Dodaj do ulubionych

Pytanie do dana33 ..

18.03.05, 14:43
czy państwo Izrael przeprosiło bądź przynajmniej oficjalnie odniosło się do
wydarzeń w Koniuchach i Nalibokach ?? Jaka jest rzeczywista wiedza w Israelu
o ww. wydarzeniach i czy obejmuje ona świadomość uczestnictwa ludzi
pochodzenia żydowskiego w zbrodniach komunistycznego aparatu bezpieczeństwa:
vide Minc, Morel (pobiera polską emeryturę), Berman .. itp.

Proszę o odpowiedź ..
Obserwuj wątek
    • kilpikonna Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 15:47
      Co to jest za jezyk?? Czy komus tu sie wydaje, ze prowadzi przesluchanie?

      Poza tym co ma panstwo Izrael do "ludzi pochodzenia zydowskiego"? Uwazasz, ze wspolczesna Polska
      powinna kogos przeprosic za pochodzenie Dzierzynskiego?
      • olewin Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 15:58
        Jeśli Izrael nie ma nic do ludzi pochodzenia żydowskiego to tym bardziej
        współczesny Izrael nie ma nic do holokaustu - zwłaszcza zagłady Żydów
        sefardyjskich..
        Nie jest to przesłuchanie a prośba o odpowiedź ..
        PS: Dzierżyński prawdopodobnie przejął jedynie nazwisko polskiego szlachcica
        spod Mińska .. Poza tym Dzierżyński nie jest w Polsce bohaterem w
        przeciwnieństwie do Salomona Morela w Israel nie mówiąc już o "bohaterach" spod
        Naliboków
        • atp1 Chcesz sie pytac wroga 18.03.05, 16:18
          czy zaluje za swoje grzechy??? Oni zrobili by to jeszcze raz
          przy kazdej nadazajacej sie okazji!!! Wy ludzie cos zrobcie z tym
          zydowskim sejmem, bo oni juz wam od 15 lat holokaust czynia.
          Teraz 60% ludzi zyje w ubostwie, dzieci sa glodne, spoleczenstwo
          wymiera, taka Polske stworzyli wam rewolucyjni Zydzi razem z Zydem
          Walesa, oni przeciez walczyli o prawa robotnika i Wolnosc.
          Ale za komuny takiej nedzy nie bylo, robotnik mial prawa.
          Trzeba byc idiota zeby nie widziec ze cala ta solidarnosc to
          byl spisek zydowski, taki sam jak w 1968 roku, ktory
          im nie wyszedl. Stare stalinowskie ub-eki powrocily do wladzy
          przy okraglym stole, Gomulka ich przegnal w 1956 i 1968.
          • arap1 Re: Chcesz sie pytac wroga 18.03.05, 16:23
            BOG,,,,,PRZEKLA EUROPEICZYKOW ZA TCHUZOWSTWO I ZABUJSTWO ZYDOW
            • aaki już ty następco proroka nie tłumacz Bogu co zrobił 18.03.05, 16:30
        • pypcinski Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 16:21
          Chrzanisz. Trochę tego, trochę tamtego.

          Tzw. "pacyfikacja" miasteczka Naliboki rzeczywiście miała miejsce (maj 1943, ponad 120 osób zamordowanych). I brał w niej aktywny udział również oddział żydowski. Sprawę bada od kilku lat IPN. Jeśli się nie mylę, to zwrócono się ostatnio po materiały uzupełniające do odpowiednich władz w Izraelu.

          Natomiast majątek rodowy Dzierżyńskich - położony tak jak i Naliboki - w powiecie Stołpce - był od pokoleń we władaniu tej samej polskiej szlacheckiej rodziny. Cieszącej się lokalnie - pomimo, że wydała potwora - znaczną estymą. Co potwierdzą wszyscy, którzy się stamtąd wywodzą.

          Rada: nie łącz nigdy faktów z konfabulacją. Bo od sąsiedztwa z faktami konfabulacje nie zyskują na prawdziwości. Przeciwnie - na takim sąsiedztwie tracą zawsze fakty.
          • stranger.pl Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 16:30
            Jesli chodzi o F.E. Dziezyńskiego to sprawa wygląda tak:
            Jego polskość zakwestionowali Rosjanie juz w czasach ZSRR - Aleksjej Chromow w
            książce "Biografia Dzierżyńskiego", wydana przez Progres (ZSRR) w 1985 roku,
            twierdzi, że jego prawdziwe nazwisko to było Rufin - kupcy Rufinowie (żydowska
            rodzina) wykupili majątek Dzierżyńskich zesłanych na Sybir po powstaniu
            styczniowym, gdzie ślad po autentycznych Dzierżyńskich zaginął. Zawłaszczają
            nie tylko ziemię ale i nazwisko (takie przypadki na Kresach zdarzały się - to
            nie jest wyjątek).*)
            Od tego czasu w rosyjskich publikacjach cześto wraca się do tej kwestii -
            otwarcie archiwum KGB wzbogaciło wiedzę na ten temat - czego przykładem były
            ubiegłoroczne programy w TV ros. (Panete) gdzie historyccy rosyjscy przytaczali
            dokumenty sowieckie potwierdzające tezę - F.E. Dziezyński alias Rufin

            *)Współpraca Żydów z caratem w tłumieniu Powstania Styczniowego, a także w
            finansowym wspieraniu go - miała głębszy sens. Przed wybuchem powstania Żydzi
            otrzymali od Wielkopolskiego prawo nabywania dóbr ziemskich, czego przed 1862
            r. nie wolno im było czynić. Upadek powstania i konfiskata przez carat 4254
            majątków szlachty polskiej oraz grabież ziemi dokonana wysiedlonym na Sybir
            7000 rodzin z zaścianków szlacheckich stworzyły niebywałą okazję do wykupu
            przez Żydów polskiej ziemi. Władze carskie bowiem część zagrabionych majątków
            dały w nagrodę swoim "zasłużonym" urzędnikom, (podkr. moje - WK.) większość
            wystawiły na sprzedaż. Już w roku 1885 statystyki w Królestwie notują 2966
            Żydów, którzy byli właścicielami bądź dzierżawcami dużych majątków, w jakich
            pracownikami zostali Polacy. Nie garnęli się natomiast Żydzi do pracy na roli.
            Wszystkich zatrudnionych wówczas w rolnictwie - rolników, oficjalistów,
            księgowych i urzędników - było razem z rodzinami zaledwie 5000 (A.
            Eisenbach, "Lud ność żydowska w Królestwie Polskim w końcu XIXw.").

            www.naszawitryna.pl/ksiazki_47.html
            • aaki stranger....? 18.03.05, 16:31
              jeśli dzierżyński był polakiem to i co z tego?
              • stranger.pl Re: stranger....? 18.03.05, 16:38
                ???
                O co ci chodzi? - przytoczyłem głos rosyjskich historyków - według nich
                Rufinowie wykupili majątek Dzierżyńskich (skonfiskowany przez Carat za udział w
                powstaniu styczniowym) i zawłaszczyli ich nazwisko.
                Jaki interes mieliby Rosjanie w rozgrzeszaniu Polaków i twierdzeniu: to nie
                Polak tylko Żyd (polski) uzurpujący sobie prawo do szlacheckiego nazwiska
                Dierżyńskich?
                • aaki osobiście myślę że jednak był 18.03.05, 16:51
                  polakiem.
                  w sumie jest mi to obojętne
                  feliks-dzierzynski.webpark.pl/
            • pypcinski Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 16:46
              Wolę odwoływać się do zbiorowej pamięci ludzi stamtąd, niż do "badań" rosyjskich "historyków" z tow. naukowego im. NKWD-KGB, opartych na sowieckiej dokumentacji.

              Wiem, co mówię. Moja rodzina jest stamtąd. Dla mnie ten akurat temat jest zakończony.
              • stranger.pl Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 17:13
                ?
                Dla ciebie historyk który wertuje ogólnodostępne archiwa NKWD czy KGB to
                cyt.: "historyków" z tow. naukowego im. NKWD-KGB, opartych na sowieckiej
                dokumentacji." Dziwne, krzywdzące i głupie.

                Dopiero teraz m.in. po lekturze w/w archiwów niejedna sprawa uległa
                wyjaśnieniu - ale ty mów sobie dalej cyt.: "Temat uważam za zakończony".
                • pypcinski Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 17:19
                  Człowieku, w międzywojniu nie trzeba było sięgać do zadnych sowieckich archiwów, żeby ujawnić to czy owo z historii rodu Dzierżyńskich.

                  Nie zrobiono tego. Jak myślisz - dlaczego?
                  • stranger.pl Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 20:34
                    Pytasz się dlaczego cyt.: "Człowieku, w międzywojniu nie trzeba było sięgać do
                    zadnych sowieckich archiwów, żeby ujawnić to czy owo z historii rodu
                    Dzierżyńskich. Nie zrobiono tego. Jak myślisz - dlaczego?"
                    ?????
                    A jak sobie wyobrażasz dostęp w międzywojniu (1918 r. - 1939 r.) polskich
                    historyków do sowieckich archiwów??? One były zamknięte zreszą nie tylko dla
                    polskich historyków ale i sowieckich - dopiero upadek komunizmu otworzył je - i
                    wówczas dowiedziano się tyle "nowych" rzeczy - m.in.: o źródłach finansowania
                    przewrotu bolszewickiego w 1917 r. , o kulisach wejścia ZSRR w broń jądrową, o
                    pomocy ZSRR dla Kemal Paszy w Turcji, o kulisach próby zamachu stanu w Estonii
                    w latach 30., o kulisach wywiadu sowieckiego w III Rzeszy, o F. E. Dzierzyńskim
                    alias Rufin i wiele wiele innych.
                    Ale co ty możesz o tym wiedzieć skoro dla ciebie cyt.: "nie trzeba było sięgać
                    do zadnych sowieckich archiwów".
                    Żałosne
                    • pypcinski Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 20:53
                      stranger.pl napisał:

                      > A jak sobie wyobrażasz dostęp w międzywojniu (1918 r. - 1939 r.) polskich
                      > historyków do sowieckich archiwów???


                      A po co ten dostęp - ciemna maso?

                      Nie pojmujesz, że jeszcze wtedy zyli powstańcy z 1864 r.? Że byliby na miejscu naoczni świadkowie p0rzejęcia majątku Dzierżyńskich przez jakichś Rufinów? Nie dość tego - że Dzierżyńscy mogliby wyprocesować zwrot utraconego majątku?

                      Kusi mnie, żeby ci powiedzieć, że nie sięgnięto wówczas do sowieckich archiwów, bo Dzierżyński był Celtem.
                      • stranger.pl Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 23:59
                        1.Ile masz lat skoro twoim ustawicznym argumentem jest obrażanie "drugiej
                        strony"? A moze uważasz że twoje będzie na wierzchu bo chamstwem (vide twoje
                        cyt.: "ciemno maso") obezwładnisz "druga stronę"?
                        2.Już mówiłem że majątek Dzierżyńskich został skonfiskowany a po Dzierżyńskich,
                        deportowanych na Sybir, ślad zaginął (nie mieli już krewnych) - tak twierdzą
                        historycy rosyjscy (od czasu wydania "Biografii Dzierżyńskiego" Aleksjeja
                        Chromowa przez Progres w 1985 roku) - ty oczywiście jesteś lepiej od nich
                        poinformowany i wiesz lepiej - jesteś wszechstronnie wykształcony co widać po
                        twoim słownictwie (cyt. "ciemno maso").
                        Żegnam przemądrzały człowieczku.
                        • pypcinski Re: Pytanie do dana33 .. 19.03.05, 06:12
                          stranger.pl napisał:

                          > 1.Ile masz lat skoro twoim ustawicznym argumentem jest obrażanie "drugiej
                          > strony"? A moze uważasz że twoje będzie na wierzchu bo chamstwem (vide twoje
                          > cyt.: "ciemno maso") obezwładnisz "druga stronę"?

                          ad 1. Mam zdaje się więcej lat od ciebie (rocznik wojenny), wystarczająco dużo, żeby nie iść na lep jakimś dziwacznym pomysłom. Już wspomniałem. Moja rodzina jest stamtąd. Tak się składa, że mój ojciec sam widywał jeszcze na akademiach szkolnych i z okazji świąt państwowych w Nalibokach i Nowogródku weteranów Powstania Styczniowego. Rodzina Dzierżyńskich była znana i szanowano (mimo że wiedziano o Feliksie), o żadnych Rufinach i przejęciach majątku nie było mowy. A od przejęcia majątku (i nazwiska?????????!) miałoby upłynąć zaledwie (ZALEDWIE) 60 lat. W społeczeństwie długiej pamięci, to jak chwila. I teraz zresztą nie brak dziarskich staruszków potrafiących odtworzyć precyzyjnie momenty sprzed 70, nawet 80 lat.

                          Obraziłeś się za ciemną masę? To najłagodniejsze określenie, jakie znalazłem.

                          2.Już mówiłem że majątek Dzierżyńskich został skonfiskowany a po Dzierżyńskich,
                          > > deportowanych na Sybir, ślad zaginął (nie mieli już krewnych) - tak twierdzą
                          > historycy rosyjscy (od czasu wydania "Biografii Dzierżyńskiego" Aleksjeja
                          > Chromowa przez Progres w 1985 roku) - ty oczywiście jesteś lepiej od nich
                          > poinformowany i wiesz lepiej - jesteś wszechstronnie wykształcony co widać po
                          > twoim słownictwie (cyt. "ciemno maso").

                          Czytaj ad. 1.

                          Aleksjeja Chromowa, kolego, najzwyczajniej w świecie chromolę. I tym, po raz kolejny, potwierdzam wyższość swego wykształcenia nad twoim. Innymi słowy: moje pozwala mi się zdecydowanie odciąć od ewidentnych nonsensów.

                          > Żegnam przemądrzały człowieczku.

                          I nawzajem, i nawzajem.
                          • z_daleka Re: Pytanie do dana33 .. 19.03.05, 12:00
                            Masz racje cepie!
                          • dana33 Re: Pytanie do dana33 .. 19.03.05, 13:03
                            spodobalo mi sie pypcinski to zdanie: "Aleksjeja Chromowa, kolego,
                            najzwyczajniej w świecie chromolę." :)))))
                          • krystian71 Re: Pytanie do dana33 .. 19.03.05, 19:04
                            ja ,moze nie bardzo na temat , bez wnikania kim byl naprawde Dzierzynski.
                            Tylko czytajac twoja wypowiedz , cos mi sie przypomnialo.
                            Piszesz, minelo wtedy za;edwie 60 lat , nikty sie o majatek nie procesowal ,
                            nie probowal go odzyskac.
                            Rzecz w tym cepie, ze po odzyskaniu niepodleglosci w 18r, Polska byla tak
                            zruinowana, z 3-ma niespojnymi systemami prawnymi a ,oze i na fali entuzjazmu ,
                            ze NIKT albo prawie nikt takich staran nie czynil.Bylo to bardzo zle widziane.
                            Wiadomo, ze po upadku powstania styczniowego WSZYSTKIE majatki powstancow
                            zostaly skonfiskowane ,wykupione za grosze, czesto z nazwiskami , lug rozdane
                            carskim kolaborantom , urzednikom , donosicielom etc.
                            Potomkowie powstancow, mieli tak silne poczucie patriotyzmu , ze zdawali sobie
                            sprawe z tego , ze masowa rewindykacja zachwiala by podstawami ekonomicznymi
                            mlodego panstwa , zasada pewnosci i nienaruszalnosci wlasnosci prywatnej.
                            Mozna sie tylko zadumac nad obecna sytuacja-analogia pelna, kraj biedny , przez
                            komune zniszczony , a od roszczen az kipi , o marny stragan i zbutwiala
                            kamienice...
                            • pypcinski Re: Pytanie do dana33 .. 19.03.05, 23:37
                              krystian71 napisała:


                              > Wiadomo, ze po upadku powstania styczniowego WSZYSTKIE majatki powstancow
                              > zostaly skonfiskowane ,wykupione za grosze, czesto z nazwiskami , lug rozdane
                              > carskim kolaborantom , urzednikom , donosicielom etc.

                              Zgadzam się - co do ogólnego wydźwięku. Ale. Nie będąc specjalistą, nie mogę twierdzić, że na pewno. Ale - mam wrażenie, że czytałem - i chyba nie w jednym miejscu - o swoistej lustracji majątkowej po roku 1920 i przywracaniu posiadłości. Ale - mogło to dotyczyć majątków zajetych przez Rosjan i przez tychże opuszczonych.

                              Natomiast zainteresowała mnie kwestia wykupywania po upadku Powstania majątków szlacheckich - jak to ująłeś - "często z nazwiskami". Mógłbyś podać choć jeden przykład? Pokazać mechanizm, zgodnie z którym obywatel X po zakupie posiadłości rodu Y, uzyskiwałby uprawnianie do posługiwania się nazwiskiem tegoż rodu Y?
            • negevmc Feliks Edmudowicz 19.03.05, 00:12
              stranger.pl napisał:

              > Jesli chodzi o F.E. Dziezyńskiego to sprawa wygląda tak:
              > Jego polskość zakwestionowali Rosjanie juz w czasach ZSRR - Aleksjej Chromow
              > w > książce "Biografia Dzierżyńskiego", wydana przez Progres (ZSRR) w 1985
              > roku, > twierdzi, że jego prawdziwe nazwisko to było Rufin - kupcy Rufinowie
              > (żydowska rodzina) wykupili majątek Dzierżyńskich zesłanych na Sybir po
              > powstaniu styczniowym, gdzie ślad po autentycznych Dzierżyńskich zaginął.

              Podążyłem linkiem, który podałeś a także tropem
              Feilksa Edumndowicza i coś mi się tu nie zgodziło.

              O Dzierżyńskim opowiada dr Andrzej Leszek Szcześniak
              w Radio Maryja - Rozmowy niedokończone 20.06.2002 r. część III
              słowami bardzo do Twoich podobnymi :

              Kto jest wśród tych Bolszewików? Jest kilka postaci z rządu. Jest między innymi
              Feliks Edmundowicz Dzierżyński, którego polskość zakwestionowali Rosjanie.
              Aleksjej Chromow w książce "Biografia Dzierżyńskiego", wydana przez Progres w
              1985 roku, twierdzi, że prawdziwe nazwisko to było Rufin, że kupcy Rufinowie
              wykupili majątek Dzierżyńskich zesłanych na Sybir, ale to taka dygresja mała,
              to specjaliści historycy ustalą.
              www.naszawitryna.pl/jedwabne_923.html
              ten sam doktor napisał książke, prez Ciebie polecaną
              w linku
              www.naszawitryna.pl/ksiazki_47.html
              Judeopolonia - żydowskie państwo w państwie polskim
              Dr Andrzeja Leszka Szcześniaka

              Na stronie tej cytowany jest prof. J. R. Nowak :
              Próba "przywalenia Polski kamieniem grobowym" -jak określił to prof. J. R.
              Nowak - przez stworzenie na ziemiach polskich sztucznego tworu przy pomocy
              Niemców, zwanego Judeopolonią, zakończyła się fiaskiem.

              takze w bibliografii:
              Nowak J. R., "Haniebna karta", w: "Słowo - dziennik katolicki", 24-25 III 1995
              Nowak J. R., "Judeopolonia. Nieucy z 'Wyborczej'", w: "Nasza Polska", 24 III
              1999, nr 12

              Otóż profesor ten otwarcie przyznaje, że faktycznie Feliks Edmudowicz był
              Polakiem:

              Niektórzy w odpowiedzi na przypominanie bolszewickich zbrodni
              popelnionych przez zydowskich czekistów, NKWD-zistów i ubeków
              lubia przypominac, ze i my, Polacy, mamy na swym kon-cie
              slynnego bolszewickiego kata - Feliksa Dzierzynskiego.
              To prawda, jest czego sie wstydzic. Na szczescie jednak
              Dzierzynski byl tylko jeden, podczas gdy zydowscy komunisci
              dostarczyli, jakze licznych zbrodniarzy, wcale nie mniejszych
              pod wzgledem rozmiarów zbrodniczosci od oslawionego
              ,krwawego Feliksa".
              www.polonica.net/Kogo_musza_przeprosic_zydzi.htm#23

              Byłoby to doprawdy możliwe aby tak znakomity historyk jak J.R. Nowak
              przeoczył tak istotny szczegół jak żydowskie pochodzenie Dzierżyńskiego ?

              Czy nie zachodzi tu przypadek, o którym dyskutowaliśmy w innym wątku o
              trudnościach z pogodzeniem się z własną historią ?
              Lub może o coś jeszcze bardziej niegodziwego ?

              Prawde mowiąc zaskoczyło mnie także coś jeszcze.
              Poszukaj w interneciecie hasła :
              +Дзержинский +Эдмундович +Хромoв
              - nic

              co prawda znalazlem kilka odnosnikow na
              +Дзержинский +Эдмундович +Руфин
              ale nigdzie nie mowi sie tam o zydowskim pochodzeniu
              z wyjatkiem jednej strony, w ktorej gośc wogóle zaprzecza jakoby
              rosjanie nie uczestniczyli w rewolucji a chcac dowiesc zydowskie pochodzenie
              dzierzyniskiego autor powoluje sie na polskie zrodla - wiec dalem sobie spokoj.
              • negevmc Dr Andrzej Leszek Szcześniak 19.03.05, 11:22
                stranger,
                chciałbym jeszcze prosić Cię abyś zaprzeczył lub potwierdził
                poniższym słowom:
                Dr Andrzej Leszek Szcześniak to
                autor szkolnych podręczników do historii (w latach 70. i 80.). W hufcach Służby
                Polsce budował Nową Hutę. W latach 60. był I sekretarzem komitetu miejskiego
                PZPR w Wesołej pod Warszawą. W 1969 r. jako sekretarz komisji programowej przy
                Ministerstwie Oświaty zajmował się rewizją podręczników. W latach 1983-1989 był
                lektorem KC PZPR. Pisał m.in.: "Problem niepodległości Polski rozwiązał
                proletariat rosyjski"; "Józef Piłsudski nie chciał skorzystać z pokojowych
                propozycji rządu radzieckiego w 1920 r."; "Kiedy polskie podziemie, kosztem
                dużych strat, likwidowało w walce niemiecką osłonę transportów, Żydzi wywożeni
                na śmierć nie chcieli z tych transportów uciekać".
                www.wprost.pl/drukuj/?O=35554
                • negevmc Recenzja podręcznika do historii 19.03.05, 11:44
                  HISTORIA
                  Klasa II
                  Autor: Waldemar Bednarski, Sławomir Pać, Andrzej Leszek Szcześniak
                  Tytuł: Polska i świat. Wspólne dziedzictwo (nr dopuszczenia DKW-4014-177/99)
                  Wydawnictwo: Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne - Radom
                  wydanie: pierwsze (2000).
                  OPIS:
                  OPRACOWANIE DYDAKTYCZNE

                  Podręcznik Sławomira Pacia, Waldemara Bednarskiego i Andrzeja Leszka
                  Szcześniaka został przygotowany bardzo niedbale, zarówno pod względem
                  opracowania dydaktycznego, jak i pod względem edytorskim. Mnóstwo błędów i
                  niezręczności stylistycznych współgra z ogólnie bardzo ciężkim stylem
                  wszystkich trzech autorów. Prawie w ogóle nie użyto tekstów źródłowych, tam
                  zaś, gdzie autorzy zdecydowali się urozmaicić tekst wykładu cytatami, używają
                  najczęściej wierszy i to nie zawsze dobrych. Można mieć uzasadnione
                  wątpliwości, czy utwór Stefana Buszczyńskiego, Hymn do pracy jest najciekawszym
                  i najwartościowszym przejawem ideologii pozytywistycznej (s. 267). Wydaje się
                  też, że wiersz Marii Konopnickiej nie tym, co historycy określają mianem źródła
                  do dziejów Targowicy (s. 130). Ilustracje do tekstu są na ogół marnej jakości,
                  często pozbawione podpisu, bądź też opisane nazbyt oszczędnie. Często nie
                  podaje się nazwisk autorów reprodukowanych obrazów. Charakterystyczne, że
                  chociaż nie podpisano obrazu Rembrandta (s. 46), to podano jednak nazwisko
                  autora zdjęcia letniego pałacyku Jana III w Wilanowie (jest nim jeden z autorów
                  książki). W kilku miejscach ilustracje zostały wydrukowane tak nieszczęśliwie,
                  że w ogóle nie są widoczne (ss. 33, 43, 103 i 241). Na marginesie tekstu
                  umieszczono wyjaśnienia trudniejszych terminów. Niekiedy jednak autorzy
                  tłumaczą tu rzeczy oczywiste, pozostawiając bez wyjaśnień kwestie dużo
                  trudniejsze (szczegółowo problem tez został omówiony w rubryce Faktografia). Tu
                  jednak należy zauważyć, że znaczna część definicji została ujęta w cudzysłów,
                  nigdzie natomiast nie podano źródła (źródeł?) tych cytatów. W podręczniku nie
                  ma odniesień do innych tomów, a odsyłacze do innych partii tekstu pojawiają się
                  niezmiernie rzadko. Na początku każdego rozdziału umieszczono po trzy "cele
                  kształcenia". Aby osiągnąć założoną ilość zadań dydaktycznych autorzy niekiedy
                  powtarzają te same, lekko tylko zmodyfikowane zdania. Przykładowo na s. 61
                  pierwszym celem kształcenia jest "zaznajomienie się z charakterystycznymi
                  cechami baroku oraz z jego wybitnymi dziełami w Europie i w Polsce", trzecim
                  zaś "Znajomość wybitnych dzieł baroku w Europie i w Polsce". Po tekście
                  rozdziału umieszczono pytania, które mają za zadanie utrwalenie omówionego
                  materiału. W podręczniku nie ma pytań otwartych, zachęcających ucznia do
                  intelektualnego wysiłku. Tekst nie został opatrzony indeksem.

                  Zupełnie kompromitująco przygotowano polską transkrypcję obcych nazw i nazwisk.
                  Autorzy nie uznają żadnych reguł - raz podają transkrypcję, raz nie, raz podają
                  tylko inicjał imienia opisywanej postaci, kiedy indziej znów imiona w pełnym
                  brzmieniu. Co gorsza, niektóre propozycje odczytania nazw obcych są po prostu
                  błędne. Szczególnie wyróżniają się tu malarz Beloto Kanaleto (s.117), kolonia
                  Niu Dżersi (s. 99), dynastia Burbą (s. 83), ustawa Bili of Rigs (chodzi
                  prawdopodobnie o Bill of Rights - s. 91), pałac Sę Susi, państwo Junajtyd
                  Stejts (s. 102). Zdaniem autorów nazwisko Bartolomeo Berecciego czyta się
                  Berczi (s. 33).

                  Należy zwrócić uwagę także na stosowaną przez autorów metodologię. Jest ona w
                  wielu punktach zbieżna z metodologią marksistowską w jej wersji stalinowskiej.
                  Autorzy powtarzają bardzo dyskusyjne tezy historyczki z Wrocławia Ewy
                  Maleczyńskiej o (pozostającej w zamyśle) aktywnej i antyniemieckiej polityce
                  zachodniej Jagiellonów (s. 15). W rozdziałach o wieku XVII autorzy wspominają o
                  powstaniach ludowych Kostki Napierskiego i Grzybowskiego, których istotne
                  znaczenie nie uzasadnia umieszczenia w podręczniku do gimnazjum. Echa opracowań
                  z lat 50. widać też we fragmencie, w którym ukazano rodzime, odrodzeniowe
                  źródła oświecenia (s. 119). W wieku XVIII następują "przemiany gospodarcze i
                  społeczne o charakterze antyfeudalnym" (s. 140), zaś napoleońska Francja weszła
                  na drogę imperializmu (a więc schyłkowej fazy kapitalizmu - s. 141). Z pełną
                  powagą stosuje się tu takie określenia jak "reakcyjny" czy "postępowy" (s.
                  168). Polscy twórcy romantyczni (Mochnacki, Mickiewicz, Goszczyński i
                  Malczewski) "w swych utworach atakują magnaterię polską i przygotowują
                  społeczeństwo do walki o wolność" (s. 184). Stronnictwa polityczne Wielkiej
                  Emigracji zostały scharakteryzowane klasowo: arystokracja i bogata szlachta
                  grupowała się pod przywództwem Adama Czartoryskiego, szlachta i bogate
                  mieszczaństwo - w Komitecie Narodowym Polskim, zaś szlachta drobna, mieszczanie
                  i chłopi - w TDP (s. 204). Metodologiczną zasługą Joachima Lelewela było
                  doszukiwanie się prawidłowości w rozwoju dziejowym (s. 208). W części
                  dotyczącej wieku XIX znalazł się utwór Gustawa Ehrenberga O cześć wam, panowie
                  magnaci... (s. 217), a w dalszej partii tekstu także wiersz Władysława
                  Broniewskiego o Komunie paryskiej (s. 296). Nietrudno dostrzec, że tezy Karola
                  Marksa są przez autorów oceniane dużo lepiej, niż ideologia liberalna. Polskość
                  Śląska i Pomorza (Ziemie Odzyskane) jest w podręczniku śledzona od początków
                  XIX w., przy czym autorzy podkreślają, że konflikt narodowościowy pokrywał się
                  z klasowym, a polski lud walczył z niemieckimi obszarnikami (s. 231, 234). W
                  rozdziale zatytułowanym Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się (Rozwój
                  ruchu robotniczego) celem kształcenia jest "przemyślenie, czy dopuszczalna jest
                  sytuacja, aby wielki kapitał decydował o losach świata i o sytuacji setek
                  milionów ludzi" (s. 293), zaś w tekście rozdziału stwierdza się, że
                  dzięki "teoriom naukowym" robotnicy w końcu zrozumieli, że "przyczyną ich nędzy
                  i poniżenia jest ustrój społeczny i panujące w nim stosunki między pracą a
                  kapitałem" (s. 293). Wreszcie na s. 302 autorzy informują, że pod koniec wieku
                  kontynuatorem prac Marksa i Engelsa był Włodzimierz Lenin.

                  Omawiany podręcznik jest pod wieloma względami niechlujny a jego wartość
                  dydaktyczna jest wątpliwa. Podejście autorów do nauk historycznych jest
                  archaiczne; łączy elementy metodologii marksistowskiej z nacjonalistyczną wizją
                  dziejów Polski (więcej na ten ostatni temat w rubryce Obraz wspólnoty...).
                  Wszystkie te względy sprawiają, że książkę tę należy stanowczo odradzić jako
                  pomoc w nauce historii.

                  www.or.org.pl/edukacja/hist/hist_pwe_2.html
                • stranger.pl Re: Dr Andrzej Leszek Szcześniak 19.03.05, 11:57
                  1.Mi nie przeszkadza że ktoś był w PZPR - o ile wiem było tam w szczytowym
                  okresie ok. 3 mln Polaków - dziś (nie licząc "szaraczków) wielu z nich jest w
                  różnych partiach (przy okazji dr A. L. Szcześniak nie żyje) - m.in. (oprócz SLD
                  i SDPL) także na prawej i lewej scenie politycznej (np. laeder UWecji Leszek
                  Balcerowicz - nota bene wykładowca w partyjnej szkole) był w PZPR. Wieć co z
                  tego że dr. A. L. Szcześniak był w PZPR? (Zakładając że był - nie znam tego
                  artykułu "Wpost" i nie są mi wiadome takie fakty - ale nie wszystko wiem i nie
                  na wszystkim się znam - skoro tak mówisz to zakładam że tak było - no i co z
                  tego z był w PZPR?).
                  2.Mówisz cyt.: ""Kiedy polskie podziemie, kosztem dużych strat, likwidowało w
                  walce niemiecką osłonę transportów, Żydzi wywożeni na śmierć nie chcieli z tych
                  transportów uciekać". (jako cytat dr A. L. Szcześniaka - co cię dziwi?, to
                  znana sprawa. Mało tego: Generał Tadeusz Bór-Komorowski w swojej książce "Armia
                  Podziemna" (Londyn 1951) pisze, że Komenda Główna Armii Krajowej opracowała
                  plan szerokiej akcji militarnej w obronie getta; jednak do jego realizacji nie
                  doszło wyłącznie na skutek gwałtownego sprzeciwu żydowskich władz getta —
                  Judenratu z Adamem Czerniakowem na czele. Dzisiaj pisze się kłamliwie i do
                  znudzenia, że Armia Krajowa zostawiła warszawskich Żydów własnemu losowi.
                  Bohater samoobrony getta warszawskiego w kwietniu-maju 1943 roku Marek Edelman
                  we wspomnieniach Getto walczy (1945) wyraził pretensję i żal do wielu Żydów za
                  to, że podczas holocaustu szli na śmierć bez walki.

                  Według autorów Encyclopedia of the Holocaust (Nowy Jork-Londyn 1990) i Morfina
                  Gilberła (The Holocaust Glasgow 1987) wszyscy prezesi Judenratów w gettach na
                  terenie okupowanej Polski, a przede wszystkim Chaim Mordechaj Rumkowski z
                  Łodzi, Adam Czerniaków z Warszawy, Mojżesz Meryn z Sosnowca, Efraim Barasz z
                  Białegostoku, Jakub Gens z Wilna czy Józef Parnas ze Lwowa uważali, że uda im
                  się uratować samych siebie i „swoich" (wyselekcjonowanych przez nich) Żydów
                  jeśli udowodnią Niemcom, że są im potrzebni, że produkują niezbędne rzeczy dla
                  niemieckiej armii (M. Gilbert); Żydzi, poza samymi Niemcami, byli najlepszymi
                  robotnikami III Rzeszy, do których Niemcy mogli mieć pełne zaufanie, gdyż,
                  dążąc do ocalenia swojego życia, nie uprawiali sabotażu, tak jak np. robotnicy
                  polscy, dla których najważniejszym nie była ochrona własnego życia, ale
                  zniszczenie hitleryzmu i uzyskanie przez Polskę wolności. (Samo getto łódzkie w
                  okresie od listopada 1940 do sierpnia 1942 roku przyniosło Niemcom czysty
                  dochód w wysokości aż 20.000.000 marek, a od września 1942 do września 1944
                  roku dalszych 26.200.000 marek; autorzy pracy dokumentalnej Lodz Getto Allan
                  Adelson i Robert Lapides, stwierdzili, że „Getto łódzkie pracowało jako wielkie
                  przedsiębiorstwo zbrojeniowe, zbrojące swego wroga — hitlerowskie Niemcy").
                  Swoją pracą, a mowa tu o setkach tysięcy osób, Żydzi przedłużali wojnę, a tym
                  samym m.in. niemiecką okupację ziem polskich i cierpienia narodu polskiego!

                  www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/zdrada.html
                  www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz2.html
                  3.Jeśli chodzi o cytowana recenzja podręcznika autorstwa m.in. dr A. L.
                  Szcześniaka autorstwa M. Górnego to:

                  1.
                  www.naszawitryna.pl/jedwabne_945.html
                  www.naszawitryna.pl/jedwabne_364.html
                  www.naszawitryna.pl/jedwabne_29.html
                  2.Odnoszę wrażenie że na siłę próbujesz zdyskredytować postać A.L. Szcześniaka -
                  w myśl reguły: jak nie kijem to pałką. A to zarzut że był w PZPR (bardzo
                  infantylny moim zdaniem, bo co z tego?) a to podręcznik coś nie tak etc. - co
                  jeszcze powiesz złego o kimś kto ośmielił się przypomnieć temat "Judeopolonii"?

                  A tak przy okazji co sądzisz (skoro tyle o tym temacie mówisz o zamysle
                  stworzenia żydowskiego państwa na ziemiach polskich - czyli Judeopolonii?).
                  Przy czym zaznaczam - ew. moja dalsza polemika może się pojawić w przyszłym
                  tygodniu - po prostu nie mam czasu
                  Nara.
                  • negevmc Re: Dr Andrzej Leszek Szcześniak 19.03.05, 12:31
                    stranger.pl napisał:

                    > 2.Odnoszę wrażenie że na siłę próbujesz zdyskredytować postać A.L.
                    > Szcześniaka w myśl reguły: jak nie kijem to pałką.

                    Nie widze tu zadnej sily ani kija lub palki.
                    Powiedzenie to ma znaczenie takie, ze jesli jednym sposobem nie da sie komus
                    przylozyc to sie wybiera inny.
                    Jakim to sposobem najpierw chcialem przylozyc Szczesniakowi i nie udalo mi sie ?

                    > A to zarzut że był w PZPR
                    > (bardzo infantylny moim zdaniem, bo co z tego?) a to podręcznik coś nie tak
                    > etc.

                    Nie znalem tego pana zanim o nim nie wspomniales. Zastanowilo mnie, ze
                    to wlasnie on wspopmnial o tym, ze Dzierzynski byl Zydem a fakt ten wydaje mi
                    sie bardzo tajemniczy i bardzo slabo potwierdzony
                    (vide dwa posty wyzej: Szesniak-Nowak-Chromow)
                    Zaczalem wiec szukac informacji na jego tamat, aby potwierdzic rzetelnosc
                    jako historyka.
                    Musisz przyznac, ze "cos tam nie tak" z podrecznikiem szkolnym to nie jakies
                    tam gadki w RM, to sprawa edukacji mlodzierzy. Co jak co ale podrecznik taki
                    powinien byc rzetelny.
                    To, ze byl w PZPR, juz mi najmniej chyba przeszkadza. Chcialem sie upewnic czy
                    wspomniane tendencje w podreczniku maja uzasadnienie w naukowo-spolecznej
                    dzialalnosci goscia.

                    > co jeszcze powiesz złego o kimś kto ośmielił się przypomnieć
                    > temat "Judeopolonii"?

                    > A tak przy okazji co sądzisz (skoro tyle o tym temacie mówisz o zamysle
                    > stworzenia żydowskiego państwa na ziemiach polskich - czyli Judeopolonii?).
                    > Przy czym zaznaczam - ew. moja dalsza polemika może się pojawić w przyszłym
                    > tygodniu - po prostu nie mam czasu
                    > Nara.

                    Na razie nic. Nie znam tematu i nie interesuje mnie. Byc moze kiedys.
                    Nie wspomnialem slowem o Szczesniaku jako autorze rozpraw o Judeopolonii.


                    • negevmc Sprostowanie 19.03.05, 12:52
                      negevmc napisał:

                      > Nie wspomnialem slowem o Szczesniaku jako autorze rozpraw o Judeopolonii.

                      Male sprostowanie abym nie zostal "lapany za slowka":

                      powinno byc:
                      Nie komentowalem Szczesniaka jako autora rozpraw o Judeopolonii.
                      • manny_ramirez do negev 19.03.05, 19:22
                        ze tez Ci sie chcialo tego szukac!!:)))
                        ale teraz juz rozumiesz me "wypociny"
                        o i nie daj sie oglupic, nie chodzi o sam fakt naleznosci do PZPR problem jest
                        stanowisko i role ktora sie tam pelnilo
                        a swoja droga nie jest zastanawiajace
                        a. to ze tacy ludzie ciagle pisza podreczniki
                        b. ze ludzie z takim pogladami byli w czolowce PZPR? przeciez niby komuna to
                        wartosci uniwersalne a nie narodowy szowinizm:)

                        gdzie jest tomson jak go trzeba ha?
                        • negevmc Re: do negev 19.03.05, 19:55
                          manny_ramirez napisał:

                          > o i nie daj sie oglupic, nie chodzi o sam fakt naleznosci do PZPR problem
                          > jest stanowisko i role ktora sie tam pelnilo
                          > a swoja droga nie jest zastanawiajace
                          > a. to ze tacy ludzie ciagle pisza podreczniki
                          > b. ze ludzie z takim pogladami byli w czolowce PZPR? przeciez niby komuna to
                          > wartosci uniwersalne a nie narodowy szowinizm:)

                          Przynaleznosc do partii wogole mi nie przeszkadza jak powiedzialem.
                          Fakt, ze nie pomyslalem o stanowisku jakie w niej zajmowal. Rzeczywiscie
                          chodzilo mi tylko o potwierdznie jego przynalznosci do partii bo tam
                          uzywalo sie jezyka i stylu myslenia, ktorym cale to towazystwo sie dzis
                          posluguje. A uniwersalne wartosci ... no coz.. to trzeba miedzy bajki schowac.
                          Moze na poczatku, moze gdy ten ruch (komunistyczny) powstawal. Wiesz przylo mi
                          cos do glowy. Kazdy kto chce obalic zaistnialy porzadek - nie wnikam w
                          przyczyny czy cele - musi popasc w swoista skrajnosc. Nie wolno mu wtedy ani
                          na milimetr zboczyc z drogi bo wtedy klapa - panujacy wszechobecny porzadek
                          natychmiast go pochlonie. Dlatego komunisci musieli byc tacy agresywni,
                          nazisici, dlatego gdyby Izraelczycy tacy byli dawno problemu palestynskiego by
                          nie bylo. Z tego powodu takze ludzie Ci sa tak bardzo pewni siebie - nie maja
                          zadnych watpliwosci bo w momencie gdy one zaistnieja niechybnie zwycieza i z
                          planu, ze szczytnych idealow zostana puste slowa. Zauwaz, ze jesli tylko Ty
                          masz racje i tylko ty jstes samotnym bojownikiem to caly swiat musi byc
                          automatycznie twoim wrogiem i nastawac na twoja niezaleznosc. To od razu rodzi
                          takze agresje do u ciebie i u innych w stosunku do ciebie.
                          Wiesz nasuwaja mi sie wlasnie analogie sprzed tysiecy lat ale musze to
                          przemyslec zeby nie zostac posadzonym o herezje.

                          Tak wogole to mysle, ze plote tu trzy po trzy rzeczy, do ktorych inni doszli
                          setki lat temu, napisali i wydrukowali tylko zepsuty konsumpcyjnym stosunkiem
                          do swiata negev nie mial czasu tego przeczytac ;-)
                • eres2 Jeszcze o wątpliwej sławy autorytetach 19.03.05, 23:06
                  Charakteryzując sylwetki historyków należało poświęcić kilka słów niejakiemu
                  Robertowi Nowakowi, dyżurnemu antysemicie rozgłośni RM, dziennika ND i tyg.
                  Niedziela. Po pierwsze dr Robertowi Nowakowi nigdy i nikt nie nadał tytułu
                  profesorskiego, onże chełpliwy pyszłek sam nieustannie podaje się za wielce
                  utytułowanego człowieka nauki.
                  Przyznać mu jednak trzeba, że zwyczajowo mógłby używać tytułu "ambasador", jako
                  że pełnił tę wątpliwej chwały funkcję w Rumunii komunistycznego dyktatora
                  Nikolae Caucescu. A że nie chełpi się Nowak tą swoją byłą funkcją to
                  zrozumiałe, bowiem dobrze wiadomo, że takie synekury przyznawano wyjątkowo
                  zasłużonym dla peerelowskiego reżymu ludziom. Wiado również, że tacy
                  funkcjonariusze byli ściśle związani z tzw. "służbami".
                  • stranger.pl Re: Jeszcze o wątpliwej sławy autorytetach 20.03.05, 11:17
                    Toś się wygłupił - Jerzy Robert Nowak jest profesorem wyższej uczelni.
                    • negevmc Re: Jeszcze o wątpliwej sławy autorytetach 21.03.05, 20:37
                      stranger.pl napisał:

                      > Toś się wygłupił - Jerzy Robert Nowak jest profesorem wyższej uczelni.

                      Co nie zmienia faktu, że znając zapewne dobrze prace i badania historyczne
                      swojego kolegi Szczęsniaka ewidentnie mu przeczy w zasadniczej kwestii
                      obrzezania Dzierżyńskiego.
          • atp1 Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 16:45
            Chcesz powiedziec ze Dzierzynski byl Polakiem, nie bratku
            jest duzo Niemcow polskiego pochodzenia ale to sa Niemcy, my Polacy
            nie jestesmy Zydami i praktycznie w drugiej generacji a napewno
            w trzeciej nikt juz nie ma ze starym krajem specjalnych zwiazkow,
            czuje sie obywatelem obecnego kraju. Zydzi moga mieszkac 2000 lat
            w innym kraju i Zydami pozostana, bo tak to deklaruja sami!!!
            Po drugie jesli nawet Dzierzynski czul sie Polakiem ( w co watpie)
            to byl po prostu zwylklym bandyta, jakich jest wiele w kazdym kraju,
            chyba nie sadzisz ze cala bolszewicka rewolucja to byli Polacy!!!
            Jesli tak to prosze o nazwiska tych "POLAKOW" oprocz Dzierzynskiego.
            Ale Zydow to na pewno byla wiekszosc niz etnicznych Rosjan
            w elicie sowietckoj wlasti.
          • olewin Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 17:03
            IPN zajmuje się sprawą Naliboków (na prośbę polonii kanadyjskiej) od prawie 10-
            ciu lat .. Bardzo powoli, ze zmniennym szczęściem i marnym skutkiem ..
            Materiały dot. ww. zbrodni są dostępne w sieci min. w Yad Vashem w archiwum
            upamiętniającym "akcje" bojowe żydowskiego ruchu oporu .. Są i inne publikacje
            książkowe na ten temat: www.naszawitryna.pl/jedwabne_857.html

            Sprawa Jedwabnego w porównaniu do Naliboków została przez IPN potraktowana
            mocno preferencyjnie że tak się wyrażę ..
            • panzerkampfwagenvi Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 17:11
              Czy Stefan Michnik ma cos wspolnego z tym "sobutylnikiem"Urbana?
              • olewin Re: Pytanie do dana33 .. 18.03.05, 17:15
                napewno coś więcej poza wylanym wspólnie morzem wódki i biegami na
                przełaj "Michnik biegł za samochodem Urbana uciekając przed filmującym ich
                spotkanie kamerzystą" ..
          • rattler Re: Pytanie do dana33 .. 19.03.05, 00:26
            I bada, i bada, i bada. popatrzcie jak szybko zbadala 'JEDWABNE', a jak dlugo
            zajmuje im ta sprawa - Zanim i przed zakazem wykopaliskowym dowodom (rabini
            postarali sie o klauzule) zapadla decyzja, ze nikt inny niz Polacy...

            narazie
            -------------------------------------------------------

            Sprawę bada od kilku lat IPN.
    • abe_ltd Re: Pytanie do olewina 19.03.05, 21:46
      A co sie stalo w Koniuchach i Nalibokach?
      • krystian71 Re: Pytanie do olewina 19.03.05, 22:04
        admin.pl.indymedia.org/pl/2005/02/11816.shtml
        • abe_ltd Re: Pytanie do olewina 19.03.05, 22:19
          Niech mi tylko ktos jeszcze kiedys pisnie o Jedwabnem czy kieleckim, cholera
          jasna
          • i-love-2-ski Re: Pytanie do olewina 19.03.05, 22:23
            abe_ltd napisała:

            > Niech mi tylko ktos jeszcze kiedys pisnie o Jedwabnem czy kieleckim, cholera
            > jasna

            :))) sama widzisz ile rzeczy nie wychodzi na swiatlo dzienne,bo ofiary maja zla
            narodowosc abe. jak mowie ofiary z kazdej nacji powinny byc rowno traktowane,a
            nie powinno sie trupami handlowac,co dzisiejszy swiat robi. czy to nie jest
            szczyt,ze dzieciaki w szkolach amerykanskich ucza sie o II wojnie swiatowej jako
            zagladzie zydow tylko,mnie jako polaka to osobiscie obruszylo i to mocno.
          • j-k bylo i jedno i drugie - dobra kobieto... 19.03.05, 22:27
            1939-41 tepienie Zydow i Polakow w zaborze niemieckim
            1939-41 tepienie Polakow w zaborze rosyjskim.

            po agresji Niemiec na Rosje:
            - tepienie antypolskich, sovieckich, zydoskich kolaborantow.

            a potem walka wszystkich ze wszystkimi...
            na ziemiach wschodnich RP, Polacy walczyli o polskosc...
            Zydzi czesciej popierali sovietow.

            tlumaczenie tego wykracza poza ramy tego forum...

            konkluzja: przegrali na tym i Polacy i Zydzi.
            • abe_ltd Re: bylo i jedno i drugie - dobra kobieto... 19.03.05, 22:43
              Tak pewnie bylo, i jedni i drudzy byli ofiarami.
              Jednakze ja do tej poru czulam sie spadkobierca zbrodniarzy, jako Europejka za
              holocaust, jako Polka za to Jedwabne i kieleckie. Jak mi ktos te fakty
              historyczne wytknal w dyskusji to wypadalo mi sie tylko wycofac na z gory
              upatrzone pozycje skruchy. Bo jakze inaczej?
              Ale okazuje sie, ze na pewne zarzuty jest cala bateria przeciwagi, i to dobrze
              udokumentowanej. JEdnakze, tak jak Rachelka twierdzi, pewne fakty omija sie
              milczeniem bo ofiary i ich potomkowie cierpia w dumnej ciszy zamiast podnosic
              rajzer. Ich wyciszona reakcja nie umniejsza jednak wagi tychze wydarzen. I ja
              jako Polka czuje sie rowniez spadkobierczynia ich cierpienia.
              • i-love-2-ski Re: bylo i jedno i drugie - dobra kobieto... 19.03.05, 22:52
                jak mowie abe nie handlujmy trupami. byly takie a nie inne czasy i wiadomo,kto
                wojne zaczal,gdzie ona przebiegala,kim byly jej ofiary i kto ponosi za to wine.
                wojna wypacza wszystkich,ale miej na uwadze,ze pomimo takiego strasznego
                zniszczenia Polski i bandytyzmu niemiecko-rosyjskiego,ktory Polska musiala na
                siebie przyjac,zawsze ochranialismy innych, w tym zydow i to jest dobrze
                udokumentowane. nie wiadomo czemu,w tyle lat po wojnie o pewnych faktach sie nie
                slyszy,pewne prawdy sie retuszuje i zmienia sie historie tak,aby Polska byla
                przedstawiona w innym ,krzywym zwierciadle. spojrz abe co sie dzieje w na
                swiecie dzisiaj i kim sa ludzie krytykujacy te odlegle wydarzenia w Polsce,czy
                wszyscy na swiecie maja czyste rece,ktore to daja im prawo do takiego a nie
                innego szargania pamieci tych ,ktorzy juz dawno nie zyja.zostawny umarlych w
                spokoju i pamietajmy kim byli.
          • dana33 Re: Pytanie do olewina 19.03.05, 22:34
            abe, od kiedy to wystarczy ci jeden link? tu masz inny:

            www.ipn.gov.pl/sled_lodz_13.html

            nie mowie, ze nie bylo tam w tych ugrupowaniach rowniez i zydow. ale napewno
            nie tylko i napewno nie wiekszosc. najlepiej zwroc sie z tym pytaniem do
            pypcinskiego. jego rodzina zostala tam zamordowana. i mimo tej tragedii on
            stara sie byc objektywnym (a latwo w takiej sytuacji byc zupelnie nie
            objektywnym) i czeka na koniec sledztwa ipn.
            • abe_ltd Re: Pytanie do olewina 19.03.05, 22:51
              Dana, dzieki za link. Zaraz przeczytam. Tylko drobna uwaga. Ja nidgy nie
              obrzucilabym wina za te dwa mordy calego narodu zydowskiego, ani tym bardziej
              panstwa Izraela. To jest dziecinne ze strony olewina. Jesli ukrywaja sie w
              Izraelu zbrodniarze z tych dwoch wsi to jest to sprawa rzadu i wymiaru
              sprawiedliwosci w Polsce aby wystapic o ich ekstradycje. Nie mozna nawet
              wymagac aby Izrael zajal sie ich karaniem bo nie popelnili oni tych zbrodni w
              jurisdycji (na terenie) Izraela. To byly jednostki i to jednostki a nie wszyscy
              Zydzi sa za to odpowiedzialni. No i oczywiscie Rosjanie ktorzy rowniez byli
              zamieszani.
              Moja uwaga tylko byla w odniesieniu do ludzi, ktorzy mi przy kazdej okazji
              wygarniali Jedwabne jako dowod nie do odparcia na moj polski antysemtyzm. Ja
              mam teraz przeciw takim ludziom kontra-argument. Jest to na smiesznie niskim
              poziomie dyskusji bo przeciez akcji zwyrodnialych jednostek ktore dopuscily sie
              zbrodni w silnie degenerujacej moralnie sytuacji okupacji hitlerowskiej nie
              mozna przypisywac calym narodom, i nie nalezy. No ale czasami dyskusja na tym
              forum zniza sie do wlasnie takiego niskiego poziomu wzajemnego obrzucania sie
              blotem. Ja teraz mam troche wiecej blota.
              Pozdrownienia
            • abe_ltd Re: Pytanie do olewina - o linku 19.03.05, 22:58
              Nie ma tu wspomnienia o udziale Zydow w oddzialach rabunkow. Oddzialy rabunkowe
              nazwane sa sowieckimi, z rozbitkow armii sowieckiej.
              Jest to zrodlo wiarygodne bo rzadowe, ale jednoczesnie dlatego wlasnie ze jest
              to zrodlo rzadowe nie mozna bylo wyliczac czlonkow tych band na podstawie ich
              przynaleznosci etnicznej, co byloby nielegalne. Prokuratura nie mogla wyliczyc
              Zydow jako narodowosciowa grupe ktora stanowila element tych band z powodow
              konstytucyjnych. Nie znaczy to, ze Zydzi nie byli czlonkami tych band jesli sa
              na to zeznania swiadkow i wlasne zeznania samych Zydow ktorzy dokonywali
              napadow.
              Zalozmy ze Zydzi wiec byli czlonkami tych band. Tychze Zydow INDYWIDUALNIE
              nalezy scigac jak wszelkich innych zbrodniarzy wojennych. Wielu z nich -
              zbiegow z getta Wilenskiego bedzie pewnie mogla polegac na okolicznosciach
              lagodzacych w obronie wlasnej. Wciaz winic za to nie nalezy Zydow w ogolnosci
              bo taka postawa naszego olewina tutaj prowadzi wlasnie do scysji na tle
              narodowosciwoym.
              Lece bo czas na kosciol. Narazie
              • dana33 Re: Pytanie do olewina - o linku 20.03.05, 12:24
                abe, nie zalozmy ze ".... Zydzi wiec byli czlonkami tych band." tylko wiemy, ze
                ROWNIEZ zydzi byli czlonkami tych band. to nie byly bandy czysto zydowskie.
                • abe_ltd Point taken n/t 20.03.05, 22:56
            • krystian71 Re: Pytanie do olewina 19.03.05, 23:02
              oj Dana, twoj link jest super , wrecz sam cymes
              Lacznie z informacja , ze to wlasnie Klimowicz , dpwodca polskiej samoobrony
              pociagniety byl do odpowiedzialnosci i przeciwko niemu prowadzono sledztwo.
              Nie pamietasz kiedy to bylo?Co mu zarzucano?Kto prowadzil to sledztwo?
              I co to sa te partyzanty sowieckie-to jakas nowa narodowosc?
            • pypcinski Dana i ABE 19.03.05, 23:17
              dana33 napisała:

              > abe, od kiedy to wystarczy ci jeden link? tu masz inny:
              >
              > www.ipn.gov.pl/sled_lodz_13.html
              >
              > nie mowie, ze nie bylo tam w tych ugrupowaniach rowniez i zydow. ale napewno
              > nie tylko i napewno nie wiekszosc. najlepiej zwroc sie z tym pytaniem do
              > pypcinskiego. jego rodzina zostala tam zamordowana. i mimo tej tragedii on
              > stara sie byc objektywnym (a latwo w takiej sytuacji byc zupelnie nie
              > objektywnym) i czeka na koniec sledztwa ipn.

              Nie tak zupełnie. Krewni, nie bezpośrednia rodzina. Ale 8 maja 1943 roku Naliboki zostały zamordowane, po kilkuset latach trwania. Miasteczko (wieś gminna) poniosło duże straty we wrześniu, potem w okresie okupacji sowieckiej, potem w okresie walk partyzanckich. I ostatecznie 8 maja, w ciągu 2 godzin 128 trupów i potem 128 pogrzebów. Spalone domy, kościół, okoliczne budynki. Z nimi miejscowe księgi parafialne i wielowiekowa pamięć. Potem Niemcy wysiedlili mieszkańców (roboty, obozy pracy) - i polskie Naliboki przestały istnieć.

              Nie, Dano. Choć pod dowództwem sowieckim, trzon oddziału, który przeprowadził tę "pacyfikację", stanowiły dwie grupy żydowskich partyzantów, pod dowództwem Bielskiego i Zorina. Jak dotąd co roku 8 maja wklejałem tu informację o rocznicy masakry. W tym roku zrobię to samo.

              Staram się być obiektywny, pewnie. Ale staram się również od długiego czasu pojąć fenomen łatwego przechodzenia z roli ofiar w rolę katów. Koniuchy i Naliboki - ci, którzy mordowali, chełpili się tym po wojnie. Wydano ksiązki dokumentujące zdolność żydowskich uciekinierów z gett do stawienia oporu, do walki. "Zrobienie" Naliboków było największym wyczynem bojowym obu oddziałów. Mogli się nim chełpić, bo umieszczali swoje działania w schemacie walki o wyzwolenie światowego proletariatu spod pańskiego ucisku. Siebie mogli widzieć jako szlachetnych bojowników o wolność. W ich wspomnieniach słowo Polak jest synonimem faszysty, niemieckiego kolaboranta. W niektórych słowo Polak w ogóle nie występuje. Tak, jakby tam Polski nigdy nie było.

              Czekam na ustalenia IPN-u. Naoczni świadkowie wymierają. Ale i tak i tak sporo już wiadomo. Pomimo że żyjący w rozproszeniu na całym świecie Naliboczanie nigdy nie wydali własnej księgi pamięci.

              A ja sam nigdy tam nie byłem. Mój ojciec był, pod koniec lat 70. - i wrócił ze stanem przedzawałowym.
              • abe_ltd Dzieki Pypcinski za klaryfikacje. 20.03.05, 22:59
                Mam nadzieje tez, ze sledztwo przyniesie konkretne rezultaty, winni zostana
                odszukani a ta tragedia znajdzie miejsce w opracowaniach historycznych.
                • pypcinski Re: Dzieki Pypcinski za klaryfikacje. 20.03.05, 23:24
                  Głównych winnych już na tym świecie nie ma.

                  Ale pozostawili po sobie nie tylko ludzkie cierpienie. Także fałszywy obraz tego zdarzenia. Nie ma szans na wymierzenie sprawiedliwości konkretnym osobom. Ale chcę wierzyć, że nalibocka masakra przestanie być obiektem manipulacji, że zostanie wreszcie przedstawiona we właściwym, obiektywnym świetle.

                  Z niej też można się wiele nauczyć.
                  • i-love-2-ski Re: Dzieki Pypcinski za klaryfikacje. 20.03.05, 23:53
                    pypcinski napisał:

                    > Głównych winnych już na tym świecie nie ma.
                    >
                    > Ale pozostawili po sobie nie tylko ludzkie cierpienie. Także fałszywy obraz teg
                    > o zdarzenia. Nie ma szans na wymierzenie sprawiedliwości konkretnym osobom. Ale
                    > chcę wierzyć, że nalibocka masakra przestanie być obiektem manipulacji, że zos
                    > tanie wreszcie przedstawiona we właściwym, obiektywnym świetle.
                    >
                    > Z niej też można się wiele nauczyć.

                    ciekawe dlaczego swiat tyle wie o jedwabnym a nic o tych zbrodniach? czyzby
                    polakom nie zalezalo na prawdzie,a moze nam zalezy jedynie na
                    wygodnej,politycznie poprawnej prawdzie.
              • olewin Re: Dana i ABE 28.03.05, 00:25
                smutna prawda ..
                no comments ..
            • olewin Re: Pytanie do olewina 28.03.05, 00:19
              czyli winne są same ofiary z Klimowiczem na czele ??? o narodowości katów nic
              nie wiadomo ... ?? :)))
              To absurd zważywszy na to iż do ww. akcji bojowej przyznają się sami Żydzi
              chcąc w ten sposób skompletować dowody na brak swej bierności w walce z
              nazistami ..
            • olewin Re: Pytanie do olewina 28.03.05, 00:24
              oto spis publikacji wskazujących na poważny udział Żydów w ww. akcji:
              Chaim Lazar Destruction and Resistance, Shengold Publishers, New York 1985, s.
              174-75,
              isaac Kowalski, A Secret Press in Nazi Europe: The Story of a Jewish United
              Partisan Organization, Central Guide Publishers, New York 1969, s. 333-34,
              takze w isaac Kowalski, comp. and ed, Anthology on Armed Jewish Resistance,
              1939-1945, vol. 4 Jewish Combatants Publishers House, Brooklyn, New York: 1991,
              s. 390-91,
              Rich Cohen, The Avengers Alfred A. Knopf, New York 2000, s. 145;
              Golota, Losy Zydow ostroleckich w czasie drugiej wojny swiatowej, Biuletyn
              Zydowskiego instytutu Historycznego nr 187 1998 r 32.
    • bam_buko Pytanie do dana33 .. jaki ma sens?? skoro 20.03.05, 00:51
      dana jest nie reformowalna a jej odp. to pomieszanie propagandy z dezinformacja
      i manipulacja.
      Taka jest jej praca na tym forum.Rzadko sie odzywa jako dana ale
      niewatplwie "pracuje" po innym nickiem - tacy jak ona latwo sie nie poddaja.
      Czy ktos wie pod jakim??
      • enedue2 Re: Żyda nie przekonacie, chyba że... 20.03.05, 12:08
        przejdzie na katolicyzm. W ubiegłym roku w mojej parafi dwoje starozakonnych
        nawróciło się. Teraz są przykładnymi katolikami.
      • dana33 Re: Pytanie do dana33 .. jaki ma sens?? skoro 20.03.05, 12:29
        nu, bambuczku, szukaj pod jakimi nikami ja tu jeszcze pisze. bedziesz tak
        zajety, ze przynajmniej nie bedziesz tu pisal.
        • enedue2 Re: dana33 .. pewnie jest kobietą z IDF :) 20.03.05, 16:28
          jak to mawia Fredzio54.
          Pewnie jest to wydział do spraw obrony dobrego imienia Israela w internecie,
          sekcja polsko-języczna :)))).

    • dana33 Re: CO ZA GUPIE PYTANIE 20.03.05, 16:54
      dokladnie tak, wojo, we wszystkich naszych ksiegach, w tych starych i w tych
      nowych, tak jest dokladnie napisane. wszyscy ktorych mamy zabic sa wymienieni
      imiennie, ty jeste w nastepnej dziesiatce, wiec uwazaj...
      • wyrodnamatka Re: normalne 22.03.05, 22:46
        jajcarstwo ,
        • dana33 Re: normalne 22.03.05, 23:03
          jasne, a co? chcesz tego woja z setka jedynek brac na serio??? :))))
          • wyrodnamatka Re: normalne 22.03.05, 23:08
            wojop niezły ,
            ale pypciński - jak ty go znalazłaś ,
            - chromolę , kogoś tam ...:) ledwo wyrobiłem , co tam nie wyrobiłem i dalej się
            tu tarzam ze śmiechu :)
            • i-love-2-ski Re: normalne 23.03.05, 01:07
              wyrodnamatka napisała:

              > wojop niezły ,
              > ale pypciński - jak ty go znalazłaś ,
              > - chromolę , kogoś tam ...:) ledwo wyrobiłem , co tam nie wyrobiłem i dalej się
              >
              > tu tarzam ze śmiechu :)

              a czy to czasem nie jest ten upiorny smiech alladynie?
              • wyrodnamatka Re: normalne 23.03.05, 07:57
                salma , jeszcze raz przeczytaj pypasa i jeszcze raz w razie czego ...
                poczucia humoru nie brak facetowi inieźle patrzy na rzeczywistość ,przez
                pryzmat zdrowego rozsądku patrzy , a nie przez makulaturę której duże
                ilości się produkuje i słowem pisanym się nazywa . pisane i wydane nie znaczy
                mąre i ważne - nie zawsze ...
                co innego pypas .
                no nie łam się , tylko zerknij na to jeszcze raz , ale z jednym okiem
                zamkniętym , albo w dobrym humorze zerknij . i buty na nóżki i biegamy .
                pokonaj dystans - salma , papa :)
                • dana33 Re: normalne 23.03.05, 11:45
                  wyrodnamatko, nie znasz pypcinskiego.... spojrzalam sie jednym okiem jak
                  zaproponowalas i nie widzialam tam nic smiesznego.... on naprawde stracil tam
                  rodzine i napewno to byla tragedia. bylo mase takich roznych miejsc, jak
                  naliboki w tamtych czasach. bo to wogole byly straszne czasy.
                  • wyrodnamatka Re: normalne 23.03.05, 11:59
                    jaką rodzinę , on stracił ?
                    chodziło mi , o to jak pisze , nie o czym , bo to już inna sprawa .
                    • dana33 Re: normalne 23.03.05, 12:09
                      tak, stracil tam rodzine.
                      nu, a co do stylu pisania, to sie pryzwyczaisz... kazdy z nas ma
                      swoj "styl"... wiesz jak tu jednego takiego co kiedys pisal jako "totyle"
                      czyli tozero, denerwowalo moje "nu"? probowal podrabiac, ale wiesz,
                      mojego "stylu" nie da sie tak latwo podrobic... :))))
                    • wyrodnamatka Re: normalne 23.03.05, 12:10
                      no tak doczytałem , fakt głupio wyszło
                      ale nie chciałem odedrzeć z powagi tej masakry , rozumiem pypasa
                      i mimo wszystko cieszę się że nie stracił poczucia humoru w tej zagmatwanej
                      polemice .
                      jak by było mało to pypas - wybacz
                      • dana33 Re: normalne 23.03.05, 13:13
                        :)))
                        • pypcinski Re: normalne 23.03.05, 19:14
                          Widzę, że wyrodnamatka nie czytał libretta tej opery o zasiedlaniu Palestyny, które ze dwa lata temu tu przedstawiłem.

                          Sam się śmiałem.
                          • pypcinski opera 23.03.05, 19:38
                            #1

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=7418653&a=7432806

                            #2

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=7418653&a=7434650

                            #3


                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=7428734&a=7434980

                            i dalej
                            • awicenna Re: opera 23.03.05, 19:41
                              genialne!!!
                              • dana33 Re: opera 23.03.05, 23:19
                                oj jak fajnie, ze to przypomniales, cepku.... a co z dalszym ciagiem? byl czy
                                nie bo nie pamietam. jesli byl to gdzie, a jesli nie to dlaczego??? :)))
                                • wyrodnamatka Re: opera 24.03.05, 10:57
                                  kamień z serca mi spadł :D
                                  pypas , kotły , bębny , a dzwięki instrumentów szamanów i jeszcze intryga
                                  po prostu pycha ...:)- dzięki pypas
                          • biedronka24 cepie jestem pelna podziwu dla twojego 24.03.05, 11:22
                            zaangazowania w dochodzeniu prawdy. Tutaj to nie bardzo jest dla kogo. Jest
                            wiele zrodel - komu Ty chcesz to mowic? Do tego trzeba ludzi szanujacych zasady,
                            i takich ktorym na prawdzie zalezy. Na tym forum ich szukasz?!
                            Nawet jesli moga sie zdazyc wyjatki to cala atmosfera i dzialalnosc tutejszych
                            zaganiaczy temu nie sluzy. A wiec?
                            Ale i tak jestem pelna uznania...
                            Probujesz okielznac mafie, na forum gazety ktorej nadredaktor z mafia sie
                            obsciskuje...
                            Odwazne posuniecie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka