Gość: Sten
IP: *.dip.t-dialin.net
11.01.05, 19:20
Piszesz o tym, ze "prawicowiec" to ktos taki, dla ktorego ponad wszystkim
stoi "interes narodowy", ze czegos takiego jak "sprawiedliwosc" w polityce
zagranicznej nie ma i oczekiwanie, ze kraje beda zachowywaly sie "tak
kulturalnie jak ludzie" jest "infantylne".
Mam w zwiazku z tym dwa pytania.
1. Czy Niemcy (z punktu widzenia ich "prawicowcow") zrobili cos niewlasciwego
podbijajac Polske?
2. Co prawdziwy prawicowiec z krwi i kosci jak ty robi na codzien dla
najbiedniejszych czlonkow narodu polskiego - uwzgledniajac oczywiscie twoja
wypowiedz, ze "interes narodowy" stoi dla ciebie ponad wszystkim?