Dodaj do ulubionych

znudzony ghotir

30.06.05, 12:14
nieczesto ide spac przed czwarta nad ranem. czwarta u mnie oznacza 13-ta w
polsce. ciekawe ze nie widac tutaj forumowiczow z polski. hej, odezwijcie sie
od czasu do czasu; smutno mi.
Obserwuj wątek
    • goldbaum Re: znudzony ghotir 30.06.05, 12:22
      my tutaj ciezko pracujemy o tej porze i nie mamy czasu na forumowanie!
      • ghotir Re: znudzony ghotir 30.06.05, 12:28
        nie macie przerwy na lunch? anyway, dzieki za odpowiedz.
        • biedronka24 nie smuc sie 30.06.05, 13:12
          niech Ci sie przysni cos slicznego:).
          • ghotir Re: nie smuc sie 30.06.05, 13:23
            zwazywszy na Twoj cytat to przysni mi sie jakis polityk w dobrze skrojonym
            garniturze ale z piana na ustach.
            nic to, dzieki za odpowiedz. dobranoc.
            • dana33 Re: nie smuc sie 30.06.05, 13:47
              a z israelem po polsku to nie chce ci sie rozmawiac???? :))))
              • ghotir Re: nie smuc sie 30.06.05, 21:10
                chcialo mi sie rozmawiac z kazdym. nie mam preferencji panstwowych. rozmowy z
                izraelem sa w porzadku tak dlugo jak nie schodzicie na zydow i palestynczykow.
                nie lubie sie umartwiac.
                • dana33 Re: nie smuc sie 30.06.05, 23:59
                  my tez nie lubimy. ale nie mamy wyjscia. jestes w lepszej sytuacji... :)))
                  • ghotir Re: nie smuc sie 01.07.05, 00:11
                    dana33 napisała: 'my tez nie lubimy. ale nie mamy wyjscia. jestes w lepszej
                    sytuacji... :)))'
                    -------------------
                    serio, wiem i wspolczuje i Wam i palestynczykom.
                    jednak rozmowy na ten temat nie chce podejmowac na forum (moi e-mail jest zawsze
                    otwarty) bo nie mam ochoty za przekomarzanie sie z fredzio; to zbyt powazny temat.
            • biedronka24 upr startuje bez bagazu krzykow 30.06.05, 13:48
              to zle?
              Cimocha zostawiam Danutkom i jej gwardii :)
              • dana33 Re: upr startuje bez bagazu krzykow 30.06.05, 14:22
                pare pytan aniu:
                1. co znaczy zostawiasz cimocha? mialas go kiedys?
                2. dlaczego na koncu kazdego twojego belkotliwego postu zostawiasz idiotyczny
                usmieszek?
                3. dlaczego petasz sie po wszystkich watkach dopisujac posty bez zadnego
                zwiazku z danym watkiem, a polegajace tylko na nedznych probach krytyki?
                4. kiedy w koncu zrozumiesz, ze albo zaczniesz pisac cos z sensem, albo
                przestan psuch watki innych? zakladaj sobie wlasne i gadaj sama z soba, juz to
                widzielismy, prawda? nic ci nie mowi to, ze albo nikt ci nie odpowiada, albo
                pisze ze nie mozna cie zrozumiec? lopata do glowy tez nie idzie... znow cie
                zdjeli z lekarstw?
                • i-love-2-bike Re: upr startuje bez bagazu krzykow 30.06.05, 15:43
                  dana33 napisała:

                  > pare pytan aniu:
                  > 1. co znaczy zostawiasz cimocha? mialas go kiedys?
                  > 2. dlaczego na koncu kazdego twojego belkotliwego postu zostawiasz idiotyczny
                  > usmieszek?
                  > 3. dlaczego petasz sie po wszystkich watkach dopisujac posty bez zadnego
                  > zwiazku z danym watkiem, a polegajace tylko na nedznych probach krytyki?
                  > 4. kiedy w koncu zrozumiesz, ze albo zaczniesz pisac cos z sensem, albo
                  > przestan psuch watki innych? zakladaj sobie wlasne i gadaj sama z soba, juz to
                  > widzielismy, prawda? nic ci nie mowi to, ze albo nikt ci nie odpowiada, albo
                  > pisze ze nie mozna cie zrozumiec? lopata do glowy tez nie idzie... znow cie
                  > zdjeli z lekarstw?

                  dancia do garow i nie psuj watku. wez cos na nerwy i podsun przy okazji arapowi.
                  chociaz raz moglibyscie sie posmiac, a nie rajcowac jak myszy.
                  • dana33 Re: upr startuje bez bagazu krzykow 01.07.05, 00:00
                    wlasnie wrocilam od garow. przygotowalam tamten obiad na sobote. palce lizac.
                    ja nie psuje watkow. ania psuje.
                    • ghotir Re: upr startuje bez bagazu krzykow 01.07.05, 01:55
                      dana33 napisała: 'ja nie psuje watkow. ania psuje.'
                      ---------------
                      z pewnoscia nie zepsulas tego watku. nie wiem o 'ani' ale dziekuje Ci za udzial
                      tutaj.
    • rattler Re: znudzony ghotir 30.06.05, 14:43
      A ja dzis o 4-tej wstalem :) To ty tez ze strozowki nadajesz ?

      narazie

      -------------------------------------------

      nieczesto ide spac przed czwarta nad ranem.
      • ghotir Re: znudzony ghotir 30.06.05, 21:14
        rattler napisał: 'A ja dzis o 4-tej wstalem :) To ty tez ze strozowki nadajesz ?'
        -------------
        owszem, moje studio to cos w rodzaju latarni rzecznej, oswietla kawalek rzeki
        nie wspominajac o drodze pod domem.
    • polski_francuz Re: znudzony ghotir 30.06.05, 14:47
      Trudnosci z zasnieciem?

      Trzeba z tym walczyc, kto dlugo spi dlugo zyje, robi dobre interesy (Niemcy
      nawet mowia o cwaniaku: gut ausgeschlafen), zdrowo wyglada, i w ogole i w
      ogole...

      PF

      • ghotir Re: znudzony ghotir 30.06.05, 21:30
        polski_francuz napisał: 'Niemcy nawet mowia o cwaniaku: gut ausgeschlafen'
        ------------
        interesujaca ciekawostka.
    • i-love-2-bike Re: znudzony ghotir 30.06.05, 15:40
      ghotir napisał:

      > nieczesto ide spac przed czwarta nad ranem. czwarta u mnie oznacza 13-ta w
      > polsce. ciekawe ze nie widac tutaj forumowiczow z polski. hej, odezwijcie sie
      > od czasu do czasu; smutno mi.

      jak ci smutno to idz spac,kto to po nocach siedzi i czyta forum,sa lepsze rzeczy
      do roboty. mozesz liczyc chyba tylko na mlodych,ktorzy musza sie uczyc po
      nocach,bo za dnia robia co innego (skad ja to znam),albo na jakis wierdos,co to
      siedza przed kompem non-stop. do lozka i spac,albo ksiazke dobra czytac jesli juz:))
      uwazaj na siebie w south america,tam gringos nie lubia,jedynie costa rica,czy
      belize sa jako takie,reszta to brrrrr.
      • ghotir Re: znudzony ghotir 30.06.05, 21:27
        i-love-2-bike napisała: 'jak ci smutno to idz spac,kto to po nocach siedzi i
        czyta forum,sa lepsze rzeczy do roboty. mozesz liczyc chyba tylko na
        mlodych,ktorzy musza sie uczyc po nocach,bo za dnia robia co innego (skad ja to
        znam),albo na jakis wierdos,co to siedza przed kompem non-stop. do lozka i
        spac,albo ksiazke dobra czytac jesli juz:))
        uwazaj na siebie w south america,tam gringos nie lubia,jedynie costa rica,czy
        belize sa jako takie,reszta to brrrrr.
        --------------
        ja po nocach pracuje ale czasami, jak wtedy kiedy pisalem, praca mi sie nie klei
        i wtedy szukam towarzystwa. czytanie jest najgorsze na bezsennosc, wprawia mozg
        w ruch mniej wiecej tak jak spacer. mnie dobrze robi telewizja, to morderca mysli.

        dzieki za dobre serce w sprawie ameryki pld. mnie tam dosc toleruja ale mialem
        juz kilka 'close calls'. najgorszy byl kiedy wojsko wyrzucilo nas z autobusu i
        zabralo sie za rozstrzeliwanie niektorych pasazerow. jakis zolnierz wypchnal
        mnie poza kordon i chyba zawdzieczam mu zycie. przez kilka ostatnich lat bylo
        dosc spokojnie ale teraz ekwador znowu zaczyna rozrabiac wiec moze mi byc goraco.

        • aaki myslałem że ekwador to spokojny kraj 30.06.05, 21:55
          ?????????????
          • ghotir Re: myslałem że ekwador to spokojny kraj 30.06.05, 22:27
            na tle innych krajow ameryki pld ekwador jest spokojny. wspomniana przygoda
            miala miejsce w peru. jednak w ekwadorze prawie stracilem syna kiedy tlum
            zaatakowal jego autobus. ostatnio ekwador mial klopoty z lewicowym prezydentem i
            to moze sie odbijac na bezpieczenstwie turystow.
            • aaki haha 30.06.05, 22:32
              kiedyś nawet myślałem czy by tak nie wybraś się na zwiedzanie quito
              • ghotir Re: haha 30.06.05, 22:48
                aaki napisała: 'kiedyś nawet myślałem czy by tak nie wybraś się na zwiedzanie quito'
                ------------
                goraco zachecam. duze miasta sa z reguly bezpieczne dla turystow i quito ma
                fantastyczny klimat (to rownik i na duzej wysokosci) o pieknie miasta juz nie
                wspomne. moje wszystkie 'close calls' mialy miejsce na prowincji a Ty nie musisz
                sie tam pchac.
                • abe_ltd A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 30.06.05, 22:56
                  Czy zawodowo?
                  Mam nadzieje ze nie handlujesz narkotykami ;)
                  Jak jestes lowca talentow to zapraszam do NZ - tutaj conajmniej jeden, ale za
                  to ogromny talent jest - JA ;DDD
                  • ghotir Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 30.06.05, 23:07
                    ani nie lowie talentow lub dzieci do adopcji ani nie handluje narkotykami. moja
                    dawna dziewczyna (indianka ale z ameryki pln.) zarazila mnie fascynacja ameryka
                    pld. dzieki niej zaprzyjaznilem sie z rybacka wioska w ekwadorze i jej
                    mieszkancy zaakceptowali tez moja zone. wybudowalem tam chate (warta jakies
                    $100) i jezdze tam aby naladowac sie pozytywnymi uczuciami wobec ludzi.

                    abe_ltd,
                    na Ciebie dawno juz zwrocilem uwage ale nie bede Cie lowic w nz. za to chetnie z
                    Toba pogadam. na marginesie, nigdy nie bylem w australii lub nowej zelandii i
                    bardzo tego zaluje.
                    • i-love-2-bike Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 30.06.05, 23:11
                      ghotir napisał:

                      > ani nie lowie talentow lub dzieci do adopcji ani nie handluje narkotykami. moja
                      > dawna dziewczyna (indianka ale z ameryki pln.) zarazila mnie fascynacja ameryka
                      > pld. dzieki niej zaprzyjaznilem sie z rybacka wioska w ekwadorze i jej
                      > mieszkancy zaakceptowali tez moja zone. wybudowalem tam chate (warta jakies
                      > $100) i jezdze tam aby naladowac sie pozytywnymi uczuciami wobec ludzi.
                      >
                      > abe_ltd,
                      > na Ciebie dawno juz zwrocilem uwage ale nie bede Cie lowic w nz. za to chetnie
                      > z
                      > Toba pogadam. na marginesie, nigdy nie bylem w australii lub nowej zelandii i
                      > bardzo tego zaluje.

                      co fakt to fakt,ze wielu amerykanow poludniowych:))) jest bardzo milych i
                      serdecznych,ale ich rzady brrrrr.jakos po zwiedzeniu troche meksyku ,costa rica
                      i belize (te sa piekne) nie bardzo palam miloscia do nich,oprocz oczywiscie paru
                      ludzi,ktorzy sa naprawde fajni.uwazaj na siebie ghotir,bo szczegolnie teraz
                      gringos sa zupelnie znienawidzeni,a to nie zarty.
                      • ghotir Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 30.06.05, 23:34
                        i-love-2-bike napisała: 'wielu amerykanow poludniowych:))) jest bardzo milych i
                        serdecznych,ale ich rzady brrrrr.'
                        -----------------
                        ja palam miloscia do bolivarowcow. rzady sa jakie sa zwazywszy na doktryne
                        monroe, ale ostatnio coraz bardziej usamodzielniaja sie. lubie 'zwyklych' ludzi
                        bo ich swiadomosc polityczna bije na leb i szyje te w polsce lub w usa. nawet mi
                        nie przeszkadzaja zaczepki ludzi o sponsorowanie wjazdu do usa. rozumiem to tak
                        jak rozumiem wypowiedz ksiegarza w warszawie ze gotow jest wykonywac jakakolwiek
                        prace w usa. nie moge pomoc w tej sprawie.
                        jezdze do ekwadoru aby naladowac sie pozytywnymi emocjami i cieszyc sie z
                        ludzkiej wspolnoty. wiem o nienawisci do gringos i czasami jej doswiadczam.
                        wciaz siedzi mi glowie obrazek pijaka na ulicy bogoty. lezac na chodniku
                        zmierzyl mnie wzrokiem i powiedzial: a ty myslisz ze jestes taki wazny bo duzy?
                        jednak udaje mi sie dosc szybko rozbrajac wrogosc a reszta jakos sie toczy. boje
                        sie pilotow, tlumow i wojska bo tych rozbroic nie potrafie. ale, wciaz zyje.
                        bylas w muzeum antropologicznym w mexico city? dla mnie to wynagrodzenie za
                        brud, smrod i smog miasta.
                    • abe_ltd Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 30.06.05, 23:21
                      Never too late! Jak sie bedziecie wybierali w te strone to daj znac. U nas
                      pokoj sie znajdzie - na czas ograniczony ;)))
                      Szkoda jednak z tymi talentami. Moj sie marnuje ;))
                      • manny_ramirez Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 30.06.05, 23:23
                        a tak impertynencko z ciekawosci to gdzie Ty moeszkasz? Auckland, Wellington
                        czy prowincja?
                        • abe_ltd Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 30.06.05, 23:27
                          Auckland suburbia - czyli miasteczko farmerskie pod Aucklandem. Mam wiec i
                          uroki (???) duzego miasta i prawdziwe uroki nowozealandzkiej prowincji.
                          Poza tym ladnie spiewam ale nikt mnie nie chce odkryc ;). Do tej pory mialam
                          sasiadow, ale jak sie wyprowadzimy to bede tylko ja i owce za oknem. Juz sie
                          nie moge doczekac. Wtedy sobie pospiewam!
                          • aaki jednym słowem 30.06.05, 23:29
                            prawie w metropolii na świata prowincji ;-)
                            • abe_ltd Te zlosnik! Ty mi sie tu z mojej kosmopoli 30.06.05, 23:32
                              nie smiej. Mamy nawet swiatla uliczne... znaczy sie w Auckland bo w moim
                              kolorowym miasteczku to na dobre slowo sie przez ulice przechodzi. Ostatnio nam
                              nowa zebre namalowali obok. Kot mi sie wystraszyl bo to fluoryzuje po nocy ;)
                              • aaki no tak ale chodzicie do "góry nogami" 30.06.05, 23:34
                                kto to widział?koniec swiata....
                                • abe_ltd Mozna sie przyzwyczaic :D Najgorzej to 30.06.05, 23:36
                                  na czworaka ;DDD
                                  • aaki mozna no ale... 30.06.05, 23:44
                                    kobietom chyba nie za bardzo wypada w spódnicach chodzić ???
                              • ghotir Re: Te zlosnik! Ty mi sie tu z mojej kosmopoli 01.07.05, 01:02
                                abe_ltd napisała: 'Mamy nawet swiatla uliczne...'
                                --------------
                                jestescie bardziej zurbanizowani niz moja wioska. my mamy tylko 'stop signs' i
                                ograniczenie predkosci do 25 mil. nie musze dodawac ze nie mamy policji aby
                                wymuszala ten limit. nasze koty sa bezpieczne, jedyne swiatlo to to wydostajace
                                sie z mojego studia.
                          • ghotir Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 01.07.05, 02:28
                            abe_ltd napisała: 'jak sie wyprowadzimy to bede tylko ja i owce za oknem. Juz sie
                            nie moge doczekac. Wtedy sobie pospiewam'
                            --------------
                            nie przejmuj sie. ja spiewam do moich kotow choc przyznaje ze z innego powodu:
                            ludzie nie sa w stanie wytrzymac mojego spiewu.
                      • i-love-2-bike Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 30.06.05, 23:23
                        abe_ltd napisała:

                        > Never too late! Jak sie bedziecie wybierali w te strone to daj znac. U nas
                        > pokoj sie znajdzie - na czas ograniczony ;)))
                        > Szkoda jednak z tymi talentami. Moj sie marnuje ;))

                        a co ty znowu marnujesz,ja tu sie poce w upal,biegam jak glupia a ty mi o
                        zmarnowaniu nadajesz. ja tam niczego nie marnuje,uzywam sobie co dzien do
                        woli,nawet moj IPOD tez sie nie marnuje:)))
                        • abe_ltd Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 30.06.05, 23:30
                          No, nie wiem, czuje sie jakas niedoceniona ostatnio ;) Biegac nie lubie a na
                          rower za zimno. Czlowiek marnieje na zime. I w tym momencie marzy mi sie
                          Afryka... Powrot do Afryki.... choc z drugiej strony ten smrod, hmmmm....
                          Ty juz przestan tak latac i biegac bo ci siem w glowie zakreci ;))
                          • i-love-2-bike Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 30.06.05, 23:39
                            abe_ltd napisała:

                            > No, nie wiem, czuje sie jakas niedoceniona ostatnio ;) Biegac nie lubie a na
                            > rower za zimno. Czlowiek marnieje na zime. I w tym momencie marzy mi sie
                            > Afryka... Powrot do Afryki.... choc z drugiej strony ten smrod, hmmmm....
                            > Ty juz przestan tak latac i biegac bo ci siem w glowie zakreci ;))

                            ale w afryce tez zimno,tyle,ze niedlugo wszystkie kwiatki zaczna kwitnac,a ja
                            biegac musze inaczej obrastam w tusze,a tego nie zniose. juz ci mowilam,ze thin
                            is in,wiec moja droga co roku trzeba niestety coraz wiecej i intensywniej
                            pracowac na jako-takie wyniki,you will see:))
                            pozdro bo czas cos ugotowac:)))
                            • ghotir Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 01.07.05, 00:21
                              i-love-2-bike napisała: 'ja biegac musze inaczej obrastam w tusze,a tego nie
                              zniose.'
                              -------------
                              ja tez nie toleruje tkanki tluszczowej ale nawet intensywne plywanie mi nie
                              pomagalo; no coz, z wiekiem metabolizm zwalnia. zajalem sie dieta atkins. nie
                              wyrzucam calkowicie skrobii i cukrow (lubie ziemniaki i owoce), ale powaznie je
                              ograniczylem. skutek? i tkanka tluszczowa mi nie rosnie i poziom cholesterolu
                              jest ponizej 'normy'.
                      • ghotir Re: A co ty ghotir robisz w Am.Pld? Turystycznie? 30.06.05, 23:41
                        abe_ltd napisała: 'Szkoda jednak z tymi talentami. Moj sie marnuje ;))'
                        -----------------
                        szukaj zawodowcow. ja ogranicze sie do rozmowy. czytam wypowiedzi
                        australijczykow na forum polonia, czytam takze jacka kaczmarskiego i zaczynam
                        dochodzic do wniosku ze warto Was odwiedzic. poczekam na jakas konferencje.
                        dzieki za oferte pokoju, ja zawsze przyjezdzam na ograniczony czas i stosuje sie
                        do zasady ryby w goscinnosci.
                • aaki Re: hoho 30.06.05, 23:03
                  strasznie to daleko.kiedys miałem więcej zapału do takich wypraw a teraz jak sobie pomysle o jakis lotniskach, przesiadkach,smierdzących samolotach i locie przez kilkanascie godzin, "plastikowych" posiłkach na pokładzie :-(
                  chyba sie zestarzałem ;-)
                  • ghotir Re: hoho 30.06.05, 23:13
                    ja tez zestarzalem sie w sprawie 'creature comforts' i gdyby nie dlugoletnia
                    przyjazn z wioska rybacka to nie chcialoby mi sie znosic niebezpiecznych lotow
                    liniami poludniowo amerykanskimi, braku cieplej wody w hotelach i braku
                    jakichkolwiek wygod w mojej chacie. jednak ciagna mnie tam ludzie i fantastyczna
                    przyroda. ot, takie zboczenie.
                    • aaki nie... 30.06.05, 23:21
                      nie uważam tego za zboczenie.domek letniskowy w ekwadorze to fajna sprawa.
                      zresztą ze stanów tam trochę bliżej niż z europy
                      • ghotir Re: nie... 01.07.05, 05:49
                        aaki napisała: 'ze stanów tam trochę bliżej niż z europy'
                        -------------
                        owszem i blizej i ta sama strefa czasowa. ale tak samo niewygodnie i
                        niebezpiecznie. opowiesci o lataniu z kurami i swiniami, o podwojnych czy
                        potrojnych rezerwacjach miejsc, o dobowych staniach w kolejkach po rezerwacje
                        pewnie znasz. dodaj do tego niepewnosc czy ktos nie przyczepi sie do autobusu w
                        ktorym wspolpasazerowie uwalaja sie na Ciebie i smierdza przedwczorajszym potem.
                        za to roslinnosc jest tutaj cudowna, owoce takie o jakich europejczykom nawet
                        sie nie sni i zycie towarzyskie takie jak w polsce za moich studenckich czasow.
                        to ostatnie to moj magnes.
            • gspnstr Re: myslałem że ekwador to spokojny kraj 30.06.05, 22:33
              W Peru faktycznie trzeba uwazac, bo albo rzadowi, albo ci od Swietlistego
              Szlaku moga poczestowac z kalacha.
              • aaki Re: myslałem że ekwador to spokojny kraj 30.06.05, 22:38
                sendero luminoso to juz przeszłosc
                • manny_ramirez Re: myslałem że ekwador to spokojny kraj 30.06.05, 22:43
                  nie calkiem
                  • abe_ltd Ghotir juz poszedl spac to mu tu nie halasujcie ;) 30.06.05, 22:45
                    • manny_ramirez Re: Ghotir juz poszedl spac to mu tu nie halasujc 30.06.05, 22:46
                      cos Ty, u niego popoludnie:)))
                    • aaki jak poszedł spac? 30.06.05, 22:46
                      w ameryce poludniowej jest teraz około południa
                      • manny_ramirez Re: jak poszedł spac? 30.06.05, 22:50
                        on mieszka w Stanach
                        • aaki Re: jak poszedł spac? 30.06.05, 22:51
                          a to w sumie podobnie..
                          • abe_ltd A rzeczywiscie. Moze afternoon nap w takim razie 30.06.05, 22:53
                    • ghotir Re: Ghotir juz poszedl spac to mu tu nie halasujc 30.06.05, 23:50
                      ghotir obudzil sie okolo osmej rano (spie cztery - piec godzin na dobe) wiec mi
                      nie halasujecie. powiem wiecej, ciesze z Waszej obecnosci tutaj. w sprawie
                      czasu: jestem dziewiec godzin przed polska. w ekwadorze mam ten sam czas co w
                      moim stanie.
                • ghotir do gspnstr i aaki 30.06.05, 22:57
                  no niezupelnie. blyszczaca sciezka wciaz jest obecna i razem z wojskiem
                  terroryzuje chlopow. to troche jak polska sytuacja miedzy 1944 i 48 z tym ze na
                  wieksza skale.

                  jednak duze miasta w ameryce pld sa dosc bezpieczne dla turystow. nie dajcie sie
                  zwiesc doniesieniami z kolumbii. medellin jest przepieknym miastem i nie
                  zauwazylem tam terrorystow pomimo wloczenia sie tam nocami. noce to zycie
                  towarzyskie. nie wiem czy byliscie kiedys we wroclawiu w lecie w nocy. o polnocy
                  rynek jest zawalony ludzmi. pomnozcie to przez 10 i bedziecie mieli medellin.
                  • gspnstr Re: do gspnstr i aaki 30.06.05, 23:15
                    Kiedy ja juz taki jestem, ze gdzie nie pojade zawsze mnie ciagnie na
                    prowincje. :o)

                    A propos duzych miast - w takim Sao Paulo mozna niezle oberwac jesli sie nie
                    uwaza. A korki sa takie ze swego czasu zlodzieje na rowerach golili kierowcow w
                    tunelu autostrady z pieniazkow i bizuterii i potem spokojnie odjezdzali...
                    • ghotir Re: do gspnstr i aaki 01.07.05, 00:33
                      gspnstr napisał: 'w takim Sao Paulo mozna niezle oberwac jesli sie nie uwaza. A
                      korki sa takie ze swego czasu zlodzieje na rowerach golili kierowcow w tunelu
                      autostrady z pieniazkow i bizuterii i potem spokojnie odjezdzali...
                      -----------------
                      rozbawiles mnie opowiastka. w brazylii nigdy nie bylem (ten cholerny
                      portugalski), ale kiedys mialem przyjaciela z brazylii (nie wiem co robi po
                      powrocie do kraju) i ta opowiastka przystaje do tego co on mi opowiadal. co do
                      rabunku, widze proste rozwiazanie: zdanie sie na masowa komunikacje. zanim
                      przeczesza autobus ruszy linia i wysiadziesz na nastepnym przystanku.
            • explicit Re: myslałem że ekwador to spokojny kraj 01.07.05, 00:32
              Co ty tam robisz , nasza Ameryke juz poznales ??? Na przelomie '83-'84 na
              wiadomosc ze moja naj w Polsce ,... Oproznilem konto , kupilem custom Dodge
              Van , Atlas de Rutas lacinskiej i poludniowej , reszte wymienilem na travel
              checks i gotowke i pojechalem w swiat koic bol ,... Jesli juz tam jestes to
              jesli kochasz przyrode i widoki polecam poludniowe Chile ,... Widoki nie
              zapomnisz do konca zycia , a jak jeszcze lubisz ryby to za 1/4 ceny tego co bys
              bulil u rattlera zlowisz 10 razy tyle lososi ,... A jak ci przyrzadza na grillu
              to palce lizac ,... Bylem i widzialem na wlasne oczy !

              uklony
              • ghotir Re: myslałem że ekwador to spokojny kraj 01.07.05, 00:49
                explicit,
                moja byla tez probowala zrobic skok na moja kase. szczesliwie nie miala nic do
                gadania w sprawie ponad 150-letniej wlasnosci mojej rodziny ale rozumiem bol.

                'nasza' ameryke wciaz poznaje. to jeden z powodow dla ktorych chce tu mieszkac.
                z chile znam tylko santiago i kilku ludzi z ktorymi nawiazalem kontakt z polski
                zaraz po przewrocie. jezeli mowisz ze losos tam bierze - bierze tez z ekwadoru,
                ale nie u mnie z powodu indianskich sieci, sea lions i komercjalnego polowu - to
                namowie tych ludzi na zorganizowanie mi wycieczki. podroze ksztalca.
                • explicit Re: myslałem że ekwador to spokojny kraj 01.07.05, 01:36
                  Jest piekna , ja mialem tam kolege zakonnika selezjana , ktory mi troche
                  pokazal i namowil co powinenem zwiedzic , nie zaluje ,...

                  Znasz Skagit river ??? Co za pytanie ,... Tam pelno sieci :(

                  uklony

                  ==============================================================================

                  'nasza' ameryke wciaz poznaje. to jeden z powodow dla ktorych chce tu mieszkac.
                  z chile znam tylko santiago i kilku ludzi z ktorymi nawiazalem kontakt z polski
                  zaraz po przewrocie. jezeli mowisz ze losos tam bierze - bierze tez z ekwadoru,
                  ale nie u mnie z powodu indianskich sieci, sea lions i komercjalnego polowu
                  • ghotir Re: myslałem że ekwador to spokojny kraj 01.07.05, 01:50
                    powiedz mi co ten salezjanim polecil. otwarty jestem na wakacje 2007 i chetnie
                    skorzystam z jego sugestii.

                    przyznaje ze moje studio pracuje jako latarnia rzeczna dla tej rzeki. rzeka jest
                    cudowna, przyroda wokol niej fantastyczna ale indianskie sieci denerwuja mnie,
                    duzo bardziej niz sea lions; tych mozna sie pozbyc, legalnie lub nielegalnie
                    (moj sasiad wlasnie zastrzelil jednego, ale nie podam Ci nazwiska sasiada), ale
                    indianie maja prawo do polowow. udzielam indianom moralnego wsparcia wiec nie
                    chce tu cholerowac.
        • i-love-2-bike Re: znudzony ghotir 30.06.05, 22:59
          ghotir napisał:


          > dzieki za dobre serce w sprawie ameryki pld. mnie tam dosc toleruja ale mialem
          > juz kilka 'close calls'. najgorszy byl kiedy wojsko wyrzucilo nas z autobusu i
          > zabralo sie za rozstrzeliwanie niektorych pasazerow. jakis zolnierz wypchnal
          > mnie poza kordon i chyba zawdzieczam mu zycie. przez kilka ostatnich lat bylo
          > dosc spokojnie ale teraz ekwador znowu zaczyna rozrabiac wiec moze mi byc gorac
          > o.
          >
          na Boga dlaczego tam jedziesz ghotir,jesli juz chcesz szukac przygod blizej to
          polecam Bronx w nocy,swojskie to i nie trzeba dlugo czekac na przygody. nie
          lepiej pojechac gdzies w bezpieczniejsze strony,tak zeby twoi najblizsi sie nie
          martwili czy przezyjesz:))
          ps.ja juz sie o ciebie martwie:)))
          • ghotir Re: znudzony ghotir 01.07.05, 00:07
            i-love-2-bike napisała: 'jesli juz chcesz szukac przygod blizej to polecam Bronx
            w nocy,swojskie to i nie trzeba dlugo czekac na przygody.'
            ----------------
            wloczylem sie tez po bronxie w nocy. nawdychalem sie marihuany ale nic mi sie
            nie stalo; podejrzewam ze potencjalnych rabusiow zniechecalo moje demoludowe
            ubranie.

            serio, nie szukam przygod, to specjalnosc jednego z moich synow, ale protestuje
            przeciwko zniechecaniu mnie do podrozy... podrozami. w koncu mamy globalizacje a
            ta powinna takze dotyczyc turystyki. martwie sie o siebie i staram sie unikac
            podbramkowych sytuacji ale jak juz sie w nich znajde to probuje ocalic glowe
            (czasami doslownie). dotad mialem szczescie i mam zamiar trzymac sie tego szczescia.

            co do bezpieczenstwa, wybieram sie w przyszlym roku na ukraine. zwazywszy na
            zwyciestwo pomaranczowej rewolucji (westernizacja) powinienem byc tam bezpieczny.
    • nitka34 Re: znudzony ghotir 30.06.05, 21:50
      Pozdrawiam Cię Ghotir.
      • ghotir Re: znudzony ghotir 30.06.05, 22:28
        nitka34 napisała: 'Pozdrawiam Cię'
        ---------------
        ja Cie tez pozdrawiam. nie zwrocilem uwagi na Twoje posty tutaj ale teraz bede
        uwazniej czytac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka