Gość: Cep
IP: *.aster.pl
12.11.04, 13:11
Stacje telewizyjne nieustannie powtarzają wywiad z p. Lapidem, ministrem sprawiedliwości Izraela. Lapid powiada, że Arafat był "ojcem chrzestnym" [godfather] Bin Ladena, oraz sprawcą konfliktu islamu z cywilizacją Zachodu. (Tego drugiego stwierdzenia nie przytaczam dokładnie - było kilka zdań.)
Rozumiem intencje udzielającego wywiadu. Śmiem jednak twierdzić, że mimo swych niewątpliwych umiejętności, Arafat za słabo był intelektualnie wyposażony, by mógł pełnić choćby jedną z ról przypisywanych mu przez pana L.
Który usiłuje z lokalnego diabła uczynić demona globalnego.