marcus_crassus
24.01.05, 17:20
www.jihadunspun.com/intheatre_internal.php?article=101396&list=/home.php&
iracki wspanialy ruch oporu utrzymywal ze broni sie bez problemu w falludzy do dnia kiedy US zezwolily oficjalnie na powrot tam mieszkancow.od tamtego dnia informacje z falludzy byly o wiele mniej entuzjastyczne.pojawily sie informacje o ofiarach - wczesniej nie bylo o tym ani slowa.agencje badajace newsy insurgents zauwazyly ze doslownie dzien po decyzji US insurgents podali ze zginelo im 24 bojownikow.wczesniej - news taki bylby zupelnie niemozliwy.od tamtego czasu informacje byly sporadyczne,czesto informowaly o jeszcze wyzszych stratach - czasem nawet w okolicach 100.a od jakichs 2 tygodni w ogole poinformowano ze stracono kontakt z Falludza.
www.jihadunspun.com/intheatre_internal.php?article=101396&list=/home.php&
dzis mamy jasnosc - oczywiscie bohaterscy bojownicy sie "wycofuja" ale "odniesli zwyciestwo"...ich frazesy moznaby spokojnie wsadzic do klasyki obok raportow komicznego alego.
co ciekawe- sami "bohaterscy" bojownicy przyznaja sie do utraty ponad 1000 ludzi w falludzy.
to juz jest informacja szokujaca.oznacza ze mozliwe straty "obroncow" byly znacznie wyzsze niz podawaly amerykanskie dane.nie wierze ze powstancy zastosowali dzielnik mniejszy niz 3-4 razy.
jasne jest ze poniewaz amerykanie oglosili ze wybory odbeda sie w falludzy powstancy nie chcieli ryzykowac blamazu calkowitego podajac informacje tak jawnie sprzeczne z faktami.mozliwe jednak ze obroncow falludzy zginelo znacznie wiecej niz 2 tys podane przez USA.pamietajmy ze amerykanie zbombardowali siec bunkrow i kanalow pod miastem - nigdy nie dowiemy sie ilu tam zginelo.ranni "insurgents" w zwiazku z brakiem porzadnej opieki medycznej to wlasciwie pewne trupy.podobnie nie ma wiekszej ilosci informacji ilu amerykanie zlapali jencow w falludzy i czy na pewno zostali oni "skatalogowani" czy moze wywiezieni na specjalne przesluchania.