wtracalski
13.10.05, 00:06
Powiem ci jasno.
Nie znoszę zwyrodnialców takich jak remekk i cała drużyna jemu podobnych, ale
zupełnie mi nie przeszkadza, że się produkują, bo mam ich po prostu gdzieś.
Tak jak antysemickie dowcipy, nawet te najbardziej zboczone, wywołują u mnie
tylko uśmiech pobłażania, jako że dzisiaj są one tak patetycznie bezsilne...
Te wszystkie remkki przypominają mi tylko skąd wyszedłem i że dobrze, że
jestem tam gdzie jestem. Dziękuję. Nie przeszkadza mi wcale, że w zasadzie
nikt z bardziej zrównoważonych na umyśle po waszej stronie nie piętnuje tych
zwyrodnialców. Nie domagam się tego i nie przeszkadza mi też jeśli ich nawet
ktoś z was, zrównoważonych, w duszy popiera. Nie muszę się z żadnym z takich
was przyjaźnić i pozwalam sobie mieć to zupełnie gdzieś.
Przyznam, że nie pojmuję, dlaczego i po co wy wciąż wymagacie od nas
potępienia naszych „polakożerców”. To jakiś kompleks? Niższości? Może
kompleks Dumy Narodowej? Sprawa Polskiego Honoru? Arap i Fredzio (są jeszcze
inni?) z bliżej mi nieznanych powodów bardzo, ale to bardzo nie lubią Polski
i Polaków , tak jak Rachelka nienawidzi bardzo, ale to bardzo Izraela i
Żydów. No to co? Ja mam ich wpisać na moją czarną listę? Ja? Chcesz, żebym
ich wyśmiewał jak Krystiana? Zwariowałeś? Rób to sam!
Ciągle z przyjaźnią,
Wtrącalski