meerkat1
07.05.05, 22:43
Ogladalem wlasnie materialy archiwalne PRL.
Obejrzalem m. innymi reportaz ze szkoly podoficerskiej MO w Slupsku, do
ktorej uczeszcza <tomson> po oblaniu egzaminu do Szkoly NATO w Bydgoszczy
(nb. z gramatyki jezyka polskiego!).
Nie ukrywam, ze zdrowo sie usmialem, zwlaszcza z komentarza narratora.
Dlatego nie rozumiem ,jak kogos moga oburzac rozmaite "produkcje" tomsonow,
marudow, ev, yannow, yurkow itp. agenciakow wiadomych sluzb i organow, albo
latorosli tychze.
Sa to po prostu wypociny sfrustrowanych impotetentow nie majacych zadnego
wplywu na bieg i rozwoj wydarzen, co ich potwornie wkurza! :-)))
A niech se pluja, jesli w ich przekonaniu przydaje im to waznosci.
Ale przynajmniej my im jej nie przydawajmy, ale traktujmy po prostu jak..
chwasty. Niby szkodliwe, ale w koncu i z nich powstanie uzyteczny kompost.