qqazz
24.03.22, 02:36
Już niedługo Ukraińska kontrofensywa zmiecie w trzy dni kacapskie tałatajstwo i stanie na Uralu. Próba użycia arsenału strategicznego przez kacapię nic jej nie da, rakiety daleko nie polecą, o ile w ogóle polecą, a choćby jedna wystrzelona spowoduje natychmiastowy odwet z przejętych już przez ukraińskie wojsko kacapskich arsenałów nuklearnych. W pierwszej kolejności Moskwa zamieni się w powierzchnię Marsa. Zresztą i bez tego się zamieni od niespotykanego w swej intensywności ostrzału konwencjonalnego. No chyba że przed odpaleniem ukraińskich rakiet kacapia ogłosi bezwarunkową kapitulację. Bo Ukraina, pomimo mnogości kacapskich zbrodni ciągle jest gotowa okazać łaskę kacapom, oczywiście pod warunkiem że się ukorzą i bezwarunkowo poddadzą władzy Kniaził, lem jeśli kacapy przekroczą cieńką czerwoną linię...
Każde stanowisko z którego cokolwiek zostanie odpalone przeciw Ukrainie zostanie zniszczone razem z całą załogą, czy to wyrzutnia stacjonarna, czy mobilna, czy okręt podwodny, a rodzina szczezniętych w tri pokolinia... poczuje łaskę Ukrainy oczywiście na Syberii, Kołymie lub Magadanie.
pozdrawiam