Dodaj do ulubionych

Long and winding road

26.10.22, 10:49
Codzienna prasa dostarcza wiele wiesci o procesach wytaczanych przez kobiety za gwalty i ataki o podlozu seksualnym sprzed wielu lat. I czesto nasuwa sie refleksja, ze troche zbyt duzo tego. I pytanie czemu taka pozna reakcja?

Odpowiedzia jest chyba powolna zmiana roli kobiety w spoleczenstwie. W 1903 roku zaproponowano do nagrody Nobla Piotra Curie za prace badawcza, ktora wykonal ze swoja zona pania Maria Sklodowska. I tylko dzieki interwencji Piotra Curie u Poincarego i w komitecie nagrody Nobla i dzieki jego uczciwosci sprawiedliwosci stalo sie zadosc i pania Marie tez nagrodzono.

W wielu przypadkach tak nie bylo i bywalo tez, ze mezowie korzystali z prac swoich zon dla wlasnej chwaly. I mozna zrozumiec, ze kobiety mialy tego dosc. I rownouprawnienie powoli ale skutecznie zaczyna panowac.

Ale droga do tego rownouprawnienia jest dluga i kreta i trzeba sie uzbroic w cierpliwosc.

PF


Obserwuj wątek
    • senioryta13 Re: Long and winding road 26.10.22, 11:16
      polski_francuz napisał:
      > Ale droga do tego rownouprawnienia jest dluga i kreta i trzeba sie uzbroic w ci
      > erpliwosc.

      Jestes mezczyzna, znasz kulisy, zdradz, dlaczego tak sie dzieje.
      • stefan4 Re: Long and winding road 26.10.22, 12:37
        senioryta13:
        > Jestes mezczyzna, znasz kulisy, zdradz, dlaczego tak sie dzieje.

        Dlaczego jak się dzieje? Dlaczego kobiety wytaczają procesy za gwałty i ataki o podłożu seksualnym sprzed wielu lat? Czy dlaczego nie chciano nagrodzić wyników badań pani Marii Curie'owej?

        Wydaje mi się, że ,,kulisy'' tego, jak jest zorganizowane społeczeństwo i jakie w nim działają przesądy, są znane wszystkim tak samo, niezależnie od płci. O szczegóły pytaj więc nie mężczyzn, tylko antropologów, socjologów itp.

        - Stefan
        • senioryta13 Re: Long and winding road 27.10.22, 08:27
          stefan4 napisał:
          > senioryta13:
          > > Jestes mezczyzna, znasz kulisy, zdradz, dlaczego tak sie dzieje.
          >
          > Dlaczego jak się dzieje? Dlaczego kobiety wytaczają procesy za gwałty i
          > ataki o podłożu seksualnym sprzed wielu lat? Czy dlaczego nie chciano nagrodz
          > ić wyników badań pani Marii Curie'owej?

          to moze najpierw wyjasnij dlaczego : "bywalo tez, ze mezowie korzystali z prac swoich zon dla wlasnej chwaly. "
          (cytuje francuza)

          > Wydaje mi się, że ,,kulisy'' tego, jak jest zorganizowane społeczeństwo i jakie
          > w nim działają przesądy, są znane wszystkim tak samo, niezależnie od płci.
          > O szczegóły pytaj więc nie mężczyzn, tylko antropologów, socjologów itp.

          Wybacz, ale ja nie wiem, co ty wiesz.
          Czy Pan Taliban otrzymal juz od powyzszych rozgrzeszenie ?
          • stefan4 Re: Long and winding road 27.10.22, 10:30
            senioryta13:
            > to moze najpierw wyjasnij dlaczego : "bywalo tez, ze mezowie korzystali z prac
            > swoich zon dla wlasnej chwaly. "

            Powód jest taki sam, jak ten, dla którego szlachta wykorzystywała pracę swoich poddanych dla własnej chwały i bogacenia się: bo mogła.

            senioryta13:
            > Wybacz, ale ja nie wiem, co ty wiesz.

            Tam, gdzie jest mowa o społecznych stereotypach i przesądach, nie ma znaczenia, co ja wiem. Jak chcesz porozmawiać o mnie, to załóż inny wątek. Ale ja chyba w nim się nie udzielę, bo jestem nudnym tematem do dyskusji, a gdybym głośno ziewał w dyskusji o mnie, to mogłoby to urazić założycielkę wątku.

            - Stefan
            • senioryta13 Re: Long and winding road 28.10.22, 07:54
              stefan4 napisał:
              > Tam, gdzie jest mowa o społecznych stereotypach i przesądach, nie ma zna
              > czenia, co ja wiem.

              Tzn. ze wygodnie jest ci z takim wytlumaczeniem. (to twoje "bo mogli" wyjasnia wiele.)

              Pozwolisz, ze wroce jeszcze do pytania z poprzedniego wpisu, bo uniknales odpowiedzi.
              > Wydaje mi się, że ,,kulisy'' tego, jak jest zorganizowane społeczeństwo i jakie
              > w nim działają przesądy, są znane wszystkim tak samo, niezależnie od płci.
              > O szczegóły pytaj więc nie mężczyzn, tylko antropologów, socjologów itp.

              Czy Pan Taliban otrzymal juz od powyzszych rozgrzeszenie ?
              • stefan4 przestań szyfrować, mów jasno, co Cię gnębi 28.10.22, 11:00
                senioryta13:
                > Czy Pan Taliban otrzymal juz od powyzszych rozgrzeszenie ?

                Po polsku nie ,,otrzymal juz od powyzszych'' tylko ,,otrzymał już od powyższych''. I przed znakiem zapytania nie należy się spacja. To jest akurat ten rodzaj błędów, które wielu Polaków przypisuje rosyjskim trollom, więc lepiej ich unikać.

                A co do tematu, to nie mam pojęcia, o kim piszesz, nikt z moich znajomych tak się nie nazywa.

                Jeśli chodzi Ci o arabskie słowo طالبون (czyli thalibun), to oznacza ono ucznia, lub studenta. W języku arabskim nie ma żadnego innego znaczenia. Wobec tego Twoje pytanie jest równie dobre jak ew.
                    ,,Czy Pan Student otrzymal rozgrzeszenie?'' albo
                    ,,Czy Pan Etudiant otrzymal rozgrzeszenie'' albo
                    ,,Czy Pan Учень otrzymal rozgrzeszenie''.

                Nie wykluczam, że stosujesz obce Ci słowo nieprawidłowo, dla określenia jakiejś konkretnej ideologii lub poglądu politycznego. Ale w takim razie sprecyzuj, o jaki pogląd Ci chodzi, bo współrozmówcy nie mają obowiązku orientować się w Twoich szyfrach.

                A pytania o rozgrzeszenie kieruj do duchownych, a nie do mnie.

                - Stefan
                • senioryta13 Re: Panie Stefanie 28.10.22, 18:41
                  No nic, wypada mi tylko podziekowac za ten darmowy wysilek edukacji nas wszystkich, Polakow zgromadzonych na FS. Jezyk polski schodzi bowiem na psy, co trzecie slowo to po angielsku i oczywiscie odpowiednio spolszczone. Mylisz sie tylko co do trolli, ktorych myslisz, ze rozpoznajesz po literkach, kropkach, czy przecinkach.

                  Jesli chodzi o wyrazenie 'Pan Taliban', to zaczerpnelam od Talibanow, uzywajac liczby pojedynczej, ale jezeli tobie wyjdzie co innego, to prosze, nie krepowac sie.
                  ...a wiec, wracajac do mojego pytania , zamieniam wedle zyczenia 'rozgrzeszenie' na usprawiedliwienie, czy teraz pasuje i mozesz odpowiedziec ?
                  • stefan4 Panno Senioryto, 29.10.22, 09:15
                    senioryta13:
                    > Jesli chodzi o wyrazenie 'Pan Taliban', to zaczerpnelam od Talibanow, uzywajac
                    > liczby pojedynczej

                    NIe ma ,,talibanów''. ,,Thaliban'' to biernik od ,,thalibun''. To tak, jakby powiedzieć, że na mój post odpowiedziała ,,seniorytę''. Nie mogłaś niczego czerpać od bytu nieistniejącego. Ale mogłaś czerpać od dziennikarzy politycznych nieznających języków obcych.

                    senioryta13:
                    > ...a wiec, wracajac do mojego pytania , zamieniam wedle zyczenia 'rozgrzeszenie'
                    > na usprawiedliwienie, czy teraz pasuje i mozesz odpowiedziec ?

                    Nie wyrażałem takiego życzenia, a nawet ,,zyczenia''. I nie wiem, co miałoby do czego pasować.

                    Jeśli potrzebujesz odpowiedzi, to najpierw sformułuj pytanie wprost, bez szyfrów i meandrów w poprawnym języku polskim (albo w jakimś innym — ale poprawnym). Kto ma kogo usprawiedliwiać i z czego?

                    Potem rozważ, komu to pytanie zadać. Co ja mam wspólnego z Twoimi fobiami i niepokojami? To nie ja wylansowałem biernik pospolitego słowa arabskiego na jakieś złowrogie hasło, oznaczające niewiadomoco.

                    - Stefan
                • felusiak1 Re: przestań szyfrować, mów jasno, co Cię gnębi 28.10.22, 19:48
                  sztefek przestań się przypjerdalać o z zamiast ż i l zamiast ł. Jak bedziesz pisał na QWERTY to ż jest RIGHT Alt+z a ł, RIGHT Alt+l. I nie zawsze wychodzi kiedy piszesz szybko. Innymi slowy nie badź (RIGHT Alt+x) upierdliwy.
                  • stefan4 Re: przestań szyfrować, mów jasno, co Cię gnębi 29.10.22, 09:21
                    felusiak1:
                    > Jak bedziesz pisał na QWERTY to ż jest RIGHT Alt+z a ł, RIGHT Alt+l.

                    Naprawdę?! O kurczę, jakże jestem Ci wdzięczny za ten fragment Wiedzy Tajemnej. Jakże Ci się odpłacę?

                    Chyba tylko równie tajemną informacją, że 365 razy milion euro to 36 milionów euro. Kumasz? To tyle, ile Rzeczpospolita Polska zapłaciła przez ostatni rok za jeden element oślego uporu swojego ministra sprawiedliwości.

                    - Stefan
                    • stefan4 Re: przestań szyfrować, mów jasno, co Cię gnębi 29.10.22, 09:23
                      stefan4:
                      > Chyba tylko równie tajemną informacją, że 365 razy milion euro to 36 milionów euro.

                      No, patrz, ja też popełniam literówki... A raczej cyfrówki.

                      - Stefan
                    • boomerang Re: przestań szyfrować, mów jasno, co Cię gnębi 29.10.22, 09:32
                      Uważasz że minister powinien dać się przekupić?
    • buldog2 Re: Long and winding road 26.10.22, 14:14
      My to wszystko wiemy. Zapytam: co chciałeś nam tu powiedzieć?
      • polski_francuz Rzucam kosci 27.10.22, 18:52
        buldog2 napisał:

        "My to wszystko wiemy. Zapytam: co chciałeś nam tu powiedzieć?"

        Mozesz rozwinac nastepujace tematy: (i) kobiety i ich rola w Rosji (Zacharowa ladna ale durna czy inteligentna); (ii) poczemu Kliczkowa porzucila Kliczke?; czy, (iii) jako role gra Zelenska u Zelenskich?

        PF
        • vermieter Re: Rzucam kosci 27.10.22, 19:26
          buldog2 zadał proste pytanie, napisanie odpowiedzi zajęło pf ponad 24 godziny, odpowiedź nie na temat, jak zwykle u tego cymbała :)
      • polski_francuz Re: Long and winding road 26.10.22, 18:59
        princesswhitewolf napisała:

        "Nie rozumiem zwiazku tej piosenki z tematem. Ta pasuje bardziej:"

        Zwiazek: dluga jest droga do rownouprawnienia i ma duzo zakretow Twoja piosenka tez w temacie. BTW, ilez zawdzieczamy Japonce Yoko!

        PF
          • polski_francuz Re: Long and winding road 26.10.22, 21:46
            princesswhitewolf napisała:

            " No piosenka ktora wkleilam jest bardzo w temacie a nie winding road ktora jest o milosci."

            Tytul jest o drodze...

            PF

          • boomerang Re: Long and winding road 26.10.22, 22:40
            Czesław Niemen splagiaryzował ten utwór Jamesa Browna i wyszło mu "Dziwny jest ten świat", dużo słabszy niż oryginał.
            • polski_francuz Re: Long and winding road 27.10.22, 10:08
              boomerang napisał:

              " Czesław Niemen splagiaryzował ten utwór Jamesa Browna i wyszło mu "Dziwny jest ten świat", dużo słabszy niż oryginał."

              Rzeczywiscie piosenka pana Czeslawa jest dosc podobna. Ale czy to plagiat? W artykulach naukowych czy doktoratach sprawdza sie obecnie cytaty z innych prac. I typowe powtorzenia so 20 - 40 %. Jak jest wiecej, to ten czy owa moze nawet stracic tytul doktorski za plagiatowanie. Ale piosenki chyba troche trudniej sprawdzic. Sa bowiem slowa i jest muzyka.

              PF

              PF
              • princesswhitewolf Re: Long and winding road 27.10.22, 10:25
                Ale to znana sprawa od lat ze piosenka Niemena byla "mocno inspirowana"
                • boomerang Re: Long and winding road 27.10.22, 10:45
                  Gdyby James Brown & Associates podjęli się zadania rozstrzygnięcia autorstwa kompozycji "Dziwny jest ten świat" w sądzie, to wynik mógłby zatrząść Czesławem Niemenem. Sprawa nie została skierowana do sądu gdyż po pierwsze James Brown o Czesławie nigdy nie słyszał, po drugie Czesław był zza żelaznej kurtyny, po trzecie te tantiemy które Czesław dostawał w złotówkach, w przeliczeniu na amerykańskiego dolara to były grosze i cała sprawa choćby z tego punktu widzenia nie miała sensu.
                  2 słynne sprawy o plagiat - "My Sweet Lord" George'a Harrisona i "Down Under" Men At Work - zostały przez pozywających wygrane ku zaskoczeniu większości słuchaczy, którzy do dnia dzisiejszego nie zgadzają się z decyzją sądów.
                  • princesswhitewolf Re: Long and winding road 28.10.22, 01:59
                    Lady Punk kopiowalo Police.(zespol Stinga)
                    • boomerang Re: Long and winding road 28.10.22, 02:13
                      Breakauci Nalepy zrzynali z Bluesbreakers Mayalla. Wystarczy porównać "Co się stało kwiatom" z "So many roads". Zresztą każdy blues jest kopią bluesa już istniejącego.
                      • polski_francuz Price required! 28.10.22, 12:47
                        boomerang napisał:

                        " Breakauci Nalepy zrzynali z Bluesbreakers Mayalla."

                        Nikt nie zerznal z nalepianego "Ruscy zaraz przyja tu"; A szkoda! Jaka muzyka !? Jakie slowa ?! Nalepie nalezy sie jakas nagroda!!

                        PF

                        • boomerang Re: Price required! 28.10.22, 21:32
                          Jakie slowa ?!

                          Słowa takie że facet zarżnął nożem kuchennym kobitę. Ruski facet.

                      • felusiak1 Re: Long and winding road 28.10.22, 22:01
                        Faktycznie podobne ale jak zauważyłeś to blues zatem wszystkie podobne.
              • boomerang Re: Long and winding road 28.10.22, 02:17
                Z kolei "Bema pamięci żałobny rapsod" przypomina "Hey Joe" z repertuaru Hendrixa. Niestety, ale Czesław był mistrzem polski w zrzynaniu melodii od czarnych muzyków.
    • ivergon Re: Long and winding road 27.10.22, 13:06
      polski_francuz napisał:

      > Codzienna prasa dostarcza wiele wiesci o procesach wytaczanych przez kobiety za
      > gwalty i ataki o podlozu seksualnym sprzed wielu lat. I czesto nasuwa sie refl
      > eksja, ze troche zbyt duzo tego. I pytanie czemu taka pozna reakcja?
      >
      > Odpowiedzia jest chyba powolna zmiana roli kobiety w spoleczenstwie. W 1903 rok
      > u zaproponowano do nagrody Nobla Piotra Curie za prace badawcza, ktora wykonal
      > ze swoja zona pania Maria Sklodowska.

      Poźna bo to są już babcie które dziś mogą to zrobić, a sporo zyskać np; odszkodowania, a nie stracą już okazji na zarobek w prywatnych buordelikach, zwanych wytwórniami filmowymi, no bo są w wieku emerytalnym.

      No rusza człowieka, bo zestawienie takich biznesmenów sutenerów, finansowo prostytuujących atrakcyjne kobiety dla chwilowej przyjemności i satysfakcji seksualnej, z mężami i ich rolą w rodzinach jest czymś niedorzecznym, nie ma żadnej równości w obowiązkach kobiet i mężczyzn, co widać dziś na Ukrainie.

      Rodzina ma prawa i obowiązki naturalne, czy to lwów czy ludzi. Samce zajmują się zdobywaniem i obroną terytorium (czyli walczą) oraz ochroną stada i zapładnianiem samic. Samice polują (pracują) i opiekują się lwiątkami. W obronie stada przed intruzami lwice stają razem z samcami. Najsilniejsze samce występują do przodu, a reszta stada staje za nimi.
      • polski_francuz Re: Long and winding road 27.10.22, 18:48
        ivergon napisał:

        "No rusza człowieka, bo zestawienie takich biznesmenów sutenerów, finansowo prostytuujących atrakcyjne kobiety dla chwilowej przyjemności i satysfakcji seksual nej, z mężami i ich rolą w rodzinach jest czymś niedorzecznym, nie ma żadnej równości w obowiązkach kobiet i mężczyzn, co widać dziś na Ukrainie."


        Nie mowie o rownosci, bo i kobiety i mezczyzni sa rozni i graja inne role w spoleczenstwach. Role wynikajace z plci, czesto gesto. Takze ze zwyczajow spolecznych czy z historii. Ale o rownoprawnosci, bo i jedni i drudzy jestesmy spoleczenstwom niezbedni.

        PF
        • felusiak1 Re: Long and winding road 28.10.22, 17:09
          W ktorym zachodnim kraju kobiety nie mają rownych praw? Jakie to prawa?
          • princesswhitewolf Re: Long and winding road 28.10.22, 20:18
            W Polsce. Prawo do decydowaniu o wlasnym brzuchu.

            Jeszcze troche a bedzie trzeba na infolini zarejestrowqc stosunek. Juz jest baza ciąż i co sie z którą stalo. A na sepse nie jedna juz zmarla .
            • felusiak1 Re: Long and winding road 28.10.22, 21:14
              To nie jest prawo z definicji. W angielskim mamy dwa terminy na prawo. Rights odnoszace sie do jednakowych praw wszystkich ludzi i Law odnoszace się ogółu przepisów i norm prawnych. Rights i Law to dwa rózne, odrebne pojecia podczas kiedy Prawa i Prawo jest często wylnie stosowane.
              Zatem nie ma prawa o decydowaniu o wlasnym brzuchu. To jest przywilej zezwalajacy na dokonanie "zabiegu" na brzuchu przez inną osobę posiadajacą odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje i uśmiercenie żywego organizmu ludzkiego.

              PS. Weźmy prawo jazdy. Czy to prawo czy przywilej. Czy posiadajac "prawo jazdy" mamy prawo prowadzić pojazd czy mamy przywilej, zezwolenie na prowadzenie pojazdu.
              Po angielsku to sie nazywa driver's license czyli zezwolenie na prowadzenie pojazdu.
              • boomerang Re: Long and winding road 28.10.22, 21:52
                To jest przywilej zezwalajacy na dokonanie "zabiegu" na brzuchu przez inną osobę posiadajacą odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje i uśmiercenie żywego organizmu ludzkiego.

                Austriacki komunista i psychoanalityk Wilhelm Reich, którego dzieło "Rewolucja seksualna" przysłużyło się do zmiany obyczajów w USA w latach 60-tych, zanim wyemigrował do USA stosował ten przywilej nie posiadając odpowiednich kwalifikacji i włos mu z głowy za to nie spadł. Zdarzyło mu się zapłodnić swoją młodą pacjentkę, czy też dwie, podczas sesji psychoanalitycznej w Wiedniu, po czym własnoręcznie usunął jej ciąże, w wyniku czego pacjentka nawet zmarła. Decydowanie o swoim brzuchu może zakończyć się tragicznie.
                • felusiak1 Re: Long and winding road 29.10.22, 00:49
                  Moje prawo do swobodnej wypowiedzi, do zrzeszania się nie wymaga trzeciej osoby i dotyczy wszystkich. Przywilej "brzucha" dotyczy jedynie kobiet i to w określonym wieku od do.
                • princesswhitewolf Re: Long and winding road 29.10.22, 10:40
                  >po czym własnoręcznie usunął jej ciąże, w wyniku czego pacjentka nawet zmarła. Decydowanie o swoim brzuchu może zakończyć się tragicznie.

                  Co ma kto to robi do decyzji czy to robi? Rozumiesz roznice?

                  Zeby tez usuwasz u dentysty co nie znaczy ze ty decydujesz.

                  Jakos przymusu do leczenia w katotalibanie nie ma a ochrona zygoty jest wazniejsza od tego czy emeryt idzie do lekarza i sie leczy czy nie. A pacz ...powinno tez byc prawem by sie leczy jesli byc konsekwetnym i wrecz nie wolno mi byloby tego zaniedbac podczas gdy tak nie jest
                  • princesswhitewolf Re: Long and winding road 29.10.22, 10:40
                    *Zeby tez usuwasz u dentysty co nie znaczy ze ty
                    NIe decydujesz.
                  • felusiak1 Re: Long and winding road 29.10.22, 19:24
                    Paznokcie sam obcinam.
                    Usuwanie zeba porównujesz do usuwania zywego organizmu ludzkiego z unikalnym DNA?

                    Mieszasz pojecia. Starałe sie wytlumaczyć ale widzę, ześ odporny.
              • princesswhitewolf Re: Long and winding road 29.10.22, 10:35
                >Zatem nie ma prawa o decydowaniu o wlasnym brzuchu

                Z powodu ze prawo jako system spisany a prawa jako pfawa naturalne to dwa odrebne slowa akurat w jezyku angielskim? ...Co ma to co napisalam do jezyka angielskiego w ogole? Prawo i prawa to dwa slowa rowniez w j. polskim. Blagam nie probuj mnie uczyc angielskiego bo to smieszne 🤣🤦

                Ja uwazam ze kobieta ma prawo do decydowania czy rodzi czy nie rodzi z wyjatkiem islamu i innych opresyjnych religii jak katolicyzm. Ja rozumiem se w katotalibanczycy uwazaja inaczej ale to nie jest normalne ze kobiety umieraja na sepse bo w Polsce patriarchalna ciemnota kaze rodzic kosztem wlasnego zycia.

                Porownywanje z prawem jazdy to jakis absurd. Prawo jazdy dotyczy publicznych drog. A rodzenie to prawo naturalne.
                • stefan4 Re: Long and winding road 29.10.22, 11:06
                  princesswhitewolf:
                  > rodzenie to prawo naturalne.

                  Zgadzam się z wszystkim, co piszesz o prawie kobiet do decydowania o losie obcych ciał narastających w jej organizmie.

                  Ale proponuję, żebyś dla jasności wypowiedzi nie używała sformułowania ,,prawo naturalne''. Ten termin stosują zwykle przedstawiciele Kościoła wtedy, gdy argumentują, że któreś z ich wierzeń powinno obowiązywać również osoby niewierzące. Np. że zakaz związków jednopłciowych powinien znaleźć się w prawodawstwie państwowym, bo wynika nie z rojeń Starego Testamentu, tylko z czegoś podobnego do ,,prawa natury''.

                  Różnica jest taka, że praw natury nie trzeba kodyfikować (wystarczy poznać), bo nie dają się złamać. Ani prawa Archimedesa, ani prawa powszechnego ciążenia, ani praw logiki nie musi uchwalać Sejm. One obowiązują i już. A prawo naturalne powinno niby znaleźć się w ,,obrocie prawnym''.

                  Dla mnie przymilanie się motywowanych ideologicznie żądań prawniczych do ,,praw natury'' to przebieranie obszczymurka w królewskie szaty. Stosujący termin ,,prawo naturalne'' to właśnie czynią.

                  - Stefan
                  • princesswhitewolf Re: Long and winding road 29.10.22, 11:12
                    Stefan, swiat jest duzy a okreslenie prawa naturalne nie sa zarezerwowane dla Watykanu. Ja nie wiem co tam kosciol katolicki opowiada bo nie bywam tam.
                    Jak zaczal jeden forumowicz wyzej to tu masz po angielsku roznice: en.m.wikipedia.org/wiki/Natural_rights_and_legal_rights

                    Jesli tak.to dlaczego w Polsce nie zmuszacie do leczenia chorych by nie zmarli z rowna zazartoscia jak zmuszacie by kobiety rodzily nawet gdy jest zagrozenie sepsa? No nie. Katolicki niekonsekwetny umysl.
                    • stefan4 Re: Long and winding road 29.10.22, 12:20
                      princesswhitewolf :
                      > Jesli tak.to dlaczego w Polsce nie zmuszacie do leczenia chorych by nie zmarli
                      > z rowna zazartoscia jak zmuszacie by kobiety rodzily nawet gdy jest zagrozenie
                      > sepsa?

                      Skąd ta druga osoba? Ja nie zmuszam zażarcie kobiet, żeby rodziły; przeciwnie, uważam ciąże z zaniedbania lub z nieświadomości konsekwencji za niewarte donoszenia. I nie znam osobiście nikogo, kto by zażarcie zmuszał kobiety do rodzenia. ,,My'' nie zmuszamy; a ,,ich'', którzy zmuszają, nie lubimy.

                      To jest takie pytanie, jak gdybym ja zapytał ,,dlaczego Wy, hitlerowcy, uwzięliście się akurat na Żydów?''; albo ,,dlaczego Wy, Amerykanie, nie uznaliście masowo buszewickiego Patriot Act za atak na Waszą wolność?''.

                      - Stefan
                  • boomerang Re: Long and winding road 29.10.22, 11:17
                    princesswhitewolf:
                    > rodzenie to prawo naturalne.


                    Rodzenie przez kobietę tak, ale czy rodzenie przez mężczyznę też jest prawem naturalnym?
                    • stefan4 Re: Long and winding road 29.10.22, 11:54
                      boomerang:
                      > Rodzenie przez kobietę tak, ale czy rodzenie przez mężczyznę też jest prawem
                      > naturalnym?

                      Rodzenie jest rodzeniem, a nie żadnym prawem. Co innego ew. ,,obowiązek rodzenia'', albo ,,uprawnienie do rodzenia''.

                      Jeśli chodzi Ci o to, czy mężczyzna może bez pomocy kobiety doprowadzić zapłodnioną makrogametę od stadium jednokomórkowego embrionu do stadium noworodka, to pytasz nie o prawa, tylko o możliwości techniczne. Faktycznie, większość kobiet dysponuje potrzebną techniką jak gdyby automatycznie, a mężczyzna musiałby posiłkować się zaawansowaną nauką.

                      - Stefan
                      • boomerang Re: Long and winding road 29.10.22, 12:16
                        W przeciwieństwie do mężczyzny, kobieta robi to naturalnie. Mężczyźnie prawo powinno zabronić robienie tego sztucznie.
                        • stefan4 Re: Long and winding road 29.10.22, 12:29
                          boomerang:
                          > W przeciwieństwie do mężczyzny, kobieta robi to naturalnie. Mężczyźnie prawo
                          > powinno zabronić robienie tego sztucznie.

                          Dlaczego? Za każdym zakazem powinno stać mocne uzasadnienie jego istnienia. Jakie wartości naruszałby mężczyzna produkujący dzieci na przykład na potrzeby rodzin, nie mogących ich pozyskać samodzielnie?

                          Ja widzę tylko jeden argument za zniechęcaniem do takiego biznesu: przeludnienie planety. Ludzi na świecie jest już i tak znacznie więcej niż to jest dla świata zdrowe, więc lepiej powstrzymać się od nadmiernego produkowania nowych. Ale ten argument jest bezpłciowy: dotyczy tak samo mężczyzn jak kobiet. I oczywiście nie może to być zakaz, raczej zniechęcanie i przemawianie do rozsądku: przestańcie się tak rozradzać, mnożyć i napełniać ziemię tym, co jej szkodzi. I oddzielcie w końcu prokreację od seksu, który planecie ani trochę nie szkodzi.

                          - Stefan
                          • boomerang Re: Long and winding road 29.10.22, 12:40
                            To byłoby nieestetyczne i skrajnie dziwaczne. Zwierzęta tak nie wydziwiają.
                            • stefan4 Re: Long and winding road 29.10.22, 12:56
                              boomerang:
                              > To byłoby nieestetyczne i skrajnie dziwaczne.

                              Naprawdę uważasz za estetyczne wydalanie przez kobietę zakrwawionego ładunku z macicy w krzyku bólu?! To akurat w miarę rozwoju techniki dałoby się znacznie uestetycznić i uhigienicznić.

                              boomerang:
                              > Zwierzęta tak nie wydziwiają.

                              Jak to? Przecież właśnie ,,wydziwiamy''. Nie wiem, czy ptaki albo gady wydziwiają, ale ssaki na pewno, ta dyskusja jest jednym ze świadectw. Czy może Ty wyrzekasz się należenia do gromady ssaków?

                              - Stefan
                              • boomerang Re: Long and winding road 29.10.22, 13:06
                                Mieszka ze mną dzika papużka, lorysa, która co rusz znosi mi jajka i je wysiaduje. Zdaje się że myśli że ja jestem ojcem tych jajeczek.
                          • felusiak1 Re: Long and winding road 29.10.22, 19:54
                            Za 100-150 lat aborcja bedzie zakazana. Realna katastrofa demograficzna bedzie tego przyczyna. I już nikt nie bedzie pamietał o wyimaginowanej "katastrofie klimatycznej".
                            Innymi slowy antyaborcyjni aktywiści marnuja czas i wysiłk w równym stopniu co aktywisci klimatyczni z tym, ze ci ostatni robia na tym wiecej pieniedzy.
                            • princesswhitewolf Re: Long and winding road 30.10.22, 09:44
                              >Za 100-150 lat aborcja bedzie zakazana. Realna katastrofa demograficzna bedzie tego przyczyna.

                              Nie sadze. Z tego co sie kazdy orientuje populacja ludzkosci piorunujaco leci w gore, a migracja to oczywiste zjawisko. Polska miala spadek od wejscia do Unii ale przyjechali Ukraincy i wyrownali. Tak samo w UK, spadek wyrownali Polacy. Blair wiedzial co robi
                              • felusiak1 Re: Long and winding road 30.10.22, 18:08
                                Interesujacy poglad. Z tego co kazdy może zobaczyć za 100 lat Chiny bedą mialy 700 mln mieszkańców, polowa tego co jest dzisiaj. Populacja ludzkości przestala "piorunujaco lecieć w górę" 20 lat temu.
                                Prosta logika, jeśli polacy pojechali do UK a na ich miejsce przyjechali ukraińcy to kto przyjechal na ich miejsce?
                          • princesswhitewolf Re: Long and winding road 30.10.22, 09:46
                            >Ja widzę tylko jeden argument za zniechęcaniem do takiego biznesu: przeludnienie planety

                            To maltuzjanski mit. Ziemia spokojnie wyzywilaby i wiele razy wiecej. Problemem.jest industrializacja i dystrybucja dobr.
                            en.m.wikipedia.org/wiki/Human_overpopulation
                            • stefan4 Re: Long and winding road 30.10.22, 10:55
                              stefan4:
                              > Ja widzę tylko jeden argument za zniechęcaniem do takiego biznesu:
                              > przeludnienie planety

                              princesswhitewolf:
                              > To maltuzjanski mit.

                              Chodzi Ci o to, że przestarzały, bo ma 200 lat? Mit przeciwny, że niby ,,rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną'' jest jeszcze starszy, bo ma co najmniej 6000 lat. A jeszcze nie wiadomo, kto go sobie zmyślił, nazwał ,,słowem bożym'' i kazał czcić.

                              princesswhitewolf:
                              > Ziemia spokojnie wyzywilaby i wiele razy wiecej.

                              To świetnie! Nareszcie jakiś wybuch optymizmu na tym smutnym forum!

                              A czy potrafisz ten optymizm jakoś uzasadnić? Negatywne skutki tego, że jest wokół za dużo ludzi, samochodów, miast, domów, przemysłu, zanieczyszczonych rzek i jezior, sadzy (nawet na szczytach Himalajów), a za mało lasów, dzikich zwierząt itp. są widoczne wokół.

                              A sposoby zaradcze są trudne i na ogół obarczone szkodliwymi skutkami ubocznymi. W cytowanym przez Ciebie artykule jest rozdział na temat Population_planning. Tam masz podane kilka środków zaradczych na ludzkie eksplodujące namnażanie się:
                                  • Improved access to contraception and sex education.
                                  • Reducing infant mortality, so that parents do not need to have many children
                                    to ensure at least some survive to adulthood.
                                  • Improving the status of women in order to facilitate a departure from
                                    traditional sexual division of labour.
                                  • Family planning.
                                  • Creating small family "role models".
                                  • Secular cultures and societies.

                              Zgadzam się, że w tych kierunkach należy działać, ale przecież to sa programy na lata, na miliony działaczy i na miliardy euro.

                              Obecne tempo przyrostu naturalnego na świecie, 1%/rok, daje podwojenie liczby ludności w około 70 lat — więc (o ile czegoś z tą klęską nie zrobimy skutecznie) dzisiejsze dzieci dożyją czasów, kiedy miasta będą dwukrotnie gęściej zaludnione, drogi dwukrotnie gęściej zasamochodowane, woda i powietrze dwukrotnie więcej zanieczyszczone, itp. Albo też okaże się, że w takich warunkach nie da się żyć i za kilka wieków naukowcy jakiegoś mądrzejszego gatunku będą odkopywali nasze artefakty i zadziwiali się, jak to można wyginąć przez nieopanowanie własnego popędu rozrodczego...

                              - Stefan
                              • princesswhitewolf Re: Long and winding road 30.10.22, 11:55
                                Stefan mi sie nie chce tlumaczyc pewnych rzeczy od podstaw bo w necie jest masa infomacji na ten temat.
                                Ktos kiedys policzyl ze gdyby wszystkich ludzi aktualnie zyjacych postawic kolo sie ienw odleglosci 1 metra to wszyscy zmiescilibysmy sie na wyspie wielkosci Cypru


                                Zrozum ze to kwestia industralizacji. Ale pod ta definicja nie ma wymogu karczowania lasow tylko prawidlowa dystrybucje dobr i uzytkowania srodowiska bez karczowania połaci lasow. Czy wiesz ze taki Izrael ma swietna merliorizacje z odsalaniem wody pomimo ze tam pustynia? To samo dotyczy Kaliforni po srodku ktorej na pustyni przy pomocy merliorizacji produkuja 90 procent owocow i warzyw dla całego USA. Mieszkalam tam 5 lat i wiem co.mowie.

                                Sa obszary przeludnione, sa obszary gdzie nie ma za duzo ludnosci np zach USA. Wiekszosc mieszka na wschodzie i na obrzezach.

                                Poczytaj o tym bo nie chce mi sie dlugo rozpisywac ale to wszystko kwestia wlasciwej industrializacji ktora niekoniecznie musi oznaczac wyzysk natury bez suistainability.

                                Zreszta w kazdej populacji jest peak urodzen a potem ta krzywa opada. Natura się samoreguluje we wszystkich gatunkach. Ludzie nie sa odmienna jakoscia.
                                • stefan4 Re: Long and winding road 30.10.22, 18:47
                                  princesswhitewolf:
                                  > Ktos kiedys policzyl ze gdyby wszystkich ludzi aktualnie zyjacych postawic kolo
                                  > sie ienw odleglosci 1 metra to wszyscy zmiescilibysmy sie na wyspie wielkosci
                                  > Cypru

                                  To nie wymaga powołania się na ,,kogoś'' ,,kiedyś'', bo można bez trudu samemu porachować:
                                      powierzchnia Cypru: 9 251 km² = 9mld 251mln m²
                                      ludność świata: 7mld 985mln osób
                                      9mld 251mln m² / 7mld 985mln ≈ 1.15 m²/osobę
                                  Ale co z tego? Jeśli nie zależy Ci na warunkach życia, to całą ludzkość można zgromadzić nawet na wyspie Wolin:
                                      powierzchnia wyspy: 265 km² = 265mln m²
                                      ludność świata: 7mld 985mln osób
                                      265mln m² / 7mld 985mln ≈ 0.033 m²/osobę, czyli ok. 30 osób na metr kwadratowy.

                                  Ani wolińskie 330 cm² ani nawet cypryjskie 1.15 m² nie wystarczą Ci do życia. Bo żeby żyć, trzeba więcej niż tylko postawic stopę.

                                  princesswhitewolf:
                                  > Czy wiesz ze taki Izrael ma swietna merliorizacje z odsalaniem wody pomimo ze tam pustynia?
                                  > To samo dotyczy Kaliforni

                                  Izrael ma gęstość zaludnienia 294 osoby na km², czyli 3401 m²/osobę. Kalifornia ma gęstość zaludnienia 83.9 osoby na km², czyli 11 919 m²/osobę. Przy takiej obfitości pustej przestrzeni można meliorować, nawodniać, odsalać, stawiać farmy wiatrowe i fotowoltaiczne, i jeszcze sobie urządzać disnejlendy z korrrridami. Ale co to ma wspólnego z warunkami życia w ,,prawdziwym'' świecie?

                                  princesswhitewolf:
                                  > Poczytaj o tym bo nie chce mi sie dlugo rozpisywac ale to wszystko kwestia wlasciwej industrializacji

                                  O tym, jak industrializacja uratuje ludzkość, czytamy od początku wieku XIX i ciągle okazuje się, że to nie takie proste. Industrializacja potrafi wytworzyć wyspy szczęśliwosci, jednak zwykle kosztem powstających gdzieś indziej wysp nędzy. I industrializacja niszczy naturalne mechanizmy regulacyjne przyrody, zastępując je protezami wykonanymi po łebkach i niestarannie. Wdrażane w biednych krajach programy regulacji urodzin są skuteczniejsze, tyle że wymagają przełamania przesądów religijnych i obyczajowych, nie tylko chrześcijańskich.

                                  princesswhitewolf:
                                  > Zreszta w kazdej populacji jest peak urodzen a potem ta krzywa opada. Natura się samoreguluje
                                  > we wszystkich gatunkach.

                                  Pewnie. Ale czy rozumiesz mechanizmy takiej samoregulacji? Składają się na nie przede wszystkim głód (umieranie z głodu), agresja wewnątrzgatunkowa (w przypadku ludzi to oznacza wojny), ciężkie klęski żywiołowe. Masz rację, że katastrofa rozrodcza ludzkości zostanie zatrzymana, jednak nie chciałabyś być przy takim zatrzymywaniu przez naturę. O wiele lepiej jest rozprowadzać skuteczną antykoncepcję wszędzie tam, gdzie zachodzi możliwość, że ludzie płci przeciwnej pójdą razem do łóżka. To się już dzieje i oddala widmo klęski, ale dzieje się znacznie zbyt wolno.

                                  - Stefan
                                  • felusiak1 Re: Long and winding road 30.10.22, 19:48
                                    Może ubiegło twojej uwadze ale to nie srodki antykoncepcyjne wstrzymują wzrost populacji. Pieniadze to robią. Tam gdzie PKB przekracza granicę 5 tys na głowę raptownie spada rozrodczość. Fakt, ze ludzie migrują do miast hamuje rozrodczość.
                                    Na wsi dzieci to rece do pracy, w miastach to obciazenie. Trzeba karmić, kształcić, ubierać itd.
                                    Statystycznie dla utrzymania populacji na niezmienionym poziomie kazda kobieta powinna w swoim zyciu urodzić 2.2 dzieci (wikipedia mowi, ze 2.1)
                                    W krajach Afryki rozrodczość też spada i to dosyć szybko. W latach 60-tych wynosila 6.7 a teraz 4.2. Twierdzą, że w 2100 bedzie na poziomie 2.1
                                    • stefan4 Re: Long and winding road 31.10.22, 10:56
                                      felusiak1:
                                      > Może ubiegło twojej uwadze ale to nie srodki antykoncepcyjne wstrzymują wzrost
                                      > populacji. Pieniadze to robią.

                                      Przecież tu nie ma sprzeczności. Tam, gdzie są pieniądze, jest również łatwiejszy dostęp zarówno do wiedzy o szkodliwości nieopanowanego mnożenia się, jak do środków zaradczych.

                                      felusiak1:
                                      > Tam gdzie PKB przekracza granicę 5 tys na głowę raptownie spada rozrodczość.

                                      Albo w ogóle nie cytuj liczb, albo podawaj starannie jednostki. ,,5 tysięcy na głowę'' jest czystym ornamentem retorycznym, dopóki nie wiadomo, czy 5000 złotych, czy euro, czy rupii.

                                      felusiak1:
                                      > Statystycznie dla utrzymania populacji na niezmienionym poziomie kazda kobieta
                                      > powinna w swoim zyciu urodzić 2.2 dzieci (wikipedia mowi, ze 2.1)

                                      Ta liczba zależy od wielu czynników, na przykład od przeżywalności dzieci. Gdyby każde dziecko dożywało do wydania własnego potomstwa, to dla utrzymania niezmienionej liczebności populacji potrzebne byłoby 2.0; a gdyby dożywało co drugie, to potrzeba by było 4.0. Myślę, że te 2.1 to jakoś (nie wiem jak) szacowana średnia; a te 2.2 to podobnie, ale trochę dawniej, gdy np. w Afryce więcej było różnych morderczych pandemii, a w Azji południowej głodu.

                                      - Stefan
                                      • felusiak1 Re: Long and winding road 31.10.22, 16:42
                                        Stefek, stefek. A wiesz coś o rodzajach gwintów bo nakretka sie blokuje.
                                    • vermieter Re: Long and winding road 05.11.22, 08:21
                                      felusiak1 napisał:

                                      > Na wsi dzieci to rece do pracy, w miastach to obciazenie. Trzeba karmić, kształ
                                      > cić, ubierać itd.


                                      co za idiota, jak można takie bzdury pisać?
                            • felusiak1 Re: Long and winding road 30.10.22, 18:19
                              Ile razy wiecej "spokojnie wyzywilaby" Ziemia ? Ot tak sobie?
                              Za rok, kiedy zbiory bedą niższe i biedniejszym i słabszym zajrzy w oczy glód porozmawiamy sobie o tym. Może nie slyszalaś, ze potrzebne sa nawozy a te są produkowane z gazu a gazu nie ma. Poczytaj o nawozach w Sri Lance to może otworzą ci sie oczy.
                    • princesswhitewolf Re: Long and winding road 30.10.22, 09:40
                      >Rodzenie przez kobietę tak, ale czy rodzenie przez mężczyznę też jest prawem naturalnym?

                      A bylo cos juz w gazetach o przelomie medycznym gdzie mezczyzna urodzil?
                • felusiak1 Re: Long and winding road 29.10.22, 19:43
                  Nie piszę o prawach naturalnych. Twoja odpowiedź wyraźnie pokazuje, ze nie potrafisz rozdzielić praw (rights) od prawa (law). Przytoczyłem słowa angielskie aby pokazać, że to dwa rózne słowa w odrożnieniu od polskiego gdzie są to slowa pokrewne i doprowadzają takich jak ty do konfuzji.
                  Prawa (rights) dotyczą kazdego bez wyjatku. Na przyklad prawo do wyznawania religi i lub nie wyznawania zadnej religii. Jeśli dotyczą jedynie okreslonej grupy to są to przywileje.
                  Prawo jazdy przytoczyłem aby pokazać, ze przywilej prowadzenia pojazdu po drogach publicznych czyli zezwolenie nazywane jest prawem jazdy i gwarantuje ci, że polowa polakow uwaza to za prawo bo jest przeciez napisane.
                  Nie próbuję nikogo uczyć angielskiego ale dlaczego byloby to smieszne gdybym probowal?
                  • princesswhitewolf Re: Long and winding road 30.10.22, 09:41
                    >Twoja odpowiedź wyraźnie pokazuje, ze nie potrafisz rozdzielić praw (rights) od prawa (law).

                    W twojej glowie.
        • ivergon Re: Long and winding road 29.10.22, 12:17
          polski_francuz napisał:

          > ivergon napisał:
          >
          > zestawienie takich biznesmenów sutenerów, finansowo
          > prostytuujących atrakcyjne kobiety dla chwilowej przyjemności i satysfakcji sek
          > sual nej, z mężami i ich rolą w rodzinach jest czymś niedorzecznym, nie ma żadn
          > ej równości w obowiązkach kobiet i mężczyzn

          >
          > Nie mowie o rownosci, bo i kobiety i mezczyzni sa rozni i graja inne role w spo
          > leczenstwach. Role wynikajace z plci, czesto gesto. Takze ze zwyczajow spoleczn
          > ych czy z historii. Ale o rownoprawnosci, bo i jedni i drudzy jestesmy spolecze
          > nstwom niezbedni.
          >
          > PF

          W związku z różnymi rolami oraz różnicami fizycznymi równoprawność jest bajką, kobiety zawsze korzystały z większej ochrony prawnej w sprawach o gwałty, bo mają inną wartość społeczną, jak pisał Długosz w jego czasach wystarczyło słowo w sądzie, szanowanej kobiety, mężatki, a tym bardziej dziewicy, że padła ofiarą gwałtu, by facet chłop czy szlachcic wisiał.

          No i pisał, że kobiety nadużywają tego prawa, choćby do zemsty za to, że ktoś odrzucił zaloty takiej kobiety, no i kobiety kupczące wstydem czyli prostytutki też w Polsce miały nie lekko, bo było to ciężko i fizyczne karane, przynajmniej za wczesnych Piastów.

          Prawdopodobnie w przypadkach amerykańskich "gwałtów" mamy do czynienia też z naciąganiem prawa, ale niewątpliwie dochodziło do demoralizowania i jak napisałem prostytuowania kobiet w takich sytuacjach, co opisują obie strony, a co powinno być karane równie surowo jak gwałty.
          • polski_francuz Pole walki 30.10.22, 09:04
            ivergon napisał:


            " W związku z różnymi rolami oraz różnicami fizycznymi równoprawność jest bajką, kobiety zawsze korzystały z większej ochrony prawnej w sprawach o gwałty, bo mają inną wartość społeczną, jak pisał Długosz w jego czasach wystarczyło słowo w sądzie, szanowanej kobiety, mężatki, a tym bardziej dziewicy, że padła ofiarą gwałtu, by facet chłop czy szlachcic wisiał."


            Koncentrujesz sie na gwaltach i o naduzyciach seksualnych. Rownoprawnosc dotyczy dzis, przede wszystkim, swiata pracy. Zarobki kobiet sa bardzo czesto mniejsze od tych mezczyzn mimo tego, ze praca jest podobna. Kobiety zajmuja coraz czesciej pozycje, ktore byly tradycyjnie pozycjami "zarezerwowanymi" dla mezczyzn.

            Sadze, ze to jest glowne pole walki o rownoprawnosc.

            PF
            • felusiak1 Re: Pole walki 30.10.22, 18:30
              Bzdura. Zarobki kobiet nie sa mniejsze. Feministyczna propaganda tak mowi i ty pijesz to jak nektar mlodosci. Przyjrzyj się jak obliczane są te zarobki i od razu otworzą ci się oczy. Do cholery przestań dawać sie oszukiwać.
              Jeśli kobiety są tańsze to męzczyźni powinni mieć klopot ze znalezieniem pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka