abe_ltd
10.09.05, 09:59
Patrzylismy ze zgroza jak palestynskie matki wysylaly na smierc swoich synow.
Patrzylismy ze zgroza jak muzulmanie z usmiechem na ustach i uniesieniem w
oku rozpieprzali sie w centrach naszych miast. I zastanawialismy sie co
powoduje tymi ludzmi. I wmawialismy sobie ze ich mentalnosc jest
zaprzeczeniem naszej.
Ale ja mysle ze to nieprawda.
Jak w naszej chrzescijanskiej cywilizacji wrog zagrazal naszemu krajowi i
naszej wolnosci i naszej religii, to nasze matki tez wysylaly swoich synow na
pewna smiercia i krzyzem ich zegnaly przed droga. I ci synowie gineli z
usmiechem na ustach i iskierka dumy w oku za Ojyzne,za religie, za wolnosc,
za wartosci ktore sa nam drogie.
Wiec pytanie jest takie: czy naprawde sa jakies roznice w naszych
respektywnych mentalnosciach i systemach wartosci? Czy nie gotowi jestesmy my
na takie same poswiecenia wlasnego zycia za sluszna sprawe jak i oni?
Ich religia, ich wolnosci i ich cywilizacja jest w smiertelnym zagrozeniu,
wiec oni robia to co i my zrobilibysmy na ich miejscu - oddaja nawyzsza
ofiare za przetrwanie ich swiata.
Nie mamy prawa ich oceniac, ale mamy obowiazek obnazac zaklamanie tych ktorzy
przeinterpretowywuja islamska kulture i religie aby wmowic nam ze zyjemy w
czasach konfliktu dwoch swiatow. To jest wciaz jeden swiat - nasz wspolny.