borrrka
13.07.22, 16:07
Kiedy zaczynałem swą karierę w Rajchu, starzy, gierkowscy jeszcze aussiedlerzy w sytuacjach krytycznych radzili "synek pogodej z Nimcami!"
Takie panaceum na wszystkie problemy.
Sami nie mogli ze względów lingwistycznych.
Ale utkwiło w pamięci i po latach skorzystałem z rady.
Dziś od rana pogadałem i to z prawdziwymi, nie z folksdojczami w rodzaju forumowych orłów.
Poglądy oceniłbym jako ponury pragmatyzm.
I dominujący strach przed ruskim.
No, po prostu nic nie da się zrobić tylko merdać ogonem, żeby odkręcili kurek.
Przy czym rozumieją popełnione błędy - uzależnienie od ruskiej energii.