Gość: Bronka
IP: *.marketscore.com / 10.100.2.*
09.08.02, 11:02
Bajki o tzw.ziemi obiecanej dla zydow kazdy juz chyba
zna.
Jest to jeden z ulubionych argumentow syjonistow.
Kilka dni temu w izraelskiej gazecie Haaretz ukazal sie
artykul na temat konwersji indian peruwianskich
z katolicyzmu na judaizm.
Opowiem historie w skrocie.
A wiec glowny rabinat izraelski zdecydowal sie wyslac
"misjonarza" do Peru.
Przez pare miesiecy "misjonarz" petal sie z miejsca na
miejsce ale jakos nie mogl znalezc chetnych.
W koncu , zdesperowany udal sie w najbiedniejsza czesc
kraju z nadzieja , ze chociaz tam znajdzie sie ktos
zainteresowany.
I tu szczescie przywitalo do zydoskiego "misjonarza".
Cala wioska indian - 80 osob - byla tak zachwycona
naukami judaizmu , ze bez zastanowienia wyrazila
gotowosc przejscia na
satanizm.....ooopss...sorry....mialo byc j u d a i z m
Ale misjonarz okazal sie nie lada cwaniakiem bo
oznjamnij peruwianczykom , ze warunkiem konwersji
jest wyrazenie gotowosci przesiedlenia do Izraela.
(torby misjonarza wypchana byly wspanialymi prospektami
turystycznymi z Izraela)
Indianie nie zastanawiali sie dlugo i juz po kilku
miesiacach , po paru przesiadkach samolotow wyladowali
w Izraelu - juz jako zydzi - konwersja odbyla sie w
stolicy Peru w Limie tuz przed wylotem.
Na lotnisku zapakowali cala grupe w 2 autobusy i
zawiezli do nowej wioski - do jednego nielegalnych
osiedli w West Bank.
Peruwianczycy sa teraz zydoskimi osadnikami.
To jest ich ziemia , bo sam Bog im ja dal !
Ziemia Obiecana