Dodaj do ulubionych

Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziemi.

27.10.25, 16:08
Jednym z problemów, które prawdopodobnie dotkna nasza cywilizacje w ciągu najbliższych dekad będzie kwestia kończenia się na Ziemi zasobow – zarówno paliw kopalnych jak i innych surowcow.
Opracowane zostały szacunki w tym względzie. Szacowanie tempa przebiegu określonych zdarzeń w przyszłości jest oczywiście obarczone znacznym prawdopodobieństwem bledu. Na blad ten nakladaja się oczywiście również takie czynniki jak zmiany popytu na dany surowiec; odkrywanie nowych zasobow/zloz poszczególnych surowco oraz (w przypadku surowcow nieenergetycznych) efektywność oraz zakres recyklingu.
Mimo wplwu tych czynnikow zrodla podaja nastepujace szacunkowe perspektywy zakończenia zasobow niektórych surowcow:
- ropa – okolo 50-60 lat
- wegiel - okolo 50-100 lat
- miedz, cynk – około 50 lat.
- piasek - około 25 lat.
Co do piasku charakterystyczne jest to, ze:
- jego zastosowanie w bardzo dużym stopniu wiaze się z budownictwem – wytwarzanie betonu budowlanego
- ograniczeniem dostepnosc tego surowca jest zabudowa miejska.
Oczywiście przy burzliwym rozwoju technologii jaki obserwujemy na przestrzeni ostatnich dekad można wyobrazić sobie, ze poszczególne z kończących się surowcow mogą być zastepowane przez inne.
Czy to jednak nastapi w odpowiednio szerokim zakresie?

Zapraszam do dyskusji w tym obszarze.



Pozdrawiam



Obserwuj wątek
    • buldog2 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 27.10.25, 16:28
      Pamiętam raport Klubu Rzymskiego z lat 70. Też wszystko się kończyło.
      I czytałem, że 2000 lat temu też już tak pisano w Rzymie: "metale się kończą...".
      • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 14:09
        Pamiętam raport Klubu Rzymskiego z lat 70. ……


        ------------------------
        Buldog – niestety nie podzielam twojego „optymizmu”.

        Uważam, bowiem ze stan naszej planety jest fatalny i należy dbać o środowisko naturalne w znacznie większym stopniu niż dzieje się to obecnie!

        Nasza cywilizacja jest bardzo energochłonna i w dużej mierze postępuje w myśl zasady "po nas potop", nie dbając o to by kolejnym pokoleniom oddać planetę w dobrym stanie.
        Efekty zniszczenia środowiska obserwujemy na co dzień: ocieplenie klimatu, nawałnice, smogi, ginące gatunki zwierząt i roślin etc.

        Natomiast wyczerpywanie surowcow o ktorych pisalem nastepuje podobnie jak w szczegolnosci wyczerpywanie paliw kopalnych.
        Zasoby surowcow nie sa niestety :-( "studnia bez dna".


        Smutno pozdrawiam :-(



        • manhu Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 30.10.25, 15:01
          Czy Chrystusowi był potrzebny węgiel lub ropa? A może Mieszko I jeździł samochodem na ropę?

          Potrzeba matką wynalazków, zabraknie tego to się użyje *czego innego (lub sprowadzi z kosmosu). Jeszcze niedawno nikt nie myślał o energii ze słońca czy wiatru, szczególnie gdy ropa była po 8-16$ za baryłkę. Długoterminowej opłacalności też się nie da przewidzieć, np. kiedyś rozmowy komórkowe kosztowały po 7-9 zł za minutę, ok. 1997-8 staniały na 2-3 zł więc wcale drogie OZE nie musi być drogie za 50 lat, itp.
          *skąd pewność, że nie ma czegoś fajnego 1000 czy 5000 km pod powierzchnią Ziemi? Teraz wydobycie może być drogie, potem wcale nie, teraz nawet możemy nie mieć pomysłu jak to wykorzystać (gdy tu piszesz, że piasku na Saharze zaraz zabraknie).
    • j-k gazu jest na 200 lat , wegla kamiennego tez. 27.10.25, 17:42
      zostaw ten problem nastepnym pokoleniom o.k. ?

      Tfu(j), ja zawsze, Dr. J.K.

      chemik i ekonomista
      • boavista4 Re: strachy na lach, po pachy 27.10.25, 20:59
        Poniewaz robicie tyle wiatru, to ja sie nie boje, na wszelki wypadek kupiłem wiatraczki, Na FS tyle jest pierdzenia ze to dostarcza energii na cala kulkę ziemska, a nawet więcej!
      • boavista4 Re: gazu jest na 200 lat , wegla kamiennego tez. 17.11.25, 06:18
        Nic sie nie skończy jak będziemy pijani szczęściem !
        Uczeni Izraelscy wynaleźli pigułki na AIDS, na covida, na syfa
        teraz świat od tych chorób nie zdycha.
        Ruchajcie sie chłopaki
        zapuśćcie se baki
        A Tusk rudy
        zrobi wielkie cudy!



    • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 00:31
      Nie troskaj się, jak powiedział papież.
      • boavista4 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 03:37
        Najlepiej zostawić problem następnym pokoleniom. Te prognozy liczono zakładając obecna populacje globu. Poniewaz populacja wzrośnie ogromnie w Azji i Afryce, zatem katastrofa przyjdzie o wiele wcześniej, W Biblii Pan Bog zakazali konsumować owoce z drzewa zakazanego. My ten Boski rozkaz zlekceważyliśmy i czeka nas opuszczenie ziemskiego raju.
        • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 14:14
          Najlepiej zostawić problem następnym pokoleniom.
          ------------------------
          Boavista – z tym się absolutnie nie zgadzam o czym pisalem w odpowiedzi do tego co poruszyl Buldog (nasza cywilizacja jest bardzo energochłonna i w dużej mierze postępuje w myśl zasady "po nas potop", nie dbając o to by kolejnym pokoleniom oddać planetę w dobrym stanie)..




          Te prognozy liczono zakładając obecna populacje globu. Poniewaz populacja wzrośnie ogromnie w Azji i Afryce, zatem katastrofa przyjdzie o wiele wcześniej,
          --------------------------------
          Pelna zgoda – niestety ☹



          Smutno pozdrawiam ☹

    • stefan4 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 14:52
      jamrozy1970:
      > Jednym z problemów, które prawdopodobnie dotkna nasza cywilizacje w ciągu najbliższych
      > dekad będzie kwestia kończenia się na Ziemi zasobow

      Ale te zasoby nie skończą się w ciągu najbliższych czterech lat, a to jest maksymalny horyzont przewidywania dla polityków wszystkich krajów świata, z wyjątkiem krwawych dyktatur, które mają inne sprawy na głowach.

      Skoro jest jasne, że politycy nie poświęcą dzisiejszych stołków w imię czegoś, co może zdarzyć się po zakończeniu ich kadencji, to kto mógłby przeciwdziałać nadchodzącym problemom? Niestety daliśmy się podzielić na bloki, które prawie nigdy nie wnikają w żadną sprawę, a na każdą patrzą pod kątem konfliktu ,,my-oni''.

      Typową taką aktualną sprawą jest obecnie CPK. Kłócimy się, kto coś zrobił, a kto niczego nie zrobił. Kłócimy się, czy Baranów ma Warszawę zastąpić, czy uzupełnić. Kłócimy się, czy prowadzące od niego szprychy powinny iść przez miasta, czy je omijać. A nie kłócimy się o to, czy za 20 lat będziemy mieli czym napędzać samoloty, zżerające monstrualne ilości nieodnawialnego paliwa. Bo to jest dalej, niż sięgają kadencje.

      A jeszcze, czy pociągi mają rozwijać prędkość 250km/h czy 350km/h? W idealnych warunkach trasę, którą ten piewszy pokona w godzinę, ten drugi pokona w 43 minuty; ale (ponieważ opory ruchu rosną z kwadratem prędkości) zużyje prawie dwukrotnie więcej energii. Warto, czy nie? — takich dyskusji (prawie) nie ma, bo działa inne myślenie: jak ,,oni'' powiedzieli 250, to ,,my'' musimy powiedzieć więcej, choćby za 20 lat Polska miała się zamienić w pustynię.

      I dla tego zasłaniającego wszystko politycznego danse macabre  nie widać zakończenia.

      - Stefan
      • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 18:44
        Ale te zasoby nie skończą się w ciągu najbliższych czterech lat, a to jest maksymalny horyzont przewidywania dla polityków wszystkich krajów świata, z wyjątkiem krwawych dyktatur, które mają inne sprawy na głowach.
        ----------------------------
        Stefan – bardzo ciekawe myśli zawarles w swoim wpisie. Z wiekszoscia twoich uwag w nim zawartych w pełni albo prawie w pełni się zgadzam.
        Co do tego fragmentu, który zacytowałem powyzej to pelna zgoda.





        Skoro jest jasne, że politycy nie poświęcą dzisiejszych stołków w imię czegoś, co może zdarzyć się po zakończeniu ich kadencji, to kto mógłby przeciwdziałać nadchodzącym problemom?
        -----------------------------
        Odpowiadam.
        Po pierwsze - uwazam ze obecnie ludzkość już jest w bardzo poważnym kryzysie ekologiczno-klimatycznym; który przejawia się w szczególności: nawałnicami. pozarami, bardzo dużymi zmianami klimatu. To tak w skrocie – to bardzo szeroki temat.
        Po drugie – uważam ze bez mniej lub bardziej radykalnego obniżenia poziomu zycia oraz zmniejszenia dzietności ludzi na naszej planecie; ludzkość nie da rady skutecznie przeciwdzialac temu kryzysowi. Mozns powiedzieć krotko: jest nas za dużo i za bardzo „szastamy” zużyciem energii oraz iloscia zanieczyszczen odprowadzonych do atmosfery.
        Po trzecie – uważam ze mozni tego swiata (politycy; warstwy najbogatsze acz nie tylko te grupy społeczne) - swiata sa bardzo zakochani w hedoizmie i konsumpcjonizmie; a politycy dodatkowo jeszcze w populizmie (schlebianie hedonistycznym oczekwianiom wyborców).
        Wyobraz sobie partie polityczna, która wbrew konsumpcjonizmowi oraz populizmowi ogłosi, ze ze wzgledow ekologicznych zmierza do obniżenia poziomu zycia obywateli - już slysze ten wrzas ich konkruentow: "zobaczcie - oni chcą by Wam się gorzej zylo - głosujcie na nas - my chcemy by Wam się lepiej zylo".
        Po czwarte – uważam ze w związku z kryzysem ekologicznym ludzkość czeka swoista „terapia szokowa”.
        Najlepiej przeanalizować to na takim oto przykładzie. W sierpniu 1945 roku Japonia jako jedyny kraj koalicji "faszystowskiej" prowadzila wciąż wojne i nie chciała się poddac. Wtedy, jak wiemy Amerykanie zrzucili na Japonie dwie bombY atomowe. To byk taki szok dla fanatycznych Japonczykow ze obawiaC się ze ich Cesarz może zginac gdy bomba atomowa spadnie na Tokio, skapitulowali. Uwazam ze podobna "terapia szokowa" czeka nasza cywilizacje - gdy skutki efektu cieplarnianego i kryzysu ekologicznego będą tak dotkliwe ze spowoduja "odpowiedni szok" naszej cywilizacji - wtedy nastapi przebudzenie.




        Niestety daliśmy się podzielić na bloki, które prawie nigdy nie wnikają w żadną sprawę, a na każdą patrzą pod kątem konfliktu ,,my-oni''.
        --------------------
        Mysle, ze jest w tym dużo racji.






        Typową taką aktualną sprawą jest obecnie CPK. Kłócimy się, kto coś zrobił, a kto niczego nie zrobił. Kłócimy się, czy Baranów ma Warszawę zastąpić, czy uzupełnić. Kłócimy się, czy prowadzące od niego szprychy powinny iść przez miasta, czy je omijać. A nie kłócimy się o to, czy za 20 lat będziemy mieli czym napędzać samoloty, zżerające monstrualne ilości nieodnawialnego paliwa. Bo to jest dalej, niż sięgają kadencje.
        ----------------------
        Bardzo trafna uwaga – pelna zgoda.





        A jeszcze, czy pociągi mają rozwijać prędkość 250km/h czy 350km/h? W idealnych warunkach trasę, którą ten piewszy pokona w godzinę, ten drugi pokona w 43 minuty; ale (ponieważ opory ruchu rosną z kwadratem prędkości) zużyje prawie dwukrotnie więcej energii. Warto, czy nie? — takich dyskusji (prawie) nie ma, bo działa inne myślenie: jak ,,oni'' powiedzieli 250, to ,,my'' musimy powiedzieć więcej, choćby za 20 lat Polska miała się zamienić w pustynię.
        I dla tego zasłaniającego wszystko politycznego danse macabre  nie widać zakończenia.
        -----------------------------
        Bardzo trafna uwaga – pelna zgoda.



        Reasumujac – twoje refleksje choć bardzo gorzkie sa moim zdaniem bardzo cenne i trafne – bardzo cenny acz unikatowy glos w dyskusji nt szeroko rozumianego zagadanienia powiazan kryzys ekologiczne a polityka.

        PS.
        Chcialem zarekomendować Ci również jeden z utworzonych przeze mnie watkow:
        Wiecej psów niż dzieci.
        forum.gazeta.pl/forum/w,29,179446377,179446377,Wiecej_psow_niz_dzieci_.html

        Pozdrawiam


      • boavista4 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 19:45
        stefan4 napisał:

        > A jeszcze, czy pociągi mają rozwijać prędkość 250km/h czy 350km/h? W idealnych
        > warunkach trasę, którą ten piewszy pokona w godzinę, ten drugi pokona w 43 min
        > uty; ale (ponieważ opory ruchu rosną z kwadratem prędkości) zużyje prawie dwukr
        > otnie więcej energii. Warto, czy nie?

        Bezwzględnie warto!
        bo w wypadku wolnego pociągu nic sie nie zmieni i wszystko pozostanie, jak jest!
        W wypadku szybkich pociągów, trzeba będzie wprowadzić kontrole pasażerowi, ich odprawę na 3 godziny przed odjazdem, a to niezwykle usprawni postęp urzędowa bezpieczeństwa. Będziemy mogli wymagać od pasażera dowód szczepienia na poprawność, prześwietlić jego bagaż, kieszenie mozg, a nawet intymne organy! Potem te dowody opublikujemy, żeby ich wyśmiać, zniszczyć, albo ozłocić!
        • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 29.10.25, 18:12
          > Bezwzględnie warto!
          > bo w wypadku wolnego pociągu nic sie nie zmieni i wszystko pozostanie, jak jest
          > !
          -------------------------
          Boavista - a moim zdaniem bezwglednie nie warto - powod?
          Kryzys energetyczny.






          > W wypadku szybkich pociągów, trzeba będzie wprowadzić kontrole pasażerowi, ich
          > odprawę na 3 godziny przed odjazdem, a to niezwykle usprawni postęp urzędowa be
          > zpieczeństwa. Będziemy mogli wymagać od pasażera dowód szczepienia na poprawno
          > ść, prześwietlić jego bagaż, kieszenie mozg, a nawet intymne organy! Potem te
          > dowody opublikujemy, żeby ich wyśmiać, zniszczyć, albo ozłocić!
          -------------------------
          Boavista - ten fragment twojej wypowiedzi to chyba jakas ironia i/lub farsa.
          Albo - byc moze - ja nie potrafie czytac ze zrozumieniem. Tak tez moze byc :-( .

          Ze zacytuje "klasyka":
          "nobody is perfect" :-)




          Pozdrawiam serdecznie :-)
      • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 20:35
        stefan4 napisał:


        > Skoro jest jasne, że politycy nie poświęcą dzisiejszych stołków w imię czegoś,
        > co może zdarzyć się po zakończeniu ich kadencji, to kto mógłby przeciwdziałać n
        > adchodzącym problemom? Niestety daliśmy się podzielić na bloki, które prawie n
        > igdy nie wnikają w żadną sprawę, a na każdą patrzą pod kątem konfliktu ,,my-oni


        Bo demokracje to wladza ludu a lud jest w swojej masie glupi jak but a do tego nie lubi ja w celch aby pozniej bylo nawet nie lepiej ale napewno nie gorzej maja trudnosci w przerowadzaniu slusznych koncepcji.

        Z tym ze w powaznych krajach sie mowi ze dobry polityk robi tak aby za 20 lat bylo dobrze. Znaczy nawet jak teraz bedzie z tego powodu gorzej.
        Co najmniej w powyznych krajach, mniej powaznych jak Polska to co innego.

        Patrz chec Polski w 2021 aby napewno byla wojana Ukraina Rosja mimo ze np. Merkel chciala powaznych negocjacji. No ale Polacy i Baltowie chcieli wojny nie ustepstw wiec mamy co mamy.
    • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 20:24
      jamrozy1970 napisał:

      > Jednym z problemów, które prawdopodobnie dotkna nasza cywilizacje w ciągu najbl
      > iższych dekad będzie kwestia kończenia się na Ziemi zasobow – zarówno paliw kop
      > alnych jak i innych surowcow.
      > Opracowane zostały szacunki w tym względzie. Szacowanie tempa przebiegu określo
      > nych zdarzeń w przyszłości jest oczywiście obarczone znacznym prawdopodobieństw
      > em bledu. Na blad ten nakladaja się oczywiście również takie czynniki jak zmian
      > y popytu na dany surowiec; odkrywanie nowych zasobow/zloz poszczególnych surowc
      > o oraz (w przypadku surowcow nieenergetycznych) efektywność oraz zakres recykli
      > ngu.
      > Mimo wplwu tych czynnikow zrodla podaja nastepujace szacunkowe perspektywy zako
      > ńczenia zasobow niektórych surowcow:
      > - ropa – okolo 50-60 lat
      > - wegiel - okolo 50-100 lat
      > - miedz, cynk – około 50 lat.
      > - piasek - około 25 lat.


      Surowce energetyczne, te kopane, sa nam niepotrzebne w Niemczech. Mamy ze Slonca tyle energii, 1% energii ze Slonca przychodzacej na teren Niemiec , liczac na rok, starczy na roczne zycie energii w Niemczech. I to calej, nie tylko elektrycznej bo elektrycznej w Niemczech to tylko 20% energii reszta te 80% to ogrzewnia transport chemia. A Slone cala zastapi. Dodam ze wiatr tez slonce jest

      Tylko trzeba caly system nowo pobudowac ale technicznie idzie. No i sie bedzie nie szantazowalny w Niemczech bo nie treba bedzie surowcow energetycznych.

      Surowce energetyczne maja ta ceche ze ak sie je spali to juz ich nie ma, trteba nastepne. Ale inne surowce to mozna recykligl robic. Tylko trzeba do tego energie ale ja bedziemy mieli ze Slonca dosc.

      I w ten sposob sie bedzie niezaleny nie majac zadnych surowcow
      • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 22:06
        > 1% energii ze Slonca przychodzacej na teren Niemiec , liczac na rok, starczy na roczne zycie energii w Niemczech

        Słońce można zawsze zasłonić. Tak było w latach 1883+ po tym jak wybuchł wulkan Krakatau.





        • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 22:24
          boomerang napisał:

          > > 1% energii ze Slonca przychodzacej na teren Niemiec , liczac na rok, s
          > tarczy na roczne zycie energii w Niemczech

          >
          > Słońce można zawsze zasłonić. Tak było w latach 1883+ po tym jak wybuchł wulkan
          > Krakatau.


          Jasne ale wtedy ile mniej energii ze Slonca dojdzie do tych urzadzen? Panele i wiatraki? 5% mniej? Przeciez Ziemia by sie wyziebily do np. -200°C jakby zaslonka byla (prawie) szczelna.
          • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 22:45
            Tu nie chodzi o temperaturę Ziemi, ale o ilość promieniowania słonecznego. Wystarczy że chmura zasłoni słońce i już promieniowanie słoneczne nie dociera do ogniwa w koniecznej ilości.
            • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 22:53
              boomerang napisał:

              > Tu nie chodzi o temperaturę Ziemi, ale o ilość promieniowania słonecznego. Wyst
              > arczy że chmura zasłoni słońce i już promieniowanie słoneczne nie dociera do og
              > niwa w koniecznej ilości.

              Po to sa magazyny energii. Po to wytwarzanie wodoru elektroliza jak slonce ladnie swieci i magazynowanie go jak teraz gaz ziemny i wtedy z lata na zime nawet. A wodor w gazowych elektrowanich ale takich z turbinami jak w samolotoych takich turbosmiglowych nie z kociolkiem na wode potem para wodna a potem turbina parowa i generator wytwarzajacy prad. Czyli zadne jadrowe na wegiel ani nie na rope z tymi kociolkami. Bo zmiany wytwarzania pradu jest np. od 60% do 100% i to caly dzien potrzeba do tego. A te gazowe z turbinami jak w sa,olotach 0%..100% ..0% w minutach.

              U mnie w Niemczech maja byc takowe gazowe budowane solidnie . ze 20GW mocy juz spora czesc z nich przystosowana do wodoru a czesc do gazu zemnego najpierw ale potem tez do wodoru.

              ogromne inwestycje ale po nich nie trzeba zadnych surowcow energetycznych, kopalnianych.
              • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 23:34
                Te ogniwa słoneczne to można sobie rozstawiać na australijskiej pustyni, a nie w niemieckich miastach. Jakąś nadzieje dają szyby perowskitowe albo ściany z punktami kwantowymi, ale Niemcy są w tej dziedzinie do tyłu.
                • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 28.10.25, 23:39
                  a konkretnie nie punkty tylko kropki kwantowe
                  • boavista4 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 29.10.25, 02:05
                    Jak sie spali węgiel to drzewa pochłoną dwutlenek i wyrosną. Wtedy my je zetniemy, spalimy i cały cykl sie powtórzy. Tak było od wieków, az człowiek sie rozmnożył i dzięki nauce przeszliśmy do epoki konsumpcyjnej. Musimy sie nauczyć tak gospodarować, żeby była równowaga w przyrodzie dziś i w następnych pokoleniach. Obecnie ludzkość zmierza do katastrofy ekologicznej.
                    • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 29.10.25, 18:27
                      boavista4 napisał(a):

                      > Jak sie spali węgiel to drzewa pochłoną dwutlenek i wyrosną. Wtedy my je zetni
                      > emy, spalimy i cały cykl sie powtórzy. Tak było od wieków, az człowiek sie r
                      > ozmnożył i dzięki nauce przeszliśmy do epoki konsumpcyjnej. Musimy sie nauczyć
                      > tak gospodarować, żeby była równowaga w przyrodzie dziś i w następnych pokolen
                      > iach. Obecnie ludzkość zmierza do katastrofy ekologicznej.

                      ---------------------------------
                      Boavista - to o czym piszesz jest moim zdaniem:
                      - bardzo smutne :-(
                      - bardzo trafne



                      Smutno pozdrawiam :-(

                • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 29.10.25, 10:24
                  boomerang napisał:

                  > Te ogniwa słoneczne to można sobie rozstawiać na australijskiej pustyni, a nie
                  > w niemieckich miastach. Jakąś nadzieje dają szyby perowskitowe albo ściany z pu
                  > nktami kwantowymi, ale Niemcy są w tej dziedzinie do tyłu.

                  Jak wyzej, w Niemczech 1% energii ze Slonca, liczac na rok aby wahania zuzycie i wytwarzania zniwelowac starczy na cala energie w Niemczech.
                  Jasne lepiej aby fotovoltaike miec gdzie wiecej Slonca ale jest jak jest. Do tego dochodzi wiatr ktory tez jest energia ze Slonca i tego tez mamy. Fakt tylko max 1% energii ze Slonca jest zamieniona w energie wiatru do tego nie mozna z wiatru za duzo wyciagnac napewno nie mniej jak 50% zato wiatr ma okres Max i Min np. pare tygodnie w fotovoltaice pol roku na pol roku a wiec magazynowanie energii z wiatru nie wymaga tak wielkich magazynow energii jak z votovoltaiki.

                  Jak 1% energii ze slonca wystarczy w Niemczech na wszystko to przy sprawnosci uzyskiwania jej 10% trzeba 10% powiwerzchni kraju poswiecic na te urzadzenia do uzyskiwania energii ze Slonca. Idzie? Idzie, fizyka nie stoi na przeszkodzie w tym. Tylko budowa urzadzen ale do tego jest przemysl
                  • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 29.10.25, 21:36
                    Odpowiem ci po krakowsku, a Kraków to nie Kongresówka: "A idze, idze, bajoku bosy".

                    Żeby ten 1% energii słonecznej ściągnąć w Niemczech, trzeba by zabudować ogromną przestrzeń (która sama w sobie kosztuje, bo to ziemia, na którą jest cennik i są chętni kupujący) ogniwami fotowoltaicznymi, a następnie zebrać tę energię do kupy przesyłając do magazynu energii, czyli odpowiednika elektrowni. Pomysł z gruntu do luftu.
            • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 29.10.25, 18:24
              boomerang napisał:

              > Tu nie chodzi o temperaturę Ziemi, ale o ilość promieniowania słonecznego. Wyst
              > arczy że chmura zasłoni słońce i już promieniowanie słoneczne nie dociera do og
              > niwa w koniecznej ilości.


              --------------------------
              Bardzo sluszna iuwaga - podzielam to spojrzenie.




              Pozdrawiam serdecznie :-)
      • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 29.10.25, 18:22
        jorl11 napisał:
        > Surowce energetyczne, te kopane, sa nam niepotrzebne w Niemczech. Mamy ze Slonc
        > a tyle energii, 1% energii ze Slonca przychodzacej na teren Niemiec , liczac na
        > rok, starczy na roczne zycie energii w Niemczech. I to calej, nie tylko elektr
        > ycznej bo elektrycznej w Niemczech to tylko 20% energii reszta te 80% to ogrzew
        > nia transport chemia. A Slone cala zastapi.
        --------------------
        Fotowoltanika – istotnym mankamentem tego typu rozwiązań jest to, że baterie fotowoltaniczne trzeba najpierw wytworzyć (co nie jest obojętne dla środowiska). Ich żywotność jest ograniczona i po okresie ich użytkowania trzeba je zutylizować (kolejne obciążenie dla środowiska). Ponadto baterie fotowoltaniczne są bardzo podatne na samozapłon (co handlowcy oferujący je zwykle przemilczają) a gdy się zapalą nie gasi się ich a czeka się aż się same wypalą. A więc gdy na przykład zapalą się na dachu domu to z takiego domu zostaje bardzo mało.



        >Dodam ze wiatr tez slonce jest
        >
        > Tylko trzeba caly system nowo pobudowac ale technicznie idzie.
        -----------------
        Energia z „farm wiatrowych” – w tym przypadku największym mankamentem jest brak możliwości magazynowania tak wytworzonej energii oraz straty energii w procesie jej przesyłania do użytkowników. Inne aspekty to hałas, kwestie krajowbrazowe.








        > Surowce energetyczne maja ta ceche ze ak sie je spali to juz ich nie ma, trteba
        > nastepne. Ale inne surowce to mozna recykligl robic.
        -------------------
        To „nieoczywista oczywistość” 😊




        Pozdrawiam serdecznie 😊

        • stefan4 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 29.10.25, 19:05
          jamrozy1970:
          > Fotowoltanika – istotnym mankamentem tego typu rozwiązań jest to, że baterie
          > fotowoltaniczne trzeba najpierw wytworzyć (co nie jest obojętne dla środowiska).
          > Ich żywotność jest ograniczona i po okresie ich użytkowania trzeba je zutylizować
          > (kolejne obciążenie dla środowiska).

          Nie znam się na tym, ale wydawało mi się, że to z ogniw fotowoltaicznych, co obciąża srodowisko, to głównie metale ziem rzadkich, których oczywiście nie należy wyrzucać do środowiska, tylko przetwarzać na nowe ogniwa fotowoltaiczne.

          jamrozy1970:
          > Energia z „farm wiatrowych” – w tym przypadku największym mankamentem jest brak
          > możliwości magazynowania tak wytworzonej energii

          Na to radą są zbiorniki wodne szczytowo-pompowe, wodór, ew. akumulatory, które bardzo się rozwinęły w ostatnich latach i być może jeszcze się rozwiną.

          jamrozy1970:
          > oraz straty energii w procesie jej przesyłania do użytkowników.

          Na to radą jest wysokie napięcie. Z tego są kolejne problemy, ale takie, nad którymi już jakoś panujemy.

          jamrozy1970:
          > Inne aspekty to hałas, kwestie krajowbrazowe

          Zawsze mnie ten argument śmieszył. Czy dymiąca hałda lepiej pasuje do krajobrazu niż wiatrak? A czy kopalnia mniej hałasuje niż wiatrak?

          Zresztą zdarzało mi się przejeżdżać na wycieczce rowerowej pod samymi wiatrakami i niczego nie słyszeć. Być może potrzebna jest jakaś wyjątkowa siła wiatru, żeby się rozhałasowały.

          - Stefan
          • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 30.10.25, 13:05
            stefan4 napisał:
            > Nie znam się na tym, ale wydawało mi się, że to z ogniw fotowoltaicznych, co ob
            > ciąża srodowisko, to głównie metale ziem rzadkich, których oczywiście nie naley wyrzucać do środowiska, tylko przetwarzać na nowe ogniwa fotowoltaiczne.
            ---------------------------
            Stefanie – tez nie znam się na tyle 😊 wiec nie będę tu wchodzil w szczegoly.
            Poczytam o tym aspekcie 😊




            > Na to radą są zbiorniki wodne szczytowo-pompowe, wodór, ew. akumulatory, które
            > bardzo się rozwinęły w ostatnich latach i być może jeszcze się rozwiną.
            ……..
            > Na to radą jest wysokie napięcie. Z tego są kolejne problemy, ale takie, nad którymi już jakoś panujemy.

            -----------------
            W chwili obecnej nie mam zdania ☹ na te tematy – poczytam na te tematy i może wtedy cos więcej zrozumiem w tym zakresie ale dziekuje bardzo za Twoja uwagę.






            > Zawsze mnie ten argument śmieszył. Czy dymiąca hałda lepiej pasuje do krajobrazu niż wiatrak? A czy kopalnia mniej hałasuje niż wiatrak?
            ----------------
            Sluszna uwaga 😊 – podzielam 😊




            > Zresztą zdarzało mi się przejeżdżać na wycieczce rowerowej pod samymi wiatrakam
            > i niczego nie słyszeć. Być może potrzebna jest jakaś wyjątkowa siła wiatru,
            > żeby się rozhałasowały.
            -----------------
            Nie mam takich doswiadczen wiec nie wiem ☹





            Pozdrawiam serdecznie 😊
        • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 29.10.25, 21:20
          > Ponadto baterie fotowoltaniczne są bardzo podatne na samozapłon

          O pożarach baterii słonecznych na dachach domów nigdy nie słyszałem, a jest ich tu gdzie mieszkam od groma. Podatne na samozapłon są z pewnością litowe baterie elektrowoltaiczne, te w samochodach.
          • boavista4 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 30.10.25, 18:25
            baterie to bzdura
            to ziemniakow fura
            tylko pociag z jajami
            I pieknymi paniami
            powitamy oklaskami
            • j-k ale wy tam w Brasil ma cie waskie tory 31.10.25, 16:09
              boavista4 napisał(a):
              > tylko pociag z jajami
              > I pieknymi paniami
              > powitamy oklaskami


              ale wy tam w Brasil macie waskie tory i Panienki napewno ten pociag wykoleja:
              ..
              www.istockphoto.com/pl/zdj%C4%99cie/szcz%C4%99%C5%9Bliwe-t%C5%82uste-kobiety-w-strojach-k%C4%85pielowych-gm847557530-138975901
          • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 31.10.25, 17:51
            boomerang napisał:
            > O pożarach baterii słonecznych na dachach domów nigdy nie słyszałem, a jest ich
            tu gdzie mieszkam od groma. Podatne na samozapłon są z pewnością litowe baterie elektrowoltaiczne, te w samochodach.

            ---------------------------
            Boomerang - a ja dla odmiany osobiscie znam pewnego inspektora budowlanego (bardzo dobrego fachowca w swojej branzy), ktory mial zamiar zalozyc sobie fotowoltanike na dachu budynku ale sobie poczytal w necie na ten temat - wyczytal wlasnie o tych samozaplonach i odpuscil sobie te inwestycje.



            Pozdrawiam serdecznie :-)
        • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 30.10.25, 19:25
          jamrozy1970 napisał:


          > Fotowoltanika – istotnym mankamentem tego typu rozwiązań jest to, że baterie fo
          > towoltaniczne trzeba najpierw wytworzyć (co nie jest obojętne dla środowiska).
          > Ich żywotność jest ograniczona i po okresie ich użytkowania trzeba je zutylizow
          > ać (kolejne obciążenie dla środowiska).

          Wszystko co sie produkuje jest nieobojetne dla srodowiska ale oczywiscie mozna tak to zabezpieczyc aby bylo nieszkodliwe dla srodowiska a jak juz to niewiele. Poza tym stare resikling aby nowe budowac. Wtedy nie trzeba surowcow z ziemia cinajmniej prawie.


          >Ponadto baterie fotowoltaniczne są bard
          > zo podatne na samozapłon (co handlowcy oferujący je zwykle przemilczają) a gdy
          > się zapalą nie gasi się ich a czeka się aż się same wypalą. A więc gdy na przyk
          > ład zapalą się na dachu domu to z takiego domu zostaje bardzo mało.

          To u was w Polsce sie fajcza te ogniwa??? Co sie w nich pali? One nie maja zmagazynowanej energii jak bateria czy ropa czy wegiel maja energie aktualna wzec moga sue palic, tylko ta co ze sloncy dochodzi. I jak nie bedziemy jej odbierali to co wtedy sie stanie? Zapali sie?? Bzdura.
          Ale moze u was elektronika wspolpracujaca z tymi pamelami jest do bani? I ona sie sfajcza? Tak juz jest jak zle skonstruowana to sie czesto i sfajcza. Sam konstrowala z 50 lat elektronike tez mi sie zdazylo sie sie nawet moja sfajczyla. Inne tez. No ale to ma byc takie wielki problem? Bzdura. Elektrownie sie tez sfajczaja gaz wybucha a nawet elektrowne jadrowe to dopiero potrafia sie sfajczyc! Czernobyl, Fukushima 3 Maile czy jak jej tam



          > Energia z „farm wiatrowych” – w tym przypadku największym mankamentem jest brak
          > możliwości magazynowania tak wytworzonej energii oraz straty energii w procesi
          > e jej przesyłania do użytkowników. Inne aspekty to hałas, kwestie krajowbrazowe

          To trzeba magazyny budowac tez i wodor wytwarzany elektroliza magazynwac.

          A straty w przesylaniu energii elektrycznej??? A jak jest z tzw „zwyklymi“ to co? Kazdy ma przy domku mala weglowa i od razu do zarowki prad idzie???

          Co za prymitywne rozumowania!
          • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 30.10.25, 19:38
            jorl11 napisał:

            > ….. No ale to ma byc takie wielki problem? Bzdura.
            > …..
            > Co za prymitywne rozumowania!

            ---------------------
            Jorl – mowiac delikatnie ocierasz się o hejt ☹ (choć można by to okreslic inaczej).
            W związku z tym „ocieraniem się” – co do zasady – nie będę kontynuowal dyskusji z Toba na temat tego co napisales.


            „No prostu, taka u mnie zasadka” 😊



            Dobranoc 😊 - baw się dobrze 😊 w swoim swiecie i w swiecie swojej niewątpliwie unikatowej wiedzy !




            • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 30.10.25, 23:19
              jamrozy1970 napisał:


              > Jorl – mowiac delikatnie ocierasz się o hejt ☹ (choć można by to okreslic inacz
              > ej).
              > W związku z tym „ocieraniem się” – co do zasady – nie będę kontynuowal dyskusji
              > z Toba na temat tego co napisales.

              I to jest prawidlowe podejscie, nie dyskutuj ze mna. Bo poziomy wiedzy miedzy nami sa za ogromne
              • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 31.10.25, 08:28
                jorl11 napisał:
                > I to jest prawidlowe podejscie, nie dyskutuj ze mna. Bo poziomy wiedzy miedzy nami sa za ogromne


                --------------------------------
    • negativum Magazynowanie i wodór… 02.11.25, 07:26
      jamrozy1970 napisał:

      > Jednym z problemów, które prawdopodobnie dotkna nasza cywilizacje w ciągu najbl
      > iższych dekad będzie kwestia kończenia się na Ziemi zasobow – zarówno paliw kop
      > alnych jak i innych surowcow.

      Tak sobie was poczytałem, poczytałem i dochodzę do wniosku, że dalej kręcimy się w kółko.
      1. Magazynowanie wodoru jest uciążliwe i niebezpieczne.
      2. Może postawić na strefę bio.

      W drugim przypadku mamy "nieskończony" magazyn. Polska ma potencjał do produkcji bio-metanu w ilości 15 mld m3 rocznie. Ale metan też nie jest idealny. Drogą są alkohole. Metanol i etanol. Te w naszych warunkach są ciekłe. Łatwo je przechowywać. Są bezpieczne. Można je wykorzystywać nawet w zimie. Jak potrzeba to po prostu spalić wedle potrzeby. Np. w wyścigach Sparty Wrocław.
      • jamrozy1970 Re: Magazynowanie i wodór… 02.11.25, 20:29
        negativum napisał:
        >........W drugim przypadku mamy "nieskończony" magazyn. Polska ma potencjał do produkcj
        > i bio-metanu w ilości 15 mld m3 rocznie. Ale metan też nie jest idealny. Drogą
        > są alkohole. Metanol i etanol. Te w naszych warunkach są ciekłe. Łatwo je przec
        > howywać. Są bezpieczne. Można je wykorzystywać nawet w zimie. Jak potrzeba to p
        > o prostu spalić wedle potrzeby. Np. w wyścigach Sparty Wrocław........

        -------------------------------------
        Negativum - nie znam :-( uwarunkowan o ktorych piszesz - popracuje nad tym zeby rozbudowac swoja wiedze w tym zakresie i w miare mozliwosci wroce do tego co napisales.




        Dziękuję bardzo za twój wpis :-) i pozdrawiam serdecznie :-)


      • boomerang Re: Magazynowanie i wodór… 02.11.25, 21:42
        > Jak potrzeba to po prostu spalić wedle potrzeby. Np. w wyścigach Sparty Wrocław.

        Na wyścigach żużlowych to lepiej spalać uzyskany z alkoholu eter. który daje lepszego kopa niż alkohol, nie tylko motocyklom, ale i ludziom też.
        Nie tylko Amadeo Modigliani raczył się eterem, bo i mieszkańcy Śląska też, choć kościół zabraniał. Zagadnienie to przestudiował znany lewicowy polityk Adrian Zandberg:
        pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2890321/pdf/medhis5403-06-387.pdf
        • jamrozy1970 Re: Magazynowanie i wodór… 02.11.25, 22:14
          boomerang napisał:
          > Nie tylko Amadeo Modigliani raczył się eterem, bo i mieszkańcy Śląska też, choć
          > kościół zabraniał. Zagadnienie to przestudiował znany lewicowy polityk Adrian
          > Zandberg:
          > pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2890321/pdf/medhis5403-06-387.pdf

          -------------------------
          Dziekuje za twoje informacje :-) - co do linku jaki podales to moj angielski jest za slaby :-( bym mogl z niego skorzystac :-(



          Pozdrawiam :-)
          • boomerang Re: Magazynowanie i wodór… 02.11.25, 22:21
            poproś sztuczną inteligencję o przetłumaczenie, bo to naprawdę ciekawy tekst, dużo ciekawszy od jego politycznych enuncjacji
            • jamrozy1970 Re: Magazynowanie i wodór… 02.11.25, 22:57
              boomerang napisał:
              > poproś sztuczną inteligencję o przetłumaczenie, bo to naprawdę ciekawy tekst, d
              > użo ciekawszy od jego politycznych enuncjacji


              ----------------------
              ok - dzieki bardzo za podpowiedz :-) - tak zrobie - to na bank :-)






              Dziękuję bardzo za twój wpis :-) i pozdrawiam serdecznie :-)


        • negativum Re: Magazynowanie i wodór… 03.11.25, 13:24
          boomerang napisał:

          > > Jak potrzeba to po prostu spalić wedle potrzeby. Np. w wyścigach Spart
          > y Wrocław.

          >
          > Na wyścigach żużlowych to lepiej spalać uzyskany z alkoholu eter. który daje le
          > pszego kopa niż alkohol, nie tylko motocyklom, ale i ludziom też.

          W żużlu chyba takie paliwo jest dozwolone.

          Chodzi jednak o samą ideę. Ta przekształca fotony w paliwo, które można bezpiecznie magazynować. Obojętnie co to będzie, metan, metalol, etanol… Szczęki Zielonym opadną, bo bilans C wychodzi na 0. Nie można nakładać pokut typu ETS 2 z przewidywaną ratą 450 € za tonę CO2.

          W Polsce marnuje się 15 mld m3 biogazu rocznie. To jest akumulator, a nie jakiś wyśrubowany wyrób skomplikowany i drogi, z którym po dekadzie nie wiadomo co zrobić.
          • jamrozy1970 Re: Magazynowanie i wodór… 03.11.25, 15:49
            negativum napisał:
            > > Na wyścigach żużlowych to lepiej spalać uzyskany z alkoholu eter. który daje lepszego kopa niż alkohol, nie tylko motocyklom, ale i ludziom też.
            > Chodzi jednak o samą ideę. Ta przekształca fotony w paliwo, które można bezpiecznie magazynować. Obojętnie co to będzie, metan, metalol, etanol… Szczęki Zielonym opadną, bo bilans C wyhodzi na 0.
            -----------------
            Ja jestem Zielony i powiem Ci tak szczerze ze wcale nie opadla mi szczeka - natomiast mam takie oto uwagi:
            - jesli dobrze rozumiem twierdzisz ze w rozwiazaniu o ktorym pisesz emisja CO2 jest zerowa - czy o to chodzi?;
            - jesli bylaby to tak czysta technologia to bardzo bym sie z tego cieszyl
            - z drugiej strony trzeba pamietac o jednym - Ziemia nie jest studnia bez dna - kazdy surowiec zuzywany do wytwarzania energii (nieodnawialny) wczesniej czy pozniej sie skonczy :-( - nie ma NATO silnych :-(
            - widze ze bardzo nie lubisz Zielonych :-(







            > W Polsce marnuje się 15 mld m3 biogazu rocznie.
            ------------------
            • j-k w 18.tym wieku panowal wielki strach... 03.11.25, 16:09
              jamrozy1970 napisał:
              Ziemia nie jest studnia bez dna -
              > kazdy surowiec zuzywany do wytwarzania energii (nieodnawialny) wczesniej czy p
              > ozniej sie skonczy :-( - nie ma NATO silnych :-(


              w 18.tym wieku panowal wielki strach... (wsrod nielicznych myslacych)

              ze jak sie w tym tempie bedzie wycinac lasy (drewno na opal) - to wkrotce wytnie sie je wszystkie i bedzie koniec ludzkosci

              cale szczescie (pod przymusem) rozpoczeto na masowa skale uzywac wegla do ogrzewania..
              i zaglada zostala na pareset lat odsunieta w czasie...

              Dr. J.K.
              chemik i ekonomista
            • stefan4 Re: Magazynowanie i wodór… 03.11.25, 19:01
              jamrozy1970:
              > kazdy surowiec zuzywany do wytwarzania energii (nieodnawialny) wczesniej czy
              > pozniej sie skonczy :-( - nie ma NATO silnych :-(

              Jeśli uda nam się produkować biogaz, zużywając tylko energię słoneczną, to jest OK.

              Podobne rozważanie dotyczy wszelkich roślin energetycznych. Hodujesz coś zielonego, to coś zużywa energię słoneczną do asymilacji CO2, czyli do wypuszczania tlenu do atmosfery i wbudowywania sobie węgla; potem to coś spalasz napędzając jakiś silnik, czyli ten węgiel na powrót łączysz z tlenem. Bilans netto węgla w atmosferze jest wtedy zerowy, bo spalasz tylko ten węgiel, który przed chwilą ziele z niego wychwyciło. Z punktu widzenia samej energii, to jest Słońce → magazyn (w zielsku) → silnik.

              Problem polega tylko na tym, żeby znaleźć właściwą roślinę. Ma szybko rosnąć, łatwo się zżynać (żeby na ścinanie nie zużyć całej uzyskanej energii) i jeszcze żeby ten zielony chwast nie wyparł pięknych lasów, po których lubimy spacerować. My i inne zwierzęta.

              jamrozy1970:
              > - widze ze bardzo nie lubisz Zielonych :-(

              Nie wiadomo, czy naprawdę nie lubi, czy tylko tak sobie chlapnął, jak to Negativum.

              - Stefan
    • felusiak1 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 03.11.25, 05:53
      Problemem nie jest ropa czy wegiel lecz wyludnienie a to nastąpi szybko. Próg został przekroczony przed wielu laty.
      "Ratowanie Ziemi" to hasło czysto polityczne. Ziemia nie potrzebuje ratowania.
      • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 03.11.25, 15:53
        felusiak1 napisał:
        > Problemem nie jest ropa czy wegiel lecz wyludnienie a to nastąpi szybko.
        ---------------------
        A czy przypadkiem migracje klimatyczne nie napedzaja tego wyludnienia?





        > "Ratowanie Ziemi" to hasło czysto polityczne. Ziemia nie potrzebuje ratowania.
        -----------------------------
        Absolutnie sie z tym nie zgadzam
        A nie zauwazyles przypadkiem efektu cieplarnianego - zwlaszcza na przestrzeni ostatnich 30 lat
        ?




        • felusiak1 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 03.11.25, 16:55
          Migracje są ekonomiczne a nie klimatyczne.
          "Efekt cieplarniany" to wytrych do ludzkich emocji. Swego rodzaju religia.
          • j-k Felek, moze tak - a moze nie. 03.11.25, 17:06
            felusiak1 napisał:
            > Migracje są ekonomiczne a nie klimatyczne.
            > "Efekt cieplarniany" to wytrych do ludzkich emocji. Swego rodzaju religia.


            oczywiscie,
            ale zmiany klimatu obiektywnie istnieja.

            tu masz wykres temperatur dla Texasu w latach 1900-2024

            srednia temperatura od roku 1980 wyraznie ROSNIE


            https://www.keranews.org/environment-nature/2023-06-27/climate-change-has-sent-temperatures-soaring-in-texas>
            • j-k poprawny link: 03.11.25, 17:08
              ...
              www.keranews.org/environment-nature/2023-06-27/climate-change-has-sent-temperatures-soaring-in-texas
            • felusiak1 Re: Felek, moze tak - a moze nie. 03.11.25, 20:11
              janek, co ty mi tu wklejasz. Tej propagandy nie da sie czytać.
              Z góry zalozona teza i kulawe udowadnienie racji.
              Na przykład: "A dangerous heat wave this month has brought three weeks of 100-degree temperatures from the state’s border with Mexico all the way to the Dallas-Fort Worth area"
              Kłamstwo. W czerwcu 2023 były tylko 3 dni z temperaturą wyższą niż 100 stopni a nie 3 tygodnie.
              Ten artykul pomija rekordowo zimne dni i ile ich bylo pod rzad.
              Tu gdzie ja mieszkam, zimą czasmi spada poniżej zera ale w dzień jest powyżej. Teraz mamy okresy gdzie mroz jest dzień i noc przez kilka dni. Jak gorąco to zmiana klimatu a jak zimno to pogoda.
              I jeszcze jedno kuriozalne zdanie: "Heat is one of the deadliest consequences of climate change. It’s already the most dangerous type of weather, typically killing more people annually than hurricanes, tornadoes or flooding. " Niesamowity kit. Więcej ludzi umiera od zimna niż od upału.
            • boomerang Re: Felek, moze tak - a moze nie. 03.11.25, 22:01
              > ale zmiany klimatu obiektywnie istnieja.

              Oczywiście, w Australii klimat się oziębił. Marzłem tej zimy jak cholera. Za miesiąc zaczyna się lato, a tu nawet wiosny jeszcze nie ma.
            • jamrozy1970 Re: Felek, moze tak - a moze nie. 04.11.25, 17:04
              j-k napisał:
              > ale zmiany klimatu obiektywnie istnieja.
              > tu masz wykres temperatur dla Texasu w latach 1900-2024
              > srednia temperatura od roku 1980 wyraznie ROSNIE

              > www.keranews.org/environment-nature/2023-06-27/climate-change-has-sent-
              > temperatures-soaring-in-texas>


              ----------------------------
              J-K - podzielam spojrzenie przedstawione przez Ciebie w powyzszym cytacie.




              Dziekuje bardzo za twój wpis i pozdrawiam serdecznie
          • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 04.11.25, 17:02
            felusiak1 napisał:
            > Migracje są ekonomiczne a nie klimatyczne.
            ----------
            Obie te odmiany migracji absolutnie nie wykluczają się nawzajem ☹
            Zobacz proszę tu:
            pl.wikipedia.org/wiki/Klimigracja






            > "Efekt cieplarniany" to wytrych do ludzkich emocji. Swego rodzaju religia.
            -------------
            Nie wprowadzałbym tu „mistycyzmu”.
            Natomiast efekt cieplarniany (bez cudzyslowia) jest niestety faktem stwierdzony przez liczne środowiska naukowe; czy się to komus podoba czy tez nie ☹




            Dziekuje bardzo za twój wpis i pozdrawiam serdecznie


            • felusiak1 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 18.11.25, 05:10
              Migracja spowodowana ociepleniem nie istnieje. To wymysł aktywistów takich jak Robin Boren, która zajmuje się pozywaniem do sądu róznych kompanii naftowych na Alasce. Nie ma ani jednego przypadku migracji eskimosów bo się cieplo zrobilo.

              Efekt cieplarniany jest wymyslem polityków, którzy finansują "środowiska naukowe" a te potwierdzają tak długo jak plyną pieniadze.

              Człowiek nie może być tak łatwowierny.
              • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 18.11.25, 07:48
                felusiak1 napisał:
                > Efekt cieplarniany jest wymyslem polityków, którzy finansują "środowiska naukow
                > e" a te potwierdzają tak długo jak plyną pieniadze.


                -------------------
                Absolutnie sie z tym nie zgadzam.
                Mam 55 lat; obserwuje zmiany klimatu od ponad 40 lat - niestety sa one bardzo daleko posuniete ( ! ) ; zwlaszcza od poczatku lat 90-tych :-( .



                Pozdrawiam
                • felusiak1 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 18.11.25, 18:41
                  jamrozy napisal: obserwuje zmiany klimatu od ponad 40 lat - niestety sa one bardzo daleko posuniete ( ! )

                  Co to znaczy? Jak daleko posuniete?
                  Ja widzę pogodę. Na przyklad lato 2022 bylo suche i bardzo gorace. W tym roku było więcej deszczu i nie było goraco.
                  Zimą było kilka mroźnych dni co nie jest tu normalne.
                  Z mojego punktu widzenia lato jest normalne ale zimy stają się zimniejsze.
                  Czy to oznacza, ze klimat sie oziebia?

                  Tu rury wodociagowe są 35 centymetrow pod ziemią. Kiedy przychodzi mroz to odkrecamy wszystkie krany tak, zeby woda kapała.
                  • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 18.11.25, 19:49
                    jamrozy napisal:
                    >> obserwuje zmiany klimatu od ponad 40 lat - niestety sa one bardzo daleko posuniete ( ! )

                    felusiak1 napisał:
                    > Co to znaczy? Jak daleko posuniete?
                    > Ja widzę pogodę. Na przyklad lato 2022 bylo suche i bardzo gorace.

                    -----------------
                    Widzisz - Ty powolujesz sie na horyzont czasowy trzyletni ja zas na horyzont czasowy 40-to letni.

                    Ja, jako facet w wieku lat 55; wlasnie od około 40 lat w sposób świadomy obserwuję zmiany klimatu w Polsce. Wnioski wynikające z tych obserwacji są następujące:
                    - w latach 80-tych średnia temperatura w lato w Polsce była około 22 stopni
                    - w tym czasie nie zdarzały się temperatury w okolicach 30 stopni lub wyższe
                    - obecnie średnia temperatura w lato w Polsce to około 30 stopni
                    - według moich obserwacji średni wzrost temperatur w okresie letnim na przestrzeni ostatnich 40 lat w Polsce to wzrost o około 8 stopni
                    - w latach 80-tych śnieg jak spadł w listopadzie tak utrzymywał się mniej więcej do połowy marca
                    - w latach 80-tych średnia temperatura w okresie zimowym to było około minus 8 stopni
                    - obecnie średnia temperatura w zimie w Polsce to około zera stopni
                    - według moich obserwacji średni wzrost temperatur w okresie zimowym na przestrzeni ostatnich 40 lat w Polsce to również wzrost o około 8 stopni
                    - w latach 80-tych nie zdarzały się tak silne wichury na taką skalę jak obecnie
                    - w latach 80-tych nie zdarzały się powodzie na taką skalę jak obecnie
                    - obecnie obserwujemy również inne efekty zniszczenia środowiska: smogi, ginące gatunki zwierząt oraz roślin, migracje ludzi z obszarów dotkniętych suszami (emigranci klimatyczni), topnienie lodowców etc.



                    Pozdrawiam serdecznie
                    • felusiak1 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 19.11.25, 02:21
                      Ja jestem starszy od ciebie i pamiętam wrzesień 1967 z temperaturami 28 stopni i plażowanie. Moj ojciec pamiętał gorące lato 1939 i nad wyraz cieply wrzesień.
                      • boavista4 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 19.11.25, 04:09
                        ja pamiętam Napoleona jak .Napoleon i Car Aleksander I Rosyjski spotkali się na specjalnie zbudowanej tratwie nad rzeką Niemen w lipcu 1807 roku, aby negocjować Traktat w Tylży. Bylo tak mroźno ze obaj przyjechali na łyżwach, chuchając w ręce, żeby rozgrzać zdrętwiałe paluszki.
                        Obaj cesarze początkowo mieli silne osobiste uczucia, a Napoleon nawet zaproponował przyszłą wspólną kampanię przeciwko Chinom w celu podboju Wenezueli. Jednak sojusz ten był krótkotrwały, a katastrofalna inwazja Napoleona na Ukraine w 1812 roku ostatecznie go zakończyła. Zarówno Car, jak i Napoleon odrzucili moje dobre rady!
                        • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 20.11.25, 13:09
                          boavista4 napisał(a):
                          > ja pamiętam Napoleona jak .Napoleon i Car Aleksander I Rosyjski spotkali się
                          > na specjalnie zbudowanej tratwie nad rzeką Niemen w lipcu 1807 roku, aby negocjować Traktat w Tylży. Bylo tak mroźno ze obaj przyjechali na łyżwach, chuchając w ręce, żeby rozgrzać zdrętwiałe paluszki.
                          > Obaj cesarze początkowo mieli silne osobiste uczucia, a Napoleon nawet zaproponował przyszłą wspólną kampanię przeciwko Chinom w celu podboju Wenezueli. Jednak sojusz ten był krótkotrwały, a katastrofalna inwazja Napoleona na Ukraine w 1812 roku ostatecznie go zakończyła. Zarówno Car, jak i Napoleon odrzucili moje dobre rady!

                          --------------------
                          Ja pamietam czasy gdy :
                          * w Puszczy Bialowieskiej mieszkaly Krasnoludki (potem przeniosly sie do Szuflandii)
                          * po Zatoce Gdanskiej plywaly łodzie podwodne Wikingow a kazdy z Wikingow mial na glowie beretke z rogami (jeden krotszy a za to drugi dluzszy)
                          * na szczycie Rysow bylo schronisko gorskie; w ktorym rozdawano gratisowo puszki z piwem 0,33 litra / 15% mocy .


                          Pamietam to wszystko jak dzis :-)


                          Pozdrawiam serdecznie :-)
                      • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 20.11.25, 12:59
                        felusiak1 napisał:
                        > Ja jestem starszy od ciebie i pamiętam wrzesień 1967 z temperaturami 28 stopni
                        > i plażowanie. Moj ojciec pamiętał gorące lato 1939 i nad wyraz cieply wrzesień.

                        -------------------
                        To o czym piszesz to "zdarzenia jednostkowe" - serie upalow typu 35 stopni oraz bezsniezne zimy w Polsce to niestety "seryjka", ktora ciagnie sie bodaj od roku 1990 i bez mala co rok sie powtarza. Podobnie jak na przyklad od paru lat pozary w Grecji, Chorwacji czy Hiszpanii :-( .



                        PS.
                        PODKRESLAM !
                        To co napisałem to tylko moje opinie - absolutnie nie wykluczam tego, ze moge sie mylic. Nie oczekuje również zeby mi przyznawac racje .




                        Pozdrawiam serdecznie :-)





                  • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 18.11.25, 20:56
                    >Tu rury wodociagowe są 35 centymetrow pod ziemią. Kiedy przychodzi mroz to odkrecamy wszystkie krany tak, zeby woda kapała.

                    W Australii zimą też bywa tak że woda w kranie nie leci, bo zamarza w rurze. Mój znajomy w Blue Mountains wychodzi wtedy przed dom, olewa tę rurę ciepłym moczem i po chwili ma wodę w kranie.
    • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 03.11.25, 20:21
      > "Efekt cieplarniany" to wytrych do ludzkich emocji. Swego rodzaju religia.


      Tylko w ten sposob mozna ludzi np. w Niemczech jakos zmusic aby sie zgodzili na wyzsze koszty aby sie Niemcy staly krajem samowystarczylnym w zakresie energii. Bo jedyny surowiec energetyczny ktorego mamy w ogromnym nadmiarze jest Slonce w Niemczech. Wszystko inne trzeba importowac a to znaczy sie jest szantazowalnym


      Takie sa uroki demokracji ze trzeba ludziom klamac, najlepiej straszyc ich aby zgodzili sie na to co obiektwywnie jest sluszne.

      Jakby mieli takich wyborcow jak ja to by mogli prawde powiedziec i bym zaglosowal ZA. No ale przytlaczajaca wiekszosc jest Ciemna Masa wiec trzeba ich straszyc ze sie ugotuja ze sie utopia i ze wyschna. To dziala i dobrze.
      • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 03.11.25, 22:11
        > jedyny surowiec energetyczny ktorego mamy w ogromnym nadmiarze jest Slonce w Niemczech

        Jurij, a idze, idze, ty bajoku bosy.
        Słońce w ogromnym nadmiarze, to my mamy w Australii na pustyni.
        • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 04.11.25, 18:34
          boomerang napisał:

          > > jedyny surowiec energetyczny ktorego mamy w ogromnym nadmiarze jest Sl
          > once w Niemczech

          >
          > Jurij, a idze, idze, ty bajoku bosy.
          > Słońce w ogromnym nadmiarze, to my mamy w Australii na pustyni.

          Drogi boom, jasne u was na pustyni w Kangurowie macie na pustyni duzo wiecej slonca liczac na km^2 jak u mnie w Niemczech. Ale kiedys to liczylem tylko 2 razy wiecej energii dostajecie chyba jak tu. Nie powala.


          No i jakos jest na pustyniach pusto. Wiec po co?
          Ale nasze niemieckie 1% z Slonca starczy nam na cala energie w Niemczech, starczy, nie przeniesiemy Niemiec na Twoja pustynie, naprawde.
          Poza tym wole przyrode srodkowoeuropejska a naprawde mnostwo na Swiecie widzialem, ja tu zostaja i tu bede sobie Slonce jako zrodlo energii uzywal.
      • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 04.11.25, 17:11
        jorl11 napisał:
        > > "Efekt cieplarniany" to wytrych do ludzkich emocji. Swego rodzaju religia
        > Tylko w ten sposob mozna ludzi np. w Niemczech jakos zmusic aby sie zgodzili na
        > wyzsze koszty aby sie Niemcy staly krajem samowystarczylnym w zakresie energii
        > . Bo jedyny surowiec energetyczny ktorego mamy w ogromnym nadmiarze jest Slonce
        > w Niemczech. Wszystko inne trzeba importowac a to znaczy sie jest szantazowalnym

        > Takie sa uroki demokracji ze trzeba ludziom klamac, najlepiej straszyc ich aby
        > zgodzili sie na to co obiektwywnie jest sluszne.

        > Jakby mieli takich wyborcow jak ja to by mogli prawde powiedziec i bym zaglosow
        > al ZA. No ale przytlaczajaca wiekszosc jest Ciemna Masa wiec trzeba ich straszy
        > c ze sie ugotuja ze sie utopia i ze wyschna. To dziala i dobrze.



        ----------------------------------
        Jorl11 , ze odniose sie do tego co powyzej zamiescilem; cytujac inny fragment twojego wpisu na tym watku - to tylko taki cytat, mala rzecz - nic wielkiego :-) :

        > ….. Bzdura.
        > …..
        > Co za prymitywne rozumowania!



        Milego dnia
        • boavista4 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 04.11.25, 17:27
          Me gusta tokar gitara Me gusta kantarel sol
          Un Mariaczi me akompania
          Kłando kanto mi kansion
          Me gusta tomar mis kopas
          Agua ardiente lo mechor
          Tambien el tekila blanko
          Kon su sal le da sabor
          Hay, ay, ay
          Hay, ay amor
          Hay, mi morena de mi corazon
          Hay, ay, ay
          Hay, ay amor
          Hay, mi morena de mi corazon

          Ay, ay, ay, ay,
          Śpiewaj i nie płacz,
          Bo śpiew radują się,
          Cielito lindo, serca.

          Strzała w powietrzu,
          Cielito lindo, Kupidyn wystrzelił,
          a kiedy grał
          , Cielito lindo, byłem tym rannym.

          Ay, ay, ay, ay,
          Śpiewaj i nie płacz,
          Bo śpiew radują się,
          Cielito lindo, serca.


        • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 04.11.25, 18:23
          jamrozy1970 napisał:

          > jorl11 napisał:
          > > > "Efekt cieplarniany" to wytrych do ludzkich emocji. Swego rodzaju r
          > eligia
          > > Tylko w ten sposob mozna ludzi np. w Niemczech jakos zmusic aby sie zgodz
          > ili na
          > > wyzsze koszty aby sie Niemcy staly krajem samowystarczylnym w zakresie e
          > nergii
          > > . Bo jedyny surowiec energetyczny ktorego mamy w ogromnym nadmiarze jest
          > Slonce
          > > w Niemczech. Wszystko inne trzeba importowac a to znaczy sie jest szanta
          > zowalnym
          >
          > > Takie sa uroki demokracji ze trzeba ludziom klamac, najlepiej straszyc ic
          > h aby
          > > zgodzili sie na to co obiektwywnie jest sluszne.
          >
          > > Jakby mieli takich wyborcow jak ja to by mogli prawde powiedziec i bym za
          > glosow
          > > al ZA. No ale przytlaczajaca wiekszosc jest Ciemna Masa wiec trzeba ich s
          > traszy
          > > c ze sie ugotuja ze sie utopia i ze wyschna. To dziala i dobrze.
          >
          >
          >
          > ----------------------------------
          > Jorl11 , ze odniose sie do tego co powyzej zamiescilem; cytujac inny fragment
          > twojego wpisu na tym watku - to tylko taki cytat, mala rzecz - nic wielkiego :
          > -) :
          >
          > > ….. Bzdura.
          > > …..
          > > Co za prymitywne rozumowania!


          A ja na to Twoje to samo:

          > ….. Bzdura.
          > …..
          > Co za prymitywne rozumowania!

          Za trudne?
          • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 04.11.25, 18:56
            jorl11 napisał:
            > A ja na to Twoje to samo:
            >
            > > ….. Bzdura.
            > > …..
            > > Co za prymitywne rozumowania!
            >
            > Za trudne?


            -----------------------------------
            Strasznie mnie rozczarowales Drogi Adwersarzu - liczylem na nie porownanie bardziej finezyjna riposte :-( .
            Ale "niech zywi nie traca nadziei" - trzymam kciuki zebys kolejna cieta riposte okrasil znacznie wieksza dawka finezji. Gleboko w Ciebie wierze !

            Szczerze temu kibicuje i serdecznie Cie pozdrawiam :-)



            • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 04.11.25, 19:38
              jamrozy1970 napisał:

              > Strasznie mnie rozczarowales Drogi Adwersarzu

              I tak mialo byc.

              A moze bys pisal pod swoim starym a dokladnie rownileglym nickiem? Stefan4?
              • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 04.11.25, 20:23
                jorl11 napisał:
                > A moze bys pisal pod swoim starym a dokladnie rownileglym nickiem? Stefan4?


                _________
                Bardzo mi miło Drogi Przyjacielu - totalna kula w płot :-(

                Widzę że bardzo mocno odjjeżdżasz w świat swoich omamów :-( . Może zmniejsz dawkę?

                Ale z drugiej strony skoro jest Ci w nim dobrze no to cieszę się twoim szczęściem

                Dobranoc :-) słodkich snów :-)
                • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 04.11.25, 23:27
                  > bardzo mocno odjjeżdżasz w świat swoich omamów :-( . Może zmniejsz dawkę?

                  Może marzy my się jakaś kobieta z Omanu?
                  Na to że zmniejszy dawkę viagry raczej nie można liczyć.
                  • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 05.11.25, 07:33
                    boomerang napisał:
                    > Może marzy my się jakaś kobieta z Omanu?
                    > Na to że zmniejszy dawkę viagry raczej nie można liczyć.

                    ----------------------
                    Bingo
                    :-)


      • jamrozy1970 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 19.11.25, 15:02
        jorl11 napisał:
        > Takie sa uroki demokracji ze trzeba ludziom klamac, najlepiej straszyc ich aby
        > zgodzili sie na to co obiektwywnie jest sluszne.
        >
        > Jakby mieli takich wyborcow jak ja to by mogli prawde powiedziec i bym zaglosowal ZA. No ale przytlaczajaca wiekszosc jest Ciemna Masa wiec trzeba ich straszyc ze sie ugotuja ze sie utopia i ze wyschna. To dziala i dobrze.

        ----------------------
        Jak czytam twoj wpis to niestety mam, bardzo niefajne :-( skojarzenia:
        * kierujesz duza pogarde do innych ludzi
        * mimo tej pogardy (a moze wlasnie dlatego) jestes zwolennikiem "jedynie slusznych racji" czyli tych ktore Ty wyznajesz
        * masz jednoczesnie bardzo wysoka samoocene i byc moze jeszcze wieksze zapatrzenie w siebie.


        :-(



        • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 19.11.25, 23:08
          Jurij został już wcześniej zdiagnozowany. Wykazuje zaburzenie osobowości (personality disorder) charakteryzujące się myśleniem nadwartościowym (overvalued thinking), połączonym z chorobą urojeniową (delusional disorder). Trzeba się starać być dla chorego wyrozumiałym, co mnie w tym przypadku nie zawsze się udaje.
    • boomerang złe wieści dla szejków, Putina i Jorłowa 17.11.25, 00:59
      Stało się to na co czekałem cale życie. Kanadyjczykom udało się przeprowadzić zimną fuzję atomów wodoru. Zamiast kopiować Słońce na Ziemi, rozgrzewając atomy wodoru do ponad 5000 stopni Celsjusza, ścisnęli te atomy w pokojowej temperaturze w klatkach ze stopu palladu. Jakoś udało im się pokonać siły odpychania się atomów wodoru.
      engineerine.com/canadas-cold-fusion-breakthrough/
      Ludzkość będzie miała szansę zrezygnować z usług Putina, oraz szejków, a także zapomnieć o okropnych wiatrakach, a ogniwa słoneczne pozostaną jedynie prywatną opcją właścicieli domów. Oczywiście nie obędzie się bez dramatów, bo należy się spodziewać że Rosja będzie bombardować te elektrownie na zimną fuzję. I dlatego już teraz należy dostarczyć Ukrainie koniecznych środków do zrównana Kremla z powierzchnią ziemi.
      • j-k Ale polski Lwow najpierw trza oddac 17.11.25, 01:04
        boomerang napisał:
        I dlatego już teraz należy dostarczyć Ukrainie koniecznych środków do zrównana Kremla
        > z powierzchnią ziemi.


        Ale polski Lwow najpierw trza nam oddac

        zanim chacholy beda probowac zniesc Rosje z powierzchni Ziemi

        a potem Kacapy zniosa z tej powierzcnni chacholow.


        • boomerang Re: Ale polski Lwow najpierw trza oddac 17.11.25, 02:04
          > a potem Kacapy zniosa z tej powierzcnni chacholow.

          Nie zniosą, bo Kacapów umieści się w obozach koncentracyjnych.
          • j-k Ale polski Lwow najpierw trza oddac cd. 17.11.25, 19:09
            boomerang napisał:

            > > a potem Kacapy zniosa z tej powierzcnni chacholow.
            >
            > Nie zniosą, bo Kacapów umieści się w obozach koncentracyjnych.


            a kto to zrobi ?
            Chinczycy - nie.
            Amerykanie ? - Trump tez chce sie z Rosjas raczej dogadac (przeciw Chinom)


            wiec Putin do roku 2028 moze spac raczej spokojnie.
            • boomerang Re: Ale polski Lwow najpierw trza oddac cd. 17.11.25, 20:45
              wierzę w science fiction
      • boomerang Re: złe wieści dla szejków, Putina i Jorłowa 17.11.25, 01:49
        Siły odpychania się jąder atomów wodoru (protonów) udało się pokonać kontrolując przy użyciu sztucznej inteligencji proces zbliżania jąder wodorów do siebie aż do ich połączenia się poprzez tunelowanie kwantowe.
        • jamrozy1970 Re: złe wieści dla szejków, Putina i Jorłowa 17.11.25, 15:28
          boomerang napisał:
          > Siły odpychania się jąder atomów wodoru (protonów) udało się pokonać kontrolując przy użyciu sztucznej inteligencji proces zbliżania jąder wodorów do siebie aż do ich połączenia się poprzez tunelowanie kwantowe.


          ------------------------
          Widze ze bardzo dobrze znasz sie na tych procesach :-)

          Super :-)


          Pozdrawiam serdecznie :-)
      • jamrozy1970 Re: złe wieści dla szejków, Putina i Jorłowa 17.11.25, 15:24
        boomerang napisał:
        > Stało się to na co czekałem cale życie. Kanadyjczykom udało się przeprowadzić zimną fuzję atomów wodoru. Zamiast kopiować Słońce na Ziemi, rozgrzewając atomy
        > wodoru do ponad 5000 stopni Celsjusza, ścisnęli te atomy w pokojowej temperatur
        > ze w klatkach ze stopu palladu. Jakoś udało im się pokonać siły odpychania się
        > atomów wodoru.
        > .....
        > Ludzkość będzie miała szansę zrezygnować z usług Putina, oraz szejków, a także
        > zapomnieć o okropnych wiatrakach, a ogniwa słoneczne pozostaną jedynie prywatną
        > opcją właścicieli domów. Oczywiście nie obędzie się bez dramatów, bo należy się spodziewać że Rosja będzie bombardować te elektrownie na zimną fuzję. I dlatego już teraz należy dostarczyć Ukrainie koniecznych środków do zrównana Kremla z powierzchnią ziemi.


        ---------------
        To bardzo ciekawe co napisales :-)
        Natomiast co zdania "I dlatego już teraz należy dostarczyć Ukrainie koniecznych środków do zrównana Kremla z powierzchnią ziemi" no to "grubo" zagrales.


        Pozdrawiam serdecznie :-)

      • stefan4 Re: złe wieści dla szejków, Putina i Jorłowa 18.11.25, 00:14
        boomerang:
        > Kanadyjczykom udało się przeprowadzić zimną fuzję atomów wodoru.
        [...]
        > Jakoś udało im się pokonać siły odpychania się atomów wodoru.
        > engineerine.com/canadas-cold-fusion-breakthrough/

        No właśnie, jakoś... Nie zrozumiałem z tego artykułu, jak, a tylko że jakoś. W dodatku musiałem przedrzeć się przez wielki ładunek mowy trawy i wielokrotnego powtarzania tego samego. A sztuczna inteligencja nie jest pałeczką magiczną i kiedy, wyjaśniając technikalia, autor musi się na nią powoływać, to coś jest niedobrze z rozumieniem zagadnienia przez autora.

        Siła odpychania elektrostatycznego między protonami jest proporcjonalna do odwrotności kwadratu ich odległości; więc przy mikroskali jest potężna. Żeby te protony do siebie przybliżyć na taką odległość, żeby to odpychanie zostało pokonane przez silne oddziaływanie, trzeba się napracować, czyli włożyć energię. Rozumiem, że Kanadyjczycy jakoś oszukali tą konieczność; ale nie udało mi się z artykułu wydobyć zasady tego oszukaństwa.

        - Stefan
        • boomerang Re: złe wieści dla szejków, Putina i Jorłowa 18.11.25, 07:15
          > Rozumiem, że Kanadyjczycy jakoś oszukali tą konieczność; ale nie udało mi się z artykułu wydobyć zasady tego oszukaństwa.

          Dłużej się już nie męcz, bo ten artykuł to science-fiction, innymi słowy fake news. Póki co Putin może spać spokojnie.
          • stefan4 Re: złe wieści dla szejków, Putina i Jorłowa 18.11.25, 08:30
            boomerang:
            > ten artykuł to science-fiction, innymi słowy fake news.

            OK, dzięki za upewnienie. Tak myślałem, ale nie chciałem Cię urazić, formułując moje podejrzenie tak brutalnie.
            Zresztą fizyka nie jest moim pierwszym chlebem, więc mogę coś z niej rozumieć opacznie.

            Ale najbardziej podejrzane jest to kilkukrotne powoływanie się artykułu na Sztuczną Inteligencję. To trochę tak, jak gdyby synek pytał ojca, dlaczego Księżyc jest czasem okrągły, czasem półokrągły, a czasem sierpowaty; a tatuś powiedziałby, że to wynika z inteligencji Keplera, który wykoncypował prawa ruchu ciał niebieskich. Niby prawda, ale nie na temat, bo szczeniak nie dowiedział się niczego o zmianach kształtu Księżyca.

            - Stefan
    • jorl11 Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 18.11.25, 20:03
      boomerang napisał:

      > Siły odpychania się jąder atomów wodoru (protonów) udało się pokonać kontrolują
      > c przy użyciu sztucznej inteligencji proces zbliżania jąder wodorów do siebie a
      > ż do ich połączenia się poprzez tunelowanie kwantowe.

      Najpierw to widze drogi boom ze sam znalazles ze ci Twoi Kanadyjczycy to pic na wode fotomontaz. Od razu wiedzialm, wczoraj przejrzalem.

      Do tego te slawne sztuczne inteligencje co to wymyslaja doskonale tez i w fizyce jak cos tam dziala. Lepiej jak ludzie.

      A wiec zrobiono ale juz naukowo a nie jak w o Twoich Kanadyjczykach testy jak AI sobie radzi z Newtonem. I opisano:

      arxiv.org/pdf/2507.06952

      Straszne glupoty wymyslala, fizyki kompletnie nie umie ale Kanadyjczykom wynalazla i to dobrze“zimna fuzje“.

      Teraz jakiekolwiek software jak sie nie powie ze ze sztuczna inteligencja to nikt nie kupi. A tak naprawde to nie jest w nim.
      Pamietam takie inne z pracy zawodowej potem zdechlo. OK AI nie zdechnie ale narazie to dla dzennikarzy jest dobra. Ale trzeba sprawdzac co wymysli bo moze takie glupoty napisac ze wlosy deba staja.
      • boomerang Re: Perspektywa końca zasobow surowcowych na Ziem 18.11.25, 20:50
        > Kanadyjczycy to pic na wode fotomontaz. Od razu wiedzialm, wczoraj przejrzalem.

        Nie wątpię. Masz Jurij przecież w sobie coś z geniuszu. Wszyscy radzieccy tak mają, na czele z Putinem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka