Dodaj do ulubionych

Co Francja dala Swiatu?

14.07.05, 10:28
Pomny przekazan mojej mlodosci (pamietaj aby dzien swiety swiecic) mysle, ze
to dobra okazja aby raz jeszcze sobie przypomniec co Francja dala Europie i
Swiatu.

W ksiazkach Puszkina, arystokracja mowila jeszce po francusku. Dzisiejsza
arystokracja finansowa i intelektualna to raczej po angielsku (albo Globish
jak my wszyscy). Jezyk sie malo utrzymal. Kilka wyrazen moze.

Kuchnia, to jest pozostalosc istotna. Dobre restauracje francuskie sa w
kazdym duzym miescie. Chociaz powiedzialbym, ze kuchnia francuska jest troche
elitarna. Kuchnia wloska, a w szczegolnosci, pizza czy makarony staly sie
daniem dla ludu. Wina tez w tym paragrafie sa wznym elementem. Chociaz
produkty Barossa Valley (Australia) czy Chile czy California Dreams tez nie
gorsze. Ale dobre Bordeaux czy Bourgogne ciagle dobre (i jeden moj przyjaciel
forumowy uzywa kalifornijskiego do mycia swego krazownika szos najwyzej).

Kultura? Ja sam sie jako mlody buc utozsamialem z Julien Sorel z "Czerwonego
i Czarnego", Balzaka walkowalismy w szkole polskiej dzieki kongenialnym
tlumaczeniom nieodzalowanego Boya Zelenskiego. Filizofia (Sartre), kino
(Depardieu, Truffaut). Nauka: byli Fourier czy wielcy chemicy, niezapomniany
Pasteur (pracowal na zaprzyjaznionym fakultecie). Dzisiaj zyje troche z
polskich emigrantow (Sklodowka, Charpak, duzo polskich prefesorow na
fakultetach - sam znam z 15 osobiscie) i ginie pod biurokracja i
rozpolitycznieniem.

Styl zycia? Tak to jest wazne i wg mnie najwazniejsze co zostalo. jest
trche "easy going", sprawy zawodowe sa wazne ale wracamy do domu, calujemy
zone, bierzemy na rece coreczke i wszystko nabiera ludzkiej perspektywy.
Ogrodek, przyroda, wedrowki, zamki na Loara czy Mont St. Michel. Tak nas
wszystkich przyciaga ten styl zycia, podoba sie i pozwala zapomniec
ciemniejsze strony zycia we Francji.

O czym dzis nie mowmy bo to jej swieto!

A czym Francja jest dla Was?

PF
Obserwuj wątek
    • ksiaze.pan Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 10:47
      Nie zapominajmy co dala nedznym Anglosasom - w 1066 dala im kulture i
      praworzadnosc, a pozniej podrzucila im Statue Wolnosci. Bez francji anglosasi
      modliliby sie wciaz w Stonehedge do slonca i jutrzenki.
          • krystian71 Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 11:06
            eee, tam , nie przesadzaj z takimi obrazliwymi porownaniami.
            Napoleon sam narazal swoja skore, nie siedzial w atomowym bunkrze.Kochal ze
            wzajemnoscia wlasnych zolnierzy, Europie dal troche zbawczego fermentu i
            rozwloczyl po niej idee francuzkiej Rewolucji.
            A Polsce przynajmniej nadzieje.
              • krystian71 Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 11:15
                nie smiej sie ze mnie, ja naprawde lubie Francje i doskonale sie tam czuje.
                Zwlaszcza zima, w Alpach i nie przeszkadzaja mi np. przybrudzone fartuchy
                garsonow w knajpkach i populistyczne wyglupy Chiraca.
                Co sa warte, okazalo sie po sukcesie kampanii reklamowej przystojnego polskiego
                hydraulika.
                A Francja pozostala soba.
                • de_oakville Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 12:58
                  ksiaze.pan napisal:

                  >Nie zapominajmy co dala nedznym Anglosasom - w 1066 dala im kulture i
                  >praworzadnosc, a pozniej podrzucila im Statue Wolnosci. Bez francji anglosasi
                  >modliliby sie wciaz w Stonehedge do slonca i jutrzenki.

                  Ein Moment. Nie zapominajmy skad wzieli sie "nedzni" Anglosasi. Przybyli na
                  wyspy brytyjskie z polnocnych Niemiec (Sasi) i z Danii (Anglowie). Dunczycy byli
                  tam jeszcze potem swoja droga i pozostaloscia po nich sa miedzy innymi takie
                  nazwy miejscowosci jak Rugby, Derby, Whitby etc. ("by" po dunsku znaczy miasto).
                  Tereny przodkow Sasow, ktorych nie podbili Francuzi (przepraszam, Normanowie)w
                  1066, takie jak np. Dolna Saksonia, Hamburg itd. oraz tereny przodkow Anglow jak
                  Jutlandia i wyspy dunskie, nie byly "nedzne" i "dzikie" pomimo braku pobytu tam
                  Francuzow. Anglo-Sasi daliby sobie rade i bez podboju ich przez sfrancuzialych
                  potomkow Skandynawow - Normanow. Ale wspolczesny jezyk angielski z pewnoscia na
                  tym podboju zyskal. Powstal ze zmieszania jezyka staroangielskiego (czysto
                  germanskiego) i francuskiego, przez co jego slownictwo jest znacznie wieksze od
                  np. francuskiego albo niemieckiego. Z pewnoscia zyskala na tym kultura
                  angielska, i maniery spoleczenstwa. Jakby nie bylo francuski wywodzi sie z laciny.
                  • bdx65 Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 13:09
                    Aujourd'hui le quatorze juillet. LA FETE!
                    Chciałoby się krzyknąć VIVE LA FRANCE!!!, ale jakoś wstyd, bo Chirac popsuł
                    nasze tradycyjnie dobre stosunki. Nawet zapomnieliśmy 3 IX 39 i zdradę po 45.
                    Teraz coraz mniej sentymentu w Polakach do tego kraju, język (jakże piękny) w
                    odwrocie, no i cóż - trzeba będzie popracować, żebyśmy znów pokochali Francję.
                  • polski_francuz Robin Hood 14.07.05, 15:31
                    walczyl wlasnie z te francuska (normanska) arystokracja taka jak szeryf z
                    Nottingham(?).

                    Pozostal tez ten cholerny francusko-angielski egoizm, ktory tak altruistyczne
                    ludy jak nasz polski denerwuje.

                    PF
                • polski_francuz Hydraulik na narty 14.07.05, 15:24
                  Nie smieje sie.

                  Chce wrocic do wakacji w Alpach. Zona i coreczka dosc lubia narty. A ja mam
                  przerwe tygodniowa po semestrze zimowym.

                  Jakie masz miejsca ulubione? My to dosc lubimy do Vallouise (kolo Briançon)
                  ale w lecie.

                  Drogo?

                  PF
            • p.s.j Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 13:02
              > Napoleon sam narazal swoja skore, nie siedzial w atomowym bunkrze.Kochal ze
              > wzajemnoscia wlasnych zolnierzy, Europie dal troche zbawczego fermentu i
              > rozwloczyl po niej idee francuzkiej Rewolucji.


              Idee rewolucji to, jak rozumiem, osadzanie jako głów państw członków swojej
              własnej rodziny? A u nas afera, jak mama synka na notariusza wciśnie...
              Chciałbym zobaczyć reakcje forumowiczów nt. jakie szczytne idee miałby np. Bush
              osadzając jako prezydenta Afganistanu swego brata Jeba.

              A jeżeli chodzi o półtorej dekady ciągłych wojen napastniczych, jakie prowadził
              N., to równie "zbawczy ferment" dawali Europie Hitler i batiuszka Stalin...
        • wujcio44 Re: Cie choroba 14.07.05, 16:18
          polski_francuz napisał:

          > Ale z drugiej strony wykorzeniala glupote. Ta walka jednak ciagle nie jest
          > wygrana, jak twoj wpis swiadczy?

          Dlaczego niby wykorzeniała głupotę? Na syfilis zmarło wielu artystów,
          panujących, polityków. Na początku była to choroba wyższych sfer, dopiero
          pózniej poszła w plebs. Zresztą nigdy nie słyszałem o korelacji miedzy ilorazem
          inteligencji i zapadalnoscią na kiłę. Tak czy tak, radzę więcej dystansu i
          poczucia humoru. Odrobina uśmiechu jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
        • manny_ramirez moze korzystam 14.07.05, 15:59
          nie znaczy ze mi sie to podoba calkowicie

          moglismy do rownuprawnienia dojsc ewolucyjnie

          dzieki rewolucji mielismy potem napoleona, bolszewikow, hitlera, mao, pol
          pota , a teraz al-kaide

          dziekuje bardzo
          • marouder Naiwnoscia jest wierzyc, ze bez rewolucji 14.07.05, 16:09
            przyjdzie do ewolucji:))
            Podaj konkretny przyklad na to o czym mowisz. Z mojego punktu widzenia to
            rewolucje wlasnie, zawsze byly wstepem do pozniejszych rozwiazan ewolucyjnych.
            manny_ramirez napisał:

            > nie znaczy ze mi sie to podoba calkowicie
            >
            > moglismy do rownuprawnienia dojsc ewolucyjnie
            >
            > dzieki rewolucji mielismy potem napoleona, bolszewikow, hitlera, mao, pol
            > pota , a teraz al-kaide
            >
            > dziekuje bardzo
              • marouder To mechanizm spoleczny, nie mozna mu przypisywac 14.07.05, 16:20
                moim zdaniem parametru etycznego. Ojcowie twojej republiki zainspirowani byli
                ideami oswieceniowymi made in France, to co sie z tych inspiracji wyleglo,
                przybralo postac Rewolucji Amerykanskiej!! Mozna by ryzykowac teze, ze dwie
                rewolucje uprawdopodobnily wybuch we Francji w 1789 roku: rewolta Cromwela i
                rewolucja amerykanska...

                swoja droga busz nie bazuje na zadnej uniwersalnej idei i takiejze tez idei nie
                praktykuje. Mysle, ze neocons bardziej przypominaja bolszewikow, niz francuzkich
                encyklopedystow, bowiem zarowno bolszewicy jak i neoconsi maja talent do mijania
                sie nie tylko z rzeczywistoscia, sytuacyjnego naginania je dla swoich potrzeb,
                posiadaja sprawny choc ograniczny terytorialnie aparat propagandowy.

                manny_ramirez napisał:

                > jesli wprowadzanie demokracji, rownosci i braterstwa za pomoca rewolucji i
                > terroru jest ok to dlaczego krytykuje sie Busza za wprowadzenie demokracji
                > sila???
                  • marouder Nie bede ci wypisywal roznic pomiedzy zjawiskiem 14.07.05, 16:31
                    terroryzmu, jako konsekwencja procesow spolecznych i historycznych a rewolucja,
                    bo sam do tego spokojnie mozesz po lunchu dojsc.

                    Proponuje takie kryteria jak:
                    -cel
                    -czas trwania
                    -obszar geograficzny
                    -jednorodnosc lub niejednorodnosc wykorzystywanych zasobow ludzkich
                    -skutki spoleczne
                    -ich trwalosc

                    manny_ramirez napisał:

                    > odpowiem tu dluzej za pare godzin bo bardzo ciekawie napisales i dzieki ale mam
                    >
                    > teraz akurat robote, na lunchu wroce
                    > w miedzy czasie tylko jedno pytanko
                    >
                    > wiec po co my cholera potepiamy terroryzm to w koncu mechanizm spoleczny co
                    > maruda????
                    • manny_ramirez Re: Nie bede ci wypisywal roznic pomiedzy zjawisk 14.07.05, 19:39
                      ????????????????
                      marouder czyli co rewolucja to nie proces spoleczny???? i nie wtorny???
                      Sluchaj, re post powyzej, Ty musisz to uscislic bo inaczej rozmowy nie mozna
                      zaczac. Myslalem o tym na lunchu i widzisz po prostu zbyt duzo skrotow
                      myslowych albo niescislosci na razie tu jest.


                      Piszesz ze terroryzm to konsekwencja procesow spolecznych , ale rewolucja
                      przeciez takze. Piszesz ze mechanizmy spoleczne nie maja wymiarow etycznych,
                      ale zarowno rewolucja jak i terroryzm to mechanizmy spoleczne wiec jak tu
                      roznicowac etycznie?? Albo oba maja wymiar etyczny albo oba nie maja?? Wiec
                      jak? Musisz tu swoje stanowisko wyjasnic.

                      No bo ze to sa ROZNE mechanizmy spoleczne to jest oczywiste.

                      I troche bladzac z przyczyn podanych powyzej napisze tylko ze:pojecie
                      terroryzmu jak my znamy dzis jest dzieckiem Francuskiej Rewolucji a konkretnie
                      polityki prowadzonej przez Komitet Ocalenia Publicznego. Innym dziecmi tejze
                      rewolucji i pradow myslowych Oswiecenia francuskiego byly takze

                      -progres
                      -spoleczna inzynieria
                      -swiecki uniwersalizm
                      -roszerzenie walki ideologicznej z elit na masowe spoleczenstwo
                      -centralizm
                      -kult racjonalizmu jako podwaliny inetelektualnej panstw opartych teraz juz nie
                      na idei dynastii ale narodu
                      -nacjonalizm
                      -socjalizm jako pojecie swieckie
                      -idea elity--partii jako grupy prowadzacej niedouczone masy do upragnionego raju
                      -desakralizacja wladzy w sensie religijnym (choc to bzdura bo mnie nikt nie
                      przekonana z wiara w racjonalizm czy ateizm to nie religia:))

                      podalem te terminy niekoniecznie w kolejnosci znaczenia
                      • marouder Jeszcze raz: mechanizmy spoleczne nie poddaja sie 14.07.05, 19:50
                        ocenie etycznej, bo jako prawa obiektywne takiego prametru miec nie moga!!
                        Konsekwencja pewnego zbioru takich mechanizmow vel praw sa okrealone zjawiska
                        spoleczne, ktore nalezy poddawac ocenie w kategoriach etycznych, ba bez tej
                        oceny nie mialyby zwolennikow ani przeciwnikow.

                        manny_ramirez napisał:

                        > ????????????????
                        > marouder czyli co rewolucja to nie proces spoleczny???? i nie wtorny???
                        > Sluchaj, re post powyzej, Ty musisz to uscislic bo inaczej rozmowy nie mozna
                        > zaczac. Myslalem o tym na lunchu i widzisz po prostu zbyt duzo skrotow
                        > myslowych albo niescislosci na razie tu jest.
                        >
                        >
                        > Piszesz ze terroryzm to konsekwencja procesow spolecznych , ale rewolucja
                        > przeciez takze. Piszesz ze mechanizmy spoleczne nie maja wymiarow etycznych,
                        > ale zarowno rewolucja jak i terroryzm to mechanizmy spoleczne wiec jak tu
                        > roznicowac etycznie?? Albo oba maja wymiar etyczny albo oba nie maja?? Wiec
                        > jak? Musisz tu swoje stanowisko wyjasnic.
                        >
                        > No bo ze to sa ROZNE mechanizmy spoleczne to jest oczywiste.
                        >
                        > I troche bladzac z przyczyn podanych powyzej napisze tylko ze:pojecie
                        > terroryzmu jak my znamy dzis jest dzieckiem Francuskiej Rewolucji a konkretnie
                        > polityki prowadzonej przez Komitet Ocalenia Publicznego. Innym dziecmi tejze
                        > rewolucji i pradow myslowych Oswiecenia francuskiego byly takze
                        >
                        > -progres
                        > -spoleczna inzynieria
                        > -swiecki uniwersalizm
                        > -roszerzenie walki ideologicznej z elit na masowe spoleczenstwo
                        > -centralizm
                        > -kult racjonalizmu jako podwaliny inetelektualnej panstw opartych teraz juz nie
                        >
                        > na idei dynastii ale narodu
                        > -nacjonalizm
                        > -socjalizm jako pojecie swieckie
                        > -idea elity--partii jako grupy prowadzacej niedouczone masy do upragnionego raj
                        > u
                        > -desakralizacja wladzy w sensie religijnym (choc to bzdura bo mnie nikt nie
                        > przekonana z wiara w racjonalizm czy ateizm to nie religia:))
                        >
                        > podalem te terminy niekoniecznie w kolejnosci znaczenia
                        • manny_ramirez nasz epistemologia jest kompletnie rozna 14.07.05, 19:59
                          zjawiska spoleczne==prawa obiektywne??????????????????? to czysty determinizm a
                          ja jestem w sprawch przyziemskiech radykalnym anty-determinista. Nie wierze aby
                          mozna bylo stwierdzic obiektywnosc procesow spolecznych. Wierze przede
                          wszytskim w nadrzednosc "human agency" a kazde posuniecie ludzkie ma wymiar
                          etyczny.
                          Ty wierzsz w realnosc procesow spolecznych?? To tak jakby twierdzic ze
                          zzachodzily by one nawet bez podmiotow ktore je wytwarzaja, czyli bez udzialu
                          ludzi
                          • marouder regula wzajemnosci, jedna ze spolecznych regul 14.07.05, 20:13
                            zachowania dotyczy nie tylko ludzi ale wszystkich wyzszych zwierzat spolecznych,
                            gdzie tu human agency? Wedrowki lemingow sa jakas swoista, zwierzeca analogia
                            rewolucji w spolecznosciach ludzkich..to proste przyklady..poza tem drogie
                            manku, JA NIE STAWIAM ZNAKU ROWNOSCI miedzy ZJAWISKAMI SPOLECZNYMI A PRAWAMI,
                            ale wlasnie staram sie ci uzmyslowic, ze czasem nalezy, ze trzeba odzielic
                            przedmiot (zjawisko spoleczne) od rzadzacego nim prawa (mechanizm spoleczny), po
                            to by dokonac skutecznej analizy zjawiska!!To sie nazywa myslenie abstracyjne:))

                            manny_ramirez napisał:

                            > zjawiska spoleczne==prawa obiektywne??????????????????? to czysty determinizm a
                            >
                            > ja jestem w sprawch przyziemskiech radykalnym anty-determinista. Nie wierze aby
                            >
                            > mozna bylo stwierdzic obiektywnosc procesow spolecznych. Wierze przede
                            > wszytskim w nadrzednosc "human agency" a kazde posuniecie ludzkie ma wymiar
                            > etyczny.
                            > Ty wierzsz w realnosc procesow spolecznych?? To tak jakby twierdzic ze
                            > zzachodzily by one nawet bez podmiotow ktore je wytwarzaja, czyli bez udzialu
                            > ludzi
                            • manny_ramirez Jak to nie ????????? 14.07.05, 20:28
                              przeciez to TWOJE stwierdzenie=============mechanizmy spoleczne nie poddaja sie
                              ocenie etycznej, bo jako prawa obiektywne takiego prametru miec nie moga!!

                              Moze zanim zaczniesz mnie czegokolwiek uczyc to byloby dobrze abys pamietal co
                              napisale dwa posty wczesniej:)))) Trudno rozmwiac ze sklerotykiem;)

                              A moze po prostu problem w tym produkujesz nie za bardzo przemyslane koncepcje
                              bo jak inczej ocenic dwa diametralnie sprzeczne posty w ciagu 20 minut:))

                              Wydaje mi sie jednak najbardziej prawdopodbnym ze po prostu koniecznie chciales
                              spuscic mi lekcje ale nawet jesli moje myslenie abstrakcyjne przedstawia byc
                              moze cos do zyczenia to napewno nie moje zdolnosci analityczne:))

                              A tak na serio==wchodzac w wedrowki flamingow jako przejaw rewolucji
                              udowodniles ze nasze podstawy metodologiczne sa kompletne rozne . Zreszta moja
                              znajomosc bilogii i zoologi jest zerowa:))

                              no i wyglada ze jestes przeswiadczony o OBIEKTYWNEJ WYZSZOSCI metodologii
                              swojej a ja jestem otwarty na dyskusje ale kazan moge sobie posluchac w kosciele

                              • marouder maniek lemingow, nie flamingow 14.07.05, 20:34
                                lemingi to gryzonie zamieszkujace strefe subarktyczna. Co kilka lat na
                                skutek"przeludnienia" oraz braku zywnosci dziesiatki milonow tych zwierzatek
                                wielkosci malego szczura rusza w samobojcza zazwyczaj droge, zalewaja
                                miasteczka, przeplywaja fiordy...

                                ad meritum, to czego ty nie rozumiesz?
                                Roznucy miedzy zjawiskiem a rzadzacym nim prawem, no nie badz smieszny.

                                manny_ramirez napisał:

                                > przeciez to TWOJE stwierdzenie=============mechanizmy spoleczne nie poddaja sie
                                >
                                > ocenie etycznej, bo jako prawa obiektywne takiego prametru miec nie moga!!
                                >
                                > Moze zanim zaczniesz mnie czegokolwiek uczyc to byloby dobrze abys pamietal co
                                > napisale dwa posty wczesniej:)))) Trudno rozmwiac ze sklerotykiem;)
                                >
                                > A moze po prostu problem w tym produkujesz nie za bardzo przemyslane koncepcje
                                > bo jak inczej ocenic dwa diametralnie sprzeczne posty w ciagu 20 minut:))
                                >
                                > Wydaje mi sie jednak najbardziej prawdopodbnym ze po prostu koniecznie chciales
                                >
                                > spuscic mi lekcje ale nawet jesli moje myslenie abstrakcyjne przedstawia byc
                                > moze cos do zyczenia to napewno nie moje zdolnosci analityczne:))
                                >
                                > A tak na serio==wchodzac w wedrowki flamingow jako przejaw rewolucji
                                > udowodniles ze nasze podstawy metodologiczne sa kompletne rozne . Zreszta moja
                                > znajomosc bilogii i zoologi jest zerowa:))
                                >
                                > no i wyglada ze jestes przeswiadczony o OBIEKTYWNEJ WYZSZOSCI metodologii
                                > swojej a ja jestem otwarty na dyskusje ale kazan moge sobie posluchac w kosciel
                                > e
                                >
                                >
                                >
                            • manny_ramirez ok moja pomylka 14.07.05, 20:37
                              rzeczywiscie pisales mechanizmy a nie zjawiska spoleczne
                              ok
                              jednak to co napisalem ciagle stoi
                              wierzysz w obiektywnosc mechoanizmo spolecznych, czyki uwazsz ze taki mechanizm
                              jak rewolucja istnieje obiektywnie?????
                              i to wszystko dzieki wedrowce flamingow???
                              czyli typy diealne jako u Platona ha???

                              no to neich Ci bedzie, human and fleming agency oki???
                              nie ma czegosc takiego jak obiektywne mechanizmy spoleczne
                  • marouder wobec zjawisk spolecznych ocena jest konieczna 14.07.05, 19:45
                    ale na boga ojca, jak chcesz przypisac wartosc etyczna MECHANIZMOWI, CZYLI
                    OBEIKTYWNEMU PRAWU, jakie powstaniem zjawiska i dynamika jego rozwoju dazy????A
                    ciazenie jest moralne, a zasady termodynamiki?

                    manny_ramirez napisał:

                    > Jako to mechanizmy spoleczne nie maja wymiaru etycznego???
                    > Co takim razie ma?? Przeciez to prawie totalny relatywizm. Jesli o to Ci chodzi
                    >
                    > to dobrze, ale najpierw napisz ze rzeczywiscie to jest Twoim stanowiskiem
                    >
                    >
            • manny_ramirez Re: Naiwnoscia jest wierzyc, ze bez rewolucji 14.07.05, 19:21
              chcesz konkretny przyklad? Przeciez mieszkasz w takim. Gdyby nie rozbiory to
              system demokratyczno-republikanski uksztaltowalby sie w RP ewolucyjnie
              Zreszta a Szwajacria, A Stany? A Anglia?
              I wiem zaraz napiszesz o rewolucji angielskiej, ale uzywyajac Twojego sposobu
              pisania chyba nie musze Ci wypisywac roznic miedzy agnielska a francuska
              rewolucja
              angielski system parlamentarny wykoczmarzyl sie;) ewolucyjnie
            • p.s.j Re: Naiwnoscia jest wierzyc, ze bez rewolucji 15.07.05, 15:00
              A Anglikom jakoś udało się dojść do społ. demokratycznego, a wprzódy do
              oświecenia, bez KRWAWEJ rewolucji (choć rewolucja, nevertheless, była. I to
              sporo czasu przed francuską, co też świadczy o tym, iż ta francuska nie była
              jakimś objawieniem, którego świat wcześniej nie widzial)
      • polski_francuz Allez 14.07.05, 15:57
        to jest piekna idea, ze ludzie sa rowni.

        Inni tez sie na to dali nabrac.

        I jak zujesz w krajach, ktore rewolucji nie przezyly (jak UK) to widzisz od
        razu roznice. Na gorsze.

        Popatrz tylko na gust tego buca ks. Karola. Deprawacja z te jego nowa zona
        Kamila taka brzydka! U nas z mniejszego powodu juz rewolucje sie robi.

        PF
          • polski_francuz Re: Allez 14.07.05, 16:04
            Ludzi sa rowni bo maja rowne prawa. Sa nierowni inteligencja, pracowitoscia.
            Denerwujaca dla emigranta jest nierownosc narodowa. Ale z tym walczymy
            obydwoje. czyz nie?

            PF
            • manny_ramirez Re: Allez 14.07.05, 16:06
              kazde panstwo ustanawia swoje prawa i trzeba je szanowac. ja walcze z
              szowinizmem, i wierze ze kazdy obywatel powinien miec te same prawa.
              I w tym sie tylko zgadza,. Tym ze mamy rowne prawa, ale tez zalezy gdzie
              mieszkamy, bo moje prawa sa inne niz Twoje i inne niz tych w Polsce i jeszcze
              inne niz tych w Pakistanie.

              czegos takiego ja rownosc ludzka nie ma
              • polski_francuz Re: Allez 14.07.05, 16:15
                Francja jest bardziej skomplikowana.

                Po pierwsze jest za duzo praw. kazda nowa wladza legislacyjna zaczyna od
                wydawania nowych praw, bez ogladanie sie na poprzednie.

                To juz nie pomaga w jego respektowaniu.

                Sluzba publiczna jest zobligowana do przestrzegania prawa. Chociaz mafie sa jak
                cholera. Bo jest bardzo trudnoe udowodnic, dlaczego jeden prof. zasluguje na
                podwyzke a drugi nie. Musisz przerastac innych nie o glowe ale o glowe i
                ramiona. Musisz zatem zasuwac jak cholera aby trak sie stalo.

                A juz industrie privée to jest prawdzwa wolna amerykanka. Testy grafologiczne
                na przyjeciach do pracy. Sprawdzania miejsca zamieszkana. W Alcatel'u np., nie
                ma zadnego Araba. Chociaz wsrod studentow jest ich wielu.

                PF

        • p.s.j Re: Allez 15.07.05, 15:02
          UK nie przeżyła rewolucji? To że rewolucja nie kńczy się hekatombą, tylko nowym
          ładem społecznym, nie oznacza, że jej nie ma. Anglicy dojrzeli do rewolucji na
          stulecie przed Francuzami.
    • 1ja Re: Co Francja dala Swiatu?+ 14.07.05, 16:00
      >>>>>>>>>< Re: Co Francja dala Swiatu?
      ksiaze.pan 14.07.2005 10:47 + odpowiedz


      Nie zapominajmy co dala nedznym Anglosasom - w 1066 dala im kulture i
      praworzadnosc, a pozniej podrzucila im Statue Wolnosci. Bez francji anglosasi
      modliliby sie wciaz w Stonehedge do slonca i jutrzenki.>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Kulture im dali Normandowie-Normanowie-potomki wikingow mowiacy po "francusku".
      Dala Francja perfumy:
      Osbnikici nigdy sie nie myli.
      Smierdzieli przeokrutnie-w odroznieniu od ruskiego chlopa,ktory przyl sie w
      bani,wytrzepujac mitelka z galezi ilisci brzozowych diabla ze swgo ciala.
      Wiec aby te zapachy nie dawaly sie za bardzo we znaki,wymyslili plyn jeszcze
      bardziej smierdzacy-au de cologne zwany.
      Puder jeszcze wymyslili.
      Glowy nigdy nie myli,wiec pot pudrem posypywali.
      W zwiazku z czym koltuny wlosiane byly siedliskiem insektow a czasami i
      myszy.
      Pierwsza zaczela sie kapac madam Pompadur-miala zlota wanne.
      Ale daleko jej bylo do rossijanek.
      Pamietac nalezy,ze we wczesniejszej Francj,i w ogole,krajach zachodnich
      cywilizowanych,przyjetym bylo korzystanie z nocnika przy stole biesiadnym.
    • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:03
      Nie bede powtarzal tego co pare osob juz tu napisalo.

      Dodam tylko Hermitage, Chateauneuf-du-Pape i pare innych wysmienitosci :o)

      A swoja droga, to ciekawe ze niektorzy za zwyczaj scinania glow wladcom przez
      pospolstwo obarczaja Rewolucje Francuska. Wszak Cromwell 'przystrzygl' krola
      Anglii duzo wczesniej.
        • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:18
          Sa swietne do dan miesnych zwlaszcza wolowiny. A ze jestem bardzo miesozerny,
          stad i gust (zreszta nie pogardze i wloskimi Barolo czy Brunello di Montalcino).

          W ogole mam sentyment do win z doliny Rodanu. Ale mam tam przyjaciol wiec to nie
          dziwota :o)
            • bdx65 Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:32
              Jestem frankofilem od wielu lat, kocham francuską literaturę, język, film i
              teatr, co nie znaczy, że mam bezkrytycznie przyglądać się temu, co wyprawiali i
              wyprawiają "oszołomy" znad Sekwany. Bo w tak liberalnym kraju są również, nie
              tylko w "klerykalnej" Polsce.
              Nie czytam Sartre'a, bo cuchnie komunizmem, Picasso - niby Hiszpan, ale wcale
              nie lepszy. Łatwo propagować komunistyczne hasełka z dala od sowietów, nie
              mając doświadczenia na własnej skórze tego, co wyrządził w Europie Środkowej
              ten najlepszy z ustrojów!
              • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:39
                Coz ci moge na to odpowiedziec?

                Masz duzo racji.

                Mnie tez nie wszystko sie tu podoba. Ale nikt mnie nie zmusza to posiadania
                takich a nie innych pogladow.

                Powiedzmy, ze latwiej jest ludziom jak sprawy tocza sie lepiej wzglednie (jak w
                Polsce) niz jak sie pogarszaja (jak we Francji). Trzeba byc juz inteligentnym,
                zeby sie porownywac bezwzglednie.

                Wiekszosc ludzi porownuje terzaniejszosc ze swoim zyciem przeszlym.

                PF
              • akserm Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:48
                No ale czy to nie jest fajne, ze scieraja sie rozne filozofie, ze ludzie
                publikuja swoje poglady traktujac to z powaga, ze nie wyrzucaja ksiazek na
                smietnik, ze manifestuja swe poglady publicznie z zachowaniem jednak zasad
                dobrego smaku. Czy to nie lepsze niz ogolne popieranie jedynej prawdziwej
                filozofii i jedynego prawidlowego stylu zycia?.
                • polski_francuz Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 17:53
                  To sie obydwoma rekami podpisuje.

                  Dyktatura jest wielkich narodow (Rosja i Niemcy) zeby ludzi upodobnic do
                  siebie. Dla narodow naszej skali (F i Pl) wolnosc pogladow ujdzie. Chociaz
                  warto tej wolnosci nie naduzywac.

                  Pf
    • akserm Na przyklad filmy. Jaka jest roznica miedzy filmem 14.07.05, 17:13
      francuskim a amerykanskim. Pierwsze wrazenie, ktore mi sie nasuwa to to , ze
      film francuski wymaga wiecej wysilku intelektualnego. Kiedys, w USA, pozyczylem
      swojej znajomej z pracy plyte z nagraniami Jacquesa Brela. Oddala mi ja po paru
      dnich, mowiac "to takie nudne".
      Francja, jak do tej pory, bronila pewnego poziomu kultury tak jak broni jakosci
      swojej kuchni. Niestety, ludzie coraz bardziej wychowani na hamburgerach
      zaczynaja brac "Jelenie na Rykowisku" za arcydziela (popatrz pan na te kolory)
      a od Picassa odwacac sie z niesmakiem.
      Filmy francuskie to inteligentny dialog, subtelny dowcip, elegancja, wyrazenie
      pewnej filozofii, puenta. (Nic dziwnego tez, ze Kieslowski tworzyl we Francji).
      Dzieki Francji wartosci te sa jeszcze w obiegu. Filmy amerykanskie? - kasa,
      kasa i jeszcze az kasa z jeleniami na rykowisku w tle.
      • biedronka24 a ja mam wrazenie ze ostatnio 14.07.05, 17:20
        wszystko zatrzymalo sie na Vianie.
        Brel mial urok niegrzecznego chlopaczka i raczej Belga niz Francuza. To rodzaj
        zauroczenia - jak Beatles´ami. Na cale zycie raczej nie starcza, choc on mial
        troche wiecej takiego dojrzalego sentymentu. Np wybaczenia dla zony zmiennosci w
        jesieni zycia i takie tam. Mysle jednak, ze to dlatego iz nigdy nie mial okazji
        tego zakosztowac. Typowy romantyczny dramat francuski w wersji wspolczesnej. Ale
        mnie fascynowal. W liceum. Lubilam go zwlaszcza w ustach mojego kolegi -
        iberysty Marcina. Gdzies tak o tej porze roku nad Wigrami :)
            • akserm Re: Zwlaszcza jak spiewal 14.07.05, 18:19
              Najbardziej lubie jego Port d'Amsterdam, Vieux Amants, Ne me quitte pas, Voir
              un ami pleurer, Fernando itd. Trudno , z moim francuskim, cytowac go ale znam
              ten jezyk na tyle, ze rozumiem jego piosenki.
              • biedronka24 tu as voulu voir Vierzon 14.07.05, 18:24
                on a vu Vierzon.
                Jeszcze oprocz harmonii tylko banjo tak rozpopularyzowali Francuzi. Ja
                rosyjskiej harmoszki nie cierpie a subtelnosc plasow tego miejskiego walczyka to
                jedyna francuskosc Brela. I tempo mowy. Niewiele jest nacji, ktore potrafia tak
                wiele w tak krotkim czasie wypowiedziec.
                Ale to co jest sila jest tez slaboscia. Nadmiar slow w kontrascie do
                przekazywanego znaczenia to miedzy innymi ten dylemat kulturowy, ktory byc moze
                i lezal u podstaw tego idiotyzmu rewolucyjnego.
      • gspnstr Re: Na przyklad filmy. Jaka jest roznica miedzy f 14.07.05, 17:24
        To bardziej jest chyba efektem srodowiska. W USA robi sie tez troche ambitnych
        filmow, tyle ze raczej nie zobaczysz ich w Hollywood ale na Sundance Festival
        czy innych niezaleznych pokazach.
        Hollywood jest po prostu nakierowany na biznes, nie na sztuke. A ze
        spoleczenstwo amerykanskie wymaga tzw. 'instant gratification' przy minimalnym
        wkladzie wysilku, stad i popularne sa takie filmy a nie inne.

        Obraz i kolory tez moga byc piekne a nie bezmyslne. Na przyklad chinski film
        "Bohater" z Jet-em Li z roku 2002. Urzeka poetyka obrazu - polecam.
      • polski_francuz Tak 14.07.05, 17:25
        mowi nasz minister kultury Renaud Donnedieu de Fabre. Kultura jednak kosztuje.
        A pieniedzy troche brakuje.

        Czesto gesto Hollywood bralo temat francuskiego filmu "3 mezczyzn i niemowle"
        aby zrobic kase.

        Luc Besson robi za to bardzo hollywodzkie fimy (Nikita).

        Pf
        • gspnstr Re: Tak 14.07.05, 17:52
          Hollywood bardzo czesto siega po francuskie filmy i robi wersje amerkanskie.
          Zazwyczaj z tragicznym skutkiem. O ile "3 mezczyzn i niemowle" nawet wyszlo im
          dosc smiesznie, ze wzgledu na zaangazowanych aktorow, o tyle np. hollywoodzka
          wersja "La Chevre" byla po prostu tragiczna.

          A skoro mowa o "Nikicie", to czy widzieliscie hollywoodzka wersje tego
          'hollywoodzkiego' filmu Bessona? To juz naprawde dno tragedii. :o)
            • gspnstr Re: Tak 14.07.05, 18:03
              To jest wlasnie problem - liczy sie tylko i wylacznie pieniadz.

              Dlatego tez tak mierne sa skutki siegania po zagraniczne zrodla. Filmy sa niemal
              zawsze splaszczane intelektualnie, a nacisk kladzie sie na tanie gagi i efekty
              specjalne. Biznes i sztuka raczej do siebie nie przystaja. Az strach pomyslec co
              by sie stalo gdyby Hollywood na serio zainteresowal sie filmami Kieslowskiego.

              Zreszta uslyszalem niedawno ciekawa wypowiedz. Mianowicie pewien czlowiek
              zastanawial sie glosno jak wygladalyby hollywodzkie wszak "Szczeki" gdyby je
              krecono dzisiaj. I doszedl do wniosku, ze w role Quinta, tak dobrze zagrana
              przez Roberta Shaw, wcielilby sie dzis pewnie Orlando Bloom :o))))
              • polski_francuz Mam 14.07.05, 18:09
                duze zaleglosci kinowe. Przyznaje bez bicia. Jak chodze to czesto z zona lub
                coreczka, i flimy sa "rodzinne".

                Lubie niektore filmy amerkanskie. Sa pedagogiczne. Sam jestem pedagogiem i to
                doceniam.

                Moglbym z 10 x ogladac "Dzien bez konca" z Andie McDowell (co za babka!) i Bill
                Murray. I nie tylko dla pieknej Andie ale wlasnie dla takiego prostego i
                pieknego messagu: trzeba podczas dnia cos dla innych zrobic.

                Ale niewiele jest filmow, ktore takie wrazenie na mnie robia.

                Pozdr.

                PF
                • gspnstr Re: Mam 14.07.05, 18:15
                  Znam ten bol. Do kina najczesciej chodze z malym na filmy dla dzieci - dosc
                  plytkie, aczkolwiek przyznam, ze niektore z nich sa bardzo zabawne. Np. na
                  filmie "Robots" rodzice czesciej sie smiali od dzieci ze wzgledu na rozmaite
                  aluzje do innych filmow, takze tych z wczesniejszej epoki Hollywoodu.

                  Braki czasem nadrabiam na DVD w srodku nocy :o)
    • biedronka24 Nalog jedzenia salaty 14.07.05, 18:06
      przed glownym posilkiem.
      Bo idealow ludowo- rewolucyjnych nie lubie.

      A propos- tzw. maslowa to gorzkie swinstwo, ktore da sie jesc chyba tylko po
      polsku z cukrem i smietana ( a wiec wogole),
      rucola moze i ma smak wyrazisty- orzechowy, a nawet lekko rzodkiewkowo- mleczowy
      - powiedzialabym.
      Wloskie - czerwone sa lekko gorzkawe ale za to chrupiace,
      debowa jest trwalsza (w kwestii gnicie) od maslowej i dekoracyjna ale nic nie
      warta poza tym,
      a roszponka w zadnym calu nie jest wyrazista, nawet mniej niz surowy szpinak. Za
      to bardzo zdrowa i nie gorzka. Dlatego zawsze cos z nia trzeba zrobic.
      Smacznej salatki wszystkim zycze
    • explicit Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:12
      Podobnie jak wiekszosc milosnikow pizzy przypisujesz ja wloskiej kuchni a
      tymczasem Italiancy przejeli ja od Grekow i do oliwek i oleju z tychze dodali
      pomidory lub paste jak wolisz . Pizza jaka znamy tz. z Mozarella , pasta
      pomidorowa , kielbasa i innymi dodatkami , pochodzi ze Stanow . Slynna pizza
      sycylijska np. nie miala mozarelli i tego ,...

      uklony

      ==============================================================================

      Kuchnia wloska, a w szczegolnosci, pizza
        • gspnstr Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:21
          A czy ktos w ogole wspomnial sery?

          Przeciez te francuskie, zwlaszcza niepasteryzowane (a wiec dostepne w USA chyba
          tylko z osobistego "przemytu") sa boskie. Kiedys spedzilem tydzien we
          francuskiej czesci St. Martin zywiac sie tylko bagietkami, serem i lekkim
          czerwonym winem. Très magnifique!
        • explicit Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 19:17
          Pierwsza wojna swiatowa - Po powrocie Amerykanow z wojny pizza zaczela sie
          pojawiac w skupiskach mniejszosci narodowych z innym topping u roznych
          narodowosci z czasem wszystko zmieszano i masz pizze jaka znasz . W Europie
          jest do kitu !!! Najlepsza do tej pory jadlem w malej pizzeria w Westburry na
          Long Island NY - Moja corcia i jej kolezanki twierdza ze moja :))) Kupuje samo
          ciasto , wale na nie co mam w lodowce i patrze jak palce liza ,...

          uklony

          ==============================================================================

          Masz pewnie racje. Ale Wlosi umieli to rozprzestrzenic.
          • polski_francuz No 14.07.05, 19:21
            Split. Swiat jest maly. Ja bylem w Westbury w 1987 roku odwiedzic firme "..."
            leadera w dziedzinie w ktorej pracuje.

            Nie pamietam co jadlem. Moze nawet twoja pizze.

            Pamietam z tej podroze, ze mnie jakis rosyjski emigrant zagadal o czemodanie i
            wyrolowal na 100 $. Skubany jeden.

            Nie moge nawet poprosic, abys mnie pomscil bo Ty nie na Ruskich ciety.

            Pozdr.

            PF

            P.S. Nowowalem wtedy w Stony Brook. Gdzie odwiedzalem SUNY.
            • explicit Re: No 14.07.05, 19:45
              He , he , mozesz byc pewny ze rosyjski Zyd :)))

              Mieszkalem na LI 5.5 roku i 3 na Queens a W Stony Brook mialem swoje pierwsze
              zetkniecie z amerykanska emergency i sluzba zdrowia - W pobliskim Blue Point
              zaczynalem robocza kariere w Stanach przy szkleniu cieplarni ,... Skaleczylem
              sie kiedys troche , boss zadzwonil na pogotowie i zaczal sie raban , 3 czy 4
              karetki , policja i strazacy i wyladowalem w szpitalu :))) Przyznam sie ze to
              byl jedyny raz kiedy odwiedzilem to miasteczko choc mijalem je setki razy , na
              sam widok szpitala z autostrady (musisz powiedziec ze przygniatajacy)
              przyciskalem na gaz ,...

              ==============================================================================

              Pamietam z tej podroze, ze mnie jakis rosyjski emigrant zagadal o czemodanie i
              wyrolowal na 100 $. Skubany jeden.

              Nie moge nawet poprosic, abys mnie pomscil bo Ty nie na Ruskich ciety.

              P.S. Nowowalem wtedy w Stony Brook. Gdzie odwiedzalem SUNY.
    • smoku_wawelski Re: Co Francja dala Swiatu? 14.07.05, 18:19
      Uzyję uproszczenia, dla mnie Francja to gwiazda filmowa , ktorej czasy
      swietnosci dawno minely. Nie moze sie z tym pogodzic i pokazuje swiatu swoje
      fochy, jest wygodna, wysluguje sie innymi, tchorzliwa , sklonna do zdrady w imie
      milosci wlasnej. Nie mozna na niej polegac, zarozumiala, nadeta,niesklonna do
      poswiecen, chyba ze inni to zrobia za nia. Buziaczka pelna frazesow, ktore nic
      nie znacza. Jednym slowem smiech na sali. Rewolucja francuska poczatek
      Republiki, krwawa powodz, śmierć tysiecy niewinnych za pochodzenie (zginely tez
      swinie i dreczyciele ludu, zgoda), zło nie moze zapoczatkowac czegos dobrego.
      Monarchia tez nie byla dobra, ale jak widac na przykladzie GB ewolucja byla
      mozliwa w bardziej cywilizowany sposob. Owszem na zmiany w GB mialy wplyw
      wydarzenia we Francji i Europie.