Dodaj do ulubionych

Obecnosc obowiazkowa

08.04.24, 09:38
a nieobecnosc platna. Gdzie? U lekarza we Francji na umowionej wizycie. Ile platna: 5 €. Od kiedy: od przyszlego roku. Dodajmy kilka slow komentarza.

Administracja przegapila od wielu lat zbyt mala liczbe lekarzy dla potrzeb starzejacego sie spoleczenstwa. Studia medyczne mialy durnawy "piewszy wstepny rok" z egzaminem, ktory trzeba bylo koniecznie zdac by moc dalej studiowac. I wielu chetnych musialo wyjezdzac za granice by moc studiowac. I tez, wielu lekarzy jest spowadzanych z zagranicy francuzkojezycznej.

Rezultatem tej durnawej preselekcji sa terminy kilkomiesieczne na spotkanie z lekarzem. I stad wielu nieobecnych na wizycie (27 mln/rok). Skad ci nieobecni? Ano, moze zalatwili sobie inna wizyte albo zapomnieli, albo zmarli w oczekiwaniu na lekarza... No i administracja sie powoli budzi.

PF
Obserwuj wątek
    • a.jej.rkoniak Re: Obecnosc obowiazkowa 08.04.24, 09:53
      żadne pieniądze, powinni płacić pełną sumę
      • polski_francuz Kompromis 08.04.24, 10:36
        a.jej.rkoniak napisał(a):

        " żadne pieniądze, powinni płacić pełną sumę"


        Mlodziak (premier) poszedl na kompromis miedzy cos zrobic (i moc podpasc elektorom) i nic nie robic (i pozwolic dalej upadac panstwu przez brak niezbednych reform).

        PF
    • boomerang Re: Obecnosc obowiazkowa 08.04.24, 10:39
      Taa, lekarze są potrzebni. Do wypisywania recept. Ponieważ sam sobie recepty wypisać nie mogę, stąd udaję się do lekarza i mówię mu żeby mi przepisał to i owo. On zagląda wtedy do internetu i albo mi przepisze albo nie. Niestety, ale Dr Google nie wypisuje recept, ani Dr ChatGPT.
      • polski_francuz Chemia a biologia 08.04.24, 11:09
        boomerang napisał:

        " Taa, lekarze są potrzebni. Do wypisywania recept. Ponieważ sam sobie recepty wypisać nie mogę, stąd udaję się do lekarza i mówię mu żeby mi przepisał to i owo. On zagląda wtedy do internetu i albo mi przepisze albo nie. Niestety, ale Dr Google nie wypisuje recept, ani Dr ChatGPT."


        Hm, ucza sie dlugo. No i, powiedzmy, znaja dobrze ludzkie cialo. To juz cos. Co chemii lekarstw to, przyznaje, sprawa nielatwa. I jeszcz trudniejsze jest oddzialywanie miedzy te chemia i tym elementem ciala, ktory interwencji potrzebuje. Trza, faktycznie, studiowac na AGH:)

        PF
      • a.jej.rkoniak Re: Obecnosc obowiazkowa 08.04.24, 11:39
        idź do Chemist Warehouse, tam mają numer telefonu GP na zawołanie, przez telefon załatwisz chorobę i leki.
    • petronella.kozlowska polski_francuz napisał: 08.04.24, 12:51
      Administracja przegapila od wielu lat zbyt mala liczbe lekarzy dla potrzeb starzejacego sie spoleczenstwa


      Czy takie coś jest w ogóle w społeczeństwie migracyjnym do którego przybywają osoby wykształcone możliwe?
    • pies.na.czarnych Re: Obecnosc obowiazkowa 08.04.24, 16:13
      Po co ty tam siedzisz w tej Francji? Z twoich wpisów jasno widać, ze tobie tam nic się nie podoba. Skróć swoje męki i wracaj do Polski.
      • polski_francuz Siedziec czy wisiec? 08.04.24, 16:37
        pies.na.czarnych napisała:

        " Po co ty tam siedzisz w tej Francji? Z twoich wpisów jasno widać, ze tobie tam nic się nie podoba. Skróć swoje męki i wracaj do Polski."


        A ty w jakim wiezieniu siedzisz? I za co? Pewnie tam gdzie wsadzaja za pisanie glupot:)


        PF
        • pies.na.czarnych Re: Siedziec czy wisiec? 08.04.24, 19:35
          Jestem tam gdzie jestem i nie pluję jadem na swoje otoczenie.
          • polski_francuz Pluc czy poprawiac? 08.04.24, 20:20
            pies.na.czarnych napisała:

            " Jestem tam gdzie jestem i nie pluję jadem na swoje otoczenie."

            Uczymy sie na bledach i dlatego warto o nich mowic i pisac.

            PF
      • krabat01 Re: Obecnosc obowiazkowa 10.04.24, 23:02
        Siedzi toto we Fracji, narzeka bo musi zaplacic piec Euro ( ja piernicze )
        Snia mu sie w dzien, w nocy Niemcy . Dla gostka dzien bez Niemca, dniem straconym.
        mieszkac we Francji, myslac non stop o Niemcach - rozdwojenie jazni


    • felusiak1 Re: Obecnosc obowiazkowa 08.04.24, 16:58
      > Rezultatem tej durnawej preselekcji sa terminy kilkomiesieczne na spotkanie z lekarzem.

      Ale masz bezpłatną opiekę nie tak jak w Ameryce.
      • polski_francuz Re: Obecnosc obowiazkowa 08.04.24, 17:17
        felusiak1 napisał:


        " Ale masz bezpłatną opiekę nie tak jak w Ameryce."

        Jest pewnie taniej niz u was, ale za wizyte u lekarza sie placi okolo 30 € (o ile pamietam). Takze sa prywatne szpitale w ktorych placisz za pobyt. Potem ubezpieczenie ci zwraca. Ale pewnie tak jest i u was.

        PF
        • pies.na.czarnych Re: Obecnosc obowiazkowa 08.04.24, 19:57
          > ale za wizyte u lekarza sie placi okolo 30 €

          I słusznie. Ubezpieczenie zwraca lwią część tej sumy. Twój udział jest niewielki. U mnie płaci się zawsze dodatkowo tak zwaną "sumę hamulcową" - 3 euro dla pacjentów ze zwiększonym zwrotem kosztów, 12 euro pozostałych. Dzięki temu "hamulcowi" ludziska nie siedzą w poczekalniach z byle powodu.

          W pierwszym wpisie napisałeś: "Studia medyczne mialy durnawy "piewszy wstepny rok" z egzaminem...

          Nie no, człowieku o co ty masz pretensje? O to, ze przygłupie dzieciaki bogatych rodziców nienadające się na studia musza wyjeżdżać tam gdzie nie ma egzaminów?

          I jeszcze to: "Ano, moze zalatwili sobie inna wizyte albo zapomnieli,"

          Tak trudno jest odmówić wizytę? Przecież na to miejsce czekają inni. 5€ to jest za mało. Ja niedawno z mojej winy nie stawiłem się u chirurga. To kosztowało mnie 50€ frycowego. Także ciesz się, że w razie draki zapłacisz jedynie 5€ bo to są grosiki nie warte wątku na Forum.
          • polski_francuz Wodzenie za nos 08.04.24, 20:31
            pies.na.czarnych napisała:


            " Nie no, człowieku o co ty masz pretensje? O to, ze przygłupie dzieciaki bogatych rodziców nienadające się na studia musza wyjeżdżać tam gdzie nie ma egzaminów"

            No coz, dodajmy reszte. Przypuszczalnie to sami medycy spowodowali ten durnawy egazamin po pierwszym roku. By nie bylo zbyt duzo medykow i by im pensje im pozostaly na wysokim poziomie. Nazywa sie to lobby. I wladza nie powinna sie dac wodzic lobbyistom za nos.

            PF


            • pies.na.czarnych Re: Wodzenie za nos 10.04.24, 13:55
              > Przypuszczalnie

              No tak, oczywiście przypuszczalnie.
              Ja stawiam inne przypuszczenie. Ci medycy, którzy dostali się na studia bez egzaminu teraz obawiają się, ze szybko zostaną wymienieni przez młodych, zdolnych ludzi, którzy dzięki swojej wiedzy i determinacji dostali się na studia, a nie tak jak oni, dzieci bogatych lekarzy.
        • engine8t Re: Obecnosc obowiazkowa 08.04.24, 22:30
          polski_francuz napisał:

          > felusiak1 napisał:
          >
          >
          > " Ale masz bezpłatną opiekę nie tak jak w Ameryce."
          >
          > Jest pewnie taniej niz u was, ale za wizyte u lekarza sie placi okolo 30 € (o i
          > le pamietam). Takze sa prywatne szpitale w ktorych placisz za pobyt. Potem ubez
          > pieczenie ci zwraca. Ale pewnie tak jest i u was.
          >
          > PF
          No u nas wiadomo ze jak zachorujesz to zwykle bankrutujesz - tak przynajmniej fam glosi no i u nas wszystkie szpitale sa prywatne.
          Ja tam widac jestem w czepku urodzony i jakos tak mi sie trafia ze jakos nie za wiele place.
          Pierwsze 7 dni pobytu w jakimkolwiek to zero z mojej kieszeni (w Polskim tez) a potem to 7 dniach po $250/dzien.
          W USA ubezpieczenia same sie porozumiewaja ze szpitalami i niczego z wlasnej kieszeni nie place.
          No ja wizyte i u "normalnego" czy "pierwszego kontktu" i u specjalisty tez nie place nic , podobnie jak za wiekszosc poplularnych lekow . Zero za badanial aboratoryjne. No i nie czekam zbyt dlugo na wizyty. Najdluzej kiedys czekalem 3 tygodnie na specjaliste bo chcialem do konkretnego i problem nie wymagal paniki.
          Zwykle to kwesti dni. No a jak chce isc do przychodni i czekac w kolejce i miec wizyte u dyzuracejgo lekarza to kiedykolwiek od 8 do 22. A zwykle to dzwonie do pielgniarki swojej lekarki i ta mi organizuje szybki kontakt z lekarzem przez telefon albo video lub tez krotka wizyte (15 minut) w tym samym albo nastepnym dniu.

          • polski_francuz Re: Obecnosc obowiazkowa 09.04.24, 09:38
            engine8t napisał:

            "A zwykle to dzwonie do pielgniarki swojej lekarki i ta mi organizuje szybki kontakt z lekarzem przez telefon albo video lub tez krotka wizyte (15 minut) w tym samym albo nastepnym dniu."

            Wow, te wizyta wirtualna przez video to mi zaimponowales. Ameryka jest jednak w przodzie. A conajmniej ta bliska doliny krzemowej (oh pardon GaAs):)

            PF
            • engine8t Re: Obecnosc obowiazkowa 09.04.24, 18:49
              polski_francuz napisał:

              > engine8t napisał:
              >
              > "A zwykle to dzwonie do pielgniarki swojej lekarki i ta mi organizuje szybki
              > kontakt z lekarzem przez telefon albo video lub tez krotka wizyte (15 minut)
              > w tym samym albo nastepnym dniu."

              >
              > Wow, te wizyta wirtualna przez video to mi zaimponowales. Ameryka jest jednak w
              > przodzie. A conajmniej ta bliska doliny krzemowej (oh pardon GaAs):)
              >
              > PF

              No obecnie tak raczej jest Dolina Softwerowa a Phoenix sie robi Dolina "Krzemowa"
              W Dolinie Krzemowej pionierzy lat 70/80 zdewastowali srodowisko, zlikwidowali produkcje czipow, na miejscach skazonych pobudowali centra handlowe, scigneli mase chincykow i hindusow programistow i przestawili sie na software i "fabless" oraz udaj ze sie nic nie stalo - kto mial umrzec na rak to juz umarl. LOL.

              Phoenix sie rozwija bez kontoli. I wszyscu sie dziwia i zadaj pytanie - dlaczego Phoenix skoro tam pustynie i wody nie ma a Semicnductor factories potrzebuje jej ogromne ilosci.
              Intel tam jest od lat, a teraz buduje dwa nastepne duze zaklady.
              No i Taiwanska TSMC sie buduje
              Sam Phoenix - na naszych oczach z miast 1.5M urosl dopond 7 milionowej aglomercji.
              www.youtube.com/watch?v=m9rqkEk1_o4
              • polski_francuz Daleko od innych 09.04.24, 20:21
                engine8t napisał:

                " I wszyscu sie dziwia i zadaja pytanie - dlaczego Phoenix skoro tam pustynie i wody nie ma a Semicnductor factories potrzebuje jej ogromne ilosci."

                Skad biora wode to nie wiem. Ale budowac przemysl chemiczny (jakim sa fabryki polprzewodnikow) na pustyni ma sens. Daleko od innych.

                PF
                • engine8t Re: Daleko od innych 09.04.24, 21:47
                  polski_francuz napisał:

                  > engine8t napisał:
                  >
                  > " I wszyscu sie dziwia i zadaja pytanie - dlaczego Phoenix skoro tam pustyni
                  > e i wody nie ma a Semicnductor factories potrzebuje jej ogromne ilosci."

                  >
                  > Skad biora wode to nie wiem. Ale budowac przemysl chemiczny (jakim sa fabryki p
                  > olprzewodnikow) na pustyni ma sens. Daleko od innych.
                  >
                  > PF

                  Wszyscy co buduja musza pokazac i udowodnic ze im wystarczy wody na 100 lat.
                  Izrael chce wybudwoac zakladay odsalania wody w Meksyku i pociagnac 300 km rurociag jesli Arizona podpisze kontrakt i zobowiaze sie do zakupu.... Szkopul w tym ze jak to zydzi- nie podali ceny. LOL
                  Meksyk sie tez boi ze im zniszcza ECO od soli ktorej sie musieli by tam pozbywac..

                  Druga opcja to wynegocjowac wiekszy udzial z Colorado River.
                  Z tymi udzialami kto ile bierze z Colo River to wogle sa ciekawe historie no bo kiedy to dzielono to Arizona mial niewile ludzi i dostala bardzo maly a California bardzo duzy procent. A do tego podzial byl robiony kiedy byly late bardzo obfite w wode i teraz sie okazuje ze jak kazdy bierze "swoje" to Colorado River wysycha. Kalifrnia za nic sie nie zgadza na re-negocjacje. Podzial mial byc taki ze w koncu dosc duzo powinno bylo doplynac do ujscia w Meksyku. A obecnie kiedypobudowano tamu i pozimo wody spadl to do meksyku juz nic nie doplywa .. Ale Makesyk teoretyczne udzialy ma.. I jak je sprzeda Arizonie to wtedy Arizona mogla by sobie brac wiecej wody zanim Kalifornia dostanie swoj udzial.. LOL
                  Ale Kalifornia ma prawnikow i oni czuwaja aby czasami tak sie nie stalo.
                  Tak ze Arizona bedzie musiala jakies cuda robic i moze poprosic Chrystusa aby teraz moze wino (Kalifrnijskie? ) im w wode zamienial? Tylko ze Chrytus to tez zyd i za darmo nie zrobi LOL
                  Na razie TSMC zaczyna budowe od zakladow oczyszczania i odzyskiwania wody tak zeby nie potrzebowali za duzo z zewnatrz... Kto wie, moze zrobia to co robi nasa w kosmosie - ludzki mocz odfiltruja to im jeszcze bedzie zostawac bo pracownicy przyniosa kilka tysiecy litrow dziennie LOL
                  A ze w Arizonie rolnictwo zyzywa ciagle ponad 70% wody to jeszcze mozna z nich cos wydoic...
                  Tak ze mowi sie ze wogole stworzenie tego mista na pustyni a do tego jego niekontrolowany rozwoj to najbardziej bezczelne igraszki czlowieka z przyroda.
                  No ale w Sillicon Valley jest powiedzenie ze nie ma rzeczy niemozliwych
                  Rzeczy niemozliwe zajmuja po prostu troche dluzej LOL
                  • engine8t Re: Daleko od innych 09.04.24, 23:09
                    o wiecej sie dzieje
                    www.youtube.com/watch?v=0xgKoxukbNs
    • augustus_pl Re: Obecnosc obowiazkowa 08.04.24, 20:50
      W Niemczech parę lat trzeba było podczas wizyty u lekarza kwartalnie płacić 10 euro.Lekarze protestowali,trzeba było dołożyć więcej pracy biurowej.Ale spadły wizyty u lekarzy.Potem zmieniła sie władza,zniesiono te 10 euro kwartalnie.I natychmiast podskoczyła ilość wizyt u lekarzy.
      Podobno emeryci,dla ktorych przychodnia lekarska to także spotkanie do pogadania gdy musieli zapłacić 10 euro kwartalnie,przestali odwiedzać praktyki lekarskie.Jestem za wprowadzeniem opłaty kwartalnej 50 euro.Niemcy zaoszczedza miliardy euro.
      • augustus_pl Re: Obecnosc obowiazkowa 08.04.24, 22:14
        augustus_pl napisał:

        > W Niemczech parę lat trzeba było podczas wizyty u lekarza kwartalnie płacić 10
        > euro.Lekarze protestowali,trzeba było dołożyć więcej pracy biurowej.Ale spadły
        > wizyty u lekarzy.Potem zmieniła sie władza,zniesiono te 10 euro kwartalnie.I na
        > tychmiast podskoczyła ilość wizyt u lekarzy.
        > Podobno emeryci,dla ktorych przychodnia lekarska to także spotkanie do pogadani
        > a gdy musieli zapłacić 10 euro kwartalnie,przestali odwiedzać praktyki lekarski
        > e.Jestem za wprowadzeniem opłaty kwartalnej 50 euro.Niemcy zaoszczedza miliardy
        > euro.
        Zapomniałem dopisać ze zlikwidowanie tych 10 euro nastąpiło pod naciskiem lekarskiego lobby, gdyż w Niemczech wszystkie ośrodki lekarskie czyli praktyki lekarskie sa prywatne i właściciele cieszą się jak emeryt przyjdzie pogadać i zmierzyć ciśnienie..Kasa Chorych płaci.
    • boomerang Re: Obecnosc obowiazkowa 08.04.24, 22:46
      a w Paryżu lekarze będą wkrótce potrzebni , żeby ratować olimpijczyków ścigających się w ścieku o nazwie Sekwana
      • polski_francuz Re: Obecnosc obowiazkowa 09.04.24, 09:33
        boomerang napisał:

        " a w Paryżu lekarze będą wkrótce potrzebni , żeby ratować olimpijczyków ścigając ych się w ścieku o nazwie Sekwana"

        W tym wypadku tez chec sie pokazania i zaimponowania przewyzsza conieco rzeczywistosc i Sekwana jeszcze sie nie nadaje do kapieli. Chciaz pani burmistrzyni Hidalgo twierdzi, ze sie sama tez bedzie kapala...

        Zobaczymy.

        PF
    • hordol Re: Obecnosc obowiazkowa 11.04.24, 17:56
      5 euro to niewiele.nawet w polsce,tym bardziej we fr
      • polski_francuz Kara motywujaca 11.04.24, 22:06
        hordol napisała:

        " 5 euro to niewiele.nawet w polsce,tym bardziej we fr"

        Bo to ma glownie charakter symboliczny. I, osobiscie, uwazam ze warto (karac pienieznie)/motywowac pacjentow by traktowali serio terminy u lekarza.

        PF
        • boomerang Re: Kara motywujaca 11.04.24, 22:41
          W Australii 50 Au$, a to już nie jest symboliczne, bo to już butelka whisky.
          • 1.melord Re: Kara motywujaca 12.04.24, 00:37
            boomerang napisał:

            > W Australii 50 Au$, a to już nie jest symboliczne, bo to już butelka whisky.

            hmm.. w AU kazdy obywatel/rezydent posiada karte medicare i zdecydowana wiekszosc GP korzysta z bulk billing wiec wizyta jest "za darmo"
            Niektorzy kaza sobie placic ale $50 to chyba lekka przesada(slyszalem $10-20)
            Niewatpliwie wprowadzenie obowiazkowego placenia nawet $10 za wizyte u GP ograniczyloby wizyty glownie emerytow.,nie dlatego,ze drogo tylko,sam fakt ze trzeba zaplacic.(efekt psychologiczny)

            Za $50 to mozna kupic jakies siki nazwane whisky typu "jasio wedrowniczek"(na specjal)

            ps.oczywiscie nic nie ma za darmo
            skladke na medicare placi kazdy pracujacy,plus doklada panstwo.
            • boomerang Re: Kara motywujaca 12.04.24, 01:23
              W moim bulk billing jedyny biały lekarz nie respektuje medicare i każe sobie płacić 100$ za wizytę. 50$ to kara za nie przyjście i nie odwołanie wizyty w porę. Fakt że niewielu emerytów się na niego decyduje, chyba że w desperacji. Jakość tych różnej maści azjatyckich dżipisów woła o pomstę do nieba.
            • boomerang Re: Kara motywujaca 12.04.24, 01:37
              > Za $50 to mozna kupic jakies siki nazwane whisky typu "jasio wedrowniczek"(na specjal)

              Co sądzisz o whisky po $33, które sprzedają w Aldi? Nigdy tego nie skosztowałem.
              • 1.melord Re: Kara motywujaca 12.04.24, 02:41
                Generalnie jak pije cos mocniejszego ,preferuje wodke czysta...ta moj "mlody organizm" toleruje najlepiej(brak kaca,dobrze spie po niej..)
                Whisky pije b.rzadko(z moim synem lub kolega w Polsce),jesli juz to single malt a te zaczynaja sie w cenie ok $100+
                Z Aldi polecam czysta wodke Tomowa...zupelnie niezla za jedyne $34,innych napojow alkoholowych nie probowalem.
                • boomerang Re: Kara motywujaca 12.04.24, 04:29
                  Z wódek to lubię wiśniówkę, ale niestety jest dziś nieosiągalna. Trzeba samemu robić, dolewając do koniaku odrobinę kordialu wiśniowego Maraska, bo australijskich nie ma. Jest coraz gorzej, chyba idzie głód, bo dawno nie było.
    • pijatyka Re: a nieobecnosc platna 04.08.24, 12:26

      O to, to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka