Dodaj do ulubionych

PF, okradają cię

19.10.25, 20:06
Złodzieje skradli z Luwru osiem sztuk biżuterii, w tym naszyjnik ze szmaragdów i diamentów, który Napoleon podarował swojej żonie, cesarzowej Marii Luizie.

ponoć gabloty miały wysoki poziom bezpieczeństwa.
Ciekawe jaki w praktyce jest poziom niski?
Ta Francja to dopiero prawdziwe państwo z dykty jest właśnie.
Obserwuj wątek
    • j-k Nie ma sie czego bac. 19.10.25, 21:11
      w Luwrze wisi tylko kopia Mony Lizy.

      oryginal jest schowany w bunkrze :)
      • perla.roztocza Re: Nie ma sie czego bac. 19.10.25, 21:28
        j-k napisał:

        > w Luwrze wisi tylko kopia Mony Lizy.
        >
        > oryginal jest schowany w bunkrze :)

        niebawem i oryginał i kopia będą miały założoną burkę co by muslim się nie gniewali.
        I to będzie wyraz tolerancji z ich strony bo będą mogli przecież spalić obrazy właśnie.
        • chocolate_dog123 Re: Nie ma sie czego bac. 19.10.25, 23:07
          👏
          • boavista4 Re: oryginały są schowane zawsze! 20.10.25, 00:30
            Popatrzcie,, w BD nie ma Trumpa , tam jest jego kopia!. W belwederze jest tylko kopia Nawrockiego, Tusk, mój Boze, gdzie on sie schował? A gdzie jest Kulczyk, bo we Widniu umarł zupełnie inny człowiek. A Lech Kaczynski? przecież na wafelku jest pusty sarkofagus. A myślicie ze w Kremlu jest Putin? to jest sobowtór!

            www.facebook.com/share/v/1BoSAoXNmf/
        • 1.melord Re: Nie ma sie czego bac. 27.10.25, 05:07
          perla.roztocza napisał(a):

          > niebawem i oryginał i kopia będą miały założoną burkę co by muslim się nie gnie
          > wali.

          Pal licho ten Luwr z Mona lLza na czele,Francuzi niech sie martwia o muslimow rowniez.

          Pare dni nie zagladalem na FS(zona mie pedzi) i ciekawy jestem czy jorl zdecydowal sie zaplacici za Twoje kury wlasnie.
          Czytac mi sie niechce wszystkiego
          • boavista4 Re: Katastrofa! 03.11.25, 01:32
            Rowerzysta z kotem spadł z roweru na rogu Wiejskiej i Alei koło budki telefonicznej w tej ubogiej części Warszawy , - poinformował agencję ABBC
            Według rozmówcy agencji, wszystko wydarzyło się około godziny 11 na krawędzi chodnika i rynsztoka.
            "Nie znamy dokładnego powodu, dla którego tak się stało. Według specjalisty, hamowanie awaryjne zadziałało kiedy kot włożył ogon między szprychy roweru... Rowerzysta jechał bez znajomości okolicy, około godziny 11 rano. Potem ofiara zadzwoniła do mamusi i skłamał, że rower się zepsuł, a on się boi, bolały go pośladki" – powiedziała lekkiego prowadzenia pani w podeszłym wieku. Sprawa interesują sie specjaliści od przedłużanie kocich ogonów wkręconych przez rowerowe szprychy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka