Dodaj do ulubionych

"enemy combatant,"

28.07.05, 07:15
"Bush has granted himself the power to declare anyone on earth
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: "enemy combatant," 28.07.05, 22:53
      podobnie jak z watkiem o Gallagherze, nikt nie wie o co ci chodzi.
      Ja ze swojej strony podam jedynie cytat z decyzji Sadu Najwyzszego:
      *
      Although the power to declare enemy combatants was upheld by the Supreme Court
      in 1942, it is currently under review (as of May 2004) and the future of this
      authority is unknown.
      *
      "It is the President of the United States who designates people as Enemy
      Combatants on information passed to him via the military or intelligence
      agencies. There is no right to appeal such a decision and no one is allowed to
      see the evidence for the designation. In effect it gives the President the power
      to indefinitely detain any US citizen without trial, charge or an explanation."
      • jennifer5 Re: "enemy combatant," 28.07.05, 23:01
        felusiak1 napisała:

        > "It is the President of the United States who designates people as Enemy
        > Combatants on information passed to him via the military or intelligence
        > agencies.

        czy o takich informacjach piszesz jak te o WMD przed iracka wojna, czy moze
        masz cos jeszcze? Takie prawo w rekach tego czlowieka to wyrok smierci i
        tortury dla wielu.
      • jennifer5 Re: "enemy combatant," 28.07.05, 23:02
        felusiak1 napisała:

        > podobnie jak z watkiem o Gallagherze, nikt nie wie o co ci chodzi.

        jestes wiec geniuszem felusiak, ty wiesz, nikt inny.
    • jennifer5 660 men 28.07.05, 22:58


      "An order by President Bush in November 2001 allows captives to be detained
      as "enemy combatants" if they are members of Al Qaeda, engaged in or aided
      terrorism, or harbored terrorists. The designation may also be applied if it
      is "the interest of the United States" to hold an individual during
      hostilities."

      "The Justice Department this week said such a classification allows detainees
      to be held without access to lawyers until U.S. authorities believe they have
      disclosed everything they know about terrorist operations."

      www.foxnews.com/story/0,2933,106203,00.html
      Thursday's 2-1 decision out of San Francisco was the first federal appellate
      ruling to rebuke the Bush administration's position on the Guantanamo detainees
      who have been without charges, some for nearly two years. The administration
      maintains that because the 660 men confined there were picked up overseas on
      suspicion of terrorism and are being held on foreign land, they may be detained
      indefinitely without charges or trial.
      • jennifer5 porwania sa OK kiedy robi to bush 28.07.05, 23:08
        jennifer5 napisała:

        The administration
        > maintains that because the 660 men confined there were picked up overseas,...
        they may be detained indefinitely without charges or trial.

        zwyczajnie porywaja ludzi i bez oskarzen trzymaja ich w wiezieniu. Czy to nie
        jest terroryzm, czy prawo zezwala na porwania i wiezienie ludzi?
    • jennifer5 Re: "enemy combatant," 28.07.05, 23:10
      >>> No man is above the law and no man is below it; nor do we ask any man's
      permission when we require him to obey it. Obedience to the law is demanded as
      a right, not asked as a favor." Theodore Roosevelt <<<


      "Human rights attorney Steven Macpherson Watt critques the Bush
      administration's use of the status of “enemy combatant” to justify
      indeterminate detention of both non-citizens and citizens without any legal
      basis"

      www.ccr-ny.org/v2/viewpoints/viewpoint.asp?ObjID=zVZN7N2X7N&Content=266
      • felusiak1 dziewczyno wez na wstrzymanie 29.07.05, 01:28
        ja nie mowie o slusznosci lub nieslusznosci desygnowania kogos na "enemy
        combatant". Moja wypowiedz dotyczy jedynie legalnosci w swietle obowiazujacego
        prawa co jednoczesnie wykazuje, ze autor cytatu z poczatkowego postu klamie
        piszac "Bush has granted himself the power to declare anyone on earth..."
        Widze, ze jestescie nie zdolni do merytorycznej dyskusji.
        Wszystko czego pragniecie to dokopac Bushowi za wszelka cene. W tym celu
        tworzycie niestworzone historie, klamiecie jak najeci myslac, ze w ten sposob
        dodajecie sobie wiarygodnosci.
        • wojcd Re: dziewczyno wez na wstrzymanie 29.07.05, 01:34
          felusiak1 napisała:
          > autor cytatu z poczatkowego postu klamie....
          .......
          > Widze, ze jestescie nie zdolni do merytorycznej dyskusji.
          ----------------------------------------
        • marouder felusiak wez na wstrzymanie 29.07.05, 01:39
          najbardziej mi sie podoba ten fragment twojej wypowiedzi, aetyczny, ale za to
          propanstwowy:

          "Ja nie mowie o slusznosci lub nieslusznosci desygnowania kogos na "enemy
          combatant". Moja wypowiedz dotyczy jedynie legalnosci w swietle obowiazujacego
          prawa.."
          • wojcd to koszerna kazuistyka /nt 29.07.05, 01:48
          • wojcd Re: felusiak wez na wstrzymanie 29.07.05, 01:50
            palisz?
            • marouder Rzucam, nie wspominaj o papierosach.. 29.07.05, 01:52
              moze sie uda tym razem.......

              wojcd napisał:

              > palisz?
              • wojcd Re: Rzucam, nie wspominaj o papierosach.. 29.07.05, 01:55
                marouder napisał:
                > moze sie uda tym razem.......
                -------------------------
                • jennifer5 Re: Rzucam, nie wspominaj o papierosach.. 29.07.05, 01:58
                  wojcd napisał:

                  > marouder napisał:
                  > > moze sie uda tym razem.......
                  > -------------------------
                  • wojcd Re: Rzucam, nie wspominaj o papierosach.. 29.07.05, 02:04
                    Marouder
                    Jenni denerwuje się, że rozbijamy jej wątek.
                    Proponuję takie "varia" wrzucać do tego wątku:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=26875110

                    Przepraszam Jenni.
                    • jennifer5 Re: Rzucam, nie wspominaj o papierosach.. 29.07.05, 02:06
                      wojcd napisał:

                      > Marouder
                      > Jenni denerwuje się, że rozbijamy jej wątek.
                      > Proponuję takie "varia" wrzucać do tego wątku:
                      >
                      > Przepraszam Jenni.

                      nie ma sprawy, ale zycze powodzenia, nie pal wiecej
                • marouder Re: Rzucam, nie wspominaj o papierosach.. 29.07.05, 02:00
                  Ja tez okolo miesiaca...

                  Na mandrive zerkne przy okazji, poki co podoba mi sie to ubuntu, zastanawiam sie
                  tez czy nie wyprobowac Vectora, ktorego polecal mmkk.

                  wojcd napisał:

                  > marouder napisał:
                  > > moze sie uda tym razem.......
                  > -------------------------
                  • marouder Juz przestajemy jen:)/nt 29.07.05, 02:01
                  • wojcd Re: Rzucam, nie wspominaj o papierosach.. 29.07.05, 02:12
                    Odpowiedź tutaj:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=26875110&a=27077462
        • jennifer5 Re: dziewczyno wez na wstrzymanie 29.07.05, 01:57
          felusiak1 napisała:

          > ja nie mowie o slusznosci lub nieslusznosci desygnowania kogos na "enemy
          > combatant". Moja wypowiedz dotyczy jedynie legalnosci w swietle obowiazujacego
          > prawa

          a jest to legalne MORALNIE felusiak, wypowiedz sie. Kiedys wspomniales ze
          Stalin i Hitler sami sobie ustalali co jest zgodne z prawem a co nie. Jak wiec
          odniesiesz sie do Busha i jego ""enemy combatant". I prosze nie pisz ze to
          prawo ustalono wiele lat temu, nie o to tutaj chodzi. 'Prawo' w rekach
          alkoholika/narkomana prowadzonego na smyczy przez zgraje 'ludzi bez twarzy' to
          zagrozenie dla zycia wszystkich.
    • felusiak1 ty, maruda i wojtulek prezentujecie zenujacy pozi 29.07.05, 03:01
      Nie jestescie w stanie trzymac sie tematu nie mowiac juz o przyznaniu sie do
      bledu. Nie, wy nigdy nie bladzicie. Zawsze macie racje i poglady przez was
      prezentowane sa jedynie sluszne.
      Na dodatek jestescie nieoczytani w temacie wobec czego umykaja wam z pola
      widzenia znaczace szczegoly.
      Powiem wam tak, zebyscie mogli zrozumiec. Postaram sie znizyc do waszego poziomu.
      Mianowicie kara smierci jest legalna w Kalifornii. Takie stwierdzenie nie ma nic
      wspolnego z ocena moralna lub etyczna kalifornijskiego prawodawstwa. Jest to
      suche stwierdzenie faktu. W rzeczonym artykule cytowany autor twierdsz, ze kara
      smierci w Kalifornii jest nielegalna co jest oczywistym klamstwem i jedynie ten
      aspekt wypotu Floyda uwypuklilem. Szkoda, ze nie potraficie tego ogarnac swoimi
      cwiercmozgowymi, oslinionymi mozdzkami.
      • wojcd manipulant 29.07.05, 03:07
        felusiak1 napisała:
        > Mianowicie kara smierci jest legalna w Kalifornii.
        ---------------------------------------------
        • felusiak1 Re: manipulant 29.07.05, 03:09
          wojtek przestan sie kompromitowac. zaczyna to byc niesmaczne i w dodatku glupie.
          • wojcd Re: manipulant 29.07.05, 03:22
            Popatrz Felek
            na termin "legalny". W języku polskim nie chodzi
            on w mariażu z terminem "kara".
            Rozumiesz?

            Musisz użyć terminu "dopuszczalny".
            Możnaby na to nie zwracać uwagi, ale
            w tym co piszesz kładziesz przed nim negację
            "nielegalny" i bawisz się w relacje prawo-etyka
            uzyskując "paradoks".
            Teraz paniał?

            Czy mam dalej udzielać Ci korepetycji?
            • felusiak1 Re: manipulant 29.07.05, 03:41
              o widze, ze z toba bardzo zle.
              musisz dolozyc staran i wysilku aby wyjsc ztej kloaki, w ktorej tkwisz i wejsc
              do realiow.
              wojtus ty wiesz o co mi chodzi i w zasadzie zgadzasz sie jednak twoje
              przywiazanie do kwiecistej wiedzy nabytej od zakochanych w sobie profesorow nie
              pozwala ci na przyznanie sie do bledu.
              to nie ja bawie sie w relacje prawo-etyka a wy, wojtulek.
              zejdz juz z uniwersyteckiego konika na ziemie. powiem ci, ze przed laty ja tez
              bylem zaparty jak ty ale mi przeszlo, dzieki bogu.
              wystarczy zastosowac prosta logike i juz wszystko staje sie zrozumiale.
              mozna tak jak ty bawic sie w semantyke i nie rozumiec nic.
              podejrzewam, ze mozesz byc niedowartosciowanym nauczycielem z aspiracjami do
              wielkosci. nie zapominaj, ze ja nie jestem twoim uczniem i tu nie szkola.
              ale mam dla ciebie zadanie. skoro jestes tak biegly w temacie to moze sprobujesz
              rozebrac na czynniki pierwsze ponizszy wypot popelniony przez jennifer5:
              ============================
              a jest to legalne MORALNIE felusiak, wypowiedz sie. Kiedys wspomniales ze
              Stalin i Hitler sami sobie ustalali co jest zgodne z prawem a co nie. Jak wiec
              odniesiesz sie do Busha i jego ""enemy combatant". I prosze nie pisz ze to
              prawo ustalono wiele lat temu, nie o to tutaj chodzi. 'Prawo' w rekach
              alkoholika/narkomana prowadzonego na smyczy przez zgraje 'ludzi bez twarzy' to
              zagrozenie dla zycia wszystkich.

              szczegolnie sformulowanie "legalne MORALNIE" mnie interesuje.
              • jennifer5 maszynka do pisania 29.07.05, 05:34
                felusiak1 napisała:

                > ale mam dla ciebie zadanie. skoro jestes tak biegly w temacie to moze
                sprobujes z rozebrac na czynniki pierwsze ponizszy wypot popelniony przez


                jennifer5:
                > ============================
                > a jest to legalne MORALNIE felusiak, wypowiedz sie. Kiedys wspomniales ze
                > Stalin i Hitler sami sobie ustalali co jest zgodne z prawem a co nie. Jak wiec
                > odniesiesz sie do Busha i jego ""enemy combatant". I prosze nie pisz ze to
                > prawo ustalono wiele lat temu, nie o to tutaj chodzi. 'Prawo' w rekach
                > alkoholika/narkomana prowadzonego na smyczy przez zgraje 'ludzi bez twarzy' to
                > zagrozenie dla zycia wszystkich.
                >
                > szczegolnie sformulowanie "legalne MORALNIE" mnie interesuje.

                ---------------------------------------------------------------

                Jesli nie rozumiesz najprostszych rzeczy ktore sa wykladniekiem tego co
                okreslamy byciem czlowiekiem, stajesz sie maszynka do pisania, a ze cie nie
                dosmarowali wiec dodatkowo skrzypisz. Jestes pajacem ktory stara sie udowodnic
                wszem i wobec ze zycie to przepisy ustalone przez takich biorokratow jak ty, a
                zycie kolego, jest zupelnie inne jak twoje przepisy.

                Jesli nie rozumiesz co Floyd chce powiedziec to tutaj masz male wyjasnienie,
                moze cos zlapiesz?

                "This is not hyperbole. It is simply the reality of the United States today.
                The principle of unrestricted presidential power is now being codified into law
                and incorporated into the institutional structures of the state, as the web log
                Deep Blade Journal reports in a compendium of recent outrages against liberty.

                For example, last Friday, a panel of federal judges
                • doktor_pogotowia i beg to differ 29.07.05, 05:42
                  "military tribunals" maja dluga i bogata historie w USA. Poczawszy od
                  Washingtona poprzez Lincolna az do Roosevelta. Nie jest to bynajmniej wymysl
                  Busha jak starasz sie zasugerowac. Tak sie sklada, ze konwencje genewskie
                  rzeczywiscie nie maja zastosowania w stosunku do wiezionych w guantanamo.
                  ponadto gdyby zastosowac konwencje genewska to mozna ich wiezic bezterminowo ale
                  nie wolno przesluchiwac.
                  • jennifer5 Re: i beg to differ 29.07.05, 05:59
                    doktor_pogotowia napisał:

                    > "military tribunals" maja dluga i bogata historie w USA. Poczawszy od
                    > Washingtona poprzez Lincolna az do Roosevelta. Nie jest to bynajmniej wymysl
                    > Busha jak starasz sie zasugerowac. Tak sie sklada, ze konwencje genewskie
                    > rzeczywiscie nie maja zastosowania w stosunku do wiezionych w guantanamo.
                    > ponadto gdyby zastosowac konwencje genewska to mozna ich wiezic bezterminowo
                    ale nie wolno przesluchiwac.


                    Ja nie piesze ze jest to wymysl Busha, ja staram sie powiedziec ze
                    takie 'prawa' w rekach tego pajaca to poprostu zagrozenie dla kazdego
                    czlowieka. Jesli chcesz, sprawdz sobie rekord Busha kiedy jeszcze wladal
                    Texasem. Ilu ludziom skazanym na smierc okazal laske, albo przynajmniej
                    przemyslal swoja decyzje. On poprostu to lubi.

                    Prosze, tutaj sam sie odkrywa kim jest:
                    www.mykeru.com/graphics_galleries/videos/video_files/bush_finger.html
                • felusiak1 Re: maszynka do pisania 29.07.05, 09:37
                  jennifer5 napisała:
                  > Jesli nie rozumiesz co Floyd chce powiedziec to tutaj masz male wyjasnienie,
                  > moze cos zlapiesz?
                  > "Bush is now free to subject anyone he likes to his self-concocted "military
                  > tribunal" system,
                  [tlumaczenie: Bush ma teraz wolna reke aby poddac kazdego kogo zechce, systemowi
                  przez sienie wymyslonych "trybunalow wojskowych"]
                  Dalej czytamy co jennifer napisala w odpowiedzi doktorowi pogotowia:
                  "Ja nie piesze ze jest to wymysl Busha.........."
                  ===================================================================
                  I REST MY CASE
                  • jennifer5 Re: maszynka do pisania 29.07.05, 18:07
                    felusiak1 napisała:

                    > jennifer5 napisała:
                    > > Jesli nie rozumiesz co Floyd chce powiedziec to tutaj masz male wyjasnien
                    > ie,
                    > > moze cos zlapiesz?
                    > > "Bush is now free to subject anyone he likes to his self-concocted "milit
                    > ary
                    > > tribunal" system,
                    > [tlumaczenie: Bush ma teraz wolna reke aby poddac kazdego kogo zechce,
                    systemow
                    > i
                    > przez sienie wymyslonych "trybunalow wojskowych"]
                    > Dalej czytamy co jennifer napisala w odpowiedzi doktorowi pogotowia:
                    > "Ja nie piesze ze jest to wymysl Busha.........."
                    > ===================================================================
                    > I REST MY CASE

                    " last Friday, a panel of federal judges
                    • felusiak1 Re: maszynka do pisania 29.07.05, 19:59
                      mam nieodparte wrazenie, ze to ty jenipher nie rozumiesz i do tego nie pamietasz
                      co piszesz.
                      > [Bush ma teraz wolna reke aby poddac kazdego kogo zechce, systemowi
                      > PRZEZ SIEBIE WYMYSLONYCH "trybunalow wojskowych"]
                      ****************
                      > "Ja nie piesze ze jest to wymysl Busha.........."
                      ****************
                      Czyli sam wymyslil ale nie piszesz ze sam wymyslil.
        • amk1999 gdzie ta manipulacja? n/t 29.07.05, 03:10
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka