13.07.05, 12:03
to jeden z wazniejszych wynalazkow ludzkosci. Spelnia warunki obronne, a jednoczesnie jest
stosunkowo humanitarny. Im jest wyzszy i szczelniejszy, tym bardziej jest humanitarny. Potrafi tez
byc trwaly (vide MUR CHINSKI). Mur jako inwestycja jednorazowa jest stosunko drogi, jednak
zwazywszy jego wlasciwosci obronne (na przestrzeni wielu lat lub stuleci) jest chyba najtansza bronia
no i jak juz wspomnialem, najbardziej humanitarna.
Obserwuj wątek
    • bam_buko Re: MUR 13.07.05, 12:06
      to niemcy otaczajac murem getto warszawskie postapili humanitarnie??
      • marcus_crassus dopoki mur blokuje wejscie a nie wyjscie 13.07.05, 12:10
        to mam wrazenie ze cos ci na leb niezle nafajdalo
      • z_daleka Re: MUR 13.07.05, 12:15
        bam_buko napisał:

        > to niemcy otaczajac murem getto warszawskie postapili humanitarnie??
        -----------------
        No coz, bylem troche nieprecyzyjny moj ty bam-buko.... Zalozylem optymistycznie, ze traktujemy te
        inwestycje jako OBRONNA, a nie narzedzie zbrodni. Zdajesz sobie sprawe bam_buko, ze kazdy
        najlepszy nawet wynalazek w niewlasciwych rekach zmienia sie w narzedzie zbrodni. Np zabic mozna
        pradem, skadinad pozytecznym,...krucufiksem..., baaa, nawet viagra...
        • bam_buko Re: MUR 13.07.05, 12:38
          aahhhhhhaaa wiec chcesz zapewne napisac ksiazke o zaletach muru i roznych
          innych murkow
          oczywiscie no 1 w tych murach bedzie ten a nie inny mur ktory jest najbardziej
          humanitarna budowla jaka czlowiek wymnyslil..............ten chinski to taki
          sobie przecietny murek w porownaniu z tym wlasciwym i jedynym w swoim rodzaju.
          haa i bedzie jeszcze spelnial funkcje obronne a jak zajdzie potrzeba to i
          zaczepne
          najwazniejsze jednak ze ten mur doskonale pasuje do krajobrazu jak i ludzi
          mieszkajacych wewnatrz
          • z_daleka Re: MUR 13.07.05, 12:44
            bam_buko napisał:

            > aahhhhhhaaa wiec chcesz zapewne napisac ksiazke o zaletach muru i roznych
            > innych murkow
            > oczywiscie no 1 w tych murach bedzie ten a nie inny mur ktory jest najbardziej
            > humanitarna budowla jaka czlowiek wymnyslil..............ten chinski to taki
            > sobie przecietny murek w porownaniu z tym wlasciwym i jedynym w swoim rodzaju.
            > haa i bedzie jeszcze spelnial funkcje obronne a jak zajdzie potrzeba to i
            > zaczepne
            > najwazniejsze jednak ze ten mur doskonale pasuje do krajobrazu jak i ludzi
            > mieszkajacych wewnatrz
            ---------------------
            Straszna gapa jestes bam-buko, ja tylko rozwazam optymalne (i humanitarne zarazem) srodki obronne,
            jesli tobie sie nie podoba, mozesz oganiac sie klonica...pelna demokracja.
    • marcus_crassus Re: MUR 13.07.05, 12:09
      ameryka ma mur z wody, izrael ma mur szarona...

      a my mamy mur tepakow.

      czym roznia sie te mury?? otoz mur tepakow wydatnie pomaga w rozwoju przemyslu pirotechnicznego w europie. przemyslem tym zajmuja sie zazwyczaj mahometanie i ma to zwiazek z dluga tradycja prochu w regionach arabskich.

      jako ze Bush wzial u siebie fundamentalistow za morde i ograniczyl im ich ulubione hobby, szaron to samo zrobil u siebie mozna liczyc ze w najblizszych latach europa pozna wszelkie dobrodziejstwa fundamentalizmu islamskiego

      inszallah
      • bam_buko Re: MUR 13.07.05, 12:13
        marcus_crassus napisał:

        > jako ze Bush wzial u siebie fundamentalistow za morde i ograniczyl im ich
        ulubi
        > one hobby, szaron to samo zrobil u siebie mozna liczyc ze w najblizszych
        latach
        > europa pozna wszelkie dobrodziejstwa fundamentalizmu islamskiego
        >
        > inszallah
        >

        dopoki m_c kierujesz eurojihadem o losy europy jestem spokojny
    • krystian71 Re: MUR 13.07.05, 12:30
      Im jest wyzszy i szczelniejszy, tym bardziej jest human
      > itarny. Potrafi tez


      A jak juz runie,runie , runie to kazdy cegla moze w leb oberwac, zwlaszcza z
      tych budowniczych, co blisko mieszkaja.
      • z_daleka Re: MUR 13.07.05, 12:35
        krystian71 napisała:

        > Im jest wyzszy i szczelniejszy, tym bardziej jest human
        > > itarny. Potrafi tez
        >
        >
        > A jak juz runie,runie , runie to kazdy cegla moze w leb oberwac, zwlaszcza z
        > tych budowniczych, co blisko mieszkaja.
        ------------------
        Trzeba budowac dobrze, fachowo i nie krasc materialow budowlanych...a przetrwa jak chinski ...
        • bam_buko mieszkac na wulkanie i otaczac sie murem to 13.07.05, 12:42
          masochizm

          w tej azji tubylcy to rozne dziwne maja pomysly
          • z_daleka Re: mieszkac na wulkanie i otaczac sie murem to 13.07.05, 12:46
            bam_buko napisał:

            > masochizm
            >
            > w tej azji tubylcy to rozne dziwne maja pomysly
            --------------
            jesli przez dziwne rozumiesz praktyczne, to sie zgadzamy.
      • oscar62 Re: MUR 14.07.05, 09:03
        KRYSTIANKU, WYBACZ ZE WSUNE TU SWOJE TRZY GROSZE. MY BUDUJEMY JAK TRZEBA - Z
        ZELBETONU. ZADNA CEGLA NIE RUNIE BO NIE MA CEGIEL. ZEBY WYPRODUKOWAC ODLAMKI I
        RZUCAC JE NA ZYDOW POTRZEBUJA KOMPRESSOR, A TO GLOSNIEJSZE OD ALARMU... JAK
        PRZYJDA Z GOTOWYMI KAMYCZKAMI, WSPINA SIE NA MUR I BEDA STRZELAC PROCAMI,
        DOSTANA SPOWROTEM... KULAMI. ALE JAK BEDA SIEDZIEC SPOKOJNIE NA DUPIE POZA
        MUREM TO NAJWIEKSZY ZYSK BEDA MIELI RODZICE PODROSTKOW KTORYM SIE ZA BARDZO
        SPIESZY DO RAJU...
        • krystian71 Re: MUR 14.07.05, 10:00
          TAK SIE NIE MOGLEM OPANOWAC, BY NIE ZACYTOWAC.
          bO TO JUZ kACZMARSKI, CWIERC WIEKU TEMU WYSPIEWAL, ZE KAZDY MUR RUNIE , RUNIE,
          RUNIE I POGRZEBIE SWOICH BUDOWNICZYCH.
          PROROCZE TO BYLO
          • oscar62 Re: MUR 14.07.05, 13:45
            krystian71 napisała:

            > TAK SIE NIE MOGLEM OPANOWAC, BY NIE ZACYTOWAC.
            > bO TO JUZ kACZMARSKI, CWIERC WIEKU TEMU WYSPIEWAL, ZE KAZDY MUR RUNIE ,
            RUNIE,
            > RUNIE I POGRZEBIE SWOICH BUDOWNICZYCH.
            > PROROCZE TO BYLO

            ---------

            PROROCZE, MOJ DROGI, CZY SIE COS ZAWALILO?
            • krystian71 KOMUNA n/t 14.07.05, 14:18

              • oscar62 Re: KOMUNA n/t 14.07.05, 19:41
                DOBRZE, ZE TYM RAZEM TO KOMUNA JAKO PRZYKLAD, A NIE ZYDO-KOMUNA...
    • marouder Wy cos macie z ta agorafobia, naprawde. 13.07.05, 12:48
      Chinczykom ich mur na nic sie nie przydal, gdy w XIII wieku najechali
      Mongolowie, w XVIII Mandzurowie. Idea Panstwa Srodka jest inna, oni to nazywaja
      "Wielki Ocean Chinski", w tym ich kulturowym morzu rozpuscili sie wszyscy najezdzcy.
      Co do efektywnosci murow, jako broni defensywnej przypomnij sobie jescze mur
      Hadriana, linie Maginota, wal Atlantycki, mur Berlinski oraz graniczna Zelazna
      Kurtyne, a z przykroscia dla siebie skonstatujesz, ze piszesz dzis wierutne
      brednie, jak malo kiedy.

      z_daleka napisał:

      > to jeden z wazniejszych wynalazkow ludzkosci. Spelnia warunki obronne, a jednoc
      > zesnie jest
      > stosunkowo humanitarny. Im jest wyzszy i szczelniejszy, tym bardziej jest human
      > itarny. Potrafi tez
      > byc trwaly (vide MUR CHINSKI). Mur jako inwestycja jednorazowa jest stosunko dr
      > ogi, jednak
      > zwazywszy jego wlasciwosci obronne (na przestrzeni wielu lat lub stuleci) jest
      > chyba najtansza bronia
      > no i jak juz wspomnialem, najbardziej humanitarna.
      • z_daleka Re: Wy cos macie z ta agorafobia, naprawde. 13.07.05, 13:36
        marouder napisał:

        > Chinczykom ich mur na nic sie nie przydal, gdy w XIII wieku najechali
        > Mongolowie, w XVIII Mandzurowie. Idea Panstwa Srodka jest inna, oni to nazywaja
        > "Wielki Ocean Chinski", w tym ich kulturowym morzu rozpuscili sie wszyscy najez
        > dzcy.
        > Co do efektywnosci murow, jako broni defensywnej przypomnij sobie jescze mur
        > Hadriana, linie Maginota, wal Atlantycki, mur Berlinski oraz graniczna Zelazna
        > Kurtyne, a z przykroscia dla siebie skonstatujesz, ze piszesz dzis wierutne
        > brednie, jak malo kiedy.
        >
        > z_daleka napisał:
        >
        > > to jeden z wazniejszych wynalazkow ludzkosci. Spelnia warunki obronne, a
        > jednoc
        > > zesnie jest
        > > stosunkowo humanitarny. Im jest wyzszy i szczelniejszy, tym bardziej jest
        > human
        > > itarny. Potrafi tez
        > > byc trwaly (vide MUR CHINSKI). Mur jako inwestycja jednorazowa jest stosu
        > nko dr
        > > ogi, jednak
        > > zwazywszy jego wlasciwosci obronne (na przestrzeni wielu lat lub stuleci)
        > jest
        > > chyba najtansza bronia
        > > no i jak juz wspomnialem, najbardziej humanitarna.
        ------------------------------------------------
        przeciez nie kazdy mur jest MUREM... nie kazdy wiec spelnia polkadane w nim nadzieje...Jak
        wspomnialem MUR musi byc wysoki i szczelny... krotko mowiac fachowa robota.
        • dana33 Re: Wy cos macie z ta agorafobia, naprawde. 13.07.05, 14:56
          juz ci dawno nie napisalam z daleka, ze cie kocham, nie???? :)))
        • marouder w historii nie bylo dotad przypadku,by nie upadly 14.07.05, 14:22
          mury:))Czlowiek zanim zacznie budowac na ziemi zawsze wczesniej buduje w umysle
          i w sercu. Takze z_daleka, ostroznie z gloryfikacja murow, szczegolnie w
          dzisiejszych czasach, kiedy nie tylko proce, kalachy i dzieci-samobojcy
          stanowia, lub moga stanowic bron waszych wrogow. Smutny i glupi watek.
    • fredzio54 Re: MUR 13.07.05, 12:53
      mozna taki mur wybudowac od maroko do afganistanu zamknoc ich i piachen nasipac
    • schlagbaum Re: MUR 13.07.05, 12:57
      z_daleka napisał:

      > to jeden z wazniejszych wynalazkow ludzkosci. Spelnia warunki obronne, a
      jednoc
      > zesnie jest
      > stosunkowo humanitarny. Im jest wyzszy i szczelniejszy, tym bardziej jest
      human
      > itarny. Potrafi tez
      > byc trwaly (vide MUR CHINSKI). Mur jako inwestycja jednorazowa jest stosunko
      dr
      > ogi, jednak
      > zwazywszy jego wlasciwosci obronne (na przestrzeni wielu lat lub stuleci)
      jest
      > chyba najtansza bronia
      > no i jak juz wspomnialem, najbardziej humanitarna.


      Podstawowa rola muru to nie bronic (takie madre nie sa mury nawet w Izraelu )
      lecz DZIELIC.
      • z_daleka Re: MUR 13.07.05, 13:42
        schlagbaum napisał:

        > z_daleka napisał:
        >
        > > to jeden z wazniejszych wynalazkow ludzkosci. Spelnia warunki obronne, a
        > jednoc
        > > zesnie jest
        > > stosunkowo humanitarny. Im jest wyzszy i szczelniejszy, tym bardziej jest
        >
        > human
        > > itarny. Potrafi tez
        > > byc trwaly (vide MUR CHINSKI). Mur jako inwestycja jednorazowa jest stosu
        > nko
        > dr
        > > ogi, jednak
        > > zwazywszy jego wlasciwosci obronne (na przestrzeni wielu lat lub stuleci)
        >
        > jest
        > > chyba najtansza bronia
        > > no i jak juz wspomnialem, najbardziej humanitarna.
        >
        >
        > Podstawowa rola muru to nie bronic (takie madre nie sa mury nawet w Izraelu )
        > lecz DZIELIC.
        >
        --------------------------------------------
        Chyba sie z toba zgodze...tylko nie dzielic, a raczej rodzielic lub odseparowac. Bo rzeczywiscie w
        kazdej ludzkiej spolecznosci (nawet tej najmniejszej-rodzinie) jak sie nie mozna dogadac, to trzeba sie
        rozdzielic. No i jeszcze mala uwaga...to nie jest specjalnosc izraelska...
        • krystian71 Re: MUR 13.07.05, 13:53
          > rozdzielic. No i jeszcze mala uwaga...to nie jest specjalnosc izraelska

          jasne,ze nie.W sredniowieczu duzo murow budowano,w czasach nowozytnych nie
          slyszalem, oprocz jednego przypadku.
          Gdzies w Czechach, murem od Cyganow sie chcieli odgrodzic, ale sie wrfzask
          podnoisl, az w Strasburgu bylo slychac. :)
        • schlagbaum Re: MUR 13.07.05, 17:32
          z_daleka napisał:

          > Chyba sie z toba zgodze...tylko nie dzielic, a raczej rodzielic lub
          odseparowac
          > . Bo rzeczywiscie w
          > kazdej ludzkiej spolecznosci (nawet tej najmniejszej-rodzinie) jak sie nie
          mozn
          > a dogadac, to trzeba sie
          > rozdzielic. No i jeszcze mala uwaga...to nie jest specjalnosc izraelska...


          Trzeba sie rozstac ale to nie znaczy, ze powinien powstac mur.
          Przez mury trudno sie porozumiewac.
          • z_daleka Re: MUR 13.07.05, 17:39
            He, sa telefony...
            • schlagbaum Re: MUR 13.07.05, 17:46
              z_daleka napisał:

              > He, sa telefony...


              Alexander Graham Bell to byl madry facet, bo wymyslil telefon.
              Nie byl jednak dosc madry, by wymyslic dwa i dlatego nie mial do kogo
              telefonowac.
              Nie wiem dlaczego przypomniala mi sie ta wlasnie historia.
    • bloczek4 To się zamuruj 13.07.05, 13:23
      • z_daleka Re: To się zamuruj 13.07.05, 13:52
        robimy to, robimy...niestety zbyt wolno...vide Natania, wczoraj. Gdyby mur byl ukonczony, to ten
        swiezo upieczony palestynski maturzysta zamiast wysadzic sie w Natanii pojechalby na studia do Saudii
        (np). Wniosek z tego, ze i Palestynczycy zyskaliby na tym brakujacym kawalku MURU... Zamiast
        martwego samobojcy mieliby jakiegos doktora lub inzyniera...potencjalnie.
        • bloczek4 A nie możesz indywidualnie? 13.07.05, 13:56
          Wiesz, to ironia historii, że Żydzi sami sobie zbudowali getto
          • z_daleka Re: A nie możesz indywidualnie? 13.07.05, 14:04
            bloczek4 napisał:

            > Wiesz, to ironia historii, że Żydzi sami sobie zbudowali getto
            -------------------------------
            to zalezy co rozumiesz przez getto?
            Ps. Zamorowanie indywidualne? dziwny pomysl...po co?
            • bloczek4 Re: A nie możesz indywidualnie? 13.07.05, 14:40
              Przez getto rozumiem odizolowane od reszty świata terytorium, w jakiś sposób
              homogeniczne wewnętrznie a czujące się etnicznie, religijnie lub kulturalnie
              odmienne od otoczenia na zewnątrz. Definicja "z głowy, czyli z niczego", nie
              zaglądałem do słownika... :)
              Możesz się wszak zamurować dla komfortu i bezpieczeństwa indywidualnie,
              dlaczego mnie w to wciągasz? Ja nie chcę za murem... Może chętni będą ci z
              apartamentowców, oni już sie zamurowali...
              • dana33 Re: A nie możesz indywidualnie? 13.07.05, 15:04
                widze bloczku, ze jestes niezle zablokowany. my tym murem ani nie izolujjemy
                siebie ani nie izoluemy arabow. oni majawolna droge na polnoc, wschod i
                poludnie, a my mamy na polnoc, zachod i poludnie. tak, ze jak chcecie sie
                koniecznie upierac przy slowie getto, jako ze to w wazych uszach tak dobrze
                brzmi, to bedzie to getto otwarte. wprawdzie nie bylo dotychczas takiego
                pojecia, ale mozna stworzyc nowe, prawda? a wiec oddzielajac sie od
                potencjalnych i nie potencjalnych terrorystow, stworzylismy otwarte getto.
                slusznie napisal z daleka, ze to humanitarna bron: oni beda mieli prawie
                niemozliwa do przejscia zapore i przestana nas zabijac, a my nie bedziemy
                musieli wlazic na ich tereny i ich zabijac, co wywoluje u was tak ogromne
                oburzenie. znaczy sie, kiedy my ich zabijamy.... bo jesli na odwrot, to tego
                oburzenia nie bardzo slychac, czasem nawet slychac pochwaly....
                • bloczek4 takie dialektyczne dwójmyślenie z Orwella... 14.07.05, 07:34
                  ..polegające na budowaniu oksymoronicznych pojęć bywa zaiste zabawne... Mury
                  stawiane żeby łączyć i walka o pokój po której kamień na kamieniu nie
                  zostaje... Myśmy na Wschodzie Europy mieli też "granice pokoju" których za
                  cholerę nie szło przekroczyć, Berlińczycy też to przerabiali... I nie wkładaj
                  mi w usta nie moich poglądów, proszę...
                  • z_daleka Re: takie dialektyczne dwójmyślenie z Orwella... 14.07.05, 07:44
                    Twoj przyklad z berlinskim murem jest chybiony zupelnie. Po pierwsze ten mur byl glownie
                    symboliczny, po drugie rozdzielal jeden narod podzielony politycznie i sztucznie na "tych cacy" i "tych
                    be", po trzecie mur berlinski nie mial bronic, lecz mial nie dopuszczac do ucieczki potencjalnych
                    zwolennikow "zachodu" - zwykly mur wiezienny. Jak wiec widzisz "kula w plot" albo w mur...
                    • bloczek4 Co za wyrafinowana klasyfikacja murów... 14.07.05, 07:53
                      ...w której kryteria przyjmowane są wedle wygody murującego :)
                      • z_daleka Re: Co za wyrafinowana klasyfikacja murów... 14.07.05, 08:04
                        bloczek4 napisał:

                        > ...w której kryteria przyjmowane są wedle wygody murującego :)
                        ----------------------------------
                        Boczku drogi, twoja naiwnosc mnie wzrusza do glebi ale nie moge sie z nia zgodzic. Gdybysmy chcieli
                        budowac ten MUR wedle wygody naszych sasiadow, musielibysmy to zrobic na Marsie...albo na
                        Madagaskarze... co 100 metrow zyczyliby sobie brame otwarta 24 godz. na dobe i nie strzezona bron
                        Boze...itd, itp
                        • bloczek4 Khm, drobna uwaga... 14.07.05, 08:17
                          Ale bądźmy szczerzy, Izraelczycy są bodaj pierwszym narodem w dziejach, który
                          sam wybrał sobie sąsiadów :) Polska nie miała takiego szczęścia :-D
                          Gdybysmy chcieli
                          > budowac ten MUR wedle wygody naszych sasiadow, musielibysmy to zrobic na
                          Marsi
                          > e...albo na
                          > Madagaskarze...
                          • z_daleka Re: Khm, drobna uwaga... 14.07.05, 08:26
                            bloczek4 napisał:

                            > Ale bądźmy szczerzy, Izraelczycy są bodaj pierwszym narodem w dziejach, który
                            > sam wybrał sobie sąsiadów :) Polska nie miała takiego szczęścia :-D
                            > Gdybysmy chcieli
                            > > budowac ten MUR wedle wygody naszych sasiadow, musielibysmy to zrobic na
                            >
                            > Marsi
                            > > e...albo na
                            > > Madagaskarze...
                            --------------------
                            Nie sadze...aby to mialo jakiekolwiek znaczenie..., poza tym spojrz bloczku na taka Ameryke, Australie
                            , Nowa Zelandie ...Bialy czlowiek sam sobie wybieral tam sasiadow....ze juz nie wspomne co z tego
                            wyniklo no wiec ...:)
                            • bloczek4 Czy wyczuwam w tym tonie nutę zazdrości...? 14.07.05, 08:32
                              ...że nie dało się Izraelowi jak Amerykanom i Australijczykom wytępić tubylców
                              a ocalałych zamknąć w rezerwatach i pokazywać turystom jako miejscową egzotykę?
                              • z_daleka Re: Czy wyczuwam w tym tonie nutę zazdrości...? 14.07.05, 08:50
                                bloczek4 napisał:

                                > ...że nie dało się Izraelowi jak Amerykanom i Australijczykom wytępić tubylców
                                > a ocalałych zamknąć w rezerwatach i pokazywać turystom jako miejscową egzotykę?
                                ---------------------------
                                Wyczuwasz bloczku, to co marzy ci sie wyczuwac, po raz kolejny zbaczasz z tematu, ale nie ze mna te
                                sztuki bloczek. Przypomne ci ze po zamurowaniu, zamurowaniu indywidualnym wystapiles z kolejnym
                                pomyslem, ze " Izraelczycy są bodaj pierwszym narodem w dziejach, który
                                sam wybrał sobie sąsiadów ". Moja odpowiedz byla wlasnie na to... a wiec twoj wech jest marniutki, nie
                                nadajesz sie na psa...tropiciela.
                                Poniewaz mam serce z wosku wiec ulituje sie nad twoim kalectwem (brakiem zmyslu powonienia) i
                                dodam, ze MUR z Jednej strony gwarantuje nam wzgledny spokoj, z drugiej zas uniemozliwiajac
                                (utrudniajac) sasiadom swobodne rozrywanie sie w Izraelu... daje im szanse kontynuowania zywota...
                                • bloczek4 Ufff, to kamień spadł mi z serca... 14.07.05, 09:03
                                  ...ale to nie ja powoływałem się na przykład Ameryki i Australii w sprawie
                                  stosunku do autochtonów...i dziękuję za troskę o moje domniemane kalectwo, to
                                  była bardzo taktowna uwaga, ułatwiajaca dialog i wzajemne zrozumienie.
                      • dana33 Re: Co za wyrafinowana klasyfikacja murów... 14.07.05, 08:55
                        nie wedle wygody, wedle bezpieczenstwa....
                        • bloczek4 Re: Co za wyrafinowana klasyfikacja murów... 14.07.05, 09:08
                          A nie boisz się, że któregoś ranka wokół Waszego muru ktoś też zbuduje mur?
                          • z_daleka Re: Co za wyrafinowana klasyfikacja murów... 14.07.05, 10:19
                            bloczek4 napisał:

                            > A nie boisz się, że któregoś ranka wokół Waszego muru ktoś też zbuduje mur?
                            -------------------------------------
                            Jakis nowy pomysl? tego co to go nie obchooodzi? To mi przywodzi na mysl tego co go nuuudzi.
                            • bloczek4 Wiesz, kto murem wojuje... 14.07.05, 10:28
                              Prawdę mówiąc zaszło tu pewne nieporozumienie. Kiedy wdawałem sie w tę
                              dyskusję, nie miałem pojecia że mowa jest o TYM konkretnym murze. Wydawało mi
                              się, że to ogólna propozycja dla świata w kontekście terrorystycznej histerii.
                              Zalęknieni wszydtkich krajów zamurujcie się!!!
                              • krystian71 Re: Wiesz, kto murem wojuje... 14.07.05, 11:01
                                Kroczymy droga postepu, swiat sie zmienia i wszystko moze ulec zmianie.
                                A ten konkretny murowy experyment mamy szanse na biezaco obserwowac.
                                Prawda jest taka, ze pierwszy raz w nowozytnej historii pomyslodawca , ktory
                                specjalizuje sie w wymyslaniu idei i testowaniu ich na innych nieszczesliwych
                                ludach ,sam pierwszy dostal szanse wyprobowania swojego wynalazku.
                                Nic nam nie pozostaje, jak tylko w miare spokojnie obserwowac rezultaty tego
                                experymentu :)))
                                • z_daleka Re: Wiesz, kto murem wojuje... 14.07.05, 11:57
                                  Najbardziej podobalo mi sie: ...Nic nam nie pozostaje, jak tylko w miare spokojnie obserwowac
                                  rezultaty tego experymentu :))) - bo lubie spokuj...nawet jak jest w miare:)))
                                  • krystian71 Re: Wiesz, kto murem wojuje... 14.07.05, 12:19
                                    ja tez lubie spokuj, a jeszcze bardziej spokoj
                                • dana33 Re: Wiesz, kto murem wojuje... 14.07.05, 12:52
                                  krystianku, nie przesadzajmy, powiedzial ogrodnik, mamy jeszcze mur na
                                  sacharze.... ciut dluzszy od naszego, jakies 2000 km....., ktore zbudowali
                                  marokanczycy oddzielajac sie od narodu saharyjskiego.... jest tez gdzies tam
                                  jakis mur w poludniowej ameryce, jesli dobrze pamietam,.... jakbys interesowal
                                  sie nie tylko israelem i zydami, chloptysiu, to bys nie pisal takich bzdur.
                                  • krystian71 Re: Wiesz, kto murem wojuje... 14.07.05, 13:19
                                    lubie takie ciekawostki ornitologiczne, daj linki.Zwlaszcza mnie ten narod
                                    saharyjski zaintrygowal.W ustach kogos, kto Palestyncom odmawia prawa do
                                    uznania ich za narod.
                                    Jesli mam byc scisly, to taki sam, ale krotszy murek przedzielil gdzies w
                                    Czechach miasteczko, odcinajac poczciwych piwozlopow od ich Cyganskich sasiadow.
                                    Wrzask sie podniosl,ze az w Strassburgu uslyszeli.Murku juz nie ma.
                                    A przeciez mnie interesuja tylko i wylacznie experymenty panstw, ktore przy
                                    kazdej okazji przypominaja , ze sa ostoja demokracji wsrod fal prymitywnych
                                    narodow.
                                    Popros tez Wtracalskiego o ladne zdjecie lotnicze tych murkow, tylko niech
                                    uwaza,by nie pomylil z glebinami na Biskajach , albo kanalami na Marsie :))))
                                    • dana33 Re: Wiesz, kto murem wojuje... 14.07.05, 14:41
                                      nie mam linku, krystianku.... ale do tej historii mozesz znalezc w necie,
                                      polisario, sadr? mowi ci to cos? poszukaj sobie... rok czy 2 temu byl w
                                      yedioth achronot komentarz, ktory przetlumaczylam z hebrajskiego na polski i
                                      zamiescilam do wiadomosci forumowiczow twojego pokroju..... pewnie jeszcze nie
                                      rozbawiales nas wtedy twoja produkcja na forum, wiec chetnie zamieszczam ci
                                      tutaj jeszcze raz:

                                      zajete terytorium i w srodku mur

                                      kiedy miedzynarodowy sad w hadze zbierze sie, zeby omowic sprawe naszego muru
                                      ciekawe, czy wspomni o innym murze, zwiazanym z jego opinia sprzed 30 laty.
                                      wtedy omawiano przyszlosc zachodniej sahary, terytorium zaludnionego
                                      sporadycznie, pod protektoratem hiszpanii. maroko, ktore twierdzilo, ze ma
                                      prawo historyczne, pre-kolonialne do tego terytorium, zachecalo jego
                                      mieszkancow do zadania wyzwolenia sie spod brzemia rzadu kolonialnego w
                                      zalozeniu, ze po wyzwoleniu zechca przylaczyc sie do maroka. ale mieszkancy
                                      zachodniej sahary woleli oglosic sie samodzielnym narodem saharyjskim i
                                      zadali niepodleglosci. ich organizacja, narodowy front polisario, zadal
                                      niepodleglosci zarowno od maroka i od mauretanii. na wniosek ogolnego
                                      zgromadzenia onz sad miedzynarodowy orzekl, ze mieszkancy terytorium maja
                                      prawo zadecydowac o swoim losie przez referendum.
                                      to jednak nie przekonalo hiszpanii, ktora postanowila przeniesc aktualny rzad
                                      do maroka i mauretanii. czlonkowie polisario rozpoczeli walke zbrojna przy
                                      pomocy algerii i osiagneli niemale sukcesy, ale wiekszosc miejscowej ludnosci
                                      wyjechala do algerii i mieszka tam do dzis dnia w obozach dla uchodzcow na
                                      pustyni. mauretania wycofala sie ze sceny, ale maroko nie zrezygnowalo. po
                                      latach ciezkiej wojny, w 1967 roku maroko zbudowalo zaminowany obronny mur
                                      przecinajacy caly obszar na dlugosci 2200 km. mur ten dzieli wschodnie
                                      terytorium, znajdujace sie od tego czasu de facto pod rzadem saharyjczykow, od
                                      terytorium pod wladza maroko, na ktorym zyje dzisiaj rowniez 200 tysiecy
                                      osiedlencow marokanskich. obecnie spor o zachodnia sahare znajduje sie w
                                      martwym punkcie. co prawda sekretarz onz robi cos tam czasem w tej sprawie, ale
                                      nie naciska na rzad maroka. referendum zarzadzone przez sad, ciagle przesuwane,
                                      wyznaczone zostalo teraz na rok 2006.

                                      jest tu mowa o murze, ktory zbudowali marokanczycy na spornym terytorium,
                                      ktory dzieli je po linii wyznaczonej przez jedna strone i ktory wg
                                      saharyjczykow rozdziela rodziny, uniemozliwia innym rodzinom powrot do ich
                                      poprzednich miejsc zamieszkania i jest przeznaczony do obrony wojska i
                                      mieszkancow czesci terytorium trzymanej przez maroko.
                                      nie dotyczy to samych obywateli marokanskich.

                                      ciekawe. ale, czy ktos slyszal o komisjach i zebraniach, na ktorych politycy
                                      szybciutko oglaszaja lamanie prawa miedzynarodowego i ciagle odbieranie praw
                                      narodowi saharyjskiemu? o rezolucji onz potepiajacej "rasistowski mur"? o
                                      sieciach telewizyjnych pokazujacych ten mur i demonstrantow nazywajacych
                                      go "apartheid"? o delegacjach aktywistow pokojowych przyjezdzajacych do muru
                                      z kefija i nozycami do przecinania drutu? o organizacjach praw czlowieka
                                      zalewajacych publicznosc na zachodzie wiadomosciami o cierpieniach
                                      saharyjczykow w ich obozach? a ilu ludzi na swiecie w ogole slyszalo o
                                      istnieniu tego muru?
                                      nie ma wiele sensu tracic slow o zrodle roznic w ustosunkowaniu sie do muru
                                      saharyjskiego i do naszego plotu rozdzielajacego. jest to zbyt jasne. ale
                                      jest sens zwrocic uwage na to, ze nie ma koniecznosci zrzucic na mur
                                      wszystkich szatanskich teorii konspiracji, ktore moze wymyslec wydrazony
                                      mozg. mozna po prostu ustosunkowac sie do niego wedlug tego, czym jest:
                                      srodkiem przeznaczonym do obrony w jeszcze nie zakonczonym sporze, tak dlugo,
                                      dopoki ten spor nie zostanie zakonczony. jego linie trzeba wyznaczyc tylko wg
                                      warunkow bezpieczenstwa. trzeba jak najbardziej ograniczyc szkody wyrzadzone
                                      mieszkancom, ale zaden sad nie ma wladzy odebrac nam prawa do zycia.
                          • dana33 Re: Co za wyrafinowana klasyfikacja murów... 14.07.05, 12:27
                            a kto to ma byc ten ktos, bloczku? chinczycy czy eu?
                            • bloczek4 Ci, od których się odmurowujecie... 14.07.05, 12:49
                              Bo wiesz, to jednak oni zostaną na zewnątrz
                              • dana33 Re: Ci, od których się odmurowujecie... 14.07.05, 22:05
                                przeciez o to chodzi, bloczku: oni na zewnatrz, nie moga sie do nas dostac, nie
                                moga nas zabijac. proste.
                                oprocz tego, tak juz nawiasem, to oni nie obywatele israela i nie bardzo chcemy
                                ich u nas. demografia.... no i israel to panstwo zydowskie, nie arabskie.
              • z_daleka Re: A nie możesz indywidualnie? 13.07.05, 15:04
                bloczek4 napisał:

                > Przez getto rozumiem odizolowane od reszty świata terytorium, w jakiś sposób
                > homogeniczne wewnętrznie a czujące się etnicznie, religijnie lub kulturalnie
                > odmienne od otoczenia na zewnątrz. Definicja "z głowy, czyli z niczego", nie
                > zaglądałem do słownika... :)
                > Możesz się wszak zamurować dla komfortu i bezpieczeństwa indywidualnie,
                > dlaczego mnie w to wciągasz? Ja nie chcę za murem... Może chętni będą ci z
                > apartamentowców, oni już sie zamurowali...
                -----------
                Ad getto...tak tez przypuszczalem, ze rozumiesz ten termin...skoro tak wlasnie, to zapewniam cie ze
                Izrael gettem nie jest. Nie jest odizolowany od swiata bardziej niz Japonia czy inna Australia...:)
                Ad zamurowania indywidualnego...nadal nie rozumiem jakie korzysci lub przyjemnosci maja z tego
                plynac? Pytam ciebie, nie wciagajac cie w nic...tylko dlatego, ze jestes autorem pomyslu zamurowania
                indywidualnego...
                • bloczek4 Żeby pokazać Ci absurd tego pomysłu... 14.07.05, 07:37
                  Zamurowanie jednego człowieka uważasz za absurdalne, a zamurowanie jakiejś
                  zbiorowości traktujesz jako racjonalne?
                  • dana33 Re: Żeby pokazać Ci absurd tego pomysłu... 14.07.05, 07:52
                    ale bloczku, oni nie sa zamurowani!!!! moge isc dokad chca..... tylko nie do
                    nas..... ale reszta swiata jest dla nich otwarta, i jak widzimy, wszyscy ich
                    chetnie przyjmuja...
                    • bloczek4 Mur jednostronny, jak wstęga Mobiusa :-DD 14.07.05, 07:56
                      ...ciekawy wynalazek zaiste!
                  • z_daleka Re: Żeby pokazać Ci absurd tego pomysłu... 14.07.05, 07:55
                    bloczek4 napisał:

                    > Zamurowanie jednego człowieka uważasz za absurdalne, a zamurowanie jakiejś
                    > zbiorowości traktujesz jako racjonalne?
                    ---------------------------
                    drogi bloczku twoja demagogiczna zabawa w slowka prowadzi cie na manowce... To ty skonstruowales
                    pojecie zamurowania, wiec sam sie z nim musisz uporac, rowniez pomysl indywidualnego zamurowania
                    jest twoj...Wracajac na ziemie, czyli do MURU powtarzam , ze pomysl nie jest wcale abdurdalny...no
                    chyba ze rowniez uwazasz iz absurdalnym pomyslem sa drzwi, zamki, alarmy samochodowe ,
                    kamizelki kuloodporne i mozna by dlugo wymieniac...
                    • bloczek4 Tedy do roboty 14.07.05, 08:01
                      Ogrodzimy Europę betonem, zasiekami i polem minowym. Jaki przebieg konstrukcji
                      proponujesz? Zaczynamy od Bosforu i lecimy na zachód brzegiem morza do Szkocji,
                      czy grodzimy każdy kraj osobno?
                      • z_daleka Re: Tedy do roboty 14.07.05, 08:06
                        bloczek4 napisał:

                        > Ogrodzimy Europę betonem, zasiekami i polem minowym. Jaki przebieg konstrukcji
                        > proponujesz? Zaczynamy od Bosforu i lecimy na zachód brzegiem morza do Szkocji,
                        >
                        > czy grodzimy każdy kraj osobno?
                        --------------------------------
                        A po co ogradzac Europe bloczku...Europie nikt nie zagraza....
                        • bloczek4 To co ludziom głowę zawracasz? 14.07.05, 08:11
                          Trzeba tak było od początku. Cudze mury mnie srednio obchodzą
                          • z_daleka Re: To co ludziom głowę zawracasz? 14.07.05, 08:28
                            bloczek4 napisał:

                            > Trzeba tak było od początku. Cudze mury mnie srednio obchodzą
                            ----------------------------------------
                            Wiedzialem o tym od poczatku, ze tylko chciales sobie tak bezinteresownie podoradzac...
                      • dana33 Re: Tedy do roboty 14.07.05, 08:57
                        nu, bloczku, slyszalam o murze, ktory eu chce zbudowac na granicy polskiej...
                        zeby sie z paru dawnych republik ruskich nie przedzierali do eu za chlebem...
                        jakos nie widzialam protestow co do tego projeketu.... a buduja go juz?
                        i to bylo szukanie zarobku, a nie szukanie miejsca na zamach samobojczy,...
                        • bloczek4 Pierwszy zaprotestuję, choć pierwsze słyszę... 14.07.05, 09:06
                          ...o takim pomyśle UE
                          • krystian71 Re: Pierwszy zaprotestuję, choć pierwsze słyszę.. 14.07.05, 10:06
                            TO WSZYSTKO PRZEZ TE ROZNICE CZASU.W Izraelu zawsze wiedza predzej i wiecej.
        • oscar62 Re: To się zamuruj 14.07.05, 09:12
          z_daleka napisał:

          > robimy to, robimy...niestety zbyt wolno...vide Natania, wczoraj. Gdyby mur
          byl
          > ukonczony, to ten
          > swiezo upieczony palestynski maturzysta zamiast wysadzic sie w Natanii
          pojechal
          > by na studia do Saudii
          > (np). Wniosek z tego, ze i Palestynczycy zyskaliby na tym brakujacym kawalku
          MU
          > RU... Zamiast
          > martwego samobojcy mieliby jakiegos doktora lub inzyniera...potencjalnie.

          MY WIDZIELISMY TEZ KAMIKADZE WSROD DOKTOROW I INZYNIEROW, ALE DLA ICH RODZICOW
          TO JESZCZE SIEDEM LAT ZYCIA DLA ICH DZIECI. A WIEC JEDNAK ZYSK...
    • cepimierz Re: MUR 14.07.05, 08:01
      O murze Andrew N. Rubin:


      "We are No Longer Able to See the Sun Set"



      www.counterpunch.org/rubin07132005.html
      • dana33 Re: MUR 14.07.05, 09:00
        nu, cepku, nagle tyle romantyzmu??? moga pojechac od wrzesnia do gazy i ogladac
        sun set..... nu, jakie romantyki sie staly.... ale ogladac rozwalone autobusy
        to znow nam nie pasuje, ty farsztejst? git.
        • cepimierz Re: MUR 14.07.05, 10:17
          Oczywiście,

          nie zwróciłaś uwagi na informację, że przebieg muru zagwarantuje, żeby PA nie miala otwartej, zarządzanej przez siebie, własnej granicy z żadnym innym państwem prócz ILa. A przy tym będzie miała mnóstwo obsadzanych przez personel militarny ILa wewnętrznych granic.

          To nic nie załatwi. Przeciwnie, zaogni sytuację. Wrzód w boku, jątrzący się, na życzenie. Na długi czas.

          Państwa palestyńskiego nie będzie. Choć niby będzie.

          Widzę, że się z tego cieszysz. Twoje prawo. Ja sam nie mam raczej pewności, czy jest się z czego cieszyć.
          • dana33 Re: MUR 14.07.05, 12:32
            cusik mi sie widzi, ze zez u ciebie ciezki, cepie... pa bedzie mialo granice z
            egiptem i jordania. z nami nie bedzie miala granicy, bedzie miala mur.
            oczywiscie, ze sie ciesze. dzisiaj umarla piata ofiara zamachu w natani...
            • cepimierz Re: MUR 14.07.05, 13:25
              A gdzie te granice?

              Z Egiptem będziecie sami pilnowali, a mur ma oddzielić Palestynę od Jordanu. A co do wewnętrznych granic, to bynajmniej nie chodzi o Gazę i West B. Na samym Zach. Brzegu mur przebiega tak, że uniemożliwia naturalne i szybkie połączenia pomiędzy sąsiednimi miastami.

              Kiuedyś, dawno temu, odwiedzałem koleżnkę w Legnicy. I jej brat, wkurzony jak cholera, pokazywał mi palcem dom swojego kumpla, gdzieś tak ze 200 m. stamtąd. Mogli sobie do siebie pomachać ręką. Ale żeby się spotakć, musieli przebyć coś ok. 4-4.5 km. Bo oddzielała ich od siebie sowiecka zona. I też był mur.
              • dana33 Re: MUR 14.07.05, 14:43
                nu, cepku, znajdz sobie mapki z granicami. jest ich cala masa na necie. wybierz
                ta, ktora ci najbardziej pasuje.
                • cepimierz Re: MUR 14.07.05, 19:43
                  Nie bądź taka znów obojętna. Wybierz mi Ty, osobiście, żebym miał się czego na przyszłość trzymać.
                  • dana33 Re: MUR 14.07.05, 22:08
                    nie, ja ci nic wybierac nie bede. ty sobie wybierz jaka chcesz. ja mapki jakie
                    teraz sa w internecie, nie bardzo biore powaznie. ja mam cierpliwosc poczekac
                    na ta ostateczna mapke. a ty masz do wyboru i koloru: z kazdej mozes zrobic
                    extra watek na forum i kazdy o czyms innym: zapewnisz zaineresowanie
                    forumowiczom.
          • dana33 Re: MUR 14.07.05, 12:40
            nu, cepie.... normalnego panstwa nie bedzie, ale to chyba wiedzial ich wielki
            przywodca, zadajac dla siebie egipskiej gazy i jordanskiej west bank, ktore nie
            maja ze soba zadnego polaczenia.... pisalam przeciez o tym, nie? a moze
            uwazasz, ze w ramach israelskiego odszkodowania za popelnione zbrodnie na
            "narodzie palestynskim" mamy rozdzielic w polowie israel, zeby oni mieli
            ciaglosc terytorialna?
            • krystian71 Re: MUR 14.07.05, 13:21
              mysle, ze to jest minimum , ktore im sie od was nalezy, za te wszystkie straty
              moralne i materialne.
    • voloderos Re: MUR 14.07.05, 11:26
      to jeden z najgłupszych wynalazków pseudoludzkości. Nie spełnia warunków
      obronnych, no ale cóż można wymyśleć, jak ma się mózg zalany betonem

      > stosunkowo humanitarny
      od kiedy klatka jest symbolem humanitaryzmu?

      > Potrafi tez byc trwaly (vide MUR CHINSKI).
      Nie potrafi być trwały (vide MUR BERLIŃSKI)

      >Mur jako inwestycja jednorazowa jest stosunko drogi, jednak
      W przypadku ISRAELA wcale nie jest drogi, bo sponsorowany jest przez AMERYKĘ!!!

      > zwazywszy jego wlasciwosci obronne (na przestrzeni wielu lat lub stuleci)
      jest chyba najtansza bronia no i jak juz wspomnialem, najbardziej humanitarna.
      Od kiedy BROŃ jest humanitarna?
      • bloczek4 Czytałem kiedyś ostrzeżenie o niebezpiecznej broni 14.07.05, 11:41
        Rzecz była w jakimś piśmie wojskowym, a dotyczyła jakiegoś szybkostrzelnego
        działka. Otóż broń była niebezpieczna, bo obsługa często zamkiem
        przytrzaskiwała sobie palce :))
        • z_daleka Re:do panow voloderosa i bloczka 14.07.05, 12:02
          Doprawdy zadziwia mnie wasza uparta niechec do MURU. Przeciez widzicie na codzien plynace z niego
          korzysci. Mniej Izraelczykow jest zabijanych i mniej Palestynczykow sie zabija...czegoz wiecej moze
          sobie zyczyc kozdy uczciwy bloczek czy voloderos???
          • bloczek4 Ależ nic nie mam 14.07.05, 12:47
            ...dokąd nikt nie zechce mnie zamurować i nie obwieści MURU jako ideału
            stanowiącego o relacjach między ludźmi i społeczeństwami
          • voloderos Re:do panow voloderosa i bloczka 14.07.05, 14:26
            z_daleka napisał:

            > Doprawdy zadziwia mnie wasza uparta niechec do MURU. Przeciez widzicie na
            codzien plynace z niego korzysci.

            Ciekawe, jak byś Ty się czuła zamurowana na własnej ziemi?
            a historia pokazuje, że prędzej czy później takie mury budowane z nienawiści
            padają prędzej czy później. W przypadku Palestyny i Issraela na pewno postoi
            bardzo długo, bo obie grupy etniczne mają podobny charakter
            • oscar62 Re:do panow voloderosa i bloczka 14.07.05, 21:58
              voloderos napisała:

              > z_daleka napisał:
              >
              > > Doprawdy zadziwia mnie wasza uparta niechec do MURU. Przeciez widzicie na
              >
              > codzien plynace z niego korzysci.
              >
              > Ciekawe, jak byś Ty się czuła zamurowana na własnej ziemi?
              > a historia pokazuje, że prędzej czy później takie mury budowane z nienawiści
              > padają prędzej czy później. W przypadku Palestyny i Issraela na pewno postoi
              > bardzo długo, bo obie grupy etniczne mają podobny charakter

              PODOBNY CHARAKTER? JESTES NIEZWYKLE SPOSTRZEGAWCZY OBSERWATOR... MY POSYLAMY
              DZIECIAKOW SIE ROZERWAC W ARABSKICH SKUPISKACH? MY ZABIJAMY WLASNA CORKE ZA
              POZOR CUDZOLOSTWA, CZY ZA NOSZENIE SPODNI I BLUZY? MY ZABIJAMY CHRZESCIJANOW ZA
              POGLAD POLITYCZNY (LIBAN)? MY LIKWIDUJEMY REZYSERA ZA FILM W KTORYM NIE MA
              UKLONOW W KIERUNKU ISLAMU? LISTA DLUGA.
              • oscar62 Re:do panow voloderosa i bloczka 14.07.05, 22:06
                KOREKTA:
                OSTATNIE ZDANIE, PRZED "LISTA DLUGA" MIALO BYC "...W KIERUNKU JUDAIZMU".
              • voloderos Re:do panow voloderosa i bloczka 15.07.05, 01:21
                nie jełopie, nie o to mi chodziło, lecz o to że Palestyńczycy są w stanie tak
                długo prowadzić tę wojnę i tak długo czekać na własne Państwo jak wy to
                czyniliście
                a te pierdoły, te stereotypy o których piszesz zostaw sobie dla innych podobnie
                myślących do ciebie
                • oscar62 Re:do panow voloderosa i bloczka 15.07.05, 10:46
                  voloderos napisała:

                  > nie jełopie, nie o to mi chodziło, lecz o to że Palestyńczycy są w stanie tak
                  > długo prowadzić tę wojnę i tak długo czekać na własne Państwo jak wy to
                  > czyniliście
                  > a te pierdoły, te stereotypy o których piszesz zostaw sobie dla innych
                  podobnie
                  >
                  > myślących do ciebie

                  LADNIE NAPISANE... "JELOP", "PIERDOLY" - CZYSTA POLSZCZYZNA! Z ANTYSEMITA,
                  KTORY TROCHE CEDZI SWOJ JEZYCZEK JESZCZE MOGE ROZMAWIAC. Z CHAMEM - NIE.
              • bloczek4 Nie musicie dzieciaków... 15.07.05, 08:43
                MY POSYLAMY
                > DZIECIAKOW SIE ROZERWAC W ARABSKICH SKUPISKACH?
                ...bo po co? Przecież macie do tego bombowce, czołgi, helikoptery... Tylko
                skutek ten sam... Sterty trupów... Tak długo już ze sobą walczycie, że
                przestaliście się od siebie różnić. I Izraelczycy i Palestyńczycy mają ręce
                ubabrane krwią po pachy. Nie wymagajcie ode mnie, żębym z którąś ze stron tej
                jatki sympatyzował.
                • oscar62 Re: Nie musicie dzieciaków... 15.07.05, 10:39
                  bloczek4 napisał:

                  > MY POSYLAMY
                  > > DZIECIAKOW SIE ROZERWAC W ARABSKICH SKUPISKACH?
                  > ...bo po co? Przecież macie do tego bombowce, czołgi, helikoptery... Tylko
                  > skutek ten sam... Sterty trupów... Tak długo już ze sobą walczycie, że
                  > przestaliście się od siebie różnić. I Izraelczycy i Palestyńczycy mają ręce
                  > ubabrane krwią po pachy. Nie wymagajcie ode mnie, żębym z którąś ze stron tej
                  > jatki sympatyzował.

                  KTOS SZUKA U CIEBIE ROZUMIENIA? CZY KTOS TAKI SIE URODZIL ZEBY PRZEKONAC
                  przekonanego?
                  • bloczek4 Budujący koniec rozmowy... 15.07.05, 11:49
                    ...przekonywujący argument, zaiste...
      • oscar62 Re: MUR 14.07.05, 13:39
        A OD KIEDY WOJNY SA HUMANITARNE? ONI ZMUSILI NAS DO PERMANENTNEJ WOJNY I Z MUSU
        BUDUJEMY TEN MUR. ONI CHCA AUTOSTRADE DLA SAMOBOJCW I MY STAWIAMY IM BARIERE.
        CZY KOLO TWEGO DOMU MOZE SIE OBEJSC BEZ TAM NA BRZEGACH NAJBLIZSZEJ RZEKI? NIE
        MOZE, BO INACZEJ TWOJ DOM POPLYNIE SOBIE Z FALAMI POWODZI. A TU NIE CHODZI O
        DOMY LECZ O LUDZKIM ZYCIU, CHYBA ZE ZYDOWSKIE ZYCIE JEST DLA WAS NADAL
        SZCZEGOLNIE TANIE. CO PEWNE, DLA NAS NIE. CZY TY ZACZYNASZ COS KAPOWAC, ZNAWCO
        MUROW?
        • bloczek4 Inżynierskie metafory :) 14.07.05, 13:54
          Wiesz, wały przeciwpowodziowe powoli wychodzą z mody, najlepiej jest nie
          budować domu na obszarach zalewowych, jeżeli już stawiasz takie inżynierskie
          metafory :)
          oscar62 napisał:

          > A OD KIEDY WOJNY SA HUMANITARNE? ONI ZMUSILI NAS DO PERMANENTNEJ WOJNY I Z
          MUSU
          >
          > BUDUJEMY TEN MUR. ONI CHCA AUTOSTRADE DLA SAMOBOJCW I MY STAWIAMY IM BARIERE.
          > CZY KOLO TWEGO DOMU MOZE SIE OBEJSC BEZ TAM NA BRZEGACH NAJBLIZSZEJ RZEKI?
          NIE
          >
          > MOZE, BO INACZEJ TWOJ DOM POPLYNIE SOBIE Z FALAMI POWODZI. A TU NIE CHODZI O
          > DOMY LECZ O LUDZKIM ZYCIU, CHYBA ZE ZYDOWSKIE ZYCIE JEST DLA WAS NADAL
          > SZCZEGOLNIE TANIE. CO PEWNE, DLA NAS NIE. CZY TY ZACZYNASZ COS KAPOWAC,
          ZNAWCO
          > MUROW?
          • oscar62 Re: Inżynierskie metafory :) 14.07.05, 19:48
            bloczek4 napisał:

            > Wiesz, wały przeciwpowodziowe powoli wychodzą z mody, najlepiej jest nie
            > budować domu na obszarach zalewowych, jeżeli już stawiasz takie inżynierskie
            > metafory :)
            >
            U NAS NIE MA OBSZAROW I NIE MA WODY. TO BYLA METAFORA DLA POLAKOW KTORYM NASZ
            MUR OBRONNY TAK BARDZO PRZESZKADZA.
            • bloczek4 Re: Inżynierskie metafory :) 15.07.05, 07:24
              Nie czuję potrzeby troszczyć się o silnych, uzbrojonych po zęby i zamożnych,
              oni dadzą sobie radę. Szczerze mówiąc, obie strony tego konfliktu wydają mi sie
              siebie warte co do metod, bezwzględności i wzajemnego okrucieństwa. Pamiętam
              tylko, że kiedy byliście najbliżej pokoju, po Oslo, Izraelczyk zamordował
              premiera własnego rządu i Izraelczyk dokonał masakry bezbronnych cywili, żeby
              storpedować przyjęty układ. Widocznie ta wojna dla wielu z Was jest do czegoś
              niezbędnie potrzebna
    • bam_buko MUR etap II 15.07.05, 02:02
      Wkrotce Sharon jedzie do USA wyrwac kolejne $2.2mld ktore maja pokryc koszty
      przesiedlenia/odszkodowania******** przenoszonych z Gazy jak rownie maja
      zostac uzyte na dokonczenie muru i rozpoczecie prac projektowych etapu II -
      wiadomosc podal (nawet) Heretz ale po kilku godz zniknela podobnie jak z
      Washington Post

      Nalezy sie wiec spodziewac ze prace rusza z kopyta i wkrotce pierwsza
      faza "muru z daleka" bedzie ukonczona.
      Planuje sie obecnie druga faze murowania -mur wewnetrzny ktorym otoczone bedzie
      kazde miasto i wieksza wies , podobnie jak to robilo sie w sredniowieczu...a
      moze wczesniej.
      Etapu III-ciego -otoczenie murem poszczegolnych dzielnic w miastach i wiekszych
      wsiach sie nie przewiduje bo decydenci w Izraelu doszli do wniosku ze budowa
      moze byc realne za 20-30 lat a wtedy prawdopodobnie nie bedzie dla kogo budowac.

      ****** dziwny jest ten azjatycki kraj gdzie zlodziejowi daje sie schronienie i
      odszkodowanie
      • oscar62 Re: MUR etap II 15.07.05, 10:48
        bam_buko napisał:

        > Wkrotce Sharon jedzie do USA wyrwac kolejne $2.2mld ktore maja pokryc koszty
        > przesiedlenia/odszkodowania******** przenoszonych z Gazy jak rownie maja
        > zostac uzyte na dokonczenie muru i rozpoczecie prac projektowych etapu II -
        > wiadomosc podal (nawet) Heretz ale po kilku godz zniknela podobnie jak z
        > Washington Post
        >
        > Nalezy sie wiec spodziewac ze prace rusza z kopyta i wkrotce pierwsza
        > faza "muru z daleka" bedzie ukonczona.
        > Planuje sie obecnie druga faze murowania -mur wewnetrzny ktorym otoczone
        bedzie
        >
        > kazde miasto i wieksza wies , podobnie jak to robilo sie w sredniowieczu...a
        > moze wczesniej.
        > Etapu III-ciego -otoczenie murem poszczegolnych dzielnic w miastach i
        wiekszych
        >
        > wsiach sie nie przewiduje bo decydenci w Izraelu doszli do wniosku ze budowa
        > moze byc realne za 20-30 lat a wtedy prawdopodobnie nie bedzie dla kogo
        budowac
        > .
        >
        > ****** dziwny jest ten azjatycki kraj gdzie zlodziejowi daje sie schronienie
        i
        > odszkodowanie

        TY ZNASZ WIECEJ ETAPOW OD SAMYCH MEDRCOW SYJONU...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka