A byłem wobec nich dość krytyczny.
Gdy jednak strach zajrzał do oczu, uświadomiłem sobie, że jako jedyni poważnie traktują swe sojusznicze zobowiązania.
I wyłącznie przed nimi Matuszka czuje respekt.
Wszyscy inni śmiechu warci dla Kremla!
PS. No, poza bratnim Kitajem, bo Russki z Kitajcem Bratia nawiek"