Dodaj do ulubionych

Miedzymorze

07.09.07, 15:15
MIEDZYMORZE - INTERMARIUM


Przed wyjazdem do Anglii bylem zaangazowany w kilka spraw
spolecznych i politycznych. Chyba najistotniejsze z tego bylo
Intermarium(www.intermarium.webpark.pl), czyli gdanskie
stowarzyszenie oraz miedzynarodowa siec, propagujaca idee
Miedzymorza – sojuszu panstw Europy Srodkowej, polozonych miedzy
Niemcami a Rosja. Po prostu trzeba bylo zrobic to, co zrobili, lub
probowali robiæ najwieksi przywodcy panstw i narodow tego regionu –
Svatopluk, Boleslaw Chrobry, Kazimierz Wielki, sw. Jadwiga,
Wladyslaw Jagiello i potomkowie, Ferdynand Habsburg, Milan Hodza,
Jozef Pilsudski z Semenem Petlura i paru innych.



Dzisiaj ta idea nie jest wcale przezytkiem. Wrecz przeciwnie, w
dobie globalizacji nabrala szczegolnego znaczenia. Na
globalnej „szachownicy’ i Polska i inne kraje Miêdzymorza to jeno
pionki, ktore w globalnej rozgrywce albo nie licza sie wcale, albo
sa niekiedy chwilowo wykorzystywane przez wielkich tego swiata,
czesto bez zadnej faktycznej odplaty(patrz – polskie wojska w
Iraku…wink Kraje te moga stac sie „figura” tylko tworzac wspólny blok.
Czy powinna to byc federacja? Raczej nie. Federacja to zamiana
wszystkich pionków na jedna figure. Moze jedna porzadna figura
lepsza od kilku czy kilkunastu pionkow…ale mozna zrobic lepiej –
pozostawic wszystkie pionki, dodajac do tego figure. Krotko mowiac –
uklad o wolnym handlu, pakt militarny (obok NATO, w przyszloœci moze
nawet zamiast niego) a poza tym 100% suwerennoœci. Mamy wtedy i
figure jak i stale kilka lub kilkanascie pionkow, grajacych w jednym
zespole. Pionki tez moga sie przydac, zwlaszcza jesli graja w
zespole i sa wsparte przez figure.


No…i wtedy w ogole moglibysmy zasiasc na powaznie do
miedzynarodowej gry. Moze to bedzie jeszcze za mala sila aby cos
tam ugrac, ale juz wtedy zaczniemy sie w globalnej rozgrywce liczyc
i byc dla kazdego istotnym partnerem lub przeciwnikiem. Dopiero
wtedy mozemy mowic o jakichkolwiek sojuszach z wielkimi tego swiata.
Wielki wchodzi w uklad z malym przewaznie po to by go wykorzystac.
Dlatego sojusz Polski z USA, nie jest, jak twierdza niektorzy,
sensowna alternatywa dla czlonkowstwa w Unii Europejskiej. Tak samo
utracilibysmy, predzej czy pozniej, suwerennosc. Z reszta na sojuszu
z USA nikt jeszcze dobrze nie wyszedl, moze poza Izraelem.


Jako Miedzymorze przestajemy byc mali. Dopiero wtedy mozemy
rozmawiac z USA o sojuszu. I nie tylko z nimi. Mozemy rozmawiac
nawet z Chinczykami! Z KAZDYM! Wtedy mozna nawet myslec o pozostaniu
w Unii Europejskiej, oczywiœcie wymuszajac odejœcie od tendencji
federalistycznych, megapanstwowych. No, wtedy mozna myslec nawet o
sojuszu z Rosja.!Moze wzbudzic czyjes zdziwienie takie stwierdzenie
w ustach kogos, kto ma opinie „rusofoba”. Ja sie za rusofoba nie
uwazam. Wiem jednak, ze kazde panstwo srodkowoeuropejskie, ktore
samodzielnie wejdzie w uklady z Rosja, zostanie przez nia
wykorzystane a potem Rosja bedzie probowala calkowicie je uzaleznic.
Tacy juz oni sa... Zjednoczenie Slowian – OK! Ale najpierw musieliby
sie zjednoczyc wszyscy pozostali Slowianie, a nastepnie zaprosic do
tego Rosjan. Inaczej nie da rady! A ten caly panslawizm, czyli
jednoczenie Slowian pod egida Rosji, to w ogole bylo totalne
nieporozumienie.


Poza tym falszywa jest alternatywa "Niemcy albo Rosja". Oni zawsze
scisle wspolpracowali przy tym jak kraje Europy Srodkowej
rozparcelowac miedzy siebie.

Klaudiusz Wesolek
www.wesolek.org
Obserwuj wątek
    • wianuszek_kresowy Czemu zawsze Niemcy i Rosja? 07.09.07, 19:30
      Polska z Rosja sie "litewska" Ukraina, a i w 38 z Hitlerem sie
      Czechami dzielila, Rusia Halicka sie ani Moskwa ani Niemcy nie
      zajmowali,wczesniej narody Pomorza Polska z Niemcami, wiec moze nie
      zawsze, nie trzeba byc takim skromnymwink
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Czemu zawsze Niemcy i Rosja? 08.09.07, 15:21
        wianuszek_kresowy napisał:

        > Polska z Rosja sie "litewska" Ukraina,

        Bo do tego doprowadzil B. Chmielnicki i jego syn...
        > a i w 38 z Hitlerem sie
        > Czechami dzielila,

        No to byl blad w kontekscie tego, ze pozniej sie Niemcom
        postawilismy...bo jesli wstapilibysmy do paktu
        antykominternowskiego, to zajecie Zaolzia byloby OK. Polskim wladzom
        po prostu brakowalo konsekwencji...
        > Rusia Halicka sie ani Moskwa ani Niemcy nie
        > zajmowali,

        Nie oni ale Polska i Litwa...i ruscy bojarzy popirajacy albo
        Kazimierza albo Giedymina w bratobojczej walce...bo o wlasnym
        monarsze wtedy nikt z Rusinow nie myslal. Taka jest (stety czy
        niestety) prawda...
    • mat120 Re: Miedzymorze 07.09.07, 20:45
      Ej, Panie na Berdyczowie - fantazja mości Pana ponosi. Jakie i z kim
      układy o wolnym handlu i pakty wojskowe? Wszytko co jest poza Unią
      nie ma żadnych szans na układy tylko z niektórymi państwami Unii.
      Przecież to oczywiste. Tak samo jak nie są mozliwe żadne podobne
      pakty wojskowe. Karty zostały już rozdane. Miedzymorza w Twoim
      rozumieniu nigdy nie było i nic nie wskazuje na to, żeby mogło
      powstać. I całe szczęście. Dość mamy swoich własnych kłopotów by nas
      jeszcze inni obdzielali swoimi.
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Miedzymorze 08.09.07, 15:08
        mat120 napisał:


        >Miedzymorza w Twoim
        > rozumieniu nigdy nie było

        A Jagiellonowie to patyk???
        • mat120 Re: Miedzymorze 08.09.07, 17:37
          Polityka dynastyczna Jagiellonów nie miała jednak nic wspólnego z
          interesami państw, w których panowali. Stąd też trudno mówić o
          tworzeniu bloku państw, mających wspólne interesy. Chyba, że były
          one zbieżne z dynastycznymi zamierzeniami potomków Jagiełły.
    • liberum_veto Re: Miedzymorze 08.09.07, 07:27
      Idea zacna, ale na dziś zupełnie nierealna...
      www.prawicapolska.pl/pp/16/miedzymorze16.html
      Historia idei Międzymorza
      Korzeni idei międzymorza należy moim zdaniem szukać w powstałej w I
      połowie XIX wieku koncepcji austroslawizmu, choć coś na kształt
      Międzymorza istniało w różnych okresach i to nie tylko jako
      koncepcja polityczna, ale także jako fakt historyczny. Można tu
      porównać Państwo Wielkomorawskie (Wielkosłowiańskie), unię polsko-
      węgiersko-ruską, potem polsko-litewską, ze szczególnym
      uwzględnieniem okresu, gdy Jagiellonowie panowali na wszystkich
      tronach środkowoeuropejskich - polskim, litewskim, czeskim i
      węgierskim. Namiastką Międzymorza stała się w końcu także monarchia
      austro-węgierska.
      Austroslawizm był jedną z koncepcji ruchu słowiańskiego,
      przeciwstawiająca się panslawizmowi (dążeniu do zjednoczenia Słowian
      pod berłem cara rosyjskiego – przyp. autora). Zwolennicy
      austroslawizmu uznali, że w zdominowanym przez niemieckojęzyczną
      mniejszość imperium habsburskim, narody słowiańskie będą stale
      zwiększały swoje wpływy. Należało więc przekształcić Cesarstwo
      Austrii w federacje narodów słowiańskich i innych narodów ze
      środkowoeuropejskiego kręgu kulturowego. W przyszłości taka
      federacja miała być powiększona o resztę ziem polskich, ukraińskich
      i południowosłowiańskich. Kres tej koncepcji położył konflikt między
      Madziarami a pozostałymi narodami Węgier. Po uzyskaniu autonomii
      przez Królestwo Węgierskie, w myśl koncepcji madziarskiego
      nacjonalisty i masona Lajosa Kossutha, przystąpiono do madziaryzacji
      pozostałych narodowości. To z kolei pchnęło narody słowiańskie,
      głównie Słowaków i Serbów, w objęcia panslawizmu. Mimo to,
      arcyksiążę Ferdynand Habsburg kontynuował swoje działania w kierunku
      przekształcenia monarchii w duchu federalistycznym. Niestety, zabili
      go Serbowie...
      Koncepcja austroslawizmu odżyła na nowo tuż przed I wojną światową
      jako federacyjna koncepcja "międzymorza", lansowana przez Józefa
      Piłsudskiego. Piłsudski uważał, że po wojnie, monarchii austro-
      wegierskiej nie należy burzyć, ale trzeba przekształcić ją w
      federację lub związek państw, stanowiących silną zaporę zarówno
      przeciwko Niemcom, jak i Rosji. Niestety, wśród naszych południowych
      sąsiadów pomysły te nie były już popularne. Znalazły natomiast
      oddźwięk w pewnych kręgach przywódczych narodów dawnej
      Rzeczypospolitej. Owocem tego była wspólna wyprawa Piłsudskiego i
      atamana ukraińskiego Petlury na Kijów. Jednak trzeba przypomnieć, że
      u naszych wschodnich sąsiadów silna była obawa przed
      dominacją "polskich panów", podsycana przez wrogie Polsce siły.
      Doprowadziło to do fiaska koncepcji Międzymorza.
      Pewną próbą powrotu do tego pomysłu była koncepcja z lat 30. tzw.
      trzeciej Europy - bloku państw środkowoeuropejskich między
      hitlerowskimi Niemcami a bolszewicką Rosją. Również te starania
      skończyły się jednak niepowodzeniem.
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Miedzymorze 08.09.07, 15:10
        Dzieki za przypomnienie mojego starego tekstu...to chyba 1994 rok
        byl...i wtedy trzeba bylo o tym myslec...a teraz...chyba juz za
        pozno...ale kto wie...
        • liberum_veto Re: Miedzymorze 09.09.07, 12:08
          Zdaje się, że nie byłeś wtedy entuzjastą wstąpienia Polski do UE...
          A ideę Międzymorza traktowałeś nawet jako alternatywę dla UE smile
          Czy coś się przez te lata zmieniło, zwłaszcza z perspektywy
          brytyjskiej? A może pojechałeś do Anglii szukać tam sprzymierzeńców
          dla koncepcji Międzymorza? wink
          www.prawicapolska.pl/pp/16/miedzymorze16.html
          Ideę Międzymorza w znacznie większym stopniu można wykorzystać we
          współpracy gospodarczej. Międzymorze nadaje się tu nawet jako
          alternatywa dla Unii Europejskiej. Należałoby przede wszystkim
          rozwijać CEFTA (Środkowoeuropejski Układ o Wolnym Handlu) i włączyć
          do niego Ukrainę, kraje bałtyckie, w przyszłości może także
          Białoruś. CEFTA powinna utrzymać charakter układu o wolnym handlu,
          bez zbytniej centralizacji i biurokratyzacji - powinna być raczej
          podobna do układu NAFTA niż do UE. Państwa CEFTA nie powinny
          oczywiście zbytnio izolować się od UE. Widziałbym tu raczej pewien
          łańcuch wolnego handlu, system naczyń połączonych NAFTA-UE-CEFTA.
          Unia Europejska, „szachowana” z dwóch stron przez NAFTA i CEFTA
          musiałaby pradopodobnie powstrzymać się przed nadmiernym
          protekcjonizmem i generalnie zmienić kierunek swojego rozwoju.
          Być może sytuacja polityczna rozwinie się jednak tak, że do UE
          trzeba będzie wejść. Również wtedy koncepcja Międzymorza może się
          przydać. Najlepiej bowiem byłoby wejść dobrze zorganizowanym blokiem
          (zaczątkiem czegoś takiego jest Grupa Wyszehradzka – przyp. autora)
          i stanowić zorganizowaną siłę do negocjowania nie tylko warunków
          akcesji, ale także kształtu UE. Narody, które jeszcze niedawno
          walczyły o wolność, łączy bowiem wspólna niechęć do pozbywania się
          suwerenności. Państwa środkowoeuropejskie mogłyby w tej kwestii
          sprzymierzyć się z państwami skandynawskimi i Wielką Brytanią, być
          może także z Austrią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka