dimaz
24.03.05, 09:29
Jeśli na Ukrainie i w Gruzji mozemy mowic o zorganizowanej opozycji, to w
Kirgizji opozycja jest bardziej podobna do bydła, ktore po latach niwoli
zostalo wypuszczone z klatki. Popatrzcie tylko, w programach informacyjnych,
ta niekontrolowana "opozycja" burzy wszystko co znajdzie sie na jej drodze.
To nie jest pokojowy przewrot, ale rewolucja , która moze przerodzic sie w
wojne domową. I nie bedzie to wojna o wolność, poprostu ludzie musza gdzies
rozladowac swoje emocje!!!