Dodaj do ulubionych

STOSUNEK ŻYDÓW DO POLAKÓW

18.04.05, 16:58
Inon Nir miał 19 lat, kiedy przyjechał na tzw. delegację. Oglądał pola
Treblinki, barak pełen butów na Majdanku, kopce z prochami przodków. Po
powrocie napisał: "Po dwóch dniach w Polsce, kiedy widzisz w sklepie starszą
sprzedawczynię, jesteś pewien, że wydawała Żydów. Kiedy autobus przejeżdża
wzdłuż pól, jesteś gotów założyć się, że 90 proc. z pracujących tu chłopów
brało udział w spaleniu Żydów w stodole. I nawet taki jak ja, który boi się
bójek, chce wyrwać się nocą z hotelu, żeby robić pogromy na Polakach albo
przynajmniej dorwać jakiegoś ogolonego neonazistę".

- Bywa, że po zwiedzaniu obozów młodzież staje się bardziej antypolska.
Sprawa przygotowania do tych wyjazdów była wielokrotnie omawiana, także na
najwyższym szczeblu - mówi Jan Wojciech Piekarski, ambasador RP w Tel Awiwie.

- Goście są często izolowani od świata zewnętrznego. W czasie podróży
oglądają filmy o zagładzie, trasa prowadzi od obozu do getta. To wzmacnia
poczucie, że cały świat nas nienawidzi - uważa izraelska działaczka Ilona
Cousin z Towarzystwa Przyjaźni Izraelsko-Polskiej.Dla większości młodych
Żydów to pierwsza i ostatnia wizyta w Polsce. Wrażenia, z jakimi wyjadą,
pewnie na całe życie zdeterminują ich myślenie o naszym kraju.

Antysemici i kolaboranci
W popularnej gazecie "Maariw" ukazał się w lutym tekst izraelskiej
nauczycielki Hany Meron, w którym opisała wizytę w Polsce swojej grupy.
Autorka była zaszokowana sposobem przedstawiania Polaków przez część
oficjalnych przewodników. Padały sformułowania: "nazistowscy kolaboranci"
i "antysemici". - Nie podkreślano, że Polska znajdowała się pod okupacją
Trzeciej Rzeszy. Jest to obraz niepełny i skażony - pisze Meron.

- Sądzę, że to odosobniony przypadek. Przewodnicy są starannie
przygotowywani, a młodzież dowiaduje się o wspólnych korzeniach i kulturze -
zapewnia ambasador Izraela Dawid Peleg.

Przewodnicy szkoleni są na rocznych kursach organizowanych przez Yad Vashem,
otrzymują przygotowanie psychologiczne i pedagogiczne, poznają obszernie
historię Polski.

- Znajoma przewodniczka mówi też młodym o miłych ludziach i pięknych
krajobrazach. Tylko co zrobić, jeśli - jak w zeszłym roku - pod ich hotel
podjeżdżają ogoleni mężczyźni i krzyczą: "Żydzi, niewyjdziecie stąd"? Wysiłki
idą na marne - mówi nauczyciel Robert Suchta, twórca programu nauczania o
Holokauście.

Młodzi chcą rozmawiać
Nie zapominajmy, po co oni tu przyjeżdżają - zastrzega Suchta. To nie są
zwykłe wycieczki. Nie możemy nalegać na zmianę programu.

Ale są rzeczy, które robić możemy. Na przykład organizować spotkania Żydów z
polską młodzieżą. Okazują się nieocenione w zwalczaniu stereotypów i
uprzedzeń, ale wciąż jest ich za mało. - Z badań, które przeprowadziliśmy,
wynika, że nastawienie młodzieży bardzo różni się przed i po spotkaniu.
Polacy przychodzą z przeświadczeniem, że ich dziadkowie w czasie wojny
głównie ratowali Żydów, a Żydzi są przekonani, że ich zabijali. W trakcie
rozmowy obie strony stają się bardziej otwarte i okazuje się, że wiele je
łączy - mówi Andrzej Folwarczny z Forum Dialogu Między Narodami.

Organizacja spotkań nie jest prosta. Przeszkodą jest słaba znajomość
angielskiego wśród polskich nauczycieli. Izraelczycy narzekają, że nie mają w
nas partnerów. - W waszym Ministerstwie Edukacji nie było koordynatora.
Dopiero ostatnio pojawiła się taka szansa - twierdzi Michał Sobelmann,
rzecznik ambasady izraelskiej.W kontaktach szkół pomagają Forum Dialogu i
Towarzystwo Przyjaźni Izraelsko-Polskiej.

Ostra broń na terrorystów
Bardzo drażliwą kwestią są strażnicy z ostrą bronią, którzy ubezpieczają
wycieczki. Ambasador Peleg przekonuje, że nie jest to skierowane przeciw
Polakom. - Żyjemy w kraju, gdzie działają organizacje terrorystyczne, i te
środki bezpieczeństwa są konieczne - wyjaśnia. Polskie MSZ widzi to inaczej. -
Stwarza się wrażenie, iż Polska jest niebezpieczna dla Żydów.

Sprawa jest delikatna. Mało prawdopodobne, by strona izraelska z ochrony
zrezygnowała, bo reguluje to uchwała Knesetu.

Naprawianie pamięci
Obie strony zapewniają, że z roku na rok sytuacja się poprawia - program
wycieczek jest wzbogacany o wizyty na Wawelu czy w Łazienkach, jest coraz
więcej spotkań młodzieży. Ma powstać zespół koordynujący wymianę młodzieży, w
programach wycieczek będzie więcej informacji o współczesnej Polsce. Być może
do grup zostaną włączeni polscy przewodnicy. Jest też deklaracja ponownego
uruchomienia polsko-izraelskiej komisji podręcznikowej, która działała na
początku lat 90.

ALEKSANDRA MAJDA

Artykuł z Rzeczpospolitej
Obserwuj wątek
    • remekk Kiedy sprostuja antypolskie plugastwa oraz ... 18.04.05, 17:06
      ...odetną się i potepia swoich złodziejskich ziomków - roszczeniowców bedzie
      mozna rozmawiac o pojednaniu .
      • szpieg.z.krainy.dreszczowcow A CO MAJA SPRAWY MAJATKOWE DO POJEDNANIA? 18.04.05, 18:52
        jesli jest spadkobierca to mu się należy rekompensata na tych samych zasadach
        co Polakom. Za problem utraconego mienia odpowiadają sami Polacy
      • 1ja Re: Kiedy sprostuja antypolskie plugastwa oraz ..+ 18.04.05, 19:08
        A kiedy i ty odetniesz sie od swoich,to juz zupelnie bedzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka