Dodaj do ulubionych

____6 US Marines zabitych w Falluja : CNN

24.06.05, 16:28

Obserwuj wątek
      • doomsday 5 kobiet marines zabitych w Iraku 24.06.05, 22:52

        Wloskie media informuja , ze tych piec amerykanskich dziewczat , nalezalo do
        sluzb pomocniczych , dokladnie logistycznych Drugiego Korpusu .Jezeli ta
        informacja sie potwierdzi , to bedzie to najwieksza ilosc zabitych
        amerykanskich kobiet w jednym wojennym incydencie od czasow Wietnamu .
        Wydaje sie doomsdayowi , ze ta tragiczna smierc mlodziutkich dziewczat moze
        zmienic Rumsfelda na jego stanowisku , lub odwrotnie , moze go w koncu zmienia .
        Wiekszosc rezerwistek w amerykanskim wojsku , to dziewczyny , ktore w armii
        odpracowuja czesne za cywilne studia .Slynna szeregowa Lych , ktora "odbito "
        z irackiego szpitala , chciala zostac przedszkolanka i w wojsku odpracowywala
        czesne za swoje przyszle studia .
        W Iraku sluza tez polskie dziewczyny , tez w sluzbach pomocniczych , zwlaszcza
        medycznych i jako tlumaczki .

        Podaje za wloskim radiem www.rai.it/news

        Iraq, kamikaze uccide 5 donne marines
        Ci sono 5 donne marimes tra le vittime dell'attacco suicida condotto con un'
        auto bomba a Fallujah. Lo riferisce la Cbs. Nessuna conferma per ora dal
        comando statunitense. Le cinque donne -sempre secondo l'emittente
        americana,facevano parte di un'unità di supporto logistico del Secondo corpo di
        spedizione. Se confermato, sarebbe l'episodio più letale per le donne militari
        americane dalla guerra del Vietnam.
        • doomsday Re: 5 kobiet marines zabitych w Iraku 25.06.05, 00:57
          Waszyngton na razie mowi o dwoch zabitych marines , w tym jedna kobieta i o
          czterech zaginionych , nie podaje jednak czy chodzi o kobiety .
          Mowi sie tylko o cialach , ktore nie zostaly jeszcze zidentyfikowane .
          Albo probuja to ukryc , albo chodzi o procedury , gdzie trzeba najpierw
          powiadomoic rodziny , zeby nie dowiedzialy sie o smierci bliskich z mediow .
          Wyobrazam sobie , co sie bedzie dzialo , albo juz dzieje w domach tych
          dziewczat w Ameryce . Co mozna powiedziec ojcu i matce dziewczyny , ktora byla
          zdolna , ale nie miala pieniedzy na studia i postanowila zdobyc czesne w
          Armii, ktora finansuje nauke swoim weteranom (po czterech latach sluzby )?
          Amerykanskie dziewczeta byly glownie zatrudnione do rewizji miejscowych kobiet
          w Iraku , na przyklad tych ,ktore pracowaly jako sprzataczki w amerykanskich
          bazach .
          • doomsday Re: 5 kobiet marines zabitych w Iraku 25.06.05, 18:32
            Nadal nie zidentyfikowano wszystkich amerykanskich kobiet ,ktore zginely .
            Oficjalnie Waszyngoton mowi juz o trzech poleglych .Sa niezyidentyfikowane
            jeszcze dwa ciala .Podali dzisiaj dane pierwszej zabitej dziewczyny :
            Holly A Charette zamieszkala w Cranston , Rhode Island (maly piekny Stan ,
            niedaleko Nowego Jorku nad Atlantykiem ).W Iraku sluzyla jako urzednik
            pocztowy , w stopniu starszego szeregowego .W przyszlym roko zamierzala
            wystapic z wojska i zatrudnic sie w Panstwowej Poczcie Amerykanskiej (US Postal
            Service) . Mam corke w wieku tej dziewczyny , podobnie zreszta jak prezydent
            Bush .

            A female Marine killed in the attack has been identified as Lance Cpl. Holly A.
            Charette, 21, from Cranston, Rhode Island.

            A military news release in May profiled Charette who served as a mail clerk at
            the Marine Camp Blue Diamond in Ramadi.

            The profile included a photo of her carrying an M-16 rifle and a mail bag. The
            profile quoted her as saying she planned to join the U.S. Postal Service after
            leaving the military next year.


    • justyn3 wojaczka jako sposób na awans 25.06.05, 19:50
      Służba w US Army jest obecnie jedyną możliwością dla ambitnej młodzieży z
      ubogich rodzin, która chce studiować. Jest to wynikiem tego, że około 40 mln
      ludzi żyje w biedzie pomimo że ludzie ci pracują na "pełny etat". Rosnąca stale
      klasa pracujących biedaków jest konsekwencją "rewolucji konserwatywnej" i
      globalizacji. Młodzież z tych środowisk stanowi większość żołnierzy tzw. ground
      troops, którzy na codzień narażają swoje życie w imię imperialnych interesów
      rządzącej Ameryką oligarchii. Dick Cheney nie pośle swoich krewnych do
      patrolowania ulic Faludży, czego by należało oczekiwać gdyby miał poczucie
      przyzwoitości. Ale to tchórzliwa świnia, podobnie jak Wolfowitz czy inny Perle.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka