Dodaj do ulubionych

Panslawizm

IP: 3.5.* / *.chello.pl 25.05.02, 16:08
Często ostatnio pojawia się w różnych dyskusjach słowo panslawizm. Wiele
osób zniechęconych do Europy Zachodniej, Unii Europejskiej ( nie twierdzę, że
bez przyczyny) stara się szukać dla naszego kraju innych kierunków polityki
zagranicznej. Ciekawe, że spora część osób realistycznie podchodzących do
Zachodu, w swojej ocenie Wschodu stosuje tak zwane myślenie życzeniowe. Problem
jest dosyć poważny ponieważ dotyczy miejsca Polski na świecie, jej
przynależności do kręgu kulturowego, dotyczy historii, ale przede wszystkim
przyszłości naszego kraju.
Stajemy w obliczu wyboru pomiędzy Wschodem i Zachodem. Nikomu nie odmawiam
prawa do podjęcia swojej własnej decyzji, ale od każdego domagać się należy
wewnętrznej uczciwości i realistycznej oceny sytuacji. Na temat Unii i Zachodu
od dłuższego czasu toczy się już dyskusja i każdy na ten temat ma zdanie już
wyrobione. Problem jednak w tym, że patrzenie na przez różowe okulary na Moskwę
jest tak samo niebezpieczne jak podobnie entuzjastyczny stosunek do Londynu,
Berlina czy Paryża. Czy Rosja stanowi część łacińskiej cywilizacji ? Pomimo,
tego, że cywilizacja ta miała dość znaczący wpływ na kulturę rosyjską, Rosja
zawsze stanowiła odrębną część Europy i świata.
Problem wyboru między Zachodem a Wschodem ma swoją rację bytu w Polsce
tylko z jednego powodu. Na naszych ziemiach te dwie kultury scierały się.
Prawda jednak jest taka, że Rzeczpospolita stanowi część świata łacińskiego. Z
racji naszego położenia nie mogliśmy uniknąć kontaktu ze Wschodem, a tym
bardziej jego wpływów. Czy więc podział plemienny na część germańską, romańską
i słowiańską jest w Europie aktualny skoro później naszą część Europy
konsolidowało chrześcijaństwo (rzymskokatolickie) renesans itd. Rosja
pozostawała poza tym wpływem, a jej zwrot w kierunku Europy zaczyna się dopiero
za czasów Piotra Wielkiego. Panslawizm, ideologia jednoczenia się wszystkich
Słowian jest niestety w swojej postaci ideą niepoprawnych romantyków. I nic
złego w tym romantyźmie tak jak w każdym idealiźmie by nie było, gdyby nie
fakt, że panslawizm był zawsze narzędziem Rosyjskiego imperializmu. Gdzie w tej
pięknej idei mieści się Katyń, priwiśliński kraj, cztery rozbiory, rząd
lubelski, warszawska cytadela ?
Pamiętajmy Rosja to nie tylko przęciętny Rosjanin. Ci, to biedni umęczeni
ludzie, których można lubić, współczuć, pomagać, czuć z nimi więź więż. Rosja
to przede wszystkim samodzierżawie, ekspansjonizm, desptyzm, gdzie ludzie ci
nie mają nic do powiedzenia. Gdzie ludzi tych od lat wychowuje się w
przeświadczeniu, że Polska to część Wielkiej Rusi. Gdzie w zagranicznej
polityce tkwi jak zadra pragnienie włączenia Polski w granice wielkiego
imperium. Zadra nie do usunięcia !
Kto myśli, że teraz te zasady uległy przewartościowaniu, kto wierzy w
nagłą cudowną przemianę Rosji ten popełnia błąd. Klakierzy panslawizmu, wszelcy
rusofile zawsze byli pożytecznymi idiotami Rosyjskiej polityki zagranicznej.
Oni są tak samo nieobiektywni jak euroentuzjaści. Ze Wschodu na nasze ziemie
zawsze przybywała bieda, ucisk, i obca inwazja. Rosja nie zmienia się. Polsza
nie zagranica. Wszystko to żyje. Podskurnie, zakamuflowane, tkwi w mentalności,
ideologii Rosyjskich elit. Może nie wszystkich zwykłych ludzi.
Panslawizm pojawiał się zawsze w historii przy okazji próby wciągnięcia
Polski w strefę wpływów Rosji. To słowo fetysz dla PKWN-u i jej
gadzinowej "Rzeczpospolitej", która opluwała Armię Krajową, rząd londyński,
prawdziwą Polskę, II RP. Kłamała, grała na uczuciach. Tak jest i teraz. Nie ma
panslawizmu. Jest propaganda. Rosja rozumie braterstwo Słowian jako swoje
samodzierżawie na słowiańskich ziemiach. Rosja rozumie panslawizm przez
trzymanie Polaków pod swoim butem. Taka jest prawda, a kto woli być pod butem
Rosji, a kto pod rządami Brukseli to już jego własny wybór. To wybór Polski.
Obserwuj wątek
    • _helga Re: Panslawizm 26.05.02, 00:37
      Gość portalu: banita napisał(a):

      > ....Panslawizm pojawiał się zawsze w historii przy okazji próby wciągnięcia
      > Polski w strefę wpływów Rosji. To słowo fetysz dla PKWN-u i jej
      > gadzinowej "Rzeczpospolitej", która opluwała Armię Krajową, rząd londyński,
      > prawdziwą Polskę, II RP. Kłamała, grała na uczuciach. Tak jest i teraz. Nie ma
      > panslawizmu. Jest propaganda. Rosja rozumie braterstwo Słowian jako swoje
      > samodzierżawie na słowiańskich ziemiach. Rosja rozumie panslawizm przez
      > trzymanie Polaków pod swoim butem. Taka jest prawda, a kto woli być pod butem
      > Rosji, a kto pod rządami Brukseli to już jego własny wybór. To wybór Polski.

      Owszem.
      • cornio Re: Panslawizm 26.05.02, 01:35

        banita (?) w wlasnym kraju napisal duzo i madrze-a glownie,ze to nowe
        odkrywcze i nikt o tym nie wiedzial
        • Gość: banita Re: Panslawizm IP: 3.5.* / *.chello.pl 26.05.02, 01:52
          Pewne rzeczy trzeba przypominać. Szególnie jeżeli nie wszystkim wydaje się to
          tak bardzo oczywiste.
        • Gość: J-Jirugi Re: Panslawizm IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.02, 18:55
          Dobrze prawisz ale co z tego wynika ?
    • Gość: JUrek Re: Panslawizm IP: 193.188.161.* 26.05.02, 07:12
      Rosja
      to przede wszystkim samodzierżawie, ekspansjonizm, desptyzm, gdzie ludzie ci
      nie mają nic do powiedzenia. Gdzie ludzi tych od lat wychowuje się w
      przeświadczeniu, że Polska to część Wielkiej Rusi. Gdzie w zagranicznej
      polityce tkwi jak zadra pragnienie włączenia Polski w granice wielkiego
      imperium. Zadra nie do usunięcia !
      -----------------------------------------------------------------------------
      Polska
      to przede wszystkim samodzierżawie, ekspansjonizm, desptyzm, gdzie ludzie ci
      nie mają nic do powiedzenia. Gdzie ludzi tych od lat wychowuje się w
      przeświadczeniu, że Rus to część Wielkiej Polski i Litwy. Gdzie w
      zagranicznej
      polityce tkwi jak zadra pragnienie włączenia Rusi w granice wielkiego
      imperium. Zadra nie do usunięcia !

      Przed zaborami i w wyniku polityki Polska od morza do morza, tak mogles pisac
      po stronie panslawistow. Czyz panslawizm nie byl poprzedzony zaborami Ukrainy,
      Rusi, Bialorusi po przejeciu przez Polske wladzy Litwy nad tymi terytoriami?
      Czy zabory Polski nie byly reakcja na te zabory?

      Ponadto odnosze wrazenie z historii, ze traktowanie przez Polakow poddanych w
      zaborach Rusi bylo o wiele gprsze niz traktowanie przez Rosjan poddanych w
      zaborach Polski. Oczywiscie z wylaczeniem powstan i innych wojen, chodzi mi o
      traktowanie w okresach pokoju.

      Nie zapomnij, ze kazdy kapral nosi w swoim plecaku bulawe Kalego.

      Przed panslawizmem bylo przedmurze chrzescijanstwa, tak jak pozniej bylo
      braterstwo proletariatu a teraz globalizm. Kazdy jest przekonany o swojej
      wyzszosci, popatrz na ten smutny, zalosny obraz papieza, on tez wierzy ze jego
      wiara jest lepsza, chociaz chyba zdaje sobie sprawe, ze jest glowa schizmy w
      chrzescijanstwie.

      Haslo: Slowianie wszystkich krajow laczcie sie! nigdy niestety nie bedzie
      popularne w Polsce, bo Polacy czuja sie lepsi, wyzsi kulturowo, niz ich
      pobratyncy ze wschodu. Czuja, nie znaczy ze sa.
      Tak jak kultura lacinska czuje sie lepsza od prawoslawnej. Czuje, nie znaczy ze
      jest.

      Najwazniejsze, to nie wtracac sie w sprawy innych narodow i dac im zyc jak
      chca. Bo kazde wtracanie sie z powodu jakiegokolwiek, nawet z dobrej woli,
      powoduje reakcje, a potem stale niesnaski, klopoty, wasnie i nawet wojny.

      Nie rozni sie to wiele od stosunkow rodzice-dorastajace dzieci.

      W kazdej zorganizowanej grupie musi byc glowa. Przyjmuje sie bez wiekszych
      zastrzezen Ameryke jako glowe globalizmu, Polacy w wiekszosci garna sie do tego
      bez szemrania, bo chyba czuja sie gorsi. Czuja sie lepsi od Rosjan, ale gorsi
      od Amerykanow. Wiec dlatego nie moga przyjac przywodztwa Rosji wsrod Slowian,
      ale przyjmuja przywodztwo obcych kulturowo Amerykanow. Zadne panstwo na swiecie
      nie ma idealnych stosunkow z sasiadem, zadne, mierzone w skali historycznej.

      Jest takie angielskie przyslowie: Great oceans great friends make. Wielkie
      oceany czynia wielkich przyjaciol. Brak oceanu pomiedzy Rosja i Polska jest ta
      przyczyna, ze panslawizm niestety nie moze nabrac wlasciwego, przyjacielskiego
      znaczenia.
      • Gość: hycel Re: Panslawizm IP: *.planetsky.com / 212.98.145.* 26.05.02, 10:52
        Gość portalu: JUrek napisał(a):

        > Rosja
        > to przede wszystkim samodzierżawie, ekspansjonizm, desptyzm, gdzie ludzie ci
        >
        > nie mają nic do powiedzenia. Gdzie ludzi tych od lat wychowuje się w
        > przeświadczeniu, że Polska to część Wielkiej Rusi. Gdzie w zagranicznej
        > polityce tkwi jak zadra pragnienie włączenia Polski w granice wielkiego
        > imperium. Zadra nie do usunięcia !
        > -----------------------------------------------------------------------------
        > Polska
        > to przede wszystkim samodzierżawie, ekspansjonizm, desptyzm, gdzie ludzie ci
        >
        > nie mają nic do powiedzenia. Gdzie ludzi tych od lat wychowuje się w
        > przeświadczeniu, że Rus to część Wielkiej Polski i Litwy. Gdzie w
        > zagranicznej
        > polityce tkwi jak zadra pragnienie włączenia Rusi w granice wielkiego
        > imperium. Zadra nie do usunięcia !
        >
        Nie przesadzaj! Zachowanie polskosci na tych terenach jest prawem Polakow. Nie z
        wyboru sie tam znalezli. A Polska jak najbardziej bedzie w tym pomagac
        (oczywiscie nie naruszajac praw tych panstw.)
        Nie slyszalem o o wielkiej akcji propagandowej ,nawolujacej do zwrotu Polsce tych
        ziem.
        Wydaje mi sie,ze Polska ma dosc Wojen ,a trzeba budzic swiadomosc Polakow ,ze
        stosunki sasiedzkie powinny byc ze wszystkimi przynajmniej poprawne.


        > Przed zaborami i w wyniku polityki Polska od morza do morza, tak mogles pisac
        > po stronie panslawistow. Czyz panslawizm nie byl poprzedzony zaborami Ukrainy,
        > Rusi, Bialorusi po przejeciu przez Polske wladzy Litwy nad tymi terytoriami?
        > Czy zabory Polski nie byly reakcja na te zabory?
        >
        > Ponadto odnosze wrazenie z historii, ze traktowanie przez Polakow poddanych w
        > zaborach Rusi bylo o wiele gprsze niz traktowanie przez Rosjan poddanych w
        > zaborach Polski. Oczywiscie z wylaczeniem powstan i innych wojen, chodzi mi o
        > traktowanie w okresach pokoju.
        >
        > Nie zapomnij, ze kazdy kapral nosi w swoim plecaku bulawe Kalego.


        >
        To by podlegalo zazartej dyskusji prowadzacej do jeszcze wiekszych zadraznien.


        > Przed panslawizmem bylo przedmurze chrzescijanstwa, tak jak pozniej bylo
        > braterstwo proletariatu a teraz globalizm. Kazdy jest przekonany o swojej
        > wyzszosci, popatrz na ten smutny, zalosny obraz papieza, on tez wierzy ze jego
        > wiara jest lepsza, chociaz chyba zdaje sobie sprawe, ze jest glowa schizmy w
        > chrzescijanstwie.
        >

        Zazwyczaj przekonany o swojej wyzszosci jest ten,kto jest bogatszy. Polakom
        powodzi sie lepiej i byc moze stad to przeswiadczenie. A tak wogole Polacy
        ogolnie nie sa narodem tolerancyjnym.Duza przewaga katolikow,nieznajomosc ludzi
        innych religii jest tego powodem.

        A tu nalezy Ci sie ochrzan! Jan Pawel II jest najlepszym i najbardziej otwartym
        papiezem! Pierwszy papiez,ktory zbliza ludzi odmiennych religii do siebie.
        Oszczedz sobie tej obelzywej krytyki!



        > Haslo: Slowianie wszystkich krajow laczcie sie! nigdy niestety nie bedzie
        > popularne w Polsce, bo Polacy czuja sie lepsi, wyzsi kulturowo, niz ich
        > pobratyncy ze wschodu. Czuja, nie znaczy ze sa.
        > Tak jak kultura lacinska czuje sie lepsza od prawoslawnej. Czuje, nie znaczy ze
        >
        > jest.
        >
        O tym pisalem wiele razy.Tolerancja i szacunek innych kultur swiadczy o poziomie
        osoby,czy spolecznosci.

        > Najwazniejsze, to nie wtracac sie w sprawy innych narodow i dac im zyc jak
        > chca. Bo kazde wtracanie sie z powodu jakiegokolwiek, nawet z dobrej woli,
        > powoduje reakcje, a potem stale niesnaski, klopoty, wasnie i nawet wojny.
        >
        > Nie rozni sie to wiele od stosunkow rodzice-dorastajace dzieci.
        >
        > W kazdej zorganizowanej grupie musi byc glowa. Przyjmuje sie bez wiekszych
        > zastrzezen Ameryke jako glowe globalizmu, Polacy w wiekszosci garna sie do tego
        >
        > bez szemrania, bo chyba czuja sie gorsi. Czuja sie lepsi od Rosjan, ale gorsi
        > od Amerykanow. Wiec dlatego nie moga przyjac przywodztwa Rosji wsrod Slowian,
        > ale przyjmuja przywodztwo obcych kulturowo Amerykanow. Zadne panstwo na swiecie
        >
        > nie ma idealnych stosunkow z sasiadem, zadne, mierzone w skali historycznej.
        >
        > Jest takie angielskie przyslowie: Great oceans great friends make. Wielkie
        > oceany czynia wielkich przyjaciol. Brak oceanu pomiedzy Rosja i Polska jest ta
        > przyczyna, ze panslawizm niestety nie moze nabrac wlasciwego, przyjacielskiego
        > znaczenia.
        >

        Tu sie z Toba zgadzam zupelnie.
        • Gość: banita Re: Panslawizm IP: 3.5.* / *.chello.pl 26.05.02, 12:32
          Napisałeś "A tak wogole Polacy
          ogolnie nie sa narodem tolerancyjnym.Duza przewaga katolikow,nieznajomosc ludzi
          innych religii jest tego powodem."
          I tu się mylisz powtarzając za wieloma osobami kłamstwa. Pamiętaj, że
          Rzeczpospolita Obojga Narodów, była najbardziej tolerancyjnym krajem Europy. Do
          do katolickiej Polski uciekali protestanci, to na zachodzie, a nie w polsce
          były pogromy mniejszości. To nie prawda, że nie nie mieliśmy w swoich granicach
          ludzi innych wyznań i nie znamy ich religii. Prawosławni, Grekokatolicy,
          Machometanie, Żydzi. Mam wymieniać jeszcze.
      • Gość: Misza Spasibo... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 26.05.02, 12:22
        Lepiej trudno bylo by powiedziec.
        Moge tylko dodac, ze kazdy ksenowobiczny POlak nie wiem dlaczego mysli ze Rosji
        dzis jest potrzebna Polska. Niestety, to nie prawda. POlska nie jest ani
        gospodarczo, ani politycznie ani geograficznie nam potrzebna. Moze wlasnie to
        wkurza szowinistow w POlsce ;-)) ? Bo jak to jest ze Polska nie jest Kremlu
        potrzebna ? A prawda jest taka ze Rosja zajmowala POlske zawsze TYLKO z jednym
        celem - zrobic bufor miedzy MNiemcami i Francuzami na przypadek wojen - bo 100-
        300 lat temu cviaglie szli wojny. Zadnych innych korzysci od POlski Rosja nie
        miala - ani surowcow, ani bogatych ziem dla rolictwa... A teraz POlska w ogole
        nie jest potrzebna. Nawet jako bufor.. To raczej Rosja njest POlsce potrzebna,
        bo biez nas Polska nie ma co zaoferowac Europie..

        Pozdrawiam
        Misza
        • Gość: t Re: Spasibo... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 20:12
          Gość portalu: Misza napisał(a):

          > Lepiej trudno bylo by powiedziec.
          > Moge tylko dodac, ze kazdy ksenowobiczny POlak nie wiem dlaczego mysli ze Rosji
          >
          > dzis jest potrzebna Polska. Niestety, to nie prawda. POlska nie jest ani
          > gospodarczo, ani politycznie ani geograficznie nam potrzebna. Moze wlasnie to
          > wkurza szowinistow w POlsce ;-)) ? Bo jak to jest ze Polska nie jest Kremlu
          > potrzebna ? A prawda jest taka ze Rosja zajmowala POlske zawsze TYLKO z jednym
          >
          > celem - zrobic bufor miedzy MNiemcami i Francuzami na przypadek wojen - bo 100-
          > 300 lat temu cviaglie szli wojny. Zadnych innych korzysci od POlski Rosja nie
          > miala - ani surowcow, ani bogatych ziem dla rolictwa... A teraz POlska w ogole
          > nie jest potrzebna. Nawet jako bufor.. To raczej Rosja njest POlsce potrzebna,
          > bo biez nas Polska nie ma co zaoferowac Europie..
          >
          > Pozdrawiam
          > Misza

          Rosja jest potrzebna Polsce i światu głównie po to, by Polacy i reszta świata
          mogli sobie mówić - Bogu dzięki, że nie jestem rosjaninem.
        • Gość: wikul Polska nie potrzebna ? To kogo byś opuwał . IP: *.acn.waw.pl 04.06.02, 23:25
          Gość portalu: Misza napisał(a):

          > Lepiej trudno bylo by powiedziec.
          > Moge tylko dodac, ze kazdy ksenowobiczny POlak nie wiem dlaczego mysli ze Rosji
          >
          > dzis jest potrzebna Polska. Niestety, to nie prawda. POlska nie jest ani
          > gospodarczo, ani politycznie ani geograficznie nam potrzebna. Moze wlasnie to
          > wkurza szowinistow w POlsce ;-)) ? Bo jak to jest ze Polska nie jest Kremlu
          > potrzebna ? A prawda jest taka ze Rosja zajmowala POlske zawsze TYLKO z jednym
          >
          > celem - zrobic bufor miedzy MNiemcami i Francuzami na przypadek wojen - bo 100-
          > 300 lat temu cviaglie szli wojny. Zadnych innych korzysci od POlski Rosja nie
          > miala - ani surowcow, ani bogatych ziem dla rolictwa... A teraz POlska w ogole
          > nie jest potrzebna. Nawet jako bufor.. To raczej Rosja njest POlsce potrzebna,
          > bo biez nas Polska nie ma co zaoferowac Europie..
          >
          > Pozdrawiam
          > Misza


          To tobie wydaje się jak Polacy myślą ale to nie ma nic wspólnego z prawdą .
          A bufor to ty masz w głowie który przez lata indoktrynacji utkwił w twoim zakutym
          łbie .
          Wypisujesz pierdoły a nie masz zielonego pojęcia o świecie . To w tej pogardzajej
          przez ciebie Polsce zachowały się języki ukraiński i białoruski , to tutaj
          zachowały się zwyczaje , tradycje i religie obrządku wschodniego które w Rosji
          były niszczone lub sekowane . Ile trzeba mieć prostackiej pychy żeby wygłaszać
          takie bzdurne opinie .
          Polska ci nie jest potrzebna a pchasz się tutaj bezczelnie , bez ambicji i honoru
          i po chamsku ubliżasz Polakom .
        • Gość: Paweł Re: Spasibo... IP: *.magma-net.pl 08.06.02, 15:03
          Cha cha cha !!! Ty to mnie rozbrajasz Misza.
          ROsja potrzebna Polsce!? jak pryszcz na dupie.
          A światu to i owszem jesteśmy potrzebni , np: poto by okrążyć i trzymać pod
          amerykańskim butem waszą zdychającą matusze rasyje !:)))
      • Gość: banita Re: Panslawizm IP: 3.5.* / *.chello.pl 26.05.02, 13:08
        Chyba się nie zrozumieliśmy. Po pierwesze nie obracaj kota ogonem i nie
        usprawiedliwiaj Rosji, że jakoby wszystkie jej imperialistyczne łotrostwa, to
        wynik odwetu na Polsce. Rosjanie mszczą się za Ukraińców, Białorusinów,
        Litwinów !? To znaczy co uważają te narody za część swojego. Rosjanie mszczący
        się za Rosjan, to można zrozumieć, ale jeżeli Naród, mści się za inny naród, to
        oznacza tylko jedno - że przypisuje sobie mniej lub bardziej prawo do tego
        narodu.
        Piszesz o Polskim samodzierżawiu ? To przypomne Ci, że dzięki chaosowi
        demokracji szlacheckiej Polska zniknęła z mapy Eyropy. Jedyne samodzierżawie na
        naszych ziemiach to okres zaborów, okupacja, a potem 45 lat ustroju
        podarowanego nam przez wielkiego brata.
        Piszesz, że jestem Polskim imperialistą, szowinistą. Bzura. Nie chcę Polski od
        morza do morza. Nie interesuje mnie inwazja na wschód. Interesuje mnie tylko
        to, żeby Rosja raz na zawsze dała nam spokój. A przyznaj, że ufać Rosji za te
        wszystkie lata nie mogę. Szkalowanie nie jest argumentem. Jest zawsze częścią
        propagandy, którą to TY powtarzasz.
        O twojej wypowiedzi na temat kultury i religii pozwolisz, że się nie wypowiem,
        bo stanowi typową część postmodernistycznego światopoglądu, z którym ex
        definitione się nie zgadzam. Pamiętaj, że postmodernistyczne myślenie narzuca z
        reguły ten kto stara się coś na tym wygrać. Ten kto stara się uśpić rozum i
        serce.
        Piszesz jako człowiek o którym wspomniałem w swojej pierwszej wypowiedzi. Jako
        ten, kto był zawsze pożytecznym idiotą dla rosyjskiej polityki zagranicznej.
        Starasz się z Polski zrobić demona, a z Rosji uciemiężonego. Ocknij się. Kim
        jesteś Polakiem czy Rosjaninem ? To, że jestem Polakiem nie znaczy, że jestem
        szowinistą. Nie znaczy to, że chcę panować nad Ukrainą czy Białorusią.
        Jest jeszcze jedna strona tego całego problemu. Jest nią wielka polityka. Ją
        też należy zrozumieć, bo emocje w niej to samobójstwo. Wielka polityka to nie
        idealizm, nie pseudoobiektywizm, to zależności w których należy się jakoś
        znależć. Albo ty ją rozgrywasz, albo musisz się w niej odnaleść. Realistycznie
        Polska jest za słaba, żeby rozgrywać, tą partię. Rosja ma taka możliwość i
        swoją grę prowadzi. Dostrzec ją każdy musi próbować. I tylko tego się domagam.
        • Gość: Misza otoz to - Rosjanie i Ukraincy to ten sam narod ;-) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 26.05.02, 13:23
          Gość portalu: banita napisał(a):

          > Chyba się nie zrozumieliśmy. Po pierwesze nie obracaj kota ogonem i nie
          > usprawiedliwiaj Rosji, że jakoby wszystkie jej imperialistyczne łotrostwa, to
          > wynik odwetu na Polsce. Rosjanie mszczą się za Ukraińców, Białorusinów,
          > Litwinów !? To znaczy co uważają te narody za część swojego. Rosjanie mszczący
          > się za Rosjan, to można zrozumieć, ale jeżeli Naród, mści się za inny naród, to

          Przeciez Rus skaldala sie z roznych slowianskich narodow ale razem byli wszyscy
          jednym narodem Rusinami. Mamy dluga wspolna historie. Czasem nie da sie odlaczyc
          historie Ukrainy a Rosji. K slowu rok 2002 jest w Ukrainie rokiem Rosji, tak jak
          u nas rok 2001 byl rokiem Ukrainy...

          Misza
          • Gość: banita Re: otoz to - Rosjanie i Ukraincy to ten sam narod ;-) IP: 3.5.* / *.chello.pl 26.05.02, 13:55
            Litwa, Łotwa i Estonia też. Mówisz Ukraina. Jasne, po 200 latach rusyfikacji
            nie może być przecież inaczej. Ciekawe tylko, że ten sam naród ma dwie religie.
            Prawosławie i grekokatolicyzm. Ale pomijając już to widać po twojej wypowiedzi,
            że niepodległe państwo ukraińskie nie ma racji bytu w twoim światopoglądzie.
            Białoruś pewnie też nie. A jak jest z Polską ?
            • Gość: Misza Re: otoz to - Rosjanie i Ukraincy to ten sam narod ;-) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 26.05.02, 17:58
              Gość portalu: banita napisał(a):

              > Litwa, Łotwa i Estonia też. Mówisz Ukraina. Jasne, po 200 latach rusyfikacji
              > nie może być przecież inaczej.

              Nic ty nie rozumiesz... narody Rusi byli krewne jeszcze 1000 lat temu do tego jak
              byla Rosja, Ukraina czt Bialorus. Te podzialy poluityczno-geograficzne powstali w
              wyniku wojen z Tatarami, POlakami i Litwinami.. A tak to jest jeden narod...

              > Ciekawe tylko, że ten sam naród ma dwie religie.

              Co w tym dziwnego - religia zawsze dzielila ludzi wywolywala wojny...

              > Prawosławie i grekokatolicyzm. Ale pomijając już to widać po twojej wypowiedzi,
              > że niepodległe państwo ukraińskie nie ma racji bytu w twoim światopoglądzie.


              Nie pierdol. Nic takiego nigdy nie mowilem! Ukraina ma byc i niech robi co chce,
              nigdy nie odbieralem im tego prawa. To tylko w twej chorej wyobrazni...

              > Białoruś pewnie też nie. A jak jest z Polską ?

              Ale jestes pogubiony... Bialorus, Polska, Macedonia, Lichtensztejn maja prawo
              miec swoje panstwo i nic mnie (i Rosje) nie obchodzi ;-))

              Misza


              • Gość: Paweł Re: otoz to - Rosjanie i Ukraincy to ten sam narod ;-) IP: *.magma-net.pl 10.06.02, 02:16
                Zapytaj może Białorusinów czy Ukaraińców co o tym sądzą ?!
                Zamiast wygadywć te szowinistyczne Bzdury.
            • chagi Re: Wazniejsza jest przyszlosc 26.05.02, 18:01
              Kazdy dzien przynosi nowe sytuacje.Polozenie geograficzne Polski, ktore zawsze
              uwazane bylo za niekorzystne , mogloby dzisiaj byc uznane za optymalne.Warunek,
              ze polska skorzysta z historycznej szansy bycia lacznikiem a nie buforem miedzy
              Rosja i Europa zachodnia.
              Dla zachodu jeszcze wiele lat ,nie ma Polska szans byc rownorzednym partnerem
              gospodarczym.Golym okiem widac, ze juz dzisiaj stala sie rynkiem zbytu.
              Nieporownywalnie bardziej interesujaca jako rynek zbytu jest jednak Rosja.
              Koncern zachodnioeuropejski dla, ktorego od wielu lat pracuje dba ze
              szczegolnym zaangazowaniem o podtrzymanie dobrych kontaktow z klientami w Rosji.
              Polska wydaje mi sie, ze sie od Rosji odwrocila.W szkolach nie proponuje sie
              juz mozliwosci nauki jezyka rosyjskiego, trudno o jakiekolwiek rosyjskie
              ksiazki i ogolnie atmosfera dla kontaktow z Rosja jest chyba nie najlepsza.
              Mysle, ze to powinno sie zmienic, bo jak Polacy z tej mozliwosci teraz nie
              skorzystaja to znajda sie inni i potem bedzie za pozno.Patrzmy w przyszlosc
              zamiast grzebac w przeszlosci.
              • Gość: Misza Ja o tym caly czas mowie... (-) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 26.05.02, 19:40
                • chagi Re: Ja o tym caly czas mowie... (-) 26.05.02, 20:05
                  Cieszy mnie, ze sie zgadzamy.
                  • Gość: Misza Normalnie ludzie musza sie zgadzac ;-)) (-) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 26.05.02, 22:20
                    chagi napisał(a):

                    > Cieszy mnie, ze sie zgadzamy.

                • Gość: Tipi Re: Ja o tym caly czas mowie... (-) IP: *.clvhoh.adelphia.net 26.05.02, 20:41
                  Problem z toba Misza jest, ze ty mieszasz dawne Kniazistwa Ruskie z hegemenia
                  Moskwy. Ukraina, Bialorus, Ksiestwo Twerskie, Pskowskie, Riazanskie, Pskowskie,
                  Witebskie i inne to sa pokrewnione ze soba i pochodza od Kniazow Kijowskich
                  Wolodimyrow. A Moskwa nie powstala jako ksiestwo ruskie. To byla poczatkowo
                  miasto bandytow. Skladali hold Tatatrom. Po oslobieniu hegemonii tatatrskiej
                  zajeli ich miejsce. Moskale zniszczyli i Tatarow i wszystkie ksiestwa ruskie.
                  Nie robili to na polu bitwy ale otruwali przywodcow tych krajow. Po 1654 roku
                  zabrali sie do Kozakow Zaporoskich. Tak samo ja z kniaziami Tweru, Pskowa, i
                  inych ksiestw zaprosili hetmanow kozackich do Moskwy. Najpierw ich goscili , a
                  potem wytruli. Kozakow zaporoskich wysylaly budowac twierdze na zdobytych od
                  Tatarow, Czeczenow, Armenczykow terytoriach i t.d. I tam biedaki ginaeli.
                  Terazniejszy Sankt Petersburg (swiete miaso? Boze Cara Chrany!) jest budowane
                  na kosciach ukrainskich kozakow. A w koncu caryca Katieryna II wyslala
                  moskiewskich batrakow na Sicz i zupelnie zniszczyla fortyfikacje. Misza, nie
                  mieszaj narodow ruskich z hegemonia Moskwy. Moskwa (Ty to nazywasz Rosja) to
                  nie jest jednolity kraj. To sa czastki krajow zabranych o wcielonych do
                  imperium Moskwy. Jak dotad pozbyliscie sie Wiekszosc krajow muzulmanskich,
                  Gruzji, krajow nadbaltyckich i Polski. I jeszcze wam daleko nim zostaniecie,
                  jak ty to nazywasz Rosja. Twoja Rosja, jak rosyjski komunizm, byla budowana na
                  klamstwie, na bardzo nieuczciwych podstawach.
                  • Gość: Misza O tym juz mowilismy ... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 26.05.02, 22:22
                    Nie bede teraz pisac dlugich traktatow, bo to juz kilka razy robilem. Przeczytaj
                    moj watek "Rosjanie o Polsce, Rosjanie o POlsce" Tam napisalem traktat na 6
                    postow. Powiem tylko ze w tym poscie dopusciles wiele bledow, chyba brales dane z
                    ksiazek rusofobow...

                    Misza
                    • Gość: banita Re: O tym juz mowilismy ... IP: 3.5.* / *.chello.pl 27.05.02, 00:05
                      Ty kolego. Nie opowiadaj tu bajek o książkach rusofobów. Przeczytaj sobie
                      propagandę sowiecką. Na przykład co co opowiadało PKWN, potem inne wystąpienia
                      PRLowskich już dygnitaży. Miłujący pokój naród radziecki i imperialistyczny
                      zachód. Wszyscy, którzy nie chcą oddać pokłonu wielkiemu narodowi rosyjskiemu
                      to rusofoby, tak ? Misza rusofilu, jedz sobie do swoich braci Słowian jak ich
                      tak kochasz i nie siej w Polsce kłamstw i swojej propagandy. Nie unoś się, bo
                      jeszcze pójdziesz w ślady Gagarina. "Nie pierdol", to sobie możesz pisać, do
                      swojej dziewczyny w SMSie, ale nie do mnie. Poza tym. Reprezentujesz skrajny
                      przypadek rusofoba marzyciela i idealisty z ostro wypranym mózgiem.
                      Argumentujesz jak sekciarz. Nie domagam się, żeby stawiać na Bugu mur, nic nie
                      mam do przeciętnego Rosjanina, z resztą tak jak pisałem na wstępie. Problem
                      tylko taki, że imperium chciało i będzie chciało maczać swoje palce w polityce
                      Polski. Cały XVII wiek to takie gierki i jednoczesne przebąkiwanie o
                      panslawiźmie, lata 1944-1947 to takie gierki i przebąkiwanie o panslawiźmie. Ty
                      tego nie zrozumiesz bo nie chcesz zrozumieć. Jeżeli mówisz o tym, że Rosja i
                      Ukraina to jeden naród to nie mamy o czym mówić. W XIX wieku jestem w stanie
                      się założyć, że mówiłbyś to samo o Polsce. Polsza nie zagranica. Z drugiej
                      strony ciesze się, że pojawiłeś się w tym wątku, bo jesteś idealnym przykładem
                      na to o czym mówię. Wiem, że Ciebie już nie da się sprowokować do REALNEJ oceny
                      Rosji w kontekście Polskim, ale twoja obecność niewątpliwie dodaje kolorów
                      mojej pierwszej wypowiedzi, która TO właśnie, miała na celu. Ostrzegała, że
                      ludzie tacy jak ty mogą szerzyć w Polsce już niebawem i na pewno to robić będą
                      takie same opinie jak twoja. A skierować nas to może znów w ramiona wielkiego
                      brata, który wcale nie musi pozbawiać nas państwowości. Białoruś też jest ponoć
                      niepodległa. I co z tego ! Może wątek ten zdoła przynajmniej kilka osób
                      zaszczepić na tą chorobę, której imię imperializm, objawy panslawizm, a
                      prowadzi do niewoli. Aha jeszcze jedno. Aż łza się w oku kręci, jak żyją sobie
                      w granicach wspaniałej pokojowej Rosji rdzennie słowiańscy Czeczeni. Polak z
                      Rosjaninem może i się dogadać może, ale polityka Rosji z Polską jakoś się
                      dogadać nie może, bo zawsze kończy się to zsyłkami, powstaniami i grupą
                      oddanych rezimowych sług takich jak Zajączek, Gomułka i ty Misza.
                      • Gość: Misza jak mowilem, nie bede sie powtarzal... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.05.02, 00:44
                        Gość portalu: banita napisał(a):

                        > Misza rusofilu, jedz sobie do swoich braci Słowian jak ich
                        > tak kochasz i nie siej w Polsce kłamstw i swojej propagandy.


                        Nie pierdol rusofobie - zyje w wolnym panstwie - robie co chce i gdzie chce - nie
                        rozkazoj co mam robic!

                        > "Nie pierdol", to sobie możesz pisać, do
                        > swojej dziewczyny w SMSie, ale nie do mnie.

                        Ok. Moge po naszemu : nie pizdi tutaj jak ja ma sie zachowywac! Sam wybieram jak
                        z kim rozmawiac - nie podoba sie - do widzenia...

                        > Poza tym. Reprezentujesz skrajny
                        > przypadek rusofoba marzyciela i idealisty z ostro wypranym mózgiem.

                        Ja rusofob ? No ty, kurva, zapominasz sie... ;-)))

                        > Jeżeli mówisz o tym, że Rosja i
                        > Ukraina to jeden naród to nie mamy o czym mówić.

                        Nie przekrecaj moich slow - mowielm ze narody Rosji i Ukrainy stanowia jeden
                        narod, a panstwa suwerenne...

                        > Polsza nie zagranica.

                        Ukraina w odroznieniu od POlski na nas nie naopadala ,a na odwrot prosila pomocy
                        bratnia narod rosyjski o pomoc w walce z nienawistnymi panami (patrz mowe
                        Chmelnickiego do narodu ukrainskiego przed wyslaniem listu z zaproszeniem do
                        Moskwy...)

                        Nie poruwnaj braci-Ukraincow z Polakami, ktorzy ciaglie jak mieli szanse na nas
                        napadali - i pewnie gdyby dzis Rosja byla by slaba a Polska silna, to znalazl by
                        sie nowy faszysta "Pilsudski" co na nas by posdzedl...

                        Misza
                        • Gość: banita Re: jak mowilem, nie bede sie powtarzal... IP: 3.5.* / *.chello.pl 27.05.02, 01:04
                          Po pierwsze to ty wchodzisz na mój wątek, więc się kurwa zachowuj, jak mówie,
                          żebyś nie pisał do mnie nie pierdol to nie pisz, bo jak chcesz to od razu
                          możemy się obrzucać wyzwiskami. Tylko ja mam to szczerze mówiąc gdzieś bo, nie
                          jestem małolatem, żeby kozaczyć zza komputera. Jak się nie podoba to szoruj,
                          najlepiej najbliższym ekspresem do Moskwy. Wolny kraj jest dzięki temu, że
                          twoje kochane Sowiety sobie stąd poszły 10 lat temu. Brednie jakie tu
                          wygadujesz wzięte są żywcem z radzieckich podręczników. Na pewno za hart ducha
                          i wierność dostaniesz odznakę komsomołca. I wbrew pozorom nie jestem rusofobem.
                          Jestem rusorealistą, a to pewna różnica.
                          • Gość: Misza Ten watek nie twoj, - ty go tylko zalozyles... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.05.02, 11:05
                            Gość portalu: banita napisał(a):

                            > Po pierwsze to ty wchodzisz na mój wątek, więc się kurwa zachowuj, jak mówie,
                            > żebyś nie pisał do mnie nie pierdol to nie pisz, bo jak chcesz to od razu
                            > możemy się obrzucać wyzwiskami.

                            Spoko, dawaj. CZekam z niecierpliwoscia, bo na innym poziomie z toba nie mam
                            ochoty rozmawiac ;-))

                            Misza
                            • Gość: banita Re: Ten watek nie twoj, - ty go tylko zalozyles... IP: 3.5.* / *.chello.pl 27.05.02, 11:15
                              To nie rozmawiaj.
                        • Gość: Tipi Re: jak mowilem, nie bede sie powtarzal... IP: *.clvhoh.adelphia.net 27.05.02, 02:58
                          Misza,
                          Chmielnicki nie walczyl przeciw Polsce, ani przeciw Litwie. Chmielnicki walczyl
                          przeciw bojarom i kniaziom Rusi; co prawda wiekszosc spolszczona za jego czasow
                          ale to nie byli Polacy, to byli Rusini. Walka byla na tle ekonomicznym. Chlopi
                          odnalezli wolnosc i swobode na Siczy, a kniazie i bojary chcieli wiecej zboza
                          ze swoich pol. Na to potrzebowali chlopow.. Zboze wozono wolami do Bugu, do
                          Wisly na lodziach, do Gdanska i do zachodniej Europy. Chmielnicki nie szukal
                          wolnej Ukrainy (wtedy tej nazwy jeszcze nie bylo), Chmielnicki szukal, jak to
                          gangsterzy amerykancy mowia, PIECE OF THE ACTION. Ale nasi panowie tego nie
                          zrozumieli. Przeczytaj historie napisana po rosyjsku "Istoria Rusiw", przez
                          Ukrainca, pod koniec 18-go wieku, w Moskwie.Bez Ukrainy Moskwa jest niczym,
                          pomimo bomb jadrowych. Dlatego teraz w Kijowie ambasadorem Moskwy jest byly
                          premier Moskwy, Czernomyrdin. Polska nie chce ani Ukrainy ani Litwy ani
                          Bialorusi. Ale Polska raczej wolalaby miec te trzy kraje jako przyjaznych i
                          silnych ekonomicznie sasiadow, a nie sasiadowac z Rosja. Krolewiec, gdzie
                          Polska sasiaduje z Moskwa, jest przekladem zaborczego charakteru Moskwy. Polska
                          bedzie wspolpracowac z Moskwa, handlowac z Moskwa, ale zawsze musi byc
                          ostrozna, kiedy chodzi o apetyt ekonomiczny czy terytorialny Rosji. Przyklad,
                          gazowy rurociag z Risji do Niemiec... Nastepny rozbior Polski.
                          • Gość: Misza Ale jaja ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.05.02, 11:13
                            Gość portalu: Tipi napisał(a):

                            > Misza,
                            > Chmielnicki nie walczyl przeciw Polsce, ani przeciw Litwie. Chmielnicki walczyl
                            > przeciw bojarom i kniaziom Rusi;


                            Chyba zle znasz historie... A szkoda, bo wprowadzasz w plad innych forumowiczow.
                            Chmelnicki walczyl z Polakami... Jezeli tego nie akceptujesz to nie widze zadnego
                            sensu rozmowy z toba...

                            > Bez Ukrainy Moskwa jest niczym,
                            > pomimo bomb jadrowych.

                            Ale jaja ! ;-)) Ukraina nam nie jest wcale potrzebna nawet dzis, a jezeli
                            jeszczwe puscimy rurociag przez Polske to w ogole nie bedzie Rosje obchodzila.
                            Jedyna czesc Ukrainy [!?] ktora nas interesuje - to Krym, ze wzgledu na flote i
                            port...

                            Dlatego teraz w Kijowie ambasadorem Moskwy jest byly
                            > premier Moskwy, Czernomyrdin.

                            Hehe;-)) Tego starego dupka po prostu trzeba bylo wyslac jak najdale z Moskwy ;-
                            )) Bez zartow. On juz wszystkich zaczynal denerwoac - teraz o nim slychac tylko 1
                            raz na roku, kiedy Putin przyjezdza do Ukrainy ;-)) Chyba nie musze ci tlumaczyc
                            poziom intelektu Czernomyrdina - takich daunow malo gdzie mozna znalesc - w sam
                            raz na ambasadora w Ukrainie... Na zachod takiego goscia nie mozna wypuszczac- a
                            to pieprznie cos nie wlasciwego - a on to potrafi ! ;-))

                            > Krolewiec, gdzie
                            > Polska sasiaduje z Moskwa, jest przekladem zaborczego charakteru Moskwy.

                            Nawet jezeli nazwiesz kaliningrad Konigsbergom nic to nie zmieni biedny moj
                            rusofobie - Kaliningrad byl, jest i bedzie nasz ;-)) A wy nam jeszcze zrobicie
                            korytaz ;-))))

                            Misza
                            • Gość: Tipi Re: Ale jaja ;-)) IP: *.clvhoh.adelphia.net 27.05.02, 16:29
                              Misza,
                              Uwazaj na wschod. Ponad dwa miliardy Kitajcow czyha na wasza wschodnia Syberie.
                              Nie martw sie o Krolewiec, o Litwe, Lotwe, Estonie, Finlandie, Krym, Bialorus,
                              Ukraine. One juz do Imperium nie powroca. Martw sie o Wladiwistok, Kamczatke,
                              tam wam Kitajcy nie dlugo wejda i zostanie Moskwa z okolicami. Sankt Petersburk
                              wroci do Finlandi. Petro Welykij zabral ta ziemie Szwedom, wybudowal port i
                              nazwal go Sankt Petersburg. To nie jest ruskaja ziemla. To jest Szwedzkaja
                              Ziemla.
                              Co do mojej histori Ukrainy, Polski, Bialorusi, a takze Rosji, wszystkie
                              fakty, opinie pochodza z rosyjskiej historii.
                              • Gość: Misza Rosja ma dobre stosunki z Chinami i India... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.05.02, 22:28
                                Gość portalu: Tipi napisał(a):

                                > One juz do Imperium nie powroca.

                                Wszystko sie zgadza oprocz Kaliningradu ;-))

                                > Martw sie o Wladiwistok, Kamczatke,
                                > tam wam Kitajcy nie dlugo wejda i zostanie Moskwa z okolicami.

                                Z "Waldikiem" tez wszystko w porzadku, ty sie nie martw ;-)

                                > Sankt Petersburk wroci do Finlandi.

                                O czym ty mowisz - calkowicie ci odbilo widze na tym grucie ;-)) Piter, to nasza
                                ziemia i nikomu go nie oddamy! Finowie probowali wziac Piter w 1941, ale gowno im
                                sie udalo i to razem z Hitlerem, a juz napewno teraz nawet probowac nie beda ;-
                                ))))

                                > Petro Welykij zabral ta ziemie Szwedom, wybudowal port i
                                > nazwal go Sankt Petersburg. To nie jest ruskaja ziemla.

                                A mowisz ze Szwedow ? ;-)) Hehe - calokowiecie chlopcze pogubiles... Szwedow my
                                nie raz bilismy (i to za Polakow m.in. ;-)) i teraz oni tez siedza i milcza - bo
                                dupa boli ;-)))

                                > To jest Szwedzkaja Ziemla.

                                Aga.. Jak Warszawa rosyjska ;-))

                                > Co do mojej histori Ukrainy, Polski, Bialorusi, a takze Rosji, wszystkie
                                > fakty, opinie pochodza z rosyjskiej historii.

                                Nono ;-)) Tak trzymac, a moze znajdziesz zwolennokow swej "historii" ;-)))

                                Misza


                            • Gość: Prezes Re: Ale jaja ;-)) IP: *.ces.clemson.edu 27.05.02, 17:07
                              Gość portalu: Misza napisał(a):

                              > Gość portalu: Tipi napisał(a):
                              >
                              > > Misza,
                              > > Chmielnicki nie walczyl przeciw Polsce, ani przeciw
                              Litwie. Chmielnicki wa
                              > lczyl
                              > > przeciw bojarom i kniaziom Rusi;
                              >
                              >
                              > Chyba zle znasz historie... A szkoda, bo wprowadzasz w
                              plad innych forumowiczo
                              > w.
                              > Chmelnicki walczyl z Polakami... Jezeli tego nie
                              akceptujesz to nie widze zadne
                              > go
                              > sensu rozmowy z toba...
                              >
                              > > Bez Ukrainy Moskwa jest niczym,
                              > > pomimo bomb jadrowych.
                              >
                              > Ale jaja ! ;-)) Ukraina nam nie jest wcale potrzebna
                              nawet dzis, a jezeli
                              > jeszczwe puscimy rurociag przez Polske to w ogole nie
                              bedzie Rosje obchodzila.
                              > Jedyna czesc Ukrainy [!?] ktora nas interesuje - to
                              Krym, ze wzgledu na flote i
                              >
                              > port...
                              >
                              > Dlatego teraz w Kijowie ambasadorem Moskwy jest byly
                              > > premier Moskwy, Czernomyrdin.
                              >
                              > Hehe;-)) Tego starego dupka po prostu trzeba bylo
                              wyslac jak najdale z Moskwy ;
                              > -
                              > )) Bez zartow. On juz wszystkich zaczynal denerwoac -
                              teraz o nim slychac tylko
                              > 1
                              > raz na roku, kiedy Putin przyjezdza do Ukrainy ;-))
                              Chyba nie musze ci tlumaczy
                              > c
                              > poziom intelektu Czernomyrdina - takich daunow malo
                              gdzie mozna znalesc - w sam
                              >
                              > raz na ambasadora w Ukrainie... Na zachod takiego
                              goscia nie mozna wypuszczac-
                              > a
                              > to pieprznie cos nie wlasciwego - a on to potrafi ! ;-))
                              >
                              > > Krolewiec, gdzie
                              > > Polska sasiaduje z Moskwa, jest przekladem zaborczego
                              charakteru Moskwy.
                              >
                              > Nawet jezeli nazwiesz kaliningrad Konigsbergom nic to
                              nie zmieni biedny moj
                              > rusofobie - Kaliningrad byl, jest i bedzie nasz ;-))

                              Byl ? no nie zupelnie ...
                              Kaliningrad/Krolewiec/Konigsberg nalezy
                              do Zwiazku Radzieckiego/Rosji od 1945 roku,
                              czyli niecale 60 lat.
                              Przez wiekszosc czasu liczacej sie histori to miasto
                              bylo niemieckie. Podobnie zreszta jak Wroclaw, Szczecin
                              Olsztyn, Elblag itp. itd.

                              Tym niemniej wydaje sie byc dobrym pomyslem
                              (akceptowanym przez wiekszosc Europejczykow),
                              by nie dyskutowac co bylo czyje, tylko zaakceptowac
                              to co jest po 1945 roku.

                              >A wy nam jeszcze zrobicie
                              >
                              > korytaz ;-))))
                              >
                              > Misza

                              eee, zadnego korytarza nie bedzie.
                              Polacy maja historyczna awersje do korytarzy.


                              • Gość: Misza Re: Ale jaja ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.05.02, 22:33
                                Gość portalu: Prezes napisał(a):

                                > > rusofobie - Kaliningrad byl, jest i bedzie nasz ;-))
                                >
                                > Byl ? no nie zupelnie ...
                                > Kaliningrad/Krolewiec/Konigsberg nalezy
                                > do Zwiazku Radzieckiego/Rosji od 1945 roku,
                                > czyli niecale 60 lat.

                                No nie wiedzisz druhu ze sam sobie zaprzeczasz ? 60 lat XX wieku to dla ciebie
                                nie przeszlosc ? ;-)) POtem bedzie jeszcze 1000 lat...

                                > Przez wiekszosc czasu liczacej sie histori to miasto
                                > bylo niemieckie.

                                A ja myslalem naiwnie ze Pruskie ;-)))

                                > Tym niemniej wydaje sie byc dobrym pomyslem
                                > (akceptowanym przez wiekszosc Europejczykow),
                                > by nie dyskutowac co bylo czyje, tylko zaakceptowac
                                > to co jest po 1945 roku.

                                A kto by tu sluchal czego kto akceptuje czy nie ??? Jezeli my to akceptujemy to
                                kto nam zabroni ? ;-))

                                > >A wy nam jeszcze zrobicie
                                > > korytaz ;-))))

                                > eee, zadnego korytarza nie bedzie.

                                Stawisz skrynke wodki na to ? ;-)) Zalozmy sie ze nie wiecej niz za 2 lata bedzie
                                korytaz ?! Masz to jak w banku !

                                > Polacy maja historyczna awersje do korytarzy.

                                A kto by tu tym przejmowal ? :)

                                Misza
                                • Gość: Prezes Re: Ale jaja ;-)) IP: *.ces.clemson.edu 27.05.02, 23:31
                                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                                  > Gość portalu: Prezes napisał(a):
                                  >
                                  > > > rusofobie - Kaliningrad byl, jest i bedzie nasz ;-))
                                  > >
                                  > > Byl ? no nie zupelnie ...
                                  > > Kaliningrad/Krolewiec/Konigsberg nalezy
                                  > > do Zwiazku Radzieckiego/Rosji od 1945 roku,
                                  > > czyli niecale 60 lat.
                                  >
                                  > No nie wiedzisz druhu ze sam sobie zaprzeczasz ? 60 lat
                                  XX wieku to dla ciebie
                                  > nie przeszlosc ? ;-))

                                  zbyt krotka i malo istotna przeszlosc by na jej podstawie...

                                  >POtem bedzie jeszcze 1000 lat...
                                  >

                                  przepowiadac tak dluga przyszlosc.


                                  W koncu Hitler tez budowal 1000-letnia Rzesze.

                                  > > Przez wiekszosc czasu liczacej sie histori to miasto
                                  > > bylo niemieckie.
                                  >
                                  > A ja myslalem naiwnie ze Pruskie ;-)))
                                  >

                                  Prusowie zostali dosc skutecznie wytrzebieni w
                                  sredniowieczu przez niosacych nowa wiare chrzescijan.
                                  Niewatpliwie Polacy maja w tym udzial.
                                  Potem na tych terenach dominowalo osadnictwo niemieckie,
                                  choc jak to zwykle bywa na takich pograniczach,
                                  mieszkaly tam rozne nacje.

                                  > > Tym niemniej wydaje sie byc dobrym pomyslem
                                  > > (akceptowanym przez wiekszosc Europejczykow),
                                  > > by nie dyskutowac co bylo czyje, tylko zaakceptowac
                                  > > to co jest po 1945 roku.
                                  >
                                  > A kto by tu sluchal czego kto akceptuje czy nie ???
                                  Jezeli my to akceptujemy to
                                  >
                                  > kto nam zabroni ? ;-))
                                  >

                                  nie chodzi o to by ktos mial komus czegos zabraniac.
                                  To nie jest piaskownica w przedszkolu.
                                  Chodzi o to, ze po II wojnie granice wielu panstw
                                  zostaly drastycznie zmienione (czesto wbrew woli
                                  zainteresowanych) i najlepiej dla wszystkich
                                  bedzie, jesli juz tych granic ruszac nie bedziemy.
                                  Lepiej robic co sie da, by granice laczyly ludzi
                                  a nie ich dzielily.

                                  > > >A wy nam jeszcze zrobicie
                                  > > > korytaz ;-))))
                                  >
                                  > > eee, zadnego korytarza nie bedzie.
                                  >
                                  > Stawisz skrynke wodki na to ? ;-)) Zalozmy sie ze nie
                                  >wiecej niz za 2 lata bedz
                                  > ie
                                  > korytaz ?! Masz to jak w banku !
                                  >

                                  nie bardzo wiem ile to jest skrzynka wodki,
                                  ale nie przypuszczam, by w najblizszej przyszlosci
                                  powstal jakikolwiek eksterytorialny korytarz
                                  przebiegajacy przez terytorium Polski.
                                  po prostu to sie bardzo zle kojarzy...
                                  wszytskim, niezaleznie od politycznej opcji.

                                  > > Polacy maja historyczna awersje do korytarzy.
                                  >
                                  > A kto by tu tym przejmowal ? :)
                                  >
                                  > Misza

                                  A poza tym, moze mi ktos wytlumaczy po co ten "korytarz"
                                  Czy z Moskwy do K-gradu nie lataja samoloty ?
                                  Czy z St.Petersburga/L-gradu do K-gradu nie plywaja
                                  statki ?
                                  Czy Polska lub Litwa w jakis sposob utrudniaja
                                  tranzytowy prewoz towarow lub ludzi droga ladowa ?
                                  Idea tego korytarza jest zupelnie pozbawiona sensu
                                  we wspolczesnym swiecie.
                                  Amerykanie nie maja korytarza na Alaske i co z tego.
                                  Jakos nikt sie tym zbytnio nie przejmuje.
                                  • Gość: Misza Re: Ale jaja ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 11:51
                                    Gość portalu: Prezes napisał(a):

                                    > zbyt krotka i malo istotna przeszlosc by na jej podstawie...
                                    > przepowiadac tak dluga przyszlosc.

                                    Zobaczymy ;-)) hehe
                                    >
                                    > W koncu Hitler tez budowal 1000-letnia Rzesze.

                                    Przypomnij kto Hitlra rozbil i zajal Berlin ? ;-))


                                    > > Stawisz skrynke wodki na to ? ;-)) Zalozmy sie ze nie
                                    > >wiecej niz za 2 lata bedz
                                    > > ie
                                    > > korytaz ?! Masz to jak w banku !

                                    > nie bardzo wiem ile to jest skrzynka wodki,

                                    20 butelek...

                                    > ale nie przypuszczam, by w najblizszej przyszlosci
                                    > powstal jakikolwiek eksterytorialny korytarz
                                    > przebiegajacy przez terytorium Polski.

                                    No to zaluzmy sie bez wodki,jezeli boisz sie ;-)

                                    > po prostu to sie bardzo zle kojarzy...
                                    > wszytskim, niezaleznie od politycznej opcji.

                                    A czy naprawde wierzysz ze Putin bedzie pytalk Kwasniewskiego w tej sprawie, albo
                                    moze Bruksele ? Nic z tego - rozmowa bedzie z Buszem, a on poten wszystkim
                                    wyjasni " linie patrii" ;-)) A Amerykanom to nie "kojarze sie" z niczym. POza tym
                                    pamietasz jak Amerykanie robili most powietrzny z Zach. Nerlinem, puki Stalin nie
                                    zgodzil sie na korytaz... Teraz Buszh "odplaci" Putinowi za ten czyn Stalina..
                                    Zobaczysz, ale bedzie cool ;-))

                                    > A poza tym, moze mi ktos wytlumaczy po co ten "korytarz"
                                    > Czy z Moskwy do K-gradu nie lataja samoloty ?

                                    Zobacz jak bylo w Zach. Berlinie po wojnie? Samioloty zrobili 300 tys. polotow w
                                    Berlin, ale i tak polowa ludzi nie miala normalnego zycia... Jests naiwny jezeli
                                    myslisz ze mozna rozwiazac ten problem tylko przy pomocy samolotow... To nie
                                    wyspa w oceani Pln. z 20ma polarnikami, a caly mnogomilionowy region i gruppa
                                    wojskowa... Wiec, zobaczysz jak Busz nam "zaproponuje" korytaz. Nie wiem czy
                                    przez POlske czy Litwe, ale NAPEWNO !!!

                                    Misza
                                    • Gość: banita Re: Ale jaja ;-)) IP: 3.5.* / *.chello.pl 28.05.02, 12:15
                                      I ty mówiłeś, że Rosji nie interesuje Polska. Więc jak to jest. "zrobimy to co
                                      będziemy chcieli" - właśnie dlatego ostrzegam i będę ostrzegał Polaków ( ty nim
                                      przecież ty tylko pieczesz swój chleb w naszym piecu ) przed wielkim
                                      słowiańskim bratem Rosją, która uważa, że może robić co chce na Ukrainie, w
                                      Polsce i wszędzie gdzie żyją Słowianie. To jak jest Misza interesuje was ta
                                      Polska, czy nie ? Bo jak nie, to spierdalać z korytarzem. Może jeszcze mi
                                      wytłumaczysz po co tam tyle wojska siedzi. Czyżbyście się obawiali ataku
                                      imperialistycznej Polski na Łukaszenkę ? A może boicie się NATO i USA ? Jak z
                                      tym jest ?
                                      • Gość: Misza Re: Ale jaja ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 17:13
                                        Gość portalu: banita napisał(a):

                                        > I ty mówiłeś, że Rosji nie interesuje Polska. Więc jak to jest. "zrobimy to co
                                        > będziemy chcieli"

                                        Oznacza to co oznacza, czyli polityka Rosji zawsze bedzie niezalezna - ano od
                                        NATO ani od UE... A Polsce nawet nie wspominajac ;-))

                                        > To jak jest Misza interesuje was ta
                                        > Polska, czy nie ?

                                        Nie! Ile razy musze to ci powiedziec ? :-))

                                        > Bo jak nie, to spierdalać z korytarzem.

                                        Nas interesuje Kaliningras, a POlska nie - korytaz ulatwi nam polaczenie z
                                        Kaliningradem a POlska nas wcale nie ineresje w sensie politycznym, geograficznym
                                        itd. Tylko jako tranzyt i sprzedaz ropy i gazu...

                                        Może jeszcze mi
                                        > wytłumaczysz po co tam tyle wojska siedzi.

                                        Zeby takim ludziom jak ty (w POlsce i Niemczech) nie pomyslalo sie przypadkiem
                                        kiedys ze maja szanse przylaczys Kaliningad do siebie ;-))

                                        Czyżbyście się obawiali ataku
                                        > imperialistycznej Polski na Łukaszenkę ?

                                        Likaszenko spokojnie poradzi z dwoma POlskami i bez naszej pomocy ;-))

                                        > A może boicie się NATO i USA ?

                                        Trzeba po prostu miec wojska niedalerko od UE, jak USA ma wojska w Niemczech i
                                        Wloszech... Jak tylko oni zamkna swe bazy w Euripie, tak my zredukujemy
                                        grupirowke w Kaliningradu - mysle ze za rok Putin i Bush ta sprawa zajma sie ;-))

                                        Misza
                                        • Gość: banita Re: Ale jaja ;-)) IP: 3.5.* / *.chello.pl 28.05.02, 17:32
                                          Tak samo niezależna, jak w XIX wieku. Po prostu się z Polską nie liczycie. I
                                          dlatego nigdy nie będę chciał, aby Polska dostała się pod waszą strefę wpływów.
                                          Zrobimy se korytarz i koniec. A takiego wała, bo korytarz przebiega przez
                                          terytorium Polski i aby mógł powstać potrzebna jest zgoda Polski. Jeżeli
                                          uważasz inaczej, to tylko potwierdzasz moje obawy w stosunku do wielkiego
                                          brata. Nie dziewne, że uważasz, że Polska jest wam nie potrzebna, skoro i tak
                                          to co będziecie chcieli to sobie załatwicie. Często kosztem Polski, stąd
                                          właśnie ten wątek, obawy i nieufność. Róbcie sobie co chcecie, ale jak
                                          wchodzicie ze swoimi interesami na nasz ogródek, to sie nie dziwcie, że pojawia
                                          się sprzeciw.
                                          • Gość: Misza Re: Ale jaja ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 22:23
                                            Gość portalu: banita napisał(a):

                                            > Tak samo niezależna, jak w XIX wieku.

                                            Nie rozumiem kogo masz na mysli: Rosjie czy POlske - Rosja zawsze byla
                                            niezalezna ;-)))

                                            > Po prostu się z Polską nie liczycie.

                                            A kto zniej liczy sie ? - powiec szczerze - Niemcy? USA, Francja? Powiezm kto -
                                            Estonia, Latwia, Litwa...

                                            > dlatego nigdy nie będę chciał, aby Polska dostała się pod waszą strefę wpływów.

                                            Ona i tak _tutaj_ znajduje sie ;-) Moze jezeli wylkeci na ksiezyc (albo chociaz w
                                            Antarkatide), to nie dostanie sie, ale watpie zeby tak sie stalo ;-))) I to
                                            niezleznie od tego chcesz czy nie ;D

                                            > Zrobimy se korytarz i koniec. A takiego wała, bo korytarz przebiega przez
                                            > terytorium Polski i aby mógł powstać potrzebna jest zgoda Polski.

                                            Przeczytaj dzisiejszy artykol z GW na ten temat - kto ropsmaiwa z Putinym? Italia
                                            i Bruksela ;-))

                                            > Nie dziewne, że uważasz, że Polska jest wam nie potrzebna, skoro i tak
                                            > to co będziecie chcieli to sobie załatwicie.

                                            Narescie bracie zaczynasz cos rozumiec ;-)) Gratulacje !!!

                                            Misza
                                            • Gość: banita Re: Ale jaja ;-)) IP: 3.5.* / *.chello.pl 28.05.02, 23:51
                                              Widzisz problem w tym, że to akurat ja rozumiałem od początku. W Polsce
                                              niewiele osób to rozumie. Mnie nie obchodzi kto jeszcze się z nami nie liczy.
                                              Tutaj rozmawiamy o Rosji i tylko o niej. Jedno chec ludziom wykazać. Że Rosja
                                              dla Polski wcale nie jest taka różowa jak im się wydaje. I ty to właśnie
                                              potwierdzasz. Dziękuje.
                                              • Gość: Misza Re: Ale jaja ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 09:39
                                                Gość portalu: banita napisał(a):

                                                > Widzisz problem w tym, że to akurat ja rozumiałem od początku. W Polsce
                                                > niewiele osób to rozumie. Mnie nie obchodzi kto jeszcze się z nami nie liczy.
                                                > Tutaj rozmawiamy o Rosji i tylko o niej. Jedno chec ludziom wykazać. Że Rosja
                                                > dla Polski wcale nie jest taka różowa jak im się wydaje. I ty to właśnie
                                                > potwierdzasz. Dziękuje.

                                                Rownie zpotweirdzam ze nikt nie jest "rozzowy" w polityce swiatowej i Rosja nie
                                                wyjatek... Czasy sie zmieniaja ale polityka pozostaje - narodowe interesy
                                                mocarstwa zawsze stoja na pierwszym miejscu. Supermocarstwo pozostalo tylko jedne
                                                (USA) ale moze kiedys to sie zmieni... ;-))
                                                POzdrawiam

                                                Misza
                                                Misza

                                        • Gość: comrade Re: Ale jaja ;-)) IP: *.chello.pl / *.chello.pl 30.05.02, 13:33
                                          > Czyżbyście się obawiali ataku
                                          > > imperialistycznej Polski na Łukaszenkę ?
                                          >
                                          > Likaszenko spokojnie poradzi z dwoma POlskami i bez naszej pomocy ;-))
                                          >

                                          A po co kraj bogatszy i stabilniejszy ma atakowac kraj slabszy i niestabilny?

                                          > > A może boicie się NATO i USA ?
                                          >
                                          > Trzeba po prostu miec wojska niedalerko od UE, jak USA ma wojska w Niemczech i
                                          > Wloszech... Jak tylko oni zamkna swe bazy w Euripie, tak my zredukujemy
                                          > grupirowke w Kaliningradu - mysle ze za rok Putin i Bush ta sprawa zajma sie ;-
                                          > ))

                                          To stare myslenie - kategoriami konfrontacyjnymi. Kraje bogate i stabilne (tak
                                          jak kraje UE czy USA) nigdy nie wplątają się w wojnę (nawet konwencjonalną) z
                                          Rosją - bo po co? Minely juz czasy gdy walczylo sie o ziemie czy o surowce - dzis
                                          nie te rzeczy decyduja o potedze i bogactwie ale edukacja i nowoczesne
                                          technologie w czym zachod przoduje. Wg mnie Rosja dobrze by zrobila gdyby
                                          jednostronnie, bez ogladania sie na USA - zredukowala swoja armie o polowe albo
                                          nawet wiecej. Misza, do cholery - kto wam zagraza? Kto was bedzie atakowal? Po co
                                          to komu? Mamy XXI wiek a nie czasy napoleonskie! Redukujcie armie a kase ladujcie
                                          w infrasatrukture i gospodarke.
                                          • Gość: Misza Re: Ale jaja ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 16:36
                                            Gość portalu: comrade napisał(a):

                                            > > Likaszenko spokojnie poradzi z dwoma POlskami i bez naszej pomocy ;-))
                                            >
                                            > A po co kraj bogatszy i stabilniejszy ma atakowac kraj slabszy i niestabilny?

                                            A po co USA napada na Irak, Afganistan czy Syrie ? ;-)

                                            > To stare myslenie - kategoriami konfrontacyjnymi. Kraje bogate i stabilne (tak
                                            > jak kraje UE czy USA) nigdy nie wplątają się w wojnę (nawet konwencjonalną) z
                                            > Rosją - bo po co?

                                            A kto wie co bedzie za kilkanascie lat kiedy Rosja bedzie bogata, majaca silne
                                            wojsko, malo ludzi na km kwadratowy, a w USA okolo 500 mln (z ktorych 60% to
                                            murzyni i latinosi.. ;-)) i zero surowcow ??? Bedzie to co zawsze w takich
                                            przypadkach bylo - Na Rus' pojda hordy "oswpbodzicielI" ze wszystkich stron, ale
                                            my juz nie powtorzymy bledy tamtych wojen ;-))

                                            Minely juz czasy gdy walczylo sie o ziemie czy o surowce - dz
                                            > is
                                            > nie te rzeczy decyduja o potedze i bogactwie ale edukacja i nowoczesne
                                            > technologie w czym zachod przoduje.

                                            Jak mowilem za kilkadziesiat lat ten okres swiatowej cywilizacji beda
                                            nazywali "Zlotym wiekiem", bo potem juz ci faktory, o ktorych wspomniales nie
                                            beda glownymi - glownymi faktorem bedzie przetrwanie...

                                            > Wg mnie Rosja dobrze by zrobila gdyby
                                            > jednostronnie, bez ogladania sie na USA
                                            > - zredukowala swoja armie o polowe albo
                                            > nawet wiecej.

                                            Powiem Ci jedno - "Nie jestesmy az na tyle glupie" ;-)) Z jednej strony USA i
                                            NATo, a zdrugiej Chiny... A Ty proponujesz zlozyc bron...
                                            To jak by po sasiedstwu z Toba zyli dwa uzbrojonych po zeby goscia (z ktorych
                                            przez lata marzyl zeby rozwalic Ci dom, a drugi jest zbyt nieprzewidzialny),
                                            ktorze co rok kupuja sobie coraz wieksza giwere, a Ty by wyzucil swoj AK na
                                            smietnik, bo i tak sa mocnejsze... Moze Ty by tak wlasnie zrobil, ale ja by
                                            postaral sie dogadac sie o nie otwieraniu ognia z tymi sasiadami, a wtym czasie
                                            dokupil se cos mocnejszego...

                                            > Misza, do cholery - kto wam zagraza? Kto was bedzie atakowal? Po
                                            > co
                                            > to komu?

                                            Patrz wyzej...

                                            > Mamy XXI wiek a nie czasy napoleonskie! Redukujcie armie a kase ladujcie
                                            > w infrasatrukture i gospodarke.

                                            Po co ladowac w gospodarke? Zeby potem Chiny czy USA od nas wszystko zabrali. U
                                            nas jest stare, ale madre powiedzenie: "Ten lkto nie karmi swoja armie - bedzie
                                            karmil obca..." Putin to swietnie rozumie, dlatego dziala na dwa fronty - z
                                            jednej strony podpisuje umowy z Zachodem., a z drugiej unowoczesnia armie - np.
                                            miesiac temu podpisal rozkaz o unowoczesnieniu naszej Rostowskiej 4 armii
                                            powietrznej - stare 200 Migi-25 zamieniaja na nowoczesne Su-33, tak samo bedzie z
                                            czolgami i statkami... Potrzebna po prostu przerwa na wytchnienie i stabilny
                                            wzrost gospodarki. A to walsnie mozna osiagnac wspolpracujac z USA ;-)))

                                            Misza
                                            • Gość: comrade Re: Ale jaja ;-)) IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 31.05.02, 16:32
                                              Gość portalu: Misza napisał(a):

                                              > Gość portalu: comrade napisał(a):
                                              >
                                              > > > Likaszenko spokojnie poradzi z dwoma POlskami i bez naszej pomocy ;-)
                                              > )
                                              > >
                                              > > A po co kraj bogatszy i stabilniejszy ma atakowac kraj slabszy i niestabil
                                              > ny?
                                              >
                                              > A po co USA napada na Irak, Afganistan czy Syrie ? ;-)

                                              Syria: USA nigdy nie napadło na Syrie.
                                              Irak: USA nigdy nie napadło na Irak. Wojna w zatoce zaczela sie od agresji Iraku
                                              na Kuwejt, USA bylo tylko jednym z panstw ktore wyslalo wojska do spacyfikowania
                                              Saddama.
                                              Afganistan: Nie mow ze nie wiesz dlaczego USA zaatakowalo Afganistan! Zaleznosc
                                              jest prosta: wiezowce WTC stoją = nie ma ataku. Wiezowce WTC rozwalone = atak na
                                              Afganistan. Wniosek: nieładnie wspierac rozwalajacych wiezowce.

                                              Wszystkie te przyklady nie obalaja mojej tezy: Panstwo silne i bogate (np USA)
                                              nie atakuje bez przyczyny innego panstwa. Stabilizacja jest wiecej warta niz
                                              jakies ewentualne dorazne korzysci z malej wojenki. A Jankesi umieja liczyc.

                                              >
                                              > > To stare myslenie - kategoriami konfrontacyjnymi. Kraje bogate i stabilne
                                              > (tak
                                              > > jak kraje UE czy USA) nigdy nie wplątają się w wojnę (nawet konwencjonalną
                                              > ) z
                                              > > Rosją - bo po co?
                                              >
                                              > A kto wie co bedzie za kilkanascie lat kiedy Rosja bedzie bogata, majaca silne
                                              > wojsko, malo ludzi na km kwadratowy, a w USA okolo 500 mln (z ktorych 60% to
                                              > murzyni i latinosi.. ;-)) i zero surowcow ??? Bedzie to co zawsze w takich
                                              > przypadkach bylo - Na Rus' pojda hordy "oswpbodzicielI" ze wszystkich stron, al
                                              > e my juz nie powtorzymy bledy tamtych wojen ;-))

                                              Oj Misza, Misza, ale masz piekne teorie. To przeciez kupy sie nie trzyma. Na
                                              wojnie (zwl. nuklearnej) mozna dzisiaj tylko stracic, a ty tu piszesz ze USA
                                              bedzie chcialo wojowac o przestrzen zyciowa. Nie rozsmieszaj mnie.

                                              >
                                              > Minely juz czasy gdy walczylo sie o ziemie czy o surowce - dz
                                              > > is
                                              > > nie te rzeczy decyduja o potedze i bogactwie ale edukacja i nowoczesne
                                              > > technologie w czym zachod przoduje.
                                              >
                                              > Jak mowilem za kilkadziesiat lat ten okres swiatowej cywilizacji beda
                                              > nazywali "Zlotym wiekiem", bo potem juz ci faktory, o ktorych wspomniales nie
                                              > beda glownymi - glownymi faktorem bedzie przetrwanie...

                                              Masz jakies apokaliptyczne wizje. Niby dlaczego w przyszlosci ma sie liczyc tylko
                                              przetrwanie?

                                              > > Wg mnie Rosja dobrze by zrobila gdyby
                                              > > jednostronnie, bez ogladania sie na USA
                                              > > - zredukowala swoja armie o polowe albo
                                              > > nawet wiecej.
                                              >
                                              > Powiem Ci jedno - "Nie jestesmy az na tyle glupie" ;-)) Z jednej strony USA i
                                              > NATo, a zdrugiej Chiny... A Ty proponujesz zlozyc bron...

                                              Co do Chin to zgoda bo to kraj dosyc niestabilny, ale USA (jesli chodzi o
                                              konflikt) nie macie sie czego obawiac. Zreszta nie proponuje zlozyc broni tylko
                                              mocno zredukowac armie. Misza, potrafisz sobie wyobrazic obrazek ze zolnierze
                                              amerykanscy przekraczaja granice z Rosja, dokonuja desantow spadochronowych,
                                              bombardowan itp? Dla mnie to kuriozalne i smieszne - USA jako agresor a'la
                                              faszystowskie Niemcy w 1941!

                                              > To jak by po sasiedstwu z Toba zyli dwa uzbrojonych po zeby goscia (z ktorych
                                              > przez lata marzyl zeby rozwalic Ci dom, a drugi jest zbyt nieprzewidzialny),
                                              > ktorze co rok kupuja sobie coraz wieksza giwere, a Ty by wyzucil swoj AK na
                                              > smietnik, bo i tak sa mocnejsze... Moze Ty by tak wlasnie zrobil, ale ja by
                                              > postaral sie dogadac sie o nie otwieraniu ognia z tymi sasiadami, a wtym czasi
                                              > e
                                              > dokupil se cos mocnejszego...

                                              To porownanie nie jest na miejscu. Macie arsenal odstraszajacy w postaci rakiet
                                              nukleranych i doktryne o uzyciu tych glowic w obronie przed inwazja. Macie duzy
                                              potencjal ludnosciowy i gigantyczny potencjal terenu. W historii nikt was nie byl
                                              w stanie podbic i utrzymac na dluzszy czas. Moim zdaniem sytuacja Rosji
                                              ABSOLUTNIE w zaden sposob by sie nie zmienila gdyby zredukowac armie o ponad
                                              polowe, z wyjatkiem tego ze wiecej pieniedzy byscie oszczedzali.

                                              >
                                              > > Misza, do cholery - kto wam zagraza? Kto was bedzie atakowal? Po
                                              > > co
                                              > > to komu?
                                              >
                                              > Patrz wyzej...

                                              Mowie ci ze w XXI wieku wojny o surowce czy przestrzen zyciową to bajeczki. USA
                                              mogloby juz teraz podbic, okupowac i eksploatowac dziesiatki slabych militarnie
                                              acz zasobnych w surowce kraikow Afryki. Nie robia tego bo to polityczne
                                              samobojstwo a i nawet ekonomicznie taki ruch sie nie oplaca. Wiecej realizmu
                                              Misza! Czasy wielkich wojen swiatowych mineły!

                                              >
                                              > > Mamy XXI wiek a nie czasy napoleonskie! Redukujcie armie a kase ladujcie
                                              > > w infrasatrukture i gospodarke.
                                              >
                                              > Po co ladowac w gospodarke? Zeby potem Chiny czy USA od nas wszystko zabrali.

                                              Jak bedziecie budowac autostrady, lotniska, szkoly, siec telekomunikacyjna itp -
                                              kto wam to zabierze? Jak? Zwiną wybudowane autostrady w rolki i wywiozą do siebie?

                                              > nas jest stare, ale madre powiedzenie: "Ten lkto nie karmi swoja armie - bedzie
                                              >
                                              > karmil obca..." Putin to swietnie rozumie, dlatego dziala na dwa fronty - z
                                              > jednej strony podpisuje umowy z Zachodem., a z drugiej unowoczesnia armie - np.
                                              > miesiac temu podpisal rozkaz o unowoczesnieniu naszej Rostowskiej 4 armii
                                              > powietrznej - stare 200 Migi-25 zamieniaja na nowoczesne Su-33, tak samo bedzie
                                              > z
                                              > czolgami i statkami... Potrzebna po prostu przerwa na wytchnienie i stabilny
                                              > wzrost gospodarki. A to walsnie mozna osiagnac wspolpracujac z USA ;-)))

                                              No wiec wlasnie - wspolpraca z USA powinna byc i dobrze ze wspolpracujecie ale po
                                              kiego grzyba wam ta wielka rozrosnieta armia? Wezcie to zredukujcie o polowe to
                                              kraj sie bedzie jeszcze szybciej rozwijal. Rosji zadna inwazja nie grozi. Po
                                              prostu nie widze na mapie politycznej, ekonomicznej i militarnej swiata kto
                                              mialby byc agresorem na Rosje.
                                              • Gość: Misza Nono ;-)) Miru mir ! ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 31.05.02, 17:02
                                                Gość portalu: comrade napisał(a):

                                                > > A po co USA napada na Irak, Afganistan czy Syrie ? ;-)
                                                >
                                                > Syria: USA nigdy nie napadło na Syrie.

                                                A jak inaczej nazwac bombardowania Damasku pare lat temu ?

                                                > Irak: USA nigdy nie napadło na Irak.

                                                A ciagle bombardowania Iracu? Jezeli nazywasz napadem tylko opercaje ladowa to
                                                sie zgadza ;-))

                                                > Afganistan: Nie mow ze nie wiesz dlaczego USA zaatakowalo Afganistan!

                                                Ale to nie zmienia faktu ze to jest agrsja na biedne ale suwerenne panstwo!

                                                > Wszystkie te przyklady nie obalaja mojej tezy: Panstwo silne i bogate (np USA)
                                                > nie atakuje bez przyczyny innego panstwa.

                                                A bez przyczyny nie zalezy jakie panstwo - czy nie rozumiesz ze mowiesz
                                                glupoty ? ;-)) Kto bedzie akatkowal kogokolwiek bez przyczyny? ;-)) Przyczyna
                                                zawsze jest - i wojna zawsze jest po jakies "szczynej" przyczynie...

                                                > Oj Misza, Misza, ale masz piekne teorie. To przeciez kupy sie nie trzyma. Na
                                                > wojnie (zwl. nuklearnej) mozna dzisiaj tylko stracic, a ty tu piszesz ze USA
                                                > bedzie chcialo wojowac o przestrzen zyciowa. Nie rozsmieszaj mnie.

                                                A ja nie mowilem przeciez o wojnie nuklearnej (gdzies to przectyales ? Kup se
                                                nowe okulary ;-)) Chodzilo o konwencjonalna dlugotrwala wojne

                                                > Masz jakies apokaliptyczne wizje. Niby dlaczego w przyszlosci ma sie liczyc tyl
                                                > ko przetrwanie?

                                                Mozesz to przeczytac z innych moich postow - albo troche pomyslec ;-))

                                                > Co do Chin to zgoda bo to kraj dosyc niestabilny, ale USA (jesli chodzi o
                                                > konflikt) nie macie sie czego obawiac.

                                                Oczywiiiscie ;-)) PO co obawioac sie kraju, ktory zawsze znajduje przyczyne zeby
                                                niszczyc biedne i bezbronne kraje, a kiedy Rosja takim krajem (wg. Xiebie)
                                                zostasnie, to chyba dla Rosji znajdzie sie przyczyn (np. Czecznia, czy
                                                Tatarstan...)

                                                > bombardowan itp? Dla mnie to kuriozalne i smieszne - USA jako agresor a'la
                                                > faszystowskie Niemcy w 1941!

                                                A ja ci agressja POlski w 1918 ? A agreesja Anglii i Francji wtym ze czasie?.. A
                                                USA ja obawiam sie znacznie bardziej niz tamte mocarstwa (Anglie i Francje)

                                                > To porownanie nie jest na miejscu. Macie arsenal odstraszajacy w postaci rakiet
                                                > nukleranych i doktryne o uzyciu tych glowic w obronie przed inwazja.

                                                Prawda, ale w konwencjonalnej wojnie liczy beda liczyc sie czolgi i samoloty...

                                                > w stanie podbic i utrzymac na dluzszy czas. Moim zdaniem sytuacja Rosji
                                                > ABSOLUTNIE w zaden sposob by sie nie zmienila gdyby zredukowac armie o ponad
                                                > polowe, z wyjatkiem tego ze wiecej pieniedzy byscie oszczedzali.

                                                Zle znasz stan rzeczy - tylko obrona pograniczna to musi byc ponad 1 mln.
                                                ludzi... CZy zatem proponujesz zeby mielismy tylko pograniczne wojska ? ;-))


                                                > Mowie ci ze w XXI wieku wojny o surowce czy przestrzen zyciową to bajeczki.

                                                Bajki to swiatla przyszlosc dla swiata ;-))

                                                > Misza! Czasy wielkich wojen swiatowych mineły!

                                                Nie zgadzam sie - ilosc zawsze przechodzi w jakosc - zwiekszwenie potencjalu
                                                militarnefgo (czy zauwazyles ciagle zwiekszenie potencjalu kazdego panstwa w
                                                swiecei - oprocz ozcywiscie barankow ofiarnych z wsch. Europy ;-)) ??? A konflikt
                                                India-Pakistan? A Chiny - Tajwan? Nied;lugo bedzie wielki BOOM, ale tylko dla was
                                                to bedzie niespodzianka :))

                                                > Jak bedziecie budowac autostrady, lotniska, szkoly, siec telekomunikacyjna itp
                                                > kto wam to zabierze? Jak?

                                                Jak ZSRR nazjal Polske - przeciez wszystko pozostalo polskie ;-)) Tak? Chyba
                                                jednak...

                                                > Zwiną wybudowane autostrady w rolki i wywiozą do siebie?

                                                Uzyja ich do przezucenia czolgow do Europy (czy do Azji -zalezy z ktorej strony
                                                zaaatuja ;-)))


                                                > No wiec wlasnie - wspolpraca z USA powinna byc i dobrze ze wspolpracujecie ale
                                                > po
                                                > kiego grzyba wam ta wielka rozrosnieta armia?

                                                Jzeli nie wiesz obecna Armia Rosyjska - to 60% Armii Sowieckiej... A Chuny maja 3
                                                razy wieksza...

                                                > kraj sie bedzie jeszcze szybciej rozwijal.

                                                U nas mowia: Wolniej jedziesz - dalej bedziesz... ;-)) Moje miasto Rostow dzis
                                                przypomin ajedna wielka budowle - budujw wszystko i wszedzie - domy,
                                                supermarkety, dworzec kolejowy, drogi, nowe autostrady, supernowoczesny kompleks
                                                hotelowo-handlowy ( w ktorym bedzie mozna przeprowadzac sammity na poziomie
                                                swiatowym), mer miasta nawet mysli o metrze w Rostowie ;-)) Mam takie wrazenie ze
                                                za ten rok zbuduja wiecej niz za ostatnie 10 lat! To wszystko nowa polityka
                                                Putina po odrodzeniu Rosji... Wiec, krok po kroku odbuduje my wszystko...
                                                I zapamietaj - rozwalic wojsko nie jest trude, ale potem utworzyc nowe jednostki
                                                znacznie trudniej - natomist potrzebna refirma Armii w kierunku zwiekszenia jej
                                                mobilnosci i operatywnosci - wiecej jednostek powietrzno-desantowych i Specnazu.
                                                Obecnie wojska Specnaz - to tylko 100 tys. (5% zolnierzy) - trzeba doprowadzic ta
                                                liczbe co najmniej do 500 tys... Dlatego idzie stopniowa modernizacja calej
                                                Armii - w czasach ZSRR moglismy wyslac cala dywizje w dowolna czesc Eurazji
                                                jednym rzutem, a teraz tylko jedna brygade za raz :(( I to dlatego ze za czasow
                                                Jelcyna gen. Graczow (zdrajca ktorego nienawidza wszyscy w Rosji) rozxkazal
                                                zamkac niektore brygady desantowe... Doswiadczenie ostatnich wojen uczy rowniez
                                                ze Rosja potrzebuje silnej awiacji uderzeniowej i dlatego trzeba modernzowac
                                                lotnictwo...

                                                > Rosji zadna inwazja nie grozi.

                                                Wiesz ile razy to mowili Rosji za ja historie ;) ?

                                                > Po prostu nie widze na mapie politycznej, ekonomicznej i militarnej swiata kto
                                                > mialby byc agresorem na Rosje.

                                                Popatrz uwaznej - moze zauwazysz dwia dosc duze panstwa ;-))

                                                Misza
                                                • Gość: comrade Re: Nono ;-)) Miru mir ! ;-)) IP: *.chello.pl / *.chello.pl 31.05.02, 19:22
                                                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                                                  ) ) Syria: USA nigdy nie napadło na Syrie.
                                                  )
                                                  ) A jak inaczej nazwac bombardowania Damasku pare lat temu ?

                                                  Hmmm... kiedy to bylo, w ktorym roku? Nie przypominam sobie, serio.

                                                  )
                                                  ) ) Irak: USA nigdy nie napadło na Irak.
                                                  )
                                                  ) A ciagle bombardowania Iracu? Jezeli nazywasz napadem tylko opercaje ladowa to
                                                  ) sie zgadza ;-))

                                                  Nazywam napadem nastepujaca akcje: napasc przy uzyciu wszelkich dostepnych
                                                  srodkow konwencjonalnych, obalenie rządu i okupacja.

                                                  ) ) Afganistan: Nie mow ze nie wiesz dlaczego USA zaatakowalo Afganistan!
                                                  )
                                                  ) Ale to nie zmienia faktu ze to jest agrsja na biedne ale suwerenne panstwo!

                                                  Agresja to byl atak na WTC. Mylisz przyczyny ze skutkami.


                                                  ) ) Wszystkie te przyklady nie obalaja mojej tezy: Panstwo silne i bogate (np
                                                  ) USA)
                                                  ) ) nie atakuje bez przyczyny innego panstwa.
                                                  )
                                                  ) A bez przyczyny nie zalezy jakie panstwo - czy nie rozumiesz ze mowiesz
                                                  ) glupoty ? ;-)) Kto bedzie akatkowal kogokolwiek bez przyczyny? ;-)) Przyczyna
                                                  ) zawsze jest - i wojna zawsze jest po jakies "szczynej" przyczynie...

                                                  Chodzi mi o to ze USA nie bija sie z krajami w ktorych jest normalny system
                                                  polityczny, stabilnosc, praworządnosc, demokracja itp. Biją sie zawsze z krajami
                                                  rządzonymi przez frustratów, fanatykow, zbrodniarzy i ludzi niebezpiecznych.

                                                  Czemu USA nie bije RPA? W mysl twojej doktryny powinni ich podbic i okupowac bo
                                                  tam maja mnostwo kopalni diamentow.

                                                  ) ) Oj Misza, Misza, ale masz piekne teorie. To przeciez kupy sie nie trzyma.
                                                  ) Na
                                                  ) ) wojnie (zwl. nuklearnej) mozna dzisiaj tylko stracic, a ty tu piszesz ze U
                                                  ) SA
                                                  ) ) bedzie chcialo wojowac o przestrzen zyciowa. Nie rozsmieszaj mnie.
                                                  )
                                                  ) A ja nie mowilem przeciez o wojnie nuklearnej (gdzies to przectyales ? Kup se
                                                  ) nowe okulary ;-)) Chodzilo o konwencjonalna dlugotrwala wojne

                                                  Czy cos to zmienia? Na dlugotrwalej konwencjonalnej wojnie to niby mozna zyskac
                                                  cos wiecej niz tylko obustronne wyniszczenie, masakry, rzeź, ruinę gospodarki,
                                                  przemyslu, poziomu zycia? Komu na tym zalezy? Kto ma wiecej w takiej sytuacji do
                                                  stracenia - bogaty (USA) czy biedny (Rosja) ?

                                                  )
                                                  ) ) Masz jakies apokaliptyczne wizje. Niby dlaczego w przyszlosci ma sie liczy
                                                  ) c tyl
                                                  ) ) ko przetrwanie?
                                                  )
                                                  ) Mozesz to przeczytac z innych moich postow - albo troche pomyslec ;-))

                                                  No ale powiedz tak w skrocie chociaz.

                                                  )
                                                  ) ) Co do Chin to zgoda bo to kraj dosyc niestabilny, ale USA (jesli chodzi o
                                                  ) ) konflikt) nie macie sie czego obawiac.
                                                  )
                                                  ) Oczywiiiscie ;-)) PO co obawioac sie kraju, ktory zawsze znajduje przyczyne zeb
                                                  ) y
                                                  ) niszczyc biedne i bezbronne kraje, a kiedy Rosja takim krajem (wg. Xiebie)
                                                  ) zostasnie, to chyba dla Rosji znajdzie sie przyczyn (np. Czecznia, czy
                                                  ) Tatarstan...)

                                                  Nie znajdzie sie przyczyna o ile nie wlecicie im samolotem w jakis wiezowiec! O
                                                  wiele wiecej jest krajow z ktorymi USA ma dobre stosunki niz krajow z ktorymi ma
                                                  zle stosunki. Bo normalne kraje nie chronia ludzi ktorzy potem wlatuja samolotami
                                                  w wiezowce. Normalne kraje z USA handluja, eksportuja i importuja towary z
                                                  obustronna korzyscia i nie ma zadnych powodow do wojny.

                                                  ) ) bombardowan itp? Dla mnie to kuriozalne i smieszne - USA jako agresor a'la
                                                  )
                                                  ) ) faszystowskie Niemcy w 1941!
                                                  )
                                                  ) A ja ci agressja POlski w 1918 ? A agreesja Anglii i Francji wtym ze czasie?..
                                                  ) A
                                                  ) USA ja obawiam sie znacznie bardziej niz tamte mocarstwa (Anglie i Francje)
                                                  )

                                                  Nie rozumiem. Chodzi ci o wojne polsko-bolszewicką? Co z ta Anglia i Francja?

                                                  ) ) To porownanie nie jest na miejscu. Macie arsenal odstraszajacy w postaci r
                                                  ) akiet
                                                  ) ) nukleranych i doktryne o uzyciu tych glowic w obronie przed inwazja.
                                                  )
                                                  ) Prawda, ale w konwencjonalnej wojnie liczy beda liczyc sie czolgi i samoloty...
                                                  )

                                                  A powiedz mi jak ty sobie wyobrazasz wojne konwencjonalna USA - Rosja. Podaj mi
                                                  (oczywiscie wszystko hipotetycznie): przyczyny wojny, uzasadnienie przez
                                                  prezydenta USA napasci na Rosje przed wlasnym spoleczenstwem, przebieg dzialan
                                                  wojennych, straty, rezultat koncowy. No i pytanie za 10 punktów: dlaczego USA nie
                                                  baloby sie odwetu nuklearnego?


                                                  ) ) w stanie podbic i utrzymac na dluzszy czas. Moim zdaniem sytuacja Rosji
                                                  ) ) ABSOLUTNIE w zaden sposob by sie nie zmienila gdyby zredukowac armie o pon
                                                  ) ad
                                                  ) ) polowe, z wyjatkiem tego ze wiecej pieniedzy byscie oszczedzali.
                                                  )
                                                  ) Zle znasz stan rzeczy - tylko obrona pograniczna to musi byc ponad 1 mln.
                                                  ) ludzi... CZy zatem proponujesz zeby mielismy tylko pograniczne wojska ? ;-))

                                                  No granice to macie rzeczywiscie duze, ale zeby az milion ludzi? A tak przy
                                                  okazji: jestes w stanie podac aktualny spis wojsk rosyjskich w skali dywizji i
                                                  przyblizone ich zlokalizowanie - pytam z czystej ciekawosci, dane w tak duzej
                                                  skali nie powinny byc chyba tajne.

                                                  )
                                                  ) ) Mowie ci ze w XXI wieku wojny o surowce czy przestrzen zyciową to bajeczki
                                                  ) .
                                                  )
                                                  ) Bajki to swiatla przyszlosc dla swiata ;-))

                                                  Przyszlosc nie bedzie swiatla ale tez nie bedzie raczej jakichs swiatowych wojen
                                                  konwencjonalnych. Bron nuklearna uczynila takie wojny praktycznie niemozliwymi.

                                                  ) ) Misza! Czasy wielkich wojen swiatowych mineły!
                                                  )
                                                  ) Nie zgadzam sie - ilosc zawsze przechodzi w jakosc - zwiekszwenie potencjalu
                                                  ) militarnefgo (czy zauwazyles ciagle zwiekszenie potencjalu kazdego panstwa w
                                                  ) swiecei - oprocz ozcywiscie barankow ofiarnych z wsch. Europy ;-)) ???

                                                  Nie tylko wschodniej Misza. Na zachodzie Europy armie tez sa redukowane.
                                                  Dlaczego? Bo odchodzi sie od doktryny o wielkich wojnach konwencjonalnych na
                                                  rzecz doktryny o koniecznosci trzymania niewielkich ale bardzo mobilnych sil
                                                  szybkiego reagowania.

                                                  ) A konfli
                                                  ) kt
                                                  ) India-Pakistan? A Chiny - Tajwan? Nied;lugo bedzie wielki BOOM, ale tylko dla w
                                                  ) as
                                                  ) to bedzie niespodzianka :))

                                                  Indie-Pakistan to nie bedzie nic powaznego. Oni musza sie tak po prostu
                                                  postrzelac na wiosne - taka lokalna tradycja. Broni nukleranej nie uzyja, z
                                                  wiadomych powodow.
                                                  Chiny - Tajwan? Phi! Chiny wchlona Tajwan pokojowo, na drodze ekspansji
                                                  gospodarczej i wewnetrznych przemian politycznych. Wg mnie to kwestia
                                                  kilkudziesieciu lat. Chinczycy nie sa glupi.

                                                  ) ) Zwiną wybudowane autostrady w rolki i wywiozą do siebie?
                                                  )
                                                  ) Uzyja ich do przezucenia czolgow do Europy (czy do Azji -zalezy z ktorej strony
                                                  ) zaaatuja ;-)))

                                                  No i sam juz nie wiem czy jaja se ze mnie robisz czy na powaznie gadasz. Ja w
                                                  kazdym razie spodziewalem sie powaznej rozmowy.

                                                  )
                                                  )
                                                  ) ) No wiec wlasnie - wspolpraca z USA powinna byc i dobrze ze wspolpracujecie
                                                  ) ale
                                                  ) ) po
                                                  ) ) kiego grzyba wam ta wielka rozrosnieta armia?
                                                  )
                                                  ) Jzeli nie wiesz obecna Armia Rosyjska - to 60% Armii Sowieckiej... A Chuny maja
                                                  ) 3
                                                  ) razy wieksza...

                                                  No ale co z tego? Jak wyobrazasz sobie scenariusz wojny konwencjonalenj Rosja -
                                                  Chiny. Podaj hipotetyczny powod ataku, przebieg, dlugosc i skale dzialan
                                                  wojennych, straty, rezultat koncowy.

                                                  ) ) kraj sie bedzie jeszcze szybciej rozwijal.
                                                  )
                                                  ) U nas mowia: Wolniej jedziesz - dalej bedziesz... ;-)) Moje miasto Rostow dzis
                                                  ) przypomin ajedna wielka budowle - budujw wszystko i wszedzie - domy,
                                                  ) supermarkety, dworzec kolejowy, drogi, nowe autostrady, supernowoczesny komplek
                                                  ) s
                                                  ) hotelowo-handlowy ( w ktorym bedzie mozna przeprowadzac sammity na poziomie
                                                  ) swiatowym), mer miasta nawet mysli o metrze w Rostowie ;-)) Mam takie wrazenie
                                                  ) ze
                                                  ) za ten rok zbuduja wiecej niz za ostatnie 10 lat! To wszystko nowa polityka
                                                  ) Putina po odrodzeniu Rosji... Wiec, krok po kroku odbuduje my wszystko...

                                                  No i super. Powodzenia zycze naprawde. Bogata Rosja oznacza stabilna Rosje. Im
                                                  wiekszy dobrobyt tym mniejsze prawdopodobienstwa szukania guza i awantur na
                                                  swiecie.

                                                  ) I zapamietaj - rozwalic wojsko nie jest trude, ale potem utworzyc nowe jednostk
                                                  ) i
                                                  ) znacznie trudniej - natomist potrzebna refirma Armii w kierunku zwiekszenia jej
                                                  ) mobilnosci i operatywnosci -
                                                  • Gość: Misza UNJ vs. RWC :) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 01.06.02, 00:05
                                                    Gosc portalu: comrade napisal(a):

                                                    ) Chodzi mi o to ze USA nie bija sie z krajami w ktorych jest normalny system
                                                    ) polityczny, stabilnosc, praworzadnosc, demokracja itp. Bija sie zawsze z krajam
                                                    ) rzadzonymi przez frustratow, fanatykow, zbrodniarzy i ludzi niebezpiecznych.

                                                    Co takiego niezbezpiecznego bylo dla USA od Serbii, po co musieli umierac tysiace
                                                    cywili? Tylko po to zeby szantazem zabrac demokratycznie wybranego (!!!)
                                                    prezydenta suwerennego kraju i sadzic go za to ze prowadzil taka polityke, ktora
                                                    chcial jego narod ???

                                                    ) Czemu USA nie bije RPA? W mysl twojej doktryny powinni ich podbic i okupowac bo
                                                    ) tam maja mnostwo kopalni diamentow.

                                                    Nie bija, bo:
                                                    1) Tam juz nie ma rezymu aparttheidu (a wiec tej "przyczyny" lda ataku)
                                                    2) RPA nie jest wcale slabym militarnie panstwem - to nie Serbia czy tym
                                                    bardziej Afganistan... Przy tym USA musialo by dzialac na "obcym terenie" gdzie
                                                    NATO nie pomoglo by...

                                                    ) Czy cos to zmienia? Na dlugotrwalej konwencjonalnej wojnie to niby mozna zyskac
                                                    ) cos wiecej niz tylko obustronne wyniszczenie, masakry, rzez, ruine gospodarki,
                                                    ) przemyslu, poziomu zycia? Komu na tym zalezy? Kto ma wiecej w takiej sytuacji d
                                                    ) o stracenia - bogaty (USA) czy biedny (Rosja) ?

                                                    A tutaj mnie naprawde smieszysz (sorry): czy ja naprawde musze Ci tlumaczyc kto
                                                    najwiecej zarobil na WWi i WWII ?! Przeciez kim byli USA przed WW1? NIKIM - nie
                                                    mieli ani porzadnego wojska, ani silnej gospodarki, ani duzego wplywu w
                                                    swiecie... (czyli nie byli nawet mocarstwem). A po tych wojnach USA na sprzedaszy
                                                    surowcow, uzbrojenia oraz na odbudowywaniu Europy zarobili trilliony dollarow...
                                                    I w takiej sytuacji w przyszlej wojnie USA - Rosja wiecej moze stracic Rosja, bo
                                                    wojna bedzie toczyla sie na naszym terrytorium a chyba nie musze Ci objasniac
                                                    jaki stan miala Rosja po wojnie z Napoleonem czy Hitlerem - totalne wyniszczenie
                                                    i glod, a co we Francji czy Niemczech? Francja byla w porzadku a Moskwa jak i
                                                    polowa Rosji - spalona.. Z Niemcami tez wszystko by by bylo super gdyby
                                                    Amerykanie nie zrownali z ziemia cale miasta (zeby potem te miasta odbudowac...)
                                                    A przeciez wojna z Rosja nie bedzie w zadnym wypadku dotyczyc terrytorium USA...

                                                    Wiec jednak musisz powaznie przemyslec swoja teze o tym kto zyskuje na wojnach
                                                    konwencjonalnych ...

                                                    ) ) ) Masz jakies apokaliptyczne wizje. Niby dlaczego w przyszlosci ma sie liczy
                                                    ) ) c tyl
                                                    ) ) ) ko przetrwanie?
                                                    ) )
                                                    ) ) Mozesz to przeczytac z innych moich postow - albo troche pomyslec ;-))
                                                    )
                                                    ) No ale powiedz tak w skrocie chociaz.

                                                    No bo:
                                                    1) Ilosc ludzi zwiekszy sie o 250%
                                                    2) ilosc surowcow zmniejszy sie o tyle samo
                                                    3) sytuacja ekologiczna doprowadzi do zmniejszenia effektywnosci rolnictwa, co
                                                    razem ze zwiekszeniem ilosci ludzi w swiecie doprowadzi cywilizacje do kryzysu,
                                                    gdzie w biednych panstwach ludzi beda umierali po kilkaset tysiecy tygodniowo, a
                                                    bogatych panstwa ledwo bedzie stac na utrzymanie w porzadku swego
                                                    spoleczenstwa... Tutaj tylko idiota nie pomysli: "A po cholere Rosji (z 250
                                                    milionami n amoment 2100 roku) tyle ziemi i surowcow ?" Stawiam wszystko co mam,
                                                    ze bez silnej mnogomilionowej armii i duzej ilosci nowoczesnego uzbrojenia bedzie
                                                    nam KAPUT...

                                                    ) ) Oczywiiiscie ;-)) PO co obawioac sie kraju, ktory zawsze znajduje przyczyne z
                                                    ) ) niszczyc biedne i bezbronne kraje, a kiedy Rosja takim krajem (wg. Xiebie)
                                                    ) ) zostasnie, to chyba dla Rosji znajdzie sie przyczyn (np. Czecznia, czy
                                                    ) ) Tatarstan...)

                                                    ) Nie znajdzie sie przyczyna o ile nie wlecicie im samolotem w jakis wiezowiec! O
                                                    ) wiele wiecej jest krajow z ktorymi USA ma dobre stosunki niz krajow z ktorymi
                                                    ma
                                                    ) zle stosunki. Bo normalne kraje nie chronia ludzi ktorzy potem wlatuja samolota
                                                    ) mi w wiezowce. Normalne kraje z USA handluja, eksportuja i importuja towary z
                                                    ) obustronna korzyscia i nie ma zadnych powodow do wojny.

                                                    Wilele razy juz mowilem na tym forum ze nie mowie o dzisiejszych czasach, a o nie
                                                    tak dalekiej przyszlosci.. Teraz to wszyscy ze soba chandluja - Chiny z Rosja i
                                                    USA, Rosja ze wszystkimi, ale tak zawsze bylo przed wojnami. Ostatni poczag z
                                                    ziarnem do Niemiec odszedl z Brzescia do okupowanej Polski o godz. 3:45 22 lipca
                                                    1941... Japonia kupolwala rope i silniki do swoich samolotow do 41 roku kiedy
                                                    napadla USA...
                                                    Ludzi zawsze chca myslec ze w przyszlosci bedzie nie tak jak bylo, ze historia
                                                    nier powtorzy sie, ale tylko tak nie jest i nigdy nie bedzie...
                                                    Kto powaznie myslal o wojnie swiatowej (takiego pojecia wowczas nawet nie
                                                    bylo...) w 1880 roku? Kto myslal o wojnie Napoleona z Rosja w 1790 roku? (a
                                                    propos: czy wiesz ze Napoleon Karlowicz w swym czasoe prosil sie na sluzbe
                                                    Aleksandru w Rosyjska Armie, ale nie udalo sie ? ;-)) Kto w 1918 roku myslal ze
                                                    Niemcy zostana potega i podbija Europe w 1941? Kto myslal w 2002 ze w 2040 bedzie
                                                    WW3 ?.. Oczywiscie ze tylko takie "idioty" jak ja.. ;-))

                                                    ) ) A ja ci agressja POlski w 1918 ? A agreesja Anglii i Francji wtym ze czasie?
                                                    ) ) USA ja obawiam sie znacznie bardziej niz tamte mocarstwa (Anglie i Francje)

                                                    ) Nie rozumiem. Chodzi ci o wojne polsko-bolszewicka?

                                                    Wlasnie...

                                                    ) Co z ta Anglia i Francja?

                                                    Te panstwa wysylali bron i "doradcow" do "bialych" w Rosji... A gdyby zauwazyli
                                                    ze Bialym sie udaje zlomi Czerwonych, to nie przemineli by napasc i rozerwac
                                                    Rosje na kawalki..

                                                    ) A powiedz mi jak ty sobie wyobrazasz wojne konwencjonalna USA - Rosja. Podaj mi
                                                    ) (oczywiscie wszystko hipotetycznie): przyczyny wojny, uzasadnienie przez
                                                    ) prezydenta USA napasci na Rosje przed wlasnym spoleczenstwem, przebieg dzialan
                                                    ) wojennych, straty, rezultat koncowy.

                                                    Prosze:
                                                    Przyczyny: juz wymienilem powyzej (przeludnienie i swiatowyj kryzys gospodarczy
                                                    na tle ogromnej Rosji z jej "niepotrzebnymi" surowcami i przestrzenia)
                                                    Uzasadnienie prezydenta USA: Czytales ksiazki Toma Clancy? Wez dowolna militarna
                                                    gre komputerowa wydana w USA i zobacz kto tam jest wrogiem pierwszym wrogiem USA
                                                    i celem jej agresji "w obronie calego swiata"? Jzeli nie wiesz - Rosaj ;-))
                                                    Jezlei to jest dobre dla gier, to bedzie dobre dla zycia. Przeciez wystarczy
                                                    powiedziec ze Rosaj to imperium Zla, gdzie przez wieki zyli ludzi ktorzy
                                                    nienawidzieli USA i "caly wolny swiat", ze Amerykanie widzac kryzys swej
                                                    gospodarki jak rowniez kryzys calego swiata chetnie zgodza sie na wojne... CNN i
                                                    ABC umieja robic swoje dzielo jak najlepiej - pokazuja tylko zwyczeskie akcje,
                                                    nie pokazuja ofiar wsrod cywili, w zadnym wypadku nie pokazuja ciala zabitych
                                                    Amerykanow itd... Biorac pod uwage ze wojna bedzie sie toczyla za kilka tysiecy
                                                    km. od USA rekoma zolnierzy panstw NATO (bo na nich przyjsdzie sie jak zawsze
                                                    glowny ciezar wojny - Pindosi ty;lko beda z B52 zrzucac bomby na miasta Rosji - u
                                                    nich to zawsze dobrze wychodzilo...), mozna z pewnoscia powiedziec zxe Amerykanie
                                                    beda oklaskiwac pmowe przyszlego prezydenta USA jak to robili w przypadku
                                                    Roosvelta, Reagana, Busha seniora, Clintona czy ostatnio Busha Jr...
                                                    Przebieg dzialan:
                                                    1)USA naciska na NATO (o ile to w ogole bedzie potrzebne - bo Europa bedzie w
                                                    znacznie ciezszej sytuacji niz USA - przeludnienie w wyniku migracji biednych
                                                    narodow z poludnia na polnoc i "kolchozowa" przyszlosc UE doprowadzi do
                                                    powaznejszego kryzysu...) ze trzeba napasc na Rosje o podzielic jka na kawalki i
                                                    zabrac jej ja surowce... Powstaje blok USA-NATO-ktos jeszcze (moze Japonia a
                                                    nawet Chiny) (nazwijmy to "UNJ" :))
                                                    2) Rosja widzac ze "delo pachniet zariennym" zaczyna w tym czasie stwarzac blok
                                                    Rosja-WNP-ktos inny (India, moze Chiny) ("RWC")
                                                    3) Potem nie wiem kto pierwszy uderzy, ale chyba nie powtorzymy bledu Stalina
                                                    (ktory zbyt dlugo czekal na rozpoczecie ataku na Hitlera) i uderzymy jako pierwsi
                                                    albo na wsch. Europe, albo na Turcje...
                                                    4) A potem wszystko bedzie zalezalo od tego kto ma wicej motywacji, kto ma lepiej
                                                    ideowo przygotowanych zolnierzy, od pogody (na szczescie przyroda (Bog ? :))
                                                    zawsze byla po
                                                  • Gość: Misza UNJ vs. RWC :) Ciag dalszy IP: *.ic.ru / *.ic.ru 01.06.02, 00:08
                                                    ) A powiedz mi jak ty sobie wyobrazasz wojne konwencjonalna USA - Rosja. Podaj
                                                    mi
                                                    ) (oczywiscie wszystko hipotetycznie): przyczyny wojny, uzasadnienie przez
                                                    ) prezydenta USA napasci na Rosje przed wlasnym spoleczenstwem, przebieg
                                                    dzialan
                                                    ) wojennych, straty, rezultat koncowy.

                                                    Prosze:
                                                    Przyczyny: juz wymienilem powyzej (przeludnienie i swiatowyj kryzys gospodarczy
                                                    na tle ogromnej Rosji z jej "niepotrzebnymi" surowcami i przestrzenia)
                                                    Uzasadnienie prezydenta USA: Czytales ksiazki Toma Clancy? Wez dowolna
                                                    militarna gre komputerowa wydana w USA i zobacz kto tam jest wrogiem pierwszym
                                                    wrogiem USA i celem jej agresji "w obronie calego swiata"? Jzeli nie wiesz -
                                                    Rosaj ;-)) Jezlei to jest dobre dla gier, to bedzie dobre dla zycia. Przeciez
                                                    wystarczy powiedziec ze Rosaj to imperium Zla, gdzie przez wieki zyli ludzi
                                                    ktorzy nienawidzieli USA i "caly wolny swiat", ze Amerykanie widzac kryzys swej
                                                    gospodarki jak rowniez kryzys calego swiata chetnie zgodza sie na wojne... CNN
                                                    i ABC umieja robic swoje dzielo jak najlepiej - pokazuja tylko zwyczeskie
                                                    akcje, nie pokazuja ofiar wsrod cywili, w zadnym wypadku nie pokazuja ciala
                                                    zabitych Amerykanow itd... Biorac pod uwage ze wojna bedzie sie toczyla za
                                                    kilka tysiecy km. od USA rekoma zolnierzy panstw NATO (bo na nich przyjsdzie
                                                    sie jak zawsze glowny ciezar wojny - Pindosi ty;lko beda z B52 zrzucac bomby na
                                                    miasta Rosji - u nich to zawsze dobrze wychodzilo...), mozna z pewnoscia
                                                    powiedziec zxe Amerykanie beda oklaskiwac pmowe przyszlego prezydenta USA jak
                                                    to robili w przypadku Roosvelta, Reagana, Busha seniora, Clintona czy ostatnio
                                                    Busha Jr...
                                                    Przebieg dzialan:
                                                    1)USA naciska na NATO (o ile to w ogole bedzie potrzebne - bo Europa bedzie w
                                                    znacznie ciezszej sytuacji niz USA - przeludnienie w wyniku migracji biednych
                                                    narodow z poludnia na polnoc i "kolchozowa" przyszlosc UE doprowadzi do
                                                    powaznejszego kryzysu...) ze trzeba napasc na Rosje o podzielic jka na kawalki
                                                    i zabrac jej ja surowce... Powstaje blok USA-NATO-ktos jeszcze (moze Japonia a
                                                    nawet Chiny) (nazwijmy to "UNJ" :))
                                                    2) Rosja widzac ze "delo pachniet zariennym" zaczyna w tym czasie stwarzac
                                                    blok Rosja-WNP-ktos inny (India, moze Chiny) ("RWC")
                                                    3) Potem nie wiem kto pierwszy uderzy, ale chyba nie powtorzymy bledu Stalina
                                                    (ktory zbyt dlugo czekal na rozpoczecie ataku na Hitlera) i uderzymy jako
                                                    pierwsi albo na wsch. Europe, albo na Turcje...
                                                    4) A potem wszystko bedzie zalezalo od tego kto ma wicej motywacji, kto ma
                                                    lepiej ideowo przygotowanych zolnierzy, od pogody (na szczescie przyroda
                                                    (Bog ? :)) zawsze byla po naszej stronie :)), i od wielu inncyh czynnikow...

                                                    Straty:
                                                    PO 5-10 latach wojny na swiecie zostanie nie wiecej niz 6 mlrd ludzi (czykli
                                                    tyle ile trzeba zeby wszystko wrocilo do normy) Kiedy czlowiek jest chory
                                                    trzeba mu puscic krew, tak samo jest ze swiatem...

                                                    Wynik koncowy:
                                                    Nie wiem czy zostanie po tej wojne Rosja, USA, Chiny, UE, ale cos napewno
                                                    zostanie ;-)) To jak "russkaja ruletka" - mozesz albo wygrac wszystko albo
                                                    stracic wszystko razem z zyciem...
                                                    Ale jak mowie nasze narodowe haslo: "Russkie nie sdajutsja!" ;-))

                                                    ) No i pytanie za 10 punktow: dlaczego USA nie
                                                    ) baloby sie odwetu nuklearnego?

                                                    Bo:
                                                    1) na moment 2050 roku USA i Rosja beda miali znacznie sprawniejszy i skuteczny
                                                    system ABM (poruwnoj chocby rakiety z lat 50 tych a dzisiejsze...).
                                                    2) Ilosc rakiet na poziomie 2200 nie da gwarancji calkowietego zniszczenia
                                                    przeciwnika
                                                    3) Jezeli bedzie dlugotrwala wojna konwencjonalna na terenie Rosji to duza
                                                    czesc naszych rakiet bedzie w rekach UNJ
                                                    4) UNj bedzie mialo rakiety na terr. USA, Francji, Anglii, na okretach i
                                                    samolotach, w panstwach satellitach znajdujacych sie tuz okolo Rosji - wiec
                                                    uzywanie tych rakiet przeciw USA - jest 100%wym strzalem samobojczym...


                                                    ) ) Zle znasz stan rzeczy - tylko obrona pograniczna to musi byc ponad 1 mln.
                                                    ) ) ludzi... CZy zatem proponujesz zeby mielismy tylko pograniczne wojska ? ;-))
                                                    )
                                                    ) No granice to macie rzeczywiscie duze, ale zeby az milion ludzi? A tak przy
                                                    ) okazji: jestes w stanie podac aktualny spis wojsk rosyjskich w skali dywizji
                                                    i
                                                    ) przyblizone ich zlokalizowanie - pytam z czystej ciekawosci, dane w tak duzej
                                                    ) skali nie powinny byc chyba tajne.

                                                    Nie mofe Ci podac nawet skladu naszego Rostowskiego SKWO (Pln. Kaukaskiego
                                                    Obwodu Wojskowego)
                                                    Sorry, ale dawalem przysiege... A wojsk pogranicznych musi byc rzeczywiscie
                                                    duzo szczegolnie ostatnimi czasy, kiedy Rosja broni rowniez granice panstw WNP
                                                    w Sr. Azji...

                                                    ) ) Bajki to swiatla przyszlosc dla swiata ;-))
                                                    )
                                                    ) Przyszlosc nie bedzie swiatla ale tez nie bedzie raczej jakichs swiatowych
                                                    woje
                                                    ) konwencjonalnych. Bron nuklearna uczynila takie wojny praktycznie
                                                    niemozliwymi.

                                                    Grubo sie mylisz moj drogi Comrad... Czynnik nuklearny zapewnial bezpieczenstwo
                                                    tylko w XX wieku...

                                                    ) ) Nie zgadzam sie - ilosc zawsze przechodzi w jakosc - zwiekszwenie
                                                    potencjalu
                                                    ) ) militarnefgo (czy zauwazyles ciagle zwiekszenie potencjalu kazdego panstwa
                                                    w
                                                    ) ) swiecei - oprocz ozcywiscie barankow ofiarnych z wsch. Europy ;-)) ???
                                                    )
                                                    ) Nie tylko wschodniej Misza. Na zachodzie Europy armie tez sa redukowane.

                                                    Powaznie zmnieszono armie tylko w Niemczychm i to z powodu zjednoczenia,
                                                    zreszta to nie ma znaczenia, bo Niemcy stracili juz jakiekolwiek znaczenie w
                                                    swiatowej polityce wojskowej...

                                                    ) Dlaczego?

                                                    Bo UE laczy sie i znosi sie straz graniczna a niektore jednosti traca na
                                                    wadze...

                                                    ) Indie-Pakistan to nie bedzie nic powaznego. Oni musza sie tak po prostu
                                                    ) postrzelac na wiosne - taka lokalna tradycja. Broni nukleranej nie uzyja, z
                                                    ) wiadomych powodow.

                                                    Nie sadze, ale zobaczymy... Indie militaryzuja sie najszybciej z panstw rejonu -
                                                    od nas kupuja uzbrojenia na miliardy USD rocznie. Ostanio sprzedalismy im 300
                                                    czolgow, krazownik, kilkanascie atomowych lodzi podwodnych, kilkadziesiat
                                                    samolotow, parenascie korwet i budujemy w Pitrze jeszcze kilka - mozna
                                                    powiedziec ze 1/4 zbrojeniowki Rosji pracuje na Indie...

                                                    ) Chiny - Tajwan? Phi! Chiny wchlona Tajwan pokojowo, na drodze ekspansji
                                                    ) gospodarczej i wewnetrznych przemian politycznych. Wg mnie to kwestia
                                                    ) kilkudziesieciu lat. Chinczycy nie sa glupi.

                                                    Tak samo jak wyzej... Mamy czas zeby sprawdzic kto mial racje ;-))

                                                    ) ) ) Zwina wybudowane autostrady w rolki i wywioza do siebie?
                                                    ) )
                                                    ) ) Uzyja ich do przezucenia czolgow do Europy (czy do Azji -zalezy z ktorej
                                                    stro
                                                    ) ny
                                                    ) ) zaaatuja ;-)))
                                                    )
                                                    ) No i sam juz nie wiem czy jaja se ze mnie robisz czy na powaznie gadasz. Ja w
                                                    ) kazdym razie spodziewalem sie powaznej rozmowy.

                                                    Sorry, tu akurat zartowalem ;-))

                                                    ) No ale co z tego? Jak wyobrazasz sobie scenariusz wojny konwencjonalenj
                                                    Rosja -
                                                    ) Chiny. Podaj hipotetyczny powod ataku, przebieg, dlugosc i skale dzialan
                                                    ) wojennych, straty, rezultat koncowy.

                                                    Nie mam czasu zeby powtarzac to samo co wyzej... ;-) Roznica tylko w tym ze
                                                    motywacja Chin bedzie jeszcze wieksza i nie wiem czy nie sprobuje napasc Rosje
                                                    w pojedynke.. Serio...

                                                    ) No i super. Powodzenia zycze naprawde. Bogata Rosja oznacza stabilna Rosje.
                                                    Im
                                                    ) wiekszy dobrobyt tym mniejsze prawdopodobienstwa szukania guza i awantur na
                                                    ) swiecie.

                                                    Tu sie zgadzamy, ale dobrobyt panstwa nie wyklucza (a raczej wymaga) silnej
                                                    armii i supermocarstwowosci. Powiem moze troche inaczej: gdyby Rosji chodzilo
                                                    _tylko_ o dobrobyt, to odbudowywalibysmy w ciagu jakichs 20 lat, a gdy chodzi
                                                    razem z nim jeszcze o supermocarswowosc (silna armie) - to musimy poczekac lat
                                                    30-40.. Ja wybieram drugie, bo wiem ze sytuacja z dobrobytem bedzie co rok
                                                    lepsza, a jednoczescie nie bede obawial sie o przyszlosc swych dzieci...

                                                    Pozdrawiam compadre ! :)
                                                    Misza

                                                    P.S. Widze ze Twoj list urwal sie na koncu - niestety na tym forum dlugosc
                                                    listu jest limitowana - wiec zeby doniesc do mnie wszystko co masz do
                                                    powiedzenia i nie pisac nadaremnie radze po wyslaniu postu o
                                                  • Gość: Misza UNJ vs. RWC :) Ciag dalszy Ale jaja ;-) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 01.06.02, 00:10
                                                    Pozdrawiam compadre ! :)
                                                    Misza

                                                    P.S. Widze ze Twoj list urwal sie na koncu - niestety na tym forum dlugosc
                                                    listu jest limitowana - wiec zeby doniesc do mnie wszystko co masz do
                                                    powiedzenia i nie pisac nadaremnie radze po wyslaniu postu otworzyc go i
                                                    sprawdzic czy nie urywa na koncu... Ja tak wlasnie robie... akurat z tym
                                                    postem :))
                                                    Semper Fi !
                                                  • Gość: comrade Re: UNJ vs. RWC :) Czy to jest mozliwe? IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 01.06.02, 15:42
                                                    Rozumiem twoj punkt widzenia, ale jesli chodzi o scenariusze wydarzen za 50 lat
                                                    to jedno jest pewne: trudno obecnie cokolwiek wnioskowac. Moim zdaniem mozna
                                                    mowic jedynie ze niektore scenariusze beda bardziej a inne mniej prawdopodobne.
                                                    W moim przekonaniu wizja wojny UNJ vs RWC nalezy raczej do bardzo malo
                                                    prawdopodobnych. Oto uzasadnienie:

                                                    Piszesz ze wojne umozliwi specyficzna sytuacja gospodarcza i polityczna swiata.
                                                    Innymi slowy: swiat znajdzie sie na krawedzi z powodu przeludnienia i braku
                                                    surowcow i byle iskra wywola wielki wybuch.
                                                    1) Jesli chodzi o eksplozje demograficzna - naprawde trudno oszacowac ile ludzi
                                                    bedzie na ziemi za 50 lat. Praktyka pokazuje ze gdy panstwo osiaga w miare
                                                    sredni poziom rozwoju gospodarczego - przyrost naturalny zmierza do zera a
                                                    nawet staje sie ujemny. Innymi slowy: przeludnienie dotyczy tylko panstw
                                                    biednych, takie kraje jak USA czy Europa Zachodnia a nawet rozwijajaca sie
                                                    Rosja nigdy tego problemu nie doswiadcza. USA czy UE majac wlasny przyrost
                                                    ujemny tylko przykrecaja lub odkrecaja kurek z napisem "emigracja" i spokojnie
                                                    utrzymuja liczbe ludnosci na kontrolowanym poziomie. Nawet Chinczycy rozwijajac
                                                    sie mocno w ostatnich latach - ograniczyli przyrost naturalny. Najwieksze
                                                    klopoty demograficzne bedzie miec Afryka - ale tamte kraje sa za slabe by
                                                    wywolac cos wiekszego niz lokalną wojenke z sąsiadem.

                                                    2) Brak surowcow. To zaden powod do wojny! Wraz z wyczerpywaniem sie surowcow
                                                    energetycznych beda zyskiwaly na znaczeniu alternatywne zrodla energii: zrodla
                                                    odnawialne: woda, wiatr, slonce oraz energetyka jądrowa - materialu do
                                                    reaktorów starczy na dlugie lata. Juz teraz pracuje sie nad alternatywnymi
                                                    wzgledem ropy napedami samochodow itp.. Technika da sobie doskonale rade z
                                                    wyczerpywaniem sie surowcow.

                                                    Jedno mnie ciekawi: piszesz ze RWC zaatakuje pierwsze (by nie powtorzac bledu
                                                    Stalina) ale jednoczesnie mowisz ze wojna bedzie sie toczyc na terytorium
                                                    Rosji. Skąd ta niekonsekwencja?

                                                    Twoje uzasadnienia nieuzycia broni jądrowej tez mnie nie przekonuja. Systemy
                                                    antyrakietowe? Nigdy nie beda tak doskonałe by zniszczyc 100% głowic. Zalozmy
                                                    ze zniszcza 80-90% glowic (to jest i tak super-super-super-optymistyczne
                                                    zalozenie bo wraz z rozwojem techniki anty-rakietowej rozwija sie tez sama
                                                    technika rakietowa, czyz nie?) - to oznacza ze dolatuje 10-20% ladunkow ktore i
                                                    tak powoduja gigantyczne zniszczenie.

                                                    Kilka (z ponad 2000!) bomb wodorowych trafiające w kilka wielkich miast w Rosji
                                                    czy USA jest wystarczającym powodem by porzucic jakiekolwiek mrzonki o sensie
                                                    agresji. Nie Misza, ja takiego scenariusza wojny po prostu nie widzę, nawet w
                                                    wyobrazni. Ludzie wyciagaja wnioski z historii, o czym ty zapominasz. Przez 50
                                                    lat po 2 WŚ, w szczycie konfrontacji USA-ZSRR nie wybuchla wojna. Dlaczego ma
                                                    wybuchnąć za 50 lat? Dzisiaj posiadanie wplywow to nie jest posiadanie ziemi
                                                    czy surowcow! 1 Wojna wybuchla z miliona przyczyn, ale jej filozofia i
                                                    przyczyny byly podobne do poprzednich wojen w XIX wieku. Zaryzykowalbym
                                                    twierdzenie ze 1 wojna swiatowa byla ostatnia wojna XIX wieku tyle tylko ze na
                                                    wieksza skale i z troche lepsza technika. 2 Wojna Swiatowa wybuchla z powodow
                                                    calkowicie irracjonalnych, wlasciwie bez powodu. Poszlo o ideologie. ZSRR -
                                                    kraj agresywny z powodow ideologicznych. Niemcy - kraj agresywny z powodow
                                                    ideologicznych. Japonia - tak samo. Musialo dojsc do wybuchu i rzezi. Dzis
                                                    powody XIX-wieczne juz dawno odeszly w zapomnienie a potencjalne niebezpieczne
                                                    ideologie sa zwalczane w zarodku. Argumenty przeciw powodom typu przeludnienie
                                                    czy brak surowcow podalem wyzej.

                                                    Pozdrawiam.

                                                    Comrade
                                            • maryszka Re: Ale jaja ;-)) 31.05.02, 17:13
                                              Gość portalu: Misza napisał(a):

                                              > A kto wie co bedzie za kilkanascie lat kiedy Rosja bedzie bogata, majaca silne
                                              > wojsko, malo ludzi na km kwadratowy,


                                              HAJHAHAHAHAHA..... "bogata" a ze ludzi malo to wierze... hahahaha
                                        • Gość: Obywatel Nie bądź taki pewny malczonka ;-)) IP: 212.244.106.* 04.06.02, 12:15
                                          Gość portalu: Misza napisał(a):

                                          Oznacza to co oznacza, czyli polityka Rosji zawsze bedzie niezalezna - ano od
                                          > NATO ani od UE... A Polsce nawet nie wspominajac ;-))

                                          Przypomnij sobie samozwańca,
                                          czy zawsze będzie niezależna,
                                          na razie jesteście uzależnieni od Unii Europejskiej i od Polski mieszkańcy
                                          Królewca nazywanego kaliningradem będą musieli mieć wizy by pojechac do Moskwy;)

                                          A tak poza tym bardzo polubiłes ostatnio Busha, może i Ameryke polubisz?;)))))
                                • maryszka Re: Ale jaja ;-)) 31.05.02, 17:06
                                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                                  > No nie wiedzisz druhu ze sam sobie zaprzeczasz ? 60 lat XX wieku to dla ciebie
                                  > nie przeszlosc ? ;-)) POtem bedzie jeszcze 1000 lat...

                                  1000lat? hehe.. juz to przerabialismy. III Rzesza tez miala byc "1000-letnia" a
                                  starczylo tylko na 12-letnia. Uwazaj Misza bo historia lubi sie powtarzac a twoje
                                  fantazje o 1000-letniej Rusi juz znamy.


                                  > Stawisz skrynke wodki na to ? ;-)) Zalozmy sie ze nie wiecej niz za 2 lata bedz
                                  > ie korytaz ?! Masz to jak w banku !

                                  Tak samo w banku jak i to, ze Polska NIGDY nie miala byc w NATO, hehe? Nie musimy
                                  czekac nawet dwoch lat. Sprawa jest juz niemal rozstrzygnieta i wkrotce bedzie
                                  zatwierdzona a Putin wyglosi jakies przemowienie (a po nim ty) z ktorego bedzie
                                  wynikalo, ze tak jest nawet duzo, duzo lepiej dla Rosji i wlasciwie jest to
                                  wielkie zwyciestwo dyplomacji rosyjskiej i wszystkich (lacznie z USA) macie w
                                  dloni (do tego lewej).
                            • maryszka Re: Ale jaja ;-)) 31.05.02, 16:55
                              Gość portalu: Misza napisał(a):

                              > Gość portalu: Tipi napisał(a):
                              >
                              > Chyba zle znasz historie... A szkoda, bo wprowadzasz w plad innych forumowiczo
                              > w. Chmelnicki walczyl z Polakami

                              ....stoi napisane w sowieckich ksiazkach historycznych Miszy. A nawet i nie..
                              z "polskimi zachwatczikami". Drogi Misza, Chmielnicki walczyl przeciw polskim
                              magnatom na Ukrainie a nie przeciw Rzeczpospolitej i caly czas szukal wsparcia w
                              krolu Zygmuncie. Umowy zawierane w miedzyczasie zawierane byly miedzy PODDANYMI
                              krola polskiego.


                              > Nawet jezeli nazwiesz kaliningrad Konigsbergom nic to nie zmieni biedny moj
                              > rusofobie - Kaliningrad byl, jest i bedzie nasz ;-)) A wy nam jeszcze zrobicie
                              > korytaz ;-))))

                              Nawet jakbyscie sie wszyscy na raz zesrali na placu czerwonym to korytarza nie
                              bedzie ;-). Nie mialo byc Polski w NATO i jest. Nie mialo byc Czech w NATO i sa.
                              Nie mialo byc Estonii w NATO i bedzie. Nie mialo byc Polski w Unii Europejskiej i
                              tez bedzie....
                              A ten korytaz to ci jeszcze przypomne hehe...
                              • Gość: Misza Re: Ale jaja ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 31.05.02, 17:08
                                maryszka napisał(a):

                                > ....stoi napisane w sowieckich ksiazkach historycznych Miszy. A nawet i nie..
                                > z "polskimi zachwatczikami". Drogi Misza, Chmielnicki walczyl przeciw polskim
                                > magnatom na Ukrainie a nie przeciw Rzeczpospolitej i caly czas szukal wsparcia
                                > w
                                > krolu Zygmuncie. Umowy zawierane w miedzyczasie zawierane byly miedzy PODDANYMI
                                > krola polskiego.

                                No wiec to jest napisane w polskich podrecznikach - moze mowimy o roznych
                                momentach historii ;-)) A propos: a co tam bylo w "Ogniem i Meczem" ;-)) ?


                                > Nawet jakbyscie sie wszyscy na raz zesrali na placu czerwonym to korytarza nie
                                > bedzie ;-).

                                Kolejna osoba ktora gada bzdury i nie chce odpowiedziec za swoje slowa ;-)0 Dawaj
                                zalozymy sie ze " korytaz" bedzie - pytanie tylko przez POlske czy Litwe ? ;-))

                                > A ten korytaz to ci jeszcze przypomne hehe...

                                J aci tez. Hihi ;-))

                                Misza
                                • maryszka Re: Ale jaja ;-)) 31.05.02, 17:20
                                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                                  > No wiec to jest napisane w polskich podrecznikach - moze mowimy o roznych
                                  > momentach historii ;-)) A propos: a co tam bylo w "Ogniem i Meczem" ;-)) ?

                                  To obejrzyj jeszcze raz ten "kiepski" film a najlepiej przeczytaj oryginal.

                                  > > Nawet jakbyscie sie wszyscy na raz zesrali na placu czerwonym to korytarza
                                  > > nie bedzie ;-).
                                  >
                                  > Kolejna osoba ktora gada bzdury i nie chce odpowiedziec za swoje slowa ;-)0 Daw
                                  > aj zalozymy sie ze " korytaz" bedzie - pytanie tylko przez POlske czy
                                  > Litwe ? ;-))

                                  Wolalabym zalozyc sie z Cyganem niz z Rosjaninem takim jak ty. Dales juz tu dosyc
                                  dowodow na to jak jestes falszywy i zaklamany, ty niby wielki przyjacielu Polski
                                  i Polakow sniacy rownoczesnie na okraglo o zemscie i jakichs tam "korytarzach".
                                  • Gość: Misza Re: Ale jaja ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 31.05.02, 18:55
                                    maryszka napisał(a):

                                    > To obejrzyj jeszcze raz ten "kiepski" film a najlepiej przeczytaj oryginal.

                                    Jest kiepszki, ale nie dlatego ze zly scenariusz, a dlatego ze aktory chujowo
                                    zagrali ;-))

                                    > > Kolejna osoba ktora gada bzdury i nie chce odpowiedziec za swoje slowa ;-)
                                    > 0 Daw
                                    > > aj zalozymy sie ze " korytaz" bedzie - pytanie tylko przez POlske czy
                                    > > Litwe ? ;-))

                                    > Wolalabym zalozyc sie z Cyganem niz z Rosjaninem takim jak ty.

                                    oppa... Myslalem ze jestes kobita ;-))

                                    > Dales juz tu dosyc
                                    > dowodow na to jak jestes falszywy i zaklamany,

                                    Lepiej od razu powiec ze cienki jestes zeby zalozyc sie ;-))

                                    > ty niby wielki przyjacielu Polski
                                    > i Polakow

                                    Nie "wielki" a tylko "normalny" ;-)) Wielki przyjaciel to Bush ;))

                                    > sniacy rownoczesnie na okraglo o
                                    > zemscie

                                    Gdzies to przeczytales? Chyba w swych snach zobaczyles ;-)) Bo ja o niczym taklim
                                    nie mowilem...

                                    > i jakichs tam "korytarzach".

                                    Nie "jakichs ta" a zwyklym korytazu ;-))

                                    Wlasnie w NTV leci program "Wolsnosc SLowa" (na zywo) gdzie omawiaja problem
                                    Kaliningradu i na tym forum jest Wojciesch Radziwilowicz czy jakos tak z GW ( a
                                    propos: ale facet ma USZY - jak slon ;-))) i kiedy powiedzial ze slowo korytaz
                                    wywoluje niedobre uczucia u Polakow, to cala hala prawie sie zlazla s foteli ze
                                    smiechu ;)))

                                    Misza



                                    • maryszka Re: Ale jaja ;-)) 02.06.02, 14:45
                                      Gość portalu: Misza napisał(a):

                                      > Wlasnie w NTV leci program "Wolsnosc SLowa" (na zywo) gdzie omawiaja problem
                                      > Kaliningradu i na tym forum jest Wojciesch Radziwilowicz czy jakos tak z GW ( a
                                      > propos: ale facet ma USZY - jak slon ;-))) i kiedy powiedzial ze slowo korytaz
                                      > wywoluje niedobre uczucia u Polakow, to cala hala prawie sie zlazla s foteli ze
                                      > smiechu ;)))

                                      No i co?
                                    • maryszka Re: Ale jaja ;-)) 02.06.02, 15:00
                                      Gość portalu: Misza napisał(a):

                                      > > sniacy rownoczesnie na okraglo o
                                      > > zemscie

                                      Poczytaj swoje krwiste fantazmagorie cwelu:
                                      "i gdyby Jelcyn powiedzial - "Na NATO" to na tej fali nienawisci do NATO mozna by
                                      bylo pare krajow zajac - zgadnij jakich ? ;-)))"
                                      "Ale bedzie fajnie na koncu, kiedy wasi dzieci powiedza wam "I po cholere nam
                                      bylo to NATO, jezeli Rosja i tak nas rozjechala jak zabe na drodze ? ???" ;-)))"

                                      Europejczycy i Amerykanie maja racje traktujac was tak jak traktuja:
                                      1) Nie zaufac Ruskiemu
                                      2) Od czasu do czasu dac mu cukierka, zeby mial sie czym ciszyc.
          • yidele Re: otoz to - Rosjanie i Ukraincy to ten sam narod ;-) 26.05.02, 21:06
            Wielka Rus Panslawistów to mżonka - tak samo jak Yugo-Sławia. Mimo tych
            ostatnich 80-paru lat, to jednak nadal zlepek różnych narodów ( często
            nienawidzących się), mimo socjotechniki Stalina ( wysiedleń, eksterminacji,
            etc) "człowiek radziecki" powstał jedynie w hotelach robotniczych magnitogorska
            i tylko na trak długo jak alternatywą były łagry czy kula w łeb. Ukraincy nie
            są Rosjanami tak jak Białoruscy, Litwini, Łotysze, Estonczycy nigdy nimi nie
            byli. Żadne deklaracje Łukaszenki tego nie zmienią, co najwyżej nabawicie się
            nowej wojny domowej...
            • chagi Re: otoz to - Rosjanie i Ukraincy to ten sam narod ;-) 26.05.02, 21:47
              Czym innym jak zlepkiem narodow sa USA ?
              W odpowiednich warunkach, czas jakis moze to chyba funkcjonowac.
              • Gość: Misza Zgadzam sie... ;-) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 26.05.02, 22:28
                Ja juz nie wiem jakim jezykiem mowic zeby wytlumaczyc ludziom, ktorzy maja glowy
                zasmiecone roznymi bzdurami o "nienawisci slowianskiej", ze narody Rosji,
                Ukrainy, Bialorusi, tatarstanu, i innych narodow Rosji i bylego ZSRR sa
                przyjacielami. Ale niestety do nich nic nie dociera. Widza tylko
                ultrancjonalistow... :( Z cala odpowiedzialnoscia moge stwierdzic ze nasi narody
                zyja w przyjazni czesto wbrew politykom naszych panstw....

                Pozdrawiam
                Misza
                • yidele Re: 26.05.02, 22:57
                  Widzisz, i tu jest ( jak sie w Polsce mówi ) pies pogrzebany. Wasze narody (
                  liczba mnoga) nie naród. Zresztą jak się kogoś wysiedli na sybir czy do
                  kazachstanu i własnych osiedli to pewnie że przyjaźni. Co z tatarami Krymskimi?
                  Co z Estonczykami i Łotyszami co w SS Galizien (masowo) służyli? co z
                  Ukraincami? Oj, nie kochają onmi was, ani ich dzieci, ani ich wnuki.
                  • Gość: Misza Ostatni post na ten temat ode mnie ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.05.02, 00:30
                    yidele napisał(a):

                    > Wasze narody (liczba mnoga) nie naród. Zresztą jak się kogoś wysiedli na
                    sybir > czy do kazachstanu i własnych osiedli to pewnie że przyjaźni. Co z
                    tatarami Krymskimi?

                    Jestem tylko ciekaw: skad masz takie glupie informacje? naprawde... Istnieje
                    takie cos jak mnogonacjonalny narod Rosji - Rosjanie. Tak samo jak we Francji,
                    Niemczech czy Ameryce. A co z Tatarami? O co ci chodzi? Czy wiesz ze w
                    tatarstanie etniczne tatarzy stanowia tylko 30%?

                    > Co z Estonczykami i Łotyszami co w SS Galizien (masowo) służyli?

                    A co z nimi? Wszedzie sa skurwysyny, nie zamierzam w tym winic caly narod...
                    Jezeli ktos z Rosjan byl skurwielem nie chcialbym zeby o Rosjanach sadzili po
                    nim... ;-))

                    > co z Ukraincami?
                    > Oj, nie kochają onmi was, ani ich dzieci, ani ich wnuki.

                    Sluchaj, potrochu to zaczyna mi nudzic. Co ty masz na myslki mowiac "nie
                    kochaja"? Dawaj pojedziemy z toba do Kijowa i zapytamy ludzi na ulice kogo
                    bardziej kochaj a : mnie-Rosjanina czy ciebie-Polaka? Stawiam skrzynke piwa ze
                    wybiora mnie ;)! I nie tylko dlatego ze 15% Ukraincow to Rosjanie, a 65%
                    Ukraincow nie zna Ukrainskiego i rozmawia po ROsyjsku, a dlatego ze czytaja
                    nasze gazety, ogladaja nasza TV, sluchaja nszych muzykow i jezdza do nas
                    pracowac ;-)))))

                    Wiec, lepiej skoncz z ta antyslowianska propaganda...

                    Pozdrawiam
                    Misza
                    • yidele Re: 27.05.02, 20:35
                      tut, tut, skąd zowu "antysłowianska propaganda"? Ja do Kijowa jeździć nie
                      muszę, bo w całej Polsce duzo ukrainców którzy od łaski sowietów uciekali (
                      nawet do Polaków których też nie kochają). I to nie jest żadna propaganda tylko
                      smutne fakty z życia wzięte. Za jakieś 30-60 lat, jesli sie conieco Rossija
                      ucywilizuje, będzie można mówić o emigracji za dobrymi warunkami czy za pracą
                      do Rosji - bo teraz to kraj rezunów, mafii i bandytyzmu, do którego poważne
                      koncerny przemysłowe boją się towar wysyłać. Panslawizm to trup cuchnący od I
                      wojny swiatowej, a już wtedy to ( jak wiesz ) był ruch napędzany przez siły
                      specjalne. Czytałeś sobie "dobrego Wojaka Szwejka" ? - jesli nie, to polecam
                      bo to bardzo ciekawa książka która wiele tłumaczy, zaś pisana była przez
                      politruka czeskich legionów - Jarosłąwa Haska. On widział Panslawizm od
                      podszewki, bo zaczynał jako taki "młodo-czech/socjalista" sławiący miłość
                      wielkiego ruskiego brata do wszech narodów słowianskich oraz współne
                      przeznaczenie słowian, a skonczył na ucieczce przed tą "dobrocią". Szkoda mi
                      tych co sie dają nabrać na takie bzdury, bo naiwni i wydymani przez los w
                      łagrach w większości skończyli ( np. Polskie PPS po '39 ). Pojedź sobie do
                      Lwowa, gdzie do dzis napisy i ludzie po Polsku mówią, a wybrani Leonida nie są
                      wstanie uzgodnić napisu na nagrobkach. Tyle co do Panslawizmu. Nie utożsamiaj
                      nachalnej, zwietrzałej i zakłamanej ideologi Panslawizmu ze słowiaństwem bo to
                      pomyłka z której Ukrainców Ataman Petlura usiłował wyleczyc ( tez zresztą
                      nachalnie, brutalnie i siermiężnie)

                      Pozdrowienia,
                      Yidele
                      • Gość: Misza Ale mnie rozsmieszyles ;-))) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.05.02, 22:19
                        yidele napisał(a):

                        > Ja do Kijowa jeździć nie
                        > muszę, bo w całej Polsce duzo ukrainców którzy od łaski sowietów uciekali (
                        > nawet do Polaków których też nie kochają).

                        Nie porownaj dupy z palcem - polowa tych "Ukraincow" to benderowcy ;-)) Pytac ich
                        o zdnaie nat. Rosjan, to jak pytac hitlerowcow ;-)) A zapytaj obywateli Ukrainy a
                        zobaczysz o czym mowie, bo to co ty mowisz, to smiechu warte ;-D


                        Misza
                        • yidele Re: Ale mnie rozsmieszyles ;-))) 27.05.02, 22:52
                          tak, Misza, najlepiej tych co się z tobą nie zgadzają mieszać z błotem ( np.
                          nazwac ich banderowcami), ale to faktów nie zmienia. Ukraincy to nie Ruscy a
                          dupa to nie samowar, niewazne jak bardzo z niej chciałbyś herbaty utoczyc.

                          Pozdrowienia,
                          Yidele
                          • Gość: Misza Re: Ale mnie rozsmieszyles ;-))) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 11:22
                            yidele napisał(a):

                            > tak, Misza, najlepiej tych co się z tobą nie zgadzają mieszać z błotem ( np.
                            > nazwac ich banderowcami), ale to faktów nie zmienia. Ukraincy to nie Ruscy a
                            > dupa to nie samowar, niewazne jak bardzo z niej chciałbyś herbaty utoczyc.

                            Na odwrot- jak by nie probowales przynizyc i niwelowac przyjazn rosyjsko-
                            ukrainska-bialorusska, to nic ci nie uda sie, jakby smiesznych przykladow nie
                            podawal... Jedz do Ukrainy i spytaj, a potem dawaj jakies oceny, ok? Bo inaczej
                            to demagogia. Albo zyj w swym swiecie gdzie Ukraincy "nienawidza" Rosjan i na
                            odwrot, ale nie propagasnduj to innym, bo nie ma to sensu...

                            Udaczi
                            Misza

                            • yidele Re: Ale mnie rozsmieszyles ;-))) 28.05.02, 13:46
                              skąd tu poniżanie i niwelowanie? Apropos, jakbys nie wiedzial wszelkie
                              stwierdzenia typu " przyjaźn między narodami a i b" to kłamstwo i propaganda -
                              przyjażń mogą odczuwać TYLKO ludzie, nie "kraje" czy "nacje"; Niwelować czy
                              poniżać niemożna czegos co nie istnieje. To oczywiscie nie znaczy że ty jako
                              Rosjanin ( zakładam że nim jesteś ) nie możesz odczuwać przyjaźni do Ukrainców
                              czy Białorusinów ale są to odczucia pojedynczego człowieka, nie nacji która
                              jest tworem wirtualnym i jako taka odczuwac niczego nie może. Generalnie
                              piszesz z sensem, ale jak zaczynasz kazania nt. wielkiej Rusi czy "braterskiej
                              miłości nasrodów" to brzmisz tak jak Gomółka nawijający o sojuszu robotniczo-
                              chłopskim czy "wielkiej miłosci polskiej klasy robotniczej do ludu radzieckiego"

                              pozdrowienia,
                              Yidele
                              • Gość: Misza A ja o tym wlasnie mowilem ;)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 17:19
                                yidele napisał(a):

                                > skąd tu poniżanie i niwelowanie? Apropos, jakbys nie wiedzial wszelkie
                                > stwierdzenia typu " przyjaźn między narodami a i b" to kłamstwo i propaganda -
                                > przyjażń mogą odczuwać TYLKO ludzie, nie "kraje" czy "nacje";

                                Ja to wiem jak rownie i to ze jest takie cos jak badanie opinii publicznej - a
                                ona nie klamie ;-)) Jezeli ponad 70% Ukraincow i Rosjan mowi ze przyjaznie odnosi
                                sie do swoich sasiadow, to to o czyms mowi - o przyjazni miedzy narodami. Jezeli
                                nie ma przyjazni miedzy narodami, to nie ma rowniez nienawisci miedzy narodami...
                                zgadzasz sie? Ale jest rowniez masowy stosunek narodu a do narodu b. Przyklad:
                                stosunek Iranczykow do Amerykanow - powiesz ze oni nie nienawidza Amerykanow, bo
                                pare gosci mowi ze lubia Amerykanow ?? ;-)) Otoz to i jest wlasnie nienawisc
                                miedzy narodami...

                                A Rosjanie lubia Ukraincow, jak rowniez i Ykraincy Rosjan... A ci twoej znajome
                                uciekinerzy ze wlasnego kraju, przepelniene nienawiscia do wszystkiego lub
                                zazdroscia ze im sie nie udalo tu siebnie znalesc sa "etalonem" Ukrainca tylko
                                dla takich ludzi jak ty...


                                POzdrawiam
                                Misza

                                p.S> Jezeli nie wiesz, moja babcia z Ukrainy pochodzi - z Dnepropetrowsku ;-))
                                • yidele Re: A ja o tym wlasnie mowilem ;)) 28.05.02, 17:33
                                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                                  > yidele napisał(a):
                                  >
                                  > > skąd tu poniżanie i niwelowanie? Apropos, jakbys nie wiedzial wszelkie
                                  > > stwierdzenia typu " przyjaźn między narodami a i b" to kłamstwo i propagan
                                  > da -
                                  > > przyjażń mogą odczuwać TYLKO ludzie, nie "kraje" czy "nacje";
                                  >
                                  > Ja to wiem jak rownie i to ze jest takie cos jak badanie opinii publicznej - a
                                  > ona nie klamie ;-)) Jezeli ponad 70% Ukraincow i Rosjan mowi ze przyjaznie odno
                                  > si
                                  > sie do swoich sasiadow, to to o czyms mowi - o przyjazni miedzy narodami.
                                  Widzisz, Misza, ja ( i więszkość ludzi co pod komunizmem mieszkała) takim
                                  plebiscytom, "opini publicznej" stworzonej na zawołanie nie ufam. Za komuchów
                                  Polska "opinia publiczna" twierdziła że wszystkie demoludy sie kochaja i
                                  szanują, a narkomania, przestępstwa i bezrobocie to tylko n zachodzie....

                                  >Jezel
                                  > i
                                  > nie ma przyjazni miedzy narodami, to nie ma rowniez nienawisci miedzy narodami.
                                  > ..
                                  > zgadzasz sie? Ale jest rowniez masowy stosunek narodu a do narodu b. Przyklad:
                                  > stosunek Iranczykow do Amerykanow - powiesz ze oni nie nienawidza Amerykanow, b
                                  > o
                                  > pare gosci mowi ze lubia Amerykanow ?? ;-)) Otoz to i jest wlasnie nienawisc
                                  > miedzy narodami...
                                  Bajki. "masowy stosunek" brzmi nie tylko smiesznie ( jak coś co komsomołcy
                                  odbywali z pionierami, hihi) ale znowu jest agregowaniem ludzi do kupy - a to
                                  jest po prostu pomyłką. W USA jest dośc duża emigracja Iranska która nie wykazuje
                                  sie nienawiścia do Amerykan. Gdyby Iran był wolnym krajem ,takim w którym ludzie
                                  moga powiedziec co myśla a nie co im Ajatollah na język pakuje, to byś się
                                  zdziwił.
                                  > A Rosjanie lubia Ukraincow, jak rowniez i Ykraincy Rosjan... A ci twoej znajome
                                  >
                                  > uciekinerzy ze wlasnego kraju, przepelniene nienawiscia do wszystkiego lub
                                  > zazdroscia ze im sie nie udalo tu siebnie znalesc sa "etalonem" Ukrainca tylko
                                  > dla takich ludzi jak ty...
                                  Na ukrainie byłem, pamiętam jak trzeba było mieć paszport by za miasto ( nad
                                  limany) wyjechać...Ukrainców znałem i w Polsce i na Emigracji w USA, ale żaden
                                  miło o sowietach nie wspominał
                                  >
                                  > POzdrawiam
                                  > Misza
                                  >
                                  > p.S> Jezeli nie wiesz, moja babcia z Ukrainy pochodzi - z Dnepropetrowsku ;-
                                  > ))
                                  P.S
                                  • chagi Re: A ja o tym wlasnie mowilem ;)) 28.05.02, 19:26
                                    Zaczyna mnie to niepokoic bo w zasadzie sie z Toba zgadzam.
                                    Narod narodu nie moze lubic lub nie.Moge lubic Misze a Wania mnie denerwuje,
                                    podobnie jak jest ze Staszkiem i Jurkiem.Ja sam nie lubie ogolnie rzecz biorac
                                    Arabow ale ci, ktorych znam osobiscie sa calkiem fajni. Jedna rzecz, ktora mnie
                                    dziwi, ze to pisze wlasnie Jidele. Kazda krytyka kogokolwiek z narodu wybranego
                                    konczy sie narzekaniami na "antysemitow". Ja moge lubic Dawida ale Abraham mnie
                                    denerwuje.Czy jestem antysemita ?.
                                    Nawiasem mowiac i moj ojciec jest ze Lwowa.Mieszkal na ul. Krola Leszczynskiego
                                    • yidele Re: narody 28.05.02, 20:58
                                      No widzisz, wsród Żydów też znajdziesz ludzi wierzących w zaprzyjaźnione czy
                                      wrogie narody, rzecz w tym by szukac ludzi którzy wiedzą jakim bezsensem jest
                                      takie uogólnianie. Myslę że w dużej części wynika to z braku edukacji i
                                      uproszczen które pozwalają takiej osobie utożsamiać akcje jednostek,a czasem i
                                      grup, z abstrakcją "narodu" w koncepcji europejskiej. Jestem Zydem, ale to
                                      bynajmniej nie znaczy że popieram wszystko to co jakis dowolny Zyd gdzieś
                                      powiedzial czy zrobił; ludzie to indywidua, Polacy, Ruscy, Arabowie czy Żydzi -
                                      tylko akcje indywidualnych jednostek podlegają ocenie moralnej, toteż wierutną
                                      bzdura/tanią propagandą są takie stwierdzenia jak głupi naród, zbrodniczy naród
                                      czy mądry naród. Oczywiście ważne jest aby podkreślić zasadniczą różnicę
                                      pomiędzy koncepcją narodu ( tak jak jest ona rozumiana w dzisiejszej europie) a
                                      koncepcji narodu/ludu jaka powstała na bliskim wschodzie czy basenie moża
                                      śródziemnego w czasach historycznych; Tak się akurat zdarza że jedynym
                                      przetrwającym do dziś narodem/ludem wywodzącym się z tych odległych czasów to
                                      Żydzi. To własnie ( miedzy innymi )jest często powodem nieporozumień lub
                                      konfliktów; Zydzi bowiem są chyba jedynym narodem który identyfikuje się
                                      przedewszystkim poprzez wspólną religię i kulturę, wtórnie zaś przez genetykę.
                                      Koncepcja "narodowosci" w sensie europejskiej jest dość młoda i jeszcze niezbyt
                                      okrzepła, bowiem kryteria zależą od osoby którą pytasz.
                                      • chagi Re: narody 28.05.02, 21:18
                                        Dlatego chetnie pytam u zrodla.
                                        Ciebie tez juz pytalem 13 maja, bo jak stwierdzilem wcale nie jest latwo
                                        zdefiniowac pojecia, ktorych uzywa sie na codzien, a rozne pojmowanie tego
                                        samego pojecia prowadzic moze do niepotrzebnych nieporozumien.
                                  • Gość: Misza Re: A ja o tym wlasnie mowilem ;)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 22:23
                                    yidele napisał(a):

                                    > Widzisz, Misza, ja ( i więszkość ludzi co pod komunizmem mieszkała) takim
                                    > plebiscytom, "opini publicznej" stworzonej na zawołanie nie ufam. Za komuchów
                                    > Polska "opinia publiczna" twierdziła że wszystkie demoludy sie kochaja i
                                    > szanują, a narkomania, przestępstwa i bezrobocie to tylko n zachodzie....

                                    Jezeli nie zauwazyles (lub nie wiedziales) ja tez zyklem przy tzw. kommunizmie
                                    (bo jego nie bylo - byl "rozwiniety socjalizm" ;-)) i wiem co to bylo opinia
                                    publiczna w tamte czasy: Ale nie wierzac w badania OBOP w dzisiejszej Rosji
                                    automatyczxnie nie wierzysz badaniom OBOP dzisiejszej Polski... A jezeli powiesz
                                    ze Rosja to ZSRR, to bedzie to swiadczyc tylko o twoim szowinizmie badz braku
                                    wiedzy ;-))


                                    > Bajki. "masowy stosunek" brzmi nie tylko smiesznie ( jak coś co komsomołcy
                                    > odbywali z pionierami, hihi) ale znowu jest agregowaniem ludzi do kupy - a to
                                    > jest po prostu pomyłką.

                                    Dla ciebie moze i smiesznie, ale taki termin istnieje.. Moze ty jego nie znasz
                                    ale w koncu od ciebie erudycji nie wymagam ;-) hihi

                                    > W USA jest dośc duża emigracja Iranska która nie wykazu
                                    > je
                                    > sie nienawiścia do Amerykan.

                                    CZy sam rozumiesz jaka glupote wlasnie wydales ??? ;-)) Znow sadzisz o
                                    obywatelach Iranu po uciekineram ktorzy z niego uciekli. A potem mowisz ze ich
                                    stosunek do USA jest przyjazny! A jaki on moze byc jezeli oni do niego
                                    uciekli ??? Powiem ze potrafisz mnie rozsmieszyc ;D Czy wiesz ze ci "Iranczycy"
                                    sa zdrajcami ktorzy zdradzili Iran (kiedy on wojowal z Irakiem) - wowczas USA
                                    bylo po stronie Iraku (hi przyjaciel Saddam ;-)) i kazdy zdrajca otrzymywal
                                    obywatelstwo USA. Chanba na nich. I sadzac o tych zdrajcach o narodzie Iranu
                                    robisz podobny blad, ajk sadzac o "banderowcach" o Narodzie Ukrainy... Ale widze
                                    ze jest to twoja ulubiona metoda ;-) Hihi

                                    > Na ukrainie byłem, pamiętam jak trzeba było mieć paszport by za miasto ( nad
                                    > limany) wyjechać...Ukrainców znałem i w Polsce i na Emigracji w USA, ale żaden
                                    > miło o sowietach nie wspominał

                                    Jak mowilem, sadzisz nie po tych ludziach.. W latach ZSRR ludzie radzieccy
                                    sadzili o narodzie i zyciou w USA po opowiadanaich ludzi ktorzy przyjezdzali z
                                    USA (czesto to byli murzyni, ktorzy w latach 60-tych nie mieli wcale latwego
                                    zycia...) i mysleli ze w USA zyja sami rasisci...
                                    Zrezszta co moze powiedziec czlowiek ktory uciekl ze wlasnego panstwa, bo inne mu
                                    podobalo wiecej? Tylko to ze to panstewo jest gorzej, bo jezeli powie inaczj, to
                                    bedzie wygladal na glupka ;-))

                                    > P.S
              • yidele Re: otoz to - Rosjanie i Ukraincy to ten sam narod ;-) 26.05.02, 22:52
                USA to zlepek kultur, naród zaś jest jeden. Spytaj się Teksanczyka,
                Kalifornijczyka kim jest, to ci odpowie " I'm an American" , potem zaś
                przyjdzie kolej na stan czy miasto. Spytaj się Ukrainca, Estonczyka, Łotysza -
                sam wiesz co ci powie...Rosja miała szansę na stworzenie wielkiego narodu po
                obaleniu Cara a przed rewolucją Bolszewików; Ta szansa juz drugi raz do waszych
                drzwi nie zapuka.
                • Gość: Misza Wlasnie o to chodzi.. IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.05.02, 00:20
                  Jezeli zapytasz Rosjanina kim jest to niezaleznie skad jest i kim z pochodzenia
                  powie ze jest Rosjaninem, bo za te 400 lat wszystkie narody Rosyjskiej Imperii
                  przemieszali sie znacznie bardziej niz w Ameryce za 200 lat...

                  > Spytaj się Ukrainca, Estonczyka, Łotysza -
                  > sam wiesz co ci powie...

                  A CO DO TEGO MAJA LOTYSZE CZY ESTONCZYCY ??? Przeciez ja ci nie pytam co powie
                  Kanadyjczyk kiedy go zapytasz kim jest.. Powie ze jest Kanadyjczykiem. A kiedy
                  byl ZSRR to zarowno Ukrainiec, jak i Estonczyk za granicas mowil ze jest
                  sowieckim (czesto rowniez russkim )czlowiekiem , a dopiero potem ze Estonczykiem
                  czy POlakiem etc... A jezeli zapytasz rosyjskiego POlaka, Ukrainca, Tatarina czy
                  Lotysza "Kim jestes?" daje glowe na odsiec ze powie ze jest Rosjaninem, a dopiero
                  potem ze z pochodzenia kims innym... Co ciekawiej, kiedy bylem w POslce poznalem
                  dziewczyne z Kazachstanu, ktora z pochodzenia w 100% Polka, ale mowila ze cuje
                  sie Rosjanka, choc w Rosji nawet nie zyla!

                  > Rosja miała szansę na stworzenie wielkiego narodu po
                  > obaleniu Cara a przed rewolucją Bolszewików;

                  Rosja stworzyla taki narod czy tego nie zauwazyles? 117 narodow Rosji tworza
                  jeden narod - Rosyjski. I u nas nie ma gett Chinskich, Polskich, Murzynskich czy
                  wlasnie Estonskich jak to jest w USA...

                  Na Eurovision2002 byl 4 Rosjanina, chociaz z pochodzenia byli 1 Tatarin, 1
                  Kenijczyk, 1 Moldawanin, 1 Cygan...
                  Nie rozumiem jak ktos moze mowic ze Rosja nie stanowi jeden narod? Nonsens...
                  Jak w POlsce wszyscy sa POlakami niezaleznie jakie maja korzenia: Poslkie,
                  Litweskie, Rosyjskie, Bialoruskie, Niemieckie, tak i u nas - tylko kilkka razy
                  wiecej narodow i kilka razy wiecej kultur i religji...

                  Pozdrawiam
                  Misza
                  • Gość: banita Re: Wlasnie o to chodzi.. IP: 3.5.* / *.chello.pl 27.05.02, 01:14
                    I właśnie TO są efekty rosyjskiego imperializmu. Właśnie to o czym piszesz.
                    Ukrainiec powie Ci, że jest Rosjaninem. Skoro, policzmy ...200 lat więc 8 - 10
                    pokoleń, wkładali im to do głowy to co ma powiedzieć innego. Odruch Pawłowa. A
                    Rosję boli, że przez ten sam mniej więcej okres czasu z 20 letnią przerwą
                    Polacy jakoś w sobie tego odruchu nie dali wyrobić. Faszysta Piłsudski... No to
                    gratulacje. Widzę, że twój mózg jest tak samo zmumifikowany, jak towarzysz
                    Lenin.
                    • Gość: mirmat Nasz Wielki Dziadek zasugerowal nam droge IP: *.dialup.eol.ca 27.05.02, 06:24
                      Calkowicie zgadzam sie z banita. Pozostaje jednak kwestia wyboru. Tragedia
                      obecnej Polski jest fakt, ze nie ma partii, ktora by byla kontynuatorka mysli
                      naszego ukochanego "Dziadka", Marszalka Pilsudskiego. Tu nie ma co odkrywac
                      Ameryki. Wszystkie problemy przewidzial nasz wielki Polak (czy Litwin) i
                      zasugerowal pewne rozwiazania.
                      Nikt oczywiscie nie moze przenosic mechanicznie polityki z lat 30-tych na
                      dzisiaj ale pewne ideje zawsze pozostana aktualne. Nalezy zbudowac silna Europe
                      Srodkowa z Polska, Ukraina, Slowacja, Wegrami a moze nawet Czechami. Szukac
                      wspolnych interesow z Ameryka (moze stowarzyszyc sie z NAFTom). Rosja bedzie
                      miala coraz wieksze klopoty z islamskimi Azjatami i Chinczykami i pewnie nas
                      (wlaczajac Ukraine) zostawi w spokoju. Wykorzystac Zachodnia Europe o ile to
                      mozna grajac na jej klopotach (tylko beda sie one zwiekszac) by zdobyc jakiej
                      finansowe poparcie a na koncu dac kopa tej prostytutce. Nigdy nie wchodzic do
                      Unii.
                    • Gość: Misza Jestes jak feministka, ktora wszedzie widzi... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.05.02, 11:21
                      Gość portalu: banita napisał(a):

                      > I właśnie TO są efekty rosyjskiego imperializmu. Właśnie to o czym piszesz.

                      ..przejawy seksizmu ze strony facetow ;-))) Wszedziw widzisz "imperializm
                      rosyjski" No i niech ci bedzie. Ja z toba rozmawiac nie mam zamiaru - to jak
                      rozmwaiac z wariatem - i tak nie zamierzasz zmieniac swego chorego p. widzenia ;-
                      ))

                      > Ukrainiec powie Ci, że jest Rosjaninem.

                      Jezeli bedize zyl w Rosji...

                      > Rosję boli, że przez ten sam mniej więcej okres czasu z 20 letnią przerwą
                      > Polacy jakoś w sobie tego odruchu nie dali wyrobić.

                      Kurde, mnic ty nie rozumiesz - gdyby Rosje obchodzila Polska, to juz napewno was
                      by zrusywijkowaly, ale przez prawie 100 lat zaboru nikt tego powaznie nie
                      robil... Jak w dowcipie o nieuchwytnym kowboyu Joe: "Dlaczgo tego kowboya Joe
                      nazywaj a nieuchwytnym - nikt go nie moze zlapac?" "Nie - po prostu ten pacan
                      nikomu nie jest wcale potrzebny..."
                      Polska dla Rosji jesdt tym wlasnie "nieuchwytnym Joe" Jeszcze raz mowie - POlska
                      byla potrzebna tylko jako bufor od "powaznych" pprzeciwnikow...

                      > Faszysta Piłsudski... No to
                      > gratulacje.

                      A jakie byli jego metody? To byl zwykly dyktator, szowinista i napewno wprowadzil
                      by faszyzm jak w Rumuniaa czy Bulgarii, ale na szczescie odrzucil kopyta zanim to
                      mu sie udalo ;-D

                      Nie pierdol towarzysze Stalin...

                      Misza
                      • Gość: banita Re: Jestes jak feministka, ktora wszedzie widzi... IP: 3.5.* / *.chello.pl 27.05.02, 11:43
                        Pod 300 latach wpólnej historii nie mam ufności do Rosji, a ty tylko to
                        pogłębiasz. Poza tym skąd mam wiedzieć, że Rosji znów nie przyda się bufor,
                        szczególnie w kontekście zbliżenia z Ameryką i rozwodu wujka Sama z Europą. Na
                        Odrze znów pojawi się silny groźny przeciwnik i znów zajdzie potrzeba bufora.
                        Jeżeli Rosja traktuje jak sam mówisz Polskę jako bufor to zawsze istnieje
                        ryzyko stania się nim. Mówisz upór feministki ? Takie są polityczne realia. To,
                        że Rosja ma teraz na głowie inne sprawy wcale nie oznacza tego, że nie prowadzi
                        swojej polityki, strategię, w której Polska jest przecież buforem. Na razie nie
                        trzeba bufora, wystarczy korytarz. Przed wojną też był taki jeden, któremu
                        wystarczył tylko korytarz. Jak byś Wielkorusie był Polakiem, też byś nie ufał.
                        • Gość: Misza Nikt nie wie co bedzie w przyszlosci... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.05.02, 12:07
                          Ale nie pomslale m,adralu przypadkiem ze UE i NATO tez wziela Polske tylko zeby
                          miec bufor od Rosji ? ;) I kiedy zacznie sie WWIII to oni chetnie oddadza was na
                          nasza laske, bo swoja dupa jest waznejsza... I jzezeli tak sie stanie to zadne
                          czlonkostwo w zadnej instytucji papierowej nic nie zrobi...

                          Misza
                          • Gość: Prezes Re: Nikt nie wie co bedzie w przyszlosci... IP: *.ces.clemson.edu 27.05.02, 16:45
                            Gość portalu: Misza napisał(a):

                            > Ale nie pomslale m,adralu przypadkiem ze UE i NATO tez
                            wziela Polske tylko zeby
                            >
                            > miec bufor od Rosji ? ;) I kiedy zacznie sie WWIII to
                            oni chetnie oddadza was n
                            > a
                            > nasza laske, bo swoja dupa jest waznejsza... I jzezeli
                            tak sie stanie to zadne
                            > czlonkostwo w zadnej instytucji papierowej nic nie zrobi...
                            >
                            > Misza


                            Oczywiscie, nikt chyba co do tego nie ma w Polsce
                            (ani gdzie indziej) watpliwosci.
                            Wszyscy juz od dawna wiemy, ze np. Francuzi nie
                            beda umierac "za Gdansk".
                            Mimo wszystko, z punktu widzenia Polski lepiej byc
                            nawet w papierowym NATO, niz samej sobie.
                            Wydaje mi sie, ze Polska ma w obecnej chwili lepsze
                            uklady ze swoimi sasiadami niz miala kiedykolwiek
                            w ciagu ostatnich 500 lat.

                            Rowniez stosunki miedzy USA a Rosja sa lepsze niz
                            byly w przeszlosci, wiec sparwa Polski-bufora
                            dla jednej czy drugiej strony wydaje sie byc
                            na razie niezbyt aktualna.
                            Jakkolwiek w Europie istnieje wiele
                            roznorodnych konfliktow to trudno mi sobie wyobrazic,
                            by wlasnie Europa stala sie zarzewiem kolejnego
                            globalnego konfliktu (wojny swiatowej).
                            Jest wiele bardziej prawdopodobnych kandydatow...
                            • Gość: Misza A tu sie z toba calkowiecie sie zgadzam ;) !!! IP: *.ic.ru / *.ic.ru 27.05.02, 22:34
                              Gość portalu: Prezes napisał(a):

                              > Oczywiscie, nikt chyba co do tego nie ma w Polsce
                              > (ani gdzie indziej) watpliwosci.
                              > Wszyscy juz od dawna wiemy, ze np. Francuzi nie
                              > beda umierac "za Gdansk".
                              > Mimo wszystko, z punktu widzenia Polski lepiej byc
                              > nawet w papierowym NATO, niz samej sobie.
                              > Wydaje mi sie, ze Polska ma w obecnej chwili lepsze
                              > uklady ze swoimi sasiadami niz miala kiedykolwiek
                              > w ciagu ostatnich 500 lat.
                              >
                              > Rowniez stosunki miedzy USA a Rosja sa lepsze niz
                              > byly w przeszlosci, wiec sparwa Polski-bufora
                              > dla jednej czy drugiej strony wydaje sie byc
                              > na razie niezbyt aktualna.
                              > Jakkolwiek w Europie istnieje wiele
                              > roznorodnych konfliktow to trudno mi sobie wyobrazic,
                              > by wlasnie Europa stala sie zarzewiem kolejnego
                              > globalnego konfliktu (wojny swiatowej).
                              > Jest wiele bardziej prawdopodobnych kandydatow...

                          • Gość: Mic Misza ciagle mylisz elementarne pojecia IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 28.05.02, 12:47
                            Gość portalu: Misza napisał(a):

                            > Ale nie pomslale m,adralu przypadkiem ze UE i NATO tez wziela Polske tylko zeby
                            >
                            > miec bufor od Rosji ? ;) I kiedy zacznie sie WWIII to oni chetnie oddadza was n
                            > a
                            > nasza laske, bo swoja dupa jest waznejsza... I jzezeli tak sie stanie to zadne
                            > czlonkostwo w zadnej instytucji papierowej nic nie zrobi...
                            >
                            > Misza

                            Misza, kiedy dotrze wreszcie do ciebie, ze Polska nie zostala "wzieta" do UE i
                            NATO tylko sama pchala sie tam drzwiami i oknami? Chyba nigdy.
                            Zmien swoj (mocno zakurzony) sposob postrzegania rzeczywistosci.
                            • Gość: Misza Re: Misza ciagle mylisz elementarne pojecia IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 17:20
                              Gość portalu: Mic napisał(a):

                              > Misza, kiedy dotrze wreszcie do ciebie, ze Polska nie zostala "wzieta" do UE i
                              > NATO tylko sama pchala sie tam drzwiami i oknami?

                              A kiedy do ciebie dotrzxe, ze POlske wlasnie ze wzieli dlatego ze pchala sie
                              drzwiami i oknami i w razie czego mozna ja "oddac" - "co latwo przyszlo - latwo
                              oddajesz" ;-))

                              Chyba nigdy.

                              > Zmien swoj (mocno zakurzony) sposob postrzegania rzeczywistosci.

                              A ty zdejmij rozowe okulary moj naiwny przyjaciel... ;-))

                              Misza

                              • Gość: banita Re: Misza ciagle mylisz elementarne pojecia IP: 3.5.* / *.chello.pl 28.05.02, 17:35
                                "A ty zdejmij rozowe okulary moj naiwny przyjaciel... ;-))"
                                Dobrze powiedziane. Tylko, że powinieneś to skierować to wszystkich entuzjastów
                                Rosji w Polsce i na dodatek, dla wzmocnienia efektu przeczytać im parę swoich
                                postów z tego wątku.
                                • Gość: Misza Dziekuje, maja oczy ale patrza w inna strone ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 22:25
                                  Gość portalu: banita napisał(a):

                                  > "A ty zdejmij rozowe okulary moj naiwny przyjaciel... ;-))"
                                  > Dobrze powiedziane. Tylko, że powinieneś to skierować to wszystkich entuzjastów
                                  > Rosji w Polsce i na dodatek, dla wzmocnienia efektu przeczytać im parę swoich
                                  > postów z tego wątku.

                                  Ciesze sie ze w koncu sie zgadzamy ;-))

                                  Misza
                                  • Gość: banita Re: Dziekuje, maja oczy ale patrza w inna strone ;-)) IP: 3.5.* / *.chello.pl 28.05.02, 23:53
                                    Ja również. Od początku o to się rozchodziło więc nie bardzo rozumiem skąd to "
                                    w końcu".
                      • Gość: Mic Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 28.05.02, 12:43
                        Gość portalu: Misza napisał(a):

                        > Kurde, mnic ty nie rozumiesz - gdyby Rosje obchodzila Polska, to juz napewno wa
                        > s
                        > by zrusywijkowaly, ale przez prawie 100 lat zaboru nikt tego powaznie nie
                        > robil... Jak w dowcipie o nieuchwytnym kowboyu Joe: "Dlaczgo tego kowboya Joe
                        > nazywaj a nieuchwytnym - nikt go nie moze zlapac?" "Nie - po prostu ten pacan
                        > nikomu nie jest wcale potrzebny..."
                        > Polska dla Rosji jesdt tym wlasnie "nieuchwytnym Joe" Jeszcze raz mowie - POlsk
                        > a byla potrzebna tylko jako bufor od "powaznych" pprzeciwnikow...

                        Misza,
                        twoja arogancja (Polska jako "niepowazny" "bufor") nie zyskasz przyjaciol wsrod
                        Polakow. Rosja i owszem polamala sobie zeby na Polsce. Z jednej strony Rosja
                        mogla urosnac do rozmiarow potegi europejskiej dopiero po upadku i rozbiorach
                        Polski. Z drugiej strony tak naprawde nigdy nie mogla sobie z nia poradzic i
                        ciagle tkwila jej w gardle powodujac jej wykrwawianie sie. Nie mam tu na mysli
                        tylko powstan ale i koniecznosc utrzymywania na ziemiach polskich olbrzymiego
                        aparatu policyjnygo i wojskowego na WROGIM terenie.
                        I nie pieprz moj drogi, ze Rosja nie podejmowala wysilkow wchloniecia i
                        rusyfikacji Polski. Spytaj przecietnego Polaka z jakim "entuzjazmem" uczyl sie
                        rosyjskiego w szkole.

                        Czytalem o teoriach powaznych historykow zachodnich, ktorzy w rozbiorach Polski
                        dopatruja sie wlasnie wzlotu i upadeku Rosji ale i rowniez zachwiania rownowagi
                        sil na kontynencie, ktory w rezultacie doprowadzil do obu wojen swiatowych.

                        Daleki jestem od wrogich uczuc wobec Rosji i Rosjan ale nie powinienes sie
                        dziwic, jesli po tak pelnych arogancji wypowiedziach tu lub tam napotykasz sie na
                        niechec lub nawet wrogosc. Szkoda, bo po 89 roku obserwuje staly wzrost sympatii
                        Polakow wobec Rosjan.
                        • Gość: banita Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: 3.5.* / *.chello.pl 28.05.02, 12:56
                          Zgoda, tylko, że należy odróżnić przeciętnych Rosjan, od państwa Rosyjskiego.
                          Ja do Rosjan też nie jestem nastawiony wrogo. Problem jednak w tym, że sympatia
                          do Rosjan to jedno i nie zamierzam tu wdawać się z nikim w polemikę na ten
                          temat, a Rosja, jako państwo, polityka, cele i metody to dwa. Niestety w
                          politycznych realiach Rosja pokazuje tylko to drugie oblicze, a ludzie jak to
                          ludzie, albo nie mają nic do gadania, albo są manipulowani. I tu właśnie jest
                          pies pogrzebany. Większość Polaków patrzy bowiem na naszych Wschodnich sąsiadów
                          pod kątem przeciętnego Rosjanina. Na Rosję jednak patrzyć tak się nie da. W
                          kontaktach towarzyskich, kulturalnych, handlowych z Rosją należy utrzymywać
                          takie same dobre kontakty jak z innymi, w kontaktach politycznych jednak trzeba
                          uważać. I tylko o to mi chodzi. Kto ufa Rosji, niech przypomni sobie Stanisława
                          Augusta Poniatowskiego. Taka naiwność może wszystkich drogo kosztować.
                        • Gość: Misza Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 17:25
                          Gość portalu: Mic napisał(a):

                          > Misza,
                          > twoja arogancja (Polska jako "niepowazny" "bufor") nie zyskasz przyjaciol wsrod
                          > Polakow.

                          Taaak ? Moze wsrod takich naiwniakow jak ty i nie znajde, ale wsrod trzezwo
                          myslacych POlakow znajde (juz znalazlem wielu ;-)) Czasem trzeba mowic prawde -
                          tylko prawdziwy przyjaciel to zrobi... Mozna oczywiscie powtarzac bajki, ktorzy
                          wam opowiadaja z Brukseli ze "jestwscie prawziwymi niezamienimymi partnerami,
                          macie gwarancje biezpieczenstwa" i rozne blablabla, ale nie zamierzam w taki
                          sposob zyskac przyjacieli ;-))

                          > Rosja i owszem polamala sobie zeby na Polsce.

                          W jaki to cudowny sposob ??? ;-D Moze w taki ze po rozmowie z Klintonem wyszla
                          dobrowolnie z POlski ? ;-)


                          > I nie pieprz moj drogi, ze Rosja nie podejmowala wysilkow wchloniecia i
                          > rusyfikacji Polski. Spytaj przecietnego Polaka z jakim "entuzjazmem" uczyl sie
                          > rosyjskiego w szkole.


                          A co zlego w tym ze ty znasz (albo chyb anie ;-)) rosysjki. Tak samo chyba
                          uwazasz ze USA teraz pochlania POlske ;-))) Daj spokoj...

                          Misza
                          • Gość: banita Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: 3.5.* / *.chello.pl 28.05.02, 17:46
                            Targowica i Wada Wasilewska, to pewnie też byli trzeźwo myślący Polacy. Jakoś
                            jednak Polsce sie Ci trzeźwomyślący nie przysłużyli. Może Rosji tak, więc dla
                            ciebie są trzeźwomyślący. Rzeczywiście trzeźwi jak po wypiciu litra na łeb.
                            • Gość: Misza Nie wiem kto to sa... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 22:26
                              Gość portalu: banita napisał(a):

                              > Targowica i Wada Wasilewska, to pewnie też byli trzeźwo myślący Polacy.

                              Patrz subj..

                              Może Rosji tak, więc dla
                              > ciebie są trzeźwomyślący. Rzeczywiście trzeźwi jak po wypiciu litra na łeb.

                              Kto tu mowil o arogancji ? ;-))

                              Misza

                              • Gość: banita Re: Nie wiem kto to sa... IP: 3.5.* / *.chello.pl 28.05.02, 23:57
                                Szkoda, że nie wiesz. Odsyłam do książki historycznej. Żeby znów nie było
                                najlepiej przeczytaj jakąś neutralną. Ani Polską ani Rosyjską. Może pomoże ci
                                to zrozumieć skąd w Polsce tyle nieufności względem Rosji. To "trzeźwi jak po
                                wypiciu litra na łeb" nie było o tobie, tylko o nich. Przecież dla Rosjanina
                                litr na łeb, to rozgrzewka.
                                • Gość: Misza No to zalezy... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 09:43
                                  Gość portalu: banita napisał(a):
                                  > wypiciu litra na łeb" nie było o tobie, tylko o nich. Przecież dla Rosjanina
                                  > litr na łeb, to rozgrzewka.

                                  ..dla kogos to moze dawka smiertelna ;-))
                                  Misza

                          • Gość: Prezes Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.ces.clemson.edu 28.05.02, 18:25
                            Gość portalu: Misza napisał(a):

                            > Gość portalu: Mic napisał(a):
                            >
                            >
                            >
                            >
                            > > I nie pieprz moj drogi, ze Rosja nie podejmowala wysilkow wchloniecia i
                            > > rusyfikacji Polski. Spytaj przecietnego Polaka z jakim "entuzjazmem" uczyl
                            > sie
                            > > rosyjskiego w szkole.
                            >
                            >
                            > A co zlego w tym ze ty znasz (albo chyb anie ;-)) rosysjki. Tak samo chyba
                            > uwazasz ze USA teraz pochlania POlske ;-))) Daj spokoj...
                            >
                            > Misza

                            Oczywiscie znajomosc jezykow obcych jest moim zdaniem bardzo potrzebna
                            w dzisiejszym swiecie. Poza tym nauka jezyka obcego rozwija umysl i otwiera
                            zupelnie nowy swiat. Im wiecej znasz jezykow tym jestes duchowo bogatszy.

                            Problem z rosyjskim w czasach tzw. komuny polegal na tym, ze byl to jezyk uczony
                            na odgorne zlecenie, a nie z realnej potrzeby (w tamtych czasach indywidualne
                            kontakty turystyczno-handlowe z bratnim narodem radzieckim byly minimalne)
                            Czesto lekcje jezyka rosyjskiego byly rowniez narzedziem indoktrynacji politycznej a nie nauka jezyka.
                            Ja mialem szczescie, bo moja nauczycielka naprawde swietnie znala rosyjski
                            i miala w nosie czytanki o Leninie, wiec czegos rzeczywiscie mozna bylo sie nauczyc.
                            Lekcje byly naprawde na wysokim poziomie i od pierwszej lekcji ani slowa po polsku.

                            Niestety to byl raczej wyjatek. Duza czesc nauczycieli rosyjskiego w tamtych czasach
                            to byly osoby dobierane raczej wedlug regul polityczno-partyjnych i ewentualnie przysposobiane
                            do nauki jezyka niz prawdziwi filologowie czy znawcy kultury i literatury rosyjskiej.
                            Charakterystyczne jest, ze czesto ci sami nauczyciele uczyli takze przedmiotow politycznych,
                            typu wychowanie obywatelskie, itp. Jakos nigdy nie uczyl tego anglista albo fizyk ...

                            Poza tym trzeba pamietac o tym, ze w czasach komuny nauka jezyk rosyjskiego
                            nawet na studiach byla _obowiazkowa_, mimo braku odpowiedniego personelu do nauczania
                            tego jezyka. To tez byla decyzja czysto polityczna.
                            W liceach uczono roznych jezykow obcych, byly szkoly i klasy gdzie uczono angielskiego, niemieckiego,
                            francuskiego czy hiszpanskiego. Ale rosyjski byl zawsze i wszedzie.
                            Tylko pojedyncze osoby mogly byc zwolnione z nauki rosyjskiego, i to tylko w wyjatkowych
                            wypadkach, tzn. wtedy gdy znaly biegle co najmniej jeden jezyk obcy. I to tez wymagalo decyzji
                            dyrektora szkoly lub dziekana. Takie wypadki byly bardzo rzadkie.

                            Mimo tych wszytskich zabiegow wladz komunistycznych, poziom znajomosci rosyjskiego
                            w Polsce jest moim zdaniem zenujaco niski.

                            Moim zdaniem teraz (tzn. po upadku komuny) sytuacja jest o wiele lepsza i bardziej przejrzysta.
                            Kazdy kto uczy sie rosyjskiego robi to z potrzeby badz z zamilowania a nie z przymusu.
                            To jest o wiele zdrowsze podejscie. To samo dotyczy stosunkow polsko-rosyjskich.
                            Jesli Jasio z Warszawy chce korespondowac z Misza z Moskwy, to robi to z wlasnej
                            wolnej i nieprzymuszonej woli a nie dlatego, ze pani od rosyjskiego tak mu kazala :-)
                            Podobnie sprawy sie maja na wyzszych szczeblach. Nie ma juz tego zaklamania,
                            mowy o "wiecznej przyjazni", braterstwie itp. Stosunki polsko-rosyjskie takie sa jakie sa
                            (pewnie moglyby byc lepsze), ale przynajmniej sa wreszcie prawdziwe, a nie sa sztuczna fasada,
                            jaka byly przez 45 lat.


                            Na zakonczenie jeszcze jedna dygresja.
                            W czasach schylkowej komuny bardzo chcialem liznac choc troche ukrainskiego.
                            Tak, zebym mogl czytac, czy przeprowadzic prosta konwersacje. Nic specjalnego.
                            Poszukiwalem podrecznikow do nauki tego jezyka.
                            Wyobrazcie sobie, ze w pieknym nowym wowczas domu kultury radzieckiej w Warszawie
                            byla olbrzymia ksiegarnia i .... nie tylko, ze nie bylo tam ani jednego podrecznika do ukrainskiego,
                            to nawet nie bylo zadnej ksiazki po ukrainsku ...
                            Wszystkie materialy, ktore udalo mi sie zdobyc po ukrainsku, dostalem dzieki zyczliwosci
                            znajomego Ukrainca ze Lwowa, z ktorym zreszta korespondowalem ... po polsku :-)
                            • chagi Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. 28.05.02, 20:03
                              Prezes ma racje.Chociaz ogolnie podejscie do jezykow obcych bylo niezbyt
                              powazne ze wzgledu na brak perspektyw na mozliwosc wykorzystania ich w praktyce.
                              Ja mialem szczescie i korzystalem z wymiany studentow dzieki czemu moja
                              motywacja byla napewno wieksza.
                              Pamietam ze w czasie studiow kupowalismy chetnie rosyjskie podreczniki
                              techniczne, ktore byly przedrukami literatury zachodniej i prawie za darmo.
                              Reasumujac jak napisalem Prezes ma racje, ale ja osobiscie nigdy nie zalowalem,
                              ze sie rosyjskiego uczylem.
                              • Gość: Misza Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 22:30
                                chagi napisał(a):

                                > Reasumujac jak napisalem Prezes ma racje, ale ja osobiscie nigdy nie zalowalem,
                                > ze sie rosyjskiego uczylem.

                                Ja tez nie zaluje ze nauczylem sie polskiego ;-))
                                • Gość: Mic Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 29.05.02, 09:22
                                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                                  > chagi napisał(a):
                                  >
                                  > > Reasumujac jak napisalem Prezes ma racje, ale ja osobiscie nigdy nie zalow
                                  > alem,
                                  > > ze sie rosyjskiego uczylem.
                                  >
                                  > Ja tez nie zaluje ze nauczylem sie polskiego ;-))

                                  A MUSIALES sie uczyc polskiego? Ja tez nie zaluje, ze nauczylem sie rosyjskiego
                                  ale duzo piekniej byloby, gdyby byl to wynik dobrej woli a nie tresury.
                                  • Gość: Misza Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 09:44
                                    Gość portalu: Mic napisał(a):

                                    > > Ja tez nie zaluje ze nauczylem sie polskiego ;-))

                                    > A MUSIALES sie uczyc polskiego?

                                    W pewnym sensie "musialem", bo jehalem do Polski i musialem cos wiedziec nt. jej
                                    kultury, jezyka i historii - przed tym nie wiedzialem nic - tak jak 90% mlodzich
                                    Rosjan...

                                    Misza
                                    • Gość: Mic Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 29.05.02, 10:03
                                      Gość portalu: Misza napisał(a):

                                      > Gość portalu: Mic napisał(a):
                                      >
                                      > > > Ja tez nie zaluje ze nauczylem sie polskiego ;-))
                                      >
                                      > > A MUSIALES sie uczyc polskiego?
                                      >
                                      > W pewnym sensie "musialem", bo jehalem do Polski i musialem cos wiedziec nt.
                                      > jej kultury, jezyka i historii - przed tym nie wiedzialem nic - tak jak 90%
                                      > mlodzich Rosjan...

                                      Mysle, ze dostrzegasz roznice miedzy "przymusem" wynikajacym z dobrowolnego
                                      wyjazdu do obcego kraju a przymusem wobec milionow dzieci, ktore nie maja innego
                                      wyjscia.
                                      • Gość: Misza Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 16:04
                                        Gość portalu: Mic napisał(a):

                                        > Mysle, ze dostrzegasz roznice miedzy "przymusem" wynikajacym z dobrowolnego
                                        > wyjazdu do obcego kraju a przymusem wobec milionow dzieci, ktore nie maja inneg
                                        > o wyjscia.

                                        Ohh, Biedne niesciesne dzieci, przez wieki musieli uczys sie barbarzynskiego
                                        jezyku rosyjskiego zamiast zeby pojsc pograc w pilke. Ten ogromny meczenniczeski
                                        wysilek muzgu spowodowal wielka tragedie polskiego narodu... Ale narescie dzieci
                                        pPOlski sa wolne od jarzma "wielkiego i moguszego russkiego jezyka" (c) A.S
                                        Puszkin ;-))

                                        Misza

                            • Gość: Misza Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.ic.ru / *.ic.ru 28.05.02, 22:30
                              Gość portalu: Prezes napisał(a):

                              > Oczywiscie znajomosc jezykow obcych jest moim zdaniem bardzo potrzebna
                              > w dzisiejszym swiecie. Poza tym nauka jezyka obcego rozwija umysl i otwiera
                              > zupelnie nowy swiat. Im wiecej znasz jezykow tym jestes duchowo bogatszy.

                              Juz lepiej ;-))

                              > Problem z rosyjskim w czasach tzw. komuny polegal na tym, ze byl to jezyk uczon
                              > y
                              > na odgorne zlecenie, a nie z realnej potrzeby (w tamtych czasach indywidualne
                              > kontakty turystyczno-handlowe z bratnim narodem radzieckim byly minimalne)

                              A to dlaczego dzis ucza rosyjski? ;-)) I nie mow ze stosunki stali wieksze -
                              zupelnie naodwrot- w czasach ZSRR wiez kulturowa byla bardzo wysoka - POalxcy
                              jezdzili do nas studjowac, razem krecilismy filmy, grali w teatrach itd. A co
                              dzis? Nic.. cisza i mrak ;-))

                              Misza
                              • Gość: banita Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: 3.5.* / *.chello.pl 28.05.02, 23:59
                                Sam spróbuj sobie odpowiedzieć dlaczego tak jest.
                                • Gość: Mic Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 29.05.02, 09:20
                                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                                  > Taaak ? Moze wsrod takich naiwniakow jak ty i nie znajde, ale wsrod trzezwo
                                  > myslacych POlakow znajde (juz znalazlem wielu ;-)) Czasem trzeba mowic
                                  prawde -
                                  > tylko prawdziwy przyjaciel to zrobi... Mozna oczywiscie powtarzac bajki,
                                  ktorzy
                                  > wam opowiadaja z Brukseli ze "jestwscie prawziwymi niezamienimymi partnerami,
                                  > macie gwarancje biezpieczenstwa" i rozne blablabla, ale nie zamierzam w taki
                                  > sposob zyskac przyjacieli ;-))

                                  Misza, zal mi cie. Ciagle i ciagle nie potrafisz zmienic swego sowieckiego
                                  sposobu myslenia. Ani Rosja carska ani ZSRR nie byly i nie mogly byc partnerami
                                  Polski. Byly znienawidzonymi OKUPANTAMI, okupantami, ktorych wszyscy Polacy z
                                  wyjatkiem kilku kolaboratorow najchetniej pozbyloby sie natychmiast.

                                  Wejscie Polski do NATO i UE sa natomiast dobrowolnym i chcianym wyborem
                                  olbrzymiej wiekszosci spoleczenstwa DEMOKRATYCZNEGO kraju, czy ci sie to podoba
                                  czy nie.

                                  Nie mozesz przebolec upadku Rosji jako mocarstwa i straty dawnej "kolonii" i
                                  PIERNICZYSZ - sorry za wyrazenie - JAK POPARZONY i uzurpujesz Polakom, ze sa
                                  polglowkami, ktorzy dali sie "nabrac" a ty jako swiatly Rosjanin oczywiscie to
                                  wszystko przejrzales i doradzasz nam durnym Polakom odwrocenie sie
                                  od "podstepnych" NATO i UE. Toz to sowiecka dialektyka z lat 50-tych. Dlaczego
                                  swoja arogancja i postawa zniechecasz Polakow do Rosji i Rosjan?
                                  Jak juz pisalem zawsze - nawet w dawnych komunistycznych czysach - mialem
                                  bardzo duzo sympatii do narodu rosyjskiego i jego kultury ale szlag mnie trafia
                                  gdy czytam to co tu piszesz, te pouczenia.

                                  Niestety w Rosjanom typowy sposob (male uproszczenie) decyzje polityczne i to
                                  DEMOKRATYCZNYCH krajow ciagle postrzegasz jako czesc "gierek", "rozgrywek"
                                  majacych na celu uzaleznienie, otumanienie, podporzadkowanie kogos. To sa
                                  metody dyktur, ktorymi demokracje zachodnie nie sa. Przeraza mnie, jesli
                                  czlowiek taki jak ty nie jest wstanie tego pojac.

                                  > A co zlego w tym ze ty znasz (albo chyb anie ;-)) rosysjki.

                                  Oczywiscie, ze to nie jest zle ale musisz widziec kontekst owych czasow.
                                  Rosyjski byl wtedy jezykiem okupanta. Wy w tym czasie uczyliscie sie w
                                  szkolach - duzo bardziej przydatnego juz wtedy - angielskiego. My MUSIELISMY
                                  sie uczyc waszego jezyka.
                                  To byl przymus i tylko niewolnik uwaza przymus za cos dobrego.

                                  > Tak samo chyba
                                  > uwazasz ze USA teraz pochlania POlske ;-))) Daj spokoj...

                                  I znow w kolko Macieju. Czy USA weszlo z czolgami do Polski zmuszajac
                                  do "przyjazni"? Nie, to Polacy dobrowolnie skierowali sie w strone NATO i UE
                                  jako jedynej alternatywy dajacej Polsce jako takie szanse. Polska lezy w
                                  Europie a nie w Azji lub Afryce i wspolpraca z demokratycznymi krajami Europy
                                  jest jedyna sensowna alternatywa dla niej. Duzo lepsza w kazdym razie, niz
                                  niewolnictwo i nedza a la Bialorus lub.. co? jakie alternatywy widzisz poza tym
                                  dla Polski?

                                  Porownujac "wchloniecie" Polski przez USA z "przyjaznia" z Rosja stawiasz na
                                  rowni malzenstwo z atrakcyjna, inteligentna kobieta z mokrym ciemnym wiezieniem.

                                  Oczywiscie jedno i drugie ma swoje zalety i wady. Piekna kobieta moze cie
                                  opuscic dla innego, moze duzo kosztowac (przed tym wlasnie ostrzegasz nas
                                  durnych Polakow). W wiezieniu zas dostajesz regulanie posilek, wiesz co cie
                                  czeka jutro i pojutrze...

                                  Ale wiesz co Misza? Wole jednak ta kobite...
                                  Pomysl troche Misza.
                                  • Gość: Misza Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 10:03
                                    Gość portalu: Mic napisał(a):

                                    > Misza, zal mi cie.

                                    Jak to nie pokaze sie dziwnie - mnie ciebie tez ;-) No to pozalujmy sie
                                    nawzajem ;)))

                                    > Ciagle i ciagle nie potrafisz zmienic swego sowieckiego
                                    > sposobu myslenia.

                                    A kto ci powiedzial ze on jest "sowiecki" - jest po prostu "realnejszy" niz
                                    twoj ;-))

                                    > Ani Rosja carska ani ZSRR nie byly i nie mogly byc partnerami
                                    > Polski.

                                    Dlaczego? Zadawales sobie takie pytanie? Ano dlatego ze kiedy Rosja 200 lat temu
                                    zajela POlske to nie bylo "globalnej czy trancnacjonalnej gospodarki" - okupant
                                    poprostu zabieral wszystko nie myslac o dobrobyt wrogA. i "PARTNERSTWO" jego nie
                                    obchodzilo... A potem, dlaczego myslisz ze Rosji czy ZSRR bylo potrzebne
                                    partnerstwo POlski? Z czego to wywnioskowales? POtrzebna byla slaba i
                                    niedorazwinieta ziemia ktora by nie staniowila problemow... A obecnie Rosja tez
                                    nie nabija sie POlsce w "partnerzy" - ta inee panstwa k nam pchaja sie ;-))

                                    > Byly znienawidzonymi OKUPANTAMI, okupantami, ktorych wszyscy Polacy z
                                    > wyjatkiem kilku kolaboratorow najchetniej pozbyloby sie natychmiast.
                                    > Wejscie Polski do NATO i UE sa natomiast dobrowolnym i chcianym wyborem
                                    > olbrzymiej wiekszosci spoleczenstwa DEMOKRATYCZNEGO kraju, czy ci sie to podoba

                                    Nie wiem od kiedy 60% - to "olbrzymia wiekszosc".. ;-))

                                    > Nie mozesz przebolec upadku Rosji jako mocarstwa i straty dawnej "kolonii"

                                    Powiem ci ostatni raz jezeli nic juz nie rozumiesz - ROSJI NIE JEST POTRZEBNA
                                    POLSKA!! Slyszales? Mzoe zapiszesz gdzies na pamiatke? ;-)) U nas 90% ludzi nadal
                                    mysla ze "ta "kolonia" tylko pasozytowala na ciele Rosji wszystkie te lata i nikt
                                    nie chce zeby to sie powtorzylo...

                                    Dlaczego
                                    > swoja arogancja i postawa zniechecasz Polakow do Rosji i Rosjan?

                                    Mowisz za siebie czy reprezentujesz jakas gruppe spoleczna ? Bo jak na razie
                                    ilosc przyjacieli z POlski tylko rosnie ;-))

                                    > Jak juz pisalem zawsze - nawet w dawnych komunistycznych czysach - mialem
                                    > bardzo duzo sympatii do narodu rosyjskiego i jego kultury ale szlag mnie trafia
                                    > gdy czytam to co tu piszesz, te pouczenia.

                                    No to nie czytaj, bo atak serca zlapiesz, a ja tego nie przezyje ;-))

                                    > Niestety w Rosjanom typowy sposob (male uproszczenie) decyzje polityczne i to
                                    > DEMOKRATYCZNYCH krajow ciagle postrzegasz jako czesc "gierek", "rozgrywek"
                                    > majacych na celu uzaleznienie, otumanienie, podporzadkowanie kogos.

                                    Widze ze nadal masz na oczach "rozowe okulary". Fajny swiat w nich jest widac -
                                    Prawda? POkoj w swiecie na 1000 lat, wieczna przyjazn z UE i USA, bogata i
                                    popularna POlska, Rosja rozwalona na kawalki [zart] ;-)), smiejace sie dzieci itd
                                    itp... No to zyj w tym swiecie...

                                    > Porownujac "wchloniecie" Polski przez USA z "przyjaznia" z Rosja stawiasz na
                                    > rowni malzenstwo z atrakcyjna, inteligentna kobieta z mokrym ciemnym wiezieniem

                                    Nie wiem kto tu "atrakcyjan" kobieta, a kto raczej kowboj ;-)) I po co tej "miss
                                    swiata" (niezaleznie USA czy Rosja) taki biedny, glodny, nieladny maz ;-)) ???
                                    Tylko ze by go potem zdradzac ;-))

                                    Misza
                                    • Gość: Mic Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 29.05.02, 10:49
                                      Gość portalu: Misza napisał(a):

                                      > Dlaczego? Zadawales sobie takie pytanie? Ano dlatego ze kiedy Rosja 200 lat tem
                                      > u zajela POlske to nie bylo "globalnej czy trancnacjonalnej gospodarki" -
                                      > okupant poprostu zabieral wszystko nie myslac o dobrobyt wrogA.
                                      > i "PARTNERSTWO" jego nie obchodzilo... A potem, dlaczego myslisz ze Rosji czy
                                      > ZSRR bylo potrzebne
                                      > partnerstwo POlski? Z czego to wywnioskowales? POtrzebna byla slaba i
                                      > niedorazwinieta ziemia ktora by nie staniowila problemow...

                                      Czyli jestesmy juz zgodni. Rosja do konca lat 80-tych (z krotkimi przerwami) byla
                                      okupantem Polski i to do tego okpupantem, ktory swoja polityka stwarzal az nadto
                                      powodow, zeby go nienawidziec. I wcale tak nie musialo byc - jak twierdzisz.
                                      Wielu starych Krakusow wyybierajac sie do lezacego blizej niz Warszawa Wiednia
                                      mowia: "jade do stolicy". Zabor austriacki przez wielu Polakow wspominany jest
                                      nie z nienawiscia lecz z senymentem. Austriacy dzieki swojej tolerancyjnej
                                      polityce potrafili i to w "tych czasch" zdobyc sympatie duzej czesci Polakow a
                                      nie nienawisc.

                                      > Nie wiem od kiedy 60% - to "olbrzymia wiekszosc".. ;-))

                                      Ale wiekszosc i to przede wszystkim DEMOKRATYCZNA wiekszosc a nie odgorny "prikaz"


                                      > Powiem ci ostatni raz jezeli nic juz nie rozumiesz - ROSJI NIE JEST POTRZEBNA
                                      > POLSKA!! Slyszales? Mzoe zapiszesz gdzies na pamiatke? ;-)) U nas 90% ludzi nad
                                      > al mysla ze "ta "kolonia" tylko pasozytowala na ciele Rosji wszystkie te lata i
                                      > nikt nie chce zeby to sie powtorzylo...

                                      To dlaczego tak usilnie probujesz przekonac Polakow, ze NATO i UE sa tak wielkimi
                                      niebezpieczenstwami dla niej?
                                      Jesli jest tak jak piszesz, to jest gorzej niz przypuszczalem. Nastawaienie "90%"
                                      Rosjan do Polski jako "pasozyta" "na ciele Rosji" wyklucza jakiekolwiek
                                      perspektywy dobrego sasiedztwa. Dlaczego zarzucasz zatem Polakom, ze odwrocili
                                      sie od Rosji, skoro jak przyznajesz Rosjanie w olbrzymiej wiekszosci maja tak
                                      negatywne (i smiesznie bledne) nastawienie wobec Polski?
                                      Bo jak to mozliwe, ze odkad polski pasozyt oderwal sie od "ciala" Rosji nagle
                                      dziwnie odzyl i powodzi mu sie tak dobrze jak nigdy dotad? Moze twoi rodacy
                                      pomylili nieco role kto byl tym pasozytem a kto ofiara.

                                      > Dlaczego
                                      > swoja arogancja i postawa zniechecasz Polakow do Rosji i Rosjan?
                                      >
                                      > Mowisz za siebie czy reprezentujesz jakas gruppe spoleczna ? Bo jak na razie
                                      > ilosc przyjacieli z POlski tylko rosnie ;-))

                                      Nie wiem jakich masz przyjaciol ale jesli przytakuja twoim tezom o Polsce
                                      jako "niepowaznym buforze", Polakach jako "naiwniakach" w "rozowych okularach",
                                      ktorzy jesli by tego Rosja "tylko chciala" zostaliby "zrusyfikowani", ktorego tak
                                      jak "cowboya joe" nikt nie potrzebuje... to nie sadze, zeby byli to Polacy a
                                      jeslli tak to przy niezbyt zdrowych zmyslach.

                                      > >Niestety w Rosjanom typowy sposob (male uproszczenie) decyzje polityczne i
                                      > >to DEMOKRATYCZNYCH krajow ciagle postrzegasz jako czesc "gierek", "rozgrywek"
                                      > >majacych na celu uzaleznienie, otumanienie, podporzadkowanie kogos.
                                      >
                                      > Widze ze nadal masz na oczach "rozowe okulary". Fajny swiat w nich jest widac -
                                      > Prawda? POkoj w swiecie na 1000 lat, wieczna przyjazn z UE i USA, bogata i
                                      > popularna POlska, Rosja rozwalona na kawalki [zart] ;-)), smiejace sie dzieci i
                                      > td itp... No to zyj w tym swiecie...

                                      Oczywiscie, bo jestm "durnym" Polakiem a ty jako (z natury) inteligentny Rosjanin
                                      mi ten skomplikowany swiat tlumaczysz i przyjacielsko ostrzegasz... przed wrogiem.
                                      Stary to numer i znany juz.
                                      Pokaz mi miejsce w ktorym pisalem o 1000 lat pokoju na swiecie o wiecznej
                                      przyjazni z UE i USA?

                                      Jedno juz sam dostrzegles: Polska byc moze nie jest bogata ale duzo bogatsza niz
                                      12 lat temu. Przecietny dochod w Polsce wzrosl kilkunastokrotnie, Polacy moga
                                      swobodnie poruszac sie po calej Europie i ROBIA to nad wyraz chetnie. Na Majorce
                                      polscy urlopowicze zepchneli juz Brytyjczykow na trzecie miejsce. Moga sobie
                                      pozwolic na rzeczy o ktorych kiedys nawet nie marzyli, moga otwarcie mowic co
                                      mysla, moga kierowac swoim zyciem, decydowac o losach swojego kraju.
                                      Wiem, ze to "niewiele" ale przyznaje, ze jestem zadowolony i z tego.
                                      >
                                      > > Porownujac "wchloniecie" Polski przez USA z "przyjaznia" z Rosja stawiasz
                                      > >na rowni malzenstwo z atrakcyjna, inteligentna kobieta z mokrym ciemnym wiezi
                                      > eniem
                                      >
                                      > Nie wiem kto tu "atrakcyjan" kobieta, a kto raczej kowboj ;-)) I po co tej "mis
                                      > s swiata" (niezaleznie USA czy Rosja) taki biedny, glodny, nieladny maz ;-
                                      )) ???
                                      > Tylko ze by go potem zdradzac ;-))

                                      acha, znow te rozowe okulary. Ty oczywiscie wiesz lepiej, ze to cowboy a nie
                                      piekna kobieta bo ty wszystko wiesz lepiej i wiesz co lepsze dla Polski.
                                      Zawsze tak juz bylo... Szkoda tylko, ze te rozowe okulary nie pomogly mi tak
                                      rozowo widziec komunistycznego syfu.

                                      Ta kobieta o dziwo nie powiedziala "nie" - jak chetnie bys tego pragnal. Ten maz
                                      byc moze nie jest najbogatszy ale bogatszy od niektorych swoich sasiadow i nie
                                      jest - jak chetnie bys to widzial - "glodny" ani brzydki - to Twoja opinia.



                                      • Gość: Misza Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 16:52
                                        Gość portalu: Mic napisał(a):

                                        > Czyli jestesmy juz zgodni.

                                        Nie zupelnie.. Patrz nizej...

                                        > Rosja do konca lat 80-tych (z krotkimi przerwami) byla
                                        > okupantem Polski i to do tego okpupantem, ktory swoja polityka stwarzal az nadt
                                        > o powodow, zeby go nienawidziec.

                                        Nie zgadzam sie... Polska nie wchodzila w sklad ZSRR, miala wlasne wojsko, miala
                                        wlasny Rzad, miala swoje MSZ, MON, MSW itd. Znajdowala sie pod wplywem ZSRR ale
                                        nie przesadzajmy z ta "okupacja". Tak samo Japonia do dzis jest okupowana przez
                                        Amerykanow. Czy wiesz ze od czasow kapitulacji Japonii na niej znajuje sie 30
                                        tys. Amerykanow. Kosz t utzymania (okolo 9 mlrd USD rocznie) ponosi calkowicie
                                        Japonia. Dlatego w Japonii sa silne antiamerykanskie nastrojenia. Kiedy USA
                                        wyprowadzi wojska z Japonii (jezeli to kiedys odbedzie sie) to opozycja powie ze
                                        naresci e zniesiona okupacja Amerykanska...

                                        > I wcale tak nie musialo byc - jak twierdzisz.

                                        Ja mowilem o okrexsie nie XX wieku a rozbiru POlski. Bo gdyby to sie zgadzalo,
                                        to POlskie studenci masowo nie studjowali by za friko w Moskwie, Pitrze, Kijowie
                                        itd. Nie bylo by Palacu K&N ;-), nie bylo by wspolnych instytucji naukowo-
                                        badawczych i socjalnych... Jeszcze raz powiem ze mialem na mysli okres 1800-1910

                                        > Wielu starych Krakusow wyybierajac sie do lezacego blizej niz Warszawa Wiednia
                                        > mowia: "jade do stolicy". Zabor austriacki przez wielu Polakow wspominany jest
                                        > nie z nienawiscia lecz z senymentem. Austriacy dzieki swojej tolerancyjnej
                                        > polityce potrafili i to w "tych czasch" zdobyc sympatie duzej czesci Polakow a
                                        > nie nienawisc.

                                        Przypomnij mnie bo nie pamietam, ile trwala okupacja Austrii?

                                        > > Nie wiem od kiedy 60% - to "olbrzymia wiekszosc".. ;-))
                                        >
                                        > Ale wiekszosc i to przede wszystkim DEMOKRATYCZNA wiekszosc a nie odgorny "prik
                                        > az"

                                        Zgadzam ise, ale wciaz nie "ogromna" ;-) O to mi chodzilo, jak rowniez o to ze
                                        bnawet gdyby bylo mniej niz 50%, to i tak by Kwach was wciagnal do NATO...


                                        > To dlaczego tak usilnie probujesz przekonac Polakow, ze NATO i UE sa tak wielki
                                        > mi niebezpieczenstwami dla niej?

                                        Nie przekrecaj moich slow! Nigdy nie mowilem ze NATO czy UE (co jest jeszcze
                                        smiesznejsze) stanowi jakies "niebezpieczenstwo" dla POlski - tylko mowie ze to
                                        jest nic nie warta (oprocz oczywiscie placenia mnogomilionowych skladek w NATo i
                                        kupowanie zachodniego zlomu i zamkniecie swej zbrojemniowki ;-)) umowa, to tak
                                        jaby ty wlazles do basenu z rekinami, a twoje nowe znajomi powiedzieli ze "w
                                        razie czego" cie uratuja, narazajac wlasne zycie przxy tym... I tu wszystko
                                        bedzie zalezalo od tego jakiej wielkosci jest rekin i jak bardzo jestes
                                        potrzebny... Nie sadze zeby POlska miala jakies szanse... A tak to jest niezla
                                        organizacja ala WP ;-))

                                        > Rosjan do Polski jako "pasozyta" "na ciele Rosji" wyklucza jakiekolwiek
                                        > perspektywy dobrego sasiedztwa.

                                        Tak samo przekonanie 90% POlakow ze Rosjanie to "Sowieci" ktorzy przez wieki
                                        _tylko_ odbierali wszystko od POlski nie dawajac nic w zamian przy tym nie majac
                                        grzechow ze swoje j strony (a ich bylo calkiem sporo) , nie daje podstawy dla
                                        dialogu.. I to wlasnie doprowadza do marginalizacji POlski w oczach Rosji i
                                        Rosjan. My bez was spokojnie przezyjemy, ale wy bez nas upadniecie...

                                        > Dlaczego zarzucasz zatem Polakom, ze odwrocili
                                        > sie od Rosji, skoro jak przyznajesz Rosjanie w olbrzymiej wiekszosci maja tak
                                        > negatywne (i smiesznie bledne) nastawienie wobec Polski?

                                        Nie negatywne, a obojetne, bo minus (zly stosunek do Rosjan i Rosji ze strony
                                        POlakow) = plus (slowianska bratnia "przyroda") daje w wyniku ZERO... Wiekszosc
                                        Rosjan (szczegolnie mlodzich) nie wie calkowiecie nic o POlsce, nawet mniej niz o
                                        Portugalii) Kiedy wrocilem z POlski , to pytali czy sa tam jakies muzycy, czy
                                        robia tam jakies filmy, czy cos tam w ogole ciekawego maja? Bez negatywizmu, a z
                                        czystej ciekawosci...

                                        > Bo jak to mozliwe, ze odkad polski pasozyt oderwal sie od "ciala" Rosji nagle
                                        > dziwnie odzyl i powodzi mu sie tak dobrze jak nigdy dotad?

                                        Hmmm... Gdyby Rosja sprzedala wszystko co ma, klacznie z surowcami jak to zrobili
                                        w POlsce, to otrzymala by okolo 3000 trillionow dolarow (kilka tys. razy wiecej
                                        niz "kosztuje" POlska), ale na szczesci etego nie zrobilismy i nie zamierzamy. I
                                        przy tym wzrost gospodarki musi ustabilizowac z\sie na poziomie 6-8 % rocznie. A
                                        jezeli bedziemy wspolpracowac z USA na full, wstapiemy w WTo, to mysle ze
                                        wyjdziemy na "chinski" poziom 10-11% rocznie... Pezty tym slyszalem ze POlska ma
                                        70mlrd USD dlugu wobiec swiata (i to przy tym ze prawie caly kraj jest
                                        odsprzedany...) GRATULAACJEEE!!!

                                        > Moze twoi rodacy
                                        > pomylili nieco role kto byl tym pasozytem a kto ofiara.

                                        Nie sadze...

                                        > Nie wiem jakich masz przyjaciol ale jesli przytakuja twoim tezom o Polsce
                                        > jako "niepowaznym buforze",

                                        Mylisz moje slowa: bufor byl powazny, ale teraz POlska jest "niepowazna" ;-))

                                        > Polakach jako "naiwniakach" w "rozowych okularach",

                                        A tu w ogole mowielm TYLKO o tobie i ciebie podobnych (a nie sadze ze takich jest
                                        az tak duzo;-))

                                        > ktorzy jesli by tego Rosja "tylko chciala" zostaliby "zrusyfikowani", ktorego t
                                        > ak jak "cowboya joe" nikt nie potrzebuje...

                                        Hehe.. Tak wlasnie jest ;-))

                                        > to nie sadze, zeby byli to Polacy a
                                        > jeslli tak to przy niezbyt zdrowych zmyslach.

                                        Zle sadzisz o swych rodakach - w wiekszosci to sa intellektualni, madre ludzie:
                                        historycy, pisarzy, poeci, architektorzy, pianisty a nawet jeden byly ministr ;-
                                        )) Wiekszosc z nich posiada olbrzyma wiedze nie tylko nt. POlski, a rowniez
                                        Rosji, Ukrainy, USA, Canady, Australii, Francji (bo tam zyli przez dlugi czas...)
                                        Wiec niezle towarzystwo... ;-)) A dla takch naiwniakow jak ty
                                        istnieje "popcornowa" propaganda - jesz to co ci do buzi wlozyli ;-))


                                        > Oczywiscie, bo jestm "durnym" Polakiem

                                        No nie wiem dlaczego tak zle o sobie myslisz (moze jakis komleks ? ;-)) Nie
                                        uwazam cie za durnia, a tylko za naiwniaka, ale moze to ostatnio znaczy to samo w
                                        POlsce ? ;-)

                                        > Pokaz mi miejsce w ktorym pisalem o 1000 lat pokoju na swiecie o wiecznej
                                        > przyjazni z UE i USA?

                                        To tylko typowe hasla naiwniakow pacyfistow i roznych tam "dzieci-kwiatow" ;-))
                                        Nie mowielm tylko o tobie...

                                        > Jedno juz sam dostrzegles: Polska byc moze nie jest bogata ale duzo bogatsza ni
                                        > z 12 lat temu.

                                        Zgadzam sie, ale za jaka cene ? Kiedy odpowiesz sobie na to pytanie, to zadaj
                                        inne - czego to bedzie kosztowalo w przyszlosci ?

                                        > Przecietny dochod w Polsce wzrosl kilkunastokrotnie, Polacy moga
                                        > swobodnie poruszac sie po calej Europie i ROBIA to nad wyraz chetnie.

                                        Zapomnieles jeszcze dodac ze chetnie wyjezdzaja pracowac na czarno lub immigruja -
                                        z czego? Moze nie sa patriotami? albo im zle tutaj?

                                        Na Majorce
                                        > polscy urlopowicze zepchneli juz Brytyjczykow na trzecie miejsce.

                                        To dlatego ze Anglicy znalezli lepsze miejsce ;-)) Hihi

                                        > pozwolic na rzeczy o ktorych kiedys nawet nie marzyli, moga otwarcie mowic co
                                        > mysla, moga kierowac swoim zyciem, decydowac o losach swojego kraju.

                                        No ico? My tez to mozemy...

                                        > acha, znow te rozowe okulary. Ty oczywiscie wiesz lepiej, ze to cowboy a nie
                                        > piekna kobieta bo ty wszystko wiesz lepiej i wiesz co lepsze dla Polski.

                                        Nie wiem, tylko probuje znalesc sens w polityce Polski ;-))

                                        > Ta kobieta o dziwo nie powiedziala "nie" - jak chetnie bys tego pragnal.

                                        Madra kobieta zawsze szuka glupiego meza ;-))

                                        Misza
                                        • Gość: Mic Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 29.05.02, 18:01
                                          Gość portalu: Misza napisał(a):

                                          ) Nie zgadzam sie... Polska nie wchodzila w sklad ZSRR, miala wlasne wojsko, mial
                                          ) a wlasny Rzad, miala swoje MSZ, MON, MSW itd. Znajdowala sie pod wplywem ZSRR
                                          ) ale nie przesadzajmy z ta "okupacja".

                                          haha, czyli praktycznie byla "wolna" i "demokratyczna", oj Misza, Misza....

                                          ) Tak samo Japonia do dzis jest okupowana przez Amerykanow.

                                          Moj ty Boze... to ci Japonczycy to taki PRL....

                                          ) Dlatego w Japonii sa silne antiamerykanskie nastrojenia. Kiedy USA
                                          ) wyprowadzi wojska z Japonii (jezeli to kiedys odbedzie sie) to opozycja powie z
                                          ) e naresci e zniesiona okupacja Amerykanska...

                                          Tak Misza, powoli przyzwyczajam sie juz do Twoich "wizji" co bedzie jesli to lub
                                          tamto.

                                          ) Ja mowilem o okrexsie nie XX wieku a rozbiru POlski.

                                          To sie zdecyduj. Napisales "Ano dlatego ze kiedy Rosja 200 lat temu
                                          zajela POlske to nie bylo "globalnej czy trancnacjonalnej gospodarki" - okupant
                                          poprostu zabieral wszystko nie myslac o dobrobyt wrogA"

                                          ) Bo gdyby to sie zgadzalo,
                                          ) to POlskie studenci masowo nie studjowali by za friko w Moskwie, Pitrze, Kijow
                                          ) ie itd.

                                          No pewnie, przeciez mieli do wyboru Cambidge, Oxford, Heidelberg i... Kijow.
                                          kazdy by sie zdecydowal na Kijow. Zarty na bok. Czy chcesz udowodnic, ze dlatego,
                                          ze Polacy studiowali w ZSRR oznacza to, ze kochali ZSRR, jego system, "braterskie
                                          wiezi" i "demokracje socjalistyczna"?

                                          ) Nie bylo by Palacu K&N ;-), nie bylo by wspolnych instytucji naukowo-
                                          ) badawczych i socjalnych...

                                          A dlaczego i nie? Przeciez okupowanie innego kraju nie wyklucza takich inicjatyw.

                                          )
                                          ) ) Wielu starych Krakusow wyybierajac sie do lezacego blizej niz Warszawa Wie
                                          ) dnia
                                          ) ) mowia: "jade do stolicy". Zabor austriacki przez wielu Polakow wspominany
                                          ) jest
                                          ) ) nie z nienawiscia lecz z senymentem. Austriacy dzieki swojej tolerancyjnej
                                          )
                                          ) ) polityce potrafili i to w "tych czasch" zdobyc sympatie duzej czesci Polak
                                          ) ow a
                                          ) ) nie nienawisc.
                                          )
                                          ) Przypomnij mnie bo nie pamietam, ile trwala okupacja Austrii?

                                          A coz to ma do rzeczy? Polska byla okupowna przez Rosje, Prusy i Austrie (ktora
                                          wziela udzial juz w pierwszym rozbiorze). Rosyjska czesc Polski byla najbardziej
                                          uciskana. To tam mialy miejsce najbardziej liczne i najbardziej krwawe powstania.
                                          W austriackiej czesci Polski, jezyk polski byl oficjalnym jezykiem urzedowym,
                                          jednym z oficjalnych jezykow monarchii habsburskiej, panowaly najwieksze swobody
                                          polityczne i gospodarcze. Do skutku doszlo zaledwie jedno powazniejsze powstanie
                                          i to i tak o charakterze socjalnym (chlopskie powstanie skierowane przeciw
                                          szlachcie) a nie narodowym.
                                          )
                                          ) Zgadzam ise, ale wciaz nie "ogromna" ;-) O to mi chodzilo, jak rowniez o to ze
                                          ) bnawet gdyby bylo mniej niz 50%, to i tak by Kwach was wciagnal do NATO...

                                          Jasne, ty wiesz lepiej. Nie od przypadku jestes Rosjaninem.


                                          ) Nie przekrecaj moich slow! Nigdy nie mowilem ze NATO czy UE (co jest jeszcze
                                          ) smiesznejsze) stanowi jakies "niebezpieczenstwo" dla POlski

                                          No fajnie, to przeczytaj co piszesz ponizej: "umowa, to tak
                                          jaby ty wlazles do basenu z rekinami, a twoje nowe znajomi powiedzieli ze "w
                                          razie czego" cie uratuja" brrrr... pewnie, "basen z rekinami" to zadne
                                          zagrozenie...


                                          - tylko mowie ze to
                                          ) jest nic nie warta

                                          Oczywiscie, ty wiesz lepiej. Uklad Warszawski to by bylo to...


                                          )(oprocz oczywiscie placenia mnogomilionowych skladek w NATo

                                          Zeby jechac karuzela trzeba placic. Nikt jeszcze nie zmusil Polski i rzadu
                                          polskiego do zakupu konkretnego sprzetu. Bywaly czasy, ze tak to nie wygladalo,
                                          bo Polski nawet na ten zachodni "zlom" nie byloby stac.

                                          ) i kupowanie zachodniego zlomu i zamkniecie swej zbrojemniowki ;-))

                                          Takie sa efekty tego, co nazywa sie wolny rynek. Jesli ktos nie jest w stanie
                                          produkowac konkurencyjnie, musi ustapic silniejszym i bardziej konkurencyjnym.
                                          jesli firmy na zachodzie nie sa w stanie sprostac konkurencji, plajtuja firmy i
                                          ludzie sa zwalniani. Tak to juz jest Misza.

                                          ) jaby ty wlazles do basenu z rekinami, a twoje nowe znajomi powiedzieli ze "w
                                          ) razie czego" cie uratuja, narazajac wlasne zycie przxy tym... I tu wszystko
                                          ) bedzie zalezalo od tego jakiej wielkosci jest rekin i jak bardzo jestes
                                          ) potrzebny... Nie sadze zeby POlska miala jakies szanse... A tak to jest niezla
                                          ) organizacja ala WP ;-))

                                          I znow te Twoje "wizje", widzisz klarownie przyszlosci kiedy ja zdradzi?
                                          Oczywiscie Polska nie badzie miala "szans" - przeciw komu? Jakie alternatywy
                                          proponujesz?
                                          Bo z Rosja w roli partnera mamy juz pewne ... doswiadczenia, niezbyt
                                          optymistyczne. Moze powinienes sprobowac postrzegac polityke przez pryzmat inny
                                          niz ten stosowany od lat przez Rosje?

                                          ) ) Rosjan do Polski jako "pasozyta" "na ciele Rosji" wyklucza jakiekolwiek
                                          ) ) perspektywy dobrego sasiedztwa.
                                          )
                                          ) Tak samo przekonanie 90% POlakow ze Rosjanie to "Sowieci" ktorzy przez wieki
                                          ) _tylko_ odbierali wszystko od POlski nie dawajac nic w zamian przy tym nie maja
                                          ) c grzechow ze swoje j strony (a ich bylo calkiem sporo)

                                          Tak, rety, rety, ci wstretni, niwdzieczni Polacy robili powstania, chcieli byc
                                          niepodlegli i ukladali dowcipy o Rosjanach... A Rosja przeciez zawsze chciala tak
                                          dooobrze.

                                          ) nie daje podstawy dla
                                          ) dialogu.. I to wlasnie doprowadza do marginalizacji POlski w oczach Rosji i
                                          ) Rosjan. My bez was spokojnie przezyjemy, ale wy bez nas upadniecie...

                                          Haha... poczekamy, zobaczymy... znow daja o sobie traumatyczne sny o minionej
                                          potedze. Ciekawe dlaczego mimo, ze "bez was" idzie nam jakos coraz lepiej i
                                          lepiej?

                                          ) Hmmm... Gdyby Rosja sprzedala wszystko co ma, klacznie z surowcami jak to zrobi
                                          ) li w POlsce, to otrzymala by okolo 3000 trillionow dolarow (kilka tys. razy
                                          ) wiecej niz "kosztuje" POlska), ale na szczesci etego nie zrobilismy i nie
                                          ) zamierzamy.

                                          Znow gdyby to gdyby tamto... jesli nie chcecie "sprzedac" (wiesz, ze Niemcy
                                          tez "sprzedali" Mercedesa? Im to dopiero musi isc kiepsko) to klepcie swoja
                                          biede. Choc musze przyznac, ze zal mi narodu rosyjskiego.

                                          ) I
                                          ) przy tym wzrost gospodarki musi ustabilizowac z\sie na poziomie 6-8 % rocznie.
                                          ) A jezeli bedziemy wspolpracowac z USA na full, wstapiemy w WTo, to mysle ze
                                          ) wyjdziemy na "chinski" poziom 10-11% rocznie...

                                          Wiesz Misza... gdyby, toby... znow Twoje wspaniale wizje przyszlosci. Ale zycze
                                          ci tego z calego serca.

                                          ) Pezty tym slyszalem ze POlska m
                                          ) a 70mlrd USD dlugu wobiec swiata

                                          Nie 70 tylko 54. Czy wiesz ile wynosi zadluzenie Niemiec? 2270 Mld $. Jak oni sie
                                          z tego wykaraskaja, nie wiem...

                                          ) ) Pokaz mi miejsce w ktorym pisalem o 1000 lat pokoju na swiecie o wiecznej
                                          ) ) przyjazni z UE i USA?
                                          )
                                          ) To tylko typowe hasla naiwniakow pacyfistow i roznych tam "dzieci-kwiatow" ;-))

                                          Jesli zatem uwazasz za takiego twardziela i realiste potrafiacego widziec
                                          przyszlosc nie powtarzaj ich.

                                          ) ) Jedno juz sam dostrzegles: Polska byc moze nie jest bogata ale duzo bogats
                                          ) za niz 12 lat temu.
                                          )
                                          ) Zgadzam sie, ale za jaka cene ? Kiedy odpowiesz sobie na to pytanie, to zadaj
                                          ) inne - czego to bedzie kosztowalo w przyszlosci ?

                                          Acha, no wiec za jaka cene? Bo ja znow nie wiem. Ty pewnie wiesz... bo potrafisz
                                          widziec ta przyszlosc (swietlana i wspaniala dla Rosji i nedzna i nijaka dla
                                          Polski). Napisz nam, pomoz nam.

                                          ) ) Przecietny dochod w Polsce wzrosl kilkunastokrotnie, Polacy moga
                                          ) ) swobodnie poruszac sie po calej Europie i ROBIA to nad wyraz chetnie.

                                          ) Zapomnieles jeszcze dodac ze chetnie wyjezdzaja pracowac na czarno lub immigruj
                                          ) a -z czego? Moze nie sa patriotami? albo im zle tutaj?

                                          Bo wreszcie jest to mozliwe. Tysiace Anglikow pracuja na niemieckich budowach
                                          (legalnie i nielegalnie). Niemieccy robotnicy ze wschodu pracuja pracuja masow w
                                          Holandii. Co roku kilkadziesiat tysiecy Niemcow emigruje do USA i Australii itd.
                                          itd... tak to jest w wolnym swiecie Misza, ze kazdy moze wybierac to co mu
                                          bardziej odp
                                          • Gość: Misza Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 22:05
                                            Gość portalu: Mic napisał(a):

                                            > haha, czyli praktycznie byla "wolna" i "demokratyczna", oj Misza, Misza....

                                            Nie mowie ze wolna, ale w koncu Rzad tworzyli POlacy - wedlug mnie ( i okreslenia
                                            pojecia okupacja) Okupacja - to zajecie jednym panstwem drugiego, rozwiazanie
                                            wojska tego panstwa, utworzenie rzadu skladajacego z przestawicieli swego
                                            panstwa, wprowadzenie swego jezyka jako pierwszego oficjalnego, wpowadzenie
                                            swojej policji, sluzby granicznej itd itp. Wszystkiego tego nie bylo.. to nawet
                                            nie mozna nazwac kolonia, bo wowczas by my nie musieli kupowac od was produkcje a
                                            tylko odbierac...

                                            > Moj ty Boze... to ci Japonczycy to taki PRL....

                                            Nie mowie ze PRl, tylko tez nie pelna swoboda ;-))

                                            > Tak Misza, powoli przyzwyczajam sie juz do Twoich "wizji" co bedzie
                                            > jesli to lub tamto.

                                            To nie wizja tylko fakt - Amerykanie militarnie okupowali Japonie...

                                            > ) Ja mowilem o okrexsie nie XX wieku a rozbiru POlski.
                                            >
                                            > To sie zdecyduj. Napisales "Ano dlatego ze kiedy Rosja 200 lat temu
                                            > zajela POlske to nie bylo "globalnej czy trancnacjonalnej gospodarki" - okupant
                                            > poprostu zabieral wszystko nie myslac o dobrobyt wrogA"

                                            O czym tu decydowac? Napisalem i tu i tam ze mowilem o wydarzeniach ktory odbyli
                                            sie 200 lat temu, a nie o czasach ZSRR

                                            > No pewnie, przeciez mieli do wyboru Cambidge, Oxford, Heidelberg i... Kijow.
                                            > kazdy by sie zdecydowal na Kijow. Zarty na bok.

                                            Mozna bylo pojechac do NRD, Jugoslawii, CZechow, Rosji, Ukrainy i innych panstw
                                            WP, a znam rowniez ludzi co studjowali w Austrii i Belgii (moj promotor ;-))
                                            I w tych wszystkich respublikach WP studenci rozmawiali najczesciej po rosyjsku...

                                            Czy chcesz udowodnic, ze dlatego,
                                            > ze Polacy studiowali w ZSRR oznacza to, ze kochali ZSRR, jego system, "bratersk
                                            > ie wiezi" i "demokracje socjalistyczna"?

                                            Znow przekrecasz moje slowa - nie ladnie :)) Przeczytaj jeszcze raz o czym
                                            mowilem i od czego zaczelismy - mowa byla o tym po co byl jezyk rosyjskich w
                                            latach 50-80 tych... Chcesz tego czy nie, ale wowczas dla obywateli resbuplik
                                            ZSRR i respublik Paktu Warszawskiego jezyk rosyjskich byl wspolnym - i kto jesgo
                                            nie znal mial po prostu mniej szans na studja, nauke itd...

                                            > ) Nie bylo by Palacu K&N ;-), nie bylo by wspolnych instytucji naukowo-
                                            > ) badawczych i socjalnych...
                                            >
                                            > A dlaczego i nie? Przeciez okupowanie innego kraju
                                            > nie wyklucza takich inicjatyw.

                                            Jak mowilem, okupowane panstwo sprowadza sie do poziomu degradacji - jak Israel i
                                            Palestina, Francja i Algeria, Tunezja, Wietnam, Anglia i India, Birma itd.
                                            Dopiero po zniesieniu "prawdziwej" okupacji te panstwa zaczeli sie rozwiac.. A to
                                            co bylo w przypadku PW - to tylko pomoc ze strony ZSRR we wprowadzeniu
                                            komunistycznych rezymow, ale to wciaz byli suwerenne panstwa...

                                            > ) Przypomnij mnie bo nie pamietam, ile trwala okupacja Austrii?
                                            >
                                            > A coz to ma do rzeczy?

                                            Jak to jaka ??? Jezeli okupacja trwala 2-3 lub nawet mniej pokolen, to w pamieci
                                            narodu to nie odbija sie tak mocno, jak w przypadku gdy okupacja trwa 10-15
                                            pokolen.. Wowczas juz nienwisc do okupanta zostaje "wessane z mlekiem matki"...
                                            Przy czym za te 100-200 lat czesto bywa wiele wojn, powstan i konfliktow, a za
                                            2030 lat raczej nie... Zapewniam ciebie, ze gdyby Austria okupowala POlske przez
                                            200 lat to teraz nienawidzilbys Austriakow nie mniej niz nas (a moze nawet
                                            wiecej)... Tak samo jak Syryjczycy i Algeryjczycy nienawidza Francuzow...


                                            > ) Zgadzam ise, ale wciaz nie "ogromna" ;-) O to mi chodzilo, jak rowniez o to z
                                            > e
                                            > ) bnawet gdyby bylo mniej niz 50%, to i tak by Kwach was wciagnal do NATO...
                                            >
                                            > Jasne, ty wiesz lepiej. Nie od przypadku jestes Rosjaninem.

                                            Dzieki za komplement mojej rasie ;-))

                                            > ) Nie przekrecaj moich slow! Nigdy nie mowilem ze NATO czy UE (co jest jeszcze
                                            > ) smiesznejsze) stanowi jakies "niebezpieczenstwo" dla POlski
                                            >
                                            > No fajnie, to przeczytaj co piszesz ponizej: "umowa, to tak
                                            > jaby ty wlazles do basenu z rekinami, a twoje nowe znajomi powiedzieli ze "w
                                            > razie czego" cie uratuja" brrrr... pewnie, "basen z rekinami" to zadne
                                            > zagrozenie...

                                            Basen z rekinami (o dziwo ze nie zrozumiales!) to Rosja ;-))

                                            > Oczywiscie, ty wiesz lepiej. Uklad Warszawski to by bylo to...

                                            Uklad byl do dupy, bo my tylko dawalismy bron wszystkim dookola... ;-))

                                            > Bo z Rosja w roli partnera mamy juz pewne ... doswiadczenia, niezbyt
                                            > optymistyczne.

                                            Ufff. Czy ja KIEDYKOLWIEK powiedzialem ze chce zeby POlska byla w sojuzie z
                                            ROsja ??? PO holere nam takiego sojusznika ??? Zreszta, teraz my de facto
                                            jestesmy sojusznikami po NATO ;)) Mowie tylko ze w przypadku Polski lepiej bylo
                                            by nie wchodzic w sklad ktorej kolwiek organizacji militarnej...


                                            > Tak, rety, rety, ci wstretni, niwdzieczni Polacy robili powstania, chcieli byc
                                            > niepodlegli i ukladali dowcipy o Rosjanach... A Rosja przeciez zawsze chciala t
                                            > ak dooobrze.

                                            Eeehh...Gdyby tylko powstania? A jak z napadami na Rosje w XVI-XVII wieku, XX
                                            wieku, zamordowanie tysiecy wiezniow w 1919-1920 latach?

                                            > Haha... poczekamy, zobaczymy... znow daja o sobie traumatyczne sny o minionej
                                            > potedze. Ciekawe dlaczego mimo, ze "bez was" idzie nam jakos coraz lepiej i
                                            > lepiej?

                                            W porownaniu z zerem wszystko mbedzie super ;-)) hehe

                                            > Znow gdyby to gdyby tamto... jesli nie chcecie "sprzedac" (wiesz, ze Niemcy
                                            > tez "sprzedali" Mercedesa? Im to dopiero musi isc kiepsko) to klepcie swoja
                                            > biede. Choc musze przyznac, ze zal mi narodu rosyjskiego.

                                            Nie sprzedali, a polaczyli z Cryslerem...

                                            > Wiesz Misza... gdyby, toby... znow Twoje wspaniale wizje przyszlosci. Ale zycze
                                            > ci tego z calego serca.

                                            Jak mowiles: pozyjemy - zobaczymy...

                                            > Nie 70 tylko 54. Czy wiesz ile wynosi zadluzenie Niemiec? 2270 Mld $. Jak oni s
                                            > ie z tego wykaraskaja, nie wiem...

                                            Ja tez ;-)) WW3 pokaze ;-))

                                            > Acha, no wiec za jaka cene? Bo ja znow nie wiem. Ty pewnie wiesz... bo potrafis
                                            > z
                                            > widziec ta przyszlosc (swietlana i wspaniala dla Rosji i nedzna i nijaka dla
                                            > Polski). Napisz nam, pomoz nam.

                                            Ciebie juz nic nie uratuje ;-))

                                            > Co roku kilkadziesiat tysiecy Niemcow emigruje do USA i Australii itd

                                            Wiem to..

                                            > itd... tak to jest w wolnym swiecie Misza, ze kazdy moze wybierac to co mu
                                            > bardziej odp

                                            Tylko ze po emigracji raczej nie moze nazwac sie emigrantem, a tylko spryciazem ;-
                                            ))

                                            Misza
                                            • Gość: Mic Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 11:35
                                              Gość portalu: Misza napisał(a):

                                              ) Nie mowie ze wolna, ale w koncu Rzad tworzyli POlacy - wedlug mnie ( i okreslen
                                              ) ia pojecia okupacja) Okupacja - to zajecie jednym panstwem drugiego,
                                              ) rozwiazanie
                                              ) wojska tego panstwa, utworzenie rzadu skladajacego z przestawicieli swego
                                              ) panstwa, wprowadzenie swego jezyka jako pierwszego oficjalnego, wpowadzenie
                                              ) swojej policji, sluzby granicznej itd itp. Wszystkiego tego nie bylo.. to nawet
                                              ) nie mozna nazwac kolonia, bo wowczas by my nie musieli kupowac od was produkcje
                                              ) a tylko odbierac...

                                              Oj Misza czyli wlasciwie wszystko bylo cacy.... i moglo zostac jak bylo... Kiedy
                                              ty wreszcie zrozumiesz roznice mmiedzy dyktytury i to obca a demokracja i
                                              wolnoscia? Trace nadzieje.)


                                              ) ) Tak Misza, powoli przyzwyczajam sie juz do Twoich "wizji" co bedzie
                                              ) ) jesli to lub tamto.
                                              )
                                              ) To nie wizja tylko fakt - Amerykanie militarnie okupowali Japonie...

                                              Acha i likwidowali bez sladu przeciwnikow krytykujacych glosno ta "okupacje"
                                              itd... . I to tylko jeden z przykladow miedzy "okupacja" i "okupacja"


                                              ) Mozna bylo pojechac do NRD, Jugoslawii, CZechow, Rosji, Ukrainy i innych panstw
                                              ) WP,

                                              Och, to fantastycznie.. NRD, Jugoslawia pamietam, z talonami w kieszeni i tylko
                                              jako czlonek... w czyms tam, komsomole lub czyms podobnym. To byly bajkowe czasy.

                                              ) a znam rowniez ludzi co studjowali w Austrii i Belgii (moj promotor ;-))

                                              A ja znam ludzi, ktorzy chcieli wyjechac tylko zeby zobaczyc odlegly niecale 300
                                              km Wieden i nie mogli... bo nie byli czlonkiem (wiesz juz czego)

                                              ) I w tych wszystkich respublikach WP studenci rozmawiali najczesciej po rosyjsku

                                              Tez w Gruzji o ile sie nie myle.

                                              ) Znow przekrecasz moje slowa - nie ladnie :)) Przeczytaj jeszcze raz o czym
                                              ) mowilem i od czego zaczelismy - mowa byla o tym po co byl jezyk rosyjskich w
                                              ) latach 50-80 tych... Chcesz tego czy nie, ale wowczas dla obywateli resbuplik
                                              ) ZSRR i respublik Paktu Warszawskiego jezyk rosyjskich byl wspolnym - i kto jesg
                                              ) o nie znal mial po prostu mniej szans na studja, nauke itd...

                                              Ale SZTUCZNIE NARZUCONYM ODGORNIE, ZNIENAWIDZONYM JEZYKIEM OKUPANTA!
                                              Ludzie nie mieli szans bo nie szli po linii a nie dlatego, ze nie znali jezyka.
                                              Po jaka cholere bylo znac rosyjski w 60-70 latach? Jak intensywne byly kontakty
                                              miedzynarodowe wtedy? I coz to byly za "kontakty" w ramach UW? Teraz byle maly
                                              zakladzik z Radomia kupuje i sprzedaje w kilkunastu krajach europejskich i
                                              codziennie zdany jest na komunikacje poprzez telefon i internet.
                                              Teraz nikt nie zmusza cie do nauki angielskiego i tez masz duzo mniejsze szanse
                                              nie znajac go i to na calym swiecie. Ale to nie jest jakis sztuczny twor
                                              narzucony innym PRZYMUSEM tylko efekt historycznego, naturalnego rozwoju.

                                              Ty jestes unikat. W innym miejscu uwazasz angielski (jezyk nr. 1 na swiecie) i to
                                              teraz w dobie wszechobecnej nieskrepowanej komunikacji za zbedny twierdzac
                                              rownoczesnie, ze w 60-70 latach rosyjski byl nieodzowny i to w bloku panstw,
                                              gdzie kontrole graniczne trwaly niekiedy dniami, co dziesiaty czlowiek w ogole
                                              mial samochod, nie funkcjonowaly telefony i obcokrajowca - nawet tego z
                                              demoludu - widzialo sie dwa razy w zyciu...

                                              Niezla niekonsekwencja.

                                              ) ) ) Nie bylo by Palacu K&N ;-), nie bylo by wspolnych instytucji naukowo-
                                              ) ) ) badawczych i socjalnych...
                                              ) )
                                              ) ) A dlaczego i nie? Przeciez okupowanie innego kraju
                                              ) ) nie wyklucza takich inicjatyw.

                                              No pewnie, Niemcy tez budowali w Polsce kina i przywozili karuzele.

                                              ) Jak mowilem, okupowane panstwo sprowadza sie do poziomu degradacji - jak Israel
                                              ) i
                                              ) Palestina, Francja i Algeria, Tunezja, Wietnam, Anglia i India, Birma itd.
                                              ) Dopiero po zniesieniu "prawdziwej" okupacji te panstwa zaczeli sie rozwiac..

                                              Dobry przyklad, dziekuje. Do 89 roku Polska byla krajem zdegenorowanym do granic
                                              mozliwosci. Twoi kolesie "zalatwiajacy" egzaminy to wlasnie spuscizna tej
                                              degeneracji. Jak nazwalbys to, co nastapilo po 89 roku w Polsce jesli nie
                                              gwaltowny rozwoj??
                                              Wot i mamy dowod okupacji.
                                              ) Jak to jaka ??? Jezeli okupacja trwala 2-3 lub nawet mniej pokolen, to w pamiec
                                              ) i
                                              ) narodu to nie odbija sie tak mocno, jak w przypadku gdy okupacja trwa 10-15
                                              ) pokolen.. Wowczas juz nienwisc do okupanta zostaje "wessane z mlekiem matki"...
                                              )
                                              ) Przy czym za te 100-200 lat czesto bywa wiele wojn, powstan i konfliktow, a za
                                              ) 2030 lat raczej nie... Zapewniam ciebie, ze gdyby Austria okupowala POlske prze
                                              ) z
                                              ) 200 lat to teraz nienawidzilbys Austriakow nie mniej niz nas (a moze nawet
                                              ) wiecej)... Tak samo jak Syryjczycy i Algeryjczycy nienawidza Francuzow...

                                              Slicznie probujesz upiekszac ale zabor austriacki trwal dokladnie tak samo dlugo
                                              jak rosyjski. Przeciez pisalem, ze Austria uczestniczyla juz w pierszym rozbiorze
                                              i zabor zakonczyl sie wraz z rozpadem monarchii po pierwszej wojnie swiatowej.
                                              Czas i ilosc generacji nie maja nic do tego drogi Misza. Przeciez Niemcy
                                              okupowali zaledwie czesc terytorium Rosjii i to tylko 3 lata!!!! A chyba nie
                                              powiesz, ze okupacje niemiecka Rosjanie wspominaja z sentymentem, co?

                                              ) Dzieki za komplement mojej rasie ;-))

                                              Szkoda, ze moj sakazm bierzesz za dobra monete.

                                              ) Basen z rekinami (o dziwo ze nie zrozumiales!) to Rosja ;-))

                                              Acha, no to co ten bezzebny, chory na sraczke rekin teraz nam zrobi Misza, he?
                                              Te zalosne rozgrywki sprzed kilku lat w kierunku Niemiec a la nowy pakt
                                              Ribentropp-Molotow majace sklocic NATO i zastraszyc Polske ( w starej rosyjskiej
                                              manierze) zostaly slicznie i bez znieczulenia nazwane po imieniu i uprzejmie
                                              odeslane przez strone niemiecka w strone adresata. Czy dalej moze snisz Misza o
                                              podziale Europy i Polski, wraz... no z kim, Niemcami, USA?
                                              Tam takie rozgrywki budza politowanie.

                                              ) Ufff. Czy ja KIEDYKOLWIEK powiedzialem ze chce zeby POlska byla w sojuzie z
                                              ) ROsja ??? PO holere nam takiego sojusznika ??? Zreszta, teraz my de facto
                                              ) jestesmy sojusznikami po NATO ;)) Mowie tylko ze w przypadku Polski lepiej bylo
                                              ) by nie wchodzic w sklad ktorej kolwiek organizacji militarnej...

                                              No oczywiscie! Przeciez o niczym innym nie pisze. Rosja "partner" (papierowy)
                                              NATO - eto choroszo. Polska w NATO jako pelnoprawny partner - eto nie choroszo.
                                              Choroszo byloby, gdyby Polska nigdzie nie byla i nadal zupelnie zdana na laske i
                                              nielaske Rosji. O to ci przeciez chodzi caly czas. CIEBIE BOLI NIEPODLEGLA,
                                              NIEZALEZNA OD OSJI POLSKA.

                                              ) Eeehh...Gdyby tylko powstania? A jak z napadami na Rosje w XVI-XVII wieku, XX
                                              ) wieku, zamordowanie tysiecy wiezniow w 1919-1920 latach?

                                              Oj Misza, dobrze, ze nie siegnales do czasow Chrystusa. Ile dni byla polska
                                              zaloga w Moskwie a jak dlugo trwaly zabory? Ilu Polakow ma nsumieniu carat i
                                              Berja? Nie proboj obracac kota ogonem. To nie Polska byla okupantem lecz Rosja.
                                              I to nie Polska usiluje teraz manipulowac Rosja tylko na odwrot.

                                              ) ) Haha... poczekamy, zobaczymy... znow daja o sobie traumatyczne sny o minio
                                              ) nej
                                              ) ) potedze. Ciekawe dlaczego mimo, ze "bez was" idzie nam jakos coraz lepiej
                                              ) i lepiej?
                                              )
                                              ) W porownaniu z zerem wszystko mbedzie super ;-)) hehe

                                              Tak, wlasnie zerem lat osiemdziesiatych, kiedy to Polska byla taka jaka bys
                                              chcial widziec, uzalezniona od ZSRR, zamknieta w klatce UW i daleka od
                                              demokracji, NATO i UE. I teraz jest duzo duzo lepiej...

                                              )
                                              ) ) Znow gdyby to gdyby tamto... jesli nie chcecie "sprzedac" (wiesz, ze Niemc
                                              ) y
                                              ) ) tez "sprzedali" Mercedesa? Im to dopiero musi isc kiepsko) to klepcie swoj
                                              ) a
                                              ) ) biede. Choc musze przyznac, ze zal mi narodu rosyjskiego.
                                              )
                                              ) Nie sprzedali, a polaczyli z Cryslerem...

                                              haha no tak, "polaczyli", wlasnie tak jak Polska polaczyla sie z NATO i wkrotce
                                              polaczy z UE. Czy wiesz, ze Ford i Opel to tez wcale nie niemieckie koncerny? One
                                              calkowicie naleza do koncernow majacych siedziby poza Niemcami? Straszne nie?

                                              ) Tylko ze po emigracji raczej nie moze nazwac sie emigrantem, a tylko spryciazem

                                              A czemu t
                                • Gość: Misza Ja na to pytanie juz dawno odpowiedzialem... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 09:49
                                  Ucza sie dlatego zeby nie uczyc Angielskiego - w akademiku polowa studentow
                                  uczyla sie Rosyjskiego zeby nie uczyc Angielskiego czy niemeckiego bo nasz jest
                                  prostszy... Bez zartow - tak bylo - kiedy dowiedzilem sie to dlugo smialem sie ;-
                                  ))

                                  Misza
                                  • Gość: Mic Re: Ja na to pytanie juz dawno odpowiedzialem... IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 29.05.02, 11:05
                                    Gość portalu: Misza napisał(a):

                                    > Ucza sie dlatego zeby nie uczyc Angielskiego - w akademiku polowa studentow
                                    > uczyla sie Rosyjskiego zeby nie uczyc Angielskiego czy niemeckiego bo nasz jest
                                    >
                                    > prostszy... Bez zartow - tak bylo - kiedy dowiedzilem sie to dlugo smialem sie
                                    > ;-
                                    > ))
                                    >
                                    > Misza

                                    To dlaczego tylu nauczycieli rosyjskiego jest teraz bezrobotnych w Polsce i
                                    ciagle brakuje nauczycieli angielskiego?
                                    Nie wiem jacy to studenci i co studiowali ale dobrowolne rezygnowanie z
                                    angielskiego, najwazniejszego jezyka na swiecie brzmi dosyc "idiotycznie".
                                    Po co w ogole studiowali?
                                    Ci Polacy z pewnoscia byli "durni".
                                    • chagi Re: Ja na to pytanie juz dawno odpowiedzialem... 29.05.02, 12:32
                                      Misza ma niestety racje.
                                      Bardzo czesto szlo sie przy wyborze jezyka na latwizne.
                                      Wynikalo to z owczesnej sytuacji. Za komuny byly granice praktycznie zamkniete
                                      i slabe byly szanse by z jezyka obcego w praktyce skorzystac. Nawet w przypadku
                                      wyjazdow sluzbowych nie decydowalo to czy znales jezyk czy nie, lecz
                                      przynaleznosc partyjna. W Polsce sie to zmienilo. Rosjanie potrzebuja jeszcze
                                      chyba troche czasu.
                                      Kiedy odwiedza nas ( jeszcze do dzisiaj ) grupa z Rosji to przyjezdza
                                      pietnascie osob i tlumacz. Z tych pietnastu osob moze trzy wiedza o co chodzi a
                                      dla reszty jest to wycieczka na koszt firmy.
                                      W dzisiejszej sytuacji warto sie zastanowic nad zainwestowaniu wysilku w nauke
                                      jezyka, bo mozliwosci sa dzisiaj zupelnie inne.
                                      • Gość: Misza Re: Ja na to pytanie juz dawno odpowiedzialem... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 16:52
                                        chagi napisał(a):

                                        > Misza ma niestety racje.
                                        > Bardzo czesto szlo sie przy wyborze jezyka na latwizne.

                                        Przypominam tylko ze to bylo nie za czasow ZSRR, a w 2000 roku.. ;-))

                                        Misza
                                        • chagi Re: Ja na to pytanie juz dawno odpowiedzialem... 29.05.02, 18:01
                                          Gość portalu: Misza napisał(a):

                                          >
                                          > Przypominam tylko ze to bylo nie za czasow ZSRR, a w 2000 roku.. ;-))
                                          >
                                          > Misza

                                          Myslalem, ze mowa o przeszlosci.Przepraszam.
                                          Teraz trudno mi sobie wyobrazic, ze ktos w ten sposob moze na studiach do tego
                                          podchodzic.To dobre dla dzieci.
                                          Mam kilku kolegow, ktorzy sie usamodzielnili,zalozyli firmy i od kilku lat
                                          najlepsze interesy robia z bylymi krajami ZSRR.Zarabiaja na tym pieniadze o
                                          ktorych ja sobie moge tylko pomarzyc. Oni uczyli sie rosyjskiego za komuny tak
                                          jak i ja. Moze to jest rowniez motywacja tych, ktorzy dzisiaj decyduja sie na
                                          wybor jezyka rosyjskiego bo jedynie dlatego, ze latwiej gdy caly swiat stoi
                                          otworem to jeszcze latwiej wogole nie studiowac.
                                          • Gość: Misza Re: Ja na to pytanie juz dawno odpowiedzialem... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 22:05
                                            chagi napisał(a):

                                            > Myslalem, ze mowa o przeszlosci.Przepraszam.
                                            > Teraz trudno mi sobie wyobrazic, ze ktos w ten sposob moze na studiach do tego
                                            > podchodzic.To dobre dla dzieci.

                                            Widac kiedy dzieci dorastaja to nie zawsze zmieniaja p. widzenia ;-))

                                            > Mam kilku kolegow, ktorzy sie usamodzielnili,zalozyli firmy i od kilku lat
                                            > najlepsze interesy robia z bylymi krajami ZSRR.Zarabiaja na tym pieniadze o
                                            > ktorych ja sobie moge tylko pomarzyc.

                                            Ciekaiew ze ja tez mam takich znajomych ;-)) Mieiac temu poznalerm jednego
                                            Polaka, ktory chce robic interesy w Rosji i zaproponowal mi pracowac w jego
                                            firmie, produkujacej sprzet i maszyny rolnicze...

                                            > Oni uczyli sie rosyjskiego za komuny tak
                                            > jak i ja. Moze to jest rowniez motywacja tych, ktorzy dzisiaj decyduja sie na
                                            > wybor jezyka rosyjskiego bo jedynie dlatego, ze latwiej gdy caly swiat stoi
                                            > otworem to jeszcze latwiej wogole nie studiowac.

                                            Masz racje, ale z tego co ja obserwowalem, zwykle jednak wybierali ze zwyklej
                                            leni ...
                                            Misza

                                        • Gość: Mic Re: Ja na to pytanie juz dawno odpowiedzialem... IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 29.05.02, 18:06
                                          Gość portalu: Misza napisał(a):

                                          > chagi napisał(a):
                                          >
                                          > > Misza ma niestety racje.
                                          > > Bardzo czesto szlo sie przy wyborze jezyka na latwizne.
                                          >
                                          > Przypominam tylko ze to bylo nie za czasow ZSRR, a w 2000 roku.. ;-))
                                          >
                                          > Misza

                                          To jeszcze jeden dowod na to, jakie spustoszenia spowodowal system sowiecki.

                                    • Gość: Misza Re: Ja na to pytanie juz dawno odpowiedzialem... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 16:52
                                      Gość portalu: Mic napisał(a):

                                      > To dlaczego tylu nauczycieli rosyjskiego jest teraz bezrobotnych w Polsce i
                                      > ciagle brakuje nauczycieli angielskiego?

                                      Chyba nie przeczytales pytanie na ktore osdpowiadalem: "Po co dzis POlacy ucza
                                      rosysjki jezeli potrzeba w jego nauczaniu jest znacznie mniej niz za czasow
                                      ZSRR?"

                                      > Nie wiem jacy to studenci i co studiowali ale dobrowolne rezygnowanie z
                                      > angielskiego, najwazniejszego jezyka na swiecie brzmi dosyc "idiotycznie".

                                      Studjowalem w latach 1998-2000 na 4,5 roku studjow w Radomskiej POlitechnice na
                                      Elektronice Samochodowej. Wiem ze nie przodowa uczelnia, ale nie sadze zeby
                                      studenci byli jak to nazwales idiotami. Tylko mniej wiecej 30% studentow
                                      wybieralo miedzy Angielskim i Rosyjskim wlasnie Rosyjski wlasnie z tych powodow o
                                      ktorych mowilem. Co ciekawsze, kiedy dowiedzieli sie ze ja jestem Rosjanin, to
                                      prosili mnie odrabiac za nich zadania i zaliczac egzaminy (za dodatkowa plate
                                      ofkoz ;-))) A kiedy ci co wybrali angielski dowiedzieli sie o tym, to zalowali ze
                                      tez nie wybrali rosyjski ;-)) Egzaminy co prawda za tych nieukow nie zaliczalem,
                                      a zadania robilem - prze to wszystkie moje przyjacile mieli 5 z rosyjskiego (co
                                      podnosilo im srednia ocen..) Wiec nie sa takimi znow idiotami ;-))

                                      > Po co w ogole studiowali?

                                      Zeby nauczyc sie z samochodow, a nie angielskiego. W koncu jezyk trzeba uczys sie
                                      w "naturalnym srodowisku". mozna uczyc angl. przez lata, ale i tak bedziesz
                                      gowno wiedzial az nie pojedziesz na pare miesiecy do Anglii czy USA. Tak samo z
                                      innymi jezykami. Studjowanie na Uczelni z obcego jezyku pod przymusem, to jak
                                      mazochizm - lepiej klupic se bilet do Anglii i pojechac na pare miesiejcy - takl
                                      wlasnie zrobili dwa moje przyjaciele - teraz rozmawiaja znacznie lepiej niz ci
                                      kujony ;-))

                                      > Ci Polacy z pewnoscia byli "durni".

                                      "Nie posadzaj ludzi, bo sam bedziesz sadzony" ;-)) Moze ty po prostu sdam czegos
                                      nie kapujesz ? ;)

                                      Misza

                                      • Gość: Mic Re: Ja na to pytanie juz dawno odpowiedzialem... IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 29.05.02, 18:23
                                        Gość portalu: Misza napisał(a):

                                        >Tylko mniej wiecej 30% studentow
                                        > wybieralo miedzy Angielskim i Rosyjskim wlasnie Rosyjski wlasnie z tych powodow
                                        > o
                                        > ktorych mowilem. Co ciekawsze, kiedy dowiedzieli sie ze ja jestem Rosjanin, to
                                        > prosili mnie odrabiac za nich zadania i zaliczac egzaminy (za dodatkowa plate
                                        > ofkoz ;-))) A kiedy ci co wybrali angielski dowiedzieli sie o tym, to zalowali
                                        > ze tez nie wybrali rosyjski ;-))

                                        Jesli rzeczywiscie tak bylo, to swiadczy to tylko o rozmiarach demoralizacji i
                                        glupoty tych ludzi.

                                        > Egzaminy co prawda za tych nieukow nie zaliczalem
                                        > a zadania robilem - prze to wszystkie moje przyjacile mieli 5 z rosyjskiego (co
                                        > podnosilo im srednia ocen..) Wiec nie sa takimi znow idiotami ;-))

                                        Mylisz sie. Byli nie tylko idiotami ale przede wszystkim oszustami i cwaniakami.
                                        Nalezy tylko miec nadzieje, ze kiedys sami beda tego zalowac. Takie "dzialania
                                        pozorne" nie wiadomo dla czego (paperka?) to wlasnie jedna z najochydniejszych
                                        spuscizn komuny.

                                        > > Po co w ogole studiowali?
                                        >
                                        > Zeby nauczyc sie z samochodow, a nie angielskiego.

                                        Oj biedny Misza... Konstruktor z ktoregokolwiek z krajow UE nie znajacy
                                        angielskiego to analfabeta funkcjonalny, nie majacy szans na rynku pracy.
                                        Kazde szanujace sie przedsiebiorstwo (rowniez polskie) nie moze funkcjonowac bez
                                        intensywnych kontaktow z partnerami zagranicznymi. Czy musze ci tlumaczyc taki
                                        banal? To straszne. A co z dalszym ksztalceniem sie? Przeciez wiekszosc
                                        literatury fachowej w internecie, cala korespondencja miedzynartodowa prowadzona
                                        jest wlasnie po angielsku... O czym ty piszesz? "nauczyc sie samochodow".. i co?

                                        > W koncu jezyk trzeba uczys s
                                        > ie w "naturalnym srodowisku". mozna uczyc angl. przez lata, ale i tak bedziesz
                                        > gowno wiedzial az nie pojedziesz na pare miesiecy do Anglii czy USA.

                                        Misza, sorry ale odnosze wrazenie, ze ... To powiedz mi dlaczego bedac jeszcze w
                                        podstawowce potrafilem sie znakomicie dogadac po rosyjsku bedac w ZSRR? Po
                                        ukonczeniu gimnazjum w Polsce (4 lata niemieckiego) bez wiekszych problemow
                                        moglem czytac prase niemieckojezyczna (ze slownikiem) i dogadac sie z Niemcami.
                                        Twoje wyobrazenia o nauce jezyka sa ... dziwne. Zaden wyjazd na kurs jezykowy nie
                                        ma sensu, dopoki przynajmniej nie ma sie dobrze opanowanych podstaw... o czym ja
                                        tu w ogole gadam?

                                        > innymi jezykami. Studjowanie na Uczelni z obcego jezyku pod przymusem, to jak
                                        > mazochizm - lepiej klupic se bilet do Anglii i pojechac na pare miesiejcy - tak
                                        > l wlasnie zrobili dwa moje przyjaciele - teraz rozmawiaja znacznie lepiej niz
                                        > ci kujony ;-))

                                        Tja, masz dosyc osobliwe zapatrywania na metodyke nauczania jezyka.
                                        Ale dobrze, ze zauwazyles, ze "nauka pod przymusem" jest "masochizmem". tyle
                                        tylko, ze decyzja o podjeciu studiow nie jest "przymusem". Z tego co mi wiadomo,
                                        nawet w Rosji.
                                        • Gość: Mic do Miszy IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 29.05.02, 18:44
                                          poswiecilem naszej dyskusji duzo czasu ale odnosze wrazenie, ze nie posunelismy
                                          sie dalej. Dlatego chcialbym jeszcze krotko podsumowac i byc moze zakonczyc.

                                          Moim skromnym zdaniem mylisz Misza dwie rozne sprawy. Zarzucasz Polsce jej
                                          obecna prozachodnia orientacje, rzekome odwrocenie sie od Rosji, krytykujesz
                                          decyzje rzadu i narodu polskiego. Widzisz przyszlosc Polski w bardzo czarnych
                                          barwach a to glownie za sprawa NATO, UE i USA.

                                          Piszac o Rosji przekonany jestes, ze jest na absolutnie wlasciwej drodze, ze
                                          jest przy tym co robi niezalezna (od nikogo) a tylko my Polacy
                                          sie "sprzedalismy". Wniosek: Polska bez Rosji "upadnie" (twoje slowa), zas
                                          Rosja niedlugo stanie sie mocarstwem mogacym konkurowac z USA.

                                          Daj Panie Boze. Zycze Rosji i Rosjanom jak najlepiej. Ale...

                                          Polska nie odwrocila sie od Rosji i dobrowolnie "podporzadkowala" UE i USA,
                                          tylko dobrowolnie i demokratycznie obrala DOKTRYNE tych krajow porzucajac inna
                                          DOKTRYNE narzucona jej ( a nie dobrowolnie przyjeta) przez ZSRR.
                                          Rosja od 89 nie byla w stanie wytworzyc innej, zastepczej, lepszej doktryny
                                          lecz.... sama probuje przejac ta sama wlasnie doktryne zachodnia.

                                          Nie moge zrozumiec, dlaczego skoro Rosja przejmuje ta doktryne ma byc ona zla
                                          dla Polski? Zarowno udzial w NATO jak i w UE zintegruja jeszcze bardziej Polske
                                          z krajami Europy. Ty uwazasz, ze to blad i to wielki. Do tej pory nie widze,
                                          zebys zaproponowal jakakolwiek alternatywe. Bialorus? Czy to bylaby Twoja
                                          recepta dla Polski? Bezgraniczne oddanie wobec Rosji (zarzucasz
                                          Polsce "odwrocenie" sie od Rosji) i podazanie jej sladami ale grzecznie... bez
                                          wyprzedzania bo to zle... ojoj... Rosja nie jest czlonkiem NATO i nie zapowiada
                                          sie, zeby predko mogla wstapic do UE.

                                          Czy ty to traktujesz moze w kategoriach jakiejs konkurencji? Polacy byc moze
                                          krytykuja to i owo ale czy naprawde myslisz, ze istnieje jakakolwiek inna opcja?
                                          Zaden normalny Polak nie chcialby powrotu do lat 80-tych.

                                          Tak wiec na koniec: orientacja Polski nie ma nic wspolnego z dziecinnym
                                          lubieniem tego i nielubieniem tego innego lecz jest to DOBROWOLNY (WRESZCIE)
                                          wybor nowej DOKTRYNY. Zapewniam cie, ze jesli Rosja bylaby w stanie zaoferowac
                                          lepsze rozwiazanie niz demokracja i wolny rynek a la UE i USA, NATO itd.
                                          prawdopodobnie Polska zdecydowalaby sie na nie.

                                          Ale co mamy zamiast tego? Upadajace imperium w ostatnich drgawkach (sorry jesli
                                          zabrzmi to niemilo ale to prawda)opanowane chaosem i korupcja. Ponad 60%
                                          gospodarki znajduje sie w rekach struktur kryminalnych!!! Duze czesci
                                          spoleczenstwa zyja na granicy lub ponizej minimum socjalnego. I ta ..
                                          demokracja. Czy to rzeczywiscie jest demokracja w Rosji?
                                          Czy uwazasz naprawde, ze Polska mialaby przejmowac takie wzorce, opierac sie na
                                          takim sojuszniku? Nikt w Polsce nie zyczy Rosji zle ale wy macie swoje problemy
                                          i my mamy swoje problemy i pomocy trzeba niestety szukac gdzie indziej.

                                          THE END
                                          • Gość: Misza Re: do Miszy IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 22:38
                                            Gość portalu: Mic napisał(a):

                                            > Moim skromnym zdaniem mylisz Misza dwie rozne sprawy.

                                            > Zarzucasz Polsce jej
                                            > obecna prozachodnia orientacje,

                                            Nie zarzucam, a widze w tym minusy, ktorych ty nie zauwazasz ;-)) Ale tak
                                            naprawde przyszlosc POlski mnie nie bardzo intersuje - tylko dla rozrywki ;-))

                                            > rzekome odwrocenie sie od Rosji,

                                            Teraz tu juz jest to szybkie zblizenie, ale czy my was potrzebujemy ;-)) ?

                                            > krytykujesz decyzje rzadu i narodu polskiego.

                                            A czy krytyka polityki Polski jest zabroniona ? (chyba zyjemy w demokratycznych
                                            panstwach ?;-))

                                            > Widzisz przyszlosc Polski w bardzo czarnych
                                            > barwach a to glownie za sprawa NATO, UE i USA.

                                            Widze szanse ( i to duza) ze przyszlosc POlski nie bedzie rozowa ;-))

                                            > Piszac o Rosji przekonany jestes, ze jest na absolutnie wlasciwej drodze, ze
                                            > jest przy tym co robi niezalezna (od nikogo) a tylko my Polacy
                                            > sie "sprzedalismy".

                                            Nie tylko wy ;-))

                                            > Wniosek: Polska bez Rosji "upadnie" (twoje slowa)

                                            Moje, nie odmawiam ;-))

                                            > zas Rosja niedlugo stanie sie mocarstwem mogacym konkurowac z USA.

                                            Prawda - zejdzie moze klkadziesiat lat, ale ja juz zylem w supermocarstwie, moje
                                            dzieci tez beda ;-))

                                            > Daj Panie Boze. Zycze Rosji i Rosjanom jak najlepiej. Ale...

                                            Ja tez zycze Wam dobrego zyciz, inaczej by nie byl bym taki sceptyczny ;-))

                                            > Polska nie odwrocila sie od Rosji

                                            Nie zgadzam sie - zobacz rok po roku stosunek POlski do Rosji, a sam zobaczysz co
                                            bylo... Ostatbni rok, kiedy Putin przyjezdzal z wizyta do Polski morzesz
                                            wyzuczyc - to juz nowa epoka ;-))

                                            > i dobrowolnie "podporzadkowala" UE i USA,

                                            A czy ja zprzeczalem ze dobrowolnie ?

                                            > Rosja od 89 nie byla w stanie wytworzyc innej, zastepczej, lepszej doktryny
                                            > lecz.... sama probuje przejac ta sama wlasnie doktryne zachodnia.

                                            Nie ta sama, dalece nie ta...

                                            > Nie moge zrozumiec, dlaczego skoro Rosja przejmuje ta doktryne ma byc ona zla
                                            > dla Polski?

                                            Wiesz taki dowcip: co to jest "dualizm" ? Wyobraz sobie ze ty wsadzasz swoj nos
                                            mi w dupe.. teraz ja ma nos w dupie i ty masz nos w dupe, ale za to JAKA
                                            ROZNICA! ;-)) Mniej wiecej taka roznica miedzy zewn. polityka Rosji i POlski ;-)))

                                            > Rosja nie jest czlonkiem NATO i nie zapowiada>
                                            > sie, zeby predko mogla wstapic do UE.

                                            Rosja nie chce byc w NATO militarnie, ale politycznie juz jest - tak samo jak
                                            Francja - oni wyszli z NATO militarnie, bo chca prowadzic wlasna polityke
                                            militarna. Tak samo i my. Rosja jest samowystarczlna militarnie i ma wplyw w
                                            NATO - Co jeszcze trzeba ? ;-)))

                                            A przyjecie Rosji do UE, to jak podlaczenie parowoza do Fiatu 126P ;-))

                                            > Zaden normalny Polak nie chcialby powrotu do lat 80-tych.

                                            Zaden normalny Rosjanin tez ;-))

                                            > Zapewniam cie, ze jesli Rosja bylaby w stanie zaoferowac
                                            > lepsze rozwiazanie niz demokracja i wolny rynek a la UE i USA, NATO itd.
                                            > prawdopodobnie Polska zdecydowalaby sie na nie.

                                            Zapewniam cie, ze w zadnym przypadku nie probowalem wymyslic doktryne zeby POlska
                                            do nas "przylaczala sie" . U nas jest powiedzenie: "Co dla Rosjanina dobrze, to
                                            dla Niemca - smierc!".. Wiec my idziemy swoja droga i nie potrzebujemy
                                            podroznych... ;-))

                                            > Ale co mamy zamiast tego? Upadajace imperium w ostatnich drgawkach (sorry jesli
                                            > zabrzmi to niemilo ale to prawda)opanowane chaosem i korupcja.

                                            Jezeli nie zauwazyles: Imerium juz nie upada, a podnosi sie. Hehe ;-)) Ale dobrze
                                            ze uwazasz ze spadamy: w latach 30tych caly swiay uwazal ze Rosja po rewolkucji i
                                            wojnie domowej rozwali sie i zostanie rozerwana na kwalaki, ale zostalismy
                                            supermmocarstwem. Dzies mamy o wiele lepsze karty w rekach i sytuacje wejscowa ;-
                                            )) CZy nadal uwazasz to za niemozliwe? Hehe.. Rosja tyle razy odradzala sie jako
                                            Feniks z popiolu tylu wojen i okupacji, ze obecna problemka, to pestka ;-))

                                            > spoleczenstwa zyja na granicy lub ponizej minimum socjalnego. I ta ..
                                            > demokracja. Czy to rzeczywiscie jest demokracja w Rosji?

                                            To jest demokracja i mam nadzieje ze niedlugo zostanie "sterowana", bo jak
                                            zauwazyles juz dosc mamy korupcji i kryminalu w biznesie ;-))

                                            > Czy uwazasz naprawde, ze Polska mialaby przejmowac takie wzorce, opierac sie na
                                            > takim sojuszniku?

                                            Chyb amasz paranoje na punkcie sojuzu z Rosja... Skad masz takie przekonanie, ze
                                            my chcemy nawiazac wam jakis strojlub nie daj bog was przylaczyc ? Wymysliles to
                                            sdam chyba, ja tego nie mowilem ;-))

                                            > Nikt w Polsce nie zyczy Rosji zle

                                            Ciekaiw, a ja znam pare gosci na tym forum co zycza nam najgorszego ;-))

                                            КОНЕЦ
                                            • Gość: Mic Re: do Miszy IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 10:46
                                              Gość portalu: Misza napisał(a):

                                              > > Zarzucasz Polsce jej
                                              > > obecna prozachodnia orientacje,
                                              >
                                              > Nie zarzucam, a widze w tym minusy, ktorych ty nie zauwazasz ;-)) Ale tak
                                              > naprawde przyszlosc POlski mnie nie bardzo intersuje - tylko dla rozrywki ;-))

                                              No to uwazaj, zebys sie nie rozerwal na strzepy. Minusami wedlug ciebie jest
                                              akurat to, co daje Polsce najwazniejsza perspektywe na przyszlosc i do czego -
                                              akurat - zmierza rowniez Rosja. Czyz Rosja sama nie chciala zostac czlonkiem NATO
                                              i UE, wzbraniajac tego oczywiscie innym?

                                              > > Widzisz przyszlosc Polski w bardzo czarnych
                                              > > barwach a to glownie za sprawa NATO, UE i USA.
                                              >
                                              > Widze szanse ( i to duza) ze przyszlosc POlski nie bedzie rozowa ;-))

                                              Oczywiscie. Nie napisales tylko dlaczego. Acha... NATO w Rosji to to samo co SS.

                                              > > Piszac o Rosji przekonany jestes, ze jest na absolutnie wlasciwej drodze,
                                              > ze
                                              > > jest przy tym co robi niezalezna (od nikogo) a tylko my Polacy
                                              > > sie "sprzedalismy".
                                              >
                                              > Nie tylko wy ;-))

                                              Ergo - Polakow po wstapieniu do NATO i UE nie czeka "rozowa" przyszlosc. Rosja,
                                              ktora poki co nie ma szans sie tam dostac jest na wlasciwej drodze i wszystko
                                              bedzie cacy. I ty to oczywiscie wiesz.

                                              > > Wniosek: Polska bez Rosji "upadnie" (twoje slowa)
                                              >
                                              > Moje, nie odmawiam ;-))

                                              Ale z ciebie jasnowidz. Ale to wiemy nie od dzis. To czemu jeszcze nie upadla?

                                              > > zas Rosja niedlugo stanie sie mocarstwem mogacym konkurowac z USA.

                                              > Prawda - zejdzie moze klkadziesiat lat, ale ja juz zylem w supermocarstwie, moj
                                              > e dzieci tez beda ;-))

                                              Tak toczno. I sprzedasz swoje ostatnie spodnie, zeby ten sen sie spelnil. I ty
                                              jako jasnowidz to wiesz. Uwazaj tylko, zeby was ktos nie uprzedzil. Kandydatow i
                                              to z duzo wiekszym potencjalem od waszego nie brakuje.
                                              Acha.. i jak sie zylo w tym... "supermocarstwie"?

                                              > Nie zgadzam sie - zobacz rok po roku stosunek POlski do Rosji, a sam zobaczysz
                                              > co bylo... Ostatbni rok, kiedy Putin przyjezdzal z wizyta do Polski morzesz
                                              > wyzuczyc - to juz nowa epoka ;-))

                                              A ja od poczatku lat 90 widze radykalna zmiane wsrod ludnosci. Nie ma juz mowy o
                                              dawnej nienawisci. Rowniez glupawe wice o "ruskich" juz nikogo nie bawia. To
                                              odwrocenie sie Polski, ktore zarzucasz to nic innego jak arogancja Rosji, ktora
                                              probowala wszelkimi sposobami (i nadal probuje) traktowac Polske jako przedmiot a
                                              nie podmiot polityki. Przeciez to Jelcyn konsekwentnie odmawial spotkania i
                                              pertraktacji z Polska. To Rosja ponad glowami Polakow usilowala przeciwstawic sie
                                              jej wejsciu do NATO. Tak samo teraz bez konsultacji z polska strona(!!!!)
                                              usilowala wymusic na UE korytarz do Kaliningradu, tak jakby chodzilo o jakas jej
                                              kolonie lub republike. Polski rzad i polacy wykazali i tak dosyc cierpliwosci
                                              wobec tak jaskrawych przejawow arogancji.

                                              > > i dobrowolnie "podporzadkowala" UE i USA,
                                              > A czy ja zprzeczalem ze dobrowolnie ?

                                              Haha, "podporzadkowanie"? Oj straszna ta UE... tyle krajow "podporzadkowala"
                                              sobie i to "dobrowolnie"...

                                              > Rosja nie chce byc w NATO militarnie, ale politycznie juz jest - tak samo jak
                                              > Francja - oni wyszli z NATO militarnie, bo chca prowadzic wlasna polityke
                                              > militarna. Tak samo i my. Rosja jest samowystarczlna militarnie i ma wplyw w
                                              > NATO - Co jeszcze trzeba ? ;-)))

                                              Wplyw jak diabli. Male Czechy maja prawo veta. Rosja nie... ale nie tylko to.
                                              I prosze nie wmawiaj nam, ze Rosja nie zabiegala o wejscie do NATO...

                                              > A przyjecie Rosji do UE, to jak podlaczenie parowoza do Fiatu 126P ;-))

                                              Moze nie PF 126P ale Mercedesa S.
                                              Ale i ten nie poradzilby sobie z taka kupa zlomu. W tym sie zgadzam.

                                              > > Zaden normalny Polak nie chcialby powrotu do lat 80-tych.
                                              >
                                              > Zaden normalny Rosjanin tez ;-))

                                              Serio? To przeciez wtedy Polska nie byla ani w NATO ani nie marzyla nawet o
                                              wejsciu do UE. To wlasnie to - edlug ciebie - oznacza zgube Polski. Nie wiem juz
                                              zupelnie o co ci chodzi....


                                              > > Ale co mamy zamiast tego? Upadajace imperium w ostatnich drgawkach (sorry
                                              > > jesli zabrzmi to niemilo ale to prawda)opanowane chaosem i korupcja.
                                              >
                                              > Jezeli nie zauwazyles: Imerium juz nie upada, a podnosi sie. Hehe ;-)) Ale dobr
                                              > ze
                                              > ze uwazasz ze spadamy: w latach 30tych caly swiay uwazal ze Rosja po rewolkucji
                                              > i
                                              > wojnie domowej rozwali sie i zostanie rozerwana na kwalaki, ale zostalismy
                                              > supermmocarstwem. Dzies mamy o wiele lepsze karty w rekach i sytuacje wejscowa
                                              > ;-
                                              > )) CZy nadal uwazasz to za niemozliwe? Hehe.. Rosja tyle razy odradzala sie jak
                                              > o
                                              > Feniks z popiolu tylu wojen i okupacji, ze obecna problemka, to pestka ;-))

                                              Misza podziwiam twoj optymizm (jesli chodzi o Rosje) i autentycznie zycze Rosji i
                                              Rosjanom jak najlepiej. Ale rzeczywiscie odczekajmy to zobaczymy. Nie mam nic
                                              przeciw Twoim "wizjom" przyszlosci, dopoki nie sa tak oczywiscie czarne wobec
                                              Polski.

                                              > > spoleczenstwa zyja na granicy lub ponizej minimum socjalnego. I ta ..
                                              > > demokracja. Czy to rzeczywiscie jest demokracja w Rosji?
                                              >
                                              > To jest demokracja i mam nadzieje ze niedlugo zostanie "sterowana", bo jak
                                              > zauwazyles juz dosc mamy korupcji i kryminalu w biznesie ;-))

                                              No coz, czy "sterowana" demokracja to demokracja? Ale jesli to pomoze Rosji i
                                              ROSJANOM nie mam nic przeciwko.

                                              > > Czy uwazasz naprawde, ze Polska mialaby przejmowac takie wzorce, opierac s
                                              > ie na
                                              > > takim sojuszniku?
                                              >
                                              > Chyb amasz paranoje na punkcie sojuzu z Rosja... Skad masz takie przekonanie, z
                                              > e
                                              > my chcemy nawiazac wam jakis strojlub nie daj bog was przylaczyc ? Wymysliles t
                                              > o
                                              > sdam chyba, ja tego nie mowilem ;-))

                                              Pominales milczeniem moje pytanie o zagrozenia, czyhajace na Polske. Pisales, ze
                                              wiesz, ze zachodnie "rekiny" opuszcza Polske, gdy ta zostanie zaatakowana a nawet
                                              ja rozszarpia do reszty. Czy moglbys to sprecyzowac? Chetnie wiedzialbym - z
                                              pierwszej reki - co mnie czeka?

                                              > > Nikt w Polsce nie zyczy Rosji zle
                                              >
                                              > Ciekaiw, a ja znam pare gosci na tym forum co zycza nam najgorszego ;-))

                                              To tylko kilku i nalezy ich olac. Rosji normalnej, zdrowej bez mocarstwowych
                                              fantazji zyczy w Polsce wiekszosc jak najlepiej.
                                              Rosji aroganckiej, szantazujacych innych, probujacej kierowac losami innych
                                              nienawidze nawet ja. I ty bys tez nienawiduzil gdybys byl Polakiem.

                                              DO SWIDANIJA
                                        • Gość: Misza Re: Ja na to pytanie juz dawno odpowiedzialem... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 22:16
                                          Gość portalu: Mic napisał(a):

                                          > Jesli rzeczywiscie tak bylo, to swiadczy to tylko o rozmiarach demoralizacji i
                                          > glupoty tych ludzi.

                                          Jak mowilem, nie koniecznie sa durniami, po prostu trzezwo patrza na ta sprawe,
                                          jezeli pojedziesz do USA czy Anglii to i tak za kilka miesiecy bedziesz rozmawial
                                          plynnie, a na razie lepiej miec dobre oceny (stypendium) i przy tym troche
                                          nauczyc sie rosyjskiego ;-)) Uczyc jezek po ksiazkam - to jak uczyc sie plywac
                                          bez wody ;-))


                                          > Mylisz sie. Byli nie tylko idiotami ale przede wszystkim oszustami i cwaniakami

                                          Chyb a w Uniwuerku byles kujonem ;-))

                                          > Nalezy tylko miec nadzieje, ze kiedys sami beda tego zalowac. Takie "dzialania
                                          > pozorne" nie wiadomo dla czego (paperka?) to wlasnie jedna z najochydniejszych
                                          > spuscizn komuny.

                                          Co do tego ma komuna? Jezeli gosciowi nie jest potrzebny jezyk obcy ( a jego
                                          zmuszaja do nauki - gdzie podziala sie ta wolnosc wyboru przyjacielu ? ;-)) to
                                          lepiej w oznake protestu nie uczy sie niego i ma dobre oceny - NO pasaran! ;-))


                                          > Oj biedny Misza... Konstruktor z ktoregokolwiek z krajow UE nie znajacy
                                          > angielskiego to analfabeta funkcjonalny, nie majacy szans na rynku pracy.


                                          Jak mowielm, kiedy pojedzie do UE, to bedzie znal jezyk - ja tak wyuczylem polski
                                          za 1 miesiac ;-))

                                          > Czy musze ci tlumaczyc taki banal? To straszne.

                                          Nie o to chodzi - a tylko o to ze jezeli czlowiek NIE CHCE uczyc sie obcego
                                          jezyku - to to jest jego prawo, a jezeli zechce nauczyc sie - to napewno to
                                          zrobi... Czy musze to ci tlumaczyc? To smiesznie... :D

                                          A co z dalszym ksztalceniem sie? Przeciez wiekszosc
                                          > literatury fachowej w internecie, cala korespondencja miedzynartodowa prowadzon
                                          > a jest wlasnie po angielsku...

                                          Zle znasz technike (chyba nie na Mechanicznym studjowales ?;-)) - fachowa
                                          literatura techniczna (a szczegolnie samochodowa) jest w jezyku niemeckim - u nas
                                          na uczelnie 90% literatury bylo w jezyku niemieckiej - dobrze ze w szkole i na
                                          studjach mialem niemecki ;-))

                                          > O czym ty piszesz? "nauczyc sie samochodow".. i co ?

                                          Jak to co? Magister z EPiM - Ekspolatacji pojazdow i maszyn ;-))

                                          > Misza, sorry ale odnosze wrazenie, ze ... To powiedz mi dlaczego bedac jeszcze
                                          > w podstawowce potrafilem sie znakomicie dogadac po rosyjsku bedac w ZSRR?

                                          1) CZy naprawde az tak znakomicie?
                                          2) Nie porownaj jezyk z twej grupy jezykowej a z innehj - spronowalbys wyuczyc
                                          estonskiego czy wegierskiego ;-)) Ja znam polski, rosyjski, estonski i plynnie
                                          rozmawiam po angielsku - i wszystko biez ani jednej ksiazki ;-)))

                                          Misza
                                          • Gość: Mic Misza to co piszesz przeraza mnie. IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 10:16
                                            Drogi Misza,
                                            poziom Twojej indolencji i - sorry - demoralizacji poraza mnie. Prowadzlem tu
                                            juz rozne dysputy ale tak absurdalnej jeszcze nie. Twoj sposob "argumentacji"
                                            przypomina mi zywcem zamierzchle czasy, kiedy to Jerzy Urban organizowal
                                            wysylke kocy dla bezdomnych w NY i kiedy to raz po raz swietowano osiagniecia
                                            socjalizmu i rychle przescigniecie Zachodu.

                                            No bo co mozna wywnioskowac z tego co piszesz?

                                            1) Nauka jezykow obcych jest zbedna bo "jezeli pojedziesz do USA czy Anglii to
                                            i tak za kilka miesiecy bedziesz rozmawial plynnie" - To przerazajace....
                                            Przeciez to od dawna znany i codziennie spotykany fenomen, ze obcokrajowcy nie
                                            znajacy podstaw jezyka, ktorych nie "wkuli" jako dorosli nie sa w stanie
                                            opanowac "plynnie" jezyka nawet po kilkudziesieciu latach.. ty zas piszesz
                                            o "kilku miesiacach".. No coz, moze tak jest w przypadku "sowieckich liudi".

                                            2) Oferta /bezplatna) najwazniejszego w tej chwili w kontaktach
                                            miedzynarodowych jezyka obcego na DOBROWOLNIE obranych studiach
                                            jest "przymusem". No coment.

                                            3) Mlody czlowiek odrzucajacy taka oferte i oszukujacy podczas egzaminow nie
                                            jest glupcem i oszustem lecz bojownikiem (protest). No coment.

                                            4) Jezyka ktoregos z krajow UE Misza jest w stanie nauczyc sie w 1 miesiac
                                            (oczywiscie bez podstaw). Angielski zna "plynnie" (bez ani jednej ksiazki).
                                            No coment... chociaz wlasciwie domyslam sie, ze to potrafi tylko sowiecki
                                            czelowiek. Ja i zaden z moich znajomych by tego nie potrafili.

                                            5) W instytucie Miszy wiekszosc (zakurzonych jak sie domyslam)literatury
                                            fachowej na temat konstrukcji samochodow jest po niemiecku. Rozumiem, wszystkie
                                            informacje, rowniez te sprzed dwoch dni sa momentalnie tlumaczone na niemiecki?
                                            Kazdy konstruktor, (przynajmniejn taki, ktorty sie za takiego uwaza) ksztalci
                                            sie ciagle. Ciagle czyta wszelkie nowosci w prasie fachowej...
                                            Ergo - angielski nie jest najwazniejszym jezykiem w kontaktach miedzynarodowam
                                            i konstruktorowi samochodow zupelnie nie potrzebny...
                                            Przerazajacy tok myslenia. Nie chce mi ci sie proponowac zajrzenia do
                                            internetu, zeby sprawdzic jaki jezyk jest najczesciej spotykanym "drugim"
                                            jezykiem. Nie wiem tez co zrobi taki "konstruktor", jesli ktoregos dnia
                                            przyjdzie mu wziac udzial w konferencji w ktorej beda bralli udzial Niemcy,
                                            Czesi, Wlosi i Dunczycy - przykladowo. Co zrobi, jesli bedzie potrzebowal
                                            aktualne informacje w internecie na stronach ktoregos z producentow z UE...
                                            Rosyjski mu raczej nie pomoze.
                                            Acha.. Konstruktor samochodowy nie potrzebuje rowniez znajomosci literatury,
                                            prawda?

                                            Misza, zyjemy w dwoch, roznych swiatach. Swoim listem dales mi wzglad w ten -
                                            jak myslalem - wymierajacy swiat sowieckiego bezsensu i patosu.


                                      • chagi Re: Ja na to pytanie juz dawno odpowiedzialem... 30.05.02, 12:08
                                        Poniewaz jak przeczytalem interesujesz sie samochodami
                                        podaje Ci link pod ktorym znajdziesz kilka niezlych
                                        www.sportcars.co.uk
                                        • Gość: Misza Dzieki, sportcary to moja pasja :-) (-) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 15:59
                              • Gość: Prezes Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.ces.clemson.edu 29.05.02, 18:24
                                Gość portalu: Misza napisał(a):

                                > Gość portalu: Prezes napisał(a):
                                >
                                > > Oczywiscie znajomosc jezykow obcych jest moim zdaniem bardzo potrzebna
                                > > w dzisiejszym swiecie. Poza tym nauka jezyka obcego rozwija umysl i otwier
                                > a
                                > > zupelnie nowy swiat. Im wiecej znasz jezykow tym jestes duchowo bogatszy.
                                >
                                > Juz lepiej ;-))
                                >


                                W oryginale to bylo jakos tak:
                                "Wieviel Sprachen du sprichts, soviel bist du ein Mensch."
                                Nie pamietam dokladnie czyje to slowa, ale cos w tym jest...

                                > > Problem z rosyjskim w czasach tzw. komuny polegal na tym, ze byl to jezyk
                                > uczon
                                > > y
                                > > na odgorne zlecenie, a nie z realnej potrzeby (w tamtych czasach indywidua
                                > lne
                                > > kontakty turystyczno-handlowe z bratnim narodem radzieckim byly minimalne)
                                >
                                > A to dlaczego dzis ucza rosyjski? ;-))

                                Dlaczego nie ? Dobrze, ze ucza. Ja naprawde nie mam nic przeciw nauczaniu rosyjskiego
                                ani przeciw Rosjanom. Nie chodzi tu zreszta o osobiste sympatie czy antypatie.
                                Uwazam, ze w Polsce warto uczyc zarowno niemieckiego jak i rosyjskiego
                                z uwagi na bliskie sasiedztwo ludzi/narodow poslugujacych sie tymi jezykami.
                                O potrzebie nauczania angielskiego nie bede wspominal, bo to jest oczywiste.

                                Nawet gdybysmy zostali jutro odzieleni nieprzepuszczalnym murem od Rosji,
                                to i tak w Polsce bedzie kontynuowane nauczanie jezyka rosyjskiego.
                                W koncu przez 45 lat intensywnie (choc czesto z miernym skutkiem) ksztalcono
                                rzesze nauczycieli. Przeciez nie mozna ich z dnia na dzien po prostu zwolnic,
                                zwlaszcza, ze nauczycieli innych jezykow (angielski, niemiecki) brakuje.


                                > I nie mow ze stosunki stali wieksze -
                                > zupelnie naodwrot- w czasach ZSRR wiez kulturowa byla bardzo wysoka - POalxcy
                                > jezdzili do nas studjowac, razem krecilismy filmy, grali w teatrach itd. A co
                                > dzis? Nic.. cisza i mrak ;-))
                                >
                                > Misza

                                Od dawna nie mieszkam w Polsce, wiec nie wiem jak te stosunki wygladaja teraz.
                                W kazdym razie za komuny jedynych Rosjan jakich widzialem w Polsce to byli "soldaty",
                                z ktorymi i tak nie dalo sie porozmawiac, bo jedyne co mowili, to "niel'zja" :-)

                                Z tego co widzialem i z tego co wiem od znajomych teraz do Polski przyjezdza bardzo
                                duzo Rosjan (takze Ukraincow). Niektorzy w celach handlowych, niektorzy probuja
                                zahaczyc sie na jakas tymczasowa prace by troche zarobic, wielu chce zostac na dluzej.
                                Slyszalem, ze w Polsce jest np. wielu rosyjskich lekarzy. Dawniej, tzn. za komuny
                                tego w ogole nie bylo. Nie mozna bylo po prostu wsiasc w pociag/samolot i pojechac do Moskwy,
                                do Leningradu czy do Lwowa. Istniala tylko "zorganizowana" turystyka i to tez niedostepna
                                dla przecietnych ludzi.
                                Teraz sytuacja jest o wiele lepsza pod tym wzgledem, tzn. osobistej wolnosci.
                                I tylko w takich warunkach moze sie rozwijac prawdziwa przyjazn.

                                To co bylo za komuny, bylo sztuczna fasada, potiomkinowska wsia.
                                Podobno w latach 70-tych w 30 mln Polsce bylo 32 mln czlonkow TPPR !!!
                                A to dlatego, ze kazdy pracownik, student, uczen byl zapisywany do TPPR,
                                czy tego sobie zyczyl czy nie, jak widac czesto kilkakrotnie.
                                Te wszystkie TPPR-y, dni kultury radzieckiej, osrodki kultury radzieckiej,
                                nauczanie rosyjskiego wszystkich jak leci itp. dzialania
                                sluzyly przede wszystkim celom politycznym i komunistycznej propagandzie
                                a dopiero w dalszej kolejnosci celom kulturalnym (w co w ogole watpie).
                                Tak jak wspomnialem w poprzednim poscie, wielu nauczycieli rosyjskiego
                                wcale nie musialo miec filologicznego wyksztalcenia. Wystarczylo, by znali wszystkie bukwy
                                i by byli czlonkami PZPR.
                                • Gość: Misza Re: Misza troszke mniej arogancji wobec Polakow. IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 22:43
                                  Gość portalu: Prezes napisał(a):

                                  > Dlaczego nie ? Dobrze, ze ucza. Ja naprawde nie mam nic przeciw nauczaniu rosyj
                                  > skiego
                                  > ani przeciw Rosjanom. Nie chodzi tu zreszta o osobiste sympatie czy antypatie.
                                  > Uwazam, ze w Polsce warto uczyc zarowno niemieckiego jak i rosyjskiego
                                  > z uwagi na bliskie sasiedztwo ludzi/narodow poslugujacych sie tymi jezykami.
                                  > O potrzebie nauczania angielskiego nie bede wspominal, bo to jest oczywiste.
                                  > Nawet gdybysmy zostali jutro odzieleni nieprzepuszczalnym murem od Rosji,
                                  > to i tak w Polsce bedzie kontynuowane nauczanie jezyka rosyjskiego.

                                  Narewscie mam cos z czym sie calkowicie zgadzam ;-) Risyjski jezyk jest
                                  miedzynarodowym jezykiem ONZ a od wczorajszego nawet NATO ;-))

                                  > W koncu przez 45 lat intensywnie (choc czesto z miernym skutkiem) ksztalcono
                                  > rzesze nauczycieli. Przeciez nie mozna ich z dnia na dzien po prostu zwolnic,
                                  > zwlaszcza, ze nauczycieli innych jezykow (angielski, niemiecki) brakuje.


                                  > Z tego co widzialem i z tego co wiem od znajomych teraz do Polski przyjezdza ba
                                  > rdzo duzo Rosjan (takze Ukraincow).

                                  POmylilles: trzeba powiedziec - bardzo duzo Ukraincow i Bialorusinow, i
                                  troszeczke (okolo 5%) Rosjan - tyle ze tamci rozmawiaja po rosyjsku - to
                                  dodatkowy dowod ze oni sa Russkimi ;-))

                                  Misza
                      • Gość: Obywatel Malczonka IP: 212.244.106.* 04.06.02, 12:41
                        Gość portalu: Misza napisał(a):

                        >
                        >
                        > Kurde, mnic ty nie rozumiesz - gdyby Rosje obchodzila Polska, to juz napewno wa
                        > s
                        > by zrusywijkowaly, ale przez prawie 100 lat zaboru nikt tego powaznie nie
                        > robil... Jak w dowcipie o nieuchwytnym kowboyu Joe: "Dlaczgo tego kowboya Joe
                        > nazywaj a nieuchwytnym - nikt go nie moze zlapac?" "Nie - po prostu ten pacan
                        > nikomu nie jest wcale potrzebny..."
                        > Polska dla Rosji jesdt tym wlasnie "nieuchwytnym Joe" Jeszcze raz mowie - POlsk
                        > a
                        > byla potrzebna tylko jako bufor od "powaznych" pprzeciwnikow...

                        Gdyby Rosja była POlsce potrzebni w 1610 to może kto wie przed Czerskim już by
                        Polacy nieśli cywlizacje na Syberię, juz może w siedemnastym wieku jakiś
                        poprzednik Dybowskiego badałby Bajkał.
                        A tak poniewaz Rosja kompeltnie nie była potrzebna , to Władek IV nie chciał
                        przejśc na prawosławie i w efekcie, na peryferiach rzeczpospolitej powstał
                        organizm państwowy którego celem był zajęcie Polski
                        jakoś nikt się tam na króla nie wybierał to w koncu nie Węgry;)))))

                        Ciekawe że ta częśc Polski, pod zaborem, bya najbardziej rozwiniętym gospodarczo,
                        przemysłowo etc. obszarem w Rossiji;))))))))))))))))
                • chagi Re: otoz to - Rosjanie i Ukraincy to ten sam narod ;-) 27.05.02, 12:33
                  yidele napisał(a):

                  > USA to zlepek kultur, naród zaś jest jeden. Spytaj się Teksanczyka,
                  > Kalifornijczyka kim jest, to ci odpowie " I'm an American" , potem zaś
                  > przyjdzie kolej na stan czy miasto. Spytaj się Ukrainca, Estonczyka, Łotysza -
                  > sam wiesz co ci powie...Rosja miała szansę na stworzenie wielkiego narodu po
                  > obaleniu Cara a przed rewolucją Bolszewików; Ta szansa juz drugi raz do waszych
                  >
                  > drzwi nie zapuka.

                  Definicja z encyklopedji

                  Naród, utworzona w procesie historycznym trwała wspólnota ludzi, która powstała w
                  wyniku współżycia jednostek, rodzin i grup w określonych warunkach przyrodniczo-
                  biologicznych oraz ukształtowała rozumiane przez siebie i przekazywane z
                  pokolenia na pokolenie:

                  1) potrzeby, emocje i wyobrażenia;

                  2) ich artykulację - język (zarówno w wąskim, jak i szerokim tego słowa
                  znaczeniu);

                  3) środki i sposoby ich zaspokajania, nadając im swoisty dla własnego poznania
                  sens kulturowy.

                  Wspólnota potrafi chronić swą integralność tak przed zagrożeniami zewnętrznymi,
                  jak i wewnętrznymi, a tym samym dąży do utworzenia państwa na zajmowanym przez
                  siebie terytorium, w sytuacji zaś utraty państwowości umie pielęgnować i rozwijać
                  więzi (obyczaje, język, kulturę itp.) i zmierza bądź to do odzyskania
                  niepodległości, bądź też do zapewnienia sobie politycznych gwarancji autonomii
                  bytu narodowego, jeśli została zmuszona do emigracji poza tereny, na których jako
                  naród się ukształtowała.

                  W literaturze politycznej i naukowej występuje termin naród co najmniej w dwóch
                  znaczeniach: jedno jest typowe dla krajów Europy Zachodniej, głównie
                  anglosaskiej, drugie dla Europy Środkowej i Wschodniej:

                  1) naród jest to zbiorowość obywateli państwa, która osiągnęła wysoki stopień
                  organizacji politycznej i kultury. Angielski termin nation oznacza przede
                  wszystkim obywateli państwa bez względu na ich przynależność etniczną.

                  Takie rozumienie narodu przyczyniło się do utworzenia pojęcia naród amerykański w
                  rozumieniu obywatele państwa amerykańskiego. Na podobnej zasadzie starano się
                  rozwinąć i utrwalić w latach 70. i 80. XX w. pojęcie naród radziecki, wpisane w
                  dokumenty XXV Zjazdu KPZR, a następnie w konstytucję ZSRR.

                  2) naród jest zbiorowością, która była zdolna do ukształtowania (i jest zdolna do
                  kontynuowania i rozwoju) własnej kultury, w jej ramach literatury, sztuki, nauki,
                  norm etycznych i estetycznych, zasad porozumiewania się i współżycia, co decyduje
                  o tym, że narody mogą istnieć jako odrębne zbiorowości nawet wtedy, gdy są
                  pozbawione przez dłuższy czas własnego państwa.

                  "Jestem Amerykaninem" mowia chetnie ci, ktorzy w USA mieszkaja od trzech miesiecy
                  i jezyka jeszcze nie lizneli.

                  W ZSRR nie udalo sie jak w USA stworzyc narodu radzieckiego bo nie udalo sie
                  stworzyc dobrobytu. Wraz z sukcesami przychodzi i poczucie przynaleznosci.
                  Malo kto chce powiedziec jestem looser
                  • Gość: Prezes Re: otoz to - Rosjanie i Ukraincy to ten sam narod IP: *.ces.clemson.edu 27.05.02, 16:48
                    chagi napisał(a):

                    > yidele napisał(a):
                    >
                    > > USA to zlepek kultur, naród zaś jest jeden. Spytaj
                    się Teksanczyka,
                    > > Kalifornijczyka kim jest, to ci odpowie " I'm an
                    American" , potem zaś
                    > > przyjdzie kolej na stan czy miasto. Spytaj się
                    Ukrainca, Estonczyka, Łotys
                    > za -
                    > > sam wiesz co ci powie...Rosja miała szansę na
                    stworzenie wielkiego narodu
                    > po
                    > > obaleniu Cara a przed rewolucją Bolszewików; Ta
                    szansa juz drugi raz do wa
                    > szych
                    > >
                    > > drzwi nie zapuka.
                    >
                    > Definicja z encyklopedji
                    >
                    > Naród, utworzona w procesie historycznym trwała
                    wspólnota ludzi, która powstała
                    > w
                    > wyniku współżycia jednostek, rodzin i grup w
                    określonych warunkach przyrodniczo
                    > -
                    > biologicznych oraz ukształtowała rozumiane przez siebie
                    i przekazywane z
                    > pokolenia na pokolenie:
                    >
                    > 1) potrzeby, emocje i wyobrażenia;
                    >
                    > 2) ich artykulację - język (zarówno w wąskim, jak i
                    szerokim tego słowa
                    > znaczeniu);
                    >
                    > 3) środki i sposoby ich zaspokajania, nadając im
                    swoisty dla własnego poznania
                    > sens kulturowy.
                    >
                    > Wspólnota potrafi chronić swą integralność tak przed
                    zagrożeniami zewnętrznymi,
                    >
                    > jak i wewnętrznymi, a tym samym dąży do utworzenia
                    państwa na zajmowanym przez
                    > siebie terytorium, w sytuacji zaś utraty państwowości
                    umie pielęgnować i rozwij
                    > ać
                    > więzi (obyczaje, język, kulturę itp.) i zmierza bądź to
                    do odzyskania
                    > niepodległości, bądź też do zapewnienia sobie
                    politycznych gwarancji autonomii
                    > bytu narodowego, jeśli została zmuszona do emigracji
                    poza tereny, na których ja
                    > ko
                    > naród się ukształtowała.
                    >
                    > W literaturze politycznej i naukowej występuje termin
                    naród co najmniej w dwóch
                    >
                    > znaczeniach: jedno jest typowe dla krajów Europy
                    Zachodniej, głównie
                    > anglosaskiej, drugie dla Europy Środkowej i Wschodniej:
                    >
                    > 1) naród jest to zbiorowość obywateli państwa, która
                    osiągnęła wysoki stopień
                    > organizacji politycznej i kultury. Angielski termin
                    nation oznacza przede
                    > wszystkim obywateli państwa bez względu na ich
                    przynależność etniczną.
                    >
                    > Takie rozumienie narodu przyczyniło się do utworzenia
                    pojęcia naród amerykański
                    > w
                    > rozumieniu obywatele państwa amerykańskiego. Na
                    podobnej zasadzie starano się
                    > rozwinąć i utrwalić w latach 70. i 80. XX w. pojęcie
                    naród radziecki, wpisane w
                    >
                    > dokumenty XXV Zjazdu KPZR, a następnie w konstytucję ZSRR.
                    >
                    > 2) naród jest zbiorowością, która była zdolna do
                    ukształtowania (i jest zdolna
                    > do
                    > kontynuowania i rozwoju) własnej kultury, w jej ramach
                    literatury, sztuki, nauk
                    > i,
                    > norm etycznych i estetycznych, zasad porozumiewania się
                    i współżycia, co decydu
                    > je
                    > o tym, że narody mogą istnieć jako odrębne zbiorowości
                    nawet wtedy, gdy są
                    > pozbawione przez dłuższy czas własnego państwa.
                    >
                    > "Jestem Amerykaninem" mowia chetnie ci, ktorzy w USA
                    mieszkaja od trzech miesie
                    > cy
                    > i jezyka jeszcze nie lizneli.
                    >

                    Ja jestem tu juz kilkanascie lat, jezyka troche liznalem
                    a _nigdy_ nie powiedzialem, ze jestem Amerykaninem.
                    I mysle, ze nigdy tak nie powiem.


                    > W ZSRR nie udalo sie jak w USA stworzyc narodu
                    radzieckiego bo nie udalo sie
                    > stworzyc dobrobytu. Wraz z sukcesami przychodzi i
                    poczucie przynaleznosci.
                    > Malo kto chce powiedziec jestem looser

                    • chagi Re: otoz to - Rosjanie i Ukraincy to ten sam narod 27.05.02, 19:39
                      Moja intencja nie bylo krytykowanie kogokolwiek.
                      Chodzilo mi tylko o wskazanie; ze pod pojeciem NARODU rozumie sie rozne sprawy.
                      Ciemnoskory z Mozambiku, ktory otrzyma obywatelswo Israela ( nie wiem czy to
                      mozliwe) nie bedzie dla mnie Zydem, ale tak to rozumieja(jesli wierzyc
                      encyklopedji) Amerykanie.
                      Rosjanie tez maja prawo pojmowac narod po swojemu.
                      • yidele Re: otoz to - Rosjanie i Ukraincy to ten sam narod 27.05.02, 21:19
                        Panie Chagi - każdy ma prawo do własnych opinii, ale nie do wałsnych faktów.
                        Definicja nacji jest dobrze zrozumiała i pojęta i nikjak niemozna porównywac
                        etiopskich czy Jemenskich Żydów ktorzy Judaizm uprawiają od tysiącleci do
                        zbałamuconych i przez Stalina zgwałconych Ukrainców którzy identyfikują się z
                        oprawcami. Podobne zachowanie widać wśród maltretowanych więźniów i zakładników
                        którzy po jakimś czasie zaczynają się identyfikowac z oprawcami - ale to ich
                        bynajmniej oprawcami nie czyni.
                  • yidele Rosjanie i Ukraincy dwa narody podzielone jezykiem 27.05.02, 21:13
                    ciekawe rzeczy prawisz - Ja mieszkałem w USA przez ponad 20 lat i nie
                    spotkałem !jednego! amerykanina który by sie Amerykaninem pierwej nie zwał, a
                    Ci co "po 3 miesiącach języka lizneli" jak wiesz Amerykę zbudowali i czują się
                    jej obywatelami. O ile pamiętam, do CCCP wyemigrowała w 60 latach jakaś mała
                    grupa murzynów-radykałów którzy dzis muszą słuchac w radiu "Ubili Negra". Co do
                    dobrobytu i przynależności - muszę cię zawieść; tradycyjnie najbardziej
                    patriotyczni amerykanie to wiejska biedota którzy mimo swych braków edukacji i
                    biedy piszczącej jednak są dumni ze swego statusu wolnych i niepodległych
                    Amerykanów. Amerykanskie piosenki patriotyczne to nie wzniosłe hymny nawołujące
                    do wiary i tradycji przodków tylko durne Country&Western typu " And I'm proud
                    to be an American - well, at least I know I'm free" - i w tym włąsnie leży ich
                    siła. Możesz nimi pogardzać, ale ich i tak to nie ruszy. O dobrobycie mozna
                    sobie mowic długo i tresciwie ale to własnie wolność/samostanowienie ktorej
                    nigdy Rosja swym ludom nie dała stanowi różnicę nie do przeskoczenia. Rosja to
                    więzienie narodów, rosja to zawsze i wszędzie samodzierżawie, bezprawie i
                    całkowity brak koncepcji przaworządności wynikające z braku tradycji zachodnich
                    i nadmiaru tradycji tureckich/tatarskich/islamskich. Kiedy Euromir pisał swój
                    paszkwil-podpuchę o "hołdowaniu kniazów ruskich" miał więcej racji niz pewnie
                    się orientował. Po prostu Rosja, poteżny kraj pełen zasobów naturalnych i
                    ludzkich, nigdy nie wychynął z średniowiecza, nigdy nie odpracował masowego
                    gwałtu i upokorzenia, smierci oryginalnej rusi.
                    • chagi Re: Literatura i rzeczywistosc. 27.05.02, 23:07
                      Szanowny Panie Yiedele.
                      Wysoko cenie pana obszerna wiedze w zakresie historii i jej nawet Panu
                      zazdrszcze.
                      Nie bede nawet probowal z Panem na tej bazie dyskutowac bo pewnie bym sie
                      wyglupil a na studiowanie literatury ,by sie do dyskusji przygotowac nie mam
                      czasu. Poniewaz jednak z racji mojej pracy miewam kontakty po obydwu stronach
                      moge chyba z wlasnych obserwacji stwierdzic ,ze to co Pan pisze to nadaje sie
                      juz do lamusa.Dzisiejsza Rosja to nie Zwiazek Radziecki jaki Pan pamieta.Duch
                      swobody zawital i za Bug.Potencjalne mozliwosci Rosji sa ogromne . Swiatlych
                      umyslow tam nie brakuje a wyksztalcenie ogolne mlodziezy jest pewnie na wyzszym
                      poziomie niz przecietne amerykanskie i jak sadze na rezultaty nie trzeba bedzie
                      dlugo czekac. Co do patryjotyzmu amerykanow, to ta jego forma wszedzie poza
                      Ameryka okreslana jest jako nacjonalizm.A zadowolenie z wolnosci biedoty
                      amerkanskiej to bajka dla naiwnych. Jezeli mam wolny wybor czy zostac
                      handlarzem narkotykow czy lepiej moze specjalizowac sie w napadach na banki (
                      duzo wiekszego wyboru zadowoleni w gettcie nie maja )to chetnie z tej swobody
                      zrezygnuje.Mydlenie sobie oczu stwierdzeniami,ze ludzie ci sa zadowoleni
                      prowadzi do przeoczenia powaznych napiec spolecznych, ktore rozladowuja sie jak
                      w LA.
                      • Gość: yidele Re: Literatura i rzeczywistosc. bis IP: 62.233.165.* 28.05.02, 00:23
                        Prawi pan morały o wietrze wolnosci wiejącym za bug, a Ameryke pan przedstawia
                        jak z kreskówek radzieckich, sami dealrzy narkotyków i rabusie.... Tedy czas
                        dokonac porównań, bo widzę że niebawem dotrzemy do czasów plantacji bawełny i
                        niewolnictwa, Rosja zaś w swiatłą przyszłość krzepkim krokiem człowieka
                        radzieckiego wkroczy.... Owszem, Rosja ma fajny potencjał ekonomiczny ale co do
                        tej edukacji to bym się jednak nie chwalił, czasy Sowieckich wydatków na
                        fabryki inzynierów już się skończyły. Realistycznie zas, Rosja to Oligarchia
                        pokrojona na małe i większe panstewka typu Gazprom które maja własne armie. O
                        demokracji w Rosji zapomnij, teraz gdy rządzi były oficer KGB niema nawet jej
                        pozoru ( media most). Wolność, mosci panie, nawet ta wolność biedoty
                        amerykanskiej, to coś o czym Russkij nawet nie jest w stanie zamarzyć. Ameryka
                        hodowała swoją specyficzną odmianę demokracji przez te 200 lat i erę baronów
                        przemysłowych i prywatnych armii do wynajęcia zostawiła daleko za sobą. Rosja
                        dopiero wkroczyła w tą erę i widząc jak zależny rząd jest od magnatów
                        przemysłowych, rychło jej nie opusci. USA - jak dotąd najwieksze GNP, 5%
                        procent ludnosci pracuje na roli produkując nadwyżki płodów rolnych tak duże,
                        że rząd musi je skupowac aby utrzymać ceny produktów. Rosja - pomimo
                        kolektywizacji i olbrzymich połaci rzyznej gleby kupuje od Polski
                        przeterminowane mięso.
                        USA funduje program kosmiczny z resztek budżetu - Rosja jest zmuszona
                        sprzedawać bilety gapiom by móc poleciec do międzynarodowej stacji kosmicznej.
                        USA funduje swojej ochotniczej armii wykształcenie i szanse na własny dom,
                        samochód ( gi bill, va loans) - Rosja szuka swoich plennych z bronia w ręku bo
                        uciekają gdzie mogą ( ostatnio 2 do finlandii)
                        USA to kraj gdzie porwanie tir'a z towarem zdarza sie głownie w filmach "made
                        in hollywood" - Rosja to kraj w którym tiry gina tak często że konieczne są
                        specjalne umowy międzynarodowe.
                        Możnaby tak w nieskończoność, ale poco? Rosja to duży rynek, to wiadomo. Chiny,
                        Indie są wieksze, ale rynek to nie wszystko.
                        Co do nacjonalizmu Amerykanskiego jest to stwierdzenie tak bezsensowne, ze w
                        retoryce zazwyczaj zwane oksymoronem. Nie ma "Nacjonalizmu Amerykanskiego" -
                        natomiast niewątpliwie istnieją Amerykanie którzy wierzą iż amerykanski system
                        jest "najlepszy" z istniejących (optymisci!). Daleko jednak tym Amerykanom od
                        twierdzen jakoby Amerykanie jako naród mieli byc "lepsi" od innych - bowiem
                        każdy amerykanin wie iż Ameryka to tygiel narodów, a jak wiadomo ilosć nie
                        ptrzechodzi w jakość....Tedy możesz sobie swoja definicję nacjonalizmu na kołku
                        powieśić. Amerykanie bynajmniej nie przeoczają napięć społecznych - oni je
                        rozwiązują - zauwaz że w tym wilkim kraju takie wypadki zdarzaja sie
                        regularnie, bowiem napiecia społeczne są nieuniknione - wolę jednak
                        kontrolowane rozróby typu L.A czy Watts riots od gwałtownych wyładowan
                        społeczenstw represjonowanych przez sowietów, takich jak Yugo, Rumunia czy
                        ruskie czystki. Co do "chetnego rezygnowania z tej swobody" - zauwaz że to
                        Kubańscy, oswieceni socjalisci, swiadomi wszelkich benefitów swiatłego
                        przywódctwa Fidela płyną wpław przez 80 mil wód pełnych rekinów na Florydę, nie
                        zas na odwrót. Ludzie wiedzą gdzie im dobrze, a marna szansa srednio
                        dostatniego zycia w USA wyraźnie jest warta więcej od darmowej opieki
                        lekarskiej na Kubie.
                        Pojedź do tej Ameryki zanim zaczniesz bzdury pleść o ghettach i dealerach
                        narkotyków - bowiem jak się skupisz na marginesie społecznym to o Rosji nawet
                        nie warto mówic - tam tylko płatni mordrcy, kurwy i narkomani.
                        • chagi Re: Literatura i rzeczywistosc. bis 28.05.02, 00:32
                          Masz racje
                          • yidele Re: Literatura i rzeczywistosc. bis 28.05.02, 00:37
                            Ukłony, dzieki za uznanie.
                            • chagi Re: Literatura i rzeczywistosc. bis 28.05.02, 00:50
                              Dobrej nocy
                        • Gość: Mic Re: Literatura i rzeczywistosc. bis IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 29.05.02, 13:19
                          Dobry list yidele, nie ma co.
                          To narzekanie i krytykowanie USA zwlaszcza W ODNIESIENIU do obecnej lub
                          przyszlej (niewatpliwie, a jak...) wielkosci i glorii Rosji przypomina nieco
                          narzekanie na zle nastawiona wycieraczke w nowym mercedesie i przeciwstawianie
                          mu 15-letniego PF 126.... bo przeciez taki oszczedny i zwrotny.

                          No bo przeciez jest. Ale gdyby przyszlo wybierac....

                          Przyzwyczaic sie do luksusu jest znacznie latwiej niz do nedzy. U czesci
                          Polakow widze juz powoli objawy tego niebezpiecznego zjawiska. Demokracja,
                          dobrobyt (przynajmniej nieporownywalnie wyzszy niz za czasow komuny), wolnosc
                          slowa i wolnosc osobista to LUKSUS, ktorego w takich rozmiarach jeszcze nigdy
                          nie zaznalismy. A niczego nie ma za darmo. Niektorym sie to nie podoba,
                          to "podporzadkowanie", to "robienie nas w konia" - jak twierdza - przez USA i
                          UE..

                          Nie zapominajmy jaki moral plynie z znakomitej (rosyjskiej z reszta) bajki o
                          zlotej rybce... Polacy juz raz przegapili swoja okazje. Niektorzy z tych,
                          ktorzy wtedy na tym najbardziej skorzystali robia teraz wiele, zeby nam ten
                          luksus obrzydzic.



    • Gość: Jurek Re: Panslawizm IP: 193.188.161.* 29.05.02, 15:07
      Gratuluje dyskutantom:
      99 postow w ciagu 4 dni;
      99% postow kulturalnych;
      99% na wysokim poziomie;
      99% problemu nie rozwiazanego.

      Moj setny post jest na temat:

      Slowianie wszystkich krajow, laczcie sie! Nie przeciwko komus, ale dla siebie.
      I nie stwarzajcie antyslawizmu zawziecie krytykujac panslawizm.

      Bo odnosze wrazenie, ze gdyby panslawizm byl wymyslona filozofia w czasie Unii
      Polsko-Litewskiej, to bylby automatyznie zaakceptowany przez obecnych
      antyslawistow.
      • Gość: Tipi Panslawizm ale ostroznie to jest bardzo madre IP: *.clvhoh.adelphia.net 29.05.02, 19:08
        Najpierw trzeba nauczyc sie poznac jedni drugich. Zaczac na tym samym poziomie.
        Trzeba caly czas traktowac jedni drugich na rowni. Zaczac handlowac ze soba.
        Promowac to co nas laczy. Trzeba wyeliminowac z naszych mozgow stare
        historyczne nienawisci, albo przynajmniej upewnic jedni drugich ze historia
        zostanie w histori. Trzeba dazyc do tego, ze sie nawzajem powazamy jako rowny z
        rownym. Jesli to zaczniemy dzisiaj, za piec pokolen (sto lat - jedno pokolenie
        20 lat) bedziemy jako jeden kraj. Z tego co czytam w tym watku, nie wylaczajac
        moich postow (bo ja tez czuje nienawisc do Rosji i innch za ich wrogie
        nastawienie do nas), to mamy bardzo daleko do poteznego zjednoczonego
        terytorium slowianskiego; a szkoda.
        • Gość: Misza Re: Panslawizm ale ostroznie to jest bardzo madre IP: *.ic.ru / *.ic.ru 29.05.02, 20:31
          Gość portalu: Tipi napisał(a):

          > Najpierw trzeba nauczyc sie poznac jedni drugich. Zaczac na tym samym poziomie.
          > Trzeba caly czas traktowac jedni drugich na rowni. Zaczac handlowac ze soba.
          > Promowac to co nas laczy. Trzeba wyeliminowac z naszych mozgow stare
          > historyczne nienawisci, albo przynajmniej upewnic jedni drugich ze historia
          > zostanie w histori. Trzeba dazyc do tego, ze sie nawzajem powazamy jako rowny z
          > rownym. Jesli to zaczniemy dzisiaj, za piec pokolen (sto lat - jedno pokolenie
          > 20 lat) bedziemy jako jeden kraj. Z tego co czytam w tym watku, nie wylaczajac
          > moich postow (bo ja tez czuje nienawisc do Rosji i innch za ich wrogie
          > nastawienie do nas), to mamy bardzo daleko do poteznego zjednoczonego
          > terytorium slowianskiego; a szkoda.

          Pikna przyszlosc, tylko niestety utopijna i malo wiarygodna, bo:
          1) Pisalem referat nt. sytuacji demografycznej, przeczytalem wiele ksiazek na ten
          temat i wedlug ocen roznych naukowcow, w 2050 roku na Ziemi bedzie zylo 14 mlrd
          ludzi - to jest maksymalnie mozliwa ilosc ludzi, tore nasza planeta moze
          wytrzymac. I to nie biorac pod uwage pogorszenie ekologii i zwiekszenie
          temperatury atmosfery...
          2) Za 100 lat w Azji srodkowej skonczy sie ropa (przy zalozeniu ze
          zapotrzebowanie w paliwo zostanbie niezmienne - atk chyba nie bedzie..) Wiec
          zacznie sie wielka wojna o Rosjyjskie surowce... W tej wojnie chyba znow jak
          zawsze nie bedziemy sojusznikami...

          w takiej przyszlosci nie bedzie miejsca na przyjazn - wojny to jak kanibalizm.
          Kiedy czlowiek ma co jesc, to nie wyobraza sobie jak mozna jesc innego czlowieka,
          ale kidy trafia w krytyczna sytuacje to zaczyna zjadac przyjaciela... Tak sdamo
          bedzie w WW3 - surowcow bedzie malo, ludzi w Europie i swiecie bedzie zbyt duzo -
          trzeba bedzie walczyc o przetrwanie...

          Ale co ja dzis taki smutny? Bedziemy sie cieszyc ze na razie NATO i ROsja sa
          przyjacielami ;-)))

          Misza
          • Gość: JOrl Re: Panslawizm ale ostroznie to jest bardzo madre IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.02, 20:41
            Gość portalu: Misza napisał(a):

            > Pikna przyszlosc, tylko niestety utopijna i malo wiarygodna, bo:
            > 1) Pisalem referat nt. sytuacji demografycznej, przeczytalem wiele ksiazek na t
            > en
            > temat i wedlug ocen roznych naukowcow, w 2050 roku na Ziemi bedzie zylo 14 mlrd
            >
            > ludzi - to jest maksymalnie mozliwa ilosc ludzi, tore nasza planeta moze
            > wytrzymac. I to nie biorac pod uwage pogorszenie ekologii i zwiekszenie
            > temperatury atmosfery...
            > 2) Za 100 lat w Azji srodkowej skonczy sie ropa (przy zalozeniu ze
            > zapotrzebowanie w paliwo zostanbie niezmienne - atk chyba nie bedzie..) Wiec
            > zacznie sie wielka wojna o Rosjyjskie surowce... W tej wojnie chyba znow jak
            > zawsze nie bedziemy sojusznikami...
            >
            > w takiej przyszlosci nie bedzie miejsca na przyjazn - wojny to jak kanibalizm.
            > Kiedy czlowiek ma co jesc, to nie wyobraza sobie jak mozna jesc innego czlowiek
            > a,
            > ale kidy trafia w krytyczna sytuacje to zaczyna zjadac przyjaciela... Tak sdamo
            >
            > bedzie w WW3 - surowcow bedzie malo, ludzi w Europie i swiecie bedzie zbyt duzo
            > -
            > trzeba bedzie walczyc o przetrwanie...
            >
            > Ale co ja dzis taki smutny? Bedziemy sie cieszyc ze na razie NATO i ROsja sa
            > przyjacielami ;-)))
            >
            > Misza
            Tak bedzie. Dokladnie. Ciagle chodzi o surowce. Od 100 lat.
            Pozdrowienia

            • Gość: Mic Re: Panslawizm ale ostroznie to jest bardzo madre IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 12:32
              Gość portalu: JOrl napisał(a):

              > Gość portalu: Misza napisał(a):
              >
              > > Pikna przyszlosc, tylko niestety utopijna i malo wiarygodna, bo:
              > > 1) Pisalem referat nt. sytuacji demografycznej, przeczytalem wiele ksiazek
              > na t
              > > en
              > > temat i wedlug ocen roznych naukowcow, w 2050 roku na Ziemi bedzie zylo 14
              > mlrd
              > >
              > > ludzi - to jest maksymalnie mozliwa ilosc ludzi, tore nasza planeta moze
              > > wytrzymac. I to nie biorac pod uwage pogorszenie ekologii i zwiekszenie
              > > temperatury atmosfery...
              > > 2) Za 100 lat w Azji srodkowej skonczy sie ropa (przy zalozeniu ze
              > > zapotrzebowanie w paliwo zostanbie niezmienne - atk chyba nie bedzie..) Wi
              > ec
              > > zacznie sie wielka wojna o Rosjyjskie surowce... W tej wojnie chyba znow
              > jak
              > > zawsze nie bedziemy sojusznikami...
              > >
              > > w takiej przyszlosci nie bedzie miejsca na przyjazn - wojny to jak kanibal
              > izm.
              > > Kiedy czlowiek ma co jesc, to nie wyobraza sobie jak mozna jesc innego czl
              > owiek
              > > a,
              > > ale kidy trafia w krytyczna sytuacje to zaczyna zjadac przyjaciela... Tak
              > sdamo
              > >
              > > bedzie w WW3 - surowcow bedzie malo, ludzi w Europie i swiecie bedzie zbyt
              > duzo
              > > -
              > > trzeba bedzie walczyc o przetrwanie...
              > >
              > > Ale co ja dzis taki smutny? Bedziemy sie cieszyc ze na razie NATO i ROsja
              > sa
              > > przyjacielami ;-)))
              > >
              > > Misza
              > Tak bedzie. Dokladnie. Ciagle chodzi o surowce. Od 100 lat.

              I nie tylko, i nie tylko... Juz towarzysz Lenin powiedzial, ze przyszlosc to
              elektrycznosc i stal...

              Tak, elektrycznosc i stal...... Niech plona piece Magnitogorska i kuja stal na
              WW3!! Bedzie jej trzeba wiele...

              Wy eksperci i jasnowidze od 7 bolesci ;o)
              • Gość: Jurek Re: Panslawizm IP: 193.188.161.* 30.05.02, 12:47
                Tak bedzie. Dokladnie. Ciagle chodzi o surowce. Od 100 lat.
                -----------------------------------------------------------------------------

                I nie tylko, i nie tylko... Juz towarzysz Lenin powiedzial, ze przyszlosc to
                elektrycznosc i stal...

                Tak, elektrycznosc i stal...... Niech plona piece Magnitogorska i kuja stal na
                WW3!! Bedzie jej trzeba wiele...

                Wy eksperci i jasnowidze od 7 bolesci ;o)
                ------------------------------------------------------------------------------
                Sam widzisz jaki madry byl Lenin. Plonace piece Magnitogorska uratowaly ZSRR, a
                tym samym Europe i prawdopodobnie caly swiat przed Hitlerem i owczesna Osia Zla.

                Elektrycznosc i stal to surowce, jak by na to nie patrzec. I nie tylko Lenin
                byl madry. Wszyscy przywodcy swiata tego okresu o tym wiedzieli, wiedza teraz i
                beda wiedzieli, czy Ci sie to podoba, czy nie.

                Co mnie sie osobiscie nie podoba, to ta cholerna zachlannosc gatunku ludzkiego
                bedaca powodem stalych wojen, czyli prob stalego grabienia czyjejs wlasnosci.
                Homo homini kawal swnini.

                • Gość: Mic Re: Panslawizm IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 13:07
                  Gość portalu: Jurek napisał(a):

                  > Tak bedzie. Dokladnie. Ciagle chodzi o surowce. Od 100 lat.
                  > -----------------------------------------------------------------------------
                  >
                  > I nie tylko, i nie tylko... Juz towarzysz Lenin powiedzial, ze przyszlosc to
                  > elektrycznosc i stal...
                  >
                  > Tak, elektrycznosc i stal...... Niech plona piece Magnitogorska i kuja stal na
                  > WW3!! Bedzie jej trzeba wiele...
                  >
                  > Wy eksperci i jasnowidze od 7 bolesci ;o)
                  > ------------------------------------------------------------------------------
                  > Sam widzisz jaki madry byl Lenin. Plonace piece Magnitogorska uratowaly ZSRR, a
                  > tym samym Europe i prawdopodobnie caly swiat przed Hitlerem i owczesna Osia Zla
                  > .

                  Oczywiscie i to po tym jak owe piece wsparly najpierw Hitlera w jego podboju
                  Europy i pozarciu Polski przez Niemcy i ZSRR umozliwiajac tym w ogole dalsze
                  podboje HITLERA.
                  Gdyby te piece nie skusily sie na Polske i wspolnie od poczatku konsekwentnie
                  wraz z krajami zachodnimi przeciwstawily sie Hitlerowi to ten prawdopodobnie
                  zostalby zdeptany juz 39 roku.

                  • Gość: Jurek Re: Panslawizm IP: 193.188.161.* 30.05.02, 16:33
                    Wlasnie panslawizm by do tego nie dopuscil.

                    Wspolnota Czechow, Polakow, Ukraincow, Serbpw, Bulgarow, Rosjan itd by sie temu
                    przeciwstawila. Bez tego, Hitler polykal kazdy kraj z osobna jak zarloczny
                    smok, a inni sie patrzeli drzac ze strachu.

                    Nie licz na zachod, raz juz liczylismy w czsach Hitlera, raz za Napoleona i
                    jeszcze wczesniej tez, wzywajc nawet na tron krola z Francji.

                    Jak popatrzysz na uklad Putina z NATO Busha i porownasz uklad Stalina z Rzesza
                    Hitlera, to czyz nie widizsz podobienstw? Ja widze.

                    Silny, agresywny smok NATO przezwany pieszczotliwie w tajemnicy przed
                    wszystkimi Drang nach Osten (pomysl o akcji Stepowa Burza) i oslabiony,
                    pragnacy wygrac czas rosyjski niedzwiedz.

                    Zapomnij o wolnosci, demokracji, prawach czlowieka, dyktaturze, kapitalizmie,
                    komunizmie lub czyms takim w kazdym ustroju spolecznym i politycznym, a pomysl
                    tylko o pazernosci tej ludzkiej natury ktora wg mnie jest glownym powodem
                    wojen. Demokratyczne panstwa tak jak i dyktatury tez wywoluja wojny.

                    I obawiam sie, ze moze to doprowadzic do wojny. Nie dlatego ze piece
                    Magnitogorska tym razem plona w celu zajecia Polski, ale do obrony
                    niedzwiedzia, co w tym smiertelnym tancu historii Drang nach Osten z
                    niedzwiedziem znowu sie moze przewalic przez Polske.
                    • Gość: Mic Re: Panslawizm Jurka IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 17:29
                      I mamy nastepnego akrobate.
                      Twoja "Wspolnota Czechow, Polakow, Ukraincow, Serbow, Bulgarow" na nic by sie
                      nie zdala naiwny czlowieku bo to Rosjanie chcieli wszystkie te kraje polknac
                      a "panslawizm" dziadow i nedzarzy w wydaniu Stalina to juz mamy za soba. Nie
                      zauwazyles jeszcze?

                      Kto liczyl na Hitlera, my Polacy? Nie, na Hitlera liczyli twoi ukochani
                      Slowianie Rosjanie i razem z nim pokroili Polske i wymordowali 15 tysiecy
                      polskich jencow. Oto "panslawizm".

                      I czego chcesz od Napoleona? Czy Francuzi nie wykrwawili sie w Rosji? Czy to
                      jeszcze malo?

                      No i mamy oczywiscie podobienstwa "Putin z NATO Busha" = "uklad Stalina z
                      Rzesza Hitlera"... Jasna sprawa. Podpisali tajny pakt i juz podzielili Polske...
                      Cos tak idiotycznego rozsmieszy zapewne i Misze.

                      NATO = "Drang nach Osten" juz przerabialismy ale jeszcze przed 4 pancernymi bo
                      oni byli przynajmniej bardziej realistyczni.

                      Jurku, wybacz ale to byl ostatni moj list do ciebie...
                      • Gość: Misza Re: Panslawizm Jurka IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 18:12
                        Gość portalu: Mic napisał(a):

                        > Kto liczyl na Hitlera, my Polacy? Nie, na Hitlera liczyli twoi ukochani
                        > Slowianie Rosjanie i razem z nim pokroili Polske i wymordowali 15 tysiecy
                        > polskich jencow. Oto "panslawizm".

                        A za kilka lat do tego Slowianie Poalcy wymordowali w lagrach koncentracyjnych 70
                        tys. jencow radzieckich...

                        > No i mamy oczywiscie podobienstwa "Putin z NATO Busha" = "uklad Stalina z
                        > Rzesza Hitlera"... Jasna sprawa. Podpisali tajny pakt i juz podzielili Polske..
                        > Cos tak idiotycznego rozsmieszy zapewne i Misze.

                        Wcale nie jest to idiotyczne - Putin rozzmawial z Bueszem - a NATO to organizacja
                        dla malych panstewek zeby pograkli w duza polityke ;-)) Ale to tylko gra - Rosja
                        i USA juz wszystko splanowali na kilkanascie lat do przodu ;))

                        Misza
                        • Gość: Mic Re: Panslawizm Jurka IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 18:30
                          Gość portalu: Misza napisał(a):

                          > Gość portalu: Mic napisał(a):
                          >
                          > > Kto liczyl na Hitlera, my Polacy? Nie, na Hitlera liczyli twoi ukochani
                          > > Slowianie Rosjanie i razem z nim pokroili Polske i wymordowali 15 tysiecy
                          > > polskich jencow. Oto "panslawizm".
                          >
                          > A za kilka lat do tego Slowianie Poalcy wymordowali w lagrach koncentracyjnych
                          > 70 tys. jencow radzieckich...

                          I ty w te bajki wierzysz, rzeczywiscie?


                          > Wcale nie jest to idiotyczne - Putin rozzmawial z Bueszem - a NATO to organizac
                          > ja dla malych panstewek zeby pograkli w duza polityke ;-)) Ale to tylko gra -
                          > Rosja i USA juz wszystko splanowali na kilkanascie lat do przodu ;))

                          "dla malych panstewek"? To jak to, przeciez Rosja nie jest czlonkiem NATO.
                          Fajnie, ze jestes tak na biezaco i wiesz jakie plany maja razem Bush i Putin
                          hehe..
                          • Gość: Misza Re: Panslawizm Jurka IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 19:10
                            Gość portalu: Mic napisał(a):


                            > I ty w te bajki wierzysz, rzeczywiscie?

                            A ty rzeczywiscie wierzysz ze w KAtyniu zabijali POlakow ?

                            > "dla malych panstewek"? To jak to, przeciez Rosja nie jest czlonkiem NATO.

                            Malych w sensie politycznym , a nie terrytorialnym - niech bawia sie... na
                            razie :-D


                            > Fajnie, ze jestes tak na biezaco i wiesz jakie plany maja razem Bush i Putin
                            > hehe..

                            To bylo wiadomo od poczatku ;-))

                            Misza
                            • Gość: Mic Re: Panslawizm Jurka IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 19:31
                              Gość portalu: Misza napisał(a):

                              > A ty rzeczywiscie wierzysz ze w KAtyniu zabijali POlakow ?

                              Tak sa na to dowody. Rowniez strona rosyjska to przyznala.

                              > > "dla malych panstewek"? To jak to, przeciez Rosja nie jest czlonkiem NATO.

                              > Malych w sensie politycznym , a nie terrytorialnym - niech bawia sie... na
                              > razie :-D

                              "Malych w sensie politycznym"? No tak "malym w sensie politycznym" krajem Rosja
                              znow nie jest. Nie jest co prawda duzym ale tez nie malym....
                              > > Fajnie, ze jestes tak na biezaco i wiesz jakie plany maja razem Bush i Put
                              > in
                              > > hehe..
                              >
                              > To bylo wiadomo od poczatku ;-))
                              >
                              > Misza

                              • Gość: Misza Re: Panslawizm Jurka IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 22:03
                                Gość portalu: Mic napisał(a):

                                > Tak sa na to dowody. Rowniez strona rosyjska to przyznala.

                                Tak samo Polskie naukowcy przyznali ze w POslce umarlo od 50 do 90 tysiecy
                                radzieckich jencow, ale nie chca zajmowqc sie ta sprawa, bo wiedza ze tych
                                wiezniow meczono i torturowano, co w wyniku doprowadzilo do masowej smierci.
                                naprawde wybralbym jeden strazl w tyl glowy w KAtyniu niz glodna haniebna smierc
                                w obozie koncentracyjny,m i wieczna niepamiec...

                                > "Malych w sensie politycznym"? No tak "malym w sensie politycznym" krajem Rosja
                                > znow nie jest. Nie jest co prawda duzym ale tez nie malym....


                                Mowilem nie o Rosji (czy ty tego nie zrozumiales ???) a o takich "krainach" jak
                                Polska :)

                                Misza
                  • Gość: Misza Re: Panslawizm IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 16:36
                    Gość portalu: Mic napisał(a):

                    > Oczywiscie i to po tym jak owe piece wsparly najpierw Hitlera w jego podboju
                    > Europy i pozarciu Polski przez Niemcy i ZSRR umozliwiajac tym w ogole dalsze
                    > podboje HITLERA.

                    Nie chodzi o to kto kogo wspieral - tak samo Anglia i Francja pomagali Hitleru bo
                    mysleli ze bedzie wojowal z ZSRR...

                    > Gdyby te piece nie skusily sie na Polske i wspolnie od poczatku konsekwentnie
                    > wraz z krajami zachodnimi przeciwstawily sie Hitlerowi to ten prawdopodobnie
                    > zostalby zdeptany juz 39 roku.

                    Hahahaah ;-)) CZy naprawde myslisz ze WW3 mozna bylo wstrzymac?

                    Misza

                    >

                    • Gość: Mic Re: Panslawizm IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 17:08
                      Gość portalu: Misza napisał(a):
                      > Nie chodzi o to kto kogo wspieral - tak samo Anglia i Francja pomagali Hitleru
                      > bo mysleli ze bedzie wojowal z ZSRR...

                      "Pomagali"?? Tym, ze zawarli sojusz z Polska, tym, ze wypowiedzieli Niemcom
                      wojne, tym, ze nawet w najbardziej krytycznym momencie, gdy Anglia lezala niemal
                      pokonana nie przyjeli oferty sojuszu z Niemcami przeciw ZSRR o ktory tak zabiegal
                      Hitler?
                      Sojusz z Niemcami przeciw Polsce zawarly nie mocarstwa zachodnie tylko Rosja
                      Radziecka. Jesli nie ma tego jeszcze w twoich ksiazkach, zajrzyj do internetu...

                      >
                      > > Gdyby te piece nie skusily sie na Polske i wspolnie od poczatku konsekwent
                      > nie wraz z krajami zachodnimi przeciwstawily sie Hitlerowi to ten prawdopodobn
                      > ie zostalby zdeptany juz 39 roku.
                      >
                      > Hahahaah ;-)) CZy naprawde myslisz ze WW3 mozna bylo wstrzymac?

                      "Hahahaha" czy myslisz, ze Hitler od samego poczatku moglby prowadzic wojne na
                      dwa fronty przeciw Anglii, Francji, Polsce i ZSRR, kiedy juz polowka
                      nieprzygotowanej, slabej Polski broniacej sie na dwa fronty kosztowala go ponad
                      300 samolotow, 20.000 zolnierzy i mase sprzetu, tak, ze musial znacznie przesunac
                      termin uderzenia na Francje? Tak naiwny nie byl nawet on.
                      To wlasnie dzieki paktowi z ZSRR zabezpieczajacego go w obu kierunkach mogl
                      polykac jednego przeciwnika po drugim, pojedynczo az w koncu zabral sie i za
                      Rosje. To przykre, ze tyle lat po wojnie tak oczywiste fakty sa jeszcze dla wielu
                      zagadka.
                      • Gość: Misza Re: Panslawizm IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 17:58
                        Gość portalu: Mic napisał(a):

                        > "Pomagali"??

                        A kiedy Hitler walczyl z Hiszpania, kto mu pomagal ? Francja i Anglia
                        A kto pomagal walczyc z Hitlerem ? ZSRR

                        > > Hahahaah ;-)) CZy naprawde myslisz ze WW3 mozna bylo wstrzymac?
                        >
                        > "Hahahaha" czy myslisz, ze Hitler od samego poczatku moglby prowadzic wojne na
                        > dwa fronty przeciw Anglii, Francji, Polsce i ZSRR, kiedy juz polowka
                        > nieprzygotowanej, slabej Polski broniacej sie na dwa fronty kosztowala go ponad
                        > 300 samolotow, 20.000 zolnierzy i mase sprzetu, tak, ze musial znacznie przesun
                        > termin uderzenia na Francje? Tak naiwny nie byl nawet on.
                        > To wlasnie dzieki paktowi z ZSRR zabezpieczajacego go w obu kierunkach mogl
                        > polykac jednego przeciwnika po drugim, pojedynczo az w koncu zabral sie i za
                        > Rosje. To przykre, ze tyle lat po wojnie tak oczywiste fakty sa jeszcze dla wie
                        > lu
                        > zagadka.

                        Wiem jak to wszystko bylo i ze ZSRR pomagal Hitlreu, ale w koncu chodzilo o
                        uratowanie ZSRR od Hitlera i skierowanie go na Zachod... Jak mowilem w Wojnach
                        swiatowych kazdy kazdy mysli o siebie ;-))

                        Misza
                • chagi Re: Panslawizm 30.05.02, 13:20
                  To naprawde bardzo uproszczone postrzeganie sprawy.
                  Przez 40 lat slyszalo sie, ze Polska na weglu stoi.
                  Komu to teraz potrzebne.
                  Kraje arabskie dysponuja ropa i za wyjatkiem paru szejkow dziaduja podobnie w
                  Rosji. Same surowce nie wystarczaja.Wazne sa technologie.Dzieki nim powstaja
                  nowe materialy o ktorych Lenin nawet nie slyszal.Rownie wazne jak technologie a
                  moze i wazniejsze jest rolnictwo.Ciekawy jestem czy jak przyjdzie bieda bedzie
                  ktokolwiek chcial sie najesc weglem i stala.
                  • Gość: Misza hehe ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 16:36
                    chagi napisał(a):

                    > To naprawde bardzo uproszczone postrzeganie sprawy.
                    > Przez 40 lat slyszalo sie, ze Polska na weglu stoi.
                    > Komu to teraz potrzebne.

                    Slyszalem ze w XX wieku samochody beda jedzili na weglu i wodzie ;-)) Daj spokoj
                    Chagi - Ropa i gaz zawsze beda potrzebne, tak samo jak stal, aluminium, uran
                    itd... A tu bez Rosji ani rusz ;-)))

                    > Kraje arabskie dysponuja ropa i za wyjatkiem paru szejkow dziaduja podobnie w
                    > Rosji. Same surowce nie wystarczaja.Wazne sa technologie.Dzieki nim powstaja
                    > nowe materialy o ktorych Lenin nawet nie slyszal.

                    Zgoda, wlasnie dlatego Putin wprowadza ulgowe cla dla nowoczesnych technologii i
                    microelektroniki. Tak samo w swym czasie zrobil Stalin - majac surowce zaczal
                    kupowac od USA i Europy maszyny i technologie zeby po kilku latach nasi naukowcy
                    na ich podtwie zrobili nasze jeszcze lepsze technologie - za 3 lat Rosja przeszla
                    od rolictwa i totalnego analfabetyzmu do nowoczesnych maszyn, rakiet i bomb
                    atomowych... Putin tylko powtarza ta metode, troche ja modernizujac ;-)))) W
                    podobny sposob robia Chiny...

                    Rownie wazne jak technologie a
                    > moze i wazniejsze jest rolnictwo. Ciekawy jestem czy jak przyjdzie bieda bedzie
                    > ktokolwiek chcial sie najesc weglem i stala.

                    No ziemi to my mamy po dostatkiem ;-))

                    Misza

                    • Gość: Mic Re: hehe ;-)) IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 17:11
                      Gość portalu: Misza napisał(a):

                      > Zgoda, wlasnie dlatego Putin wprowadza ulgowe cla dla nowoczesnych technologii
                      > i
                      > microelektroniki. Tak samo w swym czasie zrobil Stalin - majac surowce zaczal
                      > kupowac od USA i Europy maszyny i technologie zeby po kilku latach nasi naukow
                      > cy
                      > na ich podtwie zrobili nasze jeszcze lepsze technologie - za 3 lat Rosja przesz
                      > la
                      > od rolictwa i totalnego analfabetyzmu do nowoczesnych maszyn, rakiet i bomb
                      > atomowych... Putin tylko powtarza ta metode, troche ja modernizujac ;-)))) W
                      > podobny sposob robia Chiny...

                      Czyli mamy nowego batiuszke Putina, idacego sladami Stalina... hehe.


                      > Rownie wazne jak technologie a
                      > > moze i wazniejsze jest rolnictwo. Ciekawy jestem czy jak przyjdzie bieda b
                      > edzie
                      > > ktokolwiek chcial sie najesc weglem i stala.
                      >
                      > No ziemi to my mamy po dostatkiem ;-))

                      W latch 30-tych tez jej mieliscie w brod... wiesz co mam na mysli, prawda? Teraz
                      tez o ile sie nie myle Rosja importuje zywnosc i to nie malo, oj nie malo...

                      >
                      > Misza
                      >

                      • Gość: Misza Re: hehe ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 18:03
                        Gość portalu: Mic napisał(a):

                        > Czyli mamy nowego batiuszke Putina, idacego sladami Stalina... hehe.

                        Dzieki allahu ze w koncu mamy! ;-))

                        > W latch 30-tych tez jej mieliscie w brod... wiesz co mam na mysli, prawda?

                        Za czasowe Cara Rosja wexportowala zywosc do Europy i USA ;-))

                        A popatrzylbym na inny kraj co po wojnie swiatowej, po wojnie domowej, po wojnie
                        z interwentami (w tym z Polska) mial by lepsza sytuacje, kiedy z 150 milionow
                        ludzi bylo zabito 20 milionow i calkowicie zruinowana gospodarka... Ale jak
                        widzisz, anwet z tej sytuacji wyszlismy i po 20 latach zostalismy
                        supermnocarstwem - a dzis mamy znacznie i to znacznie lepiej ;-))

                        > tez o ile sie nie myle Rosja importuje zywnosc i to nie malo, oj nie malo...

                        Teraz juz znacznie mniej - hwala Bogu za "kryzys" 1998 vroku, po ltorym import
                        prawie skonczyl sie - teraz nasi rolnicy maja znakomite czasy- za kilka lay
                        import w Rosje zywnosci zostanie przeszloscia...
                        Misza
          • Gość: Mic Tlumaczenie Miszy IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 13:15
            Tlumacze Misze, bo poznalem go juz nieco:
            w 2050 roku bedzie kaszana. Europejczycy a wraz z nimi ci naiwni Polacy, ktorzy
            nabrali sie na NATO i UE beda ciagneli resztkami sil bo beda przeludnieni i
            pozbawieni ZUPELNIE surowcow.
            Rosja - odrodzona - niczym Fenix (wizja Miszy), silna i prezna jak nigdy dotad,
            bogata w tak pozadane przez Europejczykow surowce sprytnie (jak zwykle) zawrze
            pakt z jakimis azjatami (Chinczycy lub Hindusi) i wspolnie wdepcze Europejczykow
            ( w tym Polakow - za kare - a jak) w ziemie niczym robaka. Potem jeszcze wykonczy
            azjatow i zapanuje wreszcie nad swiatem.

            Amen.

            Czy dobrze zinterpretowalem twoje wizje Misza?


            • Gość: Misza Re: Tlumaczenie Miszy IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 16:05
              Gość portalu: Mic napisał(a):


              > Czy dobrze zinterpretowalem twoje wizje Misza?

              Nie zwracajac uwagi na drobiazgi, proponuje ci miejsce mego PR-managera ;-))
              Takie malcziki uratuja Rosje ;-))

              • Gość: Mic Re: Tlumaczenie Miszy IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 17:15
                Gość portalu: Misza napisał(a):

                > Gość portalu: Mic napisał(a):
                >
                >
                > > Czy dobrze zinterpretowalem twoje wizje Misza?
                >
                > Nie zwracajac uwagi na drobiazgi, proponuje ci miejsce mego PR-managera ;-))

                Nie byloby cie na mnie stac Misza. Podaruj to co robie jako darmowe wsparcie w
                formulowaniu twoich "tez" na temat przyszlosci. Czasami brzmia nieco zawile ale
                zawsze chodzi o to samo - jak spostrzeglem, wielka Rosje wladajaca swiatem i
                karajaca tych, ktorzy sie od niej odwrocili.

                • Gość: Misza Ile kosztujesz ;-)) ? IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 18:06
                  Gość portalu: Mic napisał(a):

                  > Nie byloby cie na mnie stac Misza.

                  Patrz subj.. :)

                  Misza
                  • Gość: Mic Przeciez napisalem, ze by cie nie bylo stac. IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 18:30
                    Gość portalu: Misza napisał(a):

                    > Gość portalu: Mic napisał(a):
                    >
                    > > Nie byloby cie na mnie stac Misza.
                    >
                    > Patrz subj.. :)
                    >
                    > Misza

    • Gość: JOrl Re: Do Yiedele cz. I IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.02, 20:42
      Drogi Yidele, dlugo mnie nie bylo na tym forum, i co czytam? Jestes specjalista
      teraz od Rosji! Jak juz wiesz z naszych dyskusji z dawniejszych czasow, mimo ze
      jestes Zyd, nawet o Izraelu piszesz powierzchownie i nieprawdziwie. Ale w
      wypadku Izraela przyznalem tobie prawo byc nacjonalista w tym sensie, ze
      walczysz jak i masz nadzieje, ze Izrael przetrwa. Do tego masz prawo a nawet
      obowiazek.
      Ale co do Rosji to jestes produkt nieprawdziwej propagandy z Twoich czasow
      polskich, ale podstawowe zrodlo wiadomosci zaklamane i to glupio media
      amerykanskie, pod ktorym wplywem byles te 20 lat. Nawet teraz kopiujesz, jak
      sam pamietasz, glupoty z jakis gazet amerykanskich.
      Aby nie byc goloslowny, pozwole sobie przypomniec, jak to trabiles na cale
      forum, ze Amis NIGDY nie dopuszcza znowu do wysokich cen ropy naftowej.
      Trabiles tez, ze na Irak pojdzie huragan Ameryk, ang, NIEMICKI. Zwlaszcza ten
      niemiecki mnie rozsmieszyl. Bo jak wiesz, mieszkam w Niemczech i obserwuje
      sytuacje dokladnie. A dlaczego niemiecki huragan jest taki smieszny dla mnie?
      Dyskutowalismy na temat tego izraelskiego cudu techniki czolgu Merkava(nazwa
      niedokladna, ale Ty wiesz o czym mowie). I co sie dowiadujemy. Huragan
      niemiecki byl. Ale polegal na tym jak narazie, ze Niemcy juz od paru miesiecy
      wstrzymaly dostawy mechanizmow do niego. I wiesz za co? Za mordowanie
      Palestynczykow przez Was. Ale naturalnie, Niemcom tak naprawde oczywiscie nie
      chodzi o jakis tam Palestynczykow. Tylko lepiej byc grzeczny abym ja mial
      benzyne do samochodu. geopolityka, prawda?
      Te przyklady byly tylko aby tobie udowodnic, jak to niedobrze opierac swoje
      poglady na mediach amerykanskich. A to jest twoje zrodlo wiadomosci. Bo
      historii to nie znasz. bo i skad! W amerykanskiej szkole nie uczyles sie wiele,
      bo nikt nie kazal. Taka jest srednia. Aby co przytocze twoje zdania:
      > kontrolowane rozróby typu L.A czy Watts riots od gwałtownych wyładowan
      społeczenstw >represjonowanych przez sowietów, takich
      jak Yugo, Rumunia czy ruskie czystki.
      Teraz powiedz mi kiedy sowieci represjonowali Yugo? Czy Rumunie? To musiales
      przeczytac w tych Twoich ulubionych gazetach amerykanskich. Ale prosze,
      udowodnij, ze miales racje.
      >USA funduje program kosmiczny z resztek budżetu - Rosja jest zmuszona
      sprzedawać bilety gapiom >by móc poleciec do międzynarodowej stacji
      kosmicznej.
      Zauwazyles, drogi Yedele, ze Rosjanie od paru lat maja ogromne nadwyzki
      finansowe? Ok 50 mild $ rocznie? Myslisz naprawde, ze te glupie 20 mil $ cos w
      tym zmienia? I tak piwnice Kremla sa juz pelne zielonych banknotow i Putin
      chyba nie ma gdzie nastepnych skladowac.
      A co do Amis. Dlaczego oni na tej ISS siedza na rosyjskiej lasce? Wiesz moze,
      dlaczego na niej siedzi tylko 3 kosmonautow? Zapewne nie wiesz, wiec Ci
      rozjasnie w glowie. Dlatego, drogi Yedele, ze kazdy statek powinien miec
      szalupe ratunkowa, aby w razie awarii wszyscy mogliby sie uratowac. I do tej
      ISS jest przycumowany Sojuz. Taki paskudny, rosyjski. I w razie czego ten(ci)
      Amis beda tam przygarnieci. A sami Amis nic nie maja. Jedyne to ten prom, ale
      jego na stale przycumowac tez nie idzie. Niby zaczeli budowac taki 8 osobowy
      prom, ale jako, ze ich resztki budzetu zostaly wydane na wojne z niejakim OBL,
      odstapili to zadanie Europejczakom. A Ci zaczynaja wspolprace z Rosja aby np.
      opracowac oslone termiczna da niego.
      Cdn.
      • yidele Re: Do Yiedele cz. I 29.05.02, 21:36
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Drogi Yidele, dlugo mnie nie bylo na tym forum, i co czytam? Jestes specjalista
        >
        > teraz od Rosji! Jak juz wiesz z naszych dyskusji z dawniejszych czasow, mimo ze
        >
        > jestes Zyd, nawet o Izraelu piszesz powierzchownie i nieprawdziwie. Ale w
        > wypadku Izraela przyznalem tobie prawo byc nacjonalista w tym sensie, ze
        > walczysz jak i masz nadzieje, ze Izrael przetrwa. Do tego masz prawo a nawet
        > obowiazek.
        Inwektywy, Mosci Jorl, nic ci nie pomogą - nazywanie mnie nacjonalistą to po
        prostu smieszne! Opinie jakie posiadam wynikają z wniosków które wyciągam -
        napewno nie potrzebuję "kopiować zachodnich mediów" ( jak twierdzisz) ani tym
        bardziej sowieckich/ post sowieckich.
        > Aby nie byc goloslowny, pozwole sobie przypomniec, jak to trabiles na cale
        > forum, ze Amis NIGDY nie dopuszcza znowu do wysokich cen ropy naftowej.
        I? dopuscili? Arabia saudyjska I Emiraty wzieły ogon pod siebie i oswiadczyły (
        wraz z resztą OPEC) że "broń naftowa to nie to". A niemieccy komandosi jakoś do
        Afganistanu dojechali.
        > Trabiles tez, ze na Irak pojdzie huragan Ameryk, ang, NIEMICKI. Zwlaszcza ten
        > niemiecki mnie rozsmieszyl. Bo jak wiesz, mieszkam w Niemczech i obserwuje
        > sytuacje dokladnie.
        Toś wyraźnie nie zauważył wizyty Bush'a w Niemczech ani jego przemowy, ani faktu
        obecnosci niemieckich sił specjalnych w Afganistanie
        >A dlaczego niemiecki huragan jest taki smieszny dla mnie?
        > Dyskutowalismy na temat tego izraelskiego cudu techniki czolgu Merkava(nazwa
        > niedokladna, ale Ty wiesz o czym mowie). I co sie dowiadujemy. Huragan
        > niemiecki byl.... <clip>...Ale naturalnie, Niemcom tak naprawde oczywiscie nie
        > chodzi o jakis tam Palestynczykow. Tylko lepiej byc grzeczny abym ja mial
        > benzyne do samochodu. geopolityka, prawda?
        Prawda, Jawohl, tyle żeś jakoś pominął fakt że to niemieckie ( i nie tylko)
        pięniądze idą na dozbrajanie P.A, od samego jej początku. To się po Angielsku
        nazywa "playing both ends against the middle", po rusku nie wiem jak. Co do
        wstrzymania dostaw do Izraela, włąsnie dlatego powstał Merkavah ( Rydwan) bo
        Euro-Amis grali w geopolitykę chcąc zaskarbić sobie petro-uznanie Arabów, ale
        porównaj sobie ceny Paliwa w Niemczech i Stanach - szybko okaże się z kim OPEC
        sie bardziej liczy...geopolityka, nie?;)
        > Te przyklady byly tylko aby tobie udowodnic, jak to niedobrze opierac swoje
        > poglady na mediach amerykanskich. A to jest twoje zrodlo wiadomosci. Bo
        > historii to nie znasz. bo i skad! W amerykanskiej szkole nie uczyles sie wiele,
        > bo nikt nie kazal. Taka jest srednia.
        No i widzisz, Jorlu, łatwiej komuś zarzucic nieuctwo i bezkrytyczne kopiowanie
        mediów niż tego dowieść - udowodniłeś głownie że jakoś tracisz równowagę kiedy
        Rossija i demoludy wchodzą w grę, ale sensu wiele w tym nie ma czyli:
        1) niemcy wyrażają pełne poparcie dla polityki Bush'a
        2) Niemcy i Brytyjczycy ( Amis, jak ich zowiesz) mają swe siły w Afganistanie
        3) ceny ropy jednak jakoś pozostają w zakresie dyktowanym przez USA

        >Aby co przytocze twoje zdania:
        > > kontrolowane rozróby typu L.A czy Watts riots od gwałtownych wyładowan
        > społeczenstw >represjonowanych przez sowietów, takich
        >
        > jak Yugo, Rumunia czy ruskie czystki.
        > Teraz powiedz mi kiedy sowieci represjonowali Yugo? Czy Rumunie?
        Ahem, Kazik spiewa "Partyzanci Broz Tito uwolnili Jugosławię" - ale uwolnili ją
        głownie od jakiejkolwiek szansy na demokratycznie wybrany rząd, to że wojska
        Sowieckie nigdy nie wkroczyły do Yugo nie zmienia faktu że Yugo było krajem
        żądzonym przez komuchów, tłamszących dązżenia niepodległościowe mieszkających tam
        ludzi i kiedy Mać Rossija poszła na papierosa to wszystko poszło w drobny mak,
        tak że dziś nawet już Yugo niema. To samo z Rumunią w której wdzięczny demolud
        ukatrupił Ruskiego (sz)Pionka
        > To musiales
        > przeczytac w tych Twoich ulubionych gazetach amerykanskich. Ale prosze,
        > udowodnij, ze miales racje.
        ^^^^^^^^^^ vide akapit powyżej^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
        > >USA funduje program kosmiczny z resztek budżetu - Rosja jest zmuszona
        > sprzedawać bilety gapiom >by móc poleciec do międzynarodowej stacji
        > kosmicznej.
        > Zauwazyles, drogi Yedele, ze Rosjanie od paru lat maja ogromne nadwyzki
        > finansowe? Ok 50 mild $ rocznie? Myslisz naprawde, ze te glupie 20 mil $ cos w
        > tym zmienia? I tak piwnice Kremla sa juz pelne zielonych banknotow i Putin
        > chyba nie ma gdzie nastepnych skladowac.
        No to dobrze z tym Putinowi, ale przeciętny rosjanin jakoś niewiele z tego ma.
        Przypomnę choćby parę ciekawostek takich jak ludzi zamarzających w zimę z braku
        ogrzewania, brak pieniądzy an wypłaty w przemyśle, czy choćby fakt wyłączenia
        zasilania do stacji radarowych za brak opłat za energię! Kursk, jak ulał, pasuje
        tu - no bo przeciez Norwedzy musieli do niego zejść - Ruscy jakoś nie mogą
        wystawić ani ludzi wyszkolonych ani sprzętu.
        > A co do Amis. Dlaczego oni na tej ISS siedza na rosyjskiej lasce? Wiesz moze,
        > dlaczego na niej siedzi tylko 3 kosmonautow? ..<clip>.. ISS jest przycumowany
        Sojuz. Taki paskudny, rosyjski. I w razie czego ten(ci)
        > Amis beda tam przygarnieci. A sami Amis nic nie maja. <clip> ...A Ci zaczynaja
        wspolprace z Rosja aby np.
        > opracowac oslone termiczna da niego.
        > Cdn.
        Taak, wielka jest nauka republik swobodnych... tyle że to Rossija straciła
        swoją stację z braku pieniędzy i sprzętu - A amerykanie w międzczasie, od
        niechcenia, postawili Hubble'a, wysłali HALO, marsexplorer, i wiele innych misji.
        Ruscy rozpaczliwie walczą aby nie stracic resztek swego statusu, w międzczasie
        Chiny oswiadczyły ze niebawem dołączają do klubu; Cos mówiłes wtedy o ICBM'ach?
        • Gość: Prezes Re: Do Yiedele cz. I IP: *.ces.clemson.edu 29.05.02, 21:56
          yidele napisał(a):

          >...
          > Taak, wielka jest nauka republik swobodnych... tyle że to Rossija straciła
          > swoją stację z braku pieniędzy i sprzętu - A amerykanie w międzczasie, od
          > niechcenia, postawili Hubble'a, wysłali HALO, marsexplorer, i wiele innych misj
          > i.

          no z tym ze Hubble byl spieprzony, co naukowcy z NASA zauwazyli dopiero
          po umieszczeniu go na orbicie. Po czym trzeba bylo go naprawic za (duze) pieniadze podatnikow.

          Przypomne rowniez niezwykly sukces amerykanskiej nauki jakim bylo niedawne
          rozbicie sondy o Marsa. Okazalo sie, ze jakis niedouczony inzynier (?)
          zapomnial przeliczyc wysokosc orbity z mil na kilometry. Nikt tego nie sprawdzil
          ani przed wystrzalem ani przez te kilkanascie (?) miesiecy lotu.
          No ale kto by sie tam przejmowal takimi szczegolami przejmowal.
          Komu sa potrzebne kilometry, nie ?
        • Gość: JOrl Re: Do Yiedele cz. I IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.02, 19:57
          Drogi Yidele, nazwalem Ciebie nacjonalista, ale nie krytykowalem Ciebie za to.
          Ale jak chcesz, prosze bardzo. Dyskutowalismy kiedys na temat tych (ja to
          nazywam niby) Zydow, emigrujacych z Rosji do Izraela w latach 80/90.
          Tlumaczylem Tobie, ze to byla dla nich ta jedyna praktycznie mozliwosc wyjazdu
          na Zachod. Tez tlumaczylem, ze wielki procent ich to sobie to "pochodzenie"
          zydowskie najpierw wygrzebali, a ze potem trzeba bylo jakies Talmudy znac,
          uczyli sie tego szybko. A Rosjanie, poprzez ich dobre szkoly, umieja sie uczac
          szybko. Oczywiscie Ty sie na to oburzales. Z drugiej strony twierdzisz, ze
          Rosyjski narod siedzi w sredniowieczu. I nagle, ci ludzie z Rosji, a ich bylo
          ponad milion jak przyjechali do Izraela, to juz nie byli sredniowieczni? Jak to
          jest mozliwe? Tak nagle? Ale ja wiem, wedlug Ciebie, jako ze byli wlasnie
          ZYDAMI, to z genow(?) w tym sredniowieczu nie byli! Wystarczylo, ze od czasu do
          czasu odmawiali jakies Wasze modlitwy, prawda? I juz nie sredniowiecze! I to
          nazywam u Ciebie nacjonalizmem! Zrozumiales?
          >I? dopuscili? Arabia saudyjska I Emiraty wzieły ogon pod siebie i oswiadczyły
          ( wraz z resztą OPEC) >że "broń naftowa to nie to".
          Arabowie juz dawno zmadrzeli. Nie maja NIGDY zamiaru nakladac embarga jak w
          1973 r. Dwa lata temu doprowadzili ceny ropy do poziomu 25-30$/barylke. Tym
          wywolali kryzys gospodarczy. Teraz, niby kryzys mial sie skonczyc i ropa znowu
          na tej wysokosci. I co mamy? Znowu zapowiada sie kryzys gospodarczy. Bo
          najlepiej sie dla Arabow oplaca nie krotkotrwale embarga, ale taki do bolu
          podciagniecie na dlugo cen. Efekt? Kryzys. A jak moze grasz w brydza, jest
          takie powiedzenie "im krotszy, tym pokorniejszy".
          >Co do wstrzymania dostaw do Izraela, włąsnie dlatego powstał Merkavah (
          Rydwan) bo
          >Euro-Amis grali w geopolitykę chcąc zaskarbić sobie petro-uznanie Arabów, ale
          >porównaj sobie ceny Paliwa w Niemczech i Stanach - szybko okaże się z kim OPEC
          >sie bardziej liczy...geopolityka, nie?;)
          No tu drogi Yidele, widac jak niewiele wiesz o swiecie. Ale moze najpierw o
          Rydwanie. Jak widac nie jest taki za bardzo izraelski. Skrzynie biegow
          niemiecka. I bardzo duzo innych czesci tez z zagranicy sa w nim. Tak, ze daleko
          nie uciekliscie od mozliwosci embarg.
          Ale to co piszesz o cenach paliw w USA i w Niemczech! Drogi kolego, Niemcy czy
          Amerykanie kupuja na rynkach swiatowych rope naftowa w takiej samej cenie. A
          roznica w cenie paliwa na stacji benzynowej w Niemczech i w USA wynika TYLKO z
          duzo wiekszego, panstwowego, niemieckiego podatku na nia. Mysle ze zrozumiales.
          Po prostu OPEC ( i nie tylko, bo w Niemczech jest 1/3 ropy rosyjskiej) licza
          sie czy nie licza sie z Niemcami, czy USA tak samo.
          Jak widze, to Twoje czytanie prasy amerykanskiej jest pobiezne. Bo przeciez
          musialbys nawet tam to przeczytac! No chyba ze wam tam takie durne pranie mozgu
          robia i cos takiego opowiadaja. Tez nie wykluczone. Stad ten Twoj poglad, ze
          roznica cen benzyny na stacjach w Niemczech i USA jest spowodowana roznica cen
          zakupow ropy naftowej.
          >Ahem, Kazik spiewa "Partyzanci Broz Tito uwolnili Jugosławię" - ale uwolnili
          ją głownie od >jakiejkolwiek szansy na
          demokratycznie wybrany rząd, to że wojska Sowieckie nigdy nie
          wkroczyły >do Yugo nie zmienia faktu że Yugo było krajem
          żądzonym przez komuchów, tłamszących dązżenia >niepodległościowe
          mieszkających tam ludzi i kiedy Mać Rossija poszła na papierosa to
          wszystko >poszło w drobny mak, tak że dziś nawet już Yugo
          niema. To samo z Rumunią w której wdzięczny >demolud ukatrupił
          Ruskiego (sz)Pionka
          Czyli napisales nieprawde, ze sowieci tlamsili Jugoslawie. Byli to wlasni,
          prawda? A pamietasz moze, jak to Amis dostarczali Tito broni w latach 50? Np
          Super Sabre F84? Bo ja to wiem. Takim ciemiezcom?
          Ale conajmniej prawda, ze Rosjanie nic z tym nie mieli wspolnego, co poprzednio
          napisales. Poprawles sie. Poczytales historie, czy wiedziales, a poprzednio
          celowo naklamales? Tak Ci pasowalo do propagandy, prawda? A co do Rumunii. Od
          kiedy Causesco byl szpiegiem Rosji? Ja obserwowalem dobrze, jak w 1968, jak UW
          wkroczyl do Czechoslowacji, to Rumunia wojska mobilizowala, aby sie przed takim
          samym bronic. I to mial byc szpieg rosyjski? Mobilizowal wojska przeciwko
          Rosjanom? A poza tym jakby mogl dostac angielski tytul szlachecki jak bylby
          taka kreatura, prawda, drogi Yidele? Bo takowy dostal. I to wlasnie za
          przeciwstawianie sie Rosji. Chyba sie z tym zgodzisz.
          Jak widzisz nawet w tym nastepnym poscie, gdzie sie o Jugoslawii poprawiles, o
          Rumunii opowiadasz dalej bzdury. Tez celowa propaganda, czy niewiedza? Moze
          niewiedza. W USA na historii sie tego nie uczyles, a z mediow amerykanskich to
          wlasnie takie kwiatki mozny wyniesc.
          Na tym skoncze na dzisiaj. Ale oczywiscie sa dalej niezle rzeczy od Ciebie.
          • Gość: yidele Re: Do Yiedele cz. I IP: 62.233.165.* 31.05.02, 18:58
            Gość portalu: JOrl napisał(a):

            ) Drogi Yidele, nazwalem Ciebie nacjonalista, ale nie krytykowalem Ciebie za to.
            ) Ale jak chcesz, prosze bardzo. Dyskutowalismy kiedys na temat tych (ja to
            ) nazywam niby) Zydow, emigrujacych z Rosji do Izraela w latach 80/90.
            ) Tlumaczylem Tobie, ze to byla dla nich ta jedyna praktycznie mozliwosc wyjazdu
            ) na Zachod. Tez tlumaczylem, ze wielki procent ich to sobie to "pochodzenie"
            ) zydowskie najpierw wygrzebali, a ze potem trzeba bylo jakies Talmudy znac,
            ) uczyli sie tego szybko.
            Tłumaczyłeś, Jorlu, swój brak zrozumienia tego co oznacza byc Żydem. znanie
            Talmudu, czytanie tory, przestrzeganie obowiązków religijnych/spełnainie micw to
            wszystko składowe Judaizmu których się w 5 minut nie nauczysz.
            )A Rosjanie, poprzez ich dobre szkoly, umieja sie uczysz.
            Talmud jest ( jak wiesz) napisany w językach zasdniczo innych od Rosyjskiego,
            znajomosc tradycji i Prawa to nie bagatela i "najlepsza Rosyjska edukacja" w
            studiowaniu jego nie pomoże - tym trzeba żyć.
            ) szybko. Oczywiscie Ty sie na to oburzales.
            Bynajmniej, oburzony to ja na tym forum jeszcze chyba nie byłem ;) natomiast
            napewno prostowałem twoje neo-sowieckie "wnioski" oparte jak zwykle na braku
            informacji, generalizacji i pro-sowieckiej propagandzie typu "sowieci zawsze
            usiłowali pomóc".
            )Z drugiej strony twierdzisz, ze
            ) Rosyjski narod siedzi w sredniowieczu.
            Cytat? (rosyjskie panstwo), samodzierzawie i brak demokracji to nie to samo co
            sami Rosjanie, ale jak zwykle ty odpowiadasz na argumenty które sam postawiłeś,
            Jesli odpowidasz na *Mój* argument - cytuj, bo inaczej rozmawiasz sam z sobą .

            )I nagle, ci ludzie z Rosji...(clip).... Wystarczylo, ze od czasu do
            ) czasu odmawiali jakies Wasze modlitwy, prawda? I juz nie sredniowiecze! I to
            ) nazywam u Ciebie nacjonalizmem! Zrozumiales?

            Widzisz jak łatwo odpowiadac na własny argument? Zresztą Nacjonalistą nazywałeś
            mnie już dawno, ale tak jak nazywanie białego murzynem murzyna z niego nie robi,
            tak nazywanie mnie nacjonalistą sensu nie ma...

            ) )I? dopuscili? Arabia saudyjska I Emiraty wzieły ogon pod siebie i oswiadczy
            ) ły
            ) ( wraz z resztą OPEC) )że "broń naftowa to nie to".
            ) Arabowie juz dawno zmadrzeli. Nie maja NIGDY zamiaru nakladac embarga jak w
            ) 1973 r. Dwa lata temu doprowadzili ceny ropy do poziomu 25-30$/barylke. Tym
            ) wywolali kryzys gospodarczy. Teraz, niby kryzys mial sie skonczyc i ropa znowu
            ) na tej wysokosci. I co mamy? Znowu zapowiada sie kryzys gospodarczy. Bo
            ) najlepiej sie dla Arabow oplaca nie krotkotrwale embarga, ale taki do bolu
            ) podciagniecie na dlugo cen. Efekt? Kryzys. A jak moze grasz w brydza, jest
            ) takie powiedzenie "im krotszy, tym pokorniejszy".
            Cóż, plączesz się znów w zeznaniach. ALBO ropa jest bronią ALBO nie. Gdyby obecna
            cena ropy bolała Amerykan to Ameryka wraz z "AMIS" obniżyła by ceny tejże -
            patrz niedawna konferencja narodów chcących podzielić się zasobami kaspijskiego.
            Możesz sobie tłumaczyć zachowanie producentów ropy długofalową polityką, ale to
            po prostu "usprawiedliwianie" ich braku reakcji. Po prostu posiadając zdrowy
            instynkt samo-zachowawczy, boją się i bedą grzeczni az do momentu kiedy nie będą
            posiadać przewagi ( co daj Bóg, nigdy nie nastąpi)
            ) )Co do wstrzymania dostaw do Izraela, włąsnie dlatego powstał Merkavah (
            ) Rydwan) bo
            ) )Euro-Amis grali w geopolitykę chcąc zaskarbić sobie petro-uznanie Arabów, a
            ) le
            ) )porównaj sobie ceny Paliwa w Niemczech i Stanach - szybko okaże się z kim O
            ) PEC
            ) )sie bardziej liczy...geopolityka, nie?;)
            ) No tu drogi Yidele, widac jak niewiele wiesz o swiecie. Ale moze najpierw o
            ) Rydwanie. Jak widac nie jest taki za bardzo izraelski. Skrzynie biegow
            ) niemiecka. I bardzo duzo innych czesci tez z zagranicy sa w nim. Tak, ze daleko
            ) nie uciekliscie od mozliwosci embarg.
            Lepiej ( i taniej) niż import Leopardów czy Abrams A-1, tworzy stanowska pracy i
            uniezależnia od importów.
            ) Ale to co piszesz o cenach paliw w USA i w Niemczech! Drogi kolego, Niemcy czy
            ) Amerykanie kupuja na rynkach swiatowych rope naftowa w takiej samej cenie. A
            ) roznica w cenie paliwa na stacji benzynowej w Niemczech i w USA wynika TYLKO z
            ) duzo wiekszego, panstwowego, niemieckiego podatku na nia. Mysle ze zrozumiales.
            Cóż, nazwij to podatkiem jesli chcesz, ale to co się liczy to fakt znacznie
            wyższej ceny "koncowej" czyli tej którą płacisz na stacji lub którą płaci
            przemysł za zasilanie. Po prostu koszty energii w Europie są znacznie wyzsze,
            aczęśc tych kosztów to zasilanie arabskich terrorystów i inne "programy".
            ) Po prostu OPEC ( i nie tylko, bo w Niemczech jest 1/3 ropy rosyjskiej) licza
            ) sie czy nie licza sie z Niemcami, czy USA tak samo.
            OPEC i generalnie producenci ropy trzesą portkami na mysl o tym, co zachód
            zrobiłby gdyby ropy zabrakło. To dla tego ropa nie jest bronią w konflikcie
            Arabsko-Izraelskim, to min. dla tego producenci ropy tacy jak Irak i Iran mają
            programy atomowe, napewno nie dla potrzeb energetycznych.
            ) Jak widze ...(clip wycieczki osobiste nie na temat wycięte )...Stad ten Twoj
            poglad, ze
            ) roznica cen benzyny na stacjach w Niemczech i USA jest spowodowana roznica cen
            ) zakupow ropy naftowej.
            Jeszcze raz, abyś ponial, kosztem paliwa.
            ) )Ahem, Kazik spiewa "Partyzanci Broz Tito uwolnili Jugosławię" - ale uwolni
            ) li
            ) ją głownie od )jakiejkolwiek szansy na
            ) demokratycznie wybrany rząd, to że wojska Sowieckie nigdy nie
            ) wkroczyły )do Yugo nie zmienia faktu że Yugo było krajem
            )
            ) żądzonym przez komuchów, tłamszących dązżenia )niepodległościowe
            ) mieszkających tam ludzi i kiedy Mać Rossija poszła na papierosa to
            ) wszystko )poszło w drobny mak, tak że dziś nawet już Yugo
            ) niema. To samo z Rumunią w której wdzięczny )demolud ukatrupi
            ) ł
            ) Ruskiego (sz)Pionka
            ) Czyli napisales nieprawde, ze sowieci tlamsili Jugoslawie. Byli to wlasni,
            ) prawda?
            Sowieci tłamsili wszystkie "demoludy" bez wyjątków. Czasem robili to rękami ich
            włąsnych ziomków a czasem własnymi - ale zawsze tłamsili. To dla tego, Jorlu, dla
            tego ludzie uciekali jak i kiedy mogli z komu-socjalistycznych rajów.
            ) A pamietasz moze, jak to Amis dostarczali Tito broni w latach 50? Np
            ) Super Sabre F84? Bo ja to wiem. Takim ciemiezcom?
            No, a Rossija przez jakiś czas dostarczała broni Izraelowi, potem zas Egiptowi. I
            co z tego? Tito nie był ani jotę mniej dyktatorem, a sam powinieneś wiedzieć że
            jak sie kogoś powiesi na Ruskim czy Amerykanskim sznurze to róznicy żadnej nie
            robi.
            ) Ale conajmniej prawda, ze Rosjanie nic z tym nie mieli wspolnego, co poprzednio
            ) napisales.
            Błąd. Rossija i Rosjanie byli eksporterami demo-hipokryzji, rewolucji i czerpali
            bezpośrednie zyski z ustroju Yugo. Pamiętasz nieudaną komunistyczna rewolucję we
            Grecji? pamiętasz jak się Grecy obeszli z wysłancami kremla? Grecy nie mieli
            zadnych wątpliwosci skąd zagrożenie do nich przyszło, na całe szczęście wytłukli
            tę zarazę. To z powodu Ruskiego ( za pomocą Yugo) wsparcia dla "partyzantów" w
            Grecji i Ruskich pogrózek przeciw Turcji ( dardanele) Truman zformuował swoja
            doktrynę, w wyniku której USA zafundowało Turcji i Grecji $400 million w pomocy
            wojskowej i to dla tego Turcja do dziś jest oprócz Izraela najmocniejszym
            aliantem USA na b. wschodzie. .....(clip więcej nie nt. wycieczek)...
            )A co do Rumunii. Od
            ) kiedy Causesco byl szpiegiem Rosji? Ja obserwowalem dobrze, jak w 1968, jak UW
            ) wkroczyl do Czechoslowacji, to Rumunia wojska mobilizowala, aby sie przed takim
            ) samym bronic.
            )I to mial byc szpieg rosyjski? Mobilizowal wojska przeciwko
            ) Rosjanom?
            Rumunia mobilizowała wojska na granicy aby w razie interwencji zachodu ( mało
            prawdopodobnej) pomóc swym panom. Jak wiadomo, II wojna nie obeszła się dobrze z
            Rumunią, najpierw ruscy zabrali im Besarabię ( Moldawa ) i Pólnocn
          • Gość: yidele Re: Do Yiedele cz. I IP: 62.233.165.* 31.05.02, 18:59
            Rumunia mobilizowała wojska na granicy aby w razie interwencji zachodu ( mało
            prawdopodobnej) pomóc swym panom. Jak wiadomo, II wojna nie obeszła się dobrze
            z Rumunią, najpierw ruscy zabrali im Besarabię ( Moldawa ) i Pólnocną bukowinę,
            potem Bulgaria za pomocą Nazistów zabrała im północna Transylwanię, a potem
            biedacy staneli po stronie osi. od 45 roku, własciwie od Jałty, Rumunia stała
            się jeszcze jednym tłamszonym demoludem który pokazał jak bardzo kocha swych
            władców - ukatrupili Czauczesku.
            > A poza tym jakby mogl dostac angielski tytul szlachecki jak bylby
            > taka kreatura, prawda, drogi Yidele? Bo takowy dostal. I to wlasnie za
            > przeciwstawianie sie Rosji. Chyba sie z tym zgodzisz.
            Cóż, pamięć krótka , ale chyba pmiętasz jak Arafat dostał pokojowego nobla....
            to jest m/w tyle samo warte.

    • Gość: JOrl Re: Do Yiedele cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.02, 20:44
      Ciag dalszy z poprzedniego postu
      >USA funduje swojej ochotniczej armii wykształcenie
      A zauwazyles ta roznice, ze w USA wyksztalcenie jest platne, a w Rosji nie? I
      do wojska w USA pchaja sie tacy wlasnie, ktorym sie nie udalo je zdobyc. I tu
      maja za darmo. Ale za to musza mordowac na rozkaz. No ale coz, jak sie duzo gra
      w gry komputerowe od malego, to potem wystrzeliwanie czegos tam na innych nie
      jest problemem moralnym. Pamietasz niejakiego Paula? Tez w marnej szkole
      amerykanskiej sie nie uczyl i dlatego tez poszedl do wojska. No i ciagle
      opowiadal o mordowaniu.
      > Owszem, Rosja ma fajny potencjał ekonomiczny ale co do tej edukacji to bym
      się jednak nie chwalił, >czasy Sowieckich wydatków na fabryki inzynierów już
      się skończyły.
      A to sam wymysliles, czy tez z gazety amerykanskiej wzieles? Wiec niejaki
      Putin, przed paru miesiacami w Bundestagu powiedzial, ze w Rosji wlasnie po raz
      pierwszy w historii sa wieksze wydatki na oswiate jak zbrojenia. Moze lgal. W
      koncu KGB, prawda?
      No a teraz kwiatek niezly
      >O demokracji w Rosji zapomnij, teraz gdy rządzi były oficer KGB niema nawet
      jej pozoru ( media >most). Wolność, mosci panie, nawet ta wolność biedoty
      amerykanskiej, to coś o czym Russkij nawet >nie jest w stanie zamarzyć.
      Ameryka
      Znowu Twoj prosty, przerobiony przez amerykanskie media umysl. Chodzi Tobie o
      wolnosc mediow w Rosji. A moze mi wytlumaczysz, dlaczego w USA NIE WOLNO aby
      jakiekolwiek media w wiecej jak 25% nalezaly do obcokrajowcow? A w Rosji?
      Dzialaja oficjalnie takie CIA szczekaczki jak Radio Swoboda! Sa wydawane pisma
      nalezace w 100% do obcych! Wlasnie to zadowolenie,a wlasciwie to
      samozadowolenie tej biedoty amerykanskiej jest tego efektem. Zauwazyles, ze
      jest taki kanon mediow zachodnich, ze nie wolno krytykowac rzadu w polityce
      zagranicznej? A te niby rosyjskie (bo tak naprawde finansowane przez jakies
      banki zachodnie ktore mialy z tego same straty, ale dziwnie ich to nie
      obchodzilo tacy dobrodzieje) media-mosty klamliwie przedstawialy rosyjska! No
      ale coz. Wychowales sie tam, to po takim jednostronnym praniu mozgu sie nie
      mozna niczego innego spodziewac. Jestes najlepszym dowodem na ta jednostronnosc.
      >USA to kraj gdzie porwanie tir'a z towarem zdarza sie głownie w filmach "made
      in hollywood" - >Rosja to kraj w którym tiry gina tak często że
      konieczne są specjalne umowy międzynarodowe.
      Jak te przestepstwa w USA sa takie rzadkie, to dlaczego siedzi w tamtejszych
      wiezieniach chyba 2 mil ludzi? Na glowe kilkakrotnie wiecej jak gdzies w innych
      krajach? Sa tylko statystami dla filmow z hollywood? A po ich nakreceniu do
      domu? A dlaczego az trzeba wykonywac masowo kary smierci w USA? Nie po to aby
      odstraszac innych? A mimo to w takim NY jest wiecej morderstw jak w calych
      Niemczech. Wiec akurat o tym nie opowiadaj. Ale ten poglad o takiej
      przestepczosci w Rosji (znaczy, duzo wiekszej jak w USA) bezmyslnie przejales z
      tych Twoich ulubionych mediow. Myslec, kolego, a nie kopiowac.
      Na dzisiaj zakoncze, chociaz moglbym sie jeszcze poprzyczepiac do innych
      twoich "zlotych" mysli w tym watku. Zostawie, chociaz zastanawiaj sie co
      piszesz, bo na innym forum, gdzie ostatnio zazarcie i ciekawie dyskutowalem
      jest teraz spokoj i bede tutaj zagladal. A Ty jakos w naszych starych tematch
      nabierales wode do ust.
      Tez moze sie poprzyczepiam do postow innych ludzi w tym watku, jak znajde
      troche czasu, bo naprawde warto.
      Pozdrowienia
      • Gość: Prezes Re: Do Yiedele cz. II IP: *.ces.clemson.edu 29.05.02, 21:39
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Ciag dalszy z poprzedniego postu
        > >USA funduje swojej ochotniczej armii wykształcenie
        > A zauwazyles ta roznice, ze w USA wyksztalcenie jest platne, a w Rosji nie? I
        > do wojska w USA pchaja sie tacy wlasnie, ktorym sie nie udalo je zdobyc. I tu
        > maja za darmo. Ale za to musza mordowac na rozkaz.

        Wyksztalcenie (powyzej szkoly sredniej) jest platne, ale mimo wszystko
        zaciagniecie sie do woja nie jest jedyna alternatywa do braku pieniedzy na studia.
        Jest duzo fundacji, stypendiow prywatnych, pozyczek federalnych itp.
        Jak ktos jest madry i zalezy mu na tym by skonczyc studia a nie ma ochoty
        by do kogos strzelac, to nie ma problemu.
        Jednym jest trudniej innym latwiej, ale wstapienie do wojska nie jest jedyna opcja.

        >No ale coz, jak sie duzo gra
        >
        > w gry komputerowe od malego, to potem wystrzeliwanie czegos tam na innych nie
        > jest problemem moralnym. Pamietasz niejakiego Paula? Tez w marnej szkole
        > amerykanskiej sie nie uczyl i dlatego tez poszedl do wojska. No i ciagle
        > opowiadal o mordowaniu.
        > > Owszem, Rosja ma fajny potencjał ekonomiczny ale co do tej edukacji to bym
        >
        > się jednak nie chwalił, >czasy Sowieckich wydatków na fabryki inzynierów już
        >
        > się skończyły.
        > A to sam wymysliles, czy tez z gazety amerykanskiej wzieles? Wiec niejaki
        > Putin, przed paru miesiacami w Bundestagu powiedzial, ze w Rosji wlasnie po raz
        >
        > pierwszy w historii sa wieksze wydatki na oswiate jak zbrojenia. Moze lgal. W
        > koncu KGB, prawda?

        No wiesz, to wcale nie musi oznaczac wzrostu wydatkow na oswiate.
        Wystarczy, ze wydatki na zbrojenia maleja szybciej niz te na oswiate...

        > No a teraz kwiatek niezly
        > >O demokracji w Rosji zapomnij, teraz gdy rządzi były oficer KGB niema nawet
        >
        > jej pozoru ( media >most). Wolność, mosci panie, nawet ta wolność bied
        > oty
        > amerykanskiej, to coś o czym Russkij nawet >nie jest w stanie zamarzyć.
        >
        > Ameryka
        > Znowu Twoj prosty, przerobiony przez amerykanskie media umysl. Chodzi Tobie o
        > wolnosc mediow w Rosji. A moze mi wytlumaczysz, dlaczego w USA NIE WOLNO aby
        > jakiekolwiek media w wiecej jak 25% nalezaly do obcokrajowcow? > A w Rosji?
        > Dzialaja oficjalnie takie CIA szczekaczki jak Radio Swoboda!

        szczekaczki, hi hi, jak z tego plakatu za Gomulki
        Dzieki tej zgnilej amerykanskiej propagandzie z RWE czy VoA
        do Polski przez 40 lat docieraly chociaz jakies szczatki niezaleznych od komuny informacji

        > Sa wydawane pisma
        > nalezace w 100% do obcych! Wlasnie to zadowolenie,a wlasciwie to
        > samozadowolenie tej biedoty amerykanskiej jest tego efektem. Zauwazyles, ze
        > jest taki kanon mediow zachodnich, ze nie wolno krytykowac rzadu w polityce
        > zagranicznej?

        Busha polityke zagraniczna (jesli w ogole taka ma) krytykuja z lewa i z prawa.
        Jedni, ze za slabo popiera Izrael, drudzy ze za bardzo.
        Zgoda, po 11. wrzesnia jakakolwiek krytyka rzadu byla odbierana jako
        solidarnosc z wrogiem, ale teraz jest juz tak jak dawniej.
        Ostatnio afera dotyczaca bezradnosci FBI i CIA. Rzadowi Busha niezle sie dostaje.

        > A te niby rosyjskie (bo tak naprawde finansowane przez jakies
        > banki zachodnie ktore mialy z tego same straty, ale dziwnie ich to nie
        > obchodzilo tacy dobrodzieje) media-mosty klamliwie przedstawialy rosyjska! No
        > ale coz. Wychowales sie tam, to po takim jednostronnym praniu mozgu sie nie
        > mozna niczego innego spodziewac. Jestes najlepszym dowodem na ta jednostronnosc
        > .
        > >USA to kraj gdzie porwanie tir'a z towarem zdarza sie głownie w filmach "ma
        > de
        > in hollywood" - >Rosja to kraj w którym tiry gina tak często że
        > konieczne są specjalne umowy międzynarodowe.
        > Jak te przestepstwa w USA sa takie rzadkie, to dlaczego siedzi w tamtejszych
        > wiezieniach chyba 2 mil ludzi? Na glowe kilkakrotnie wiecej jak gdzies w innych
        >
        > krajach?

        Dlatego, ze USA jest glupie prawo w kwestii walki z narkotykami.
        Znaczny odsetek tych wiezniow odsiaduje wyroki za posiadanie i/lub
        handel narkotykami. Wsrod kobiet zdecydowana wiekszosc siedzi za
        "non-violent crimes".

        > Sa tylko statystami dla filmow z hollywood? A po ich nakreceniu do
        > domu?
        > A dlaczego az trzeba wykonywac masowo kary smierci w USA? Nie po to aby
        > odstraszac innych? A mimo to w takim NY jest wiecej morderstw jak w calych
        > Niemczech.

        Oczywiscie, ze w USA przestepczosc jest znacznie wieksza niz w Europie Zachodniej.
        Ale mialem wrazenie, ze mowa byla o Rosji. A co do tego to juz nie jestem pewien.
        Znamienne jest to, ze jedyna mafia jaka dziala obecnie w USA to wlasnie mafia rosyjska...
        A porwania ciezarowek to rzeczywiscie tylko na filmach

        > Wiec akurat o tym nie opowiadaj. Ale ten poglad o takiej
        > przestepczosci w Rosji (znaczy, duzo wiekszej jak w USA) bezmyslnie przejales z
        >
        > tych Twoich ulubionych mediow. Myslec, kolego, a nie kopiowac.
        > Na dzisiaj zakoncze, chociaz moglbym sie jeszcze poprzyczepiac do innych
        > twoich "zlotych" mysli w tym watku. Zostawie, chociaz zastanawiaj sie co
        > piszesz, bo na innym forum, gdzie ostatnio zazarcie i ciekawie dyskutowalem
        > jest teraz spokoj i bede tutaj zagladal. A Ty jakos w naszych starych tematch
        > nabierales wode do ust.
        > Tez moze sie poprzyczepiam do postow innych ludzi w tym watku, jak znajde
        > troche czasu, bo naprawde warto.
        > Pozdrowienia

        jak masz sie tylko poprzyczepiac, to daj sobie spokoj,
        albo znajdz sobie psi ogon.
        • chagi Re: Do Yiedele cz. II 30.05.02, 00:17
          Poniewaz JOrl nawiazal w swojej wypowiedzi do mojej wymiany zdan z Yidele czuje
          sie zobowiazany do napisania jeszcze kilku zdan.Otoz faktycznie mimo roznicy
          zdan nie odczuwalismy do tej pory potrzeby "wycieczek osobistych".Drobne
          zlosliwosci typu "pojedz do Ameryki i zobacz sam" ( bylem tam wielokrotnie a
          moja corka ksztalci sie tam bo jest to dobrze w Europie widziane a nie ze
          wzgledu na wysoki poziom ) nie powodowaly eskalacji emocji i byloby dobrze by
          tak pozostalo.Mam wrazenie ,ze zostalem w tej dyskusji zle zrozumiany.
          Nie jestem az takim przyglupem, by twierdzic, ze przecietny poziom zycia w
          Rosji jest wyzszy niz w USA.Moja intencja bylo tylko zachecenie do zerwania ze
          starymi schematami myslowymi typu Rosja=Gulag=Sybir=KGB. Mam wrazenie ze mozemy
          byc zadowoleni, ze sytuacja rozwija sie we wlasciwym kierunku i starajmy sie to
          docenic. USA tez maja swoje slabe strony, a to co mi naprawde przeszkadza to
          amerykanska arogancja w stosunku do reszty swiata. To co podobno
          charakteryzuje obywateli USA to tolerancja.W niektorych wypowiedziach Yidele
          tej wlasnie tolerancji mi brakuje(chociaz mi nie przeszkadza).Co do zadowolenia
          biedoty amerykanskiej z posiadanej wolnosci to wypadaloby sie zastanowic co
          rozumiemy pod pojeciem wolnosci.Widzialem juz bezrobotnych, zyjacych nedznie z
          zasilku ale zadowolonych bo nie majacych nic do stracenia.To tez rodzaj
          wolnosci. W moim przeknaniu wolnosc to mozliwosc swobodnego wyboru, a bieda na
          taki wybor nie pozwala.To jest moj punkt widzenia, ale nie uwazam, ze inni nie
          maja prawa widziec tego po swojemu. Prezesowi dziekuje za wywazone i rzeczowe
          wypowiedzi.
        • chagi Re: Do Yiedele cz. II 30.05.02, 08:01
          Gość portalu: Prezes napisał(a):

          >
          > Dlatego, ze USA jest glupie prawo w kwestii walki z narkotykami.
          > Znaczny odsetek tych wiezniow odsiaduje wyroki za posiadanie i/lub
          > handel narkotykami. Wsrod kobiet zdecydowana wiekszosc siedzi za
          > "non-violent crimes".

          Czy naprawde W USA istnieje problem z narkotykami ?
          Niedawno dostalo mi sie jak o tym wspomnialem.
          Okazalo sie, ze widze Ameryke jak z komiksu, ale ty jestes na miejscu
          to pewnie wiesz lepiej.Nie przypuszczam, ze jeszes czytelnikiem komiksow.
          • yidele Re: Do Yiedele cz. II 31.05.02, 21:17
            chagi napisał(a):

            > Gość portalu: Prezes napisał(a):
            >
            > >
            > > Dlatego, ze USA jest glupie prawo w kwestii walki z narkotykami.
            > > Znaczny odsetek tych wiezniow odsiaduje wyroki za posiadanie i/lub
            > > handel narkotykami. Wsrod kobiet zdecydowana wiekszosc siedzi za
            > > "non-violent crimes".
            >
            > Czy naprawde W USA istnieje problem z narkotykami ?
            > Niedawno dostalo mi sie jak o tym wspomnialem.
            > Okazalo sie, ze widze Ameryke jak z komiksu, ale ty jestes na miejscu
            > to pewnie wiesz lepiej.Nie przypuszczam, ze jeszes czytelnikiem komiksow.
            Oczywiscie że istnieje problem z narkotykami, ale większy o niebo jest problem z
            prawem any-narkotykowym. Wiem że one nigdy nie dorównają słynnemu już teraz
            problemowi "żądnych krwi amerykańskich żołdaków wychowanych na grach wideo", ale
            co robić? zaiste ciężki jest los Amerykanina. Co do komiksów, to też bywają
            różne ;)

            P.s
            Co do tej "popularnej" amerykanskiej edukacji - za wieszczem z nad
            avonu: "methinks the lady doth complain too much..."
        • Gość: JOrl Re: Do Prezesa IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.02, 20:03
          Drogi Prezesie, Twoje slowa:
          >Wyksztalcenie (powyzej szkoly sredniej) jest platne, ale mimo wszystko
          >zaciagniecie sie do woja nie jest jedyna alternatywa do braku pieniedzy na
          >studia.Jest duzo fundacji, stypendiow prywatnych, pozyczek federalnych itp.
          >Jak ktos jest madry i zalezy mu na tym by skonczyc studia a nie ma ochoty
          >by do kogos strzelac, to nie ma problemu. Jednym jest trudniej innym latwiej,
          >ale wstapienie do wojska nie jest jedyna opcja.
          Wojska gdzie szeregowcy sa ochotnikami, jakos tak jest ze maja negatywny dobor.
          Do niego ida, srednio rzecz biorac, ci o najnizszym poziomie. Bo tam
          teoretycznie najlatwiej. Wojsko za nich mysli. I o tym powiedzialem.
          >No wiesz, to wcale nie musi oznaczac wzrostu wydatkow na oswiate. Wystarczy,
          >ze wydatki na zbrojenia maleja szybciej niz te na oswiate...
          Nie calkiem. To znaczy, ze spoleczenstwo swoje resursy inaczej dzieli. Gdzie
          indziej kladzie priorytety. Nie chodzi o bezwzgledne kwoty. Bo tak naprawde
          pieniadze na tez plaszczyznie np. w dolarach zle opisuja sytuacje. Wazne jest
          jak duza infrastrukture panstwo na co przeznacza. I tu mi chodzi, ze w Rosji
          Putin kladzie na nauke spowrotem. Bo to jest strategicznie wazniejsze. Teraz
          Rosja tak naprawde nie jest militarnie zagrozona. Zawsze moze zniszczyc pol
          swiata. I nawet jego okolice. Ale wazne jest co bedzie za lat 30, 50. I wtedy
          kraje o najwyzszym poziomie nauki i to tej matematyczno-przyrodniczej beda
          mialy ogromna przewage nad innymi. Bo ludzkosc juz w tym zakresie duzo odkryla.
          Ale jest jeszcze nieskonczenie wiele nastepnych praw czeka na uczonych. Tylko,
          tak to juz jest paskudnie, ze do tego trzeba coraz wiecej trudniejszej
          matematyki. I dlatego Rosja, ze swoimi kolosalnymi tradycjami, teraz tez na to
          kladzie. I to da efekty. Zreszta juz i daje.
          >szczekaczki, hi hi, jak z tego plakatu za Gomulki Dzieki tej zgnilej
          >amerykanskiej propagandzie z RWE czy VoA do Polski przez 40 lat docieraly
          >chociaz jakies szczatki niezaleznych od komuny informacji
          Tak, szczekaczki. Zastanow sie chwile, drogi Prezesie. Byly sobie dwa bloki,
          prawda? Jakie cele mieli Amerykanie aby te szczekaczki zalozyc? Oslabic oboz
          przeciwnika, prawda? Jak to najlepiej zrobic? Np. szczuc ludzi na siebie. Sypac
          piasek w tryby gospodarki. Ja mieszkalem w Polsce, teraz juz dlugo w Niemczech
          i wiem ze byly te szczekaczki klamliwe. I obiektywnie szkodzily Polsce. Np.
          gospodarce. Taki byl ich cel. A chyba nie chcesz twierdzic, ze szczekaczki
          kierowaly sie miloscia do Polski? I Twoje stwierdzenie, ze Gomulka tez tak je
          nazywal, jest dla mnie niewazne. Ja wiem swoje. Ze byly klamliwymi
          szczekaczkami.
          A teraz Polska zbiera owoce tych szczekaczek. W latach 90 do wladzy dorwali sie
          ludzie na nich wychowani i juz prawie jest Polska zaprowadzona do krajow 3
          Swiata. Likwidacja przemyslu, ogromne dlugi zagraniczne, wiele milionow ludzi
          albo bezrobotnych, albo na smiesznych rentach w wieku 50 lat. Ja mieszkam
          blizej Polski jak Ty, drogi Prezesie.
          >Busha polityke zagraniczna (jesli w ogole taka ma) krytykuja z lewa i z prawa.
          >Jedni, ze za slabo popiera Izrael, drudzy ze za bardzo.
          Bush ma polityke i to napewno dobrze przemyslana. Jak juz mowisz o Izraelu, to
          ta krytyka niby z lewa czy z prawa tez jest potrzebna. Np. aby sie Arabowie
          cieszyli, ze moze USA ich tez popiera. To nalezy do gry. Bo tam gdzie to nie
          nalezy do gry to jest w mediach rowno. A conajmniej w tych, ktore odzialywuja
          na 80% ludnosci. To wystarczy. W demokracji ma wiekszosc racje.
          Obserwuje to w Niemczech. a ze poczytuje internet w 4 jezykach, to mozna
          zauwazyc ogromne roznice.
          >Ostatnio afera dotyczaca bezradnosci FBI i CIA. Rzadowi Busha niezle sie
          >dostaje.
          No tak, teraz bedzie, ze trzeba dosypac im pieniadze, bo slabo dzialaja. Proste.
          A moze cos jest ukrywane? Moze dzialaly dobrze? I wiedziano o tych zamachach?
          Ale potrzebne byly do tez 20 letniej wojny? Jak Pearl Harbor? Ktora jest
          przeciez wojna o surowce. O nic innego. I takimi przedstawianiami CIA i FBI
          jako gamoniow zamyka sie usta jakims, ktorzy maja podejrzenia, ze cos z tym
          11.9 nie tak? Lepiej byc gamoniem, jak przestepca.
          Pozdrowienia
          • Gość: Prezes Re: Do Prezesa IP: *.ces.clemson.edu 30.05.02, 22:27
            Gość portalu: JOrl napisał(a):

            ) Drogi Prezesie, Twoje slowa:
            ) )Wyksztalcenie (powyzej szkoly sredniej) jest platne, ale mimo wszystko
            ) )zaciagniecie sie do woja nie jest jedyna alternatywa do braku pieniedzy na
            ) )studia.Jest duzo fundacji, stypendiow prywatnych, pozyczek federalnych itp.
            )
            ) )Jak ktos jest madry i zalezy mu na tym by skonczyc studia a nie ma ochoty
            ) )by do kogos strzelac, to nie ma problemu. Jednym jest trudniej innym latwie
            ) j,
            ) )ale wstapienie do wojska nie jest jedyna opcja.
            ) Wojska gdzie szeregowcy sa ochotnikami, jakos tak jest ze maja negatywny dobor.
            )
            ) Do niego ida, srednio rzecz biorac, ci o najnizszym poziomie. Bo tam
            ) teoretycznie najlatwiej. Wojsko za nich mysli. I o tym powiedzialem.

            tak, mozna powiedziec, ze jest to do pewnego stopnia negatywna selekcja.
            Zreszta w Polsce, gdzie sluzba zasadnicza byla (jest) obowiazkowa,
            rekrutow na poczatek tez oducza sie samodzielnego myslenia :-)

            ) )No wiesz, to wcale nie musi oznaczac wzrostu wydatkow na oswiate. Wystarczy
            ) ,
            ) )ze wydatki na zbrojenia maleja szybciej niz te na oswiate...
            ) Nie calkiem. To znaczy, ze spoleczenstwo swoje resursy inaczej dzieli. Gdzie
            ) indziej kladzie priorytety. Nie chodzi o bezwzgledne kwoty. Bo tak naprawde
            ) pieniadze na tez plaszczyznie np. w dolarach zle opisuja sytuacje. Wazne jest
            ) jak duza infrastrukture panstwo na co przeznacza. I tu mi chodzi, ze w Rosji
            ) Putin kladzie na nauke spowrotem. Bo to jest strategicznie wazniejsze. Teraz
            ) Rosja tak naprawde nie jest militarnie zagrozona. Zawsze moze zniszczyc pol
            ) swiata. I nawet jego okolice. Ale wazne jest co bedzie za lat 30, 50. I wtedy
            ) kraje o najwyzszym poziomie nauki i to tej matematyczno-przyrodniczej beda
            ) mialy ogromna przewage nad innymi. Bo ludzkosc juz w tym zakresie duzo odkryla.
            ) Ale jest jeszcze nieskonczenie wiele nastepnych praw czeka na uczonych. Tylko,
            ) tak to juz jest paskudnie, ze do tego trzeba coraz wiecej trudniejszej
            ) matematyki. I dlatego Rosja, ze swoimi kolosalnymi tradycjami, teraz tez na to
            ) kladzie. I to da efekty. Zreszta juz i daje.

            "nieskonczenie wiele nastepnych praw..."
            ciekawie to ujales :-)
            Oczywiscie rozwoj nauki jest konieczny. Ja tez popieram zwiekszanie
            nakladow na nauke. I w USA i w Rosji i w Polsce, wszedzie.

            Natomiast mylisz sie twierdzac, ze jedyne w co warto inwestowac to
            rozwijanie podstaw teoretycznych.
            Oczywiscie bez tego nie bedzie postepu w nauce, ale wiele jest do zrobienia
            takze w naukach stosowanych (nowe technologie, zrodla energii, nowe materialy,
            biotechnologia itp.)
            Jak pokazalo ostatnie polwiecze bardzo wiele mozna zdzialac w oparciu o
            poznane juz zjawiska i dobrze znane zasady.

            ) )szczekaczki, hi hi, jak z tego plakatu za Gomulki Dzieki tej zgnilej
            ) )amerykanskiej propagandzie z RWE czy VoA do Polski przez 40 lat docieraly
            ) )chociaz jakies szczatki niezaleznych od komuny informacji
            ) Tak, szczekaczki. Zastanow sie chwile, drogi Prezesie. Byly sobie dwa bloki,
            ) prawda? Jakie cele mieli Amerykanie aby te szczekaczki zalozyc? Oslabic oboz
            ) przeciwnika, prawda? Jak to najlepiej zrobic? Np. szczuc ludzi na siebie. Sypac
            )
            ) piasek w tryby gospodarki. Ja mieszkalem w Polsce, teraz juz dlugo w Niemczech
            ) i wiem ze byly te szczekaczki klamliwe. I obiektywnie szkodzily Polsce. Np.
            ) gospodarce. Taki byl ich cel. A chyba nie chcesz twierdzic, ze szczekaczki
            ) kierowaly sie miloscia do Polski?


            Czy jestes absolwentem Wyzszej Szkoly Nauk Spolecznych przy KCPZPR ??
            Czyżbyś zapomnial o "knowanich wiadomych kół pod plaszczykiem..."

            A czy uwazasz, ze Trybuna Ludu kierowala sie miloscia do Polski ??
            W Polsce przez ponad 40 lat PZPR i jej slugusy mialy monopol na informacje.
            Spoleczenstwo moglo wiedziec tylko to na co PZPR wyrazilo zgode.

            Celem RWE, VoA, BBC a takze z twojego podworka Deutsche Welle
            bylo przelamanie tego monopolu i pokazanie, ze moze byc inaczej,
            tzn., ze mozna zyc bez narzuconego przez obcych komunizmu.
            Demontaz systemu komunistycznego w Polsce byl nie tylko celem
            tych "zgnilych zachodnich dywersantow" ale takze wiekszosci ludzi w Polsce.
            Cel zostal osiagniety. I to zrobili Polacy wlasnymi rekoma a nie agenci CIA.

            ) I Twoje stwierdzenie, ze Gomulka tez tak je
            ) nazywal, jest dla mnie niewazne. Ja wiem swoje. Ze byly klamliwymi
            ) szczekaczkami.
            ) A teraz Polska zbiera owoce tych szczekaczek. W latach 90 do wladzy dorwali sie
            )
            ) ludzie na nich wychowani i juz prawie jest Polska zaprowadzona do krajow 3
            ) Swiata. Likwidacja przemyslu, ogromne dlugi zagraniczne, wiele milionow ludzi
            ) albo bezrobotnych, albo na smiesznych rentach w wieku 50 lat. Ja mieszkam
            ) blizej Polski jak Ty, drogi Prezesie.

            Mam w Polsce rodzine i znajomych, czytam Polskie gazety, od czasu do czasu
            bywam w Polsce, wiec nie odbieraj mi prawa do wlasnych obserwacji.
            Sytuacja Polski jest obecnie o niebo lepsza niz byla 30 czy 20 czy nawet 10 lat temu.
            Dla odswiezenia pamieci przypomne, ze dlugi zagraniczne zaciagal tez tow. Gierek
            Wiekszosc tych pieniedzy zostala "przejedzona", no bo partia musiala
            przeciez pokazac, jak to w socjalizmie ludziom sie dostatnio zyje.
            A ze te dzialania byly oderwane od ekonomicznej rzeczywistosci, to niewazne.

            To ze w Polsce nie ma raju i ze duzo ludzi zyje w nedzy nie jest skutkiem
            dzialan dywersyjnych RWE. Jest bez porownania lepiej niz bylo za komuny.
            W koncu Polacy nie musza sie juz czuc jak ubodzy krewni wobec swoich
            sasiadow z Europy Zachodniej. Mamy wolna prasa, wolne, demokratyczne wybory.
            Nie musimy prosic Rosji o zgode na to czy owo.

            Jesli chodzi o przemysl w Polsce, to niestety realia sa takie,
            ze to co odziedziczylismy po 45 latach komuny to jest przemysl
            przestarzaly oparty o stare energochlonne technologie, i po prostu
            w duzej czesci nierentowny. Przemysl panstw rozwinietych juz od dawna
            nie opiera sie na masowym wydobyciu wegla i wyrobie stali.
            Produkowac trzeba to i tylko to co mozna sprzedac, a nie to co
            wymysli rzadowy projektant.

            ) )Busha polityke zagraniczna (jesli w ogole taka ma) krytykuja z lewa i z pra
            ) wa.
            ) )Jedni, ze za slabo popiera Izrael, drudzy ze za bardzo.
            ) Bush ma polityke i to napewno dobrze przemyslana. Jak juz mowisz o Izraelu, to
            ) ta krytyka niby z lewa czy z prawa tez jest potrzebna. Np. aby sie Arabowie
            ) cieszyli, ze moze USA ich tez popiera. To nalezy do gry. Bo tam gdzie to nie
            ) nalezy do gry to jest w mediach rowno. A conajmniej w tych, ktore odzialywuja
            ) na 80% ludnosci. To wystarczy. W demokracji ma wiekszosc racje.
            ) Obserwuje to w Niemczech. a ze poczytuje internet w 4 jezykach, to mozna
            ) zauwazyc ogromne roznice.
            ) )Ostatnio afera dotyczaca bezradnosci FBI i CIA. Rzadowi Busha niezle sie
            ) )dostaje.
            ) No tak, teraz bedzie, ze trzeba dosypac im pieniadze, bo slabo dzialaja. Proste
            ) .
            ) A moze cos jest ukrywane? Moze dzialaly dobrze? I wiedziano o tych zamachach?

            malo prawdopodobe.
            Taki argument jest glownie wysuwany przez zwolennikow spiskowej teorii dziejow.

            ) Ale potrzebne byly do tez 20 letniej wojny? Jak Pearl Harbor?

            Czy sugerujesz, ze Amerykanie wiedzieli o ataku na Pearl Harbor ?

            )Ktora jest
            ) przeciez wojna o surowce. O nic innego. I takimi przedstawianiami CIA i FBI
            ) jako gamoniow zamyka sie usta jakims, ktorzy maja podejrzenia, ze cos z tym
            ) 11.9 nie tak? Lepiej byc gamoniem, jak przestepca.
            ) Pozdrowienia

            Ta kobitka z biura FBI w Minneapolis sugeruje, ze dzialania FBI HQ zupelnie
            uniemozliwily skuteczne przeciwdzialanie planom Al-Kaidy.
            Tak jakby ktos w HQ celowo ignorowal ich ostrzezenia.
            Mimo wszystko, jesli jak twierdzisz byl to spisek (czyj ?? Busha ? Zydow ? pruszkowskiej mafii ?)
            to jakis kiepski, bo czemu teraz wychodza na jaw jakies dokumenty FBI a to z Phoenix,
            a to z San Diego a to z Minneapolis...
            • Gość: JOrl Re: Do Prezesa IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.02, 17:53
              Drogi Prezesie, Twoje slowa:
              > Natomiast mylisz sie twierdzac, ze jedyne w co warto inwestowac to rozwijanie
              >podstaw teoretycznych.
              W moim poscie niegdzie nie znajdziesz, ze powiedziale, ze warto inwestowac w
              TYLKO w podstwy teoretyczne. Sam jestem inzynierem, konstruuje elektronike od
              20 lat w Niemczech w przemysle, a przedtem w Polsce wiec wiem dokladnie co to
              jest postep techniczny. Ale musze przyznac, ze mnie zaskoczylo w Niemczech (a
              mam porownania z wielu zakladow, ktore ze wzgledow sluzbowych znam) z jaka mala
              wiedza teoretyczna jest to robione. Ale postep jest! Niezaprzeczalny. A bierze
              sie z tej solidnej, codziennej pracy. A ja, wlasnie z uwagi na wychowanie w
              Polsce na stalinowskim systemie (pisze tak, aby niejaki Mic sie znowu
              pozloscil!) szkolnictwa z duza, od malego, iloscia matematyki, daje sobie tutaj
              dobrze rade.
              Ale bez nauk podstawowych nie da sie wykonac wielkich skokow. I jakies mam
              wrazenie, ze na wskutek falszywej, od chyba 30 lat, polityki szkolnej, to na
              Zachodzie tak po trochu sie pogarsza. A u Rosjan nie. Jako przyklad podam (juz
              gdzies o tym pisalem) torpeda rosyjska Szkwal. Jest to torpeda poruszajaca sie
              w bablu powietrza ale w wodzie z ogromna szybkoscia, pareset km/godz. Teorie do
              niej opracowywali ze 20 lat. A ona opisuje bardzo zlozone zachowania sie
              czastek na granicy powietrza/wody. I teraz mozna ta torpede od Rosjan kupic,
              ale na jej podstwie nie da sie zbudowac cos podobnego, chocby troche innego.
              Jak sie nie ma tej teorii z tymi rownaniami rozniczkowymi rzedu 100!.
              Amerykanie usilowali ta teorie ukrasc, bo sami jej nie maja. I to jest wlasnie
              jeden przyklad na potrzebe nauk podstawowych.
              >Jesli chodzi o przemysl w Polsce, to niestety realia sa takie, ze to co
              >odziedziczylismy po 45 latach komuny to jest przemysl przestarzaly oparty o
              >stare energochlonne technologie, i po prostu w duzej czesci nierentowny.
              >Przemysl panstw rozwinietych juz od dawna nie opiera sie na masowym
              >wydobyciu wegla i wyrobie stali. Produkowac trzeba to i tylko to co mozna
              >sprzedac, a nie to co wymysli rzadowy projektant.
              Jesli tak ten przemysl byl zly, to dlaczego ja, po przyjechniu do Niemiec, bez
              zadnych szkol niemieckich moglem sobie od razu dac rade jako konstruktor? I to
              elektroniki? Tej niby najnowoczesniejszej dziedziny? I nawet niedlugo potem
              zaczelem kierowac konstruowaniem tejze w tej firmie gdzie pracuje? I robie to
              do teraz. Mam tez pod soba Niemcow, inzynierow.
              Ale na ten temat mozny byloby duzo. Jesli Ciebie to interesuje, to ja na tym
              samym forum, ale w dziale Gospodarka sporo napisalem w watku po
              tytulem "Wyklady dla komentatora". Tam opisalem tez co sie w Polsce dzieje,
              dlaczego itd. Ale tego jest naprawde duzo, ostrzegam.
              >Czy sugerujesz, ze Amerykanie wiedzieli o ataku na Pearl Harbor ?
              poczytaj historie, drogi Prezesie. Japonia miala juz przemysl, ale nie miala
              surowcow. A swiat byl juz podzielony. I dlatego probowala najpierw w Rosji. Nie
              udalo sie. Potem w Chinach. Tam Amerykanie im poprzez zbrojenie Chinczykow tez
              robili ciezkie zycie. A w 1940/41 Japonia chciala sobie wziac te niby
              bezpanskie, ale bogate w rope, rudy itd kolonie holenderskie i inne. Wlasciwie
              czemu nie? Dlaczego taka Holandia miala prawo do ziem na drugim koncu swiata,
              pod nosem Japonii? Tylko dlatego ze byli pierwsi w rabowaniu innych? Ale
              Amerykanie nie chcieli Japonii na to pozwolic. W polowie 1941 postawili Japonii
              ultimatum, ze maja sie wycofac na swoje wyspy, a wtedy beda mogli od USA
              kupowac surowce. Jakos Japonczycy sadzili, ze jak sie wycofaja, to ich Amis
              potrzymaja pare lat bez surowcow, az beda musieli swoje fabryki pozamykac. I
              sadzili napewno prawidlowo. I dlatego, z ciezkim sercem probowali powojowac. W
              koncu samuraje. Ale nic im to nie pomoglo, a nawet dostapili zaszczytu byc
              poligonem atomowym dla Amerykanow. A przy tym ultimatum, jakis urzednik
              amerykanski powiedzial do Roosevelta, panie prezydencie, przeciez to jest
              wypowiedzenie wojny! Na to on, wiem, wiem. Czy dokladnie wiedzieli o Pearl
              Harbor? Nie wiem. Ale pasowalo im to nadzwyczajnie. Chociaz ich najcenniejsze
              okrety, cztery lotniskowcw, byly sobie gdzies na cwiczeniach. I sie im nic nie
              stalo. Zostalo zatopionych troche mniej czy wiecej starych okretow. A ludzi
              zginelo nawet mniej jak w WTC.
              >Mimo wszystko, jesli jak twierdzisz byl to spisek (czyj ?? Busha ? Zydow ?
              >pruszkowskiej mafii ?) to jakis kiepski, bo czemu teraz wychodza na jaw jakies
              >dokumenty FBI a to z Phoenix, a to z San Diego a to z Minneapolis...
              Wystarczy, ze 80% nie bedzie w spiski wierzylo. A innych sie okrzyknie
              zwolenikami spiskowej historii swiata. Tak jak Ty teraz wlasnie robisz.
              Jeden niemiecki polityk twierdzi, ze Amerykanie juz w latach 70 opracowali
              urzadzenia do zdalnego strowania samolotami pasazerskimi. Aby miec mozliwosc
              zabrac ich kierowanie przez terrorystow. A tak naprawde, to jest dosyc wszystko
              jedno. Teraz jest zapowiedziana 20 letnia wojna. I to jest wojna o surowce.
              Przeciwko tym ogromnym miliardom ludzi. Aby oni nie zdolali osiagnac takiego
              ich zuzycia jak np Amis. Nawet w przyblizeniu. Bo sie wtedy wszystko
              blyskawicznie zawali.
              Pozdrowienia
              • Gość: Prezes Re: Do Prezesa IP: *.ces.clemson.edu 31.05.02, 21:59
                Gość portalu: JOrl napisał(a):

                > Drogi Prezesie, Twoje slowa:
                > > Natomiast mylisz sie twierdzac, ze jedyne w co warto inwestowac to rozwija
                > nie
                > >podstaw teoretycznych.
                > W moim poscie niegdzie nie znajdziesz, ze powiedziale, ze warto inwestowac w
                > TYLKO w podstwy teoretyczne. Sam jestem inzynierem, konstruuje elektronike od
                > 20 lat w Niemczech w przemysle, a przedtem w Polsce wiec wiem dokladnie co to
                > jest postep techniczny. Ale musze przyznac, ze mnie zaskoczylo w Niemczech (a
                > mam porownania z wielu zakladow, ktore ze wzgledow sluzbowych znam) z jaka mala
                >
                > wiedza teoretyczna jest to robione. Ale postep jest! Niezaprzeczalny. A bierze
                > sie z tej solidnej, codziennej pracy. A ja, wlasnie z uwagi na wychowanie w
                > Polsce na stalinowskim systemie (pisze tak, aby niejaki Mic sie znowu
                > pozloscil!) szkolnictwa z duza, od malego, iloscia matematyki, daje sobie tutaj
                >
                > dobrze rade.
                > Ale bez nauk podstawowych nie da sie wykonac wielkich skokow. I jakies mam
                > wrazenie, ze na wskutek falszywej, od chyba 30 lat, polityki szkolnej, to na
                > Zachodzie tak po trochu sie pogarsza. A u Rosjan nie. Jako przyklad podam (juz
                > gdzies o tym pisalem) torpeda rosyjska Szkwal. Jest to torpeda poruszajaca sie
                > w bablu powietrza ale w wodzie z ogromna szybkoscia, pareset km/godz. Teorie do
                >
                > niej opracowywali ze 20 lat. A ona opisuje bardzo zlozone zachowania sie
                > czastek na granicy powietrza/wody. I teraz mozna ta torpede od Rosjan kupic,
                > ale na jej podstwie nie da sie zbudowac cos podobnego, chocby troche innego.
                > Jak sie nie ma tej teorii z tymi rownaniami rozniczkowymi rzedu 100!.
                > Amerykanie usilowali ta teorie ukrasc, bo sami jej nie maja. I to jest wlasnie
                > jeden przyklad na potrzebe nauk podstawowych.

                Calkowicie sie z tym zgadzam.
                Ubolewam tez, ze w Polsce matematyke w szkole odstawia sie na boczne tory.
                Z jednej strony postep w nauce i technice ma wplyw na wszystkich razem
                i kazdego z osobna, a jednoczesnie nie przyklada sie wagi by spoleczenstwo
                zrozumialo potrzebe nauczania przedmiotow scislych i przyrodniczych.

                > >Jesli chodzi o przemysl w Polsce, to niestety realia sa takie, ze to co
                > >odziedziczylismy po 45 latach komuny to jest przemysl przestarzaly oparty o
                >
                > >stare energochlonne technologie, i po prostu w duzej czesci nierentowny.
                > >Przemysl panstw rozwinietych juz od dawna nie opiera sie na masowym
                >
                > >wydobyciu wegla i wyrobie stali. Produkowac trzeba to i tylko to co mozna
                > >sprzedac, a nie to co wymysli rzadowy projektant.
                > Jesli tak ten przemysl byl zly, to dlaczego ja, po przyjechniu do Niemiec, bez
                > zadnych szkol niemieckich moglem sobie od razu dac rade jako konstruktor? I to
                > elektroniki? Tej niby najnowoczesniejszej dziedziny? I nawet niedlugo potem
                > zaczelem kierowac konstruowaniem tejze w tej firmie gdzie pracuje? I robie to
                > do teraz. Mam tez pod soba Niemcow, inzynierow.

                Bo Polacy to madry narod :-)
                A tak powaznie, to twoje umiejetnosci i wiedza nie musza byc odzwierciedleniem
                stanu polskiego przemyslu.
                To co ja mialem na mysli, to to ze w glownej mierze polski przemysl za komuny
                to byl przemysl ciezki, tzn. wydobywanie surowcow (wegiel, siarka), ktore
                sa bardzo tanie i produkcja stali np. na czolgi, bo z towarami "dla ludzi" to juz bylo gorzej.
                W Polsce inwestycje za komuny musialy byc kolosalne, fabryki molochy
                zatrudniajace kilkadziesiat tysiecy pracownikow i produkujace np. 50 traktorow dziennie.
                Chodzi mi o niekorzystna strukture przemyslu i tego nie da sie zmienic z dnia na dzien.
                Mozna dyskutowac na temat sposobow naprawy i dlaczego po 1990 roku zrobiono
                tak a nie i naczej i kto wiecej ukradl, komuchy czy solidarnosc, ale tak czy siak,
                przemysl jaki odziedziczylismy po 45 latach gospodarki socjalistycznej nie jest w stanie
                przynosic zysku z dnia na dzien. A zmiany wymagaja czasu i napewno sa bolesne...

                > Ale na ten temat mozny byloby duzo. Jesli Ciebie to interesuje, to ja na tym
                > samym forum, ale w dziale Gospodarka sporo napisalem w watku po
                > tytulem "Wyklady dla komentatora". Tam opisalem tez co sie w Polsce dzieje,
                > dlaczego itd. Ale tego jest naprawde duzo, ostrzegam.

                >
                > >Mimo wszystko, jesli jak twierdzisz byl to spisek (czyj ?? Busha ? Zydow ?
                > >pruszkowskiej mafii ?) to jakis kiepski, bo czemu teraz wychodza na jaw jak
                > ies
                > >dokumenty FBI a to z Phoenix, a to z San Diego a to z Minneapolis...
                > Wystarczy, ze 80% nie bedzie w spiski wierzylo. A innych sie okrzyknie
                > zwolenikami spiskowej historii swiata. Tak jak Ty teraz wlasnie robisz.

                Wiara w spisek niczego nie zmienia.
                Po prostu niezwykle teorie wymagaja niezwyklych dowodow.
                Na przypuszczeniach i domyslach daleko sie nie zajdzie.
                To, ze cos moglo miec miejsce, czy bylo mozliwe do wykonania,
                nie jest rownowazne z tym ze tak rzeczywiscie bylo.
                Jak zapewne wiesz w nauce wybiera sie zawsze najprostsze wyjasnienie
                zaobserwowanych zjawisk, a nie tlumaczy sie czegos za pomoca
                udzialu krasnolodkow, choc tak byloby bardziej atrakcyjnie.

                > Jeden niemiecki polityk twierdzi, ze Amerykanie juz w latach 70 opracowali
                > urzadzenia do zdalnego strowania samolotami pasazerskimi. Aby miec mozliwosc
                > zabrac ich kierowanie przez terrorystow.

                Rozumiem, ze sugerujesz, ze to rzad amerykanski uprowadzil 4 samoloty i trzy z nich
                rozbil o wazne budowle, po czym czwarty dla niepoznaki rozpieprzyl na lace (dlaczego nie
                o Bialy Dom ?) pamietajac przy tym, by w kazdym z tych samolotow umiescic (dobrowolnie ??)
                po 5 Arabow z podejrzanymi zyciorysami. I po co to wszystko ?
                Po to zeby miec dobry pretekst by zaatakowac Afganistan !!!

                USA mogly zaatakowac Afganistan bez zadnego powodu. Wystarczyloby powiedziec
                gawiedzi, ze wiemy, ze Taliban & Al-Kaida cos tam knuje i sprawa potoczylaby sie tak samo,
                bez potrzeby jakiegos rzekomego, grubymi nicmi szytego spisku.
                Czy Amerykanie potrzebowali rozbijac samoloty pasazerskie by najechac na Granade
                czy Paname i wiele innych miejsc ? Nie. Czemu mieliby wkladac tyle wysilku i poswiecac tyle ludzi
                by podporzadkowac sobie zrujnowany Afganistan, ktorego i tak nikt nie popieral
                z wyjatkiem niektorych muzulmanskich fanatykow.

                > A tak naprawde, to jest dosyc wszystko
                >
                > jedno. Teraz jest zapowiedziana 20 letnia wojna. I to jest wojna o surowce.
                > Przeciwko tym ogromnym miliardom ludzi. Aby oni nie zdolali osiagnac takiego
                > ich zuzycia jak np Amis. Nawet w przyblizeniu. Bo sie wtedy wszystko
                > blyskawicznie zawali.
                > Pozdrowienia

                W Afganistanie ludzie nie maja praktycznie nic.
                Rzady Talibanu raczej nie zblizaly Afganczykow do poziomu konsumpcji
                Europejczykow czy Amerykanow. One ich od tego poziomu oddalaly.
                • Gość: JOrl Re: Do Prezesa IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.02, 19:24
                  Gość portalu: Prezes napisał(a):

                  > Bo Polacy to madry narod :-)
                  Nie, wyksztalcenie. A nie ze Polak. Szkola na stalinowskich programach. Zeby
                  Mic'a znowu podrzucilo. Jak i innych.
                  > A tak powaznie, to twoje umiejetnosci i wiedza nie musza byc odzwierciedleniem
                  > stanu polskiego przemyslu.
                  > To co ja mialem na mysli, to to ze w glownej mierze polski przemysl za komuny
                  > to byl przemysl ciezki, tzn. wydobywanie surowcow (wegiel, siarka), ktore
                  > sa bardzo tanie i produkcja stali np. na czolgi, bo z towarami "dla ludzi" to j
                  > uz bylo gorzej.
                  > W Polsce inwestycje za komuny musialy byc kolosalne, fabryki molochy
                  > zatrudniajace kilkadziesiat tysiecy pracownikow i produkujace np. 50 traktorow
                  > dziennie.
                  > Chodzi mi o niekorzystna strukture przemyslu i tego nie da sie zmienic z dnia n
                  > a dzien.
                  > Mozna dyskutowac na temat sposobow naprawy i dlaczego po 1990 roku zrobiono
                  > tak a nie i naczej i kto wiecej ukradl, komuchy czy solidarnosc, ale tak czy si
                  > ak,
                  > przemysl jaki odziedziczylismy po 45 latach gospodarki socjalistycznej nie jest
                  > w stanie
                  > przynosic zysku z dnia na dzien. A zmiany wymagaja czasu i napewno sa bolesne..
                  > .
                  Widzisz, drogi Prezesie, jakos jest jeden temat tabu. A mianowicie ze za poznej
                  komuny ludzie w Polsce (i wszedzie indziej w demoludach) obijali gigatnycznie
                  gruchy w pracy. Bylo narastajace bezholowie. Jak sie mowi, ze dyktatura to mnie
                  smiech ogarnia. I wracajac do tych klamliwych szczekaczek. NIGDY w nich nie
                  uslyszalem, Polacy, obijacie tak gruchy w pracy, ze bedziecie gnili na niskim
                  poziomie cywilizacyjnym. A tak, jak by dbali o Polske powinni powiedziec, prawda?
                  Ale mowili, ze jest zle, bo komuchy kradna, wywoza do Rosji, itd. klamstwa. Bo
                  tym mozna bylo szczuc. Chociazby dlatego mam prawo nazywac je szczekaczkami. I to
                  robie.
                  > > >Mimo wszystko, jesli jak twierdzisz byl to spisek (czyj ?? Busha ? Zyd
                  > ow ?
                  > > >pruszkowskiej mafii ?) to jakis kiepski, bo czemu teraz wychodza na ja
                  > w jak
                  > > ies
                  > > >dokumenty FBI a to z Phoenix, a to z San Diego a to z Minneapolis...
                  > > Wystarczy, ze 80% nie bedzie w spiski wierzylo. A innych sie okrzyknie
                  > > zwolenikami spiskowej historii swiata. Tak jak Ty teraz wlasnie robisz.
                  >
                  > Wiara w spisek niczego nie zmienia.
                  > Po prostu niezwykle teorie wymagaja niezwyklych dowodow.
                  > Na przypuszczeniach i domyslach daleko sie nie zajdzie.
                  > To, ze cos moglo miec miejsce, czy bylo mozliwe do wykonania,
                  > nie jest rownowazne z tym ze tak rzeczywiscie bylo.
                  > Jak zapewne wiesz w nauce wybiera sie zawsze najprostsze wyjasnienie
                  > zaobserwowanych zjawisk, a nie tlumaczy sie czegos za pomoca
                  > udzialu krasnolodkow, choc tak byloby bardziej atrakcyjnie.
                  Tak naprawde to nie jest takie wazne, czy to sami zorganizowali, czy tez
                  przyzwolili przymykajac oko. Bo wojne musieli zaczac. Wojne o surowce. I o
                  cofanie innych ludzi do tylu. Jest powiedzenie, ze na ziemi jest miejsce na 1
                  mild. ludzi. Takzwany "zloty". Aby mogl zyc na styl zachodnii. Np zuzywac kilka
                  ton roipy naftowej. A sa i inne wazne surowce. Pallad, tanatal do elektroniki.

                  > W Afganistanie ludzie nie maja praktycznie nic.
                  > Rzady Talibanu raczej nie zblizaly Afganczykow do poziomu konsumpcji
                  > Europejczykow czy Amerykanow. One ich od tego poziomu oddalaly.
                  Afganistan to dopiero poczatek. Bush grozi 60 krajom. A bez WTC by nie zabardzo
                  mogl to robic. Grozic tym innym. I o to chodzi.
                  Pozdrowienia

      • Gość: yidele Re: Do Yiedele cz. II IP: 62.233.165.* 29.05.02, 23:34
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        ) Ciag dalszy z poprzedniego postu
        ) )USA funduje swojej ochotniczej armii wykształcenie
        ) A zauwazyles ta roznice, ze w USA wyksztalcenie jest platne, a w Rosji nie? I
        Widzisz, prawda stara jak świat to: "you get what you pay for" - Polska w swoim
        czasie dostała darmowych Marcowych docentów - każdy kto w Polsce studia kończył
        wie ile oni są warci. Edukacja do poziomu College jest też w stanach darmowa (
        lub raczej opłacana z podatków) i niema właściwie ludzi którzy z biedy nie mogą
        na uniwersytet pójść, zakładając że spełniają podstawowe warunki( umiejętności).
        Sam byłe kiedyś takim studentem, a przez szkołę przeszedłem bez wsparcia
        finansowego rodziców ani US Army, Dostałem tzw. Pell Grant ( bezzwrotny zasiłek
        który dostac może każdy, nawet obcokrajowiec jak ja, jesli ma odpowiednio niski
        dochód) oraz niskoprocentową pożyczkę "federal guaranteed student loan" której
        wymogiem była gpa 3.5, czy jakoś tak.
        ) do wojska w USA pchaja sie tacy wlasnie, ktorym sie nie udalo je zdobyc. I tu
        ) maja za darmo. Ale za to musza mordowac na rozkaz.
        ) No ale coz, jak sie duzo gra
        ) w gry komputerowe od malego, to potem wystrzeliwanie czegos tam na innych nie
        ) jest problemem moralnym. Pamietasz niejakiego Paula? Tez w marnej szkole
        ) amerykanskiej sie nie uczyl i dlatego tez poszedl do wojska. No i ciagle
        ) opowiadal o mordowaniu.
        Relatywizm moralny widzę zawitał pod strzechy demoludów - zapewne bojcy maci
        rossiji nie mordowali tylko zabijali na rozkaz? czasem tak się Jorlu zapędzasz ze
        swoja wielko-Sowieto-propagandą o "morderczych Amerykanskich żołdakach
        wychowanych na grach wideo" że zastanawiam sie czy warto wogóle z toba
        dyskutować. Co do Paul'a - uważam go za człowieka inteligentnego i swiadomego
        drogi jaką przebył a co więcej żyjącego wedle swych włąsnych przekonań - on
        bowiem pisze z USA - bez ceregieli, bez owijania w bawełnę, czesto wulgarnie ale
        zawsze na temat. Ty piszesz z Niemiec ku chwale maci rossyji i demoludów? Coś mi
        to trąci niekonsekewncją - czy niepowinienes pisac z Havany lub Moskwy?.
        ) ) Owszem, Rosja ma fajny potencjał ekonomiczny ale co do tej edukacji to bym
        )
        ) się jednak nie chwalił, )czasy Sowieckich wydatków na fabryki inzynierów już
        )
        ) się skończyły.
        ) A to sam wymysliles, czy tez z gazety amerykanskiej wzieles? Wiec niejaki
        ) Putin, przed paru miesiacami w Bundestagu powiedzial, ze w Rosji wlasnie po raz
        )
        ) pierwszy w historii sa wieksze wydatki na oswiate jak zbrojenia. Moze lgal. W
        ) koncu KGB, prawda?
        Cóż, rosji po prostu nie stać na takie wydatki jak ongis, napewno nie stać ich na
        utrzymanie sił wojskowych na poprzednim poziomie, co do maryanrki i lotnictwa to
        wiadomo :-( Co do edukacji w Rosji, to wnioskując z poziomu reprezentowanego
        przez ruskich informatyków jest ona dobra, ale napewno nie lepsza od poziomu
        osiągalnego na zachodzie gdzie idzie na to więcej pieniędzy i dokąd do dzis
        wędrują Rosyjscy naukowcy. Sam miałem paru ruskich wykładowców na uczelni (
        miałem tez chinczyków, Hindusów, Szkotów i Anglików ).
        ) No a teraz kwiatek niezly
        ) )O demokracji w Rosji zapomnij, teraz gdy rządzi były oficer KGB niema nawet
        )
        ) jej pozoru ( media )most). Wolność, mosci panie, nawet ta wolność bied
        ) oty
        ) amerykanskiej, to coś o czym Russkij nawet )nie jest w stanie zamarzyć.
        )

        ) Ameryka
        ) Znowu Twoj prosty, przerobiony przez amerykanskie media umysl. Chodzi Tobie o
        ) wolnosc mediow w Rosji. A moze mi wytlumaczysz, dlaczego w USA NIE WOLNO aby
        ) jakiekolwiek media w wiecej jak 25% nalezaly do obcokrajowcow?
        Proszę, podaj ref. do tego statutu czy prawa. nie znajdujesz? bo go nie ma! Po
        prostu giganci Amerykanskich mediów tacy jak aol-Time-Warner stanowią taką
        akumulację kapitału że o narodowości włąscicieli nie sposób mówic. To są
        korporacje trans - lub - multi - narodowe.
        )A w Rosji?
        ) Dzialaja oficjalnie takie CIA szczekaczki jak Radio Swoboda! Sa wydawane pisma
        ) nalezace w 100% do obcych! Wlasnie to zadowolenie,a wlasciwie to
        ) samozadowolenie tej biedoty amerykanskiej jest tego efektem. Zauwazyles, ze
        ) jest taki kanon mediow zachodnich, ze nie wolno krytykowac rzadu w polityce
        ) zagranicznej?
        Osłabiasz mnie. Poczytaj sobie Le Mond, Newsweek, Time, Washington Post,The
        Guardian, Haaretz - one wszystkie krytykuja rząd i jego polityke za-i-wew-
        graniczną - ten kanon tez możesz sobie na kołku powiesić ( z wyjątkiem CNN,
        oczywiscie )
        )A te niby rosyjskie (bo tak naprawde finansowane przez jakies
        ) banki zachodnie ktore mialy z tego same straty, ale dziwnie ich to nie
        ) obchodzilo tacy dobrodzieje)
        Paranoja, drogi Jorlu, gazety są dochodowe kiedy je ludzie kupują - a kiedy
        koszta produkcji i amortyzacje sprzętu przekraczają zyski , czas poszukac nowej
        inwestycji.
        ) media-mosty klamliwie przedstawialy rosyjska!
        I dla tego w tym wolnym kraju rząd zagarnął prywatną własność aby zatkać komuś
        niewygodnie prawdę mówiącą buzię? Toz to bezprawie, samodzierżawie i bandytyzm na
        skalę światową - zachód byłby bardziej oburzony, ale to wkońcu Rosja, nie
        Mogadiszu czy Iran. To, ze ktoś "...klamliwie przedstawialy rosyjska!.." to nie
        argument dla cenzury. Takiego argumentu NIE MA. NIEMA tez jednego przypadku w
        nowoczesnej Ameryce gdzie rząd siłą zabiera komuś business bo nie lubia co ten
        business pisze. W stanach wychodzi "The Daily Worker" - nikt ich jakos nie zamyka
        bo "...klamliwie przedstawialy amerykańską!...". To, drogi Jorlu, jest różnica
        między siermiężną podróbą demokracji jaką jest Rossija a bona-fide republiką jaką
        jest USA. Nadmnienię tez fakt że nikt w USA nie wznieca powstania przeciw rządowi
        federalnemu tak jak Basajew przeciw dobrej Maci Rossiji.
        ) No ale coz. Wychowales sie tam, to po takim jednostronnym praniu mozgu sie nie
        ) mozna niczego innego spodziewac. Jestes najlepszym dowodem na ta jednostronnosc
        ) .
        Taak, pokaż najpierw tą nowoczesną, bezpieczną, demokratyczną rosję gdzie
        zagraniczne firmy nie muszą płacić haraczy aby im pracowników nie porywano za
        okup. Prania mózgu tu nie potrzeba - fakty mówią za siebie
        ) )USA to kraj gdzie porwanie tir'a z towarem zdarza sie głownie w filmach "ma
        ) de
        ) in hollywood" - )Rosja to kraj w którym tiry gina tak często że
        ) konieczne są specjalne umowy międzynarodowe.
        ) Jak te przestepstwa w USA sa takie rzadkie, to dlaczego siedzi w tamtejszych
        ) wiezieniach chyba 2 mil ludzi? Na glowe kilkakrotnie wiecej jak gdzies w innych
        )
        ) krajach? Sa tylko statystami dla filmow z hollywood? A po ich nakreceniu do
        ) domu? A dlaczego az trzeba wykonywac masowo kary smierci w USA? Nie po to aby
        ) odstraszac innych?
        ) A mimo to w takim NY jest wiecej morderstw jak w calych
        ) Niemczech. Wiec akurat o tym nie opowiadaj. Ale ten poglad o takiej
        ) przestepczosci w Rosji (znaczy, duzo wiekszej jak w USA) bezmyslnie przejales z
        ) tych Twoich ulubionych mediow. Myslec, kolego, a nie kopiowac.
        Niet. Poto aby na tym zarobić. W USA więzienia są dochodowe, a społeczeństwo
        praworządne dlatego min. bo więzienia istnieją. Jesli w NY wywalisz niedopałki z
        popielnicy za okno, a glina cię przyuważy to mandat jak nic. Jak mandatu nie
        zapłacisz to pójdziesz siedziec do County Jail dopuki nie spłacisz swego długu.
        Proste. W Polsce można pobić kogoś ze skutkiem smiertelnym nawet do więzienia nie
        pójść. Jak jesteś ciekaw, to pooglądaj sobie taki ruski program "kryminalna
        Rossija". Panstwo prawa znaczy funkcjonujące więzienia, co do twych statystyk o
        NY vs. Niemcy, to sobie jeszcze raz policz....

        ) Na dzisiaj zakoncze, chociaz moglbym sie jeszcze poprzyczepiac do innych
        ) twoich "zlotych" mysli w tym watku.
        Przyczepiac? lepiej znajdź choc !jeden! argument który stac na włąsnych nogach
        umie, inwektywami czy demo-propagandą nie podparty ...
        )Zostawie, chociaz zastanawiaj sie co
        ) piszesz, bo na innym forum, gdzie ostatnio zazarcie i ciekawie dyskutowa
        • Gość: Mic Re: Do Yiedele cz. II IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 14:14
          Yiedele podziwiam twoja wytrwalosc i trafnosc argumentacji ale w JOrlu
          znalazles niestety przeciwnika zupelnie niegodnego twojej klasy. Dlatego zycze
          jeszcze wytrwalosci bo to co piszesz czyta sie ciekawie i to nie tylko dlatego,
          ze to wreszcie cos normalnego w tej mieszance paranoi z obledem.

          Ja swego czasu zmierzylem sie juz z wychowanym na "Jak hartowala sie stal",
          JOrlem, urzeczywistniajacym w twardych i wrogich realiach Niemiec Zachodnich
          idealy komunizmu i sny o nowej potedze Rosji. Po jakims czasie dalem spokoj.

          Wytrwalosci.
          • Gość: JOrl Re: Do MIc'a IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.02, 20:20
            Gość portalu: Mic napisał(a):

            > Yiedele podziwiam twoja wytrwalosc i trafnosc argumentacji ale w JOrlu
            > znalazles niestety przeciwnika zupelnie niegodnego twojej klasy. Dlatego zycze
            > jeszcze wytrwalosci bo to co piszesz czyta sie ciekawie i to nie tylko dlatego,
            >
            > ze to wreszcie cos normalnego w tej mieszance paranoi z obledem.
            >
            Zobaczymy jak ten Twoj guru Yidele sie wykreci z tego swojego blednego mniemania
            dlaczego benzyna w Niemczech jest drozsza jak w USA.
            A wlasciwie drogi Mic, nie bardzo rozumiem, ze sam tego nie zauwazyles, jak on ta
            bzdure napisal. A rozumiem, ze mieszkasz w Niemczech. I powinienes wiedziec. Ale
            faktycznie w "Bildach" chyba o tym nie pisza.
            Tez powinienes zauwazyc te dyskusje w prasie niemieckiej przy sprawie Kircha, o
            tym ze w USA jest 25% ograniczenia na obcy kapital w mediach amerykanskich. I
            Yidele poprawic.
            No ale moze to tez nie bylo w "Bildzie". Wiec przepraszam. skad mogles wiedziec!

            > Ja swego czasu zmierzylem sie juz z wychowanym na "Jak hartowala sie stal",
            > JOrlem, urzeczywistniajacym w twardych i wrogich realiach Niemiec Zachodnich
            > idealy komunizmu i sny o nowej potedze Rosji. Po jakims czasie dalem spokoj.
            >
            > Wytrwalosci.
            Ciekawe, co odpowiesz, drogi kolego. Chyba jakies bleble. Albo zrobisz sobie
            wakacje.
            Pozdrowienia
        • Gość: JOrl Re: Do Yiedele cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.02, 20:12
          Gość portalu: yidele napisał(a):

          > ) wolnosc mediow w Rosji. A moze mi wytlumaczysz, dlaczego w USA NIE WOLNO aby
          > ) jakiekolwiek media w wiecej jak 25% nalezaly do obcokrajowcow?
          > Proszę, podaj ref. do tego statutu czy prawa. nie znajdujesz? bo go nie ma! Po
          > prostu giganci Amerykanskich mediów tacy jak aol-Time-Warner stanowią taką
          > akumulację kapitału że o narodowości włąscicieli nie sposób mówic. To są
          > korporacje trans - lub - multi - narodowe.
          Poszukaj sobie sam. Ustanowione bylo to prawo w 1934r. A czytalem o nim
          wielokrotnie w paru jezykach. Nawet ostatnio w Niemczech, jako ze medialny
          koncern Kirscha pada, pisano o tym. Ze w takiej USA jakis Berlusconi z Wloch (a
          podobno chce) nie moglby kupic tych mediow po Kirschu. Jakis guru prasowy z
          Australii to aby cos tam kupic w USA przyjal obywatelstwo amerykanskie.
          Jak widze, musze w takiej waznej sprawie, douczac Amerykanina(?) Yidele.
          Robie to chetnie. Staram sie rozjasnic horyzonty ludziom. Jak tego chca.
          Przetraw to i podziekuj, ze sie czegos waznego dowiedziales. Na nauke nie jest za
          pozno. Nigdy.
          Pozdrowienia
          • Gość: Mic Re: Do Yiedele cz. II IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 20:18
            Gość portalu: JOrl napisał(a):

            > Staram sie rozjasnic horyzonty ludziom. Jak tego chca.

            Najlepiej byloby, gdybys wreszcie sobie ten horyzont rozjasnil... serio.
            • Gość: JOrl Re: Do Mic'a IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.02, 17:49
              No coz, drogi Mic. Na moje dwa konkretne pytania odpowiedziales, jak sie
              spodziewalem bleble.
              A przeciez, Twoj idol Yidele napisal te dwie ciekawe sprawy.
              1. Ze cena benzyny w Niemczech jest duzo wyzsza jak w USA, bo OPEC ze strachu
              sprzedaje Amis taniej jak Niemcom. Zaproponowalem Tobie, albo mu ta glupote (bo
              przeciez to jest nieprawda!) wraz ze mna mu z glowy wybic. Albo oczywiscie
              powinienes powiedziec, ze ten Twoj guru Yidele ma racje. Na to sie nie
              odwazyles, prawda? No to jak jest? Pozostaje Twoje bleble, prawda?
              2. Yidele zaprotestowal uroczyscie ze nieprawda jest co ja twierdze, ze w USA
              jest prawo zabraniajace obcokrajowcom wieksze jak 25% udzialy w jakis mediach w
              Stanach. A jesli mieszkasz w Niemczech to wlasnie ostatnio ja w prasie to
              czytalem (nie po raz pierwszy zreszta). I Ty tez powinienes. No wiec jak?
              Czytales to tez? Czy nie? Nie wiesz nic na ten temat? No to kolego cos malo
              wiesz o tym swiecie. I powiedz co w takim razie czytujesz? Swierszyki? To moze
              to forum nie dla Ciebie?
              A to Twoja ta bleble odpowiedz:
              > Najlepiej byloby, gdybys wreszcie sobie ten horyzont rozjasnil... serio.
              No moze jeszcze cos. Jak wiemy oboje, powazasz bardzo Yidele. Twoje slowa:
              >Yiedele podziwiam twoja wytrwalosc i trafnosc argumentacji ale w JOrlu
              >znalazles niestety przeciwnika zupelnie niegodnego twojej klasy. Dlatego zycze
              >jeszcze wytrwalosci bo to co piszesz czyta sie ciekawie i to nie tylko
              >dlatego, ze to wreszcie cos normalnego w tej mieszance paranoi z obledem.
              Czyta sie ciekawie? A dlaczego? Bo nieprawdy? Zato pasujace w twoj ideologiczny
              prymitywny kram?
              Jesli tak, to trabisz na cale forum w dyskusjach z Misza, jak to Polska (i inne
              Czechy itd.) sa niezalezne, samodzielne itd.
              Z drugiej strony Ty masz guru Yidele. Zauwazyles moja wymiane zdan z nim na
              temat niejakiego Paula? Moze tez go sobie przypominasz? Zauwazyles, ze on jest
              dla Yidele tez taki guru? Jak mniej wiecej Yidele dla Ciebie? Co najmniej tak
              pisal. Wiec to musi implikowac, ze tez Paul jest dla Ciebie guru. Nawet moze
              taki podwojny. Wiec razu pewnego tenze podwojny (dla Ciebie), a pojedynczy dla
              Yidele Guru-Paul powiedzal cos na temat niezaleznosci Polski. Jak to u niego w
              zwyczaju troche ordynarnie. Brzydze sie tej ordynarnosci, ale powtorze
              doslownie:
              "Polska nie moze nawet pojsc siusiu na toalete bez zezwolenia"
              No i co teraz, drogi Mic? Zaprzeczysz swojemu podwojnemu Guru?
              Czy dalej bedziesz twierdzil o jakis prawach weta w NATO i innych niezalezy,
              samorzadny...
              Geopolityka, kolego jest okrutna.
              Pozdrowienia
              • Gość: Mic Biedny JOrl IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 05.06.02, 10:32
                Dopiero teraz zobaczylem twoj "post" do mnie. Sorry ale juz w pierwszym liscie
                napisalem jesli sie nie myle, ze dyskusje z toba nie maja raczej sensu.
                Rownie dobrze moglbym kilkuletniemu dziecku probowac tlumaczyc swiat.
                No bo jaka cholere mam dyskutowac z kims, kto zbieznosc opinii z inna osoba
                jest w stanie zakwalifikowac jedynie jako posiadanie "guru"?
                Diagnoza jest bardzo prosta. Jak kazdy niewolnik pokroju sowieckiego (sam
                chetnie i czesto to wyznajesz) jestes w stanie funkcjonowac jedynie posiadajac
                swoje obiekty kultu (w twoim wypadku Stalin tudziez inni wyznawcy "hartowania
                stali") czyli swoich "guru". Inaczej funkcjonowac nie jestes w stanie
                reprezentancie "homo-sovieticus" bo tak cie nie zaprogramowano. Pisze o tym w
                jednym z listow do Miszy.

                Przeczytalem wlasnie twoj "post" do konca i jak sie spodziewalem jest rownie
                zabawny i chory... Dlaczego mialbym w ogole pisac cos dalej juz o "podwojnym"
                guru hihi...

                Sorry JOrl, nie bierz mi tego za zle ale dyskusje z osobami nie mogacymi w
                swoim zyciu obejsc sie bez "guru", dopatrujacymi sie w posunieciach panstw
                demokratycznych i doniesieniach amerykanskiej prasy spiskow i ukartowanej gry
                majacej na celu podboj innych, stylizujacych kraj (niemalze) trzeciego swiata
                do rangi tajemniczego, poteznego, (i zasobnego kierujacego "piwnice Kremla sa
                juz pelne zielonych banknotow") losami swiata imperium tylko dlatego, ze
                produkuje torpede "Szkwal" jest czysta strata czasu.

                Nie miej zalu, jesli Twoje posty pod moim adresem pomine milczeniem.
          • Gość: J-Jirugi Re: Do JOrl IP: *.dip.t-dialin.net 30.05.02, 21:17
            Du bist eine echte Lachnummer.
            Ist dir das nicht klar ?
          • yidele Re: Do Yiedele cz. II 31.05.02, 20:27
            Gość portalu: JOrl napisał(a):

            > Gość portalu: yidele napisał(a):
            >
            > > ) wolnosc mediow w Rosji. A moze mi wytlumaczysz, dlaczego w USA NIE WOLNO
            > aby
            > > ) jakiekolwiek media w wiecej jak 25% nalezaly do obcokrajowcow?
            > > Proszę, podaj ref. do tego statutu czy prawa. nie znajdujesz? bo go nie ma
            > ! Po
            > > prostu giganci Amerykanskich mediów tacy jak aol-Time-Warner stanowią taką
            >
            > > akumulację kapitału że o narodowości włąscicieli nie sposób mówic. To są
            > > korporacje trans - lub - multi - narodowe.
            > Poszukaj sobie sam. Ustanowione bylo to prawo w 1934r. A czytalem o nim
            > wielokrotnie w paru jezykach. Nawet ostatnio w Niemczech, jako ze medialny
            > koncern Kirscha pada, pisano o tym. Ze w takiej USA jakis Berlusconi z Wloch (a
            >
            > podobno chce) nie moglby kupic tych mediow po Kirschu. Jakis guru prasowy z
            > Australii to aby cos tam kupic w USA przyjal obywatelstwo amerykanskie.

            Faktycznie, na naukę nigdy za poźno. Akt fedrealny z 1934 roku stworzył FCC,
            Pocztytałem sobie
            showcase.netins.net/web/akline/1934act.htm w którym to akcie pisze:

            "LIMITATION ON HOLDING AND TRANSFER OF LICENSES
            SEC. 310 (a) The station license required hereby shall not be granted to or held
            by-
            Any alien or the representative of any alien;
            Any foreign government or the representative thereof;
            Any corporation organized under the laws of any foreign government;
            Any corporation of which any officer or director is an alien or of which more
            than one-fifth of the capital stock is owned of record or voted by aliens or
            their representatives or by a foreign government or representative thereof, or by
            any corporation organized under the laws of a foreign country;
            Any corporation directly or indirectly controlled by any other corporation of
            which any officer or more than one-fourth of the directors are aliens, or of
            which more than one-fourth of the capital stock is owned of record or voted,
            after June 1, 1935, by aliens, their representatives, or by a foreign government
            or representative thereof, or by any corporation organized under the laws of a
            foreign country, if the Commission finds that the public convenience, interest,
            or necessity will be served by the refusal or the revocation of such license...."

            Faktycznie, posiadanie czy kontrola stacji nadawczej musi byc conajmniej 80%- 75%
            amerykanska - jak twierdziłes - miałeś rację. To jednak nijak sie ma do
            argumentu odnosnie "wolnosci mediów" w Rosji czy USA. Argument "a uwas murzynów
            biją" nie dowodzi niczego o tym stawiającym zarzuty zaś panów działających jako
            proxy-własciciel zawsze można znaleźć. W USA nie brak stacji telewizyjnych i
            radiowych ( także innych mediów) które krytykują rząd i nikt im nie grozi
            zagarnięciem własności prywatnej za mówienie niewygodnej prawdy. Przykłądem niech
            będzie Watergate. W rossiji, na białorusi i ukrainie opozycyjni
            dziennikarze "znikają" a rząd zagarnął media-most wykazując się raczej typową dla
            tego społeczeństwa cenzurą. Po prostu - Oligarchiczna rosja ( kraj i rząd )
            jeszcze nie dorosła do wolności słowa publicznego ani tym bardziej uczciwego
            porachowania sie z własną, totalitarną przeszłoscią. Co do dalszego rozwoju
            sytuacji mediów w rosji, poczytaj sobie
            www.pravda.ru/main/2002/05/30/41968.html
            lub english.pravda.ru/main/2002/05/30/29539.html po angielsku - Rosyjski
            rząd znów planuje zmiany prawne które dadzą im jeszcze więcej kontroli nad mediami

            P.S
            Pamiętasz zapewne naszą dyskusję na ( jak zwykle geopolityczne ) tematy rurociągu
            kaspijskiego? Ja pamiętam i gwoli pamięci, poczytaj sobie:
            pravda.ru/main/2002/05/31/42056.html
            i oczywiscie po angielsku : english.pravda.ru/main/2002/05/31/29572.html


        • yide|e Re: Do Yiedele cz. II 17.11.02, 00:05
          ?
      • Gość: yidele Re: Do Yiedele cz. II IP: 62.233.165.* 29.05.02, 23:40
        > Na dzisiaj zakoncze, chociaz moglbym sie jeszcze poprzyczepiac do innych
        > twoich "zlotych" mysli w tym watku.
        Przyczepiac? lepiej znajdź choc !jeden! argument który stac na włąsnych nogach
        umie, inwektywami czy demo-propagandą nie podparty ...
        >Zostawie, chociaz zastanawiaj sie co
        > piszesz, bo na innym forum, gdzie ostatnio zazarcie i ciekawie dyskutowalem
        > jest teraz spokoj i bede tutaj zagladal.
        Dobrze, może sie jeszcze czegoś nauczysz.
    • Gość: Misza Do Mica Post #1 IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 17:53
      Gosc portalu: Mic napisal(a):

      ) Oj Misza czyli wlasciwie wszystko bylo cacy.... i moglo zostac jak bylo...

      Nie bylo cacy i nie moglo byc przy kumunistycznym rezymie, ale nie bylo rowniez
      to okupacja w pelnym znaczniu tego slowa...

      Kiedy
      ) ty wreszcie zrozumiesz roznice mmiedzy dyktytury i to obca a demokracja i
      ) wolnoscia? Trace nadzieje.)

      Kiedy ty wrecie zrozumiesz rozniece miedzy okupacja a podtrzymanie przyhylnego
      rezymu. Bo jezeli uwazasz takie zachowanie z okupacje to musisz zgodzic sie ze
      USA okupowala polowe krajow trzeciego swiata...

      ) ) To nie wizja tylko fakt - Amerykanie militarnie okupowali Japonie...
      )
      ) Acha i likwidowali bez sladu przeciwnikow krytykujacych glosno ta "okupacje"
      ) itd... . I to tylko jeden z przykladow miedzy "okupacja" i "okupacja"

      My tez nie likwidowali oppozyjce - top robil UB (Polska policja)...

      ) ) Mozna bylo pojechac do NRD, Jugoslawii, CZechow, Rosji, Ukrainy i innych
      pans
      ) tw
      ) ) WP,
      )
      ) Och, to fantastycznie.. NRD, Jugoslawia pamietam, z talonami w kieszeni i
      tylko
      ) jako czlonek... w czyms tam, komsomole lub czyms podobnym. To byly bajkowe
      czas
      ) y.

      Ale zgadzasz sie ze mozna bylo...

      ) a znam rowniez ludzi co studjowali w Austrii i Belgii (moj promotor ;-))
      )
      ) A ja znam ludzi, ktorzy chcieli wyjechac tylko zeby zobaczyc odlegly niecale
      30
      ) 0
      ) km Wieden i nie mogli... bo nie byli czlonkiem (wiesz juz czego)

      No i co? Moj dziadek nie mogl wstapic nawet do pionerskiej organizacji, bo jego
      ojciec byl "wrogiem narodu" i tez nie mogl nigdzie wyjechac, ale kiedy czlowiek
      wybiera sam swoje poglady : to musi ponosis\c jakas odpowiedialnosc - np.
      chcesz studjowac w Austrii - wstepoj do jakis tam organizacji...

      ) ) I w tych wszystkich respublikach WP studenci rozmawiali najczesciej po
      rosyjs
      ) ku
      )
      ) Tez w Gruzji o ile sie nie myle.

      Rowniez i w Gruzji.. Ciekawie tylko dlaczego wspomniales wlasni ta respublike?

      ) Ale SZTUCZNIE NARZUCONYM ODGORNIE, ZNIENAWIDZONYM JEZYKIEM OKUPANTA!

      Dlaczego "ODGORNIE, ZNIENAWIDZONYM JEZYKIEM OKUPANTA! " ???
      NIE SADZ PO SOBIE - WIEM OSOBISCIE LUDZI CO KOCHALI NASZ PIEKNY JEZYK - do tego
      nie wiem jak bylo w POlsce, ale wnp. w Rosji z przymusu uczyli Niemeckiego i
      Angielskiego, jak rowniez mozna bylo wybrac Hiszpanski lub Francuski ... Ale
      mimo to nie nienawidze z gory te jezyki ;-)) Ty chyba nie rozumiesz, ze
      rosyjski jezyk w te czasy byl po prostu niezbedny. Bo jezeli np. wszyscy by
      rozmawiali po rosyjsku, aPolacy nie, to Polacy by mieli mniej szans np. niz
      Bulgarzy czy Czesi...

      ) Ludzie nie mieli szans bo nie szli po linii a nie dlatego, ze nie znali
      jezyka.
      ) Po jaka cholere bylo znac rosyjski w 60-70 latach? Jak intensywne byly
      kontakty
      ) miedzynarodowe wtedy?

      A co chcesz powiedziec, ze w te czasy angfileski byl bardziej potrzebny ??? Nie
      smiesz mnie, bo ja juz nie wytrzymam - nasz jezyk byl znacznie bardziej
      potrzebny niz jakikolwiek inny, bo w jakim jezyku rozmawiales wowczas np. z
      Estonczykiem, Bulgarem czy Jugoslowianinem ? Oczywiscie ze po rosyjsku. Kto nie
      znal naszego jezyka - poprostu tracil wiele mozliwosci - w nauce (bo ksiazki
      fachowe byli czesto tylko po rosyjsku), w kulturze (bo nie mogl normalnie
      rozmawiac z innymi narodami WP) w przesunieciu w karierze itd. itp... Jezeli ty
      tego nie rozumiesz, to juz nie wiem jak to ci wytlumaczyc... Ale nadzieja
      zawsze pozostaje ;-))

      ) Ty jestes unikat. W innym miejscu uwazasz angielski (jezyk nr. 1 na swiecie)
      i
      ) to
      ) teraz w dobie wszechobecnej nieskrepowanej komunikacji za zbedny twierdzac
      ) rownoczesnie, ze w 60-70 latach rosyjski byl nieodzowny i to w bloku panstw,
      ) gdzie kontrole graniczne trwaly niekiedy dniami, co dziesiaty czlowiek w
      ogole
      ) mial samochod, nie funkcjonowaly telefony i obcokrajowca - nawet tego z
      ) demoludu - widzialo sie dwa razy w zyciu...

      Dlaczego wymyslasz podobne bzdury ? Nigdy nie mowielm ze angielski nie jest
      dzxis nikomu potrzebny. Mowilem, ze w latach 60-70tych narodam UW byl znacznie
      mniej przydatny (ale go jednak przymusowo uczyli w szkolach i uczelniach -
      przynajmniej w ZSRR)
      Uwazam angielski jezyk za bardzo ladny (szczegolnie dla piesni) i prosty i
      nigdy nie sugerowalem ze nie trzeba go uczxyc - wspomnialem tylko ze znalem
      studentow, ktorzy nie chceli go uczyc (czesto z leni) i co w tym zlego -
      przeciez sam mowiles, ze studja pod przymusem rodza tylko nienawisc do tego
      jezyku...

      ) Niezla niekonsekwencja.

      Jezeli wyrywac moje slowa z kontekstu przxy tym je przekrecajac, to
      oczywiscie ;-))


      ) ) Palestina, Francja i Algeria, Tunezja, Wietnam, Anglia i India, Birma itd.
      ) ) Dopiero po zniesieniu "prawdziwej" okupacji te panstwa zaczeli sie
      rozwiac..
      )
      ) Dobry przyklad, dziekuje. Do 89 roku Polska byla krajem zdegenorowanym do
      grani
      ) c mozliwosci.

      Nie gadaj bzdur - chcesz powiedzie cze poziom PRL byl na poziomie Wietnamu czy
      Syrii? Przyczyna biedy POlski byl system komunistyczny, a nie Rosjanie...

      ) Twoi kolesie "zalatwiajacy" egzaminy to wlasnie spuscizna tej
      ) degeneracji. Jak nazwalbys to, co nastapilo po 89 roku w Polsce jesli nie
      ) gwaltowny rozwoj??

      Po zrzuceniu komunizmu i duzym dlugom wobec UE, to nie jest takim znow cudem. A
      odpowiec na pytanie: Gdyby w Polsce nie zniesli komunizm, a po prostu ZSRR
      wyprowadzil swoje wojska i przestal w jakis sposob wplywac na PRL, to cos by
      sie zmienilo ? Daje gwarancje ze nie, bo ZSRR nic nie mial z POlski (oprocz
      swych baz wojskowych i buforu od NATO) - a wiec to nie byla okupacja czy
      kolonizacja - bo co to za kolonizacja, jezeli okupant nic nie zyskuje z tej
      okupacji...

      ) Wot i mamy dowod okupacji.

      Patrz wyzej... ;-))

      ) Slicznie probujesz upiekszac ale zabor austriacki trwal dokladnie tak samo
      dlug
      ) o
      ) jak rosyjski. Przeciez pisalem, ze Austria uczestniczyla juz w pierszym
      rozbior
      ) ze
      ) i zabor zakonczyl sie wraz z rozpadem monarchii po pierwszej wojnie swiatowej.
      ) Czas i ilosc generacji nie maja nic do tego drogi Misza. Przeciez Niemcy
      ) okupowali zaledwie czesc terytorium Rosjii i to tylko 3 lata!!!! A chyba nie
      ) powiesz, ze okupacje niemiecka Rosjanie wspominaja z sentymentem, co?

      Nie porownaj okumacji faszystowskiej i rosyjskiej ! - to jest nie do porownania!

      ) ) Dzieki za komplement mojej rasie ;-))
      )
      ) Szkoda, ze moj sakazm bierzesz za dobra monete.

      Szkoda ze ty nie rozumiesz MEGO sarkazmu ;-))) I nie tylko tutaj...

      ) ) Basen z rekinami (o dziwo ze nie zrozumiales!) to Rosja ;-))
      )
      ) Acha, no to co ten bezzebny, chory na sraczke rekin teraz nam zrobi Misza,
      he?

      Zobaczysz jak ci glowe odkusi ;-))

      Czy dalej moze snisz Misza o
      ) podziale Europy i Polski, wraz... no z kim, Niemcami, USA?

      Ale jestes walneiety ! Ile jeszcze razy musze powtarzac, ze gowno mi obchodzi
      NATO, POlska, USA czy ktokolwiek inny... Ale jezeli ktos tylko sprobuje do nas
      wejsc, lub nawiazywac swoje stroje, "demokracje"
      itd, to otzryma na full , jak to nie raz bylo ;-))

      ) No oczywiscie! Przeciez o niczym innym nie pisze. Rosja "partner" (papierowy)
      ) NATO - eto choroszo.

      Oczywiscie ze choroszo - bo Rosja nie ma zadnej odpowiedzialnosci (oprocz
      papierowej... hihi) i nie potrzebuje NATO dla swej obrony - NATO tylko moze
      wykonac za nas brudna robote po rozpieprzeniu terrorystow po calym swiecie, a
      tak nam to NATo na nic nie jest potrzebne ;-)))

      ) Polska w NATO jako pelnoprawny partner - eto nie choroszo.

      A kto tu nagle powiedzial takie bzdurne slowo jako "pelnoprawny" ;-)) ?

      ) Choroszo byloby, gdyby Polska nigdzie nie byla i nadal zupelnie zdana na
      laske
      ) nielaske Rosji.

      Zapomnij czlowieku choc na chwile o tym zajeciu przez Rosje biednej POlski...
      Po co nam wasz kraj ? Podaj chocby jeden dowod?

      ) O to ci przeciez chodzi caly czas. CIEBIE BOLI NIEPODLEGLA,
      ) NIEZALEZNA OD OSJI POLSKA.

      Jestes paranoikiem - 'niepodlegla" (hihi) i "niezalezna" (uhhh
      • Gość: Misza Re: Do Mica Post #1 CD IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 18:04
        > O to ci przeciez chodzi caly czas. CIEBIE BOLI NIEPODLEGLA,
        > NIEZALEZNA OD OSJI POLSKA.

        Jestes paranoikiem - 'niepodlegla" (hihi) i "niezalezna" (uhhhahaha ;-)) Polska
        nas w ogole nie interesuje, tak samo jak CZechy, Wegry, Finlandia itd... Kiedy
        UW a potem ZSRR rozpadl sie bylem bardzo zadowolonuy, bo teraz na karku Rosji
        nie bdea wisieli rozne pasozyty ;-)) Gdyby nie ten wiecznie piany idiota
        Jelcyn, to Rosja by juz byla silnejsza niz ZSRR, ale coz.. Dobrze ze tewraz
        mamy nowego madrego Prezydenta!

        > Oj Misza, dobrze, ze nie siegnales do czasow Chrystusa. Ile dni byla polska
        > zaloga w Moskwie a jak dlugo trwaly zabory? Ilu Polakow ma nsumieniu carat i
        > Berja? Nie proboj obracac kota ogonem.

        To jakby ty najpiew spalil mnie dom i wyruchal moja siotre, a potem ja w
        gniewie przyszedl do ciebie i wyruchal twoja matke, siostre, ciotke, siostre
        cioteczna i jej siostre. A potem ty we wszystkim by winil tylko mnie,
        zapominajac ze od ciebie to wszystko sie zaczelo i odmawial byc swych
        grzechow... Nie jset wazne kto ma wiecej grzechow wobec przeciwnika, chodzi o
        to ze w konflikcie zawsze sa winne obie strony...

        > I to nie Polska usiluje teraz manipulowac Rosja tylko na odwrot.

        Probuje wlasnie wyobrazic jak by POlsjka mogla manipulowac Rosja... ... ... Nie
        udaje sie... ;-))

        > ) W porownaniu z zerem wszystko mbedzie super ;-)) hehe
        >
        > Tak, wlasnie zerem lat osiemdziesiatych, kiedy to Polska byla taka jaka bys
        > chcial widziec, uzalezniona od ZSRR, zamknieta w klatce UW i daleka od
        > demokracji, NATO i UE. I teraz jest duzo duzo lepiej...

        Nie przekrecaj moie slowa (widze ze to twoja ulubiona metoda, jak rowniez u
        Nowego ;-))
        Ja nie jestem kumunista (i nie bylem) cisze sie z rozpadu ZSRR i UW, nie zycze
        zle Polsce i nie che zeby cos sie w niej smienialo w zlym kierunku... Ale
        jednoczescie chce silnej Rosji i nie lubie kiedy ktos ja obraza...

        > ) Nie sprzedali, a polaczyli z Cryslerem...
        > haha no tak, "polaczyli", wlasnie tak jak Polska polaczyla sie z NATO i
        wkrotce
        > polaczy z UE.

        Nie tak, bo w tym koncernie polowa akcji u Niemcow... a w Polsce Daewoo chyba
        ma 100% FSO?

        > Czy wiesz, ze Ford i Opel to tez wcale nie niemieckie koncerny?

        Wiem ze od lat chyba 70tych Opel to juz nie niemecka firma, GM ja odkupilo...
        Dlatego na Oplach sa zainstalowane silniki GM ;-) Natomiast duza niespodzianka
        dla mnie jest ze Ford kiedys byl niemecki, bo ja naiwnie myslalem ze ten
        koncern zalozyl Henry Ford a Ameryce na pocz XX wieku.. Ale dziek za
        informacje - uzupelnie swoja widze - niegdy nie pozno sie uczyc ;-D

        > calkowicie naleza do koncernow majacych siedziby poza Niemcami? Straszne nie?

        Nie, bo ja wiem ze Niemcy to kolonia USA ;-)) Czy wiesz ze Niemcy nie maja
        strategicznych sil wojskowych, bo w zasadze nadal sa postrzegani jako "nazisci"
        przez USA ? ;-))

        Misza
        • Gość: Misza Do Mica Post #2 CD IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 18:07
          Gosc portalu: Mic napisal(a):


          > No to uwazaj, zebys sie nie rozerwal na strzepy.

          Dziekuje za troske ;-))

          > Czyz Rosja sama nie chciala zostac czlonkiem NATO

          Jezeli nie znasz ostatnich wiadomosci - Putin powiedzial ze nie chce zeby Rosja
          byla w NATO - co waznejsze 70% Rosajn uwaza to zbrodnicz organizacje za
          faszystowska ;-))
          Alwe wpkywac na NATO chcemy - co wlasnie bedziemy robic ;-))

          > i UE, wzbraniajac tego oczywiscie innym?

          Do UE tez nie planujemy wchodzic - pomyliles Rosje a Ukraine ;-))

          > Oczywiscie. Nie napisales tylko dlaczego. Acha... NATO w Rosji to to samo co
          SS

          Chyb ajednak cos na ten temat wiesz :))

          > Ale z ciebie jasnowidz. Ale to wiemy nie od dzis. To czemu jeszcze nie upadla?

          przeszlo tylko 10 lat - za takie czasy nawet Lichtensztajn by nie rozwalil ;-))

          > Tak toczno. I sprzedasz swoje ostatnie spodnie, zeby ten sen sie spelnil.

          PO co mi cos sprzedawac ? Tak po prostu bedzie - co teraz moze nam przeszkodzic
          w drodze do rozwoju? Teraz tylko potrzebujemy czas...

          > jako jasnowidz to wiesz. Uwazaj tylko, zeby was ktos nie uprzedzil.
          Kandydatow
          > to z duzo wiekszym potencjalem od waszego nie brakuje.

          kogo to masz na mysli ? ;-)) mam nadzieje ze nic ChRl ? ;)) Nie bede opisywal
          dlaczego Chiny nie maja szans- to zbyt dlugo i nie ma sensu to opowiadac tobie -
          i tak nie zrozumiesz ;-)))

          > Acha.. i jak sie zylo w tym... "supermocarstwie"?

          Niezle...

          > A ja od poczatku lat 90 widze radykalna zmiane wsrod ludnosci. Nie ma juz
          mowy
          > dawnej nienawisci. Rowniez glupawe wice o "ruskich" juz nikogo nie bawia. To
          > odwrocenie sie Polski, ktore zarzucasz to nic innego jak arogancja Rosji,
          ktora
          > probowala wszelkimi sposobami (i nadal probuje) traktowac Polske jako
          przedmiot
          > nie podmiot polityki.

          nono - udajesz ze mowisz prawde, ja bede udawal ze ci wierze ;-))

          > > > i dobrowolnie "podporzadkowala" UE i USA,
          > > A czy ja zprzeczalem ze dobrowolnie ?
          >
          > Haha, "podporzadkowanie"? Oj straszna ta UE... tyle krajow "podporzadkowala"
          > sobie i to "dobrowolnie"...

          To ze ktos ze swej glupote podporzadkuje sie komus nie swiadczy ze m arcje ;-))

          > Wplyw jak diabli. Male Czechy maja prawo veta.

          Po holere nam prawo weta? gdyby Rosja miala prawa weta, to NATO by potrzebowalo
          prawo weta w przypadku polityki Rosji - a to zbyt duza cena... Po drugie weto
          Czech, Polski, Wegier i Co - to niezly zart ;))

          > I prosze nie wmawiaj nam, ze Rosja nie zabiegala o wejscie do NATO...

          Nawet nie myslimy o tym - to debilna organizacja dla podporadkowania USA malych
          krajow swej polityce i rozmieszczania na ich terrytoriach swouich baz, i
          sprezedawania im swego zlomu...
          Rosji NATO nie jest WCALE potrzebne - wymien chocby jedn aprzyczyne do wejscia
          Rosji do NATO.. Prosze... ZERO

          > > A przyjecie Rosji do UE, to jak podlaczenie parowoza do Fiatu 126P ;-))
          >
          > Moze nie PF 126P ale Mercedesa S.

          Nie waznie - chodzi o to ze ten Mers bez paliwa nie ruszy sie , a Rosja dla UE
          to przyszla sila napedowa - lepiej ta sila bedzie u nas i napedza nasz
          przemysl...

          > > Zaden normalny Rosjanin tez ;-))
          >
          > Serio? To przeciez wtedy Polska nie byla ani w NATO ani nie marzyla nawet o
          > wejsciu do UE.

          Wtedy POlska wisiala na szyje ZSRR i my z tego tylko tracilismy - nie mowiac o
          tym ze musielismy trzymac tam 200 tys. zolnierzy...

          > Misza podziwiam twoj optymizm (jesli chodzi o Rosje) i autentycznie zycze
          Rosji
          > Rosjanom jak najlepiej. Ale rzeczywiscie odczekajmy to zobaczymy. Nie mam nic
          > przeciw Twoim "wizjom" przyszlosci, dopoki nie sa tak oczywiscie czarne wobec
          > Polski.

          Znasz takie powiedzenie: "Miej nadzieje na lepsze, ale oczekuj rowniez
          gorszego".. ;-))

          > No coz, czy "sterowana" demokracja to demokracja? Ale jesli to pomoze Rosji i
          > ROSJANOM nie mam nic przeciwko.

          W USA demokracja swietnie sie steruje ;-))

          > Pominales milczeniem moje pytanie o zagrozenia, czyhajace na Polske. Pisales,
          z
          > e
          > wiesz, ze zachodnie "rekiny" opuszcza Polske

          Jeszcze raz mowie ze rekiny to byla Rosja ;-))

          > ja rozszarpia do reszty. Czy moglbys to sprecyzowac? Chetnie wiedzialbym - z
          > pierwszej reki - co mnie czeka?

          naprawde dlugo pisac - nie mam na to ochoty , ale mozesz to przeczytach w moich
          postach na forum... AJezeli krotko - za kilkadziesiat lat bedzie wojan - i
          POlsk ana tym znow staci...

          > To tylko kilku i nalezy ich olac. Rosji normalnej, zdrowej bez mocarstwowych
          > fantazji zyczy w Polsce wiekszosc jak najlepiej.

          Bez mocarstwowych fantazji to kluczowe slowa ;-)) Rosja moze istniec jako
          jedyna i silna tylko jako supermocarstwo... To potwierdza historia...

          > Rosji aroganckiej, szantazujacych innych, probujacej kierowac losami innych
          > nienawidze nawet ja.

          USA tez kieruje innymi krajami, ale ty ich nie nienawidzisz - czasem trzeba
          kims kierowac bo jest niedorozwiniety ...

          > DO SWIDANIJA

          DO ZOBACZENIA

          • Gość: Mic Re: Do Mica Post #2 CD IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 20:12
            Gość portalu: Misza napisał(a):

            > > Czyz Rosja sama nie chciala zostac czlonkiem NATO
            >
            > Jezeli nie znasz ostatnich wiadomosci - Putin powiedzial ze nie chce zeby Rosja
            > byla w NATO

            tak tak, ale ja pisze tez o tym co bylo wczesniej, kiedy to Rosja dostala "kosza"
            od NATO.

            - co waznejsze 70% Rosajn uwaza to zbrodnicz organizacje za
            > faszystowska ;-))

            hahahah, sorry. Nie wiadomo czy smiac sie czy plakac.

            > Alwe wpkywac na NATO chcemy - co wlasnie bedziemy robic ;-))

            Oczywiscie, oczywiscie, bez prawa veta i w ogole bez jakichkolwiek praw ale
            wplywac bedziecie. Nie wiem tylko po co? przeciez jako naj naj naj.. to to NATO
            do niczego wam w ogole niepotrzebne.


            > > Ale z ciebie jasnowidz. Ale to wiemy nie od dzis. To czemu jeszcze nie upa
            > dla?
            >
            > przeszlo tylko 10 lat - za takie czasy nawet Lichtensztajn by nie rozwalil ;-))

            A znasz juz moze jakis.. troche dokladniejszy termin? Chcialbym wiedziec na czym
            stoje.

            > > Tak toczno. I sprzedasz swoje ostatnie spodnie, zeby ten sen sie spelnil.
            > PO co mi cos sprzedawac ? Tak po prostu bedzie - co teraz moze nam przeszkodzic
            > w drodze do rozwoju? Teraz tylko potrzebujemy czas...

            I to duzo czasu... i jeszcze wiecej pieniedzy, ktorych potrzebuje u was wielu,
            wielu ludzi.... bo nie widzieli ich juz miesiacami.

            > > jako jasnowidz to wiesz. Uwazaj tylko, zeby was ktos nie uprzedzil.
            > Kandydatow
            > > to z duzo wiekszym potencjalem od waszego nie brakuje.
            >
            > kogo to masz na mysli ? ;-)) mam nadzieje ze nic ChRl ? ;)) Nie bede opisywal
            > dlaczego Chiny nie maja szans- to zbyt dlugo i nie ma sensu to opowiadac tobie
            > i tak nie zrozumiesz ;-)))

            Oczywiscie, ze nie zrozumiem. I nie zrozumialbym zapewne gdybys mi chcial
            wytlumaczyc jak Rosja z PKB malenkiej Holandii, 2% (jesli sie nie myle) PKB USA
            (nie mowiac o infarstrukturze i innych czynnikach) zamierza wkrotce zostac
            najwiekszym mocarstwem i opanowac swiat. Nie, nie tlumacz mi lepiej bo tego nie
            zrozumie. Jestem tylko Polakiem. Jeszcze bardziej niz jak nie rozumie PO CO,
            skoro Rosja ma przeslanki do bycia dostatnim, wolnym krajem we wspolnocie krajow
            demokratycznych. PO CO ta chorobliwa mania wielkosci?


            > To ze ktos ze swej glupote podporzadkuje sie komus nie swiadczy ze m arcje ;-))

            No tak, my Polacy zawsze bylismy "glupi" dlatego sie podporzadkowalismy. Dziekuje
            za pouczenie. Szkoda, ze do tej pory nie jestes w stanie wskazac alternatyw.

            > prawo weta w przypadku polityki Rosji - a to zbyt duza cena... Po drugie weto
            > Czech, Polski, Wegier i Co - to niezly zart ;))

            Tak, a to czemu?

            > Rosji NATO nie jest WCALE potrzebne - wymien chocby jedn aprzyczyne do wejscia
            > Rosji do NATO.. Prosze... ZERO

            Fakt. To tym bardziej nie rozumiem tych ciaglych zabiegow Rosji wobec NATO, i
            checi wstapienia do niego (bylo, bylo)...

            > Nie waznie - chodzi o to ze ten Mers bez paliwa nie ruszy sie, a Rosja dla UE
            > to przyszla sila napedowa - lepiej ta sila bedzie u nas i napedza nasz
            > przemysl...

            ;o)
            > Wtedy POlska wisiala na szyje ZSRR

            A ja slyszalem, ze bylo na odwrot.

            >i my z tego tylko tracilismy - nie mowiac o
            > tym ze musielismy trzymac tam 200 tys. zolnierzy...

            I po jaka cholere?
            > Jeszcze raz mowie ze rekiny to byla Rosja ;-))

            Tyle zatem na temat twoich porad o "blednej" decyzji Polski o wstapieniu do NATO
            i UE. Teraz juz wreszcie rozumiem dlaczego cie to tak boli.
            Na poczatku lat 90-tych pytalem sie, po jaka cholere Polska chce wejsc do NATO,
            przeciez lepiej je rozwiazac itd.... Teraz po licznych juz zagrywkach Rosji i
            wypowiedziach (nieglupich przeciez) Rosjan jak ty, widze, ze byla to jedna z
            najmadrzejszych decyzji, ktora wtedy podjeto. A szkoda bo mialem nadzieje, ze te
            oba narody wreszcie znajda do siebie droge.

            > AJezeli krotko - za kilkadziesiat lat bedzie wojan - i POlsk ana tym znow
            > staci...

            Acha, dziekuje za informacje. Kilkadziesiat lat to bardzo dlugo. Swego czasu
            Prusy i Bawaria byly najbardziej zacieklymi wrogami w Europie. Kilkadziesiat lat
            pozniej byl to jeden kraj. byc moze za kilkadziesiat lat nie bedzie juz Polski
            takiej jak teraz tylko kraj o nzwie "Europa" a tam gdzie byla Polska bedzie pare
            jakichs.. powiatow europejskich. Musisz sie zatem pospieszyc Misza, zebys zdazyl
            nam co zabrac bo moze sie nie polapiesz.

            > Bez mocarstwowych fantazji to kluczowe slowa ;-)) Rosja moze istniec jako
            > jedyna i silna tylko jako supermocarstwo... To potwierdza historia...

            Bla bla bla.. rozumiem.. Dziwne, ze Niemcy pozbyli sie raz na zawsze swoich
            fantazmagorii i jakos nie najgorzej im sie zyje mimo, ze nikt tam nie marzy o
            powrocie do czasow "mocarstwa". A pamietasz z historii? Szwecja, Turcja, Wielka
            Brytania, Astro-Wegry nawet Rzeczpospolita byly swego czasu "mocarstwami" i co? I
            moza zyc bez.. Ale ty musisz chyba jeszcze niec "dojrzec", czego si zycze.

            • Gość: Misza Jeden z ostanich listow na zakonczenie ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 31.05.02, 00:02
              Gosc portalu: Mic napisal(a):

              ) ) Jezeli nie znasz ostatnich wiadomosci - Putin powiedzial ze nie chce zeby
              ) Rosja
              ) ) byla w NATO

              ) tak tak, ale ja pisze tez o tym co bylo wczesniej, kiedy to Rosja dostala "kosz
              ) a" od NATO.

              Przypomnij dokladnie jak bylo? Putin tylko kiedys (pare lat temu) powiedzial ze:
              "NATO dzis juz nie jest wazne, nie ma ZSRR - glownego wroga NATO, dla walki z
              ktorym ta organizacja powstala. W takim razie mozna by bylo _teorretycznie_
              przylaczyc Rosje do NATO, ale wowczas ta organizacja w ogole straci jakikolwiek
              sens.." A w zachodnich (i w Polskich tez - ja wiem bo wowczas bylem w POslce i
              niezle sie smialem ;-)) mediach zaczela sie histeria od tych slow, bo wyrywajac z
              kontesktu jego slowa "mozna by bylo _teorretycznie_ przylaczyc Rosje do NATO"
              roztrabili ze "Rosja chce w NATO" ;-)) Dla mnie jest to tylko kolejsny powod na
              przekrecanie faktow przez dzennikarzy...


              ) - co waznejsze 70% Rosajn uwaza to zbrodnicz organizacje za
              ) ) faszystowska ;-))
              )
              ) hahahah, sorry. Nie wiadomo czy smiac sie czy plakac.

              Ja bym na twym miejscu plakal bym, bo jak mowilem w przyszlosci latwo bedzie nas
              przekonac o napadzie na NATO. Kiedy w Kosowie zaczela sie ta prowokacja, to ja
              wowczas przyjecalem do Rosji (bo jestem oficerem Armii RF) i pomyslalem ze moze
              zacznie sie "cos", i musze powiedziec ze nie poznawalem swoich przyjacieli -
              wszyscy przyjaciele oficerowie jak jeden chcieli ochotniczo jechac walczyc do
              Kosowa. Wszedzie malowano logotyp NATO, zmieniony na swastyke, Polakow i CZechow
              uwazali za zdrajcow braci-Serbow i gdyby Jelcyn powiedzial - "Na NATO" to na tej
              fali nienawisci do NATO mozna by bylo pare krajow zajac - zgadnij jakich ? ;-)))

              ) ) Alwe wpkywac na NATO chcemy - co wlasnie bedziemy robic ;-))
              )
              ) Oczywiscie, oczywiscie, bez prawa veta i w ogole bez jakichkolwiek praw ale
              ) wplywac bedziecie. Nie wiem tylko po co? przeciez jako naj naj naj.. to to NATO

              Wplywac przez weto nie da sie, bo USA nie zwraca uwagi na wet nawet ONZ. Jezeli
              cos chca zrobic to zrobia to wbrew wszystkim innym organizacjam, prawu
              miedzynarodowemu i innym podobnym "pacyficznym" pieprzeniom... Bo sa
              samowystarczalne tak samo jak Rosja... A wy moje biedne musicie sluchac co tam
              NATO (USA) mowi, bo innego wyjscia nie macie i to prawo weta Polski nie jest
              warte nawet usmiechu Busha ;-))
              Natomiast Rosja moze wplywac na panstwa NATO przez wypowiedzienie swego zdanie i
              tego w pelni wystarczy, bo jak teraz bedzie wygladalo NATO (szczyt w Rzymu to
              swietnie zademonstrowal ;-))
              1) Putin rozmawia z Buszem i uzgadnia sporne momenty
              2) Putin i Bush spotykaja znow na szczycie NATO gdzie Bush mowi zdanie Ameryki
              (uzgodnione z Rosja). Putin mowi swoje zdanie (uzgodnione z USA)
              3) Panstwa NATO glosuja tak samo jak USA, bo nie maja innego wyjscia
              4) Rosja ma to co chce, USA ma to co chce, NATO robi to co im nalezy
              (narzucili)... ;-))) Hehe

              A Poslka moze to prawo weta wlozyc pomiedzy bajki - bo jest ono martwerodzone - i
              tak nikt jej nie da jego uzycz ;-))

              ) ) przeszlo tylko 10 lat - za takie czasy nawet Lichtensztajn by nie rozwalil
              ) ;-))
              )
              ) A znasz juz moze jakis.. troche dokladniejszy termin? Chcialbym wiedziec na czy
              ) m stoje.

              20-30 lat - to beda dobre czasy - Rosja bedzie miala wszystko co jej nalezy, a ja
              juz bede majorem :))

              ) I to duzo czasu... i jeszcze wiecej pieniedzy, ktorych potrzebuje u was wielu,
              ) wielu ludzi.... bo nie widzieli ich juz miesiacami.

              Masz informacje ktore byli stare juz 2 lata temu ;-)) Za czasy rzadzenia Putina
              rzad wyplacil wszystkie emeryty i zarplaty pracownikom budzetowki. W zimie platy
              i emerytury zwiekszyli o 2 razy, a od maja plata dla oficerow zwieksza sie o 2,5
              razy. Na listopad jest zapowiedziana nastepna podwyzka plat i emerytur... A
              Putin jezeli cos wie - to robi - dlatego go lubimy i szanujemy... Wiec
              potrzebujemy tak naprawde nie wiecej niz 30 lat dla odrodzenia.. nie Impreium,
              lecz supermocarstwa Rosyjskiego...

              ) Oczywiscie, ze nie zrozumiem. I nie zrozumialbym zapewne gdybys mi chcial
              ) wytlumaczyc jak Rosja z PKB malenkiej Holandii, 2% (jesli sie nie myle) PKB USA
              ) (nie mowiac o infarstrukturze i innych czynnikach) zamierza wkrotce zostac
              ) najwiekszym mocarstwem i opanowac swiat. Nie, nie tlumacz mi lepiej bo tego nie

              Prosze bardzo:
              1) Za czasow ZSRR dochod poszczegolnego obywatela w ZSRR byl mniejszy niz dzis,
              ale to nie wyklucza supermocarstwowosci...
              2) Wiesz z czego sklada sie PKB USA ? Z bankow, z handlu i ze sprzedazy broni...
              Jezeli zrobic jeden silny cios w system finansowy USA, to szanse beda rowne ;-))
              3) My mamy wiele surowcow zarowno naturalnych jak i ludzkich
              4) Mamy cel! A to jest glowne... CZlowiek majacy cel bedzie dazyl do niego bez
              wzgledu na cokoliwek... Jeszcze Lenin mowil ze "szczescie - to osoznannaja
              nieobchodimost" - Jak juz mowilem na przykladzie 20-30 lat XX wieku majac taki
              narod jak u nas, tyle surowcow, i troche czasu potrafimy robic cuda ;-))

              ) zrozumie. Jestem tylko Polakiem. Jeszcze bardziej niz jak nie rozumie PO CO,
              ) skoro Rosja ma przeslanki do bycia dostatnim, wolnym krajem we wspolnocie
              krajow
              ) demokratycznych. PO CO ta chorobliwa mania wielkosci?

              bo po prostu za kilkadzisiat lat nie pozostanie juz "wspolnoty krajow
              demokratycznych" - bedzie totalna wojna na wyniszczenie, gdzie kazdy bedzie za
              siebie i Rosja bedzie glownym celem tej wojny - jak to juz milion razy bylo...

              Nie warto dla chwilowej wygody narazac w przyszlosci Rosje na zniszczenie...

              ) ) prawo weta w przypadku polityki Rosji - a to zbyt duza cena... Po drugie w
              ) eto
              ) ) Czech, Polski, Wegier i Co - to niezly zart ;))
              )
              ) Tak, a to czemu?

              Patrz wyzej - to jak dac 5-letniemu dziecku pistolet i powiedziec ze w razie
              czego moze w ojca strzelic, zezeli cos mu nie spodoba... Ale i tak obaj wiedziemy
              ze nigdy tego nie zrobi bo "ojciec" jemu daje wszystko i bez niego zostanie bez
              niczego...

              ) ) Rosji NATO nie jest WCALE potrzebne - wymien chocby jedn aprzyczyne do wej
              ) scia
              ) ) Rosji do NATO.. Prosze... ZERO
              )
              ) Fakt. To tym bardziej nie rozumiem tych ciaglych zabiegow Rosji wobec NATO, i
              ) checi wstapienia do niego (bylo, bylo)...

              Juz chyba rozumiemy o co wowczas chodzilo... Te "zabiegi" to tylko "bilet" ulgowy
              do WTO, jak tylko to odbedzie sie, to mozna bedzie dac se spokoj i
              powiedziec "Fuck You" temu Lordu Robertsonu ;))

              ) ) Wtedy POlska wisiala na szyje ZSRR
              )
              ) A ja slyszalem, ze bylo na odwrot.

              Zle slyszales ;-))

              ) )i my z tego tylko tracilismy - nie mowiac o
              ) ) tym ze musielismy trzymac tam 200 tys. zolnierzy...
              )
              ) I po jaka cholere?

              Nie miej zludzen ze dla "okupacji" lub co jeszcze smiesniesze "obrony" przez
              Polakami, lecz tylko dla "pierwszego rzutu" w przypadku wojny z NATO w Europie...

              ) ) Jeszcze raz mowie ze rekiny to byla Rosja ;-))
              )
              ) Tyle zatem na temat twoich porad o "blednej" decyzji Polski o wstapieniu do NAT
              ) O
              ) i UE. Teraz juz wreszcie rozumiem dlaczego cie to tak boli.

              Nic mnie nie boli - juz mowielm ze ciesze sie ze Polska wstapila do NATO - bawi
              mnie tylko wasza dziecieca naiwnosc co do wagi tej umowy ;-))

              ) Na poczatku lat 90-tych pytalem sie, po jaka cholere Polska chce wejsc do NATO,
              ) przeciez lepiej je rozwiazac itd....

              Wiec widzisz ze NATO to tylko umierajaca organizacja, ktora sluzy tylko jednemu
              celu - zapewnienie zbrojeniowego rynku dla USA ( no i jeszcze troche Anglii i
              Niemiec) w Europie i zabawka przed oczami naiwnych zachodnich Europejczykow zeby
              mysleli ze maja jakas wage w swiecie i moga w jakikolwiek sposob wplywac na
              decyzje zza oceanu.. LOL

              ) Teraz po licznych juz zagrywkach Rosji i
              ) wypowiedziach (nieglupich przeciez) Rosjan jak ty, widze, ze byla to jedna z
              ) najmadrzejszych decyzji, ktora wtedy podjeto.

              A wiec moja praca na tym forum nie jest bezsensowna - im wiecej POlakow bedzie po
              • Gość: Misza Jeden z ostanich listow na zakonczenie ;-)) CD IP: *.ic.ru / *.ic.ru 31.05.02, 00:05
                > Teraz po licznych juz zagrywkach Rosji i
                > wypowiedziach (nieglupich przeciez) Rosjan jak ty, widze, ze byla to jedna z
                > najmadrzejszych decyzji, ktora wtedy podjeto.

                A wiec moja praca na tym forum nie jest bezsensowna - im wiecej POlakow bedzie
                po stronie NATO tym lepiej dla Rosji ( z ww. powodow) Niech Polska sie
                militaryzuje w zachodni zlom , niech niszczy swoj potencjal zbrojeniowy, niceh
                wpada w calkowita zaleznosc od dostaw zbrojeniowych z panstw NATO, niech traci
                wlasna politeke wojenna, niech na jej terrytorium beda wojska Alerykanskie,
                niech tam zainstaluja bron atomowa.... Ale bedzie fajnie na koncu, kiedy wasi
                dzieci powiedza wam "I po cholere nam bylo to NATO, jezeli Rosja i tak nas
                rozjechala jak zabe na drodze ? ???" ;-)))

                > A szkoda bo mialem nadzieje, ze te
                > oba narody wreszcie znajda do siebie droge.

                jakie "te"? Rosjanie i POlacy czy Rosjanie i Amerykanie? Bo z Amerykanami
                niedlugo bedziemy najlepszymi przyjacielami ;-)) A z POlakami, sadzac po
                wypowiedziom na tym forum, nie mielismy szans na dialog... Zbyt duzo krzywd
                zrobilismy sobie nawzajem, a z Amerykanami przeciez zawsze mielismy normalne
                (sojusznicze nawet) stosunku. A pareset lat temu nawet odsprzedalismy im
                Alaske - Najwiekszy biznes w swiecie ;-)) I na ile wiem po opowiedziach kumpli
                z USA, stosunek Amerykanow do Rosjan jest przyjazny a nawet lepszy niz do
                Polakow! ;-))

                > Acha, dziekuje za informacje. Kilkadziesiat lat to bardzo dlugo. Swego czasu
                > Prusy i Bawaria byly najbardziej zacieklymi wrogami w Europie.

                Aha... Prusy i Bawaria.. Supermocarstwa jak widze ;-)) nono...

                > Kilkadziesiat lat
                > pozniej byl to jeden kraj. byc moze za kilkadziesiat lat nie bedzie juz
                Polski

                To ze POlska jako niepodlegly kraj i jezyk Polski zniknie za kilkadziesiat lat
                przy takiej polityce POlski, powiedzialem na tym forum na samym poczatku rok
                temu :)) Jezlei wam o taka niepodleglosc chodzilo to zdejmuje kaptur przed
                wami - to sie napewno uda ;-)) Ale problem z "tymi russkimi" taki ze my za nic
                (czytaj za pieniadze i dobrobyt) nie stracimy niepodleglosci i dumy narodowej...

                > takiej jak teraz tylko kraj o nzwie "Europa" a tam gdzie byla Polska bedzie
                pare
                > jakichs.. powiatow europejskich. Musisz sie zatem pospieszyc Misza, zebys
                zdazy
                > nam co zabrac bo moze sie nie polapiesz.

                Nie ja bede zabieral, a to wy powalicie do nas jak to zawsze bylo i otrzymacie
                po mordzie jak to zawsze przeciez bylo ;-))

                > > Bez mocarstwowych fantazji to kluczowe slowa ;-)) Rosja moze istniec jako
                > > jedyna i silna tylko jako supermocarstwo... To potwierdza historia...

                > Bla bla bla.. rozumiem.. Dziwne, ze Niemcy pozbyli sie raz na zawsze swoich
                > fantazmagorii i jakos nie najgorzej im sie zyje mimo, ze nikt tam nie marzy o
                > powrocie do czasow "mocarstwa".

                1) jak sam mowiles zadluzenie Niemiec wynosi 2,5 trilliony USD
                2) Niemcy wciaz maja b. mocne nastrojenia neonazistoweki i tesknote za
                mocarstwowoscia
                3) Niemcy nie maja w zasadzie swego wojska - to co maja - to mozna nazwac
                gwardia nacjonalna najwyzej... ;-))
                4) Rosja to nie Niemcy - od Niemcow odebrali tylko wschodznie ziemie (bo w
                zasadzie niema nic co odbierac od tego biednego w surowce kraju..) A od Rosji w
                przypadku straacenia mocarstwowosci opdbiora Syberie, Polnosc (Karelie),
                Poludnie (Kaukaz) i pozostanie nie Rosja, a respublika rosyjska ( zmalej
                litery, w ktorej beda zyli ponizone ludzie bez honoru bez dumy zato z
                McDonaldsem w buzi i flaga USA w rece...) Dzieki, ale nasze narodowe
                powoedzenie mowi: "Miedzy honorem a zyciem Rosjanie zawsze wybierali honor..."
                I mam przekopnanie, ze gdyby Niemcy nie przegralio WW2 to nigdy by nie zgodzili
                by sie na taka role ktora teraz maja...

                > A pamietasz z historii? Szwecja, Turcja, Wielka
                > Brytania, Astro-Wegry nawet Rzeczpospolita byly swego czasu "mocarstwami" i
                co?

                Nic - jedyna Europa... masowa usredniona popcornowa kultura, jezyk ( w
                przyszlosci napewno), poprawnosc polityczna we wszystkim, prawo, sluby miedzy
                gejami, jedyna masowa religia (KK narescie nastanie koniec - to plus UE ;-))
                jedyne wojsko, jedyna historia... Ale taka przyszlosc nie dla nas - my chcemy
                miec swoja kulture, historie, jezyk, dume, wojsko, kino, prawo, pieniedzy,
                religie, obraz myslenia (mentalnosc) itd... Jezeli dla zachowania tego
                wszystkiego trzeba bedzie poczekac kilkadziesiat lat, chetnie to zrobimy..
                Przeciez Amerykanin nigdy nie zgodzi sie na przylaczenie do innej kultury i
                utrate wszystkiego Amerykanskiego, ale chetnie reklamuje swoj tryb zycia i
                popkulture innym...


                Misza

                p.S. Widze ze mimo wielokilobajtowych "rozmow" nasz arozmowa nie ma sensu, bo
                ani ja ani ty nie zmienimy swego zdania, wiec mowie ze przyjemnie bylo z toba
                porozmawiac, ale trzeba bardziej rozsadnie tracic czas ;-))

                3maj sie i wybacz jezeli co nie tak bylo...
              • kurfa_szwab Re: Jeden z ostanich listow na zakonczenie ;-)) 31.05.02, 09:56
                Gość portalu: Misza napisał(a):

                > Ja bym na twym miejscu plakal bym, bo jak mowilem w przyszlosci latwo bedzie n
                > as przekonac o napadzie na NATO.

                Oj Misza, czy nie widzisz calych rozmiarow tragi-komuizmu swojej postaci gdy tak
                grozisz?

                > Kiedy w Kosowie zaczela sie ta prowokacja, to ja
                > wowczas przyjecalem do Rosji (bo jestem oficerem Armii RF) i pomyslalem ze moze
                > zacznie sie "cos", i musze powiedziec ze nie poznawalem swoich przyjacieli -
                > wszyscy przyjaciele oficerowie jak jeden chcieli ochotniczo jechac walczyc do
                > Kosowa. Wszedzie malowano logotyp NATO, zmieniony na swastyke, Polakow i CZech
                > ow uwazali za zdrajcow braci-Serbow i gdyby Jelcyn powiedzial - "Na NATO" to
                > na tej fali nienawisci do NATO mozna by bylo pare krajow zajac - zgadnij
                > jakich ? ;-))

                Misza, dobre, usmialem sie zdrowo.... Juz widze jak "zajmujecie" te kraje, tak
                samo jak to lotnisko w... Bosni o ile sie nie myle? Tez bylo zabawne. Biedni
                spadochroniarze zajeli lotnisko i nie chcieli wpuscic na nie Anglikow, ktorzy
                musieli ich dozywiac.... I ty z taka armia marzysz o "zajmowaniu" krajow NATO...
                ech Misza...

                > ) ) Alwe wpkywac na NATO chcemy - co wlasnie bedziemy robic ;-))

                oczywiscie bez prawa veta, bez prawa blokady, wylaczoni z rozmow i posuniec
                dotyczacych czlonkow NATO. Super.

                > samowystarczalne tak samo jak Rosja... A wy moje biedne musicie sluchac co tam
                > NATO (USA) mowi, bo innego wyjscia nie macie i to prawo weta Polski nie jest
                > warte nawet usmiechu Busha ;-))

                Acha a to czemu? Mozesz to wyjasnic? Amerykanin powie "NIET POLSZA, NIE NADA??"
                hehe. Pomyliles systemy i epoki moj drogi.

                > Natomiast Rosja moze wplywac na panstwa NATO przez wypowiedzienie swego zdanie
                > i tego w pelni wystarczy

                haha, starczy i to az nadto, ze "wypowie" i zostanie poproszona o opuszczenie
                sali bo teraz NATO bedzie chcialo dyskutowac o wlasnych sprawach.

                > 1) Putin rozmawia z Buszem i uzgadnia sporne momenty
                > 2) Putin i Bush spotykaja znow na szczycie NATO gdzie Bush mowi zdanie Ameryki
                > (uzgodnione z Rosja). Putin mowi swoje zdanie (uzgodnione z USA)
                > 3) Panstwa NATO glosuja tak samo jak USA, bo nie maja innego wyjscia
                > 4) Rosja ma to co chce, USA ma to co chce, NATO robi to co im nalezy
                > (narzucili)... ;-))) Hehe

                haha, oj Misza. Nawet niemieckie media pisza i to szeroko o tej grze pozorow,
                majacych jeden cel: podbudowac takich biednych naiwniakow w Rosji jak ty, wasza
                umeczona, sponiewierana "rosyjska dusze"...


                > 20-30 lat - to beda dobre czasy - Rosja bedzie miala wszystko co jej nalezy, a
                > ja juz bede majorem :))

                Jasne Misza z kupa medali na piersi. Tylko nie rozpij sie za bardzo do tego
                czasu. Zapomnialem tylko, ze bez poborow i wodki niet.

                > Masz informacje ktore byli stare juz 2 lata temu ;-)) Za czasy rzadzenia Putina
                > rzad wyplacil wszystkie emeryty i zarplaty pracownikom budzetowki. W zimie plat
                > y i emerytury zwiekszyli o 2 razy, a od maja plata dla oficerow zwieksza sie o
                > 2,5 razy. Na listopad jest zapowiedziana nastepna podwyzka plat i emerytur...

                Oj jaki ten "batiuszka dobry" niczym batiuszka Stalin. Batiuszka wszystko
                zalatwi, batuiszka wszystko ureguluje... Oto rosyjska odmiana demokracji

        • Gość: Mic Re: Do Miszy Post #3CD IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 19:44
          Gość portalu: Misza napisał(a):

          > Jestes paranoikiem - 'niepodlegla" (hihi) i "niezalezna" (uhhhahaha ;-)) Polska
          > nas w ogole nie interesuje, tak samo jak CZechy, Wegry, Finlandia itd... Kiedy
          > UW a potem ZSRR rozpadl sie bylem bardzo zadowolonuy, bo teraz na karku Rosji
          > nie bdea wisieli rozne pasozyty ;-)) Gdyby nie ten wiecznie piany idiota
          > Jelcyn, to Rosja by juz byla silnejsza niz ZSRR, ale coz.. Dobrze ze tewraz
          > mamy nowego madrego Prezydenta!

          Oj dobrze, dobrze.... tez sie ciesze.

          > Probuje wlasnie wyobrazic jak by POlsjka mogla manipulowac Rosja... ... ... Nie
          > udaje sie... ;-))

          Rosji tez sie nie udaje hahahahaha....

          > > ) W porownaniu z zerem wszystko mbedzie super ;-)) hehe
          > >
          > > Tak, wlasnie zerem lat osiemdziesiatych, kiedy to Polska byla taka jaka by
          > s chcial widziec, uzalezniona od ZSRR, zamknieta w klatce UW i daleka od
          > > demokracji, NATO i UE. I teraz jest duzo duzo lepiej...
          >
          > Nie przekrecaj moie slowa (widze ze to twoja ulubiona metoda, jak rowniez u
          > Nowego ;-))
          > Ja nie jestem kumunista (i nie bylem) cisze sie z rozpadu ZSRR i UW, nie zycze
          > zle Polsce i nie che zeby cos sie w niej smienialo w zlym kierunku...

          Teterete... i dlatego ciagle oswiecanie nas, jakim to bledem bylo skierowanie sie
          na zachod... Jestes malo wiarygodny Misza w tym co piszesz.

          >Ale jednoczescie chce silnej Rosji i nie lubie kiedy ktos ja obraza...

          A po co silnej? Co zamirzesz? Nie wolalbys najpierw demokratycznej i zasobnej?
          Problem w tym, ze dla ciebie obraza jest fakt, ze dawnym "pasozytom" idzie coraz
          lepiej, ze w ogole nie potrzebuja Rosji. To jest dla ciebie juz "obraza" i
          dlatego ciagle pouczasz, grozisz. Zaloze sie, ze szlag cie trafa jak to czytasz a
          po co, Misza?

          > Nie, bo ja wiem ze Niemcy to kolonia USA ;-)) Czy wiesz ze Niemcy nie maja
          > strategicznych sil wojskowych, bo w zasadze nadal sa postrzegani jako "nazisci"
          > przez USA ? ;-))

          Ach "kolonia"... to dlatego pewnie im sie tak zle powodzi.. A fakt, ze Niemcy nie
          maja sil strategicznych niewatpliwie decydujaco pogarsza ich samopoczucie dzien w
          dzien, nieprawda Misza?

      • Gość: Mic Re: Do Miszy Post #1 IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 19:26
        Gość portalu: Misza napisał(a):

        ) Nie bylo cacy i nie moglo byc przy kumunistycznym rezymie, ale nie bylo rowniez
        ) to okupacja w pelnym znaczniu tego slowa...

        Uff, czyli jednak okupacja. Nie mogles tak od razu?

        ) Kiedy ty wrecie zrozumiesz rozniece miedzy okupacja a podtrzymanie przyhylnego
        ) rezymu. Bo jezeli uwazasz takie zachowanie z okupacje to musisz zgodzic sie ze
        ) USA okupowala polowe krajow trzeciego swiata...

        I Polska wedlug ciebie to to samo co Nikaragua czy Chile, gdzie hunta wojskowa
        likwiduje krytykow i rzadzi za pomoca wojska? Zgadza sie, USA wspierala rezymy
        ale jesli juz chcesz porownywac Polske do jakichs krajow to nie szukaj tak daleko.
        Juz kiedys dyskutowalismy na ten temat. Demokracja a la USA to nie gotowy produkt
        do rozpakowania i konsumcji tylko OFERTA, ktora jedni wykorzystuja lepiej inni
        gorzej.


        ) My tez nie likwidowali oppozyjce - top robil UB (Polska policja)...

        I gdyby nie "patronat" ZSRR UB nie mialaby szans zaistniec.

        ) ) A ja znam ludzi, ktorzy chcieli wyjechac tylko zeby zobaczyc odlegly niecale
        ) 300 km Wieden i nie mogli... bo nie byli czlonkiem (wiesz juz czego)
        )
        ) No i co? Moj dziadek nie mogl wstapic nawet do pionerskiej organizacji, bo jego
        ) ojciec byl "wrogiem narodu" i tez nie mogl nigdzie wyjechac, ale kiedy czlowiek
        ) wybiera sam swoje poglady : to musi ponosis\c jakas odpowiedialnosc - np.
        ) chcesz studjowac w Austrii - wstepoj do jakis tam organizacji...

        I co ja mam poczac z twoim biednym dziadkiem, ktory chcial ale nie mogl? Toz to
        kaplica do kwadratu. A jak by bylo, gdyby mozna bylo sie poruszac NIEZALEZNIE od
        swoich pogladow? Widzisz w ogole taka mozliwosc?

        ) Rowniez i w Gruzji.. Ciekawie tylko dlaczego wspomniales wlasni ta respublike?

        Bo bylem w Gruzji i wiem, co Gruzini mowili o Rosjanach i jezyku rosyjskim.
        Co "przytrafialo" sie Rosjanom na poczatku lat 90-tych zapewne wiesz. Ale jak
        widze wedlug ciebie wszytko bylo okay. W Gruzji... mowilo sie Rosyjsku.

        ) ) Ale SZTUCZNIE NARZUCONYM ODGORNIE, ZNIENAWIDZONYM JEZYKIEM OKUPANTA!
        )
        ) Dlaczego "ODGORNIE, ZNIENAWIDZONYM JEZYKIEM OKUPANTA! " ???
        ) NIE SADZ PO SOBIE - WIEM OSOBISCIE LUDZI CO KOCHALI NASZ PIEKNY JEZYK -

        Wiesz, nawet w okresie okupacji nie brak bylo Polakow, ktorzy nadal kochali jezyk
        niemiecki...

        ) do tego
        ) nie wiem jak bylo w POlsce, ale wnp. w Rosji z przymusu uczyli Niemeckiego i
        ) Angielskiego,

        To bylo chociaz do czegos przydatne. Rosyjskie dziecko po ukonczeniu podstawowki
        potrafilo porozumiec sie z obywatelami wolnych krajow poza klatka ZSRR/UW.
        Dzieciom innych krajow nie bylo to dane. I o to wlasnie chodzilo.

        ) jak rowniez mozna bylo wybrac Hiszpanski lub Francuski ... Ale
        ) mimo to nie nienawidze z gory te jezyki ;-)) Ty chyba nie rozumiesz, ze
        ) rosyjski jezyk w te czasy byl po prostu niezbedny. Bo jezeli np. wszyscy by
        ) rozmawiali po rosyjsku, aPolacy nie, to Polacy by mieli mniej szans np. niz
        ) Bulgarzy czy Czesi...

        Tak moj drogi. Z ta tylko roznica, ze przymus nauki jezyka rosyjskiego byl
        postrzegany we wszystkich demoludach jako kolejne narzedzie sluzace do
        podporzadkowania sobie tych krajow. To byl WYMUSZONY mechanizm. Gdyby Polacy,
        Czesi, Wegrzy mogli decydowac, jakiego jezyka ich dzieci maja uczyc sie w szkole
        czy myslisz serio, ze wybraliby rosyjski?

        ) A co chcesz powiedziec, ze w te czasy angfileski byl bardziej potrzebny ??? Nie
        ) smiesz mnie, bo ja juz nie wytrzymam - nasz jezyk byl znacznie bardziej
        ) potrzebny niz jakikolwiek inny, bo w jakim jezyku rozmawiales wowczas np. z
        ) Estonczykiem, Bulgarem czy Jugoslowianinem ? Oczywiscie ze po rosyjsku.

        Ty mnie zdumiewasz Misza ciagle na nowo. A dlaczego Estonczyk, Bulgar czy
        Jugoslowianin mowili po rosyjsku? Bo wyrosli w klatce zwanej ZSRR i UW i rosyjski
        byl czescia tresury!!!! To nie byl ich jezyk. Gdyby mieli taka mozliowsc to
        wiekszosc z nich uczylaby sie angielskiego lub innego jezyka przydatnego na calym
        swiecie a nie tylko w klatce, w ktorej przyszlo im zyc.

        ) Kto nie
        ) znal naszego jezyka - poprostu tracil wiele mozliwosci - w nauce (bo ksiazki
        ) fachowe byli czesto tylko po rosyjsku), w kulturze (bo nie mogl normalnie
        ) rozmawiac z innymi narodami WP) w przesunieciu w karierze itd. itp...

        Oczywiscie. Zwierzeta w cyrku, ktore nie poddaja sie tresurze tez nie dostaja
        papu i maja problemy "w przesunieciu w karierze".

        ) Dlaczego wymyslasz podobne bzdury ?

        Nie klam Misza. W innym miejscu piszesz, ze konstruktor samochodowy nie
        potrzebuje angielskiego bo..... u was 90% literatury na ten temat jest po
        niemiecku. Toczka.

        ) Nigdy nie mowielm ze angielski nie jest
        ) dzxis nikomu potrzebny.

        A tyle wyrozumialosci miales dla studentow z lenistwa obierajacych rosyjski i
        oszukujacych na egzaminach.... Zdecyduj sie na cos.

        ) Mowilem, ze w latach 60-70tych narodam UW byl znacznie
        ) mniej przydatny (ale go jednak przymusowo uczyli w szkolach i uczelniach -
        ) przynajmniej w ZSRR)
        ) Uwazam angielski jezyk za bardzo ladny (szczegolnie dla piesni) i prosty i
        ) nigdy nie sugerowalem ze nie trzeba go uczxyc - wspomnialem tylko ze znalem
        ) studentow, ktorzy nie chceli go uczyc (czesto z leni) i co w tym zlego -
        ) przeciez sam mowiles, ze studja pod przymusem rodza tylko nienawisc do tego
        ) jezyku...

        Na studia ( wprzeciwienstwie do obowiazku nauki jezyka rosyjskiego w podstwowce)
        moj drogi decydujesz sie dobrowolnie. Nikt (nawet w Rosji) doroslych ludzi do
        nich nie zmusza. Jak widac po twoich kolesiach niektorzy sa dorosli tylko na
        papierku.

        ) Nie gadaj bzdur - chcesz powiedzie cze poziom PRL byl na poziomie Wietnamu czy
        ) Syrii?

        Pojecie zera bywa wzgledne. Z perspektywy innych krtajow Europejskich PRL to bylo
        mniej niz zero.

        ) Przyczyna biedy POlski byl system komunistyczny, a nie Rosjanie...

        Dobrze, ze mnie oswieciles. To przypomnij tylko kto nam "podsunal" ten system i
        kto teraz tak usilnie krytykuje wszelkie decyzje majace zblizyc Polske do Europy
        zachodniej, swego czasu jedynego antidotum na ten system? Pomoge ci: Rosjanin
        Misza i miliony jego Rodakow, ktorzy byc moze nie do konca lubili tego systemu
        ale swietnie sie czuli z uczuciem, ze kontroluja tyyyle krajow.

        )
        ) ) Twoi kolesie "zalatwiajacy" egzaminy to wlasnie spuscizna tej
        ) ) degeneracji. Jak nazwalbys to, co nastapilo po 89 roku w Polsce jesli nie
        ) ) gwaltowny rozwoj??
        )
        ) Po zrzuceniu komunizmu i duzym dlugom wobec UE, to nie jest takim znow cudem. A
        ) odpowiec na pytanie: Gdyby w Polsce nie zniesli komunizm, a po prostu ZSRR
        ) wyprowadzil swoje wojska i przestal w jakis sposob wplywac na PRL, to cos by
        ) sie zmienilo ? Daje gwarancje ze nie,

        Acha, ZSRR wyprowadzil swoje wojska, w Polsce "zniesli komunizm" (przynajmniej
        tyle mi wiadomo), ZSRR wyprowadzil swoje wojska i przestal "w jakis sposob
        wplywac na PRL" i ty mi dajesz "gwarancje", ze nic by sie nie zmienilo...
        Hmmm.. Misza co tu z toba zrobic? Bo nie wiem czy wiesz ale WSZYSTKO wlasnie sie
        w Polsce zmienilo i twoja "gwarancje" na wiele sie nie zdaja.

        Powiedz prosze jedno. Kto wedlug ciebie Polakom "zniosl" ten komunizm, Marsjanie?
        Czy ty nie potrafisz laczyc tak elementarnych faktow? Wyszli Rosjanie - koniec
        komunizmu, nie rozumiesz, serio?

        To nie byli Marsjanie. To Polacy "zniesli" ten komunizm przy pierwszej nadajacej
        sie okazji. I masz twoja "gwarancje, ze nie"


        ) bo ZSRR nic nie mial z POlski (oprocz
        ) swych baz wojskowych i buforu od NATO) - a wiec to nie byla okupacja czy
        ) kolonizacja - bo co to za kolonizacja, jezeli okupant nic nie zyskuje z tej
        ) okupacji...

        No i co, czy to moj problem? To po jaka cholere tam sidzieliscie, wytlumacz mi to?
        Przeciez juz pisalem, ze Rosja okupowaniem Polski tylko niepotrzebnie sie
        wykrwawiala. Teraz sam to przyznajesz.

        ) Nie porownaj okumacji faszystowskiej i rosyjskiej ! - to jest nie do porownania

        A dlaczego nie? Przeciez chodzilo
        • Gość: Mic Re: Do Miszy Post #2 IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 30.05.02, 19:33


          > Nie porownaj okumacji faszystowskiej i rosyjskiej ! - to jest nie do
          porownania

          A dlaczego nie? Przeciez chodzilo mi o obalenie twojej tezy, ze dlugosc okresu
          okupacji ma cos wspolnego z wrogoscia wobec okupanta i ze stosunek okupanta
          wobec okupowanego wcale nie musial byc tak "oczywiscie" negatywny. Austriacy
          kierowali sie zupelnie innymi normami i to w tym samym okresie.
          > ) Acha, no to co ten bezzebny, chory na sraczke rekin teraz nam zrobi Misza,
          > he?

          > Zobaczysz jak ci glowe odkusi ;-))

          Tja i ty Misza nam Polakom masz za zle, ze wstapilismy do NATO sugerujac, ze
          lepiej byloby, gdybysmy nie nalezeli do zadnego sojuszu milttarnego. I co ja
          mam o tym myslec? Jak ja mam traktowac to co mowi Rosjanin, he?

          > ) No oczywiscie! Przeciez o niczym innym nie pisze. Rosja "partner"
          (papierowy)
          >
          > ) NATO - eto choroszo.
          >
          > Oczywiscie ze choroszo - bo Rosja nie ma zadnej odpowiedzialnosci (oprocz
          > papierowej... hihi) i nie potrzebuje NATO dla swej obrony - NATO tylko moze
          > wykonac za nas brudna robote po rozpieprzeniu terrorystow po calym swiecie, a
          > tak nam to NATo na nic nie jest potrzebne ;-)))

          No pewnie, wam nikt w ogole nie jest potrzebny bo jestescie naj naj naj... Ale
          my Polacy nie jestesmy naj naj naj i potrzebujemy sojusznikow, ktorzy sa lepsi
          niz nic wobec nieobliczalnego (co prawda podtsrazlego) rekina.

          > ) Polska w NATO jako pelnoprawny partner - eto nie choroszo.
          > A kto tu nagle powiedzial takie bzdurne slowo jako "pelnoprawny" ;-)) ?

          Ach, zapomnialem ty wiesz lepiej, ze Zachod chce tym NATO zrobic Polske
          tylko "w konia", "wykorzystac" i wcale nie jest "pelnoprawnym" partnerem
          achaaaa....
          A ja mam calkiem inne informacje. Ale to imperialistyczna propaganda.. tak,
          tak..

          > ) Choroszo byloby, gdyby Polska nigdzie nie byla i nadal zupelnie zdana na
          > laske nielaske Rosji.
          >
          > Zapomnij czlowieku choc na chwile o tym zajeciu przez Rosje biednej POlski...
          > Po co nam wasz kraj ? Podaj chocby jeden dowod?
          >
          > ) O to ci przeciez chodzi caly czas. CIEBIE BOLI NIEPODLEGLA,
          > ) NIEZALEZNA OD ROSJI POLSKA.
          >
          > Jestes paranoikiem - 'niepodlegla" (hihi) i "niezalezna" (uhhh)

          A niezalezna i niepodlegla.. tak boli? Ojojoj....

          • Gość: Misza Odp od Miszy IP: *.ic.ru / *.ic.ru 30.05.02, 22:48


            >> Nie porownaj okumacji faszystowskiej i rosyjskiej ! - to jest nie do
            > >porownania

            > A dlaczego nie?

            Dlatego ze celem Niemcow bylo wyniszczenie wszystkich slowian albo sprowadzania
            ich do postaci niewolnikow. Jezeloi poiwesz ze Rosja tak samo traktowala POlakow,
            to bedziesz zwyklym klamca...

            >> Zobaczysz jak ci glowe odkusi ;-))

            >Tja i ty Misza nam Polakom masz za zle, ze wstapilismy do NATO sugerujac, ze
            l>epiej byloby, gdybysmy nie nalezeli do zadnego sojuszu milttarnego. I co ja
            >mam o tym myslec? Jak ja mam traktowac to co mowi Rosjanin, he?

            W jakim celu POlska weszla do NATO? Zeby miec spokoj? Gdzie taammm.. Tylko po to
            ze to byl "builet" ulgowy do UE i nie proboj mi wpowic ze to dla "ochrony" od
            Rosji, bo bardziej glupiej metody ochrony od Rosji trudno bylo by wymyslic... ;-))


            >> Oczywiscie ze choroszo - bo Rosja nie ma zadnej odpowiedzialnosci (oprocz
            >> papierowej... hihi) i nie potrzebuje NATO dla swej obrony - NATO tylko moze
            >> wykonac za nas brudna robote po rozpieprzeniu terrorystow po calym swiecie, a
            >> tak nam to NATo na nic nie jest potrzebne ;-)))

            >No pewnie, wam nikt w ogole nie jest potrzebny bo jestescie naj naj naj...

            Narescie zaczynasz cos rozumiec w tej sprawie ;-))

            Ale
            >my Polacy nie jestesmy naj naj naj i potrzebujemy sojusznikow, ktorzy sa lepsi
            >niz nic wobec nieobliczalnego (co prawda podtsrazlego) rekina.

            Nie wiem czy papierowe sojusznicy sa lepsze od neutralitetu? Przeciez nie
            proponuje wam wejscie do jakiegokolwiek sojuszu z Rosja (co ty probujesz mi
            wmowic). Jezeli byc szczerym do konca - jako Rosjanin, chcialem zeby POlska
            weszla do NATO, bo wowczas my mamy w razie czego walna reke... Jezeli nie
            kapujesz to podam przyklad: za 20-30 lat NATO cos odpieprzy na wzor Kosowa i
            Rosja bedzie musiala jakos na to zareagowac. Gdyby Polska, CZechy, Wegry ( a
            rowniez panstwa nadbaltyckie, ktore mam nadzieje wejda w NATO...) nie byli by w
            NATO, to wrowadzenie naszych wojsk w te panstwa byli by przyjete jako agresje na
            neutralny kraj, a tak to bedzie tylko obronne zachoweanie Rosji - tak jak Hitler
            nie napadal na Szwecje i Szwajcarie, bo to sa neutralne panstwa... A jezeli
            myslisz ze Niemcy czy USA beda umierac za Polske (albo co jeszcze smiesznej za
            Estonie ;-)) to grubo sie myslisz moj naiwny drug ;-)))

            >> ) Polska w NATO jako pelnoprawny partner - eto nie choroszo.
            >> A kto tu nagle powiedzial takie bzdurne slowo jako "pelnoprawny" ;-)) ?

            >Ach, zapomnialem ty wiesz lepiej, ze Zachod chce tym NATO zrobic Polske
            >tylko "w konia", "wykorzystac" i wcale nie jest "pelnoprawnym" partnerem
            >achaaaa....

            Masz krotka pamiec ;-))

            >A ja mam calkiem inne informacje. Ale to imperialistyczna propaganda..
            >tak, tak..

            Nie to calkiem mili ludzie, ktorze chca dobra dla siebie i swego narodu i
            sdlatego potrzebuja buforu dla swego bezpieczenstwa, oraz niezly renek dla
            sprzedazy swego zlomu ;-))

            >> Jestes paranoikiem - 'niepodlegla" (hihi) i "niezalezna" (uhhh)

            >A niezalezna i niepodlegla.. tak boli? Ojojoj....

            boli? No tak... od smiechu brzuch boli :)))

            Misza
            • kurfa_szwab Misza lecz sie 31.05.02, 13:31
              Gość portalu: Misza napisał(a):

              > W jakim celu POlska weszla do NATO? Zeby miec spokoj? Gdzie taammm.. Tylko po
              > to ze to byl "builet" ulgowy do UE i nie proboj mi wpowic ze to dla "ochrony"
              > od Rosji, bo bardziej glupiej metody ochrony od Rosji trudno bylo by
              > wymyslic... ;

              Tak toczno towariszcz major! Rosja jest przeciez taka obliczalna. Po co nam to
              NATO? Najlepiej i najbezpieczniej byloby dla Polski od razu zostac republika...
              sowiecka hehe, jak Bialorus, nieprawda towarisz major? Wtedy byscie nawet nie
              musieli marzyc o "rozdeptaniu nas" jak piszesz gdzie indziej. Po co nam to NATO?

              > Nie wiem czy papierowe sojusznicy sa lepsze od neutralitetu?

              Tak toczno, "neutralitet" a la Bialorus by wam duuuzo lepiej pasowala i to juz
              teraz. A tu NATO tuz u drzwi i nic nie pomoglo, ze tak groziliscie i plakaliscie.

              > Jezeli byc szczerym do konca - jako Rosjanin, chcialem zeby POlska
              > weszla do NATO,

              To po co byly te grozby i prosby, nalegania i placz najpierw Jelcyna a pozniej
              Putina?

              > bo wowczas my mamy w razie czego walna reke... Jezeli nie
              > kapujesz to podam przyklad: za 20-30 lat NATO cos odpieprzy na wzor Kosowa i
              > Rosja bedzie musiala jakos na to zareagowac. Gdyby Polska, CZechy, Wegry ( a
              > rowniez panstwa nadbaltyckie, ktore mam nadzieje wejda w NATO...) nie byli by
              > w NATO, to wrowadzenie naszych wojsk w te panstwa byli by przyjete jako agresje
              > na neutralny kraj,

              Acha... no tak. Byloby duzo latwiej zajac neutralny kraj ale to byloby bardzo
              brzydko i Rosja czegos tak brzydkiego by nie zrobila...

              > a tak to bedzie tylko obronne zachoweanie Rosji

              Sprytne!!!
              Tak po prostu sobie wejdziecie do krajow NATO jakby nic, ot tak i nic sie
              przeciez nawet nie stanie uahahahahaha... i to akurat dlatego bo nie sa neutralne
              uahahahaha.... Czy moze jeszt jeszcze jakis inny powod? KARA!!! Rozumiem, kara za
              wejscie do NATO, niezly motyw; dac sie zgniesc przez NATO, zeby ukarac
              niegrzeczna Polske hihi...

              > - tak jak Hitler
              > nie napadal na Szwecje i Szwajcarie, bo to sa neutralne panstwa...

              Ktore potrzebowal i wykorzystywal znawco historii i ktore w kazdej chwili mogl
              zajac.
              Teraz juz kapuje koncept Miszy, neutralnosc Polski mu sie marzyla hehehe i wtedy
              by do niej nie wchodzil (oczywiscie, oczywiscie) ale jesli czlonek NATO to
              wejdzie hehehehe...
              Tylko jaki sens mieloby to wszystko? Przeciez neutralny kraj jest
              nieporownywalnie lepiej zaatakowac a Misza nie chce. W przypadku czlonka NATO
              zawsze pozostaje odrobinka ryzyka, ze jego sojusznicy dadza w dupe Rosji i to
              poteznie a Misza akurat wtedy by zaatakowal. Dlaczego?
              Wiem, Rosja to taki szlachetny kraj, ktory przenigdy nie zaatakowalby neutralnego
              kraju. Rosja wybiera sobie tylko godnych przeciwnikow - np. NATO. I tylko z
              motywow czsto "sportowych" hehehe Nie pij tyle Misza.

              > A jezeli
              > myslisz ze Niemcy czy USA beda umierac za Polske (albo co jeszcze smiesznej za
              > Estonie ;-)) to grubo sie myslisz moj naiwny drug ;-)))

              Oni wcale nie beda musieli umierac tylko was wdepcza w wasza ruska glebe i to
              dlatego, ze tak wlasnie postepuje sie z maniakalnymi psychopatami jak wy.
              Europa juz wystarczajaco dlugo toleruje wasze brudne fantazje i dziecinne sny o
              potedze. Juz teraz musieliscie polykac jedna zabe po drugiej i dalej bedziecie
              tak lykac. Litwa i Estonia tez wejda do NATO. Nie bedzie zadnego "korytarza" do
              Kaliningradu, Amerykanie beda rozbudowywac bazy wokol was bo wy nie jestescie w
              stanie zapewnic nawet swojego bezpieczenstwa i bedzieci zebrac o wsparcie.
              A takie "majory" jak ty beda sobie wmawiac, ze to wszystko po kolei czesc gry:
              broni sie rekami i nogami przed wejsciem bylych demoludow do NATO a gdy juz tam
              sa to sobie wmawia, ze tak lepiej bo nie "neutralne" hehe, prawo (wyzebrane) do
              wypowiadania swojego zdania przy stole NATO uwaza za wieksze zwyciestwo niz pelne
              czlonkowstwo w nim, kraje Unii i USA to degeneraci pozbawieni surowcow
              i "motywacji" hehe, stojacy u progu katastrofy a Rosja juz niemal jest mocarstwem
              i sprytnie do tego celu wprowadza technologie... i nikt sie jeszcze nie polapal..
              cicho sza....

              > Nie to calkiem mili ludzie, ktorze chca dobra dla siebie i swego narodu i
              > sdlatego potrzebuja buforu dla swego bezpieczenstwa, oraz niezly renek dla
              > sprzedazy swego zlomu ;-))

              Tak mili sa, bo dali Polsce szanse i Polska ta szanse wykorzystala. Bufor nie
              jest potrzebny bo nie ma czego sie bac. Potrzebna jest granica unii. Ci "mili
              ludzie" inwestuja miliony w infrastrukture sluzb granicznych bo sie boja....
              milionow biedakow, ktorzy marza tylko o jednym - spier.... z tego przyszlego
              supermocarstwa do ktoregos z krajow Unii.

              > >> Jestes paranoikiem - 'niepodlegla" (hihi) i "niezalezna" (uhhh)
              >
              > >A niezalezna i niepodlegla.. tak boli? Ojojoj....
              >
              > boli? No tak... od smiechu brzuch boli :)))

              Raczej glowa, bardzo chora twoja glowa.
    • Gość: Mietek Fajnie sie was czyta IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.02, 14:36
      Fajnie sie was czyta a juz najlepiej przepowiednie Miszy.
      Tak pijane nie byly nawet prognozy pieciolatek, kiedy to raz po raz mielismy
      wyprzedzic Zachod. Oooo juz wiem Misza, wkrotce pozaluje moich slow, gdy
      rosyjscy soldaci zapukaja do moich drzwi. Na wszelki wypadek juz chlodze wodke
      i trzymam malosolne.

      Mam jedno pytanie w kwestii formalnej: jesli juz wnuk cara Putina za 20 lat
      postanowi zajac Polske zadzwoni wczesniej do wnuka Busha czy nie?
      Jakby nie bylo, musi przeciez przekroczyc granice NATO?
      • maryszka Polska propaganda i podboj swiata przez Rosje 31.05.02, 17:39
        30.5.Moskwa - Szef sztabu armii rosyjskiej generał Anatolij Kwasznin oświadczył
        w czwartek, że rosyjskie wojsko jest w stanie "gorszym niż krytyczny" - nękane
        biedą i powszechnymi kradzieżami.

        Generał ostrzegł, że z powodu mizernych wynagrodzeń wielu oficerów odchodzi z
        armii. "Jeśli co najmniej nie podwoimy pensji, zostaniemy bez oficerów" -
        powiedział na konferencji prasowej, zrelacjonowanej przez redakcje wojskową
        agencji Interfax. "Odejdą ci, co służą jeszcze od czasów radzieckich, i nikt
        nie przyjdzie na ich miejsce" - dodał Kwasznin.

        Pensja oficerska w Rosji wynosi obecnie około stu dolarów.

        Prezydent Władimir Putin polecił podwyższenie jej ponad dwukrotnie, ale
        równocześnie wojskowi zostali pozbawieni ulg podatkowych i innych
        przywilejów.Złe zarobki sprawiają, że powszechne w armii są malwersacje i
        kradzieże.(PAP)


        Jeszcze dluga droga cie czeka do podboju Polski Misza...
        • Gość: Misza Re: Polska propaganda i podboj swiata przez Rosje IP: *.ic.ru / *.ic.ru 31.05.02, 18:50
          maryszka napisał(a):

          > Jeszcze dluga droga cie czeka do podboju Polski Misza...

          A ja nie zamierzalem "podbijac" Polske... Tylko w razie czego... ;))

          Misza

          • maryszka Re: Polska propaganda i podboj swiata przez Rosje 02.06.02, 15:01
            Gość portalu: Misza napisał(a):

            > maryszka napisał(a):
            >
            > > Jeszcze dluga droga cie czeka do podboju Polski Misza...
            >
            > A ja nie zamierzalem "podbijac" Polske... Tylko w razie czego... ;))

            Snij dalej tylko sie nie zmocz.
      • Gość: tomek Re: Fajnie sie was czyta IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 31.05.02, 17:49
        Rosja odpuszcza sobie Europę Wschodnią. To widać. Ma inne problemy. I to
        wielkie. Kitajce już napierają na wschodnią granicę. Jak zakładacie za ile lat
        przywódca Rosji nadeśle depeszę o pomoc NATO? Daje 20 lat. Niezaludnione tereny
        Syberii ą bardzo pociągające dla przeludnionych wiosek po stronie chińskiej.
        Przy okazji sporo tam surowców. A te będą potrzebne do rozwoju przyszłego
        drugiego supermocarstwa CHIN.
        tak więc NATO dla Rosji to już nie przeciwnik (prócz twardogłowych generałów
        epoki Breżniewa lecz przyszły sojusznik w 100% konflikcie Rosja-Chiny.
        • Gość: JOrl Re: Fajnie sie was czyta IP: *.halo.provector.pl 01.06.02, 12:18
          Gość portalu: tomek napisał(a):

          > Rosja odpuszcza sobie Europę Wschodnią. To widać. Ma inne problemy. I to
          > wielkie. Kitajce już napierają na wschodnią granicę. Jak zakładacie za ile lat
          > przywódca Rosji nadeśle depeszę o pomoc NATO? Daje 20 lat. Niezaludnione tereny
          >
          > Syberii ą bardzo pociągające dla przeludnionych wiosek po stronie chińskiej.
          > Przy okazji sporo tam surowców. A te będą potrzebne do rozwoju przyszłego
          > drugiego supermocarstwa CHIN.
          > tak więc NATO dla Rosji to już nie przeciwnik (prócz twardogłowych generałów
          > epoki Breżniewa lecz przyszły sojusznik w 100% konflikcie Rosja-Chiny.
          Narazie Chiny kupuja 20 letnie samoloty z Rosji. I inny sprzet. Poludniowa
          granica Rosji jest broniona bronia jadrowa. Tylko mozna uprawiac taka czeczenska
          partyzantke.
          A na pomoc NATO Rosja napewno nie moze liczyc. Nie sa i nie beda jej nigdy
          prawdziwi przyjaciele. Co najwyzej moze dostac od nich noz w plecy. Ale to
          Rosjanie wiedza. Poczytaj Misze. On tez to wie.
          A co do Chin jako supermocarstwa? Z powodu braku surowcow beda sie dusili we
          wlasnym sosie. Jak pozwola ludziom troche wiecej miec samochodow, to wojsko
          bedzie u nich biegalo na piechote. A MaoTseTung to nie byl Stalin. Stalin zagonil
          Rosjan do matematyki, a ten ciemny Chinczyk uprawial ze studentami rewolucje
          kulturalne. I kazdy chlop mial na podworku dymarke do wytapiania stali.
          A poza tym Indie po drugiej stronie maja tez podobna liczbe ludnosci.
          Pozdrowienia

          • maryszka Re: Fajnie sie was czyta 02.06.02, 16:56
            Gość portalu: JOrl napisał(a):

            > Narazie Chiny kupuja 20 letnie samoloty z Rosji. I inny sprzet. Poludniowa
            > granica Rosji jest broniona bronia jadrowa. Tylko mozna uprawiac taka czeczensk
            > a partyzantke.
            > A na pomoc NATO Rosja napewno nie moze liczyc. Nie sa i nie beda jej nigdy
            > prawdziwi przyjaciele. Co najwyzej moze dostac od nich noz w plecy. Ale to
            > Rosjanie wiedza. Poczytaj Misze. On tez to wie.
            > A co do Chin jako supermocarstwa? Z powodu braku surowcow beda sie dusili we
            > wlasnym sosie. Jak pozwola ludziom troche wiecej miec samochodow, to wojsko
            > bedzie u nich biegalo na piechote. A MaoTseTung to nie byl Stalin. Stalin zagon
            > il
            > Rosjan do matematyki, a ten ciemny Chinczyk uprawial ze studentami rewolucje
            > kulturalne. I kazdy chlop mial na podworku dymarke do wytapiania stali.
            > A poza tym Indie po drugiej stronie maja tez podobna liczbe ludnosci.

            I nastepny spec i wizjoner. Chinczycy sa "ciemni",
            Polacy "naiwni", "pindosi" "zdegenerowani", Europejczycy tez i ... bez surowcow.

            I tylko przed Rosja stoi swietlana, wspaniala przyszlosc bo "ma surowce" i Stalin
            zagonil Rosjan "do matematyki". Ona wszystkich kiwa, robi w konia i wie co gdzie
            lata.



    • Gość: JOrl Do Mic'a IP: *.halo.provector.pl 01.06.02, 12:23
      No jak, pare pieterek wyzej sliczny post odemnie do Ciebie. A ty wode w usta.
      Nawet zadne bleble znowu?
      A Twoj guru mial odwage cywilna. Ucz sie od niego. Nie badz dzieckiem. Rozszerz
      sobie tez horyzonty. To nie boli. Normalnych ludzi conajmniej.
      Pozdrowienia
      • Gość: J-Jirugi Re: No comment IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.02, 18:26
        yidele napisał(a):

        > USA to zlepek kultur, naród zaś jest jeden

        yidele napisał(a):

        Daleko jednak tym Amerykanom od
        twierdzen jakoby Amerykanie jako naród mieli byc "lepsi" od innych - bowiem
        każdy amerykanin wie iż Ameryka to tygiel narodów
        • chagi Re: Maryszka. 01.06.02, 21:55
          Gość portalu: Maryszka napisał(a):


          >
          Wolalabym zalozyc sie z Cyganem niz z Rosjaninem takim jak ty. Dales juz tu
          dosyc
          dowodow na to jak jestes falszywy i zaklamany, ty niby wielki przyjacielu
          Polski
          i Polakow sniacy rownoczesnie na okraglo o zemscie i jakichs tam "korytarzach".


          Masz racje. Nie zakladaj sie.
          Moj tesc zalozyl sie ze mna, ze ani my, ani nasze dzieci nie doczekaja rozpadu
          ZSRR. Nie wygral zakladu. Proponuje ci inny zaklad.Historia nas uczy, ze
          wielkie imperja rozpadaja sie predzej czy pozniej. W tej chwili pozostalo juz
          tylko jedno wielkomocarstwowe imperium. Sprobuj wytypowac ile mu czasu zostalo.

          • yidele Re: prorocy klęski i upadku "imperium" 02.06.02, 07:06
            USA to nie imperium. Nie ma ani nie było nigdy "Imperium" rządzącego z mandatu
            wyborczego. Oczywiście to nie znaczy że USA jest wieczne, ale myślę że USA
            potrwa jeszcze kilkaset lat, chyba że ją bush-owie zniszczą od wewnątrz.
            Gibbon pisał że jedną z przyczyn upadku Imperium ( nie republiki) RZymskiej był
            brak zainteresowania Rzymian w służbie społecznej i w armii. Demoralizacja i
            prywata ( ponoć ) doprowadziła także Polskę do rozbiorów. Egipt trwał chyba
            najdłużej ( do ptolemeuszy ), Chiny zaś były stabilne dopóki nie zniszczyły ich
            siły zewnętrzne ( mongołowie Dzyngis-Chana). Indyjski Raj roszpadl się pod
            najazdem 1) muzułman 2) Anglików. Rosję zniszczyli Rosjanie, ale potrzeba było
            impulsu takiego jak WWI aby tego dokonać. Jedynym wspólnym elementem jest tu
            atak sił zewnętrznych wystarczająco potężnych aby podzielić społeczeństwo i je
            osłabić - a przecierz:
            1) W USA nie brak ochotników na wojnę ani ducha by zwyciężyć
            2) Amerykanie nadal angażują się w politykę swego kraju, ochotników nie brak
            3) statystyki przestępstw pokazują spadek w ilości przestępstw wraz z wzrostem
            wieku populacji,W większości Amerykanie nadał wierzą w Boga i uznają
            bezwarunkowo Jego prawo, gdzie ten relatywizm moralny tak często widywany
            wśród "gnijących" moralnie społeczeństw?
            4) USA jest jedynym supermocarstwem - niemasz konkurencji, chyba że Chiny.
            5) Prawie wszyskie Imperia padły pod naporem sił zewnętrznych ( wyjątkiem niech
            będzie Rosja, która padła ofiarą frustracji rosjan, ale nie bez "pomocy" wwI) -
            gdzie są ci barbarzyncy którzy zniszczą USA?
            • Gość: Jurek Re: prorocy klęski i upadku IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 02.06.02, 11:16
              yidele napisał(a):

              > USA to nie imperium. Nie ma ani nie było nigdy "Imperium" rządzącego z mandatu
              > wyborczego. Oczywiście to nie znaczy że USA jest wieczne, ale myślę że USA
              > potrwa jeszcze kilkaset lat, chyba że ją bush-owie zniszczą od wewnątrz.
              > Gibbon pisał że jedną z przyczyn upadku Imperium ( nie republiki) RZymskiej był
              >
              > brak zainteresowania Rzymian w służbie społecznej i w armii. Demoralizacja i
              > prywata ( ponoć ) doprowadziła także Polskę do rozbiorów. Egipt trwał chyba
              > najdłużej ( do ptolemeuszy ), Chiny zaś były stabilne dopóki nie zniszczyły ich
              >
              > siły zewnętrzne ( mongołowie Dzyngis-Chana). Indyjski Raj roszpadl się pod
              > najazdem 1) muzułman 2) Anglików. Rosję zniszczyli Rosjanie, ale potrzeba było
              > impulsu takiego jak WWI aby tego dokonać. Jedynym wspólnym elementem jest tu
              > atak sił zewnętrznych wystarczająco potężnych aby podzielić społeczeństwo i je
              > osłabić - a przecierz:
              > 1) W USA nie brak ochotników na wojnę ani ducha by zwyciężyć
              > 2) Amerykanie nadal angażują się w politykę swego kraju, ochotników nie brak
              > 3) statystyki przestępstw pokazują spadek w ilości przestępstw wraz z wzrostem
              > wieku populacji,W większości Amerykanie nadał wierzą w Boga i uznają
              > bezwarunkowo Jego prawo, gdzie ten relatywizm moralny tak często widywany
              > wśród "gnijących" moralnie społeczeństw?
              > 4) USA jest jedynym supermocarstwem - niemasz konkurencji, chyba że Chiny.
              > 5) Prawie wszyskie Imperia padły pod naporem sił zewnętrznych ( wyjątkiem niech
              >
              > będzie Rosja, która padła ofiarą frustracji rosjan, ale nie bez "pomocy" wwI) -
              > gdzie są ci barbarzyncy którzy zniszczą USA?
              ---------------------------------------------------------------------------------
              Na ostanie pytanie dales sobie sam odpowiedz w 3 zdaniu: bushewicy!
              Panta rei, nie mysl ze USA to Opus Dei. Glasnosc juz przerobiona i skonczona,
              teraz przerabia sie pierenronke, taka lokalna wersja pieriestrojki.

            • chagi Re: Zaniepokojeni niebezpieczenstwem 02.06.02, 17:25
              Ciekawe co Pan pisze.
              Ja wprawdzie o USA nie wspomnialem, ale pana sugestia jest niezla.
              Nie jestem wrozka a tym bardziej prorokiem ale Pan jako czlowiek inteligentny,
              sam odrazu pisze scenariusze, ktore mnie przekonuja. Faktycznie tam gdzie daja
              do zabawy malpie brzytwe, tam klopoty niedaleko
              Uklony
              • yidele Re: Zaniepokojeni niebezpieczenstwem 02.06.02, 18:41
                chagi napisał(a):

                > Ciekawe co Pan pisze.
                > Ja wprawdzie o USA nie wspomnialem, ale pana sugestia jest niezla.
                cytat: "...W tej chwili pozostalo juz tylko jedno wielkomocarstwowe imperium.
                Sprobuj wytypowac ile mu czasu zostalo..." - a któreż to mocarstwo kolega miał na
                mysli?
                > Nie jestem wrozka a tym bardziej prorokiem ale Pan jako czlowiek inteligentny,
                > sam odrazu pisze scenariusze, ktore mnie przekonuja.
                Scenariusze pisze p. Szpielberg. Ja tylko zadaję sobie pytanie dlaczego?
                >Faktycznie tam gdzie daja
                > do zabawy malpie brzytwe, tam klopoty niedaleko
                fakt, spójrzmy na takie kraje jak Indie, Pakistan, Iran, Irak, ba - nawet Rossija
                która dostała bombę jako prezent od Rosenbergów - ile razy Świat stawal na progu
                zagłady? Oglądałem dziś Dr. Strangelove - ten film jest nie tylko śnieszny ale
                wciaż jest aktualny.

                > Uklony

                • chagi Re: Zaniepokojeni niebezpieczenstwem 02.06.02, 19:11
                  Kolega jest w tym wieku, ze go juz czasami pamiec zawodzi.
                  Jak sobie przypomne, ktore z mocarstw mialem na mysli to zaraz napisze.

                  Ale teraz cytat z pana rozwazan

                  "Oczywiście to nie znaczy że USA jest wieczne, ale myślę że USA
                  potrwa jeszcze kilkaset lat, chyba że ją bush-owie zniszczą od wewnątrz"

                  to jest to co nazwalem scenariuszem.Nie upieram sie przy tym okresleniu.
                  Przeslanie, ktore w nim tkwi mnie przekonuje.
                • chagi Re: Szanowny Panie Yidele 03.06.02, 22:15
                  Mam wrazenie, ze poczul sie Pan urazony stylem mojego ostatniego ( a moze i
                  innych ) listow.
                  Jezeli tak to bardzo przepraszam. Podkreslalem juz wielokrotnie i robie to raz
                  jeszcze, ze Panskie listy w tym forum to, to co tu mozna znalezc najlepszego.
                  Na tle wiekszosci watkow, w ktorych dyskutanci w glownej mierze obrzucaja sie
                  wyzwiskami ten jest chyba mimo wszystko nie najgorszy i szkoda byloby zeby
                  zniknal.
                  Ja postanowilem wycofac sie z wszelkiego rodzaju dyskusji tutaj prowadzonych
                  ale prosze by Pan dalej pisal bo zapewne bede tu jeszcze czasem zagladal i z
                  przyjemnoscia jeszcze Panskie listy poczytam.

                  Zegnam sie i pozostaje z wyrazami szacunku
                  WR D ( Chagi )
          • Gość: Jurek Re: Maryszka. IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 02.06.02, 07:24
            chagi napisał(a):

            > Gość portalu: Maryszka napisał(a):
            >
            >
            > >
            > Wolalabym zalozyc sie z Cyganem niz z Rosjaninem takim jak ty. Dales juz tu
            > dosyc
            > dowodow na to jak jestes falszywy i zaklamany, ty niby wielki przyjacielu
            > Polski
            > i Polakow sniacy rownoczesnie na okraglo o zemscie i jakichs tam "korytarzach".
            >
            >
            > Masz racje. Nie zakladaj sie.
            > Moj tesc zalozyl sie ze mna, ze ani my, ani nasze dzieci nie doczekaja rozpadu
            > ZSRR. Nie wygral zakladu. Proponuje ci inny zaklad.Historia nas uczy, ze
            > wielkie imperja rozpadaja sie predzej czy pozniej. W tej chwili pozostalo juz
            > tylko jedno wielkomocarstwowe imperium. Sprobuj wytypowac ile mu czasu zostalo.
            --------------------------------------------------------------------------------
            Moja babcia, gleboko wierzaca i praktykujaca, we wczesnych latach 60. mowila mi,
            ze przepowiednia krolowej Saby byla, ze krzyz splugawiony, razem z mlotem i
            sierpem i biala gwiazda upadnie.

            Tak ci prawila moja babcia, a dziadek kiwal glowa, bo sie bal zaprotestowac, bo
            byl nie bardzo wierzacy, tak w ogole. Poza tym, jak by protestowal i nie zgadzal
            sie z babcia, wicie, rozumicie, wieczorem oni tak jak wszyscy szli razem spac do
            jednego lozka, wicie rozumicie. Wiec co tam, lepiej sie zgadzac i swoj zbozny,
            meski cel osiagnac, wicie rozumicie. Teraz go rozumiem, wicie rozumicie, bo juz
            tez dziadkiem jestem, niestety. Jak powszechnie wiadomo, dziadek to ma fajne
            zycie, oraz wyzywienie klawe, z jednym wyjatkiem, ze musi isc do lozka spac z
            babcia.

            Na moje naiwne pytanie mlodzienca, ze jak to, przeciez krzyz splugawiony juz
            dawno upadl, a sierp i mlot jak ta rakieta hen w niebiosa i kosmosy sie unosi,
            wiec jakze to mozliwe, odpowiedziala, ze w takich przepowiednich 50 czy 100 lat
            to znaczy tyle co razem.

            A gadaja, ze stare baby gadaja i plota trzy po trzy......a tu 2/3 przepowiedni
            juz dawno za nami. Nostradamus by z zazdrosci pekl, bo przepowiednia krolowej
            Saby jasna i przejrzysta, nie tak jak jego, ktore mozna interpretowac na
            wszelakie sposoby.

          • maryszka Re: Maryszka. 03.06.02, 11:51
            chagi napisał(a):

            > Gość portalu: Maryszka napisał(a):
            >
            >
            > >
            > Wolalabym zalozyc sie z Cyganem niz z Rosjaninem takim jak ty. Dales juz tu
            > dosyc
            > dowodow na to jak jestes falszywy i zaklamany, ty niby wielki przyjacielu
            > Polski
            > i Polakow sniacy rownoczesnie na okraglo o zemscie i jakichs tam "korytarzach".
            >
            >
            > Masz racje. Nie zakladaj sie.
            > Moj tesc zalozyl sie ze mna, ze ani my, ani nasze dzieci nie doczekaja rozpadu
            > ZSRR. Nie wygral zakladu. Proponuje ci inny zaklad.Historia nas uczy, ze
            > wielkie imperja rozpadaja sie predzej czy pozniej. W tej chwili pozostalo juz
            > tylko jedno wielkomocarstwowe imperium. Sprobuj wytypowac ile mu czasu zostalo.

            Znam ta teorie, nawet nieco dokladniej od ciebie. Imperia rozpadaja sie
            najpozniej po 7 generacjach - ponoc. W przypadku ostatniego imperium sprawdzilo
            sie to co do joty.
            Jakie imperium masz na mysli, nie mam pojecia, bo zadnego imperium nie widze.
            Widze jedynie szereg silnych gospodarczo i militarnie krajow (jeden z nich nawet
            bardzo) ale imperium nie moge sie dopatrzyc....

          • maryszka Re: Maryszka. 03.06.02, 11:57
            chagi napisał(a):

            > Gość portalu: Maryszka napisał(a):
            >
            >
            > >
            > Wolalabym zalozyc sie z Cyganem niz z Rosjaninem takim jak ty. Dales juz tu
            > dosyc
            > dowodow na to jak jestes falszywy i zaklamany, ty niby wielki przyjacielu
            > Polski
            > i Polakow sniacy rownoczesnie na okraglo o zemscie i jakichs tam "korytarzach".
            >
            >
            > Masz racje. Nie zakladaj sie.
            > Moj tesc zalozyl sie ze mna, ze ani my, ani nasze dzieci nie doczekaja rozpadu
            > ZSRR. Nie wygral zakladu. Proponuje ci inny zaklad.Historia nas uczy, ze
            > wielkie imperja rozpadaja sie predzej czy pozniej. W tej chwili pozostalo juz
            > tylko jedno wielkomocarstwowe imperium. Sprobuj wytypowac ile mu czasu zostalo.

            I jeszcze jedno. To, ze chcesz sie ze mna zalozyc swiadczy jedynie o tym, ze sam
            twojej teorii nie bierzezsz zbyt serio. No chyba, ze wiesz dokladnie kiedy ten
            (nieznanego mi imperium) rozpad ma nastapic.

            Zawieranie zakladow bez perspektywy rozstrzygniecia ich (nawet nie wiem kim
            jestes) jest dziecinada i pozoranctwem.

            No wiec kiedy ten rozpad i dlaczego i przede wszystkim CZEGO?
            • chagi Re: Maryszka. 03.06.02, 12:38
              Nie jest trudno znac teorie o rozpadzie imperiow lepiej ode mnie,
              bo ja nigdy o niej nie slyszalem.
              Nie proponowalem wcale bys sie zakladal ze mna.
              Oczywista rzecza jest rowniez absolutny bezsens takiego zakladu, jezeli sie
              to traktuje doslownie i na powaznie.
              Taka mala prowokacja posluzyc jedna moze do rozwiniecia sie, czasami zupelnie
              ciekawej dyskusji.
              Najlepszy dowod ,ze Pan Yidele ja podjal, a od nikogo innego na tym forum nie
              dowiesz sie wiecej ciekawych rzeczy niz od niego. Pisze to pod przysiega bez
              cienia ironii.
              Tak, ze odprez sie prosze i rzucaj na mnie klatwy.
        • didjeridu Re: No comment 02.09.02, 20:11
          Gość portalu: J-Jirugi napisał(a):

          > yidele napisał(a):
          >
          > > USA to zlepek kultur, naród zaś jest jeden
          >
          > yidele napisał(a):
          >
          > Daleko jednak tym Amerykanom od
          > twierdzen jakoby Amerykanie jako naród mieli byc "lepsi" od innych - bowiem
          > każdy amerykanin wie iż Ameryka to tygiel narodów

          co na to Helga ?
      • yidele Re: Do Mic'a 02.06.02, 06:33
        odwage cywilną? czy aby tobie jej nie brak? a może po prostu brak Argumentów?
        Kto wie; Rossija własnie ogłosiła że likwiduje TV6 i zastapi go TVS pod
        przywodzctwm byłego premiera - wolność słowa aż huczy w macieży panslawizmu.....
        Oczywiscie łatwiej unikać bezpośredniej konfrontacji z niewygodną prawdą,
        Jorlu, toteż się Tobie nie dziwię żeś do dyskusji nie skory jak ci sie twoja
        geopolityka na łeb wali - a podatki na Budeswerę płacić musisz, nieważne że cie
        nie posłuchali i pojechali do Afganistanu. Do iraku pewnie też pojadą.
        Pamiętasz jak twierdziłeś że straszę nuklearną pożogą? to nie ja nią straszę.

        pozdrowienia

        Yidele
    • Gość: Fredzio Re: Panslawizm IP: *.daimler-benz.com 03.06.02, 14:11
      uwaz Sloweni taka milosc Miedzy was istenje !
      Rosjani kochaja Polakow a oni kochaja Czechy Ukrainy Bulgarow Chrowatow Serbow
      Slowakow Slowenow Bialorosjanow i odwrotnie.

      Panowie wole Zostac Wybrany Izraelczyk i bic Arabstwo z satisfakcja !
    • Gość: JOrl Do Yidele IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.02, 19:07
      Drogi Yidele, Twoje slowa:
      >Rosja to więzienie narodów, rosja to zawsze i wszędzie samodzierżawie,
      >bezprawie i całkowity brak koncepcji przaworządności wynikające z braku
      >tradycji zachodnich i nadmiaru tradycji
      >tureckich/tatarskich/islamskich. Kiedy Euromir pisał swój paszkwil-podpuchę
      >o "hołdowaniu kniazów ruskich" miał więcej racji niz pewnie się orientował. Po
      >prostu Rosja, poteżny kraj pełen zasobów naturalnych i ludzkich, nigdy nie
      >wychynął z średniowiecza, nigdy nie odpracował masowego gwałtu i
      >upokorzenia, smierci oryginalnej rusi.
      Te slowa mozna tylko tak zintrpretowac, ze ludzie w Rosji nie sa zdolni,
      poprzez swoja historie, do nowoczesnego zycia. I ja chce od ciebie odpowiedzi,
      ze ludzie Z Rosji, wedlug Ciebie Zydzi, emigranci do Izraela albo sa mimo
      wszystko takimi nowoczesnymi, albo musisz powiedziec, ze sa takimi samymi
      rabami, bez kultury. Albo tez, jestes rasisita/nacjonalista i uwazasz, ze
      akurat Zydzi z Rosji sa na poziomie. Ale reszcie tego odmawisz. Zdecyduj sie na
      odpowiedz.

      Nastepna sprawa. O tym, ze USA pozwala miec tylko 25% udzialow obcokrajowcow,
      przyznales. Ale z tego wszystkiego zapomniales mi odpowiedziec na moje pytanie
      DLACZEGO maja takie prawo? Moze teraz to zrobisz?
      A tak przy okazji, opowiem Ci dokladnie skad to wiem. Wspominalem, ze z prasy
      niemieckiej. Ale to, ze to prawo bylo ustanowione w 1934r przeczytalem w
      interenecie wna rosyjskich stronach. Po rosyjsku. Widzisz, te rosyjskie media
      sa niezle. Akurat w tym wypadku okazaly sie lepsze jak amerykanskie. Bo TY tego
      w amerykanskich nie przeczytales, prawda? A moze powiesz dlaczego sie tym Amis
      nie chwala? Wstydliwe? Taki sovietman jak ja musial ci horyzonty rozszerzyc.
      Tutaj tez czekam na kontretna odpowiedz.

      Twoje slowa:
      >ale porównaj sobie ceny Paliwa w Niemczech i Stanach - szybko okaże się z kim
      >OPEC sie bardziejliczy...geopolityka, nie?;)
      Jeszcze raz. Z tego zdania mozna tylko wyciagnac wniosek, ze Ty twierdzsz, ze
      OPEC sprzedaje USA duzo taniej rope jak Niemcom. Odpowiedz teraz jak
      mezszczyzna. Dalej tak uwazasz? Po prostu konkretnie odpowiedz. A nie blabla,
      ze na stacjach benzynowych w Niemczech benzyna jest drozsza jak w USA i dlatego
      tak musi byc.

      Twoje slowa:
      >To samo z Rumunią w której wdzięczny demolud ukatrupił Ruskiego (sz)Pionka
      Byl Causesku rosyjkim szpiegiem/pionkiem? Dalej tak uwazasz?
      A 21.08.1968 (moze sie o 1 dzien myle, ale wlasnie wtedy bylem na Wegrzech,
      niedaleko) to ja wiem, a Ty moze nie wiesz, ale na wiecu w Bukareszcze przed
      ogromnym tlumem ludzi krzyczal PRZECIWKO ZSRR. Tak bylo. To jest historia. I
      wlasnie dlatego dostal od Anglikow Sir. I moze skoncentruj sie na Rumunii a nie
      mieszaj tu Arafata.
      Wiec jeszczcze raz konkretne pytanie do Ciebie. byl naprawde Spiegiem/pionkiem
      Rosji? A na wiecu wrzeszczal dla zmylenia przeciwnika? Aby oszustwem dostac ten
      tytul Sir?

      Twoje slowa:
      >represjonowanych przez sowietów, takich jak Yugo, Rumunia czy ruskie czystki.
      Co do Jugoslawii. W latach 50 Amerykanie dostarczali im powaznych ilosci
      bronii. Jest to fakt, czy chcesz temu zaprzeczyc? I wtedy odpowiedz dlaczego ja
      dostawali? Jedyne wytlumaczenie, to to, ze byl przeciwnikiem ZSRR, prawda? Nie
      ma innego. Wiec nie mogli ich represjonowac, prawda?

      To sa konkretne pytania, na ktore mozesz, i powinienes konkretnie odpowiedziec.
      Aby Cie brac powaznie.

      A co do geopolityki. W jednym zdaniu. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze
      Amerykanie beda wojowac. Nawet uzyja bronii atomowej. Bo musza. Tak, ze sie
      wiele tu nie roznimy w ocenie sytuacji. Czy Niemcy beda razem? Niemcy sa
      wasalami USA, jak i to cale NATO. Wiec beda do tego byc moze zmuszone. Ale,
      dzieki EU, zaczynaja sie tak po trochu emancypowac. I zobaczymy jak tak beda
      chetni do tych 20 letnich wojenek zapowiedzianych przez Busha. Ale wojny beda.
      Gwarantowanie.
      Pozdrowienia
      • Gość: yidele Re: Do Yorla IP: 62.233.165.* 04.06.02, 04:04
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        ) Drogi Yidele, Twoje slowa:
        ) )Rosja to więzienie narodów, rosja to zawsze i wszędzie samodzierżawie,
        ) )bezprawie i całkowity brak koncepcji przaworządności wynikające z braku
        ) )tradycji zachodnich i nadmiaru tradycji
        ) )tureckich/tatarskich/islamskich. Kiedy Euromir pisał swój paszkwil-podpuchę
        )
        ) )o "hołdowaniu kniazów ruskich" miał więcej racji niz pewnie się orientował.
        ) Po
        ) )prostu Rosja, poteżny kraj pełen zasobów naturalnych i ludzkich, nigdy nie
        ) )wychynął z średniowiecza, nigdy nie odpracował masowego gwałtu i
        ) )upokorzenia, smierci oryginalnej rusi.
        ) Te slowa mozna tylko tak zintrpretowac, ze ludzie w Rosji nie sa zdolni,
        ) poprzez swoja historie, do nowoczesnego zycia.
        Jorlu: napewno istnieją conajmniej 2 sposoby interpretacji tego stwierdzenia,
        ale "interpretować" ich nie trzeba wogóle, bo ich znaczenie jest jasne dla tych
        nie zaślepionych swiatłem czerwonej gwiazdy. Po prostu, Rosja NIGDY w swej
        historii nie wyłoniła funkcjonującej demokracji, a warunki które tam ongiś
        panowały i dziś panują - samodzierżawie, całkowity relatywizm prawny i bandytyzm,
        złodziejstwo, brak wolnosći słowa i sumienia, wyznania to sprawy o których nie
        tylko pisze zachodnia prasa ale i "prawda". Po prostu. Co do histori poniżenia i
        funkcjonalnego niewolnictwa społeczeństwa w czasach historycznych do rewolucji,
        i po rewolucji to też nie jest to żadna tajemnica, a dobrze udokumentowane (
        przez rosjan) fakty. Kanał Biełomorski, Kołyma, ostatnie wybryki w czasie
        pacyfikacji czeczenii. To oczywiscie nie jest to samo co *twoje*
        stwierdzenie/interpretacja, ale będziesz się musiał sam nad tym zastanowić czy
        Rosjanie ( naród ) i Rosja, kraj/ustrój to to samo, ja bowiem myślę że nie. Nie
        zamierzam wnikac w analizę powodów takiej czy innej historii Rosji - ona po
        prostu jest - ale nie zamierzam ignorować tejże historii której częścią było 200
        lat okupacji/rozbiorów Polski oraz czerwony terror i próby eksterminacji Polskiej
        inteligencji, 60 lat marnej egzystencji jako wasal kraju który wymordował i
        ograbił niezły kawałek Polski ( Europy wogóle )
        ) I ja chce od ciebie odpowiedzi,
        ) ze ludzie Z Rosji, wedlug Ciebie Zydzi, emigranci do Izraela albo sa mimo
        ) wszystko takimi nowoczesnymi, albo musisz powiedziec, ze sa takimi samymi
        ) rabami, bez kultury. Albo tez, jestes rasisita/nacjonalista i uwazasz, ze
        ) akurat Zydzi z Rosji sa na poziomie. Ale reszcie tego odmawisz. Zdecyduj sie na
        )
        ) odpowiedz.
        Czasami nie dostajemy tego co chcemy, ale jesli przeczytasz to co pisałem powyżej
        to sam możesz sobie wnioski wyciągnąć na temat tego jak Ludzie mieszkający w
        rosji, a specyficznie inteligencja ( której Komuch nigdy w pełni nie ufał) różnią
        się od zgwałconych przez czas i wszystkich najeźdzców mużyków. Zydzi rosyjscy (
        ci którzy mimo rewolucyjnego terroru i socjotechniki stalinowskiej zachowali swą
        odrębność kulturową) to ludzie tradycyjnie klasy średniej ( w komu-landach zwanej
        burzuazją) która jak wiesz z trybuny ludu, stanowiła "wroga klasowego" ludu
        radzieckiego. Dziwisz się że tradycja inna od siermiężnej przetrwała czerwona
        zawiewruchę? Dziwisz się ze ci co jeszcze wiedzieli co to znaczy być żydem
        chcieli wyjechac z raju do Izrela gdzie strzelają? zastanów się jaki to musiał
        byc raj...
        ) Nastepna sprawa. O tym, ze USA pozwala miec tylko 25% udzialow obcokrajowcow,
        ) przyznales. Ale z tego wszystkiego zapomniales mi odpowiedziec na moje pytanie
        ) DLACZEGO maja takie prawo? Moze teraz to zrobisz?
        Zauważ Jorlu, że oryginalna kwestia dotyczyła nie ograniczeń praw własności do
        korporacji posiadających federalne licencje na nadawanie sygnału radiowego ( a to
        włąsnie to prawo reguluje), ale jawnych i nieskrywanych ataków na zalążki wolnej
        prasy w dzisiejszej rosji. Podałem ci cytaty z "prawdy" których pewnie nawet nie
        przeczytałeś w swym dążeniu ( tak to interpretuję) do zagłuszenia "prawdy"
        kontratakiem. Krzyczenie " a u was biją murzynów" NIC nie wnosi do dyskusji o
        Ruskim braku wolnosci prasy, radia i telewizji tak wydatnie ostatnio
        uwidocznionym konfiskacją mienia prywatnego i zkasowaniem tv6 które teraz zwać
        będzie się tvs, a szefem ma być były premier...
        ) A tak przy okazji, opowiem Ci dokladnie skad to wiem. Wspominalem, ze z prasy
        ) niemieckiej. Ale to, ze to prawo bylo ustanowione w 1934r przeczytalem w
        ) interenecie wna rosyjskich stronach. Po rosyjsku. Widzisz, te rosyjskie media
        ) sa niezle. Akurat w tym wypadku okazaly sie lepsze jak amerykanskie. Bo TY tego
        ) w amerykanskich nie przeczytales, prawda? A moze powiesz dlaczego sie tym Amis
        ) nie chwala? Wstydliwe? Taki sovietman jak ja musial ci horyzonty rozszerzyc.
        "prawo" o którym piszesz to akt telekomunikacyjny z 34 roku - niebardzo rozumiem
        dlaczego tekst starego prawa telekominikacyjnego ( lub raczej jedna jego
        klauzula ) powinna mi być znana, cbyba że bym prawnikiem specjalizujacym się
        w "fegeral regulatory law" był. Prawo to, po przeczytaniu, odnosi się jedynie do
        tzw "broadcast media" - jesli chcesz możesz sobie kupić 100% dowolnej gazety (
        zakładając że masz środki ) - a nikt ci nie przeszkodzi. Dlaczego ograniczać
        dostęp do własnosci radia ( w 34 roku tv nie było) ? Proste. Jest to przecież
        napisane w Title I:
        "TITLE I--GENERAL PROVISIONS
        PURPOSES OF ACT;
        CREATION OF FEDERAL COMMUNICATIONS COMMISSION
        SEC. 1. For the purpose of regulating interstate and foreign commerce in
        communication by wire and radio so as to make available, so far as possible, to
        all the people of the United States a rapid, efficient, Nation-wide, and world-
        wide wire and radio communication service with adequate facilities at reasonable
        charges, for the purpose of the national defense, and for the purpose of securing
        a more effective execution of this policy by centralizing authority heretofore
        granted by law to several agencies and by granting additional authority with
        respect to interstate and foreign commerce in wire and radio communication, there
        is hereby created a commission to be known as the "Federal Communications
        Commission", which shall be constituted as hereinafter provided, and which shall
        execute and enforce the provisions of this Act."
        Jak widzisz jest to dość suchy tekst - nie jest to żadna sensacja ani nawet
        specyficznie interesujacy kawałek prawa - co więcej, niema powodu dla którego ja,
        student nauk scisłych, ani nikt inny oprócz ludzi specjalizujących się w prawie
        telekomunikacyjnym powinien mieć okazji aby wiedzieć o jego treści. Poszukałem
        tego prawa nawet nie znajac konkretnego sformułowania - znalazłem w ciągu
        pierwszych 10 minut linki do tekstu i opisy tegoż co mnie nie dziwi bo Ameryka
        jest społeczeństwem otwartym - a wracając do tematu który tak usilnie ignorujesz,
        powiedz mi na podstawie jakiego to prawa Media most był odebrany prawowitym
        włąscicielom? czy można znależć tekst tegoż na internecie? Dlaczego nie? moze
        dlatego że akcje są bezprawne?
        )
        ) Twoje slowa:
        ) )ale porównaj sobie ceny Paliwa w Niemczech i Stanach - szybko okaże się z k
        ) im
        ) )OPEC sie bardziejliczy...geopolityka, nie?;)
        ) Jeszcze raz. Z tego zdania mozna tylko wyciagnac wniosek, ze Ty twierdzsz, ze
        ) OPEC sprzedaje USA duzo taniej rope jak Niemcom. Odpowiedz teraz jak
        ) mezszczyzna. Dalej tak uwazasz? Po prostu konkretnie odpowiedz. A nie blabla,
        ) ze na stacjach benzynowych w Niemczech benzyna jest drozsza jak w USA i dlatego
        ) tak musi byc.
        Tak to jest, jesli "wyciągasz wnioski" zamiast sensu słuchać - piszę jasno i
        wyraźnie: EU, w tym niemcy, dofinansowują terror arabski ( napewno nie z "dobrej
        woli" czy "braterskiej miłości"). Cena "at the gas pump" jest wykładnią kosztu
        produkcji energii, a to czy skłądową tego kosztu jest podatek czy akcyza jest dla
        uzytkownika tej energii nieistotne; Płacisz wysoką cenę za petrol bo twój rząd
        raczy lizac "plecy" arabom któr
        • Gość: Mic Re: Do Miszy IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 04.06.02, 10:50
          Drogi Misza,
          polecam przeczytac ci list, ktory powyzej umiescil yidele i w ktorym opisuje
          sposob percepcji rzeczywistosci przez was Rosjan lub przynajmniej przez
          olbrzymia czesc sposrod was. W gruncie rzeczy chcialem zakonczyc nasza
          daskusje. Duzo z tego co napisal yidele pokrywa sie z tym, co chcialem sam
          napisac.

          W calej dotychczasowej Twojej korespondencji uderza jeden zasadniczy fakt:
          Nie jestes w stanie do tej pory dostrzec ABSOLUTNIE roznicy pomiedzy przymusem
          (dyktatem) i wolna decyzja (demokracja). Jak slusznie zauwazyl yidele cala
          historia Rosji i to bez wyjatkow to historia niewolnictwa i bezprawia. Rosjanie
          byli niewolnikami i nedzarzami trzymanymi w ryzach przez garstke lub garstki
          tyranow, ktorzy decydowali o wszystkim (lacznie z zyciem) i rozrzucali resztki
          ze swego stolu swoim poddanym jako podarki. Indywiduum jako PODMIOT, swiadomie,
          krytycznie i kreatywnie ksztaltujacy swoje otoczenie, BEZ PRZYMUSU nie
          zaistnial zupelnie w Rosji - w przeciwienstwie do Europy Zachodniej.
          Dlatego tez nie jestes w stanie pojac, ze w stosunkach miedzyludzkich czy
          miedzynarodowach MOZLIWE jest PARTNERSTWO malych z duzymi, slabych z mocnymi.
          Zarowno w NATO, UE, kontaktach Europejczykow (w tym Polakow) z USA jestes w
          stanie tylko dopatrzyc sie ukartowanego DYKTATU, podobnie jak to funkcjonowalo
          w Polsce za czasow caratu i systemu sowieckiego. Juz wielokrotnie zauwazylem,
          ze nie jestes w stanie wyjsc poza Twoj horyzont.
          Negacje tego rosyjsko-sowieckiego systemu niewolnictwa i deptania czlowieka
          przez Polske i odwrocenie sie jej w strone systemu wolnosci, w ktorym przy
          zalozeniu trzymania sie okreslonych zasad, kazdy partner ma te same prawa
          traktujesz niczym male dziecko i obrazasz sie i grozisz.
          To oczywiste, ze taki niewolnik jakim jestes widzialby najchetniej "neutralna"
          Polska (czyli taka jak Bialorus).
          Twoja slepa wiara i oddanie wobec cara Putina "my go kochamy" "on to zalatwi" -
          nawet "renty podniesie" to tez nic innego jak to odwieczne, naiwne,
          bezkrytyczne i slepe oddane swemu Panu - tak obce Europejczykom. Nie jestes i
          nie bedziesz w stanie pojac, ze zarowno NATO jak i UE to dobrowolna wspolnota
          interesow partnerow, ktorzy przestrzegaja wspolnych zasad i daza do podobnych
          celow. I mimo niewatpliwej dominacji USA sa pelnoprawnymi partnerami. To
          dlatego wszyscy czlonkowie UE dzrza o wyniki referendum w malenkiej Irlandii,
          bo moze ono zniweczyc Traktat z Nicei i przesunac lub nawet wstrzymac przyjecie
          Polski do UE. Widzisz, ta malenka Irlandia ma takie same prawa jak znacznie
          wieksi i silniejsi sasiedzi i mimo to jest respektowana.

          W ktoryms z listow napisales, ze nie mozesz zniesc, jesli ktos nasmiewa sie z
          Rosji. Problem jednak w tym, ze tym, ktory osmiesza ciagle Rosje jestes ty sam
          i podobnie argumentujacy Twoj rodak JOrl!
          Te olbrzymie dysproporcje miedzy rzeczywistymi (aczkolwiek niemalymi)
          mozliwosciami Rosji a znaczeniem, ktore usilujesz jej przypisac, twoje
          wyobrazenia o "rzeczywistych" kulisach i przeslankach polityki, w ktorych Rosja
          kieruje losem Swiata i pnie sie ku glorri podczas gdy cala reszta swiata
          jest "glupia", "naiwna" "zdegenerowana" itd, itd... musi budzic smiech i
          sprzeciw - zwlaszcza w obliczu problemow z jakimi boryka sie Rosja.

          Na koniec wreszcie i ja pozwole sobie chocby raz na mala prognoze. Przyszlosc
          bedzie wygladac moim skromnym zdaniem bardziej prozaicznie drogi Misza.
          Surowce, ziemia i bron nuklearna - jedyne w tej chwili atuty Rosji juz teraz
          odgrywaja coraz bardziej marginalna role. W przyszlosci beda odgrywac jeszcze
          mniejsza role. Przeciez juz teraz Rosja pompuje gaz i rope na Zachod ile tylko
          moze, bo gdyby nie to sam wiesz co by bylo. Rozwoj energetyki na Zachodzie
          przebiega powoli ale nieustannie. Czy wiesz, ze Dania juz obecnie zyskuje
          blisko 20% (Land Szlezwig-Holsztyn na polnocy Niemiec) ponad 25%) energii
          elektrycznej dzieki wiatrakom? Z pewnoscia wiesz, jak intensywnie pracuje sie
          nad rozwojem alternatywnych zrodel energii. Kandydatow dysponujacych bronia
          nuklearna jest coraz wiecej, w tym nawet juz kraje trzeciego swuata. I komuz
          potrzebna bedzie w XXI wieku ziemia? Mala Europa od lat produkuje nadwyzki
          zywnosci, z ktorymi nie wie co robic. Wzrost dobrobytu i poziomu wyksztalcenia,
          ktore wkrotce dojdda i do Chin i Indii to najlepsze lekarstwo na przyrost
          naturalny. Niemcy juz teraz obliczaja, ze za kilkadziesiat lat bedzioe ich nie
          80 lecz 60 milionow. Po co komu zatem ta ziemia?

          Know how, informacja, technologia decyduja teraz o potencjale gospodarki. Co
          bedzie jutro, ktoz to wie? Ale z pewnoscia "stal i elektrycznosc" jako
          wyznaczniki potencjalu naleza do lamusa przeszlosci i to od dawna.

          Rosja ma dwie alternatywy:
          albo bedzie trwac nadal w swoich sredniowiecznych, niewolniczych wyobrazeniach,
          i snic o podporzadkowywaniu i oszukiwaniu innych albo stanie sie normalnym
          krajem, w ktorym ludzie wreszcie wezma odpowiedzialnosc za swoj los we wlasne
          rece i zrozumieja co to jest otwarte partnerstwo, dialog i poszanowanie innych.
          W pierwszym wypadku Rosja bedzie - podobnie jak teraz - wrednym, bezsilnym
          karlem knujacym spiski polityczne za plecami innych, trzymana przez innych na
          bezpieczny dystans.
          W drugim wypadku (przy sprawnie funkcjonujacej demokracji) Rosja ma szanse na
          stanie sie normalnym krajem wspolnoty Europejskiej i wteydy dyskusja o
          jakichkolwiek zagrozeniach, dominacji po prostu ZNIKNIE.

          Zeby ci nieco przyblizyc te wizje proponuje ci spojrzec na Niemcy, Francje,
          Anglie... Jeszcze nie tak dawno byly to kraje prowadzace miedzy soba ustawiczne
          krwawe wojny. Czy myslisz serio, ze obecnie Anglia chcialaby zaatakowac Francje
          lub Francja Niemcy? To bylby przeciez dowcip stulecia. Rosja jest
          jeszcze "poza", gdyz Rosjanie nie rozumieja nawet w zalazku owych nowych zasad
          gry. Ale gdy je zrozumieja to zapewniam cie wojna miedzy Polska a Rosja czy
          Europa i Rosja bedzie tak samo malo prawdopobobna jak teraz wojna miedzy Anglia
          i Francja.

          I tego zycze wam Rosjanom.
        • t_kwon Re: Do Yorla 04.06.02, 12:21
          Chlopie, zastanawiam sie gdzie sie taki egzemplarz uchowal.
          Przypominasz mi tego Japsa, ktory przesiedzial w lesie 30 lat
          bo nie wiedzial, ze sie wojna skonczyla.
          Twoje teksty zywcem wyjete z okresu kiedy amis za kazdym drzewem i pod kazdym
          kamieniem szukali komunistow.Cos ty wlasciwie robil ostatnie 15 lat?
          Wychodzisz czasami z domu ? Ty moglbys z powodzeniem pisac materialy
          propagandowe, gdybysmy mieli lata piecdziesiate. Obudz sie i wyjrzyj przez okno.
          • Gość: Mic Re: Do t-kwon`a IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 04.06.02, 13:11
            t_kwon napisał(a):

            > Chlopie, zastanawiam sie gdzie sie taki egzemplarz uchowal.
            > Przypominasz mi tego Japsa, ktory przesiedzial w lesie 30 lat
            > bo nie wiedzial, ze sie wojna skonczyla.
            > Twoje teksty zywcem wyjete z okresu kiedy amis za kazdym drzewem i pod kazdym
            > kamieniem szukali komunistow.Cos ty wlasciwie robil ostatnie 15 lat?
            > Wychodzisz czasami z domu ? Ty moglbys z powodzeniem pisac materialy
            > propagandowe, gdybysmy mieli lata piecdziesiate. Obudz sie i wyjrzyj przez okno

            Szczytem perwersji jest fakt, ze JOrl zyje i to od lat w Niemczech Zachodnich.
            Co powiedziałby na to (tak przez niego ubostwiany) towarzysz Stalin?
            Co powiedziałaby na to partia? Az strach pomyslec. jaki brak konsekwencji?

            Najtragiczniejsze jest jednak to, ze po tylu latach wolnosc i demokracje swojej
            nowej ojczyzny przeciwstawia matematyce, spiskom wszelkiego rodzaju i
            torpedzie "Szał" (czy tak jakos) poruszajacej sie w bablu powietrza i ktorej
            Amerykanie nie sa (ni za cholere) "odmałpowac" - bo za ciemni i matematyki nie
            znaja.

            Niewolnik na wolnosci, mogacy najesc sie do syta nie staje sie automatycznie
            wolnym czlowiekiem.

            • t_kwon Re: Do t-kwon`a 04.06.02, 13:52
              Fajnie piszesz,
              ten JOrl to jest chlopak z Lipin i musisz mu wybaczyc, ze jest jaki jest.
              On nie jest temu winny.
              Ja zwracalem sie jednak do Yidele i on to juz zrozumial.
              • Gość: yidele Re: Do t-kwon`a IP: 62.233.165.* 04.06.02, 22:35
                ?aby? co masz na mysli? wskaz, proszę, w mym pisaniu jakąś "propagandę"
                • t_kwon Re: Do t-kwon`a 04.06.02, 23:46
                  Facetowi z Lipin zarzucasz, ze oslapia go gwiazda czerwona.
                  Ciebie oslepiaja dwie. Ta syjonu i White Star na dodatek.
                  Zstanawiam sie czy ten pseudo akademicki belkot wyniosles z Gdanska czy moze z
                  twardej 6. Mozesz nim zrobic wrazenie na gosciach jak ten Wic czy mis Hagi ale
                  ja powaznie sie zastanawiam czy to nie jakis zart.Wybrales sobie nik zydek a na
                  prawo od Ciebie to juz tylko sciana. Czy ty istniejesz w tej formie naprawde ?
                  • t_kwon Re: Do t-kwon`a 05.06.02, 00:10
                    Jeszcze jedno bo to mnie wkurza najbardziej.
                    Pisanie o "wybrykach w czasie pacyfikowania czeczenii" w momencie kiedy
                    teksanczyk ugania sie po swiecie by uzyskac poparcia swiata dla rozpetania
                    kolejnej amerykanskiej wojny obronnej tysiace kilometrow od USA to moim zdaniem
                    przeginanie paly.
                    • Gość: Mic Re: Do t-kwon`a IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 05.06.02, 09:00
                      t_kwon napisał(a):

                      > Jeszcze jedno bo to mnie wkurza najbardziej.
                      > Pisanie o "wybrykach w czasie pacyfikowania czeczenii" w momencie kiedy
                      > teksanczyk ugania sie po swiecie by uzyskac poparcia swiata dla rozpetania
                      > kolejnej amerykanskiej wojny obronnej tysiace kilometrow od USA to moim zdaniem
                      > przeginanie paly.

                      t-kwon,
                      chyba troche nie uwazales. Dyskusja idzie troche innymi torami. Czy podobnie jak
                      Misza stawiasz demokracje zachodnia (rowniez z jej potyczkami i niedostatkami) na
                      rowni z dyktatura carsko-sowiecka?

                      Osobiscie daleki jestem od bezwzglednego poparcia dla tego co robia obecnie
                      Amerykanie ale chyba jest roznica miedzy bombardowaniem obozow treningowych i
                      umocnien Talibow i Al Quaidy w gorach Afganistanu a kilkutygodniowym
                      artyleryjskim ostrzalem na oslep otoczonego miasta, w ktorym znajdowaly sie
                      tysiace cywilow - w tym nawet Rosjan.

                      • t_kwon Re: Do t-kwon`a 05.06.02, 10:26
                        Drogi Mic
                        Na pierwsze pytanie nie musze Ci chyba odpowiadac, bo mialo jak sadze charakter
                        retoryczny.
                        Co do Twojego osobistego poparcia dla tego na co pozwalaja sobie Amerykanie, to
                        nie jestes sam.Widze, ze piszesz z Niemiec. Dzieki internetowi rowniez u nas
                        mozna poczytac niemiecka prase. Gwaltowne demonstracje w Berlinie to, ze nie
                        jestes sam tylko potwierdzaja.
                        Nie zapominaj rowniez,ze te bombardowane obozy treningowe powstaly z inicjatywy
                        i z poparciem USA. Dopuki chlopcy dowalali Ruskim bylo wszystko cacy.
                        Raz palneli amerykanom ( jezeli to wogole prawda, bo dowody na to cieniutkie)
                        i juz z partyzantow masz terrorystow.
                        Jak to jest kiedy na otoczone bezbronne miasto najezdza potega wojskowa
                        przeciwnika nie pytaj mnie ,lecz twego idola Yidele. On musi to wiedziec
                        jako ,ze Israel czyni to codziennie.
                        Zapytalbym sam, ale przegladajac pobieznie jego dyskusje na tym forum
                        stwierdzilem, ze czasem zachowuje sie jak Diwa i na pytania ,ktore mu nie
                        pasuja nie odpowiada.
                        Wiem, ze ty jestes porzadny czlowiek, ale nie daj sie omamic.
                        • t_kwon Re: Do t-kwon`a 05.06.02, 10:35
                          jewishtribalreview.org/pope.htm
                        • Gość: Mic Re: Do t-kwon`a IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 05.06.02, 11:04
                          Drogi k_kwon,
                          dziekuje za Twoja porade i postaram nie dac "sie omamic".
                          Wlasciwie nie chcialbym zaczynac nowej dyskusji ale... moze po krotce kilka
                          detali, ktore rozjasnia niektore z twoich uproszczen.
                          Amerykanie nie popierali Al-Quaidy i nie popierali Talibow. Popierali
                          afganskich mudzacheddinow walczacych przeciw sowietom. Generalizujesz nieco
                          tak, jakby ktos Polakow stawial na rowni z komunistami no bo przeciez Polska
                          byla kiedys krajem komunistycznym.

                          Al-Quaida nie jest wytworem afganistanskim zas Talibowie przejeli wladze nad
                          Afganistanem dlugo po przegranej Rosjan. Tak wiec nie byli to "ci sami chlopcy"
                          jak generalizujesz. Byc moze kilku z nich bylo "tymi samymi chlopcami" ale
                          motywy ich dzialania i sytauacja byly zupelnie odmienne. Taliban otrzymal z
                          reszta oferte ze strony Amerykanow, aby zdystansowala sie od Al-Quaidy i wydala
                          Bin-Ladena, prawda?

                          Co do wiarygodnosci dowodow na podjecie tej akcji podzielam Twoja opinie, ze
                          byly "cieniutkie". Rowniez podstawy prawne atakow na pozycje Al-Qualidy i
                          Talibanu w Afganistanie byly nie do przyjecia. Zadowolony? jak widzisz, nie
                          jestem jeszcze calkiem "omamiony". W miedzyczasie wiadomo raczej ponad wszelka
                          watpliwosc, ze zamachy na WTC sa dzielem Bin-Ladena a Al-Quaida to dowodzona i
                          finansowana przez niego organizacja.

                          Nie wiem co chcesz mi udowodnic porownujac bombardowanie Groznego z
                          bombardowaniem miast palestynskich. Przeczytaj co nieco ponizej napisalem do
                          Yidele. Moze pomoze ci to w wyciagnieciu z szufladki, w ktora mnie zbyt
                          pochopnie wepchnales.

                          Odnosze wrazenie, ze - kierujac rozmowe na problem palestynski w tym kontekscie-
                          bombardowanie Groznego z tysiacami niewinnych cywilow stawiasz na rowni z
                          bombardowaniem obozow treningowych i bunkrow Al-Quaidy w dziewiczych gorach.

                          Jesli tak jest to, teraz ja musialbym napisac cos o "omanieniu"....
                          • t_kwon Re: Do t-kwon`a 05.06.02, 11:32
                            Widze, ze jestes nieco drazliwy.
                            Wycofuje "omamic", przepraszam i zapomnijmy o tym.
                            Talibowie obchodza mnie niewiele.
                            Bin Laden jak mogles przeczytac w niemieckiej prasie
                            byl szkolony i wspierany przez CIA, wiec sa to dokladnie ci sami chlopcy.
                            Formy terroryzmu sa rozne i w roznych rejonach tez rozne metody z nim walki .
                            Mysle ze Jenin moge bez bolu glowy porownac z Groznym bo smierc jest zawsze
                            taka sama.
                            Akurat w kwestji konfliktu bliskowschodniego nie potepiam Israela za nadto, bo
                            aby osiagnac pokuj trzeba rozmow a po stronie Palestynskij nie ma z kim
                            rozmawiac.Arafata przeciez nawet Palestynczycy nie traktuja powaznie.
                            Trudno bedzie o rozwiazanie jezeli nie znajdzie sie jakis nowy lider.
                            • t_kwon Re: Do t-kwon`a 05.06.02, 11:44
                              Na koniec jeszcze krotko.
                              Ani Spiegel, ani Friedmann nie dadza spokoju dopuki Moelemann nie ustapi.
                              Z 18% dla FDP w NRW nic nie bedzie a Schroeder bedzie sie cieszyl ,ze mogl go w
                              pierwszym rzedzie posadzic.
                              Tyle problemow bo malemu arabkowi nie podobalo sie u zielonych.
                              Co sie na tym swiecie wyprawia ?
                            • yidele Re: Do t-kwon`a 05.06.02, 17:37
                              t_kwon napisał(a):

                              > Bin Laden jak mogles przeczytac w niemieckiej prasie
                              > byl szkolony i wspierany przez CIA, wiec sa to dokladnie ci sami chlopcy.
                              Cóż, można to i w Amerykanskiej prasie wyczytać
                              > Formy terroryzmu sa rozne i w roznych rejonach tez rozne metody z nim walki .
                              Masło maslane, mr T, forma terroryzmu jest jedna a skuteczna metoda wlaki też;
                              > Mysle ze Jenin moge bez bolu glowy porownac z Groznym bo smierc jest zawsze
                              > taka sama.
                              W takim razie pewnie mozna porównac każdy wiekszy wypadek drogowy do Groznego, bo
                              jak wiesz, a Palestyńscy Arabowie sami potwierdzają, w Jennin zginelo 56 ludzi w
                              wyniku akcji typu house-to-house, w większości z bronia w ręku i w niektórych
                              wypadkach w wyniku wybuchu własnych min-pułapek. Ilu zgineło w Groznym?
                              > Akurat w kwestji konfliktu bliskowschodniego nie potepiam Israela za nadto, bo
                              > aby osiagnac pokuj trzeba rozmow a po stronie Palestynskij nie ma z kim
                              > rozmawiac.Arafata przeciez nawet Palestynczycy nie traktuja powaznie.
                              > Trudno bedzie o rozwiazanie jezeli nie znajdzie sie jakis nowy lider.
                              Zgoda. Niestety, większość ludzi którzy posiadli jakakolwiek edukacje emigruje
                              jak najdalej od terytoriów. Potencjalni liderzy lokalni to watażkowie tacy jak
                              n.p Marwan Barghouti który moze jeszcze kiedys zastąpi Arafata - niestety poziom
                              indoktrynacji młodych palestynczyków ( indoktrynacji którą opłacają min. Unijne i
                              UN pieniądze) oznacza że obecnie dorastająca generacja skonczy z pasem wybuchowym
                              lub kałachem w ręce - a z tymi ludzmi po prostu nie ma jak negocjować, bo
                              koncepcja negocjacji z Yehudim nie pasuje im do światopoglądu.
                          • t_kwon Re: Do t-kwon`a 06.06.02, 14:22
                            Drogi Mic´u
                            przepraszam za moje grubianstwo z wczorej ale nie moglem wypasc z roli, a nie
                            przewidzialem ,ze wmiesza sie ktos trzeci.Wyjasnienie w liscie do Yidele.
                    • yidele Re: sponse 05.06.02, 17:11
                      t_kwon napisał(a):

                      > Jeszcze jedno bo to mnie wkurza najbardziej.
                      > Pisanie o "wybrykach w czasie pacyfikowania czeczenii" w momencie kiedy
                      > teksanczyk ugania sie po swiecie by uzyskac poparcia swiata dla rozpetania
                      > kolejnej amerykanskiej wojny obronnej tysiace kilometrow od USA to moim zdaniem
                      >
                      > przeginanie paly.
                      Pisanie o pacyfikacji czeczenii jest jak najbardziej na miejscu. Ani jedna ani
                      druga strona tego konfliktu nie ma czystych rąk - lecz w kontekscie mego
                      argumentu własnie to, ze rosja mimo pretensji do demokracji nie jest w stanie lub
                      niechce kontrolować zachowania swych żołnierzy na własnym podwórku, co więcej,
                      wobec ludzi których Misza zowie rosjanami. Zauważ także że Bush "... ugania sie
                      po swiecie by uzyskac poparcia swiata dla rozpetania
                      > kolejnej amerykanskiej wojny obronnej tysiace kilometrow od USA..." kiedy
                      Rosjanie bez zdania komukolwiek racji bombardowli i rozstrzeliwali. TO jest
                      własnie różnicą pomiędzy "Konsensus" a "Samodzierżawie". Jesli zyczysz sobie
                      żartować z tej wojny obronnej tak daleko od USA, badż swiadom faktu że Europa i
                      większość celów startegicznych dzielą minuty lotu ICBM od dowolnego innego punktu
                      na globie. Czas izolacji skonczył sie w 45 roku, czas aby reszta świata
                      przestała myslec o aferach azji, ameryki, afryki czy blikiego wschodu jako "u
                      nich". It's a small world. Apropos, ten Teksańczyk mnie też wkurza, ale raczej z
                      racji swego imbecylizmu, nie zaś polityki zagranicznej.
                  • yidele Re: Do t-kwon`a 05.06.02, 17:19
                    t_kwon napisał(a):

                    > Facetowi z Lipin zarzucasz, ze oslapia go gwiazda czerwona.
                    > Ciebie oslepiaja dwie. Ta syjonu i White Star na dodatek.
                    > Zstanawiam sie czy ten pseudo akademicki belkot wyniosles z Gdanska czy moze z
                    > twardej 6. Mozesz nim zrobic wrazenie na gosciach jak ten Wic czy mis Hagi ale
                    > ja powaznie sie zastanawiam czy to nie jakis zart.Wybrales sobie nik zydek a na
                    >
                    > prawo od Ciebie to juz tylko sciana. Czy ty istniejesz w tej formie naprawde ?
                    Już skonczyłeś? teraz powiedz co naprawde cię tak uwiera, bo to co przeczytałem
                    powyzej to chyba jakiś gryps. a: owszem, istnieję w takiej formie w jakiej sie
                    prezentuję. b: nie patrz w prawo ani w lewo, nic tam ciekawego nie znajdziesz
                    oprócz nic nie znaczących naklejek. c:Nie zamierzam udowadniać nikomu że "nie
                    jestem zaślepiony" bo jak wiesz udowadniać mozna tylko byty, zaś udowadnianie
                    nieistnienia jakiejś wyimaginowanej i niespecyficznej cechy jest tak celowe jak
                    dyskusje na temat ilosci diabłów na głowce szpilki.

                    • t_kwon Re: Kochany Panie Yidele 05.06.02, 23:05
                      Poniewaz jutro wybieram sie w dluzsza podroz chcialbym przedtem kilka spraw
                      wyjasnic.
                      Mysle, ze zgodzi sie Pan ze mna, ze Forum to nie zostalo stworzone by
                      rozwiazywac problemy polityki swiatowej.Dyskusje tu prowadzone to raczej rodzaj
                      rozrywki podobny do rozwiazywania krzyzowek
                      Gdzies natknalem sie na notke z podziekowaniem dla Pana, za nadeslanie
                      opowiadania Imperjalizm na Marsie zamieszczonego w Zyciu Literackim w 1953 roku.
                      Pomyslalem sobie, ze zapewne lubi Pan poruszac sie w wyimaginowanym swiecie.
                      Internet to dobry teren by taki swiat stworzyc.
                      Ja ,jak Pan stwierdzil mam o polityce raczej mierne pojecie.
                      Mysle, ze gdybysmy podyskutowali o egzergii lub entropii w procesach
                      elektrochemicznych uszlachetniania metali wypadlbym lepiej.
                      Kiedys , jeszcze w czasach studenckich przeczytalem ksiazke Schopenhauera
                      " Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporow". i tu dochodzimy do sedna sprawy.
                      Wplatywalem Pana kilkakrotnie w dysputy przyjmujac taktyke jaka Schopenhauer
                      proponuje.Postaci bylo kilka ale ja ogranicze sie teraz do chagi, ktory mial za
                      zadanie sprowadzic dyskusje do absurdu i t_kwona ktorego zadaniem bylo z braku
                      argumentow zaatakowac osobiscie przeciwnika. Ta rola byla trudna bo zazwyczaj
                      jestem czlowiekiem ,ktory raczej ustepuje w sytuacjach mogacych doprowadzic do
                      konfliktu.Cale te dysputy nie maja nic wspolnego z moimi osobistymi pogladami,
                      ale w tej zabawie nie o to chodzilo.Wspolnym mianownikiem wiekszosci postaci
                      byl nik. Sa to pojecia z dziedziny sportu zwanej taekwondo gdzie jestem aktywny
                      od wielu lat w pewnej miedzynarodowej federacji.
                      Mam nadzieje ,ze nie wezmie mi Pan za zle tego malego nieszkodliwego
                      eksperymentu.
                      Pozastaje z wyrazami szacunku
                      WR D


                      Forum jak to stwarza doskonale warunki do stworzenia takiego swiata.
        • yidele Re: Do Yorla 04.06.02, 12:32
          oops, odcielo mnie, cdn.
      • Gość: yidele Re: Do Yorla pt II IP: 62.233.165.* 04.06.02, 22:33

        > Twoje slowa:
        > >ale porównaj sobie ceny Paliwa w Niemczech i Stanach - szybko okaże się z k
        > im
        > >OPEC sie bardziejliczy...geopolityka, nie?;)
        > Jeszcze raz. Z tego zdania mozna tylko wyciagnac wniosek, ze Ty twierdzsz, ze
        > OPEC sprzedaje USA duzo taniej rope jak Niemcom. Odpowiedz teraz jak
        > mezszczyzna. Dalej tak uwazasz? Po prostu konkretnie odpowiedz. A nie blabla,
        > ze na stacjach benzynowych w Niemczech benzyna jest drozsza jak w USA i dlatego
        >
        > tak musi byc.
        Tak to jest, jesli "wyciągasz wnioski" zamiast sensu słuchać - piszę jasno i
        wyraźnie: EU, w tym niemcy, dofinansowują terror arabski ( napewno nie z "dobrej
        woli" czy "braterskiej miłości"). Cena "at the gas pump" jest wykładnią kosztu
        produkcji energii, a to czy skłądową tego kosztu jest podatek czy akcyza jest dla
        uzytkownika tej energii nieistotne; Płacisz wysoką cenę za petrol bo twój rząd
        raczy lizac "plecy" arabom. Europa w odórżnieniu od USA nie posiada złóż ropy tak
        dużych ani tanich w eksploatacji co ma bezpośrednie przełożenie na fakt
        ulegliwosci wobec tych co ropę produkują - tu mam na mysli zarówno Rosję jak i
        OPEC, zauważ że Norwegia nie weszła do uni - Stany zjednoczone posiadają własne
        źródła ropy oraz tzw. strategiczną rezerwę. Manipulacja wydobyciem złóż i
        istniejącą rezerwą znaczy uniezależnienie od tego typu "transakcji wiązanych" w
        jakie wchodzić muszą pastwa europejskie. Ty za to płacisz podatkami unijnymi
        na "pomoc gospodarczą" dla Autonomi Palestynskiej, przesiedlenie uchodźców, misje
        humanitarne i wiele innych dziur kórymi gotówka wycieka w zamian za utrzymanie
        status quo. Toteż różnica w cenach na stacji czy różnica w cenie generacji energi
        nie musi wynikac z nierównej polityki cenowej, ale po prostu z faktu że
        potencjalne petro-embargo zdestabilizuje Europę zanim amerykanie na dobre poczują
        różnicę.
        > Twoje slowa:
        > >To samo z Rumunią w której wdzięczny demolud ukatrupił Ruskiego (sz)Pionka
        > Byl Causesku rosyjkim szpiegiem/pionkiem? Dalej tak uwazasz?
        > A 21.08.1968 (moze sie o 1 dzien myle, ale wlasnie wtedy bylem na Wegrzech,
        > niedaleko) to ja wiem, a Ty moze nie wiesz, ale na wiecu w Bukareszcze przed
        > ogromnym tlumem ludzi krzyczal PRZECIWKO ZSRR. Tak bylo. To jest historia. I
        > wlasnie dlatego dostal od Anglikow Sir. I moze skoncentruj sie na Rumunii a nie
        > mieszaj tu Arafata.
        ? I? O ile pamiętam, Jaruzelski też twierdził że stan wojenny ma nas chronić
        przed ruską inwazją - potem sie oczywiście okazało że ruscy nie tylko nie
        chcieli ale po prostu nie mieliby jak zareagować - Jaruzelski był po prostu
        starym, zakłamanym, rozpaczliwie trzymającym się resztek władzy komuchem.
        Caucesku róznił się od Wojtusia językiem i narodowością, zas co do reszty był
        także zakłamanym komuchem usiłującym wykorzystać istniejącą niechęć/nienawiść do
        sowietów aby utrzymać sie u władzy co wcale nie jest takie dziwne jesli pamiętasz
        powstanie an Węgrzech.
        > Wiec jeszczcze raz konkretne pytanie do Ciebie. byl naprawde Spiegiem/pionkiem
        > Rosji? A na wiecu wrzeszczal dla zmylenia przeciwnika? Aby oszustwem dostac ten
        > tytul Sir?
        Jeszcze raz konkretnie: Tak, był a za swoje dostał dopiero po upadku kacapów.
        Myślę że z tego "Sir" on się pewnie jeszcze w piekle smieje.
        > Twoje slowa:
        > >represjonowanych przez sowietów, takich jak Yugo, Rumunia czy ruskie czyst
        > ki.
        > Co do Jugoslawii. W latach 50 Amerykanie dostarczali im powaznych ilosci
        > bronii. Jest to fakt, czy chcesz temu zaprzeczyc? I wtedy odpowiedz dlaczego ja
        > dostawali? Jedyne wytlumaczenie, to to, ze byl przeciwnikiem ZSRR, prawda? Nie
        > ma innego. Wiec nie mogli ich represjonowac, prawda?
        Problem z dwuwartosciową logika jest taki, Yorlu, że prowadzi ona do idiotycznych
        stwierdzen takich jak oswiadczenie Bush'a: "Either You're with us or against us".
        Nope, dostawy broni nie dowodzą braku rosyjskiej dominacji, Amerykanie dozbrajali
        wietnamczyków, koreańczyków, Chinczyków i Rosjan - tak im było wygodnie, czy tedy
        znaczy ze Chiny i Rosja nie ciemiężyli swego ludu i innych? Od kiedy ciemięzenie
        jest kryterium dostaw broni? Amerykanie wiedzieli ze Stalin jest ich prawdziwym
        wrogiem i konkurentem, a jednak dostarczali Rosji broń wczasie II wojny. Ditto co
        do chin, nie mowiąc już o krajach ameryki południowej.
        > To sa konkretne pytania, na ktore mozesz, i powinienes konkretnie odpowiedziec.
        > Aby Cie brac powaznie.
        Widzisz, Yorlu, kwestia debatowana w tym argumencie nie jest to, czy "masz mnie
        brać powaznie". Ta kwestia takze nie są dostawy broni, akapit z amerykanskiego
        aktu telekomunikacyjnego ( rocznik 1934) czy losy szpiona Caucesku. Tą kwestią
        jest: czy panslawizm jako taki to cuchnący trup animowany rękami niegdyś-
        mocarstwa? Czy kraj który NIGDY w swej całej historii nie był w stanie wyłonić
        demokratycznie wybranego przywódzctwa, kraj kóry jest do dzis znany i kojarzony z
        masową eksterminacją i zniewoleniem narodów, kraj który nawet dziś rzadzi sie
        ukazem cara putina a nie prawem, czy ten kraj ma cokolwiek pozytywnego do
        zaoferowania slowianskim ludom europy? Myślę że odpowiez na te pytania jest
        oczywista, ale dla ciebie, Yorlu, wyłożę ją jak kawę na ławę:
        1) Tak.Panslawizm to naiwna próba przywiązania losu i sympati słowianskich ludów
        europy do gnijącego cielska nieboszczki CCCP.
        2) Nie. Rosja musi dorosnać i wycywilizować się aby móc zaoferować cokolwiek
        oprócz taniej siły roboczej, miejsca na odpadki radioaktywne, rynku zbytu dla EU
        i Ropy naftowej.
        > A co do geopolityki. W jednym zdaniu. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze
        > Amerykanie beda wojowac. Nawet uzyja bronii atomowej. Bo musza. Tak, ze sie
        > wiele tu nie roznimy w ocenie sytuacji.
        Zapomniałeś jednak o losach nieboszczki CCCP kora chce czy niechce musi tańczyć
        tak jak jej zachód zagra. Jesli bedzie wojna, to ruscy tez na nią pojadą, jako
        siły wspierające NATO.
        >Czy Niemcy beda razem? Niemcy sa
        > wasalami USA, jak i to cale NATO.
        Widzisz, "to całe NATO" to teraz jedyne siły zbrojne jakie Europa potrafi
        wystawić w twojej obronie.
        > Wiec beda do tego byc moze zmuszone. Ale,
        > dzieki EU, zaczynaja sie tak po trochu emancypowac.
        Nikt Niemców nie zmusza do wysyłania swoich wojaków do Afganistanu. Sami się tam
        pchają. Nato to nie pakt warszawski, a Wojna przeciw terrorowi to nie
        Czechosłowacja - Niemcy mają wybór i do tej pory wybierają zgodnie ze swoim
        interesem i zobowiązaniami.
        >I zobaczymy jak tak beda
        > chetni do tych 20 letnich wojenek zapowiedzianych przez Busha. Ale wojny beda.
        > Gwarantowanie.
        Tu trudno sie wypowiedzieć, przecież mieli mnóstwo ikry do obydwu wojen
        swiatowych + interwencje w Hiszpanii; niechze gospodarka troche jeszcze zdołuje a
        bezrobocie zwyzkuje - nie będą musieli rekrutowac....

        Pozdrowienia
        > Pozdrowienia
        • Gość: Tipi Yedele: Ty posiadasz duzo wiedzy IP: *.clvhoh.adelphia.net 05.06.02, 04:28
          Dlatego ze duzo wiesz, za to Cie bardzo powazam. Zdobywac wiedze, jakakolwiek,
          zajmuje duzo czasu. Niestety Ty ciagle ciagniesz w swoja strone, to jest, to co
          Zydzi chca to jest dobre. Jakakolwiek inna opinia to jest zle. Amerykanie
          wczesniej czy pozniej za nie sprawiedliwe trzymanie waszej, to jest zydowskiej
          strony, kiedys, moze nawet nie dlugo beda bardzo cierpiec. Wy Zydzi o tym
          wiecie, ze wasze bezprawne zabieranie po kawalku, ziemie Samarii i Judei od
          Palestynczykow jest przestepstwem nie wybaczalnym.
          Wy o tym wiecie i cale swiat o tym wie, i amerykanski rzad o tym wie, ale dalej
          stoi po waszej stronie. Ja nie wiem dlaczego, ale Ty zawsze do tego tematu
          wracasz. Nie piszesz tak jak ja to tu pisze, ale latwo sie domyslec co Ty
          chcesz.

          Ani panslawizm ani UE nic nie maja wspolnego z tym co sie dzieje na bliskim
          wschodzie, ale Ty w kazdym swoim poscie wracasz do spraw na bliskim wschodzie.
          Dlaczego? Nie lubisz Niemcow, ktorzy sa centrum ekonomicznym UE bo oni sa
          bezstronni jesli chodzi o Palestynczykow i Arabow. Nie lubisz Ruskow bo oni Was
          to jest Zydow kompletnie i absolutnie wyrzucaja z Rosji.

          Co do Waszego podejscia do skladu panstwa Izraela wy zupelnie jestescie nie
          realni. Nie bedzie czystego religijnie, narodowasciowo, etnicznie panstwa
          zydowskiego. Nie ma takiego jednolitego panstwa na swiecie. Nawet Japonia czy
          Korea ktorzy sa najbardziej narodowsciowi w swiecie sa miedzynarodowi.
          Pogodzcie sie z faktem ze Izrael Dawida nie wroci. Mozecie to nazwac co
          chcecie, ale Izrael jako panstwo religijnie jednolite i politycznie zydowsko
          jednolite to jest marzeniem, w dzisiejszych czasa nie do zrealizowania.

          Dam Ci jeszcze jedna moja opinie, z ktora nie tylko nie zgodzisz sie ale wrecz
          powiesz w twojej odpowiedzi jesli odpowiesz, ze jestem wariat, a w duchu
          zgodzisz sie ze mna... Ameryka i dziesiatki innych panstw wyslali najlepsze
          oddzialy swoich sil zbrojnych do Afganistanu. Problem nie jest i nie zaczal sie
          w Afganistanie. Problem zaczal sie w Samarii i Judei. Zeby Clinton (sam pol zyd)
          wyslal tych "wojakow" do Izraela/Palestyny postawil ich na granicy miedzy
          jednym panstwem i drugim, nie byloby WTC disaster i nie musieliby sie
          Amerykanie martwic teraz gdzie i skad i jaki nastepny atak bedzie. Pomysl nad
          tym. Ty jestes w Nowym Jorku, razem z innymi Zydkami i trujecie propaganda
          Polakow na tym forum

          Wracajac do panslawizmu. Panslawizm jest mozliwy, ale nie jako jednolite panstwo
          ale jako grupa panstw, panstewek, niezaleznych miast (bo i te powstana), nie
          koniecznie wszystkie slowiaskie, ktore beda ze soba handlowac, wspolpracowac i
          nawzajem sie tolerowac. Wojny jaka byla pierwsza i druga swiatowa, nie bedzie.
          Tam gdzies w Palestynie/Izraelu Zydzi beda bic Palestynczykow i zabierac im
          ziemie. W Kaszmirze gdzie walki miedzy muzulmanami i Hindusamu tocza sie juz
          ponad tysiac lat nie zaprzestana. W kilku innych miejscach w swiecie beda male
          nieporozumienia. Ludzie roznych narodowosci zaczynaja rozmawiac ze soba.
          Zobacz, Arabi, ktorzy naprawde nie lubia Sadama Husaina wcale nie chca wojny z
          tym dyktatorem. Ale wy pchacie Bush'a do zaatakowania Iraku. Irak nic Ameryce
          nie szkodzi, sam piszesz Ameryka nie potrzebuje nafty od Arabow. Sadam moze wam
          Zydom zaszkodzic, chociaz to jest bardzo watpliwe, zobacz ja Kadafy cicho
          siedzi. Ale wy koniecznie chcecie go zniszczyc. Ani Europa ani wiekszosc
          Amerykanow na ta wojne sie nie zgadza. Ty mowisz ze Europa pdlizuje sie
          Arabom. Europa ma nafte, Morze Polnocne, a z wysilkiem moga rozwinac przemysl
          naftowy w Rosji. Daleki wschod potrzebuje ropy arabskiej, ale Ty nic o tym nie
          mowisz/piszesz. Staraj sie uzywac swoja wiedze bezstronnie.
          Ty masz duzo wiedzy z historii swiata, ale twoje opinie sa bardzo jednostronne.
        • Gość: Mic Re: Do Yidele IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 05.06.02, 10:13
          Drogi Yidele,
          nie chce sie mieszac do waszej dysputy o cenach benzyny bo nie znam wszystkich
          adekwatnych detali. Przyznac jednak musze, ze Twoja argumentacja nie przekonuje
          mnie do konca. Pomoc jakiej udziela EU a w szczegolnosci Niemcy PLO to w
          gruncie rzeczy grosze. Nie jest to zadna na szeroka skale zakrojona pomoc
          militarna. Nie znam liczb ale pomoc humanitarna i realizacja kilku projektow na
          rzecz Palestynczykow (lotnisko, szpitale, czesc infrastruktury) nie moze
          pochlaniac dziesiatek miliardow. Wszystkie czolowe (liczace sie) partie
          polityczne Niemiec maja w swoim statusie wpisana i przestrzegana szczegolna
          odpowiedzialnosc wobec Zydow i panstwa Izrael. Piszesz chyba z USA i nie wiem
          czy wiesz jaka burze wywolala w Niemczech wypowiedz jednego z czolowych
          politykow partii liberalnej. Podczas zaognionej przez ostatnie wydarzenia
          debaty na temat polityki Izraela i incydenty antyzydowskie polityk ow
          stwierdzil, ze "agresywnosc i sposob argumentacji" jednego z czolowych
          publicystow niemieckich pochodzenia zydowskiego (Friedmann) "powoduje
          podsycanie antysemityzmu". Wypowiedz ta (mozna sie spierac na ile byla ona
          rzeczywiscie prowokacja) przewodniczacy centralnej rady Zydow w Niemczech
          okreslil jako "najwieksza prowokacje od czasow Holocaustu". Polityk, ktory
          wypowiedzial te slowa masowo sklaniany jest nie tylko spoza wlasnej partii do
          ustapienia. Jak widzisz, EU lub Niemcy nie sa i nie moga byc krajami wrogo
          nastawionymi do Izraela jak czesciowo to uzurpujesz. Bezkrytyczne poparcie
          terroru PLO musialoby o tym swiadczyc.
          Podloze polityki cenowej paliw w Niemczech i UE ma zupelnie inny charakter. O
          wiele istotniejsze od wzgledow politycznych i to tego rodzaju sa wzgledy
          ekologiczne. Pod tym wzgledem sposob myslenia i postepowania Europejczykow
          rozni sie diametralnie od podejscia do tego zagadnienia przez Amerykanow.
          Nasz biedny JOrl ograniczyl sprawe do "podatkow". Oczywiscie, ze chodzi
          o "podatki" ale myslacy przyszlosciowo Europejczycy motywuja w ten sposob
          rozwoj oszczednych (coraz liczniej i chetniej kupowanych)samochodow jak i
          alternatywnych zrodel energii. Wielbicielowi towarzysza Stalina przekonanego o
          wyzszosci matematyki (rozniczkowej) nad demokracja pojecie "ekologia"
          oczywiscie niewiele mowi a jesli juz to nic pozytywnego.
          Mozesz ze spokojnym sumieniem przyznac mu racje. Niech przynajmniej w tym
          wzgledzie ma puczucie ze tez cos wie... na temat cen benzyny. Widziales jak sie
          cieszyl.

          Co do kwestii Izraela przychylam sie czesciowo opinii Tipi z zastrzezeniem, ze
          bardzo nie podoba mi sie stwierdzenie "wy Zydzi". Postepowanie Izraela na
          terenach okupowanych to wedlug mnie przestepstwo. Panstwo stosujace takie
          metody trudno uwazac za cywilizowane. Brutalna polityka Szarona nie doprowaddzi
          do pokoju. To oczywiste. Powoduje ona tylko wiekszy rozlew krwi i jeszcze
          wieksza nienawisc po obu stronach. Dzis rano znow zginelo 15 Izraelczykow. W
          odpowiedzi wojska izraelskie ostrzelaja jakies osiedle i zabija kilku
          Palestynczykow. Czy tak rozwiazuje sie konflikty? Tak tylko sie je podsyca. To
          jest po prostu terror, krew za krew.
          Wypowiedzi niektorych izraelskich nacjonalistow rowniez na tym forum sa nie do
          zniesienia. Podsycaja tylko wrogosc wobec Zydow i Izraela i to rowniez wsrod
          ludzi, ktorzy dalecy sa lub byli od takieg myslenia.

          I teraz przechodze do meritum. Duzo lepiej czulbym sie (i jak przypuszczam nie
          tylko ja), gdyby na tym forum pojawil sie wreszcie ktos z tzw. diaspory
          zydowskiej otwarcie krytykujacy (przynajmniej niektore) posuniecia Szarona i
          obecnego rzadu Izraela. Przeciez takich osob nie brak nie tylko w Izraelu ale i
          w USA. Slepe, bezkrytyczne poparcie metod stosowanych przez Izrael (w tym metod
          stosowanych swego czasu przez nazistow)to woda na mlyn wszelkiej masci
          antysemitow. Dlatego wlasnie tak latwo wypowiadac im opinie w rodzaju "wy
          Zydzi" pauszalizujace "was Zydow" do bezwladnej, obcej masy kierujacej sie
          zupelnie innymi normami postepowania.
    • Gość: Mic Re: do JOrla IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 04.06.02, 09:34
      Gość portalu: JOrl napisał(a):

      > No jak, pare pieterek wyzej sliczny post odemnie do Ciebie. A ty wode w usta.
      > Nawet zadne bleble znowu?
      > A Twoj guru mial odwage cywilna. Ucz sie od niego. Nie badz dzieckiem.
      > Rozszerz sobie tez horyzonty. To nie boli. Normalnych ludzi conajmniej.

      Drogi JOrlu,
      rozumiem doskonale ekstaze bijaca z Twoich (az dwoch) listow do mnie i
      ustawiczne dopominanie sie o jakakolwiek odpowiedz.
      No tak, wreszcie ci sie udalo! Juz od kilku tygodni przerastajacy cie
      intelektualnie o "pare pieterek" yidele wdeptuje cie regularnie w ziemie - co w
      twoim wypadku nie wymaga notabene zbyt wielkiego wysilku i wreszcie ta....
      benzyna lub raczej jej ceny! Co za Tryumf! Jeden argument na 100 wreszcie na
      konto JOrla!

      Ale zastanow sie moj drogi. Czyz nie jest to w gruncie rzeczy jeszcze jeden,
      przytlaczajacy "Armutszeugnis" twojej osoby? Twoja ekstaza przyznajesz tylko
      bez zastrzezen, ze wszystkie inne - duzo bardziej istotne dla tej dyskusji
      niz "porownanie cen benzyny"- tezy poszly na konto yidele. Podejrzewam z
      reszta, ze znacznej ich czesci zupelnie rozumiesz ale to juz inny temat.

      No ale masz wreszcie tez ten jeden punkt dla siebie. Gratuluje z calego serca
      drogi JOrlu.

      Acha, nie odpowiadalem moj drogi nie dlatego, ze brak mi "odwagi cywilnej" ty
      czlowieku wychowany na lekturze "Jak hartowala sie stal" tylko dlatego, ze moj
      4-dniowy weekend zwyklem przeznaczyc na bardziej inspirujace przedsiewziecia.
    • Gość: JOrl Do Yidele IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.02, 17:19
      Drogi Yidele:
      Nasza dyskusja nie ma za bardzo sensu. Tak bylo w przeszlosci, wtedy znikales.
      Teraz cos tam dalej piszesz. Twoje argumenty mozna podzielic z grobsza na dwie
      kategorie. Takie ogolne, nie do udowodnienia, jak ze Rosjanie maja dusze
      niewolnika. I te jakies konkretniejsze. A tu, gdybys byl uczciwy musialbys
      uznac, ze sie pomyliles. Oczywiscie pozostaje jeszcze nasz stary temat
      imigrantow do Izraela.
      Jako ze dobrze jest Twoje razace bledy udowodnic, powtorze je jeszcze raz:
      1.Benzyna w Niemczech jest drozsza jak w USA, bo OPEC ze strachu przed
      Amerykanami sprzedaje rope naftowa im taniej. Nawet Twoj wielbiciel, niejaki
      Mic juz uznal Twoj blad, a moja racje. A Ty dalej swoje. Bo tak tylko moge te
      Twoje kombinacje zinterpretowac. A przeciez przedstawiasz sie jako wielki
      geopollityk. I o waznosci ceny ropy naftowej zdajesz sobie sprawe. Przeciez
      kiedys pisales, ze USA nigdy nie pozwola na podejscie cen ropy tak jak teraz
      wlasnie jest. Wiec jak sie o tym rozpiszujesz, to powinienes o tym dokladnie
      wiedziec. O jej cenach. W Niemczech czy USA. A tym co pisales sie
      dyskredytujesz jako geopolityk. Ale nie w oczach swojego wielbiciela. Jak Mic.
      2.To ze media USA moga byc co najwyzej wlasnoscia 25% obcokrajowcow, tez tak
      naprawde zaprzeczasz. Bo piszesz, ze tylko radio. A TV? Tak naprawde nie wiem
      jednoznacznie ze tez prasa. Ale sadze ze tez. Ale wiem, bo sam czytalem
      postanowienia wjazdowe USA, ze NIE wolno bylo wwozic tam komunistycznej
      literatury. Dlaczego? Przeciez takie poglady wystarczyloby zwalczac metodami
      demokratycznymi, a nie policyjnymi, prawda? Jesli bylyby tak prawdziwa
      demokracja.
      3. Twierdziles, ze Causesku byl (S)pionkiem ZSRR. Jak Tobie tlumaczylem, ze nie
      i na jakiej podstawie tak nie bylo, to gadasz byle co. Albo nic. Twoja wiedza
      jest po prostu ta powierzchowna z mediow amerykanskich. Dla bezmyslnych. Kaczor
      Donald i Myszka Micky.
      4.Co do Jugoslawii. Tez miala byc wedlug Ciebie, zniewolana przez ZSRR. Jak
      powiedzialem, ze tam ich nie bylo i nawet Tito byl przeciwko ZSRR i dzieki temu
      mieli nawet bron od Amerykanow, od Ciebie znowu takie niepewne przyznanie, ze
      faktycznie Soviet w Yugo nie bylo, ale jakas ich tajemnicza dluga reka i tak
      tych biednych Jugoslawian mordowala. Po prostu dziecinne bleble.
      Tak, to byly te 4 sprawy, gdzie rozsadny czlowiek musi mi przyznac racje. Ale
      nie Ty, Mic. I jego kumple.
      A teraz dalej.
      Zydzi w Rosji. Wedlug Ciebie Zydzi w Rosji przed rewolucja to taka wyzsza
      klasa. Nalezeli do burzuazji. A taki Twoj wielbiciel, pieterko nizej, niejaki
      Mic pisze, ze Rosja wtedy byla rzadzona przez garstke tyranow. Czyli jak
      myslisz, bo uwazasz przeciez tak samo, byli ci Twoi rodacy albo tymi uciskanymi
      durnymi rabami, albo tymi tyranami. Jak rozumiem, byli tymi tyranami i nawet w
      komunizmie zachowali co? To swoje tyranstwo? A teraz wyjechali do Izraela z tym
      tyranstwem i stali sie demokratami?
      Ale teraz moze o Zydach w ZSRR. Musiales slyszec, czesto powtarzane
      okreslenie "zydokomuna". Ten Twoj wielbiciel niejaki Mic, podejrzewam, tez je
      nieraz w swoim kolku znajomych, uzywal. Jest faktem, ze we wladzach
      komunistycznych bylo nadproporcjonalnie wielu Zydow. W Rosji i w Polsce (do
      1968r w Polsce). Z drugiej strony piszesz czesto, ze ci komunisci byli
      oprawcami biednego ludu rosyjskiego. Jak myslisz, sporo z tych oprawcow
      wyjechalo do Izraela i teraz sa demokratami?
      Wielokrotnie Tobie pisalem, ze sporo tych imigrantow do Izraela z ZSRR
      pojechali tam udajac zydow aby sobie poprawic zycie materialne. Ale cos mi sie
      wydaje, ze powoli widza, ze popelnili blad. Ale to osobny temat.
      Moze teraz na temat mediow w Rosji Media-Most itd. Akurat to tez obserwowalem.
      Czytalem sobie po rosyjsku na ten temat. Wiec moze ta TV NTW. Byla to bardzo
      dobrze wyposazona w srodki techniczne siec TV. Tam ludzie bardzo dobrze
      zarabiali. Wlascicielem niby byl jeden Zyd. Tez Rosjanin. Ale tak naprawde ta
      NTW byla ogromnie zadluzona w zachodnich bankach. I przynosila straty. Bo
      przeciez wplywy z reklam w biednej (przeciez tak uwazasz) Rosji w zadnej
      proporcji nie pokrywaly koszty. A juz nie umozliwialy splacanie kredytow. I te
      jej dlugi kupil Gazprom albo jakas tam podobana firma rosyjska. Bogata. Na
      Zachodzie, przy takich kosztach, zadna siec by sie jednego dnia nie utrzymala.
      Ale ta jakos ktos jej najwyrazniej pomagal.
      Mowilem Tobie tez, ze sa w Rosji wydawane pisma zachodnie. Na pieknym papierze.
      Musza przynosic straty. Ale sa dalej wydawane. Zreszta tak jak i w Polsce. Tez
      olbrzymia wiekszosc gazet nalezy do Niemcow. Czesc do Norwegow. Przynosza
      straty, ale dla tych firm nie sa to duze i jakos tak idzie dalej. Taka
      filantropia. Bez rachunku ekonomicznego.
      Wracajac do Rosji. Tam nawet sa nadawane kompletnie niedochodowe szczekaczki
      CIA. Ale jakos widac, Putin ma stabilne poparcie spoleczenstwa. I wybory wygral
      naprawde. Nie jak ten oszust Bush. Ktoremu pomagal braciszek na Florydzie. Tak
      nawiasem mowiac, rodzina Bushow jest bardzo zdolna. Urodzeni politycy. Najlepsi
      w USA. Synalek prezydent, jego braciszek gubernator, jakis kuzyn wysoko w
      mediach, ktore podaly w dniu wyborow prezydenckich klamliwie jako pierwsi, ze
      Bush wygral. Ojczulek tez byl prezydentem. A slyszales, ze byl tez dziadek
      Bush? I czytalem, ze ten dziadek byl tez bogaty. A slyszales, ze on dal
      Hitlerowi pieniadze na jego kampanie wyborcza. W wyniku ktorych, dostal sie
      Hitler do wladzy? Ciekawie, dlaczego to zrobil, prawda? Masz jakas koncepcje?
      Co do twojego linku o rurze przez afganistan, to przeczytalem. Ale narazie to
      trzeba w tych gorach zrobic porzadek. A to trwa. I, wedlug naszego Paule, bez
      bomby atomowej nie da sie rady. Wiec pozyjemy, zobaczymy.
      Pozdrowienia
      • Gość: yidele Re: Do Yidele IP: 62.233.165.* 05.06.02, 22:41
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        ) Drogi Yidele:
        ) Nasza dyskusja nie ma za bardzo sensu. Tak bylo w przeszlosci, wtedy znikales.
        ) Teraz cos tam dalej piszesz. Twoje argumenty mozna podzielic z grobsza na dwie
        ) kategorie. Takie ogolne, nie do udowodnienia, jak ze Rosjanie maja dusze
        ) niewolnika. I te jakies konkretniejsze. A tu, gdybys byl uczciwy musialbys
        ) uznac, ze sie pomyliles.
        Jak zapewne zauważyłeś, *ja* potrafie jednoznacznie i bez zabawy w semantykę
        przyznać się kiedy racji nie mam. To jednak nie znaczy że bezkrytycznie przyjmuję
        twój pseudo-argument oraz wnbioski wysnute z faktu. Po prostu - poczytaj tresć
        aktu komunikacyjnego a zauważysz że odnosi się on do broadcast media, a
        specyficznie do radia, gdyż telewizja wtedy nie istniała. Oczywiście nadawanie
        telewizji ( nie kablowej) wymaga także certyfikacji fcc, ale niema to NIC
        wspólnego ( sam akt o tym mówi w Title I, który załączyłem) z telewizją kablową,
        prasą, ksiązkami czy kinem. I TO włąsnie jest różnicą pomiędzy twoim mglistym
        stwierdzeniem " A moze mi wytlumaczysz, dlaczego w USA NIE WOLNO aby
        jakiekolwiek media w wiecej jak 25% nalezaly do obcokrajowcow? " a
        rzeczywistością aktu fcc. Tak, Yorlu, Media to słowo które pokrywa więcej niż
        radio i publiczna telewizja. Oczywiscie zauważ że to rzeczywisty atak na zalążki
        wolnych mediów w rosjii jest kwestia oryginalną, nie zaś dywagacjie nad udziałem
        obcokrajowców w mediach amerykanskich ....
        Yorlu, poprostu nie przedstawiłeś rzadnych dowodów aby poprzeć swoje argumenta,
        jedynie swoje "wnioski" które bynajmniej nie wynikaja z moich stwierdzeń lub
        argumentów. Kiedy ty piszesz że "(dowolne stwierdzenie) może być jedynie
        zinterpretowane w jeden sposób", przedstawiasz swą interpretację oraz
        twój "kontrargument" do ( w dalszym ciągu ) swojej interpretacji, tedy tak
        naprawdę rozmawiasz sam z sobą przypisując mi przy okazji swoje argumenta. Tak to
        jest z dwuwartosciową logiką która doprowadza do stwierdzen jak np.: "swiat
        dzieli się na tych co dziela świat na dwie kategorie i na tych którzy tego nie
        robią" Jak zwylkle twa argumentacja sprowadza sie do twierdzenia że białe to
        czarne a rosjanie to przyjaciele krasnali i zwierzątek leśnych wszech narodów.
        Zauważ że nikt rozsądny nie musi udawadniać że np Bierut, Gomułka czy Gierek byli
        pionkami Ruskimi ponieważ w tym kraju wszyscy wiedzą że uczciwych wyborów nie
        było od powojennego plebiscytu do upadku komuchów. Ditto Czechosłowacja, DDR,
        Węgry, Rumunia, Albania *I* Jugosławia. Wszystkie Noble pokojowe swiata i stopnie
        rycerskie nadawane dyktatorom tego nie zmienią, a wsteczna edycja historii (
        rewizjonizm) który maluje naszych ciemiężycieli i okupantów w miłych kolorach
        pseudo-demokracji działać może chyba tylko na tych, co tą historią nie żyli.
        )Oczywiscie pozostaje jeszcze nasz stary temat
        ) imigrantow do Izraela.
        ) Jako ze dobrze jest Twoje razace bledy udowodnic, powtorze je jeszcze raz:
        ) 1.Benzyna w Niemczech jest drozsza jak w USA, bo OPEC ze strachu przed
        ) Amerykanami sprzedaje rope naftowa im taniej.
        Znowu sam z sobą walcujesz. Oto co powiedziałem :
        "...ale porównaj sobie ceny Paliwa w Niemczech i Stanach - szybko okaże się z kim
        OPEC sie bardziejliczy..." - zauważ że nigdzie nie twierdzę że cena zakupu ropy
        jest inna, jedynie cena którą TY płacisz przy pompie. Jak zwykle - prowadzisz
        argument z własnym stwierdzeniem. A oto cytat "..Bo tak tylko moge te Twoje
        kombinacje zinterpretowac...." - w mej opini ten włąsnie cytat reprezentuje
        istotnie i dokładnie całą twą argumentację która sprowadza sie do....twych
        tendencyjnych interpretacji.
        ) 2.To ze media USA moga byc co najwyzej wlasnoscia 25% obcokrajowcow, tez tak
        ) naprawde zaprzeczasz. Bo piszesz, ze tylko radio. A TV? Tak naprawde nie wiem
        ) jednoznacznie ze tez prasa. Ale sadze ze tez.
        Sądzę, ( jeszcze jeden tendencyjny wniosek ) Yorlu, nie może byc podstawą żadnego
        argumentu opartego na logice. Co do jednoznaczności to zgadywac nic nie trzeba,
        bowiem w odróżnieniu od Rossiji, USA jest panstwem prawa które są dla wszystkich
        dostepne i nie podlegają kaprysowi batiuszki Cara. Rupert Murdoch we 80 latach
        zmienił obywatelstwo na Amerykańskie aby móc kupic amerykanskie stacje
        telewizyjne. Pominałes ( lub po prostu nie wiedziałeś) że Pan Murdoch kupił New
        York Post ( i nie tylko ) w latach 70.
        http://www.time.com/time/magazine/intl/article/0,9171,1107991025-33716,00.html
        http://www.museum.tv/archives/etv/M/htmlM/murdochrupe/murdochrupe.htm
        )Ale wiem, bo sam czytalem
        ) postanowienia wjazdowe USA, ze NIE wolno bylo wwozic tam komunistycznej
        ) literatury. Dlaczego? Przeciez takie poglady wystarczyloby zwalczac metodami
        ) demokratycznymi, a nie policyjnymi, prawda? Jesli bylyby tak prawdziwa
        ) demokracja.
        Cóz, ja czytałem polskie i ruskie gazety w USA w publicznej bibliotece, nawet
        takie szmaty jak "Trybuna Ludu" czy "Polityka" a "klasyki" takie jak Kapitał były
        dostępne ( aczkolwiek nie tak popularne ;)
        ) 3. Twierdziles, ze Causesku byl (S)pionkiem ZSRR. Jak Tobie tlumaczylem, ze nie
        ) i na jakiej podstawie tak nie bylo, to gadasz byle co. Albo nic. Twoja wiedza
        ) jest po prostu ta powierzchowna z mediow amerykanskich. Dla bezmyslnych. Kaczor
        ) Donald i Myszka Micky.
        Widzisz jak łatwo spreparowac sobie swiatopogląd? Ja jednak powstrzymuję sie od
        równania twego swiatopoglądu z Kapitanem Klossem czy bohaterem " jak hartowała
        się stal" czy Agentem Stirlitzem .... Co do Caucesku, wystarczy stwierdzic iz
        przewodzil krajem który był w ruskim satelitą od momentu okupacji tegoż w 1944
        roku. łudzisz się jesli myslisz że istniał jakikolwiek niezależny od ruskich rząd
        w krajach komuludów - ruscy dowiedli tą tezę dwukrotnie, Na wegrzech i
        Czechosłowacji.
        ) 4.Co do Jugoslawii. Tez miala byc wedlug Ciebie, zniewolana przez ZSRR. Jak
        ) powiedzialem, ze tam ich nie bylo i nawet Tito byl przeciwko ZSRR i dzieki temu
        ) mieli nawet bron od Amerykanow, od Ciebie znowu takie niepewne przyznanie, ze
        ) faktycznie Soviet w Yugo nie bylo, ale jakas ich tajemnicza dluga reka i tak
        ) tych biednych Jugoslawian mordowala. Po prostu dziecinne bleble.
        To nie "magiczna ręka" tylko szkoleni i zaopatrywani przez CCCP terrorysci
        usiłowali dokonać przewrotu w Grecji. Zaden niezalezny od CCCP kraj nie wpusciłby
        ich nawet na swój teren, nie mówiąc już o pomocy i logistyce. Co do dostaw broni,
        zauważ że Izrael dostawał broń od Ruskich i Czechów do 68 roku, kiedy nagle
        okazało się ze jest be. Dostawy broni swiadczą jedynie o tym, ze dostwaca moze na
        tych dostawach zyskac, nie swiadczy zas w bezpośredni sposób o tym czy dostawca
        go kocha czy nie - tak było z mujihadeen w Afganistanie i ( jak twierdziłeś, dla
        destabilizacji ) w Yugo.
        ) Tak, to byly te 4 sprawy, gdzie rozsadny czlowiek musi mi przyznac racje. Ale
        ) nie Ty, Mic. I jego kumple.
        Nope, to były te 4 wybrane prze cię tematy które nie przesłaniają mi jednak
        tematu oryginalnej dykusji - panslawizmu i jego propagatorów, Rosjan, którzy
        jeszcze dziś nie zrozumieli że demokracja wywodzi się od demos, ludu nie
        demagogii czy dyktatury ani oligarchii.
        ) A teraz dalej.
        ) Zydzi w Rosji. Wedlug Ciebie Zydzi w Rosji przed rewolucja to taka wyzsza
        ) klasa. Nalezeli do burzuazji.
        Nie myślałem że będę Ciebie musiał uswiadamiać, ale Burzuazja, czy klasa
        srednia/inteligencja to nie to samo co "wyzsza klasa". Spodziewałem się większej
        świadomosci klasowej od ciebie, wielbiciela demoludów. Zydzi w Rosji należeli do
        względnie nowopowstałej przed rewolucją komunistyczna klasy średniej czyli nie-
        wiesniaków, nie-panów. W rosji klasa średnia wywodziła się wojska, służb
        cywilnych ( urzędników państwowych), rzemieślników, importu - bo do samej prawie
        rewolucji rosja była panstwem feudalnym. Owa "garstka tranów" to Car wraz z
        rodzina ( tez zresztą z importu, Romanow).
        ) Czyli jak myslisz, bo uwazasz przeciez tak samo, byli ci Twoi rod
      • Gość: yidele Re: Do Yidele pt 2 IP: 62.233.165.* 05.06.02, 22:44
        > Czyli jak myslisz, bo uwazasz przeciez tak samo, byli ci Twoi rodacy albo
        tymi uciskanymi
        >
        > durnymi rabami, albo tymi tyranami.
        Widzisz w jakie głupoty prowadzi Cię dwu-wartosciowa "logika"? w swym zapale
        pominałeś conajmniej jedną klasę, dobrych parę milionów ludzi.
        > Ale teraz moze o Zydach w ZSRR. Musiales slyszec, czesto powtarzane
        > okreslenie "zydokomuna". Ten Twoj wielbiciel niejaki Mic, podejrzewam, tez je
        > nieraz w swoim kolku znajomych, uzywal. Jest faktem, ze we wladzach
        > komunistycznych bylo nadproporcjonalnie wielu Zydow. W Rosji i w Polsce (do
        > 1968r w Polsce).
        Było nas niewatpliwie troche - oczywiscie nie zpominaj że w jednomilionowej
        PZPR
        przewazającą większością byli Polacy - podobnie było w Rosji.
        > Z drugiej strony piszesz czesto, ze ci komunisci byli
        > oprawcami biednego ludu rosyjskiego. Jak myslisz, sporo z tych oprawcow
        > wyjechalo do Izraela i teraz sa demokratami?
        Niewiem co masz na mysli kiedy piszesz sporo, bo tak jak w Polsce większość
        oprawców była Polakami, tak w Rosji Rosjanami. Jesli sie zastanawiasz co się
        stało z rosyjskimi komunistami Zydowskiego pochodzenia, sugeruje lekture
        historii "czerwonej gwiazdy", specyficznie zaś pokazowe procesy doktorów, los
        Berii czy Lwa Trockiego. Oczywiscie nie podlego wątpliwości że jakas cześć
        żydów rosyjskich którzy wyemigrowali do Izraela była członkami partii, ale
        myslę że ci "oprawcy" którzy przetrwali czystki urzadzili sie tak, ze ani im
        sie smiało wyjeżdzać.
        > Wielokrotnie Tobie pisalem, ze sporo tych imigrantow do Izraela z ZSRR
        > pojechali tam udajac zydow aby sobie poprawic zycie materialne. Ale cos mi
        sie
        > wydaje, ze powoli widza, ze popelnili blad. Ale to osobny temat.
        Wielokrotnie pisałeś różne mniej lub bardziej zgodne z rzeczywistościa
        twierdzenia/hipotezy, ale jak nie było egzodusu rosyjskich Zydów do Rosji, tak
        niema.
        > Moze teraz na temat mediow w Rosji Media-Most itd. Akurat to tez
        obserwowalem.
        > Czytalem sobie po rosyjsku na ten temat. Wiec moze ta TV NTW. Byla to bardzo
        > dobrze wyposazona w srodki techniczne siec TV. Tam ludzie bardzo dobrze
        > zarabiali. Ale tak naprawde ta
        > NTW byla ogromnie zadluzona w zachodnich bankach. I przynosila straty. Bo
        > przeciez wplywy z reklam w biednej (przeciez tak uwazasz) Rosji w zadnej
        > proporcji nie pokrywaly koszty. A juz nie umozliwialy splacanie kredytow. I
        te
        > jej dlugi kupil Gazprom albo jakas tam podobana firma rosyjska. Bogata. Na
        > Zachodzie, przy takich kosztach, zadna siec by sie jednego dnia nie
        utrzymala.
        > Ale ta jakos ktos jej najwyrazniej pomagal.
        Ot, i jeszcze jeden kawałek paranoi. W odóznieniu od np. komunistycznych mediów
        które tworzyły produkt na pokaz i przemial zachodnie media musza sie opłacać.
        Nikt nie inwestuje aby stracic, chyba że pierze pieniądze. Media-most był
        prześladowany od początku, zaś wykupywanie długów by sciągnąć kredyt to taktyka
        stara jak swiat. Gazprom-media ( firma która kupiła obligacje media-mostu)
        jest jednym z wiekszych oligarchów w dzisiejszej Rossyji. Przy okazji raczysz
        insynuowac jakieś rewelacje typu "...Wlascicielem niby byl jeden Zyd. Tez
        Rosjanin." czy "...Na Zachodzie, przy takich kosztach, zadna siec by sie
        jednego dnia nie utrzymala. Ale ta jakos ktos jej najwyrazniej pomagal." czyli
        bajka o złych zachodnich bankach i uczciwym gazpromie - co to ma wspólnego z
        jawna grabierzą i zatykaniem ust jedynej niezaleznej agencji prasowej w rosji?
        nic, to po prostu jeszcze jedna próba na skierowania rozmowy o meritum na
        boczny tor dyskusji o "Zydokomunie" ( twe słowa) i zagranicznych bankach
        zainteresowanych w stratnych inwestycjach....to sam zresztą odnosi sie do
        reszty tego akapitu o "zachodnich pismach" wydawanych na "pięknym papierze"
        które przez to muszą przynosić straty...

        > Wracajac do Rosji. Tam nawet sa nadawane kompletnie niedochodowe szczekaczki
        > CIA. Ale jakos widac, Putin ma stabilne poparcie spoleczenstwa. I wybory
        wygral
        > naprawde. Nie jak ten oszust Bush. Ktoremu pomagal braciszek na Florydzie.
        Tak
        > nawiasem mowiac, rodzina Bushow jest bardzo zdolna. Urodzeni politycy.
        Najlepsi
        > w USA. Synalek prezydent, jego braciszek gubernator, jakis kuzyn wysoko w
        > mediach, ktore podaly w dniu wyborow prezydenckich klamliwie jako pierwsi, ze
        > Bush wygral. Ojczulek tez byl prezydentem. A slyszales, ze byl tez dziadek
        > Bush? I czytalem, ze ten dziadek byl tez bogaty. A slyszales, ze on dal
        > Hitlerowi pieniadze na jego kampanie wyborcza. W wyniku ktorych, dostal sie
        > Hitler do wladzy? Ciekawie, dlaczego to zrobil, prawda? Masz jakas koncepcje?
        A jak to się ma do panslawizmu, braku demokracji i praworządnosci w rosjii
        czyli meritum tej dyskusji? Co do Bush'ów juz się nieraz na tym forum
        wypowiedziałem - wystarczy poszukać.
        > Co do twojego linku o rurze przez afganistan, to przeczytalem. Ale narazie to
        > trzeba w tych gorach zrobic porzadek. A to trwa. I, wedlug naszego Paule, bez
        > bomby atomowej nie da sie rady. Wiec pozyjemy, zobaczymy.
        > Pozdrowienia
        Poczytałeś, ale jakoś nie jestes skory do wyciągania swych zwykłych,
        tendencyjnych wniosków; czyli Kaspijskie nie ruskie - jak mówiłem - a byłe
        republiki rad kombinuja jak koń pod górę aby nie pompować przez/do rossiji. I
        TO jest geopolityka, nie gołosłowie.
        Pozdrawiam
        • Gość: Tipi Re: Do Yidele pt 2 IP: *.clvhoh.adelphia.net 06.06.02, 03:28
          Yedele ty klamiesz. Wszyscy zydzi z czasow komunistycznych ktorzy wyjechali do
          Palestyny/Izraela to mieli uniwersyteckie wyksztalcenie. Tylko wysokiej rangi
          komunisci mogli uczeszczac do uniwersytetow w Rosji sowieckiej. Ty wyliczasz
          tylko Trockiego i Berie jako komunistow a co sie stalo w twojej wiedzy
          wszechswiatowej z NKWD. Kto to byli ci ludzie? Rosjanie? Prawie ze wszyscy
          oficerowie tej organizacji to byli Zydzi. Risjanie i Polacy robia dochodzenia
          w sprawie Katynia. Ciekaw jestem ile tam zydowskich nazwisk bedzie wsrod tych
          co strzelali w tyl glowy polskim oficerom? Ciekawy tez jestem ile synow i wnukow
          tych NKWDzistow sa teraz w Nowym Jorku razem z toba i sieja propagande, jacy
          Zydzi sa dobrzy, i jak Arabi albi ci co nic nie maja przeciw Arabom sa zli.
          Ja was widzialem z drugiej strony, ja tam bylem, kiedy wy rzdziliscie w Rosji.
          Ja wiem jakie skorwysyny jestescie.Nie udawaj wielkiego Amerykanina bo nim nie
          jestes. Jestes i byles zydem, bez wzgledu gdzie sie urodziles i jakie (i ile)
          obewatelstwo masz.
          • yidele Re: Do Yidele pt 2 06.06.02, 17:28
            Gość portalu: Tipi napisał(a):

            > .... Wszyscy zydzi z czasow komunistycznych ktorzy wyjechali do
            > Palestyny/Izraela to mieli uniwersyteckie wyksztalcenie.
            Nie osmieszaj się. Duża część napewno miała wyższe wykształcenie, przecież to
            jest normalnym dążeniem każdego człowieka chcącego czegokolwiek w dzisiejszym
            swiecie dokonać
            > Tylko wysokiej rangi
            > komunisci mogli uczeszczac do uniwersytetow w Rosji sowieckiej.
            Tu lepiej spytaj się Miszy czy Yorla, propagatorów uniwersalnej edukacji w CCCP.
            > Ty wyliczasz
            > tylko Trockiego i Berie jako komunistow a co sie stalo w twojej wiedzy
            > wszechswiatowej z NKWD. Kto to byli ci ludzie? Mam wyliczyć wszystkich?
            przeciez mówimy o PRZYKŁADACH, nie inwentarzu.
            > Rosjanie? Prawie ze wszyscy
            > oficerowie tej organizacji to byli Zydzi.
            Bajki. Stalin nie ufał Żydom, zaś w rosji nie było tylu Zydów ( zawsze zakładając
            ze chcieliby ) aby obsadzić NKVD. NKVD było rosyjskie tak jak UB było polskie -
            oczywiscie w obu urzędach było troche Żydów ale nie ma co mówic o większości
            > Risjanie i Polacy robia dochodzenia
            > w sprawie Katynia. Ciekaw jestem ile tam zydowskich nazwisk bedzie wsrod tych
            > co strzelali w tyl glowy polskim oficerom?
            Smieszne. Rosyjskie "dochodzenie" w sprawie Katynia ma tyle sensu co
            Hitlerowskie "dochodzenie" w sprawie obozów koncentracyjnych...
            > Ciekawy tez jestem ile synow i wnuko
            > w
            > tych NKWDzistow sa teraz w Nowym Jorku razem z toba i sieja propagande,
            Piszę z Polski, z Warszawy - a propagande siją raczej "wielkorusi" i "panslawisci"
            > jacy
            > Zydzi sa dobrzy, i jak Arabi albi ci co nic nie maja przeciw Arabom sa zli.
            Tu już wogóle się sensu nie trzymasz - co to ma do panslawizmu?
            > Ja was widzialem z drugiej strony, ja tam bylem, kiedy wy rzdziliscie w Rosji.
            > Ja wiem jakie skorwysyny jestescie.Nie udawaj wielkiego Amerykanina bo nim nie
            > jestes. Jestes i byles zydem, bez wzgledu gdzie sie urodziles i jakie (i ile)
            > obewatelstwo masz.
            Ot, i brodę sobie oplułes. Nigdy w historii Rosji "żydzi" rosja nie rzadzili.
            Rządzili nia najeźdzcy z wschodu i Niemcy i rosjanie ale żydzi nigdy w jej
            historii. Jesli masz na mysli komunistów, tedy mów komunistów - jesli twierdzisz
            że ktos wyznania mojżeszowego moze być komunista to o komunizmie i judaizmie
            wiesz tyle co kot napłakał. Być żydem znaczy przed wszystkim być wierzącym
            wyznawcą Judaizmu, Komunizm zas jest z założenia ateistyczny. Toteż wszyscy, bez
            wyjątku, ludzie identyfikujący sie jako komuniści nie moga byc azni prawosławni,
            ani katolikami ani żydami. Reszta twej tyrady byłaby smieszna gdyby nie twoje
            emocjonalne zaangazowanie w własny, cieknacy nienawiscia, bełkot.
            Kiedyś juz na tym forum pisałem o nieukierunkowanej nienawisci, teraz, dla
            ciebie jeszce ze raz to powtórzę:

            Twoja nienawiść to twoja sprawa. Masz prawo ( w mojej opinii ) formowac
            dowolne opinie, wolność sumienia i słowa tyle ci gwarantuje. Gdybyś się pytał
            czy masz prawo rżnać w majtki, to też bym poparł twój wybór - Twoje prawa
            kończą się ( IMO ) tam, gdzie kończy się definicja osobistej niezawisłości i
            swobody wypowiedzi. Oczywiście, ludzie którzy robią w majtki generalnie nie
            afiszują tego faktu - wiadomo przecierz że jest to ( poza małymi dziecmi i
            staruszkami ) abnormalne zachowanie. Kontrola zwieraczy to jeden z najbardziej
            podstawowych funkcji naczelnych, zas wśrod ludzi jest wymogiem bytowania
            społecznego. Podobnie jest z nienawiscią. Kontrola emocji jest jednym z
            podstawowych warunków bytowania społecznego - ludzie którzy nie są w stanie
            opanować swoich emocjonalnych reakcji, tych którzy "smrodzą" innym pod nosem
            swymi uprzedzeniami i nienawiścią traktuje się podobnie jak małe dzieci lub
            zdziecinniałych staruszków - z pobłażaniem ale stanowczo; Oto co W.S.Burroughs
            miał do powiedzienia n.t: "Do not offer sympathy to the mentally ill. Tell them
            firmly: I am not paid to listen to this drivel. You are a terminal boob."
            Ja jeszcze dodam od siebie: Trenuj kontrolę zwieraczy (moralnych) , bo robisz w
            metaforyczne matki.
            • Gość: Tipi Re: Do Yidele pt 2 IP: *.clvhoh.adelphia.net 06.06.02, 19:12
              Yedele,
              Nie udawaj. Nie mow ze NKWDzisci to byli komunisci a nie zydzi. Oficerowie co
              zastrzelili mojego ojca to bili zydzi. Oficerowie ktorzy mnie wywwiezli do
              Rosji to byli zydzi(mowoli po polski, rosyjsku i po ukrainski. Ale szeregowi
              ktorzy pilnowali tych zydowskich oficerow tylko po rosyjsku mowili). Ty tak
              samo mowisz jak ten rabin(nie pamietam nazwiska) powiedzial do Glempa. W
              jedwabnem to nie byli zydzi co wydawali Polakow swoim Braciom NKWDzistom, to
              byli komunisci. Oni nie wierzyli w Jahwe. Obudz sie czlowieku, obudz swoj caly
              narod. Wy jestescie jak parasyci, upodbniacie sie do tych z ktorych krew
              ssiecie. Teraz jestesci wielcy Amerykanie. A kim bedziecie kiedy Ameryka was
              wyrzuci z ich kraju, bo wasza miarka sie przelewa. Daje wam kilka lat, a z
              terazniejszym terrozmem, ktorego wy jestescie powodem, to kilka miesiecy i beda
              was wyrzucac Amerykanie na zbity leb.
              • Gość: Mic Oj Tipi.... IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 07.06.02, 10:06
                Tipi,
                poziomem Twoich opinii (Zydzi powodem zla na swiecie) obnizyles swoj poziom
                niemal do naszego supergwiazdora JOrla. Odpusc sobie. Poza tym to o czym
                piszesz jest calkiem nie na temat.

                Wsrod zeslanych na Sybir bylo (procentowo) tyle samo Zydow polskiego
                pochodzenia co tzw. "rdzennych" Polakow.
                • Gość: Tipi Re: Oj Tipi.... IP: *.clvhoh.adelphia.net 07.06.02, 16:24
                  Gość portalu: Mic napisał(a):

                  > Tipi,
                  > poziomem Twoich opinii (Zydzi powodem zla na swiecie) obnizyles swoj poziom
                  > niemal do naszego supergwiazdora JOrla. Odpusc sobie. Poza tym to o czym
                  > piszesz jest calkiem nie na temat.
                  >
                  > Wsrod zeslanych na Sybir bylo (procentowo) tyle samo Zydow polskiego
                  > pochodzenia co tzw. "rdzennych" Polakow.
                  Ci Zydzi co wyjechali do Rosji, to jechali tam ochotniczo, bo uciekali przed
                  Niemcami.
                  Ale nie byli wywiezieni, tak jak dwa miliony Polakow. W naszym transporcie nie
                  widzialem, ani nie slyszalem o zadnym Zydzie. Ale NKWDzisci oficerowie, co na
                  pilnowali byli Zydzi. A bojcy byli azjaci, nie wiem czy Uzbeki, Kazachy,
                  Turkmeni...
                  Panslawizm i Izrael nie maja nic wspolnego ze soba, a Yedele wtraca Bliski Wschod
                  w ten temat caly czas. Nie wiem czy jestes jego bratem czy sam jestes Yedele. Ja
                  tez czesto gram w szachy ze soba...
                • Gość: sam Re: Oj Tipi.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 19:53
                  Przyznasz jednak, ze naszemu politologowi nr 1 tez nerwy puscily i zszedl
                  ponizej swojego normalnego poziomu.
                  • Gość: Tipi Re: Oj Tipi.... IP: *.clvhoh.adelphia.net 08.06.02, 04:54
                    Gość portalu: sam napisał(a):

                    > Przyznasz jednak, ze naszemu politologowi nr 1 tez nerwy puscily i zszedl
                    > ponizej swojego normalnego poziomu.

                    Ja nie podalem swoich osobistych przezyc zaby sie na demna zalic. Moj zal, moje
                    cierpienia sa za mna, juz bardzo dawno. Ja dziekuje Bogu ze zyje. Mnie chodzi o
                    to ze tu na tym forum, w mediach, w polityce, nie tylko w Polsce ale w calym
                    swiecie, Zydzi zawsze przedstawiaja siebie jako swietych, jako aniolow, jedyni
                    przy boku Boga, a rzeczywistoscie nie sa ani lepsi ani gorsi od nas. Sa dobrzy i
                    sa zli, tak jak wszyscy na calym swiecie. To co robili w Rosji Sowieckiej z
                    Rosjanami, z Polakami z Ukraincami to na rowni a czasem gorzej niz niemieckie
                    Gestapo, albo SS robilo dla Zydow. Ja tam bylem, ja duzo widzielem. Nie
                    wymagajcie od nas gojow zeby was uwielbiec bo wyscie przeszli holokaust. Taki sam
                    Holokaust wy Zydzi wytworzyliscie dla nas Polakow w Sowieckiej Rosji. To byl wasz
                    kraj. Wyscie go utworzyli, Marks, Engels, Lenin, Trocki, Stalin (nie Zyd),Beria i
                    inni.Tego sie nie da zatuszowac, tak jak sie nie da zatuszowac obozow
                    koncentracyjnych w okupowanej Europie przez Hitlera.
                • yidele Re: Oj Tipi.... 08.06.02, 12:46
                  Nie porównywałbym Tipi'ego do Yorla, jako że Yorl usiłuje argumentacji, Tipi
                  po prostu bluzga. Niema porównania.
                  • Gość: Tipi Desekracja swietej krowy IP: *.clvhoh.adelphia.net 08.06.02, 15:00
                    yidele napisał(a):

                    > Nie porównywałbym Tipi'ego do Yorla, jako że Yorl usiłuje argumentacji, Tipi
                    > po prostu bluzga. Niema porównania.

                    Co za bluznierstwo! Obrazilem swiety narod. Napewno pojde do piekla. Hipokryci!
                    • yidele Re: wiwisekcja swietej krowy 09.06.02, 04:41
                      Musisz się bardziej postarać aby móć naród obrazić boś cienki jak barszcz i
                      prawdy w tobie niema.
                      Addio!
              • Gość: sam_k Re: Do Yidele pt 2 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 22:19
                Drogi Tipi
                osobiste tragedie nie powinny Ci odbierac mozliwosci trzezwego spojrzenia na
                otaczajacy swiat.To napewno trudne ale sprobuj.Bedzie ci latwiej zyc.
                • Gość: Tipi do sam-k IP: *.clvhoh.adelphia.net 08.06.02, 06:26
                  Gość portalu: sam_k napisał(a):

                  > Drogi Tipi
                  > osobiste tragedie nie powinny Ci odbierac mozliwosci trzezwego spojrzenia na
                  > otaczajacy swiat.To napewno trudne ale sprobuj.Bedzie ci latwiej zyc.

                  Ty dalej to samo mowisz. Tak samo jak wy nie zapominacie Holokaustu, tak tez i my
                  Polacy nie zapomniemy Rosji Sowieckiej. Za kazdym razem jak wy bedziecie nam
                  gojom Polakom mowic ze od nas cos sie wam nalezy, za tym kazdym razem my sie
                  upomnimy o nasze naleznosci za katorgi, za tajgi, za pochowanych po calej Rosji
                  naszych rodakow, ktorzy nie dozyli poczciwego wieki, niektorzy z kula w tyl
                  glowy, ale wiekszosc z chorob i wycienczenia, a bylo nas bardzo duzo...
                  To powyzsze nie odnosi sie do moich uczuc wzgledem Zydow. Ja tu na tym forum
                  nigdy niepisalem az zauwazylem ze duzo tak zawanych "polskich zydow" zaczelo
                  upominac sie od Polakow i Polski o to co otrzymali od Niemcow i Szwajcarow. Jesli
                  my wam jestesmy cos winni, wy tez nam jestescie duzo winni. Moje "osobiste
                  tragedie" nie zaczely sie w Rosji, moje osobisste tragedie zaczely sie wtedy
                  kiedy wy "polscy Zydzi" zaczeliscie nas szantazowac.

                  Nie martwcie sie o panslawizm, on sie rozwinie bez zydowskiej pomocy.
                  • Gość: sam_k Re: do sam-k IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 20:57
                    Troche mnie chyba zle zrozumiales.
                    Ja Zydem nie jestem i Twoje "Wy Zydzi" jest nie na miejscu.
                    Mysle tylko ze kierujac sie emocjami nie dasz sobie rady z nadetym Yidele.
                    To jest profesjonalista, ktory dyskutuje z amatorami ,tak wiec nawet jak nie ma
                    racji sprzedaje to jako jedynie sluszne spojrzenie na sprawe.
            • kyle_broflovski Re: Do Yidele pt 2 09.06.02, 23:06
              www.ihr.org/jhr/v14/v14n1p-4_Weber.html
        • Gość: Jurek Re: Do Yidele pt 2 IP: 62.215.3.* 07.06.02, 09:54
          A propos wolnych mediow amerykanskich i prawa posiadania.
          czesc artykulu z dzisiejszego The Guardian na temat BBC:

          The dark side of the communications bill is another story. No one can fathom
          why the government has decided to free up ITV to foreign ownership. No other
          country has opened its broadcasting to be bought by the US: likely buyers
          include Disney or AOL Time Warner. This is one-way free trade since the US
          imports less than 5% foreign television with such stern rules banning foreign
          ownership of networks that Murdoch had to take US citizenship to buy Fox. Why
          let Hollywood download its back catalogue cheap and make a fortune here, when
          they will never open their market to us?

          • yidele Re: Do Yidele pt 2 08.06.02, 12:43
            Frededom to own is not guaranteed, freedom of speech is ;) - that is unless the
            two are percieved to be one & the same. You could always claim that the desire
            to purchase US stations is a manifestation of your constitutionaly guranteed
            right to pursuit of happiness - that is a strech, to be sure. IMHO, the best
            example of the difference between free press and press free to publish what the
            censors want is the Washington Post which exposed the Watergate scandal while
            Nixon was in office. No one, certainly no government agency or proxy, tried to
            sieze the paper or hound the editors/owners out of the country ( as it happened
            in Russia with Gusinsky ). There simply can be no comparison.
            Addio!
    • Gość: JOrl Do Mic'a IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.02, 17:21
      Drogi Mic, wiem dlaczego Ciebie denerwuje, jak mowie o matematyce. Bo musiales
      w szkole z niej miec pale. Masz dotad uraz. I dlatego popadasz, chyba tak jak i
      kiedys w szkole w bezmyslnosc jak o niej tylko uslyszysz. Taki warunkowy odruch
      u Ciebie. Taki wg. Pawlowa. Wiesz, o psach itd.
      Piszesz, ze Yidele mial 100 slusznych argumentow, a mi sie udalo tylko 1 o
      benzynie mu nieprawde udowodnic. On sam przyznal jeszcze o dopuszczalnych 25%
      udzialu w USA mediach obcokrajowcow. Wiec juz 2. Nawet ostroznie najpierw
      wycofal sie ze swojego stwierdzenia, ze w Jugoslawii Sovieci ciemiezyli ludzi.
      To juz 3. Co do Causesku jako czlowieka ZSRR to chyba jest jasne, ze nie ma
      racji. To juz 4.
      Co pozostalo? Zydzi w Rosji i Izraelu. Jestem przekonany, ze i Ty, jak wielu
      innych nazywales ten znany nam ustroj "zydokomuna". Teraz, jako ze Yidele jest
      Twoim guru, jakos sie wystrzegasz tego. Bo mnie uwazasz za wiekszego wroga. Czy
      on w tej sprawie ma racje? To jest nieudowadnialne. Co jeszcze? Media w Rosji.
      Tez do dyskusji. Ale gdzie te 100 argumentow, tych slusznych Yidele? Jak
      mowilem, liczyc nie umiesz. Nawet jak bys sie uparl, to nie zebralbys ich 10.
      Ty piszesz, ze od "kilku tygodni" dyskutuje w Yidele. A ja sie wlaczylem do
      tego watku, i po dluzszej, wiecej jak miesiecznej, przerwie na tym forum
      29.05.2002. A to jest do 4.06.2002 tylko JEDEN TYDZIEN. Znowu nie umiesz
      liczyc, prawda? Liczby wprowadzaja Ciebie drogi Mic w drzaczke? I stad to co
      mowisz?
      Wiesz, juz od dluzszego czasu, przestalem tutaj, na tym forum bywac, bo niczego
      sie dowiedziec nie mozna w tej powodzi glupot. Przedkladam inne. Jakos tam sa
      rosadniejsi ludzie. I tam tez, jak co, to wroce.
      Ale moze zastanowmy sie dlaczego tak Tobie zalazlem za skore. Nawet wolisz sie
      sprzymierzac z, jestem przekonany, nielubianym Zydem, aby cos przeciwko temu co
      ja pisze, powiedziec. I cos mi sie tak wydaje, ze niewazne co ja powiem, to Ty
      bedziesz oponowal. Nawet jak bym powiedzial ze 2+2=4. Ciekawe, ze masz tez
      sprzymierzencow z Niemiec. Pozwole sobie opowiedziec moja hipoteze wyjasniajaca
      ta Twoja postawe. Jak i Twoich kolegow z tego watku.
      Piszesz, ze mnie znasz z moich postow z przeszlosci. Ja sobie Ciebie nie
      przypominam. Ale wydaje mi sie, ze wiesz, ze jestem inzynierem, ktory wyjechal
      z Polski i dziwna sprawa, dalej takim jest. Robie to co lubie i umiem. I
      powodzi mi sie. Ty z kolei, jak rozumiem, w Polsce studiowales. Nie wiem co,
      ale najwieksze prawdopodobienstwo jest, ze te studia nie daly tobie tu zadnej
      pozycji zawodowej. Chodzisz do pracy (a moze nawet pracujesz na czarno jak
      wielu takich madrali jak Ty i kasujesz jakies socjale z mojego podatku) ktora
      jest dla Ciebie przykra i uciazliwa. Wtedy w Wochenende rozsiadasz sie z takimi
      kumplami jak Ty przy alkoholu i dyskutujesz "uczenie". Jako, ze zycie jest
      paskudne, nalezy sobie poprawic samopoczucie np. gadaniem, ze w Rosji to
      dopiero jest zle! W Polsce moze nie najlepiej, ale tam to dopiero! Moze Ci Twoi
      kumple tacy sami nieudacznicy po studiach w Polsce, bedacy niczym w Niemczech,
      wiec te dyskusje sa na "bardzo wysokim poziomie".
      A najgorsze, ze sie mylisz. Z niewiedzy i glupoty. Ale poprawiasz sobie nimi
      samopoczucie.
      Piszesz o Polsce, jak to jest niezalezna. Taki maly przyklad. Nawet Niemcy sa
      wasalami USA, a co dopiero Polska. Pamietasz, jak niedawno USA wymusila
      grozbami sankcji ekonomicznych na Niemczech wyplaty 10 mild DM za robotnikow
      przymusowych? A moze chcesz powiedziec, ze Niemcy z radoscia to zaplacili? I
      dobrowolnie?
      A co do Polski. Ci polscy politycy, z odciskami na uszach i mozgu od sluchania
      w Podziemiu Solidarnosciowym Wolnej Europy prowadza Polske do tragedii. Polska
      ma ponad 50 mild $ dlugow panstwowych. Do tego ludzie w Polsce od dzialajacych
      w kraju zachodnich bankow pozyczyli walut na drugie tyle. Miliony emerytow od
      50 roku zycia. 20% bezrobocie. Rzad wypuszcza narastajace, ogromne ilosci
      obligacji, aby dziure budzetowa zatkac. Zaklady pracy sa sprzedane, a ta reszta
      idzie plajte. Polska ma 30-40% dochodu narodowego dlugow i dlatego tylko byly i
      sa w Polsce kupowane np. samochody. I inne towary. Na kredyt!. Sporo ludzi przy
      zlobie, ktorzy dorobili sie na kombinacjach, beda mogli od jesieni wywiezc te
      pieniadze za granice w dowolnej wysokosci. Polska jest doprowadzana do stanu 3
      Swiata. Bez przemyslu. No chyba, ze jakas firma np. niemiecka wstawila gdzies
      swoje maszyny, a Polacy za 1000 zl/miesiac moga przy nich zasuwac. I nic nie
      gadac. Bo won. A Ty ze swoimi kolegami, siedzisz przy wodce i opowiadasz, jacy
      to Rosjanie sa biedni. I naturalnie niewolnicy.
      A moze wiesz, ze Polska juz od jakiegos czasu NIE placi za gaz i prawdopodobnie
      rope Rosjanom? I te dlugi narastaja! To jesli chodzi o surowce. Teraz niby
      niepotrzebne.
      Ale sie nie martw. Ten potok glupot, z ktorych naprawde nic nie mozna wyniesc,
      opuszcze. Nie bede Ciebie denerwowal moja osoba. Bo naprawde szkoda mojego
      czasu.
      A stwierdzam, ze Yidele jest coraz bardziej nerwowy. Bo z Izraelem coraz
      gorzej. Nawet go rozumiem. Bo jest patriota zydowskim. I ma do tego prawo. Ale
      dlatego tez pisze glupoty. Z nerwow.
      Pozdrowienia
      • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 22:52
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        )...On sam przyznal jeszcze o dopuszczalnych 25%
        ) udzialu w USA mediach obcokrajowcow
        Fe, jak można tak kłamać? Jak juz piszesz o Mnie, przynajmniej cytuj, bo inaczej
        po prostu kłamiesz. Lepiej poczytaj sobie załączony poniżej akt, i pokaż mi gdzie
        on mówi cokolwiek o mediach, bo 1934 roku nie było telewizji a akt nie mówi nic o
        prasie lub kinie...czytaj - to jedyne lekarstwo na nieuctwo.

        Communications Act of 1934
        Public Law No. 416, June 19, 1934, 73d Congress. An Act to provide for the
        regulation of interstate and foreign communication by wire or radio, and for
        other purposes.
        Be it enacted by the Senate and House of Representatives of the United States of
        America in Congress assembled,




        TITLE I--GENERAL PROVISIONS
        PURPOSES OF ACT;
        CREATION OF FEDERAL COMMUNICATIONS COMMISSION
        SEC. 1. For the purpose of regulating interstate and foreign commerce in
        communication by wire and radio so as to make available, so far as possible, to
        all the people of the United States a rapid, efficient, Nation-wide, and world-
        wide wire and radio communication service with adequate facilities at reasonable
        charges, for the purpose of the national defense, and for the purpose of securing
        a more effective execution of this policy by centralizing authority heretofore
        granted by law to several agencies and by granting additional authority with
        respect to interstate and foreign commerce in wire and radio communication, there
        is hereby created a commission to be known as the "Federal Communications
        Commission", which shall be constituted as hereinafter provided, and which shall
        execute and enforce the provisions of this Act.



        APPLICATION OF ACT
        SEC. 2. (a) The provisions of this Act shall apply to all interstate and foreign
        communication by wire or radio and all interstate and foreign transmission of
        energy by radio, which originates and/or is received within the United States,
        and to all persons engaged within the United States in such communication or such
        transmission of energy by radio, and to the licensing and regulating of all radio
        stations as hereinafter provided; but it shall not apply to persons engaged in
        wire or radio communication or transmission in the Philippine Islands or the
        Canal Zone, or to wire or radio communication or transmission wholly within the
        Philippine Islands or the Canal Zone.
        (b) Subject to the provisions of section 301, nothing in this Act shall be
        construed to apply or to give the Commission jurisdiction with respect to (1)
        charges, classifications, practices, services, facilities, or regulations for or
        in connection with intrastate communication service of any carrier, or (2) any
        carrier engaged in interstate or foreign communication solely through physical
        connection with the facilities of another carrier not directly or indirectly
        controlling or controlled by, or under direct or indirect common control with,
        such carrier; except that sections 201 to 205 of this Act, both inclusive, shall,
        except as otherwise provided therein, apply to carriers described in clause (2).




        DEFINITIONS
        SEC. 3. For the purposes of this Act, unless the context otherwise requires-
        (a) "Wire communication" or "communication by wire" means the transmission of
        writing, signs, signals, pictures, and sounds of all kinds by aid of wire, cable,
        or other like connection between the points of origin and reception of such
        transmission, including all instrumentalities, facilities, apparatus, and
        services (among other things, the receipt, forwarding, and delivery of
        communications) incidental to such transmission.

        (b) "Radio communication" or "communication by radio" means the transmission by
        radio of writing, signs, signals, pictures, and sounds of all kinds, including
        all instrumentalities, facilities, apparatus, and services (among other things,
        the receipt, forwarding, and delivery of communications) incidental to such
        transmission.

        (c) "Licensee" means the holder of a radio station license granted or continued
        in force under authority of this Act.

        (d) "Transmission of energy by radio" or "radio transmission of energy" includes
        both such transmission and all instrumentalities, facilities, and services
        incidental to such transmission.

        (e) "Interstate communication" or "interstate transmission" means communication
        or transmission (1) from any State, Territory, or possession of the United States
        (other than the Philippine Islands and the Canal Zone), or the District of
        Columbia, to any other State, Territory, or possession of the United States
        (other than the Philippine Islands and the Canal Zone), or the District of
        Columbia, (2) from or to the United States to or from the Philippine Islands or
        the Canal Zone, insofar as such communication or transmission takes place within
        the United States, or (3) between points within the United States but through a
        foreign country; but shall not include wire communication between points within
        the same State, Territory, or possession of the United States, or the District of
        Columbia, through any place outside thereof, if such communication is regulated
        by a State commission.

        (f) "Foreign communication" or "foreign transmission" means communication or
        transmission from or to any place in the United States to or from a foreign
        country, or between a station in the United States and a mobile station located
        outside the United States.

        (g) "United States" means the several States and Territories, the District of
        Columbia, and the possessions of the United States, but does not include the
        Philippine Islands or the Canal Zone.

        (h) "Common carrier" or "carrier" means any person engaged as a common carrier
        for hire, in interstate or foreign communication by wire or radio or in
        interstate or foreign radio transmission of energy, except where reference is
        made to common carriers not subject to this Act; but a person engaged in radio
        broadcasting shall not, insofar as such person is so engaged, be deemed a common
        carrier.

        (i) "Person" includes an individual, partnership, association, joint-stock
        company, trust, or corporation.

        (j) "Corporation" includes any corporation, joint-stock company, or association.

        (k) "Radio station" or "station" means a station equipped to engage in radio
        communication or radio transmission of energy.

        (l) "Mobile station" means a radio-communication station capable of being moved
        and which ordinarily does move.

        (m) "Land station" means a station, other than a mobile station, used for radio
        communication with mobile stations.

        (n) "Mobile service" means the radio-communication service carried on between
        mobile stations and land stations, and by mobile stations communicating among
        themselves.

        (o) "Broadcasting" means the dissemination of radio communication intended to be
        received by the public, directly or by the intermediary of relay stations.

        (p) "Chain broadcasting" means simultaneous broadcasting of an identical program
        by two or more connected stations.

        (q) "Amateur station" means a radio station operated by a duly authorized person
        interested in radio technique solely with a personal aim and without pecuniary
        interest.

        (r) "Telephone exchange service" means service within a telephone exchange, or
        within a connected system of telephone exchanges within the same exchange area
        operated to furnish to subscribers intercommunicating service of the character
        ordinarily furnished by a single exchange, and which is covered by the exchange
        service charge.

        (s) "Telephone toll service" means telephone service between stations in
        different exchange areas for which there is made a separate charge not included
        in contracts with subscribers for exchange service.

        (t) "State commission" means the commission, board, or official (by whatever nam
      • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 22:54
        (t) "State commission" means the commission, board, or official (by whatever
        name designated) which under the laws of any State has regulatory jurisdiction
        with respect to intrastate operations of carriers.

        (u) "Connecting carrier" means a carrier described in clause (2) of section 2
        (b).

        (v) "State" includes the District of Columbia and the Territories and
        possessions.




        PROVISIONS RELATING TO THE COMMISSION
        SEC. 4. (a) The Federal Communications Commission (in this Act referred to as
        the "Commission") shall be composed of seven commissioners appointed by the
        President, by and with the advice and consent of the Senate, one of whom the
        President shall designate as chairman.
        (b) Each member of the Commission shall be a citizen of the United States. No
        member of the Commission or person in its employ shall be financially
        interested in the manufacture or sale of radio apparatus or of apparatus for
        wire or radio communication; in communication by wire or radio or in radio
        transmission of energy; in any company furnishing services or such apparatus to
        any company engaged in communication by wire or radio or to any company
        manufacturing or selling apparatus used for communication by wire or radio; or
        in any company owning stocks, bonds, or other securities of any such company;
        nor be in the employ of or hold any official relation to any person subject to
        any of the provisions of this Act, nor own stocks, bonds, or other securities
        of any corporation subject to any of the provisions of this Act. Such
        commissioners shall not engage in any other business, vocation, or employment.
        Not more than four commissioners shall be members of the same political party.

        (c) The commissioners first appointed under this Act shall continue in office
        for the terms of one, two, three, four, five, six, and seven years,
        respectively, from the date of the taking effect of this Act, the term of each
        to be designated by the President, but their successors shall be appointed for
        terms of seven years; except that any person chosen to fill a vacancy shall be
        appointed only for the unexpired term of the commissioner whom he succeeds. No
        vacancy in the Commission shall impair the right of the remaining commissioners
        to exercise all the powers of the Commission.

        (d) Each commissioner shall receive an annual salary of $10,000, payable in
        monthly installments.

        (e) The principal office of the Commission shall be in the District of
        Columbia, where its general sessions shall be held; but whenever the
        convenience of the public or of the parties may be promoted or delay or expense
        prevented thereby, the Commission may hold special sessions in any part of the
        United States.

        (f) Without regard to the civil-service laws or the Classification Act of 1923,
        as amended, (1) the Commission may appoint and prescribe the duties and fix the
        salaries of a secretary, a director for each division, a chief engineer and not
        more than three assistants, a general counsel and not more than three
        assistants, and temporary counsel designated by the Commission for the
        performance of special services, and (2) each commissioner may appoint and
        prescribe the duties of a secretary at an annual salary not to exceed $4,000.
        The general counsel and the chief engineer shall each receive an annual salary
        of not to exceed $9,000; the secretary shall receive an annual salary of not to
        exceed $7,500; the director of each division shall receive an annual salary of
        not to exceed $7,500; and no assistant shall receive an annual salary in excess
        of $7,500. The Commission shall have authority, subject to the provisions of
        the civil-service laws and the Classification Act of 1923, as amended, to
        appoint such other officers, engineers, inspectors, attorneys, examiners, and
        other employees as are necessary in the execution of its functions.

        (g) The Commission may make such expenditures (including expenditures for rent
        and personal services at the seat of government and elsewhere, for office
        supplies, law books, periodicals, and books of reference, and for printing and
        binding) as may be necessary for the execution of the functions vested in the
        Commission and as from time to time may be appropriated for by Congress. All
        expenditures of the Commission, including all necessary expenses for
        transportation incurred by the commissioners or by their employees, under their
        orders, in making any investigation or upon any official business in any other
        place than in the city of Washington, shall be allowed and paid on the
        presentation of itemized vouchers therefor approved by the chairman of the
        Commission or by such other member or officer thereof as may be designated by
        the Commission for that purpose.

        (h) Four members of the Commission shall constitute a quorum thereof. The
        Commission shall have an official seal which shall be judicially noticed.

        (i) The Commission may perform any and all acts, make such rules and
        regulations, and issue such orders, not inconsistent with this Act, as may be
        necessary in the execution of its functions.

        (j) The Commission may conduct its proceedings in such manner as will best
        conduce to the proper dispatch of business and to the ends of justice. No
        commissioner shall participate in any hearing or proceeding in which he has a
        pecuniary interest. Any party may appear before the Commission and be heard in
        person or by attorney. Every vote and official act of the Commission shall be
        entered of record, and its proceedings shall be public upon the request of any
        party interested. The Commission is authorized to withhold publication of
        records or proceedings containing secret information affecting the national
        defense.

        (k) The Commission shall make an annual report to Congress, copies of which
        shall be distributed as are other reports transmitted to Congress. Such report
        shall contain such information and data collected by the Commission as may be
        considered of value in the determination of questions connected with the
        regulation of interstate and foreign wire and radio communication and radio
        transmission of energy, together with such recommendations as to additional
        legislation relating thereto as the Commission may deem necessary: Provided,
        That the Commission shall make a special report not later than February 1,
        1935, recommending such amendments to this Act as it deems desirable in the
        public interest.

        (l) All reports of investigations made by the Commission shall be entered of
        record, and a copy thereof shall be furnished to the party who may have
        complained, and to any common carrier or licensee that may have been complained
        of.

        (m) The Commission shall provide for the publication of its reports and
        decisions in such form and manner as may be best adapted for public information
        and use, and such authorized publications shall be competent evidence of the
        reports and decisions of the Commission therein contained in all courts of the
        United States and of the several States without any further proof or
        authentication thereof.

        (n) Rates of compensation of persons appointed under this section shall be
        subject to the reduction applicable to officers and employees of the Federal
        Government generally.




        DIVISIONS OF THE COMMISSION
        SEC. 5. (a) The Commission is hereby authorized by its order to divide the
        members thereof into not more than three divisions, each to consist of not less
        than three members. Any commissioner may be assigned to and may serve upon such
        division or divisions as the Commission may direct, and each division shall
        choose its own chairman In the case of a vacancy in any division, or of absence
        or inability to serve thereon of any commissioner thereto assigned, the
        chairman of the Commission or any commissioner designated by him for that
        purpose may t
      • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 22:55
        DIVISIONS OF THE COMMISSION
        SEC. 5. (a) The Commission is hereby authorized by its order to divide the
        members thereof into not more than three divisions, each to consist of not less
        than three members. Any commissioner may be assigned to and may serve upon such
        division or divisions as the Commission may direct, and each division shall
        choose its own chairman In the case of a vacancy in any division, or of absence
        or inability to serve thereon of any commissioner thereto assigned, the
        chairman of the Commission or any commissioner designated by him for that
        purpose may temporarily serve on said division until the Commission shall
        otherwise order.
        (b) The Commission may by order direct that any of its work, business, or
        functions arising under this Act, or under any other Act of Congress, or in
        respect of any matter which has been or may be referred to the Commission by
        Congress or by either branch thereof, be assigned or referred to any of said
        divisions, for action thereon, and may by order at any time amend, modify,
        supplement, or rescind any such direction. All such orders shall take effect
        forthwith and remain in effect until otherwise ordered by the Commission.

        (c) In conformity with and subject to the order or orders of the Commission in
        the premises, each division so constituted shall have power and authority by a
        majority thereof to hear and determine, order, certify, report, or otherwise
        act as to any of the said work, business, or functions so assigned or referred
        to it for action by the Commission, and in respect thereof the division shall
        have all the jurisdiction and powers now or then conferred by law upon the
        Commission, and be subject to the same duties and obligations. Any order,
        decision, or report made or other action taken by any of said divisions in
        respect of any matters so assigned or referred to it shall have the same force
        and effect, and may be made, evidenced, and enforced in the same manner as if
        made, or taken by the Commission, subject to rehearing by the Commission as
        provided in section 405 of this Act for rehearing cases decided by the
        Commission. The secretary and seal of the Commission shall be the secretary and
        seal of each division thereof.

        (d) Nothing in this section contained, or done pursuant thereto, shall be
        deemed to divest the Commission of any of its powers.

        (e) The Commission is hereby authorized by its order to assign or refer any
        portion of its work, business, or functions arising under this or any other Act
        of Congress or referred to it by Congress, or either branch thereof, to an
        individual commissioner, or to a board composed of an employee or employees of
        the Commission, to be designated by such order, for action thereon, and by its
        order at any time to amend, modify, supplement, or rescind any such assignment
        or reference: Provided, however, That this authority shall not extend to
        investigations instituted upon the Commission's own motion or, without the
        consent of the parties thereto, to contested proceedings involving the taking
        of testimony at public hearings, or to investigations specifically required by
        this Act. All such orders shall take effect forthwith and remain in effect
        until otherwise ordered by the Commission. In the case of the absence or
        inability for any other reason to act of any such individual commissioner or
        employee designated to serve upon any such board, the chairman of the
        Commission may designate another commissioner or employee, as the case may be,
        to serve temporarily until the Commission shall otherwise order. In conformity
        with and subject to the order or orders of the Commission in the premises, any
        such individual commissioner, or board acting by a majority thereof, shall have
        power and authority to hear and determine, order, certify, report, or otherwise
        act as to any of said work, business, or functions so assigned or referred to
        him or it for action by the Commission and in respect thereof shall have all
        the jurisdiction and powers now or then conferred by law upon the Commission
        and be subject to the same duties and obligations. Any order, decision, or
        report made or other action taken by any such individual commissioner or board
        in respect of any matters so assigned or referred shall have the same force and
        effect, and may be made, evidenced, and enforced in the same manner as if made
        or taken by the Commission. Any party affected by any order, decision, or
        report of any such individual commissioner or board may file a petition for
        rehearing by the Commission or a division thereof and every such petition shall
        be passed upon by the Commission or a division thereof. Any action by a
        division upon such a petition shall itself be subject to rehearing by the
        Commission, as provided in section 405 of this Act and in subsection c. The
        Commission may make and amend rules for the conduct of proceedings before such
        individual commissioner or board and for the rehearing of such action before a
        division of the Commission or the Commission. The secretary and seal of the
        Commission shall be the secretary and seal of such individual commissioner or
        board.




        (TITLE II, dealing with telephone and telegraph
        common carriers, is omitted here.)


        TITLE III--SPECIAL PROVISIONS
        RELATING TO RADIO
        LICENSE FOR RADIO COMMUNICATION
        OR TRANSMISSION OF ENERGY
        SEC. 301. It is the purpose of this Act, among other things, to maintain the
        control of the United States over all the channels of interstate and foreign
        radio transmission; and to provide for the use of such channels, but not the
        ownership thereof, by persons for limited periods of time, under licenses
        granted by Federal authority, and no such license shall be construed to create
        any right, beyond the terms, conditions, and periods of the license. No person
        shall use or operate any apparatus for the transmission of energy or
        communications or signals by radio (a) from one place in any Territory or
        possession of the United States, or in the District of Columbia to another
        place in the same Territory, possession, or District; or (b) from any State,
        Territory, or possession of the United States, or from the District of Columbia
        to any other State, Territory, or possession of the United States; or (c) from
        any place in any State, Territory, or possession of the United States, or in
        the District of Columbia, to any place in any foreign country or to any vessel;
        or (d) within any State when the effects of such use extend beyond the borders
        of said State, or when interference is caused by such use or operation with the
        transmission of such energy, communications, or signals from within said State
        to any place beyond its borders, or from any place beyond its borders to any
        place within said State, or with the transmission or reception of such energy,
        communications, or signals from and/or to places beyond the borders of said
        State; or (e) upon any vessel or aircraft of the United States; or (f) upon any
        other mobile stations within the jurisdiction of the United States, except
        under and in accordance with this Act and with a license in that behalf granted
        under the provisions of this Act.



        ZONES
        SEC. 302. (a) For the purposes of this title the United States is divided into
        five zones, as follows: The first zone shall embrace the States of Maine, New
        Hampshire, Vermont, Massachusetts, Connecticut, Rhode Island, New York, New
        Jersey, Delaware, Maryland, and the District of Columbia; the second zone shall
        embrace the States of Pennsylvania, Virginia, West Virginia, Ohio, Michigan,
        and Kentucky; the third zone shall embrace the States of North Carolina, South
        Carolina, Georgia, Florida, Alabama, Tennessee, Mississippi, Arkansas,
        Louisiana, Texas, and Oklahoma; the fourth zone shall embrace the States of
        Indiana, Illino
      • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 22:57
        ZONES
        SEC. 302. (a) For the purposes of this title the United States is divided into
        five zones, as follows: The first zone shall embrace the States of Maine, New
        Hampshire, Vermont, Massachusetts, Connecticut, Rhode Island, New York, New
        Jersey, Delaware, Maryland, and the District of Columbia; the second zone shall
        embrace the States of Pennsylvania, Virginia, West Virginia, Ohio, Michigan,
        and Kentucky; the third zone shall embrace the States of North Carolina, South
        Carolina, Georgia, Florida, Alabama, Tennessee, Mississippi, Arkansas,
        Louisiana, Texas, and Oklahoma; the fourth zone shall embrace the States of
        Indiana, Illinois, Wisconsin, Minnesota, North Dakota, South Dakota, Iowa,
        Nebraska, Kansas, and Missouri; and the fifth zone shall embrace the States of
        Montana, Idaho, Wyoming, Colorado, New Mexico, Arizona, Utah, Nevada,
        Washington, Oregon, and California.
        (b) The Virgin Islands, Puerto Rico, Alaska, Guam, American Samoa, and the
        Territory of Hawaii are expressly excluded from the zones herein established.




        GENERAL POWERS OF COMMISSION
        SEC. 303. Except as otherwise provided in this Act, the Commission from time to
        time, as public convenience, interest, or necessity requires, shall-
        (a) Classify radio stations;

        (b) Prescribe the nature of the service to be rendered by each class of license
        stations and each station within any class;

        (c) Assign bands of frequencies to the various classes of stations, and assign
        frequencies for each individual station and determine the power which each
        station shall use and the time during which it may operate;

        (d) Determine the location of classes of stations or individual stations;

        (e) Regulate the kind of apparatus to be used with respect to its external
        effects and the purity and sharpness of the emissions from each station and
        from the apparatus therein;

        (f) Make such regulations not inconsistent with law as it may deem necessary to
        prevent interference between stations and to carry out the provisions of this
        Act: Provided, however, That changes in the frequencies, authorized power, or
        in the times of operation of any station, shall not be made without the consent
        of the station licensee unless, after a public hearing, the Commission shall
        determine that such changes will promote public convenience or interest or will
        serve public necessity, or the provisions of this Act will be more fully
        complied with;

        (g) Study new uses for radio, provide for experimental uses of frequencies, and
        generally encourage the larger and more effective use of radio in the public
        interest;

        (h) Have authority to establish areas or zones to be served by any station;

        (i) Have authority to make special regulations applicable to radio stations
        engaged in chain broadcasting;

        (j) Have authority to make general rules and regulations requiring stations to
        keep such records of programs, transmissions of energy, communications, or
        signals as it may deem desirable;

        (k) Have authority to exclude form the requirements of any regulations in whole
        or in part any radio station upon railroad rolling stock, or to modify such
        regulations in its discretion;

        (l) Have authority to prescribe the qualifications of station operator, to
        classify them according to the duties to be performed, to fix the forms of such
        licenses, and to issue them to such citizens of the United States as the
        Commission finds qualified;

        (m) Have authority to suspend the license of any operator for a period not
        exceeding two years upon proof sufficient to satisfy the Commission that the
        licensee (1) has violated any provision of any Act or treaty binding on the
        United States which the Commission is authorized by this Act to administer or
        any regulation made by the Commission under any such Act or treaty; or (2) has
        failed to carry out the lawful orders of the master of the vessel on which he
        is employed; or (3) has willfully damaged or permitted radio apparatus to be
        damaged; (4) has transmitted superfluous radio communications or signals or
        radio communications containing profane or obscene words or language; or (5)
        has willfully maliciously interfered with any other radio communications or
        signals;

        (n) Have authority to inspect all transmitting apparatus to ascertain whether
        in construction and operation it conforms to the requirements of this Act, the
        rules and regulations of the Commission, and the license under which it is
        constructed or operated;

        (o) Have authority to designate call letters of all stations;

        (p) Have authority to cause to be published such call letters and such other
        announcements and data as in the judgment of the Commission may be required for
        the efficient operation of radio stations subject to the jurisdiction of the
        United States and for the proper enforcement of this Act;

        (q) Have authority to require the painting and/or illumination of radio towers
        if and when in its judgment such towers constitute, or there is a reasonable
        possibility that they may constitute, a menace to air navigation.




        WAIVER BY LICENSEE
        SEC. 304. No station license shall be granted by the Commission until the
        applicant therefor shall have signed a waiver of any claim to the use of any
        particular frequency or of the ether as against the regulatory power of the
        United States because of the previous use of the same, whether by license or
        otherwise.



        GOVERNMENT--OWNED STATIONS
        SEC. 305. (a) Radio stations belonging to and operated by the United States
        shall not be subject to the provisions of sections 301 and 303 of this Act. All
        such Government stations shall use such frequencies as shall be assigned to
        each or to each class by the President. All such stations, except stations on
        board naval and other Government vessels while at sea or beyond the limits of
        the continental United States, when transmitting any radio communication or
        signal other than a communication or signal relating to Government business,
        shall conform to such rules and regulations designed to prevent interference
        with other radio stations and the rights of others as the Commission may
        prescribe.
        (b) Radio stations on board vessels of the United States Shipping Board Bureau
        or the United States Shipping Board Merchant Fleet Corporation or the Inland
        and Coastwise Waterways Service shall be subject to the provisions of this
        title.

        (c) All stations owned and operated by the United States, except mobile
        stations of the Army of the United States, and all other stations on land and
        sea, shall have special call letters designated by the Commission.




        FOREIGN SHIPS
        SEC. 306. Section 301 of this Act shall not apply to any person sending radio
        communications or signals on a foreign ship while the same is within the
        jurisdiction of the United States, but such communications or signals shall be
        transmitted only in accordance with such regulations designed to prevent
        interference as may be promulgated under the authority of this Act.



        ALLOCATION OF FACILITIES; TERM OF LICENSES
        SEC. 307. (a) The Commission, if public convenience, interest, or necessity
        will be served thereby, subject to the limitations of this Act, shall grant to
        any applicant therefor a station license provided for by this Act.
        (b) It is hereby declared that the people of all the zones established by this
        title are entitled to equality of radio broadcasting service, both of
        transmission and of reception, and in order to provide said equality the
        Commission shall as nearly as possible make and maintain an equal allocation of
        broadcasting licenses, of bands of frequency, of periods of time for operation,
        and of station power, to each of said zones when and insofar as there are
        applications therefor; and shall make a fair and equitable allocation of
        licenses, frequencies, time for operati
      • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 22:58
        ALLOCATION OF FACILITIES; TERM OF LICENSES
        SEC. 307. (a) The Commission, if public convenience, interest, or necessity
        will be served thereby, subject to the limitations of this Act, shall grant to
        any applicant therefor a station license provided for by this Act.
        (b) It is hereby declared that the people of all the zones established by this
        title are entitled to equality of radio broadcasting service, both of
        transmission and of reception, and in order to provide said equality the
        Commission shall as nearly as possible make and maintain an equal allocation of
        broadcasting licenses, of bands of frequency, of periods of time for operation,
        and of station power, to each of said zones when and insofar as there are
        applications therefor; and shall make a fair and equitable allocation of
        licenses, frequencies, time for operation, and station power to each of the
        States and the District of Columbia, within each zone, according to population.
        The Commission shall carry into effect the equality of broadcasting service
        hereinbefore directed, whenever necessary or proper, by granting or refusing
        licenses or renewals of licenses, by changing periods of time for operation,
        and by increasing or decreasing station power, when applications are made for
        licenses or renewals of licenses: Provided, That if and when there is a lack of
        applications from any zone for the proportionate share of licenses,
        frequencies, time of operation, or station power to which such zone is
        entitled, the Commission may issue licenses for the balance of the proportion
        not applied for from any zone, to applicants from other zones for a temporary
        period of ninety days each, and shall specifically designate that said
        apportionment is only for said temporary period. Allocations shall be charged
        to the State or District wherein the studio of the station is located and not
        where the transmitter is located: Provided further, That the Commission may
        also grant applications for additional licenses for stations not exceeding one
        hundred watts of power if the Commission finds that such stations will serve
        the public convenience, interest, or necessity, and that their operation will
        not interfere with the fair and efficient radio service of stations licensed
        under the provisions of this section.

        (c) The Commission shall study the proposal that Congress by statute allocate
        fixed percentages of radio broadcasting facilities to particular types or kinds
        of non-profit radio programs or to persons identified with particular types or
        kinds of non-profit activities, and shall report to Congress, not later than
        February 1, 1935, its recommendations together with the reasons for the same.

        (d) No license granted for the operation of a broadcasting station shall be for
        a longer term that three years and no license so granted for any other class of
        station shall be for a longer term than five years, and any license granted may
        be revoked as hereinafter provided. Upon the expiration of any license, upon
        application therefor, a renewal of such license may be granted from time to
        time for a term of not to exceed three years in the case of broadcasting
        licenses and not to exceed five years in the case of other licenses, but action
        of the Commission with reference to the granting of such application for the
        renewal of a license shall be limited to and governed by the same
        considerations and practice which affect the granting of original applications.

        (e) No renewal of an existing station license shall be granted more than thirty
        days prior to the expiration of the original license.




        APPLICATIONS FOR LICENSES;
        CONDITIONS IN LICENSE FOR FOREIGN COMMUNICATION
        SEC. 308. (a) The Commission may grant licenses, renewal of licenses, and
        modification of licenses only upon written application therefor received by it:
        Provided, however, That in cases of emergency found by the Commission,
        licenses, renewals of licenses, and modifications of licenses, for stations on
        vessels or aircraft of the United States, may be issued under such conditions
        as the Commission may impose, without such formal application. Such licenses,
        however, shall in no case be for a longer term than three months; Provided
        further, That the Commission may issue by cable, telegraph, or radio a permit
        for the operation of a station on a vessel of the United States at sea,
        effective in lieu of a license until said vessel shall return to a port of the
        continental United States.
        (b) All such applications shall set forth such facts as the Commission by
        regulation may prescribe as to the citizenship, character, and financial,
        technical, and other qualifications of the applicant to operate the station;
        the ownership and location of the proposed station and of the stations, if any,
        with which it is proposed to communicate; the frequencies and the power desired
        to be used; the hours of the day or other periods of time during which it is
        proposed to operate the station; the purposes for which the station is to be
        uses; and such other information as it may require. The Commission, at any time
        after the filing of such original application and during the term of any such
        license, may require from an applicant or licensee further written statements
        of fact to enable it to determine whether such original application should be
        granted or denied or such license revoked. Such application and/or such
        statement of fact shall be signed by the applicant and/or licensee under oath
        or affirmation.

        (c) The Commission in granting any license for a station intended or used for
        commercial communication between the United States or any Territory or
        possession, continental or insular, subject to the jurisdiction of the United
        States, and any foreign country, may impose any terms, conditions, or
        restrictions authorized to be imposed with respect to submarine-cable licenses
        by section 2 of an Act entitled, "An Act relating to the landing and the
        operation of submarine cables in the United States", approved May 24, 1921.




        HEARINGS ON APPLICATIONS FOR LICENSES;
        FORM OF LICENSES; CONDITIONS ATTACHED TO LICENSES
        SEC. 309. (a) If upon examination of any application for a station license or
        for the renewal or modification of a station license the Commission shall
        determine that public convenience, interest, or necessity would be served by
        the granting thereof, it shall authorize the issuance, renewal, or modification
        thereof in accordance with said finding. In the event the Commission upon
        examination of any such application does not reach such decision with respect
        thereto, it shall notify the applicant thereof, shall fix and give notice of a
        time and place for hearing thereon, and shall afford such applicant an
        opportunity to be heard under such rules and regulations as it may prescribe.
        (b) Such station licenses as the Commission may grant shall be in such general
        form as it may prescribe, but each license shall contain, in addition to other
        provisions, a statement of the following conditions to which such license shall
        be subject:


        The station license shall not vest in the licensee any right to operate the
        station nor any right in the use of the frequencies designated in the license
        beyond the term thereof nor in any other manner than authorized herein.
        Neither the license nor the right granted thereunder shall be assigned or
        otherwise transferred in violation of this Act.
        Every license issued under this Act shall be subject in terms to the right of
        use or control conferred by section 606 hereof.



        LIMITATION ON HOLDING AND TRANSFER OF LICENSES
        SEC. 310 (a) The station license required hereby shall not be granted to or
        held by-
        Any alien or the representative of any alien;
        Any foreign government or the representative thereof;
        Any corporation organized under th
      • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 22:59
        LIMITATION ON HOLDING AND TRANSFER OF LICENSES
        SEC. 310 (a) The station license required hereby shall not be granted to or
        held by-
        Any alien or the representative of any alien;
        Any foreign government or the representative thereof;
        Any corporation organized under the laws of any foreign government;
        Any corporation of which any officer or director is an alien or of which more
        than one-fifth of the capital stock is owned of record or voted by aliens or
        their representatives or by a foreign government or representative thereof, or
        by any corporation organized under the laws of a foreign country;
        Any corporation directly or indirectly controlled by any other corporation of
        which any officer or more than one-fourth of the directors are aliens, or of
        which more than one-fourth of the capital stock is owned of record or voted,
        after June 1, 1935, by aliens, their representatives, or by a foreign
        government or representative thereof, or by any corporation organized under the
        laws of a foreign country, if the Commission finds that the public convenience,
        interest, or necessity will be served by the refusal or the revocation of such
        license.
        Nothing in this subsection shall prevent the licensing of radio apparatus on
        board any vessel, aircraft, or other mobile station of the United States when
        the installation and use of such apparatus is required by Act of Congress or
        any treaty to which the United States is a party.
        (b) The station license required hereby, the frequencies authorized to be used
        by the licensee, and the rights therein granted shall not be transferred,
        assigned, or in any manner either voluntarily or involuntarily disposed of, or
        indirectly by transfer of control of any corporation holding such license, to
        any person, unless the Commission shall, after securing full information,
        decide that said transfer is in the public interest, and shall give its consent
        in writing.




        REFUSAL OF LICENSES AND PERMITS IN CERTAIN CASES
        SEC. 311. The Commission is hereby directed to refuse a station license and/or
        the permit hereinafter required for the construction of a station to any person
        (or to any person directly or indirectly controlled by such person) whose
        license has been revoked by a court under section 313, and is hereby authorized
        to refuse such station license and/or permit to any other person (or to any
        person directly or indirectly controlled by such person) which has been finally
        adjudged guilty by a Federal court of unlawfully monopolizing or attempting
        unlawfully to monopolize, radio communication, directly or indirectly, through
        the control of the manufacture or sale of radio apparatus, through exclusive
        traffic arrangements, or by any other means, or to have been using unfair
        methods of competition. The granting of a license shall not estop the United
        States or any person aggrieved from proceeding against such person for
        violating the law against unfair methods of competition or for a violation of
        the law against unlawful restraints and monopolies and/or combinations,
        contracts, or agreements in restraint of trade, or from instituting proceedings
        for the dissolution of such corporation.



        REVOCATION OF LICENSES
        SEC. 312 (a) Any station license may be revoked for false statements either in
        the application or in the statement of fact which may be required under section
        308 hereof, or because of conditions revealed by such statements of fact as may
        be required from time to time which would warrant the Commission in refusing to
        grant a license on an original application, or for failure to operate
        substantially as set forth in the license, or for violation of or failure to
        observe any of the restrictions and conditions of this Act or of any regulation
        of the Commission authorized by this Act or by a treaty ratified by the United
        States: Provided, however, That no such order of revocation shall take effect
        until fifteen days' notice in writing thereof, stating the cause for the
        proposed revocation has been given to the licensee. Such licensee may make
        written application to the Commission at any time within said fifteen days for
        a hearing upon said order, and upon the filing of such written application said
        order of revocation shall stand suspended until the conclusion of the hearing
        conducted under such rules as the Commission may prescribe. Upon the conclusion
        of said hearing the Commission may affirm, modify, or revoke said order of
        revocation.
        (b) Any station license hereafter granted under the provisions of this Act or
        the construction permit required hereby and hereafter issued, may be modified
        by the Commission either for a limited time or for the duration of the term
        thereof, if in the judgment of the Commission such action will promote the
        public convenience, interest, or necessity, or the provisions of this Act or of
        any treaty ratified by the United States will be more fully complied with:
        Provided, however, That no such order of modification shall become final until
        the holder of such outstanding license or permit shall have been notified in
        writing of the proposed action and the grounds or reasons therefor and shall
        have been given reasonable opportunity to show cause why such an order of
        modification should not issue.




        APPLICATION OF ANTITRUST LAW
        SEC. 313. All laws of the United States relating to unlawful restraints and
        monopolies and to combinations, contracts, or agreements in restraint of trade
        are hereby declared to be applicable to the manufacture and sale of and to
        trade in radio apparatus and devices entering into or affecting interstate or
        foreign commerce and to interstate or foreign radio communications. Whenever in
        any suit, action, or proceeding, civil or criminal, brought under the
        provisions of any of said laws or in any proceedings brought to enforce or to
        review findings and orders of the Federal Trade Commission or other
        governmental agency in respect of any matters as to which said Commission or
        other governmental agency is by law authorized to act, any licensee shall be
        found guilty of the violation of the provisions of such laws or any of them,
        the court, in addition to the penalties imposed by said laws, may adjudge,
        order, and/or decree that the license of such licensee shall, as of the date
        the decree or judgment becomes finally effective or as of such other date as
        the said decree shall fix, be revoked and that all rights under such license
        shall thereupon cease: Provided, however, That such licensee shall have the
        same right of appeal or review as is provided by law in respect of other
        decrees and judgments of said court.



        PRESERVATION OF COMPETITION IN COMMERCE
        SEC. 314. After the effective date of this Act no person engaged directly, or
        indirectly through any person directly or indirectly controlling or controlled
        by, or under direct or indirect common control with, such person, or through an
        agent, or otherwise, in the business of transmitting and/or receiving for hire
        energy, communications, or signals by radio in accordance with the terms of the
        license issued under this Act, shall by purchase, lease, construction, or
        otherwise, directly or indirectly, acquire, own, control, or operate any cable
        or wire telegraph or telephone line or system between any place in any State,
        Territory, or possession of the United States or in the District of Columbia,
        and any place in any foreign country, or shall acquire, own, or control any
        part of the stock or other capital share or any interest in the physical
        property and/or other assets of any such cable, wire, telegraph, or telephone
        line or system, if in either case the purpose is and/or the effect thereof may
        be to substantially lessen competition or to restrain commerce between any
        place in any State, Territory, or possession of th
      • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 23:01
        PRESERVATION OF COMPETITION IN COMMERCE
        SEC. 314. After the effective date of this Act no person engaged directly, or
        indirectly through any person directly or indirectly controlling or controlled
        by, or under direct or indirect common control with, such person, or through an
        agent, or otherwise, in the business of transmitting and/or receiving for hire
        energy, communications, or signals by radio in accordance with the terms of the
        license issued under this Act, shall by purchase, lease, construction, or
        otherwise, directly or indirectly, acquire, own, control, or operate any cable
        or wire telegraph or telephone line or system between any place in any State,
        Territory, or possession of the United States or in the District of Columbia,
        and any place in any foreign country, or shall acquire, own, or control any
        part of the stock or other capital share or any interest in the physical
        property and/or other assets of any such cable, wire, telegraph, or telephone
        line or system, if in either case the purpose is and/or the effect thereof may
        be to substantially lessen competition or to restrain commerce between any
        place in any State, Territory, or possession of the United States, or in the
        District of Columbia, and any place in any foreign country, or unlawfully to
        create monopoly in any line of commerce; nor shall any person engaged directly,
        or indirectly through any person directly or indirectly controlling or
        controlled by, or under direct or indirect common control with, such person, or
        through an agent, or otherwise, in the business of transmitting and/or
        receiving for hire messages by any cable, wire, telegraph, or telephone line or
        system (a) between any place in any State, Territory, or possession of the
        United States, or in the District of Columbia, and any place in any other
        State, Territory, or possession of the United States; or (b) between any place
        in any State, Territory, or possession of the United States, or in the District
        of Columbia, and any place in any foreign country, by purchase, lease,
        construction, or otherwise, directly or indirectly acquire, own, control, ore
        operate any station or the apparatus therein, or any system for transmitting
        and/or receiving radio communications or signals between any place in any
        State, Territory, or possession of the United States, or in the District of
        Columbia, and any place in any foreign country, or shall acquire, own, or
        control any part of the stock or other capital share or any interest in the
        physical property and/or other assets of any such radio station, apparatus, or
        system, if in either case the purpose is and/or the effect thereof may be to
        substantially lessen competition or to restrain commerce between any place in
        any State, Territory, or possession of the United States, or in the District of
        Columbia, and any place in any foreign country, or unlawfully to create
        monopoly in any line of commerce.



        FACILITIES FOR CANDIDATES FOR PUBLIC OFFICE
        SEC. 315. If any licensee shall permit any person who is a legally qualified
        candidate for any public office to use a broadcasting station, he shall afford
        equal opportunities to all other such candidates for that office in the use of
        such broadcasting station, and the Commission shall make rules and regulations
        to carry this provision into effect: Provided, That such licensee shall have no
        power of censorship over the material broadcast under the provisions of this
        section. No obligation is hereby imposed upon any licensee to allow the use of
        its station by any such candidate.



        LOTTERIES AND OTHER SIMILAR SCHEMES
        SEC. 316. No person shall broadcast by means of any radio station for which a
        license is required by any law of the United States, and no person operating
        any such station shall knowingly permit the broadcasting of, any advertisement
        of or information concerning any lottery, gift enterprise, or similar scheme,
        offering prizes dependent in whole or in part upon lot or chance, or any list
        of the prizes drawn or awarded by means of any such lottery, gift enterprise,
        or scheme, whether said list contains any part or all of such prizes. Any
        person violating any provision of this section shall, upon conviction thereof,
        be fined not more than $1,000 or imprisoned not more than one year, or both,
        for each and every day during which such offense occurs.



        ANNOUNCEMENT THAT MATTER IS PAID FOR
        SEC. 317. All matter broadcast by any radio station for which service, money,
        or any other valuable consideration is directly or indirectly paid, or promised
        to or charge or accepted by, the station so broadcasting, from any person,
        shall, at the time the same is so broadcast, be announced as paid for or
        furnished, as the case may be, by such person.



        OPERATION OF TRANSMITTING APPARATUS
        SEC. 318. The actual operation of all transmitting apparatus in any radio
        station for which a station license is required by this Act shall be carried on
        only by a person holding an operator's license issued hereunder. No person
        shall operate any such apparatus in such station except under and in accordance
        with an operator's license issued to him by the Commission.



        CONSTRUCTION PERMITS
        SEC. 319 (a) No license shall be issued under the authority of this Act for the
        operation of any station the construction of which is begun or is continued
        after this Act takes effect, unless a permit for its construction has been
        granted by the Commission upon written application therefor. The Commission may
        grant such permit if public convenience, interest, or necessity will be served
        by the construction of the station. This application shall set forth such facts
        as the Commission by regulation may prescribe as to the citizenship, character,
        and the financial, technical, and other ability of the applicant to construct
        and operate the station, the ownership and location of the proposed station and
        of the station or stations with which it is proposed to communicate, the
        frequencies desired to be used, the hours of the day or other periods of time
        during which it is proposed to operate the station, the purpose for which the
        station is to be used, the type of transmitting apparatus to be used, the power
        to be used, the date upon which the station is expected to be completed and in
        operation, and such other information as the Commission may require. Such
        application shall be signed by the applicant under oath or affirmation.
        (b) Such permit for construction shall show specifically the earliest and
        latest dates between which the actual operation of such station is expected to
        begin, and shall provide that said permit will be automatically forfeited if
        the station is not ready for operation within the time specified or within such
        further time as the Commission may allow, unless prevented by causes not under
        the control of the grantee. The rights under any such permit shall not be
        assigned or otherwise transferred to any person without the approval of the
        Commission. A permit for construction shall not be required for Government
        stations, amateur stations, or stations upon mobile vessels, railroad rolling
        stock, or aircraft. Upon the completion of any station for the construction or
        continued construction of which a permit has been granted, and upon it being
        made to appear to the Commission that all the terms, conditions, and
        obligations set forth in the application and permit have been fully met, and
        that no cause or circumstance arising or first coming to the knowledge of the
        Commission since the granting of the permit would, in the judgment of the
        Commission, make the operation of such station against the public interest, the
        Commission shall issue a license to the lawful holder of said permit for the
        operation of said station. Said license shall conform generally to the
        • Gość: Yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 23:02
          Said license shall conform generally to the terms of said permit.




          DESIGNATION OF STATIONS
          LIABLE TO INTERFERE WITH DISTRESS SIGNALS
          SEC. 320. The Commission is authorized to designate from time to time radio
          stations the communications or signals of which, in its opinion, are liable to
          interfere with the transmission or reception of distress signals of ships. Such
          stations are required to keep a licensed radio operator listening in on the
          frequencies designated for signals of distress and radio communications
          relating thereto, during the entire period the transmitter of such station is
          in operation.



          DISTRESS SIGNALS AND COMMUNICATIONS
          SEC. 321. (a) Every radio station on shipboard shall be equipped to transmit
          radio communications or signals of distress on the frequency specified by the
          Commission, with apparatus capable of transmitting and receiving messages over
          a distance of at least one hundred miles by day or night. When sending radio
          communications or signals of distress and radio communications relating thereto
          the transmitting set may be adjusted in such a manner as to produce a maximum
          of radiation irrespective of the amount of interference which may thus be
          caused.
          (b) All radio stations, including Government stations and stations on board
          foreign vessels when within the territorial waters of the United States, shall
          give absolute priority to radio communications or signals relating to ships in
          distress; shall cease all sending on frequencies which will interfere with
          hearing a radio communication or signal of distress, and, except when engaged
          in answering or aiding the ship in distress, shall refrain from sending any
          radio communications or signals until there is assurance that no interference
          will be caused with the radio communications or signals relating thereto, and
          shall assist the vessel in distress, so far as possible, by complying with its
          instructions.




          INTERCOMMUNICATION IN MOBILE SERVICE
          SEC. 322. Every land station open to general public service between the coast
          and vessels at sea shall be bound to exchange radio communications or signals
          with any ship station without distinction as to radio systems or instruments
          adopted by such stations, respectively, and each station on shipboard shall be
          bound to exchange radio communications or signals with any other station on
          shipboard without distinction as to radio systems or instruments adopted by
          each station.



          INTERFERENCE BETWEEN GOVERNMENT
          AND COMMERCIAL STATIONS
          SEC. 323 (a) At all places where Government and private or commercial radio
          stations on land operate in such close proximity that interference with the
          work of Government stations cannot be avoided when they are operating
          simultaneously, such private or commercial stations as do interfere with the
          transmission or reception of radio communications or signals by the Government
          stations concerned shall not use their transmitters during the first fifteen
          minutes of each hour, local standard time.
          (b) The Government stations for which the above-mentioned division of time is
          established shall transmit radio communications or signals only during the
          first fifteen minutes of each hour, local standard time, except in case of
          signals or radio communications relating to vessels in distress and vessel
          requests for information as to course, location, or compass direction.




          USE OF MINIMUM POWER
          SEC. 324. In all circumstances, except in case of radio communications or
          signals relating to vessels in distress, all radio stations, including those
          owned and operated by the United States, shall use the minimum amount of power
          necessary to carry out the communication desired.



          FALSE DISTRESS SIGNALS; REBROADCASTING;
          STUDIOS OF FOREIGN STATIONS
          SEC. 325. (a) No person within the jurisdiction of the United States shall
          knowingly utter or transmit, or cause to be uttered or transmitted, any false
          or fraudulent signal of distress, or communication relating thereto, nor shall
          any broadcasting station rebroadcast the program or any part thereof of another
          broadcasting station without the express authority of the originating station.
          (b) No person shall be permitted to locate, use, or maintain a radio broadcast
          studio or other place or apparatus from which or whereby sound waves are
          converted into electrical energy, or mechanical or physical reproduction of
          sound waves produced, and caused to be transmitted or delivered to a radio
          station in a foreign country for the purpose of being broadcast from any radio
          station there having a power output of sufficient intensity and/or being so
          located geographically that its emissions may be received consistently in the
          United States, without first obtaining a permit from the Commission upon proper
          application therefor.

          (c) Such application shall contain such information as the Commission may by
          regulation prescribe, and the granting or refusal thereof shall be subject to
          the requirements of section 309 hereof with respect to applications for station
          licenses or modification thereof, and the license or permission so granted
          shall be revocable for false statements in the application so required or when
          the Commission, after hearings, shall find its continuation no longer in the
          public interest.




          CENSORSHIP; INDECENT LANGUAGE
          SEC. 326. Nothing in this Act shall be understood or construed to give the
          Commission the power of censorship over the radio communications or signals
          transmitted by any radio station, and no regulation or condition shall be
          promulgated or fixed by the Commission which shall interfere with the right of
          free speech by means of radio communication. No person within the jurisdiction
          of the United States shall utter any obscene, indecent, or profane language by
          means of radio communication.



          USE OF NAVAL STATIONS FOR COMMERCIAL MESSAGES
          SEC. 327. The Secretary of the Navy is hereby authorized, unless restrained by
          international agreement, under the terms and conditions and at rates prescribed
          by him, which rates shall be just and reasonable, and which, upon complaint,
          shall be subject to review and revision by the Commission, to use all radio
          stations and apparatus, wherever located, owned by the United States and under
          the control of the Navy Department, (a) for the reception and transmission of
          press messages offered by any newspaper published in the United States, its
          Territories and possessions, or published by citizens of the United States in
          foreign countries, or by any press association of the United States, and (b)
          for the reception and transmission of private commercial messages between
          ships, between ship and shore, between localities in Alaska and between Alaska
          and the continental United States: Provided, That the rates fixed for the
          reception and transmission of all such messages, other than press messages
          between the Pacific coast of the United States, Hawaii, Alaska, Guam, American
          Samoa, the Philippine Islands, and the Orient, and between the United States
          and the Virgin Islands, shall not be less than the rates charged by privately
          owned and operated stations for like messages and service; Provided further,
          That the right to uses such stations for any of the purposes named in this
          section shall terminate and cease as between any countries or localities or
          between any locality and privately operated ships whenever privately owned and
          operated stations are capable of meeting the normal communication requirements
          between such countries or localities or between any locality and privately
          operated ships, and the Commission shall have notified the Secretary of the
          Navy thereof.



          SPECIAL PROVISION AS TO PHILIPPINE ISLANDS
          AND CANAL ZONE
          SEC. 328. This title shall not apply to the Philippine Islands or to the Cana
      • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 23:04
        SPECIAL PROVISION AS TO PHILIPPINE ISLANDS
        AND CANAL ZONE
        SEC. 328. This title shall not apply to the Philippine Islands or to the Canal
        Zone. In international radio matters the Philippine Islands and the Canal Zone
        shall be represented by the Secretary of State.



        ADMINISTRATION OF RADIO LAWS IN TERRITORIES AND POSSESSIONS
        SEC. 329. The Commission is authorized to designate any officer or employee of
        any other department of the Government on duty in any Territory or possession
        of the United States other than the Philippine Islands and the Canal Zone, to
        render therein such services in connection with the administration of the radio
        laws of the United States as the Commission may prescribe: Provided, That such
        designation shall be approved by the head of the department in which such
        person is employed.



        TITLE IV--PROCEDURAL AND ADMINISTRATIVE PROVISIONS
        JURISDICTION TO ENFORCE ACT AND ORDERS OF COMMISSION
        SEC. 401. (a) The district courts of the United States shall have jurisdiction,
        upon application of the Attorney General of the United States at the request of
        the Commission, alleging a failure to comply with or a violation of any of the
        provisions of this Act by any person, to issue a writ or writs of mandamus
        commanding such person to comply with the provisions of this Act.
        (b) If any person fails or neglects to obey any order of the Commission other
        than for the payment of money, while the same is in effect, the Commission or
        any party injured thereby, or the United States, by its Attorney General, may
        apply to the appropriate district court of the United States for the
        enforcement of such order. If, after hearing, that court determines that the
        order was regularly made and duly served, and that the person is in
        disobedience of the same, the court shall enforce obedience to such order by a
        writ of injunction or other proper process, mandatory or otherwise, to restrain
        such person or the officers, agents, or representatives of such person, from
        further disobedience of such order, or to enjoin upon it or them obedience to
        the same.

        (c) Upon the request of the Commission it shall be the duty of any district
        attorney of the United States to whom the Commission may apply to institute in
        the proper court and to prosecute under the direction of the Attorney General
        of the United States all necessary proceedings for the enforcement of the
        provisions of this Act and for the punishment of all violations thereof, and
        the costs and expenses of such prosecutions shall be paid out of the
        appropriations for the expenses of the courts of the United States.

        (d) The provisions of the Expediting Act, approved February 11, 1903, as
        amended, and of section 238 (1) of the Judicial Code, as amended, shall be held
        to apply to any suit in equity arising under Title II of this Act, wherein the
        United States is complainant.




        PROCEEDINGS TO ENFORCE OR SET ASIDE THE COMMISSION'S ORDERS-APPEAL IN CERTAIN
        CASES
        SEC. 402 (a) The provisions of the Act of October 22, 1913 (38 Stat. 219),
        relating to the enforcing or setting aside of the orders of the Interstate
        Commerce Commission, are hereby made applicable to suits to enforce, enjoin,
        set aside, annul, or suspend any order of the Commission under this Act (except
        any order of the Commission granting or refusing an application for a
        construction permit for a radio station, or for a radio station license, or for
        renewal of an existing radio station or for modification of an existing radio
        station license), and such suits are hereby authorized to be brought as
        provided in that Act.
        (b) An appeal may be taken, in the manner hereinafter provided, from decisions
        of the Commission to the Court of Appeals of the District of Columbia in any of
        the following cases:

        By any applicant for a construction permit for a radio station, or for a radio
        station license, or for renewal of an existing radio station license, whose
        application is refused by the Commission.
        By any other person aggrieved or whose interests are adversely affected by any
        decision of the Commission granting or refusing any such application.
        (c) Such appeal shall be taken by filing with said court within twenty days
        after the decision complained of is effective, notice in writing of said appeal
        and a statement of the reasons therefor, together with proof of service of a
        true copy of said notice and statement upon the Commission. Unless a later date
        is specified by the Commission as part of its decision, the decision complained
        of shall be considered to be effective as of the date on which public
        announcement of the decision is made at the office of the Commission in the
        city of Washington. The Commission shall thereupon immediately, and in any
        event not later than five days from the date of such service upon it, mail or
        otherwise deliver a copy of said notice of appeal to each person shown by the
        records of the Commission to be interested in such appeal and to have a right
        to intervene therein under the provisions of this section, and shall at all
        times thereafter permit any such person to inspect and make copies of the
        appellant's statement of reasons for said appeal at the office of the
        Commission in the city of Washington. Within thirty days after the filing of
        said appeal the Commission shall file with the court the originals or certified
        copies of all papers and evidence presented to it upon the application
        involved, and also a like copy of its decision thereon, and shall within thirty
        days thereafter file a full statement in writing of the facts and grounds for
        its decision as found and given by it, and a list of all interested persons to
        whom it has mailed or otherwise delivered a copy of said notice of appeal.
        (d) Within thirty days after the filing of said appeal any interested person
        may intervene and participate in the proceedings had upon said appeal by filing
        with the court a notice of intention to intervene and a verified statement
        showing the nature of the interest of such party, together with proof of
        service of true copies of said notice and statement, both upon appellant and
        upon the Commission. Any person who would be aggrieved or whose interests would
        be adversely affected by a reversal or modification of the decision of the
        Commission complained of shall be considered an interested party.

        (e) At the earliest convenient time the court shall hear and determine the
        appeal upon the record before it, and shall have power, upon such record, to
        enter a judgment affirming or reversing the decision of the Commission, and in
        event the court shall render an decision and enter an order reversing the
        decision of the Commission, it shall remand the case to the Commission to carry
        out the judgment of the court: Provided, however, That the review by the court
        shall be limited to questions of law and that findings of fact by the
        Commission, if supported by substantial evidence, shall be conclusive unless it
        shall clearly appear that the findings of the Commission are arbitrary or
        capricious. The Court's judgment shall be final, subject, however, to review by
        the Supreme Court of the United States upon writ of certiorari on petition
        therefor under section 240 of the Judicial Code, as amended, by appellant, by
        the Commission, or by any interested party intervening in the appeal.

        (f) The court may, in its discretion, enter judgment for costs in favor of or
        against an appellant, and/or other interested parties intervening in said
        appeal, but not against the Commission, depending upon the nature of the issues
        involved upon said appeal and the outcome thereof.




        INQUIRY BY COMMISSION ON ITS OWN MOTION
        SEC. 403. The Commission shall have full authority and power at any time to
        institute an inquiry, on its own motion, in any case and as to any
      • Gość: Yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 23:04
        INQUIRY BY COMMISSION ON ITS OWN MOTION
        SEC. 403. The Commission shall have full authority and power at any time to
        institute an inquiry, on its own motion, in any case and as to any matter or
        thing concerning which complaint is authorized to be made, to or before the
        Commission by any provision of this Act, or concerning which any question may
        arise under any of the provisions of this Act, or relating to the enforcement
        of any of the provisions of this Act. The Commission shall have the same powers
        and authority to proceed with any inquiry instituted on its own motion as
        though it had been appealed to by complaint or petition under any of the
        provisions of this Act, including the power to make and enforce any order or
        orders in the case, or relating to the matter or thing concerning which the
        inquiry is had, excepting orders for the payment of money.



        REPORTS OF INVESTIGATIONS
        SEC. 404. Whenever an investigation shall be made by the Commission it shall be
        its duty to make a report in writing in respect thereto, which shall state the
        conclusions of the Commission, together with its decision, order, or
        requirement in the premises; and in case damages are awarded such report shall
        include the findings of fact on which the award is made.



        REHEARING BEFORE COMMISSION
        SEC. 405. After a decision, order, or requirement has been made by the
        Commission in any proceeding, any party thereto may at any time make
        application for rehearing of the same, or any matter determined therein, and it
        shall be lawful for the Commission in its discretion to grant such a rehearing
        if sufficient reason therefor be made to appear: Provided, however, That in the
        case of a decision, order, or requirement made under Title III, the time within
        which application for rehearing may be made shall be limited to twenty days
        after the effective date thereof, and such application may be made by any party
        of any person aggrieved or whose interests are adversely affected thereby.
        Applications for rehearing shall be governed by such general rules as the
        Commission may establish. No such application shall excuse any person from
        complying with or obeying any decision, order, or requirement of the
        Commission, or operate in any manner to stay or postpone the enforcement
        thereof, without the special order of the Commission. In case a rehearing is
        granted, the proceedings thereupon shall conform as nearly as may be to the
        proceedings in an original hearing, except as the Commission may otherwise
        direct; and if, in its judgment, after such rehearing and the consideration of
        all facts, including those arising since the former hearing, it shall appear
        that the original decision, order, or requirement is in any respect unjust or
        unwarranted, the Commission may reverse, change, or modify the same
        accordingly. Any decision, order, or requirement made after such rehearing,
        reversing, changing, or modifying the original determination, shall be subject
        to the same provisions as an original order.



        MANDAMUS TO COMPEL FURNISHING OF FACILITIES
        SEC. 406. The district courts of the United States shall have jurisdiction upon
        the relation of any person alleging any violation, by a carrier subject to this
        Act, of any of the provisions of this Act which prevent the relator from
        receiving service in interstate or foreign communication by wire or radio, or
        in interstate or foreign transmission of energy by radio, from said carrier at
        the same charges, or upon terms or conditions as favorable as those given by
        said carrier for like communication or transmission under similar conditions to
        any other person, to issue a writ or writs of mandamus against said carrier
        commanding such carrier to furnish facilities for such communication or
        transmission to the party applying for the writ: Provided, That if any question
        of fact as to the proper compensation to the carrier for the service to be
        enforced by the writ is raised by the pleadings, the writ of peremptory
        mandamus may issue, notwithstanding such question of fact is undetermined, upon
        such terms as to security, payment of money into the court, or otherwise, as
        the court may think proper pending the determination of the question of fact:
        Provided further, That the remedy hereby given by writ of mandamus shall be
        cumulative and shall not be held to exclude or interfere with other remedies
        provided by this Act.



        PETITION FOR ENFORCEMENT OF ORDER FOR PAYMENT OF MONEY
        SEC. 407. If a carrier does not comply with an order for the payment of money
        within the time limit in such order, the complainant, or any person for whose
        benefit such order was made, may file in the district court of the United
        States for the district in which he resides or in which is located the
        principal operating office of the carrier, or through which the line of the
        carrier runs, or in any State court of general jurisdiction having jurisdiction
        of the parties, a petition setting forth briefly the causes for which he claims
        damages, and the order of the Commission in the premises. Such suit in the
        district court of the United States shall proceed in all respects like other
        civil suits for damages, except that on the trial of such suits the findings
        and order of the Commission shall be prima facie evidence of the facts therein
        stated, except that the petitioner shall not be liable for costs in the
        district court nor for costs at any subsequent stage of the proceedings unless
        they accrue upon his appeal. If the petitioner shall finally prevail, he shall
        be allowed a reasonable attorney's fee, to be taxed and collected as a part of
        the costs of the suit.



        ORDERS NOT FOR PAYMENT OF MONEY--WHEN EFFECTIVE
        SEC. 408. Except as otherwise provided in this Act, all orders of the
        Commission, other than orders for the payment of money, shall take effect
        within such reasonable time, not less than thirty days after service of the
        order, and shall continue in force until its further order, or for a specified
        period of time, according as shall be prescribed in the order, unless the same
        shall be suspended or modified or set aside by the Commission, or be suspended
        or set aside by a court of competent jurisdiction.



        GENERAL PROVISIONS RELATING TO PROCEEDINGS--
        WITNESS AND DEPOSITIONS
        SEC. 409 (a) Any member or examiner of the Commission, or the director of any
        division, when duly designated by the Commission for such purpose, may hold
        hearings, sign and issue subpoenas, administer oaths, examine witnesses, and
        receive evidence at any place in the United States designated by the
        Commission; except that in the administration of Title III an examiner may not
        be authorized to exercise such powers with respect to a matter involving (1) a
        change of policy by the Commission, (2) the revocation of a station license,
        (3) new devices or developments in radio, or (4) a new kind of use of
        frequencies. In all cases heard by an examiner the Commission shall hear oral
        arguments on request of either party.
        (b) For the purposes of this Act the Commission shall have the power to require
        by subpoena the attendance and testimony of witnesses and the production of all
        books, papers, schedules of charges, contracts, agreements, and documents
        relating to any matter under investigation. Witnesses summoned before the
        Commission shall be paid the same fees and mileage that are paid witnesses in
        the courts of the United States.

        (c) Such attendance of witnesses, and the production of such documentary
        evidence, may be required from any place in the United States, at any
        designated place of hearing. And in case of disobedience to a subpoena to the
        Commission, or any party to a proceeding before the Commission, may invoke the
        aid of any court of the United States in requiring the attendance and testimony
        of witn
      • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 23:05
        (c) Such attendance of witnesses, and the production of such documentary
        evidence, may be required from any place in the United States, at any
        designated place of hearing. And in case of disobedience to a subpoena to the
        Commission, or any party to a proceeding before the Commission, may invoke the
        aid of any court of the United States in requiring the attendance and testimony
        of witnesses and the production of books, papers, and documents under the
        provisions of this section.

        (d) Any of the district courts of the United States within the jurisdiction of
        which such inquiry is carried on may, in case of contumacy or refusal to obey a
        subpoena issued to any common carrier or licensee or other person, issue an
        order requiring such common carrier, licensee, or other person to appear before
        the Commission (and produce books and papers if so ordered) and give evidence
        touching the matter in question; and any failure to obey such order of the
        court may be punished by such court as a contempt thereof.

        (e) The testimony of any witness may be taken, at the instance of a party, in
        any proceeding or investigation pending before the Commission, by deposition,
        at any time after a cause or proceeding is at issue on petition and answer. The
        Commission may also order testimony to be taken by deposition in any proceeding
        or investigation pending before it, at any stage of such proceeding or
        investigation. Such depositions may be taken before any judge of any court of
        the United States, or any United States commissioner, or any clerk of a
        district court, or any chancellor, justice, or judge of a supreme or superior
        court, mayor, or chief magistrate of a city, judge of a county court, or court
        of common pleas of any of the United States, or any notary public, not being of
        counsel or attorney to either of the parties, nor interested in the event of
        the proceeding or investigation. Reasonable notice must first be given in
        writing by the party or his attorney proposing to take such deposition to the
        opposite party or his attorney of record, as either may be nearest, which
        notice shall state the name of the witness and the time and place of the taking
        of his deposition. Any person may be compelled to appear and depose, and to
        produce documentary evidence, in the same manner as witnesses may be compelled
        to appear and testify and produce documentary evidence before the Commission,
        as hereinbefore provided.

        (f) Every person deposing as herein provided shall be cautioned and sworn (or
        affirm, if he so request) to testify the whole truth, and shall be carefully
        examined. His testimony shall be reduced to writing by the magistrate taking
        the deposition, or under his direction, and shall, after it has been reduced to
        writing, be subscribed by the deponent.

        (g) If a witness whose testimony may be desired to be taken by deposition be in
        a foreign country, the deposition may be taken before an officer or person
        designated by the Commission, or agreed upon by the parties by stipulation in
        writing to be filed with the Commission. All depositions must be promptly filed
        with the Commission.

        (h) Witnesses whose depositions are taken as authorized by this Act, and the
        magistrate or other officer taking the same, shall severally be entitled to the
        same fees as are paid for like services in the courts of the United States.

        (i) No person shall be excused from attending and testifying or from producing
        books, papers, schedules of charges, contracts, agreements, and documents
        before the Commission, or in obedience to the subpoena of the Commission,
        whether such subpoena be signed or issued by one or more commissioners, or in
        any cause or proceeding, criminal or otherwise, based upon or growing out of
        any alleged violation of this Act, or of any amendments thereto, on the ground
        or for the reason that the testimony or evidence, documentary or otherwise,
        required of him may tend to incriminate him or subject him to a penalty or
        forfeiture; but no individual shall be prosecuted or subjected to any penalty
        or forfeiture for or on account of any transaction, matter, or thing concerning
        which he is compelled, after having claimed his privilege against self-
        incrimination, to testify or produce evidence, documentary or otherwise, except
        that any individual so testifying shall not be exempt from prosecution and
        punishment for perjury committed in so testifying.

        (j) Any person who shall neglect or refuse to attend and testify, or to answer
        any lawful inquiry, or to produce books, papers, schedules of charges,
        contracts, agreements, and documents, if in his power to do so, in obedience to
        the subpoena or lawful requirement of the Commission, shall be guilty of a
        misdemeanor and upon conviction thereof by a court of competent jurisdiction
        shall be punished by a fine of not less than $100 nor more than $5,000, or by
        imprisonment for not more than one year, or by both such fine and imprisonment.




        USE OF JOINT BOARDS--COOPERATION WITH STATE COMMISSIONS
        SEC. 410 (a) The Commission may refer any matter arising in the administration
        of this Act to a joint board to be composed of a member, or of an equal number
        of members, as determined by the Commission, from each of the States in which
        the wire or radio communication affected by or involved in the proceeding takes
        place or is proposed, and any such board shall be vested with the same powers
        and be subject to the same duties and liabilities as in the case of a member of
        the Commission when designated by the Commission to hold a hearing as
        hereinbefore authorized. The action of a joint board shall have such force and
        effect and its proceedings shall be conducted in such manner as the Commission
        shall by regulations prescribe. The joint board member or members for each
        State shall be nominated by the State commission of the State or by the
        Governor if there is no State commission, and appointed by the Federal
        Communications Commission. The Commission shall have discretion to reject any
        nominee. Joint board members shall receive such allowances for expenses as the
        Commission shall provide.
        (b) The Commission may confer with any State commission having regulatory
        jurisdiction with respect to carriers, regarding the relationship between rate
        structures, accounts, charges, practices, classifications, and regulations of
        carriers subject to the jurisdiction of such State commission and of the
        Commission; and the Commission is authorized under such rules and regulations
        as it shall prescribe to hold joint hearings with any State commission in
        connection with any matter with respect to which the Commission is authorized
        to act. The Commission is authorized in the administration of this Act to avail
        itself of such cooperation, services, records, and facilities as may be
        afforded by any State commission.




        JOINDER OF PARTIES
        SEC. 411. (a) In any proceeding for the enforcement of the provisions of this
        Act, whether such proceeding be instituted before the Commission or be begun
        originally in any district court of the United States, it shall be lawful to
        include as parties, in addition to the carrier, all persons interested in or
        affected by the charge, regulation, or practice under consideration, and
        inquiries, investigations, orders, and decrees may be made with reference to
        and against such additional parties in the same manner, to the same extent, and
        subject to the same provisions as are or shall be authorized by law with
        respect to carriers.
        (b) In any suit for the enforcement of an order for the payment of money all
        parties in whose favor the Commission may have made an award for damages by a
        single order may be joined as plaintiffs, and all of the carriers parties to
        such order awarding such damages may be joined as defendants, and such suit
      • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 05.06.02, 23:06
        JOINDER OF PARTIES
        SEC. 411. (a) In any proceeding for the enforcement of the provisions of this
        Act, whether such proceeding be instituted before the Commission or be begun
        originally in any district court of the United States, it shall be lawful to
        include as parties, in addition to the carrier, all persons interested in or
        affected by the charge, regulation, or practice under consideration, and
        inquiries, investigations, orders, and decrees may be made with reference to
        and against such additional parties in the same manner, to the same extent, and
        subject to the same provisions as are or shall be authorized by law with
        respect to carriers.
        (b) In any suit for the enforcement of an order for the payment of money all
        parties in whose favor the Commission may have made an award for damages by a
        single order may be joined as plaintiffs, and all of the carriers parties to
        such order awarding such damages may be joined as defendants, and such suit may
        be maintained by such joint plaintiffs and against such joint defendants in any
        district where any one of such joint plaintiffs could maintain such suit
        against any one of such joint defendants; and service of process against any
        one of such defendants as may not be found in the district where the suit is
        brought may be made in any district where such defendant carrier has its
        principal operating office. In case of such joint suit, the recovery, if any,
        may be by judgment in favor of any one of such plaintiffs, against the
        defendant found to be liable to such plaintiff.




        DOCUMENTS FILED TO BE PUBLIC RECORDS--USE IN PROCEEDINGS
        SEC. 412. The copies of schedules of charges, classifications, and of all
        contracts, agreements, and arrangements between common carriers filed with the
        Commission as herein provided, and the statistics, tables, and figures
        contained in the annual or other reports of carriers and other persons made to
        the Commission as required under the provisions of this Act shall be preserved
        as public records in the custody of the secretary of the Commission, and shall
        be received as prima facie evidence of what they purport to be for the purpose
        of investigations by the Commission and in all judicial proceedings; and copies
        of and extracts from any of said schedules, classifications, contracts,
        agreements, arrangements, or reports, made public records as aforesaid,
        certified by the secretary, under the Commission's seal, shall be received in
        evidence with like effect as the originals: Provided, That the Commission may,
        if the public interest will be served thereby, keep confidential any contract,
        agreement, or arrangement relating to foreign wire or radio communication when
        the publication of such contract, agreement, or arrangement would place
        American communications companies at a disadvantage in meeting the competition
        of foreign communication companies.



        DESIGNATION OF AGENT FOR SERVICE
        SEC. 413. It shall be the duty of every carrier subject to this Act, within
        sixty days after the taking effect of this Act, to designate in writing an
        agent in the District of Columbia, upon whom service of all notices and process
        and all orders, decisions, and requirements of the Commission may be made for
        and on behalf of said carrier in any proceeding or suit pending before the
        Commission, and to file such designation in the office of the secretary of the
        Commission, which designation may from time to time be changed by like writing
        similarly filed; and thereupon service of all notices and process and orders,
        decisions, and requirements of the Commission may be made upon such carrier by
        leaving a copy thereof with such designated agent at his office or usual place
        of residence in the District of Columbia, with like effect as if made
        personally upon such carrier, and in default of such designation of such agent,
        service of any notice or other process in any proceeding before said
        Commission, or of any order, decision, or requirement of the Commission, may be
        made by posting such notice, process, order, requirement, or decision in the
        office of the secretary of the Commission.



        REMEDIES IN THIS ACT NOT EXCLUSIVE
        SEC. 414. Nothing in this Act contained shall in any way abridge or alter the
        remedies now existing at common law or by statute, but the provisions of this
        Act are in addition to such remedies.



        LIMITATIONS AS TO ACTIONS
        SEC. 415. (a) All actions at law by carriers for recovery of their lawful
        charges, or any part thereof, shall be begun within one year from the time the
        cause of action accrues, and not after.
        (b) All complaints against carriers for the recovery of damages not based on
        overcharges shall be filed with the Commission within one year from the time
        the cause of action accrues, and not after, subject to subsection (d) of this
        section.

        (c) For recovery of overcharges action at law shall be begun or complaint filed
        with the Commission against carriers within one year from the time the cause of
        action accrues, and not after, subject to subsection (d) of this section,
        except that if claim for the overcharge has been presented in writing to the
        carrier within the one-year period of limitation said period shall be extended
        to include one year from the time notice in writing is given by the carrier to
        the claimant of disallowance of the claim, or any part or parts thereof,
        specified in the notice.

        (d) If on or before expiration of the period of limitation in subsection (b) or
        (c) a carrier begins action under subsection (a) for recovery of lawful charges
        in respect of the same service, or, without beginning action, collects charges
        in respect of that service, said period of limitation shall be extended to
        include ninety days from the time such action is begun or such charges are
        collected by the carrier.

        (e) The cause of action in respect to the transmission of a message shall, for
        the purposes of this section, be deemed to accrue upon delivery or tender of
        delivery thereof by the carrier, and not after.

        (f) A petition for enforcement of an order of the Commission for the payment of
        money shall be filed in the district court or the State court within one year
        from the date of the order, and not after.

        (g) The term "overcharges" as used in this section shall be deemed to mean
        charges for services in excess of those applicable thereto under the schedules
        of charges lawfully on file with the Commission.




        PROVISIONS RELATING TO ORDERS
        SEC. 416 (a) Every order of the Commission shall be forthwith served upon the
        designated agent of the carrier in the city of Washington or in such other
        manner as may be provided by law.
        (b) Except as otherwise provided in this Act, the Commission is hereby
        authorized to suspend or modify its orders upon such notice and in such manner
        as it shall deem proper.

        (c) It shall be the duty of every person, its agents and employees, and any
        receiver or trustee thereof, to observe and comply with such orders so long as
        the same shall remain in effect.




        TITLE V--PENAL PROVISIONS--FORFEITURES
        GENERAL PENALTY
        SEC. 501. Any person who willfully and knowingly does or causes or suffers to
        be done any act, matter, or thing, in this Act prohibited or declared to be
        unlawful, or who willfully and knowingly omits or fails to do any act, matter,
        or thing, in this Act required to be done, or willfully and knowingly causes or
        suffers such omission or failure, shall, upon conviction thereof, be punished
        for such offense, for which no penalty (other than a forfeiture) is provided
        herein, by a fine of not more than $10,000 or by imprisonment for a term of not
        more than two years, or both.



        VIOLATIONS OF RULES, REGULATIONS, AND SO FORTH
        SEC. 502. Any person who willfully and knowingly violates any rule, regulation,
        restriction, or c
    • Gość: JOrl Do Yidele cz. I IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.02, 21:17
      Drogi Yidele, moze jeszcze raz.
      Najpierw to 25% ograniczenia dla obcokrajowcow w mediach USA. Jak juz
      napisalem, jest napewno w TV, radiu. W prasie? Nie wiem na pewno, ale jak Ty
      twierdzisz, ze ten Austarlijczyk przed do kupna (tak twierdzisz) gazet w USA
      nie potrzebowal obywatelstwa amerykanskiego, moge to jak najpierw przyjac.
      Niewiele to zmienia. W demokracjach potrzeba przekonac do swoich racji 60-80%
      ludzi. Zalezne od jej waznosci i charakteru sprawy. I wiadomo, ze teraz
      najwazniejszym mediem ksztaltujacym poglady obywateli jest TV.
      Wiec jak rozumiem, zgadzasz sie z tym, ze w USA w TV obcokrajowcy moga miec do
      tych slawetnych 25% udzialu.
      Wiec teraz wracam do tych Twoich lamentow nad mediami w Rosji. Juz pisalem, ze
      ta TV NTW, ktorej niby wlascicielem jest/byl obywatel Rosji i Izraela (nazwiska
      nie pamietam) byla bardzo dobrze wyposazona technicznie, zrobiona z ogromnym
      rozmachem siec TV w Rosji. Ten rozmach kosztowal pareset milionow $. Zdajesz
      sobie chyba sprawe, ze w godzinie "0" na poczatku lat 90 w kraju
      przestawiajacym ustroj z komunistycznego w kapitalistyczny NIKT nie mogl miec
      w przyblizeniu takich pieniedzy. Wiec te pieniadze dostal ten
      Rosjanin/Izraelita od bankow zachodnich. Jest chyba Tobie jasne, ze tak
      naprawde byly i one jej wlascicielem. To samo z stacja Berezowskiego.
      W Rosji funkcjonuja tez stacje Swoboda oplacane przez rzad USA.
      A teraz, jesli by w Rosji wprowadzic doslownie to prawo o ograniczeniu do 25%
      udzialow obcokrajowcow w mediach/TV to te stacje bylyby natychmiast nielegalne!
      Zgodzisz sie ze mna? I co bys wtedy powiedzial? Wtedy bys dopiero darl szyty na
      forum, o gnebieniu mediow w Rosji, prawda? A oni by nic innego nie mieli jak
      ten Twoj doskonaly, demokratyczny kraj!
      Dlatego bylo moje pytanie, dlaczego Amis to ograniczenie maja.
      Widzisz, co dobre dal USA powinno byc dobre dla innych, prawda?
      I wtedy Gazprom by nie musial wykupywac dlugow. Tylko te wszystkie stacje by
      sie staly przestepczymi, gdyby Rosjanie mieli takie samo prawo ja Amerykanie.
      I jeszcze, te stacje, nie mozna inaczej okreslic,ze w sposob profesjonalny
      probowaly wsrod obywateli rosyjskich siac klamstwa na temat wladz. Ja to od
      czasu do czasu widzialem. I wiem, ze to byly klamstwa. I wlasnie dlatego USA
      maja takie prawo. Bo sie na tym znaja. Jak oczerniac przeciwnikow. Bo sami to
      robia. Sam slyszalem te klamliwe Wolne Europy, Glosy Ameryki itd.
      Ale tez widac, ze Putin ma poparcie spoleczenstwa. I dlatego, tez u Ciebie
      widac nienawisc do niego.
      Twierdzisz z jednej strony, ze w Rosji sa kacyki, bandyci, oligarchowie. I ze
      to zle. Nawet czesciowo mialbys racje, bo wprowadzanie w tempie expresowym
      kapitalizmu jest z czyms takim zwiazane. Nie da sie inaczej. A jak Putin teraz
      to likwiduje, wprowadza porzadek, to mowisz na niego, dzierzawca.
      Taka schizofrenia. Ale mi z mediow znana. Bo traktujesz, i slusznie Rosje za
      przeciwnika. I dlatego, chociaz niekoniecznie swiadomie, wolalbyc aby byla
      slaba. Taka pelna bandytow, oligarchow majacych prywatne armie. I to co robi
      Putin, ktory wlasnie te objawy przechodzenia na kapitalizm likwiduje, sie
      Tobie, jak i mediom z ktorych czerpiesz swoje poglady, naturalnie nie podoba.
      No ale coz, psy szczekaja, karawana idzie dalej. Teraz sie okazuje, ze nawet z
      taka wstretna Rosja trzeba wspolpracowac. Bo sa inni, chyba jeszcze gorsi na
      tym swiecie. A samemu raczek za malo. Kryzys gospodarczy goni, deficyty
      budzetowe narastaja, a Ladenow trudno zlapac.
      Co do panslawizmu. zwlaszcza w kontekscie Rosja-Polska. Czytalem co pisal
      Misza. Wyglada na to, ze tutaj mial racje, ze Polska nie jest Rosji potrzebna.
      I to nie wyglada dobrze dla Polski. Bo Rosja dla Polski bylaby naprawde
      potrzebna. Naturalnie jako przyjaciel. Ale Polska poszla inna droga. Taka mniej
      wiecej, jak te potoki glupot z wyzszych pieterek tego watku. Z klawiatury
      takiego Mic'a i jemu podobnych. Jakie tego beda efekty, zobaczymy. Ale napewno
      zadne panslawistyczne. I chyba dla Polski negatywne. Ale coz, w Polsce rzadza
      politycy, wychowani na radiach WE itd. To jeszcze raz, jak to zle, jak w
      stosunku do Polski takie doskonale 25% prawo amerykanskie nie ma zastosowania.
      Amis wiedza co robia. Chroniac swoj narod przed obcymi propagandami. Zeby nie
      zglopieli i nie robili czegos przeciwko wlasnemu krajowi. Napuszczeni przez
      innych.
      Co do Rumunii i Jugoslawii. To jest ten Twoj problem, Twojego wychowania na
      mediach amerykanskich. Nie widzacych, albo i nie chcacych widziec duzo bardziej
      skaplikowanych zaleznosci pomiedzy panstwami Wschodnie Europy. Nawet wrzuciles
      juz do krajow zaleznych od ZSRR Albanie!To swiadczy, jak albo malo wiesz, albo
      uprawiasz propagande. Przeciez Albania byla powiazana z Chinami w czasach kiedy
      one byly przeciwnikiem ZSRR. A u Ciebie nawet NKWD w Albanii bylo!
      Co do Grecji, ktora tez wtraciles do dyskusji. Wlasnie Stalin, Grekom
      praktycznie NIE pomagal w ich rewolucji w tych latach 40. Bo mu USA
      powiedziala, Polska, Czechy itd, OK, ale na Morze Srodziemne nie wyjdziecie i z
      Grecji won. Taki podzial wplywow, do ktorego sie Stalin zastosowal.
      Bo byl rozsadny.
      Cdn

      • Gość: yidele Re: Do:re Yorla cz. I revisited IP: 62.233.165.* 11.06.02, 09:09
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        ) Drogi Yidele, moze jeszcze raz.
        ) Najpierw to 25% ograniczenia dla obcokrajowcow w mediach USA. Jak juz
        ) napisalem, jest napewno w TV, radiu. W prasie? Nie wiem na pewno, ale jak Ty
        ) twierdzisz, ze ten Austarlijczyk przed do kupna (tak twierdzisz) gazet w USA
        ) nie potrzebowal obywatelstwa amerykanskiego, moge to jak najpierw przyjac.
        Bynajmniej, Yoru, nie rób mi żadnej łaski. Po prostu 1) poszukaj informacji jesli
        tej którą dostarczyłem nie ufasz lub 2) PRZECZYTAJ informację zawarta w linkach
        które podałem. Gwoli twej dalszej edukacji jeszcze raz:

        http://www.time.com/time/magazine/intl/article/0,9171,1107991025-33716,00.html

        http://www.museum.tv/archives/etv/M/htmlM/murdochrupe/murdochrupe.htm
        cytat:
        "Although now an American citizen (he made the change so he could buy American
        television stations in the 1980s), Murdoch was born in Australia ......to gain
        the means to escape from Adelaide...." i "His life since then can be seen as a
        series of international leaps in which he's acquired more and more properties,
        jazzing them up or dumbing them down, according to your taste. In the '60s, it
        was Sydney (the Mirror), London (the News of the World and the Sun); in the '70s,
        New York (the New York Post which he turned from a staid liberal matron into a
        provocative conservative roustabout); in the '80s, Hollywood (20th Century Fox
        and Fox TV) and again London (acquiring the Times and Sunday Times, facing down
        the unions at Wapping and launching satellite television, later called BSkyB, in
        Britain); in the '90s, Asia (Star Television). Murdoch himself has called these
        acquisitions a series of battles in an unending war for more."
        Czyli, jak twierdzi www.time.com Murdoch zakupił NewYorkTimes w okresie w którym
        nie był Amerykańskim obywatelem co potwierdza fakt gołosłownosci twych zarzutów
        co do "25% mediów". QED.

        ) Niewiele to zmienia. W demokracjach potrzeba przekonac do swoich racji 60-80%
        ) ludzi. Zalezne od jej waznosci i charakteru sprawy. I wiadomo, ze teraz
        ) najwazniejszym mediem ksztaltujacym poglady obywateli jest TV.
        Możliwe iz w rossiji, gdzie gazety tradycyjnie służą jako opakowanie do ryb a
        wiekszość populacji była tradycyjnie niepismienna.....
        ) Wiec jak rozumiem, zgadzasz sie z tym, ze w USA w TV obcokrajowcy moga miec do
        ) tych slawetnych 25% udzialu.
        Bynajmniej. Tradycyjnie najbardziej opiniotwórczym medium ZAWSZE były gazety, a w
        przypadku USA dziennikarze i edytorzy największych i najbardziej wpływowych
        występuja w telewizji w specjalnych programach publicystycznych (np. "meet the
        press") - gdzie tedy separacja zawartosci gazet i tv? Niema jej, róznicą jest,
        oczywiscie, głębokość analizy i czas poswięcony tejże . Opinie mediów
        amerykanskich są nie tylko zróżnicowane ale i reprezentowane przez programy
        telewizyjne poświęcone analizie sytuacji politycznej / finansowej; kiedy SAN
        JOSE MERCURY NEWS (lokalna gazeta) ogłosiła iz "CIA sprzedaje narkotyki na
        naszych ulicach" , kiedy Washington Post pisał o Watergate ta informacja pojawiła
        się natychmiast w mediach broadcastowych (radiu i telewizji). Wyobraź sobie
        artykuł w Rosyjskiej "prawdzie" czy Izwiestii krytykujący partię, KGB czy
        Stalina, Chruszczowa kiedy Ci byli u władzy ----
      • Gość: yidele Re: Do Yidele cz. I a revisited IP: 62.233.165.* 11.06.02, 09:15
        > Widzisz, co dobre dal USA powinno byc dobre dla innych, prawda?
        > I wtedy Gazprom by nie musial wykupywac dlugow. Tylko te wszystkie stacje by
        > sie staly przestepczymi, gdyby Rosjanie mieli takie samo prawo ja Amerykanie.
        > I jeszcze, te stacje, nie mozna inaczej okreslic,ze w sposob profesjonalny
        > probowaly wsrod obywateli rosyjskich siac klamstwa na temat wladz. Ja to od
        > czasu do czasu widzialem. I wiem, ze to byly klamstwa. I wlasnie dlatego USA
        > maja takie prawo. Bo sie na tym znaja.
        Ot, i sedno sprawy. GDYBY mieli prawo, tedy nie mówiłbym o bezprawiu,
        samodierzawiu i braku poszanowania dla własności prywatnej które wraz z wolnymi
        wyborami stanowią podstawy demokratycznego społeczeństwa. Jak sam już
        udowodniłeś, tych cech Rossija NIE POSIADA, toteż mój argument stoi i smieje
        sie z kmiotków dla których arbitralne "...media most fałszywie przedstawiały
        rosyjską.." jest argumentem dla ograbienia media-mostu. Wolnośc, drogi Yorlu,
        znaczy min. swobodę w decydowaniu w co się wierzy i wybieranie opinii,
        światopoglądu zgodnych z sumieniem. Kiedy panstwo arbitralnie i bezprawnie
        zamyka usta jedynym nie zaleznym od panstwa mediom, tedy wolności NIE MA. QED
        > Jak oczerniac przeciwnikow. Bo sami to
        > robia. Sam slyszalem te klamliwe Wolne Europy, Glosy Ameryki itd.
        > Ale tez widac, ze Putin ma poparcie spoleczenstwa. I dlatego, tez u Ciebie
        > widac nienawisc do niego.
        ? gdzież u mnie nienawisc do Putina? Co do tych "Kłamliwych" stacji, to
        większość Polaków słuchała radia Wolna Europa dzieki której mogli się
        dowiedziec o tym co się działo na świecie zamiast czytać lub słuchać farmazonów
        o sojuszu robotniczo chłopskim czy bratniej miłości demoludów. Dziś wiadomo ze
        sojusz robotniczo-chłopski to bajka dla naiwnych ZMP-owców ( bo
        industrializacja Polski jest jedną z przyczyn upadku rolnictwa) co zaś do
        wzajemnej miłości demoludów, wystarczy spojrzeć na Czeczenię, Inguszetię,
        Dagestan, Gruzję, Azerbeijan czy nawet na Yugosławię gdzie ochotników do
        wzajemnego mordowania jak nie brakło tak nie braknie. Myslę ze w świetle
        historii "wolna europa" czy "głos ameryki" okazuja sie znaczne bardziej
        prawdomówne od "wolnej" prasy komunistycznej, co dla szczekaczek propagandowych
        jest nie lada osiągnięciem
        > Twierdzisz z jednej strony, ze w Rosji sa kacyki, bandyci, oligarchowie. I ze
        > to zle. Nawet czesciowo mialbys racje, bo wprowadzanie w tempie expresowym
        > kapitalizmu jest z czyms takim zwiazane. Nie da sie inaczej. A jak Putin
        teraz
        > to likwiduje, wprowadza porzadek, to mowisz na niego, dzierzawca.
        (samo-dzierzawca). Owszem, jak ktos kradnie to złodziej, jak łamie prawo to
        kryminalista. To naprawdę proste, nalezy tylko mierzyc wszystkich tą samą
        miarką bo w demokracji nikt nie jest ponad prawem. Co do tego co Putin
        likwiduje, pooglądaj sobie zdjęcia z czeczenii. Gaz-promu napewno nie likwiduje
        ( nawet gdyby mógł) ani innych panstw w panstwie, z czego wniosek że tak
        naprawde to on dla nich pracuje, bo im własnie eliminuje konkurencję.
        > Taka schizofrenia. Ale mi z mediow znana. Bo traktujesz, i slusznie Rosje za
        > przeciwnika.
        Czyli potwierdzasz ze Rossija jest wrogiem Polski? Coż, sa ku temu historyczne
        precedensy, wkońcu "Polska nie zagranica"
        > I dlatego, chociaz niekoniecznie swiadomie, wolalbyc aby byla
        > slaba. Taka pelna bandytow, oligarchow majacych prywatne armie.
        I taką jest. Może się z tego podzwignie.
        > I to co robi
        > Putin, ktory wlasnie te objawy przechodzenia na kapitalizm likwiduje, sie
        > Tobie, jak i mediom z ktorych czerpiesz swoje poglady, naturalnie nie podoba.
        > No ale coz, psy szczekaja, karawana idzie dalej.
        Odpuść sobie psychoanalizę, bo jakośc i ona nie idzie;) To nie wprowadzenie
        kapitalizmu powoduje bezprawie/samodzierzawie w rossiji, bo te zjawiska
        towarzyszą rossiji od zarania dziejów. Kacykowie, prywatne armie, grabież
        własnosci panstwowej, powszechna kradzież wszystkiego, alkoholizm na miarę
        epidemii to symptoma słabości która nie jest zależna od tego co ja sobie życzę,
        natomiast dyskusja na temat życzen jest stricte nie na temat. trzymaj sie
        meritum.
        <plewy wycięte>
        > Co do panslawizmu. zwlaszcza w kontekscie Rosja-Polska. Czytalem co pisal
        > Misza. Wyglada na to, ze tutaj mial racje, ze Polska nie jest Rosji
        potrzebna.
        > I to nie wyglada dobrze dla Polski. Bo Rosja dla Polski bylaby naprawde
        > potrzebna. Naturalnie jako przyjaciel. Ale Polska poszla inna droga. Taka
        mniej
        >
        > wiecej, jak te potoki glupot z wyzszych pieterek tego watku. Z klawiatury
        > takiego Mic'a i jemu podobnych. Jakie tego beda efekty, zobaczymy. Ale
        napewno
        > zadne panslawistyczne. I chyba dla Polski negatywne. Ale coz, w Polsce rzadza
        > politycy, wychowani na radiach WE itd.
        Widzę że cię na starość zazdrosć zjada. Nikt nie chce pan-slave-istycznych
        ideologii kupować? Polska odrzuca dobrobyt który dzięki pan-slave-izmowi panuje
        na ukrainie i białorusi? Rosja Polski nie potrzebuje? Dla mnie to wszystko
        cacy. Wyobraź sobie, jesli potrafisz, ze wolę mieszkać w kraju w którym
        istnieje wiecej niż jedna opcja polityczna, w kraju do którego ludzie chcą
        emigrowac a nie w takim z którego uciekają. Jakże się to ma do Geo-polityki?
        ano tak, że Rosja najkrótszą drogę do Europy ma przez Polskę i wszelkie twe
        dywagacje nt. jak to Rosja Polski nie potrzebuje konczą sie na geografii. Rosja
        nie tylko Polski potrzebuje ( udowodniła to wielokrotnie nas najeżdżając i
        aneksując ) ale także potrzebuje Europy do której droga przez Polskę. Pomyśl
        sobie o rurociągach.

        > Co do Rumunii i Jugoslawii. To jest ten Twoj problem, Twojego wychowania na
        > mediach amerykanskich. Nie widzacych, albo i nie chcacych widziec duzo
        bardziej
        >
        > skaplikowanych zaleznosci pomiedzy panstwami Wschodnie Europy. Nawet
        wrzuciles
        > juz do krajow zaleznych od ZSRR Albanie!To swiadczy, jak albo malo wiesz,
        albo
        > uprawiasz propagande. Przeciez Albania byla powiazana z Chinami w czasach
        kiedy
        >
        > one byly przeciwnikiem ZSRR. A u Ciebie nawet NKWD w Albanii bylo!
        Albania, jak sam wiesz, była krajem komunistycznym, reżym Hoxa był wspierany
        przez moskwę od 1946 roku! to z terytoriów Albani I Yugosławii działały rózne
        bandy ELAS (wspierane logistycznie przez Ruskich za pośrednictwem Yugo) do
        momentu kiedy Tito i Stalin sie poróznili ( i.e 1948 rok). Zauważ że gdy ruska
        pomoc się skonczyła Grecki pucz komunistyczny zdechł, własnie z braku wsparcia
        i to własnie dla tego że Greccy komunisci opowiedzieli sie po stronie Stalina
        od którego Tito usiłował sie uwolnić.

        > Co do Grecji, ktora tez wtraciles do dyskusji. Wlasnie Stalin, Grekom
        > praktycznie NIE pomagal w ich rewolucji w tych latach 40. Bo mu USA
        > powiedziala, Polska, Czechy itd, OK, ale na Morze Srodziemne nie wyjdziecie i
        z
        > Grecji won. Taki podzial wplywow, do ktorego sie Stalin zastosowal.
        > Bo byl rozsadny.
        Oj, rozsądny Stalin, ze smiechu chyba pęknę. Apropos, podział dokonany w
        Teheranie i Jałcie dawał Stalinowi własnie kontrolę nad Yugo, Rumunią -
        czyli "rozsądny stalin" po prostu korzystał ze swych prerogatyw kiedy gnębił
        Rumunów i Yugo.
        > Cdn
        >
        Z pewnoscią, CDN
    • Gość: JOrl Do Yidele cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.02, 21:18
      Ciag dalszy z poprzedniego watku.
      A slyszales, ze Amerykanie i Anglicy wiecej Grekow wtedy zabili, jak Niemcy w
      czasie okupacji? I jakos tego im Grecy nie moga zapomniec. Bylem raz na urlopie
      w Grecji, i rozmawialem z takim jednym Grekiem. Wiec zionela z niego nienawisc
      do Amerykanow! Coz, tak to jakos jest. Nie wszyscy sie ciesza, jak im
      komunistow ktos wybija. Sam mialem na studiach syna uciekinierow z Grecji. I
      tez jakos Rosjan lubil. Dziwne, ale coz, syn komunistow.
      Wiec na koniec, oczywiscie, zeby bylo jasne, wladcy Rumunii i Jugoslawii nie
      byli Pionkami ZSRR.
      Co do benzyny w Niemczech. Juz sie zgodziles, ze koszty zakupu ropy w Niemczech
      i USA jest mniej wiecej taki sam. A ceny na stacjach benzynowych roznia sie
      podatkami panstwowymi. Utworzyles karkolomne teorie, ze Niemcy z tych podatkow
      (i po to je potrzebuja) utrzymuja terrorystow arabskich. Zdajesz sobie sprawe
      ze skali tych sum? Kilkadziesiat mild euro podatek, a jakies male miliony dla
      PA? I to nawet ostatnio wstrzymane! Wiec, wedlug Ciebie, jako ze sa wstrzymane
      te wyplaty dla PA, powinna cena na stacjach benzynowych spasc o polowe! No to
      oczekuje tego z niecierpliwoscia!
      A tak naprawde, ten podatek jest dlatego taki wysoki, aby ludzie benzyne
      oszczedzali. Bo na glowe w USA zuzywa sie ropy 2 razy wiecej jak w Europie. I
      to wlasnie dlatego. Tutaj, gdyby byly takie niskie podatki jak w USA, to tez
      samochody bylyby wielkie, ale trwaloby to nie dlugo. Zuzycie ropy na swiecie
      tak by sie zwiekszylo, ze by sie wszystko zawalio.
      Po prostu Europejczycy sa dzieki tym ogromnym podatkom troche mniejszym
      pasozytem w zuzyciu surowcow swiatowych.
      >Nikt Niemców nie zmusza do wysyłania swoich wojaków do Afganistanu. Sami się
      tam pchają.
      Nastepny ktory twierdzi, ze nikt nie jest amerykanskim wasalem. Wiec moze
      przypominasz sobie sprawe odszkodowan za robotnikow przymusowych w Niemczech w
      czasie 2 WS? I co? Naprawde sadzisz, ze Niemcy te 10 mild DM chetnie zaplacili?
      A dlaczego zaplacili? Bo Amerykanie grozili wymuszeniem haraczu od firm
      niemieckich w USA. Jak to nazwac? Nie wasalstwem? I tak jest ze wszystkim. A w
      Afganistanie to Niemcy uczestnicza, wedlug zasady, ze jak sa razem z Amis, to
      moga miec wplyw na ich decyzje. I tak jakos widze, ze ten wplyw wykorzystuja,
      aby sypac po troche piasku w amerykanskie trybiki polityczne. Tak bylo zreszta
      i podczas napasci NATO na Jugoslawie w 1999.
      A co do Zydow, nasze stare dyskusje.
      Twierdzsz, ze Rosjanie, poprzez paskudne zycie pod batem, nawet tym tatarskim,
      maja juz w sobie niezdolnosc do nowoczesnego zycie.
      No to przypatrzmy sie Zydom. 2 tys lat byli tulaczymi po roznych krajach. Byli
      mniej czy bardzie bici i kopanii. Getta, pogromy itd. Wiesz to. Nawet macie
      prawo, ze Zydem jest ten, ktorego matka byla Zydowka. Nieglupie. Bo, jako
      bezbronny narod byly te wasze kobiety czesto gwalcone. Przez innych. Ale zawsze
      wtedy rodzily Zydow, prawda? Mimo ze ojcowie byli rasowo inni.
      Reasumujac, mieli Zydzi ciezkie zycie. A to co bylo podczas 2 WS, to bylo
      jeszcze gorsze.
      I teraz, jezeli twierdzisz, ze Rosjanie poprzez np. tatarskie panowania, maja
      tak skrzywiona psychike, to Zydzi musza miec nie lepiej! A nawet gorzej. Hitler
      wymordowal 90% Zydow, ktorych dopadl. Te ukrywajace sie niedobitki, o ile znam
      zycie, tez nie mialy lekko u tych pomocnikow ktorzy ich ukrywali.
      Wiec nie nalezy, wedlug Twojego rozumowania powiedziec, ze Zydzi zupelnie sie,
      po takich wielowiekowych przesladowanich, do demokracji i innych podobnych
      objawow nowoczesnego zycie jeszcze mniej nadaja jak Rosjanie?
      No chyba, ze rasa zydowska jest wyjatkowa i duzo lepsza jak rosyjska. I im nic
      nie moglo zaszkodzic. To co innym musialo.
      No ale to jest wtedy Twoj rasizm i nacjonalizm. O ktorym juz pisalem.
      No i jeszcze. Ty mnie Yidele interesujesz dlatego, ze z Twoich pogladow moge
      sie dowiedziec jak mysli, czesciowo narod zydowski. A dokladnie Izraelici. To
      jest dla mnie ciekawe. Naprzyklad rejestruje, ze modlisz sie o uzycie bronii
      atomowej. Ostatnio Indie/Pakistan. Ja wiem, to by Wam pasowalo. Bo wtedy prog
      uzycia przez Was bronii jadrowej by sie obnizyl. A dla Was nastaja coraz
      ciezsze czasy. To co sie tam dzieje na Bliskim Wschodzie nie wrozy wam za
      dobrze. I militarnie w tej narzuconej Wam asymetrycznej wojnie nie dajecie
      sobie tak za dobrze rady. A kryzys gospodarczy coraz wiekszy. W USA i Zachodze,
      jak i Izraelu. Nawet ostatnio Amerykanie nie dali wam tych 800 mil $. I waszy
      armia ma ich za malo. I dlatego jestes nerwowy.
      Dla mnie to dosyc wszystko jedno. Ale ciekawie sobie popatrzyc. I Twoja
      nerwowozc, jak i chec uzycia bronii jadrowej w tej rozpaczy. Zreszta Paul tez
      chcial ja uzyc. Tez nie za dobrze przyszlosc widzial. Bez takich zdecydowanych
      krokow.
      Pozdrowienia
      • Gość: yidele Re: Do Yorla cz. II IP: 62.233.165.* 11.06.02, 23:28
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        ) Ciag dalszy z poprzedniego watku.
        ) A slyszales, ze Amerykanie i Anglicy wiecej Grekow wtedy zabili, jak Niemcy w
        ) czasie okupacji? I jakos tego im Grecy nie moga zapomniec. Bylem raz na urlopie
        )
        ) w Grecji, i rozmawialem z takim jednym Grekiem. Wiec zionela z niego nienawisc
        ) do Amerykanow!
        Co ty powiesz!? Naprawdę? Argument oparty o "byłem kiedyś w Grecji i stary grek
        mi powiedział" to nie argument tylko próba lansowania autorytetu kórego nie
        posiadasz. Poczytaj sobie troche informacji na temat Greckiej wojny domowej ( tej
        nie pisanej przez komuchów tylko Greków w Grecji mieszkających), a wnet się
        dowiesz ze w Grecji nawet w czasie okupacji Niemieckiej EAM-ELAS i EDES
        wzajemnie sie wyzynali. KKE zaś ( komunistyczna partia grecji ) była członkiem
        kominternu od 1920! Od 1944 roku KKE i ich bojówki EAM-ELAS walczyły z wszystkimi
        którzy oponowali dominacji grecji przez komunistów. W okresie 1944-49 kke
        usiłowała trzykrotnie narzucic komunistyczne rządy w Grecji i tylko dzięki
        brytyjskiej a poźniej amerykanskiej pomocy Grecja nie stała sie jeszcze jednym
        komu-ludem. Co do ekscesów, wiadomo jest że komunistyczne bandy ELAS wzięły około
        20 000 zakładników kiedy wycofywały sie z okolic Aten, zaś Brytyjczycy i Grecy
        znaleźli 8,725 ciał w płytkich grobach na terenach Attyki i Peloponezu. Wielu z
        tych 20 000 nigdy nie wróciło do domu...w 1946 roku komunistyczne bandy wspierane
        przez Yugo, Albanię i Bułgarię zaatakowały miasta blisko granic, min. Naussa i
        Skra. Organizacja Narodów Zjednoczonych jednoznacznie napietnowała te kraje jako
        wspierających aktywną wojnę przeciw demokratycznie wybranemu rządowi Grecji. Jest
        faktem, że duza część armii gen. Markos składała sie z regularnych jednostek Yugo
        i Albani, a reszta była trenowana przez ruskich i yugo "specjalistów". W 1947
        roku armie komunistów (2) kontrolowały ponad 100 wiosek i miasteczek. 24 lutego
        Brytyjczycy oswiadczyli że maja juz dosc( oczywiscie chodziło o dofiansowanie
        greckiej armii), w wyniku tego 3 marca Grecja oficjalnie poprosiła USA o pomoc
        finansową. USA odpowiedziało marca 12 tzw "doktryną Trumana" w ramach tejże
        Grecja i Turcja podzieliły sie około 400 mil. $ pomocy finansowo-wojskowej. W
        bitwie o Konitsa, DSE ( dawne bandy ELAS, zjednoczone w regularna armię
        logistycznie wspierana przez Sowietów za pośrednictwem Yugo i Albanii)
        wykorzystywała mozdierze, haubice i conajmniej jedna baterię artyleryjską
        składającą się z dział kalibru 105 mm. To nie była partyzantka - to była
        regularna armia wspierana przez Ruskich za pośrednictwem krajów graniczących,
        dokonująca wypadów z terenów Yugo i Albanii. Co do reszty, w 1948 roku DSE
        nabrala respektu do regularnej armii greckiej i atakowała małe miasteczka i
        wioski, w niektórych atakach posługując sie nawet miotaczami ognia w celu
        wypędzenia ludnosci cywilnej! Kiedy zaś armia grecka otoczyła resztki DSE w
        okolicach Grammos, Gen. Markos wyprowadził blisko 10 000 żołnierzy i większość
        artyleri poprzez przełęcz Slimnitcy do ... Albanii. W 1949 roku wojna domowa
        skonczyła sie w wyniku poróznienia sie Stalina i Tito - który w przemówieniu 10
        kwietnia oswiadczył że granica pomiędzy Grecja a Yugosławią zostanie zamknięta -
        co bynajmniej nie tłumaczy jego zachowania w ciągu poprzednich 6 lat w czasie
        których aktywnie popierał komunistyczne machinacje i próby przewrotu w Grecji za
        zgoda i wsparciem Stalina.

        ) Coz, tak to jakos jest. Nie wszyscy sie ciesza, jak im
        ) komunistow ktos wybija.
        Grecy się cieszą - dla nich to swięto narodowe, a zreszta to nie "ktoś" wybił
        grekom komunistów tylko sami Grecy, jedynie za finansową iogistyczna pomocą US i
        militarna pomocą Wielkiej brytanii do 46 roku.
        ) Sam mialem na studiach syna uciekinierow z Grecji. I
        ) tez jakos Rosjan lubil. Dziwne, ale coz, syn komunistow.
        Nic dziwnego - w koncu kiedy komuchy sie ewakuowały z Grecji, część zawitała do
        Polski. Poczytaj sobie o tych 25 000 - 28 000 dzieci ewakuowanych przez Yugo do
        komuludów:
        http://www.udi.org.yu/Founders/Ristovic/children.htm
        ) Wiec na koniec, oczywiscie, zeby bylo jasne, wladcy Rumunii i Jugoslawii nie
        ) byli Pionkami ZSRR.
        A więc na koniec, chyba jest jasne że wladcy Rumunii i Jugoslawii byli nie tylko
        pionkami Ruskimi ale także jawnie wspierali Ruskie próby przewrotu w Grecji, o
        czym jawnie pisało ONZ, z ukazu i błogosławieństwa batiuszki Stalina.

        ) Co do benzyny w Niemczech. Juz sie zgodziles, ze koszty zakupu ropy w Niemczech
        )
        ) i USA jest mniej wiecej taki sam. A ceny na stacjach benzynowych roznia sie
        ) podatkami panstwowymi. Utworzyles karkolomne teorie, ze Niemcy z tych podatkow
        ) (i po to je potrzebuja) utrzymuja terrorystow arabskich. Zdajesz sobie sprawe
        ) ze skali tych sum? Kilkadziesiat mild euro podatek, a jakies male miliony dla
        ) PA? I to nawet ostatnio wstrzymane! Wiec, wedlug Ciebie, jako ze sa wstrzymane
        ) te wyplaty dla PA, powinna cena na stacjach benzynowych spasc o polowe! No to
        ) oczekuje tego z niecierpliwoscia!
        No i oczekiwac będziesz zapewne długo ;)
        ) A tak naprawde, ten podatek jest dlatego taki wysoki, aby ludzie benzyne
        ) oszczedzali. Bo na glowe w USA zuzywa sie ropy 2 razy wiecej jak w Europie. I
        ) to wlasnie dlatego. Tutaj, gdyby byly takie niskie podatki jak w USA, to tez
        ) samochody bylyby wielkie, ale trwaloby to nie dlugo. Zuzycie ropy na swiecie
        ) tak by sie zwiekszylo, ze by sie wszystko zawalio.
        Na całe szczęście świat nie polega na Niemieckiej wstrzemiężliwości w
        wykorzystaniu zasobów naturalnych. Pocztałem sobie ostatnio o zuzyciu ropy
        naftowej w Niemczech i od reunifikacji do grudnia 2001 roku zuzycie ropy w
        Niemczech stanowiło 2% produkcji energii ale 41% konsumpcji. Niemcy sporzywają
        około 2.8 million baryłek ropy dziennie co stawia ich na 3 miejscu na Swiecie pod
        względem konsumpcji! Tenże kraj produkuje 47% energii spalajac włąsny wegiel i
        30% w elektrowniach atomowych które, jako jedynie czyste źródło energii, mają byc
        stopniowo zastąpione gazem naturalnym. Jak widzisz, Niemcom daleko do
        niezaleznosci od zagranicznych źródeł energii, ten trend zas bedzie sie
        pogłębiał. Zwij swój podatek czym chcesz, to nie zmienia faktu że Niemcy, jak i
        zresztą całe UE ponoszą powazne koszty ( po częsci polityczne) importowania
        energii. I pod tym względem uważam że zależnośc względem Rossiji jest jeszcze
        wiekszą głupota niz fundowanie terrorystom bomb i szkolen integracyjnych...
        ) Po prostu Europejczycy sa dzieki tym ogromnym podatkom troche mniejszym
        ) pasozytem w zuzyciu surowcow swiatowych.
        cóz, Europa zachodnia zuzywa prawie tyle samo energii co USA; w 2000 roku USA
        konsumpcja równała się 98.79 * 10^15 BTU , Europa zachodnia zaś 71.29 * 10^15 BTU
        w porównaniu Chiny 36.67 * 10^15 BTU. Zauwaz przy tym, ze USA produkuje 71.60
        10^15 BTU a Europa zachodnia 44.14 10^15 BTU - wniosek jest prosty, Europa
        produkuje znacznie mniej energi lokalnie używanej, USA tedy mniej polega na
        importach ropy i przez to jest mniejszym pasożytem a zarazem bardziej odporna
        na "zakrecenie" kurków. Nie diziwi mnie ta europejska "wrazliwość" na opinie
        satrapów kiedy wiadomo skad ta wrazliwosć sie wywodzi.
        ) )Nikt Niemców nie zmusza do wysyłania swoich wojaków do Afganistanu. Sami si
        ) ę
        ) tam pchają.
        ) Nastepny ktory twierdzi, ze nikt nie jest amerykanskim wasalem.
        Gdzie twierdze takie rzeczy? akapit?
        )Wiec moze
        ) przypominasz sobie sprawe odszkodowan za robotnikow przymusowych w Niemczech w
        ) czasie 2 WS? I co? Naprawde sadzisz, ze Niemcy te 10 mild DM chetnie zaplacili?
        ) A dlaczego zaplacili? Bo Amerykanie grozili wymuszeniem haraczu od firm
        ) niemieckich w USA. Jak to nazwac? Nie wasalstwem?
        Napewno nie. Przecież USA nie groziło najazdem jedynie sankcjami wobec firm w
        USA, notabene firm takich jak Krupp i IG Farben które znane sa przeciez jako
        producenci "osprzętu" i "materiałow eksploatacyjny
      • Gość: yidele Re: Do Yidele cz. II a IP: 62.233.165.* 11.06.02, 23:30
        Napewno nie. Przecież USA nie groziło najazdem jedynie sankcjami wobec firm w
        USA, notabene firm takich jak Krupp i IG Farben które znane sa przeciez jako
        producenci "osprzętu" i "materiałow eksploatacyjnych" dla komór gazowych i
        krematoriów.
        > I tak jest ze wszystkim. A w
        > Afganistanie to Niemcy uczestnicza, wedlug zasady, ze jak sa razem z Amis, to
        > moga miec wplyw na ich decyzje. I tak jakos widze, ze ten wplyw wykorzystuja,
        > aby sypac po troche piasku w amerykanskie trybiki polityczne. Tak bylo
        zreszta
        > i podczas napasci NATO na Jugoslawie w 1999.
        Tak, Niemcy, krypto-demo-lud drążą skałę od srodka....
        > A co do Zydow, nasze stare dyskusje.
        > Twierdzsz, ze Rosjanie, poprzez paskudne zycie pod batem, nawet tym
        tatarskim,
        > maja juz w sobie niezdolnosc do nowoczesnego zycie.
        Twierdzę, jakbys nie był w stanie przytoczyc cytatu, że jako lud NIGDY w swej
        historii nie wyłonili demokratycznego rządu i że zawsze żądzili nimi
        satrapowie i dyktatorzy. To, drogi Yorlu, sa fakty
        > No to przypatrzmy sie Zydom. 2 tys lat byli tulaczymi po roznych krajach.
        Byli
        > mniej czy bardzie bici i kopanii. Getta, pogromy itd. Wiesz to. Nawet macie
        > prawo, ze Zydem jest ten, ktorego matka byla Zydowka. Nieglupie. Bo, jako
        > bezbronny narod byly te wasze kobiety czesto gwalcone. Przez innych. Ale
        zawsze
        > wtedy rodzily Zydow, prawda? Mimo ze ojcowie byli rasowo inni.
        No i widze że znów usiłujesz "uetnicznić" tą wymiane - wiadomo, jak komus brak
        argumentów to siega po ad hominem lub inne takie cienkie narzedzia pseudo-
        retoryki. Apropos prawdziwego powodu dla którego żydzi przeszli na
        tzw. "Matrilinial descent" podaję link:
        www.jewish.com/askarabbi/askarabbi/askr5083.htm

        streszczeniem tegoz jest nastepujace: Zydzi zaczeli uzywac koncepcji
        dziedziczenia po matce w czasach Rzymskich, w wyniku dużej ilosci rzymianek
        które chciały zostać "izraelitkami" z wyznania i które także chciały by ich
        dzieci były uwazane za zydów. Te fakty znajdują pokrycie w dokumentach
        rabibistycznych, rzymskich i nawet wczesno-chrzescijanskich.
        > Reasumujac, mieli Zydzi ciezkie zycie. A to co bylo podczas 2 WS, to bylo
        > jeszcze gorsze.
        Tak, a jednak nie znadziesz żyda zapijającego sie na umór ani rozżalonego nad
        swą "duszą" - wszędzie i zawsze Żydzi sa aktywnie zaangażowani w sprawy tego
        świata, nie uciekaja od tego w trunek czy melancholie ... po prostu przez te
        5000 lat na ziemi naród zydowski wykrztałcił w sobie pewne struktury/mechanizmy
        wzajmenego wsparcia i solidarnosci które pozwalaja nam zyć wszędzie i wsród
        wszystkich, nawet przesladowców.
        > I teraz, jezeli twierdzisz, ze Rosjanie poprzez np. tatarskie panowania, maja
        > tak skrzywiona psychike, to Zydzi musza miec nie lepiej! A nawet gorzej.
        Hitler
        > wymordowal 90% Zydow, ktorych dopadl. Te ukrywajace sie niedobitki, o ile
        znam
        > zycie, tez nie mialy lekko u tych pomocnikow ktorzy ich ukrywali.
        > Wiec nie nalezy, wedlug Twojego rozumowania powiedziec, ze Zydzi zupelnie
        sie,
        > po takich wielowiekowych przesladowanich, do demokracji i innych podobnych
        > objawow nowoczesnego zycie jeszcze mniej nadaja jak Rosjanie?
        Cóz, historia jednak inaczej pokazała - te "niedobitki" odnowiły Izrael - nasz
        odwieczny i wymażony dom; Wywalczyli go przeciw przewazającym siłom sasiadów w
        wojnach które pokazały światu że mały Izrael jest wiecej ( wojskowo ) wart niz
        Egipt, Syria, Jordania i Liban. co zrobili rosjanie?
        > No chyba, ze rasa zydowska jest wyjatkowa i duzo lepsza jak rosyjska. I im
        nic
        > nie moglo zaszkodzic. To co innym musialo.
        Niewiem nic o "rasie" - no bo przeciez to nie rasa determinuje kto jest żydem
        ale religia - ale napewno nasza religia i kultura istnieją dłuzej niz rosja czy
        rosjanie, nacja ,panstwo, kultura czy religia.
        > No ale to jest wtedy Twoj rasizm i nacjonalizm. O ktorym juz pisalem.
        No i widzisz jak łatwo kogos nazwac rasistą kiedy mu przypinasz własne
        argumenty?
        Jak zwykle meritum poszło w las a ty zajmujesz sie inwektywami. Miłej rozmowy
        z samym soba...
        > No i jeszcze. Ty mnie Yidele interesujesz dlatego, ze z Twoich pogladow moge
        > sie dowiedziec jak mysli, czesciowo narod zydowski. A dokladnie Izraelici. To
        > jest dla mnie ciekawe. Naprzyklad rejestruje, ze modlisz sie o uzycie bronii
        > atomowej.
        Mylisz sie, oczywiscie, ja sie modle o jej niewykorzystanie.
        > Ostatnio Indie/Pakistan. Ja wiem, to by Wam pasowalo. Bo wtedy prog
        > uzycia przez Was bronii jadrowej by sie obnizyl. A dla Was nastaja coraz
        > ciezsze czasy. To co sie tam dzieje na Bliskim Wschodzie nie wrozy wam za
        > dobrze. I militarnie w tej narzuconej Wam asymetrycznej wojnie nie dajecie
        > sobie tak za dobrze rady.
        Widze że geopolityka tez poszła w las, tedy może troche ci przypomne:
        Kazda wojna Izraela była przezen wygrana z miażdzącą przewagą. Egipt utracił
        synaj ( ktorysmy oddali) Liban widzał jak syryjczycy zwiewają z bekaa az sie za
        nimi kurzyło. Co do palestynskich arabów-terrorystów to tez możesz byc
        spokojnmy - Izrael sobie poradzi i to bez opcji nuklearnej - wystarczy że forsa
        z OPEC i innych przestanie fundować im 25000$ od wysadzonego idioty a EU
        przestanie fundowac im fortyfikacje i broń. Kiedy zas czas przyjdzie na
        rozprawe z Saddamem, Syria, S.A i reszta półwyspu bedą siedziały jak mysz pod
        amerykanska miotła. Dodam, abys sobie nie wyobrażał niewiadomo czego, że ja
        takiej wojny nie chce ale to co ja chce ( jak mówiłem wczesniej w argumencie)
        nieliczy sie zbytnio na tym swiecie i niema zbyt wiele wspólnego z meritum tej
        wymiany; Wprowadzanie takich pseudo-argumentów i psychoanalizy za pięć kopiejek
        jest po prostu smieszne i swiadczy o tym ze tak naprawde twoje emocje biora
        górę nad rozsądkiem -jak to się ma do argumentu? od kiedy historia liczy sie z
        tym co ty lub ja chcemy? jedno zas jest pewne - Izrael zwycieży, przetrwa, i
        dopełni swe przeznaczenie
        > A kryzys gospodarczy coraz wiekszy. W USA i Zachodze,
        > jak i Izraelu. Nawet ostatnio Amerykanie nie dali wam tych 800 mil $. I waszy
        > armia ma ich za malo. I dlatego jestes nerwowy.
        Bynajmniej nerwowy nie jestem, a smieszą mnie twoje próby "projekcji" własnych
        opinii. Gdybysmy grali w statki to bym powiedział pudło!
        > Dla mnie to dosyc wszystko jedno. Ale ciekawie sobie popatrzyc. I Twoja
        > nerwowozc, jak i chec uzycia bronii jadrowej w tej rozpaczy. Zreszta Paul tez
        > chcial ja uzyc. Tez nie za dobrze przyszlosc widzial. Bez takich
        zdecydowanych
        > krokow.
        > Pozdrowienia
        Pozdrowienia
    • Gość: Mic JOrl, ptaszku drogi.... IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 11.06.02, 16:25
      Drogi JOrlu,
      czy zawsze jesli sie blaznisz do poziomu skarpetek wychodzisz z zalozenia, ze
      kogos tym "denerwujesz"? Zdenerwowales ponoc nie tylko mnie ale nawet i
      Yidele "jest coraz bardziej nerwowy". No tak, nie ma sie co dziwic, adwersarz
      Twojego kalibru ;o). Sadzac po ilosci i rodzaju :o) wzmianek odnosnie mojej
      skromnej osoby w niemal kazdym z Twoich listow podejrzewam raczej cos zupelnie
      odmiennego. Ale tak to juz jest z Twoim poczuciem rzeczywistosci.

      Juz kilkakrotnie drogi JOrlu z wrodzona sobie skromnoscia informowales nas o
      Twojej oszalamiajacej karierze inzyniera (domyslam sie, ze niepijacego), "ktory
      wyjechal z Polski i dziwna sprawa - dalej takim jest". Robi "to co lubi i
      umie". I nawet "powodzi" mu sie.
      Nie codzien mozna spotkac kogos (pod kazdym wzgledem) tak wyjatkowego.
      Pozazdroscic.

      Ja natomiast w szkole "musialem" - wedlug ciebie - "z matematyki miec pale",
      chodze - niewatpliwie - do pracy, ktora jest dla mnie "uciazliwa", nie
      mam "zadnej pozycji zawodowej" lub "nawet moze" pracuje "na czarno". A do tego
      pije razem z moimi kumplami-nieudacznikami alkohol!
      Strasznie by mnie interesowalo zrodlo tak detalicznych informacji na temat
      mojej osoby, tym bardziej, ze sa tak... paranoiczno-groteskowe. Domyslam sie,
      ze ulokowane jest ono w jednym z twoich (niewielu) zwoji mozgowych? Jesli sie
      myle skoryguj mnie prosze bo widze coraz wyrazniej, ze rzeczywistosc lub to co
      za nia zwykles uwazac w coaraz bardziej niepokojacym stopniu mija sie z tym...
      co ogolnie jako ona jest traktowane.

      Jestem Ci doprawdy wielce zobowiazany, ze mimo tak niszczacej opinii na moj
      temat popartych doglebnymi - jak sie domyslam - przemysleniami dopusciles w
      ogole ewentualnosc, ze.... "jak rozumiesz" "w Polsce" studiowalem....
      Kamien spadl mi z serca.... Przynajmniej cos.

      Czy dostrzegasz w ogole, jak bardzo jestes smieszny?

      Jakby nie bylo, jestes niepowtarzalny JOrlu. Ludzie, ktorzy zmuszeni sa z Toba
      miec do czynienia (nie sadze, zeby ktos to robil dobrowolnie) musza miec
      bombowy ubaw.

      Widzisz JOrlu i tak jest mniej wiecej ze wszystkim co tu produkujesz: mieszanka
      paranoi i lekow wobec wszystkiego co wychodzi poza horyzont kilkunastoletniego,
      kurczowo trzymajacego sie ZSRR komsomolcy, na poziomie ktorego utwkwiles juz od
      lat. Jesli rzeczywistosc nie pasuje do Twojego schematu to trzeba ja nagiac.
      Niewygodny rozwowca pije alkohol i pracuje na czarno. USA terroryzuje swoich
      tzw. sojusznikow, Polska bedaca po raz pierwszy od wielu, wielu lat wolnym
      krajem z coraz lepiej funkcjonujaca demokracja i gospodarka stoi na skraju
      przepasci, jest "zniewolona" i tylko Rosja.... ta Rosja, w ktorej ponad 60%
      gospodarki jest w rekach kryminalistow, Rosja w ktorej rencisci i zolnierze nie
      maja co jesc a oficerowie zarabiaja po 100$ na miesiac, Rosja rozkradziona
      niemal kompletnie miedzy kilku kacykow dysponujacych wladza absolutna jest
      godnym nasladowania, podziwu i zabiegow o przyjazn potentatem. Tam wszyscy
      kochaja towarzysza Putina, ktory - jak piszesz - "to likwiduje, wprowadza
      porzadek".... Jaki porzadek, co likwiduje biedny JOrlu? Ilu potentatow, ktorzy
      na krwi ludzkiej stworzyli swoje imperia poslal do wiezienia? Ile glow sie
      potoczylo? Ilu z nich zrobil "judo"? Putin jest i pozostanie ich marjonetka ty
      biedny JOrlu. Do wiezienia trafiaja i nadal beda trafiac nie oni tylko kilku- i
      kilkubastoletnie dzieci, ktore kradna i napadaja bo nie maja co jesc i
      odsiaduja za te "przestepstwa" niewaobrazalne w innych krajach wysokie i
      ciezkie kary.

      Czy znasz bajke - o ile sie nie myle - Krasickiego o ptaszku, ktory wyrosl w
      klatce? Ten ptaszek rozmawiajac z innym uwiezionym ptaszkiem urodzonym na
      wolnosci i o niej sniacym nie jest w stanie zrozumiec slowa "wolnosc", nie wie
      po co ona komu.
      Ty drogi JOrlu takim wlasnie ptaszkiem jestes. I nie ma tu na mysli tylko
      ptasiego mozdzku. Podobnie jak Misza nie jestes w stanie pojac roznicy miedzy
      wolnym wyborem a narzuconym dyktatem. Nawet wieloletni pobyt w wolnym kraju z
      funkcjonujaca demokracja niczego nie zmienil w twoim panszczyznianym,
      paranoiczno-podejrzliwym sposobie myslenia, w ktorym nie ma miejsca na
      poszanowanie innego, rowniez tego slabszego, na partnerstwo. Jedyne co jestes w
      jeszcze stanie dostrzec to to, ze ci sie w tej demokracji i amerykanskim
      dyktacie "powodzi": wchodzi przodem, wychodzi tylem - wazne ze dosyc.
      Doskonale pamietam Twoje wypowiedzi, ze demokracje jest dla ciebie wtedy,
      jesli "silniejszy wygrywa" i "jest na gorze" i ty oczywiscie jestes "na gorze"
      bo jestes "inzynierem". Az trudno uwierzyc, ze dorosly czlowiek moze pisac cos
      tak przerazliwie infantylnego.

      A teraz drogi JOrlu ide z moimi kolegami napic sie "alkoholu" a Tobie zycze,
      zebys kiedys chodciaz jednego takiego kolege mial (nawet pijacego alkohol).
      Poziomem swojej "argumentacji" i poczuciem rzeczywistosci pasowalbys bardzo do
      tych starszych panow widzacych jedyny ratunek w DVU lub NPD... No ale oni nie
      glosowaliby na towarzysza Stalina... Schade, schade...

      Doprawdy nie wiem, gdzie moglbys znalezc jakiegos kolege....
      • Gość: sam_k Re: Shalom Mr Yidele IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 21:22
        Odbieram pana jako osobe permanentnie gloryfikujaca wszystko co amerykanskie.
        Chcialbym by sie Pan podzielil ze mna, jezeli Pan znajdzie czas i ochote,
        panska opinia na temat nowego amerykanskiego pomyslu, przymusowej rejestracji
        odciskow palcow wszystkich obywateli amerykanskich arabskiego pochodzenia.
        Czy nie przypomina to Panu czasu, gdy Panski narod nosil naszywke z gwiazda
        syjonu, lub tatuowanie ludziom numerow na rece ?
        Mysle,ze ten jaskrawy akt dyskryminacyjny stawia USA na poziomie republik
        bananowych.
        Chcialbym jednak poznac Pana zdanie.
        • yidele Re: Shalom Mr Yidele 11.06.02, 23:52
          Gość portalu: sam_k napisał(a):

          > Odbieram pana jako osobe permanentnie gloryfikujaca wszystko co amerykanskie.
          Aby? sugeruję tedy lekturę moich wątków w których znajdzie pan(i) napewno wiele
          krytyki tego kraju
          > Chcialbym by sie Pan podzielil ze mna, jezeli Pan znajdzie czas i ochote,
          > panska opinia na temat nowego amerykanskiego pomyslu, przymusowej rejestracji
          > odciskow palcow wszystkich obywateli amerykanskich arabskiego pochodzenia.
          O ile wiem, nie chodzi tu o obywateli amerykanskich ale obywateli innych krajów
          (arabskich) i o ewidencje takowych. Spieszę takze donieść że ewidencja "resident
          aliens" wszelkich narodowosci jest faktem od wielu lat; sam byłem niegdys
          posiadaczem zielonej karty. Genralnie uwazam że jest to niewatpliwie naruszenie
          konstytucjonalnie gwarantowanych praw, aczkolwiek reguły INS to nie prawo
          cywilne ale tzw. regulatory law które jest dosć arbitralne czesto zmieniane. W
          wypadku sprawy sądowej wynikajacej z tego (proponowanego) programu, Sad najwyższy
          powinien takie prawo odrzucic. Wolnosć jest warta ryzyka.
          > Czy nie przypomina to Panu czasu, gdy Panski narod nosil naszywke z gwiazda
          > syjonu, lub tatuowanie ludziom numerow na rece ?
          Bynajmniej. Przypomina to każdy inny system wydawania wiz gdzie pobierane sa
          odciski palców i robione zdjęcia, z wyjatkiem tego, ze konkretna grupa ludzi jest
          specyficznie traktowana. Bardziej przypomina mi to inny amerykanski program, w
          ramach którego Japonczycy i amerykanie japonskiego pochodzenia byli internowani w
          czasie II wojny.
          > Mysle,ze ten jaskrawy akt dyskryminacyjny stawia USA na poziomie republik
          > bananowych.
          Mysle ze odbija panu do kwadratu, Ameryka importuje banany
          > Chcialbym jednak poznac Pana zdanie.
          oto ono.
        • yidele Re: meritum 12.06.02, 14:25
          www.theage.com.au/articles/2002/06/06/1022982744312.html

          Nigdzie, o ile mi wiadomo, nie mówi sie o Obywatelach amerykanskich pochodzenia
          arabskiego lecz raczej o gosciach i rezydentach z krajów arabskich i innych
          słuzących jako bazy terrorystyczne.
          • Gość: sam_k Re: meritum IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 21:21
            Ma Pan jak zwykle racje, jednak nie jest w tym wypadku wazne jaka grupa jest
            dyskryminowana, lecz o sam fakt, ze jest dyskryminowana.
            Dlatego Panska odpowiedz jest jak czesto zwyklym wybiegiem.
            • yidele Re: meritum 13.06.02, 11:27
              w czym wybieg? Jawnie potepiam dyskryminację ale to nie jest to samo co prawo
              kazdego suwerennego państwa do kontroli własnych granic. Szkoda że INS znów
              usiłuje radykalizowac sprawę, ale jest to do przewidzenia ,bowiem INS jest
              olbrzymia biurokracją, zabiega o władzę wykozystujac przy tym okazje jaka
              utworzyły akcje terrorystów islamskich i prawie wyłacznie arabskich. Jest to (
              w mej opinii ) posuniecie bardziej "publicystyczne" niz jakakolwiek rzeczywista
              zmiana, bowiem aplikacje o wizę czy stały pobyt I tak sa uwierzytelniane ta
              samą informacją.Nic w tym nowego, w czsie ii wojny USA zamknęła Obywateli
              amerykanskich pochodzenia Japonskiego w obozach, uprzednio ich wysiedliwszy.
              Nie wiedzę żadnych przesłanek aby sadzic iz proponowany program cokolwiek
              zmieni, a co najwyzej spowoduje pozwanie INS do sadu najwyzszego, pozew który
              napewno przegrają jesli ów program stanie sie prawem.
              • sam_k Re: Serdeczne dzieki 14.06.02, 09:25
                Chcialbym Panu podziekowac za podzielenie sie ze mna panskimi przemysleniami,
                ale przede wszystkim za matematyczna analize mojej osoby.
                To, ze jak Pan pisze "Mysle ze odbija panu do kwadratu" to wprawdzie jeszcze
                nie do szescianu, ale da sie juz na tym budowac.Bylbym zupelnie
                zadowolony ,gdyby nie pewne watpliwosci co do panskich walorow w dziedzinie
                zwanej matematyka.
                Jeden z jej dzialow to logika i tu jak sadze moglby sie Pan jeszcze podciagnac.
                Przyklad. Na moja prosbe:"Chcialbym by sie Pan podzielil ze mna, jezeli Pan
                znajdzie czas i ochote....." pisze Pan : "sugeruję tedy lekturę moich wątków w
                których znajdzie pan(i) napewno ..."
                Logika dla wolno czytajacych: Chcialbym - Pan
                Chcialabym - Pani
                Mysle,ze tego typu matematyczne rozwazania nad potega do ktorej mi odbija nie
                wnosza nic do sprawy, a pomagaja jedynie zrozumiec wyniki sadazu jaki
                przeprowadzila Zydowska Liga Przeciw Znieslawieniu ( ADL ) ,ktore jak sadze
                dotycza nie tylko USA.
                • yidele Re: Serdeczne dzieki 14.06.02, 21:04
                  Logika rzeczywiscie dla wolnomyslacych ( w tym sensie wolno, znaczyt' powoli
                  tak jak ongis pan(i) "freeminds"), bowiem omija jakos meritum ktore tu ucieka w
                  sina dal. nie bedac pewien, pisze pan(i) albowiem nie wykluczam że sam_k to np.
                  Samantha Kowalska jak równiez Samuel Kowalski. Aby dokonac
                  jakichkolwiek "analiz" należy pierwej posiąść dane na podstawie kótrych takowa
                  analiza mogłaby być wykonana - ja na temat nic'u sam_k takowych nie posiadam i
                  co więcej, spodziewam sie że żadnych istotnych danych nie posiąde, a wnioskuje
                  to z tresci postów, ktore maja wielce podpuszczalsko-manipulatywny ton ( w mej
                  opinii ) Co do mego zdania na tematy które pan(i) raczył(a/e)ś poruszyć, to
                  zaiste odpowiedzi są w wątkach w których dyskutowałem na tematy wyborów,
                  historii i innych aspektów egzystencji Amerykańskiej min. z panami kingfish,
                  Paul i oczywiscie Yorl'em.

                  Yidele
              • sam_k Re: I skad sie to wzielo ? 14.06.02, 09:51
                www.adl.org/main_anti_semitism.asp
                • yidele Re: I skad sie to wzielo ? 14.06.02, 20:45
                  link do dokumentu chyba z postu pan(a)/pan(i) gdzie lim a/i ---> 1
                  aczkolwiek autorem strony jest ADL.
                  Proszę o sprecyzowanie co "to" ma w tym kontekscie znaczyc, bo nie bedac
                  przyzwyczajony do tendencyjnej analizy dwuznacznych stwierdzen, chcialbym aby
                  pan(i) jednoznacznie okreslił(a) co pan(i) ma na mysli.
                  Yidele
                  • sam_k Re: Mr New Yidele 14.06.02, 22:06
                    Czytywalem Panskie posty od dluzszego czasu i wydawaly mi sie w wiekszosci
                    wypadkow interesujace. Jedyny powod dla, ktorego podjalem probe uzyskania
                    Panskiej opinii to ten, ze wydawalo mi sie, ze jest ona warta przemyslenia.
                    Jednak to co Pan tu z siebie wyrzuca ( podobnie zreszta jak napasc na dziadka
                    Jurka ) kaze mi przypuszczac, ze skonczyly sie Panu lekarswa.
                    Na tego typu dyskusje szkoda mi czasu. Moze kiedys indziej , jak znowu bedzie
                    Pan zazywal.

                    Shalom
                    • yidele Re: Mr New Yidele 15.06.02, 00:22
                      taak, no, więc "napasć" na dziadka Jurka to jak pan zauwazył jedynie odpowiedź
                      na agresywny i niezbyt logiczny post człowieka którego wyraźnie ( w mej opinii)
                      coś zatyka. Gdyby tenze post spełniał minimum kryteriów argumentu, miast sięgać
                      po ad hominem ( zresztą na bajce oparte ), to bym go serio potraktował.
                      Natomiast, jak jest przecież w tymze postcie widoczne, pan jurek - kimkolwiek
                      on by nie był raczył potraktować forum swą tyradą w której bezpodstawnie
                      oskarża mnie o rasizm, "pszeszwarcowywanie", hubris "narodu wybranego z gwiazdą
                      na czele" i inne równie smieszne jak i bezpodstawne pomówienia. Gdzież tedy
                      pan Jurek "ma rację?" czy w swych czczych proroctwach typu: "...Znaki na niebie
                      mowia, ze nawet tolerancyjni Amerykanie beda mieli pewnego dnia
                      dosc bycia sterroryzwanym przez potomkow niewolnikow. Zorientuja sie, ze
                      probowali oni w Niemczech, Rosji, ZSSR i nigdzie im sie nie udalo tak do konca
                      zawladnac ludzmi wolnymi i sobie na to tez nie pozwola i zrobia to, co zrobiono
                      z Zydami wiele razy w historii..." ? jak tego dowieść , kiedy "racja" argumentu
                      nie polega na tym kto krzyczy głośniej czy dłużej lecz wynika z logiki - tu zaś
                      logika jest raczej ta przynależna osobnikom z manią prześladowczą? Gdzie, w
                      jakim konkretnym argumencie, znajduje się ta logiczna konstrukcja która
                      niezbicie dowodzi iż opinie i pomówienia obecne w tej tyradzie pana Jurka
                      stanowią o jakiejkolwiek "racji" ? Rozwiązanie tej zagadki pozostawiam Pan(i/u).

                      Co do dalszej dyskusji, jestem oczywiscie gotów, ale osobiscie wątpię że jest
                      pan(i) w stanie takową dostarczyc ( oczywiscie pod obecnym nickiem) bowiem jak
                      łatwo zauważyć kiedy pytania zbliżają się do meritum pan(i) znika w kłębie dymu
                      retorycznego o niczym. Proszę mi tedy wytłumaczyć jak, logicznie żecz biorąc,
                      mają się do siebie następujace stwierdzenia (pan{a/i} autorstwa):

                      "...Odbieram pana jako osobe permanentnie gloryfikujaca wszystko co
                      amerykanskie.Chcialbym by sie Pan podzielil ze mna, jezeli Pan znajdzie czas i
                      ochote,panska opinia na temat nowego amerykanskiego pomyslu, przymusowej
                      rejestracji odciskow palcow wszystkich obywateli amerykanskich arabskiego
                      pochodzenia..."

                      Na co moją odpowiedzią było wskazanie błędu logicznego w powyzszym stwierdzeniu
                      oraz wątków dyskusyjnych które niewatpliwie dowodzą iż permanentna
                      gloryfikacja wszystkiego co amerykanskie nie jest moją cechą. Niema odpowiedzi
                      na tezę nr 1 pan(i/a) postu, jedynie następujący akapit:

                      "...Ma Pan jak zwykle racje, jednak nie jest w tym wypadku wazne jaka grupa jest
                      dyskryminowana, lecz o sam fakt, ze jest dyskryminowana...."

                      poczym fakt, ze przyznaje mi pan(i) rację ( i to "jak zwykle" - jest pan(i)
                      aby moim adorator(em/ką)?) jest jednak uwarunkowany "wybiegiem"

                      "...Mysle,ze tego typu matematyczne rozwazania nad potega do ktorej mi odbija
                      nie wnosza nic do sprawy, a pomagaja jedynie zrozumiec wyniki sadazu jaki
                      przeprowadzila Zydowska Liga Przeciw Znieslawieniu ( ADL ) ,ktore jak sadze
                      dotycza nie tylko USA..."

                      Tu zaś pan(i) podsumowuje moje, jakże skromne, umiejetnosci w zakresie logiki i
                      matematycznej analizy twierdząc że pozwalaja pan(u/i) lepiej zrozumiec wyniki
                      sądażu który oczywiscie do tej pory nic nie miał wspólnego z sednem sprawy.
                      Czyli wprowadza Pan(i) jeszcze jeden element do dyskusji, aczkolwiek niezbyt
                      rozumiem jak on sie ma do oryginalnego pytania?

                      Na moje pytanie co do celowosci tudzież dokładnego sprecyzowania
                      znaczenia "skąd się to wzięło" Pan(i) odpowiada:

                      "...Czytywalem Panskie posty od dluzszego czasu i wydawaly mi sie w wiekszosci
                      wypadkow interesujace. Jedyny powod dla, ktorego podjalem probe uzyskania
                      Panskiej opinii to ten, ze wydawalo mi sie, ze jest ona warta przemyslenia.
                      Jednak to co Pan tu z siebie wyrzuca ( podobnie zreszta jak napasc na dziadka
                      Jurka ) kaze mi przypuszczac, ze skonczyly sie Panu lekarswa..."

                      Czyli 1) czyta mnie pan(i) regularnie i od dłuższego czasu
                      2) me wypowiedzi zdawały sie być interesujące
                      3) ma opinia jest warta przemyslenia
                      4) wyrzucam z siebie cos ( bliżej nie sprecyzowane) co kaze przypuszczac
                      jakoby moje lekarstwa sie skonczyły

                      1 i 2 są w konflikcie , chyba ze przyzna pan(i) że 1 jest kłamstwem lub 2
                      niedomówieniem. Nieznam nikogo kto regularnie i od dłuzszego czasu czyta coś,
                      co tej osoby nie interesuje. 3 jest faktycznie subpunktem do 2 a 4 sugeruje (
                      pomijając sugestie jakoby brak mi było lekarstw - oznajmiam że mam ich w
                      dostatku ) że sie jakoś zmieniłem. Cóż, zapewne zmieniłem sie troche w czasie
                      którym pisze na tym forum, bowiem zmiana to rzecz naturalna - ale nie zmieniłem
                      moich opinii na temat który w koncu był oryginalnym pytaniem, co wiecej nie
                      pamiętam abym kiedykolwiek na tym forum wspierał akcje rządu amerykanskiego
                      wymierzone w obywateli amerykanskich lub nieuzbrojonych cywilów gdziekolwiek -
                      a przecież nigdzie nie przytacza pan(i) cytatów czy linków do mych postów które
                      ponoć zawieraja to "coś" co wyrzucam i które powoduje iz pan(i) wątpi w moją
                      równowagę psycho-somatyczną.

                      W przeciągu tej wymiany sugeruje pan(i) ze
                      1) bezkrytycznie hołduje wszystkiemu co amerykanskie
                      2)uzywam wybiegów które w jakis magiczny sposób neguja prawdę( przez pan(a/i)
                      przyznaną)
                      3)brak mi umiejetnosci matematyczno-logicznych
                      4)jestem psychicznie niezrównoważony
                      5)"coś" z siebie "wyrzucam"

                      1) czyta mnie pan(i) regularnie i od dłuższego czasu
                      2) me wypowiedzi zdawały sie być interesujące
                      3) ma opinia jest warta przemyslenia


                      Smiem twierdzic iz pierwsz grupa jest w poważnym konflikcie logicznym z drugą
                      co oznacza że:
                      {1)albo pan(i) jest rozdart(a/y) ambiwalentmi opiniami/uczuciami na mój temat,
                      lub to, że jedna z tych dwóch grup składa sie z kłamstw.

                      {2}spodziewał(a) się pan(i) innej odpowiedzi na oryginalne pytanie zaś cała
                      reszta to produkt człowieka zbyt leniwego aby przeczytac co tak naprawde
                      powiedziałem nt. i kiedy, mimo twierdzen jakoby pan(i) czytała to co
                      napisałem "od dawna". Kadzidło proszę zostawić dla tych, co je potrzebują. Ma
                      pan(i) własną agendę lansowaną "cytatem" z ADL oraz rzekomym poparciem dla
                      tyrady pana Jurka ( jednak nie sprecyzowanym) co daje mi jeszcze jedną
                      alternatywę -
                      {3) pan(i) podpuszcza mnie, zaś wszystko - od początku do konca to spreparowana
                      bzdura, przekora i (nieudana) próba doprowadzenia do wymiany takiej jak z np.
                      panem Jurkiem

                      Przez to wszytsko przewija sie jedno wrażenie, mianowicie zdaje mi się jakobym
                      juz z pan(em/nią) dyskutował....
                      • sam_k Re: Mr New Yidele 16.06.02, 11:03
                        yidele napisał(a):

                        Panie Yidele
                        Wlozyl Pan w te analize tyle wysilku, ze byloby niegrzecznie pozostawic ja
                        calkiem bez odpowiedzi




                        yidele napisał(a):


                        >
                        > Co do dalszej dyskusji, jestem oczywiscie gotów, ale osobiscie wątpię że jest
                        > pan(i) w stanie takową dostarczyc ( oczywiscie pod obecnym nickiem) bowiem jak
                        > łatwo zauważyć kiedy pytania zbliżają się do meritum pan(i) znika w kłębie dymu
                        >
                        > retorycznego o niczym.

                        By mozna bylo prowadzic rozsadna dyskusje potrzebna jest chociaz minimalna doza
                        szacunku ´dla tego z ktorym sie dyskutuje.Pan swoimi madrosciami z rachunku
                        potegowego mi go odmowil.
                        Aby Pan to lepiej zrozumial posluze sie przykladem
                        Twierdze: Yidele, ty parchu pejsaty z urwanym koncem 2+2=4
                        Meritum to 2+2=4, ale nie sadze by sie Pan na nim koncentrowal
                        I ja na tej platformie widze slaba mozliwosc do prowadzenia dyskusji.

                        "
                        >
                        > "...Mysle,ze tego typu matematyczne rozwazania nad potega do ktorej mi odbija
                        > nie wnosza nic do sprawy, a pomagaja jedynie zrozumiec wyniki sadazu jaki
                        > przeprowadzila Zydowska Liga Przeciw Znieslawieniu ( ADL ) ,ktore jak sadze
                        > dotycza nie tylko USA..."

                        Jak Pan zajrzal pod podany adres, to stwierdzil Pan, ze Zydzi sami stwierdzaja ze
                        niechec do nich w USA rosnie.Moglem to wyrazic inaczej.Np Tym tonem mozesz
                        rozmawiac ze swoim rabinem wszarzu ale epitety to raczej Panska domena.
                        >
                        > Tu zaś pan(i) podsumowuje moje, jakże skromne, umiejetnosci w zakresie logiki i

                        > matematycznej

                        Przy tym twierdzeniu obstaje.

                        > Czyli 1) czyta mnie pan(i) regularnie i od dłuższego czasu
                        > 2) me wypowiedzi zdawały sie być interesujące

                        Musze to udawadniac ?
                        Studiowal Pan w Stanach, otrzymywal Pan tam stypendium, mieszkal tam Pan ponad
                        dwadziescia lat, ojciec Pana pochodzi ze Lwowa, szczegolnie ciekawe wydawaly mi
                        sie Panskie dyskusje z Gumisie, chociaz juz wtedy Pana czasem ponosilo....
                        Musze pisac wiecej ?

                        >
                        > 1 i 2 są w konflikcie
                        Znowu przekrety logiczne


                        Kadzidło proszę zostawić dla tych, co je potrzebują.

                        Kadzi sie zwykle by cos przez to uzyskac.
                        Niech mi Pan powie co moglbym ja uzyskac z kadzenia Panu.
                        To kolejny przyklad Panskiej dziwacznej ekwilibrystyki umyslowej.
                        Ja nie mam zwyczaju kadzic nawet wtedy gdyby mi to moglo korzysci przyniesc.

                        Reszta to bzdety do,ktorych szkoda sie ustosunkowywac.

                        Filmu niestety nie widzialem, ale znam jednego co widzial i mi opowiadal.
                        • Gość: yidele Re: Mr Same Old Yidele IP: 62.233.165.* 16.06.02, 18:09
                          sam_k napisał(a):

                          > yidele napisał(a):
                          >
                          > Panie Yidele
                          > Wlozyl Pan w te analize tyle wysilku, ze byloby niegrzecznie pozostawic ja
                          > calkiem bez odpowiedzi
                          > >
                          > > Co do dalszej dyskusji, jestem oczywiscie gotów, ale osobiscie wątpię że j
                          > est
                          > > pan(i) w stanie takową dostarczyc ( oczywiscie pod obecnym nickiem) bowiem
                          > jak
                          > > łatwo zauważyć kiedy pytania zbliżają się do meritum pan(i) znika w kłębie
                          > dymu
                          > >
                          > > retorycznego o niczym.
                          >
                          > By mozna bylo prowadzic rozsadna dyskusje potrzebna jest chociaz minimalna doza
                          >
                          > szacunku ´dla tego z ktorym sie dyskutuje.Pan swoimi madrosciami z rachunku
                          > potegowego mi go odmowil.
                          ? poprzez uprzejme traktowanie dyskutan(ta/tki) ?
                          > Aby Pan to lepiej zrozumial posluze sie przykladem
                          > Twierdze: Yidele, ty parchu pejsaty z urwanym koncem 2+2=4
                          > Meritum to 2+2=4, ale nie sadze by sie Pan na nim koncentrowal
                          > I ja na tej platformie widze slaba mozliwosc do prowadzenia dyskusji.
                          >
                          Widzę tedy że coś pan(a/nią) dotkneło i doprowadziło do stanu w którym zaczyna pan
                          (i) uzywac słownictwa emocjonalnie naładowanego. Coż, przykro czasami mieć rację,
                          ale się jakos z tym faktem pogodzę, bo tam gdzie inwektywy padają, o dyskusję (
                          nie mówiąc juz o meritum, dawno już przez pan(a/nią) zapomniane) trudno. I coz
                          tak pan(a/nią) denerwuje? sugestia ze uciekasz od meritum w czcze dywagacje na
                          temat moich umiejetnosci do analizy czy dyskusji? Coż tedy stało się z meritum
                          które, jak pan(i) pamiętasz, kręci się wokoło twych założen o moich opiniach i
                          ich konfrontacja z rzeczywistoscią? Otóz moje opinie na temat oryginalnego
                          pytania wylozylem w sposob jasny, podajac dodatkowo gdzie na tym forum mozna
                          znalexc ich przyklady; pan(i) nie raczył(eś/aś) ich skomentować mimo faktu iz to
                          onie pytał(eś/aś), stąd tez wniosek ze to naprawdę nie o nie chodziło.
                          Dalej, twierdzisz pan(i) ze nie jest istotnym czy grupą "dyskryminowana" sa czy
                          nie są amerykanscy obywatele ( pomijając przy tym w pełni 1/2 argumentu
                          oryginalnego, jakoby USA dyskryminowała własnych obywateli) usiłujac przez to
                          zmienić istotę argumentu z "patrz jak niesprawiedliwe jest USA wobec własnych
                          obywateli" na "patrz jak niesprawiedliwe jest USA wobec ludzi wogóle" - zauwaz że
                          nie ma na tym swiecie niepodległego kraju który nie egzekwuje jakiejs polityki
                          imigracyjnej, zaś kiedy wiadomo że przybysze z konkretnych krajów stanowią
                          zagrożenie, wymagane są ( i powszechnie stosowane ) srodki bezpieczenstwa. Kiedy
                          cholera czy eubola panouje w konkretnym kraju, wszyscy przybysze z tegoz
                          poddawani są dodatkowym srodkom bezpieczenstwa, czasem nawet kwarantannie - nikt
                          rozsądny nie twierdzi ze jest to "pogwałceniem praw człowieka". Nastepnie,
                          pominawszy meritum ( o czym powyżej) raczysz pan(i) zgłaszac niezadowolenie z
                          mojej notacji ktora, jak juz wyjasniłem, wynika z niepewnosci czy sam to samantha
                          czy samuel, które to niezadowolenie reinterpretujesz na krztałt próby oceny moich
                          mozliwosci analityczno-logicznych ( skromnych, jak sam twierdzę) i wprowadzasz
                          linki do stron ADl o antysemityzmie. Co to ma do rzeczy? w jaki sposób moje braki
                          w umiejetnosciach analitycznych rzutują na strony ADL'u? Coż tedy pan(i)
                          sugerujesz? Pisze sugerujesz, bowiem jawnie nie piszez nic na temat tego JAK te
                          linki sa powiązane z kwestią oryginalnie poruszoną. Nie jestem osobą łatwo
                          obrazająca się, ani bioraca sobie do serca retoryczne sztuczki, totez pan(a/i)
                          ocene moich skromnych umiejętności przyjmuje z pokorą i humorem;) , wytłumacz
                          tedy co ma piernik do wiatraka? - Apropos, jest to moja druga prośba o tą samą
                          informację, poprzednią zbył(e/a)ś pan(i) milczeniem.

                          > "
                          > >
                          > > "...Mysle,ze tego typu matematyczne rozwazania nad potega do ktorej mi odb
                          > ija
                          > > nie wnosza nic do sprawy, a pomagaja jedynie zrozumiec wyniki sadazu jaki
                          > > przeprowadzila Zydowska Liga Przeciw Znieslawieniu ( ADL ) ,ktore jak sadz
                          > e
                          > > dotycza nie tylko USA..."
                          >
                          > Jak Pan zajrzal pod podany adres, to stwierdzil Pan, ze Zydzi sami stwierdzaja
                          > ze
                          > niechec do nich w USA rosnie.
                          Jak zajżałem do odnośnika to zobaczłem iz ADL nadal, tak jak na swym początku,
                          zajmuje sie zwalczaniem antysemityzmu i jego przejawów na całym świecie jakoby z
                          urzedu, albowime do tego zostało powołane.
                          >Moglem to wyrazic inaczej.Np Tym tonem mozesz
                          > rozmawiac ze swoim rabinem wszarzu ale epitety to raczej Panska domena.
                          ? Ciekawe? Raczej pan(i) wprowadzasz tu epitety, ale jak wiadomo one własnie są
                          znakiem braku zainteresowania dyskusją tudzież argumentów gdy dyskusja jest
                          mozliwa. Co do wzrostu antysemityzmu w USA - ja takowego nie zauwazam, ale
                          napewno bardziej widoczny ( min. dzięki wolnemu dostępowi do informacji, ostatnio
                          internetu i braku cenzury w USA) jest ów istniejący już antysemityzm który
                          przejawia się w akcjach i wypowiedziach takich ugrupowan jak World Church of the
                          creator, Aryan Nations i innych ultra-prawicowych ugrupowan amarykanskich.
                          Należy nadmienic że takie ugrupowania istnieją w stanach od dawna i zawsze
                          stanowią, tak jak stanowiły, tzw. "lunatic fringe" która jest tolerowana ( jak to
                          w demokracji bywa) a liczebnie ( w skali polupacji) egzystuje gdzieś w okolicach
                          błędu pomiaru.
                          > > Czyli 1) czyta mnie pan(i) regularnie i od dłuższego czasu
                          > > 2) me wypowiedzi zdawały sie być interesujące
                          >
                          > Musze to udawadniac ?
                          Dlaczegóż teraz to udowadniac?
                          > >
                          > > 1 i 2 są w konflikcie
                          > Znowu przekrety logiczne
                          Bynajmniej. Logika albo jest, lub jej niema. Bedąc konsekwentn(ą/ym)
                          albo pt1 albo pt2, bowiem wydawać sie interesujacym może cos, czego się nie zna -
                          poznanie tegoż dowodzi zainteresowania, reszta to pusta szermierka słowami; ot,
                          moznaby i powiedzieć że Pol pot "wydawał się być ludobujcą" ale sensu tu nie ma
                          bowiem Albo nim był Albo nie.
                          >
                          > Kadzidło proszę zostawić dla tych, co je potrzebują.
                          >
                          > Kadzi sie zwykle by cos przez to uzyskac.
                          > Niech mi Pan powie co moglbym ja uzyskac z kadzenia Panu.
                          > To kolejny przyklad Panskiej dziwacznej ekwilibrystyki umyslowej.
                          > Ja nie mam zwyczaju kadzic nawet wtedy gdyby mi to moglo korzysci przyniesc.
                          ? a cóz mnie to obchodzi? kiedy pan(i) zaczynasz od pochwał, potem zas ganisz to
                          coś pochwalił(a), tedy najprawdopodobniej pochwała nie jest wiele warta,
                          eg. "kadzidło" i reszta argumentu zestawiającego twe twierdzenia które są w
                          jawnym konflikcie ze sobą.

                          Reztę oczywiscie zbywasz półsłowkiem a dla mnie istotne są nie te kwestie które
                          poruszasz ( ad hominem, rzekome braki logiczne, parchatość, ekwilibrystyka
                          umysłowa ) ale te które pomijasz ( jak sądzę z braku argumentacji lub
                          zainteresowania) które bezpośrednio łączą się z meritum sprawy. W dalszym ciągu
                          nie raczyłeś pan(i) wytłumaczyć gdzie "Jurek ma rację" ani jak cyctaty z ADL'u
                          mają się do proponowanych reguł INS, ponadto jak to wszystko ma sie do Żółtej
                          gwiazdy?

                          Yidele
                      • sam_k Re: Mr New Yidele 16.06.02, 11:43
                        Czesci dotyczace Jurka oposcilem swiadomie bo nie sadze by mu byli potrzebni
                        adwokaci tacy jak ja.
                        • Gość: yidele Re: Mr New Yidele IP: 62.233.165.* 16.06.02, 17:28
                          Myslę że Jurek, kimkolwiek on jest, adwokatów potrzebować będzie tylko wtedy
                          gdy (jesli kiedykolwiek) przejdzie od czczych gróźb do czynów, bowiem ani
                          logiki ni argumentu w jego postach niema. Ciekawi mnie jednak pan(i/skie)
                          twierdzenie jakoby "miał rację" - proszę tedy, pokaż w czym i gdzie?
                      • sam_k Re: Mr New Yidele 16.06.02, 12:07
                        Jeszcze jedno bo mi ta czesc umknela
                        Pisze Pan

                        Cóż, zapewne zmieniłem sie troche w czasie
                        którym pisze na tym forum, bowiem zmiana to rzecz naturalna

                        Zmiany to sprawa naturalna ale w tym wypadku nie chodzi o zmiane lecz przejscie
                        od dyskusji do ordynarnego bluzgania.To juz nie sprawa oczytania lecz
                        elementarnej kultury i dobrego wychowania (jezeli Pan wie co mam na mysli)
                        • Gość: Yidele Re: Mr Same Ol' Yidele IP: 62.233.165.* 16.06.02, 18:18
                          O ile wiem, to ordynarne bluzganie do tej pory nie odbywało sie w naszej
                          wymianie ( pominawszy Wszarza, którego jak mniemam uzywał(a) pan(i) w sensie
                          retorycnym ;0).
                          • sam_k Dobry Jahwe dlaczego go opusciles ? 16.06.02, 22:36
                            Taki natlok nonsensow. Trzeba by wszystko zaczac od nowa.
                            Rece i nogi opadaja.
                            Dzisiaj juz nie.
                          • sam_k Nie zapomnialem 18.06.02, 08:54
                            Pamietam, ze jestem winny wyjasnien ,ale nawal obowiazkow nie pozwala mi sie
                            tym teraz zajac.
                            To nie brak szacunku czy jakies inne wzgledy. To zwykly brak czasu.
                            Prosze o wyrozumialosc.
                            samuel k
                            • yidele Re: oczywiscie 18.06.02, 23:11
                              Sam ostatnio mam duzo do roboty,
                              pozdrawiam,
                              Yidele
      • Gość: ja Re: JOrl, ptaszku drogi.... IP: *.dialup.zonnet.nl 11.06.02, 22:30
        Biedny JOrl nie potrafi zrozumiec,ze Rosja jest w stanie rozkladu i razem z
        Misza staraja sie, ten rozpad Imperium zla ,zagluszyc swoim piskiem,krzykiem i
        bredniami .
        Fakty sa inne i kazdy normalny osobnik po przeczytaniu nowin z FR,na przyklad
        w GW,powinnienen zrozumiec,ze to kraj jeszcze zyjacy w sredniowieczu i
        zaklamaniu.
        Niestety niektorym po prostu brakuje poczucia rzeczywistosci,wiec beda sie
        jeszcze bardzo dlugo bujac w oblokach,dopuki im cos ciezkiego nie spadnie na
        glowe !

        Pzdr. ja

        P.S. Co sie tyczy panslawizmu, to tak ale bez FR. Dopiero gdy ten burdel
        zmieni sie w normalnie funkcjonujacy kraj-bedziemy rozmawiac o jakichkolwiek
        ukladach z Rosjanami !
        • Gość: kanuk madrej glowie.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.06.02, 05:21
          duza liczba hitow znaczy jedno: temat ciekawy dla wielu. zwracam uwage ,ze pan
          slawizm zawiera slowo pan. a to znaczy, ze jeszcze musi poczekac, tak? bo na
          wschodzie tego nie lubia, zdaje sie... CIERPLIWOSCI wiec.
          • yidele Re: madrej glowie.... 12.06.02, 09:32
            panslawizm pan slave ism niewolnictwo chlebozalezne
            • lehistan Re: madrej glowie.... 12.06.02, 12:19
              Panslawizm,Panslawizm... Wszystko pieknie ,ladnie,tylko ze moskale to nie
              slowianie !!! Toz to dzicz z Azji !
              Oni tylko potrafia mordowac,krasc i siac propagande !
              Aha i jeszcze sie nawzajem wysadzac,a potem mowic ze to Czeczency !
              Wiec po co ta dyskusja !
              Naara
              • yidele Re: madrej glowie.... 12.06.02, 14:28
                nie nalezy przesadzać. Rosjanie to Słowianie, a fakt ze przyszli z azji wraz z
                migracjami ludnosci aplikowac mozna takze do wszelkich innych słowian.
                • Gość: Tipi Re: madrej glowie.... IP: *.clvhoh.adelphia.net 12.06.02, 17:31
                  yidele napisał(a):

                  > nie nalezy przesadzać. Rosjanie to Słowianie, a fakt ze przyszli z azji wraz z
                  > migracjami ludnosci aplikowac mozna takze do wszelkich innych słowian.

                  Pisalem ci juz kilka razy yidele: Nie mieszaj sie do panslawizmu. Ty jestes Zyd.
                  Pisz na temat srodkowego wschodu, na temat Judei, Samarii, o mordercach Zydach, o
                  zabitych i wysiedlonych Palestynczykach... Zostaw nas Slowian w spokoju. My
                  Slowianie damy sobie rade sami, bez Zydow, bez Anglosasow, bez Grekow,
                  bez "Latinow"..., bez jakiekolwiek innej kanalii.
                  • yidele Re: madrej glowie.... 13.06.02, 10:48
                    Panu juz dziekujemy ....
            • Gość: Jurek Re: madrej glowie.... IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 12.06.02, 16:11
              yidele napisał(a):

              > panslawizm pan slave ism niewolnictwo chlebozalezne
              --------------------------------------------------------------------------------
              Kilka razy podkresliles, ze slowianie to niewolnicy, ale do tej pory jakos nikt
              na to nie zareagowal.

              Nawet Ci dumni Slowianie, ktorzy Rosjan traktuja jako dzicz azjatycka, wiec nie
              Slowian, chociaz Ty laskawie raczyles jednak Rosjan do Slowian wlaczyc.

              Ciekawe wpuszczanie na tym forum o panslawizmie swoich rasistowskich przekonan o
              pochodzeniu Slowian od niewolnikow, o jeszcze gorszych Rosjanach i o jakims nowym
              dywersyjnym pojeciu o "chlebozaleznosci". Mozna sie tylko domyslac, ze
              chlebozaleznosc to niewolnik, slave, rab i taki inny jedzacy chleb z reki pana.
              Poniewaz nie czujesz sie jak widac Slowianinem, chociac mowisz i piszez w naszym
              jezyku, wiec w Twojej chorej wyobrazni czujesz sie nie-niewolnikiem, tym lepszym
              wiec, jak nie ueber alles to przynajmniej ueber alles slaves.

              Zaiste termin slave w jezyku angielskim ma zrodlo w Cesarstwie Rzymskim, ktore
              traktowalo ten olbrzymi obszar zamieszkaly przez barbarzyncow (wg greckiego
              zrodloslawa barbarzyncy to nie ludzie gorsi, o nizszej kulturze, ale ludzie
              mowiacy jezykami niezrozumialymi dla Grekow), z ktorego to obszaru tez brano
              niewolnikow. Tez, bo nie tylko z tego obszaru. Czyli niwolnicy byli brani z
              obszarow wolnych, gdzie wolni ludzie wzieci do niewoli zamieniani byli w
              niewolnikow. Czyli Slaves, Slowianie, to ludzie wolni, niektorzy tylko byli
              gwaltem brani przez Rzymian w peta niewolnictwa. Jako masa ludzi nigdy nie byli
              niewolnikami.

              Zydzi natomiast zostali w calej swojej masie podbici przez Rzymian, zniewoleni,
              rozpedzeni na cztery wiatry itd, czyli zamieniani na prawdziwych niewolnikow, w
              calej swojej masie, zgodnie z panujacymi obyczajami, ze przegrywajacy wojne szli
              w niewole, w plen, jak im sie udalo nie byc zabitym.

              Logiczny wniosek wiec jest taki, ze Zydzi byli niewolnikami, nie Slowianie, jak
              probujesz w sposob wredno-propagandowo-subtelny przeszwarcowac na tym forum dla
              Slowian, nie dla Zydow. Najwyzsza szkola jazdy, to gdy zlodziej krzyczy: lapcie
              zlodzieja. Potomek niewolnikow oskarza innych o niewolnictwo. A ci inni to wolni
              ludzie, oprocz jak pisalem powyzej, pewnej ilosci.

              Wiec potomku niewolnikow, przestan Slowian nazywac niewolnikami, slaves, bo
              takimi Slowianie nie byli. Przykro mi nazwac Cie potomkiem niewolnikow, ale sam
              sie o to prosiles, w swoim zadufaniu i chuzpah nie zdajac sobie sprawy, ze jestes
              taki ben Rab. Tak to jest jak sie nabiera nawykow nie tylko chuzpah, ale rowniez
              hubris z narodu jutrzenki swobody z gwiazda na czele.

              Zrobiles rowniez aluzje do komoludow, komuchow itp podludzi. Znowu wychodzi ten
              hubris narodu wybranego zagniezdzonego w narodzie jutrzenki swobody z gwiazda na
              czele. Moze nie zagniezdzonego, ale terroryzujacego ten narod jutrzenki swobody,
              tak jak ten narod przez niektorych zwany "dzicz azjatycka" tez byl poprzednio
              terroryzowany przez wyzwolonych potomkow niewolnikow, ben Rabow.

              A o Amerykomuchach i Amerokracji lub Judokracji, to Ty slyszal, a?

              Jak nie, to Ci ponizej donosze uprzejmie.

              Amerykomuchy to sa Ci ktorzy rzadza USA i sa na liscie Fortune 500. Nikt ich nie
              wybiera, oni natomiast mianuja kandydata na najwyzszego.

              Tak mianowany najwyzszy jest potem "wybierany" mniejszoscia glosow "mniejszej"
              polowy glosujacych i mianowany przez niewybieralnych (mianowanych z nomenklatury)
              sedziow Sadu Najwyzszego.

              Potem przez tak "wybranego" i mianowanego najwyzszego grabia globalnie, biorac od
              biednych i dajac bogatym.

              A rzesze mysla ze to demokracja. A to jest Amerykomuchokracja, w skrocie zwana
              Amerokracja. Znawcy tematu mowia, ze jest jeszcze gorzej z ta Amerokracja, bo tak
              naprawde, to jest Judokracja. Juz nie wiem komu wierzyc, w kazdym razie cyrk.

              Znaki na niebie mowia, ze nawet tolerancyjni Amerykanie beda mieli pewnego dnia
              dosc bycia sterroryzwanym przez potomkow niewolnikow. Zorientuja sie, ze
              probowali oni w Niemczech, Rosji, ZSSR i nigdzie im sie nie udalo tak do konca
              zawladnac ludzmi wolnymi i sobie na to tez nie pozwola i zrobia to, co zrobiono z
              Zydami wiele razy w historii.

              Wiec Yidele ben Rab nie zasmiecaj tego watku o panslawizmie Twoim obrazaniem
              ludzi wolnych i poszukaj sobie innego miejsca na wykazywanie Twojej wyzszosci
              ueber alles slaves.

              Slowianie wszystkich krajow, laczcie sie!

              Kupa panowie, kupa, bo jak wiecie kupy nikt nie ruszy, nawet Yidel ben Rab,
              chociaz probuje, oj mocno probuje.




              • yidele Re: madrej glowie.... 12.06.02, 19:50
                1) Pan slave ism to gra na słowach w odpowiedzi na post kanuka.
                2) Pozwoliłem sobie zauwazyć że Pan to nie tylko pan, w sensie władca ale pan w
                sensie łacinskiego słowa na chleb.
                3)Co do derywacji słowa "slav" jeszcze nigdy na tym forum nie pisałem, ale jest
                ono, jak niektórzy twierdzą, powiazane z słowem "slave" a napewno pochodzi z
                tego samego korzenia;
                www.geocities.com/hellenicmind/Greekwords.html

                Nigdzie w moich postach nie znajdzies jakichkolwiek twierdzen o "wyzszosci"
                rasowej ZADNEJ rasy nad ZADNĄ inna, a cała resta twego "argumentu" jest
                przeciez zbudowana na tejże karkołomnej propozycji jakobym ja, yidele,
                propagował rasizm lub jakakolwiek teorię zbudowana na przesłankach "lepszosci"
                rasowej. To są po prostu brednie. Ciekawym natomiast jest fakt twej reakcji na
                mój post który w koncu zawierał tylko jedną z potencjalnych derywacji -
                podkreslam - jako żart w odpowiedzi na post kanuka. Najwyrazniej masz jakies
                problemy z tozsamoscią lub może z brakiem dumy ze swego pochodzenia - kto wie,
                Ja przecież psychologiem nie jestem.
                Yidele
                • Gość: Jurek Re: madrej glowie.... IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 13.06.02, 07:24
                  yidele napisał(a):

                  > 1) Pan slave ism to gra na słowach w odpowiedzi na post kanuka.
                  > 2) Pozwoliłem sobie zauwazyć że Pan to nie tylko pan, w sensie władca ale pan w
                  >
                  > sensie łacinskiego słowa na chleb.
                  > 3)Co do derywacji słowa "slav" jeszcze nigdy na tym forum nie pisałem, ale jest
                  >
                  > ono, jak niektórzy twierdzą, powiazane z słowem "slave" a napewno pochodzi z
                  > tego samego korzenia;
                  > <a href="http://www.geocities.com/hellenicmind/Greekwords.html"target="_blank">
                  > www.geocities.com/hellenicmind/Greekwords.html</a>
                  >
                  > Nigdzie w moich postach nie znajdzies jakichkolwiek twierdzen o "wyzszosci"
                  > rasowej ZADNEJ rasy nad ZADNĄ inna, a cała resta twego "argumentu" jest
                  > przeciez zbudowana na tejże karkołomnej propozycji jakobym ja, yidele,
                  > propagował rasizm lub jakakolwiek teorię zbudowana na przesłankach "lepszosci"
                  > rasowej. To są po prostu brednie. Ciekawym natomiast jest fakt twej reakcji na
                  > mój post który w koncu zawierał tylko jedną z potencjalnych derywacji -
                  > podkreslam - jako żart w odpowiedzi na post kanuka. Najwyrazniej masz jakies
                  > problemy z tozsamoscią lub może z brakiem dumy ze swego pochodzenia - kto wie,
                  > Ja przecież psychologiem nie jestem.
                  > Yidele
                  ----------------------------------------------------------------------------------
                  Zgadza sie z tym, ze nie jestes psychologiem. Szukasz wyleczenia sie ze swoich
                  paranoi na tym watku, ktory odgrywa dla Ciebie role psychiatry.

                  Ale znowu udajesz znawce, a nim nie jestes, bo pan w panslawizmie to nie chleb z
                  laciny, ale ogolny, powszechny z greki. I kazdy wie, ze to nie polski pan w tym
                  panslawizmie.

                  Zauwaz tylko, ze krecisz bat na siebie, obrazajac Slowian na watku o panslawizmie
                  i nie badz zdziwony, jak wkrotce sie pojawi nowy watek pt Panantysenityzm. Wtedy
                  znowu podniesiesz wrzask, ze Slowianie to antysemici, gdy taki watek bedzie
                  zaczety przez Slowianina.

                  Wiec Yidele ben Rab, zycze ci sukcesow w tym kreceniu bata na siebie. Puste moje
                  slowa w tym zyczeniu, bo juz sukces prawie osiagnales, ze mna na pewno.

                  Jak Ty naprawde nie masz pojecia, jak samodestruktywny jestes dla siebie i dla
                  Twoich wyznawcow wiary.

                  • yidele Re: madrej glowie.... 13.06.02, 10:46
                    Gość portalu: Jurek napisał(a):

                    > yidele napisał(a):
                    >
                    > > 1) Pan slave ism to gra na słowach w odpowiedzi na post kanuka.
                    > > 2) Pozwoliłem sobie zauwazyć że Pan to nie tylko pan, w sensie władca ale
                    > pan w
                    > >
                    > > sensie łacinskiego słowa na chleb.
                    > > 3)Co do derywacji słowa "slav" jeszcze nigdy na tym forum nie pisałem, ale
                    > jest
                    > >
                    > > ono, jak niektórzy twierdzą, powiazane z słowem "slave" a napewno pochodzi
                    > z
                    > > tego samego korzenia;
                    > > <a href="www.geocities.com/hellenicmind/Greekwords.html"target="
                    > _blank">
                    > > www.geocities.com/hellenicmind/Greekwords.html</a>
                    > >
                    > > Nigdzie w moich postach nie znajdzies jakichkolwiek twierdzen o "wyzszosci
                    > "
                    > > rasowej ZADNEJ rasy nad ZADNĄ inna, a cała resta twego "argumentu" jest
                    > > przeciez zbudowana na tejże karkołomnej propozycji jakobym ja, yidele,
                    > > propagował rasizm lub jakakolwiek teorię zbudowana na przesłankach "lepszo
                    > sci"
                    > > rasowej. To są po prostu brednie. Ciekawym natomiast jest fakt twej reakcj
                    > i na
                    > > mój post który w koncu zawierał tylko jedną z potencjalnych derywacji -
                    > > podkreslam - jako żart w odpowiedzi na post kanuka. Najwyrazniej masz jaki
                    > es
                    > > problemy z tozsamoscią lub może z brakiem dumy ze swego pochodzenia - kto
                    > wie,
                    > > Ja przecież psychologiem nie jestem.
                    > > Yidele
                    > -------------------------------------------------------------------------------
                    > ---
                    > Zgadza sie z tym,<--clip - więcej ad hominem wyciete --->
                    > Ale znowu udajesz znawce, a nim nie jestes, bo pan w panslawizmie to nie chleb
                    > z
                    > laciny, ale ogolny, powszechny z greki. I kazdy wie, ze to nie polski pan w tym
                    >
                    > panslawizmie.
                    ?I? Jak to sie ma do gry słowami?
                    >
                    > Zauwaz tylko, ze krecisz bat na siebie, obrazajac Slowian na watku o panslawizm
                    > ie
                    > i nie badz zdziwony, jak wkrotce sie pojawi nowy watek pt Panantysenityzm.
                    Nie strasz, nie strasz bo się ...zesnu wybijesz. *Ja* sie ani wątków ani
                    obrazonych Słowian ani buraków-ksenofobów nie boję, a ludzie którzy "obrażają"
                    sie gdy słyszą zabawną probę entomologicznej definicji powinno sie leczyc na
                    koszt państwa ;)
                    > Wted
                    > y
                    > znowu podniesiesz wrzask, ze Slowianie to antysemici, gdy taki watek bedzie
                    > zaczety przez Slowianina.
                    Taak, Wiesz, miesiac temu aplikowałem do szefa (Słowianin) o nowy laptop bo mi
                    sie w starym serial sfajczył, a on powiedzieł ze teraz nie, bo koszty. Pewnie tez
                    antysemityzm.
                    To, że do pracy autobusem jeżdzę to jawny antysemityzm. Kolano mnie boli -
                    antysemityzm? Czy moze spisek antysemickich Polaków którzy konspiruja aby taka w
                    Polsce była pogoda?
                    > Wiec Yidele ben Rab, zycze ci sukcesow w tym kreceniu bata na siebie. Puste moj
                    > e
                    > slowa w tym zyczeniu, bo juz sukces prawie osiagnales, ze mna na pewno.
                    Przybywaj tedy, Szmulu, bo be ciebie mi tu samotno i kuczno, jak się z tym batem
                    nie pojawisz tez pewnie powiem że to antysemityzm ;)
                    > Jak Ty naprawde nie masz pojecia, jak samodestruktywny jestes dla siebie i dla
                    > Twoich wyznawcow wiary.
                    A ty, Szmul, chyba nie pojmujesz jak mało takie "groźby" znaczą. Jesli prawda cie
                    w oczy kole, nie masz kontrargumentu i czujesz się głupio to pójdź na małe
                    koszerne, bo jak gebę otwiersz to ci czosnkiem i kiełbasą smierdzi, gdziekolwiek
                    byś nie wlazł siano ci sie zza cholew sypie i generalnie burak jesteś...
                    Jeszcze raz ci , Szmulu, powtarzam: nie strasz, bo sie sam zaskoczysz.
                    • sam_k Re: madrej glowie.... 14.06.02, 10:22
                      Stara sztuczka, nawet w tym watku opisana przez t_kwona.
                      Brak argumentow- agresywny napad na osobe adwersaza.
                      Moze funkcjonowac tam gdzie jej nie znaja.
                      Do Yidele, ktory probuje sie prezentowac jako intelektualista nie pasuje ani
                      ten ton ani slownik. Zostan raczej taki jak dotad i sprobuj poszukac
                      prawdziwych argumentow.Korona tez Ci z glowy nie spadnie jak uznasz, ze Jurek
                      ma racje,bo ma.
                      • Gość: Mic Re: madrej glowie.... IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 14.06.02, 12:34
                        sam_k napisał(a):

                        > Korona tez Ci z glowy nie spadnie jak uznasz, ze Jurek
                        > ma racje,bo ma.

                        W ktorym miejscu ma ta "racje"?
                        Czy zacytowanie zrodla o pochodzeniu slowa "niewolnik" w jezykach germanskich
                        (slave, Sklave) to przejaw rasizmu? Czy wy jestescie zdrowi?
                        Sklave, slave czyli niewolnik w jezykach germanskich i romanskich wywodzi sie
                        wlasnie od niewolnikow, ktorzy w okresie ksztaltowania sie tego pojecia byli
                        glownie Slowianami i tego nie zmienicie chocbyscie nie wiem co robili. Dla
                        Rzymian z tego okresu niewolnik to byl slave... slowianin. I tak to juz zostalo.
                        Obecne pojecie SKLAVE wywodzi sie od SLAVE i kropka.
                        Nazywanie ludzi piszacych o tych faktach "rasistami" jest groteskowe.

                        Jeszcze bardziej groteskowe i smieszne sa dywagacje o wolnych Slowianach, ktorzy
                        byli wolni - no jasne - dopoki nie zostali niewolnikami. Genialne!

                        Niemniej ciekawsze i podobnie idiotyczne jest w zwiazku z tym usilowanie
                        przekrecenia sensu calej wypowiedzi i posadzanie yidele o przekonanie jakoby
                        pojecie "Slowianie" pochodzilo od pojecia "niewolnik" - przerazliwy kretynizm....

                        Ludzie, zeby prowadzic jako taka dyskusje trzeba czasami rozumiec kilka
                        elementarnych pojec....
                        • sam_k Re: madrej glowie.... 14.06.02, 14:25

                          Poniewaz piszesz z Niemiec, dostepne dla Ciebie zrodlo
                          "Wahrig Deutsches Worterbuch"
                          Slawe- Angehoeriger einer ost- u. suedosteuropaeischen Voelkergruppe.
                          >Sklave ( im mittelalterl. Orient waren meist Slawen die Opfer der Sklaverei)
                          Zgoda co do etymologii.
                          --------------------------------------------------------------------------------
                          panslawizm pan slave ism niewolnictwo chlebozalezne - bzdura o ktorej pisal
                          Jurek.
                          Jezeli juz zartujemy to duza czesc spoleczenstwa USA pochodzi faktycznie od
                          niewolnikow ( nie tylko etymologicznie ). Ich przodkowie to byli najglupsi z
                          murzynow, ktorzy do niczego sie nie nadawali i zostali sprzedani przez
                          plemiennych kacykow lub nie zdazyli uciec na drzewo.Czy nalezy ogolnie mowiac
                          stwierdzic ze Amerykanie to w duzej czesci niewolnicy ?

                          • Gość: Mic Re: madrej glowie.... IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 14.06.02, 15:08
                            sam_k napisał(a):

                            >
                            > Poniewaz piszesz z Niemiec, dostepne dla Ciebie zrodlo
                            > "Wahrig Deutsches Worterbuch"
                            > Slawe- Angehoeriger einer ost- u. suedosteuropaeischen Voelkergruppe.
                            > >Sklave ( im mittelalterl. Orient waren meist Slawen die Opfer der Sklaverei
                            > Zgoda co do etymologii.


                            Znam ta teorie ale musze przyznac, ze wydaje mi sie nieco dziwna. Wskazywalaby
                            ona mianowicie na pochodzenie zego slowa nie z grecko-rzymskiego kregu
                            kulturowego i nie z pierwszych wiekow po Chrystusie tylko znacznie pozniej i to z
                            zupelnie innej okolicy: orientu. Chodzi zapewne o niewolnikow uprowadzanych
                            najpierw przez Tatarow z Rosji a pozniej tez przez Tatarow i Turkow z Rosji,
                            Ukrainy i Rzeczpospolitej. Ale przeciez juz starozytni Rzymianie a nawet Grecy
                            znacznie wczesniej okreslali niewolnikow jako "slave" lub (z
                            greckiego) "sklabos".
                            I teraz trzebaby zadac sobie pytanie jak moglo w ogole do tego dojsc, skoro
                            Slowianie jako tacy (pod ta nazwa) pokazali sie lub pojawily sie o nich wzmianki
                            na arenie dziejow (o ile sie nie myle) dopiero w 6 wieku?

                            Nazistom oczywiscie bardzo odpowiadala ta gra slowna. Nie mozna wykluczyc, ze
                            niemiecka interpretacja tego pojecia to jeden z przezytkow tamtych czasow i slowo
                            to lub ta zaleznosc ma zupelnie inne korzenie. Poki co wiekszosc slownikow podaje
                            taka etymologie i nic na to poradzic nie mozna, tym bardziej jesli nie jest sie
                            ekspertem historii.
                            > -------------------------------------------------------------------------------
                            > -
                            > panslawizm pan slave ism niewolnictwo chlebozalezne - bzdura o ktorej pisal
                            > Jurek.
                            > Jezeli juz zartujemy to duza czesc spoleczenstwa USA pochodzi faktycznie od
                            > niewolnikow ( nie tylko etymologicznie ). Ich przodkowie to byli najglupsi z
                            > murzynow, ktorzy do niczego sie nie nadawali i zostali sprzedani przez
                            > plemiennych kacykow lub nie zdazyli uciec na drzewo.Czy nalezy ogolnie mowiac
                            > stwierdzic ze Amerykanie to w duzej czesci niewolnicy ?

                            Nie wiem czemu to pytanie kierujesz pod moim adresem? Dobrze, ze zastrzegasz sie,
                            ze to zart. Daleki jestem od wyciagania tak daleko idacych wnioskow bo bylby to
                            rasizm pur. Decydujaca jest i byla nie "rasa" lecz srodowisko i kultura w ktorej
                            sie wyrasta.
                            Jesli juz chcemy generalizowac to musisz przyznac, ze murzyni poprzez swoja nikla
                            liczebnosc wobec ogolu Amerykanow i swoja poczatkowa funkcje nie mieli zbyt
                            wielkiego wplywu na ksztaltowanie "american spirit" - jesli juz to glownie w
                            zakresie kultury (zwlaszcza muzyki), gdzie wniesli olbrzymie dziedzictwo.

                            Amerykanie - jesli juz mamy generalizowac i upraszczac - to - z wyjatkiem
                            murzynow, ktorzy zostali tam sciagnieci przemoca - przede wszystkim potomkowie
                            tych najodwazniejszych z odwaznych i najbardziej zdeterminowanych, ktorzy mieli
                            sile i wole wszystko porzucic i ruszyc w nowy, zupelnie nieznany swiat. Jeszcze
                            kilkadziesiat lat temu wyprawa za ocean nie byla tak latwa i oczywista jak teraz,
                            nie bylo takich srodkow komunikacji.


                            • sam_k Re: madrej glowie.... 14.06.02, 17:04
                              Gość portalu: Mic napisał(a):



                              ie

                              >
                              > Amerykanie - jesli juz mamy generalizowac i upraszczac - to - z wyjatkiem
                              > murzynow, ktorzy zostali tam sciagnieci przemoca - przede wszystkim potomkowie
                              > tych najodwazniejszych z odwaznych i najbardziej zdeterminowanych, ktorzy mieli
                              >
                              > sile i wole wszystko porzucic i ruszyc w nowy, zupelnie nieznany swiat. Jeszcze
                              >
                              > kilkadziesiat lat temu wyprawa za ocean nie byla tak latwa i oczywista jak tera
                              > z,
                              > nie bylo takich srodkow komunikacji.


                              Uwazam, ze to tylko legenda.
                              Jak zastanowisz sie nad polska emigracja do USA, to ta pierwsza skladala sie z
                              niewyksztalconej biedoty glownie z Podhala, ktora szukala chleba a nie
                              zastanawiala sie nad wspanialoscia nowego swiata. Ci ktorzy radzili sobie w kraju
                              nie emigrowali.
                              Nie twierdze, ze tak bylo rowniez przed pietnastu laty, bo wtedy miala rowniez
                              wplyw sytuacja polityczna.Ale emigracja z przed pietnastu czy dwudziestu lat
                              pojechala "na gotowe" a nie by cokolwiek oprocz swojej egzystencji budowac.
                              • Gość: Mic Re: madrej glowie.... IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.02, 14:47
                                sam_k napisał(a):

                                > Uwazam, ze to tylko legenda.
                                > Jak zastanowisz sie nad polska emigracja do USA, to ta pierwsza skladala sie z
                                > niewyksztalconej biedoty glownie z Podhala, ktora szukala chleba a nie
                                > zastanawiala sie nad wspanialoscia nowego swiata. Ci ktorzy radzili sobie w kra
                                > ju nie emigrowali.

                                Mylisz sie, to nie legenda. Polska emigracja ta "z Podhala" to tez akurat nie ta
                                emigracja, ktora akurat w decydujacy sposob ksztaltowala oblicze Ameryki. Mam na
                                mysli glownie pierwszych osadnikow (przede wszystkim z Anglii, Szkocji, Niemiec),
                                ktorzy ruszali na podboj tzw. Dzikiego Zachodu. Legenda kowboja zdobywcy silnie
                                stojacego na wlasnych nogach do tej pory pietnuje swiadomosc Amerykanow.
                                Oczywiscie, ze byly rozne fale emigracji. Spora czesc emigracji polskiej nie
                                nalezala do tej pierwszej fali, tylko jechali juz do tego "lepszego" swiata ale
                                mimo to tylko najbardziej zdecydowani, ci ktorzy chcieli cos osiagnac decydowali
                                sie na ten krok. A co do biedoty... Kogo mozna bylo w Polsce czy Rosji w ubieglym
                                stuleciu uwazac za bogatego? Nikla garstke posiadaczy ziemi. Chlopi lub robotnicy
                                bez wyjatku byli "biedota".
                                Kto byl tak naprawde "bogaty" w PRL-u? Ilu ludzi, ktorym nawet jako tako wiodlo
                                sie w Polsce zdecydowali sie mimo to na ten krok? Niemcy z bylego NRD sami
                                siebie chetnie okreslali jako "DDR" czyli "Der Doofe Rest" - "Glupia reszta"
                                ci "glupi" zatem, ktorzy byli zbyt leniwi lub tchorzliwi, zeby wyrwac sie z
                                panstwa dyktatury robotniczo-chlopskiej. Ludzie, ktorzy chcieli cos wiecej od
                                zycia niz wegetacja w wiecznym zaklamaniu i "urawnilowce" uciekali na Zachod.


                                > Nie twierdze, ze tak bylo rowniez przed pietnastu laty, bo wtedy miala rowniez
                                > wplyw sytuacja polityczna.Ale emigracja z przed pietnastu czy dwudziestu lat
                                > pojechala "na gotowe" a nie by cokolwiek oprocz swojej egzystencji budowac.

                                Mimo to, decyzja na emigracje sama w sobie byla i jest nadal olbrzymim wyzwaniem
                                i aktem woli. Przeciez zwlaszcza w okresie istnienia zelaznej kurtyny mozliwosci
                                komunikacji byly bardzo ograniczone. To byl oczywiscie wybor lepszego zycia ale
                                ze cene porzucenia wszystkiego co znane, pewne.
                                Szczegolnie dotkliwie dotyczy to Polakow ktorzy tak mocno przywiazani sa do
                                gleby "lojcow" i ktorych nigdy nie wyrozniala szczegolna mobilnosc (w
                                przeciwienstwie np. do Niemcow, Hiszpanow czy Anglosasow) lecz pseudoromantyczny,
                                placzliwy nacjonalizm.

                                Czytalem kiedys artykul polskiego profesora wykladajacego przez wiele lat na
                                zachodzie (USA, Kanada) i w Polsce o jego spostrzezeniach na temat roznic
                                mentalnosci jego studentow. Udezyl go lek wiekszosci polskich studentow, przed
                                zmiana miejsca zamieszkania i mobilnoscia generalnie (tak oczywista i pozadana na
                                Zachodzie). Wiekszosc z nich za szczyt szczescia i cel zyciowy uwazala kuno
                                mieszkania, zalozenie rodziny i zycie w znanej im od dziecinstwa okolicy - cele i
                                priorytety diametralnie odmienne od prirytetow studentow z USA dla ktorych
                                spakowanie manatkow z dnia na dzien i wyjazd na Antypody jest czyms oczywistym i
                                zupelnie bezproblematycznym.
                                • sam_k Re: madrej glowie.... 15.06.02, 17:24
                                  Gość portalu: Mic napisał(a):



                                  > Mimo to, decyzja na emigracje sama w sobie byla i jest nadal olbrzymim wyzwanie
                                  > m
                                  > i aktem woli. Przeciez zwlaszcza w okresie istnienia zelaznej kurtyny mozliwosc
                                  > i
                                  > komunikacji byly bardzo ograniczone. To byl oczywiscie wybor lepszego zycia ale
                                  >
                                  > ze cene porzucenia wszystkiego co znane, pewne.
                                  > Szczegolnie dotkliwie dotyczy to Polakow ktorzy tak mocno przywiazani sa do
                                  > gleby "lojcow" i ktorych nigdy nie wyrozniala szczegolna mobilnosc (w
                                  > przeciwienstwie np. do Niemcow, Hiszpanow czy Anglosasow) lecz pseudoromantyczn
                                  > y,
                                  > placzliwy nacjonalizm.

                                  Oczywiscie. Decyzja o emigracji to krok bardzo powazny i trudny.
                                  Jednym z najpowazniejszych problemow wydaje mi sie byc sprawa akceptacji w nowym
                                  srodowisku oraz akceptacja tego srodowiska.Zawod i wyksztalcenie moga rowniez
                                  odegrac znaczaca role.Sa zawody w ktorych integracja jest stosunkowa nietrudna i
                                  inne gdzie trzeba byc znacznie lepszym by byc uznanym za rownorzednego.
                                  Oderwanie od korzeni, czesto od rodziny i przyjaciol tez nie ulatwia emigracji.
                                  Lepsze zycie. Myslisz zapewne bardziej dostatnie.Czy bardziej dostatnie zycie
                                  jest zawsze lepsze smiem watpic.Z Twojego podworka ,popatrz na ostatnia emigracje
                                  niemcow rosyjskich.Zyja z cala pewnoscia bardziej dostatnio, ale czy brak
                                  wszelkich szans na otrzymanie pracy i koniecznosc zycia z zasilku mozna nazwac
                                  zyciem lepszym.Brak mozliwosci zrealizowania sie w zyciu to nic dobrego a jest to
                                  losem ,jak zapewne wiesz sporej czesci tej ostatniej emigracji. Dzisiaj zapewne
                                  wiekszym wyzwaniem jest zakasanie rekawow i sprobowanie na dzikim wschodzie jak
                                  przez Ciebie wspomniani cowboy´e probowali na dzikim zachodzie.Czy mnie byloby na
                                  to stac nie wiem.
                                  >
                                  > Czytalem kiedys artykul polskiego profesora wykladajacego przez wiele lat na
                                  > zachodzie (USA, Kanada) i w Polsce o jego spostrzezeniach na temat roznic
                                  > mentalnosci jego studentow. Udezyl go lek wiekszosci polskich studentow, przed
                                  > zmiana miejsca zamieszkania i mobilnoscia generalnie (tak oczywista i pozadana
                                  > na
                                  > Zachodzie). Wiekszosc z nich za szczyt szczescia i cel zyciowy uwazala kuno
                                  > mieszkania, zalozenie rodziny i zycie w znanej im od dziecinstwa okolicy - cele
                                  > i
                                  > priorytety diametralnie odmienne od prirytetow studentow z USA dla ktorych
                                  > spakowanie manatkow z dnia na dzien i wyjazd na Antypody jest czyms oczywistym
                                  > i
                                  > zupelnie bezproblematycznym.

                                  To wynika jak sadze z pewnych przyzwyczajen zwiazanych z warunkami zycia.
                                  Jak zapewne pamietasz (dotyczy to w kazdym razie mego pokolenia )
                                  W Polsce problemem bylo zawsze otrzymanie mieszkania.Mjejsce pracy mozna bylo
                                  sobie wybierac.To moim zdaniem powodowalo ,ze czlowiek byl zwiazany z miejscem
                                  gdzie mieszkal. Na zachodzie jest do dzisiaj odwrotnie. Szuka sie pracy i za nia
                                  sie jezdzi czesto wiele kilometrow a mieszkanie to nie problem i probuje sie tam
                                  mieszkac gdzie znajdzie sie prace. Ale Ty wiesz to przeciez lepiej niz ja.
                          • yidele Re: madrej glowie.... 15.06.02, 00:26
                            sam_k napisał(a):

                            > Jezeli juz zartujemy to duza czesc spoleczenstwa USA pochodzi faktycznie od
                            > niewolnikow ( nie tylko etymologicznie ). Ich przodkowie to byli najglupsi z
                            > murzynow, ktorzy do niczego sie nie nadawali i zostali sprzedani przez
                            > plemiennych kacykow lub nie zdazyli uciec na drzewo.Czy nalezy ogolnie mowiac
                            > stwierdzic ze Amerykanie to w duzej czesci niewolnicy ?
                            Widzę że pan(i) tez "chłopaki nie płaczą" widział(a). Śmieszny film, pamiętam
                            jeszcze jeden cytat "Byłeś w stanach? Nie, ale znam faceta który był, a on mi
                            powiedział...."
              • yidele Re: madrej glowie.... 12.06.02, 21:56
                apropos, oto co american heritige dictionary ma do powiedzenia:

                The American Heritage® Dictionary of the English Language: Fourth Edition.
                2000.

                slave

                PRONUNCIATION: slv
                NOUN: 1. One bound in servitude as the property of a person or household. 2.
                One who is abjectly subservient to a specified person or influence: “I was
                still the slave of education and prejudice” (Edward Gibbon). 3. One who works
                extremely hard. 4. A machine or component controlled by another machine or
                component.
                INTRANSITIVE VERB: Inflected forms: slaved, slav·ing, slaves
                1. To work very hard or doggedly; toil. 2. To trade in or transport slaves.
                ETYMOLOGY: Middle English sclave, from Old French esclave, from Medieval Latin
                sclvus, from Sclvus, Slav (from the widespread enslavement of captured Slavs in
                the early Middle Ages). See Slav.
                WORD HISTORY: The derivation of the word slave encapsulates a bit of European
                history and explains why the two words slaves and Slavs are so similar; they
                are, in fact, historically identical. The word slave first appears in English
                around 1290, spelled sclave. The spelling is based on Old French esclave from
                Medieval Latin sclavus, “Slav, slave,” first recorded around 800. Sclavus comes
                from Byzantine Greek sklabos (pronounced sklävs) “Slav,” which appears around
                580. Sklavos approximates the Slavs' own name for themselves, the Slovnci,
                surviving in English Slovene and Slovenian. The spelling of English slave,
                closer to its original Slavic form, first appears in English in 1538. Slavs
                became slaves around the beginning of the ninth century when the Holy Roman
                Empire tried to stabilize a German-Slav frontier. By the 12th century
                stabilization had given way to wars of expansion and extermination that did not
                end until the Poles crushed the Teutonic Knights at Grunwald in 1410. •As far
                as the Slavs' own self-designation goes, its meaning is, understandably, better
                than “slave”; it comes from the Indo-European root *kleu–, whose basic meaning
                is “to hear” and occurs in many derivatives meaning “renown, fame.” The Slavs
                are thus “the famous people.” Slavic names ending in –slav incorporate the same
                word, such as Czech Bohu-slav, “God's fame,” Russian Msti-slav, “vengeful
                fame,” and Polish Stani-slaw, “famous for withstanding (enemies).”


                The American Heritage® Dictionary of the English Language, Fourth Edition.
                Copyright © 2000 by Houghton Mifflin Company. Published by the Houghton Mifflin
                Company. All rights reserved.


                A oto co PWN ma o Panslawizmie:

                PANSLAWIZM [gr.-łac.], nazwa prądów ideologicznych o różnym zabarwieniu polit.,
                mających na celu zjednoczenie Słowian; termin panslawizm, użyty po raz pierwszy
                w Czechach (J. Herkel, 1826) na oznaczenie idei jedności kulturowo-językowej
                ludów słow., nabrał później wieloznacznej treści. Idee zjednoczenia Słowian,
                wolnych i równych, w federacji narodów, były żywe w różnych krajach słow. wśród
                środowisk o demokr. i liberalnych poglądach; w Rosji głosiło je m.in. →
                Stowarzyszenie Zjednoczonych Słowian (1823) oraz Stow. Cyryla i Metodego (1846–
                47), reprezentował je również A.I. Hercen i M.A. Bakunin. Idee zjednoczenia
                Słowian pd. i zach. znalazły wyraz w różnych koncepcjach: w → iliryzmie (L.
                Gaj), jugosławizmie (J.J. Strosmayer) i → austroslawizmie (K. Havliček-
                Borowský). Demokratyczne odłamy pol. Wielkiej Emigracji wysuwały program
                federacji narodów słow. bez udziału w niej Rosji. Myśl tę rozwijał obóz
                emigracji postyczniowej („Niepodległość”); w latach 60. XIX w. za zjednoczeniem
                narodów słow., nie wyłączając Rosji, wypowiadał się J. Tokarzewicz („Gmina”).

                a oto co Panslawizm znaczył ( i byc może wciąż znaczy) dla Rosjan:

                Panslawizm w Rosji wyrósł z doktryny → słowianofilów (antyteza Rosji i
                Europy); gł. jego działacze (m.in. M.P. Pogodin, N.J. Danilewski) domagali się,
                w myśl trójjedynej formuły „prawosławie, samodzierżawie, ludowość”, nadania
                lud. charakteru caratowi, podporządkowania jego wewn. polityki ros.
                nacjonalizmowi, a zagr. — panslawizmowi; Danilewski (Rossija i Jewropa) zalecał
                całkowitą izolację od Europy Zach., jako konieczną przeciwwagę jej wpływów na
                Słowiańszczyznę, i utworzenie Wielkiego Związku Wszechsłow. z Carogrodem
                (Stambułem) pod władzą Rosji. W związku z zaognieniem stosunków ros.-tur.
                (m.in. wojna krymska) mgliste koncepcje nabrały charakteru polit.
                (hasła „świętej wojny” przeciwko zach. sojusznikom Turcji); po wojnie krymskiej
                panslawizm stał się oficjalnym i zorganizowanym ruchem (własne pisma i
                towarzystwa panslawistyczne) popieranym przez ros. rząd; apogeum osiągnął
                panslawizm w czasie wojny ros.-tur. 1877–78, potem osłabł; odrodził się na
                krótko w postaci → neoslawizmu, pod hasłem współdziałania narodów słow. przeciw
                Niemcom.
                Z. KLARNERÓWNA Słowianofilstwo w literaturze polskiej w latach 1800 do 1848,
                Kraków 1926;
                A. WALICKI W kręgu konserwatywnej utopii, Warszawa 1964.


                A więc, kiedy Słowianie mówia o Panslawizmie mogą mieć naprawdę rozbieżne
                koncepcje tegoż, nieznam żadnego Polaka który chciałby takiego unicestwienia i
                upokorzenia Polski i Polaków jakie proponowane było przez ruskich słowianofilów.

                Yidele
                • Gość: Tipi Re: madrej glowie.... IP: *.clvhoh.adelphia.net 12.06.02, 23:10
                  yidele napisał(a):

                  > apropos, oto co american heritige dictionary ma do powiedzenia:
                  >
                  > The American Heritage® Dictionary of the English Language: Fourth Edition.
                  >
                  > 2000.
                  >
                  > slave
                  >
                  > PRONUNCIATION: slv
                  > NOUN: 1. One bound in servitude as the property of a person or household. 2.
                  > One who is abjectly subservient to a specified person or influence: “I wa
                  > s
                  > still the slave of education and prejudice” (Edward Gibbon). 3. One who w
                  > orks
                  > extremely hard. 4. A machine or component controlled by another machine or
                  > component.
                  > INTRANSITIVE VERB: Inflected forms: slaved, slav·ing, slaves
                  > 1. To work very hard or doggedly; toil. 2. To trade in or transport slaves.
                  > ETYMOLOGY: Middle English sclave, from Old French esclave, from Medieval Latin
                  > sclvus, from Sclvus, Slav (from the widespread enslavement of captured Slavs in
                  >
                  > the early Middle Ages). See Slav.
                  > WORD HISTORY: The derivation of the word slave encapsulates a bit of European
                  > history and explains why the two words slaves and Slavs are so similar; they
                  > are, in fact, historically identical. The word slave first appears in English
                  > around 1290, spelled sclave. The spelling is based on Old French esclave from
                  > Medieval Latin sclavus, “Slav, slave,” first recorded around 800. S
                  > clavus comes
                  > from Byzantine Greek sklabos (pronounced sklävs) “Slav,” which appe
                  > ars around
                  > 580. Sklavos approximates the Slavs' own name for themselves, the Slovnci,
                  > surviving in English Slovene and Slovenian. The spelling of English slave,
                  > closer to its original Slavic form, first appears in English in 1538. Slavs
                  > became slaves around the beginning of the ninth century when the Holy Roman
                  > Empire tried to stabilize a German-Slav frontier. By the 12th century
                  > stabilization had given way to wars of expansion and extermination that did not
                  >
                  > end until the Poles crushed the Teutonic Knights at Grunwald in 1410. •As
                  > far
                  > as the Slavs' own self-designation goes, its meaning is, understandably, better
                  >
                  > than “slave”; it comes from the Indo-European root *kleu–, wh
                  > ose basic meaning
                  > is “to hear” and occurs in many derivatives meaning “renown,
                  > fame.” The Slavs
                  > are thus “the famous people.” Slavic names ending in –slav in
                  > corporate the same
                  > word, such as Czech Bohu-slav, “God's fame,” Russian Msti-slav, 
                  > 220;vengeful
                  > fame,” and Polish Stani-slaw, “famous for withstanding (enemies).&#
                  > 8221;
                  >
                  >
                  > The American Heritage® Dictionary of the English Language, Fourth Edition.
                  > Copyright © 2000 by Houghton Mifflin Company. Published by the Houghton Mi
                  > fflin
                  > Company. All rights reserved.
                  >
                  >
                  > A oto co PWN ma o Panslawizmie:
                  >
                  > PANSLAWIZM [gr.-łac.], nazwa prądów ideologicznych o różnym zabarwieniu polit.,
                  >
                  > mających na celu zjednoczenie Słowian; termin panslawizm, użyty po raz pierwszy
                  >
                  > w Czechach (J. Herkel, 1826) na oznaczenie idei jedności kulturowo-językowej
                  > ludów słow., nabrał później wieloznacznej treści. Idee zjednoczenia Słowian,
                  > wolnych i równych, w federacji narodów, były żywe w różnych krajach słow. wśród
                  >
                  > środowisk o demokr. i liberalnych poglądach; w Rosji głosiło je m.in. →
                  > Stowarzyszenie Zjednoczonych Słowian (1823) oraz Stow. Cyryla i Metodego (1846&
                  > #8211;
                  > 47), reprezentował je również A.I. Hercen i M.A. Bakunin. Idee zjednoczenia
                  > Słowian pd. i zach. znalazły wyraz w różnych koncepcjach: w → iliryzmie (
                  > L.
                  > Gaj), jugosławizmie (J.J. Strosmayer) i → austroslawizmie (K. Havliček-
                  > Borowský). Demokratyczne odłamy pol. Wielkiej Emigracji wysuwały program
                  > federacji narodów słow. bez udziału w niej Rosji. Myśl tę rozwijał obóz
                  > emigracji postyczniowej („Niepodległość”); w latach 60. XIX w. za z
                  > jednoczeniem
                  > narodów słow., nie wyłączając Rosji, wypowiadał się J. Tokarzewicz („Gmin
                  > a”).
                  >
                  > a oto co Panslawizm znaczył ( i byc może wciąż znaczy) dla Rosjan:
                  >
                  > Panslawizm w Rosji wyrósł z doktryny → słowianofilów (antyteza Rosji i
                  > Europy); gł. jego działacze (m.in. M.P. Pogodin, N.J. Danilewski) domagali się,
                  >
                  > w myśl trójjedynej formuły „prawosławie, samodzierżawie, ludowość”,
                  > nadania
                  > lud. charakteru caratowi, podporządkowania jego wewn. polityki ros.
                  > nacjonalizmowi, a zagr. — panslawizmowi; Danilewski (Rossija i Jewropa) z
                  > alecał
                  > całkowitą izolację od Europy Zach., jako konieczną przeciwwagę jej wpływów na
                  > Słowiańszczyznę, i utworzenie Wielkiego Związku Wszechsłow. z Carogrodem
                  > (Stambułem) pod władzą Rosji. W związku z zaognieniem stosunków ros.-tur.
                  > (m.in. wojna krymska) mgliste koncepcje nabrały charakteru polit.
                  > (hasła „świętej wojny” przeciwko zach. sojusznikom Turcji); po wojn
                  > ie krymskiej
                  > panslawizm stał się oficjalnym i zorganizowanym ruchem (własne pisma i
                  > towarzystwa panslawistyczne) popieranym przez ros. rząd; apogeum osiągnął
                  > panslawizm w czasie wojny ros.-tur. 1877–78, potem osłabł; odrodził się n
                  > a
                  > krótko w postaci → neoslawizmu, pod hasłem współdziałania narodów słow. p
                  > rzeciw
                  > Niemcom.
                  > Z. KLARNERÓWNA Słowianofilstwo w literaturze polskiej w latach 1800 do 1848,
                  > Kraków 1926;
                  > A. WALICKI W kręgu konserwatywnej utopii, Warszawa 1964.
                  >
                  >
                  > A więc, kiedy Słowianie mówia o Panslawizmie mogą mieć naprawdę rozbieżne
                  > koncepcje tegoż, nieznam żadnego Polaka który chciałby takiego unicestwienia i
                  > upokorzenia Polski i Polaków jakie proponowane było przez ruskich słowianofilów
                  > .
                  >
                  > Yidele

                  Tlumacz zydowskie artykulu. Zoastaw nas slowian w spokoju.
                  • yidele Re: madrej glowie.... 13.06.02, 06:09
                    cóz, Tipi, ty wyraźnie się czujesz na siłach aby opowiadać bajki o zydach i
                    sobie, Czemuz to JA miałbym sie powstrzymywac od dyskusji n.t spraw dla mnie
                    istotnych? Rownie dobrze mógłbyś bronic nie-włochom dyskusje n.t makaronu, nie-
                    niemcom nazizmu , nie ruskim komunizmu, nie-antysemitom antysemityzmu lub nie-
                    żydom syjonizmu. Jednak tego (o dziwo) nie robisz! Nie będę tu sugerował co
                    mżesz sobie zrobic z tymi sugestiami, bo sam wiesz i pewnie juz nie raz to
                    zrobiłeś.
                    Yidele
                    • Gość: JBB Re: madrej glowie.... IP: *.fm.intel.com / 10.241.198.* 13.06.02, 06:34
                      Ciekawie piszesz Yidele, trzymaj tak dalej.Pozdrowienia, JBB.
                  • Gość: Mic Re: madrej glowie.... IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 13.06.02, 08:57
                    Tipi,
                    jestes bardzo niesmaczny i to co piszesz jest glupie az do bolu - zwlaszcza w
                    zestawieniu z rzeczowymi i wreszcie jak najbardziej na temat CYTATAMI, ktore
                    podal yidele. To nawet nie jego opinia, tylko cytaty innych czlowieku.
                    Twoj chorobliwy antysemityzm cie tylko osmiesza.

                • Gość: Słowo Panowie i Panie IP: *.zdnet.com.pl / 217.96.107.* 15.06.02, 22:12
                  Słowianie to naprawdę byli niewolnicy (Chazarów).
                  Np tacy Czesi musieli się zgodzić by ci Chazarzy dymali im żony i córki!
                  Jakiś Arab nawet zanowtował w 10 w. że Czesi mają wyjątkowo ciemną karnację.
                  Całe szczęscie, że nasi "Panowie" roztopili się w słowiańskiej tłuszczy i
                  zasymilowali się.
                  • yidele Re: Panowie i Panie 16.06.02, 00:42
                    Proponuję troszkę poczytać zanim zaczniemy pisać co było "tak naprawde" - take
                    stwierdzenia nic nie wnoszą oprócz jeszcze jednego argumentu "z autorytetu"

                    Oto link do artykułu "The Origin of Ruś" Omeljana Pritsaka, który w mojej
                    opinii przedstawia dwie klasyczne i trzecią, własną hipotezę o genezie Rusi,
                    przy okazji jest tam conieco o etymologii słów Sclavus, Słowianin i paru innych:

                    www.stetson.edu/~psteeves/classes/pritsak.html


                    oto link do słynnej pracy Koestler'a "the 13th tribe", jest to książka
                    niewatpliwie budząca kontrowersje ale zawierajaca dużo ciekawej informacji,
                    nawet jesli uwazam że niektóre wnioski są chybione.

                    198.62.75.1/www2/koestler/

                    załączam także link do "Kuzari" Judy Ha-Levi opisujacej słynna dysputację
                    władcy chazarów i reprezentatów Chrześcijaństwa, Islamu i Judaizmu - tekst
                    napisany około 1075-1141
                    www.fordham.edu/halsall/source/kuzari.html

                    Miłego czytania,
                    Yidele
                    • yidele Re: Panowie i Panie 16.06.02, 01:17
                      I oczywiscie po Polsku:
                      www.zamoyski.edu.pl:81/~mziarkie//chazarowie.htm
                  • yidele Re: Panowie i Panie 17.06.02, 14:54
                    widzę że sie nikt na twoja przynętę nie złapał,afe, wstydź sie takiego
                    podpuszczania. Swoja droga widać także całkowity brak zainteresowania historą,
                    a nadmiar mielenia jęzorami na temat "obrazonych Słowian", "wolnych słowian",
                    paskudnych rzymian narzucajacych wolnym słowianom ich własna nazwę, czy czyli,
                    jak zwykle, wiedza 0, emocje 4. Widzisz jak jedna niewinna gra słowna wywołuje
                    burzę w szklance wody? Widać koledzy są zbyt przeczuleni na tematy
                    etymologiczno-historyjne, zas swoja droga, burza w szklance wody może dla tego
                    ze roztwór nasycony i byle ziarenko jest w stanie wyzwolic taka reakcję?
                    Podobną reakcję uzyskałbyś np. szafujac słowem "nigger" na zebraniu NAACP czy
                    Nation of Islam.... kiedy to jest po prostu nazwa pewnego afrykanskiego
                    kraju...Co jest jeszcze ciekawsze to zachowanie niektórych forumowiczów dla
                    których pochodzenie żydów europejskich jest chazarskie kiedy usiłuja zbijać
                    argumenty co do prawa do ziemi świętej, zas kiedy dyskusja zbacza na tory
                    historyczno-etymologiczne okazuje się że nagle jesteśmy Izraelitami i to
                    nawet "rabami" - Orwell jednak miał rację.
            • Gość: Obserwat mądrej glowie,cyt: żyd lecz w literę go przerobię IP: 212.244.106.* 12.06.02, 16:23
              żyd=kleks,
              słowianin=?
    • Gość: Obywatel Re: Panslawizm IP: 212.244.106.* 12.06.02, 13:34
      Po pierwsze słowianie współpracowali i bez Rosji
      solidarność słowian istniała wtedy gdy Rosjanie lizali rany po bitwie pod
      Kłuszynem
      Wystarczy przypomnieć Iwana Gundulicia chorwackiego poetę autora poematu Osman
      w którym sławił walczność Polaków w wojnie z Turcją, w walkach pod Chocimiem.
      Z późniejszych czasów można przypomnieć poetę Ljudewita Gaja który na podstawie
      Mazurka Dąbrowskiego stworzył pieśń ze słowami w języku serbo-chorwackim
      Można by tu dodać France Preserena przyjaciela Adama Mickiewicza.
      Czy przygotowanie "Planu" którego współautorem (może autorem) był słowak Zan
      będący na służbie ks. Adama Czartoryskiego, dokument ten dotyczył utworzenia
      federacji wszystkich słowian południowych współpracy Serbów z Chorwatami
      wyzwolenia południowej słowiańszczyzny itp.

      • lehistan Re: Panslawizm 12.06.02, 17:32
        Otoz to !
        A Rosjanie to tylko innych slowian by chcieli miec pod soba !
        A ja NIKOMU nie bede sie podporzadkowywal !
        Albo wspolpraca na rownych prawach, albo spierdalac !!!
        Zreszta niech Rosjanie najpierw zrobia porzadek na swoim podworku,a pozniej
        moga sie zajmowac reszta swiata !
        Naara

        Lehistan
    • Gość: JOrl Do Mic'a IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.02, 16:29
      Drogi Mic,
      oczywiscie ze Jurek mial racje. Napisal, ze nazwa Slowian zostala przez Rzymian
      nam nadana z racji tego ze czesto byli nasi przodkowie brani przez nich w
      niewolnictwo. Ale tez on napisal, ze Yidele wyciaga wniosek z tego, ze
      charakter Slowian jest taki niewolniczy. Przez swoja historie. I Jurek
      twierdzi, ze ci co NIE byli niewolnikami (a byla ich przeciez wiekszosc)
      takiego charakteru nie mogla i miec. A Yidele ma taki poglad. I tak naprawde
      nie tylko w tym poscie to widac.
      Ale najciekawsze to jest, ze Ty, drogo Mic z tymi pogladami Yidele sie
      zgadzasz. Tak tylko mozna Ciebie zrozumiec. Jesli jestes Slowianinem (bo moze
      nie?), to zgadzasz sie automatycznie na to Yidelowskie opluwanie siebie. I sie
      z tego cieszysz.
      No coz, moze Ty to lubisz. Ale to dotyczy Ciebie osobiscie. Moze Ty masz taki
      zepsuty przez Rzymin charakter. I zdajac sobie z tego sprawe, zgadzasz sie z
      Yidele.
      Ale zaraz, zaraz! przeciez Ty mi zarzucales, ze ja mam taki rabowski charakter.
      I to nie pierwszy raz. Bo mysle, ze przypominam sobie dyskusje z kims takim jak
      Ty przed paru miesiacami. Nicu nie pamietam, ale styl tak.
      Widzisz, drogi Micu, ja akurat uwazam sie za bardzo niezaleznego i w stosunku
      do nikogo nie mam komplexow. Nawet w stosunku do starych Rzymian. Tak jak Ty.
      Ciekawe wtedy, dlaczego szukasz, tak jak u mnie niewolniczego charakteru?
      Chociaz, mowia psychologowie, ze np. impotenci bardzo glosno opowiadaja o
      sexie. Jacy sa niby w tym dobrzy. Moze tak u Ciebie jest z tym pouczaniem
      innych o charakterze niewolnictwa?
      Pozdrowienia

      • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 14.06.02, 19:24
        Widze ze nadal dyskutujesz sam z soba i z innymi w moim
        imieniu, tedy znow nadszedl czas aby dokonac selekcji
        pomiedzy tym, co mi przypisujesz a tym co naprawde
        napisalem. Argument, drogi Yorlu, wywodzi swa sile
        perswazji z DOWODOW. Twierdzisz ( nie po raz pierwszy)
        ze znasz me opinie i wiesz, co wiecej, jakie sa moje
        motywacje. A wiec przyszedl ten czas, jak mowia
        amerykanie: " put up or shut up". Wskaz gdzie w moim
        pisaniu na forum wylonilem opinie ktore mi przypisujesz
        odnosnie slowian jako takich i ras, jak raczyles
        wczesniej wylozyc. Twierdzisz : "... Yidele wyciaga
        wniosek z tego, ze
        > charakter Slowian jest taki niewolniczy. Przez swoja
        historie. I Jurek
        > twierdzi, ze ci co NIE byli niewolnikami (a byla ich
        przeciez wiekszosc)
        > takiego charakteru nie mogla i miec. A Yidele ma taki
        poglad. "

        Gdziez to ja pisalem o "niewolniczej naturze" slowian?
        Gdzie o charakterze narodowym wogole? Jak sam wiesz, bom
        to nie raz poruszal, pisalem o rosyjskiej historii (
        calkowitym braku demokratycznych tradycji w ich historii)
        oraz tradycji, nie o zadnej "naturze" czy "charakterze"
        bo sa to wszystko czcze mzonki! Wlasnie - Yorlu -
        uogolnianie i pisanie o narodzie jako antropomorficznej
        calosci ktora moze kochac, nienawidzic, byc zbrodnicza ,
        niewolnicza lub honorowa jest rownoznaczne z
        przypisywaniem sztucznej i arbitralnie wybranej grupie
        ludzi zbiororwej samoswiadomosci i innych cech
        poszczegolnych jednostek co jest glupota. Kiedy
        przypisujesz mi swe rasistowskie brednie ( inaczej ich
        nazwac chyba nie mozna) wykazujesz sie tak naprawde
        wlasnymi uprzedzeniami bo na potrzebe argumentu
        tworzysz i przypisujesz mi stwierdzenia ktore sa oparte
        o zalozenia prosto z propagandowki stalinowskiej o
        "bratnich narodach" czy "swiadomosci klasowej ludu
        robotniczego". Pisze tedy jasno: Dostarcz akapitow, nie
        swych tendencyjnych interpretacji, inaczej jestes po
        prostu jeszcze jedna "szczkaczka propagandowa" ( twoje
        slowa) i to w dodatku goloslowna.

        > Ale najciekawsze to jest, ze Ty, drogo Mic z tymi
        pogladami Yidele sie
        > zgadzasz. Tak tylko mozna Ciebie zrozumiec. Jesli
        jestes Slowianinem (bo moze
        > nie?), to zgadzasz sie automatycznie na to Yidelowskie
        opluwanie siebie. I sie
        > z tego cieszysz.
        Widzisz, Yorlu, opluwanie na tym forum jest raczej
        udzialem roznych nacjonalistow zza wielkiej slonej i
        paru innych lokalnych. Jeszcze raz, Yorlu, dostarcz
        akapitow w ktorych ja,Yidele, opluwam Slowian.
        > No coz, moze Ty to lubisz. Ale to dotyczy Ciebie
        osobiscie. Moze Ty masz taki
        > zepsuty przez Rzymin charakter. I zdajac sobie z tego
        sprawe, zgadzasz sie z
        > Yidele.
        A fe, ladnie tak podpuszczac? ladnie falsz propagowac?
        > Ale zaraz, zaraz! przeciez Ty mi zarzucales, ze ja mam
        taki rabowski charakter.
        >
        > I to nie pierwszy raz. Bo mysle, ze przypominam sobie
        dyskusje z kims takim jak
        >
        > Ty przed paru miesiacami. Nicu nie pamietam, ale styl
        tak.
        > Widzisz, drogi Micu, ja akurat uwazam sie za bardzo
        niezaleznego i w stosunku
        > do nikogo nie mam komplexow. Nawet w stosunku do
        starych Rzymian. Tak jak Ty.
        Smiechu warte, panie Yorlu. "bardzo niezalezni" nie
        biora swych pogladow prosto z reki wielkiego brata ani
        nie wmanewrowuja sie w sytuacje tak glupia jak twoja
        obrona "niezaleznosci " demoludow od rosji.
        Przypuszczam ze nie tylko nie jestes sie w stanie uwolnic
        od swego stalinocentrycznego swiatopogladu ( pamietasz
        moze "rozsadnego stalina" ktory wymordowal wiecej ludzi
        {wlasnych} niz Hitler?) ale nawet teraz, mieszkajac na
        zachodzie ( do ktorego czlonkowie roznych demolodow nawet
        teraz szmugluja sie w tirach) spelniasz swoj zmp'owski
        obowiazek szkalowania Amis, dzieki ktorym zachodnia
        europa przetrwala i dzis zywi ciebie, i wszystkiego
        innego ktore postrzegasz jako ideologicznego wroga swego
        martwego juz wodza. Sa to oczywiscie moje przypuszczenia,
        w koncu nie mam dowodow abys kiedykolwiek byl czlonkiem
        zmp.
        > Ciekawe wtedy, < cut
        Reszta jest po prostu taka sama, jak uparty sztubak
        usilujesz podjudzac Mic'a swymi rasistowskimi
        wypocinami
        splice>Moze tak u Ciebie jest z tym pouczaniem
        > innych o charakterze niewolnictwa?
        > Pozdrowienia

        O tym, ze nie nalezy traktowac wszystkich slowian jak
        jednego narodu/ludu wiedza nawet rosjanie ktorzy nauczyli
        sie tego wielokrotnie od Polakow, Ukraincow i Czechow.
        Przypmnij sobie moze Czesko-Polska Anabasis na
        magistrali trans-syberyjskiej w ktorej to czasie Czeskie
        druzyny narodowe i Polscy legionisci wykazali
        nadzwyczajna niezaleznoscia wzgledem panslawistycznych
        zapedow najpierw carskich, pozniej zas
        Krasno-Armiejskich. To dla tego prosci w wiekszosi
        ludzie walczyli z "bratnim narodem", bowiem koncepcja
        ruskiej hegemonii nad europa srodkowa/wschodnia byla i
        jest dzis obca ludziom nie omamionym propaganda
        przemycana tu przez roznych forumowiczow( np. Misza ).
        Pomimo faktu absolutnej kompromitacji Panslawizmu jako
        odgornie sterowanego ( oryginalnie przez carska Ochrane)
        pseudo ruchu rozni pseudo-intelektualisci dzis nawet
        wyciagaja to cuchnace truchlo z grobu. Tfu, nekrofilia.
        Co do wspolnego korzenia "Sclavus" "Sklabo" "Slave " i
        "Slav" nie ma chyba watpliwosci, to jednak nie oznacza (
        jak sugerowales) ze "Slowianie" i "slaves" (
        niewolnicy) to ta sama grupa ludzi. W polskim jezyku
        kiedys mowiono "Franca" na syfilys, "Szwab" na
        wszystkich niemcow, we Francuzkim zas "La mal Anglais"
        oznaczalo pederastie - co bynajmniej nie znaczy ze
        wszysy( a nawet wiekszosc) francuzow maja syfilis lub
        syfiasta "nature" czy "charakter narodowy". Nie oznacza
        to takze ze wszyscy Anglicy to pederasci ani ze wszyscy
        Niemcy ze Szwabii pochodza - a jednak korzenie
        etymologiczne "Francy" czy "Szwabow" sa jednoznaczne.
        Slowo Duperele w jezyku polskim pochodzi ponoc od pewnego
        francuza w sluzbie austriackiej ( galicja) ktory jako
        prowincjalny biurokrata byl znany ze swych idotycznych i
        niewykonalnych rozporzadzen, jego nazwisko zas to Du
        Pareil - i niema to nic wspolnego z dupa, mimo
        kojarzenia dzwiekopodobnego. Jak widzisz, uogolnianie
        i wsypywanie wszystkiego do jednego worka jest strategia
        nietylko glupia ale i prowadzaca do falszywych wnioskow.
        Slowianie to nie rosjanie, choc rosjanie to niewatpliwie
        slowianie.
        Pomysl sobie o tym, czytajac kawlek tzw. "armeeslawish"
        prosto z podrecznika ktory dla Polakow i Niemcow jest
        niewatpliwie zrozumialszy niz dla np. Rosjan:

        "Halts maul, sakramencki pagaz, stulic geby , nie
        szwecowac i acht dawac na to, co powiem!

        Dzisioj stoi w befelu, co pan oberst bedzie jutro trzymol
        cymerwizyte, lo tego kirchparady ni ma, ino coby mi
        dzisiok gang i cymry byly porzonnie na sucho wyrajbowane,
        szyckie geselsiafty jak sie patrzy wypucowane na blask,
        strozoki i kopustoki richtig wystopowane, burdsoki w tyle
        na obu kawaletach zawieszone, deki wyklopfowane i podlug
        fortszriftu zlozone. Bajonet i taszki lakierowac.
        Mentle bedom rolowane. Takskaprol mo patrzyccoby koch
        mial czysty szure, w kuchni szycko na glanc. Patrzcie
        sie, coby nijakiego szwajceraju nie bylo, Cymerfaufseery
        maja cymerlisty i weszlisty miec zaantragowane, a ktory
        bedzie leniwy, dostanie hausareszt abo bedzie
        kursszlisowany. No, rozumiesz, sakramencki pagaz jeden z
        drugim, po polsku, He?"

        Pozdrawiam
        • Gość: yidele Re: Do Mic'a IP: 62.233.165.* 14.06.02, 19:30
          oczywiscie Cymeraufseery nie Cymerfaufseery, moja
          literowka
      • Gość: Mic Re: Do JOrla IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 14.06.02, 19:36
        JOrlu,
        i znow wypisujesz kompletne brednie. Ale zdazylem sie juz do tego przyzwyczaic.
        "nazwa Slowian zostala przez Rzymian nam (?) nadana z racji tego ze czesto byli
        nasi przodkowie brani przez nich w niewolnictwo" - jak to pieknie ujales oddaje
        mniej wiecej sens definicji encyklopedycznej tego znaczenia, ktora podal nam tu
        Yidele.
        Nie mogl jej napisac Jurek, bo jej po prostu nie napisal (jesli tak to pokaz
        gdzie) a cytyt ow nazwal "wpuszczaniem" "rasistowskich przekonan o pochodzeniu
        Slowian od niewolnikow".

        Jesli twierdzisz, ze Jurek ma racje i Yidele pisze o "pochodzeniu Slowian od
        niewolnikow" to podaj mi miejsce gdzie to napisal!
        Podaj mi prosze rowniez miejsce, w ktorym Yidele pisze o tym, ze "nawet ci
        Slowianie, ktorzy takimi niewolnikami" nie zostali, - a wiec Slowianie zyjacy
        na wolnosci - posiadali ich charakter (niewolnika)! Ja tego miejsca znalezc nie
        moge.
        Czyzby znow wytwory Twojej fantazji lub po prostu braku koncentracji przy
        lekturze?

        Jesli przytoczenie definicji encyklopedycznej jest dla ciebie "opluwaniem"
        czegos lub kogos to jest to prawde powiedziawszy nie moj lecz twoj problem.
        Podobnie jak i cala rezta historyjek, ktore produkujesz w jednym celu, zeby w
        dziecinny sposob silowac mnie zdyskredytowac jako tego co opluwa "siebie" i sie
        z tego "cieszy" - znow porazajaca logika.

        Dobrze, ze przynajmniej nie tracisz talentu blaznienia sie naniemal kazdym
        kroku.
        Twoja "niezaleznosc" i brak "kompleksow" (I TERAZ UWAGA, UWAGA!!!):
        nawet w "stosunku do starych Rzymian" jest doprawdy niepowtarzalna.

        Co za nieugiety charakter drogi JOrlu: ci "starzy" Rzymianie nazywali
        niewolnikow "slave" (slowianin) a JOrl nie ma wobec nich "kompleksow"!
        Ba, i nawet "niezalezny" jest - pogratulowac. To pewnie mozliwe jest tylko
        dlatego, ze jestes "na gorze" i "inzynier", ktoremu sie "wiedzie".

        • kurfa_szwab Do JOrla cos jeszcze.. :o) 14.06.02, 20:48
          Drogi JOrlu,
          jeszcze cos... piszac cytuje: "oczywiscie ze Jurek mial racje. Napisal, ze
          nazwa Slowian zostala przez Rzymian nam nadana z racji tego ze czesto byli nasi
          przodkowie brani przez nich w niewolnictwo" obrazasz - jak przypuszczam - nawet
          i to powaznie samego Jurka.
          On owszem - zupelnie bezpodstawnie - zarzuca Yidele "przekonanie o pochodzeniu
          Slowian od niewolnikow" ale jak mysle, przy calej ekwilibrystyce swoich wywodow
          nie napisalby nigdy tak gigantycznej bredni jak Ty drogi JOrlu; tej mianowicie,
          ze "nazwa Slowian zostala przez Rzymian nam nadana".

          Czy powaznie uwazasz, ze to Rzymianie wymyslili Slowianom ich wlasna nazwe?
          A od jakiego pojecia, jesli mozna spytac? Okresleniami "sklabos" i
          pozniej "slave" tytulowano w Grecji a pozniej w Rzymie niewolnikow. I pozniej
          Rzymianie ot tak, nazwali pozniejszych Slowian "niewolnikami" - w swojej mowie.
          Ci zas, wdzieczni Rzymianom za taki wspanialy dar rozprowadzli to pojecie po
          calej Slowianszczyznie i (malo tego) rozwineli na jego podstawie cala rodzine
          kluczowych pojec jak: "slawa", "slawic", "slowo" itd. i w koncu nawet jeden z
          podstawowych czlonow sluzacych do tworzenia dumnych, slowianskich imion "-slaw"
          (Boleslaw, Mscislaw, Wladyslaw...) - podobnie jak w kregu kultury germanskiej
          czyni to czlon slowny "Mann".

          Tak wiec to nie Rzymianie nazwali "slawe" branych (prawdopodobnie w sporych
          ilosciach)do niewoli "slaw"nych poslugujacych sie "slow"ami, -slawow
          (Bronislawow, Wladyslawow, Sobieslawow) lecz ... "odstapili" niepismiennym i
          ciemnym Slowianom (pozbawionym nawet wlasnych imion) to jakze znakomite
          okreslenie "niewolnik".

          Oj JOrlu - znow dales nam pokaz swojej nieslychanej blyskotliwosci, erudycji i
          umiejetnosci formulowania wnioskow....
          • Gość: JOrl Re: Do JOrla cos jeszcze.. :o) IP: *.halo.provector.pl 15.06.02, 15:13
            kurfa_szwab napisał(a):

            > Drogi JOrlu,
            > jeszcze cos... piszac cytuje: "oczywiscie ze Jurek mial racje. Napisal, ze
            > nazwa Slowian zostala przez Rzymian nam nadana z racji tego ze czesto byli nasi
            >
            > przodkowie brani przez nich w niewolnictwo" obrazasz - jak przypuszczam - nawet
            >
            > i to powaznie samego Jurka.
            > On owszem - zupelnie bezpodstawnie - zarzuca Yidele "przekonanie o pochodzeniu
            > Slowian od niewolnikow" ale jak mysle, przy calej ekwilibrystyce swoich wywodow
            >
            > nie napisalby nigdy tak gigantycznej bredni jak Ty drogi JOrlu; tej mianowicie,
            >
            > ze "nazwa Slowian zostala przez Rzymian nam nadana".
            >
            > Czy powaznie uwazasz, ze to Rzymianie wymyslili Slowianom ich wlasna nazwe?
            > A od jakiego pojecia, jesli mozna spytac? Okresleniami "sklabos" i
            > pozniej "slave" tytulowano w Grecji a pozniej w Rzymie niewolnikow. I pozniej
            > Rzymianie ot tak, nazwali pozniejszych Slowian "niewolnikami" - w swojej mowie.
            > Ci zas, wdzieczni Rzymianom za taki wspanialy dar rozprowadzli to pojecie po
            > calej Slowianszczyznie i (malo tego) rozwineli na jego podstawie cala rodzine
            > kluczowych pojec jak: "slawa", "slawic", "slowo" itd. i w koncu nawet jeden z
            > podstawowych czlonow sluzacych do tworzenia dumnych, slowianskich imion "-slaw"
            >
            > (Boleslaw, Mscislaw, Wladyslaw...) - podobnie jak w kregu kultury germanskiej
            > czyni to czlon slowny "Mann".
            >
            > Tak wiec to nie Rzymianie nazwali "slawe" branych (prawdopodobnie w sporych
            > ilosciach)do niewoli "slaw"nych poslugujacych sie "slow"ami, -slawow
            > (Bronislawow, Wladyslawow, Sobieslawow) lecz ... "odstapili" niepismiennym i
            > ciemnym Slowianom (pozbawionym nawet wlasnych imion) to jakze znakomite
            > okreslenie "niewolnik".
            >
            > Oj JOrlu - znow dales nam pokaz swojej nieslychanej blyskotliwosci, erudycji i
            > umiejetnosci formulowania wnioskow....

            Bicie piany.
            Pozdrowienia


    • Gość: Jurek Panantysemityzm IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 15.06.02, 17:20
      Ponizej kilka wycinkow z oswiadczen wypisanych w kilku postach Yidele ben Rab i
      Mica
      --------------------------------------------------------------------------------

      Yidele ben Rab

      panslawizm pan slave ism niewolnictwo chlebozalezne

      3)Co do derywacji słowa "slav" jeszcze nigdy na tym forum nie pisałem, ale jest
      ono, jak niektórzy twierdzą, powiazane z słowem "slave" a napewno pochodzi z
      tego samego korzenia

      A ty, Szmul, chyba nie pojmujesz jak mało takie "groźby" znaczą. Jesli prawda
      cie w oczy kole, nie masz kontrargumentu i czujesz się głupio to pójdź na małe
      koszerne, bo jak gebę otwiersz to ci czosnkiem i kiełbasą smierdzi,
      gdziekolwiek byś nie wlazł siano ci sie zza cholew sypie i generalnie burak
      jesteś...
      Jeszcze raz ci , Szmulu, powtarzam: nie strasz, bo sie sam zaskoczysz.

      Gdziez to ja pisalem o "niewolniczej naturze" slowian?

      Co do wspolnego korzenia "Sclavus" "Sklabo" "Slave " i
      "Slav" nie ma chyba watpliwosci, to jednak nie oznacza (jak sugerowales)
      ze "Slowianie" i "slaves" (niewolnicy) to ta sama grupa ludzi.

      Jak widzisz, uogolnianie i wsypywanie wszystkiego do jednego worka jest
      strategia nietylko glupia ale i prowadzaca do falszywych wnioskow.
      Slowianie to nie rosjanie, choc rosjanie to niewatpliwie
      slowianie.

      nie nalezy przesadzać. Rosjanie to Słowianie, a fakt ze przyszli z azji wraz z
      > migracjami ludnosci aplikowac mozna takze do wszelkich innych słowian



      Mic

      Jeszcze bardziej groteskowe i smieszne sa dywagacje o wolnych Slowianach,
      ktorzy
      byli wolni - no jasne - dopoki nie zostali niewolnikami. Genialne!

      Niemniej ciekawsze i podobnie idiotyczne jest w zwiazku z tym usilowanie
      przekrecenia sensu calej wypowiedzi i posadzanie yidele o przekonanie jakoby
      pojecie "Slowianie" pochodzilo od pojecia "niewolnik" - przerazliwy
      kretynizm....

      Ludzie, zeby prowadzic jako taka dyskusje trzeba czasami rozumiec kilka
      elementarnych pojec....

      ---------------------------------------------------------------------------
      Kazdy sadzi wedlug siebie.

      Znaczy to w uproszczeniu, kawa na lawe, abyscie mogli to zrozumiec, ze jak ktos
      jest naiwny, to w podswiadomosci tak klasyfikuje innych, jak ktos jest
      oszystem, to zaklada, ze wszyscy inni sa oszustami, jak ktos jest o wysokiej
      inteligencji, to tak traktuje innych, przekazujac innym swoje koncepcje, az do
      czasu, gdy przekona sie ze mowi do jeszcze madrzejszych i jego intencje nie sa
      odbierane. I odwrotnie, oczywiscie.

      Wiec jak ktos patrzy w lusto codziennie, to co widzi i co mowi do siebie? Ano
      to:

      "bo jak gebę otwiersz to ci czosnkiem i kiełbasą smierdzi, gdziekolwiek
      byś nie wlazł siano ci sie zza cholew sypie i generalnie burak jesteś" I tak
      pisze do innych, bo to jest caly jego swiat, innego sobie nie wyobraza.

      Jak ktos pisze:

      "panslawizm pan slave ism niewolnictwo chlebozalezne",

      a pozniej:

      "3)Co do derywacji słowa "slav" jeszcze nigdy na tym forum nie pisałem, ale
      jest ono, jak niektórzy twierdzą, powiazane z słowem "slave" a napewno pochodzi
      z tego samego korzenia",

      oraz dalej:

      "jednak nie oznacza (jak sugerowales) ze "Slowianie" i "slaves" (niewolnicy) to
      ta sama grupa ludzi"

      A jak ktos nie moze pojac, ze z powiedzmy 5 milionow barbarzyncow brano 1
      milion ludzi do niewoli i ten milion byl zniewolony, a 4 miliony byly wolne i
      ze nazwa slave odnosi sie do ludzi skad brano niewolnikow, a nie do ludzi
      ktorzy tam pozostali, to co pisze? To:

      "Jeszcze bardziej groteskowe i smieszne sa dywagacje o wolnych Slowianach,
      ktorzy byli wolni - no jasne - dopoki nie zostali niewolnikami. Genialne!"


      • Gość: JUrek Panantywtornyanalfabetyzm IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 15.06.02, 18:03
        Yidele ben Rab tak uczenie pisal, bez cienia watpliwosci i bez przesady,
        chociaz autorytatywnie, przy aplauzie swoich adoratorow podziwiajacyh jego
        profesjonalizm:

        "Slowianie to nie rosjanie, choc rosjanie to niewatpliwie
        slowianie.

        nie nalezy przesadzać. Rosjanie to Słowianie, a fakt ze przyszli z azji wraz z
        migracjami ludnosci aplikowac mozna takze do wszelkich innych słowian"

        Zastapmy dla latwiejszego zrozumienia czego sie Yidelek nie nauczyl za mlodu
        aby zrozumiec czego sie Yidele nie naumial na starsze lata:

        Slowianie=BIALE, Rosjanie=CZARNE, wiec czytamy wzniosly wywod Yidele ben Raba z
        wyrazami zastepczymi jak nastepuje:

        "BIALE to nie CZARNE, choc CZARNE to niewatpliwie BIALE."

        -----NIEWATPLIWIE!!!!!!!

        "nie nalezy przesadzać. CZARNE to BIALE, a fakt ze przyszli z azji wraz z
        > migracjami ludnosci aplikowac mozna takze do wszelkich innych BIALYCH"

        ----MOZNA TAKZE!!!!!!!!!!CHOCIAZ NIE NALEZY PRZESADZAC!!!!!!!!!
        • Gość: Tipi Re: Panantywtornyanalfabetyzm IP: *.clvhoh.adelphia.net 15.06.02, 21:26
          Ja sie kiedys uczylem w szkole ze slowo "slowianie" pochodzi od SLOWA, to jest
          mowa zrozumiala dla wszystkich uzywajacych jezyk slowianski. Niemcow nikt nie
          rozumie bo to Germanie. Ale Czesi, Rusini (dzisiaj Ukraincy) Moskale (dzisiaj
          Rosjanie) i tak dalej to sa slowianie, bo uzywaja slow ktore rozumiemy. Moze
          teraz w zydowskich szkolach inaczej ucza. Za duzo angielskiego w zydowskich
          szkolach. Slave to slowo angielskie, moze lacina Esclavo. Wszyscy Zydzi
          wlaczajac yidele powinni siedziec na swoim zydowskim a raczej hebrajskim forum
          i pisac po zydowski. Nie mieszac sie do slowian. My slowianie uzywamy slowa
          ktore rozumiemy.

          Nie wiem jak tu Rzymianie weszli, a raczej jak ich Zydzi do tego watku
          wprowdzili. Dla Rzymian wszyscy z polnocy wlaczajac, Germanow, Slowian, i
          innych to byli Barbaros, barbarzyncy. Skad ten smierdzacy Zyd znalazl Slaves u
          Rzymian. Cos mu sie pokielbasilo w glowie. Powinien odwiedzic psychiatre...
        • yidele Re: Panantywtornyanalfabetyzm 16.06.02, 00:52
          Widzę że nawet dość podstawowa logika jest poza twym zasięgiem, przeto jeszcze
          raz usiłuję wyłozyc ci w miare jasno na czym polega róznica pomiędzy pisaniem
          ze podzbiór A należy do zbioru B ale nie jest z tym zbiorem tozsam. Rosjanie to
          słowianie, dla tego że atrybut słowianskosci jest czymś co posiadają inne ludy
          oprócz Rosjan, N.p Czesi lub Polacy, Sebowie czy Ukraincy. Dlatego pisanie
          Rosjanie to słowianie jest prawdą, zaś słowianie to Rosjanie nie. Jest to
          zaiste podstawowa koncepcja, mam nadzieje że teraz juz ja pojałes.
          • Gość: Tipi Re: Panantywtornyanalfabetyzm IP: *.clvhoh.adelphia.net 16.06.02, 06:35
            yidele napisał(a):

            > Widzę że nawet dość podstawowa logika jest poza twym zasięgiem, przeto jeszcze
            > raz usiłuję wyłozyc ci w miare jasno na czym polega róznica pomiędzy pisaniem
            > ze podzbiór A należy do zbioru B ale nie jest z tym zbiorem tozsam. Rosjanie to
            >
            > słowianie, dla tego że atrybut słowianskosci jest czymś co posiadają inne ludy
            >
            > oprócz Rosjan, N.p Czesi lub Polacy, Sebowie czy Ukraincy. Dlatego pisanie
            > Rosjanie to słowianie jest prawdą, zaś słowianie to Rosjanie nie. Jest to
            > zaiste podstawowa koncepcja, mam nadzieje że teraz juz ja pojałes.

            Mnie nie chodzi o twoja logike ktora brzmi jak w podstawowej ksiazce logiki,
            nastepujaco:

            "Niektorzy ludzie sa malpami" Zalozenie
            "Wszyscy Francuzi sa ludzmi" - fakt
            "Niektorzy Francuzi sa malpami" - Wniosek

            Czyli twoje logiczne podejscie do Slowian jest logoczne, ale twoje zalozenie i
            wniosek nie koniczne zgadzaja sie z prawda.
            • yidele Re: Panantywtornyanalfabetyzm 16.06.02, 14:19
              kiedyz to "niektorzy ludzie sa małpami" ? w moim argumencie ( dwuczlonowym)
              tego zalozania nie znajdziesz. Mozna np. inaczej: Niektorzy ludzie są
              uposledzeni umyslowo. Francuzi to ludzie, z czego wniosek ze niektorzy
              francuzi to uposledzeni umyslowo. - ale to nijak sie nie ma do MOJEGO
              argumentu ktory mozna przedstawic tak: Rosjanie to slowianie, Polacy, Czesi to
              slowianie z czego wynika ze niektorzy slowianie to Rosjanie jakze Polacy i
              Czesi - natomiast twierdzenie jakoby cala kategoria slowian to Rosjanie nijak z
              tych przeslanek nie wynika.
              • Gość: Tipi Re: Panantywtornyanalfabetyzm IP: *.clvhoh.adelphia.net 16.06.02, 16:26
                yidele napisał(a):

                > kiedyz to "niektorzy ludzie sa małpami" ? w moim argumencie ( dwuczlonowym)
                > tego zalozania nie znajdziesz. Mozna np. inaczej: Niektorzy ludzie są
                > uposledzeni umyslowo. Francuzi to ludzie, z czego wniosek ze niektorzy
                > francuzi to uposledzeni umyslowo. - ale to nijak sie nie ma do MOJEGO
                > argumentu ktory mozna przedstawic tak: Rosjanie to slowianie, Polacy, Czesi to
                > slowianie z czego wynika ze niektorzy slowianie to Rosjanie jakze Polacy i
                > Czesi - natomiast twierdzenie jakoby cala kategoria slowian to Rosjanie nijak z
                >
                > tych przeslanek nie wynika.

                Dla spokoju twojego umyslu zgadzam sie tu z toba. Ale dalej pytam dlaczego ty ze
                srodkowej azji, zyd, piszesz na temat panslawizmu?
                • Gość: Yidele Re: Panantywtornyanalfabetyzm IP: 62.233.165.* 16.06.02, 17:19
                  Ja , Polak i Żyd, którtego dziadkowie w Polsce od ponad 800 lat mieszkaja piszę
                  na tematy takie jak Panslawizm bo dotykają mnie i moja ojczyznę, Polskę, korą
                  Panslawisci chcieli przerobic na prowincję Ruską. Dlatego.
                  Dzięki za uznanie,
                  Yidele
                  • Gość: Tipi Re: Panantywtornyanalfabetyzm IP: *.clvhoh.adelphia.net 16.06.02, 21:35
                    Gość portalu: Yidele napisał(a):

                    > Ja , Polak i Żyd, którtego dziadkowie w Polsce od ponad 800 lat mieszkaja piszę
                    >
                    > na tematy takie jak Panslawizm bo dotykają mnie i moja ojczyznę, Polskę, korą
                    > Panslawisci chcieli przerobic na prowincję Ruską. Dlatego.
                    > Dzięki za uznanie,
                    > Yidele

                    Yidile,
                    Takiego panslawizmu do jakiego dazyla carska Rosja nigdy nie nastanie. Nie ma
                    wyzszeje czy nizszej klasy ani w Rosji ani w swiecie. Wszyscy sa rowni. Rowniez,
                    wojen takich jak byla pierwsza i druga swiatowa nie bedzie. Tu chodzi o
                    wspolprace, o symbiotyczne wspolzycie. Tu chodzi o runek zbytu, o handel. W
                    najprostrzych slowach, jesli my sie polaczymi to na jakiej zasadzie. Jak luzna,
                    czy jak jednolita ta organizacja bedzie. Jak bedzie mozna ta odrebnosc narodowa
                    utrzymac tak Polski jak i Slowenii, czy Slowacji a jednoczesnie byc wspolnota
                    ekonomiczna. I stawiac czolo takim potegom ekonomicznym jak Niemcy, Angla czy
                    nawet Polnocna Ameryka, albo nawet Chiny, ktore w tej dekadzie rozwijaja sie
                    szybciej, bardziej i lepiej niz jakikolwiek inny kraj, czy spolka krajow jak
                    NAFTA, albo UE, Liga Narodow Arabskich i t.d. Ja wyobrazam sobie panswaizm na
                    powyzszych zasadach, ideach, zalozeniach. Zobacz co sie dzieje teraz w Polsce,
                    bezrobocie, Germani, Holentrzy, Francuzi, Wlosi, Anglicy i nieco Amerykanie
                    objeli nasz rynek. Lepper, ktory moglby byc troche bardziej dyplomatycznym, to by
                    cos wskoral, na kazdym kroku pokazuje jak nasza po komunistyczna ekonomicznie
                    wyzsza klasa jest zepsuta . My co kiedys zywilismy cala zachodnia europe, jemy
                    holenderski chleb, niemiecke kielbasy. Ubieramy wloskie buty, jak gdyby u nas nie
                    bylo szewcow, francuskie i niemiecie ubrania. My chociaz bezrobotni placimy
                    podatki, a obcokrajowcy ktorzy zasypali nasz caly kraj swoimi dotowanymy wyrobami
                    nie placa ani grosza. Gorzej nie moze byc. Nie wiem co sie dzieje w Czechach, czy
                    w Serbii, Slowenii. Ale domyslam sie ze nie jest duzo lepiej. Polaczmy sie.
                    Zrobmy wielki wspolny rynek zbytu dla wielkich producentow jak Niemcy, Ameryka,
                    Holandia Anglia ale z pewnymi ograniczeniami. Pozwolimy im importowac do naszego
                    (do naszych krajow) wszystko, ale oni wzamian niech kupuja wyroby walutowo w
                    rownej ilosci od nas. Naturalnie oni powiedza dobrze ale wy nic nie macie na
                    export. To my wtedy powiemy im, zacznijcie zakladac fabryki u nas w naszych
                    krajach. Wy sprzedacie nam materiaj a my bedziemy u nas szyc, czy skladac
                    samochody, czy uprawiac pola na tych samych dotowanych warunkach i t.d. Ja nic
                    nowego nie wymyslam. Japonia tak zaczela. Chiny teraz uzywaja obce pieniadze,
                    obca technologie ale swoja robocizne i exportuja w lewo i prawo. Ani Polska ini
                    Czechy, ani Rosja sama tego nie dokona. Ale razem cala sodkowa Europa i wschodnia
                    to jest potega ekonomiczna, jesli zjednoczona, nie znajdziesz rownej. Pracowici i
                    zdolni ludzie, Maja popyt na wszystko co nowoczesne. Wiedza co chca od zycia ale
                    nie wiedza jak to osiagnac, bo nie maja nikogo w strfach politycznych ktorzy by
                    wiedzieli jak prowadzic kraj.
                  • Gość: Jurek Re: Panantywtornyanalfabetyzm IP: 62.215.3.* 28.06.02, 12:54
                    Gość portalu: Yidele napisał(a):

                    > Ja , Polak i Żyd, którtego dziadkowie w Polsce od ponad 800 lat mieszkaja piszę
                    >
                    > na tematy takie jak Panslawizm bo dotykają mnie i moja ojczyznę, Polskę, korą
                    > Panslawisci chcieli przerobic na prowincję Ruską. Dlatego.
                    > Dzięki za uznanie,
                    > Yidele
                    -------------------------------------------------------------------------
                    Yidele born Rab, Twoje geny i gigo Ci nie pozwola sie wydostac na powierzchie
                    gdzie sie mysli inaczej, gdzie mysli sie kategoriami ludzi wolnych.

                    Stale piszesz o prowincji ruskiej, masz stale w swojej glowie ten bakcyl
                    niewolnictwa. Nikt tu na forum nie propagowal zadnej prowincji ruskiej, to tylko
                    w Twojej chorej wyobrazni. Dla Slowian to jest naturalne nie byc niewolnikami i
                    Panslawizm to sie rozumie nie jako zaleznosc jednych od drugich, a w Twoim
                    zniewolonym umysle to od razu znaczy byc niewolnikiem. Taki kompleks w genach.

                    Twoi ziomkowie przez przebywanie ze Slowianami przez tyle lat przejeli od nich do
                    pewnego stopnia ta ceche walki o wolnosc, troche zmienajac te niewolnicze geny,
                    jako jedyny dowod to moze sluzyc powstanie w getcie warszawskim.

                    I ci sami ziomkowie, po nabyciu tych cech wolnosci od Slowian byli w stanie
                    walczyc o wolne panstwo, Izrael, bo przeciez zdecydowana wiekszosc Zydow o to
                    walczaca z bronia w reku, a nie z moneta w reku, pochodzila z ziem slowianskich.
                    Tam sie nauczyli wojennego rzemiosla, odwagi, idei wolnosci. Nie jak ci w
                    Masadzie, ale jak ci w getcie warszawskim.

                    Inna rzecz, ze przerodzilo sie to w zbrodnie wojenne pod wodza Arika II Heroda.

                    Wiec sie nie boj o nas Slowian, ze bedziemy czyjas prowincja, albo ze zrobimy z
                    kogos swoja prowincje.

                    Slowianie wszystkich krajow laczcie sie!

                    • yidele Re: requiestat in pace, Yurek, we hardly knew ye 29.06.02, 12:52
                      Nie muszę tego powtarzać, bo to skojażenie wyraźnie odcisnęło się na twym
                      mózgu, ale powtórzę abyś pamiętał: Sclavus, Sklabos , slave - jeden maja
                      korzeń, bynajmniej nie przez Zydów wymyślony - to skojarzenie powstało w
                      czasach historycznych kiedy wielu słowian słuzyło jako niewolnicy. Wszelkie twe
                      próby odwracania kota ogonem spełzają na tym fakcie: to własnie "słowianie" z
                      niewolnikami byli kojarzeni, nie znajdzesz jednego słowa które w podobny sposób
                      kojarzyłoby Zyda z niewolnikiem. Co do "uczenia się rzemiosła wojennego"
                      czy "niewolniczych genach" - poczytaj trochę o historii naszego narodu, a w
                      szczególności o tradycji walki o niepodległość i wierność Bogu jedynemu - ona
                      ma jakieś 3000-4000 lat więcej niż pierwsze wzmianki o słowianach... - na tym
                      konczę naszą wymianę, bowiem udowodniłeś mi jedno; mianowicie to, że nie masz
                      nic do zaoferowania jako dyskutant a swe "fakty" czerpiesz z niezbyt bujnej
                      wyobraźni - addio buraqu!
                      • Gość: Jurek Re: requiestat in pace, Yurek, we hardly knew ye IP: 5.2.1R1D* / 193.188.161.* 29.06.02, 15:19
                        yidele napisał(a):

                        > Nie muszę tego powtarzać, bo to skojażenie wyraźnie odcisnęło się na twym
                        > mózgu, ale powtórzę abyś pamiętał: Sclavus, Sklabos , slave - jeden maja
                        > korzeń, bynajmniej nie przez Zydów wymyślony - to skojarzenie powstało w
                        > czasach historycznych kiedy wielu słowian słuzyło jako niewolnicy. Wszelkie twe
                        >
                        > próby odwracania kota ogonem spełzają na tym fakcie: to własnie "słowianie" z
                        > niewolnikami byli kojarzeni, nie znajdzesz jednego słowa które w podobny sposób
                        >
                        > kojarzyłoby Zyda z niewolnikiem. Co do "uczenia się rzemiosła wojennego"
                        > czy "niewolniczych genach" - poczytaj trochę o historii naszego narodu, a w
                        > szczególności o tradycji walki o niepodległość i wierność Bogu jedynemu - ona
                        > ma jakieś 3000-4000 lat więcej niż pierwsze wzmianki o słowianach... - na tym
                        > konczę naszą wymianę, bowiem udowodniłeś mi jedno; mianowicie to, że nie masz
                        > nic do zaoferowania jako dyskutant a swe "fakty" czerpiesz z niezbyt bujnej
                        > wyobraźni - addio buraqu!

                        -------------------------------------------------------------------------
                        Nie zapomnij na strzemiennego, ze Ty mylisz wiare z wiedza, z efektem takim, ze
                        wierzysz, ze wiedza to wiara, wiara to wiedza, niewatpliwie.

                        A na wiare nie ma lekarstwa. Chyba ze zmienisz program gigo.

                        Biale jest czarne, nieatpliwie!

                        RIP. Yidele born ben Rab.
                      • t_kwon Duch sportowy 29.06.02, 16:04
                        Jak kiedys juz pisalem,moim hobby jest Taekwondo.
                        Uprawiam jego wersje olimpijska tzn pelny kontakt.
                        Czesto bywa to bolesne doswiadczenie.
                        Na macie oszczedza sie zwykle wyraznie slabszego, by mu niepotrzebnie nie
                        zrobic krzywdy.
                        Gdy spotykaja sie dwaj naprawde dobrzy zawodnicy, panuje zasada "no mercy".
                        Czolowka spotyka sie czesciej na roznych zawodach i raz jest sie na wozie a raz
                        pod wozem. Po zakonczonej walce najlepsi podaja sobie rece i czesto potem idzie
                        sie razem by sie troche rozerwac i pogadac. Tak powstalo miedzy
                        zawodnikami ,ktorzy na macie probuja zadac sobie nawzajem bol
                        wiele sympatji a nawet przyjazni.
                        I to jest to co sprawia ,ze jestem tej dyscyplinie sportu wierny od ponad
                        trzydziestu lat.
          • Gość: Jurek Re: Panantywtornyanalfabetyzm IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 16.06.02, 06:53
            yidele napisał(a):

            > Widzę że nawet dość podstawowa logika jest poza twym zasięgiem, przeto jeszcze
            > raz usiłuję wyłozyc ci w miare jasno na czym polega róznica pomiędzy pisaniem
            > ze podzbiór A należy do zbioru B ale nie jest z tym zbiorem tozsam. Rosjanie to
            >
            > słowianie, dla tego że atrybut słowianskosci jest czymś co posiadają inne ludy
            >
            > oprócz Rosjan, N.p Czesi lub Polacy, Sebowie czy Ukraincy. Dlatego pisanie
            > Rosjanie to słowianie jest prawdą, zaś słowianie to Rosjanie nie. Jest to
            > zaiste podstawowa koncepcja, mam nadzieje że teraz juz ja pojałes.
            -------------------------------------------------------------------------------
            Poniewaz nie jestes psychologiem, wiec Ci wytlumacze jak Twoj mozg dziala.

            Wyobraz sobie, ze Twoj mozg to komputer i ze natura Ci zamontowala program pt
            gigo-garbage in garbage out i to co weszlo Co do mozgu, poprzez Twoje mysli
            wypisujesz na klawiaturze i ja to widze na ekranie czyli mam taki wysiwyg-what
            you see is what you get.

            Czytam, ze slave to nie niewolnik, biale to niewatpliwie jest czarne, ze nie
            pisales to co pisales, a jak pisales to nie to to znaczylo itp.

            W psychologii nazywa sie to dysleksja, takie gigo, albo tez wtorny abalfabetyzm.
            Nie rozumiesz co czytasz, wiec wypisujesz czego nie rozmumiesz. Jak bys rozumial
            co piszesz, to powinienes napisac ze:

            kazdy Rosjanin to Slowianin, ale nie kazdy Slowianin to Rosjanin,

            co jest oczywiste, chociaz nie potrafisz tego poprawnie napisac. Zmien program
            gigo, to nie zaszkodzi, a moze pomoc.

            A wiesz, ze z poszczeli sie nie szczela? Ze poszczel nie jest do szczelania,
            poszczel jest do szczelenia i mozesz poszczelic lozko? I ze poszczel Ci nie
            poszczeli?

            No i dosc Twojej dywersji na tym forum o panslawizmie. Jak ten Twardowski,
            smieszysz, tumanisz, przestraszasz.

            Wracamy do tematu: Slowianie wszystkich krajow, laczcie sie!



            • Gość: Paul Jurek, ty durniu nie osmieszaj sie i zamilcz!!!! IP: *.ipt.aol.com 16.06.02, 07:04
              Gość portalu: Jurek napisał(a):

              > yidele napisał(a):
              >
              > > Widzę że nawet dość podstawowa logika jest poza twym zasięgiem, przeto jes
              > zcze
              > > raz usiłuję wyłozyc ci w miare jasno na czym polega róznica pomiędzy pisan
              > iem
              > > ze podzbiór A należy do zbioru B ale nie jest z tym zbiorem tozsam. Rosjan
              > ie to
              > >
              > > słowianie, dla tego że atrybut słowianskosci jest czymś co posiadają inne
              > ludy
              > >
              > > oprócz Rosjan, N.p Czesi lub Polacy, Sebowie czy Ukraincy. Dlatego pisanie
              >
              > > Rosjanie to słowianie jest prawdą, zaś słowianie to Rosjanie nie. Jest to
              > > zaiste podstawowa koncepcja, mam nadzieje że teraz juz ja pojałes.
              > -------------------------------------------------------------------------------
              > Poniewaz nie jestes psychologiem, wiec Ci wytlumacze jak Twoj mozg dziala.
              >
              > Wyobraz sobie, ze Twoj mozg to komputer i ze natura Ci zamontowala program pt
              > gigo-garbage in garbage out i to co weszlo Co do mozgu, poprzez Twoje mysli
              > wypisujesz na klawiaturze i ja to widze na ekranie czyli mam taki wysiwyg-what
              > you see is what you get.
              >
              > Czytam, ze slave to nie niewolnik, biale to niewatpliwie jest czarne, ze nie
              > pisales to co pisales, a jak pisales to nie to to znaczylo itp.
              >
              > W psychologii nazywa sie to dysleksja, takie gigo, albo tez wtorny abalfabetyzm
              > .
              > Nie rozumiesz co czytasz, wiec wypisujesz czego nie rozmumiesz. Jak bys rozumia
              > l
              > co piszesz, to powinienes napisac ze:
              >
              > kazdy Rosjanin to Slowianin, ale nie kazdy Slowianin to Rosjanin,
              >
              > co jest oczywiste, chociaz nie potrafisz tego poprawnie napisac. Zmien program
              > gigo, to nie zaszkodzi, a moze pomoc.
              >
              > A wiesz, ze z poszczeli sie nie szczela? Ze poszczel nie jest do szczelania,
              > poszczel jest do szczelenia i mozesz poszczelic lozko? I ze poszczel Ci nie
              > poszczeli?
              >
              > No i dosc Twojej dywersji na tym forum o panslawizmie. Jak ten Twardowski,
              > smieszysz, tumanisz, przestraszasz.
              >
              > Wracamy do tematu: Slowianie wszystkich krajow, laczcie sie!
              Jak sie jest ciemniakiem to cie milczy i slucha. Wytlumacze ci to na twoim
              przykladzie: Fakt ze ty jako Polak jestes durniem nie oznacza ze wszyscy Polacy
              sa durniami (choc sadzac po tym forum mozna miec watpliwosci)- jestes polskim
              durniem. Natomiast smutna prawda jest taka, ze jak sadze i ty i ja jestesmy
              Polakami, ALE ja i wielu innych Polakow durniami NIE JEST. Do you read me jurek,
              over???!!! Uszanowanie.
              Paul

              • Gość: Jurek Paul, ty durniu nie osmieszaj sie i zamilcz!!!! IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 16.06.02, 12:18
                Znowu tu grasujesz i siejesz dywersje?
            • sam_k Re: Panantywtornyanalfabetyzm 16.06.02, 07:44
              Ktos kiedys napisal:
              Logika rzeczywiscie dla wolnomyslacych ( w tym sensie wolno, znaczyt' powoli
              tak jak ongis pan(i) "freeminds"), bowiem omija jakos meritum ktore tu ucieka w
              sina dal.

              Juz trzech uczonych poucza tu o zasadach logiki tylko to MERITUM ucieka w sina
              dal.
              Widzi Pan sam Panie Jurku, ze to kruszenie kopii to sprawa nie latwa, bo
              kamieni ci moc,z ktorych zadna miara wody nie wycisniesz
              • Gość: Jurek Re: Panantywtornyanalfabetyzm IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 16.06.02, 12:15
                sam_k napisał(a):

                > Ktos kiedys napisal:
                > Logika rzeczywiscie dla wolnomyslacych ( w tym sensie wolno, znaczyt' powoli
                > tak jak ongis pan(i) "freeminds"), bowiem omija jakos meritum ktore tu ucieka w
                >
                > sina dal.

                > Juz trzech uczonych poucza tu o zasadach logiki tylko to MERITUM ucieka w sina
                > dal.
                > Widzi Pan sam Panie Jurku, ze to kruszenie kopii to sprawa nie latwa, bo
                > kamieni ci moc,z ktorych zadna miara wody nie wycisniesz
                -------------------------------------------------------------------
                Kto bedac w kolebce leb urwal Hydrze,
                Ten mlody zdusi Centaury,
                A na starosc skruszy kopie,
                Na kazdym napotkanym jolopie.
                • sam_k Re: Panantywtornyanalfabetyzm 16.06.02, 14:36
                  Nie inaczej druhu, nie inaczej
        • patriota ale piertolisz Jurek 16.06.02, 01:11
          Gość portalu: JUrek napisał(a):

          > Yidele ben Rab tak uczenie pisal, bez cienia watpliwosci i bez przesady,
          > chociaz autorytatywnie, przy aplauzie swoich adoratorow podziwiajacyh jego
          > profesjonalizm:
          >
          > "Slowianie to nie rosjanie, choc rosjanie to niewatpliwie
          > slowianie.
          >
          > nie nalezy przesadzać. Rosjanie to Słowianie, a fakt ze przyszli z azji wraz z
          > migracjami ludnosci aplikowac mozna takze do wszelkich innych słowian"
          >
          > Zastapmy dla latwiejszego zrozumienia czego sie Yidelek nie nauczyl za mlodu
          > aby zrozumiec czego sie Yidele nie naumial na starsze lata:
          >
          > Slowianie=BIALE, Rosjanie=CZARNE, wiec czytamy wzniosly wywod Yidele ben Raba z
          >
          > wyrazami zastepczymi jak nastepuje:
          >
          > "BIALE to nie CZARNE, choc CZARNE to niewatpliwie BIALE."
          >
          > -----NIEWATPLIWIE!!!!!!!
          >
          > "nie nalezy przesadzać. CZARNE to BIALE, a fakt ze przyszli z azji wraz z
          > > migracjami ludnosci aplikowac mozna takze do wszelkich innych BIALYCH"
          >
          > ----MOZNA TAKZE!!!!!!!!!!CHOCIAZ NIE NALEZY PRZESADZAC!!!!!!!!!

          Nie wiem o co tu wam chodzi ale widze ze
          P I E R T O L I S Z Jurku, jak nawiedzony.
          Powinienes powtorzyc pierwsza klase podstwowki. Jak Boga kocham.

          Przeciez ty nie rozumiesz znaczenia najprostszych zdan.
          "Slowianie to nie Rosjanie" znaczy tyle, ze Slowian do ktorych obok Rosjan naleza
          tez Polacy, Czesi, Chorwaci, Ukraincy, Bialorusini i cholera kto jeszcze wie nie
          mozna utozsamiac tylko z Rosjanami. Tyle zrozumialby moj siedmioletni syn ze
          Slowian nie mozna utozsamiac TYLKO z Rosjanami.

          Czy moze wolalbys, zeby bylo "Slowianie to Rosjanie"???
          No to i ja musialbym byc Rosjaninem bo jestem Slowianinem.
          To zas, ze Rosjanie to Slowianie to oczywiste. Ponial ty? Nie ponial? Nicziewo.

          Wiem ze to forum to kibel ale zeby doroslym ludziom trzeba bylo tlumaczyc takie
          proste sprawy to juz szczyt. I jeszcze zasuwa o BIALYM i CZARNYM.

          Teraz ide zajrzec na inne watki.
          • Gość: Jurek Re: ale piertolisz Jurek IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 16.06.02, 06:32
            Ale piertolisz patriota
            • sam_k Re: ale piertolisz Jurek 16.06.02, 07:47
              Ptriota sam sie przedstawia jako krewetka.
              Badz dla niego litosciwy. On ma na utrzymaniu siedmioletnie dziecko.
              • patriota Re: ale piertolisz Jurek 16.06.02, 11:35
                sam_k napisał(a):

                > Ptriota sam sie przedstawia jako krewetka.
                > Badz dla niego litosciwy. On ma na utrzymaniu siedmioletnie dziecko.

                Az tak bolesnie przyjales nasza wczorajsza rozmowe na temat srodkow czystosci i
                choinek? Dlaczego? Czy doprawdy nie zrozumiales o co mi chodzilo?
                Odprez sie.
                • sam_k Re: ale piertolisz Jurek 16.06.02, 13:01
                  Rozumiem Cie lepiej niz sie Tobie zdaje ale Jurek reprezentuje sprwe w ktorej
                  nie ma miejsca na Twoje zarciki.
                  Do tego jest dobry jojo i Co.
                  Nie czytales o co chodzi w tej dyskusji wiec zostan moze przy choinkach.
                  Pozatym jestem luzniutki i to do tego stopnia, ze odpowiem Ci na pytanie z
                  wczoraj dotyczace twojego germanizmu.
                  Grube auto to tlumaczenie bezposrednie od ein dicker Wagen
                  W Polsce nikt tak nie mowi.
                  Wszystko fajnie ale to nie jest wlasciwe miejsce.
                  • patriota Re: ale piertolisz Jurek 17.06.02, 09:39
                    sam_k napisał(a):

                    > Rozumiem Cie lepiej niz sie Tobie zdaje ale Jurek reprezentuje sprwe w ktorej
                    > nie ma miejsca na Twoje zarciki.
                    > Do tego jest dobry jojo i Co.
                    > Nie czytales o co chodzi w tej dyskusji wiec zostan moze przy choinkach.
                    > Pozatym jestem luzniutki i to do tego stopnia, ze odpowiem Ci na pytanie z
                    > wczoraj dotyczace twojego germanizmu.
                    > Grube auto to tlumaczenie bezposrednie od ein dicker Wagen
                    > W Polsce nikt tak nie mowi.
                    > Wszystko fajnie ale to nie jest wlasciwe miejsce.

                    A mowi zlociutki, mowi, tyle tylko, ze na Slasku!
                    No chyba, ze wedlug ciebie Slask nie nalezy do Polski.
                    Ale chyba nie jestes rewanzysta?

                    Przykladem z choinka chcialem ci tylko uzmyslowic, ze jesli gdzies cos daja za
                    darmo - to nawet ludzie, ktorzy maja wszystkiego pod dostatkiem rzucaja sie jak
                    hieny. Wiec odreaguj sie juz....


                    • sam_k Re: chopie, chopie 17.06.02, 15:11
                      Fandzolisz chocby pochlastany.
                      Jo tyz miyszkom na slunsku i mie ni potrzebujesz gupot lozprawiac.
                      Mimo to jest to germanizm i jak uzywany ,to tylko przez takich, ktorzy tydzien
                      temu z Niemiec wrocili.
    • Gość: Jurek Slowianie wszystkich krajow, laczcie sie! IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 16.06.02, 12:20
      • Gość: Paul Slowianie wszystkich krajow, leczcie sie! IP: *.ipt.aol.com 17.06.02, 04:55
        A ty Jutek polglowku masz przejebane. Uszanowanie.
        Paul
      • patriota Re: Slowianie wszystkich krajow, laczcie sie! 17.06.02, 09:41
        Gość portalu: Jurek napisał(a):

        Jakby tak uzyc twojej "logiki" to wyszloby na to, ze Slowianie to proletariusze.

        • sam_k Re: Slowianie wszystkich krajow, laczcie sie! 17.06.02, 10:27
          Lieber Garnele,

          Ty jakos upierdliwy jestes.
          Co to nie jedza u Was tramwaje zebys sie mogl czepic
    • Gość: Kameleon PYTANIE IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 16.06.02, 21:42
      A co jesli ktos woli byc neutralny jak Szwecja i Finlandia .....?????
      Nie trzeba byc pod butem Brukseli lub Moskwy !
      Lub mozna miec sojusz militarny z USA i nalezec do NAFTA !
      • lehistan Re: PYTANIE 16.06.02, 22:58
        Bardzo rozsadne narody !
        Ale my nie mozemy byc neutralni,bo zawsze przez Polske beda chcieli jedni do
        drugich,lub odwrotnie sie dostac... i co wtedy ?
        Leh
    • Gość: JOrl Do Yidele cz. I IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.02, 17:12
      Drogi Yidele, chcialem nasze dyskusje ograniczyc najpierw do niewielu spraw.
      Ale Ty to ciagle poszerzasz. Jasne dlaczego.
      Ale ja jestem uparty. Najpierw do Rumunii. Niby, wedlug Ciebie gnebiona,
      rzadzona przez Rosjan. I w niej tez mieli Rosjanie przeprowadzac swoje czystki.
      Mimo Twojego lania wody, mam oczywista racje. Ze Rumunia, Causesku byla BEZ
      rosyjskich siepaczy, robiacych czystki w biednym ludzie rumunskim. Ktory potem
      mial sie , wedlug Ciebie zemscic na tym (s)pionku rosyjskim. Mysle, ze ta
      sprawe moge uwazac za zalatwiona.
      Jugoslawia. Tez twierdzisz ciagle, to co na poczatku, ze tam tez rosyjscy
      siepacze prowadzili swoje okrutne, na calym swiecie znane czystki w biednym
      narodzie jugoslawianskim. Dla podparcia swojego stwierdzenia, przytaczasz pomoc
      komunistom greckim i wyciagasz posrednie wnioski, ze jesli Rosjanie dostarczali
      Grekom bron, to oczywiscie rzadzili w Jugoslawii. I nawet twierdzisz, ze po
      oficjalnym zerwaniu Titi ze Stalinem dalej ci rosyjscy siepacze w
      Jugoslawii...itd. Bzdura.
      Ale co do Grecji. Ciekawe co powypisywales. To musi byc ta oficjalna historia o
      tych sprawach made in USA. Ja wiem tez o tych sprawach sporo. Ale jakos troche
      inaczej. Napisalem raz, ze Amis z Anglikami zabili wiecej Grekow jak Niemcy
      podczas okupacji. Ty piszesz, ze tylko dostarczali bronii. A ja slyszalem, ze
      uzywali lotnictwo. I Grekow, oczywiscie tych wstretnych komunistow, z rownie
      wstretnymi ich rodzinami bombardowali. I zabijali.
      Piszesz jakies dokladne liczby o zakopanych, pomordowanych przez komunistow
      Grekow. Z tego widze, ze te typowe dla Amis (i tez innych demokracji) klamstwa
      sa tez o tych sprawach. Wiesz, drogi Yidele, ja obserwalem dokladnie wydarzenia
      w Jugoslawii w latach 90. Odgrywaly sie na moich oczach, mozna tak powiedziec.
      I wiem, ze o nich sa napisane/powiedziane steki klamst. Przez te Twoje
      ukochane, wiarygodne media. Nawet ostatnio, chyba to wiesz, jest proces
      Miloszevicza w Hadze. On przejal role swojego obroncy. Z tego powodu ma prawo,
      i to robi, brac w krzyzowy ogien swiadkow. I pierwsze pare dni jego procesu
      mozna bylo przeczytac w internecie. Stenogramy. Ja to robilem. Niestety, juz
      sie to skonczylo. ONZ nie wstawia tych stenogramow w internet. Widzisz, ja wole
      zawsze sobie poczytac materialy zrodlowe. A nie komentarze. Bo sie przekonalem,
      jakie sa klamliwe i przeinaczajace rzeczywistosc. I ktos tam wiedzial, jak mnie
      odciac od tych materialow zrodlowych. I jak widze o tej Grecji, to wam w USA
      wciskaja jeszcze lepsze klamstwa jak np. w Niemczech. Bo tutaj slyszalem i
      czytalem o tych sprawach greckich nie takie czarno/biale opinie jak Ty
      prezentujesz. No ale to potwierdza moja wiedze, jak w USA te wolne miedia na
      zasadzie filmow rysunkowych robia Wam prania mozgu.
      Ale nawet Grecy nie upowazniaja Ciebie do Twojego stwierdzenia o rosyjskich
      siepaczach w Jugoslawii. No ale coz, zaprzeczaj temu dalej.
      I jeszcze jedna moja rada. Nie kopiuj tylko jakis textow z internetu, Mysl przy
      tym.
      Media. Najpierw to co uzgodnilismy. W USA radio/TV nie ma prawa byc wiecej jak
      25% w obcych, nie amerykanskich rekach. Ja sie Ciebie ciagle pytam, DLACZEGO
      takie prawo jest. Uwazasz sie za madrego (?). No to chyba jakas wyczerpujaca,
      odpowiedz na to mozesz dac, prawda? A Ty to w tej naszej calej dyskusji
      pomijasz bokiem. Jeszcze raz, moje pytanie bylo, DLACZEGO.
      Ja Tobie pomoge. Ten zakaz nie jest taki glupi, a ostatnio jeszcze wazniejszy.
      Sa na swiecie panstwa, dysponujace kapitalami, ktore umozliwiaja masowe
      pokrycie terytorium USA np. programen TV. Tacy Arabii np.. Moga miec studia
      zagranica, a tylko nadawac na USA. I tego nie wolno. Przez to prawo. A moze by
      bylo ciekawe tez dla mieszkancow USA? I dlatego prasa nie jest taka istotna. Bo
      gazety trzeba by bylo drukowac w Stanach. Miec tam redakcje. I wtedy trudniej
      by bylo cos, co sie nie zgadza z polityka USA, pisac. A TV czy radio? Prosto.
      Co do medi rosyjskich. Jeszcze raz, ta NTW (Guzinskiego-przypomniales mi jak
      sie nazywal, dziekuje) byla urzadzona za pieniadze jednego zachodniego banku.
      Nie mieszaj tu przejecie przez jakis Rosjan jakis przemyslow w Rosji. To sa
      dwie rozne rzeczy. Oni przejeli cos krajowego. Bez kapitalow zachodnich. A ta
      NTW byla calkowicie przez Zachod sfinansowana. I jeszcze raz, gdyby Rosja miala
      tak po prostu przepisane prawa na ten temat z USA, taka NTW nie mozna byloby
      zalozyc. I teraz, dlaczego, jesli w takim wzorcu demokracji takie prawo jest
      dobre, dlaczego w Rosji nie wolno aby tez tak bylo?
      Cdn
    • Gość: JOrl Do Yidele cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.02, 17:13
      Ciag dalszy z poprzedniego postu:
      Twierdzsz, ze media zachodnie, tez dzialajace w np. Rosji musza byc dochodowe.
      A nie prawda! Niejaka radio Swoboda nie. Jest finansowana przez rzad USA. Taka
      po prostu propagandowa szczekaczka. No bo przeciez nie kapitalistyczna, sama
      sie utrzymujaca wolna rozglosnia, prawda?
      Pisalem Tobie, ze o tym prawie z 1934r. przeczytalem w rosyjskim internecie. A
      wiesz dlaczego tam o tym pisali? Z jednej strony byla dyskusja, aby takie prawo
      wprowadzic w Rosji (ale bys wtedy wrzeszczal!), a z drugiej strony chodzilo o
      organizacje nadawania rosyjskiego programu na USA. I to jest, jak wiemy
      zakazane. Chytrze. Ale jakos wstydliwe. Ty, niby taki madry o tym nie
      wiedziales, np.
      Wrocmy teraz do ropy naftowej. Wiec juz przyznales, ze OPEC sprzedaje Europie i
      USA ja po takich samych cenach. Dobre i to. Przytaczales sumaryczne zuzycia
      energii dla USA i Europy. Nie wiem co traktujesz tu jako Europe. Ja nie
      zamierzam Twoich liczb sprawdzac.Ja wiem jak proporcje wygladaja. I jesli
      chodzi o rope naftowa to jeszcze raz. USA zuzywa na glowe ca. 2 razy wiecej jej
      jak Europa Zach. Oczywiscie tez wiecej wydobywa. Nie jest w koncu biedny w
      surowce kraj. Jak Europa. Zloza na Morzu Pn juz przekroczyly swoj szczyt i
      teraz tylko z gorki. Europa jest skazana na ogromny import ropy jak i ogolniej
      energii. USA mniej, chociaz przy jej ogromnej konsumpcji tez wielkie ilosci jej
      sprowadza.
      Ale tutaj jest problem geopolityczny. USA moze utrzymac wasalstwo Europy tylko
      wtedy, kiedy zapewni jej stosunkowo tani, i pewny doplyw surowcow. I to nie
      tylko ropy. I ostatnio widac, ze sobie z tym nie daje rady. Sam piszesz, ze
      niebezpiecznie jest dla Europy Zach uzalezniac sie w tej sprwie od Rosji. Ale
      wyglada na to, ze to sie tak dzieje. Nawet z Polska. Jak juz przy tym, to moze
      troche dokladniej. Pisales, ze droga Rosji do Europy wiedzie przez Polske. Na
      mapie sie tez znam. I to jest prawda, chociaz nie na wieki. Jak juz pisalem
      Polska korzysta z tego, ze moze odciac dostawy gazu do Niemiec. Jak i ropy.
      Niemcy kupuja ok 1/3 ropy od Rosji. I ona jest dostarczana przez rurociag przez
      Polske. Z gazem jest podobnie. Tez z tych rurociagow Polska pobiera te surowce.
      Przed kilku laty, poprzez tak firme Bartex (?) dostarczala towary. Ale juz od
      paru lat, powiedzieli Rosjanie, zadne towary, tylko gotowke. Fabryki polskie,
      te ktore dostarczaly te towary, padly. A gotowke? Przy znanych polskich
      dziurach budzetowych, brak. A ze sie siedzi na rurach do Niemiec, mozna sobie
      na to pozwolic. Do czasu. Nawet ostatnio mozna bylo przeczytac w GW, ze w
      Moskwie polscy przedstawiciele proponowali znowu za gaz towary. Teraz statki z
      plajtujacych polskich stoczni. Ale mi wyglada, ze Rosjanie na nic nie pojda. I
      szukaja innych rozwiazan. Wiem, ze tranzyt kolejowy z Rosji do EU, chciala
      Polska koniecznie miec. Proponowala budowe baz przeladunkowych (jest to
      zwiazane z roznymi szerokosciami torow). A Rosjanie zdecydowali sie na Slowacje
      i Czechy. Ostatnio tez czytalem, ze Putin z Kuczma umowil sie na
      unowoczesnianie rurociagow gaz/ropy na Ukrainie. Poprzednio byl tez rozwazany
      projekt rur poprzez Finlandie i dnem Baltyku. Jednym slowem, w toku jest
      omijanie Polski. Ale do tego czasu, moze Polska za darmo brac co potrzebuje z
      tych rur.
      Wracajac do swiata. Dostep do surowcow krajow zachodnich jest ogromnym
      problemem. I dotyczy w sposob zywotny Izralel. I dlatego to jest dla Ciebie
      taki problem. Jest jedna mozliwosc, ze USA bedzie sie stawala samowystarczalna,
      poprzez zwiekszenie wydobycie u siebie. Europa bedzie probowala miec dostawy z
      Rosji. Przy tym bedzie popadala w polityczna zaleznosc. Takiej okazji Rosjanie
      nie przepuszcza. to jasne. Wtedy Izrael zostanie samotny, bo geopolitycznie nie
      bardzo juz tak potrzebny. Dlatego dla Ciebie, drogi Yidele, jest to horror.
      Jest tez inna mozliwosc. Amerykanie razem z Europa przejmie militarnie kontrole
      nad Bliskim Wschodem. Na drodze wojny z Irakiem, Iranem itd. Taka koncepcje ma
      tez niejaki Kissinger. Tez Zyd, podobno. Polega na tym, ze wszystkie panstwa na
      Bliskim Wschodzie malyby byc zniszczone, i armie zachodnie mialyby tam pilnowac
      pol naftowych. Oczywiscie w ciaglej walce z jakimis terrorystami. Wtedy
      naturalnie wartosc Izraela wzrsta niepomiernie. I dla was jest to najlepsze
      rozwiazanie.Jako patriota zydowski, formalnie modlisz sie o realizacje takiej
      koncepcji. I badz uczciwy, nie opowiadaj, ze nie chcesz wojny. Bo to dla was
      ratunek i zbawienie. Dla Izraela. Ale jakos mi sie wydaje, ze mimo tego 11.9
      jakos nie za bardzo bedzie realizowana. Ona wymaga wspoldzialanie i to bardzo
      mocnego europejskich wojsk. Z moich obserwacji z Niemiec na to sie nie
      zapowiada. Mimo Twoich wrozb, ze jezeli w Niemczech bezrobocie wzrosnie to
      bedzie wiecej chetnych do wojska. Jakos w Niemczech zaczyna byc coraz bardziej
      antyizraelsko. Twoj pan kierownik, niejaki Szaron jest tu odsadzony od czci i
      wiary. Nawet po raz pierwszy w historii RFN udalo sie jakiemus politykowi
      niemieckiemu powiedziec cos przeciw Zydom i nie musial odszczekiwac. I ta linia
      jest trzymana. Jeszcze przed paru laty byloby nie do pomyslenia. Juz Amis by
      sie postarali aby on odszczekal. Wladza USA w Europie slabnie.
      O Szaronie sam widzisz, taki produkt ogladactwa bezmyslnego niemieckiej TV jak
      niejaki Mic (przepraszam Mic, ze wzielem Ciebie jako przyklad, ale byles pod
      reka i o tym pisales przeciez) mowi ze jest przestepca. Tak sie o nim tu
      faktycznie mowi. Tez nie do pomyslenia kiedys. I nie tylko, bo sie Niemcy boja,
      ze im Arabii kurki z ropa zamkna. Sprawa jest duzo powazniejsza. Jest to
      emancypacja Europy spod zaleznosci USA. I w takim wypadku bedziecie musieli na
      Bliskim Wschodzie wojowac osamotnieni.
      Cdn.
    • Gość: JOrl Do Yidele cz. III IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.02, 17:15
      Ciag dalszy z poprzedniego postu:
      A ja wcale Szarona za przestepce nie uwazam. Nie daje sie oglupic jakims tam
      TV. Przeciez widac, ze waza sie losy Izraela. Ty, mysle, ze tez jestes tym
      razem mojego zdania. Ale moze dokladniej.
      Opisywales wspaniala, zwycieska historie Izraela. Przytaczales rozne wojny.
      Oczywiscie te chwalebne. Omineles ta 1973. A wtedy Izrael byl na granicy
      przegranej. Te, kiedys przez nas omawiane, rosyjskie rakiety Malutka
      wyniszczyly wam czolgi. Lotnictwo tez wam Arabowie przetrzebili. I wtedy Amis
      masowo wam, ogolacajac swoje zapasy bronii w Europie, dostarczyli ja mostami
      powietrznymi. A Izrael, w tym zagrozeniu, montowal swoje bomby atomowe aby je
      przeciwko zwycieskim arabskim wojskom uzyc.
      Zakonczylo sie to pokojem. Takim Zimnym. Arabowie zrozumieli, ze w otwartej
      wojnie was nie pokonaja. Bo USA was podeprze, i jak co, uzyjecie bron atomowa.
      Ja wiem, ze uwazasz Arabow za glupich. Ale nie doceniasz tym samym przeciwnika.
      Wtedy u arabow zostalo powiedziane, musimy inaczej. Bedzie trwalo
      dziesieciolecia. I teraz masz tego efekty. Na terenach okopowanych powstanie. I
      bedzie trwalo. A wasze wojsko kosztowne i nie za dobre. To juz bylo widac w
      Libanie. Probowaliscie tam, z tej waszej strefy bezpieczenstwa robic rajdy sil
      specjalnych. I ponosiliscie straty. Spore. A ostatnio ta akcja pod nazwa Tarcza
      (?) ujawnila wasza slabosc. Wasza armia, zlozona z rezerwistow, ktorych do tego
      celu zmobilizowaliscie, pokazala sie nieprofesjonalnie. Czytalem, ze spora
      czesc tych rezerwistow popadala w apatie, albo w taka nerwowosc, ze popelniala
      regularne przestepstwa wojenne, jak rozstrzeliwanie jencow. Bo rezerwisci, mimo
      regularnych cwiczen, wyciagnieci z normalnych domow, od rodzn, nie bardzo sie
      nadaja do zimnego i celowego mordowania. Wpadac do domow, gdzie siedza male
      palestynskie dzieci z otwartymi z przerazenia oczami, i szukac jakis ukrytych
      uzbrojonych ludzi. A do tego was Arabowie, i to nie przypadkowo, zmuszaja. Poza
      tym slyszalem, ze ta operacja trwala krocej jak miala, bo pieniedzy brakuje. Od
      poczatku intyfady wasza turystyka lezy. Mobilizacje niszcza gospodarke. Musicie
      wiecej wydawac na wojsko. Nawet zaczynaja sie embarga. A USA ma wlasne
      problemy. Tez finansowe. Poprzez wysokie ceny ropy panuje kryzys. Wystarczy
      popatrzyc na gieldy. One pokazuja z wyprzedzeniem co bedzie w gospodarce. Taki
      nasz znajomy Paul mowil, ze najlepsza metoda na wygranie wojny jest zabijac
      wrogow. I ma racje. Tylko, ze to brzydko sie slyszy. A Szaron sie do tych
      wskazowek za malo stosuje. Bo dopiero wybicie 10-25% wrogiej populacji jest
      skuteczne. Do zlamania oporu. A narazie zabiliscie 00 nic %. A juz nazywaja was
      mordercami.
      I dlatego te problemy beda narastaly. Dlatego modlisz sie o zmasowana
      interwencje USA. Nawet z bronia jadrowa.
      Ale tak zaraz nie zginiecie. Tam macie jeszcze jednego sojusznika. Turcje. Tez
      wazny, ma sporo ludzi. Ale co do USA, to sam sie niepokoisz, czy beda mieli
      dosc odwagi do uderzen. Takich jakie sa potrzebne. Bo w Afganistanie jakos trwa
      i trwa. I potrwa. Dlatego piszesz, czy Bushownicy nie dopuszcza do upadku USA.
      Pozyjemy, zobaczymy.
      A wracajac do powstania Palestynczykow. Tu widac, ze wcale Zydzi nie sa tacy
      madrzy. Na poczatku lat 90 mysleliscie, ze USA opanowala swiat. ZSRR sie
      rozwali, zabierze sie im bron atomowa, ich przemysl zniszczy. Rosje podzieli na
      kawalki. I dlatego uznaliscie, ze mozecie Palestynczykom dac autonomie, uzbroic
      policje itd. Ale swiat wyglada inaczej. Tutaj chce z wrodzona mi skromnoscia
      powiedziec, ze trzeba sie bylo mnie zapytac. Czy Rosja zniknie. I czy USA
      bedzie rzadzila swiatem. To byscie sie dowiedzieli ze nie. I w zwiazku z tym
      byscie Palestynczykom zadnej broni nie dali. A tak, z nieznajomosci Rosji, sie
      wylozyliscie. Przed paru laty sie zorientowaliscie i zatlukliscie tego swojego
      premiera Rabina. Ale bylo za pozno. Teraz macie problem. Bo Arabowie nie
      ustapia, poki was nie zniszcza. I nie mysl, ze tam pieniadze przestana plynac.
      Te 25 k$ za samobujce. I to jest przez Arabow na zimno zaplanowane. A ja Tobie
      juz przed kilku miesiacami pisalem, ze tym powstaniem spowoduja, ze ludzie z
      Izraela beda usilowali uciec. Tez pisalem, jak to w radiu niemieckim slyszalem,
      ze glowny temat dyskusji mlodych Izraelitow jest emigracja. Dzisiaj w gazecie
      przeczytalem, ze w styczniu i lutym tego roku juz ca 500 Izraelitow wystapilo o
      obywatelstwo niemieckie. Tak, tak. W Izraelu bedzie, ze ten ostatni gasi
      swiatlo. To taki kawal NRDowski. No chyba ze Ty tam pojedziesz. To swiatla nie
      zgasis. I poczekasz, az Arabowie Tobie gardlo poderzna.
      Dzisiaj slysze tez, ze zamierzacie sie od Palestynczykow odgrodzic. Plotem. To
      tak jakbyscie rezygnowali juz z tej waszej Judei i Samary(?). Ale uwazajcie,
      nie badzcie za chciwi. Bo z arabami jak z rakiem. Jak zostawicie sobie ich
      troche na swoim, ogrodzonym terytorium, to sie np. w Jerozolimie znowu
      rozmnoza, i za lat 20 was zadepcza. A na finansowanie tego rozmnazania starczy
      im pieniedzy. Z ropy. No chyba, ze USA zapanuje, jak to radzi Kissinger nad
      tymi Polwyspami Arabskimi. Ale czy to sie uda? Pozyjemy, zobaczymy. Znowu sie
      bomba atomowa klania.
      I Ty to tez przez skore czujesz. I dlatego jestes coraz bardziej nerwowy.
      Siedzisz w internecie w wiadomosciach z Izraela i wiesz to co ja tu pisze.
      Nawet wiecej, bo ja tak dokladnie zycia w Izraelu nie sledze. Tymi postami,
      obrzucajacymi obelgami inne narody zagloszasz swoje troski. Moge to rozumiec,
      ale to nie zmienia faktu, ze to sa klamstwa. No coz, czlonek narodu, walczacego
      w przezycie nie ma lekko. I dlatego mam dla Ciebie taryfe ulgowa. Do pewnej
      granicy oczywiscie.
      Juz tez pisalem, ze czytanie tego co piszesz powieksza mi moja znajomosc
      sytuacji Bliskowschodniej jak i wlasciwie swiatowej. Nie dlatego, ze piszesz
      prawdy, nie mysl tak. Ale od czasu do czasu cos powiesz, nawet w sposob
      niezamierzony, co mi cos daje. Dla moje wiedzy. Geopolitycznej. Wystarczy na
      dzisiaj, chociaz znowu nie wszystko. Ale musze sie zabrac do czegos innego.
      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka