10.07.05, 09:24
Sorry, ze zaczynam nowy watek, ale Ty mego wpisu nie widzisz a ja chcialbym
zrobic moj jogging matinal.

macie doswiadczenie z Arabami to prawda.

Pytanie czy Izrael potrafil znalezc na radykalizacje Arabow? Chyba nie.
Ograniczycie murem atroficzny twor Palestyne. A co z Arabami z paszportem
izraelskim?

Co my, we Francji, mamy zrobic z 5 mln Arabow? Zamurowac ich getta?

Jak widzisz przyszlosc tego konfliktu, ktory nas powoli wszystkic zalewa?
jakies rady zdroworozsadkowe?

PF
Obserwuj wątek
    • hiperrealizm Re: Do Dany 10.07.05, 09:35
      Wszelkie problemy zawsze ulegaja rzowiązaniu. Obecność Arabów w Europie
      doprowadzi najprawdopodobniej do radykalizacji Europejczyków, dojdzie do
      ostrych konflików. Terroryzm stanie się czymś powszednim. Nalezy liczyć sie
      także z mozliwością wybuchu starć zbrojnych, a nawet (chocby w przypadku
      Francji) wojny domowej.
      ***************************
      "Pocieszające" jest to że Europa ma bardzo bogate tradycje konfliktów
      religijnych z którymi jakoś sobie poradziła.
      Tak więc mamy powrót do przeszłości :(
      • polski_francuz Re: Do Dany 10.07.05, 09:41
        Masz racje co do tradycji. Ale na kontynencie to nas kilka wiekow wstecz wraca.
        I kilka wiekow trwalo.

        Myslisz, ze zasymilujemy Arabow w kilka wiekow?

        PF
        • hiperrealizm Re: Do Dany 10.07.05, 09:49
          polski_francuz napisał:

          > Masz racje co do tradycji. Ale na kontynencie to nas kilka wiekow wstecz
          wraca.
          >
          > I kilka wiekow trwalo.
          >
          > Myslisz, ze zasymilujemy Arabow w kilka wiekow?
          ************
          Myślę że ich wyprosimy.
    • dana33 Re: Do Dany 10.07.05, 09:39
      idz na swoj jogging, bo ja musze leciec do dentysty... jak wroce, to ci
      odpowiem... milego joggingu.....
      • hiperrealizm Re: Do Dany 10.07.05, 09:49
        miłego pobytu u dentysty ;)
        • dana33 Re: Do Dany 10.07.05, 13:54
          denetysta tym razem byl ok, moglam nawet pol godziny pospac na fotelu... :)))

          ok, francuzie, nie wiem czy cie moja odpowiedz zadowoli, ale nie zapominaj, ze
          ja nie polityk, nie dyplomata, tylko zwykla kura domowa, z troche doswiadczeniem
          i z troche zdrowym, chlopskim rozsadkiem, jak ja to nazywam.

          co ma zrobic francja i europa? wg mnie natychmiast zamknac granice dla
          muzulmanow i ewenutalnie wpuszczac pojedynczych po uprzednim sprawdzeniu
          dokladnie ich zyciorysu. wpuszczac ich tylko wtedy, kiedy gotowi sa podpisac
          deklaracje, ze beda sie dostosowywac do porzadku i prawa w kraju, do ktorego
          prosza wstep. ma byc natychmiast zrobione prawo, ze ci, ktorzy juz sa w danym
          kraju i nie dostosowuja sie do prawa tego kraju, zostana natychmiast odstawieni
          do kraju swojego pochodzenia, razem z cala rodzina. muzulmanie maja oczywiscie
          prawo do wlasnej religii i przestrzegania jej nakazow, pod warunkiem, ze te
          nakazy nie uderzaja w prawo rzadzace w danym kraju. maja prawo na budowanie
          swojej swiatyni, ale imamowie powinni byc dokladnie sprawdzani i ich
          dzialalnosc dokladnie sledzona i w momencie, kiedy z meczetu robi sie szkloe
          propagandy i nienawisci, taki imam bedzie automatycznie wydalony wraz z
          rodzina, z danego kraju, a meczet zamkniety.

          widzisz francuzie, sprawa jest dosyc prosta: jesli przyjmujesz goscia w domu i
          on nagle zaczyna ci przestawiac meble w twoim salonie i sypialnie zamienia na
          ubikacje, to nie mam watpliwosci, ze nie tylko wyrzucisz go z twojego domu, ale
          tez nigdy wiecej nie zaprosisz powtornie. a to jest dokladnie to, co robia
          muzulmanie. najpierw przyjezdzaja do danego kraju, sprowadzaja cale rodziny, a
          dzieci jak wiesz to oni maja duzo, z zasilkow na dzieci juz moga dobrze zyc,
          nie martwic sie o prace, a potem, zamiast dostosowac sie do prawa panujacego w
          tym kraju, rzadaja ustanowienia wlasnych praw, ktore nikak nie ida w parze z
          prawem danego kraju. tu poczytaj sobie, jesli nie znasz tego juz starego
          artykulu: www.sullivan-county.com/id3/denmark.htm

          co do israela, to sprawa wyglada inaczej. wg mnie popelnilismy blad w 1948, nie
          wysiedlajac wszystkich arabow z terenow, ktore byly przeznaczone na israel. ale
          sam rozumiesz, ze dzisiaj nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem. ta ostatnia
          intifada przyniosla najgorszy szok chyba w postaci stracenia zaufania do tzw.
          arabow israelskich. prawda jest, ze israel popelnil pare bledow w stosunku
          do "swoich" arabow, ale mimo tych bledow mieli prawa takie jak my, prace,
          nauke, kase chorych, ubezpieczenie socjalne, dodatki dla starych, sierot, wdow,
          kalek. jak widac nie tylko u zydow jest ta solidarnosc narodowa, rowniez i u
          arabow, bo zaryzykowali tym wszystkim co mieli, i wielu z nich czynnie pomagalo
          i pomaga terrorystom. uwazam, ze tacy i ich rodziny powinni natychmiast byc
          wydaleni z israela a ich dom nie zburzony, tylko przejety przez panstwo,
          sprzedany i dochody z niego powinny isc na ofiary terroru.
          co my mozemy dzisiaj zrobic? w momencie, jak powstala autonomia, duzo nie
          mozemy zrobic, oprocz uzycia sily wojskowej, zbudowania do konca i to szybko
          muru i oddzielenia sie od nich absolutnie. tam przede wszystkim trzeb zaczac od
          dzieci, zmienic sposob nauczania, wychowania, zabronic podjudzania przeciwko
          zydom i israelowi, i to praca na dlugie lata. to oni musza juz zrobic sami, bo
          my zaprzepascilismy to tak dlugo, jak dlugo mielismy wladze nad tymi terenami.
          ale jesli uczy sie juz 5-letnie dzieci jak zabijac zydow, jesli takich
          siedmiolatkow posyla sie na trening do obozow terrorytycznych, jesli w szkole
          ucza sie matematyki nie na jablkach ale na zabitych zydach, jesli uniwersytety
          trenuja studentow w preparacji domowej bomb, to tak dlugo nie bedzie tu
          spokoju. nie mam najmniejszych watpliwosci, ze po wyjsciu z gazy beda na nas
          dalej strzelac i dalej probowac robic zamachy, nie mam najmniejszej
          watpliwosci, ze po oddaniu im west bank, terror dalej bedzie u nich celem.
          tylko ze wtedy my bedziemy w troche lepszej sytuacji: beda mieli swoj kraj, czy
          tez autonomie, nie beda mogli zwalic nic na "okupacje" a my wtedy bedziemy
          mogli uderzyc w nich troche silniej, niz robilismy to do dzisiaj.
          fakt jest, ze oni rozumieja tylko sile i ze kazde ustepstwo israela rozumieja
          jako nasza slabosc.
          to jest problem, ktory moze byc rozwiazany tylko za dlugie lata, nie teraz i
          obawiam sie, ze nie za generacji moich dzieci.
          • polski_francuz Re: Do Dany 10.07.05, 14:08
            Dzieki za odpowiedz.

            Moje doswiadczenienia z Arabami sa niewielkie: studenci i jeden byly
            wspolpracownik. U wspolpracownika Marokanczyka uderzyla mnie brak szacunku,
            mimo ze jestem z 10+ lat starszy. I zmysl polityczny jeszcze lepszy niz u
            rodowitych Francuzow (a ten juz jest niezwykle wysoki). Jak moje notowania
            polityczne byly dobre, byl slodki jak cukierek. Jak nie, traktowal mnie jak
            powietrze. U sudentek ostatnio pojawiaja sie chusty (voile).

            W tym roku na 70 naszych studentow 4 roku byly arabsko brzmiace nazwiska w
            pierwszej dziesiatce. Wiec pracuja. Studenci arabscy, ktorych mialem na
            projekcie 6 roku (post dyplomowe magisterium) byli najgorsi.

            Podsumowujac nie wiem duzo. Polacy we Francji maja opinie antyarabow i taka
            opinie tez mi sie przykleja.

            Twoje rady i opinie brzmia szczerze. Francja ma przeszlosc kolonialna i duzo
            Arabow przyjezdza tutaj znajac jezyk i kulture. Podobnie jest zreszta w Anglii.
            Podskornie czuje sie, ze kraje kolonialne korzystaly z arabstwa a teraz jest
            moralnie trudno zabronic arabstwu korzystania z owocow kolonialnych grabiezy.

            Trzeba to zaatakowac po nowemu. Ten nieudacznik Chirac i jego administracja juz
            nic dobrze nie zrobi i lepiej zeby sie zamknal w palacu Elizejskim i nie
            wychodzil bo jak wychodzi to tylko knoci.

            Moze Sarkozy bedzie umial zaatakowac ten problem pod wlasciwym katem.

            Pozdr.

            PF
            • dana33 Re: Do Dany 10.07.05, 14:17
              drogi francuzie. widzisz, dokladnie to co napisales: "teraz jest moralnie
              trudno zabronic arabstwu korzystania z owocow kolonialnych grabiezy." to
              wlasnie to, co oni wykorzystuja. moralnosc, poczucie winy, byly w europejskim
              wychowaniu zawsze wysoko postawione. czy ty myslisz, ze podkladajac bomby w
              londynie w czwartek ci ludzie mieli jakiekolwiek moralne zawachania??????
              zapewniam cie ze zadne. 200 australiczykow na bali czemu byli winni? mieli
              jakies kolonie arabskie? moj drogi, czasem to nie bardzo demokratycznie, nie
              bardzo moralnie, ale wiesz co, jesli idzie o moje zycie i moich dzieci, jesli
              idzie o moje wartosci moralne, kulturalne, historyczne, to ja na chwile
              zapominam o wszystkim, moj instynkt samozachowawczy jest silniejszy od
              wszystkiego. mysle, ze masz dzieci. zastanow sie, w jakim swiecie chcialbys
              zeby zyly?
              • polski_francuz My tu 10.07.05, 14:19
                jeszcze nie myslimy tak.

                Zobaczymy jak sie to dalej potoczy.

                Pozdr.

                PF
                • dana33 Re: My tu 10.07.05, 14:26
                  jak bylam w paryzu dwa lata temu, rozmawialam tam z roznymi ludzmi....
                  wlascicielami budek na rynku tygodniowym, przedstawicielami roznych instytucji,
                  z przyjaciolmi.... bali sie. po prostu bali sie. ataki muzulmanow na zydow
                  usunely im ziemie spod nog.
                  ale jesli ty jeszcze spokojny.... ok, tylko uwazaj, zebyscie nie przeoczyli
                  momentu w ktorym najpozniej trzeba zaczac dzialac....
                  • polski_francuz Paryz 10.07.05, 14:32
                    to jest osobny swiat.

                    Pewnie masz znajomych w "Le Marais" i oni ci to mowia. Bywaly etniczne
                    konflikty. Ale sie troche teraz uspokoilo.

                    Powiem ci cos. Mialem przyjaciol w Berlinie. Przyjachalem do nich kiedys (z 15
                    lat temu) na Sylwestra somochodem z polska rejestracja. I lobuzy niemieckie
                    chcialy mi ten samochod spalic. Tak sobie dla fun. Aby now rok uczcic. A byla
                    to dzielnica Charlottenburg-normalna.

                    We Francji jakos rzeczy sie ukladaja spokojniej. Klimat, kuchnia, jakosc zycia
                    powoduja ze sie ludzie umieja cieszyc zyciem.

                    Moze sie to i islamistom udzieli?

                    PF

                    • dana33 Re: Paryz 10.07.05, 14:41
                      nie, to nie z le marais, tam bylam chyba ostatni raz jakie 30 lat temu....
                      piekna dzielnica byla... :)))
                      raczej z okolic boulevard poissonniere...
                      ale jak jechalismy raz metrem, to w naszym wagonie bylismy jedynymi nie arabami.
                      sery macie nie do pobicia :)))))
                      • polski_francuz Re: Paryz 10.07.05, 14:49
                        zamieszkuja albi biedacy albo bogacze. Dla normalych ludzi juz sa ceny
                        wynajecia mieszkan nie do zaplacenia. Ze juz nie mowie o kupnie (chyba kolo 10
                        000 + Euro/m2)

                        A biedacy to Barbès Rochechuart, Paris XVIII i inne polnocne dzielnice, to juz
                        powoli getta.

                        dawniej chodzilismy czesto do Paryza do ogrodow Luksembusrkich, do dzielnicy
                        lacinskiej na ciastka do tunezyjczyka czy do chinskiej restauracji. Ale powoli
                        ani moja zona, ani coreczka ani ja nie chcemy juz tam chodzic.

                        W lecie zreszta Paryz nalezy cudzoziemcom.

                        Francja jest zreszta no. 1 na liscie celow podrozy tutystycznych. Chaba ok 20
                        mln turystow /rok.

                        Pozdr.

                        PF
                    • marianna.rokita Dana 10.07.05, 14:42
                      Dana mail.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka