Dodaj do ulubionych

Nagroda Nobla z Fizyki

04.10.05, 12:14
Za co, przeprzaszam?
"Hall i Haensch za wkład w rozwój w laserową spektroskopii".
Co to znaczy droga redakcjo?
Obserwuj wątek
    • asp420 Re: Nagroda Nobla z Fizyki 04.10.05, 12:22
      Teraz czekamy tylko na Nobla Szyszkowskiej! ;-)
    • ssierota Re: Nagroda Nobla z Fizyki 04.10.05, 12:36
      > "Hall i Haensch za wkład w rozwój w laserową spektroskopii".
      > Co to znaczy droga redakcjo?
      Jak sama nazwa (spektroskopia) wskazuje za spawy dotyczace ... kolorow.
      Bardziej fizycznie: energii promieniowania elektromagnetycznego :)

      Ss.
      • hummer Re: Nagroda Nobla z Fizyki 04.10.05, 12:44
        ssierota napisał:

        > > "Hall i Haensch za wkład w rozwój w laserową spektroskopii".
        > > Co to znaczy droga redakcjo?
        > Jak sama nazwa (spektroskopia) wskazuje za spawy dotyczace ... kolorow.
        > Bardziej fizycznie: energii promieniowania elektromagnetycznego :)

        Mi chodziło o sformułowanie, które się pojawiło w tytule i które zostało zmienione po 6 minutach. Przez te sześć minut tytuł brzmiał
        "Hall i Haensch za wkład w rozwój w laserową spektroskopii" - po jakiemu to? W języku czukcze? Wyborcza mogłaby zadbać o dobrą korektę anie zwalać wszystko na internautów :-)
    • mg2005 Kwantowa koherencja optyczna -szto eto? 04.10.05, 12:47
      Drodzy dziennikarze -wytłumaczcie prostemu ludowi...
      • downconversion Kwantowa koherencja optyczna 04.10.05, 13:18
        koherencja to zdolnosc do interferencji.
        Glauber stworzyl ogolna teorie interferencji swiatla o naturze kwantowej (tzn.
        takiego dla ktorego struktrura fotonowa jest istotna). Okazuje sie, ze
        interferncja wielofotonowa daje nam nowe niespotykane zjawiska w optyce.
        To mozna bylo przewidzec dzieki pracy teoretycznej Glaubera.
      • tomasz.motylewski Re: Kwantowa koherencja optyczna -szto eto? 04.10.05, 14:47
        Problem w tym ze dziennikarze jeszcze prostsi od tego ludu. Wiedza nic o
        wszystkim...
        • edek47 Ty to musisz byc 'prosty' .... 04.10.05, 16:15
          PO POLSKU PISZE SIE: bardziej prosci.W liczbie mnogiej tego przymiotnika sie
          nie odmienia.
      • alejajaniemaco Re: Kwantowa koherencja optyczna -szto eto? 04.10.05, 16:03
        Nie przejmuj sie - wystarczy ze bedziesz przekladal w pracy kartony jak to
        robiles dotychczas i bedzie dobrze.
    • skipper_ Re: Nagroda Nobla z Fizyki 04.10.05, 13:00
      "za wkład w rozwój laserowej spektroskopii"

      dalej jest blad... tym razem rusycyzm...
      poprawnie po polsku przymiotnik powinien znajdowac sie
      za okreslanym rzeczownikiem...

      "Połowa spośród 10 milionów koron szwedzkich"

      a to juz istna perelka...
      • hummer Re: Nagroda Nobla z Fizyki 04.10.05, 13:09
        skipper_ napisał:

        > "za wkład w rozwój laserowej spektroskopii"
        >
        > dalej jest blad... tym razem rusycyzm...
        > poprawnie po polsku przymiotnik powinien znajdowac sie
        > za okreslanym rzeczownikiem...

        Tak np., obecnie już zbite, 'dobranoc'. Akurat tutaj bym się nie czepiał. Ale to co napisali na początku, bez imion itd. wołało o pomstę do nieba.
    • nikkou Re: Nagroda Nobla z Fizyki 04.10.05, 13:00
      Czy autor mogłby przybliżyć coś na temat zamiast zasypywać wykłądem z historii.
    • homophob_and_racist co znowuNagrode Nobla z Fizyki dostali ci .... 04.10.05, 13:04
      ciemni, niedouczeni przyglupi amerykanie !
      Znowu z rasistowskich powodow zupelnie pominieto tych kochajacych pokoj i
      kwiatki przedstawicieli wybitnej cywylyzacjy yslamu !
      • hummer Re: co znowuNagrode Nobla z Fizyki dostali ci ... 04.10.05, 13:15
        homophob_and_racist napisał:

        > ciemni, niedouczeni przyglupi amerykanie !
        > Znowu z rasistowskich powodow zupelnie pominieto tych kochajacych pokoj i
        > kwiatki przedstawicieli wybitnej cywylyzacjy yslamu !

        Starzy wyjadacze. Sprawdź sobie jak obecnie wygląda podział ludzi publikujących w amerykańskim Physical Review. Amerykanie już dano publikują mniej niż inni.
        www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead10&news_cat_id=16&news_id=164421&layout=1&forum_id=1296&fpage=Threads&page=text
        Niemoralne niepokoje

        Amerykańscy uczeni biją na alarm: nieskrępowany rozwój nauki w USA ograniczany jest przez fundamentalizm religijny i polityczny.
        Krzysztof Szymborski

        Brytyjski pisarz, historyk idei i archeolog w jednej osobie Peter Watson zamieścił pod koniec czerwca na łamach ?The International Herald Tribune? znamienny komentarz zatytułowany ?Cena fundamentalizmu?, w którym wieszczy koniec ery amerykańskiej dominacji w nauce.

        Statystyki notują bezstronnie ten trend. Jak wykazała analiza przeprowadzona w maju 2004 r. przez czołowe amerykańskie czasopismo fizyczne ?Physical Review?, rok wcześniej liczba artykułów ogłoszonych na łamach międzynarodowej prasy naukowej przez zachodnioeuropejskich uczonych przekroczyła liczbę publikacji Amerykanów. A jeszcze w 1983 r. na każdego europejskiego autora przypadało trzech amerykańskich. Niemcy, Wielka Brytania i Francja kształcą dziś w sumie więcej doktorantów w dziedzinach naukowych i większą liczbę inżynierów, a także biją Amerykę liczbą cytowanych publikacji.

        Jaka jest przyczyna osłabienia amerykańskiej odkrywczości? A może to raczej Europa się przebudziła i odzyskuje swą dawną przewagę? Teza Watsona jest znacznie bardziej radykalna. Twierdzi on, że ? w przeciwieństwie do Europy ? w amerykańskim życiu umysłowym coraz bardziej dominującą rolę odgrywać zaczyna ideologiczny i religijny fundamentalizm. W kilku amerykańskich stanach trwa nadal bitwa z przeciwnikami nauczania teorii ewolucji w szkołach publicznych, zaś w takich ?moralnie niepoprawnych? dziedzinach badawczych jak hodowla tkanek z komórek macierzystych, klonowanie czy inżynieria genetyczna Ameryka oddała już prowadzenie badaczom koreańskim, włoskim i angielskim.
        Pełna wersja artykułu dostępna w aktualnym wydaniu "Polityki"
    • caesar_pl Niemiec ma Nobla a w Niemczech 04.10.05, 13:11
      widze tylko mala notatke na N TV,to jest stacja informacyjna.Wyobrazam sobie Polakow w takiej sytuacji.Skakali by jak malpy i czuli sie narodem wybranym.A inne nacje byly by ..beeeee....glupie polskie merkaty...
      • homophob_and_racist Re: Niemiec ma Nobla a w Niemczech 04.10.05, 13:16
        Przynajmniej umiemy ludzi docenic !
        Za 20 lat bedziecie chodzic w galabijach jako Kalifat Nadrenski, wtedy bedziemy
        sie smiac
        • caesar_pl Re: Niemiec ma Nobla a w Niemczech 04.10.05, 13:18
          Wtydy rzadzic bedzie NPD i Polacy tez nie beda mieli do smiechu....
        • hummer Popatrz na wątek 04.10.05, 13:19
          homophob_and_racist napisał:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=29933694&a=29936986
          I zamilcz :-)
          • homophob_and_racist Re: Popatrz na wątek 04.10.05, 13:31
            Co ty pieprzysz ? Kto komu zabrania robienia w USA badan ?
            Dlaczego naukowcy z calego swiata uciekaja do Stanow ? By plonac na stosie ?
            Lepiej ty zamilcz polglowku, jak nie wiesz o czym piszesz
            • caesar_pl Re: Popatrz na wątek 04.10.05, 13:36
              Jada do USA do bo dostaje forse duzo wyzsza niz w Niemczech,na przyklad.Bedzie USA mniej placic,osunie sie do 3 swiata.Sami Amerykanie nie sa w stanie osiagac takich suksesow w nauce...Tylko z Ausslendrami.
            • hummer Re: Popatrz na wątek 04.10.05, 13:48
              homophob_and_racist napisał:

              > Co ty pieprzysz ? Kto komu zabrania robienia w USA badan ?
              > Dlaczego naukowcy z calego swiata uciekaja do Stanow ? By plonac na stosie ?
              > Lepiej ty zamilcz polglowku, jak nie wiesz o czym piszesz

              Dane Physical Review są nieubłagane. Może i tam jadą ale z ich pracy są coraz mniejsze pożytki. Swoją drogą chylę czoła przed tegorocznymi lauratami.
              • skipper_ Re: Popatrz na wątek 04.10.05, 14:07
                hummer napisał:

                > homophob_and_racist napisał:
                >
                > > Co ty pieprzysz ? Kto komu zabrania robienia w USA badan ?
                > > Dlaczego naukowcy z calego swiata uciekaja do Stanow ? By plonac na stosi
                > e ?
                > > Lepiej ty zamilcz polglowku, jak nie wiesz o czym piszesz
                >
                > Dane Physical Review są nieubłagane. Może i tam jadą ale z ich pracy są coraz m
                > niejsze pożytki. Swoją drogą chylę czoła przed tegorocznymi lauratami.

                to moze podeslalbys linka do tych "danych Physical Review"...

                zamiast podniecac sie wypocinami jakiegos wypierdka w zalosnej
                "polityce"...
                • hummer Re: Popatrz na wątek 04.10.05, 14:38
                  skipper_ napisał:

                  > hummer napisał:
                  >
                  > > homophob_and_racist napisał:
                  > >
                  > > > Co ty pieprzysz ? Kto komu zabrania robienia w USA badan ?
                  > > > Dlaczego naukowcy z calego swiata uciekaja do Stanow ? By plonac na
                  > stosi
                  > > e ?
                  > > > Lepiej ty zamilcz polglowku, jak nie wiesz o czym piszesz
                  > >
                  > > Dane Physical Review są nieubłagane. Może i tam jadą ale z ich pracy są c
                  > oraz m
                  > > niejsze pożytki. Swoją drogą chylę czoła przed tegorocznymi lauratami.
                  >
                  > to moze podeslalbys linka do tych "danych Physical Review"...
                  >
                  > zamiast podniecac sie wypocinami jakiegos wypierdka w zalosnej
                  > "polityce"...

                  Służę uniżenie:
                  forms.aps.org/general.html#stats
                  Wystarczy ściągnąć ostatni dokument 2004 Annual Statistics pod
                  forms.aps.org/general/annstats04.pdf
                  Ponieważ widzę, że wyszukiwanie sprawia Ci trudności
                  Patrz Tabela IX strona 8 oraz
                  Strona 11 rysunek 3.

                  PS
                  Możesz wyjawić, dlaczego "Polityka" jest według Ciebie żałosna? Dlatego, że jest obiektywna?
                  • skipper_ Re: Popatrz na wątek 04.10.05, 16:17
                    hummer napisał:

                    > Służę uniżenie:
                    > forms.aps.org/general.html#stats
                    > Wystarczy ściągnąć ostatni dokument 2004 Annual Statistics pod
                    > forms.aps.org/general/annstats04.pdf
                    > Ponieważ widzę, że wyszukiwanie sprawia Ci trudności
                    > Patrz Tabela IX strona 8 oraz

                    ty za to masz wyraznie problemy z czytaniem ze zrozumieniem...

                    w/g prezentowanych danych udzial publikacji z USA pozostaje
                    na tym samym poziomie...

                    26.0%, 26.6% oraz 25.7% odpowiednio w 2002, 2003 i 2004...

                    > Strona 11 rysunek 3.

                    tu za to mozesz zobaczyc, ze nauka na swiecie zaczela sie
                    rozwijac... a nie w USA zwijac...


                    > PS
                    > Możesz wyjawić, dlaczego "Polityka" jest według Ciebie żałosna? Dlatego, że jes
                    > t obiektywna?

                    to, ze jest obietywna to twoja ocena...

                    przykladem tego "obiektywizmu" jest np. ten cytowany przez ciebie
                    kretynski artykul o "krepowaniu" nauki w USA...
                    • hummer Re: Popatrz na wątek 04.10.05, 16:37
                      skipper_ napisał:

                      > > Służę uniżenie:
                      > > forms.aps.org/general.html#stats
                      > > Wystarczy ściągnąć ostatni dokument 2004 Annual Statistics pod
                      > > forms.aps.org/general/annstats04.pdf
                      > > Ponieważ widzę, że wyszukiwanie sprawia Ci trudności
                      > > Patrz Tabela IX strona 8 oraz
                      >
                      > ty za to masz wyraznie problemy z czytaniem ze zrozumieniem...
                      >
                      > w/g prezentowanych danych udzial publikacji z USA pozostaje
                      > na tym samym poziomie...
                      >
                      > 26.0%, 26.6% oraz 25.7% odpowiednio w 2002, 2003 i 2004...

                      Co to oznacza innymi słowy. Że naukowcy nie mnkną tak jak dawniej do USA tylko szukają innych miejsc do pracy lub pracują bardziej wydajnie.
                      Nawet samo Physical Review pisze:
                      "Reflecting the international nature of physics and of the Physical Review journals,
                      manuscript submissions from outside the US were 74% of total submissions in 2004 (see
                      Figure 3). Submissions from Western Europe constitute 33% of total submissions, a larger
                      share than that of the US submissions at 26% (see Table IX). Submissions from the
                      Pacific Rim are 22% of the total."

                      Physical Revwiew jest bardzo dobrym wydawnictwem, to nie świersczyk, prace są solidnie recenzowane. Oddaje to co się dzieje w światowej fizyce czyli też innymi słowy w nauce.

                      Czy mam Ci tłumaczyć z angielskiego na angielski? 74% procent tego co się dzieje w dzisiejszej fizyce (nauce) dzieje się poza USA. Jeszcze nie dawno było odwrotnie. Noble przychodzą po latach. Ci, kótrzy dziś pracują będą je odbierać za 15-20 lat. I większość z nich będzie spoza USA. Czyli jak pozycja USA rośnie?

                      > > Strona 11 rysunek 3.
                      >
                      > tu za to mozesz zobaczyc, ze nauka na swiecie zaczela sie
                      > rozwijac... a nie w USA zwijac...

                      Kto się nie rozwija ten się zwija. Innej drogi nie ma. Świat rozwija się szybciej a już najszybciej co też widać Chiny.

                      > to, ze jest obietywna to twoja ocena...
                      >
                      > przykladem tego "obiektywizmu" jest np. ten cytowany przez ciebie
                      > kretynski artykul o "krepowaniu" nauki w USA...

                      Jeśli wolisz Gazetę, mogę tak przypuszczać, gdyż pisujesz tu zawzięcie:
                      serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34133,2925660.html
                      To samo tylko innymi słowami.
                      "Amerykanie nie chcą pochodzić od małpy?





                      mint, ap 20-09-2005, ostatnia aktualizacja 21-09-2005 12:46

                      38 laureatów Nagrody Nobla zaapelowało do amerykańskich władz o odrzucenie nowego programu nauczania, który podważa prawdziwość teorii ewolucji

                      - Chcemy bronić nauki i walczyć ze zwolennikami tzw. inteligentnej kreacji, którzy chcą ją upolitycznić - mówi Elie Wiesel, laureat pokojowej Nagrody Nobla i inicjator przedsięwzięcia. Wspomniana koncepcja zyskała ostatnio sporą popularność. Zakłada ona, że świat powstał w wyniku inteligentnych działań. Miałyby na to wskazywać m.in. jego złożoność i uporządkowanie. Zwolennicy "inteligentnej kreacji" przeciwstawiają się teorii Darwina, który uznał, że życie powstało w wyniku przypadkowych reakcji chemicznych oraz że wszystkie organizmy mają wspólnego przodka.

                      Steve Abrams, konserwatywny republikanin i przewodniczący Rady Edukacji (odpowiednik Ministerstwa Oświaty), popiera kreacjonistów i pozostaje niewzruszony wobec apelu naukowców. - Uważam, że nic nie powinno być prezentowane uczniom jako dogmat - mówi Abrams. Uczeni apelują jednak, że przecież "teoria inteligentnej kreacji nie może być naukowo zweryfikowana i opiera się na wierze w ingerencję nadnaturalnych istot". Ostateczna decyzja co do programu nauczania ma zostać podjęta do końca roku."

                      Jak zwykle w Gazecie informacja jest podana w posób lakoniczny. Ale Politykę jeszcze możesz kupić nawet w Stanach, przeczytaj artykuł w całości i potem pogadamy.


                      PS.
                      Akurat nauki ścisłe są najmniej podatne na politykę ale zastój kiedy świat przyśpiesza oznacza cofanie. 74% tego co się robi w nauce robi się poza USA czy chcesz czy niechcesz.
                      • meerkat1 CO WIESZCZYL KACAPSKI WERNYHORA! 04.10.05, 16:41
                        "WKROTCE DOGONIMY I PRZEGONIMY STANY ZJEDNOCZONE!" (Nikita S. Chruszczow-1960)
                        • hummer Re: CO WIESZCZYL KACAPSKI WERNYHORA! 04.10.05, 16:42
                          meerkat1 napisał:

                          > "WKROTCE DOGONIMY I PRZEGONIMY STANY ZJEDNOCZONE!" (Nikita S. Chruszczow-1960)

                          I się nie mylił :-)
                          • skipper_ Re: CO WIESZCZYL KACAPSKI WERNYHORA! 04.10.05, 17:02
                            hummer napisał:

                            > meerkat1 napisał:
                            >
                            > > "WKROTCE DOGONIMY I PRZEGONIMY STANY ZJEDNOCZONE!" (Nikita S. Chruszczow-
                            > 1960)
                            >
                            > I się nie mylił :-)

                            niby w czym sowietownia dogonila USA?

                            w ilosci spozywanege alkoholu?? zawsze byli w tym pierwsi
                            na swiecie....

                            z reszta na cale szczescie za ok. 100 lat pozostanie tylko
                            pare milionow przedstawicieli tego "swiatlego" narodu...

                            ubywa ich cos kolo 1.4 mln rocznie...

                            hehehehe
                            • meerkat1 Re: CO WIESZCZYL KACAPSKI WERNYHORA! 04.10.05, 17:08
                              Istotnie, Kacapia niewatpliwie znaaacznie wyprzedzila Bushland na drodze do
                              rozpadu!.
                              --------------------------------------------------------------------------------
                              ZANIM GRUBY SCHUDNIE, TO CHUDY ZDECHNIE!
                              • meerkat1 KTO SIE RODZI, KTO TRUCHLEJE! :-)))))))))))))))))) 04.10.05, 17:10
                                "z reszta na cale szczescie za ok. 100 lat pozostanie tylko
                                pare milionow przedstawicieli tego "swiatlego" narodu...

                                ubywa ich cos kolo 1.4 mln rocznie..."

                                Bo dzieki niezrownanym osiagnieciom rosyjskiej medycyny Rosja ma znacznie
                                bardziej skuteczna metode kontroli urodzen niz...Chiny! :-)))))))))))))))))))))
                                • eva15 Re: KTO SIE RODZI, KTO TRUCHLEJE! : 04.10.05, 17:57
                                  meerkat1 napisał:

                                  > "z reszta na cale szczescie za ok. 100 lat pozostanie tylko
                                  > pare milionow przedstawicieli tego "swiatlego" narodu...
                                  > ubywa ich cos kolo 1.4 mln rocznie..."

                                  Ty się nie martw:

                                  po 1. przynajmniej nie roztopią się w najeździe Azjatów, Arabów i Murzynów jak
                                  WASP w USA.... Białych w USA dużo szybciej ubywa (proporcjonalnie rzecz biorąc).

                                  po 2. Idę o zakład, że po raz kolejny w historii nastąpi wkrótce dość silne
                                  zasiedlanie z E. Zach. na bardzo dogodnych warunkach. Kto wie, może pół NRDówka
                                  się tam wyniesie, jeśli będzie praca. Język wszak znają - tak im się
                                  przynajmniej wydaje.

                                  • meerkat1 Re: KTO SIE RODZI, KTO TRUCHLEJE! : 04.10.05, 19:24
                                    eva napisala: "Kto wie, może pół NRDówka się tam wyniesie, jeśli będzie praca.
                                    Język wszak znają - tak im się przynajmniej wydaje."

                                    A pol-Polka? :-)))
                                    • eva15 Re: KTO SIE RODZI, KTO TRUCHLEJE! : 05.10.05, 00:21
                                      meerkat1 napisał:
                                      > A pol-Polka? :-)))

                                      Masz kłopoty z identyfikacją tak narodowościową jak i płciową???

                                      Jeśli chodzi o to 1-sze w twoim przypadku ruch jest raczej najwyraźniej w
                                      odwrotną stronę, ale możesz spróbować popłynąć pod prąd - ja takich ludzi
                                      (panów zwłaszcza lubię). Jeśli chodzi o to 2-gie, nie ma potrzeby bawić się w
                                      Zelliga "Ruskie" wszystko biorą, podobno. To porządne (ponoć ex-)imperium bez
                                      segregacji płciowej, czy ZWLASZCZA rasowej. Wierz mi takie imperia też
                                      istnieją, trzeba tylko nos wychylić z...
                                      • meerkat1 Re: KTO SIE RODZI, KTO TRUCHLEJE! : 05.10.05, 07:55
                                        Rosja to imperium BEZ segregacji rasowej?

                                        A kiedy bylas ostati raz, evuniu, w Moskwie lub Pietierburku, jak mowila
                                        Telimena?

                                        Cziernozopow leja na potege, jewriejow to hejze ha, a tych z Kavkaza, to ..;-(((

                                        Widze co prawda, ze szara strefa burzliwie sie rozwija (juz ocenia sie jej
                                        wartosc na ok. $350,000,000,000.00., ale ja szarzyzny nigdy nie lubilem!
                      • skipper_ Re: Popatrz na wątek 04.10.05, 16:56
                        hummer napisał:

                        > Co to oznacza innymi słowy. Że naukowcy nie mnkną tak jak dawniej do USA tylko
                        > szukają innych miejsc do pracy lub pracują bardziej wydajnie.

                        a nie przyszlo tobie do glowy, ze znaczna czesc "odkrywczej"
                        pracy naukowej fizycy dokonuja "przy biurku", tak wiec
                        w obecnych czasach, gdy komunikacja (zapewne nie wiesz,
                        ale np. pierwsze "lacze do Internetu" w Polsce pojawilo sie
                        wlasnie na jednym z wydzialow fizyki) nie jest problemem,
                        nie ma sensu sciaganie wszystkich do USA...

                        wystarczy przyjzec sie, kiedy ten "rozwoj" w reszcie swiata
                        nastapil (od 1989)

                        > Nawet samo Physical Review pisze:
                        > "Reflecting the international nature of physics and of the Physical Review jour
                        > nals,
                        > manuscript submissions from outside the US were 74% of total submissions in 200
                        > 4 (see
                        > Figure 3). Submissions from Western Europe constitute 33% of total submissions,
                        > a larger
                        > share than that of the US submissions at 26% (see Table IX). Submissions from t
                        > he
                        > Pacific Rim are 22% of the total."

                        tak jak wyzej napisalem... nic dziwnego i szczegolnego...

                        >
                        > > > Strona 11 rysunek 3.
                        > >
                        > > tu za to mozesz zobaczyc, ze nauka na swiecie zaczela sie
                        > > rozwijac... a nie w USA zwijac...
                        >
                        > Kto się nie rozwija ten się zwija. Innej drogi nie ma. Świat rozwija się szybci
                        > ej a już najszybciej co też widać Chiny.

                        szczegolnie w dziedzinie nauki... gratuluje "spostrzezen"...


                        > Jeśli wolisz Gazetę, mogę tak przypuszczać, gdyż pisujesz tu zawzięcie:
                        > serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34133,2925660.html
                        > To samo tylko innymi słowami.
                        > "Amerykanie nie chcą pochodzić od małpy?

                        hahahaha

                        a jak w imie poprawnosci politycznej apeluje sie o rownouprawnienia
                        wszelakiego rodzaju to jest wszystko cacy...

                        tym razem chodzilo o ROWNOUPRAWNIENIE obu "teorii"...
                        nikt (poza oszolomami, chcacymi wywolac sensacje) nie mowil
                        o tym, iz tylko jedna wersja bedzie rozpowszechniana...

                        • hummer Re: Popatrz na wątek 05.10.05, 09:40
                          skipper_ napisał:


                          > a nie przyszlo tobie do glowy, ze znaczna czesc "odkrywczej"
                          > pracy naukowej fizycy dokonuja "przy biurku", tak wiec
                          > w obecnych czasach, gdy komunikacja (zapewne nie wiesz,
                          > ale np. pierwsze "lacze do Internetu" w Polsce pojawilo sie
                          > wlasnie na jednym z wydzialow fizyki) nie jest problemem,
                          > nie ma sensu sciaganie wszystkich do USA...

                          Statystyki Physical Review są opracowywane po afiliacjach. To znaczy naukowcy są przypisywani do placówek, w których pracują. Czy to rozumiesz?

                          > wystarczy przyjzec sie, kiedy ten "rozwoj" w reszcie swiata
                          > nastapil (od 1989)

                          A czy ja pisałem coś innego?

                          > > Nawet samo Physical Review pisze:
                          > > "Reflecting the international nature of physics and of the Physical Revie
                          > w jour
                          > > nals,
                          > > manuscript submissions from outside the US were 74% of total submissions
                          > in 200
                          > > 4 (see
                          > > Figure 3). Submissions from Western Europe constitute 33% of total submis
                          > sions,
                          > > a larger
                          > > share than that of the US submissions at 26% (see Table IX). Submissions
                          > from t
                          > > he
                          > > Pacific Rim are 22% of the total."
                          >
                          > tak jak wyzej napisalem... nic dziwnego i szczegolnego...

                          Ale przed latami 90 było dokładnie na odwrót.

                          > > Kto się nie rozwija ten się zwija. Innej drogi nie ma. Świat rozwija się
                          > szybci
                          > > ej a już najszybciej co też widać Chiny.
                          >
                          > szczegolnie w dziedzinie nauki... gratuluje "spostrzezen"...

                          Serio, samemu widzę, jak robią postępy.
                          • skipper_ Re: Popatrz na wątek 05.10.05, 10:58
                            hummer napisał:

                            > Statystyki Physical Review są opracowywane po afiliacjach. To znaczy naukowcy s
                            > ą przypisywani do placówek, w których pracują. Czy to rozumiesz?


                            usmialem sie setnie....

                            wyraznie w glowie masz "organizacje" oraz styl "pracy naukowej"
                            (powinienem pisac "naukawej") rodem z PAN... pomysl czemu
                            ta "szacowna" instytucja nie ma zadnych osiagniec...
                            jest do tego mocno krytykowana przez tych, ktorzy wlasnie
                            maja jakies osiagniecia na swiatowym poziomie...

                            wyraznie o "wymianie informacji" nie slyszales...

                            > > wystarczy przyjzec sie, kiedy ten "rozwoj" w reszcie swiata
                            > > nastapil (od 1989)
                            >
                            > A czy ja pisałem coś innego?

                            "publicysta" z "polityki" wyraznie tego nie zauwaza...


                            > > > Nawet samo Physical Review pisze:
                            > > > "Reflecting the international nature of physics and of the Physical
                            > Revie
                            > > w jour
                            > > > nals,
                            > > > manuscript submissions from outside the US were 74% of total submis
                            > sions
                            > > in 200
                            > > > 4 (see
                            > > > Figure 3). Submissions from Western Europe constitute 33% of total
                            > submis
                            > > sions,
                            > > > a larger
                            > > > share than that of the US submissions at 26% (see Table IX). Submis
                            > sions
                            > > from t
                            > > > he
                            > > > Pacific Rim are 22% of the total."
                            > >
                            > > tak jak wyzej napisalem... nic dziwnego i szczegolnego...
                            >
                            > Ale przed latami 90 było dokładnie na odwrót.

                            przeczytales to co wyzej napisalem?

                            ach fakt... wiezysz w "afiliacje"...


                            > > > Kto się nie rozwija ten się zwija. Innej drogi nie ma. Świat rozwij
                            > a się
                            > > szybci
                            > > > ej a już najszybciej co też widać Chiny.
                            > >
                            > > szczegolnie w dziedzinie nauki... gratuluje "spostrzezen"...
                            >
                            > Serio, samemu widzę, jak robią postępy.

                            moze jakies przyklady tych osiagniec naukowych?
                            ktore SAM zauwazyles...
                            • hummer Re: Popatrz na wątek 05.10.05, 11:15
                              skipper_ napisał:

                              > > Statystyki Physical Review są opracowywane po afiliacjach. To znaczy nauk
                              > owcy s
                              > > ą przypisywani do placówek, w których pracują. Czy to rozumiesz?

                              > usmialem sie setnie....
                              >
                              > wyraznie w glowie masz "organizacje" oraz styl "pracy naukowej"
                              > (powinienem pisac "naukawej") rodem z PAN... pomysl czemu
                              > ta "szacowna" instytucja nie ma zadnych osiagniec...
                              > jest do tego mocno krytykowana przez tych, ktorzy wlasnie
                              > maja jakies osiagniecia na swiatowym poziomie...

                              Śmiech do zdrowie. Na zdrowie :-)
                              To jak ma według Ciebie wyglądać ranking typu Physical Review? Po wzroście fizyków? A może po ich wadze mózgów? Rankig Physical Review oddaje, które ośrodki pracują bardziej wydajnie. Okazuje się, że cały świat poza Stanami przyśpieszył i to znacznie. Notabene, sam sobie zaprzeczasz, gdyż przepływ informacji jest ułatfiony znacznie w obecnych czasach. A po wynikach placówek ze Stanów tego nie widać. Jak się zatrzymały na pewnym etapie tak trwają.

                              > wyraznie o "wymianie informacji" nie slyszales...

                              Przepływ informacji istniał zawsze. Ranking pokazuje, że inni potrafią go lepiej wykorzystać. Monopol Stanów się skończył, co więcej Świat kształci więcej ludzi, którzy się tak ochoczo nie kwapią do współpracy ze Stanami.

                              > > > wystarczy przyjzec sie, kiedy ten "rozwoj" w reszcie swiata
                              > > > nastapil (od 1989)
                              > >
                              > > A czy ja pisałem coś innego?
                              >
                              > "publicysta" z "polityki" wyraznie tego nie zauwaza...

                              Czytałeś cały artkuł? Ale nawet we wstępie autor pisze:
                              "Statystyki notują bezstronnie ten trend. Jak wykazała analiza przeprowadzona w maju 2004 r. przez czołowe amerykańskie czasopismo
                              fizyczne 'Physical Review', rok wcześniej liczba artykułów ogłoszonych na łamach międzynarodowej prasy naukowej przez
                              zachodnioeuropejskich uczonych przekroczyła liczbę publikacji Amerykanów. A jeszcze w 1983 r. na każdego europejskiego autora
                              przypadało trzech amerykańskich. Niemcy, Wielka Brytania i Francja kształcą dziś w sumie więcej doktorantów w dziedzinach
                              naukowych i większą liczbę inżynierów, a także biją Amerykę liczbą cytowanych publikacji."

                              To jak zauważa czy nie zauważa?
                              • skipper_ Re: Popatrz na wątek 05.10.05, 11:47
                                wyraznie probujesz "dryfowac" temat, wiec odpowiadam po raz ostatni...


                                hummer napisał:

                                > > wyraznie w glowie masz "organizacje" oraz styl "pracy naukowej"
                                > > (powinienem pisac "naukawej") rodem z PAN... pomysl czemu
                                > > ta "szacowna" instytucja nie ma zadnych osiagniec...
                                > > jest do tego mocno krytykowana przez tych, ktorzy wlasnie
                                > > maja jakies osiagniecia na swiatowym poziomie...
                                >
                                > Śmiech do zdrowie. Na zdrowie :-)
                                > To jak ma według Ciebie wyglądać ranking typu Physical Review? Po wzroście fizy
                                > ków? A może po ich wadze mózgów? Rankig Physical Review oddaje, które ośrodki p
                                > racują bardziej wydajnie. Okazuje się, że cały świat poza Stanami przyśpieszył
                                > i to znacznie. Notabene, sam sobie zaprzeczasz, gdyż przepływ informacji jest u
                                > łatfiony znacznie w obecnych czasach. A po wynikach placówek ze Stanów tego nie
                                > widać. Jak się zatrzymały na pewnym etapie tak trwają.

                                wyraznie nie wiele wiesz o wspolczesnej fizyce... i o samym "Physical Review"...

                                nauka w USA ma sie zupelnie dobrze, za to w innych rejonach
                                wyszla z zapasci... moim zdaniem glownie dzieki postepowi technicznemu,
                                ktory po 1. ulatwil prowadzenie obliczen (jeszcze 20 lat temu
                                "super komputery" dysponowaly moca 1-paru wspolczenych "pc")
                                po 2. ulatwil wymiane informacji...

                                z reszta znaczacym faktem jest gloszenie "upadku" nauki w USA
                                przez... archeologa...

                                co do tego "zatrzymania sie" "placowek" z USA (jak ja kocham
                                ten naukawy zargon) ciekawe jak wytlumaczysz staly udzial
                                procentowy publikacji z USA w stale rosnacej ilosci publikacji...

                                tak a propos, to w USA mieszka niecale 300 mln czyli jakies
                                5% mieszkancow naszej planety, a zobacz... ponad 1/4 to sa
                                ich publikacje... (to tak troche zlosliwie)

                                > > wyraznie o "wymianie informacji" nie slyszales...
                                >
                                > Przepływ informacji istniał zawsze. Ranking pokazuje, że inni potrafią go lepie

                                o tak... zawsze... najsprawnieszy byl za czasow golebi pocztowych
                                albo znakow dymnych...


                                > j wykorzystać. Monopol Stanów się skończył, co więcej Świat kształci więcej lud
                                > zi, którzy się tak ochoczo nie kwapią do współpracy ze Stanami.

                                i znow bzdura... poprostu inne kraje dzieki liberalnym przemianom
                                zaczynaja sie rozwijac i moga pozwolic sobie na przeznaczanie
                                srodkow na nauke... i nie to nic wspolego z miloscia, badz
                                nienawiscia do USA... z reszta sadze, ze ci "niekwapiacy sie"
                                do wspolpracy niczego nie osiagna... (patrz "osiagniecia"
                                "nauki" arabskiej np...)


                                > > > > wystarczy przyjzec sie, kiedy ten "rozwoj" w reszcie swiata
                                > > > > nastapil (od 1989)
                                > > >
                                > > > A czy ja pisałem coś innego?
                                > >
                                > > "publicysta" z "polityki" wyraznie tego nie zauwaza...
                                >
                                > Czytałeś cały artkuł? Ale nawet we wstępie autor pisze:
                                > "Statystyki notują bezstronnie ten trend. Jak wykazała analiza przeprowadzona w
                                > maju 2004 r. przez czołowe amerykańskie czasopismo
                                > fizyczne 'Physical Review', rok wcześniej liczba artykułów ogłoszonych na łamac
                                > h międzynarodowej prasy naukowej przez
                                > zachodnioeuropejskich uczonych przekroczyła liczbę publikacji Amerykanów. A jes
                                > zcze w 1983 r. na każdego europejskiego autora
                                > przypadało trzech amerykańskich. Niemcy, Wielka Brytania i Francja kształcą dzi
                                > ś w sumie więcej doktorantów w dziedzinach
                                > naukowych i większą liczbę inżynierów, a także biją Amerykę liczbą cytowanych p
                                > ublikacji."
                                >
                                > To jak zauważa czy nie zauważa?

                                czytaj uwazniej... nie zauwaza KIEDY nastapilo "odwrocenie" trendu...

                                z reszta tak jak napisalem wyzej, swiat zaczyna gonic USA...

                                moze za czas jakis i Polska dolaczy do tego wyscigu...
                                (choc wymagaloby to gigantycznej reformy, np. likwidacji PAN)
                                • meerkat1 Naukowe osiagniecie! Nobel z ekonomii murowany! 05.10.05, 12:14
                                  Produkt krajowy brutto (PKB) Francji wzrósł w II kwartale tego roku o 0,1
                                  proc. w ujęciu kwartał do kwartału, a w I kwartale wzrósł o 0,4 proc. - podał
                                  w piątek francuski urząd statystyczny Insee.

                                  Większość analityków prognozowała, że francuska gospodarka będzie się
                                  rozwijać w II kwartale w tempie 0,1 proc.
                                  "W ujęciu rok do roku PKB Francji wzrósł w II kwartale o 1,3 proc. po wzroście
                                  w I kwartale o 1,9 proc. Analitycy oczekiwali wzrostu właśnie o 1,3 proc.

                                  Indeks zaufania konsumentów we Francji we wrześniu wyniósł minus 29 pkt wobec
                                  minus 30 pkt w lipcu - podał w piątek francuski urząd statystyczny Insee. To
                                  niemal najniższy poziom, od kiedy wprowadzono nowy typ badania w listopadzie
                                  2003."



                                • hummer Podsumowanie 05.10.05, 12:31
                                  skipper_ napisał:
                                  > wyraznie nie wiele wiesz o wspolczesnej fizyce... i o samym "Physical Review"..
                                  > .

                                  Widzę, kolega wie więcej :-)

                                  > nauka w USA ma sie zupelnie dobrze, za to w innych rejonach
                                  > wyszla z zapasci... moim zdaniem glownie dzieki postepowi technicznemu,
                                  > ktory po 1. ulatwil prowadzenie obliczen (jeszcze 20 lat temu
                                  > "super komputery" dysponowaly moca 1-paru wspolczenych "pc")
                                  > po 2. ulatwil wymiane informacji...

                                  Tu zgoda.

                                  > co do tego "zatrzymania sie" "placowek" z USA (jak ja kocham
                                  > ten naukawy zargon) ciekawe jak wytlumaczysz staly udzial
                                  > procentowy publikacji z USA w stale rosnacej ilosci publikacji...

                                  Stały? W 1989 roku była to jeśli wierzyć danym Phys Rev ponad połowa połowa, w 1990 roku niecałą połowa. Obecnie około 1/4, co jak na wiodącą gospdarkę światową i imperium jest wynikiem nader skromnym.

                                  > tak a propos, to w USA mieszka niecale 300 mln czyli jakies
                                  > 5% mieszkancow naszej planety, a zobacz... ponad 1/4 to sa
                                  > ich publikacje... (to tak troche zlosliwie)
                                  >
                                  > > > wyraznie o "wymianie informacji" nie slyszales...
                                  > >
                                  > > Przepływ informacji istniał zawsze. Ranking pokazuje, że inni potrafią go
                                  > lepie
                                  >
                                  > o tak... zawsze... najsprawnieszy byl za czasow golebi pocztowych
                                  > albo znakow dymnych...

                                  Western Union to nic innego jak stara arabska havala.

                                  > > j wykorzystać. Monopol Stanów się skończył, co więcej Świat kształci więc
                                  > ej lud
                                  > > zi, którzy się tak ochoczo nie kwapią do współpracy ze Stanami.
                                  >
                                  > i znow bzdura... poprostu inne kraje dzieki liberalnym przemianom
                                  > zaczynaja sie rozwijac i moga pozwolic sobie na przeznaczanie
                                  > srodkow na nauke... i nie to nic wspolego z miloscia, badz
                                  > nienawiscia do USA... z reszta sadze, ze ci "niekwapiacy sie"
                                  > do wspolpracy niczego nie osiagna... (patrz "osiagniecia"
                                  > "nauki" arabskiej np...)

                                  Dlatego wybrałem fizkę. Tu nie ma ograniczeń moralnych, ani politycznych. Zaś z tymi liberalnymi przemianami nie przesadzaj. W Europie liberalne przemiany?

                                  > > To jak zauważa czy nie zauważa?
                                  >
                                  > czytaj uwazniej... nie zauwaza KIEDY nastapilo "odwrocenie" trendu...
                                  >
                                  > z reszta tak jak napisalem wyzej, swiat zaczyna gonic USA...
                                  >
                                  > moze za czas jakis i Polska dolaczy do tego wyscigu...
                                  > (choc wymagaloby to gigantycznej reformy, np. likwidacji PAN)

                                  Co masz do PANu? Najlepsze ośrodki ścisłe to właśnie PANowskie. IF PAN - Warszawa, IITD PAN - Wrocław, INTiBS PAN - Wrocław, IBiB PAN - Wraszawa, ICO PAN - Warszawa, IBCH PAN - Poznań. Te ośrodki mają zaplecze (choć nie najwocześniejsze, to jednak lepsze niż na uczelniach) i wierz mi współpracują z Uczelniami, uzupełniają je, prowadzą wspólne badania. Powiedz, że Niemcy powinny zlikwidować odpowiednik polskiego PAN - Maxa Placka. Notabene ostatni noblista niemiecki jest z Maxa Plancka.

                                  > (choc wymagaloby to gigantycznej reformy, np. likwidacji PAN)

                                  Na koszt rzeszy prywatnych Uniwersytetów, gdzie za "skromne" czesne dostajesz, nikomu niepotrzebny, tytuł magistra ekonomii, prawa lub zostajesz specjalistą od bankowości :-)

                                  Polska już dołączyła do tego wyścigu. Jako kraj unijny otworzył się dostęp do badań (nawet tych niejawnych) w Unii. Zajrzyj zresztą na www.imprs-dynamics.mpg.de/?lang=&menu=
                                  • skipper_ Re: Podsumowanie 05.10.05, 12:59
                                    uch... niektorzy sa uparci...

                                    hummer napisał:

                                    > skipper_ napisał:
                                    > > wyraznie nie wiele wiesz o wspolczesnej fizyce... i o samym "Physical Rev
                                    > iew"..
                                    > > .
                                    >
                                    > Widzę, kolega wie więcej :-)

                                    a i owszem...


                                    > > nauka w USA ma sie zupelnie dobrze, za to w innych rejonach
                                    > > wyszla z zapasci... moim zdaniem glownie dzieki postepowi technicznemu,
                                    > > ktory po 1. ulatwil prowadzenie obliczen (jeszcze 20 lat temu
                                    > > "super komputery" dysponowaly moca 1-paru wspolczenych "pc")
                                    > > po 2. ulatwil wymiane informacji...
                                    >
                                    > Tu zgoda.
                                    >
                                    > > co do tego "zatrzymania sie" "placowek" z USA (jak ja kocham
                                    > > ten naukawy zargon) ciekawe jak wytlumaczysz staly udzial
                                    > > procentowy publikacji z USA w stale rosnacej ilosci publikacji...
                                    >
                                    > Stały? W 1989 roku była to jeśli wierzyć danym Phys Rev ponad połowa połowa, w
                                    > 1990 roku niecałą połowa. Obecnie około 1/4, co jak na wiodącą gospdarkę świato
                                    > wą i imperium jest wynikiem nader skromnym.

                                    tyle, ze "w przeliczeniu na glowe" ciagle 5 razy wiecej
                                    niz reszta swiata...


                                    > > > Przepływ informacji istniał zawsze. Ranking pokazuje, że inni potra
                                    > fią go
                                    > > lepie
                                    > >
                                    > > o tak... zawsze... najsprawnieszy byl za czasow golebi pocztowych
                                    > > albo znakow dymnych...
                                    >
                                    > Western Union to nic innego jak stara arabska havala.

                                    co ma piernik do wiatraka... poza tym to twoja ocena...


                                    > > i znow bzdura... poprostu inne kraje dzieki liberalnym przemianom
                                    > > zaczynaja sie rozwijac i moga pozwolic sobie na przeznaczanie
                                    > > srodkow na nauke... i nie to nic wspolego z miloscia, badz
                                    > > nienawiscia do USA... z reszta sadze, ze ci "niekwapiacy sie"
                                    > > do wspolpracy niczego nie osiagna... (patrz "osiagniecia"
                                    > > "nauki" arabskiej np...)
                                    >
                                    > Dlatego wybrałem fizkę. Tu nie ma ograniczeń moralnych, ani politycznych. Zaś z
                                    > tymi liberalnymi przemianami nie przesadzaj. W Europie liberalne przemiany?

                                    Europa to nie caly Swiat...

                                    > > > To jak zauważa czy nie zauważa?
                                    > >
                                    > > czytaj uwazniej... nie zauwaza KIEDY nastapilo "odwrocenie" trendu...
                                    > >
                                    > > z reszta tak jak napisalem wyzej, swiat zaczyna gonic USA...
                                    > >
                                    > > moze za czas jakis i Polska dolaczy do tego wyscigu...
                                    > > (choc wymagaloby to gigantycznej reformy, np. likwidacji PAN)
                                    >
                                    > Co masz do PANu? Najlepsze ośrodki ścisłe to właśnie PANowskie. IF PAN - Warsza
                                    > wa, IITD PAN - Wrocław, INTiBS PAN - Wrocław, IBiB PAN - Wraszawa, ICO PAN - W
                                    > arszawa, IBCH PAN - Poznań. Te ośrodki mają zaplecze (choć nie najwocześniejsze

                                    hehehe, a kto je ocenial? PAN?

                                    > > (choc wymagaloby to gigantycznej reformy, np. likwidacji PAN)
                                    >
                                    > Na koszt rzeszy prywatnych Uniwersytetów, gdzie za "skromne" czesne dostajesz,
                                    > nikomu niepotrzebny, tytuł magistra ekonomii, prawa lub zostajesz specjalistą o
                                    > d bankowości :-)

                                    i tu ujawniasz calkowity brak wiedzy o funkcjonowaniu i finasowaniu
                                    "prywatnej" nauki np. w UK albo USA...

                                    argunet jakoby prywatne uczelnie byly zle, bo wygladaja jak
                                    owe "instutucje" sprzedajce na raty dyplomy w Polsce, jest
                                    typowy dla "benficjentow" skostnialego "panstwowego" systemu...


                                    proponuje zakonczyc "dyskusje" gdyz kontynuowanie mija sie z celem...

                                    mozesz wierzyc sobie, iz USA staja na krawedzi zapasci,
                                    PAN to gigant itd...

                                    ja wole wiedziec, iz jest inaczej...

                                    swoja droga, a propos "afiliacji" itd, powiedz mi jak mam
                                    ocenic stytuacje, gdy wiekszosc wiedzy i "badan" zdobylem/przeprowadzilem
                                    na uniwerku w UK, a prace magisterska obronilem w Polsce...
                                    (na wydziale fizyki tak a propos)

                                    to moja praca naukowa liczy sie na konto UK czy PL?
                                    (zeby zostac magistrem fizyki, przynajmniej kiedys,
                                    nie wystarczy "odtworcze" przekompilowanie istniejacych
                                    zrodel itd, co jest praktyka w wypadku nauk "niescislych"...)
                                    • hummer Re: Podsumowanie 05.10.05, 13:03
                                      skipper_ napisał:

                                      > swoja droga, a propos "afiliacji" itd, powiedz mi jak mam
                                      > ocenic stytuacje, gdy wiekszosc wiedzy i "badan" zdobylem/przeprowadzilem
                                      > na uniwerku w UK, a prace magisterska obronilem w Polsce...
                                      > (na wydziale fizyki tak a propos)
                                      > to moja praca naukowa liczy sie na konto UK czy PL?
                                      > (zeby zostac magistrem fizyki, przynajmniej kiedys,
                                      > nie wystarczy "odtworcze" przekompilowanie istniejacych
                                      > zrodel itd, co jest praktyka w wypadku nauk "niescislych"...)

                                      Chyba wiesz co masz wpisane (samemu wpisałeś mam nadzieję) na stronie tytułowej Twojej pracy magisterkiej. To tak odnośnie afiliacji.
                                      • skipper_ Re: Podsumowanie 05.10.05, 13:18
                                        hummer napisał:

                                        > skipper_ napisał:
                                        >
                                        > > swoja droga, a propos "afiliacji" itd, powiedz mi jak mam
                                        > > ocenic stytuacje, gdy wiekszosc wiedzy i "badan" zdobylem/przeprowadzilem
                                        > > na uniwerku w UK, a prace magisterska obronilem w Polsce...
                                        > > (na wydziale fizyki tak a propos)
                                        > > to moja praca naukowa liczy sie na konto UK czy PL?
                                        > > (zeby zostac magistrem fizyki, przynajmniej kiedys,
                                        > > nie wystarczy "odtworcze" przekompilowanie istniejacych
                                        > > zrodel itd, co jest praktyka w wypadku nauk "niescislych"...)
                                        >
                                        > Chyba wiesz co masz wpisane (samemu wpisałeś mam nadzieję) na stronie tytułowej
                                        > Twojej pracy magisterkiej. To tak odnośnie afiliacji.

                                        no widzisz... a cala "robote" odwalilem w UK...

                                        czyli "afiliacje" moza o "kant dupy..."
                                        • hummer Re: Podsumowanie 05.10.05, 13:20
                                          skipper_ napisał:

                                          > > Chyba wiesz co masz wpisane (samemu wpisałeś mam nadzieję) na stronie tyt
                                          > ułowej
                                          > > Twojej pracy magisterkiej. To tak odnośnie afiliacji.
                                          >
                                          > no widzisz... a cala "robote" odwalilem w UK...
                                          >
                                          > czyli "afiliacje" moza o "kant dupy..."

                                          Jak się dali tak oszfabić, co zrobić. Trzeba było się bronić w UK :-)
                                          • hummer Re: Podsumowanie 05.10.05, 13:22
                                            hummer napisał:

                                            > Jak się dali tak oszfabić, co zrobić. Trzeba było się bronić w UK :-)

                                            Podziękować chociaż im mogłeś :-)
                                          • skipper_ Re: Podsumowanie 05.10.05, 13:23
                                            hummer napisał:

                                            > Jak się dali tak oszfabić, co zrobić. Trzeba było się bronić w UK :-)

                                            coz... w polowie lat '90 nie bylo to takie latwe...

                                            poza tym hm... wierzylem wtedy w pewne rzeczy, ktore niestety
                                            juz dawno nie obowiazywaly...
                                            • hummer Re: Podsumowanie 05.10.05, 13:30
                                              skipper_ napisał:

                                              > hummer napisał:
                                              >
                                              > > Jak się dali tak oszfabić, co zrobić. Trzeba było się bronić w UK :-)
                                              >
                                              > coz... w polowie lat '90 nie bylo to takie latwe...
                                              >
                                              > poza tym hm... wierzylem wtedy w pewne rzeczy, ktore niestety
                                              > juz dawno nie obowiazywaly...

                                              Z tym jest tak. Owszem można kogoś oszfabić ale tylko raz. Jeśli z kimś współpracujesz to jest współautorem i wpisuje swoje dane jakie chce. Zresztą Phys Rev ma zastrzeżenie, że wszyscy autorzy przeczytali pracę i zgadzają się z pracą. Więc Twoje argument są nic nie warte. Proste i działa.
                                              • skipper_ Re: Podsumowanie 05.10.05, 13:39
                                                hummer napisał:


                                                > Z tym jest tak. Owszem można kogoś oszfabić ale tylko raz. Jeśli z kimś współpr
                                                > acujesz to jest współautorem i wpisuje swoje dane jakie chce. Zresztą Phys Rev
                                                > ma zastrzeżenie, że wszyscy autorzy przeczytali pracę i zgadzają się z pracą. W
                                                > ięc Twoje argument są nic nie warte. Proste i działa.

                                                obawima sie, iz "oszfabianie" jest raczej zjawiskiem typowym
                                                dla polskiego "swiata nauki"...

                                                natomiast wspolpraca, nawet bliska nie musi oznaczac, iz wszystko
                                                czego w danym czasie dokonuje sie jest bezposrednim wynikiem
                                                owej wspolpracy...

                                                z reszta czy wykozystywanie wynikow badan innych (za ich zgoda
                                                oczywiscie) jest wspopraca? nie jest...

                                                poza tym ciagle USA "srednio na glowe" publikuja 5 razy wiecej
                                                niz reszta...
                                                • hummer Re: Podsumowanie 05.10.05, 14:09
                                                  skipper_ napisał:

                                                  > obawima sie, iz "oszfabianie" jest raczej zjawiskiem typowym
                                                  > dla polskiego "swiata nauki"...

                                                  No cóż, przykro mówić ale widze masz tu pewne doświadczenia. Z tego co napisałeś nawet nie podziękowałeś Anglikom. Wiem, że patrzysz na świat swoimi oczyma ale nie wszyscy tacy są jak Ty.

                                                  > natomiast wspolpraca, nawet bliska nie musi oznaczac, iz wszystko
                                                  > czego w danym czasie dokonuje sie jest bezposrednim wynikiem
                                                  > owej wspolpracy...

                                                  Jeśli z kimś współpracujesz, to wszystko co masz jest również jego własnością. Przymajmniej ja tak robię i dobrze na tym wychodzę.

                                                  > z reszta czy wykozystywanie wynikow badan innych (za ich zgoda
                                                  > oczywiscie) jest wspopraca? nie jest...

                                                  Nie zawsze. Kiedy robisz nowy materiał to Ty go robisz, robisz jakieś badania, potem ktoś inny dorabia to co może (wzależności od dostępnego sprzętu), ktoś inny jeszcze coś dodaje. Kiedy to kompilujesz Twoim obowiązkiem jest dyskusja z tymi wszystkimi innymi. To czy wyrazą zgodę na rezygnację ze swojego wkładu zależy od nich nie od Ciebie (jesli wkład był mały sami rezygnują bez problemu). Jak robisz inaczej nikt nie będzie chciał z Tobą współpracować. Zostaniesz sam. Fama szybko się rozejdzie, że niby wspópracujesz, a Ciągniesz pod siebie. Zostaniesz sam, a samonta jednostka w nauce skazana jest na wymarcie.

                                                  > poza tym ciagle USA "srednio na glowe" publikuja 5 razy wiecej
                                                  > niz reszta...

                                                  Jakieś przykłady?
                                                  • skipper_ Re: Podsumowanie 05.10.05, 14:27
                                                    hummer napisał:

                                                    > skipper_ napisał:
                                                    >
                                                    > > obawima sie, iz "oszfabianie" jest raczej zjawiskiem typowym
                                                    > > dla polskiego "swiata nauki"...
                                                    >
                                                    > No cóż, przykro mówić ale widze masz tu pewne doświadczenia. Z tego co napisałe
                                                    > ś nawet nie podziękowałeś Anglikom. Wiem, że patrzysz na świat swoimi oczyma al
                                                    > e nie wszyscy tacy są jak Ty.

                                                    pudlo... pomijajc fakt, iz brak wyrazenia wdziecznosci wysnules
                                                    sobie sam, to czym innym jest bezczelna kradziez czyjegos
                                                    dorobku itd, co jest stalym "elementem gry" w Polsce (m.in. w PAN),
                                                    a czym innym solidna praca w trakcie stypendium...


                                                    > > natomiast wspolpraca, nawet bliska nie musi oznaczac, iz wszystko
                                                    > > czego w danym czasie dokonuje sie jest bezposrednim wynikiem
                                                    > > owej wspolpracy...
                                                    >
                                                    > Jeśli z kimś współpracujesz, to wszystko co masz jest również jego własnością.
                                                    > Przymajmniej ja tak robię i dobrze na tym wychodzę.

                                                    i znow... ciagle probujesz wszytsko podciagac pod "wspolprace"...


                                                    > > z reszta czy wykozystywanie wynikow badan innych (za ich zgoda
                                                    > > oczywiscie) jest wspopraca? nie jest...
                                                    >
                                                    > Nie zawsze. Kiedy robisz nowy materiał to Ty go robisz, robisz jakieś badania,
                                                    > potem ktoś inny dorabia to co może (wzależności od dostępnego sprzętu), ktoś in
                                                    > ny jeszcze coś dodaje. Kiedy to kompilujesz Twoim obowiązkiem jest dyskusja z t
                                                    > ymi wszystkimi innymi. To czy wyrazą zgodę na rezygnację ze swojego wkładu zale
                                                    > ży od nich nie od Ciebie (jesli wkład był mały sami rezygnują bez problemu). Ja
                                                    > k robisz inaczej nikt nie będzie chciał z Tobą współpracować. Zostaniesz sam. F
                                                    > ama szybko się rozejdzie, że niby wspópracujesz, a Ciągniesz pod siebie. Zostan
                                                    > iesz sam, a samonta jednostka w nauce skazana jest na wymarcie.

                                                    coz... ciezko jest dyskutowac z kim, kto na wszystko patrzy
                                                    przez pryzmat chorej stytuacji w Polsce... i z uporem maniaka
                                                    wszystko sprowadza do "wspolpracy"...

                                                    ciekawe czy za kazdym razem gdy ktos chce wykonac prosta
                                                    operacje matematyczna na pytac o zgode i umieszczac jako
                                                    wspolautora np. Leibniz'a...

                                                    w/g twojego "widzenia" pracy naukowej - na to wychodzi...


                                                    > > poza tym ciagle USA "srednio na glowe" publikuja 5 razy wiecej
                                                    > > niz reszta...
                                                    >
                                                    > Jakieś przykłady?

                                                    twoj ukochany forms.aps.org/general/annstats04.pdf

                                                    :-P
                                                  • hummer Re: Podsumowanie 05.10.05, 14:45
                                                    skipper_ napisał:

                                                    > > No cóż, przykro mówić ale widze masz tu pewne doświadczenia. Z tego co na
                                                    > pisałe
                                                    > > ś nawet nie podziękowałeś Anglikom. Wiem, że patrzysz na świat swoimi ocz
                                                    > yma al
                                                    > > e nie wszyscy tacy są jak Ty.
                                                    >
                                                    > pudlo... pomijajc fakt, iz brak wyrazenia wdziecznosci wysnules
                                                    > sobie sam, to czym innym jest bezczelna kradziez czyjegos
                                                    > dorobku itd, co jest stalym "elementem gry" w Polsce (m.in. w PAN),
                                                    > a czym innym solidna praca w trakcie stypendium...

                                                    Chłopie o czym ty piszesz. Może jakieś przykłady bo ja ci się staram odpowiadać merytorycznie, a Ty jak wyborca Kaczora tylko bełkoczesz. Piszesz anonimowo, ulżyj więc sobie i wymień osobę, która tak robi albo zamilcz.

                                                    >
                                                    > coz... ciezko jest dyskutowac z kim, kto na wszystko patrzy
                                                    > przez pryzmat chorej stytuacji w Polsce... i z uporem maniaka
                                                    > wszystko sprowadza do "wspolpracy"...

                                                    To ty chłopcze jesteś chory. Jeśli coś z kimś robisz to czym to jest jak nie współpracą? Masz jakieś problemy?

                                                    > ciekawe czy za kazdym razem gdy ktos chce wykonac prosta
                                                    > operacje matematyczna na pytac o zgode i umieszczac jako
                                                    > wspolautora np. Leibniz'a...

                                                    Przecież wystarczy podać, że używasz algorytmu Xsińskiego i podać odnośnik do jego pracy gdzie go zaprezentował. O odnośnikach w pracach słyszałeś? To nie jest wpółautorstwo tylko wykorzystanie czyiś wyników. Nawet dziecko to zrozumie. Jeśli natomiast to pominiesz, to sugeruesz, że tę operację matematyczną wymyśliłeś sam czym się narazisz na pośmiewisko przynajmniej. :-)

                                                    > w/g twojego "widzenia" pracy naukowej - na to wychodzi...

                                                    Może zacytujesz ten fragment niby mój.

                                                    >
                                                    > > > poza tym ciagle USA "srednio na glowe" publikuja 5 razy wiecej
                                                    > > > niz reszta...
                                                    > >
                                                    > > Jakieś przykłady?
                                                    >
                                                    > twoj ukochany forms.aps.org/general/annstats04.pdf

                                                    Ja Ci podawałem numery stron, nie chce mi się przeglądać całości. Numer strony proszę.
                                                  • skipper_ Re: Podsumowanie 05.10.05, 15:08
                                                    hummer napisał:


                                                    > > pudlo... pomijajc fakt, iz brak wyrazenia wdziecznosci wysnules
                                                    > > sobie sam, to czym innym jest bezczelna kradziez czyjegos
                                                    > > dorobku itd, co jest stalym "elementem gry" w Polsce (m.in. w PAN),
                                                    > > a czym innym solidna praca w trakcie stypendium...
                                                    >
                                                    > Chłopie o czym ty piszesz. Może jakieś przykłady bo ja ci się staram odpowiadać
                                                    > merytorycznie, a Ty jak wyborca Kaczora tylko bełkoczesz. Piszesz anonimowo, u
                                                    > lżyj więc sobie i wymień osobę, która tak robi albo zamilcz.

                                                    yes, yes yes :-)

                                                    skonczyly sie argumenty hummer przechodzi do bezposredniego ataku
                                                    na oponenta... czyli polska szkola prowadzenia dyskusji...

                                                    oczywiscie hummer nie pisze tutaj anonimowo, wiec moze imputowac
                                                    mi jakobym kogos okradal itd...

                                                    poza tym skad hummer'owi przychodzi do glowy, iz jestem "wyborca Kaczora"

                                                    (co oczywiscie ma byc forma zniewagi, gdyz hummer jako "swiatly"
                                                    i "kulturalny" jest wyborca "krystalicznie uczciwego" cimoszenki...
                                                    chwilowo osamotnionego, gdyz "krystalicznie uczciwy" zwial z podkulonym
                                                    ogonem)

                                                    pomijajac drobny fakt, iz nie mieszkam w PL, wiec w wyborach udzialu
                                                    brac nie bede, akurat na Kaczynskiego na pewno nie glosowalbym...

                                                    tak wiec ocena moich preferencji wyborczych dokonana przez hummer'a
                                                    jest rownie bledna jak reszta jego ocen...

                                                    > > coz... ciezko jest dyskutowac z kim, kto na wszystko patrzy
                                                    > > przez pryzmat chorej stytuacji w Polsce... i z uporem maniaka
                                                    > > wszystko sprowadza do "wspolpracy"...
                                                    >
                                                    > To ty chłopcze jesteś chory. Jeśli coś z kimś robisz to czym to jest jak nie ws
                                                    > półpracą? Masz jakieś problemy?

                                                    ciekawe ile razy jeszcze hummer bedzie z uporem maniaka nazywal
                                                    korzystanie z opublikowanych wynikow badan - wspolpraca...


                                                    > > ciekawe czy za kazdym razem gdy ktos chce wykonac prosta
                                                    > > operacje matematyczna na pytac o zgode i umieszczac jako
                                                    > > wspolautora np. Leibniz'a...
                                                    >
                                                    > Przecież wystarczy podać, że używasz algorytmu Xsińskiego i podać odnośnik do j
                                                    > ego pracy gdzie go zaprezentował. O odnośnikach w pracach słyszałeś? To nie jes
                                                    > t wpółautorstwo tylko wykorzystanie czyiś wyników. Nawet dziecko to zrozumie. J
                                                    > eśli natomiast to pominiesz, to sugeruesz, że tę operację matematyczną wymyślił
                                                    > eś sam czym się narazisz na pośmiewisko przynajmniej. :-)

                                                    hahahahaha usmialem sie setnie... wyraznie hummer jakos "humanista"
                                                    nawet nie wie co takiego "zawdzieczamy" Leibniz'owi...
                                                    ale wypowiadac sie o fizyce nie przeszkadza mu to...

                                                    typowy polski "intelektualista"...

                                                    hahahahahha

                                                    > > w/g twojego "widzenia" pracy naukowej - na to wychodzi...
                                                    >
                                                    > Może zacytujesz ten fragment niby mój.

                                                    prosze bardzo... caly "akapicik" o korzystaniu z badan...
                                                    chodzilo o korzystanie ze znanych wynikow...

                                                    "Kiedy robisz nowy materiał to Ty go robisz, robisz jakieś badania, potem ktoś
                                                    inny dorabia to co może (wzależności
                                                    od dostępnego sprzętu), ktoś inny jeszcze coś dodaje. Kiedy to kompilujesz Twoim
                                                    obowiązkiem jest dyskusja z tymi wszystkimi
                                                    innymi. To czy wyrazą zgodę na rezygnację ze swojego wkładu zależy od nich nie
                                                    od Ciebie (jesli wkład był mały sami rezygnują
                                                    bez problemu). Jak robisz inaczej nikt nie będzie chciał z Tobą współpracować.
                                                    Zostaniesz sam. Fama szybko się rozejdzie, że
                                                    niby wspópracujesz, a Ciągniesz pod siebie. Zostaniesz sam, a samonta jednostka
                                                    w nauce skazana jest na wymarcie."


                                                    > > > > poza tym ciagle USA "srednio na glowe" publikuja 5 razy wiece
                                                    > j
                                                    > > > > niz reszta...
                                                    > > >
                                                    > > > Jakieś przykłady?
                                                    > >
                                                    > > twoj ukochany forms.aps.org/general/annstats04.pdf
                                                    >
                                                    > Ja Ci podawałem numery stron, nie chce mi się przeglądać całości. Numer strony
                                                    > proszę.

                                                    te same, ktore podales...
                                                  • meerkat1 Nobel 2006 z fizyki dla Merkel! 05.10.05, 15:09
                                                    Nawet <eva> ja pewnie zarekomenduje, byle pozwolila Giegardowi zostac! :-)))))))
                                                  • hummer Re: Podsumowanie 05.10.05, 15:14
                                                    skipper_ napisał:

                                                    > > > pudlo... pomijajc fakt, iz brak wyrazenia wdziecznosci wysnules
                                                    > > > sobie sam, to czym innym jest bezczelna kradziez czyjegos
                                                    > > > dorobku itd, co jest stalym "elementem gry" w Polsce (m.in. w PAN),
                                                    > > > a czym innym solidna praca w trakcie stypendium...
                                                    > >
                                                    > > Chłopie o czym ty piszesz. Może jakieś przykłady bo ja ci się staram odpo
                                                    > wiadać
                                                    > > merytorycznie, a Ty jak wyborca Kaczora tylko bełkoczesz. Piszesz anonimo
                                                    > wo, u
                                                    > > lżyj więc sobie i wymień osobę, która tak robi albo zamilcz.
                                                    >
                                                    > yes, yes yes :-)
                                                    >
                                                    > skonczyly sie argumenty hummer przechodzi do bezposredniego ataku
                                                    > na oponenta... czyli polska szkola prowadzenia dyskusji...

                                                    Szkoła dyskusji wygląda tak albo masz argumenty i je podajesz albo ich nie masz i nie oczerniasz innych. Jak widać argumentów u Ciebie brak natomiast jadu Ci nie brakuje. Jaka to szkoła dyskusji?

                                                  • skipper_ Re: Podsumowanie 05.10.05, 15:18
                                                    hummer napisał:

                                                    > skipper_ napisał:
                                                    >
                                                    > > > > pudlo... pomijajc fakt, iz brak wyrazenia wdziecznosci wysnul
                                                    > es
                                                    > > > > sobie sam, to czym innym jest bezczelna kradziez czyjegos
                                                    > > > > dorobku itd, co jest stalym "elementem gry" w Polsce (m.in. w
                                                    > PAN),
                                                    > > > > a czym innym solidna praca w trakcie stypendium...
                                                    > > >
                                                    > > > Chłopie o czym ty piszesz. Może jakieś przykłady bo ja ci się stara
                                                    > m odpo
                                                    > > wiadać
                                                    > > > merytorycznie, a Ty jak wyborca Kaczora tylko bełkoczesz. Piszesz a
                                                    > nonimo
                                                    > > wo, u
                                                    > > > lżyj więc sobie i wymień osobę, która tak robi albo zamilcz.
                                                    > >
                                                    > > yes, yes yes :-)
                                                    > >
                                                    > > skonczyly sie argumenty hummer przechodzi do bezposredniego ataku
                                                    > > na oponenta... czyli polska szkola prowadzenia dyskusji...
                                                    >
                                                    > Szkoła dyskusji wygląda tak albo masz argumenty i je podajesz albo ich nie masz
                                                    > i nie oczerniasz innych. Jak widać argumentów u Ciebie brak natomiast jadu Ci
                                                    > nie brakuje. Jaka to szkoła dyskusji?

                                                    och... rozumiem, iz to ja stwierdzilem, iz hummer kogos "oszabil"
                                                    "i nawet nie podziekowal"...

                                                    rowniez to ja w ramach dyskusji o tym, czy nauka w USA rozwija sie,
                                                    czy zwija jako argumentu uzylem stwierdzenia, iz

                                                    hummer "jak wyborca Kaczora tylko bełkocze"...

                                                    oj biedny hummer, takie przykrosci go tu spotykaja...
                                                  • hummer Re: Podsumowanie 05.10.05, 15:21
                                                    skipper_ napisał:

                                                    To jak to jest jaki prof. Cię tak skrzywdził?
                                                  • skipper_ Re: Podsumowanie 05.10.05, 15:25
                                                    hummer napisał:

                                                    > skipper_ napisał:
                                                    >
                                                    > To jak to jest jaki prof. Cię tak skrzywdził?

                                                    gdzie niby cos takiego napisalem???
                                                  • hummer Re: Podsumowanie 05.10.05, 15:32
                                                    skipper_ napisał:

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    > > skipper_ napisał:
                                                    > >
                                                    > > To jak to jest jaki prof. Cię tak skrzywdził?
                                                    >
                                                    > gdzie niby cos takiego napisalem???

                                                    Cały czas piszesz o złych polskich naukowcach, którzy podkradają wyniki. Myślełem, że wiesz o tym dlatego, że Tobie podkradli. Jak to więdz skiperku jest z tym podkradaniem wyników? Kto komu podkrada (nie jesteś w Polsce, piszesz anonimowo) więc czekam na informacje kogo należy się wystrzegać i za co - z imienia i nazwiska? Bo jak narazie oczerniłeś ludzi i jak Kaczor zacierasz piórka.

                                                    PS
                                                    W raporcie Phys Rev nie ma informacji ilu naukowców pracuje w Stanach. Płącą Ci za dezinformację jak merkatowi?
                                                  • skipper_ Re: Podsumowanie 05.10.05, 15:48
                                                    hummer napisał:

                                                    > Cały czas piszesz o złych polskich naukowcach, którzy podkradają wyniki. Myśleł
                                                    > em, że wiesz o tym dlatego, że Tobie podkradli. Jak to więdz skiperku jest z ty

                                                    tak sie sklada hummerku (zawsze zastanawiam sie, czy to na czesc
                                                    niejakiego adama humera), ze stan "polskiej nauki" znany jest powszechnie,
                                                    liczne gazety (tez z prawa, jak i te z lewa) pisaly o tym wielokrotnie...
                                                    znam rowniez ludzi, bedacych "doktorantami", ktorych prace "profesorowie"
                                                    bezczelnie kradli... itd itd...

                                                    jedyni, ktorzy neguja owa sytuacje to wlasnie "beneficjenci"
                                                    systemu, czyli pseudo-profesorowie licznie "zasiedlajacy" polskie
                                                    uczelnie, "nestorowie polskiej nauki" z PAN itd...

                                                    zaczynam podejzewac, iz sam hummerek jest wlasnie takim
                                                    "naukawcem"...


                                                    > W raporcie Phys Rev nie ma informacji ilu naukowców pracuje w Stanach. Płącą Ci
                                                    > za dezinformację jak merkatowi?

                                                    hehehehe jeszcze do tego hummerek wierzy w agentow... hehehehe

                                                    co do ilosci naukowcow w USA - wszak jak sam hummerek twierdzi,

                                                    "Świat kształci więcej ludzi, którzy się tak ochoczo nie kwapią do współpracy ze
                                                    Stanami."

                                                    plus "teza glowna" - nauka w USA zwija sie

                                                    nalezy przyjac, iz ilosc naukowcow jest obecnie proporcjonalna do ilosci
                                                    ludnosci, tak wiec naukowcy z USA to 5% wszytskich naukowcow...
                                                    publikuja 26% procent, wiec 5 razy wiecej niz reszta...

                                                    chyba jasne :-)
                                                  • hummer Re: Podsumowanie 05.10.05, 16:05
                                                    skipper_ napisał:

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    > > Cały czas piszesz o złych polskich naukowcach, którzy podkradają wyniki.
                                                    > Myśleł
                                                    > > em, że wiesz o tym dlatego, że Tobie podkradli. Jak to więdz skiperku jes
                                                    > t z ty
                                                    >
                                                    > tak sie sklada hummerku (zawsze zastanawiam sie, czy to na czesc
                                                    > niejakiego adama humera), ze stan "polskiej nauki" znany jest powszechnie,
                                                    > liczne gazety (tez z prawa, jak i te z lewa) pisaly o tym wielokrotnie...
                                                    > znam rowniez ludzi, bedacych "doktorantami", ktorych prace "profesorowie"
                                                    > bezczelnie kradli... itd itd...
                                                    >
                                                    > jedyni, ktorzy neguja owa sytuacje to wlasnie "beneficjenci"
                                                    > systemu, czyli pseudo-profesorowie licznie "zasiedlajacy" polskie
                                                    > uczelnie, "nestorowie polskiej nauki" z PAN itd...
                                                    >
                                                    > zaczynam podejzewac, iz sam hummerek jest wlasnie takim
                                                    > "naukawcem"...

                                                    Słuchaj czyli w Stanach jak pracujesz u jakiegoś profesora wyniki są Twoje i wara mu od nich. Facet poświęca Ci czas, pracujesz na jego sprzęcie itd. Wyniki są Wasze wspólne. Ty robisz z nich doktorat i razem z szefem publikujesz. Niemniej nie zdarzyło się przynajmniej u nas, by szef opublikował wyniki zrobione przez swego podwładnego bez jego wiedzy i nazwiska, istnieje nawet niepisany zwyczaj, że szef umieszcza się jako ostatni, a nie pierwszy autor. Chodzi o wskazanie od kogo nikomu nie znany człowiek wcześniej pochodzi i tyle. Jak to sobie wyobrażasz. Wchodzi Marylka z ulicy wykonyje badania, publikuje i wychodzi?
                                                    Czy w wieku 30 lat można być nestorem? Dzięki za uznanie :-). Może są wyjątki ale nie chcesz o nich mówić jak widze. A szkoda bo wielu unikałoby ich i wymarli by szybko.


                                                    Co zaś do wydajności.
                                                    > nalezy przyjac, iz ilosc naukowcow jest obecnie proporcjonalna do ilosci
                                                    > ludnosci, tak wiec naukowcy z USA to 5% wszytskich naukowcow...
                                                    > publikuja 26% procent, wiec 5 razy wiecej niz reszta...
                                                    >
                                                    > chyba jasne :-)

                                                    Jak tak policzyłeś, to Europa wcale nie wypada gorzej od USA. Wypada lepiej :-) 33% :-)
                                                  • skipper_ Re: Podsumowanie 05.10.05, 16:42
                                                    hummer napisał:


                                                    > Słuchaj czyli w Stanach jak pracujesz u jakiegoś profesora wyniki są Twoje i wa

                                                    znow probujesz "odwracac kota ogonem" czym innym jest wspopraca,
                                                    a czym innym bezczelne wykorzystywanie...

                                                    > ej nie zdarzyło się przynajmniej u nas, by szef opublikował wyniki zrobione prz
                                                    > ez swego podwładnego bez jego wiedzy i nazwiska, istnieje nawet niepisany zwycz
                                                    > aj, że szef umieszcza się jako ostatni, a nie pierwszy autor. Chodzi o

                                                    "u was" czyli gdzie?

                                                    > e od kogo nikomu nie znany człowiek wcześniej pochodzi i tyle. Jak to sobie wyo
                                                    > brażasz. Wchodzi Marylka z ulicy wykonyje badania, publikuje i wychodzi?
                                                    > Czy w wieku 30 lat można być nestorem? Dzięki za uznanie :-). Może są wyjątki

                                                    tak a propos, profesor przed 40stka w USA to nic dziwnego,
                                                    a w PL??? nie wiem, czy jest choc jeden...


                                                    z reszta "stan polskiej nauki" a dokladniej "kadry" opisuje
                                                    dosc niezle dowcip o tym jak "profesor" tlumaczy studentowi
                                                    "czym" student jest, a ten odwdziecza sie mu podobnym...


                                                    > Co zaś do wydajności.
                                                    >
                                                    > Jak tak policzyłeś, to Europa wcale nie wypada gorzej od USA. Wypada lepiej :-)
                                                    > 33% :-)

                                                    Europe zamieszkuje ok. 720 mln (bez ruskich) czyli ok 14% calej ludzkosci,
                                                    publikuja 33% czyli 2.36 raza wiecej niz "reszta"...

                                                    USA - 5% ludnosci i 26% publikacji, czyli 5.2 raza wiecej niz "reszta"...

                                                    jak na razie 5.2 jest wiecej niz 2.36 (2.2 raza wiecej)

                                                    ale, ze matematyka nie jest twoja mocna strona przekonalismy sie
                                                    juz wczesniej... :-P

                                                  • hummer Re: Podsumowanie 05.10.05, 16:56
                                                    skipper_ napisał:

                                                    > hummer napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Słuchaj czyli w Stanach jak pracujesz u jakiegoś profesora wyniki są Twoj
                                                    > e i wa
                                                    >
                                                    > znow probujesz "odwracac kota ogonem" czym innym jest wspopraca,
                                                    > a czym innym bezczelne wykorzystywanie...

                                                    Fakty?

                                                    > > ej nie zdarzyło się przynajmniej u nas, by szef opublikował wyniki zrobio
                                                    > ne prz
                                                    > > ez swego podwładnego bez jego wiedzy i nazwiska, istnieje nawet niepisany
                                                    > zwycz
                                                    > > aj, że szef umieszcza się jako ostatni, a nie pierwszy autor. Chodzi o
                                                    >
                                                    > "u was" czyli gdzie?

                                                    W pewnym Instytucie w Polsce :-)

                                                    > > e od kogo nikomu nie znany człowiek wcześniej pochodzi i tyle. Jak to sob
                                                    > ie wyo
                                                    > > brażasz. Wchodzi Marylka z ulicy wykonyje badania, publikuje i wychodzi?
                                                    > > Czy w wieku 30 lat można być nestorem? Dzięki za uznanie :-). Może są wyj
                                                    > ątki

                                                    Jak na coś nie odpisujesz do wycinaj łaskawie.

                                                    > tak a propos, profesor przed 40stka w USA to nic dziwnego,
                                                    > a w PL??? nie wiem, czy jest choc jeden...

                                                    Są są. "Stara" kadra - mianowanych w komuniźmie wymiera. Ich miejsce zapełniają mode wilki. Jest jednak drobna różnica. Tam ten tytuł jest funkcyjny.


                                                    > > Co zaś do wydajności.
                                                    > >
                                                    > > Jak tak policzyłeś, to Europa wcale nie wypada gorzej od USA. Wypada lepi
                                                    > ej :-)
                                                    > > 33% :-)
                                                    >
                                                    > Europe zamieszkuje ok. 720 mln (bez ruskich) czyli ok 14% calej ludzkosci,
                                                    > publikuja 33% czyli 2.36 raza wiecej niz "reszta"...

                                                    Jak zajrzysz do odnośnika, kótry mi sam podawałeś, jako dowód Twojej tezy zawuważysz podział na Wchodznią i Zachodnią. W Zachodniej Europie 720 mln ludzi? Marnujesz się jako fizyk. Te 33% procent to tylko Europa Zachodnia.

                                                    > USA - 5% ludnosci i 26% publikacji, czyli 5.2 raza wiecej niz "reszta"...
                                                    >
                                                    > jak na razie 5.2 jest wiecej niz 2.36 (2.2 raza wiecej)
                                                    >
                                                    > ale, ze matematyka nie jest twoja mocna strona przekonalismy sie
                                                    > juz wczesniej... :-P

                                                    Jak widać Twoja ze znajomości geografii masz większe problemy. Czy pytałeś kim jest Leibniz? Nie, rzuciłeś go jako przykład. Gdybyś nie wiedział ponoć wywodzi się z polskiej rodziny. Czy ty czytasz co piszę, czy też z założenia negujesz wszystko co nie pieje na cześć Stanów Zjednoczonych Ameryki (SZA).
                                                  • vandal_cbrl Re: Podsumowanie 05.10.05, 17:13
                                                    nieźle nieźle... podoba mi sie dyskusja. szkoda, ze tak szybko poszedl wontek
                                                    polityczny (na szczescie nie podtrzymany za bardzo :) - chcialem wlasnie na
                                                    koncu Was o to spytac :)

                                                    pozdrawiam
                                                  • vandal_cbrl Re: Podsumowanie 05.10.05, 17:14
                                                    omg. oczywiście - "wątek" :D
                                                  • skipper_ Re: Podsumowanie 05.10.05, 17:25
                                                    hummer napisał:

                                                    > > znow probujesz "odwracac kota ogonem" czym innym jest wspopraca,
                                                    > > a czym innym bezczelne wykorzystywanie...
                                                    >
                                                    > Fakty?

                                                    to znaczy? nie wiesz czym jedno rozni sie od drugiego?

                                                    a propos wykorzystywania, to poczytaj sobie GW uwaznie
                                                    temat poruszany byl conajmniej parokrotnie w ciagu ostatnich
                                                    3 lat...

                                                    > > "u was" czyli gdzie?
                                                    >
                                                    > W pewnym Instytucie w Polsce :-)

                                                    i tu jest problem... trodno zebys krytykowal instytucje,
                                                    ktora chleb tobie daje... i zapewne jak wiekszosc polskich
                                                    "instytutow" mierne ma wyniki naukowe...

                                                    (iloscia publikacji nie ma co sie podniecac, proponuje
                                                    przyjac swiatowy standard, czyli ilosc cytowan)


                                                    > > > e od kogo nikomu nie znany człowiek wcześniej pochodzi i tyle. Jak
                                                    > to sob
                                                    > > ie wyo
                                                    > > > brażasz. Wchodzi Marylka z ulicy wykonyje badania, publikuje i wych
                                                    > odzi?
                                                    > > > Czy w wieku 30 lat można być nestorem? Dzięki za uznanie :-). Może
                                                    > są wyj
                                                    > > ątki
                                                    >
                                                    > Jak na coś nie odpisujesz do wycinaj łaskawie.

                                                    masz nizej...


                                                    > > tak a propos, profesor przed 40stka w USA to nic dziwnego,
                                                    > > a w PL??? nie wiem, czy jest choc jeden...
                                                    >
                                                    > Są są. "Stara" kadra - mianowanych w komuniźmie wymiera. Ich miejsce zapełniają

                                                    ilu ich jest? 5? 50? czyli 0.1% czy moze "az" 3%

                                                    > mode wilki. Jest jednak drobna różnica. Tam ten tytuł jest funkcyjny.

                                                    i slusznie... a nie za "zaslugi"...

                                                    poza tym wiekszosc "profesorow" w Polsce to tez "tylko"
                                                    uczelniani...


                                                    > > Europe zamieszkuje ok. 720 mln (bez ruskich) czyli ok 14% calej ludzkosci
                                                    > ,
                                                    > > publikuja 33% czyli 2.36 raza wiecej niz "reszta"...
                                                    >
                                                    > Jak zajrzysz do odnośnika, kótry mi sam podawałeś, jako dowód Twojej tezy zawuw
                                                    > ażysz podział na Wchodznią i Zachodnią. W Zachodniej Europie 720 mln ludzi? Mar
                                                    > nujesz się jako fizyk. Te 33% procent to tylko Europa Zachodnia.

                                                    to ile w/g ciebie mieszka w Europie?

                                                    z reszta dodajmy te bodajze 5% na Europe Wschodnia i ruskich
                                                    oraz 140 mln samych ruskich...

                                                    czyli 16%... czyli 2.375 raza czyli znow dupa...


                                                    > Jak widać Twoja ze znajomości geografii masz większe problemy. Czy pytałeś kim

                                                    prosze bardzo guru geograficzny, ilu ludzi mieszka w Europie...

                                                    > jest Leibniz? Nie, rzuciłeś go jako przykład. Gdybyś nie wiedział ponoć wywodzi

                                                    sorry, ale kazdy czlowiek ze srednim wyksztalceniem powinien wiedziec
                                                    kim byl Leibniz i jaki jest jego "wklad" w poszczegolne dziedziny
                                                    nauki...

                                                    > się z polskiej rodziny. Czy ty czytasz co piszę, czy też z założenia negujesz
                                                    > wszystko co nie pieje na cześć Stanów Zjednoczonych Ameryki (SZA).

                                                    sorry Leibniz mowil i pisal po niemiecku...

                                                    poza tym ja, w przeciwienstwie do ciebie, nie cierpie na fobie
                                                    na punkcie USA...
                                                  • hummer Podsumowanie końcowe 05.10.05, 18:10
                                                    skipper_ napisał:

                                                    > > Fakty?
                                                    >
                                                    > to znaczy? nie wiesz czym jedno rozni sie od drugiego?
                                                    >
                                                    > a propos wykorzystywania, to poczytaj sobie GW uwaznie
                                                    > temat poruszany byl conajmniej parokrotnie w ciagu ostatnich
                                                    > 3 lat...

                                                    Czytałem nawet dziś Nie wiem czy jest to wiarygodne źródło patrz
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=29983275&a=29986091oraz
                                                    wątek późniejszy, zresztą pierwszy komentarz tutaj też kładzie solidność GW pod znakiem zapytania.

                                                    > > > "u was" czyli gdzie?
                                                    > >
                                                    > > W pewnym Instytucie w Polsce :-)
                                                    >
                                                    > i tu jest problem... trodno zebys krytykowal instytucje,
                                                    > ktora chleb tobie daje... i zapewne jak wiekszosc polskich
                                                    > "instytutow" mierne ma wyniki naukowe...

                                                    Zrozum ta instytucja jest normalna, liczą się wyniki. A, że mi nie wierzysz, cóż Twoja sprawa.

                                                    > (iloscia publikacji nie ma co sie podniecac, proponuje
                                                    > przyjac swiatowy standard, czyli ilosc cytowan)

                                                    A co do cholery oddaje IF? Ilość cytowań nie zawsze jest dobrą kategorią. Piszesz bzdurę, tysiące ludzie się z ciebie naśmiewają, masz cywotawnia idące w tysiące. Piszesz coś nowego. Cytowania pojawiają się dopiero za kilka lat. Piszesz ogólniki w dobrze rozpracowanej materii cytowania znowu na pęczki, ludzie robią podobne rzeczy więc Cię cytują a ty ich. Trudno znaleźć dobre rozwiązanie. Ale chyba nie powiesz, że prace w PR, Applied Physics Letters, Applied Physics, to złe prace, jak na początek?

                                                    >
                                                    > > > > e od kogo nikomu nie znany człowiek wcześniej pochodzi i tyle
                                                    > . Jak
                                                    > > to sob
                                                    > > > ie wyo
                                                    > > > > brażasz. Wchodzi Marylka z ulicy wykonyje badania, publikuje
                                                    > i wych
                                                    > > odzi?
                                                    > > > > Czy w wieku 30 lat można być nestorem? Dzięki za uznanie :-).
                                                    > Może
                                                    > > są wyj
                                                    > > > ątki
                                                    > >
                                                    > > Jak na coś nie odpisujesz do wycinaj łaskawie.
                                                    >
                                                    > masz nizej...
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > tak a propos, profesor przed 40stka w USA to nic dziwnego,
                                                    > > > a w PL??? nie wiem, czy jest choc jeden...

                                                    A co ma jedno do drugiego?

                                                    > > Są są. "Stara" kadra - mianowanych w komuniźmie wymiera. Ich miejsce zape
                                                    > łniają
                                                    >
                                                    > ilu ich jest? 5? 50? czyli 0.1% czy moze "az" 3%

                                                    Słuchaj ilu ich jest w dobrych uczelniach MIT, Stanford itd?

                                                    > > mode wilki. Jest jednak drobna różnica. Tam ten tytuł jest funkcyjny.
                                                    >
                                                    > i slusznie... a nie za "zaslugi"...
                                                    >
                                                    > poza tym wiekszosc "profesorow" w Polsce to tez "tylko"
                                                    > uczelniani...

                                                    Owszem po habilitacji. Samemu mnie denerwuje szlachectwo, które daje profesura belwederska, ale i to się zmienia.

                                                    >
                                                    > > > Europe zamieszkuje ok. 720 mln (bez ruskich) czyli ok 14% calej lud
                                                    > zkosci
                                                    > > ,
                                                    > > > publikuja 33% czyli 2.36 raza wiecej niz "reszta"...
                                                    > >
                                                    > > Jak zajrzysz do odnośnika, kótry mi sam podawałeś, jako dowód Twojej tezy
                                                    > zawuw
                                                    > > ażysz podział na Wchodznią i Zachodnią. W Zachodniej Europie 720 mln ludz
                                                    > i? Mar
                                                    > > nujesz się jako fizyk. Te 33% procent to tylko Europa Zachodnia.
                                                    >
                                                    > to ile w/g ciebie mieszka w Europie?
                                                    >
                                                    > z reszta dodajmy te bodajze 5% na Europe Wschodnia i ruskich
                                                    > oraz 140 mln samych ruskich...
                                                    >
                                                    > czyli 16%... czyli 2.375 raza czyli znow dupa...

                                                    Czy Czytasz to co napisałem dałem Ci "gąbie", bo inaczej Cię nazwać nie można, filozofie odnośnik do raportu Phys Rev, a Ty mi tu jakieś dywagacje snujesz. Masz tam wszystko czarne na białym, nawet Ci strony podałem byś się zbytnio nie męczył.

                                                    Rozumiem, że z Twoim lenistwem jesteś profesorem gdzieś poza Polską? :-)

                                                    > > Jak widać Twoja ze znajomości geografii masz większe problemy. Czy pytałe
                                                    > ś kim
                                                    >
                                                    > prosze bardzo guru geograficzny, ilu ludzi mieszka w Europie...
                                                    >
                                                    > > jest Leibniz? Nie, rzuciłeś go jako przykład. Gdybyś nie wiedział ponoć w
                                                    > ywodzi
                                                    >
                                                    > sorry, ale kazdy czlowiek ze srednim wyksztalceniem powinien wiedziec
                                                    > kim byl Leibniz i jaki jest jego "wklad" w poszczegolne dziedziny
                                                    > nauki...

                                                    A co to był sprawdzian z histori nauki? Ja Ci podałem, że jak już ktoś coś zrobił to podajesz odnośnik. A Xksiński wystąpił dlatego, że chodziło o uogulnienie. Nie tylko jak się odwołujesz do Leibniza, ale jak do Lorentza to również robisz to samo.

                                                    > > się z polskiej rodziny. Czy ty czytasz co piszę, czy też z założenia negu
                                                    > jesz
                                                    > > wszystko co nie pieje na cześć Stanów Zjednoczonych Ameryki (SZA).
                                                    >
                                                    > sorry Leibniz mowil i pisal po niemiecku...

                                                    Tak ale poszukaj dalej (Internet potęgą stoi :-). Wielu ludzi pisze i mówi po niemiecku choć ich rodziny nie są czysto niemieckie. Ba mieszka w Niemczech.
                                                    Jak nie znajdziesz co wielce możliwe podeślę Ci leniwcze jutro link.

                                                    > poza tym ja, w przeciwienstwie do ciebie, nie cierpie na fobie
                                                    > na punkcie USA...

                                                    Na ale na filo owszem :-)
                                                  • skipper_ Re: Podsumowanie końcowe 06.10.05, 20:56
                                                    hummer napisał:

                                                    > > i tu jest problem... trodno zebys krytykowal instytucje,
                                                    > > ktora chleb tobie daje... i zapewne jak wiekszosc polskich
                                                    > > "instytutow" mierne ma wyniki naukowe...
                                                    >
                                                    > Zrozum ta instytucja jest normalna, liczą się wyniki. A, że mi nie wierzysz, có
                                                    > ż Twoja sprawa.

                                                    hm... wyniki, wyniki... powiedz w takim razie,
                                                    czemu tak malo slychac o tych wynikach... mam na mysli
                                                    w ogole cala "polska nauke"... osiagniecia na swiatowym poziomie
                                                    mozna policzyc na palcach jednej reki wrecz... i chodzi mi
                                                    o te "rodzime", a nie autorstwa ludzi pochodzenia polskiego,
                                                    badz od lat przebywajacych poza Polska...

                                                    > > (iloscia publikacji nie ma co sie podniecac, proponuje
                                                    > > przyjac swiatowy standard, czyli ilosc cytowan)
                                                    >
                                                    > A co do cholery oddaje IF? Ilość cytowań nie zawsze jest dobrą kategorią. Pisze
                                                    > sz bzdurę, tysiące ludzie się z ciebie naśmiewają, masz cywotawnia idące w tysi
                                                    > ące. Piszesz coś nowego. Cytowania pojawiają się dopiero za kilka lat. Piszesz
                                                    > ogólniki w dobrze rozpracowanej materii cytowania znowu na pęczki, ludzie robią
                                                    > podobne rzeczy więc Cię cytują a ty ich. Trudno znaleźć dobre rozwiązanie. Ale
                                                    > chyba nie powiesz, że prace w PR, Applied Physics Letters, Applied Physics, to
                                                    > złe prace, jak na początek?

                                                    podobnie mozna podniecac sie iloscia publikacji... wydawanych
                                                    przez wlasne wydawnictwo...

                                                    prawde mowiac, o poziomie swiadcza dokonania - "odkrycia"...

                                                    > > > Są są. "Stara" kadra - mianowanych w komuniźmie wymiera. Ich miejsc
                                                    > e zape
                                                    > > łniają
                                                    > >
                                                    > > ilu ich jest? 5? 50? czyli 0.1% czy moze "az" 3%
                                                    >
                                                    > Słuchaj ilu ich jest w dobrych uczelniach MIT, Stanford itd?

                                                    tam tendencja jest dokaldnie odwrotna... o tym rowniez bylo
                                                    sporo w GW...

                                                    > > > mode wilki. Jest jednak drobna różnica. Tam ten tytuł jest funkcyjn
                                                    > y.
                                                    > >
                                                    > > i slusznie... a nie za "zaslugi"...
                                                    > >
                                                    > > poza tym wiekszosc "profesorow" w Polsce to tez "tylko"
                                                    > > uczelniani...
                                                    >
                                                    > Owszem po habilitacji. Samemu mnie denerwuje szlachectwo, które daje profesura
                                                    > belwederska, ale i to się zmienia.

                                                    ja bym poszedl dalej i pomyslal rowniez nad likwidacja habilitacji...

                                                    > > > > Europe zamieszkuje ok. 720 mln (bez ruskich) czyli ok 14% cal
                                                    > ej lud
                                                    > > zkosci
                                                    > > > ,
                                                    > > > > publikuja 33% czyli 2.36 raza wiecej niz "reszta"...
                                                    > > >
                                                    > > > Jak zajrzysz do odnośnika, kótry mi sam podawałeś, jako dowód Twoje
                                                    > j tezy
                                                    > > zawuw
                                                    > > > ażysz podział na Wchodznią i Zachodnią. W Zachodniej Europie 720 ml
                                                    > n ludz
                                                    > > i? Mar
                                                    > > > nujesz się jako fizyk. Te 33% procent to tylko Europa Zachodnia.
                                                    > >
                                                    > > to ile w/g ciebie mieszka w Europie?
                                                    > >
                                                    > > z reszta dodajmy te bodajze 5% na Europe Wschodnia i ruskich
                                                    > > oraz 140 mln samych ruskich...
                                                    > >
                                                    > > czyli 16%... czyli 2.375 raza czyli znow dupa...
                                                    >
                                                    > Czy Czytasz to co napisałem dałem Ci "gąbie", bo inaczej Cię nazwać nie można,
                                                    > filozofie odnośnik do raportu Phys Rev, a Ty mi tu jakieś dywagacje snujesz. Ma
                                                    > sz tam wszystko czarne na białym, nawet Ci strony podałem byś się zbytnio nie m
                                                    > ęczył.
                                                    >
                                                    > Rozumiem, że z Twoim lenistwem jesteś profesorem gdzieś poza Polską? :-)

                                                    no tak... jakos "pacanie" rozumiales i nie protestowales
                                                    jesli chodzilo o ten rodzaj "liczenia" - bo wydawalo sie tobie,
                                                    iz "masz mnie", bo 33% to wiecej niz 26%

                                                    gdy zas staram sie uswiadomic tobie fakt jasny jak slonce,
                                                    ze i tak naukowcy z USA sa o wiele produktywniejsi, to nagle
                                                    z braku argumentow, "rzniesz glupa" i probujesz negowac wszystko...

                                                    tak wiec policz sobie ile ludzi mieszka nawet w samej E.Zach
                                                    i porownaj to do ilosci mieszkancow USA, nastepnie zobacz jak
                                                    ma sie proporcja ilosci publikacji USA do E. Zach...

                                                    tak a propos, 720 mln mieszkancow Europy tak cie rozbawilo,
                                                    a jakos nie jestes w stanie odpowiedziec na pytanie
                                                    jaka jest "wlasciwa" liczba...


                                                    > > > Jak widać Twoja ze znajomości geografii masz większe problemy. Czy
                                                    > pytałe
                                                    > > ś kim
                                                    > >
                                                    > > prosze bardzo guru geograficzny, ilu ludzi mieszka w Europie...
                                                    > >
                                                    > > > jest Leibniz? Nie, rzuciłeś go jako przykład. Gdybyś nie wiedział p
                                                    > onoć w
                                                    > > ywodzi
                                                    > >
                                                    > > sorry, ale kazdy czlowiek ze srednim wyksztalceniem powinien wiedziec
                                                    > > kim byl Leibniz i jaki jest jego "wklad" w poszczegolne dziedziny
                                                    > > nauki...
                                                    >
                                                    > A co to był sprawdzian z histori nauki? Ja Ci podałem, że jak już ktoś coś zrob
                                                    > ił to podajesz odnośnik. A Xksiński wystąpił dlatego, że chodziło o uogulnienie
                                                    > . Nie tylko jak się odwołujesz do Leibniza, ale jak do Lorentza to również robi
                                                    > sz to samo.

                                                    osmieszasz sie...


                                                    > > > się z polskiej rodziny. Czy ty czytasz co piszę, czy też z założeni
                                                    > a negu
                                                    > > jesz
                                                    > > > wszystko co nie pieje na cześć Stanów Zjednoczonych Ameryki (SZA).
                                                    > >
                                                    > > sorry Leibniz mowil i pisal po niemiecku...
                                                    >
                                                    > Tak ale poszukaj dalej (Internet potęgą stoi :-). Wielu ludzi pisze i mówi po n
                                                    > iemiecku choć ich rodziny nie są czysto niemieckie. Ba mieszka w Niemczech.
                                                    > Jak nie znajdziesz co wielce możliwe podeślę Ci leniwcze jutro link.

                                                    i niby czego to dowodzi? wielkosci "polskiej nauki"...

                                                    znow osmieszasz sie...


                                                    > > poza tym ja, w przeciwienstwie do ciebie, nie cierpie na fobie
                                                    > > na punkcie USA...
                                                    >
                                                    > Na ale na filo owszem :-)

                                                    moze raczej na fobie na punkcie posiadajacych fobie...
                                                  • hummer Mylisz Old EU z Chinami :-) 06.10.05, 21:45
                                                    skipper_ napisał:

                                                    Jeśli ja jestem paceanem to kim ty jesteś?

                                                    > no tak... jakos "pacanie" rozumiales i nie protestowales
                                                    > jesli chodzilo o ten rodzaj "liczenia" - bo wydawalo sie tobie,
                                                    > iz "masz mnie", bo 33% to wiecej niz 26%
                                                    > gdy zas staram sie uswiadomic tobie fakt jasny jak slonce,
                                                    > ze i tak naukowcy z USA sa o wiele produktywniejsi, to nagle
                                                    > z braku argumentow, "rzniesz glupa" i probujesz negowac wszystko...

                                                    Tak, o ile USA stanowią 15% populacji Zachodniej Eurpy to wyjdzie na Twoje, że są pięć razy bardziej efektywni.

                                                    Czekam na więcej wyliczeń znawco Leibniza, bez proporcji :-)
                                                  • skipper_ Re: Mylisz Old EU z Chinami :-) 10.10.05, 10:29
                                                    hummer napisał:

                                                    > skipper_ napisał:
                                                    >
                                                    > Jeśli ja jestem paceanem to kim ty jesteś?
                                                    >
                                                    > > no tak... jakos "pacanie" rozumiales i nie protestowales
                                                    > > jesli chodzilo o ten rodzaj "liczenia" - bo wydawalo sie tobie,
                                                    > > iz "masz mnie", bo 33% to wiecej niz 26%
                                                    > > gdy zas staram sie uswiadomic tobie fakt jasny jak slonce,
                                                    > > ze i tak naukowcy z USA sa o wiele produktywniejsi, to nagle
                                                    > > z braku argumentow, "rzniesz glupa" i probujesz negowac wszystko...
                                                    >
                                                    > Tak, o ile USA stanowią 15% populacji Zachodniej Eurpy to wyjdzie na Twoje, że
                                                    > są pięć razy bardziej efektywni.
                                                    >
                                                    > Czekam na więcej wyliczeń znawco Leibniza, bez proporcji :-)

                                                    co raz bardziej ciekawi mnie w jakimz to "instytucie" moze
                                                    pracowac taki "tegi" "intelektualista", ktory czytac nie umie...

                                                    dla przypomnienia "glabie", poczytaj poprzednie posty oraz
                                                    owa statystyke, na ktora sie tak chetnie od czasu do czasu powolujesz
                                                    i zauwaz, ze wszelakie "proporcje" maja "odniesienie" "swiatowe",
                                                    a nie "europejskie"...

                                                  • hummer Re: Podsumowanie końcowe 07.10.05, 09:41
                                                    skipper_ napisał:
                                                    >
                                                    > hm... wyniki, wyniki... powiedz w takim razie,
                                                    > czemu tak malo slychac o tych wynikach... mam na mysli
                                                    > w ogole cala "polska nauke"... osiagniecia na swiatowym poziomie
                                                    > mozna policzyc na palcach jednej reki wrecz... i chodzi mi
                                                    > o te "rodzime", a nie autorstwa ludzi pochodzenia polskiego,
                                                    > badz od lat przebywajacych poza Polska...

                                                    Jak to nie słychać a YVO4 z ITME to co? Tylko 5 labolatoriów na świecie potriafi je wytwarzać.

                                                    >
                                                    > podobnie mozna podniecac sie iloscia publikacji... wydawanych
                                                    > przez wlasne wydawnictwo...

                                                    Uważasz, że AIP, IOP, Springer są na sprzedaż i zamieszczają meteriały jak im zapłacisz?

                                                    > prawde mowiac, o poziomie swiadcza dokonania - "odkrycia"...

                                                    Np. jak odkrycia planet wokół innych gwiazd.
                                                  • skipper_ Re: Podsumowanie końcowe 10.10.05, 10:32
                                                    hummer napisał:

                                                    > skipper_ napisał:
                                                    > >
                                                    > > hm... wyniki, wyniki... powiedz w takim razie,
                                                    > > czemu tak malo slychac o tych wynikach... mam na mysli
                                                    > > w ogole cala "polska nauke"... osiagniecia na swiatowym poziomie
                                                    > > mozna policzyc na palcach jednej reki wrecz... i chodzi mi
                                                    > > o te "rodzime", a nie autorstwa ludzi pochodzenia polskiego,
                                                    > > badz od lat przebywajacych poza Polska...
                                                    >
                                                    > Jak to nie słychać a YVO4 z ITME to co? Tylko 5 labolatoriów na świecie potriaf
                                                    > i je wytwarzać.

                                                    tak jak napisalem, na palcach jednej reki...


                                                    > > podobnie mozna podniecac sie iloscia publikacji... wydawanych
                                                    > > przez wlasne wydawnictwo...
                                                    >
                                                    > Uważasz, że AIP, IOP, Springer są na sprzedaż i zamieszczają meteriały jak im z
                                                    > apłacisz?

                                                    hehehehe moze ty jestes naiwny, ale ja nie... w "ilosc publikacji"
                                                    licza sie rowniez "wydawnictwa miejscowe" i znaczna wiekszosc
                                                    "nestorow" np. z PAN ma tylko takie...

                                                    > > prawde mowiac, o poziomie swiadcza dokonania - "odkrycia"...
                                                    >
                                                    > Np. jak odkrycia planet wokół innych gwiazd.

                                                    i znow, tak jak pisalem... osiagniecia "polskiej nauki"
                                                    made in USA...

                                                    >
                                                  • hummer Czochralski 10.10.05, 11:52
                                                    > > > prawde mowiac, o poziomie swiadcza dokonania - "odkrycia"...
                                                    > >
                                                    > > Np. jak odkrycia planet wokół innych gwiazd.
                                                    >
                                                    > i znow, tak jak pisalem... osiagniecia "polskiej nauki"
                                                    > made in USA...

                                                    Akurta na odwrót. To, że pieszesz tutaj świadczy, że materiały otrzymane metodą Czochralskiego nie są Ci obce. Tylko, że czochralski opracował ją w 1916 ubiegłego wieku a Jan Czochraski opracował technikę, dzięki któej w 1948 r. naukowcy z Bell Laboratories - Gordon Teal i John Little, wzorując się na eksperymencie Polaka - wyhodowali monokryształ germanu a potem krzemu.
                                                    Tak więc ojcem całej elektroniki jest Polak. Notabene Gordon Teal chociaż miał u siebie piec oryginalny czochralskiego uparcie, do śmierci twierdził, że to on go wymyślił, to dopiero jest obłuda :-)
                                                    www.focus.pl/focus2/index.jsp?place=Lead01&news_cat_id=10&news_id=436&layout=2&forum_id=147&page=text
                                                  • skipper_ Re: Czochralski 10.10.05, 12:47
                                                    hummer napisał:

                                                    > Tak więc ojcem całej elektroniki jest Polak. Notabene Gordon Teal chociaż miał
                                                    > u siebie piec oryginalny czochralskiego uparcie, do śmierci twierdził, że to on
                                                    > go wymyślił, to dopiero jest obłuda :-)

                                                    a ojcem przemyslu nawtowego Lukasiewicz... Moscicki tez mial nie male
                                                    osiagniecia itd... powazniej - Banach np...

                                                    tyle, ze chodzi mi o wyniki po 1945...
                                                    nawet po 1989 wiele sie nie poprawilo... moze poza tym,
                                                    ze zdolni mlodzi naukowcy nie maja problemow z wyjazdem...
                • pablo63 Re: Popatrz na wątek 04.10.05, 14:40
                  Jak by Polityka pisała pod wasze gusta (czytaj art. proamerykański) to by było
                  wszystko ok ?
                  Swoją drogą to gratuluje naukowcom, pozatym oni tacy Amerykanie ja z koziej
                  d..y traba :-)

                  Pzdr pablo
                • pablo63 GAZETY OBIEKTYWNE 04.10.05, 14:42
                  Najbardziej obiektywnymi pismami w PL (moim zdaniem) jest Polityka i Newsweek w
                  przeciwueństwie do Wprost czy Przegląd

                  Pzdr pablo
    • mathi48 Re: Nagroda Nobla z Fizyki 04.10.05, 13:48
      Szkoda, ja liczylam na nagrode dla prof. Tomasza Dietla z Instytutu Fizyki PAN.
      Moze dostanie za rok :)
    • rozbojnik_rumcajs SKLODOWSKA 04.10.05, 14:11
      Redakcja powinna dodac ze Polka byla pierwsza kobieta ktora otrzymala nobla i pierwsza ktora
      otrzymala 2 noble
      • antyidiot Re: SKLODOWSKA 04.10.05, 14:58
        Na oficjalnej stronie komitetu noblowskiego pisze ze Curie zdobyla nobla dla
        francji i ze jestjedynie born in Warsaw i dostala cash od Hovera na
        laboratorium w WaWie
        moze by te lenie z PAN-u i polska izba turystyczna ruszyla dupe
        by bylo napisane Marie Curie -Sklodwska
        i nobel dla polski
        lub polski lub francji
        to wazne z punktu marketingowego
        nobelprize.org/physics/laureates/1903/index.html
        bo w przypdaku Czeslawa Miłosza jest ze zdobyl nagrode dla Usa i polski
        • hummer Re: SKLODOWSKA 04.10.05, 15:07
          antyidiot napisał:

          > Na oficjalnej stronie komitetu noblowskiego pisze ze Curie zdobyla nobla dla
          > francji i ze jestjedynie born in Warsaw i dostala cash od Hovera na
          > laboratorium w WaWie
          > moze by te lenie z PAN-u i polska izba turystyczna ruszyla dupe
          > by bylo napisane Marie Curie -Sklodwska

          Tak się składa, że nikt nie liczy po urodzeniu ale po afiliacjach. Można mówić, że to była Polka ale "nobla" zdobyła dla Francji. Gdyby liczyć tak jak chcesz liczba "noblistów" amerykańskich drastycznie by stopniała. I wtedy, w Polsce ponisłby się lament, że ukochaną hAmerykę biją :-)
          • cassandra57 Wiecej o Noblu 04.10.05, 15:15
            Tu jest troche wiecej o ich badaniach (po Angielsku):

            www.physorg.com/news6948.html
            Nawiasem mowiac to dla jakiego panstwa dana osoba zdobyla Noble liczy sie po
            obywatelstwie a nie po afiliacjach do uniwersytetow. Dlatego sie podaje
            np "Austarlijczyk, pracujacy dla Stanford University w USA" zdobyl nagrode.
            Nobel liczy sie wtedy dla Australijczykow, a nie Amerykanow.
            • hummer Re: Wiecej o Noblu 04.10.05, 15:20
              cassandra57 napisała:

              > Nawiasem mowiac to dla jakiego panstwa dana osoba zdobyla Noble liczy sie po
              > obywatelstwie a nie po afiliacjach do uniwersytetow. Dlatego sie podaje
              > np "Austarlijczyk, pracujacy dla Stanford University w USA" zdobyl nagrode.
              > Nobel liczy sie wtedy dla Australijczykow, a nie Amerykanow.

              Nie będę się sprzeczał. Ale i tak "nobel" jest dla placówki (przynajmniej te naukowe a nie polityczne), która stworzyła warunki do pracy danemu delikwentowi o obywatelstwie X.
              • cassandra57 Re: Wiecej o Noblu 04.10.05, 15:46
                to tez prawda. Kazde panstwo chce sie chwalic tym Noblem. Na przyklad za
                nagrode dla Einsteina chwala sie Niemcy, Szwajcaria, USA i Izrael.
                • hummer Re: Wiecej o Noblu 04.10.05, 15:48
                  cassandra57 napisała:

                  > to tez prawda. Kazde panstwo chce sie chwalic tym Noblem. Na przyklad za
                  > nagrode dla Einsteina chwala sie Niemcy, Szwajcaria, USA i Izrael.
                  Sama spójrz na odnośnik któy podałaś wcześniej. Nie ma tam ani słowa o obywatelstwie. Podają tylko afiliacje.
                  • caesar_pl Re: Wiecej o Noblu 04.10.05, 15:53
                    Otto Stern,urodzony w Zorach na Slasku wyjechal do USA w latach 30-tych jako profesor niemiecki (byl prawa reka Einsteina)W latach wojennych otrzymal Nobla i patrzcie,jest tylko w amerykanskiej statystyce.A Niemiec...
                    • hummer I tak jest mało takich potęg ja Dolny Śląsk 04.10.05, 16:01
                      caesar_pl napisał:

                      > Otto Stern,urodzony w Zorach na Slasku wyjechal do USA w latach 30-tych jako pr
                      > ofesor niemiecki (byl prawa reka Einsteina)W latach wojennych otrzymal Nobla i
                      > patrzcie,jest tylko w amerykanskiej statystyce.A Niemiec...

                      www.wroclawski.nobel.prv.pl/
                      I dalej za
                      priv.twoje-sudety.pl/~bonczek/NOBEL/wstep.htm
                      "Dzisiaj strona troszkę inna, chociaż też, tradycyjnie o moim (naszym) Wrocławiu.
                      Nietrudno się domyśleć, że jest to miejsce, w którym (po za mną - he, he, he) urodziło się wielu wspaniałych ludzi.
                      O czym tu zresztą pisać?
                      Każdy Wrocławianin i Wrocławianka jest człowiekiem wspaniałym.
                      Czasu i miejsca by nie starczyło by wszystkich wielkich wymienić, więc w przypływie wolnego czasu postanowiłem poświecić ją tym najbardziej znanym w świecie nauki .
                      Mam na myśli laureatów Nagrody Nobla.
                      Wrocław, tak jak Dolny Śląsk dał Światu wielu "wielkich" ludzi nauki i sztuki.
                      Ja skupię się na tych urodzonych w magicznym mieście.
                      Z tego czego się dowiedziałem z wielu mądrych książek, związanych pośrednio i bezpośrednio z Wrocławiem było kilkunastu noblistów a między nimi :
                      - Theodor Mommsen (literatura 1902), wykładał na Uniwersytecie Wrocławskim.
                      - Philipp Lenard (fizyka 1905), wykładał na Uniwersytecie Wrocławskim.
                      - Eduard Buchner (chemia 1907), wykładał na Uniwersytecie Wrocławskim.
                      - Paul Ehrlich (medycyna 1908), studiował na Uniwersytecie Wrocławskim.
                      - Gerhart Hauptmann (literatura 1912), studiował na ASP we Wrocławiu.
                      - Fritz Haber (chemia 1918), urodzony we Wrocławiu.
                      - Friedrich Bergius (chemia 1931), urodzony we Wrocławiu.
                      - Otto Stern (fizyka 1943), studiował na Uniwersytecie Wrocławskim.
                      - Max Born (fizyka 1954), urodzony we Wrocławiu.
                      - Reinhard Selten (ekonomia 1994), urodzony we Wrocławiu.
                      - Konrad Bloch (medycyna 1964), urodzony w Złotnikach ,dziś część Wrocławia."
                • edek47 EINSTEIN otrzymal Nobla jako bezpanstwowiec, 04.10.05, 16:00
                  Niemcow to nie dotyczy,on sie tylko tam urodzil,pozniej przyjal obywatelstwo
                  amerykanskie,wiec AMERYKANINEM zostal pod koniec swojego zycia.
                  • caesar_pl Re: EINSTEIN otrzymal Nobla jako bezpanstwowiec, 04.10.05, 16:14
                    Einstein urodzil sie Niemcem,chodzil w Niemczech do szkoly i nagrode Nobla otrzymal jako Niemiec.Od 1914 pracowal na Akademii w Berlinie,byl nawet derektorem jednego z instytutow.A zeby byc dyrektorem,musial znow przyjac niemieckie obywatelstwo.
                    Amerykanie uwarzaja zapewne,ze jesli ktos zdobyl Nobla jako obywatel amerykanski to jest to Nobel dla USA.Jak Stern..Ale to czemu nagroda Milosza liczy sie takze dla Polski..???
                    • edek47 Re: EINSTEIN otrzymal Nobla jako bezpanstwowiec, 04.10.05, 16:24
                      Panu sie tylko tak wydaje,a ze NIEMCOM to teraz odpowiada,to zupelnie inna
                      sprawa.Einstein nigdy sie NIEMCEM NIE CZUL, poczytaj jego biografie.
                      • caesar_pl Co z tego ze sie Niemcem nie czul!!! 04.10.05, 16:37
                        Ale nim byl.Ja tez nie czuje sie Polakiem,a musze nim byc!Sztokcholmu to nie interesuje,kim sie noblisci czuja..



                        edek47 napisał:

                        > Panu sie tylko tak wydaje,a ze NIEMCOM to teraz odpowiada,to zupelnie inna
                        > sprawa.Einstein nigdy sie NIEMCEM NIE CZUL, poczytaj jego biografie.
                        • edek47 NIKT CIEBIE NIE ZMUSZA byc Polakiem,.... 04.10.05, 16:53
                          TYM BARDZIEJ POLACY,ktorzy tylko lubia sie przylepiac do sukcesow ludzi, ktorzy
                          w jakims stopniu zwiazani sa lub byli z Polska, jak NIE MASZ SUKCESOW i
                          kasy,to dla Polski i Polakow nic nie znaczysz, to juz taki dziwny narodek
                          zwistkow.
                    • meerkat1 Kolejny dowod dyskryminowania Arabow!!! ;-))) 04.10.05, 16:25
                      Zaden wybitny lekarz arabski nie otrzymal w tym roku nagrody Nobla w dziedzinie
                      mwdycyny. A przeciez np. taki dr Zarkawi opracowal nowa, niezwykle wydajna
                      metode odrzynania glow tepym nozem.
                      A Zawahiri (egipski oftalmolog) promuje od lat metode wydlubywqnia ludizom
                      porwanym przez al-Kade wydlubywania oczu lyzka, co umozliwia jej stosowanie
                      tym, ktorych nie stac na zakup drogich isntrumentow chirurgicznych.

                      A teraz pominieto wielkich arabskich fizykow, ktorzy odkryli, ze terroryssi sa
                      na fali, ale kiedy zetkna sie z amerykanskimi GIs to zamieniaja sie w
                      czasteczki.

                      No, ale nie tracmy nadziei! Moze przynajmniej ibn Laden "pokojowke" dostanie?

                      P.S. A ten archeolog, co wiesci koniec amerykanskiej nauki, niech sie lepiej
                      zajmie odgrzebywaniem masowych saddamickich grobow w Iraku i identyfikacja
                      zwlok. ;-)))
                      • edek47 Lacze sie z toba w zalu i smutku... 04.10.05, 16:36
                        Yschlam nie jest doceniany przez niewiernych,chociaz arabstwo domaga sie ciagle
                        posmiertnej nagrody Nobla dla Mahometa.
                      • hummer Re: Kolejny dowod dyskryminowania Arabow!!! ;-))) 04.10.05, 16:41
                        meerkat1 napisał:

                        > Zaden wybitny lekarz arabski nie otrzymal w tym roku nagrody Nobla w dziedzinie
                        >
                        > mwdycyny.

                        Tak samo amerykański :-) Co więc chciałeś przez to powiedzieć?
                        • skipper_ Re: Kolejny dowod dyskryminowania Arabow!!! ;-))) 04.10.05, 16:47
                          hummer napisał:

                          > meerkat1 napisał:
                          >
                          > > Zaden wybitny lekarz arabski nie otrzymal w tym roku nagrody Nobla w dzie
                          > dzinie
                          > >
                          > > mwdycyny.
                          >
                          > Tak samo amerykański :-) Co więc chciałeś przez to powiedzieć?

                          jak rowniez nie niemieccy, ani fracuscy, a tym bardziej rosyjscy...
                        • eva15 Re: Kolejny dowod dyskryminowania Arabow!!! ;-))) 04.10.05, 17:52
                          hummer napisał:

                          > meerkat1 napisał:
                          > > Zaden wybitny lekarz arabski nie otrzymal w tym roku nagrody Nobla w dzie
                          > >dzinie medycyny.

                          > Tak samo amerykański :-) Co więc chciałeś przez to powiedzieć?

                          On chciał powiedzieć, że jeśliby za mordowanie przyznawano Noble, to USA
                          miałyby prawie wszystkie zagwarantowane.
                          • skipper_ Re: Kolejny dowod dyskryminowania Arabow!!! ;-))) 04.10.05, 18:37
                            eva15 napisała:

                            > hummer napisał:
                            >
                            > > meerkat1 napisał:
                            > > > Zaden wybitny lekarz arabski nie otrzymal w tym roku nagrody Nobla
                            > w dzie
                            > > >dzinie medycyny.
                            >
                            > > Tak samo amerykański :-) Co więc chciałeś przez to powiedzieć?
                            >
                            > On chciał powiedzieć, że jeśliby za mordowanie przyznawano Noble, to USA
                            > miałyby prawie wszystkie zagwarantowane.

                            a masz jakies konkretne "przyklady", czy jak zwykle
                            klapiesz, aby klapac...
                            • pablo63 Re: Kolejny dowod dyskryminowania Arabow!!! ;-))) 04.10.05, 18:42
                              Np: Irak

                              Pzdr pablo
                            • hummer Re: Kolejny dowod dyskryminowania Arabow!!! ;-))) 05.10.05, 09:46
                              skipper_ napisał:

                              > a masz jakies konkretne "przyklady", czy jak zwykle
                              > klapiesz, aby klapac...

                              Np. Dr Mengele nobla też nie dostał :-)
                          • meerkat1 Za mordowanie PRZYZNAJE sie Noble. POKOJOWE! 04.10.05, 19:32
                            eva15 napisała:

                            >> On chciał powiedzieć, że jeśliby za mordowanie przyznawano Noble, to USA
                            > "miałyby prawie wszystkie zagwarantowane. "

                            Owszem za mordowanie przyznaje sie Noble. I to pokojowe.

                            Dwoch czolowych laureatow to: zbrodniarz wojenny Le Duc Tho

                            i superterrorysta: Jasyr Arafat
                        • meerkat1 Re: Kolejny dowod spadku popularnosci hummerow! 04.10.05, 19:28
                          hummer pyta: Co więc chciałeś przez to powiedzieć?


                          Ze znowu zaden Arab nie otrzymal nie otrzymal

                          A Hamerylanie to prawiee co roku.

                          A jak nie oni to te "pudle Busha" z Down Under

                          A jak nie te pudle z Down Under, to te pudle Busha z Albionu! :-))))))))))))))

                          To nie fair! ;-(((
        • t0g SKLODOWSKA - Nobel dla Imperium Wszechrosji 04.10.05, 19:21
          antyidiot napisał:

          > Na oficjalnej stronie komitetu noblowskiego pisze ze Curie zdobyla nobla dla
          > francji i ze jestjedynie born in Warsaw i dostala cash od Hovera na
          > laboratorium w WaWie
          > moze by te lenie z PAN-u i polska izba turystyczna ruszyla dupe
          > by bylo napisane Marie Curie -Sklodwska
          > i nobel dla polski
          > lub polski lub francji


          Główną zasługę przypisuje się krajowi, w którym laureat sie wykształcił i
          pracował naukowo. Panna Maria Skłodowska zdobyła w Polsce wykształcenie średnie
          i pracowała krótko jako guwernantka u zamożnej ziemiańskiej rodziny.

          Gdyby nie wyjechała do Francji, jej edukacja prawdopodobnie już dalej by się nie
          posunęła i prawdopodobnie Pani Maria najwyżej mogłaby osiągnąc pozycje
          nauczycielki w gimanzjum żeńskim. Laboratorium naukowego by w życiu na oczy nie
          miała szansy zobaczyć. To nic "antypolskiego" - TAKA była wówczas rzeczywistość!
          Te 1 1/3 Nobla Pani Marii (pierwszy był na spółke z mężem i Becquerellem) jak
          najbardziej słusznie "należa sie" Francji, i nic tu nie mozna pomóc na zranione
          uczucia naszych patriotów ze skłonnością do megalomanii.

          Ponadto, jeśli już sie zastanawiać, jaki kraj ma uzyskac splendor z powodu tej
          nagrody - to jeszcze Rosja mogłaby miec równie duże pretensje, jak Polska. Panna
          Maria Skłodowska była wszak poddaną Cara Wszechrosji...
          • meerkat1 Re: SKLODOWSKA - Nobel dla Imperium Wszechrosji 04.10.05, 19:37
            t0g napisal "Główną zasługę przypisuje się krajowi, w którym laureat sie
            wykształcił i
            pracował naukowo. Panna Maria Skłodowska zdobyła w Polsce wykształcenie średnie
            i pracowała krótko jako guwernantka u zamożnej ziemiańskiej rodziny.

            Ponadto, jeśli już sie zastanawiać, jaki kraj ma uzyskac splendor z powodu tej
            > nagrody - to jeszcze Rosja mogłaby miec równie duże pretensje, jak Polska.
            Panna Maria Skłodowska była wszak poddaną Cara Wszechrosji.."


            t0g- ty jestes chyba albo masochista, albo wrecz samobojca!

            Bo w mysl takich kryteriow nie tylko Arabom jerdynego naukowego Nobliste
            odbierasz (terrorysta Arafat, dostal, ale Pokojowa), ale i Hindusom, i
            Chinczykom i...

            Ja to juz "dead man walking" na tym forum, ale Ty mozesz sie jeszcze ocalic!:-))
    • lechu1 Arabow tam nie ma za scinanie glow nie daja Nobl 04.10.05, 16:25
      jeszcze
    • linski4 Jaka to nowość Blaubera? 04.10.05, 17:05
      Nie ma tu absolutnie tym żadnej nowości. Czy komisja nie przespała tu wiekowej
      nowości?
      • alterpars Polska Nauka 04.10.05, 17:21
        Podobaja mi sie kompntarze polskich profesorow przyzwalajace niejako Szwedzkiej
        Akadamii na wreczenie delikwentom nagrody. "Zasluzyli" "Nalezala im sie" "Sa
        wybitni". Tzna moga jechac juz spokojnie odebrac nagrode uff kamien z serca
        powinien spasc tegorocznym laureatom. Hihihi z wyjatkiem kilku perelek w swiecie
        (ktorzy i tak w wiekszosci pracuja za granica) nikogo nie obchodza opinie
        profesorow z jakiegos tam kraiku w europie. (nie obrazajac dzentelmenow tutaj
        przytaczajacych swoje opinie)
        Cieszcei sie panowie profesorowie z waszych archaicznych habilitacji (ciekawe w
        ilu krajach funkcjonuje jescze to cos) i profesorowstwa zwyczajno-niezwyczajnego
        oraz kolejnych grantow KBN oraz kilku prac w lokalnych periodykach o IF=10-5
        • cassandra57 Arabskie Noble 04.10.05, 18:38
          Czy ktorys z forumowiczow wie cos o nagrodach Nobla dla Arabow (w dyscyplinach
          naukowych)?

          Nie pytam ze zlosciwosci, tylko nie pamietam czy w dziejach nagrod Nobla jakes
          byly prZyznane naukowca z krajow arabskich.
          • t0g Tak, stosunkowo niedawno jeden Egipcjanin 04.10.05, 19:03
            dostał Nobla z chemii. Pojdź do oficjalnego portalu Nobla (www.nobel.se, o ile
            mnie pamięc nie myli, a jak myli, to przez Googlea sie znajdzie w poł minuty) i
            przeleć się przez noblistów z chemii, jadąc "do tyłu", to go tam znajdziesz.
            • cassandra57 Re: Tak, stosunkowo niedawno jeden Egipcjanin 04.10.05, 19:09
              OK, Jest:

              nobelprize.org/chemistry/laureates/1999/index.html

              BTW tez z Amerykanskiego Universytetu
              • meerkat1 Re: Tak, stosunkowo niedawno jeden Egipcjanin 04.10.05, 19:29
                cassandra57 napisała:

                > OK, Jest:
                >
                > nobelprize.org/chemistry/laureates/1999/index.html
                >
                > BTW tez z Amerykanskiego Universytetu.

                Kolejny pudel Busha i zdrajca wlasnej rasy? ;-)))



        • hummer Re: Polska Nauka 05.10.05, 09:55
          alterpars napisał:

          > Cieszcei sie panowie profesorowie z waszych archaicznych habilitacji (ciekawe w
          > ilu krajach funkcjonuje jescze to cos) i profesorowstwa zwyczajno-niezwyczajneg
          > o
          > oraz kolejnych grantow KBN oraz kilku prac w lokalnych periodykach o IF=10-5

          Czy ty wiesz co piszesz IF=10-5
          Samemu zobacz jak to wygląda w niezłych czasopisamach
          www.fzu.cz/publikace/impact.php?rok=2004
          Normalne dobre IF to powyżej 2. Powyżej 5 zaczyna się śmietanka. Nawet Physical Review poza Lettersami i Physical Review D nie łapie się w tych Twoich skromnych widełkach.
    • at_work Re: Nagroda Nobla z Fizyki 04.10.05, 20:57
      Tyle tu znamienitych umysłów się już wypowiedziało na temat błędów w artykule,
      że już sam nie wiem co tu można by zjechać.
      No może jeszcze tę niefortunną próbę zapisu w femtosekundach "(10-15 sekundy)",
      można go zastąpić: "15 cyfr po przecinku".

      _
      Pies na kaczki.
      • t0g Re: Nagroda Nobla z Fizyki 05.10.05, 01:40
        at_work napisał:

        > No może jeszcze tę niefortunną próbę zapisu w femtosekundach "(10-15 sekundy)",
        >
        > można go zastąpić: "15 cyfr po przecinku".

        Albo 1.0e-15 byloby tez dobre.
    • t0g Grzebien czestotliwosci wydaje sie rzecza prosta 05.10.05, 01:58
      Znaczy koncepcyjnie bardzo prosta. Sztuka go zrobic, no i chyba za to oni
      dostali Nobla.

      Najdokladniejsze w fizyce pomiary to sa pomiary czasu lub czestotliwosci (na
      jedno wychodzi). Z tym, ze nie zawsze latwo czestotliwosc zmierzyc. Tak jest w
      przypadku swiatla. Bardzo duza dokladnosc staje sie problemem.

      Jezeli jednak mamy zrodlo swiatla o bardzo dobrze znanej czestotliwosci i sygnal
      swietlny o nieznanej, ale zblizonej czestotliwosci, to mozna oba sygnaly
      "zdudnic". Zsumowany sygnal jest modulowany roznica oby czestotliwosci. Ten
      zmodulowany efekt jest latwo zmierzyc i dodajac badz odejmujac jego
      czestotliwosc od czestotliwosci wzorcowej, dostajemy wynik z praktycznie taka
      sama dokladnoscia, jak czestotliwosc wzorcowa.

      "Grzebien" jest dlatego wazny, bo tych wzorcowych czestotliwosci, rozlozonych w
      rownych odstepach, jest multum, wiec zawsze sie znajdzie jakas wygodna do
      "zdudnienia" z badanym sygnalem.

      Dudnienia swietnie mozna zrozumiec i poznac, biorac sygnaly dzwiekowe. Slychac
      je jak cholera. Czasem nawet przed koncertem, jak muzycy stroja instrumenty. De
      facto, dudnien uzywa sie wlasnie do precyzyjnego zestrajania instrumentu z
      kamertonem.

      Dudnienia w dziedzinie swiatla - matematyka analogiczna, jak w przypadku dzwieku.

      Powyzsze dotyczy tej polowy Nobla, co ja Niemiec i ten mlodszy Amerykanin
      zgarneli. Drugi Amerykanin, ten starszy z Harvardu, sam wzial polowe i ja
      jeszczxe sie nie doczytalem, za co. Ale za troszke inne rzeczy, niz tych dwoje,
      choc niewatpliwie bardzo blisko zwiazane.
      • t0g Co zrobił Roy Glauber? 05.10.05, 06:18
        Zartem mozna odpowiedzieć, ze lepszym pytaniem byłoby: "czego on nie robił?", bo
        lista tego, czym on się zajmował, jest zaiste imponująca. Nawet chyba w jednym
        zestawieniu, które znalazłem, jest pozycja "inelastic scattering of neutrons
        from condensed matter", czyli nawet robił coś w dziedzinie, w której ja pracuję.
        Więc wypadało by mi wiedzieć (ale nie wiem, co konkretnie). Ale to zapewne była
        jakaś mała wycieczka dla niego. Głowne zasługi to oczywiście optyka - ale tam
        wyliczono tyle jego róznych prac, że niespecjaliście w dziedzinie trudno sie
        doprawdy zorientowac, które z nich stanowiły podstawę do nagrodzenia Noblem. Na
        razie sam komunikat jest sformułowany dość enigmatycznie. Obok optyki, jest
        jeszcze spora lista tematów z fizyki wysokich energii, którymi sie zajmował.
        Chyba można by powiedzieć, że facet nieco przypomina uczonych z epoki renesansu,
        ktorzy też sie potrafili zajmowac ogromna róznorodnością dziedzin.

        Przejrzałem sporo róznych stron internetowych, ale wszystkie prawie są sprzed
        komunikatu o nagrodzie.

        Specjalista od optyki na pewno by potrafił powiedziec, za co konkretnie jest
        nagroda i ująć to na nieco bardziej popularnym poziomie. Ale jeśli taki się tu
        nie znajdzie, to chyba musimy poczekac na więcej szczegółow w mediach.

        Ciekawy szczegóły z życiorysu - brał udział w projekcie Manhattan jako zupełnie
        młody student. A doktorat zrobił w wieku lat 24, czyli musiał byc nielichą
        "korbą".
        • t0g Re: PS 05.10.05, 07:19
          Jeszcze znalazłem - w wypowiedzi prof. Stacewicza, bodajże - że Galuber te swoje
          największe osiągnięcia w optyce kwantowej poczynił, gdy miał 38 lat, czyli przed
          42 laty.

          W nauce zaś tak bywa, że dorobek danego uczonego kojarzy sie z jego osobą zaraz
          na początku, ale później staje sie on "częscia ogólnego zasobu wiedzy" i już
          ludzie mniej go kojarzą z osoba odkrywcy. Z wyjątkiem, oczywiscie, spraw
          zupełnie fundamentalnych, czy przełomowych. Być może, wiele osób wie o rzeczach,
          które Glauber poodkrywał, ale niezupełnie się orientuje, że to akurat był on.
          (nie wiem, to sa tylko domysły).

          W każdym razie, poczatek lat 60-tych był wciąż "epoką bohaterską" w laserach, to
          moze stanowić jakąs wskazówke.
      • meerkat1 Re: Grzebien czestotliwosci wydaje sie rzecza pro 05.10.05, 08:00
        Ten drugi ustalil jak to jest z ta falowa vs/ czasteczkowa natura swiatla.

        Hamerykan zaobserwowal podobnie proste zjawisko jak zdudnienia.

        A mianowicie zauwazyl, ze terrorysci mahmuccy sa na fali, ale jak sie zderza
        (niekoniecznie w akceleratorze) z US Marines to zamieniaja sie w czasteczki.:-)
        • meerkat1 Re: Grzebien czestotliwosci wydaje sie rzecza pro 05.10.05, 08:03
          Glauber brał udział w projekcie Manhattan jako zupełnie
          młody student. A doktorat zrobił w wieku lat 24, czyli musiał byc nielichą
          "korbą".

          Skoro bral udzial w projekcie "Manhattan" to tu ma juz przechlapane.

          Podobnie jak Teller, ktory jest tu co najwyzej "faszysta".

          P.S. Ciekawe, ze do Ulama sie dopier....
          A przecie byl i w Manhattan i u Tellera w LLL.

          Takie to i widzisz... Monte Carlo! ;-))))))))))))))))))))))
          • meerkat1 Re: Poprawka 05.10.05, 08:06
            Ciekawe, ze do Ulama sie akurat NIE dop...
            Choc byl i w Manhattan i nawet przy wodorowce z Tellerem wspolpracowal.

            Czy dlatego, ze to... :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • t0g Re: Poprawka 05.10.05, 09:42
              meerkat1 napisał:

              > Ciekawe, ze do Ulama sie akurat NIE dop...
              > Choc byl i w Manhattan i nawet przy wodorowce z Tellerem wspolpracowal.
              >

              Poźniej sie o "ojcowstwo" wodorówki trochę kłócili, zdaje się. Nie za bardzo
              pamiętam szczegółów, ale chyba sie trochę na siebie boczyli na starość. Teller
              miał te przewagę, że przeżył Ulama o prawie 20 lat.

              A czemu wspomniałes "Monte Carlo?" To moja ulubiona zabawka komputerowa.
              Algorytm Metropolisa, dokładniej mówiąc... Ten algorytm powstał juz nieco
              później po projekcie Manhattan, ale w zasadzie jest jego "dzieckiem".

              > Czy dlatego, ze to... :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              > )

              Niewykluczone....
              • markv501 Re: Poprawka 05.10.05, 14:44
                tak jest klocili sie o ojcowstwo bomby termojadrowej. Teller zapoczatkowal
                badania juz w latach 40-ych i byl glownym promotorem idei. Wiekszosc fizykow
                byla przeciwna badaniom i Teller byl odosobniony. Jego pierwsze konstrukcje
                byly nieudane. Ulam uwazal ze dopiero jego idea doprowadzila do udanegoo
                prototypu, ale Teller twierdzi ze to bylo kontynuacja jego pomyslu. Szczegoly
                sa nadal utajnione. Zaleznosc: Teller - H bomb jest taka sama jak Oppenhaimer -
                A bomb. Ulam w paru miejscach swoich wspomnien niesmacznie zartuje z Tellera.
                pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka