Dodaj do ulubionych

Bunt wewnątrz armii izraelskiej w obliczu oddan...

29.07.05, 18:19
Osiedla i domy wybudowane za pieniadze amerykanskiego
podatnika musza pozostawic nienaruszone ,dla wielodzietnych
rodzin palestynskich.Nalezy sie jeszcze odszkodowanie
za zniszczone lotnisko i drogi !
Nareszcie Palestynczycy beda mogli zyc w wolnosci chociaz
w takim skrawku panstwa.Potem przyjdzie czas na Zachodni Brzeg.
Obserwuj wątek
    • bedulek Trockistowcy-neosyjoniści 29.07.05, 21:36
      Zbrodniarze jak sowieci. Oddać Ziemie Palstytńską prawowitym właścicielom
      • grunwald11 Re: Trockistowcy-neosyjoniści 29.07.05, 21:54
        Widać że wszyscy normalni wyjechali na wakacje a dwóch idiotów dyżurnych
        zostało w domu i mamy opinię numer jeden i numer dwa.
        Awe
        • gocanowo sprobuj, grunwald, myslec, a nie opluwac 29.07.05, 22:00
          to nie boli
    • prinsik Re: Bunt wewnątrz armii izraelskiej w obliczu odd 29.07.05, 22:25
      Typowa bezczelnosc zydowska
      nie chodzi o opuszczenie wlasnej ziemi
      tylko ziemi nielegalnie, kryminalnie okupowanej.

      Dziwny narod, ktory nie potrafi pogodzic sie z elementarnymi
      normami przyzwoitosci i ciagle i wszedzie mowi
      to my mamy zawsze racje
      calkiem obrzydliwe

      • pielgrzym13 Re: Bunt wewnątrz armii izraelskiej w obliczu odd 30.07.05, 23:55
        prinsik napisał:

        > Typowa bezczelnosc zydowska...

        Jeśli Żydzi są nielegalni, bezczelni, okupanci, to trzeba skierować zażalenie
        do Najwyższego, że dał im tę ziemię w wieczne posiadanie. Że ich Obrońca i
        Stwórca nie potrafi poradzić sobie z elementarnymi normami przyzwoitości i
        jeszcze śmie mieć rację. To skandal, „obrzydliwe”. Dziwny naród... „I rzekł:
        Panie, Boże ojców naszych! Czy nie Ty jesteś Bogiem w niebie? Ty władasz nad
        wszystkimi królestwami narodów. W twoim ręku jest siła i moc i nie ma takiego,
        kto by ci mógł sprostać. Czy nie Ty, Boże nasz, wypędziłeś mieszkańców tej
        ziemi przed swoim ludem izraelskim i dałeś ją potomstwu Abrahama, przyjaciela
        swego, na wieki? (2 Kron. 20:6-7)
    • al-fateh hehe to sie nazywa poszanowanie dla prawa 29.07.05, 22:44
      nawet swojego nie umieja uszanowac wiec co tu mowic o prawach palestynczykow!
      • 2i2jest4 powyzszy temat 30.07.05, 07:45
        ale wy wszyscy macie narabane w glowach... bronicie tych palestynczykow
        jakbyscie sie urodzili dzisiaj. oni polakow toby najchetniej na tamten swiat
        wyslali. tak jak i wiekszosc arabow. no ale jak chcecie miec takich przyjaciol
        to juz wasza sprawa
        • al-fateh zaszkodzil ci jakis palestynczyk? 30.07.05, 07:49
          bo mnie nie!

          a zydokomuna szkodzi juz od 60 lat!
          • mirmat1 jeszcze sie nie "rozerwales" w dyskotece? 06.08.05, 04:00
            ... a moze zapalnik nie zadzialal?
            • tymon99 Twoje poczucie humoru.. 06.08.05, 14:31
              ..co? jakie poczucie humoru?
    • al-fateh kiedys byla dobra opcja z madagaskarem 29.07.05, 23:02
      wspierana zarowno przez rzad sanacyjny, lige morska i kolonialna jak i czesc
      syjonistow.

      niestety sprawie leb ucieli (jak zwykle zreszta) francuzi :(
      • tymon99 Kiedys byla dobra opcja 06.08.05, 14:27
      • tymon99 A wiesz jaka? 06.08.05, 14:30
        W 1947-48 podzielić Palestynę. Sześćdziesiąt lat sporów i wojen nie doprowadziło
        nigdzie: niepodległej Palestyny na razie nie ma wcale, Izrael też nie jest
        normalnym państwem - a mogło być tak pięknie!
    • z_daleka Re: Bunt w Tworkach 29.07.05, 23:11
      polaczony z okupacja komputerow.
      • krystian71 Re: Bunt w Tworkach 29.07.05, 23:13
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2847071.html
        • z_daleka Re: Bunt w Tworkach 29.07.05, 23:21
          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2847071.html
          a gdzie tam jest slowo o buncie?
          • krystian71 Re: Bunt w Tworkach 29.07.05, 23:22
            w tytule
            "Bunt wewnątrz armii izraelskiej w obliczu oddania Gazy Palestyńczykom? "
            • z_daleka Re: Bunt w Tworkach 29.07.05, 23:28
              krystian71 napisała:

              > w tytule
              > "Bunt wewnątrz armii izraelskiej w obliczu oddania Gazy Palestyńczykom? "
              >
              -----------------------
              Rzeczywiscie. Wyjatkowo idiotyczny tytul. Kilkunastu zolnierzy odmuwilo
              wykomamia rozkazu. To sie nazywa bunt?
              • z_daleka Re: Bunt w Tworkach 29.07.05, 23:34
                z_daleka napisał:

                > krystian71 napisała:
                >
                > > w tytule
                > > "Bunt wewnątrz armii izraelskiej w obliczu oddania Gazy Palestyńczykom? "
                > >
                > -----------------------
                > "odmowilo".
                Nawiasem mowiac tytul ten pasuje do tresci komentarza jak piesc do nosa.
              • tymon99 Re: Bunt w Tworkach 06.08.05, 14:44
                z_daleka napisał:

                > Rzeczywiscie. Wyjatkowo idiotyczny tytul. Kilkunastu zolnierzy odmuwilo
                > wykomamia rozkazu. To sie nazywa bunt?

                Słownikowo tak. Taka jest definicja buntu: zbiorowa i zorganizowana odmowa
                wykonania rozkazu.
                PS odmóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóówiło (bo: odmowa)
    • euroazja Re: Bunt wewnątrz armii izraelskiej w obliczu odd 29.07.05, 23:35
      Gdzie nie spojrzę tam Żydzi, w domu Żydzi, w łóżku Żyd (pod łóżkiem pewnie też
      a i może w szafie jakiś siedzi), przyjaciele Żydzi, dzieci takie małe i już
      żydowskie……
      Chciałam się odżydzić, ale nawet na tym forum z każdego wątku wyskakują
      żydowskie tematy.
      Idźcie się leczyć, spiskowcy światowi.
    • tenare Żydowscy naziści uważją, że 30.07.05, 15:43
      tereny dla tzw. "przestrzeni życiowej Żydów" mogą zdobywać przez mordowanie
      rdzennej ludności arabskiej i innych ludów.
      Ciekawe jest to że Żydzi wykrzykują innym ich zbrodnie, ale nie uznają własnych.
      "Rzeźnik Bejrutu" A.Szaron śmie twierdzić, jaki to naród Żydowski jest
      pokrzywdzony, ale nie wspomina o pomordowanych Palestyńczykach przez żołdaków
      Izraela w Strefie Gazy.
      • pielgrzym13 Re: Żydowscy naziści uważją, że 30.07.05, 23:58
        Chyba drogi tenare mylą ci się słowa. Żydzi uznają swoje zbrodnie i jeśli ktoś
        je popełni idzie zwykle do pierdla. Bo taka instytucja w Izraelu cały czas
        funkcjonuje.

        Izrael wspomagał Liban w uwolnieniu się od OWP, które po Jordanii tam lokowała
        swe nadzieje na bazę polityczną i wojskową. Potem z pewnością na przejęcie
        władzy. Poza OWP były tam jeszcze Iran i Syria, dla których Liban był
        folwarkiem, w którym robili co chcieli. Tak się składa, że większość państw
        arabskich, które mają estetyczny niesmak na myśl o Izraelu mogą sobie poprzez
        Palestyńczyków celować w niego w każdym prawie miejscu Izraela. Ten zaś broni
        się prawie wyłącznie na swoim terytorium.

        Jeśli Sharon byłby rzeźnikiem, rzeźnikami byliby Piłsudski, Sikorski,
        Rozwadowski, cała polska generalicja, polscy lotnicy, których dywizjony
        bombardowały Niemcy w 1945 r.... wszyscy - Amerykanie, Brytyjczycy....
        • i-love-2-bike Re: Żydowscy naziści uważją, że 31.07.05, 00:00
          pielgrzym13 napisał:

          > Chyba drogi tenare mylą ci się słowa. Żydzi uznają swoje zbrodnie i jeśli ktoś
          > je popełni idzie zwykle do pierdla. Bo taka instytucja w Izraelu cały czas
          > funkcjonuje.
          >
          > Izrael wspomagał Liban w uwolnieniu się od OWP, które po Jordanii tam lokowała
          > swe nadzieje na bazę polityczną i wojskową. Potem z pewnością na przejęcie
          > władzy. Poza OWP były tam jeszcze Iran i Syria, dla których Liban był
          > folwarkiem, w którym robili co chcieli. Tak się składa, że większość państw
          > arabskich, które mają estetyczny niesmak na myśl o Izraelu mogą sobie poprzez
          > Palestyńczyków celować w niego w każdym prawie miejscu Izraela. Ten zaś broni
          > się prawie wyłącznie na swoim terytorium.
          >
          > Jeśli Sharon byłby rzeźnikiem, rzeźnikami byliby Piłsudski, Sikorski,
          > Rozwadowski, cała polska generalicja, polscy lotnicy, których dywizjony
          > bombardowały Niemcy w 1945 r.... wszyscy - Amerykanie, Brytyjczycy....

          o ile wiem Pilsudski nie dobijal wlasnorecznie wiezniow,nie prul brzuchow
          kobietom,nie mordowal jencow,kobiet i dzieci wiec zamilcz palancie.
          • pielgrzym13 Re: Żydowscy naziści uważją, że 31.07.05, 02:52
            i-love-2-bike napisała:

            > o ile wiem Pilsudski nie dobijal wlasnorecznie wiezniow,nie prul brzuchow
            > kobietom,nie mordowal jencow,kobiet i dzieci wiec zamilcz palancie.

            Droga i-love-2-bike. O ile wiem Sharon też tego nie robił. Nie jest to również
            metoda zwyczajna dla Izraelczyków. A jeśli zdziczenie zdarza się w każdym
            narodzie, to zauważ, że w niektórych obejmuje liczącą się grupę i jest
            akceptowane przez resztę społeczności, przez ich prawo i przywódców. Na Bliskim
            Wschodzie Izrael do takich się nie zalicza. To o czym piszesz w Libanie było
            zarezerwowane dla libańskich chrześcijan. Tak, przykro o tym pisać. Żydzi nie
            mieli miłych refleksji o chrześcijaństwie poznając je w Libanie. Nie tylko
            zresztą przy tej okazji. Znali jego ciemne oblicze z Europy. Sam jestem
            chrześcijaninem i wiem, że nie brak wśród nas normalności i tych, którzy dla
            Żydów narażali swe życie. Ale sporo jest „libańczyków” (z przeproszeniem dla
            tych niewinnych spośród nich).

            Izrael współpracował z falangą. Nie zawsze można sobie wybierać sojusznika.
            Wspomnij na „przyjaźń polsko-rosyjską”. Szanuję Rosjan i ich żołnierzy, ale
            wszyscy wiemy, że wielu z dowódców i podwładnych Armii Czerwonej było
            barbarzyńcami. Bez nich jednak wojna byłaby trudna do wygrania.

            OWP wiele im nie ustępowała.
            • i-love-2-bike Re: Żydowscy naziści uważją, że 31.07.05, 02:56
              pielgrzym13 napisał:

              > i-love-2-bike napisała:
              >
              > > o ile wiem Pilsudski nie dobijal wlasnorecznie wiezniow,nie prul brzuchow
              > > kobietom,nie mordowal jencow,kobiet i dzieci wiec zamilcz palancie.
              >
              > Droga i-love-2-bike. O ile wiem Sharon też tego nie robił. Nie jest to również
              >
              > metoda zwyczajna dla Izraelczyków. A jeśli zdziczenie zdarza się w każdym
              > narodzie, to zauważ, że w niektórych obejmuje liczącą się grupę i jest
              > akceptowane przez resztę społeczności, przez ich prawo i przywódców. Na Bliskim
              >
              > Wschodzie Izrael do takich się nie zalicza. To o czym piszesz w Libanie było
              > zarezerwowane dla libańskich chrześcijan. Tak, przykro o tym pisać. Żydzi nie
              > mieli miłych refleksji o chrześcijaństwie poznając je w Libanie. Nie tylko
              > zresztą przy tej okazji. Znali jego ciemne oblicze z Europy. Sam jestem
              > chrześcijaninem i wiem, że nie brak wśród nas normalności i tych, którzy dla
              > Żydów narażali swe życie. Ale sporo jest „libańczyków” (z przeprosz
              > eniem dla
              > tych niewinnych spośród nich).
              >
              > Izrael współpracował z falangą. Nie zawsze można sobie wybierać sojusznika.
              > Wspomnij na „przyjaźń polsko-rosyjską”. Szanuję Rosjan i ich żołnie
              > rzy, ale
              > wszyscy wiemy, że wielu z dowódców i podwładnych Armii Czerwonej było
              > barbarzyńcami. Bez nich jednak wojna byłaby trudna do wygrania.
              >
              > OWP wiele im nie ustępowała.

              prosze nie mieszaj nazwiska pospolitego zbrodniarza z kims kto nie jechal na tym
              wozku. w koncu mordowal rowniez hitler,a nie porownujesz go do ....
              www.indictsharon.net/
              • pielgrzym13 Re: Żydowscy naziści uważją, że 31.07.05, 06:44
                Tematem naszej rozmowy nie jest ani Sharon, ani zbrodnia, tylko naiwność.
                Ewentualnie taktyka walki (wojny) na Bliskim Wschodzie. Żołnierze, których
                bronisz nie wychodzą na front i nie zakładają munduru. Walczą z poziomu cywili,
                i w charakterze cywili, powodując odwet po części na cywilach. Gdyby im na nich
                zależało staraliby się ich chronić. Powiesz, że w takim razie walczą jak polscy
                partyzanci. Otóż nie. Polacy celowali w żołnierzy i strukturę. Tu celem są
                niewinni cywile. Dlatego Arik nie stoi na pustyni i nie czeka. Jeśli popełnił
                błędy i spowodował niepotrzebną śmierć taką rzecz rozstrzygają wojskowi i inni
                eksperci, biorąc pod uwagę kto atakuje, a kto się broni.
                Zgodnie z obyczajem wojennym przeciwnik powinien zostać pokonany, doprowadzony
                do zdecydowanego poddania. Przeciwnik Izraela jest tworem międzynarodowym z
                ośrodkami w Damaszku, Teheranie i wielu innych państwach. Wielokrotnie ujawniał
                się też udział Moskwy. „Zbrodniarz” Sharon musi z tym tworem jakoś walczyć.
                Piłsudski i inni mieli zdecydowanie łatwiejsze zadanie. Myślę, że gdyby żył
                Józef popierałby Arika i pewnie podziwiał.
          • dragger ilove, z wrodzona sobie elegancja... 31.07.05, 20:23
            > o ile wiem Pilsudski nie dobijal wlasnorecznie wiezniow,nie prul brzuchow
            > kobietom,nie mordowal jencow,kobiet i dzieci wiec zamilcz palancie.

            A Szaron mordowal kobiety i dzieci? Bagnetem? Z pistoletu? SKAD masz takie informacje?
        • dana33 Re: Żydowscy naziści uważją, że 31.07.05, 00:17
          wygasilam juz 14 nikow, a tu psiakostka, ciagle jakies nowe blazny pokazuja sie
          na widoku.... czy to te wygaszone pod nowymi nikami, zebym ich czytala? nu, to
          sie postarajcie o cos interesujacego, chlopaki, bo te brednie to czytalam juz
          wczesniej, wiec cholernie nudno....
          slyszeliscie o ostatnim skandalu, jak to zydzi wymordowali w jednej wiosce w
          afryce 4 mrowki? nie? nu, linku poszukajcie sobie do tego morderstwa sami.
          warto poczytac, bo podano dokladne detale tego morderstwa....
          • pielgrzym13 Re: Żydowscy naziści uważją, że 31.07.05, 07:20
            dana33 napisała:

            > wygasilam juz 14 nikow, a tu psiakostka, (...)

            > slyszeliscie o ostatnim skandalu, jak to zydzi wymordowali w jednej wiosce w
            > afryce 4 mrowki? nie? nu, linku poszukajcie sobie ...

            Słyszeliśmy dana... Ta Twoja wstążeczka jakaś niebieska(?):). Popatrz na moją
            żarówę. Ale skłaniam się do interpretacji rabina: „oddała, ale odzyska”. Nie
            może być inaczej, choćby z kamieni mieli powstać synowie Abrahama.

            haj:)
            • dana33 Re: Żydowscy naziści uważją, że 31.07.05, 20:39
              nu, to nie bylo do ciebie, pielgrzymie... to do tych bedulkow, polskich
              katolikow i rachelek, wszyscy wielcy znawcy sytuacji....
              a co do wstazeczki, to u nas pomaranczowo-niebieska.... u nas 5 osob w
              rodzinie, wiec rozne podejscia do sprawy... ale wszystko ladnie,
              demokratycznie, z dwoma wstazeczkami... :))))
          • dzenko Re: Żydowscy naziści uważją, że 31.07.05, 08:07
            Takie mam pytanie, nie o mrowkach, do Dana33.
            Co sodzisz o wypowiedzi zony waszego ministra spraw zagranicznych, Judy Shalom
            na temat atakow na Londyn?:
            "As long as I hold no official position I can say it's not all bad for the
            English to find out what it's like"
            Tez tak myslisz?
            • dana33 Re: Żydowscy naziści uważją, że 31.07.05, 20:49
              drogi dzenko. od lat israel i jego mieszkancy zyja nie wcieniu terroru, tylko
              na jego pierwszej linii. od pieciu lat drugiej intifady obywatele israela
              znosza terror w takiej skali, w ktorej zaden kraj na swiecie by nie zniosl. z
              latami, z doswiadczeniem, nauczylismy sie bronic jak mozemy najlepiej,
              nauczylismy sie zyc z tym, placzac i chowajac nasze dzieci. nauczylismy sie zyd
              dalej w miare normalnie, bedac jednoczesnie swiadomym, gdzie i na co mamy
              uwazac, zeby zapobiec tym tragediom. przez wszystkie te lata, ani jeden kraj na
              swiecie, wlacznie z anglia, nie wyrazil ani wiekszego wspolczucia, ani krzty
              zrozumienia nie tylko dla naszych tragedii, ale i dla naszych metod obrony
              przed terrorem. co znaczy zrozumienie.... to co czytalismy w prasie swiatowej,
              to przedewszystki bylo potepienie naszych metod. odzwierciedlenie tego czytamy
              do dzisiaj na forum swiat.
              caly israel wyrazil swoje wspolczucie anglii i anglikom. wiemy dokladnie, co
              przeszli, jakie beda nastepstwa, co beda przechodzic ranni i ich rodziny, jak
              zycie rodzin zabitych zostalo potwornie zmienione. ale jak wiesz, kazdy medal
              ma dwie strony. judy shalom pokazala druga strone: kazdy kraj, anglia byla tu
              juz trzecim, zaczyna rozumiec co sie dzieje w israelu, dopiero wtedy, kiedy
              sami to przezyja. i caly israel tak mysli. wlacznie ze mna. zreszta nie jest to
              znow dla ciebie taka nowoscia, jesli czytasz gazety: ton bbc juz sie zmienil,
              gazety brytyjskie juz zmienily ton piszac o israelu.....
              arabowie, popierajac terror, rozciagajac go na caly swiat, powoli sami sobie
              kopia dolek.
              • tymon99 To się u Was zaczęło: 06.08.05, 14:41
                poczytaj sobie historię swej ojczyzny (1947-48). Nie ma chyba powodu udawać, że
                nie było terroryzmu żydowskiego, prawda? A jeśli się (prawie) skończył - to
                dlatego, że osiągnął swój cel: Erec Israel istnieje, Irgun możemy rozwiązać.
                Zgódźcie się na niepodległą Palestynę - Hamas przestanie być potrzebny i terror
                z czasem wygaśnie.. Polacy byli czołowymi terrorystami w Rosji za cara - za
                niepodległej Polski przestali. Przemyślcie to (nie Ty indywidualnie; raczej jako
                naród)!!
                • dana33 Re: To się u Was zaczęło: 06.08.05, 18:18
                  szanowny tymonie. poczytaj moze ty ta historie? terror w 47-48 i wczesniej
                  istnial na obszarze palestyny. terror zydowski i arabski. zydowski byl
                  skierowany przeciw anglikom. arabski przeciw zydom i przeci anglikom. i nie
                  terror zydowski doprowadzil do powstania israela, ale obszar palestyny zostal
                  podzielony rezolucja onz. mysmy zaczeli natychmiast budowac wlasne panstwo.
                  arabowie zaczeli natychmiast wojne z nami. mieli szanse wtedy zamiast wojny z
                  nami tez zaczac budowac swoja niezalezna palestyne. moze mi powiesz dlaczego
                  tego nie zrobili? po oslo arafat wjechal triumfalnie do gazy i ogloszono
                  autonomie palestynska. co arafat zbudowal i stworzyl w tej autonomii przez
                  ponad 10 lat swojego panowania? jakis szpital? szkole? szose? zbudowal
                  lotnisko, przy naszej zreszta pomocy, z ktorego mogl wylatywac i odwiedzac
                  kolejnych zaklamanych mezow stanu, ktorzy tego terroryste przyjmowali na
                  czerwonym dywanie. a wracajac do autonomii ladowal samolotem zapelnionym
                  szmuglowana, zabroniona przez uklady oso bronia. tak ze znow przepuscili szanse
                  wybudowania czegos. irgun jest rozwiazany juz od 1948 roku, jesli nie zdazyles
                  tego zauwazyc, i terrorystyczna partia kach jest w israelu wyjeta spod prawa.
                  na niepodlegla palestyne zgodzil sie juz rabin. mimo to terror arabski nie
                  ustaje. i powiem ci cos jeszcze: ten terror nie ustanie ani po naszym
                  opuszczeniu gazy, ani po naszym opuszczeniu west bank. ten terror bedzie trwal
                  jeszze lata. bo celem tych terrorystow nie jest wcale wolna palestyna, tylko
                  likwidacja israela.
                  • tymon99 Re: To się u Was zaczęło: 10.08.05, 12:45
                    > irgun jest rozwiazany juz od 1948 roku, jesli nie zdazyles
                    > tego zauwazyc, i terrorystyczna partia kach jest w israelu wyjeta spod prawa
                    zauważyłem i właśnie to napisałem: jest rozwiązany, bo Izrael powstał
                    > na niepodlegla palestyne zgodzil sie juz rabin. mimo to terror arabski nie
                    > ustaje
                    słowa tu nie wystarczą, musi powstać naprawdę
                    > i powiem ci cos jeszcze: ten terror nie ustanie ani po naszym
                    > opuszczeniu gazy, ani po naszym opuszczeniu west bank. ten terror bedzie trwal
                    > jeszze lata
                    mimo wszystko sprobujcie..
                    • dana33 Re: To się u Was zaczęło: 10.08.05, 14:46
                      nu, probujemy..... jeszcze pare dni i swiat zobacy co sie tam bedzie dzialo....
                      widzisz, nie moze powstac zadna wolna palestyna, bo nie maja ciaglosci
                      terytorialnej. a wiesz dlaczego? bo sobie tworza to panstwo nie na terenach,
                      jakie byly przeznaczone dla nich, tylko na terenach, ktore naleza do egiptu.
                      nie ma zadnego polaczenia terytorialnego miedzy gaza a west bank. i nie bedzie.
                      • abigeil4 wystarczy korytarz 10.08.05, 15:01
        • krystian71 Re: Żydowscy naziści uważją, że 31.07.05, 10:40
          nieprawda, ani Pilsudski, ani polscy lotnicy.
          Natomiast Szaron to jak najbardziej przestepca i rzeznik
        • m1789 Re: Żydowscy naziści uważją, że 06.08.05, 21:31
          >Izrael wspomagał Liban w uwolnieniu się od OWP, które po Jordanii tam lokowała
          swe nadzieje na bazę polityczną i wojskową. Potem z pewnością na przejęcie
          władzy. Poza OWP były tam jeszcze Iran i Syria, dla których Liban był
          folwarkiem, w którym robili co chcieli. Tak się składa, że większość państw
          arabskich, które mają estetyczny niesmak na myśl o Izraelu mogą sobie poprzez
          Palestyńczyków celować w niego w każdym prawie miejscu Izraela. Ten zaś broni
          się prawie wyłącznie na swoim terytorium.<

          wspomagał ale nie Liban tylko swoich sojuszników tj milicję chrześcijańską
          kierowaną przez klan Dżemajelów. Senior rodu Pierre Dżemajel po powrocie z
          olimpiady w Berlinie w 1936 był zauroczony hitleryzmem i założył Falangę
          Libańską...OWP wcale nie zagrażała Libanowi, problemem była obawa chrześcijan
          maronickich przed utratę monopolu na władzę który sprawoowali od czasu
          francuskiego mandatu jako uprzywilejowana grupa.Z czasem muzułamanie uzyskali
          przewagę liczebną bo mieli większy przyrost naturalny. Sunnici i szyici
          domagali się bardziej sprawiedliwego podziału władzy - tj to o co czym dziś
          pełną gębą wszyscy trąbią w Iraku. Po za tym maronici stanowili elitę społeczną
          sprawując kontrolę nie tylko nad polityką ale i życiem gospodarczym. OWP była
          solą w oku ze względu na swój radykalizm ale to armia kierowana przez maronitów
          rozpoczęła atakowanie Palestyńczyków w 1969, potem wielokrotnie dochodziło do
          potyczek zanim wybuchła wojna w 1975. Wtedy OWP stała się sojusznikiem
          muzułmanów i druzów. Syria była zaangażowana popierając z początku chrześcijan
          a potem jedną z milicji szyickich -Amal, pod wpływem rewolucji irańskiej w 1982
          powstała druga milicja szyicka Hezbollah, której Iran udzielał wsparcia
          politycznego
          Izrael często atakuje broniąc się po za granicami:
          Bejrut 1968
          Karameh 1968
          Rzym 1972
          Paryż 1972
          Nikozja 1973
          Paryż 1973
          Bejrut 1973
          Ateny 1973
          Paryż 1973
          Lillehammer 1973
          Entebbe Uganda 1976
          Bejrut 1979
          Osirak płn Irak 1981
          Bejrut 1982
          Tunis 1985
          Tunis 1988
          Bruksela 1990 (zabójstwo Geralda Bulla)
          Liban 1992
          Malta 1995



          • dana33 polski duren uwaza, ze 06.08.05, 22:03
            likwidowanie przez israel mordercow, ktorzy zabili israelskich obywateli, to
            jest obrona.
            nawet akcja entebbe nie byla obrona, tylko ratowaniem zydow, porwanych przez
            terrorystow. byli tam tez nie zydzi, obywatele innych panstw. ale israel byl
            jedynym krajem, ktory pospieszyl natychmiast z pomoca. akcja byla blyskotliwa i
            efektywna.
            a co do osiraku, nu, nie byla to genialna akcja rowniez? w 1991 amrykanie
            inaczej by wygladali, gdyby osirak istnial.

            ty to jakos tepawy facet jestes..... nie odrozniasz obrony od ataku i od
            odwetu, dla ciebie to wszystko jedno. tak samo dla ciebie to wszystko jedno,
            czy zabija sie jedna, specyficzna osobe, czy tez wysadza sie w powietrze od
            razu pelny autobus z cywilami....
            nu, co robic.... nie kazdemu dano.... tobie nie dano....
            • m1789 Re: izraelska kretynka uwaza, ze 20.08.05, 20:34
              jeśli ktoś czegoś nie odróżnia to tylko ty atak nawet w obronie jest atakiem
              tępa kobiecino, a wymienione akcje jesli nawet dotyczą obrony zatytułowane są w
              poście - atak w ramach obrony po za granicami kraju, Izrael nie posiada tak jak
              wszystkie inne kraje suwerennych praw do przeprowadzania operacji wojskowych
              lub operacji wywiadu noszących znamiona terroryzmu na obcym terytorium bez
              zgody władz państwa władającego tym terytorium, to jest zawsze pogwałcenie
              suwerenności państwowej a tym samym akt przestępczy w myśl prawa
              miedzynarodowego i wg prawa karnego danego kraju
              • dana33 Re: izraelska kretynka uwaza, ze 20.08.05, 22:28
                dziekuje ci serdecznie za dokladna informacje. jutro zloze raport arikowi, zeby
                wzial po uwage twoja wiedze w sprawach co wolno a czego nie wolno israelowi.
                jestem pewna ze arik sie bardzo ucieszy i ze twoj post przejdzie do historii
                israela.
    • m1789 Przeszłość Szarona 31.07.05, 13:35
      Działalność Ariela Szarona:

      1953 w Jordanii dowodzona przez Szarona jednostka wojskowa (UNIT 101)
      dokonała masakry w wiosce Qibya. Zamordowano 50 arabskich cywili w tym kobiety
      i dzieci. Zniszczono też wiele domostw przy użyciu materiałów wybuchowych.
      Operacja została przeprowadzona bez wiedzy premiera Szareta a na wyraźny
      rozkaz ministra obrony Lavona i przy cichym poparciu ze strony byłego premiera
      Ben Guriona. Ten ostatni zawsze chwalił Szarona m.in. za tą akcję

      1956-1957 podczas wojny sueskiej i po jej zakończenia armia izraelska
      (Tsahal) rozstrzeliwała wziętych do niewoli żołnierzy egipskich a następnie
      organizowała zbrojne wypady i zamachy na Egipt mające wyraźnie prowokacyjny
      charakter. W tych akcjach uczestniczył stacjonujący przy granicy z Synajem
      Szaron.

      1982 inwazja na Liban – Szaron był wówczas ministrem obrony i najbliższym
      współpracownikiem premiera Begina (terrorysty w latach 40-tych ściganego
      brytyjskim listem gończym). Należał do ścisłego kierownictwa Likudu, która to
      partia skupiała wśród liderów wielu byłych terrorystów bandy Sterna (m.in.
      Icchak Szamir) i Irgunu.
      W czerwcu 1982 rozpoczęła się operacja „Pokój dla Galilei”. Wojska izraelskie
      miały początkowo zająć 40 km pas ziemii przy granicy jako strefa bezpieczeństwa
      ale widząc łatwość z jaką parły oddziały Tsahalu do przodu Begin i Szaron
      wydali rozkaz zdobycia Bejrutu aby zlikwidować kwaterę główną OWP i zabić
      Arafata
      Blisko dwumiesięczne izraelskie bombardowanie z ziemii i powietrza zachodniego
      Bejrutu kosztowało 16 825 zabitych wśród ludności cywilnej a 3 000 wysiedlono.
      Po wycofaniu oddziałów OWP z Bejrutu pod międzynarodowym nadzorem doszło do
      jednej z najbardziej odrażającej zbrodni. Przy cichym współudziale izraelskich
      wojsk chrześcijańscy falangiści (od dawna sojusznicy Tel Avivu) weszli do
      obozów uchodźców Sabra i Szatila dokonując rzezi palestyńskich kobiet, dzieci
      i starców.
      Zamordowano głównie przy użyciu siekier, noży, kolb i pojedynczych strzałów
      około 3 500 osób. Palestyńskie kobiety kiedy gdy błagały izraelskich żołnierzy
      o ochronę przed falangistami były zbywane milczeniem.
      Komisja Knesetu w 1982 ustaliła ponad wszelką wątpliwość współodpowiedzialność
      ministra obrony za tę masakrę (wojska izraelskie pilnujące wejść do obozów
      wpuściły napastników i wiedziały o mordach ale nie zrobiły nic aby je przerwać)

      2000 terytoria okupowane Palestyny – prowokacyjna wizyta Szarona na wzgórzu
      świątynnym i deklaracja o Jerozolimie, która jako niepodzielna całość ma być po
      wsze czasy stolicą Izraela. Wydarzenie to sprowokowało gwałtowne zamieszki ze
      strony Palestyńczyków i dało początek drugiej Intifadzie


      • arap1 Re: Przeszłość Szarona..to zasluzona pensja 31.07.05, 13:41
        czas temu czlowieku odejsc na zasluzony odpoczynek...i dac mlodym dokopac
        mahmodow
      • dana33 Re: Przeszłość Szarona 31.07.05, 20:55
        nu, m1789, postaw teraz kolo sharona, przywodcow francji za to co robili w
        swoich koloniach w afryce i korei, paru amerykanskich prezydentow, za to co
        robili w wietnamie, nie zapomnij o arafacie, ktorego lista morderstw jest
        dluzsza, niz wszystkich innych razem wzietych.....
        wojna to wojna. wojna to znaczy zabijac. jak tego nie rozumiesz, to najpierw
        jak widac musisz dorosnac.
        sharon wygrywal wojny, i to jest to, co sie liczy. zdawal sobie i zdaje sobie
        sprawe dzisiaj, ze nie wazne co i jak, israel nie moze przegrac ani jednej.
        a ty i twoi kolesie, od miesiecy wypisujacy tutaj o zbrodniarzy sharonie, nu,
        wy mozecie tylko pisac. wasze slowa nie maja zadnego, najmniejszego nawet
        znaczenia. nu, chloptysie, piszcie dalej.
        • m1789 Re: Przeszłość Szarona 02.08.05, 15:56
          >nu, m1789, postaw teraz kolo sharona, przywodcow francji za to co robili w
          swoich koloniach w afryce i korei, paru amerykanskich prezydentow, za to co
          robili w wietnamie, nie zapomnij o arafacie, ktorego lista morderstw jest
          dluzsza, niz wszystkich innych razem wzietych.....<

          A jasne żebym postawił a co do Arafata to nie kompromituj się zakompleksiona
          dziewczynko wylicz ile to ofiar zabił Arafat, przykładowo w zamachu w Monachium
          (akcja Czarnego Września) wiekszość izraelskich sportowców zginęła od kul
          niemieckich nieudolnych policjantów (ale to zdarzenie chociaż spowodowało
          powstanie elitarnej GSG 9)

          >wojna to wojna. wojna to znaczy zabijac. jak tego nie rozumiesz, to najpierw
          jak widac musisz dorosnac.<

          problemy z dorastaniem to masz ty biedna kobiecino...

          >sharon wygrywal wojny, i to jest to, co sie liczy. zdawal sobie i zdaje sobie
          sprawe dzisiaj, ze nie wazne co i jak, israel nie moze przegrac ani jednej.
          a ty i twoi kolesie, od miesiecy wypisujacy tutaj o zbrodniarzy sharonie, nu,
          wy mozecie tylko pisac. wasze slowa nie maja zadnego, najmniejszego nawet
          znaczenia. nu, chloptysie, piszcie dalej.<

          żadnej tak naprawdę nie wygrał w porównaniu z wojną sześciodniową inwazja na
          Liban to blamaż polityczny i słabo przygotowana operacja pod względem
          militarnym (2 miesiące oblegać "dzikich obdartusów" toz to wstyd dla świetnie
          wyposażonej przez USA armii

          A bedziemy pisać w tym i ja co by te zbrodnie nie poszły w niepamięć !!!
      • pielgrzym13 Przyszłość Szarona 01.08.05, 00:49
        Man of peace 1953

        Mówi Ludmiła do Alfredy: zrobiłam dziś rosół, a ponadto zabiłam do niego kurę.

        Czyli słowa i ich kolejność.

        Zanim doszło do wypadu jednostki 101 do wsi Qibya fedaini palestyńscy dokonali
        wielu napadów na terenie Izraela. Postanowiono więc dokonać akcji
        zniechęcającej. Celem było wysadzenie domów we wspomnianej wsi, poniewż fedini
        z niej korzystali. Według zeznań ofiary były niezamierzone. Warto przypomnieć,
        że fedaini nie dokonywali akcji zastraszających, tak jak miało być w tym
        wypadku, ale od razu dążyli do zabicia. Akcja okazała się skuteczna. Obszary
        przygraniczne stały się bezpieczniejsze.


        Man of peace 1956-1957

        Co się zaś tyczy słów „Tsahal (...) organizowała zbrojne wypady i zamachy na
        Egipt mające wyraźnie prowokacyjny
        charakter” należałoby chyba napisać, że Tshahal odpowiadał na ataki
        organizowane przez Egipcjan. Podobnie jak to ma miejsce dzisiaj skuteczna
        dopiero okazał się akcja przeciwko dowódcy, który te ataki organizował.


        Man of peace 1982

        Należałoby jeszcze przypomnieć co działo się wtedy w Libanie. Liban był
        pogrążony w wojnie domowej w dużej mierze dzięki OWP, której nie udało się
        rozwalić Jordanii. OWP miała przeciwko sobie okrutną falangę, która takich
        akcji jak Sabra i Szatila przeprowadzała znacznie więcej. O ile pamiętam Sabra
        i Szatila miała być odwetem za zamach na kandydata na prezydenta Libanu, w
        którym ten stracił życie. Celem akcji falangi miała być odpowiedzialna za
        zamach OWP. O tym co się stało Izraelczycy przekonali się dopiero po fakcie.


        Angel of peace 2000

        Nie wiem co cię dziwi w stwierdzeniu, że Jerozolima jest stolicą Izraela po
        wsze czasy. Dla każdego chrześcijanina, a jest ich chyba ponad dwa miliardy,
        który zagląda do Biblii jest to rzecz nie podlegająca dyskusji. Naród arabski
        jest bliźniaczym narodem do Izraela. Jest liczniejszy, ale podobnie jak Żydzi
        konstrukcja jego opera się na dwunastu plemionach. Jeśli chcą mieć wiele państw
        i wiele stolic to z pewnością nie powinni wyciągać ręki po Jerozolimę.
        Jakkolwiek miasto to znajdowało się pod różnymi zarządami tytuł własności
        należy tylko do Żydów. Ci Palestyńczycy, o których mówisz zamieszki odprawiali
        i odprawiają pomimo tego, kto przechadza się po wzgórzu świątynnym.


        Dlaczego Man of peace
        Pokój nie jest stałym stanem w naturze człowieka. Egoizm, dominacja, rodzą
        podłoże do rozwoju konfliktów. Prawdziwy pokój nie polega na biernym
        przyglądaniu się bezprawiu bądź barbarzyństwu, ale na likwidowaniu go. Dlatego
        pacyfizm eliminujący wojnę jako formę likwidowania zagrożenia w rzeczywistości
        sprzyja najgroźniejszym z nich. Te niestety, kiedy już wszystkie metody zawiodą
        trzeba likwidować w sposób fizyczny. Dlatego pomimo błędów, które popełnił
        przyszłość Sharona maluje mi się w dużo lepszych barwach, niż obrońców źle
        rozumianych praw człowieka.
        • m1789 Przeszłość Szarona do pielgrzyma 01.08.05, 13:06
          Przeanalizujmy słowa i kolejność

          >Zanim doszło do wypadu jednostki 101 do wsi Qibya fedaini palestyńscy dokonali
          wielu napadów na terenie Izraela. Postanowiono więc dokonać akcji
          zniechęcającej. Celem było wysadzenie domów we wspomnianej wsi, poniewż fedini
          z niej korzystali. Według zeznań ofiary były niezamierzone. Warto przypomnieć,
          że fedaini nie dokonywali akcji zastraszających, tak jak miało być w tym
          wypadku, ale od razu dążyli do zabicia. Akcja okazała się skuteczna. Obszary
          przygraniczne stały się bezpieczniejsze.<

          Mieszkańcy tej wioski nie byli fedainami, na pewno część z nich symaptyzowała z
          partyzantami(terrorystami-zależnie od podejścia do sprawy)i na pewno oni tam
          stacjonowali ale to nie powód żeby wywmordować w egzekucjach kilkudziesięciu
          wieśniaków (podobne metody stosowali w nieodległej przeszłości Niemcy m.in
          wobec Żydów). To zwykła odpoweidzialność zbiorowa...potępiona przez
          cywilizowany świat
          Zanim nastpiły wydarzenia w Qibyi miały miejsce takie wydarzenia jak choćby
          masakra cywilnej ludności w wiosce Deir Yassin 9 kwietnia 1948 przez grupę
          Sterna i Irgun (stosowały terroryzm- Irgun jest uważany za twórcę naukowego
          terroryzmu - 1946 wysadzenie w powietrze hotelu King David w Jerozolimiew
          którym zgineli nie tylko Arabowie i Anglicy ale i Żydzi), która spowodowała
          masowy eksodus Arabów palestyńskich z ziem mandatowych przyznanych Izraelowi
          (później w ten sposób pozbywano się niechcianej ludności w innych rejonach
          świata - np.: Chorwacja w Krajinie 1995(Serbowie), Serbowie w Srebrenicy
          (Muzułmanie)itd)


          >Co się zaś tyczy słów „Tsahal (...) organizowała zbrojne wypady i zamachy na
          Egipt mające wyraźnie prowokacyjny
          charakter” należałoby chyba napisać, że Tshahal odpowiadał na ataki
          organizowane przez Egipcjan. Podobnie jak to ma miejsce dzisiaj skuteczna
          dopiero okazał się akcja przeciwko dowódcy, który te ataki organizował.<

          Izrael w 1956 poparł ochoczo brytyjsko-francuską intrygę (operacja Muszkieter)
          mającą w sposób militrany zmusić Egipt do oddania kontroli tym państwom nad
          kanałem sueskim po jego nacjonalizacji.(była to zwykła agresja - atak na Port
          Said pochłonąl wiele ofiar wśród ludności cywilnej)
          Egipt był słaby militarnie co wykazała już wojna o niepodległość i nie stanowił
          realnego zagrożenia dla Izraela. Wcześniej izraelski wywiad podjął typowa akcje
          prowokacyjną. Nosiła nazwę operacja Suzanna. W jej ramach Mossad w 1954
          wykorzystał Żydów mieszkających w Egipcie do akcji sabotażowych i
          terrorystycznych, ktorzy mieli atakować obiekty należące do USA i Anglii aby
          skompromitować władze egipskie w oczach tych państw(podpalenia i zamachy
          bombowe np.: w kinach i restauracjach).Długo to nietrwało ale kilka akcji i tak
          zrobiło swoje a proces grupy dywersyjnej przekształcono w Izraelu w
          prześladowania niewinnych Żydów...


          >Należałoby jeszcze przypomnieć co działo się wtedy w Libanie. Liban był
          pogrążony w wojnie domowej w dużej mierze dzięki OWP, której nie udało się
          rozwalić Jordanii. OWP miała przeciwko sobie okrutną falangę, która takich
          akcji jak Sabra i Szatila przeprowadzała znacznie więcej. O ile pamiętam Sabra
          i Szatila miała być odwetem za zamach na kandydata na prezydenta Libanu, w
          którym ten stracił życie. Celem akcji falangi miała być odpowiedzialna za
          zamach OWP. O tym co się stało Izraelczycy przekonali się dopiero po fakcie.<

          Wojna zaczeła się w 1975 od masakry w Bejrucie palestyńskich cywili
          wywleczonych z autobusu przez chrześcijńskie bojówki falangistów Beszira
          Dżemajela. Potem nastapiła cała seria ataków i kontrataków. Maskra w
          chrześcijańksim Damour została dokonana przez prosyryjską Sajkę. Falangiści
          dokonali masakry w palestynskim obozie uchodźców w Tel al Zataar w 1976 itd.
          Więc3ej było jednak zbrodni popełnionej przez falangistów i inne bojówki
          chrześcijańskie (Tony Farandżiji i Dany Szamuna).
          Zamach we wrześniu 1982 r. na prezydenta elekta Beszira Dżemajela
          przeprowadził syryjski wywiad a nie OWP - trochę znajomości faktów...
          Syryjczycy chcieli pozbyc się swojego wroga przy okazji rzucając podejrzenie na
          Palestyńczyków. Plan sie udał. Wściekli maronici od razu skierowali oskarżenia
          wobec OWP a że nie było juz zbrojnych powetowali sobie stratę prezydenta na
          ludności cywilnej... A w obozach nie było bojowników OWP bo wywieziono ich z
          Bejrutu dwa tygodnie wcześniej (pod międzynarodową kontrolą wojskową
          USA,Francji i Włoch)
          Izraelczycy wiedzieli i mogli przewidzieć co się stanie gdy ich sprzymierzeńcy
          wkroczą do akcji- Izrael liczył że Dżemajel podpisze upragniony pokój pomiedzy
          Libanem a Izraelem.Zginął prezydent a żądni odwetu jego zwolennicy wchodzą do
          obozu rzekomo w poszukiwaniu broni - łatwo może dojść do masakry tym bardziej
          że falangiści i ine bojówki chrześcijan libańskich (maronitów głównie)nie
          słyneły wcześniej z humanitarnych metod...


          >Nie wiem co cię dziwi w stwierdzeniu, że Jerozolima jest stolicą Izraela po
          wsze czasy. Dla każdego chrześcijanina, a jest ich chyba ponad dwa miliardy,
          który zagląda do Biblii jest to rzecz nie podlegająca dyskusji. Naród arabski
          jest bliźniaczym narodem do Izraela. Jest liczniejszy, ale podobnie jak Żydzi
          konstrukcja jego opera się na dwunastu plemionach. Jeśli chcą mieć wiele państw
          i wiele stolic to z pewnością nie powinni wyciągać ręki po Jerozolimę.
          Jakkolwiek miasto to znajdowało się pod różnymi zarządami tytuł własności
          należy tylko do Żydów. Ci Palestyńczycy, o których mówisz zamieszki odprawiali
          i odprawiają pomimo tego, kto przechadza się po wzgórzu świątynnym.<

          Opisałem zachowanie Szarona, które wzburzyło Palestyńczyków (odmówił im prawa
          do Wschodniej Jerozolimy jako stolicy) a nie jakies moje zdziwienie. Niech
          przyjedzie do takiego Wrocławia powiedzmy Stoiber i powie moje ukochane
          nimieckie miasto - na pewno się ucieszysz...Jerozolima to najdelikatniejszy
          punkt sporu całego konfliktu i nagle Szaron pamiętany przez Palestyńczyków jako
          rzeźnik z Bejrutu prowokuje swoimi wypowiedziami w świetym miejscu dla
          palestyńskich i nie tylko muzułmanów - więcej taktu dyplomatycznego...


          >Pokój nie jest stałym stanem w naturze człowieka. Egoizm, dominacja, rodzą
          podłoże do rozwoju konfliktów. Prawdziwy pokój nie polega na biernym
          przyglądaniu się bezprawiu bądź barbarzyństwu, ale na likwidowaniu go. Dlatego
          pacyfizm eliminujący wojnę jako formę likwidowania zagrożenia w rzeczywistości
          sprzyja najgroźniejszym z nich. Te niestety, kiedy już wszystkie metody zawiodą
          trzeba likwidować w sposób fizyczny. Dlatego pomimo błędów, które popełnił
          przyszłość Sharona maluje mi się w dużo lepszych barwach, niż obrońców źle
          rozumianych praw człowieka.<

          Typowe gdanie wszelkich podżegaczy wojennych jest to mylenie akcji likidujących
          terroryzm z partactwem nalotów, bombardowań i terroru wobec ludności cywilnej:
          takiego usprawiedliwiania dla morderstw trudno nawet komentować !!!
          --------------------------------------------------------------------------------
          • dana33 Re: Przeszłość Szarona do pielgrzyma 01.08.05, 13:29
            po masakrze w sabra i shatila w israelu utworzono komisje do zbadanie tej
            sprawy. uznano ze sharon powinien byl przewidziec co sie moze stac. nie
            przewidzial poniosl za to konsekwencje. robic z niego "rzeznika" to "mala"
            przesada, ale jak typowa dla propagandy arabskiej, ktora ty tak latwo kupujesz.

            taaaaak, m1789, owp w libanie zachowywala sie tak ladnie i spokojnie, ze
            wyrzucenie arafata stamtad bylo rzeczywiscie niezrozumiale....

            co do wydarzen popraedzajacych quibije, to nie bede sie z toba licytowac. juz
            tu bylo pare takich, co chcieli i juz im udowodnilam, ze nie ma porownania do
            odwetow robionych przez zydow na arabach i napadach arabow na zydow nie tylko w
            latach tuz przed powstaniem panstwa, ale poczawszy od lat 20 do dnia
            dzisiejszego. radze ci sprawdzic zanim zacfzniesz dalej pisac brednie.

            tzw. palestynczycy nie maja zadnego prawa do jerozolimy, najmniejszego. nigdy
            nie nalezala do nich. do 67 wladze we wschodniej jerozolimie sprawowala
            jordania. nigdy nie upominala sie o nia spowrotem, i nigdzie nie jest napisane,
            ze zrzekla sie wschodniej jerozolimy dla "palestynczykow". muzulmanie maja
            mekke i medine. jerozolima byla zawsze i taka tez zawsze bedzie: jedyna stolica
            zydow. naprawde, szkoda kazdego slowa, nic tutaj nie mozesz zmienic.
            • m1789 Nie tylko Szaron... 01.08.05, 16:27
              >taaaaak, m1789, owp w libanie zachowywala sie tak ladnie i spokojnie, ze
              wyrzucenie arafata stamtad bylo rzeczywiscie niezrozumiale....<

              Pochwal się lepiej LEHI i Irgunem a i Hagana ma na swoim koncie zbrodnie
              Palestyńczycy nauczyli się stosować terrorystyczne metody od swoich wrogów
              LEHI zwana bandą Sterna to nie dość że bandyci ścigani za akty terroru
              (powiesili trzech brytyjskich oficerów, zabili mediatora ONZ hr Folke
              Bernadotte, lorda Moyne w Kairze, wysadzali pociągi pełne ludzi itd) to jeszcze
              szukali pomocy w walce z Brytyjczykami u hitlerowców. Jest takie pisemko z 1941
              r. w którym pan Abraham Stern przywódca Lohamej Herut Israel zwraca się do
              władz w Berlinie z ofertą utworzenia brygady żydowwskiej złożonej z niemieckich
              więzionych jeszcze w gettach i obozach Żydów. Wspólna akcja wygnania Anglików
              z Palestyny miała pomoć w utworzeniu namiastki jakiegoś państwa żydowskiego
              oczywiście z panem Sternem jako przywódcą. Ten facet nawet przez proizraelskich
              historyków jak P. Johnson jest określany nie inaczej jak faszysta...

              Możemy się dana policytować oto mała lista:

              miejsce data sprawcy liczba ofiar i narodowość

              zamieszki w Jerozolimie, 2 grudnia 1947, Arabowie, 62 Zydów, 32 Arabów
              Beit Nabala, 14 grudnia 1947 Legion Arabski, 14 Żydów
              al-Tira, 12 grudnia 1947 Irgun, 13 Arabów
              al-Tantura, 22-23 maja 1948 Haganah, nieznana, Arabowie
              al-Khisas, 18 grudnia 1947 Haganah, 10 Arabów
              rafineria w Hajfie, 30 grudnia 1947 Arabscy robotnicy, 39 Żydów
              Balad al-Shaykh, 31 grudnia 1947 Haganah 12-60 Arabów
              zamach bombowy w Jaffie, 4 stycznia 1948, Irgun i Lehi, 30 Arabów
              zamach bombowy na ulicy Ben Yehuda, 11 lutego 1948, Arabowie i brytyjscy
              dezerterzy 52 Żydów i Arabów
              Sa'sa', 14 lutego 1948, Żydzi, 11 Arabów
              zamach bombowy na Agencję Żydowską, 11 marca 1948, Arabowie, 12 Żydów
              al-Husayniyya, 13 marca 1948, Zydzi, 30 Arabów
              pociąg relacji Kair-Hajfa 31 marca 1948, Lehi, 40 Arabów, Żydów i Anglików
              Deir Yassin, 9 kwietnia 1948, Irgun i Lehi, 107-120 Arabów
              Qalunya, 12 kwietnia 1948, Zydzi, 14 Arabów
              konwój z rannymi w Hadassah, 13 kwietnia 1948, Legion Arabski, 77 Żydów
              Kfar Etzion, 13 maja 1948, Arabowie, 50-120 Żydów
              Abu Shusha, 14 maja 1948, Izraelczycy, nieznana, Arabowie
              al-Kabri, 21 maja 1948, Izraelczycy, nieznana, Arabowie
              Lydda, 12 lipca 1948, Hagana, 250 Arabów
              al-Dawayima, 29 pażdziernika 1948, Hagana, 80-100 Arabów
              Safsaf, 29 pażdziernika 1948, Izraelczycy, 50-70 ? Arabów
              Saliha, 30 października 1948, Hagana, 70-80 Arabów
              Hula, październik 1948, Izraelczycy, 35-50 ? Arabów
              Arab al-Mawasi, 2 listopada 1948, Izraelczycy, 14 Arabów

              To tylko okres lat 40-tych

              W 1968 izraelscy komandosi zniszczyli samoloty pasażerskie na lotnisku
              międzynarodowym w Bejrucie ponoć w ramach walki z terrorystami, ale był to
              zwykły akt bandytyzmu dokonany na kraju, który udzielił schronienia uchodźcom
              palestyńskim


          • pielgrzym13 Re: Przeszłość Szarona do m1789 01.08.05, 22:33
            ***** Mieszkańcy tej wioski nie byli fedainami, na pewno część z nich
            symaptyzowała z partyzantami(terrorystami-zależnie od podejścia do sprawy)i na
            pewno oni tam stacjonowali ale to nie powód żeby wywmordować w egzekucjach
            kilkudziesięciu
            wieśniaków (podobne metody stosowali w nieodległej przeszłości Niemcy m.in
            wobec Żydów). *****

            Piszesz, że na pewno sympatyzowali, dawali bazę i zaplecze. Ale to nie powód,
            aby ich wymordować w egzekucjach, tak jak to robili faszyści.
            Z mojej wiedzy wynika, że Qibyi nie było egzekucji. Zginęli tylko ci, którzy
            ukryli się w domach i nie opuścili ich przed zburzeniem. Żołnierze Sharona
            przeszukiwali chaty i dopiero później je wysadzali. Tak robiło się w Izraelu i
            później. A co ty byś zrobił, gdyby wokół ciebie padały ofiary twoich bliskich?
            Izraelczycy działali z umiarem. Likwidowali konstrukcję systemu fedainów.
            Konstrukcję, która niosła śmierć.
            Czytałem o faktach rozstrzeliwania niewinnych Arabów, cywili, ale nawet jeśli
            to się zdarzało, w Izraelu nie ma zgody na taką metodę. Jej skala wobec działań
            arabskich nie nadaje się nawet do porównywania.

            ***** Deir Yassin 9 kwietnia 1948 przez grupę Sterna i Irgun (stosowały
            terroryzm- Irgun jest uważany za twórcę naukowego terroryzmu - 1946 wysadzenie
            w powietrze hotelu King David *****

            Irgun ma tyle wspólnego ze współczesnym terroryzmem co wybuch granatu z nalotem
            dywanowym. I trudno też szukać zastosowania metody Irgunu do sposobów
            islamistów. Zarówno w przypadku hotelu, jak i wioski najpierw ostrzegano przed
            niebezpieczeństwem. Nie tak, jak robią muzułmanie – „zabijemy was”, ale nie
            wiesz kiedy i gdzie. Tu zawsze była możliwość ratunku. Czy zauważyłeś
            podobieństwo przy wysadzaniu bomb pułapek, albo autobusów? Widziałeś te ulotki
            ostrzegające, że zaraz będzie wybuch? Jeśli Żydzi stosowali terror to stosowali
            też miarę i uwzględniali zasady walki. Islamiści przypominają raczej dzikie
            zwierzęta. To co napisałeś urąga trzeźwemu patrzeniu.

            ***** A w obozach nie było bojowników OWP bo wywieziono ich z Bejrutu dwa
            tygodnie wcześniej (pod międzynarodową kontrolą wojskową USA,Francji i Włoch)
            *****

            Nie pokrywa się to z prawdą. Wywieziono większość bojowników. Lecz nie tych,
            którzy zeszli do podziemia. Pewna część pozostała w Bejrucie. Obozy były ich
            głównym zapleczem.

            ***** Niech przyjedzie do takiego Wrocławia powiedzmy Stoiber i powie moje
            ukochane nimieckie miasto - na pewno się ucieszysz...Jerozolima to
            najdelikatniejszy punkt sporu całego konfliktu i nagle Szaron pamiętany przez
            Palestyńczyków jako
            rzeźnik z Bejrutu prowokuje swoimi wypowiedziami w świetym miejscu dla
            palestyńskich i nie tylko muzułmanów - więcej taktu dyplomatycznego... *****

            Sharon nie pojechał do Damaszku, czy Mekki zapewniać o swych prawach i
            uczuciach do tych miast. On nawet nie opuścił miasta, które ty chcesz uczynić
            stolicą narodu innego rejonu geograficznego. To wcale nie przypadek, że
            Półwysep Arabski nazywa się arabski. W porządku podbili kiedyś kawał terenu i
            stworzyli wielki etniczny obszar. Ale niedługo mieli nad nim władzę. Jeśli
            drogą wojny go zdobyli i tą samą drogą stracili, niech dbają o to co mają. A
            mają ho, ho. Wiesz ile razy przekracza wielkością obszar arabski ziemię
            żydowską?.....

            Tak więc jeśli Sharon czuje się w swoim mieście i w swojej stolicy jak u siebie
            diagnoza brzmi, że wszystko z nim w porządku.

            ***** »» Prawdziwy pokój nie polega na biernym przyglądaniu się bezprawiu bądź
            barbarzyństwu, ale na likwidowaniu go «« - typowe gdanie wszelkich podżegaczy
            wojennych jest to mylenie akcji likidujących terroryzm z partactwem nalotów,
            bombardowań i terroru wobec ludności cywilnej: takiego usprawiedliwiania dla
            morderstw trudno nawet komentować !!! *****

            Jest takie słowo – zaniechanie. Ktoś podpala lont, a ty widzisz i idziesz
            dalej. Ktoś wnosi do obiektu pełnego ludzi bombę, a odpowiedzialny ochroniarz
            wychyla w tym czasie piwo w barze. Nie wiem, czy powinno się polityków, którzy
            lizali Hitlera postawić przed Trybunałem. Ale nie mam wątpliwości co do ich
            winy. Piłsudski grzmotnąłby Germanię, gdyby Francuzi obiecali mu poparcie.

            ***** szukali pomocy w walce z Brytyjczykami u hitlerowców. Jest takie pisemko
            z 1941 r. w którym pan Abraham Stern przywódca Lohamej Herut Israel zwraca się
            do władz w Berlinie z ofertą utworzenia brygady żydowwskiej złożonej z
            niemieckich więzionych jeszcze w gettach i obozach Żydów. Wspólna akcja
            wygnania Anglików z Palestyny miała pomoć w utworzeniu namiastki jakiegoś
            państwa żydowskiego oczywiście z panem Sternem jako przywódcą. Ten facet nawet
            przez proizraelskich historyków jak P. Johnson jest określany nie inaczej jak
            faszysta... *****

            Nie znam dokładnie opinii Johnsona i jej motywów. W Izraelu dyskurs ma swą
            temperaturę. Z faszystami do pewnego czasu wszyscy rozmawiali, a jeśli Begin
            wpadł na pomysł wydobycia Żydów z gett byłoby to wybawienie dla tych biednych
            ludzi. Brytyjczycy od początku mieli dwie twarze, byli tacy, którzy popierali
            Izrael i byli mu przeciwni. W ONZ Wielka Brytania głosowała przeciwko powołaniu
            państwa żydowskiego. Jako państwo byli po przeciwnej stronie. Jednak bez
            znajomości całej strategii planu Begina trudno go dyskutować. Żydzi nie są
            niedorozwinięci i pamiętali co zrobiono z ich społecznością w Niemczech i
            Austrii. Należałoby to umieścić w kontekście tamtych czasów.

            Begin ma ważne miejsce w historii Izraela. Nie tylko Irgun, ale i Hagan
            dokonywała śmiałych akcji. Wytykanie prawicy ma również tło polityczne. Lewica
            długo dominowała w Izraelu. To państwo istnieje tylko dlatego, że walczy o swój
            byt.
            • m1789 Re: Przeszłość Szarona do m1789 02.08.05, 14:32


              >Piszesz, że na pewno sympatyzowali, dawali bazę i zaplecze. Ale to nie powód,
              aby ich wymordować w egzekucjach, tak jak to robili faszyści.
              >Z mojej wiedzy wynika, że Qibyi nie było egzekucji. Zginęli tylko ci, którzy
              ukryli się w domach i nie opuścili ich przed zburzeniem. Żołnierze Sharona
              przeszukiwali chaty i dopiero później je wysadzali.<
              Słaba wiedza - jeden z oficerów wyciągnąl z domu iustawił 14 młodych mężczyzn i
              starców za wioską a następnie kazał rozsrzelać, resztę z tej 50 zabito w
              podobny sposób. Potem wysadzono większość domów, co to znaczy ukryli się i nie
              wyszli z domów a może sie bali okzazuje sie że ich podejrzenia co do przybyszów
              były słuszne, nawet okoliczni Żydzi zareagowali neagtywnie nazywając bojowców
              (dla mnie terrorystów) z Irgunu i Lehi mordercami.

              >Tak robiło się w Izraelu i
              później.<
              i to jest jeden z powodów eskalacji przemocy politycznej helikopter w
              poszukiwaniu hamasowców, którzy wysadzili w powietrze wesele albo autobus z
              niewinnymi Żydami - rozwala samochód osobowy z niewinnymi Palestyńczykami
              jadącymi albo na zakupy albo do rodziny...

              > A co ty byś zrobił, gdyby wokół ciebie padały ofiary twoich bliskich?
              Izraelczycy działali z umiarem. Likwidowali konstrukcję systemu fedainów.
              Konstrukcję, która niosła śmierć.<
              Irgun i banda Sterna to równiez konstrukcja niosąca śmierć podobnie jak później
              jednostki Tsahalu
              >Czytałem o faktach rozstrzeliwania niewinnych Arabów, cywili, ale nawet jeśli
              to się zdarzało, w Izraelu nie ma zgody na taką metodę. Jej skala wobec działań
              arabskich nie nadaje się nawet do porównywania.<
              W kręgach politycznych zawsze jest na taką działalność zgoda nie chrzań
              głupot,to nie bierze się znikąd musi istniec conajmniej cihce przyzwolenie -
              Czy Felipe Gonzales wiedział o szawdronie śmierci GAL likiwdującego Basków?,
              czy Francois Mitterand wiedział francuskiego wywiadu DST o zamachu na statek
              Rainbow Warrior w 1985?, czy Giulio Andreotti wiedział jak jego przyjaciel
              Salvo Lima uzyskiwał poparcie dla chadecji na Sycylii?



              >Irgun ma tyle wspólnego ze współczesnym terroryzmem co wybuch granatu z
              nalotem
              dywanowym.<
              Ma i to wiele to pierwszy taki zamach w nowozytnej historii ignorancie niestety
              twoi idole zadzwonili na tyle późno żeby nie zdążyć ewakuowac hotelu, a zresztą
              co to za usprawiedliwenie ze dzwonili pochwal jeszcze IRA i ETA oni tez zawsze
              dzwonili ale dawali więcej czasu...Zamach pociagnął za sobą śmierć 91 osób w
              tym 28 Brytyjczyków, 41 Arabów, 17 Żydów i 5 innych, zostało rannych 45 osób.
              W sumie był najkrwawszy z zamachówzw tamtym okresie.

              >I trudno też szukać zastosowania metody Irgunu do sposobów
              islamistów. Nie tak, jak robią muzułmanie – „zabijemy was”, ale nie
              wiesz kiedy i gdzie. Tu zawsze była możliwość ratunku. Czy zauważyłeś
              podobieństwo przy wysadzaniu bomb pułapek, albo autobusów? Widziałeś te ulotki
              ostrzegające, że zaraz będzie wybuch? Jeśli Żydzi stosowali terror to stosowali
              też miarę i uwzględniali zasady walki. Islamiści przypominają raczej dzikie
              zwierzęta. To co napisałeś urąga trzeźwemu patrzeniu.<

              Dla mnie bandyci z Hamasu, Islamskiego Dżihadu są takimi terrorystami jak ci z
              Irgunu i bandy Sterna

              >Zarówno w przypadku hotelu, jak i wioski najpierw ostrzegano przed
              niebezpieczeństwem.<
              Hitlerowcy tez ostrzegali po czym urządzali krwawą jatkę zreszta jak i inni(
              Sowieci, Amerykanie, Anglicy, Francuzi i Belgowie itd)
              ***** A w obozach nie było bojowników OWP bo wywieziono ich z Bejrutu dwa
              tygodnie wcześniej (pod międzynarodową kontrolą wojskową USA,Francji i Włoch)
              *****

              Nie pokrywa się to z prawdą. Wywieziono większość bojowników. Lecz nie tych,
              którzy zeszli do podziemia. Pewna część pozostała w Bejrucie. Obozy były ich
              głównym zapleczem.

              ***** Niech przyjedzie do takiego Wrocławia powiedzmy Stoiber i powie moje
              ukochane nimieckie miasto - na pewno się ucieszysz...Jerozolima to
              najdelikatniejszy punkt sporu całego konfliktu i nagle Szaron pamiętany przez
              Palestyńczyków jako
              rzeźnik z Bejrutu prowokuje swoimi wypowiedziami w świetym miejscu dla
              palestyńskich i nie tylko muzułmanów - więcej taktu dyplomatycznego... *****

              Sharon nie pojechał do Damaszku, czy Mekki zapewniać o swych prawach i
              uczuciach do tych miast. On nawet nie opuścił miasta, które ty chcesz uczynić
              stolicą narodu innego rejonu geograficznego. To wcale nie przypadek, że
              Półwysep Arabski nazywa się arabski. W porządku podbili kiedyś kawał terenu i
              stworzyli wielki etniczny obszar. Ale niedługo mieli nad nim władzę. Jeśli
              drogą wojny go zdobyli i tą samą drogą stracili, niech dbają o to co mają. A
              mają ho, ho. Wiesz ile razy przekracza wielkością obszar arabski ziemię
              żydowską?.....

              Tak więc jeśli Sharon czuje się w swoim mieście i w swojej stolicy jak u siebie
              diagnoza brzmi, że wszystko z nim w porządku.

              ***** »» Prawdziwy pokój nie polega na biernym przyglądaniu się bezprawiu bądź
              barbarzyństwu, ale na likwidowaniu go «« - typowe gdanie wszelkich podżegaczy
              wojennych jest to mylenie akcji likidujących terroryzm z partactwem nalotów,
              bombardowań i terroru wobec ludności cywilnej: takiego usprawiedliwiania dla
              morderstw trudno nawet komentować !!! *****

              Jest takie słowo – zaniechanie. Ktoś podpala lont, a ty widzisz i idziesz
              dalej. Ktoś wnosi do obiektu pełnego ludzi bombę, a odpowiedzialny ochroniarz
              wychyla w tym czasie piwo w barze. Nie wiem, czy powinno się polityków, którzy
              lizali Hitlera postawić przed Trybunałem. Ale nie mam wątpliwości co do ich
              winy. Piłsudski grzmotnąłby Germanię, gdyby Francuzi obiecali mu poparcie.

              ***** szukali pomocy w walce z Brytyjczykami u hitlerowców. Jest takie pisemko
              z 1941 r. w którym pan Abraham Stern przywódca Lohamej Herut Israel zwraca się
              do władz w Berlinie z ofertą utworzenia brygady żydowwskiej złożonej z
              niemieckich więzionych jeszcze w gettach i obozach Żydów. Wspólna akcja
              wygnania Anglików z Palestyny miała pomoć w utworzeniu namiastki jakiegoś
              państwa żydowskiego oczywiście z panem Sternem jako przywódcą. Ten facet nawet
              przez proizraelskich historyków jak P. Johnson jest określany nie inaczej jak
              faszysta... *****

              Nie znam dokładnie opinii Johnsona i jej motywów. W Izraelu dyskurs ma swą
              temperaturę. Z faszystami do pewnego czasu wszyscy rozmawiali, a jeśli Begin
              wpadł na pomysł wydobycia Żydów z gett byłoby to wybawienie dla tych biednych
              ludzi. Brytyjczycy od początku mieli dwie twarze, byli tacy, którzy popierali
              Izrael i byli mu przeciwni. W ONZ Wielka Brytania głosowała przeciwko powołaniu
              państwa żydowskiego. Jako państwo byli po przeciwnej stronie. Jednak bez
              znajomości całej strategii planu Begina trudno go dyskutować. Żydzi nie są
              niedorozwinięci i pamiętali co zrobiono z ich społecznością w Niemczech i
              Austrii. Należałoby to umieścić w kontekście tamtych czasów.

              Begin ma ważne miejsce w historii Izraela. Nie tylko Irgun, ale i Hagan
              dokonywała śmiałych akcji. Wytykanie prawicy ma również tło polityczne. Lewica
              długo dominowała w Izraelu. To państwo istnieje tylko dlatego, że walczy o swój
              byt.

            • m1789 Re: Przeszłość Szarona do m1789 c.d. 02.08.05, 15:01


              >Nie pokrywa się to z prawdą. Wywieziono większość bojowników. Lecz nie tych,
              którzy zeszli do podziemia. Pewna część pozostała w Bejrucie. Obozy były ich
              głównym zapleczem.<

              skąd ta pewność wymordowano bezbronnych cywili nawet jesli wczesniej nosili
              broń juz jej nie mieli i to nie powód by ich mordować ( ale takich tam
              ignorancie nie było)Tworzysz jakies bzdety nie mające pokrycia w dostępnych
              powszechnie ustaleniach choćby komisji specjalnej Knesetu, Kolejne
              usprawiedliwenie idoli Szarona na masowy mord



              >Sharon nie pojechał do Damaszku, czy Mekki zapewniać o swych prawach i
              uczuciach do tych miast. On nawet nie opuścił miasta, które ty chcesz uczynić
              stolicą narodu innego rejonu geograficznego. To wcale nie przypadek, że
              Półwysep Arabski nazywa się arabski. W porządku podbili kiedyś kawał terenu i
              stworzyli wielki etniczny obszar. Ale niedługo mieli nad nim władzę. Jeśli
              drogą wojny go zdobyli i tą samą drogą stracili, niech dbają o to co mają. A
              mają ho, ho. Wiesz ile razy przekracza wielkością obszar arabski ziemię
              żydowską?.....<

              Mekka i Damaszek nie sa punktem sporu a w ogóle to nigdy nie należały do Żydów
              To co dalej wypisujesz nie trzyma się kupy co ma wielkość obszaru arabskiego do
              dwóch skłóconych nacji na małym skrawku ziemii. A Jerozolima pierwotnie miała
              byc strefa miedzynarodową ani żydowska ani arabska no ale wskutek wojny 1948-49
              a potem 1967 przeszła niepodzielnie w ręce Izraela

              >Tak więc jeśli Sharon czuje się w swoim mieście i w swojej stolicy jak u
              siebie diagnoza brzmi, że wszystko z nim w porządku.<

              To nie jest wyłącznie jego stolica po za tym nikt tego na świecie nie uznaje...

              >Jest takie słowo – zaniechanie. Ktoś podpala lont, a ty widzisz i idziesz
              dalej. Ktoś wnosi do obiektu pełnego ludzi bombę, a odpowiedzialny ochroniarz
              wychyla w tym czasie piwo w barze. Nie wiem, czy powinno się polityków, którzy
              lizali Hitlera postawić przed Trybunałem. Ale nie mam wątpliwości co do ich
              winy. Piłsudski grzmotnąłby Germanię, gdyby Francuzi obiecali mu poparcie.<

              Sztuka w tym aby zapobiegać zanim zapalą lont jak umiesz wypracować modus
              vivendi to nie potrzebujesz ustanawiać swoich porządków za pomocą karabinów
              marszałek może i by zdziałał ale przyjaciel schowałby się za linie Maginota i
              guzik z tego by wyszedł

              >Nie znam dokładnie opinii Johnsona i jej motywów. W Izraelu dyskurs ma swą
              temperaturę. Z faszystami do pewnego czasu wszyscy rozmawiali, a jeśli Begin
              wpadł na pomysł wydobycia Żydów z gett byłoby to wybawienie dla tych biednych
              ludzi. Brytyjczycy od początku mieli dwie twarze, byli tacy, którzy popierali
              Izrael i byli mu przeciwni. W ONZ Wielka Brytania głosowała przeciwko powołaniu
              państwa żydowskiego. Jako państwo byli po przeciwnej stronie. Jednak bez
              znajomości całej strategii planu Begina trudno go dyskutować. Żydzi nie są
              niedorozwinięci i pamiętali co zrobiono z ich społecznością w Niemczech i
              Austrii. Należałoby to umieścić w kontekście tamtych czasów.<

              Więc przeczytaj Historię XX wieku i Historię Żydów jego autorstwa. Anglicy
              generalnie wściekli na akcje terrorystyczne Żydów zaczęli popierać po cichu
              Arabów( przekazywali im broń) po za tym mieli zaprzyjaźnionych władców w
              sąsiednich krajach arabskich(Irak, Egipt, Jordania)
              Izrael wsparły bronią ZSRR, Czechosłowacja i PRL. Jedno z lotnisk koło Pragi
              zamieniono w wielki skład broni wysyłanej prosto do Tel Avivu. Tak tak Stalin
              liczył że tym gestem zaskarbi sobie przyjaźń państwa żydowskiego. Z pomoca
              przyszli tez na przykład amerykańscy lotnicy pochodzenia żydowskiego
              Strategią Begina było wywołać strach u Arabów i niepewność u Anglików aby
              zmusic jednych do ucieczki drugich do wycofania


              >Begin ma ważne miejsce w historii Izraela. Nie tylko Irgun, ale i Hagan
              dokonywała śmiałych akcji. Wytykanie prawicy ma również tło polityczne. Lewica
              długo dominowała w Izraelu. To państwo istnieje tylko dlatego, że walczy o swój
              byt.<

              Begin po zamachu na Hotel King David został potępiony przez Ben Guriona, który
              do konca życia mówił o nim nie inaczej niz ten terrorysta i faszysta
              Owszem że walczy ale zbyt często leje się krew niewinnych z powodu głupoty i
              nieustępliwości tępych politykówz jednej i z drugiej strony...
              • pielgrzym13 Pokój Jerozolimy 03.08.05, 03:49
                Przejrzałem twoje uwagi.

                1. W Qibyi łączysz nie pasujące wątki, gubisz czas i kontekst. Jednostka
                101 działała z polecenia Ben Guriona, a ty mówisz o Irgunie i Beginie. Mówisz
                że wszystkich zabito podobnie, a potem że nie wszystkich, ponieważ wielu
                słusznie bało się wyjść. Trochę sobie zaprzeczasz.

                2. Bez sensu jest mówić o cichym przyzwoleniu rządu, skoro to przyzwolenie
                podawane jest do wiadomości głośno przez przedstawicieli rządu. Zwykle po
                operacji nie przed - może to cię oburza? Czyli nie po cichu. Rząd zwykle te
                akcje inspiruje i to oficjalnie. Nie wiem czy Francuzi i inni też tak
                postępują.

                3. A więc nie zrozumiałeś zdania: „w Izraelu nie ma zgody na taką metodę”
                pisząc, że zawsze jest ciche pozwolenie rządu. Izrael to rząd i społeczeństwo.
                Mimo, że znasz fakty – protest kilkuset tysięcy – nie uwzględniłeś, że rząd bez
                społeczeństwa nie istnieje. Biorąc pod uwagę skalę działań wojska zażaleń wobec
                niego nie ma zbyt wielu. Izraelczycy zwykle wiedzą kiedy helikopter jest
                uzasadniony, a kiedy nie.

                4. Napisałeś ignorantowi, że Begin jako pierwszy w nowożytnej historii
                posunął się do terroryzmu. Myślałem, że tylko ja tak słabo znam historię. A
                teraz bądź łaskaw się skupić: terror oznacza stosowanie przemocy, gwałtu,
                okrucieństwa w celu zastraszenia i zniszczenia przeciwnika. Za okres nowożytny
                przyjmuje się czas przyjścia na świat Jezusa. Temu przyjściu towarzyszyła rzeź
                niemowląt dokonana w Betlehem prze Heroda, z pochodzenia idumejczyka.
                Krzyżowanie, areny również wpisywały się w terror rzymski. Historia była
                bogata. Begin nie był ani pierwszy, ani wymyślny. Starał się zachować jakieś
                standardy. To prawda, że dochodziło do nieszczęść.

                5. Dzihad i Stern to dla ciebie to samo. Czyli nie mają znaczenia
                ostrzeżenia, czy jest śmierć, czy jej nie ma. Nie rozumiem ciebie.

                6. A więc bojownicy byli w Libanie, tylko falanga ich nie sięgnęła i
                postanowiła zając się cywilami. Z tym się zgadzam i ja i Sharon i Kneset. Twoje
                pierwotne zdanie, które nas różniło, sam wyrzuciłeś do kosza.

                7. Jeśli chodzi o Jerozolimę widzę, że też się prawie zgadzamy.
                Politycznie Arabowie stracili swe prawa w ’48 i ’67. Wedle przymierza z
                Abrahamem, Izaakiem i Jakubem kilka tysięcy lat wcześniej.
                • dana33 Re: Pokój Jerozolimy 03.08.05, 08:11
                  drogi pielgrzymie. mowisz do sciany. m1789 czerpie swoja bogata wiedze z
                  roznych linkow antysemicko-arabsko-nazistowskich. gosc siedzi sfrustrowany, bo
                  jego ulubiency przegrywaja na calej linii, i probuje ratowac sytuacje,
                  dostosowywujac historie do wlasnych potrzeb. pelno tu takich.
                  • m1789 Re: Pokój Jerozolimy 03.08.05, 13:50
                    >m1789 czerpie swoja bogata wiedze z
                    roznych linkow antysemicko-arabsko-nazistowskich<

                    Podaj mi jakies linki antysemicko-arabsko-nazistowskie. Ja nigdy z takich nie
                    czerpie wiedzy a po za tym w twoim przypadku więcej książek (ewentualnie filmów
                    dokumentalnych) a nie tylko strony www. Nie rzucaj "nu" mi tu jakimś inwektywem
                    o linkach bo tępie nazistów i antysemitów na równi z ksenofobami i rasistami a
                    do Arabów mam pozytywny s stosunek wyłączając ekstremistów wszelkiej opcji.
                    Także "nu" może ty czerpiesz wiedzę z linków kahanistów albo pogrobowców Sterna
                    i innych obłąkańców od Wielkiego Izraela...
                  • pielgrzym13 Re: Pokój Jerozolimy 03.08.05, 15:21
                    dana33 napisała:

                    > ... m1789 czerpie swoja bogata wiedze z
                    > roznych linkow antysemicko-arabsko-nazistowskich. gosc siedzi sfrustrowany,
                    bo

                    Droga dano, jeszcze się nie przekonali, że trudno się z Tobą spierać:))))
                    • dana33 Re: Pokój Jerozolimy 03.08.05, 16:50
                      alez dlaczego, drogi pielgrzymie? jestem osoba zupelnie nieskomplikowana:
                      wystarzy ze napisza prawde, albo popra swoje twierdzenia jakimis dobrymi linkami
                      z dobrych, powaznych zrodel (a co to rense? kto tam pisze? kto ich cytuje?),
                      nawet z takim antysemickich jak bbc, i jesli to prawda, to zamykam sie i
                      jeszcze jestem gotowa przyznac im prawde... :)))))
                • m1789 Re: Pokój Jerozolimy 03.08.05, 11:29
                  przyznaje rację w całym pośpiechu wczorajszego pisania przy masakrze w Qibyi
                  zlał mi się wątek z reakcją ludności żydowskiej po masakrze w Deir Yassin,
                  której dokonały wspólnie Irgun i Lehi( do nich skierowano słowa o mordercach)
                  co do nowozytności może tez użyłem nie precyzyjnego określenia bardziej na
                  miejscu byłoby wspólczesnego albo jescze precyzyjnie po 1945 roku. Ten zamach w
                  Jerozolimie dokonany na rozkaz Begina w którym zginęło 91 Arabów,Żydów i
                  Anglików i było 45 rannych jest przez większość znawców zagadnień terroryzmu
                  uważany za początek tego typu działań, wcześniej nikt rozmyślnie nie wysadzał
                  hoteli (będącego co prawda siedzibą dowództwa wojskowego ale przebywali tam nie
                  tylko wojskowi), chcąć zmusić rzad obcego państwa do określonego działania w
                  tym wypadku przyznania niepodległości narodowi żydowskiemu w Palestynie. Bo
                  skoro tak to LFWP wypada lepiej porwali w 1970 roku cztery samoloty z kilkuset
                  pasażerami na pokładzie, następnie skierowali na lądowisko Dawsona w Jordanii.
                  Po złożeniu swoich żądań porywacze uwolnili wszystkich zakładników (ostatnich
                  wypuścili obywateli Izraela i USA) ale nikowu nie spadł włos z głowy
                  (oczywiście takie zdarzenia rodzą głębokie urazy psychiczne ), LFWP na koniec
                  wysadziła puste samoloty co jest jednym z symboli palestyńskiego terroryzmu i w
                  ogóle wsółczesnego terroryzmu. Gadanie o rzeziach w starozytności nie ma sensu
                  bo to się raczej kwalifikuje jako stosowanie terroru(choć często te pojecia ię
                  nakładają)
                  Irgun ostrzegał w przypadku hotelu ale nie przypominam sobie aby banda Sterna
                  osrzegała hr Berandotte albo tych trzech brytyjskich oficerów, tydziez jak
                  wysadzali pociąg to też się nie fatygowali z telefonami
                  Bojownicy byli w Libanie ale nie było ich w Bejrucie, mozliwe że kilku zostało
                  ale nie były to regularne oddziały OWP wycofane 2 tygodnie wcześniej
                  Co do Jerozolimy nikt nie uznaje na świecie tego miasta jako stolicy Izraela
                  • bloczek4 To problem językowy... 03.08.05, 12:04
                    Izraelczycy nikogo nie mordują, tylko eliminują. A jeżeli już, to robią to
                    humanitarnie i wyższych pobudek. Szkoda, ze nie ostrzegli wcześniej tego Bogu
                    ducha winnego Szweda, którego zabili, przepraszam, wyeliminowali, w trakcie
                    likwidacji Czarnego Września...
                    • dana33 Re: To problem językowy... 03.08.05, 13:23
                      przestan sie bloczek wyglupiac, badz raz powazny. do wszystkiego sa linki.
                      owszem, jesli kogos eliminujemy, to specyficzna osobe za specyficzna
                      dzialalnosc, tak jak yassina, nie lecimy na szkoly arabskie, na ich autobusy,
                      restauracje i dyskoteki, nie porywamy samolotow i zabijamy ambasadorow
                      arabskich w innych krajach. nie musisz nas kochac, masz nawet pelne prawo
                      nienawidziec nas, ale czy to znaczy, ze musisz przekrecac fakty? wtedy robisz z
                      siebie samego idiote i klamce, po co ci to? przeciez w dzisiejszych czasach
                      prasa dokladnie donosi o wszystkim i sam wiesz, ze nie oszczedza israela.
                      zastanow sie, jaka idiotyczna pozycje przybierasz, broniac czegos, czego bronic
                      normalny czlowiek nie moze.
                    • m1789 Re: To problem językowy... 03.08.05, 13:38
                      >Izraelczycy nikogo nie mordują, tylko eliminują. A jeżeli już, to robią to
                      humanitarnie i wyższych pobudek. Szkoda, ze nie ostrzegli wcześniej tego Bogu
                      ducha winnego Szweda, którego zabili, przepraszam, wyeliminowali, w trakcie
                      likwidacji Czarnego Września...<

                      Hr Folke Bernadotte został zabity w 1948 przez LEHI (grupa albo banda Sterna)a
                      w ramach akcji likwidowania terrorystów Czarnego Września nie zginął żaden
                      Szwed !!! w 1973 komando morderców Mossadu zabiło przez pomyłkę w Oslo
                      marokańskiego kelnera Ahmeda Buszkiki (polowano na szefa akcji z Monachium Ali
                      Hassana Salameha zwanego Czerwonym Księciem, który został zabity w 1979 w
                      Bejrucie)
                      • dana33 Re: To problem językowy... 03.08.05, 13:43
                        nu, pomylki zdarzaja sie nawet nam, m1789. byl proces, winni zostali skazani i
                        odsiedzieli kare. w autonomii nawet nie szukaja winnych, i nikt tam nie zostaje
                        skazany i nie siedzi w wiezieniu. give me a break, przestan bronic terroru.
                        • m1789 Re: To problem językowy... 03.08.05, 13:58
                          nu czytaj uważnie co pisze i nie powtarzaj z uporem goebelsowskiej propagandy
                          swoim dykteryjek, nie bronię żadnego terroru !!!
                          zrozumiałaś "nuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu" !!!
                          • dana33 Re: To problem językowy... 03.08.05, 14:25
                            co sie zlotko tak denerwujesz?
                            • m1789 Re: To problem językowy... 03.08.05, 15:17
                              a propos pomyłek to Mike Harari odpowiedzialny za tę akcję w Oslo nie został
                              ukarany ani nikt inny tylko zostali wezwani do kraju i odsunięci od sprawy,
                              ponieśli konsekwencje służbowe a nie karne, Harari spec Mossadu od tajnych
                              operacji w latach 80-tych doradzał dyktatorowi Panamy generałowi Noriedze
                              (pomagał tworzyć Panamskie Siły Obronne, które były podporą dykattury Noriegi)i
                              nie robił tego z własnej inicjatywy tylko była to polityka Izraela polegająca
                              na popieraniu w Ameryce Łacińskiej róznych skrajnie prawicowych junt m.in
                              właśnie rządów Ananasowej Gęby (Noriega)
                              W swoim czasie w Autonomii Izrael kilka razy rozwalił (helikopterami i
                              czołgami) więzienia gdzie władze palestyńskie trzymały islamistów...
                              • dana33 Re: To problem językowy... 03.08.05, 16:45
                                hmmm, ciut niedokladny znow jestes....

                                And Mossad's record has also been blemished by a few embarrassing failures. In
                                Lillehammer Norway on 07 January 1974 Mossad agents mistakenly killed Ahmad
                                Boushiki, an Algerian waiter carrying a Moroccan passport, whom they mistook
                                for PLO security head Ali Ahmad Salameh, believed to have masterminded the 1972
                                massacre of Israeli athletes at the Munich Olympics [Salameh was killed in a
                                1979 car-bomb explosion in Lebanon]. Following the attack, the Mossad agents
                                were arrested and tried before a Norwegian court. Five Israeli agents were
                                convicted and served short jail sentences, though Israel denied responsibility
                                for the murder. In February 1996 the Israeli government agreed to compensate
                                the family of Ahmad Boushiki.
                                www.desert-voice.net/mosad.htm

                                jak widzisz byli jednak ukarani....
                              • dana33 Re: To problem językowy... 03.08.05, 16:47
                                p.s. do m1789

                                jakie to wiezienia w autonomii mielismy bombardowac? i po co? przeciez one
                                jesli wogole sa, sa puste.....
                                brednie piszesz...
                                • m1789 Precz z Szaronem !!! 04.08.05, 16:27
                                  brednie to ty piszesz sfrustrowana kobietko przestań naginać wydarzenia do
                                  swoich teorii bo wybielasz swoich izraelskich morderców, z cywili palestyńskich
                                  robisz terrorystów, walisz na około jakimiś inwektywami o antysemityzmie,
                                  próbujesz wmawiać słuszność swoich twierdzeń o walce z terroryzmem, która jest
                                  niczym więcej jak kontrterroryzmem...
                                  pamietaj też, że taki Mossad wpierał Pinocheta,reżim apartheidu,szacha
                                  Iranu,Noriegę i Idi Amina (do 1973 roku potem oczywiście dali mu łupnia w
                                  zwiazku z uprowadzeniem samolotu Air France w 1976)
                                  Wiem że Arabowie i a szczególnie Palestyńczycy to dla ciebie zwierzęta, które
                                  nie wiedzą co to więzienia, wszyscy oni tylko rodzą się po to żeby zabijać
                                  Żydów i wysadzać się w powietrze...
                                  Straszny ten twój rozum i ubogi co gorsza
                            • m1789 Re: To problem językowy... 03.08.05, 15:26
                              i jeszcze jedno małe moje sprostowanie to partactwo Mossadu z 1973(zabójstwo
                              marokańskiego kelnera) nie było w Oslo tylko w Lillehammer
                              • dana33 Re: To problem językowy... 03.08.05, 16:51
                                napisalam ze lillehammer wyzej, ale m1789, nie jestem drobnostkowa, i
                                lillehammer i oslo w norwegii, wiec niech bedzie....
                                • dana33 hallo, bloczek......... 03.08.05, 17:02
                                  znalazlam cos..... mowa jest o zabijaniu w europie tych i tylko tych, ktorzy
                                  wzieli udzial w masakrze w monachium.... czy o to ci chodzilo, piszac obrazowo
                                  i prawie jak scenariousz w najlepszym filmie szpiegowskim "To nie wasi killerzy
                                  grasowali w latach siedemdziesiątych po Europie, podkładając bomby i strzelając
                                  do ludzi...."

                                  "December 8, 1972 Mahmoud Hamshari, a leader of Black September and coordinator
                                  of the Munich Massacre is killed in Paris when his telephone explodes.

                                  April 6, 1973 Munich terrorist Basil al-Kubaisi of the PFLP is gunned down on a
                                  Paris street.

                                  April 9, 1973 In "Operation Spring of Youth," Munich terrorists Kamal Nasser,
                                  an official spokesman for the PLO, Mahmoud Yussuf Najjer, the PLO's "Foreign
                                  minister," and Kemal Adwan, Fatah's director of sabotage, are murdered in their
                                  Beirut apartments.

                                  January 22, 1979 Ali Hassan Salameh, operational chief for Black September at
                                  Munich is killed by a remote-control bomb in Beirut. "

                                  www.jewishvirtuallibrary.org/jsource/Terrorism/hits.html

                                  widzisz bloczku, u nas sie mowi "dluga reka mossadu".... my mamy cierpliwosc i
                                  winni zawsze zostana ukarani...
                                  i zauwaz, nie ginely tam od razu dziesiatki niewinnych ludzi, tylko wlasnie
                                  specyficzne, pojedyncze osoby.

                                  mossad, mimo wpadek od czasu do czasu, co zdarza sie przeciez kazdemu, jest
                                  ciagle jeszcze jednym z najlepszych wywiadow na swiecie... co stwierdzam z
                                  pewna doza zadowolenia i dumy....
                                  nu, nie zlosc sie, bos w gruncie facet normalny i umiesz przyznac racje, gdzie
                                  ona jest. w przeciwienstwie do paru innych tutaj obecnych.....
                      • bloczek4 Marokańczyk! A, to co innego! :) 03.08.05, 13:51
                        • m1789 Re: Marokańczyk! A, to co innego! :) 03.08.05, 13:56
                          pomyliłes morderstwo na SZWEDZIE Berandotte z akcją likwidacji terrorystów
                          Czarnego Września i to z tego, myślałem że może powiązałeś to z akcją w Oslo(
                          ten Marokańczyk) ale widzę że ty zupełnie w innym kierunku... bez urazy chyba
                          nie zrozumiałeś tego co napisałem
                          • krystian71 Re: Marokańczyk! A, to co innego! :) 03.08.05, 14:42
                            chyba raczej zrozumial, glupi by nie zrozumial.
                            To stara i znana historia ,ze Mossad to kupa debili, a oficjalne organa panstwa
                            staja murem za swoimi obywatelami , niezaleznie jakiego pochodzenia i nie
                            zycza sobie , by im jakas nieudolna bezpieka po terytorium hasala.
                      • dana33 Re: To problem językowy... 03.08.05, 14:21
                        nu, m1789, cusik te twoje informacje..... w czasie akcji czarny wrzesien to nie
                        my likwidowalismy terrorystow, zlotko, cusik jednak te twoje wiadomosci z nie
                        tych zrodel.... for your information, arafacik chcial przejac wladze w jordani
                        i krol jordanski pogonil to bandycka holote, zabijajac okolo 2000 tysiecy
                        czlonkow plo, i tak ich pogonil, ze biedaki lecieli do israela i prosili o azyl.
                        wtedy tez swiat ladnie milczal, ani jedna gazeta, ani jeden rzad nie potepili
                        postepowania husseina jordanskiego. a jak mysmy zlikwidowali yassina, to polaly
                        sie oskarzenia ze wszystkich stron... a tu na forum, ojwej, biedny staruszek w
                        wozku inwalidzkim.... tak tak, m1789, arabowie nie cierpia swoich braci
                        "palestynskich", a tych terrorystow to nie sa gotowi przyjac u siebie nawet na
                        miesiac, see gaza i egipt....
                        • bloczek4 Re: To problem językowy... 03.08.05, 14:55
                          To nie wasi killerzy grasowali w latach siedemdziesiątych po Europie,
                          podkładając bomby i strzelając do ludzi, bez wiedzy krajów, w których to
                          robiliście, w tym do tego nieszczęsnego marokańskiego kelnera w Oslo? Toć nawet
                          film zescie o tych bohaterach nakręcili...
                          • dana33 Re: To problem językowy... 03.08.05, 15:05
                            niestey, bloczku, nie jestem agentka mossadu, chociaz chetnie bylabym:
                            wyobrazam sobie ze to interesujaca praca... :)))
                            nie mam pojecia o grasowaniu naszych killerow po europie. a ty, oprocz tego
                            killera z lilienhammer, slyszales jeszcze o jakichs innych przypadkach
                            zabijania i podkladania bomb przez mossad w europie? to napisz mi, bo mnie nic
                            nie jest znane. ale to bylo 30 lat temu, wiec moglam zapomniec. wiec
                            poinformuj....
                            • dana33 bloczku.......... 03.08.05, 16:21
                              nuuuuu? znalazles cos?
                        • m1789 Re: To problem językowy... 04.08.05, 16:55
                          >nu, m1789, cusik te twoje informacje..... w czasie akcji czarny wrzesien to
                          nie
                          my likwidowalismy terrorystow<

                          co ty bredzisz ty chyba nie rozumiesz jak się pisze po polsku. Czarny Wrześnień
                          to nazwa specjanej grupy operacyjnej utworzonej przez ludzi z kierownictwa OWP
                          członków Al-Fatah za cichym przyzwoleniem Arafata. Stosowali podobne ja mili
                          twojemu sercu Irgun i banda Sterna.Cz.W. działał od końca 1970 do 1974 roku
                          kiedy został rozwiązany i no częściowo zneutralizowany przez Mossad

                          >, zlotko, cusik jednak te twoje wiadomosci z nie
                          tych zrodel.... for your information, arafacik chcial przejac wladze w jordani
                          i krol jordanski pogonil to bandycka holote, zabijajac okolo 2000 tysiecy
                          czlonkow plo, i tak ich pogonil, ze biedaki lecieli do israela i prosili o azyl.
                          wtedy tez swiat ladnie milczal, ani jedna gazeta, ani jeden rzad nie potepili
                          postepowania husseina jordanskiego.<

                          król Husajn podobnie jak jego dziadziuś król Abdullah kolaborował z Izraelem,
                          niby wsolna sprawa arabska a zawsze tajne konszachty z Tel Avivem. Zresztą
                          Husajn od lat 50-tych był na liście płac CIA, był zawsze wiernym wykonawcą
                          polityki Zachodu nawet jak się czasem stawiał to i tak dla niepoznaki, lubił
                          anglosaskie kobiety a najbardziej się bał palestyńskiej połowy ludności swojego
                          kraju, Szaron w 1982 roku miał nawet plan aby wygonić tego króla playboya
                          (którego dziadka osadził w Ammanie Londyn w 1921) i stworzyć z Jordanii państwo
                          palestyńskie - niezły był ten Ariel
                          No i są wydarzenia z rozprawy z ruchem palestyńskim w Jordanii zwane Czarnym
                          Wrześniem, od których to nazwę wzięła ta grupa terrorystyczna o której pisałem
                          wcześniej
                          Wtedy to armia jordańska sprowkowała potyczki z fedainami z OWP i LFWP, które
                          przerodziły się w rzeź Palestyńczyków (terror - bo jak nazywac rozstrzeliwanych
                          jeńców)
                          Oczywiście Izrael i USA oraz cały Zachód z nielicznymi wyjątkami cieszył się z
                          krwawej rozprawy z niebezpiecznymi wywrotowcami a jakże...
                          Równiez Moskwa nieśmiało zaprotestowała taki byl ten świat niby zimna wojna a
                          tak naprawdę zgodność interesów Każdy tępił dysydentów w swojej strefie

                          >a jak mysmy zlikwidowali yassina, to polaly
                          sie oskarzenia ze wszystkich stron... a tu na forum, ojwej, biedny staruszek w
                          wozku inwalidzkim.... tak tak, m1789, arabowie nie cierpia swoich braci
                          "palestynskich", a tych terrorystow to nie sa gotowi przyjac u siebie nawet na
                          miesiac, see gaza i egipt....<

                          Wiem o tym bo Palestyńczycy byli solą w oku wszystkich prozachodnich i
                          promoskiewskich rządów arabskich, które ich instrumentalnie wykorzystywały
                          ameryki nie odkryłaś w tym momencie, a Arafat(jego śmiertelnym wrogiem był nie
                          tylko Izrael ale i Syria, której nie chciał się podporzadkować) był zręcznym
                          graczem i wiedział jak lawirować w tym bliskowschodnim labiryncie politycznych
                          interesów i intryg.
                          Wszyscy im słodzili o poparciu ale co do czego to wypinali dupę i tyle
                          Obecnie to tez raczej rządy niż zwylli ludzie zresztą co ty wiesz o Arabach
                          znasz chociaż jakiś?
                          • dana33 Re: To problem językowy... 04.08.05, 17:09
                            kretyn.
                            • m1789 Re: To problem językowy... 04.08.05, 20:32
                              kretynka
                  • dana33 Re: Pokój Jerozolimy 03.08.05, 13:13
                    zabicie bernadotte bylo zabojstwem celowym na jednego czlowieka, razem z nim
                    zginal jeszcze jeden czlowiek, znajdujacy sie z nim. po tym zabojstwie
                    organizacja odpowiedzialna za to (stern) zostala rozwiazana i wydany zostal
                    rozkaz aresztowania jej czlonkow. czego oczywiscie nie mozesz powiedziec o
                    zadnej grupie terrorystycznej arabskiej.

                    king david dostal wyraznie ostrzezenie, nie skorzystali z niego, ich sprawa.

                    jesli chodzi o porywanie samolotow, to jakos wygodnie zapomniales o swissair
                    330 w 1970 roku, ktora wysadzili w powietrze tuz po starcie i gdzie zginalo
                    ponad 40 osob.
                    1968 - samolot el alu w atenach, 1 osoba zabita
                    1970 - zamach na szkole w avivim - 9 dzieci zabitych
                    1972 - zamach na lotnisku ben gurion - 26 zabitych, potem zamach w monachium -
                    11 zabitych

                    1973 - samolot pan am - 30 zabitych
                    1974 - atak na dom mieszkalny w kiryat shmona - 18 zabitych w tym 9 dzieci,
                    miesiac pozniej atak w maalot - 26 zabitych,
                    1975 - atak na hotel savoy w tel avivie - 8 zabitych
                    1976 - entebbe, 4 zabitych zakladnikow i jeden zolnierz israelski, yoni
                    netanyahu, brat benyamina netaniahu
                    1978 - atak na autobus kolo herzlii - 37 zabitych

                    mam ci wyliczyc dalej? bo lista cholernie dluga, jak liczyc do dnia dzisiejszego
                    a nie wspominam tu jeszcze o setkach rannych, ktorzy cale zycie swoje spedzaja
                    na wozku inwalidzkim....

                    co do tego, co uznaje swiat a czego nie, to pozwolisz, ze nie skomentuje tego
                    dokladniej. do zamachow w londynie zaly swiat uznawal tez walke biednych
                    palestynczykow, a dzisiaj patrzy sie ten swiat juz troche inaczej na
                    ta "walke", ktora polega na zabijaniu niewinnych ludzi gdzie sie da i jak
                    najwiecej.
                    • bloczek4 Nasz świat nie jest tak kruchy... 03.08.05, 13:26
                      ...żeby go trzy bomby w plecakach zniszczyły. Od tego mamy policję, nie trzeba
                      nam następnej wojny światowej, żeby sobie z tym poradzić... Iluż ludzi zginęło
                      w Europie od terrorystów lewo lub prawoskrętnych, zobacz listę nazwisk ludzi z
                      całego świata na dworcu w Bolonni, którzy zginęli tam w poczekalni... Nie
                      wyprowadzono wtedy czołgów na ulice. Pamiętam czasy, kiedy synonimem terrorysty
                      był Japończyk z bombą w samolocie. U nas więcej ludzi ginie w jeden weekend w
                      wypadkach drogowych niż w zamachach w Madrycie czy Londynie razem wziętych. I
                      bardziej obawiam się wariatów za kierownicą, niż wariatów w turbanach. Jestem
                      pewien, że tych drugich jest mniej i łatwiej sobie z nimi w Europie poradzić...
                      Nie wiem, w co się chce ludzi wkręcić, podsycając tą psychozę. To znaczy wiem,
                      ale nie sądzę, żeby to się udało. My już dwie wojny światowe przerobiliśmy
                      • dana33 Re: Nasz świat nie jest tak kruchy... 03.08.05, 13:39
                        wszystko sie zgadza, bloczku. i u nas ginie na szosach wiecej ludzi, niz w
                        zamachach, (moj nawet mowi, ze jak chca nas kompletnie wykonczyc, to nie saudia
                        podaruje kazdemu israelczykowi samochod, to sie sami pozabijamy). dwie wojny
                        przeszla wiekszosc zydow tez. i jesli zyjesz w czasie wojny, to musisz drzec o
                        swoich, patrzec jak ich ratowac i samego siebie tez, znasz wroga, wiesz z
                        jakiej strony uderzy. a teraz wyobraz sobie, ze mieszkasz w kraju, w ktorym
                        oficjalnie nie ma wojny, dziecko rano wsiada do autobusu w drodze do szkoly, ty
                        spokojnie wsiadasz do samochodu udajac sie do pracy, wlaczasz radio i 10 minut
                        pozniej slyszysz syreny kilku karetek pogotowia (jak jedna syrena to ok, jak
                        wiecej niz jedna na raz, to juz wiesz...) w radio przerywaja program i slyszysz
                        takie mniej wiecej slowa: najprawdopodobniej w autobusie nr 32 wybuchla bomba,
                        ulice a i b sa zamkniete, karetki pogotowia w drodze, nie wieadomo jeszcze nic
                        o zabitych i rannych... i ty wiesz, ze twoje dziecko wsiadlo wlasnie do
                        autobusu nr 32....... dziecko, ktore nikomu niczego nie zrobilo, ktore
                        najprawdopodobniej nawet nie ma pojecia, o co chodzi. mamy jedna rodzine tutaj,
                        ktorej 3 dzieci bylo w tym samym autobusie, cala trojka stracila nogi. tylko
                        pomysl przez sekunde, ze to twoje, wyobraz to sobie, dziecko bez nog na wozku
                        inwalidzkim.... jak mozesz taka "walke" usprawiedliwic? zolnierz przeciwko
                        zolnierzowi na wojnie, ok, to zrozumiale i "normalne". zasraniec trerrorysta,
                        ktory sie rzuca na dzieci, na ludzi w metro, na samoloty, to normalne? to mozna
                        usprawiedliwic? sam pomysl, choc przez sekunde, ze to moze trafic dzisiaj
                        rowniez i ciebie. czego ci nie zycze, naprawde, z calego serca ani tobie ani
                        nikomu.
                        • dana33 do bloczka p.s. 03.08.05, 13:41
                          mylisz sie, nasz swiat jest bardzo, bardzo kruchy. jedno nieopowiedzialne slowo
                          i masz klotnie. jedna nieodpowiedzialna reakcja, i masz wojne. jeden
                          nieodpowiedzialny ruch, i nas wszystkich nie ma.
                          • krystian71 Re: do bloczka p.s. 03.08.05, 13:48
                            to nie trzeba bylo do takiej sytuacji doprowadzac, nie trzeba bylo wszystkiego
                            stawiac na ostrzu noza , skoro sie nie ma sil , by samemu swoje problemy
                            pozniej rozwiazac, bez wciagania calego Swiata do wojny.
                            Naiwniaki sadza, ze w ten sposob wzbudzaja swiatowa solidarnosc , a tak
                            naprawde, sprzeciw, niechec i odrzucenie na wszystkich kontynentach.
                        • bloczek4 Re: Nasz świat nie jest tak kruchy... 03.08.05, 13:56
                          Ależ słowem niczego nie usprawiedliwiam... Trzeba tylko znać miarę...
                          • dana33 Re: Nasz świat nie jest tak kruchy... 03.08.05, 14:27
                            tez sie z toba zgadzam, trzeba znac miare. jak sie atakuje dzieci w autobusach,
                            mlodziez w dyskotece, rodziny w restauracji, to tez napewno zgodzisz sie ze
                            mna, ze miare przebrali.
                            • bloczek4 Re: Nasz świat nie jest tak kruchy... 03.08.05, 14:37
                              Jedno musisz zrozumieć: mówię to wszystko z europejskiego, nie azjatyckiego
                              punktu widzenia. Zwłaszcza tu, w Polsce, mamy jakieś doświadczenia z
                              mniejszościami, choćby z kilkoma milionami Żydów, którzy też, podobnie jak
                              mniejszość muzułmańska dziś w Anglii czy Holandii, niechętnie sie asymilowała.
                              Po prostu nie widzę powodu, zeby dać się wkręcic w jakąś azjatycką wojnę. Do
                              pilnowania ekstremistów muzułmańskich, lewackich, narodowych czy jakich bądź
                              innych mamy policję. A na to, co się dzieje w Izraelu nie mam żadnego wpływu,
                              co z wielka satysfakcją przy każdej okazji podkreślasz...
                              • dana33 Re: Nasz świat nie jest tak kruchy... 03.08.05, 15:02
                                rozumiem bardzo dobrze, dlatego wlasnie siedze na tym forum jak nienormalna i
                                zabawiam sie w wyjasnianie niektorych rzeczy. ale ty musisz zrozumiec, ze ja
                                siedze tutaj, i mam wszystko to pod nosem i to dzien w dzien od 30 lat.

                                nie zgadzam sie absolutnie z twoim twierdzeniem, ze zydzi polscy niechetnie
                                asymilowali sie w polsce. wez tylko takiego tuwima. rodzina mojej matki byla
                                absolutnie zasymilowana, nawet zydowskiego nie znali. a rodzina ojca, chociaz
                                byla religijna i znala zydowski, uwazala polske za swoja ojczyzne. zrozum, ci
                                ludzi zyli w polsce 800 lat. kto nie zyl tam chetnie, wyjezdzal. ci zo zostali,
                                to ci, ktorzy uwazali sie za polskich obywateli i uwazali, ze lepiej im w
                                polsce niz gdzie indziej.
                                to ze nie masz zadnego wplywu na to, co sie dzieje w israelu, to przeciez
                                prawda. nawet ja, jako obywatelka tego kraju, duzo wiecej wplywu niz ty, nie
                                mam,. moge wybierac rzad, ale ten i tak zrobi co uwaza za sluszne, mnie sie
                                nikt nie pyta... :))))
                                • krystian71 Re: Nasz świat nie jest tak kruchy... 03.08.05, 15:25
                                  mieli wlasne szkolnictwo , sadownictwo, administracje sztetlow.
                                  Od 800-set lat.
                                  Za chwile napisza, ze byli przesladowani.
                                  Juz napisali, ze sie chetnie asymilowali, tylko 800 lat to za malo, przydaloby
                                  sie 1600
                                  • bloczek4 Re: Nasz świat nie jest tak kruchy... 04.08.05, 07:12
                                    I to są te same osoby, które twierdzą, że muzułmanie w Europie zbyt wolno się
                                    asymilują
                  • pielgrzym13 Re: Pokój Jerozolimy 03.08.05, 15:23
                    m1789 napisała:

                    > przyznaje rację w całym pośpiechu wczorajszego pisania ...

                    OWP wypada lepiej od IDF, ponieważ w1970 nie pozbawili życia pasażerów
                    samolotów...................................................................

                    Zapomniałeś tylko, że w tym czasie OWP zaniechało mordu, bo chcieli
                    zareklamować się publiczności światowej. Przeceniasz ich miłosierdzie. Coś
                    musiało wyczyścić pamięć, że tak ci się napisało. Zaraz po przejęciu Jerozolimy
                    OWP zaczęła organizować wypady na tereny Izraela. Podkładali bomby podobnie jak
                    to się dziś robi w Iraku. Ostrzeliwali pojazdy.
                    Celem akcji na lądowisko Dawsona, co ogłosili sami przywódcy OWP była
                    międzynarodowa reklama. Potem stwierdzili, że Jordania sprzeciwia się interesom
                    arabskim i należy dokonać w niej zmiany władzy. Tymczasem Jordańczycy pomagali
                    OWP. Dawali im schronienie, pozwalali na rozwój struktur militarnych,
                    prowokowali IDF na granicy. Nie wystarczyło to jednak do zjednania przyjaźni
                    Palestyńczyków. Doszło do czarnego września.
                    A przecież Jordanię zamieszkiwali ci sami Arabowie, mandatowi Palestyńczycy.
                    Zastanów się nad tym, że kiedy OWP zaczęła rozrabiać w Jordanii raz dwa
                    wypierwiastkowali ją w świat. W Izraelu funkcjonuje do tej pory. Pomimo
                    zamachów i intifady. Jeśli rodzi to twoją refleksję podziel się nią łaskawie.




                    Gadanie o rzeziach w starozytności nie ma sensu bo to się raczej kwalifikuje
                    jako stosowanie terroru(choć często te pojecia ię
                    nakładają)..............................................................

                    Zwracam ci uwagę, że nie starożytności, ale nowożytności. Natychmiast, kiedy
                    się rozpoczęła doszło do aktów terroru. To jakby część natury tego świata.
                    Wojna zawsze rodzi terror, bo nawet jeśli niektórzy unikają okrucieństwa muszą
                    stosować przemoc i zastraszanie. Piszesz jakbyś nigdy nie czytał o wojnie.




                    Bojownicy byli w Libanie ale nie było ich w Bejrucie, mozliwe że kilku zostało
                    ale nie były to regularne oddziały OWP wycofane 2 tygodnie
                    wcześniej...............................................................

                    Masz niezwykle precyzyjne wiadomości – „możliwe, że kilku zostało”... Szacuje
                    się, że tych kilku to ok. 2’000 facetów. Wycofano natomiast ok. 15’000.




                    Co do Jerozolimy nikt nie uznaje na świecie tego miasta jako stolicy
                    Izraela.................................................

                    Nie wszystko, co uznaje świat jest godne szacunku i traktowania jako kodeksu
                    moralnego. Jeśli jesteś przekonany, ze twoje życie, ewentualna krzywda (której
                    oczywiście nie życzę) będzie go poruszała może cię spotkać zawód. O ile wiem
                    prawie wszyscy liczą się jakoś z Jerozolimą (nie Tel Avivem) zwłaszcza, gdy jej
                    potrzebują.
                    • pielgrzym13 m1789 04.08.05, 03:17
                      Przepraszam za pomyłkę w rodzajniku - czytaj płci, sorry:)))

                      pozdrawiam.
                    • m1789 Re: Pokój Jerozolimy 04.08.05, 17:25
                      >m1789 napisała:<

                      nie napisała tylko napisał nie umiesz rozrózniać płci


                      >Zapomniałeś tylko, że w tym czasie OWP zaniechało mordu, bo chcieli
                      zareklamować się publiczności światowej. Przeceniasz ich miłosierdzie. Coś
                      musiało wyczyścić pamięć, że tak ci się napisało. Zaraz po przejęciu Jerozolimy
                      OWP zaczęła organizować wypady na tereny Izraela. Podkładali bomby podobnie jak
                      to się dziś robi w Iraku. Ostrzeliwali pojazdy.
                      Celem akcji na lądowisko Dawsona, co ogłosili sami przywódcy OWP była
                      międzynarodowa reklama. Potem stwierdzili, że Jordania sprzeciwia się interesom
                      arabskim i należy dokonać w niej zmiany władzy. Tymczasem Jordańczycy pomagali
                      OWP. Dawali im schronienie, pozwalali na rozwój struktur militarnych,
                      prowokowali IDF na granicy. Nie wystarczyło to jednak do zjednania przyjaźni
                      Palestyńczyków. Doszło do czarnego września.<

                      Tak a Tsahal w 1968 na lotnisku wysadzając libańskie samoloty pasażerskie w
                      Bejrucie tez się ładnie rozreklamował. Król Husajn sprowokował zajścia i
                      zmasakrował OWP na wyraźne ciche zyczenie USA oraz Izraela

                      >A przecież Jordanię zamieszkiwali ci sami Arabowie, mandatowi Palestyńczycy.
                      Zastanów się nad tym, że kiedy OWP zaczęła rozrabiać w Jordanii raz dwa
                      wypierwiastkowali ją w świat. W Izraelu funkcjonuje do tej pory. Pomimo
                      zamachów i intifady. Jeśli rodzi to twoją refleksję podziel się nią łaskawie.<

                      Jordanię zamieszkują tylko w połowie Paletyńczycy zarówno z dawnego mandatu jak
                      i uchodźcy reszta to arabscy beduini wierni dynastii Haszymidów, Jordania tak
                      naprawdę to sztuczny twór zrobiony przez Anglików w 1921 roku podobnie zresztą
                      jak Irak
                      OWP nie istnieje dziś w takiej postaci jak w Bejrucie w latach 80-tych to o
                      czym mówisz to fasada tak naprawdę OWP rozpadła się w latach 90-tych, dziś
                      zupełnie inne siły oragnizują walke przeciw Izraelowi





                      >Zwracam ci uwagę, że nie starożytności, ale nowożytności. Natychmiast, kiedy
                      się rozpoczęła doszło do aktów terroru. To jakby część natury tego świata.
                      . Piszesz jakbyś nigdy nie czytał o wojnie.<
                      >Wojna zawsze rodzi terror, bo nawet jeśli niektórzy unikają okrucieństwa muszą
                      stosować przemoc i zastraszanie<

                      Skoro tak to nie miej pretensji do OWP, Hamasu i Dzihadu tak jak nie masz do
                      Irgunu, Sterna i IDF


                      >Masz niezwykle precyzyjne wiadomości – „możliwe, że kilku zostało”... Szacuje
                      się, że tych kilku to ok. 2’000 facetów. Wycofano natomiast ok. 15’000.<

                      sprzeczne informacje są na ten temat i trudne do zweryfikowania a po za tym
                      nawet jeśli udało im się zostać to dopóki nie skierowali swojej ręki z bronią
                      (której juz nie nosili) przeciw niewinnym to nie można uważać, że ich zabicie
                      jest usprawiedliwione
                      Mordowanie ludzi, którzy ponoć nosili broń(tylko że w Sabrze i Szatili zginęły
                      głownie kobiety dzieci i starcy - co jak wiesz OWP to nie jak Tsahal, że taka
                      dana może latać z karabinkiem automatycznym w mundurze przez 2 lata w dobrze
                      rozumianym pełnieniu zaszczytnego obowiązku obrony ojczyzny) to jest zwykła
                      zbrodnia



                      >nie wszystko, co uznaje świat jest godne szacunku i traktowania jako kodeksu
                      moralnego. Jeśli jesteś przekonany, ze twoje życie, ewentualna krzywda (której
                      oczywiście nie życzę) będzie go poruszała może cię spotkać zawód. O ile wiem
                      prawie wszyscy liczą się jakoś z Jerozolimą (nie Tel Avivem) zwłaszcza, gdy jej
                      potrzebują.<

                      Wcale tego nie oczekuje piszemy o zagadnieniach natury politycznej a nie
                      moralnych konfabulacjach nie wiem co ma mieć moralność do Jerozolimy
                      Tu chodzi o dyplomacje a nie kto komu na złość robi bo chce byc w zgodzie
                      moralnością

                      • dana33 Re: Pokój Jerozolimy 04.08.05, 17:30
                        >m1789 napisała:<
                        nie napisała tylko napisał nie umiesz rozrózniać płci

                        to nie ja pisze, to drukuje automatycznie gazeta.
                        podwojny kretyn.
                        • m1789 Re: Pokój Jerozolimy 04.08.05, 17:36
                          podwójna kretynka - tak wydrukuje cię gazeta nie zmieniając płci więc to do
                          ciebie

                          • dana33 Re: Pokój Jerozolimy 04.08.05, 17:49
                            jak klikniesz na odpowiedz cytujac, to wychodzi automatycznie napisal albo
                            napisala.
                            potrojny kretyn. bo sie upiera przy czyms, co mozna latwo sprawdzic.
                            • m1789 Re: Pokój Jerozolimy 05.08.05, 08:31
                              potrojny kretyn. bo sie upiera przy czyms, co mozna latwo sprawdzic.

                              wiem o tym ale co tak się pieklisz nuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, dajesz się
                              łatwo podpuszczać :))))))
                              • dana33 Re: Pokój Jerozolimy 05.08.05, 08:49
                                mozliwe. bo idiotycznie biore kazdego rozmowce na serio. a ty co? masochista?
                                lubisz robic z siebie kretyna? bo wiesz, mozna odroznic zart od glupiego uporu,
                                a potem przyznanie sie do pomylki wykretem. poniewaz wiedzialam, ze mam racje,
                                to wcale sie nie pieklilam. jak ci powiem, ze jestes morderca, a ty wiesz, ze
                                nie jestes, to co zrobisz? bedziesz sie pieklil wiedzac, ze klamie? nie, nie
                                bedziesz. to samo w tym przypadku. to czego szkoda, ze twoja postawa wiecznego
                                oskarzyciela, przytaczjaca nieprawdziwe fakty z nie wiem jakich zrodel, albo
                                interpretowanie faktow falszywie doprowadza do tego, ze zamist normalnie
                                rozmawiac, wymienic zdania, to ja cie zwyczajnie lekcewaze i nie biore w
                                rachube wiecej jako partnera do rozmowy. virtualnie czy nie, uczciwosc i
                                szacunek dla drugiego jeszcze nikomu nie zaszkodzily. nie mowie juz o szacunku
                                dla siebie samego.
                                przyjemnego weekendu.
                                • m1789 Re: Pokój Jerozolimy 06.08.05, 02:18
                                  >przytaczjaca nieprawdziwe fakty z nie wiem jakich zrodel, albo
                                  interpretowanie faktow falszywie doprowadza do tego<

                                  proszę o dokładne wymienienie, które fakty przeze mnie wymienione są
                                  nieprawdziwe, chętnie je obronie podając źródła ale poważnych monografii a nie
                                  pierduł wziętych ze stron www bo tak naprawdę to kpina a nie źródła ("podaj
                                  linki", zawsze mnie śmiesżą ci naiwni internauci :))))))
                                  a co do interpretacji niunia to się trochę zgodzimy że, każdy o różnych
                                  poglądach będzie to samo wydarzenie analizował na dwa przeciwstawne sposoby ale
                                  to zaleta niejednomyślności, ja pozostaje przy swoim Szaron to zbrodniarz,
                                  koleś nie wygrał żadnej wojny, ugrzązł w Libanie z którego Izrael wycofał się
                                  ostatecznie dopiero w 2000 r., podzielił naród i naraził kraj na szwank na
                                  arenie międzynarodowej.
                                  Również życzę miłego weekendu dana
    • guru_sieciowy Re: Bunt wewnątrz armii izraelskiej w obliczu odd 01.08.05, 01:35
      Mam nadzieję że nie zdążą przed wycofaniem się zniszczyć zabytków
      chrześcijańskich i muzułmańskich w Gazie ..
      • dana33 Re: Bunt wewnątrz armii izraelskiej w obliczu odd 01.08.05, 13:17
        z calym zrozumieniem guru, dla twoich obaw o zabytki w gazie..... czy moglbys
        mi w skrocie napisac jakie to zabytki i gdzie dokladnie w gazie one sie
        znajduja?
      • mirmat1 Zabytkami chrzescijanskimi zajal sie juz Hamas 06.08.05, 04:06
        O tym jak islam traktuje chrzescijanstwo przekonali sie chrzescijanie w Libanie
        i Palestynie.
        • abigeil4 Re: Zabytkami chrzescijanskimi zajal sie juz Hama 06.08.05, 14:48
          a chrzescianami w Israelu zajal sie zydowski terrorysta zmniejszajac ich
          poglowie o dwie sztuki
    • bloczek4 Co teraz? Zamach stanu i wojskowa dyktatura? 01.08.05, 13:33
      Czy oparta na bagnetach teokracja?
      • dana33 Re: Co teraz? Zamach stanu i wojskowa dyktatura? 01.08.05, 13:45
        widac bloczku, twoja znajomosc israela i israelczykow.
        usiadz dziecie wygodnie w fotelu, postaw przed soba kawke i czekaj cierpliwie
        na bieg wydarzen. zdziwisz sie letko.....
        • bloczek4 Re: Co teraz? Zamach stanu i wojskowa dyktatura? 01.08.05, 13:53
          1. Szaron rozłoży łapki bezradnie i pośle dodatkowe oddziały wojskowe, tym
          razem do ochrony osadników. 2. honorowo poda do dymisji, z powodu swojej
          bezradności 3. Jakiś israelski patriota odda ostrzegawczy strzał w tył głowy
          Szarona i problem się rozwiąże 4. Inny patriota dokona masakry, która będzie
          pretekstem do eskalacji wojny przez obie strony. I mułłowie i rabini będą
          zadowoleni, bo i jednym i drugim ta wojna jest potrzebna jak powietrze.
          • dana33 Re: Co teraz? Zamach stanu i wojskowa dyktatura? 01.08.05, 14:00
            nu, jak tak dobrze wszystko wiesz, to po co sie pytasz?
            • bloczek4 Że tak wszystko bierzesz do siebie... 01.08.05, 14:45
              Ciebie nie trzeba o nic pytać, twoje odpowiedzi są wszystkim znane, zanim je
              wypowiesz... Nie kupuję gazet, o których wiem z góry, co jest w nich napisane,
              zanim je wezmę do ręki... Są takie ideologiczne gadzinówki, po równi -prawo jak
              i lewoskrętne... Jesteś jedną z takich gazet...
              • dana33 Re: Że tak wszystko bierzesz do siebie... 01.08.05, 14:48
                musze bloczku przyznac, bez skruchy, ze lubie jak was szlag trafia i uciekacie
                do inwektyw.... ty farsztejst, to taka moja slabosc.... :))))
                • bloczek4 Nie używaj słów, których nie rozumiesz... 01.08.05, 14:51
                  ...bo robisz sobie obciach. Chyba, że wskażesz inwektywę w mojej wypowiedzi
                  • dana33 Re: Nie używaj słów, których nie rozumiesz... 01.08.05, 15:03
                    nu. to zes niemily, to jedna rzecz, ale nie odbieram ci inteligencji, ze wiesz
                    dobrze, cos napisal w tym innym watku, bloczku...
                    • dana33 Re: Nie używaj słów, których nie rozumiesz... 01.08.05, 15:04
                      powinno bys poscie, a nie watku.
                      • m1789 Re: Nie używaj słów, których nie rozumiesz... 01.08.05, 16:32
                        przeczytaj co do Ciebie napisałem tam przy Szaronie a zaczniemy od nowa nawet
                        mi się to zaczyna podobać zobaczymy co jeszcze wymyslisz dana33...
                        • dana33 Re: Nie używaj słów, których nie rozumiesz... 01.08.05, 21:55
                          nu, nie bede z toba nic zaczynac od nowa, bo nie ma z kim gadac....
                          nie wyciagne listy pelnej, bo jeszcze dostaniesz apopleksji, ale tu mas liste
                          krotka, tylko od oslo, moze ci to da jakies pojecie, a jak nie da, nu, to nie
                          da, sam chyba rozumiesz, ze mozesz mi tylko podskoczyc:

                          www.jewishvirtuallibrary.org/jsource/Terrorism/TerrorAttacks.html
                          • m1789 Re: Nie używaj słów, których nie rozumiesz... 02.08.05, 08:59
                            co pasujesz szaronistko powoli a propos podskakiwania ty wyżej wała nie
                            podskoczysz...
                            • dana33 Re: Nie używaj słów, których nie rozumiesz... 02.08.05, 09:33
                              widze, ze ci odpowiedz nie bardzo pasuje.... jakos nie licytujesz sie dalej...
                              a co do podskakiwania, to po pierwsze, nie masz pojecia jak wysoko ja moge
                              skakac, po drugie nie chodzi wogole o wysokosc, tylko o podskakiwanie jako
                              takie, a po trzecie chodzi tu o twoje podskakiwanie, a nie o moje.
                              to ty podskakujesz probujac udowodnic cos, co tylko bumerangiem wraca do
                              ciebie. i to prosto miedzy oczy. nu, podskakuj dalej, chloptys....
                              • m1789 Re: Nie używaj słów, których nie rozumiesz... 02.08.05, 09:46
                                policytujemy jeszcze policytujemy, tylko teraz nie mam czasu na to, żeby
                                wyszukać odpowiednich stron i pozycji( bo nie mam ich pod ręką - mówię o prasie
                                i książkach) także nie podniecaj się dziewczynko od Szarona swoimi mdłymi
                                wywodami nic nie wartymi; wiem, że się będziesz utwierdzać w swoim szaronowo-
                                likudowym wzwodzie ale sama nie podskakuj !!! c.d.n.
                                • dana33 Re: Nie używaj słów, których nie rozumiesz... 02.08.05, 10:18
                                  ja nie podskakuje, ciuciek, ja siedze spokojnie. to ty nie mozesz wytrzymac bez
                                  dziennego oskarzenia israela. nu, szukaj, szukaj. ja juz tu tyle razy
                                  pokazywalam spisy zamachow, ze napewno nie zrobie tego jeszcze raz. jak bys nie
                                  krecil i wiercil, nie ma tu zadnego porownania. oni napadali i napadaja w celu
                                  zabijania, my bierzemy odwet. nie myslisz, ze to troche idiotyczne ze strony
                                  twoich pupilkow, rzucac sie siagle na nas wiedzac, ze nie tylko dostana
                                  spowrotem w dupe, ale ze to tez niczego nie zmieni oprocz dodatkowych ofiar z
                                  naszej i z ich strony? nu, ale to taka ich natura: rozumu malo, a falszywie
                                  pojetego honoru duzo. wiec sie dowartosciwuja strzelajac w powietrze przy
                                  kazdej okazji.... a ty pelen zachwytu i poparcia dla terrorystycznych bydlakow.
                                  git, durniow mozna znalezc wszedzie. w polsce tez.
                                  • m1789 a co z dr Goldsteinem? 02.08.05, 12:05
                                    Opisywanie cierpień ludności cywilnej to nie to samo co kierowanie słów
                                    sympatii pod adresem terrorystycznych bydlaków (Irgun, banda Sterna, Falanga
                                    Libańska, as-Sajka, LFWP, Hamas i Islamski Dżihad), nie myl w jakimś obronnym
                                    odruchu obłąkańców fundamentalistycznych z moją krytyką działań rządu i armii
                                    Izraela. To po masakrze w Sabrze i Szatili odbyła się w Tel Avivie największa w
                                    dziejach tego państwa manifestacja antywojenna (około 300000 ludzi ) co
                                    pokazuje, że wielu obywateli widziało w działalności Begina i Szarona tylko
                                    niebezpieczną grę nie liczącą się z konsekwencjami lokalnymi i międzynarodowymi
                                    (prawo do obrony nnie może być interpretowane jako przyzwolenie na stosowanie
                                    terroru i wykorzystywanie siły militarnej nie adekwatnej do zagrożenia)
                                    A Hamas został stworzony w 1987 na Zachodnim Brzegu Jordanu za cichym
                                    przyzwoleniem wojskowych władz okupacyjnych i rządu Izraela. Miał osłabić silną
                                    wówczas pozycję OWP. Niestety organizacja kulturalno-religijna przemieniła się
                                    w organizację terrorystyczną. A pieniądze Hamas dostawał głównie od Arabii
                                    Saudyjskiej tej samej, która popierała Talibów i wydała 15 na 19 zamachowców z
                                    11.09.2001. A przecież Arabia Saudyjska to od 1945 roku do dziś najważniejszy
                                    sojusznik USA w tym rejonie...
                                    A ta lista, którą mi przytoczyłaś wskazuje na co - większość zamachów kto
                                    dokonał ? Hamas i Islamski Dżihad,
                                    pierwszy zamach z użyciem samobójców miał miejsce 6 kwietnia 1994 r.
                                    (April 6, 1994 Afula 8 Killed Hamas Car Bomb next to Bus) ale zanim do niego
                                    doszło wydarzyła się 25 lutego 1994 r. masakra w Hebronie, gdzie pan dr Baruh
                                    Goldstein wymordował strzelając z M16 29 modlących się Palestyńczyków. W
                                    zamieszkach po tej zbrodni zginęlo 26 Palestyńczyków i 2 Izraelczyków...
                                    Ta masakra znowu jak Deir Yassin wywołała negatywny odzew i spirala terroru
                                    rozpetała się na nowo. Goldstein miał związki z grupami religijnych
                                    fundamentalistów Kach i Kahane Chai, uważanych przez Izrael za terrorystów

                                    Inni fundamentaliści popierani nie tylko przez Saudyjczyków ale przez USA to
                                    mudżahedini w Afganistanie w latach 80-tych, z których wyrosło talibskie
                                    bydło...
                                    Reagan sprzedawał broń Chomeiniemu a pośredniczył w tym Izrael...
                                    Izrael poprzez Mossad pomagał juncie Pinocheta, juncie w Argentynie, dyktaturom
                                    na Tajwanie i w Korei Południowej, reżimowi apartheidu w RPA, Noriedze w
                                    Panamie, dyktaturze szacha w Iranie, reżimowi Syngalezów na Sri Lance i
                                    równocześnie Tamilskim Tygrysom (kpina z walki z terroryzmem), nawet przez
                                    pewien czas ponuremu tyranowi Ugandy Idi Aminowi, który zdobył patent
                                    spadochroniarza w armii izraelskiej (sprzedawano mu broń, wysyłano doradców i
                                    budowano lotniska)
                                    • bloczek4 Fakty? Tym gorzej dla faktów! :))) 02.08.05, 12:09
                                      • karbat Re: Fakty? Tym gorzej dla faktów! :))) 03.08.05, 14:36
                                        Czy szaron dozyje swoich dni ? ,czy zydzi go wczesniej wyeliminuja na lono
                                        ABRACHAMA? .Najpierw zakladal osiedla teraz je likwiduje .
                                        • dana33 Re: Fakty? Tym gorzej dla faktów! :))) 03.08.05, 14:57
                                          mam nadzieje, karbat, mam nadzieje.... zabojstwo rabina mamy ciagle jeszcze w
                                          kosciach.... no inasi extremisci mysle, ze tez cusik wiecej zrozumieli...
    • atp1 Re: Bunt wewnątrz armii izraelskiej w obliczu odd 20.08.05, 20:42
      Nie tylko za zydo-amerykanskie pieniadze wybudowano i uzbrojono Izrael. Oceniam
      ze wywiezino z Polski
      okolo 130 mld.dolarow bezposrednio do Izraela lub tranzytem
      przez USA. Nie byl to oczywiscie transfer miedzy bankami. Zrobiono
      to metoda Bagsika i Gasiorowskiego.
      • dana33 Re: Bunt wewnątrz armii izraelskiej w obliczu odd 20.08.05, 22:26
        twoja ocena jest po prostu oszalamiajaca..... 130 mln dolarow..... tamte
        pieniadze, musze powiedziec.... i wg twojej oceny to za to wybudowalismy
        przynajmniej czesc kraju i uzbroilismy czesc armii israelskiem.... genialni
        jestesmy, po prostu genialni.... nu, ale to juz zawsze wiedzialam....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka