Dodaj do ulubionych

WYBORY2005 /Prasa swiatowa

28.09.05, 13:25
Obserwuj wątek
    • kowianeczka Irlandia 28.09.05, 13:25
      DUBLIN
      Śmp z 24-26.09. p odają wstępne wyniki wyborów i komentują zwycięstwo centro-
      prawic y w Polsce. Państwowa telewizja RTE donosi, że w wyborach partie centro -
      prawicowe, z korzeniami w ruchu solidarnościowym, pokonały rządząc ą Lewicę.
      Mimo częściowo odmiennego podejścia do wolnego rynku, P O i PiS zdecydowanie
      chcą stworzyć koalicję; chcą wytrzebić korup cję, której wiele przejawów miało
      miejsce w czasie rządów SLD; chcą zmniejszyć bezrobocie, obecnie ok. 18%.
      Lewica odnotowała w wybo rach swój najgorszy wynik od 1989 r., gdy obalono
      komunizm, zdobywając ok. 10% głosów. Żadnej koalicji w Polsce nie udało się
      wygrać n astępnych wyborów - elektorat wolał zmiany, raz Lewicę, raz Prawic ę,
      mając nadzieję na mniej bolesne reformy, konieczne do przejścia z socjalizmu do
      gospodarki wolnorynkowej. Reformy pozwoliły Polsce wejś ć do UE w ub.r., ale
      też doprowadziły do dużego "rozziewu" między tymi, którzy na zmianach bardzo
      skorzystali i tymi, którzy ledwo wią żą koniec z końcem, głównie słabo
      wykształconymi mieszkańca mi obszarów wiejskich.

      "The Irish Times" wskazuje na korupcję w czasie rządów SLD i przypomina los
      koalicji A WS. Cytuje wypowiedź Piotra Kaczyńskiego z Instytutu Spraw
      Publicznych: "Zmieniają się nazwy partii, ale pozostają te same idee i ci sami
      lu dzie". "Teraz będziemy mieli rząd z tymi samymi ludźmi, którzy stra cili
      władzę w 2001 roku". To "deja vu" jest przyczyną szeroko obecneg o braku wiary
      w liderów politycznych, co odzwierciedla niska frekwencja, ok. 40%. Tym razem
      jednak walka rozgrywa się między PO i PiS, która j est partnerem irlandzkiej
      partii rządzącej Fianna Fail w PE. PiS i PO t o "odpryski" AWS. Obie partie
      chcą reform gospodarczych, zmniejszenia bez robocia, reform prawa oraz
      wykorzenienia korupcji. PO proponuje podatek lin iowy; PiS atakuje ten plan,
      jako zbyt radykalny i niesprawiedliwy dla biedn iejszych Polaków. Dr Robert
      Sobiech z UW komentuje ten spór: "Brak zgod y co do polityki podatkowej
      pokazuje różne podejście do roli państw a. Wydaje się obecnie, że koalicja nie
      będzie tak stabilna jak mogł o się wydawać cztery miesiące temu". W kampanii
      nie mówiono wiele o UE, choć PiS raczej wątpi, że Polska powinna przyłączyć się
      do strefy euro w najbliższym czasie. Relacje RP z UE mogą jednak ulec p
      ogorszeniu. "PiS będzie bardziej eurosceptyczna niż PO", mówi Piotr K aczyński
      z ISP, "nie kwestionuje ona jednak wartości członkostwa Pols ki w UE". "Będzie
      istnieć sprzeczność między sceptycznym nastawie niem rządu do UE a bardziej
      pozytywnym stosunkiem społeczeństwa, chc ącego większej integracji". Biznes w
      Polsce miał nadzieję, że w w yborach zwycięży PO, ale PiS po atakach planu
      podatku liniowego zdoby ł przewagę. Koalicja nie będzie szczęśliwym,
      bezproblemowym mał żeństwem. J.M. Rokita stwierdził: "Naszą rolą w rządzie
      będzi e zapewnienie właściwego kierunku reform. Gdy czyta się program PiS m
      ożna czuć pewien niepokój co do tego".

      " The Irish Independent" wskazuje na ogromną porażkę SLD, uwikłan ego w
      skandale, niską frekwencję, oznaczającą brak zaufania społe czeństwa do
      polityków, "kapryśną naturę elektoratu polskiego", kt óry od 1989 r. nie dał
      mandatu na rządzenie w kolejnych wyborach tej samej koalicji oraz
      na "przyćmienie" wyborów parlamentarnych przez zbli żające się wybory
      prezydenckie.

      "The Iris h Examiner" podkreśla, że jeśli Lech Kaczyński zwycięży w w yborach
      prezydenckich, jego brat Jarosław nie zechce zostać Premierem. PiS różni od PO
      poparcie dla większej roli państwa i dla zachowania programów pro-socjalnych.
      Gazeta przypomina, że czołowym kandydatem na urząd Prezydenta RP jest D. Tusk z
      PO.
      • kowianeczka Haga 28.09.05, 13:27
        HAGA
        "Het Financieele Dagblad" z 24.09. - "W walce wyborczej zwycięża eurosceptycyzm"

        Po wyborach parlamentarnych spodziewane jest utworzenie koalicji PO i PiS.
        Populista Andrzej Lepper, wyrażający tęsknotę za bezpieczeńs twem socjalnym
        komunizmu, nie liczy się w przedwyborczych sondażach. Po dobnie jest z LPR,
        nacjonalistyczno-katolicką partią nawiązującą do przedwojennego faszyzmu.
        Postkomuniści, osłabieni skandalami korupcy jnymi, prawdopodobnie wejdą jednak
        do parlamentu, dzięki radykalnemu od młodzeniu szczytu partyjnego. Partie
        popierające współpracę europ ejską - postkomuniści, socjaldemokraci i lewicowi
        liberałowie - znajd ą się na bocznym torze. PO oraz w jeszcze większym stopniu
        PiS, nie s ą zwolennikami integracji europejskiej. Eurosceptyczne nastroje
        przeważ ają też wśród wyborców. Natomiast nie powinno ulec zmianie stanow isko
        Polski w sprawie rozszerzenia UE na wschód, związków z Ameryką , postrzeganą
        jako gwarant bezpieczeństwa oraz aktywnego poparcia w Ira ku. Dwie przyszłe
        partie koalicyjne nie są natomiast zwolennikami szybk iego wprowadzenia euro.

        "Het Financieele Dagbl ad" z 24.09. - "Polska stoi na ekonomicznym rozdrożu"

        Prawica ma zwyciężyć w nadchodzących wyborach parlamentar nych. Od tego, która
        z partii zwycięży, zależy jak prawicowa stanie się polityka gospodarcza.
        Liberalno-konserwatywna PO jest zwolennikiem m niejszej ingerencji państwa w
        gospodarkę. PiS natomiast pragnie państ wa socjalnego i w ten sposób prezentuje
        się jako partia lewicowa. Lech Kaczyński, lider PiS, zapowiada zablokowanie
        wszelkich liberalnych przemi an. Bracia Kaczyńscy w ubiegłym tygodniu zdobyli
        poparcie "Solidarnoś ci", w zamian za obietnicę powstrzymania liberalizacji
        rynku pracy oraz w prowadzenie tanich kredytów hipotecznych. Te punkty programu
        w połącz eniu z obietnicą walki z korupcją trafiają przede wszystkim do osób
        nie umiejących odnaleźć się w nowej rzeczywistości. PO reprezent uje natomiast
        nową klasę średnią, popierającą transformację u strojową ostatnich piętnastu
        lat. Partia ta zapowiada obniżenie podat ków i zmniejszenie dziury budżetowej,
        to ostatnie dzięki ograniczeniu biurokracji.

        "Trouw" z 24.09. - "Socjaldemokr acja wie, dlaczego przegra"

        W nadchodząc ych wyborach parlamentarnych socjaldemokracja ma ustąpić partiom
        prawic owym. Ryszard Kalisz wypowiada się na temat obecnej sytuacji SLD. Wedłu
        g niego to normalne, że rząd po czterech latach traci poparcie. SLD prz yznaje
        się do tego, że interes partii postawiła ponad interesem pań stwa. Ugrupowanie
        to wyciągnęło jednak odpowiednie wnioski i zreformo wało szeregi partii, czego
        efektem jest odmłodzenie kadr. Minister Kali sz krytykuje nastawienie PiS,
        partii odwołującej się do tradycyjnego przeciwstawienia komunistów i opozycji.
        Zauważa on konieczność stwo rzenia bardziej nowoczesnej lewicy i prawicy w
        Polsce, korzystających ze wspólnej spuścizny "Solidarności".

        "Trouw " z 24.09. - "Niechęć do komunizmu niepewną podstawą koalicji"

        Gazeta pisze o różnicach dzielących PiS i PO . Ostrowski z Polityki twierdzi,
        że koalicja ta nie przetrwa dłużej n iż rok. Jedyną rzeczą jaka je łączy jest
        chęć pozostania u w ładzy i nie dania komunistom szans powrotu. Na terenie
        gospodarczym nie m a szans kompromisu, podkreśla Ostrowski. Poza tym PO jest
        proeuropejska a PiS ma ciągoty ksenofobiczne. PiS i PO będą nie tylko dla
        siebie tru dnymi partnerami, ale i dla Brukseli.

        "Trouw" z 24.09. - "Dwóch spadkobierców "Solidarności""

        16 lat po upadku muru spadek "Solidarności" podzielony jest mię dzy dwie partie
        prawicowe: PO o liberalnej polityce gospodarczej i społec znym konserwatyzmie,
        z obszernymi planami reform oraz nacjonalistyczno-kato lickie PiS.

        "NRC Handelsblad" z 24-25.09. - "P olscy bliźniacy kradną księżyc"

        Gazeta pisze o niezrozumiałym obrocie sprawy: po miesiącach zapewnień o wsp
        ółpracy i szerokiej koalicji między PiS i PO, teraz partie te jedynie się ze
        sobą kłócą. Rynki finansowe i polska waluta zareagowały w sposób nerwowy na ten
        konflikt, co może mieć w nadchodzących mie siącach paraliżujący wpływ na
        sytuację polityczną. W przeddzie ń wyborów parlamentarnych bracia Kaczyńscy
        oskarżeni zostali o stos owanie nieuczciwej taktyki w kampanii wyborczej.
        Jarosław Kaczyński twi erdzi, że Polska z PO u steru stanie się rajem dla
        bogatych a państwo dobrobytu zostanie zlikwidowane. Polityczny kanibalizm
        Kaczyńskiego wyda je się jednak przynosić zamierzone efekty.

        "De Volkskrant" z 26.09. - "Duże zwycięstwo prawicowej opozycji w Pols ce"

        Prawicowa opozycja w sposób przekonywuj ący zwyciężyła wybory parlamentarne.
        PiS oraz centroprawicowa PO ju ż przed wyborami zapowiedziały stworzenie
        koalicji. Dla SLD wynik wybor ów jest porażką, choć mniejszą, niż się
        spodziewano. Zarówn o PiS, jak i PO mają antykomunistyczne korzenie. Partie te
        różnią s ię jednak znacznie programem gospodarczym, który w przypadku PO ma o
        wi ele bardziej liberalny charakter.

        "Het Financie ele Dagblad" z 26.09. - "Polska wybiera konserwatywny kurs"

        Gazeta przytacza opinie obserwatorów polskich wyborów, kt órzy zakładają, że
        koalicja PO-PiS będzie bardzo trudna. Potwierd za to również swoją wypowiedzią
        jeden z liderów PO Jan Rokita. Ob ydwie partie podzielają swą niechęć do byłych
        komunistów i chc ą przywrócić zaufanie obywateli do polityki, głównie dzięki
        pro gramowi antykorupcyjnemu. Bracia Kaczyńscy mają bardziej dalekosięż ne
        plany niż PO. Chcą przede wszystkim zaostrzyć prawo karne oraz pow ołać
        komisję, która zajęłaby się wszelkimi rzekomymi skandala mi korupcyjnymi z
        okresu ostatnich 16 lat. Program społeczno-gospodarczy PiS-u jest natomiast w
        opozycji do planowanego przez PO wprowadzenia podatk u liniowego.

        "Trouw" z 26.09. - "Partia konserw atywnych bliźniaków wygrywa"

        Frekwencja wy borcza osiągnęła najniższy poziom w historii III RP. Rezultaty
        SLD były zaskakująco dobre (11%), jako że za sprawą skandali korupcyjny ch oraz
        utrzymującego się bardzo wysokiego bezrobocia (prawie 20%) part ii tej groziło
        nie osiągnięcie 5% progu wyborczego. PiS łączy kon serwatywne morale oparte na
        tradycjach katolickich z programem społeczno- ekonomicznym państwa
        opiekuńczego. PO zaś to przeciwieństwo PiS-u - liberalna zwłaszcza w sprawach
        gospodarczych.

        "Het Financieele Dagblad" z 26.09. - "Polska gospodarka stoi przed gwa łtownym
        wzrostem"

        Z wyników wyborów parl amentarnych można wnioskować, że Polska gospodarka ożywi
        się. Zw łaszcza przedsiębiorcy, głównie za sprawą ulg podatkowych, będ ą mieli
        w nadchodzących latach dużo wolności. Wzrost gospodarczy po zwoli Polsce
        wydostać się z cienia innych dużych krajów środkowoe uropejskich. Bezrobocie w
        Polsce, które jest najwyższe ze wszystkich 25 krajów członkowskich UE, wykazuje
        już od paru miesięcy tendencję spadkową.
        • kowianeczka Budapeszt 28.09.05, 13:28
          BUDAPESZT
          24.09. wg wszystkich głównych dzienników, nie było wątpliwości, że zwycięstwo w
          wyborach do Sejmu RP przypadnie dwóm partiom reprezentuj ącym prawą stronę
          sceny politycznej w Polsce: PO i PiS. Zdaniem D. G őrőmbőlyiego ("Magyar
          Nemzet"), walka między przyszłymi koalicjan tami zaostrzyła się w ostatnich
          dniach przed wyborami. Obie prawicowe p artie stawiają sobie za cel tworzenie
          nowych miejsc pracy oraz przyśpie szenie wzrostu gospodarczego. Niewielkie
          różnice występują najwyż ej w sposobach realizacji tych celów, np. w kwestiach
          zmniejszenia podatk ów czy udzielania pomocy socjalnej. PO opowiada się za
          prorynkowymi ref ormami, mającymi zmienić Polskę w "siłę napędową regionu". Pi
          S zaś jest w sprawach polityki gospodarczej bardziej "uwrażliwiony" na kwestie
          socjalne. Jak powiedział kandydat na premiera z ramienia PO, J.M. Rokita -
          pisze J.G. - przyszły rząd w Warszawie musi dokonać wyboru między francusko-
          niemieckim modelem stagnacji społecznej a brytyjskim i hiszpańskim modelem
          liberalizacji gospodarki. Wg oceny J.G., w sprawach dot. polityki zagranicznej
          między obu partiami nie ma znacznych różni c poglądów. J.G. nie
          przewiduje "prawie żadnych zmian, jeśli chodzi o politykę regionalną". Także w
          kwestiach polityki bezpieczeństwa obie partie uważają USA za najważniejszego
          sojusznika.

          "Népszabadság" spekulował, iż możliwe byłoby utworzenie "antyliberalnej"
          koalicji w Polsce, w której obok PiS, uczest niczyłyby populistyczne partie
          zarówno z prawej, jak i lewej strony sce ny politycznej. Inspiratorem takich
          działań - wyjaśniała gazeta, mi ałby być dyrektor Radia Maryja, ojciec Rydzyk,
          który nazwał PO "par tią wolnomularzy". Jednak przewodniczący PiS, J. Kaczyński
          oświadcz ył, że nie ma mowy o utworzeniu wspólnej koalicji z populistyczną "
          Samoobroną". Gazeta oceniła, iż celem tego "ataku" było zdobycie g łosów
          elektoratu, który poprzednio głosował na lewicę, a obecni e jest rozczarowany
          wynikami sprawowania rządów przez SLD. Właśnie do tego elektoratu - namawiając
          do udziału w wyborach i głosowaniu na lewicę - zwrócił się A. Kwaśniewski.
          Wyraził on jednocześnie nadzieję, że lewica znajdzie się w parlamencie i będzie
          stanowić przeciwwagę dla władzy sprawowanej przez partie prawicowe.

          Zdaniem N. Rockenbauer ("Magyar Hirlap"), zwycięskie partie będą miały szansę
          na utworzenie rządu dysponującego silnym zap leczem parlamentarnym. Pozwoliłoby
          to - wg autorki - na zajęcie się r eformami, których realizacja była od lat
          odkładana w czasie przez rz ądzącą SLD. W tym kontekście autorka zauważyła, że
          programy g ospodarcze obu partii różnią się znacznie od siebie, np. w kwestiac
          h podatków, prywatyzacji czy terminu wprowadzenia euro, co może doprowa dzić do
          sporów między koalicjantami.

          Nie wi adomo jak trwała będzie koalicja obu partii. Różnią się one kon cepcjami
          dotyczącymi modelu Polski - pisze na łamach "Népszava" É. Elekes. Otwartym
          pozostaje również, w jakim kierunku przyszła koalicj a centrowo-prawicowa
          poprowadzi politykę zagraniczną Polski, pretenduj ącej do roli średniego
          mocarstwa w Europie. Czy PO odda kierowanie poli tyką zagraniczną w sytuacji,
          kiedy trudne problemy obciążają stos unki polsko-niemieckie i polsko-rosyjskie-
          zadaje pytanie autorka. Dodaje t eż, iż eksperci unijni oczekują od nowej
          koalicji prowadzenia lobbing u na rzecz członkostwa Ukrainy w UE oraz
          przedłużenia mandatu dla pol skich jednostek stacjonujących w Iraku.

          Kome ntarze z 26.09.

          Ostatnie ostre dyskusje polity czne prowadzone pod koniec kampanii,
          antyliberalne ataki ultrakonserwatywny ch mediów kościelnych, a szczególnie
          frazeologia socjalna kierowanego przez J. Kaczyńskiego konserwatywnego PiS
          sprawiły, że dotychczasowy faworyt wyborów, liberalna PO znalazła się na drugim
          miejsce - oceni a G. Miklós na łamach "Népszabadság". Stwierdza on także, iż ma
          ła frekwencja jest dowodem rozczarowania z powodu dotychczasowej polityki . Tą
          niską frekwencją autor tłumaczy zdobycie mandatów w parlamen cie przez "dwie
          antyunijne partie o skrajnych poglądach" - "Samoobronę" i LPR oraz ukaranie
          przez wyborców lewicy za skandale korupcyjne i kł ótnie. Wg pierwszych
          szacunków obie prawicowe partie będą miały a bsolutną większość w Sejmie,
          pozwalającą również na zmian ę konstytucji. Pytaniem jest tylko, czy do
          pogodzenia jest liberalna poli tyka prorynkowa z konserwatywnymi
          koncepcjami "uwrażliwionymi" na problem y socjalne. Jeśli za dwa tygodnie L.
          Kaczyński, kandydat PiS na prezyde nta, zwycięży w wyborach, oznaczać to będzie
          historyczne novum: dwa j bracia kierować będą jednym z największych państw
          regionu. Mo żna sobie także wyobrazić, że aktualne wyniki wyborów staną si ę
          siłą sprawczą odwrotnej reakcji elektoratu i Polacy 9 październ ika opowiedzą
          się za równowagą między PiS i PO.

          Od 1989 r. żaden rząd w Polsce nie został powtórnie wy brany. Z powodu skandali
          korupcyjnych i wysokiego bezrobocia popularnoś ć rządu pod kierunkiem SLD
          spadła do niespotykanie niskiego poziomu. Dlatego Polacy, wśród nich
          przedsiębiorcy, oczekują od prawicy wpro wadzenia niezbędnych reform -
          ocenia "Magyar Hirlap". Gazeta informując o "podstawowych różnicach w
          programach gospodarczych PiS i PO" oraz po wołując się na ekspertów stwierdza,
          że nie można wykluczyć, " iż ostre sprzeczności mogą doprowadzić w przyszłości
          do rozpadu kolacji prawicowej".

          W Polsce następuje zdecyd owany zwrot polityczny. Druzgocące zwycięstwo prawicy
          w wyborach parlam entarnych, sromotna klęska postkomunistycznej lewicy oraz
          najważniejsze przesłania kampanii wyborczej w sposób jednoznaczny wskazują na
          zamk nięcie pewnej epoki - ocenia G. Stier na łamach "Magyar Nemzet". Charak
          terystyczne jest to, iż gdyby nawet z powodu niepowodzenia siły prawico we
          znalazły się w opozycji, to lewicę i tak czekałyby przymusowe la ta odnowy. Na
          ile Polacy w sposób jednoznaczny oczekują zmian niech ś wiadczy fakt, że w
          walce o fotel prezydencki, daleko wyprzedzając pozos tałych, prowadzą kandydaci
          dwóch partii prawicowych. Wydaje się wi ęc, że Polacy, po 15 latach od zmiany
          systemu politycznego "spychają w otchłań historii zreformowany komunizm". I
          jeśli wziąć pod uwag ę tendencje, które występowały w Europie Środkowej w ciągu
          osta tnich 15 lat, to polskie zmiany nadadzą również kierunek innym krajom
          regionu. Również twarda, ale niezbyt brutalna kampania wyborcza ró żniła się od
          poprzednich, wskazując nie tylko na przekształcenia na scenie politycznej ale
          również na zmianę stylu prowadzenia dyskusj i. Oba ugrupowania potrafiły ze
          sobą dyskutować w taki sposób, iż prezentowane różnice poglądów ani na chwilę
          nie podważały mo żliwości utworzenia wspólnej koalicji. G. Stier podkreśla
          także, iż zarówno PO, jak i PiS zaprzeczały często głoszonym tezom, jako by
          polska prawica była antyunijna. Niska frekwencja w wyborach odzwiercie dla
          rozczarowanie obywateli. Jest to jednocześnie wskazówka dla przysz łego rządu,
          że pustymi obietnicami nie można zdobyć sympatii gł osujących -
          stwierdza "Magyar Nemzet".
        • kowianeczka Bukareszt 28.09.05, 13:29
          BUKARESZT
          "Ziua" z 26.09. w artykule "P olska prawica zjednoczy się dla utworzenia rządu"
          zamieścił informa cję na temat sondaży przedwyborczych, wraz z krótką
          charakterystyk ą najważniejszych ugrupowań. "(...) W sondażach, przedstawionych
          w piątek, PiS uzyskało 31,4%, natomiast PO ok. 29%. SLD, która od 2001 r.
          rządziła państwem, może liczyć na niewiele więcej niż 8% p oparcia. Polska
          lewica została zdyskredytowana w oczach opinii publicznej w wyniku licznych
          skandali korupcyjnych, nadużyć władzy i niejasnych interesów z grupami
          reprezentującymi różne interesy. Samoobrona za jęła w sondażu trzecie miejsce
          (między 10,3% i 12,5% głosów), p rzed ultrakatolicką i nacjonalistyczną Ligą
          Polskich Rodzin (ok. 8%). (...) Pewne uzyskania zdecydowanej większości w
          Parlamencie PO i PiS, obiecały utworzenie koalicji, mimo kilku kontrowersji,
          które ujawniły się w szczególności pod koniec kampanii wyborczej. Zwycięskiemu
          ug rupowaniu przypadnie stanowisko premiera. PiS widzi w tej roli swojego prze
          wodniczącego, 56-letniego Jarosława Kaczyńskiego, natomiast PO - jedn ego ze
          swoich najważniejszych liderów, 46-letniego prawnika z Krakowa, Jana Rokitę.
          PiS jest eurosceptyczną partią, podejrzliwą w stosunku do Niemiec i Rosji. Choć
          politycznie reprezentuje chrześcijańsko-dem okratyczną, konserwatywną prawicę,
          to jednak paradoksalnie, z punktu widzenia społecznego i gospodarczego,
          ugrupowanie to posiada program z el ementami charakterystycznymi dla lewicy:
          ulgi podatkowe i pomoc państwa d la rodzin wielodzietnych oraz osób o niskich
          dochodach, interwencjonizm p aństwowy w gospodarce, ubezpieczenia społeczne i
          opieka medyczna, zapew niana przez państwo. Liberałowie z PO oparli swoja
          kampanię na haśl e przeprowadzenia radykalnej reformy podatkowej, mającej na
          celu stymulow anie gospodarki osłabionej przez wysokie bezrobocie (ok. 18%).
          Zakłada ona wprowadzenie 15% podatku liniowego, zarówno dochodowego, jak i VAT-
          u. PO deklaruje się jako ugrupowanie proeuropejskie, ale jednocześnie jes t
          zdecydowana twardo bronić interesów Polaków."
          • kowianeczka Bruksela 28.09.05, 13:30
            BRUKSELA
            "Le Soir", "La Libre Belgique" i "De Standaard" z 26.09. stwierdzają jed
            nogłośnie, że "zaskoczenia nie było, polska prawica odniosła spek takularne
            zwycięstwo". PiS i PO otrzymają wspólnie około 300 mandat ów w przyszłym
            Sejmie, w Senacie - ponad 80 % miejsc. Zdaniem Le Soir, klęska lewicy jest
            druzgocąca. Mimo poparcia prezydenta Kwaśniewskieg o, SLD otrzymało 11%,
            podczas gdy cztery lata temu polska lewica świę towała niebagatelny wynik 41%.
            Jest to tym bardziej zaskakujące, jak po dkreśla dziennikarz LLB, że to właśnie
            postkomuniści wprowadzili Polskę do UE. Rozczarowująca, zdaniem komentatora,
            jest także wczoraj sza frekwencja wyborcza, która wyniosła niewiele ponad 39 %.
            LLB przyta cza słowa Tadeusza Mazowieckiego, który na konferencji prasowej miał
            powiedzieć: "to zjawisko, które należy głębiej przeanalizować. Wolność jest jak
            powietrze (...) doceniamy je dopiero wtedy, kiedy zacz yna nam go brakować".
            Wielką niewiadomą jest data zawiązania koalic ji rządowej, a także nazwisko
            nowego premiera. Zgodnie z wcześniejszy mi ustaleniami, tekę premiera powinien
            otrzymać Jarosław Kaczyński jako lider zwycięskiej partii. Zapowiedział on
            jednak, co podkreślaj ą obie frankofońskie gazety, iż w przypadku wygranej
            Lecha w wyborach prezydenckich, nie będzie się ubiegał o fotel premiera.

            "La Libre Belgique" z 26.09., w kontekście wyborów zarówno parlamentarnych jak
            i prezydenckich, zamieszcza portret Jarosł awa Wałęsy, kandydata do Sejmu z
            listy PO. Obok notki biograficznej, kt óra obrazuje rozwój kariery syna dawnego
            lidera "Solidarności", LLB p rzytacza jego słowa, będące zarazem deklaracją
            polityczną: "zdecy dowałem się zaangażować w politykę, gdyż mam kilka dobrych
            pomy słów. Czuję się zobligowany pomóc ludziom mojego pokolenia, chc ę by nie
            musieli opuszczać naszego kraju w celach zarobkowych(...) Czuj ę, że mam szansę
            zostać wybranym". W niedalekiej przeszłości Le ch Wałęsa zadeklarował swoje
            poparcie dla kandydującego w wyborach prezydenckich Donalda Tuska. Jak
            przytoczono, b. prezydent zadeklarował: "zobowiązałem się wyjaśnić wyborcom, że
            kandydat PO jest najlep szym na fotel prezydencki". Ta deklaracja idzie w parze
            z oficjalnym wyst ąpieniem Lecha Wałęsy z szeregów "Solidarności". Jak podaje
            LLB, tydzień temu "Solidarność" wezwała swoich członków do poparcia w wyborach
            prezydenckich Lecha Kaczyńskigo, członka PiS-u.
            • kowianeczka Berno 28.09.05, 13:30
              BERNO
              "Neue Zürcher Zeitung" i "Le Temps" z 26.09. komentują na pierwszych stronach
              wyniki wyborów parlamentarnych w Po lsce. Zgodnie z oczekiwaniami zwycięstwo
              odniosły PiS i PO, które b ędą dysponowały w Sejmie min. 300 mandatami.
              Frekwencja wyborcza (38% ) nigdy nie była tak niska od 1989 r. Dobry wynik PO
              nie jest do końca zadowalający, gdyż wcześniejsze sondaże opinii publicznej
              pozwala ły tej partii liczyć na 40-procentowe poparcie. Jeśli ww. wynik zosta
              nie potwierdzony, to właśnie Jarosław Kaczyński z PiS a nie Jan Rok ita z PO
              zostanie upoważniony przez Prezydenta RP do powołania rządu. Gospodarczy i
              niezbyt socjalny liberalizm PO nie padł na zbyt podatny gr unt wśród
              elektoratu. Nadspodziewanie pozytywny wynik osiągnęło S LD, któremu prorokowano
              już pozostawanie poza parlamentem. Podkreśla się, że zwycięzcy tegorocznych
              wyborów wywodzą się z ruchu "Sol idarności". Prezydent Aleksander Kwaśniewski
              zapowiedział, że do 27 lub 28.09. przeprowadzi pierwsze rozmowy sondażowe z
              ugrupowaniami.
            • kowianeczka Hanoi 28.09.05, 13:31
              HANOI < BR> Wietnamska prasa informuje o wyborach parlamentarnych i prezydencki
              ch w Polsce. W komentarzach zwraca się uwagę, że w 16-letniej histori i
              postkomunistycznej Polski, nie zdarzyło się, aby partia rządząca wygrała wybory
              parlamentarne. Gazety charakteryzują programy dwóch na jwiększych partii: PO i
              PiS, które zdaniem komentatorów mają szans ę na zdobycie ok. 60% głosów.
              Najważniejsze sprawy, którymi ma za jąć się ew. przyszła koalicja to największe
              w UE, sięgające 1 8% bezrobocie, deficyt budżetowy oraz reforma systemu
              ubezpieczeń spo łecznych. Gazety podkreślają, że atutem PiS w wyborach są przyw
              ódcy partii - bracia Kaczyńscy, którzy dali się poznać jako polit ycy
              bezwzględnie walczący z nieprawidłowościami w establishmencie w ładzy, a także
              sprawni managerowie na stanowiskach publicznych - w tym Lech Kaczyński -
              kandydat na Prezydenta, jako burmistrz Warszawy. Jednocz eśnie prasa zauważa,
              że programy wyborcze obu partii mogą się uzu pełniać. PO, koncentrując się na
              problemach związanych z konieczn ością przyspieszenia rozwoju gospodarczego
              oraz integracji z UE, zdobyw a głosy ludzi wolnych zawodów i biznesmenów,
              natomiast PiS, koncentru jąc uwagę na konieczności walki z korupcją i
              przestępczością oraz ulepszeniu systemu wydatków publicznych, zdobywa poparcie
              z różn ych środowisk i warstw społecznych. W kwestiach związanych z polityk ą
              zagraniczną Polski, obie partie chcą utrzymywać bliskie związki ze Stanami
              Zjednoczonymi i odgrywać aktywną rolę w UE. Obie zwracaj ą uwagę na potencjalne
              zagrożenia dla Polski ze strony Rosji w kontek ście konieczności dywersyfikacji
              źródeł zaopatrzenia w surowce en ergetyczne. Jednak różni je to, że PO pragnie
              również bliskiej ws półpracy z Niemcami, natomiast w retoryce wyborczej PiS
              dominują akce nty dumy narodowej i odniesienia historyczne. Ostateczny rozkład
              sił w polskiej polityce będzie znany dopiero po wyborach prezydenckich, kiedy t
              o zmierzą się w bezpośredniej walce politycznej Lech Kaczyński i je den z
              liderów Platformy - Donald Tusk. Komentatorzy wietnamscy zwracają uwagę na
              niskie wskaźniki poparcia SLD, przypisując je wysokiemu bez robociu,
              rozwarstwieniu materialnemu społeczeństwa, prorosyjskiej polit yce i skandalom
              korupcyjnym. Wycofanie się z walki o fotel prezydencki W. Cimoszewicza również
              przypisują zarzutom o korupcję.
            • kowianeczka Hawana 28.09.05, 13:32
              HAWANA
              "Granma" z 26.09. zamieśc ił informację "Prawica zwycięża w Polsce". Podał w
              niej, że "wz ględną większość" uzyskało PiS, według sondaży przeprowadzo nych
              po wyjściu z lokali wyborczych. Powołując się na TVN, "Granma" podała, że PiS
              uzyskał 28,26 % głosów, natomiast "jego główn y rywal", PO, 26,35 %, jednakże
              partie te nie zdobyły liczby mandatów wystarczającej dla przeprowadzenia zmian
              w konstytucji, co było ich pr zedwyborczym celem.
              "Trabajadores" zamieścił informację "P rawica wygrywa polskie wybory". Podał w
              niej, że "konserwatywni katolic y z PiS zdobyli około 28% głosów, podczas gdy
              ich liberalni sojusznic y z PO uzyskali pomiędzy 24 i 26 %, według pierwszych
              sondaży". Tygod nik podkreśla, że wybory charakteryzowały się bardzo niską
              frekwe ncją, gdyż "ponad 60%" uprawnionych do głosowania nie poszło do
              urn . "Trabajadores" wyjaśnia, że "przed głosowaniem te dwie prawicowe pa rtie
              obiecały, iż stworzą koalicję rządzącą, pomimo znacząc ych różnic programowych
              dotyczących tego, jak stawić czoła powa żnym problemom Polski, a zwłaszcza
              bezrobociu, które sięga 17,8 % i jest najwyższe w całej UE".
              • kowianeczka Kair 28.09.05, 13:33
                KAIR
                "The Egyptian Gazette" z 26.09. podkreśl a, że przez 16 lat od obalenia
                komunizmu żadnemu rządowi w Polsce nie udało się wygrać reelekcji. "W
                pierwszych wyborach po przystąpieni u Polski do UE jest tak samo - wyborcy
                postanowili ukarać post-komunistyc zne SLD za afery korupcyjne i wysokie
                bezrobocie i oddać głos na partie centroprawicowe mające swe korzenie w pro-
                demokratycznym ruchu Solidarno ść". Dziennik cytuje wypowiedź kandydata PO na
                premiera, Jana Rokity: "To są bardzo ważne wybory - oznaczają bowiem koniec ery
                post-komuni zmu w Polsce. Nowy rząd musi bezzwłocznie zająć się dwiema kwesti
                ami: odbudową moralności w życiu publicznym oraz walką z bezrobocie m".
                Dziennik zauważa, że partie PO i PiS, które po wyborach mają ut worzyć
                koalicję, dzielą różnice programowe. "PO, faworyzowana prz ez ludzi biznesu i
                rynki finansowe obiecuje 15-to procentowy podatek liniow y, szybszą deregulację
                gospodarki, prywatyzację i cięcia budżetow e przyspieszające przystąpienie
                Polski do sfery Euro. Natomiast kierowa ne przez braci bliźniaków,
                konserwatywne PiS, zapowiada zaostrzenie kar za przestępstwa kryminalne i
                korupcję, powrót do wartości chrześ cijańskich i zapewnienie lepszej opieki
                społecznej".

                "Al-Ahram" z 26.09. stwierdza, że "największy spośr ód nowych członków UE
                skręca w prawo i zamierza kontynuować progr am reform gospodarczych spowolniony
                w trakcie rządów lewicy". Zauważa , że rządy lewicowe nie zdołały rozwiązać
                problemu bezrobocia w Polsce, którego aktualny wskaźnik - 18 procent - jest
                najwyższy w UE .
              • kowianeczka Madryt 28.09.05, 13:34
                MADRYT
                "El Pais" z 25 .09. podaje, że wydawało się, iż w Polsce, największym z kraj
                ów, które w 2004 r. wstąpiły do UE, duchy przeszłości zostały już pogrzebane.
                Jednak w 2001 r. SLD odrodziło się z popiołów i uzyskało 41% poparcie w
                wyborach parlamentarnych. Krótko wcześniej Al eksander Kwaśniewski został
                wybrany prezydentem. Ale seria skandali kor upcyjnych nie tylko osłabiła
                socjaldemokratów, ale jednocześnie roz drapała rany - afery udowodniły
                istnienie powiązań między prywatn ymi firmami, wysokimi urzędnikami w rządzie,
                wywiadem i byłą nomenk laturą. To młodzi najbardziej dążą do tego, by Polska
                ponownie sk ręciła na prawo. Sondaże, które nie dają gwarancji na wejście d o
                sejmu żadnej partii postępowej, odnotowują jako nowość chęć głosowania ze
                strony młodych. Osoby poniżej 25 roku życia zawsze t wierdziły, że polityka ich
                nie interesuje i że nie będą głosowa ć, wyjaśnia przedstawiciel CBOP, ale tym
                razem ponad 60% wyraża chę ć oddania głosu, co jest wynikiem ponad średnią
                ogółu wyborcó w. 16 lat po pierwszych demokratycznych wyborach, pojęcia lewicy
                i prawic y w kraju, w którym represje są kojarzone z lewicą, a wolność prz
                yszła ze strony Kościoła katolickiego, są nadal niezrozumiałe z p unktu
                widzenia kanonów Europy zachodniej. W obecnej kampanii najbardziej
                socjalistyczne projekty wyborcze przedstawia konserwatywne Prawo i Sprawied
                liwość, w którego tradycyjnie patriotycznym programie znajduje się m.in.
                postulat wprowadzenia kary śmierci. Z drugiej strony, rząd socjal demokratów
                zdecydował się na program neoliberalny i zdecydowane popar cie G. Busha w
                sprawie Iraku. Zamieszanie jest więc całkowite. Nie ozna cza to jednak, że nowi
                Polacy, nowocześni i jak nigdy wcześniej otwar ci na świat i UE, są
                zakotwiczeni w tradycjonalizmie. Kościół nad al jest pewnym wyznacznikiem -
                pokolenie Karola Wojtyły, które widzi w Janie Pawle II swojego wybawcę,
                wypełnia kościoły - ale sekularyzac ja jest nieuchronna. 90% Polaków określa
                się jako katolików, ale za ledwie 20% wiernie przestrzega przykazań wiary, 70%
                uważa, że państ wo powinno dotować środki antykoncepcyjne, coraz więcej jest
                par ży jących bez ślubu, a 44% broni prawa kobiet do decydowania w sprawie abo
                rcji. Socjaldemokraci odziedziczyli w 2001 r. upadającą gospodarkę i zdołali
                nadać jej blasku. PKB wzrosło w 2004 r. o 5,4% przy inflacji poniżej 2%. W tym
                roku wzrost gospodarczy wyniesie 3,6%, trzykrotnie wi ęcej niż średnia unijna.
                Ale właśnie gospodarka jest kluczem do w yjaśnienia upadku SLD - bezrobocie,
                chociaż spada, sytuuje się w gran icach 17,8% i jest to najgorszy wynik w całej
                UE. Wśród młodych bez robocie sięga 35%, co sprawia, że wiele osób szuka
                szczęścia za g ranicą, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, która już otworzyła swoje
                granice dla nowych członków. Pierwszy rok w UE miał, według więks zości
                ekonomistów, zbawienny wpływ na gospodarkę. Dzięki dopłat om rolnicy, którzy
                reprezentują 25% siły roboczej w Polsce, porzucili swój sceptycyzm. Eksport
                artykułów rolnych wzrósł o 43%, a inwes tycje zagraniczne w Polsce zwiększyły
                się ogółem o prawie 25%. Un ia przyniosła także rozczarowania. Prawie nikt nie
                żąda wystąpien ia z organizacji, ale oczekiwania były tak duże, że nie
                wszystkie uda ło się spełnić. W 1996 r. 61% pytanych wierzyło, że wejście d o
                Unii poprawi ich poziom życia, dzisiaj sądzi tak jedynie 16%. Do tego wzrost
                cen, kojarzony z wstąpieniem do UE, rujnuje najbiedniejszych. 10% społeczeństwa
                żyje poniżej progu ubóstwa i musi znieść 100% podwyżki cen na podstawowe
                artykuły, w tym cukier i 200% podwyżki na banany. Wir przemian jest tak
                intensywny, że wśród pokolenia wychowan ego w czasach totalitaryzmu często jest
                obecna pewna nostalgia za bezpiec zeństwem socjalnym z przeszłości, która
                jednak nie oznacza chęci powrotu do minionego systemu. Jest to możliwość, jaką
                odrzuca we ws zystkich sondażach przytłaczająca większość badanych. Im starsz a
                osoba, tym mniej jest zadowolona z teraźniejszości. "Kiedyś nie mie liśmy
                prawie niczego, ale był spokój", stwierdza emeryt z Warszawy. < /P>

                "ABC" z 26.09. podało, iż liderzy trium fujących partii interpretują wyniki
                wyborów jako "drugą transformac ję", która pozostawia za sobą dziedzictwo
                totalitarnego reżimu. Zgo dnie z przewidywaniami wszystkich sondaży, polska
                centroprawica osiągn ęła miażdżące zwycięstwo w wyborach parlamentarnych.
                Przywódc y zwycięskich ugrupowań natychmiast określili te wyniki jako "history
                czną zmianę", która ostatecznie pozostawia za sobą etap postkomunis tyczny. Jan
                Rokita, kandydat na premiera z ramienia Platformy Obywatelskiej , stwierdził
                oddając głos, że te wybory zmienią historię Polski , ponieważ oznaczają
                zniknięcie lewicy z życia parlamentarnego. Fre kwencja - kolejny ważny
                wyznacznik wczorajszych wyborów - była niżs za nawet od najbardziej
                pesymistycznych przewidywań i wyniosła zaledwie 38%. Karty do głosowania były w
                rzeczywistości okazałymi książ eczkami, w których głosujący musiał znaleźć
                właściwą stro nę odpowiadającą wybranej partii, zaznaczyć na długiej liście n
                azwisko swojego kandydata, a następnie wrzucić cały zeszyt do urny. L isty do
                Senatu były umieszczone na oddzielnej kartce, gdzie można był o, co ciekawe,
                zaznaczyć od jednego do czterech nazwisk. Izabella Konopka , członkini jednej z
                komisji wyborczych w Warszawie, podkreśla, że po mimo normalnego przebiegu
                procesu wyborczego, w 15 lat po przemianach demok ratycznych w Polsce wiele
                osób wciąż nie jest do końca przyzwyczajo nych do wolnych wyborów.


                "ABC" z 24.09. informuje, że Lech i Jarosław Kaczyński, przywódcy
                centroprawicowej PiS, mogą po wyborach objąć stanowiska odpowiednio prezydenta
                i szefa rządu. Co by się stało, gdyby prezyden tem i premierem zostało dwóch
                braci bliźniaków, którzy są do si ebie podobni jak dwie krople wody i to do
                tego stopnia, że nawet najbli żsi współpracownicy mają problemy z ich
                odróżnieniem? Przypadek dwóch braci-kandydatów jest podczas tej kampanii na
                ustach wszystkich Polaków i stał się źródłem różnego typu anegdot. Starszy Ja
                rosław jako szef PiS jest bohaterem niedzielnych wyborów parlamentarnyc h,
                Lech, 9 października, będzie się ubiegał o prezydenturę, cho ć to stanowisko ma
                w Polsce raczej ograniczone prerogatywy. Odpowiadają c na zarzuty o nepotyzm
                obaj politycy bronią się mówiąc, że każ dy ma na swoim koncie odrębną karierę
                polityczną, która w żaden sposób nie wpływała na wybory brata. Wszystko zaczęło
                się w he roicznych czasach walki związkowej pod patronatem Lecha Wałęsy, któ ry
                teraz popiera ich politycznych rywali z PO. Kolejną barwną postaci ą tej
                kampanii jest kandydat nacjonalistycznej Samoobrony - Andrzej Leppe r,
                przywódca o tendencjach populistycznych i antyeuropejskiej retoryce, k tóry
                jednak nie powinien zdobyć więcej niż 12% głosów. Dla wi ększości Polaków
                Lepper, ze swoją wieczną opalenizną, którą się szczyci o każdej porze roku,
                stał się raczej powodem do żart ów niż do obaw. Więcej niepokoju w
                społeczeństwie budzi Jan Rokit a, kandydat na premiera z ramienia PO,
                przekonany liberał, który broni tak dyskusyjnych pomysłów jak wprowadzenie
                jednolitego 15% podatku lini owego dla przedsiębiorstw i osób fizycznych.
                Większość obywateli, przekonanych, że wybory i tak nic nie zmienią, nie
                zamierza wcale gł osować. Spacer po centrum Warszawy, praktycznie pozbawionej
                plakatów wy borczych, daje obraz wyblakłej kampanii skierowanej do bardzo
                sceptyczneg o elektoratu.

                "El Mundo" z 24.09. i 25.09. podało, że po raz pierwszy od przywrócenia w
                Polsce demokracji frekwe ncja wyborcza może być niższa niż 30%. Według wielu
                analityków jest to w części spowodowane całkowicie przewidywalnym wynikiem
                wybor ów. Liberalna PO i katolicko-konserwatywne PiS zapowiedziały już stwo
                rzenie wspólnej koalicji, nawet w przypadku, gdyby jedno z tych ugrupowa ń
                mogło rządzić samodzielnie. 16 lat po wpro
                • kowianeczka Lizbona 28.09.05, 13:35
                  LIZBONA
                  "Publico" z 26.09. podaje wyniki wyborów charakteryzując krótko profil partii,
                  które zagwarantowa ły sobie miejsce w przyszłym Sejmie. Zgodnie z
                  przewidywaniami zwycię stwo przypadło dwóm partiom prawicowym - PiS i PO.
                  Dziennik przypomina, że w 16-letniej historii demokracji wielopartyjnej w
                  Polsce żaden z rz ądów nie zdołał doprowadzić do swojej reelekcji i było tak te
                  ż tym razem. Rządzące przez ostatnie 4 lata SLD poniosło porażk ę, ale jej
                  dwucyfrowy wynik jest sporą niespodzianką w porównaniu z przewidywaniami
                  sondaży. "Publico" poświęca sporo uwagi bardzo niski ej frekwencji wyborczej,
                  która staje się już w Polsce regułą. Cyt uje zaniepokojonego niską frekwencją
                  T. Mazowieckiego. Kościół ka tolicki trzymał się na uboczu kampanii,
                  przypominając jedynie o apelu o spełnienie powinności obywatelskiej przez
                  wyborców i trzymanie si ę pryncypiów, takich jak szacunek dla życia, godności
                  ludzkiej i ro dziny. Powstanie zapewne obiecana koalicja PiS-PO, choć w czasie
                  kampanii obie partie wplątały się w gorące dysputy i wzajemne oskarżenia.
                  Premierem zostanie najprawdopodobniej Jarosław Kaczyński, choć - jak
                  pisze "Publico" - może to pokrzyżować plany jego brata bliźniaka L echa, gdyż
                  mało prawdopodobne jest, aby Polacy pozwolili na objęcie o bu najważniejszych
                  funkcji w państwie przez polityków konserwatywnych .

                  "Konserwatywna, katolicka, eurosceptyczna i z p ewną dozą rusofobii. Taka
                  będzie Polska po zwycięstwie PiS w wybora ch", pisze "Diario de Noticias". Wg
                  dziennika, powstanie koalicja Pi S-PO, jednak z powodu różnic programowych może
                  ona przekształcić się "w rodzaj kwadratury koła". Poza eurosceptyzmem obie
                  partie mają w gruncie rzeczy niewiele wspólnego. PiS jest zwolennikiem państwa
                  spo łecznego, PO chce drakońskiej reformy podatkowej. PiS jest z pewności ą
                  bardziej katolicki od PO.
                • kowianeczka Lwow 28.09.05, 13:35
                  LWÓW
                  Iryna Kyryczenko pisze w "Postupie" o "Now ej drodze Polski". Dziennikarka
                  podkreśla, iż chociaż nieznane są j eszcze ostateczne wyniki wyborów, to
                  zgodnie z wynikami wcześniejszych sondaży, widoczny jest radykalny skręt na
                  prawo w polskiej polityce. Po raz pierwszy w wyborach parlamentarnych w Polsce
                  wzięło udział tak w iele osób: do Sejmu startowało 10665 kandydatów na posłów,
                  zaś do Senatu - 663 kandydatów na senatorów. Fachowcy prognozowali równoc zesny
                  spadek aktywności wyborców, co okazało się faktem.

                  Jak podaje "Lwiwska Gazeta", prawo głosu miało o koło 30 mln Polaków. O jeden
                  mandat poselski ubiegało się średnio 23 kandydatów. Wśród kandydatów na
                  przyszłych parlamentarzystó w było m.in. ponad 900 nauczycieli, 700 ekonomistów
                  i 400 prawników. Zdaniem obserwatorów, Polska w okresie przedwyborczym stała
                  się "...j ednym wielkim bilbordem". Materiały reklamujące wszystkich kandydatów
                  były bardzo do siebie podobne i nie akcentowały w sposób wyrazisty r óżnic
                  między nimi. Zdecydowanymi liderami we wszystkich przedwyborczy ch sondażach
                  były dwie partie: PiS i PO. To, że "prawa strona" wygra wybory, wynikało już
                  dawno z nastrojów panujących w polskim społe czeństwie, które odnosiło się ze
                  zdecydowaną niechęcią wobec lewicowego rządu. Na nic zdały się nawoływania
                  prezydenta, A. Kwa śniewskiego kierowane do rodaków o uczestnictwo w wyborach.
                  Lewica prze grała, bo "ugrzęzła w skandalach". Powołując się na orientacyjn e
                  rezultaty podawane przez TNS OBOP, "Lwiwska Gazeta" informuje, że zwyci ęzcy
                  wyborów: PiS i PO, zamierzają utworzyć rząd koalicyjny, na k tórego czele
                  stanie albo Jarosław Kaczyński (ewentualnie kandydat z P iS, gdy w wyborach
                  prezydenckich zwycięży Lech Kaczyński) albo Jan Ro kita. Obie gazety
                  podkreślają, iż żadna z partii, które przekrocz ą 5% próg wyborczy i wejdą do
                  Sejmu, zdecydowanie nie wpłyną na z mianę liberalnego kierunku , jaki tym razem
                  wybrali Polacy.
                • kowianeczka Minsk 28.09.05, 13:36
                  MIŃSK
                  W "centrum uwagi" (1 kanał BT) z 25.09. pokazano obszern y materiał
                  zatytułowany "Polscy pigmeje z ambicjami na IV Rzeczypospoli tą"
                  poświęcony "polskiej zabawie narodowej, czyli sejmikowaniu". Stwi erdzono, że
                  chociaż zabawa kosztuje drogo, Polacy widać gotowi są z a to płacić. Zwrócono
                  uwagę, że w kraju, gdzie co piąty Polak j est bezrobotny trudno podobać się
                  wyborcy. Dlatego, jak stwierdził w wypowiedzi dla BT S.Tymiński "wygrywają nie
                  ludzie, a kasa". Zdaniem BT na tle zachodnioeuropejskich "polityków wagi
                  ciężkiej" polscy polity cy prezentują się mizernie i wyglądają jak pigmeje z
                  ambicjami jedn ookich cyklopów, których jedyne oko zwrócone jest na USA.
                  Najbardziej wiarygodni zwycięzcy, to ultraliberałowie - PiS i PO. Pierwszą
                  parti ę reprezentuje Kaczyński, który wsławił się atakami na Rosję. Główna
                  zasługa Tuska to antybiałoruskie wypady pod pretekstem obro ny polskiej
                  mniejszości. Skandale w kontaktach Polski z najbliższymi s ąsiadami były
                  zdaniem BT głównym daniem wyborczym tegorocznej kampa nii. "Wyborów, które
                  odbyły się w niedzielę nie można nazwać, ani tajnymi (w wielu komisjach stały
                  stoły do głosowania, przy któ rych siedziały po 3-4 osoby), ani transparentnymi
                  (nie było żadnego p rzedstawiciela partii politycznych, a obserwatorów nie
                  wpuszczano na podl iczanie głosów). Białoruskich obserwatorów nie wpuszczano do
                  więk szości punktów wyborczych". Podkreślając niską frekwencję wybor czą
                  stwierdzono, że "Polacy od dawna mało wierzą w wybory, ale tego roczne wybory
                  pod tym względem przeszły same siebie". Uznając, że w ybory do Parlamentu to
                  jedynie rozgrzewka przed wyborami prezydenckimi, bia łoruska telewizja sporo
                  uwagi poświęciła wypadkowi kandydata na pre zydenta D. Podrzeckiego,
                  stwierdzając, że "okoliczności śmierci s ą niejasne i można przypuszczać, że
                  albo zasnął za kierownicą , albo ekstremiści usunęli konkurenta".

                  Telewi zja BT pokazała również wywiad A.Kriwoszejewa z liderem "Samoobrony"
                  A.Lepperem. W wypowiedzi dla białoruskiej telewizji Lepper stwierdził m .in.,
                  że "70% Polaków żyje w biedzie, ludzie nie mogą wykupić lek arstw. Rządy lewicy
                  i prawicy w ciągu ostatnich 16 lat nie przyniosły nic dobrego, ale mam
                  nadzieje, że Polacy dorośli już do tego by to z mienić i wybrać kogoś innego.
                  Skandale z dziećmi rosyjskich dyploma tów, a także antybiałoruska retoryka w
                  wypowiedziach polskich polityk ów miały na celu skompromitowanie Polski.
                  Politycy robili to, co kaza ł im Waszyngton". Zdaniem Leppera "dojście do
                  władzy ultraprawicowych nacjonalistów nie wróży nic dobrego krajowi".
                  W "ONT" z 25.09 . w materiale informującym o przebiegu wyborów parlamentarnych
                  w Po lsce podkreślono, że Polacy uczestniczyli w wyborach niezbyt aktywnie, a
                  frekwencja według wstępnych danych wyniosła około 40%. Z nieoficj alnych danych
                  wynika również, ze prawie 2/3 głosów zdobyły partie prawicowe w związku, z czym
                  Polsce, zdaniem ONT grozi polityczna nieró wnowaga. Fakt, że przoduje prawica
                  zdaniem ONT jest prawidłowością na polskiej scenie politycznej, bowiem
                  zazwyczaj zwycięża partia, któ ra jest w opozycji do aktualnie rządzącej
                  partii. W materiale zwrócon o uwagę, że tegoroczną kampanię, którą już teraz
                  określono jako najbrudniejszą z dotychczas przeprowadzonych, cechowała
                  wszechobec na reklama, niekończące się debaty i wzajemne oskarżenia o sprzeda ż
                  interesów narodowych.

                  "Białoruś siewo dnia" z 24.09. w artykule "Równanie z wieloma wiadomymi"
                  informuje o wyborach do Sejmu i Senatu RP. "Na tle bezpardonowej walki o fotel
                  prezyden ta, prowadzonej przed wyborami, które odbędą się 9 października, walka
                  o miejsca w Parlamencie wyglądała trochę nudno. Chociaż patrz ąc z Mińska
                  powinno nas to cieszyć. Z antybiałoruskiej retoryki wyc iągnięto już maksimum
                  głosów i miejmy nadzieję, że białorus ką kartę odłożono na długo. A
                  obserwatorzy wyborów się nudz ą, ponieważ rozkład sił w Parlamencie jest znany
                  właściwie ju ż od lata: porażka SLD i zwycięski marsz partii prawicowych PiS i
                  PO. Nie ma w tym żadnej intrygi. W taki sam sposób w 2001 roku z Sejmu wyl
                  eciała rządząca wówczas "Solidarność". Co prawda obecnie prób ę przepchania
                  lewicy do parlamentu podjął polski prezydent, który z aniepokojony brakiem
                  lewicowej przeciwwagi w Sejmie - na prośbę lider ów SLD wystąpił z poparciem
                  dla tej partii. Obecnie jest tylko jeden "x", kto zostanie premierem? Czy Jan
                  Rokita, który bardziej lubi wódk ę niż piwo i preferuje kapelusze w stylu Al
                  Pacino? Czy Jarosław Kacz yński, człowiek z poczuciem humoru, lubiący
                  porozmawiać ze swoim, j ak sam mówi "apolitycznym" kotem. Co prawda, jeśli
                  premierem zostanie K aczyński, a jego brat Lech kandydujący na prezydenta
                  również wygra, to dwie gałęzie władzy będą miały jedną twarz w dosłownym tego
                  słowa znaczeniu... Tak czy inaczej wszystkiego dowiemy się 9 paź dziernika".
                • kowianeczka MONTEVIDEO 28.09.05, 13:37
                  MONTEVI DEO
                  "El Pais" z 26.09. w komentarzu "Przytłaczające zwyc ięstwo prawicy w Polsce"
                  zwrócił uwagę, że dwa zwycięskie ugrup owania będą dysponować łącznie ponad 50%
                  mandatów poselskich. N ależy zakładać, że w Polsce powstanie koalicyjna centro-
                  prawicowa k oalicja z udziałem PiS i PO. Przed nowym rządem stanie trudny
                  problem z mniejszenia wskaźnika bezrobocia (17,8%), który jest najwyższy w kraj
                  ach UE. Największym przegranym wyborów jest SLD, który w ostatnich wy borach w
                  2001 r. uzyskał ponad 40% poparcia, a obecnie z trudnością p rzekroczył próg
                  10%. Do końca wyborów prezydenckich nie będzie ro zstrzygnięty dylemat odnośnie
                  nazwiska nowego premiera Polski, poniewa ż bracia Kaczyńscy wykluczyli obsadę
                  obu tych funkcji, nawet w przypa dku uzyskania pomyślnego wyniku wyborczego.



                  "El Observador" z 26.09. w artykule "Prawi ca zwycięża w Polsce" napisał, że
                  nową koalicję centro-prawicow ą czeka trudne zadanie zmniejszenia rozmiarów
                  biedy w Polsce m. in. pop rzez ograniczenie liczby bezrobotnych. "El
                  Observador" przypomniał równ ież sylwetkę Daniela Podrzyckiego - przywódcy
                  Partii Pracy, który z ginął w wypadku samochodowym. Dziennik przypomniał, że D.
                  Podrzycki emu udało się zarejestrować Partię Pracy we wszystkich 41 okręgac h
                  wyborczych w Polsce, co należy uznać za duży sukces tego polityka.< /P>
                • kowianeczka Moskwa 28.09.05, 13:37
                  MOSKWA
                  " Kommersant", "Izwiestia" i "Nowyje Izwiestia" z 26.09. oceniając zwyc ięstwo
                  PiS i PO w wyborach parlamentarnych w Polsce zauważają, iż z nane są one ze
                  swej szczególnie agresywnej, antyrosyjskiej retoryki. "K ommersant" podkreśla,
                  iż podczas kampanii wyborczej zarówno PiS, jak i PO występowały z pozycji
                  antyrosyjskich, aktywnie atakując Moskwę za pobicie polskich dyplomatów i
                  dziennikarza. Z tego powodu J. Kaczyń ski porównał nawet Rosję z faszystowskimi
                  Niemcami: "To, jak zachowa ła się niedawno Rosja, można porównać jedynie z
                  praktyką post ępowania wobec dyplomatów w Berlinie z czasów hitlerowskich".
                  Falę oburzenia wywołało również podpisanie porozumienia o budowie Gazoci ągu
                  Północnego, który połączy bezpośrednio Niemcy i Rosję, a ominie Polskę i kraje
                  bałtyckie. L. Kaczyński uznając Rosję i N iemcy za najgorszych wrogów Polski
                  zapowiedział, iż w razie zwycięs twa, za wszelką cenę, będzie starał się nie
                  dopuścić do budow y gazociągu. Obserwatorzy nie mają jednak wątpliwości co do
                  tego - dodaje dziennik - iż zwycięstwo sił prawicowych w Polsce jeszcze bard
                  ziej skomplikuje i tak nie najlepsze stosunki na linii Warszawa-Moskwa. R
                  ównież "Izwiestia" podtrzymują stanowisko, iż szczególnie wrogo u stosunkowani
                  do Rosji są liderzy ugrupowań prawicowych. Przykładem ta kiej "wrogości" może
                  być decyzja Kaczyńskiego, który po udziale W . Jaruzelskiego w obchodach 60-tej
                  rocznicy Dnia Zwycięstwa zaproponowa ł, aby pozbawiono go tytułu generalskiego.
                  Dziennik przytacza równie ż wypowiedź lidera PO D. Tuska, wg którego "Rosja nie
                  liczy się z P olską i szanuje jedynie silnych". Jego zdaniem Polska, w stosunku
                  do Rosj i, powinna postępować "dumnie i zdecydowanie". Dziennik "Nowyje Izwiest
                  ia" zauważa, iż niezależnie od tego, która partia prawicowa - PO cz y też PiS
                  odniesie zdecydowane zwycięstwo i stanie na czele koalicji rz ądzącej, Rosji
                  nie wróży to ocieplenia stosunków z Warszawą. Dz iennik wskazuje, iż jedyna
                  partia, która odnosi się do Rosji jeśli nie z miłością to przynajmniej z
                  tolerancją - Samoobrona - może w ystępować jedynie charakterze opozycji
                  parlamentarnej. "Pozostałych f ormacji politycznych i ich liderów Kreml tak
                  bardzo nie żałuje".

                  Portal internetowy www.strana.ru z 26.09. zami eścił artykuł "Polską prawicę
                  łączy niechęć do Rosji". W artykule Anna Szczekin-Krotowa przytacza
                  przedwyborcze sondaże wskazują ce na 39% poparcie dla PO, a 29% poparcie dla
                  PiS. Mówiąc o podobieńs twach programowych partii, autorka wskazuje na
                  agresywną kampanię zmier zającą do "dekomunizacji" kraju oraz zagraniczną linię
                  przyjętą przez oba ugrupowania. Osadza się ona, zdaniem autorki, na
                  priorytetowym traktowaniu USA, Ukrainy, wspieraniu opozycji na Białorusi, oraz
                  na niec hęci wobec Rosji. Ta sprzyjać będzie, jak wynika z artykułu, prób om
                  rozbudzania pamięci historycznej i rozliczenia Rosjan za Katyń, oraz zabiegom
                  mającym na celu odejście od projektu budowy rurociągu po dn ie Bałtyku. Na tym,
                  wg Sczekin-Krotowej kończą się zbieżne punkty programu PO i PiS, gdyż partie
                  przedstawiają odmienne wizje zarówno w kwestii polityki socjalnej, jak i
                  ekonomicznej.

                  "RIA Nowosti" z 26.09. informuje o wyborach parlamentarnych w Polsc e, podając
                  w ślad za sondażami przeprowadzonymi przez polskie kanał y telewizyjne dane o
                  przybliżonej liczbie głosów oddanych przez polsk ich wyborców na poszczególne
                  ugrupowania polityczne. Agencja cytuje wyp owiedzi lidera zwycięskiego
                  ugrupowania PiS Jarosława Kaczyńskiego, k tóry potwierdził gotowość do
                  rozpoczęcia rozmów o utworzeniu rz ądu z przedstawicielami PO, która w wyborach
                  do Sejmu uzyskała drugie miejsce. J.Kaczyński oświadczył także, iż "wszystko
                  wskazuje na to, że to właśnie on będzie z ramienia PiS kandydatem na urząd pr
                  emiera RP. Sytuacja w tej kwestii może jedynie skomplikować się w prz ypadku
                  zwycięstwa jego brata Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckic h. Agencja
                  przypomina, iż wcześniej J.Kaczyński zapowiadał, iż zr ezygnuje z funkcji
                  premiera, jeżeli jego brat zostanie prezydentem RP. J. Kaczyński oraz J.Rokita
                  udzielili także krótkich wypowiedzi dla "RIA Nowosti" opublikowanych 24.09.,
                  odnoszących się do kwestii stosunków polsko-rosyjskich. Obaj politycy chcą, aby
                  uległy one polepszeniu. Zdan iem lidera PiS "ocieplenie stosunków między Moskwą
                  i Warszawą jest ważne i nieodzowne, jednakże będzie to zależało głównie od zm
                  ieniającej się polityki rosyjskiej". J.Rokita zapytany czy gotów jest
                  przyjechać do Moskwy jako premier RP odpowiedział: "Jeżeli otrzymam zaproszenie
                  to wizyta w Moskwie będzie niewątpliwie bardzo ważna, tak jak dla każdego
                  polskiego premiera". J.Rokita uważa, iż stosunki pol sko-rosyjskie uległy
                  pogorszeniu nie z winy Warszawy. "Byłoby bardzo do brze, gdyby rząd FR i RP
                  podjęli wspólne kroki dla poprawy tych stosu nków. Jestem wielkim zwolennikiem
                  takiego podejścia" - podkreślił l ider PO. Wg jego słów Polska jest żywotnie
                  zainteresowana w dobrych s tosunkach ze swoimi sąsiadami. "Polska jest średniej
                  wielkości pańs twem, które nie ma ambicji imperialistycznych. Na tych zasadach
                  budowana jest polska polityka zagraniczna. Uważamy, iż należy przezwycięży ć
                  wszystkie fobie i żyć w pokoju i przyjaźni z sąsiadami, w tym t eż zawiera się
                  nasza polityka" wyjaśnił J.Rokita.

                  "Rossyjskaja Gazeta" i "Wremja Nowostiej" z 26.09. informu ją o przebiegu i
                  wynikach niedzielnych wyborów w Polsce. "RG" pisze, i ż wg wstępnych obliczeń
                  PiS uzyskało 33% głosów, PO natomiast o k. 29%. "WN" wskazują, iż koalicja tych
                  dwóch partii może liczyć na 340 z 460 miejsc w parlamencie. Obie gazety
                  informują o śmierci Dani ela Podrzyckiego, kandydata na prezydenta RP z
                  ramienia Polskiej Partii Pra cy. "WN" poświęcają więcej miejsca temu
                  incydentowi oraz śmierci Wiesławy Surażskiej z PO, niż wynikom wyborów. Opisują
                  równie ż nieprawidłowości, jakie wystąpiły w komisjach wyborczych na ter enie
                  kraju.
                • kowianeczka Ottawa 28.09.05, 13:38
                  OTTAWA < BR> "National Post" z 23.09. zamieścił artykuł Natalii Rei ter, będący
                  przedrukiem z agencji Reutersa "Debata dotycząca zakazu w ykonywania przez
                  homoseksualistów niektórych zawodów wywołuje wzbur zenie w kampanii wyborczej w
                  Polsce". Autorka przytacza wypowiedź Jaros ława Kaczyńskiego - lidera PiS
                  sugerującą wprowadzenie zakazu wykon ywania przez homoseksualistów niektórych
                  zawodów, w tym zawodu nauczy ciela. Gazeta publikuje wypowiedzi
                  homoseksualistów, że antygejowskie u wagi są częścią politycznej kampanii PiS
                  kierowanej zwłaszcza do mniej wykształconej i bardziej tradycjonalistycznej
                  grupy wyborców. Prz ypomina także o zakazie zorganizowania parady
                  homoseksualistów wydanym przez Lecha Kaczyńskiego m.in. ze względu na fakt, że
                  zdaniem Prezyde nta Warszawy parady takie są szkodliwe dla dzieci, gdyż promują
                  homos eksualizm. "Wypowiedzi Kaczyńskiego przypominają Niemcy z lat 30-tych.
                  Naziści także prześladowali mniejszości" - cytuje autorka wypowied ź Szymona
                  Niemca, aktywisty ze społeczności homoseksualnej. Kaczyńs ki toczy walkę o jak
                  najsilniejszą pozycję w polskim parlamencie. "Ka czyńscy są zdolni do
                  spolaryzowania społeczeństwa polskiego" - przy tacza wypowiedź Grzegorza
                  Napieralskiego z SLD. To zły sygnał. Bracia Kaczyńscy, dawni
                  działacze "Solidarności" długo nie byli w stanie osiągać dobrych wyników w
                  polityce, głównie ze względu na swó j kontrowersyjny i wojowniczy styl.

                  "Globe and Mail" z 23.09. publikuje artykuł autorstwa Tomasza
                  Janowskiego "Prawi ca sięga po władzę po wyborach w Polsce". Centro-prawicowe
                  partie zmi ażdżyły rządzącą dotychczas lewicę w wyborach parlamentarnych w
                  Polsce, ale teraz zmierzą się w trudnych rozmowach na temat koalicji . Między
                  nimi występuje różnica poglądów na tematy gospodarcze, jak również obie będą
                  uczestniczyć w walce w nadchodzących wyb orach prezydenckich. Według
                  sondażowych wyników wyborczych konserwaty wna PiS z 28 % poparcia wyprzedziła
                  PO z 25 % poparcia, co jest najwięk szym tryumfem byłych
                  działaczy "Solidarności" od czasu upadku komuniz mu w 1989 r. Obie zwycięskie
                  partie zapewniły, że chcą wspólnych rządów i rozmowy na temat kolacji rozpoczną
                  się jeszcze w tym tygod niu. Obie obiecują stworzenie nowych miejsc pracy,
                  obniżenie podatków i wykorzenienie korupcji, która obciążyła 4-letnie rządu
                  byłyc h komunistów. Partie różnią się co do tego jak daleko posunąć się w
                  liberalizacji rynku i na jak wiele socjalizmu Polska może sobie pozwolić. PO
                  obiecywała szybką obniżkę podatków, przyspieszenie prywatyzacji i przyjęcie
                  euro i z rozczarowaniem przyjęła fakt, że stanowcze wypowiedzi działaczy PiS na
                  temat utrzymania uprawnień socja lnych doprowadziły de facto do ich zwycięstwa.
                  Autor przytacza wypowied ź B. Komorowskiego z PO, że wyborcy SLD skierowali
                  swoje głosy na PiS , który przedstawił wybitnie socjalny program. Wygrana PiS
                  rozczarowa ła inwestorów, którzy skupowali polską złotówkę i akcje, kied y
                  sondaże przedwyborcze wskazywały, ze przyszły rząd będzie tworz yć prorynkowa
                  PO. Ekonomiści wskazują na osłabienie złotówki po wiadomości o wygranej PiS i w
                  związku z możliwymi trudnościami w r ozmowach o utworzeniu koalicji w obliczu
                  wciąż trwającej kampanii pre zydenckiej. "Kampania prezydencka wciąż trwa, więc
                  toczy się też walka między PiS i PO" - cytuje gazeta wypowiedź głównego
                  ekonomist y Banku BPH. Wybory parlamentarne ukazały podział w ramach klasy śred
                  niej między tymi, którzy chcą więcej wolnego rynku i tymi, którzy czują się
                  pozostawieni na marginesie po 16 latach reform. Analitycy ws kazują, że
                  odczucia te zręcznie wykorzystali Kaczyńscy, którzy pr zedstawili propozycje PO
                  15 % podatku jako prezent dla bogatych kosztem bie dnych.
                • kowianeczka Praga 28.09.05, 13:39
                  PRAGA
                  < /B>"Lidove noviny" z 26.09. - "Trzecia szansa Polski", Lubosz Palata

                  W Polsce już dwukrotnie wymieniano cały r ząd: przed czterema laty AWS nie
                  odstała się do parlamentu, a teraz S LD został zepchnięty do głębokiej
                  opozycji, przy czym nie skończy ł jeszcze gorzej tylko dlatego, że zmieniono
                  kierownictwo partii. Polac y, a przynajmniej te 40% wyborców, którzy poszli do
                  urn, także pod in nym względem zachowali się mądrze: nie dali się zwieś(
                  partiom po pulistycznym chcącym przejąć ster władzy. Samoobrona i LPR, partie
                  nacjonalistyczne, eurosceptyczne, ksenofobiczne i ekstremistyczne dostały w
                  sumie 20% głosów. Na pozór to dużo. Ale biorąc pod uwagę wsz ystkie skandale
                  korupcyjne i wiele innych, przez które Polska przeszła w ciągu czterech
                  ostatnich lat okaże się, że to jednak mało. Pola cy ponownie uwierzyli, że z
                  najgorszego kryzysu moralnego po 1990, w jaki m znalazła się polska demokracja
                  mogą ich wyprowadzi( porządne, ref ormatorskie siły polityczne. Jeśli także
                  rząd sformowany przez part ię z PiS w nazwie rozczaruje - to niech Bóg będzie z
                  Polską - na w ładzę czeka już tylko Samoobrona i LPR.

                  "Lidove noviny" z 26.09. - "Komunistów definitywnie posyłamy do grobu." ,
                  Lubosz Palata

                  Pałac Kultury przez pięć dziesiąt lat był niechcianym symbolem Warszawy. Typowy
                  przykład sowie ckiej architektury, kiedyś widoczny zewsząd, teraz została
                  zasłoni ęty przez drapacze chmur, które wyrosły w jedynym prawdziwym "city" E
                  uropy Środkowej. Obecnie to ono jest symbolem nowej Warszawy, nowej Polsk i,
                  która we wczorajszych wyborach postanowiła wkroczy( w nową erę - bez
                  komunistów. Ale ta nowa Polska ma także drugą stronę. Polska j est ciągle
                  jeszcze biednym krajem i to jest zdaniem autora komentarza jed na z przyczyn
                  wyborczego zwycięstwa braci Kaczyńskich, którzy zdaniem wielu myślą o mniej
                  zamożnej części społeczeństwa. "Po to, a by zobaczyć tę biedną Polskę, nie
                  trzeba wcale jeździć do miast i wsi na wschodzie kraju. Wystarczy się przejść
                  pod drapaczami chmur w centrum Warszawy. Na każdym kroku są bezdomni a na
                  chodnikach - podo bnie jak w Rosji - staruszki sprzedają zrobione po domowemu
                  bukieciki czy na wpół legalne DVD. Ci ludzie nie chodzą na głosowanie".

                  "Hospodarske noviny" z 26.09. - "Polacy głosowali, t eraz od rządu oczekują
                  pracy", Martin Ehl

                  Polska prawica po wygranych wyborach chce nie tylko zmienić konstytucję ale i
                  uzdrowić gospodarkę. Nie jest jednak jasne jak pogodzone zostan ą sprzeczne
                  programy ekonomiczne PiS-u i PO. W programach przedwyborczych sprawy
                  gospodarcze zajmowały jedno z głównych miejsc, przy czym zwyc ięstwo
                  konserwatystów (PiS) oznacza koniec planów wprowadzenia podatk u liniowego.
                  Dwie zwycięskie partie różnią także poglądy dotycz ące reformy socjalnej czy
                  wprowadzenia euro. Są jednak w stanie porozum ie( się w sprawie walki z
                  korupcją i wymiany kierownictwa dotychczas ni e sprywatyzowanych
                  przedsiębiorstw Gospodarka Polski rozwija się wolnie j niż w poprzednim roku,
                  kiedy czerpała korzyści z pozytywnych skutk ów wstąpienia do UE. Polskie firmy
                  zarabiały na eksporcie produktów spożywczych na zachód, inwestując zyski w
                  Rosji i na Ukrainie. Finan siści i przedsiębiorcy oczekiwali zwycięstwa
                  liberałów, tak wię c reakcje rynku na zwycięstwo "konserwatystów" będą
                  ostrożne. Trz y miliony Polaków pozostających bez pracy oczekuje, że nowy rząd
                  ra dykalnie obniży - najwyższe w UE - osiemnastoprocentowe bezrobocie. Bra kiem
                  pracy w najmniejszym stopniu zmartwieni są młodzi ludzie, wychowan i po 1990
                  roku. Ta grupa, w tym roku licząca 2,5 miliona wyborców, w na jwiększym stopniu
                  popiera PO i jej kandydata na stanowisko prezydenta Don alda Tuska. Pokolenie
                  to, nazywane czasem "pokoleniem Jana Pawła II", jes t lepiej wykształcone niż
                  ich rodzice, mentalnością jest bliskie Am eryce, nie posiada kompleksów wobec
                  Zachodu, potrafi walczyć o miejsce pracy , a przy tym blisko mu do Kościoła
                  Katolickiego. Z problemem bezr obocia powiązana jest kwestia oczekiwanej
                  reformy rynku pracy. Podczas gd y w ostatnich miesiącach w Polsce kilka
                  światowych firm otwierało swo je centra logistyczne, ekonomiści się skarżą na
                  wysokie koszty prac y. Na reformę czeka także system świadczeń społecznych.
                  Ekonomi ści i handlowcy liczyli na zwycięstwo liberałów i zmniejszenia roli
                  państwa w gospodarce, tymczasem "konserwatywni" bracia Kaczyńscy chc ą w
                  większym stopniu finansować programy pomocy społecznej i walk ę z biedą. Poza
                  tym PiS planuje utrzymać kontrolę państwa nad sek torem energetycznym i
                  częściowo bankowym. W przyszłej koalicji szykuj e się więc spór o prywatyzację,
                  ponieważ PO chciałoby jak najle piej sprzeda( przedsiębiorstwa państwowe.

                  " Hospodarske noviny" z 26.09. - "Polska będzie miała najprawdopodobniej
                  nieustępliwego premiera"
                  Jarosław Kaczyński jest o 45 minut s tarszy niż jego bliźniak Lech i jako
                  pierwszy z braci w tegorocznych wy borach odniósł sukces i prawdopodobnie
                  obejmie funkcję premiera. Nie jest wykluczone, że Polska będzie rządzona przez
                  bliźnięta, ponie waż Lech Kaczyński już za dwa tygodnie wystartuje w wyścigu o
                  fotel prezydencki. "Kaczory" znane są z bezkompromisowej walki z komunizmem, z
                  aangażowania w obronę robotników oraz działalności w "Solidarno ści". Jarosław
                  większość lat osiemdziesiątych spędził w "po dziemiu", później uczestniczył w
                  transformacji ku demokracji oraz by ł szefem kancelarii prezydenta Wałęsy.
                  Bracia Kaczyńscy są ostatn imi z grupy przywódców "Solidarności" którzy
                  pozostali w polityce i to właśnie ich przeszłość w oczach wyborców jest
                  najlepszą r ekomendacją. PiS zostało zbudowane w 2001 na gruzach
                  postsolidarności owej prawicy i w zamyśle miało bronić pewnych zasad, walczyć z
                  koru pcją i lewicą. Po liderze PiS należy się spodziewać forsowania wa rtości
                  konserwatywnych i społecznych oraz twardej nieustępliwej pozyc ji, co może
                  skomplikować porozumienie koalicyjne z liberałami. Oczeku je się, że gabinet
                  prowadzony przez Kaczyńskiego nieustannie znajdowa łby się na krawędzi
                  konfliktu. Słabość Kaczyńskiego leży g łównie w gospodarce i polityce
                  zagranicznej. Inwestorzy i ekonomiści dotychczas z rezerwą odnosili się do PiS-
                  u, który przedstawia się j ako umiarkowany zwolennik integracji europejskiej i
                  wprowadzenia euro. Poza granicami kraju Kaczyńscy uchodzą za "umiarkowanych
                  nacjonalistów".
                • kowianeczka Srrassburg 28.09.05, 13:40
                  STRASBURG < BR> "DNA" z 25.09. w artykule "Spadkobiercy "Solidarności" u p rogu
                  władzy" ukazała się analiza sytuacji na polskiej scenie politycz nej w dniu
                  wyborów do Sejmu i Senatu RP. W razie zwycięstwa, centrum i prawica (PO i PiS)
                  ogłosiły gotowość stworzenia koalicji rządzą cej. SLD (u władzy od 2001 r.),
                  będące w centrum licznych skandali fi nansowych w ostatnich miesiącach,
                  poniesie zapewne gorzką porażkę. W sondażach prezydenckich przodują kandydaci
                  tych samych ugrupowań. K ampanii prezydenckiej - po raz pierwszy w Polsce bez
                  wyraźnej interwencji kościoła - towarzyszyła (oprócz afer korupcyjnych) wola
                  zerwania z komunistyczną przeszłością. Wydaje się, ze wysiłki PO i PiS ba
                  rdziej koncentrowały się na atakach na miniony system i jego konsekwenc jach
                  niż na konkretnych programach wyborczych. Liberałowie (PO), pisze "DNA",
                  opowiadają się za reformą podatkową, mającą zwalczyć w ysokie bezrobocie (18%),
                  podczas gdy ugrupowania bardziej konserwatywne (Pi S) bronią tradycyjnego
                  modelu chrześcijańskiej demokracji z zachowani em systemu opieki zdrowotnej i
                  pomocy dla rodzin wielodzietnych. Tradycyjni e frekwencja wyborcza w Polsce
                  jest niska.
                • kowianeczka SZTOKHOLM 28.09.05, 13:41
                  SZTOKHOLM
                  W "Dagens Nyheter" z 24.09. Erik Ohlsson p odkreśla, że jesień 2005 będzie dla
                  Polaków bardzo intensywna. 25 września odbędą się wybory do Sejmu, a już 9
                  października wybo ry prezydenckie. W obu przypadkach powinna, wg wszelkich
                  sondaży, wygra ć prawica. Lewicę czeka z kolei najprawdopodobniej dotkliwa
                  porażka. Cztery lata temu zreformowana partia komunistyczna SLD w koalicji z
                  Unią Pracy była w stanie utworzyć większościowy rząd. Jednak po serii skandali
                  korupcyjnych partiom lewicowym nie pomógł nawet fakt, że to właśnie pod ich
                  przewodnictwem Polska przystąpiła do UE. Zamiast te go, na popularności zaczęły
                  zyskiwać ugrupowania prawicowe, a przed e wszystkim liberalna PO i
                  konserwatywne PiS. To właśnie te dwie partie powinny utworzyć po wyborach rząd
                  koalicyjny z Janem Rokitą jako pre mierem. Jednak w opinii Jakuba Święcickiego
                  z Instytutu Spraw Zagranicz nych, należy w przypadku Polski być ostrożnym z
                  formułowaniem polit ycznych prognoz. Wyniki obecnych wyborów nie muszą wcale
                  świadczyć o trwalszym zwrocie tego kraju w prawo. Podobnie jak w wielu innych
                  postkom unistycznych krajach regionu, tak i tutaj wyborcy łatwo zmieniają pogl
                  ądy. Również politycy często przechodzą z jednego ugrupowania do drugiego,
                  szukając nowych sojuszników. Ta gra wywołuje u wyborców n asilenie postaw
                  cynicznych i brak zaufania do polityków w ogóle. Po pie rwszych demokratycznych
                  wyborach w 1989 roku żadnemu ugrupowaniu nie uda ło się po okresie sprawowania
                  rządów powtórzyć sukcesu wyborcze go w kolejnych głosowaniach. Za każdym razem
                  następowało znaczące przesunięcie poparcia między lewicą a prawicą. Poza tym,
                  jak podkr eśla Święcicki, polskiej sceny politycznej nie da się dobrze opisa ć
                  według tradycyjnej skali prawica - lewica. Na profil poszczególnych partii
                  większy wpływ mają poglądy różnych osób z kierownictw a, niż zaplecze wyborcze.
                  Dobrym przykładem jest tu SLD, który jest p artią lewicową, jednak firmowany
                  przez Sojusz rząd realizował polit ykę raczej liberalną. Ohlsson przedstawia
                  również rozkład sił p rzed wyborami prezydenckimi 9 października. Opisuje
                  również wysoką temperaturę przedwyborczych dyskusji. Warszawa oklejona jest
                  afiszami, re klamującymi różne partie i ich kandydatów. Prasa podgrzewa
                  atmosfer ę, informując o różnych skandalach. Trudno jednak powiedzieć, czy
                  przełoży się to na wyższą frekwencję, która zwykle bywa w Po lsce bardzo niska.



                  < U>"Svenska Dagbladet" z 24.09. Tomas Lundin przedstawia dwie partie pra
                  wicowe: PO i PiS, które powinny zdobyć najwięcej mandatów i stworzy ć rząd
                  koalicyjny oraz najważniejsze różnice między tymi ugrupo waniami. W wypowiedzi
                  dla gazety Jan Rokita z PO podkreśla, że Polska p otrzebuje silnego i
                  stabilnego rządu. Wg Lundina, Rokita jest politykiem, który wyborców stara się
                  przekonać starannie dobraną argumentacj ą. Swój program kieruje przede
                  wszystkim do osób, których sytuacja poprawiła się w wyniku reform po 1989 roku.
                  Uważa on również, ż e Polska musi swoją gospodarkę rozwijać dużo szybciej i
                  efektywniej . W przeciwnym przypadku krajowi grozi sytuacja analogiczna z
                  obecnym kryzy sem w Niemczech i Francji. Dla Rokity istotne jest również
                  znaczne ogra niczenie biurokracji. PO postuluje także wprowadzenie podatku
                  liniowego, jednak jest to bardzo kontrowersyjna propozycja, która dodatkowo
                  jest ź ródłem gorących sporów z przyszłym prawdopodobnym koalicjantem PO - PiS.
                  Nie jest to jednak jedyna kwestia, która dzieli obie partie. PiS, kierowana
                  przez braci Kaczyńskich, chce silnego państwa, które zacho wa wpływ na wiele
                  dziedzin. Zamierzają zastopować proces prywatyzacji i polepszyć stan
                  bezpieczeństwa. Swój program kierują przede wszys tkim do osób mniej zamożnych,
                  które sporo straciły w wyniku szokowy ch reform. Lech Kaczyński, jeden z braci,
                  który jest kandydatem PiS na prezydenta, wzbudził także wiele kontrowersji,
                  kiedy wydał zakaz demo nstracji homoseksualistów w Warszawie. Teraz w toku
                  kampanii wyborczej st ara się unikać ataków na tę grupę, jednak jego brat
                  Jarosław po wiedział niedawno wprost, że homoseksualiści nie powinni mieć prawa
                  wykonywania zawodu nauczyciela. Lundin pisze również o fenomenie ugrup owań
                  populistycznych w Polsce. W "SvD" z 25.09 podkreśla, że cieszy ły się one w
                  naszym kraju przez wiele lat niesłabnącą popularno ścią. Teraz jednak wydaje
                  się, że te czasy minęły. Ostatnie prz edwyborcze sondaże wskazują, że znacznie
                  spadło poparcie zarówno dla demagogicznej Samoobrony, jak i skrajnie
                  katolickiej Ligi Polskich Rodz in. W opinii Piotra Kaczyńskiego z Instytutu
                  Spraw Publicznych, powodem t ej sytuacji jest fakt, że Polacy utracili już
                  zaufanie do populistów i nie wierzą w ich przepowiednie. Szczególnie, że po
                  przystąpieniu do UE nie sprawdził się żaden czarny scenariusz. Samoobronę i LPR
                  p opiera jednak nadal wiele osób na wsi, przede wszystkich z obszarów dot
                  kniętych wysokim bezrobociem. W informacjach powyborczych gazety piszą o
                  zwycięstwie prawicy i przebiegu negocjacji między przyszłymi koalic
                  jantami. "SvD" z 26.09 podkreśla, że w Polsce władzę przejmie rzą d
                  mieszczański, który postawi na umacnianie związków z USA, bardzie j trzeźwy
                  stosunek do UE oraz twardszą postawę w stosunkach z Niemcam i i Rosją.
                  • kowianeczka Warszawa 28.09.05, 14:01
                    Jestesmy zachwyceni wynikami wyborow. Viva PiS! Gratulujemy!:)))))))
    • marcus_crassus a mozesz po prostu jeden wlasciwy link podac? 28.09.05, 13:44


      • kowianeczka Re: a mozesz po prostu jeden wlasciwy link podac? 28.09.05, 14:00
        Nie siedz jak kwoka na forum tylko rusz tylek i sam poszukaj.

        kowianeczka
        • marcus_crassus jak dajesz tyle postow 28.09.05, 14:07
          to lepiej podac link. a mi sie szukac nie chce.
          • mathias_sammer Re: jak dajesz tyle postow 28.09.05, 14:18
            Pocaluj kowianeczke w jej slodka pupe- jak Ci pozwoli- w co watpie.

            M.S.
            • kowianeczka Re: jak dajesz tyle postow 28.09.05, 15:13
              Mathias, popatrz jedna osoba zainteresowala sie , co o wyborach mysla w
              swiecie. Jak to mozliwe, liczylam na o% frekwencji.
              Najwazniejsze, ze zauwazona zostala ilosc postow, bo a tresc nawet nie smiem
              pytac:)))

              Swoja droga, Mathias, wiesz gdzie jest caly swiat...?:), bo gdzie Nowy Swiat to
              wiem:DDDD

              kowianeczka
    • kowianeczka Wieden 28.09.05, 13:45
      WIEDEŃ
      "Austria nie zablokuje negocjacji akcesyjnych z Turcj ą - jest na to za słaba"
      ("Kurier" 23.09). Taktyka Austrii przyjęta wobec Turcji spowodowana jest przede
      wszystkim sytuacją wewn ątrzpolityczną. Austria wprawdzie nadal upiera się przy
      uwzględnian iu w przygotowywanych ramach negocjacyjnych warunku alternatywy do
      członk ostwa oraz zdolności absorpcyjnych Unii. Na dziesięć dni przed rozpoc
      zęciem rozmów jest jednak "24:1". Prezydencja brytyjska zamierza jeszcz e w
      drodze rozmów bilateralnych przekonać Austrię do odejścia od sw ej twardej
      linii. Unijni partnerzy wychodzą jednak z założenia, że Austria nie zablokuje
      negocjacji stawiając weto. Na to jest za słaba. N ie wydaje się także, aby
      kanclerz chciał przełamać opór Turcji. Jaką kalkulacją polityczną kieruje się
      rząd? Nie należy zapomi nać, że w Austrii toczy się walka wyborcza. W takiej
      sytuacji przysz łość staje się teraźniejszością. Negocjacje akcesyjne będ ą
      długotrwałe i trudne, a przyjęcie Turcji nie jest absolutnie pewn e. Francja i
      Austria zapowiadają także referenda narodowe, ale trudno p rzewidzieć czy tak
      stanie się naprawdę. W chwili obecnej dwie trzecie Austriaków odrzuca
      członkostwo Turcji w UE. Polityka odbiera to nastaw ienia jako zlecenie. W
      walce wyborczej emocje są zawsze ważne. Ryzyko p olityczne rządu polega jednak
      na tym, że obywatele w sprawie Turcji nie zadowolą się słowami, oni chcą
      widzieć czyny.
    • indris WYBORY2005 /Prasa swiatowa 28.09.05, 17:00
      A co pisze prasa wenezuelska, w Caracas np. ?
    • ianek70 Chwała prasie szkockiej 28.09.05, 17:20
      która olała ten cały cyrk.
      Od dawna w Heraldzie, Recordzie nic, a nagle dzisiaj w konserwatywnym,
      prawicowym Scotsmanie czytamy:

      "Poland's likely new prime minister has pledged to build a strong and stable
      centre-right government as the two winning parties in the country's election
      prepared to launch coalition talks. Kazimierz Marcinkiewicz, the top economist
      for the Law and Justice party, bla bla bla"

      Czyli wygrali konserwatyści, kłamią gnoje, że koalicja będzie stabilna...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka