peryzbojnik
10.11.04, 19:53
No wiec co z tym antysemityzmem?
Jest czy nie ma? (nie liczac kretynow)
polityka.onet.pl/162,1198150,1,0,2477-2004-45,artykul.html
Bardziej jeszcze szokuje, ze nawet dzis najwiekszym wrogiem Polakow bywa wrog
urojony. Wspomniane badania wykazuja tez, ze w Polsce za antysemityzm uznaje
sie powszechnie jedynie agresywne zachowania wobec Zydow, nie zas
antyzydowski swiatopoglad. W tym swietle nie dziwi, dlaczego nawet najwieksi
antysemici twierdza, ze w Polsce antysemityzmu nie ma. Ma wiec zapewne racje
Zbigniew Gluza, redaktor naczelny miesiecznika „Karta”, kiedy mowi:
– Nie umiemy sobie z tym poradzic, nie umiemy wciaz uznac tego, co w XX w.
wydarzylo sie w relacjach polsko-zydowskich. Nie mamy odwagi. Dyskusja [o
Jedwabnem] wygasla, ale problem pozostal.
Zarowno jednak najczarniejsze (Jedwabne) jak i najjasniejsze (Zegota) karty
we wspolnej historii Polakow i Zydow zostaly juz przeciez na zawsze
zamkniete. A fobie w Polsce otwartej na swiat takze sa skazane na
wygasniecie. Nieublaganie nadchodzi czas, kiedy kultura zydowska bedzie dla
polskiego odbiorcy po prostu jedna z wielu, ktorymi mozna sie interesowac lub
nie bez dodatkowych konotacji i podtekstow.