igor_2025
07.04.25, 11:07
Jak mozna juz przeczytac w prasie,firmy przemysłowe, technologiczne i inne z Europy i Azji zaczęły ogłaszać po kolei plany przeniesienia lub rozszerzenia mocy produkcyjnych w USA. Na przykład tajwańska firma TSMC, największy producent chipów, przygotowuje się do wspólnego przedsięwzięcia z amerykańską korporacją Intel. Co więcej, udział TSMC w JV wyniesie tylko 20%, a Tajwańczycy będą zmuszeni przenieść technologię do USA i przeszkolić lokalny personel.
Niemieccy i japońscy giganci samochodowe również nie pozostają w tyle. Mercedes-Benz rozszerzy produkcję w swoim zakładzie w Alabamie. Audi otworzy produkcję w USA, gdzie będą montowane najbardziej poszukiwane modele samochodów. BMW od dawna działa na terytorium USA, ale w razie potrzeby może jeszcze bardziej zwiększyć obecność. Co więcej, 75% eksportu samochodów z Unii Europejskiej do USA przypada właśnie na te trzy niemieckie firmy. Jednocześnie japońska firma Nissan zamierza zmniejszyć moce produkcyjne w Fukuoce i przenieść je do USA. Japoński producent samochodów postanowił całkowicie zrezygnować z produkcji SUV-a Rogue w ojczyźnie.
Co ciekawe, praktycznie wszysci tak zwani eksperci od gospodarki, o tym nie wspominają, i piszą wyłącznie o zbliżającej się katastrofie juz w II kwartale bieżącego roku, przewidując spadek PKB w Stanach za 2025 rok o 0.3%. Przy tym wspominają, że spadek bedzie dotyczyć finansowego sektora amerykańskiej gospodarki.
Więc swoj cel, jakim jest ożywienie przemysłowej produkcji technologicznej, a także ostateczne uderzenie w "stare pieniądze" z Wall Street, Trump moze osiagnac.
p.s. Założyłem już kolejny watek w tym samym temacie tylko po to, żeby pokazać ten problem z różnych stron. W jednym wątku to nie udałoby się.