Dodaj do ulubionych

Chiny - arabskimi rękoma...

IP: *.pnet.com.pl 13.09.01, 12:19
..odzyskują twarz...

po Belgaradzie, EP-3.
Obserwuj wątek
    • anginsan Mafia narkotykowa - arabskimi rękoma... 13.09.01, 12:44
      Coś nie pasuje - przygotowań nikt nie podsłuchał, a potem taka gafa - zostawić
      torbę ze śladem tropu. To jest moim zdaniem celowe działanie, aby zmylić
      śledztwo. Przecież zleceniodawcy zdawali sobie sprawę z konsekwencji takiej
      akcji - to tak, jakby wydali na siebie wyrok. Mafia mogła posłużyć się
      fanatykami - na operacjach finansowych można było zarobić krocie - może
      wystarczy przeanalizować rachunki inwestycyjne w japonii, honkongu i ameryce
      łacińskiej?
      • Gość: RobertP Re: Mafia narkotykowa - arabskimi rękoma... IP: *.pnet.com.pl 13.09.01, 12:59
        czy w interesie mafii narkotykowej - jakiejkolwiek,

        leży zaostrzenie kontroli granicznej na długie lata, wzmocnienie służb
        specjalnych...

        zastanów się szanowny - anginsanie.

        Gdyby chcieli ukryć jakieś transakcje, zaatakować naprawdę skutecznie
        amerykańskie finanse - zrobiliby to godzinę później,
        - po otwarciu Wall str.

        po przyjściu do pracy szefów spółek doradczych, inwestycyjnych.....
      • Gość: Columbus Re: Mafia narkotykowa - arabskimi rękoma... IP: *.chello.pl 18.09.01, 13:07
        anginsan napisał(a):

        > Coś nie pasuje - przygotowań nikt nie podsłuchał, a potem taka gafa - zostawić
        > torbę ze śladem tropu. To jest moim zdaniem celowe działanie, aby zmylić
        > śledztwo.

        Ewentualnie jest to dobrze zaplanowana akcja bin Ladena, który liczył się z tym,
        że śledztwo prędzej czy później skupi się na nim. Być może liczył, że USA mająćc
        wyraźne ślady pospieszy się z odpowiedzią (i tu chyba miał rację) a europejscy
        sojusznicy odmówią bezapelacyjnego poparcia (patrz obecne zachowanie Francji i
        Niemiec). Dalszą konsekwencją działań USA w Afganistanie może być radykalizacja
        ruchów islamistycznych na całym świecie (obecna sytuacja Pakistanu może być
        dobrym tego przykładem) i większa aktywność tychże w krajach uchodzących do tej
        pory za umiarkowanie muzułmańskie (typu Turcja, Egipt czy Jordania). Wg. mnie
        temu miało służyć celowe zostawienie śladów wskazujących na islamskie korzenie
        wydarzeń w USA.

        Columbus
    • Gość: RobertP Re: Chiny - arabskimi rękoma... IP: *.pnet.com.pl 17.09.01, 13:04
      Chiny zamykają granicę z Pakistanem, aresztują grupę Pakistańczyków szykujących
      się do ataku terrorystycznego...

      Odnoszę wrażenie - że to działnia na pokaz,

      Te same Chiny dostarczają do Pakistanu samoloty, technologie rakiet dalekiego
      zasięgu, technologie nuklearne - szczują go przeciw Indiom ich głównemu
      konkurentowi w azji.

      Talibowie byli i są zbrojeni przez Pakistan - właśnie w chińską broń.

      Chińczycy - nie docenili po prostu skali zniszczeń spowodowanych przez
      terrorystów i związanej z nią reorientacji polityki zagranicznej USA
      - obecnie chcą odwlec to co staje się powoli nieuchronne - strategiczny sojusz
      USA-Indie - oparty na rzeczywistej wspólnocie interesów.

      Będą teraz pokazywać jacy są "do przodu"
    • Gość: RobertP Re: Norinco.. IP: *.pnet.com.pl 18.09.01, 11:04
      ..Chiński koncern zbrojeniowy - Norinco - wszedł na rynki krajów arabskich
      (tych bogatszych) w latach 90tych - Arabia Saudyjska, ZEA,.(wcześniej był
      obecny w tych biedniejszych np.Irak, )

      W sytuacji gdy kraje te znajdą się w konflikcie z zachodem - ryzykują brak
      serwisu i dostaw części zamiennych - będą zmuszone do zmiany - źródła
      zaopatrywania się w broń na "neutralne".

      Rosja - jako aktywny uczestnik konfliktu - odpada

      Na rynku pozostaje Norinco - rynku wartym kilkadziasiąt miliardów dolarów
      rocznie.

      Te miliardy zapłaci zachód - w gotówce za ropę.

      W ostatecznym rozrachunku - trafią do Chin - pozwolą finansować rozwój
      technologii militarnych.

      Czy taki tok rozumowania jest logiczny ??
      Czy tak mogą myśleć decydenci w Chińskim kompleksie wojskowo-przemysłowym ?
      Czy nie czyszczą przedpola przed własną ekspansją ?

      • Gość: JOrl Re: Norinco.. IP: *.dip.t-dialin.net 18.09.01, 18:42
        Szanowny Panie RobercieP. Nie zauwazylem ze Pan znowu otworzyl nowy watek.
        Przypuszczenie ciekawe co do tych zamachow. Tez pasuja inne teorie do tego. W
        innym watku o tych innych teoriach pisalem. Tu zgadzam sie z Panem, cos tu nie
        jest tak jak sie nam wmawia. Ale Panska teoria jest karkolomna. Sprobuje
        powiedziec dlaczego. Najpierw sprawy zasadnicze:
        >..Chiński koncern zbrojeniowy - Norinco - wszedł na rynki krajów arabskich
        >(tych bogatszych) w latach 90tych
        Nie wiem z jakimi broniami. Czy mysli Pan o Kalasznikowach, a moze o tych
        rakietach przeciwokretowych, ktore nie maja szans przedrzec sie przez
        wspolczesna obrone floty?. Albo o haubicach, ktore musieli kupic Kuwejtczycy
        w "nagrode" za pozwolenie ataku na Irak w 91(Chiny sa w RB ONZ)?. Przeciez
        chinska bron NIGDZIE nie jest w czolowce swiatowej!. Ich mysliwce stanowia
        poziom MIG21. Przeciez dlatego kupili licencje na Su27 z Rosji , tez juz 20 lat
        stare, ale o niebo lepsze jak ich wlasne konstrukcje. No i mimo usilowan,
        skonstruowac wlasne, chca kupic rosyjskie Jachonty. Najlepsze ich okrety sa tez
        nie najnowszej konstrukcji zakupione w Rosji. A ich okrety podwodne musza
        modernizowac za pomoca Rosji. I nawet tutaj nie doprowadza to do mozliwosci na
        podstawie licencji dalszy rozwoj ale wlasnymi silami. Cos takiego znamy z
        czasow Gierka. Ale Chiny maja jeszcze komunizm w przemysle ciezkim czyli
        militarnym. Tak ze rynek dla ich bronii moze byc w ubogich krajach
        afrykanskich, ale i tam musza konkurowac np. z uzywanymi rosyjskimi. A w
        bogatych krajach to nie maja co szukac, chyba ze ktos kupi od nich z kurtuazji
        albo TANIO, TANIO, TANIO.
        A teraz powiem Panu dlaczego sa tak zacofani i dlaczego w nim zostana.
        Do rozwoju techniki militarnej sa niezbedne badania podstawowe. Matematyka,
        fizyka, chemia itd. A byli przeciez zacofani i w czasach komuny nie
        przywiazywali wagi do wyksztalcenia. Pamietamy rewolucje kulturalna, w kazdym
        domy huta do wytopu zelaza itd. Mao Tse Tung byl prymitywny i tego nie rozumial
        w przeciwienstwie np. do Stalina. A to sie msci. Teraz glownie dali zachodnim
        firmom mozliwosc budowania u nich fabryk, gdzie sa przywozone maszyny,
        technologie na wyroby a chinczycy tam tylko pracuja na tempa. W panstwowych
        firmach np. zbrojeniowych jest ogromne zacofanie i to znane
        komunistyczne "obijanie gruch". A ze nie maja paru pokolen wyksztalconych ludzi
        w dziedzinie nauk przyrodniczych, sa zacofani. Podobno przygotowywuja sie do
        startu Gagarina, 40 lat opoznienia do Rosji.
        Poza tym Chiny sa totalnie zalezne od eksportu na Zachod i to prostach dobr
        konsumpcyjnych. USA moga wprowadzeniem blokady caly ten chinski cud gospodarczy
        polozyc na lopatki. A sa inne kraje ktore moga USA te towary tez tanio
        dostarczac.
        Poza tym Chiny wprowadzajac ograniczona kapitalistyczna gospodarke, musza
        jednoczesnie miec dyktature polityczna ( jedna partie), bo gdy wprowadza
        demokracje powstana takie rucha odsrodkowe ze moga sie rozleciec. A to sprzyja
        np. korupcji politykow, ktora w kapitalistycznych krajach jest poprzez
        demokracje jako tako trzymana w ryzach. Dlatego tez maja problemy ze swoimi
        islamistami w zachodnich Chinach. Oni sie tez z powietrza nie wzieli i naprawde
        mysle, ze Chinom bardziej zalezy ten terror islamski u siebie zdlawic niz go
        eksportowac. Tak ze w ten "chinski slad" ja nie wierze, ale jakby nawet, to ich
        przeslanki w zadnym przypadku nie moga byc takie jakie pan opisuje. Ta ich niby
        ekspansja handlu bronia.
        To na dzisiaj, pozdrowiena.
        • Gość: RobertP Re: Norinco.. IP: *.pnet.com.pl 19.09.01, 08:43
          Szanowny Jorl

          Założeniem mojego tekstu - było przedstawienie hipotetycznego sposobu myślenia
          chińskich decydentów
          - nie zaś przekonywanie kogokolwiek co do zagrożenia ze strony Chińskich
          technologii militarnych.

          Ociężałość i bezwład państwowych zakładów, jak i sama struktura gospodarcza i
          społeczno-polityczna tego kraju - skutecznie hamuje potencjalnie dynamiczny
          rozwój.
          Zgadzam się tu z Panem - ale jak zwykle nie do końca - prosiłbym o zwrócenie
          uwagi na ich nową broń pancerną, systemy plot. - skopiowane z CrotaleNG, i
          S300, rakiety PPanc,...

          oprócz nikłych postępów w budownictwie okrętowym i przemyśle lotniczym -
          po "pustynnej burzy" nastawili się jednak na technologię - zdobywaną legalnie i
          nielegalnie za granicą.
          Nie sądzi Pan chyba,że otrzymawszy rosyjskie technologie ograniczą się do
          produkcji dla własnej armii ?

          Muszą jakoś finansować rozwój swojego przemysłu - są krajem relatywnie biednym -
          nie stać ich na wielkie inwestycje i zamówienia własnej armii na drogi sprzęt -
          aby naprawdę się rozwijać muszą wiele sprzedawać i to nie prostej broni - ale
          zaawansowanej techiki.


          Czy wyobraża Pan sobie - że siedzą i mówią do siebie
          "jakie nasze samoloty są marne, a jakie beznadziejne mamy okręty, nie - jeszcze
          gorsze są nasze pociski p.okrętowe... - wstyd nie pokazujmy ich nikomu, a już
          na pewno nie próbójmy ich sprzedać... " - takiemu tokowi rozumowania przeczą
          ogromne chińskie stoiska na targach w ZEA, Singapurze,..

          Przy konflikcie zachód - islam, mają szansę i oni ją dostrzegli -

          - nie przekona mnie Pan.

          Co do karkołomności mojej tezy :

          Gdybym dzień wcześniej opisał Panu zamachy w USA - jak by Pan określił moje
          wypociny ?

          To co się wydarzyło jest nieprawdopodobne - podobnie nieprawdopodobni mogą
          być inspiratorzy i rzeczywiste tło tych wydarzeń.

          Dostrzegłem wiele korzyści - jakie Chiny mogą z nich wyciągnąć - może to ciąg
          przypadków
          Ale zestawienie słów :

          Przypadek - Chiny

          jakoś mi nie pasuje


    • Gość: RobertP Re: Flota Pacyfiku.. IP: *.pnet.com.pl 18.09.01, 13:05
      ..flota Pacyfiku, podobnie jak USAF, będzie musiała przesunąć znaczną część sił
      z obszaru Pacyfiku na oc. Indyjski i bliski wschód.

      Osłabiając tym samym wiarygodność amerykańskich gwarancji dla Taiwanu..

      Co może zasadniczo wpłynąć na rozmowy chińsko-taiwańskie.

      Ameryka stosowała do tej pory koncepcję "dwóch teatrów wojennych" średniej
      wielkości lub jednego wielkiego.

      Jak to się ma do długotrwałego konfliktu ze światem islamu i potencjalną
      chińską "pełzającą" agresją w Azji pd. wsch. ??

      Czy w sposób ewidentny nie korzystają na zaistniałej sytuacji Chiny ??

      Zmuszając do zaangażowania USA w innym regionie.

      Jeszcze niedawno coraz bardziej realna była globalna konkurencja-rywalizacja
      USA-Chiny

      - teraz ta konfrontacja została odsunięta w czasie,

      daje to Chinom czas "na oddech"

      - konflikt - zachód-islam - otwiera im nowe rynki zbytu - zwiększając szanse w
      przyszłej rywalizacji.

      Czy to logiczne ?
    • Gość: RobertP Re: obywatelom.. IP: *.pnet.com.pl 18.09.01, 15:06
      ..obywatelom mogą powiedzieć

      "..patrzcie - czym jest nasze upokorzenie (po zbombardowaniu ambasady w
      Belgradzie, po bezkompromisowym załatwieniu przez USA sprawy EP-3,
      po "upokarzającym" wtrącaniu się w wewnętrzne sprawy Chińskie (Taiwan).)

      Wobec upokorzenia jakiego doznało USA od bandy "barbarzyńców w
      prześcieradłach",...

      "My ulegliśmy presjii największego supermocarstwa - patrzcie komu ulegają oni,
      - patrzcie do czego prowadzi zachodnia demokracja"

    • Gość: RobertP Re: Alternatywa.. IP: *.pnet.com.pl 19.09.01, 12:29
      .. odpowiednio wykorzystując zamachy i szykujący się długi konflikt, mogą
      przedstawić własny system jako alternatywę dla "zachodniej anarchii i
      panującego tam zagrożenia terrorem na wielką skalę".

      Narzucenie społeczeństwu takiej optyki i spojrzenia na świat - mogłoby
      legitymować następne dziesięciolecie autorytarnych rządów KPCH.

      Chińczycy panicznie boją się utrary równowagi,braku porządku, anarchii - co nie
      dziwi patrząc na historię ostatnich 100 lat tego kraju.
    • Gość: RobertP Re: Zbyt wiele korzyści ... IP: *.pnet.com.pl 20.09.01, 09:43
      ..Cińczycy odniosą z zaistniałej sytuacji zbyt wiele (potencjalnych)
      korzyści.........


      aby mogło to być przypadkiem
    • Gość: RobertP Re: Dlaczego zginął Massud ? IP: *.pnet.com.pl 20.09.01, 10:50
      ..gdyby Massud nie zginął - Amerykanie i Rosjanie mieliby w regionie potężnego
      sojusznika

      Massud musiał zginąć przed atakiem na USA..

      Teraz sojusz północny nie ma przywódcy - sytuacja może się rozwinąć w różnych
      kierunkach.

      Ben Laden i Talibowie nie zdołali zabić Massuda - wielokrotnie próbowali - kto
      im pomógł tym razem ?

      Kto zabił sojusznika Rosjii, Indii i Iranu ?
      Kto zabił potencjalnego sojusznika Ameryki ?

      powstała pustka - kto ją zapełni ?
    • Gość: RobertP Re: scenariusz IP: *.pnet.com.pl 20.09.01, 13:17
      ..w tym roku S. Hussein dostał w prezencie nowego B747 - od "pewnych bardzo
      bogatych saudyjczyków"

      Jaką pojemność będą miały dodatkowe zbiorniki - jakie można w tym samolocie
      zamontować ?

      odpowiedź:
      - B747 400 - udźwignie 120ton frachtu

      - ile sarinu trzeba aby wytruć NY, Londyn,... ?

      scenariusz :

      startuje B747 400 - saudyjskich linii lotniczych, w locie rejskowym do np.
      Chicago - gdzieś nad morzem śródziemnym lub atlantykiem eksploduje,

      - na kurs wchodzi identyczny B747 - odpowiada tym samym kodem,

      eksploduje przy podejściu do lądowania - nad miastem

      ile ludzi ginie ?

      A najgorsze, ze to nie będzie atak Iraku - (Hussein wydałby na siebie wyrok
      śmierci).

      Będzie się upierał, że to jakiś spisek ..

      - ale kto mu uwierzy ?

      ..Wszystkie nici znów podążą do Arabów..........


      "bijcie się barbarzyńcy, wyrżnijcie się na wzajem"
      • Gość: Jurek Re: scenariusz numer 2 IP: 193.188.161.* 21.09.01, 11:42
        Don Ronald bin Reagan, z trupy cyrkowej objezdzajzaej wioski i wystawiajacej
        przedstawienia ku uciesze rzesz nieokrzesanych, wyslal nad ziemie dona Leonida
        bin Brezniewa, hen za 7 gorami, za 7 rzekami, ciezki, obcy, ogromny aeroplan,
        aby zobaczyc czy wojownicy dona Leonida go celnymi strzalami z kusz sciagna ma
        ziemie. Zaiste, aeroplan, mimo ze byl proszony o zawrocenie z trasy z powrotem
        do don Raegana, ba, straszony, ze jak nie to zostanie zestrzelony, mial to
        wszystko gdzies. Zostal zestrzelony na rozkaz don Leonida i don Raegan
        natychiast obwiescil wszem wobec i kazdemu z osobna, ze to byl aeroplan pelen
        ludzi, niewinnych barankow, wyslanych na rzez, bo nijak don Leonid nie mogl
        wiedziec, ze w aeroplanie nie bylo broni hiroshimonagasakowej lecacej prosto na
        Kreml gdzie i skad don Leonid laskawie i milosiernie rzadzil rzeszami
        nieokrzesanymi. Niewinne baranki, uzyte w przedstawieniu cyrkowym don Raegana,
        pozwolily obrocic gniew rzesz nieokrzesanych przeciwko imperium don Leonida. Na
        nic przydaly sie tlumaczenia don Leonida, ze nijak don Leonid nie mogl
        wiedziec, ze w aeroplanie nie bylo broni hiroshimonagasakowej lecacej prosto na
        Kreml gdzie i skad don Leonid laskawie i milosiernie rzadzil rzeszami
        nieokrzesanymi.
        18 lat pozniej don George MBA wydal rozkaz zestrzelenia z kusz precyzyjnych
        wlasnego aeroplanu, ktory wystartowal z ziemi don Georga MBA, nad swoim
        terytorium z wlasnymi barankami, aeroplanu ktory na pewno nie mial broni
        hiroshimonagasakowej. I globalnie nikt sie nie dziwil, don Wladimir nie robil
        cyrku.
        Moral z tej bajki: nie dziw sie niczemu juz wiecej nigdy.
    • Gość: RobertP Re: Zanim powstał wielki mur IP: *.pnet.com.pl 21.09.01, 09:41
      ..Chiny stosowały w stosunku do "barbarzyńców" politykę wzajemnego
      antagonizowania.

      Armię wykorzystywały jedynie w ostateczności.

      Potem powstał wielki mur

      - ale styl polityki nie uległ zmianie

      ..do dzisiaj.
      • Gość: Jurek Re: Zanim powstał wielki mur, za 7 gorami, za 7 rzekami IP: 193.188.161.* 21.09.01, 11:12
        niejaki szlachetny, wysoko urodzony don George bin Busch, dyrektor Spolki Z.
        (nie)O.O., zaangazowal w ramach solidarnosci do swietej wojny o wolnosc
        przeciwko nieszlachetnemu, nisko urodzonemu donowi Leonidowi bin Brezniewowi,
        ktory wyslal swoje wojska niewiernych do okupacji starozytnej swietej,
        gorzystej ziemii Pasztunow, niejakiego szlachetnego Osame bin Ladena, rodem z
        ziemii dla niego swietej, lezacej hen za 7 gorami, za 7 rzekami.
        Don Osama skrzyknal wielu innych bojownikow o wolnosc, wykazal sie walecznoscia
        i przyczynil sie do wycofania wojsk niewiernych ze swietej ziemi Pasztunow. Ale
        ledwo skonczyl swoje szlachetne dzielo, zobaczyl ze don George wyslal swoje
        niewierne wojska do okupacji swietej ziemii don Osamy, co don Osama potraktowal
        jako zdrade idealow dla ktorych walczyl tak dzielnie pod przywodztwem dona
        Georga. Prowadzac nadal walke w obronie swoich idealow, do ktorych byl
        zaangazowany, wyslal kilka sygnalow do syna don Georga, don Georga MBA, ze nie
        jest zadowolony ze zdrady, i ze owszem, nadal bedzie walczyl, ale domaga sie
        wyplaty apanazy, ktore nie wiadomo dlaczego, zostaly wsztzymane. Nie mogl tez
        zrozumiec, dlaczego nazywany jest teraz przez dona Georga MBA terrorysta,
        przeciez robi to samo do czego byl zaangazowany i za co mu don Geroge ze
        szlachetnego rodu, nie przypadkiem bedac ojcem dona Georga MBA, placil, sowicie
        ani chybi ma sie rozumiec, bo nie bylo reklamacji. Prosba dona Osamy o zaplate
        zaleglych apanazy nie zostala spelniona, pozostawiajac dona OSame w trudnej
        sytuacji jak wyzywic 3 zony i kilkadziesiat dzieci, nie liczac zastepow
        walecznych bojownikow o wolnosc; ale don George MBA wyslal wici na caly swiat,
        nawolujac, ba, rozkazujac bez mozliwosci odmowy, do globalnej wojny z don Osama
        i jego bojownikami o wolnosc jego ziemii dla niego swietej. Oglosil pobor
        globalny. Co don Osama niechybnie potraktuje jako druga zdrade swoich idealow,
        o walke ktorych zostal zaangazowany uprzednio. Wtedy wysle kilka nowych
        sygnalow, starajc sie przekazac wiadomosc donowi George MBA, ze nie jest
        calkowicie zadowolony z takiego obrotu sprawy.

        Moral z tej bajki jest oczywisty: nie mieszaj sie do malej sprzeczki pomiedzy
        przyjaciolmi, gdy ojciec nie nauczyl syna dotrzymywac slowa honoru, bo cie
        okrzykna nieprzyjaciolem i zaczna z toba walczyc, wespol w zespol, solidarnie i
        jeszcze zaplacisz ich rachunki z wlasnej, i swoich dzieci, kieszeni.
        • Gość: RobertP Re: Zanim powstał wielki mur, za 7 gorami, za 7 rzekami IP: *.pnet.com.pl 21.09.01, 11:31
          "...niejaki szlachetny, wysoko urodzony don George bin Busch, ... - powinno być
          don Zbigniew ben Brzezinski - posługując się tą terminologią ..."

          - mówisz w skrócie - "każdy z każdym" ?

          W sumie tak - ale myśląc tymi kategoriami :
          Massud przeciw Rosjii i z Rosją
          Chiny z USA i Przeciw
          ................
    • Gość: RobertP Re: Jaki będzie następny ruch.. ? IP: *.pnet.com.pl 22.09.01, 11:53
      Co jeszcze może się stać w azji centralnej

      co definitywnie skłóciłoby - cywilizację zachodnią z Islamem ?

      co doprowadziłoby do konfrontacji na centralnym polu "wielkiej szachownicy",

      - otworzyłoby drogę Chinom - jako neutralnym z czystymi rękoma do ekspansjii na
      ten niezmiernie ważny obszar ?


      co ?

      Samolot Alitalii wystartował ........
    • Gość: JOrl Re: Chiny - arabskimi rękoma... IP: *.halo.provector.pl 22.09.01, 16:09
      Panie RobercieP. Nie mam czasu wiec krutko. Mialem rozne hipotezy co do WTC.
      Nawet zamach stanu w USA. Ale teraz widze, ze te USA sa jeszcze slapsi niz
      myslalem. I jesli komu ten zamach sluzy to ROSJI!. Jesli USA naprawde beda
      atakowaly Afganistan to taka wersja jest prawdopodobna. Ci kamikaze mogliby z
      pomaca Rosji tak precyzyjna akcje przeprowadzic. Bush mial nawet byc w swoim
      samolocie zniszczony!. A gdzie byl lecocy samolot moze wiedziec tylko wywiad
      dysponujacy satelitami albo wlasni zdrajcy. A ze wyglada ze to nie byli wlasni
      no to kto? Poza tym pierwszego dnia mowiono o ciezarowkach wybuchajacych pod
      Departamentem Stanu i w innych miejscach. Terz o tym cisza . Tylko WTC widac.
      Pozdrowienia
    • Gość: JOrl Re: Chiny - arabskimi rękoma... IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 16:41
      Widze ze Pan nie chce ciagnac swojego "Chinskigo" watku. Pisalem Panu ze za tym
      stoi Rosja. Wydarzenia sa jak lawina i widac juz to wyraznie ze Rosja odlaczy
      Niemcy od USA. Horor, prawda? Ale ja juz o tym dawno pisalem, ze to jest
      najlepsza koncepcja dla Rosji. No i Bismark tez tak zawsze mowil. Rosja ma byc
      w NATO czyli USA dostanie z niego wypowiedzenie. No ale widac, ze po tym
      ciosie, jak i po nieuchronnych nastepnych nie ma zadnego dobrego rozwiazania.
      No coz, to sa skutki pomyslu tego polinteligenta Zbigniewa Brzezinskiego.
      Chcial wykonczyc Rosje islamem, a wykonczy nim USA. Ale kto pod kim dolki kopie
      sam w nie wpada. Widac ze potrafil myslec tyko na 10 lat naprzod, a w polityce
      trzeba myslec na 50.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka