tu w Waszyngtonie

IP: 207.97.51.* 11.09.01, 20:17
Nawiazujac do watku "tu w Nowym Jorku" chcialem powiedziec ze w Waszyngtonie
nie jest zbyt weselej:

"Pentagon" plonie, wiele pieter sie zawalilo, mnostwo ofiar. Prawdopodobniue
zginelo duzo waznej "wierchuszki" z amerykanskich sil zbrojnych. To chyba
jeszcze bolesniejszy cios (niz Twin Towers w NYC) dla dumy amerykanskiej -
symbol ich militarnej potegi zwalony w gruz.

Wszystkie glowne budynki rzadowe, kongresowe i lokalnych wladz (District of
Columbia) ewakuowane. To samo w pobliskich Stanach Maryland i Virginia (gdzie
mieszka wiekszosc ludzi pracujacych w Waszyngtonie).
Pracuja tylko szczatkowe ekipy (m.in. Komitet ds Bezpieczenstwa pod kier.
Condoleezy Rice w tzw "Situation Room" w podziemiach Bialego Domu).

Totalny chaos - gdyz wielu ludzi musi wyjsc z pracy, odebrac dzieci ze szkol
(ktore sa zamykane), a tu metro/pociagi/autobusy/kolej podmiejska zamkniete,
niektore drogi zablokowane, waszyngtonska obwodnica (Capital Beltway)jest
zatkana, ciezko sie wiec wydostac ze sparalizowanego (doslownie i strachem)
miasta.

Udalo sie to na szczescie mojej zonie, ktora pracuje w agencji/szkole jezykowej
zaledwie 1 mile od Pentagonu ! Niestety, wiekszosc studentow tej szkoly to
wojskowi lub pracownicy roznych Cichociemnych agencji - wielu z nich zapewne
stracilo bliskich/znajomych/szefow w tej dzisiejszej tragedii ...

Wielu ekspertow (slucham na razie radia) juz zaczyna bakac : "A nie mowilem ?"
Tzn. ze szykujemy kontrowersyjna strategiczna obrone antyrakietowa, a jestesmy
zupelnie bezbronni w przypadku atakow terrorystycznych (i nieprzygotowani na nie
jak sa np.Wlk.Brytania czy Izrael). Czy jestesmy - jako spoleczenstwo - gotowi
do poswiecenia czesci naszej (swietej dla niektorych) wolnosci dla zwiekszenia
bezpieczenstwa ???

Wielu liderow zaczyna oracje typu "Gorszy atak niz Pearl Harbor !" etc.
Ano nic, pozywiom-uwidim jak mowia najstarsi Indianie.

Ameryka jest czesciowo powalona na kolana - odwolano wszystkie mecze
bejsbolowe !!!

Pozordrawiam,

tedi
******************************
Z ostatniej chwili:
Burmistrz waszyngtonu wprowadza dzis stan wyjatkowy w miescie
    • Gość: malgosia Re: tu w Waszyngtonie IP: *.chello.pl 11.09.01, 21:41
      Jestesmy z Wami.Trudno sobie wyobrazic te potworna tragedie.Niestety NIKT juz
      nie moze czuc sie bezpieczny.malgosia
      • Gość: Doopan To przykre IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 22:32
        To przykre. Nawet bardzo. Nasz piekny swiat zaczyna sie burzyc.A smierc
        tysiecy? W historii to beda tylko statystki. Smutne ale prawdziwe.
        W zyciu zdazaja sie nam rzeczy przyjemne,takie jak
        rodzina,pieniadze,milosc.Czymze jednak bylby one bez smierci,ubostwa,samotnosci?
        Nie dziwcie sie tak.Czasami dzieje sie nam cos okorpnego:umieraja znajomi i
        bliscy,jestesmy wyzyskiwani,okradani,umieramy i my.Ludzie! Nie zapomniajcie ,ze
        w kazdej chwili moze stac sie wam cos przykrego. "mi sie to nie zdarzy"-tak ci
        zycze,ale...ten atak,ta wygrana przeciez bitwa Terroztyzmu z Pokojem jest
        dowodem na to ,ze nikt nie jest bezpieczny. Nikt.
        Obysmy nie przegrali wojny...
        • Gość: F0r3v3r Re: To przykre IP: 126.3.11.* 12.09.01, 14:09
          Przykre?!
          Może się czepiam ale to nie jest przykre. Na to po prostu brak słów w języku
          ludzkim. Możny tylko z rozpaczy zaryczeć!
          Całe gadanie o humaniźmie staje pod kolosalnym znakiem zapytania!
          Co teraz powinien zrobić człowiek?! Mścić się? To ma być humanizm? Nic z tego,
          te dziesiątki tysięcy martwych ludzi MUSZĄ być pomszczone. Humanizm nie jest
          widać dla ludzi i nie wiele ma z nimi wspólnego. Jesteśmy takimi samymi
          zwierzętami jak wilk czy pies. Życie tylko podaje kolejne na to dowody.
          O Swoje bezpieczeństwo trzeba WALCZYĆ, a "cywilizowany świat" już o tym zaczął
          zapominać. Każdy z nas siedzących teraz wygodnie przed komputerkiem popijając
          kawkę (jak jeszcze 24 godziny temu ludzie w WTC) powinien sobie zadać pytanie
          czy jest gotowy tego spokoju bronić. Tylko czy to będzie "cywilizowany świat"
          kiedy każdy bedzie przechodził raz w roku doszkalanie w ramach bezpieczeństwa
          narodowego?
          Jeeezu - ale wizja...
    • Gość: kembridż Re: tu w Waszyngtonie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 00:56
      jestem z Wami, jeżeli to może komuś pomóc w jakimkolwiek sensie

      jestem przerażony konsekwencjami globalnymi.
      od wczoraj świat stał się inny, i to znacznie gorszy
      • Gość: Jabi Solidarni z Ameryką IP: *.pkp.krakow.pl 13.09.01, 10:17
        Nie mam słów aby wyrazić moje uczucia spowodowane tym bestialskim aktem
        terrorystycznym
        Ameryko jestem z wami!!!!
        Myślę że najlepszymi słowami pocieszenia dla wszystkich amerykanów będą słowa
        amerykańskiego pisarza Toma Clancy`ego pochodzące z książki "Dług honorowy":
        "...ale jednego jestem pewny: Ameryki nie da się zniszczyć tak łatwo jak
        ludzi...Wielu wspaniałych ludzi zostało zabitych niedalej jak kilka minut
        temu,ale Ameryka nie zginęła.Stoczyliśmy kolejną wojną i
        zwyciężyliśmy.Przetrwaliśmy atak na naszą gospodarkę.To też przeżyjemy.
        Obawiam się, że nie umiem wyrazić tego odpowiednio, ale w szkole nauczono
        mnie ,że Ameryka to marzenie,to idee,które nam wszystkim przyświecają, to
        rzeczy,w które wierzymy,a przedz wszystkim to praca, którą wykonujemy i to ,jak
        ją wykonujemy.Nikt nie może tego zniszczyć,niezależnie jak bardzo by
        chciał,ponieważ jesteśmy tym czym jesteśmy i czym chcemy być.Tu zrodziła się ta
        myśl i nikt nie może jej zniszczyć..."
    • Gość: tedi Dzieki z Waszyngtonu/Baltimore IP: 207.97.51.* 13.09.01, 19:47
      Dziekuje wszystkim (rowniez z innych list i watkow) za slowa wspolczucia i
      otuchy - w imieniu roznych Polonusow po tej stronie Wielkiej Kaluzy.

      My to tutaj bardzo przezywamy (a pozniej chyba jeszcze bardziej), zwlaszcza Ci
      ktorzy byli w poblizu, lub mieli znajomych, krewnych itp. ktorzy mogli
      ucierpiec w tej monumentalnej tragedii. Moja zona np. byla w biurze zaledwie 1
      mile od Pentagonu, kiedy nastapil wybuch, pozniej ewakuacja bocznymi drogami w
      samochodzie kolezanki (publiczny transport zamkniety) itd. I o dziwo - brak
      paniki, zdyscyplinowanie, sprawnosc sluzb ratunkowych.
      I tak jest na szczescie w wiekszosci sytuacji nadzwyczajnych: wielkie pozary
      setek tysiecy ha lasow na Zachodzie, wielkie powodzie, cyklony, tornada,
      huragany, trzesienia ziemi, straszliwe susze - to amerykanska rzeczywistosc i
      spoleczenstwo oraz sluzby ratunkowe (na roznych szczeblach) niezmiennie zdaja
      egzamin z dojrzalosci.
      [przydaloby sie to paru polskim lokalnym kacykom (patrz ostatnie powodzie) oraz
      tym wszytkim niedojrzalym dupkom, ktorzy wypisuja niedorzeczne bzdury na Forum,
      lub dopisuja "lewe nazwiska" do list ocalonych]

      Z drugiej strony, nawiazujac do roznych lamentow, nie ma sie juz co uzalac: ze
      dzieci, ze niewinni cywile itd.
      TO WLASNIE JEST OBLICZE TERRORYZMU !
      I my - Amerykanie - musimy zaczac sie go uczyc (tak jak np. Brytyjczycy,
      Izraelici), zeby byc gotowi nastepnym razem (chocby kosztem ograniczenia
      naszych swobod). Bo nastepny raz (lub jego proby)na pewno sie pojawi (po
      wybuchu pod WTC w 1993 probowalismy sie oszukiwac ze nie ...)

      Jedno jest pewne: Nowy Jork, Ameryka (a moze swiat?) nigdy juz nie beda takie
      same. Chyba zgodzi sie z tym kazdy, kto kiedykolwiek byl w tym miescie i
      zapewne ma zdjecia badz sprzed WTC Towers, badz z platformy widokowej
      (niezapomniana panorama) jednej z wiez ... Kazdy turysta zostawil tu czastke
      siebie, ktora przedwczoraj zostala brutalnie pogwalcona. Dlatego tez ta
      tragedia uderzyla w tak wielu ludzi na calym swiecie.

      Dzieki za solidarnosc - to wcale nie jest wyswiechtane slowo !

      tedi
      • Gość: yos Re: Dzieki z Waszyngtonu/Baltimore - do tedi''ego. IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 14.09.01, 10:15
        Tym się różnimy od innych ssaków.Nie masz za co dziękować - to najmniejsza
        rzecz , jaką można zrobić - wyrazić solidarność.Wysłałem mail z kondolencjami
        do firmy w której pracował człowiek , który (według NYT Online ) uczestniczył w
        próbie walki z porywaczami na pokładzie tego samolotu , który miał trafić w
        Biały Dom.Ameryka mając takich obywateli nie da się pokonać.Pozdrawiam i życzę
        siły ! yos
        • Gość: Anna26 z przedmiesc DC IP: *.90.26.245.Dial1.Washington1.Level3.net 20.09.01, 01:26
          Chociaz watek ten chyba umarl juz...ja jeszcze doloze swoje trzy grosze.
          Oczywiscie tragedia byla straszna i jezyk w gebie kolkowacieje.
          Ale....czy polityka zagraniczna Stanow Zjednoczonych nie prosila sie o to?
          Ilez to razy Amerykanie bombardowali 'innocent civilins'. Podobno w Serbii
          bombardowno tylko cele militarne. I kto w to wierzyl. Chomski nie wierzyl i
          ja tez nie. Ale moze ja jestem za bardzo lewacka albo cos.
          Wyglad na to, ze tylko Amerykanie maja "innocent civilians" a inne nacje nie.
          A poza tym jak niewinnym mozna byc, gdy pracuje sie w Pentagonie.
          (Oczywiscie nie popieram ataku na Pentagon i wierchuszki wojskowej tez mi zal.)

          Ok, teraz mnie opieprzcie za innosc.

          (Aha. Wyznam szczerze, ze tez sikalam w majtki ze strachu gdy nastapilo wielkie
          bim i nawet nie chce jeszcze umierac. Nie za Ameryke w kazdym razie.)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja