mp84
20.10.05, 11:41
Cóż pieniądze nie spadają z nieba, każdy miał tyle samo na starcie i Europa i
Afryka, ale to Europa się dorobiła i ma pełne prawo do decydowania co zrobi
ze swoim majątkiem - nie musi go rozdawać biednym.
Niemniej jednak państwa kolonialne mają pewnien dług wobec Afryki, bo poprzez
kolonializm zabijały tubylców i wykorzystywały ich do pracy. By jednak
cokolwiek zdziałać na terenie opanowanym przez wojnę potrzeba tam zaprowadzić
bezpieczeństwo. Na to potrzeba wielu wojsk. Takie 150 000 żołnierzy to
minimum na państwo o wielkości Iraku. Potrzeba ogromnej armii a to kosztuje.
Następnie trzeba podać przysłowiową wędkę a nie rybę. Wiemy że słabo
rozwinięte, biedne i nie zaawansowane technicznie kraje i nikłą
infrastrukturą skazane są na rozwój od zera. Najpierw rolnictwo i drobny
handel, potem przemysł i usługi, ale by umożliwić to pierwsze należy zapewnić
rynki zbytu. Tu aby zapewnić konkurencyjność produktom za Afryki potrzeba by
znieść dopłaty bezpośrednie dla rolnictwa a to kosztuje. Przydałoby się też
trochę pieniędzy na rozbudowę infrastruktury, ale to kolejne koszty. Koszty
znacznie wyższe niż te jakie poniósł przeciętny europejczyk kupując bilet na
niedawny koncert harytatywny dla biednej Afryki. On już wydał swoje, uspokoił
swoje sumienie - bo przecież pomógł i ma resztę w nosie. Tak się pomóc nie
da. Taki koncert to drwiny bo przynosi więcej szkody niż pożytku a pieniądze
z niego zasilą reżimy. Najpierw bezpieczeństwo potem pieniądze. Inaczej pomóc
się nie da.