MIEDZYMORZE - INTERMARIUM
Przed wyjazdem do Anglii bylem zaangazowany w kilka spraw
spolecznych i politycznych. Chyba najistotniejsze z tego bylo
Intermarium(www.intermarium.webpark.pl), czyli gdanskie
stowarzyszenie oraz miedzynarodowa siec, propagujaca idee
Miedzymorza – sojuszu panstw Europy Srodkowej, polozonych miedzy
Niemcami a Rosja. Po prostu trzeba bylo zrobic to, co zrobili, lub
probowali robiæ najwieksi przywodcy panstw i narodow tego regionu –
Svatopluk, Boleslaw Chrobry, Kazimierz Wielki, sw. Jadwiga,
Wladyslaw Jagiello i potomkowie, Ferdynand Habsburg, Milan Hodza,
Jozef Pilsudski z Semenem Petlura i paru innych.
Dzisiaj ta idea nie jest wcale przezytkiem. Wrecz przeciwnie, w
dobie globalizacji nabrala szczegolnego znaczenia. Na
globalnej „szachownicy’ i Polska i inne kraje Miêdzymorza to jeno
pionki, ktore w globalnej rozgrywce albo nie licza sie wcale, albo
sa niekiedy chwilowo wykorzystywane przez wielkich tego swiata,
czesto bez zadnej faktycznej odplaty(patrz – polskie wojska w
Iraku…

Kraje te moga stac sie „figura” tylko tworzac wspólny blok.
Czy powinna to byc federacja? Raczej nie. Federacja to zamiana
wszystkich pionków na jedna figure. Moze jedna porzadna figura
lepsza od kilku czy kilkunastu pionkow…ale mozna zrobic lepiej –
pozostawic wszystkie pionki, dodajac do tego figure. Krotko mowiac –
uklad o wolnym handlu, pakt militarny (obok NATO, w przyszloœci moze
nawet zamiast niego) a poza tym 100% suwerennoœci. Mamy wtedy i
figure jak i stale kilka lub kilkanascie pionkow, grajacych w jednym
zespole. Pionki tez moga sie przydac, zwlaszcza jesli graja w
zespole i sa wsparte przez figure.
No…i wtedy w ogole moglibysmy zasiasc na powaznie do
miedzynarodowej gry. Moze to bedzie jeszcze za mala sila aby cos
tam ugrac, ale juz wtedy zaczniemy sie w globalnej rozgrywce liczyc
i byc dla kazdego istotnym partnerem lub przeciwnikiem. Dopiero
wtedy mozemy mowic o jakichkolwiek sojuszach z wielkimi tego swiata.
Wielki wchodzi w uklad z malym przewaznie po to by go wykorzystac.
Dlatego sojusz Polski z USA, nie jest, jak twierdza niektorzy,
sensowna alternatywa dla czlonkowstwa w Unii Europejskiej. Tak samo
utracilibysmy, predzej czy pozniej, suwerennosc. Z reszta na sojuszu
z USA nikt jeszcze dobrze nie wyszedl, moze poza Izraelem.
Jako Miedzymorze przestajemy byc mali. Dopiero wtedy mozemy
rozmawiac z USA o sojuszu. I nie tylko z nimi. Mozemy rozmawiac
nawet z Chinczykami! Z KAZDYM! Wtedy mozna nawet myslec o pozostaniu
w Unii Europejskiej, oczywiœcie wymuszajac odejœcie od tendencji
federalistycznych, megapanstwowych. No, wtedy mozna myslec nawet o
sojuszu z Rosja.!Moze wzbudzic czyjes zdziwienie takie stwierdzenie
w ustach kogos, kto ma opinie „rusofoba”. Ja sie za rusofoba nie
uwazam. Wiem jednak, ze kazde panstwo srodkowoeuropejskie, ktore
samodzielnie wejdzie w uklady z Rosja, zostanie przez nia
wykorzystane a potem Rosja bedzie probowala calkowicie je uzaleznic.
Tacy juz oni sa... Zjednoczenie Slowian – OK! Ale najpierw musieliby
sie zjednoczyc wszyscy pozostali Slowianie, a nastepnie zaprosic do
tego Rosjan. Inaczej nie da rady! A ten caly panslawizm, czyli
jednoczenie Slowian pod egida Rosji, to w ogole bylo totalne
nieporozumienie.
Poza tym falszywa jest alternatywa "Niemcy albo Rosja". Oni zawsze
scisle wspolpracowali przy tym jak kraje Europy Srodkowej
rozparcelowac miedzy siebie.
Klaudiusz Wesolek
www.wesolek.org