Dodaj do ulubionych

Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ...

03.11.04, 14:02
... ale gdy Kerry kombinowac jak zrobic to samo w 2004
to dobrze.

"Popular vote" tym razem dla Dems sie nie liczy.

W 2000 Gore zdobyl nieco ponad pol miliona glosow wyborcow wiecej niz Bush.

W 2004 Bush zdobyl nieco ponad trzy i pol miliona glosow wyborcow wiecej niz
Kerry.

Obserwuj wątek
    • mirmilek a twoim zdaniem jak powinno byc? 03.11.04, 14:16
      wytykasz innym, ze stosuja podwojna miarke. wiec jakie jest twoje zdanie?

      a. busz teraz wygrywa podobnie jak powinien byl wygrac gore. czy w sumie z
      prezydentura busza sie nie zgadzasz.

      b. wsio adno, kto dostaje wieksza liczbe glosow czyli zgadzasz sie z poprzednim
      wyborem busza i teraz nie bedziesz krecic nosem na dzialania kerrego.

      co wybierasz?
      • dritte_dame Moim zdaniem 03.11.04, 14:33
        oczywiscie powinien wygrac kandydat wskazany regulami procedury wyborczej:
        wiekszoscia glosow elektorskich, a jest jest remis to glosami kongresu i
        ewentualnie na koniec rozstrzygnieciem sadowym.

        Natomiast sytuacja w "popular vote" swiadczy o tym czy zwlekanie kandydata
        przegrywajacego z uznaniem swojej porazki nie kloci sie z logika i
        przyzwoitoscia.

        w 2000 Gore mial pewne podstawy aby poczekac.

        W 2004 Kerry nie ma zadnych podstaw.

        • mirmilek Re: Moim zdaniem 03.11.04, 15:06
          moim zdanie natomiast odwrotnie i dlatego kerry powinien dac za wygrana i juz.

          natomiast w cnn sekretarz stanu ohio powiedzial, ze jesli liczba glosow
          watpliwych bedzie wieksza niz roznica miedzy kandydatami (najprawdopodobniej
          tak wlasnie jest), to lepiej sie wyloozowac i poczekac te kilka dni. i tak
          wiekszosc tych glosow jest dyskwalifikowana. co sie odwlecze, to nie uciecze.

          to jest wlasnie "podstawa" kerriego. dziala zgodnie z prawem, choc faktycznie
          troszke desperacko.

          zeby uzdrowic nieco atmosfere, lepiej przeliczyc spokojnie wszystkie glosy,
          zeby potem nie bylo niedomowien i podejrzen.
    • Gość: stranger USA to teraz "demokracja sądowa":))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 15:24
      Uaktualniając wypowiedz pewnych wizjonerów USA weszły teraz w wyższe stadium
      demokracji tzn. demokracji sądowej. Gdzie o wyniku wyborów decydować będą nie
      wyborcy lecz... opinia sędziów w postaci wyroku, która strona mniej fałszowała
      ta wygrywa.
      Phi, idą ciekawe czasy - dla niedoinformowanych: "obyś dożył ciekawych czasów"
      to wschodnie przekleństwo.
      • gini Re:To tez jest ciekawe 03.11.04, 15:36

        "La Libre Belgique" pyta o ocenę wyborów amerykańskich przez OBWE






        PAP 03-11-2004, ostatnia aktualizacja 03-11-2004 10:15

        "La Libre Belgique", jeden z trzech głównych dzienników belgijskich, zastanawia
        się, jak obserwatorzy OBWE ocenią przebieg wyborów amerykańskich, przypominając
        negatywną ocenę przez OBWE przeprowadzonych w niedzielę prezydenckich wyborów
        na Ukrainie

        Dziennik przypomina, że nazajutrz po ukraińskich wyborach obserwatorzy OBWE
        ogłosili, że nie spełniły one wielu kryteriów demokratycznych. "Jaką ocenę w
        czwartek rano wystawią ich koledzy wysłani do USA?" - pyta dziennik i
        podkreśla, że setkom obserwatorów OBWE uniemożliwiono pracę w USA, na przykład
        obserwatorowi z Belgii, posłowi Jean-Marc Delizée

        "Pracuję w stanie Wirginia. Miałem obserwować wybory w Waszyngtonie, ale
        odmówiono mi dostępu. W każdym kolejnym biurze mamy coraz mniej swobody. Czasem
        musimy zostać w jednym miejscu biura, czasem możemy po nim się przemieszczać.
        Czasem odmawia nam się rozmowy z ludźmi, a czasem nie" - relacjonował
        dziennikowi Jean-Marc Delizée

        Dziennik przypomina, że OBWE jest zaniepokojona, że głosowanie elektroniczne
        uniemożliwia kontrolę

        Inga Czerny (PAP) kd/ kaj/
      • Gość: . O 21.00 czasu polskiego twoje slowa stracily IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.11.04, 02:00
        wszelkie znaczenie...Przykro mi, stranger...
    • kosel_maruwi Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... 03.11.04, 16:34
      dritte_dame napisała:

      > W 2004 Bush zdobyl nieco ponad trzy i pol miliona glosow wyborcow wiecej niz
      > Kerry.
      >

      Jezeli mozna tym danym wierzyc to nalezy sie zastanowic nad zaletami
      demokracji, w ktorej media potrafia poprzez najzwyklejsza, prymitywna
      propagande do tego stopnia wplynac na stan umyslu wyborcow, ze ci sa w stanie
      oddac swoj glos na pierwsza z brzegu malpe.

      To zastraszajace.
      • Gość: stranger Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 16:55
        Bo współczesna demokracja to szopka i kłamstwo - poza sporadycznymi przypadkami
        nie ma i nie może dać bezpośredniego elementu (tzw. referendum) a prawa
        wyborcze przyznano wszystkim w jednakowym stopniu. Mądrym i głupim, profesorom
        i złodziejom etc. Każdego głos znaczy tyle samo - a że matołów jest dużo więcej
        od normalnych i biorąc pod uwagę, że w demokracji większość decyduje, to "mamy
        co mamy". Głosowaniem się ustala czy prawda jest prawdą a biel bielą. Wyborców
        głosujących na kogoś bo dany polityk tak ładnie jest opalony, jego żona głaska
        dzieci i kocha je przed kamerami wzgl. zajmuje się tym tematem w jakiś
        fundacji – nota bene otrzymując za członkostwo w tej fundacji kilkadziesiąt
        tysięcy zł miesięcznie, polityk tak przekonywująco obiecuje każdemu młodemu
        małżeństwu mieszkanie, studentom kończącym naukę milion miejsc pracy (to są
        wszystko autentyczne hasła wyborcze i zachowania "polityków", którzy wygrali
        wybory w Polsce - a tak samo jest w Niemczech, USA, Francji etc.).
        Słowem precz z demokracją a zwłaszcza powszechnymi prawami wyborczymi.
        Najlepiej wprowadzić cenzus majątkowy i wykształcenia do praw czynnych i
        biernych. A przy okazji zlustrować dotychczasowa „klasę polityczną” tak by nie
        było „zbrodni doskonałej”.
        • Gość: . Jasne, wiemy, ze nie ma jak narodowy socjalizm. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.11.04, 02:02
          Przeciez ciagle to nam powtarzasz, choc dla niepoznaki nazywasz toto czasem
          endecja. Niemniej wizja gospodarcza socjaliste zdradza. Narodowego, rzecz jasna.
        • Gość: . PS: a serio-zawsze bylem za cenzusem wyborczym- IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.11.04, 02:04
          -bez matury od wyborow wara;)
          • Gość: rachelka Re: PS: a serio-zawsze bylem za cenzusem wyborczy IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 02:07
            Gość portalu: . napisał(a):

            > -bez matury od wyborow wara;)
            kotku,ty akurat duzo wiesz,tu ludzie nie umieja czytac ani pisac po angielsku i
            nasz kraj chce specjalne baloty w innych jezykach dla nich wydrukowac. czy to
            nie wstyd. tu jest kraj,gdzie jest najwiekszy stopien analfabetow jesli chodzi o
            najbardziej bogate,uprzemyslowione kraje. nie pytacie dlaczego?
            • Gość: . To samo, co w UK - za duzo imigracji z III Swiata. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.11.04, 02:21
      • dritte_dame Demokracja ma sie dobrze 03.11.04, 18:22
        kosel_maruwi napisał:

        > ... nalezy sie zastanowic nad zaletami
        > demokracji, w ktorej media potrafia poprzez najzwyklejsza, prymitywna
        > propagande do tego stopnia wplynac na stan umyslu wyborcow, ze ci sa w stanie
        > oddac swoj glos na pierwsza z brzegu malpe.

        Wyborcy wlasnie dosc skutecznie oparli sie wplywowi najzwyklejszej, prymitywnej
        propagandy przedstawianej im jako pewien "dokument" filmowy.

        Takze ogromne pieniadze pewnego miedzynarodowego finansowego spekulanta i
        miliardera nie potrafily znaczaco wypaczyc wynikow wyborow.

        To chyba dobrze?
        • Gość: Jerzy Re: Demokracja ma sie dobrze IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 18:52
          Dobrze ujete. Dodalbym, ze w podswiadomosc wyborcow zapadly z pewnoscia
          wyczyny kandydata z okresu wojny wietnamskiej.Wtedy Kerry z Jane Fonda szli w
          szpicy tych, ktorzy wracajacych weteranow(takze rannych, ktorym w wielu
          wypadkach odmawiano pomocy lekarskiej w Stanach) opluwali i wyzywali od
          najgorszych...Chyba jednak nie chcieli, aby sytuacja sie powtorzyla i tym razem.
          (J)
        • kyle_broflovski Re: Demokracja ma sie dobrze 03.11.04, 20:42
          dritte_dame napisała:


          >
          > Wyborcy wlasnie dosc skutecznie oparli sie wplywowi najzwyklejszej, prymitywnej

          wyborcy nie chca pamietac i trudno odroznic im jedna fantasmagorie od drugiej

          >
          > propagandy przedstawianej im jako pewien "dokument" filmowy.
          >

          nie znajac faktow trudno powiedziec co jest propaganda a co nia nie jest

          > Takze ogromne pieniadze pewnego miedzynarodowego finansowego spekulanta i
          > miliardera nie potrafily znaczaco wypaczyc wynikow wyborow.

          republikanie wydali wiecej

          >
          > To chyba dobrze?

          odliczanie do nastepnej wojny przyspieszylo. czy to dobrze czy to zle?
          • dritte_dame Re: Demokracja ma sie dobrze 03.11.04, 21:20
            kyle_broflovski napisał:

            > odliczanie do nastepnej wojny przyspieszylo. czy to dobrze czy to zle?

            "Si vis pacem, para bellum".
            • kyle_broflovski Re: Demokracja ma sie dobrze 03.11.04, 21:25
              dritte_dame napisała:

              > kyle_broflovski napisał:
              >
              > > odliczanie do nastepnej wojny przyspieszylo. czy to dobrze czy to zle?
              >
              > "Si vis pacem, para bellum".

              jak w tej piosence
              www.elyrics.net/go/d/Donovan%20Lyrics/Universal%20Soldier%20Lyrics/
              • dritte_dame Re: Demokracja ma sie dobrze 03.11.04, 22:00
                > dritte_dame napisała:

                > > "Si vis pacem, para bellum".

                Ja nie pisze ze to dobrze i pieknie
                ale ze to rzeczywistosc i koniecznosc wynikajaca z ludzkiej natury,
                ktorej kultura nie jest w stanie wystarczajaco zmienic.

                Natura ta, wyposazona we wspolczesna bron, potrafi bardzo zaszkodzic naszemu
                gatunkowi ale stlumic, zwalczyc i wyrzec sie jej w skali gatunku nie da
                a takze, nie nalezy, gdyz oprocz swojej ciemnej strony
                ma ona takze taka (jak pisze Fukuyama):

                "Human nature is what gives us a moral sense, provides us with the social
                skills to live in society, and serves as a ground for more sophisticated
                philosophical discussions of rights, justice and morality."

                • kyle_broflovski Re: Demokracja ma sie dobrze 03.11.04, 23:06
                  malo prawdopodobne aby bylo latwo znalesc takich ktorzy szli na wojne z
                  przyjemnoscia szczegolnie wsrod tych ktorzy wojne widzieli. wiec dlaczego ida ?
                  bo mala grupa ludzi ktora ma nad nimi kontrole wmanipuluje ich w to.

                  w swieto bozego narodzenia 1914 na froncie zachodnim wydarzylo sie cos
                  nieoczekiwanego zolnierze przestali sie zabijac . zobaczyli ze sie wcale nie
                  roznia.

                  www.firstworldwar.com/features/christmastruce.htm
                  dowodztwo widzialo to inaczej

                  The British Commander-in-Chief, Sir John French, had possibly anticipated a
                  suspension of hostilities for Christmas when issuing an order beforehand
                  alerting his forces to the likelihood of increased German activity during
                  Christmas: he therefore instructed his men to adopt an increased start of alert
                  during this time.

                  In the aftermath of the truce he wrote sternly:

                  "I issued immediate orders to prevent any recurrence of such conduct, and
                  called the local commanders to strict account, which resulted in a good deal of
                  trouble."

                  The Roman Catholic church, under Pope Benedict XV, had called in advance for a
                  temporary lull in hostilities for the celebration of Christmas: whereas the
                  German government had indicated its agreement the Allies quickly demurred: the
                  war had to go on, even at Christmas.

                  Almost immediately that the truce happened word filtered back to friends and
                  family of those serving at the front via the usual method: letters home. These
                  were quickly picked up by local and national newspapers (including some in
                  Germany) and were regularly printed.

                  General Sir Horace Smith-Dorrien, commander of II CorpsThe author of the
                  Sherlock Holmes stories, Sir Arthur Conan Doyle, commended in his history of the
                  war the "one human episode amid all the atrocities which have stained the memory
                  of the war".

                  Sir Horace Smith-Dorrien, the then-British commander of II Corps (Douglas Haig
                  commanded I Corps), reacted with a simple instruction:

                  "The Corps Commander, therefore, directs Divisional Commanders to impress on
                  all subordinate commanders the absolute necessity of encouraging the offensive
                  spirit of the troops, while on the defensive, by every means in their power.

                  Friendly intercourse with the enemy, unofficial armistices (e.g. 'we won't
                  fire if you don't' etc.) and the exchange of tobacco and other comforts, however
                  tempting and occasionally amusing they may be, are absolutely prohibited."
      • dritte_dame Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... 04.11.04, 00:24
        kosel_maruwi napisał:

        > ... media potrafia poprzez najzwyklejsza, prymitywna
        > propagande do tego stopnia wplynac na stan umyslu wyborcow, ze ci sa w stanie
        > oddac swoj glos na pierwsza z brzegu malpe.

        Ty chyba masz dosc niskie mniemanie o wyborcach.
        • Gość: Jerzy Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.11.04, 01:46
          kosel_maruwi napisał:

          > ... media potrafia poprzez najzwyklejsza, prymitywna
          > propagande do tego stopnia wplynac na stan umyslu wyborcow, ze ci sa w stanie
          > oddac swoj glos na pierwsza z brzegu malpe.

          Ciekawe ujecie tematu.A moze to ujac w taki sposob: media potrafia poprzez
          nazwylejsza, prymitywna propagande do tego stopnia wplynac na stan umyslu
          odbiorcow, ze ci sa w stanie jeszcze wierzyc... w teorie Darwina.Oczywiscie mam
          na mysli najzwyklejsza, prymitywna propagande demo-liberalnych mediow
          europejskich.
          Ale one powtarzaja jedynie(nawet tu nie sa oryginalne)szczere poglady fellachow
          znad Nilu czy z pobliskich stron.A ci cytuja ..Koran.
          (J)
        • Gość: rachelka Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 01:54
          dritte_dame napisała:

          > kosel_maruwi napisał:
          >
          > > ... media potrafia poprzez najzwyklejsza, prymitywna
          > > propagande do tego stopnia wplynac na stan umyslu wyborcow, ze ci sa w st
          > anie
          > > oddac swoj glos na pierwsza z brzegu malpe.
          >
          > Ty chyba masz dosc niskie mniemanie o wyborcach.
          trudno miec inne zdanie o wyborcach kraju,gdzie 30% dzieci w High Scool to
          analfabeci lub dropouts,w kraju,gdzie szkolnictwo jest na nizszym poziomie niz w
          krajach trzeciego swiata. zgadzam sie z tym,ze spoleczenstwo amerykanskie jest w
          wiekszosci omamione srodkami masowego przekazu i kupuje w wiekszosci dobrze
          przemielona papke.jesli popatrzysz jakie programy sa najbardziej popularne,to
          chyba ty i ja bysmy tego nie mogly ogladac dluzej niz 5 minut.
          • Gość: . TO CZEMU NIE WRACASZ DO POLSKI??? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.11.04, 01:57
          • Gość: Jerzy Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.11.04, 01:59
            To jak ci analfabeci moga przewodzic swiatu? Jak to mozliwe? Bo o
            tych "analfabetach" juz slysze dobre 45 lat. Czyli proces ciagle trwa.Powinny
            byc jakies wyzsze procenty.
            (J)
            • Gość: rachelka Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 02:05
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > To jak ci analfabeci moga przewodzic swiatu? Jak to mozliwe? Bo o
              > tych "analfabetach" juz slysze dobre 45 lat. Czyli proces ciagle trwa.Powinny
              > byc jakies wyzsze procenty.
              > (J)
              bardzo proste panie madry Jerzy. zobacz kto jest na najlepszych uniwersytetach
              amerykanskich jako faculty i jako studenci. ameryka jedzie na potencjale
              najmadrzejszych ludzi z calego swiata,bo ich sciaga i im placi. wiekszosc
              naukowcow nie jest ani tu wyksztalcona ani tu urodzona, a w najlepszych
              uniwersytetach amerykanskich na wielu wydzialach 90+% studentow to albo
              cudzoziemcy,albo ich dzieci. dane przytoczylam z US Dept of ED. zobacz ile sie
              tu wydaje na glowe pieniedzy,aby dzieci ledwo umialy czytac i pisac.
              zobacz,gdzie posylaja politycy,czy prezydenci swoje dzieci do szkoly,gdzyz nikt
              nie posyla ich do zasyfionych panstwowych szkol. pytanie czemu? moze odpowiesz.
              • Gość: Jerzy Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.11.04, 02:09
                Czytalem to w "Trybunie Ludu" w latach 1962-1978. Ale dziekuje Ci, ze to
                wyciagnelas. To naprawde odswiezajace...Ech mlodosc...
                (J)
                • Gość: rachelka Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 02:16
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                  > Czytalem to w "Trybunie Ludu" w latach 1962-1978. Ale dziekuje Ci, ze to
                  > wyciagnelas. To naprawde odswiezajace...Ech mlodosc...
                  > (J)
                  czescia problemu tego swiata,jest zaprzeczenie faktow,ty to robisz,gdyz fakty sa
                  zbyt niewygodne dla twoich pogladow. nie sadze,ze dept.of ed. to trybuna
                  ludu,ale "sweet dreems" boy,bo tez i taki poziom soba reprezentujesz.a ja bylam
                  na szczescie mloda troche pozniej a trybuna nigdy nie byla moja gazeta,najwyzej
                  swierszczyk.
                  • Gość: Jerzy Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.11.04, 02:21
                    I ciesz sie z tego, zes jeszcze mloda. Ale wydaje mi sie, ze czas najwyzszy na
                    zmiane lektury. Co bedzie jak sie zestarzejesz? Chcesz umrzec glupia?
                    (J)
                    • Gość: rachelka Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... IP: *.twcny.rr.com 04.11.04, 02:29
                      nie boj bidy o moja mlodosc,ani starosc ani inteligencje. na szczescie
                      wyksztalcilam sie gdzie indziej niz w US i to sobie cenie,gdyz umiem myslec
                      samodzielnie i zarabiac pieniadze. a to dla ciebie ot tak na wieczorny relaks,
                      nie chce mi sie nic innego szukac,ale jesli myslisz,ze tym krajem rzadza madrzy
                      ludzie tu wyksztalceni to sie grubo mylisz,dlatego tez jest nimi tak latwo
                      manipulowac,skoro wielu nie potrafi czytac ani pisac. o tym sie nie mowi,gdyz to
                      co widzimy w TV,te chwale i dume US w postaci ich wspanialej techniki,za tym
                      stoja moj drogi cudzoziemcy i ich potencjal umyslowy.kraje,ktore ich
                      wyksztalcily traca,bo nie placa im za ich "mozgi".
                      www.main.nc.us/literacy/statistics.html
                      • Gość: Jerzy Rachelka IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.11.04, 02:32
                        Masz duzo racji w tym co piszesz, ale nie we wszystkim.Ja tez nie.
                        Jest pozno i musze sie pare godzin przespac. Dobranoc.
                        (J)
        • kosel_maruwi Re: Gdy Bush "ukrasc" w 2000 wybory, to zle ... 04.11.04, 08:57
          dritte_dame napisała:

          > kosel_maruwi napisał:
          >
          > > ... media potrafia poprzez najzwyklejsza, prymitywna
          > > propagande do tego stopnia wplynac na stan umyslu wyborcow, ze ci sa w st
          > anie
          > > oddac swoj glos na pierwsza z brzegu malpe.
          >
          > Ty chyba masz dosc niskie mniemanie o wyborcach.


          Nie o wszystkich.
          Czesc z nich ma w oddaniu swojego glosu na Busha okreslony interes.
          Gdybys i Ty glosowala w USA, zaliczylbym Ciebie bez zastanowienia do tej
          wlasnie grupy.
          Tym razem bylo wiadomo jaka polityke i jakimi metodami prowadzi ( oczywiscie
          przyjmujac umownie, ze to on prowadzi )i komu ona sluzy.
          Zdecydowana wiekszosc wyborcow to uzyteczni idioci, ktorzy zaglosowali na mity
          o "twardzielu, ktory walczy z terroryzmem" i "bogobojnym obroncy tradycyjnych
          wartosci" pomijajac jakos fakt, ze to klamstwa grubymi nicmi szyte.
          Te mity sprzedaly Amerykanom zainteresowane w reelekcji media a glupcy je
          kupili.
          O tych mam faktycznie nienajlepsza opinie.
          Moze to nie do konca ich wina. Sa jednostronnie informowani a zastanawianie sie
          to proces meczacy.
          Lepiej i niezaleznie poinformowani glosowaliby przeciw Bushowi, jak wykazaly
          liczne sadaze ale ci nie mieszkaja w USA.
          Zdecydowana wiekszosc rdzennych Amerykanow mieszkajacych czasowo lub na stale w
          Europie oddala swe glosy nie koniecznie na Kerryego ale przeciw Bushowi.
          O Europejczykach chyba nie musze wspominac.
          Trudno.
          Przeczekalismy cztery lata to przeczekamy i nastepne.
          Dobrze byloby jednak, by nie wplatano swiata w jeszcze wieksze problemy, bo jak
          widac ten amerykanski geniusz robi tu i owdzie burdel ale nie ma koncepcji jak
          z niego wybrnac a nie sadze, ze splynie na niego olsnienie i nagle zacznie
          myslec zanim rozpocznie bombardowania.

          Przyjmuje juz dzis zaklad, ze wojna w Iraku potrwa nastepne cztery lata i nie
          da zadnych rezultatow.

    • Gość: Less Poprawka: W roku 2000 i 2004 demokraci a nie IP: *.mad.east.verizon.net 03.11.04, 16:37
      republikanie kombinowali i nadal kombinuja po przegranych wyborach.

      Wstyd!
      • Gość: Jerzy Re: Poprawka: W roku 2000 i 2004 demokraci a nie IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 03.11.04, 20:10
        To dla nich zaden wstyd-na tym wlasnie zasadza sie roznica pomiedzy demokracja
        a republika. Wartosci moralne sa silniejsze w stanach srodkowych i poludniowych-
        niezaleznie od tego, ze sa one niejednokrotnie dopasowywane do osobistych
        predylekcji kolejnych kandydatow.W tych stanach przewazali republikanie. A jak
        bylo w innych?
        Czy slyszales aby Kerry ostro zareagowal gdy go poparl bin Laden? Gdy go
        popieraly europejskie lewicowe cykady? Czy mial cos przeciwko poparciu
        najgorszych muzulmanow? Nie, aby tylko predzej do zloba....
        Ameryka sie wypowiedziala jednoznacznie,a poparcie "homoseksualnych" stanow i
        seksualnego maniaka, Clintona, dla Kerry,ego obrazalo poczucie przywoitosci
        zwyklych Amerykanow.
        I w rezultacie zawazylo na ostatecznym wyniku wyborow.
        (J)
        • Gość: . Jerzy, tym razem bede zlosliwy wobec ciebie: czy IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.11.04, 02:07
          ty sobie na sznurek zawiazales? Clinton "maniak seksualny" bo mial pare kobitek
          na boku? I to dalece nie zawsze calkiem serio? Coz, jego zabawy z Monika
          bardziej przystoja licealiscie, nizli "maniakowi seksualnemu"...
          • Gość: Jerzy Re: Jerzy, tym razem bede zlosliwy wobec ciebie: IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.11.04, 02:17
            Tak sobie zazartowalem... i tak nikt poza Toba nie zwrocil na to uwagi...
            Powaznie:uwazam jednak, ze od czlowieka na tak wysokim stanowisku mozna wymagac
            wiecej, niz od innych. Te zabawy z Monika(warta byla grzechu, nie powiem)
            uszlyby moze komus innemu, ale jemu nie. To nie bylo powazne z jego strony.I
            ludzie, bioracy sobie do serca powaznie sprawe malzenstwa, tego mu nie
            zapomnieli. Kto wie, czy jego "poparcie" dla Kerry,ego w jakim stopniu nie
            przyczynilo sie do ponownego zwyciestwa Busha?
            (J)
            • Gość: . Powiem ci, co ja sobie pomyslalem, gdy obu panow IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.11.04, 02:24
              kolo siebie ujrzalem: ze Clinton oddal Kerry'emu niedzwiedzia przysluge, bo
              swoja osoba podkreslil calkowity brak osobowosci i charyzmy kandydata
              Demokratow, tj. Mumii Kerry'ego.
          • Gość: stranger Re: Jerzy, tym razem bede zlosliwy wobec ciebie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 02:29
            A "cygara" (autentyczne cygara) o których była mowa na przesłuchaniu w/w osób?
            • Gość: . Wyraznie niedoceniasz inwencji licealistow... IP: *.range81-156.btcentralplus.com 04.11.04, 02:30
    • Gość: felusiak w kwestii formalnej IP: *.nyc.rr.com 03.11.04, 22:10
      Sad nie moze dokonac wyboru prezydenta. Ta rola zarezerwowana jest dla Kongresu.
      Zreszta Kongres wybral dwoch prezydentow: w 1801 i 1825.
      W 2000 Sad zatrzymal czwarte z kolei obliczanie glosow stosunkiem 7:2.
      W tym momencie Sad mial dwa wyjscia. Nakazac uznanie wyniku w danym dniu albo
      nie robic nic. Tym dniem byl 12 grudnia, ktory wyznacza ostateczny termin
      zatwierdzenia elektorow w kazdym stanie. Jesli stan nie moze zatwierdzic
      elektorow i zaden z kjandydatow nie uzyskal bezwzglednej wiekszosci (270
      glosow), a tak bylo w 2000 to wyboru prezydenta dokonuje specjalna sesja
      kongresu. Kazdy stan ma jeden glos. O ile dobrze pamietam republikanie
      kontrolowali 29 stanow, demokraci 20.
      Wynik jest do przewidzenia.
      To wszystko zapisane jest w Konstytucji i w US Code.
      • Gość: Jerzy Re: w kwestii formalnej IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.11.04, 02:27
        Czyli dokladnie to samo, co ja.
        Fajnie sie rozmawia, ale dzis przesadzilem.Musze sie poderwac rano, a tego nie
        lubie.
        Dlatego sie pozegnam.Dobranoc.
        (J)
        • Gość: Jerzy Re: w kwestii formalnej IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.11.04, 02:28
          To "Kropki" a nie do "Felusiaka".Przepraszam.
          (J)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka