Dodaj do ulubionych

Czy dojdzie do wojny amerykańsko-chińskiej?

13.09.05, 12:53
"Złowrogim znakiem była m.in. antychińska gorączka Kongresu, który niedawno
uniemożliwił przejęcie przez Chińską Korporację Naftową amerykańskiej firmy
Unocal. Pentagon też nie owija w bawełnę - widzi Chiny jako zagrożenie."

wiadomosci.onet.pl/1246702,2678,kioskart.html

Obserwuj wątek
    • loquin.phd Tak, ale dopiero za 20-30 lat. Może i za 50, ... 13.09.05, 12:56
      ... miejmy taką nadzieję.
      • stranger.pl Re: Tak, ale dopiero za 20-30 lat. Może i za 50, 13.09.05, 13:04
        Mówisz cyt.: "...miejmy taką nadzieję."
        Nie myślę tak - USA czasów współczesnych to nowożytne Imperium Zła. Ale to co
        pretenduje do zajęcia jego pozycji (ChRL) nie jest lepsze. Nic dobrego dla
        cywilizacji zachodniej z tego i nic dobrego dla Polski.
        Mamy własne problemy z zachowaniem tożsamości i własnej cywilizacji - myślisz
        że wytrzymamy jednoczesne pacie Islamu i Chińczyków. Bo chyba zdajesz sobie
        sprawę że gdyby z tej amerykańsko-chińskiej konfrontacji Chiny wyszłyby
        zwycięsko Europa byłaby tylko deserem albo nagrodą.

        Właściwie nie na ręke jest nam dyktat Ameryki i nie na rękę upadek Ameryki.
        • neceser Re: Tak, ale dopiero za 20-30 lat. Może i za 50, 13.09.05, 13:08
          slabi nie maja rak. slabi musza wybierac pomiedzy nieapetycznymi daniami. USA
          oblalo waszego prezia. hehe Prezio USA nie moze oblac. Sasiedzi czekaja...
          stranger.pl napisał:

          > Mówisz cyt.: "...miejmy taką nadzieję."
          > Nie myślę tak - USA czasów współczesnych to nowożytne Imperium Zła. Ale to co
          > pretenduje do zajęcia jego pozycji (ChRL) nie jest lepsze. Nic dobrego dla
          > cywilizacji zachodniej z tego i nic dobrego dla Polski.
          > Mamy własne problemy z zachowaniem tożsamości i własnej cywilizacji - myślisz
          > że wytrzymamy jednoczesne pacie Islamu i Chińczyków. Bo chyba zdajesz sobie
          > sprawę że gdyby z tej amerykańsko-chińskiej konfrontacji Chiny wyszłyby
          > zwycięsko Europa byłaby tylko deserem albo nagrodą.
          >
          > Właściwie nie na ręke jest nam dyktat Ameryki i nie na rękę upadek Ameryki.
          • stranger.pl Re: Tak, ale dopiero za 20-30 lat. Może i za 50, 13.09.05, 13:11
            Ty tam nie podskakuj - bo gorzej jak was oleją i zabraknie amerykańskich
            jałmużny dla Izraela. Wtedy nie tylko w Gazie będą burzyć synagogi.
        • che.guevara Czemu boisz się Chin??? 13.09.05, 13:21
          Chiny to duzo bardziej cywilizowane państwo niż USA, od niepamiętnych czasów nie
          prowadzili wojen zaborczych, nikomu nie grożą (co najwyżej zbuntowanej chińskiej
          wyspie o nazwie Tajwan), głoszą tolerancję dla odmiennych systemów politycznych
          i ekonomicznych, nie uświadczysz tam charakterystycznego dla zachodniego świata
          rasizmu. Chiny to chyba nawet lepsze rozwiązanie niż ZSRR.
          • stranger.pl Re: Czemu boisz się Chin??? 13.09.05, 13:34
            ???
            Mówisz cyt.: "(Chińczycy)od niepamiętnych czasów nie prowadzili wojen
            zaborczych" - to mit, fałszywy mit.
            Nie prowadzili wojen bo byli zajęci własnymi sprawami i ogarnięci niemocą -
            dziś są coraz silniejsze.
            O apetytach Chińczyków najlepiej mogą powiedzieć ich sąsiedzi - każdy z nich
            przelał morze krwi by obronić się przed Chińczykami. Zobacz do podręczników
            historii np. co robili w XVII i XVIII wieku Chińczycy z Kazachami i Uzbekami,
            co robili na terenie dzisiejszej Malezji (po 1945 r. chcieli stworzyć w oparciu
            o bardzo liczna swoja kolonię) chińska republikę na tej ziemi. Mordując
            Brytyjczyków i autochtonów (Malezyjczyków).
          • tkuprian Czemu boję się Che. 13.09.05, 13:55
            Włąściwie to nie tyle boję się Che, co ignorancji, elementarnych luk w wiedzy na
            temat, na który chce się napisać post (i się pisze, co widać wyżej).

            Rozumiem, że Tybet, to dla Ciebie integralna część Chin, więc wojna z nim nie
            była wojną zaborczą, pogląd dyskusyjny, ale spoko.

            Jednak pominięcie agresji na Wietnam świadczy, że

            1) Nie masz o tej wojnie pojęcia.
            2) albo, uważasz, że jak agresor poniesie klęskę, to nie jest to wojna zaborcza
            (przy takim założeniu w XX wieku wojen zaborczych nie prowadzili Niemcy, ale już
            ZSRR tak).
            3) albo uważasz, że jak coś się zdarzyło 26 lat temu, to są to niepamiętne czasy.

            I strzelasz post, w którym nie ma miejsca na wątpliwośći, Chiny są miłujące
            pokój bo kochają pokój.

            Pzdr.

            • che.guevara Wojna między Chinami i Wietnamem to był jedynie 13.09.05, 15:31
              spór graniczny, Chiny nie miały zamiaru podporządkować sobie Wietnamu, lecz
              jedynie uporządkować sprawy graniczne. Nie pochwalam tej napaści, ale nie była
              to wojna zaborcza, czego nie można powiedzieć o Amerykańskich wojnach w których
              zawsze chodziło o postawienie u władzy jakieś proamerykańskiego satrapy.
              Co do Tybetu to został on włączony do Chin setki lat temu i jest taką częścią
              Chin jak Kaszuby czy Śląsk są częścią Polski.
              A dzisiaj Chiny nie mają pretensji do żadnego sąsiedniego kraju, a surowce chcą
              zdobywać poprzez uczciwy handel a nie jak USA poprzez rabunkowe i zbrodnicze
              napaści.
              • zirby Re: Wojna między Chinami i Wietnamem to był jedyn 13.09.05, 18:24
                che.guevara napisał:

                > Co do Tybetu to został on włączony do Chin setki lat temu i jest taką częścią
                > Chin jak Kaszuby czy Śląsk są częścią Polski.

                To rok 1950 to było "setki lat temu"? To zes matołek to wiadomo do dawna, ale
                że liczyćteż nie umiesz to już wiadomość smutna...
    • che.guevara Na początek wystarczy zimna wojna, musi być 13.09.05, 13:17
      na świecie równowaga, a Chiny nadają się idealnie by równoważyć zbrodniczą
      potęgę Stanów Zjednoczonych, a Europa będzie wtedy mogła zająć pozycję neutralną
      i dorobić się co nieco na tej zimnej wojnie.
    • indris Wątpię, Bush nie jest wieczny. 13.09.05, 13:18
      Ta idiotyczna ekipa kiedyś odejdzie. Chiny nigdy w swojej długiej historii nie
      przejawiały apetytów do "przywództwa światowego". Jeżeli nie będą go przejawiać
      USA, to o co miałaby być wojna ?
      • stranger.pl Re: Wątpię, Bush nie jest wieczny. 13.09.05, 13:27
        No niezupełnie jest tak z chińskimi apetytami - masz może dostęp do dobrych
        atlasów historycznych - zobacz, kiedyś Chiny kontrolowały cały półwysep
        Indochiński (Wietnam, Laos, Kambodżę), Tajlandię, Birmę i część wysp
        indonezyjskich, marzyły o podboju północnych Indii, Kazachstanu, Uzbekistanu
        etc.
        Potem popełniły polityczne samobójstwo zamykając się - ale Chińczycy to zdolny
        naród - nie popełniają dwa razy tego samego błędu.

        Pytasz się po co wojna - o światowa hegemonię. Według zachodnich analityków
        współczesna marynarka wojenna ChRL za dziesięc lat (przy zachowaniu obecnego
        tempa rozwoju) będzie liczniejsza od... amerykańskiej. To nie jest żart - po co
        ChRL tak potężna flota?
        • hummer Ach Ci Muzułmanie 13.09.05, 13:34
          stranger.pl napisał:

          > No niezupełnie jest tak z chińskimi apetytami - masz może dostęp do dobrych
          > atlasów historycznych - zobacz, kiedyś Chiny kontrolowały cały półwysep
          > Indochiński (Wietnam, Laos, Kambodżę), Tajlandię, Birmę i część wysp
          > indonezyjskich, marzyły o podboju północnych Indii, Kazachstanu, Uzbekistanu
          > etc.

          Niezupełnie chińskie i tu maczał łapy Muzułmanin
          islam-in-poland.org/main/index.php/weblog/more/zeng_he_muzumaski_admira_chin/
          I jakoś wojen nie było :-)
        • nasrallah buahhaahah...skad ty radiomaryjniak masz tych 13.09.05, 13:37
          zachodnich analitykow ktorzy pisza takie bzdury o chinskiej marynarce??

          chyba ze w slowie "liczniesza" zawiera sie np pontony i lodzie ratunkowe :)

          ale ty bredzisz. boze.gdzie takie oszolomy sie rodza? :)
          • stranger.pl Re: buahhaahah...skad ty radiomaryjniak masz tych 13.09.05, 13:43
            Jesteś śmieszny dyletant - zajrzyj sobie do specjalistycznej prasy (w Polsce
            np. Okręty wojenne" i "Morza, statki i okręty") czy tzw. roczników flot
            wojennych a zobaczysz ile rocznie ChRL buduje u siebie okrętów wojennych i
            jakiej to są klasy okręty.
            Myślisz że mają tylko pontony i łodzie ratunkowe - budują nowoczesne
            krążowniki, niszczyciele, okręty desantowe, łodzie podwodne - a rozwiązania
            techniczne (m.in. napęd i uzbrojenie) z powodzeniem konkurują z zachodnimi. A
            teraz przymierzaja się do budowy pierwszych (zbudowanych u siebie) lotniskowców.
            To nie jest uzbrojenie obronne (defensywne).
            • hummer Re: buahhaahah...skad ty radiomaryjniak masz tych 13.09.05, 13:45
              stranger.pl napisał:

              > teraz przymierzaja się do budowy pierwszych (zbudowanych u siebie) lotniskowców
              > .
              > To nie jest uzbrojenie obronne (defensywne).

              Jak to nie? SZA dzięki tym okrętom szerzą na Świecie wolność i demokrację w sposób defensywny.
            • nasrallah gdzie ci analitycy biedaku 13.09.05, 13:54
              napisales wyraznie "zachodni analitycy"

              znaczy sie nie ma zadnych analitykow ale sa roczniki floty wojenne :)

              nie umiesz sie poslugiwac jezykiem polskim? napisales o analitykach. to napisz
              jacy analitycy.

              podaj zrodlowe analizy :)

              nie ma? :) chyba ze analitykiem byl stranger.
              • stranger.pl Re: gdzie ci analitycy biedaku 13.09.05, 14:04
                ???
                Masz jakies problemy emocjonalne by zrozumieć prosty tekst - a może ty nigdy
                nie widziałeś tzw. roczników flot wojennych wydawanych m.in. w Anglii, RFN czy
                USA? Tam artykuły specjalistyczne (zamieszczane obok tzw. wykazów flot) piszą
                znani analitycy, specjaliści spraw wojennomorskich.

                • nasrallah Re: gdzie ci analitycy biedaku 13.09.05, 14:13
                  przytoczysz w ktorym co takiego pisali? i jacy analitycy? moze jakies
                  szczegolowsze dane? :)

                  www.globalsecurity.org/military/world/china/navy.htm
                  podaja jakies inne dane? :) bo te sa uznawane za jedne z najlepszych na
                  swiecie :) gdzie sa ci twoi analitycy :)

                  stranger. znasz sie na bardzo niewielu sprawach. na niektorych zas jak ta juz w
                  ogole. po co gadasz o czyms o czym pojecia zielonego nie masz? :)
            • zirby Re: buahhaahah...skad ty radiomaryjniak masz tych 13.09.05, 13:59
              stranger.pl napisał:

              > krążowniki, niszczyciele, okręty desantowe, łodzie podwodne - a rozwiązania
              > techniczne (m.in. napęd i uzbrojenie) z powodzeniem konkurują z zachodnimi. A
              > teraz przymierzaja się do budowy pierwszych (zbudowanych u siebie)
              lotniskowców

              Uhahahahaha! No patrz, takie nowoczesne okrety buduja, a kupuja od ruskich
              niszczyciele klasy 956 (Sovriemiennyi) i konwencjonalne okrety podwodne klasy
              877 (Kilo). I te krazowniki ktore buduja sa szczytem techniki - tak doskonale
              sie maskuja ze nikt ich nigdy nie widzial. Najwiekszym okretem floty chinskiej
              jest niszczyciel klasy Luhai (typ 052) o wypornosci jakis 7000 ton. Po 15
              latach budowy (zaczeli w 1991) wybudowali ich cale 4 sztuki.
              Jeszcze lepiej jest z lotniskowcami: te juz sa tak tajne i zaawansowane
              technicznie, ze nie widzieli ich nawet w zadnej stoczni chinskiej. I mysliwce
              pokladowe tez sa super tajne i nowoczesne: też nikt nigdy takiego nie widzial,
              nawet w probach :)
              • stranger.pl Re: buahhaahah...skad ty radiomaryjniak masz tych 13.09.05, 14:07
                ?
                Masz dane sprzed ilu lat? ChRL kupuje okręty od Rosji - i buduje swoje. Zajrzyj
                sobie do aktulnego wykazu floty chińskiej.
                • zirby Re: buahhaahah...skad ty radiomaryjniak masz tych 13.09.05, 14:16
                  Zajrzałem. Do zestawienia Jane's Combat Ships za rok 2004. I nadal niszczyciele
                  typu 052 sa najwiekszymi okretami floty chinskiej. I nadal nie zbudowali nic
                  wiekszego do EKSPERYMENTALNEGO katamranu - kutra rakietowego. I nadal kupuja
                  Sovriemienne do Rosji. I nadal najnowoczesniejszym okretem podwodnym jest Kilo
                  (reszta to przestarzale OP klasy 633 czyli Romeo). I ani slowa o lotniskowcach
                  i krazownikach w budowie. Podrzucic ci zestawienie na maila?
                  • stranger.pl Re: buahhaahah...skad ty radiomaryjniak masz tych 13.09.05, 14:21
                    Dzięki - mam w domu własne roczniki flot. A tam stoi jak byk że projekty o
                    takim a takim symbolu są budowane w - i tu padana nazwa miasta/stoczni.
                    Jak wróce do domu to poszukam konkretów.
                    • nasrallah rzeczywiscie to musza byc "wlasne" roczniki 13.09.05, 14:22
                      calkiem mozliwe ze sam je pisales :)
                  • nasrallah maja 1 lotniskowiec ;) 13.09.05, 14:22
                    "minsk" ale to wesole miasteczko obecnie a nie okret wojenny :)
          • thannatos Re: buahhaahah...skad ty radiomaryjniak masz tych 13.09.05, 15:14
            nasrallah napisał:

            > zachodnich analitykow ktorzy pisza takie bzdury o chinskiej marynarce??
            >
            > chyba ze w slowie "liczniesza" zawiera sie np pontony i lodzie ratunkowe :)
            >
            > ale ty bredzisz. boze.gdzie takie oszolomy sie rodza? :)

            Moze tu?:

            Navy League of the United States
            2300 Wilson Boulevard Arlington, VA 22201-3308
            703.528.1775
            FAX 703.528.2333

            "it would be unwise to dismiss the PLAN as a "paper tiger." In the coming
            de-cades, the Chinese Navy presents the real likelihood of expanding its
            capabilities significantly. As it does so, it also is likely that Beijing will
            increasingly view the Navy as a mechanism to exert pressure on China's neighbors
            and to assert its influence regionally.

            While it is unlikely to develop the capability to challenge the U.S. Navy for
            control of the seas, it is quite possible that the PLAN will, within two
            decades, develop a Navy with regional capabilities second only to Japan's. The
            degree to which these developments constitute "storm clouds on the horizon" will
            depend as much on U.S. diplomacy in the coming years as on the ability of the
            United States and its Pacific allies to maintain a strong regional-defense posture."
            www.navyleague.org/seapower/chinas_navy_today.htm
            • nasrallah mam nadzieje ze czytales calosc? 13.09.05, 15:26

              • nasrallah ps-bo ja owszem i to dosc dawno temu :) 13.09.05, 15:26
                szczegolnie polecam koncowke :)

                The PLAN is not yet a significant naval power, even when viewed solely in a
                regional context. PLAN surface ships, submarines, and aircraft continue to lack
                the sophisticated weapons and sensor systems which characterize modern first-
                line naval units. These shortfalls limit the PLAN's present warfighting
                capabilities, and Chinese naval units are not yet up to the standard attained
                by the navies of Japan, the Republic of Korea, or even Taiwan.
    • loquin.phd Przyszło 13.09.05, 13:28
      • loquin.phd Przyszłość Zydów jest u boku Chin, przyszłość ... 13.09.05, 13:29
        ... Arabów i Rosji u boku Zachodu.
    • guernicca TAK! 13.09.05, 15:39
      to bedzie wynikiem paranoicznej schizofrenii amerykanskich politykow. Najpierw
      wyhodowali chinskiego smoka krwia wlasnych obywateli, teraz go zechca zabic
      rozlewajac krew nastepnych obywateli. Ale z Chinami im sie nie uda, bo to
      ponad miliardowy narod. Najlepiej zrobia, jesli zablokuja chinski import i
      odmowia splacania chinczykom zaciagnietych u nich dlugow. Europa powinna zrobic
      to samo. W ten sposob tego smoka wezmie sie na diete odchudzajaca.
      • hummer Re: TAK! 13.09.05, 15:58
        guernicca napisała:

        > to bedzie wynikiem paranoicznej schizofrenii amerykanskich politykow. Najpierw
        > wyhodowali chinskiego smoka krwia wlasnych obywateli, teraz go zechca zabic
        > rozlewajac krew nastepnych obywateli. Ale z Chinami im sie nie uda, bo to
        > ponad miliardowy narod. Najlepiej zrobia, jesli zablokuja chinski import i
        > odmowia splacania chinczykom zaciagnietych u nich dlugow. Europa powinna zrobic
        >
        > to samo. W ten sposob tego smoka wezmie sie na diete odchudzajaca.

        Tylko ile wtedy będzie warty dolar :-) Chińczycy mają takie rezerwy dolarowe, że praktycznie to oni kierują kursem dolara a nie SZA :-)
    • stranger.pl Re: Czy dojdzie do wojny amerykańsko-chińskiej? 13.09.05, 15:57
      Z odtajnionych ostatnio nagrań wynika, że w maju 1963 r. prezydent Jan F.
      Kennedy rozważał użycie broni atomowej przeciw Chinom (ChRL), gdyby ponownie
      zaatakowały Indie.
    • samsone Od kiedy kupiec klienta chce zabic. 13.09.05, 20:45
      moze juz innego lepszego znalazl.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka