innymi wydzierzawienie Hong Kongu n
          > a 100 lat. Roznica jest tylko taka, ze Chiny sa obecnie stosunkowo o wiele pote
          > zniejsze gospodarczo niz wtedy. I nikt z pewnoscia nie chce z nimi walczyc. Z t
          > ym, ze jezeli Chiny beda chcialy walczyc i dazyc do jakiegos nowego "sprawiedli
          > wego" podzialu swiata, to nie pozostanie nic innego. Agresywne Niemcy mialy kie
          > dys chrapke na nowy "podzial swiata" - nie tylko chcialy odzyskac swoje dawne k
          > olonie utracone w I-szej Wojnie Swiatowej, ale nie mialyby rowniez nic przeciwk
          > o gdyby np. Australia lub Kanada dostaly sie w ich rece (U-Booty wplywaly wglab
          > rzeki Swietego Wawrzynca az do Quebec City i dalej - ponad 1000 km w glab Kana
          > dy). Jesli Chinczycy beda chcieli zdobyc np. Australie to wojna z pewnoscia bed
          > zie.


          1. Chińczycy wzięli lekcję z historii i "wojna opiumowa" się nie powtórzy. Przypominam, że Brytowie chcieli Chińczykom płacić za herbatę opium, a nie srebrem, tak jak czynili to wcześniej Hiszpanie. Ponieważ Chińczycy nie chcieli się na brytyjskie warunki zgodzić to Brytowie wysłali flotę i zaczęli ostrzeliwać chińskie miasta. W taki sposób "cywilizowani" Anglicy rozumieją zasady wolnego handlu. Wojna Opiumowa doprowadziła do upadku Chin skutkiem czego zginęło kilkadziesiąt milionów Chińczyków. Chińczycy o tym doskonale pamiętają.

          2. Brytyjczycy w XIX w byli poza zasięgiem i odwetu nie musieli się obawiać. To powodowało uczucie bezkarności. Obecnie pociski nuklearne są w stanie "dżentelmenów" przywrócić do porządku. A brytyjska flota u wybrzeży Chin nie przetrwa ani jednego dnia. Chińczycy inwestują w broń, która niszczy najważniejszą część zachodniego arsenału.

          3. Nawiązanie do Niemiec jest bez sensu. Niemiecki Wehrmacht zniszczyła Armia Czerwona a nie Brytyjczycy czy Amerykanie. Gdyby w 41 r wojnę na wschodzie wygrali Niemcy, a byli bliscy tego to ani USA ani UK nie byłyby w stanie pokonać Hitlera. Po pierwsze, Hitler zająłby Gibraltar i zablokował Morze Śródziemne. Po Atlantyku pływałoby więcej ubotów, a Luftwaffe zniszczyłaby angielskie porty. Na bombę atomową w 42 r jeszcze się nie zanosiło.

          4. Świat wielobiegunowy nie będzie gorszy. Po prostu "rasa panów" będzie musiała zleźć na ziemię i zabrać się do pracy. A ona nawykła do pasożytnictwa. Jeżeli się nie zmieni obecnych rozwiązań społecznych, które są w interesie 1-3% mieszkańców Zachodu to kryzys będzie narastał. Dawniej takich sfrustrowanych ludzi wysyłano na wojny, ale teraz, kiedy za nie może zapłacić sama elita nie jest to już takie proste.
        • pijatyka Re: Jesli Chinczycy zechcą zdobyc np. Australię 12.09.21, 06:02

          Chinska wyprawa na Australię to na dziś czyste s-f (z różnych powodów); ale wojnę wywołalaby już inwazja na Tajwan...



          • szwampuch58 Re: Jesli Chinczycy zechcą zdobyc np. Australię 14.09.21, 11:10
            W ramach walki z chinskimi komunistami amerykanski przemysl filmowy promuje chinskie bajki co od 2 lygodni rzadza w amerykanskich kinach ...ciekawa koncepcja,hehehe
    • senioryta13 Re: Grozby nowego imperatora Swiata... 02.07.21, 21:36
      yurek_1111 napisał:

      > "Chiny nie pozwolą się zastraszać, a każdy, kto tego spróbuje, ryzykuje „rozbit
      > a glowa i rozlewem krwi stajac przed żelaznym Wielkim Murem 1,4 miliarda Chińcz
      > yków”, powiedział prezydent Xi Jinping na czwartkowym zgromadzeniu z okazji st
      > ulecia rządów partii komunistycznej...
      > Za glownego przeciwnika ma spenetrowane USA i zniedoleznialego starca z Alzheim
      > erem jako Prezydenta dlatego moze sobie smialo poczynac...

      Tu chodzilo raczej o zastraszenie ludnosci Honghongu, aby wybic im marzenia o niepodleglosci. Masa opoxycji juz siedzi, garstka marzycieli zostala. W czerwcu byl nalot policji na redakcje, byly aresztowania, tym ktorym sie udalo, boja sie pisac.

      --
      where the words do not match the action, that is a lie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka