polski_francuz
19.09.21, 09:46
Trudno jest znalezc sens w wycofaniu sie Australii z podpisanej umowy o zakupie lodzi podwodnych we Francji. Zakupie o wartosci 56 mld €. Patrzac sie ekonomicznie, moze amerykanski produkt jest technicznie bardziej interesujacy. Ale wartosc techniczna ocenia sie podczas negocjacji o zakupie i jak sie umowe podpisuje to ja bierze pod uwage. Sadze tez, ze wycofanie sie z podpisanego kontraktu jest zwiazane z jakimis karami/odszkodywaniami. I ktore Australi zaplaci.
O wiele trudnie jest zrozumiec sens polityczny. +50 mld € to duzo pieniedzy i praca dla dziesiatek tysiecy ludzi. Ktorzy sie znajda bez pracy i przejda na koszt podatnika. Nikt rozsadny takich decyzji nie podejmuje lekkomyslnie.
Jaka mysl przeszla przez australijskie i amerykanskie glowy. Idziemy razem przeciwko Chinom? Ale przeciez Stany sie wlasnie i dobrowolnie wycofaly z Afganistanu. Pozostawiajac tam miejsce wolne do przejecia przez Chiny na ten przyklad. Australia sprzedaje surowce naturalne Chinom i nie przestaje sprzedawac o ile wiadomo.Poza tym Francja nie jest wrogiem Stanow. Z co ja tak karac?
No i w koncu, jedyny sens jaki widze to danie do zrozumienia Francji, kto tu rzadzi. I ze wzrost przyjazni i wagi unii z Niemcami nie jest w interesie Stanow. I nastepna w kolejce, jesli tak rzeczywiscie jest, bedzie Polska.
PF