Dodaj do ulubionych

Czy Polska coś zawdzięcza USA?

11.10.02, 18:50
Ave,
Polskie elity stale podlizują się USA i na każdym kroku okazują USA
wiernopoddańcze uczucia. Gdy chodzi o wybór pomiędzy UE i USA polskie elity
wolą USA, tłumacząc opinii publicznej, iż rzekomo wiele zawdzięczamy USA.
Czy to zachowanie się jest uzaadnione? Czy istotnie Polska tak wiele
zawdzięcza USA?
W r. 1918 Wilson zadklelawał poparcie dla istnienia "samorządnej" Polski z
dostępem do morza. Pojęcia te można było rozmaicie interpretować: samorząd
jako autonomię w granicach państw zaborczych, a dostęp do morza jako tranzyt.
Były to jednak tylko słowa: w 1918r. Polacy samodzielnie odzyskali
niepodległość, wyrąbując sobie granice wschodnie. W sprawie granic zachodnich
zaś wszystko zawdzęczamy Francji, która była najwierniejszym sojusznikiem
nowo powstałej Polski. Francja przez cały okres międzywojenny wspierała
Polskę dyplomatycznie i politycznie.
We wrześniu 1939r. przyszedł czas próby.
3 września 1939r. Francja i Anglia wypowiedziały wojnę Niemcom. Mimo, że
mogły rzucić Polskę na pożarcie Niemcom i skierować ich uwagę na wschód. Ta
decyzja kosztowała Francję pół roku później utratę bytu politycznego, zaś
Anglę docelowo degradację do rangi wasala USA.
Co zaś zrobiły USA? Nic.
W 1943-45 r. ważył się polityczny byt Polski. Churchill walczył jak lew o
niezależną Polskę, ale tu karty rozdawali Stalin i Roosvelt. Roosvelt zaś nie
był zainteresowany niepodległą Polską. Polska dzięki niemu trafiła na 45 lat
utraciła niepodległość.
W okresie 1945-89 USA wykonały kilka gestów na rzecz Polski - ale zauważcie,
były one wpisane w logikę zimnej wojny - USA zależało na dywersji w obozie
komunistycznym. Nie zrobiły zaś nic, co by naraziło naszwank ich kontakty z
ZSSR.
Nadszedł rok 1989 i Polska odzyskała niepodległość. Czy USA udzieliły jakiejś
pomocy Polsce? Nic. Pożyczyły jedynie pieniądze, które trzeba oddać z
procentami. Zaś Unia Europejska co roku daje Polsce ok. 1 mld EURO i toleruje
setki tysięcy Polaków pracujących (często na czarno) w Unii. USA nawet nie
zniosły wiz dla Polaków.
Dalej, jaką rolę dla Polski widzą UE i USA? Dla USA Polska ma być wiernym
wasalem i ślepym narzędziem amerykańskiej polityki w regionie, a potem koniem
trojańskim USA w UE. W żadnym razie nie partnerem, bo to oznacza przecież
możliwość wpływun na politykę partnera. Polska ma też być rynkiem zbytu
amerykańskich produktów (np. F-15).
A Unia Europejska? Unia uważa Polskę za biednego krewnego,ale KREWNEGO.
Zgodziła się przyjąć Polskę na swojego członka. Już teraz daje Polsce 1 mld
EURO rocznie, a potem będzie tego więcej. Co więcej, mamy szansę, będąc
członkiem Unii, na rzeczywiste wywieranie (oczywiście na miarę naszych
skromnych możliwości) wpływu na politykę światową.
Kto więc był prawdziwym przyjacielem Polski przez ostatnie 80 lat? USA, czy
kraje Unii Europejskiej? Kto daje nam możliwość polskich interesów w polityce
światowej?
Pamiętajmy, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Unia zawsze
starała się nam pomagać na miarę swych możliwości, zaś USA nigdy.
Podsumowując, wzgląd na przeszłość i teraźniejszość, każe nam pamiętać o
zasadzie, aby przyjaciół szukać blisko, a wrogów daleko. Dlatego lepiej, aby
Unia była naszym sojusznikiem, gdy USA będą jej wrogami, niż gdyby Polska
była sojusznikiem USA, a wrogiem Unii.
Co ciekawe, te zasady polityki zagranicznej rozumie, w odróżnieniu od elit,
polska opinia publiczna. Sondaże wskazują, że poglądy Polaków na politykę
międzynarodową są podobne jak w Unii, a nie w USA.
T.

Obserwuj wątek
    • sewer_ Flavius, ja Cie nie chce napadac... 11.10.02, 20:57
      Bo ja Cie nawet lubie, chlopie...
      Jestes inteligentnym czlowiekiem, to napewno...
      Tylko widzisz...
      Rosevelt, byl w pewnym stopniu rusofilem...
      A Trumann juz nie...
      Ameryka tez nie jest jedna...
      Jak i Polska...

      Reszta innym razem...
      • titus_flavius Re: Flavius, ja Cie nie chce napadac... 11.10.02, 21:00
        sewer_ napisał:

        > Bo ja Cie nawet lubie, chlopie...
        > Jestes inteligentnym czlowiekiem, to napewno...
        > Tylko widzisz...
        > Rosevelt, byl w pewnym stopniu rusofilem...
        > A Trumann juz nie...
        > Ameryka tez nie jest jedna...
        > Jak i Polska...
        >
        > Reszta innym razem...

        Ave,
        chętnie posłucham ciągu dalszego, bo naprawdę jestem ciekaw, co Polska
        zawdzięcza USA.
        T.
    • Gość: Bartek Re: Czy Polska coś SAMA SOBIE zawdzięcza ? IP: 198.86.247.* 11.10.02, 21:00
      Zacofanie , slabosc, nedze i trzeciorzednosc. uboga i przegrana w kazdej roli.
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > Polskie elity stale podlizują się USA i na każdym kroku okazują USA
      > wiernopoddańcze uczucia. Gdy chodzi o wybór pomiędzy UE i USA polskie elity
      > wolą USA, tłumacząc opinii publicznej, iż rzekomo wiele zawdzięczamy USA.
      > Czy to zachowanie się jest uzaadnione? Czy istotnie Polska tak wiele
      > zawdzięcza USA?
      > W r. 1918 Wilson zadklelawał poparcie dla istnienia "samorządnej" Polski z
      > dostępem do morza. Pojęcia te można było rozmaicie interpretować: samorząd
      > jako autonomię w granicach państw zaborczych, a dostęp do morza jako tranzyt.
      > Były to jednak tylko słowa: w 1918r. Polacy samodzielnie odzyskali
      > niepodległość, wyrąbując sobie granice wschodnie. W sprawie granic zachodnich
      > zaś wszystko zawdzęczamy Francji, która była najwierniejszym sojusznikiem
      > nowo powstałej Polski. Francja przez cały okres międzywojenny wspierała
      > Polskę dyplomatycznie i politycznie.
      > We wrześniu 1939r. przyszedł czas próby.
      > 3 września 1939r. Francja i Anglia wypowiedziały wojnę Niemcom. Mimo, że
      > mogły rzucić Polskę na pożarcie Niemcom i skierować ich uwagę na wschód. Ta
      > decyzja kosztowała Francję pół roku później utratę bytu politycznego, zaś
      > Anglę docelowo degradację do rangi wasala USA.
      > Co zaś zrobiły USA? Nic.
      > W 1943-45 r. ważył się polityczny byt Polski. Churchill walczył jak lew o
      > niezależną Polskę, ale tu karty rozdawali Stalin i Roosvelt. Roosvelt zaś nie
      > był zainteresowany niepodległą Polską. Polska dzięki niemu trafiła na 45 lat
      > utraciła niepodległość.
      > W okresie 1945-89 USA wykonały kilka gestów na rzecz Polski - ale zauważcie,
      > były one wpisane w logikę zimnej wojny - USA zależało na dywersji w obozie
      > komunistycznym. Nie zrobiły zaś nic, co by naraziło naszwank ich kontakty z
      > ZSSR.
      > Nadszedł rok 1989 i Polska odzyskała niepodległość. Czy USA udzieliły jakiejś
      > pomocy Polsce? Nic. Pożyczyły jedynie pieniądze, które trzeba oddać z
      > procentami. Zaś Unia Europejska co roku daje Polsce ok. 1 mld EURO i toleruje
      > setki tysięcy Polaków pracujących (często na czarno) w Unii. USA nawet nie
      > zniosły wiz dla Polaków.
      > Dalej, jaką rolę dla Polski widzą UE i USA? Dla USA Polska ma być wiernym
      > wasalem i ślepym narzędziem amerykańskiej polityki w regionie, a potem koniem
      > trojańskim USA w UE. W żadnym razie nie partnerem, bo to oznacza przecież
      > możliwość wpływun na politykę partnera. Polska ma też być rynkiem zbytu
      > amerykańskich produktów (np. F-15).
      > A Unia Europejska? Unia uważa Polskę za biednego krewnego,ale KREWNEGO.
      > Zgodziła się przyjąć Polskę na swojego członka. Już teraz daje Polsce 1 mld
      > EURO rocznie, a potem będzie tego więcej. Co więcej, mamy szansę, będąc
      > członkiem Unii, na rzeczywiste wywieranie (oczywiście na miarę naszych
      > skromnych możliwości) wpływu na politykę światową.
      > Kto więc był prawdziwym przyjacielem Polski przez ostatnie 80 lat? USA, czy
      > kraje Unii Europejskiej? Kto daje nam możliwość polskich interesów w polityce
      > światowej?
      > Pamiętajmy, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Unia zawsze
      > starała się nam pomagać na miarę swych możliwości, zaś USA nigdy.
      > Podsumowując, wzgląd na przeszłość i teraźniejszość, każe nam pamiętać o
      > zasadzie, aby przyjaciół szukać blisko, a wrogów daleko. Dlatego lepiej, aby
      > Unia była naszym sojusznikiem, gdy USA będą jej wrogami, niż gdyby Polska
      > była sojusznikiem USA, a wrogiem Unii.
      > Co ciekawe, te zasady polityki zagranicznej rozumie, w odróżnieniu od elit,
      > polska opinia publiczna. Sondaże wskazują, że poglądy Polaków na politykę
      > międzynarodową są podobne jak w Unii, a nie w USA.
      > T.
      >
    • sewer_ Zawdziecza... duzo... 12.10.02, 10:55
      1. Pokonanie Niemcow w 1918 bylo mozliwe tylko dzieki udzialowi USA w wojnie.
      Same Anglia i Francja nie dalyby rady...
      Polska odzyskala niepodleglosc posrednio dzieki USA.
      2. O drugiej wojnie wogole nie ma potrzeby co mowic...
      Bez USA Europa bylaby niemiecka.
      3. O upadku komunizmu w 1990 podobnie. Rosja opuscila Europe Wschodnia
      dlatego, ze potezne USA istnieja...
      Inaczej nawet slabnaca Rosja bylaby w stanie dalej trzymac te kraje w szachu...

      Wyraznie nie lubisz USA. Twoja sprawa..
      A ja bardzo lubie, bo wlasnie dzieki USA (i tylko)

      POLSKA JEST NIEZALEZNA OD NIEMIEC I ROSJI.

      A jak tobie zaleznosc od USA przeszkadza, to Twoj problem.
      Ja swoj los na loterii wygralem.

      Sewer

      w 1981
      dzialacz "S"
      • titus_flavius Re: Zawdziecza... duzo... 12.10.02, 11:03
        sewer_ napisał:

        > 1. Pokonanie Niemcow w 1918 bylo mozliwe tylko dzieki udzialowi USA w wojnie.
        > Same Anglia i Francja nie dalyby rady...

        USA nie walczyły dla Polski, tylko we własnym interesie. Zresztą to Niemcy jako
        pierwsze stworzyły niezależne Królestwo Polskie w 1916r.

        > Polska odzyskala niepodleglosc posrednio dzieki USA.
        > 2. O drugiej wojnie wogole nie ma potrzeby co mowic...

        Niemcy wypowiedziały wojnę USA, zaś Polskę spotkał nieciekawy los. Trafiła na
        40 lat pod włóadzę ZSSR.

        > Bez USA Europa bylaby niemiecka.

        Niedoceniasz ZSSR - ale dla Polski w sumie to by była mała róznica, czy należy
        do Niemiec, czy dO ZSSR

        > 3. O upadku komunizmu w 1990 podobnie. Rosja opuscila Europe Wschodnia
        > dlatego, ze potezne USA istnieja...

        ZSSR opuściły Europę wschodnią z własnej woli, gdyż Gorbaczow postanowił
        zdemokratyzować ZSSR

        > Inaczej nawet slabnaca Rosja bylaby w stanie dalej trzymac te kraje w
        szachu...

        A to już Twój wymysł.

        > Wyraznie nie lubisz USA. Twoja sprawa..
        > A ja bardzo lubie, bo wlasnie dzieki USA (i tylko)
        >
        > POLSKA JEST NIEZALEZNA OD NIEMIEC I ROSJI.

        Wolę być z Niemcami i Rosją przeciwko USA, niż z USA przeciwko Niemcom i Rosji.


        > A jak tobie zaleznosc od USA przeszkadza, to Twoj problem.
        > Ja swoj los na loterii wygralem.
        >
        > Sewer
        >
        > w 1981
        > dzialacz "S"
        • sewer_ No wlasnie Flavius...Zrozumielismy sie... 12.10.02, 11:16
          Ty wolisz Rosje i Niemcy, a ja wole od nich niepodleglosc...
          Spytaj o zdnanie, czego chce wiekszosc Rodakow...
          (tylko nie tu na forum!)

          Polska Niepodlegla musi istniec jeszcze z 50 lat,
          tak, aby (jak powiedzial Beck) Rosja i Niemcy sie wreszcie do tego faktu
          przyzwyczaily...
          • Gość: zbalansowany Re: Flavius IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 12.10.02, 13:07
            Nie zgadzam sie z toba co do roli jaka przypadla Ameryce w odzyskaniu naszej
            niepodleglosci. Wplyw USA byl duzo wiekszy niz im przyznajesz.
            Co nie zmienia faktu ze nie chodzilo tu o Polske, a bardziej liczyla sie walka
            wschodu z zachodem.
            Natomiast obiema rekami podpisuje sie pod twoimi wnioskami. Polska chce czy
            nie chce lezy w Europie i jej los jest zwiazany z ta czescia swiata. Rola
            konia trojanskiego jest juz zajeta (gra ja z przekonaniem W Brytania) dlatego
            tez Polska musi popierac Europe nawet jezeli lacza nas wielowiekowe wiezi
            przyjazni z USA. Na szczescie interesy USA rzadko koliduja z interesami
            Europy, (wszyscy mamy nadzieje ze ten balwan Bush zniknie rownie szybko jak
            sie pojawil) i ze kofrontacja USA , EWG nie bedzie miala miejsca.
            • titus_flavius Re: Flavius 12.10.02, 15:16
              Gość portalu: zbalansowany napisał(a):

              > Nie zgadzam sie z toba co do roli jaka przypadla Ameryce w odzyskaniu naszej
              > niepodleglosci. Wplyw USA byl duzo wiekszy niz im przyznajesz.
              > Co nie zmienia faktu ze nie chodzilo tu o Polske, a bardziej liczyla sie
              walka
              > wschodu z zachodem.
              > Natomiast obiema rekami podpisuje sie pod twoimi wnioskami. Polska chce czy
              > nie chce lezy w Europie i jej los jest zwiazany z ta czescia swiata. Rola
              > konia trojanskiego jest juz zajeta (gra ja z przekonaniem W Brytania) dlatego
              > tez Polska musi popierac Europe nawet jezeli lacza nas wielowiekowe wiezi
              > przyjazni z USA. Na szczescie interesy USA rzadko koliduja z interesami
              > Europy, (wszyscy mamy nadzieje ze ten balwan Bush zniknie rownie szybko jak
              > sie pojawil) i ze kofrontacja USA , EWG nie bedzie miala miejsca.

              Ave,
              konflikty już się pojawiły i będą się pojawiały coraz większe. Wynika to stąd,
              że nie ma już wspólnego wroga, więc Europa Stanom, i odwrotnie, nie muszą już
              ustępować. Nasilać się będzie rywalizacja o rynki zbytu, dostawy surowców i o
              stosunek do świata muzułmańskiego i do Izraela. Europa będzie islamizowała się,
              a USA przybierają pozę (żydowskiego) krzyżowca.
              T.
            • sewer_ Za Europa... 12.10.02, 16:33
              Jestem i zawsze bylem za budowa Zjednoczonej Europy
              (poczytajcie sobie moje watki na forum UE).
              Tylko idzie to opornie i powoli.
              A o bezpieczenstwo kraju trzeba sie troszczyc stale i zawsze.
              I na najblizsze 10- 20 lat, to USA jest naszym naturalnym sojusznikiem...
              • titus_flavius Re: Za Europa... 12.10.02, 17:09
                sewer_ napisał:

                > Jestem i zawsze bylem za budowa Zjednoczonej Europy
                > (poczytajcie sobie moje watki na forum UE).
                > Tylko idzie to opornie i powoli.
                > A o bezpieczenstwo kraju trzeba sie troszczyc stale i zawsze.
                > I na najblizsze 10- 20 lat, to USA jest naszym naturalnym sojusznikiem...

                Ave,
                USA naszym sojusznikiem? A czy mamy jakiś wrogów? Po 11 IX w polityce światowej
                powstała nowa jakość: w tej chwili toczy się wojna olbrzymów pomiędzy żydo-
                Ameryką i światem Islamu. Nie wiadomo kto ją wygra.
                Islam nic nie ma do nas, ani do UE. Jeżeli nie będziemy się pchali w tą wojnę,
                to mamy szansę, że nas ta wojna ominie.
                Najważniejszym sojusznikiem w tej wojnie dla USA jest Rosja. Polska jest
                potrzebna USA do rozsadzania UE od środka, a po co są nam potrzebne USA?
                Przeciwko Rosji?
                Zastanówmy się na spokojnie, czy Polska i Rosja mają jakieś sprzeczne interesy,
                które by wymagały wsparcia USA. Nic takiego nie widać. Nie mamy rosyjskiej
                mniejszości narodowej, ani Rosja nie ma żadnych roszczeń terytorialnych.
                Dlaczego więc upatruje się zagrożenie ze strony Rosji?
                Zresztą, czy USA by wspierały Polskę przeciwko swojemu najważniejszemu
                sojusznikowi?
                T.
          • titus_flavius Re: No wlasnie Flavius...Zrozumielismy sie... 12.10.02, 15:30
            sewer_ napisał:

            > Ty wolisz Rosje i Niemcy, a ja wole od nich niepodleglosc...

            Ave,
            Nie, Ty wolisz niewolnictwo u Amerykanów. To, co jest dobre dla Niemiec, jest
            dobre dla Polski. Niemcy są dla Polski podstawowym rynkiem zbytu i źródłem
            inwestycji, podstawowym źródłem pomocy finansowej, wspiera nas w stosunkach
            międzynarodowych, oraz kieruje wraz z Francją UE, której będziemy członkami.
            Jako członkowie Unii będziemy więc mieli wpływ i na politykę Niemiec.
            Rosja jest strategiczny partnerem UE i Niemiec. Dlatego UE drażnią polskie,
            antyrosyjskie fobie, rodem z XIX w. Polskie elity nie rozumieją, że czas się
            nie cofnie i nie będzie już rosyjskiego parcia na zachód i podbojów.Ostatnią
            wojną narodową była I wojna światowa.
            Na sojuszu z UE i Rosją korzystamy w sposób wyraźny, co zaś zyskamy na
            związkach z USA? Nic, bo dla USA jesteśmy tylko wasalem i rynkiem zbytu.

            > Spytaj o zdnanie, czego chce wiekszosc Rodakow...

            sondaże są jasne - Polacy popierają UE, a nie USA
            T.

            > (tylko nie tu na forum!)
            >
            > Polska Niepodlegla musi istniec jeszcze z 50 lat,
            > tak, aby (jak powiedzial Beck) Rosja i Niemcy sie wreszcie do tego faktu
            > przyzwyczaily...
            • sewer_ Odpowiedz powyzej... z 16.33 12.10.02, 16:36
        • Gość: DSD O wyzszosci Wilhelma II nad Wilsonem IP: 212.33.88.* 12.10.02, 13:49
          > USA nie walczyły dla Polski, tylko we własnym interesie. Zresztą to Niemcy jako
          > pierwsze stworzyły niezależne Królestwo Polskie w 1916r.

          Tytusie Flawiuszu, porownaj ze soba te dwa, kolejno po sobie nastepujace zdania. Gratuluje Ci znalezienia
          PIERWSZEGO w historii przykladu panstwa, ktore walczylo w cudzym interesie. Czy Niemcy byli az tak dobroduszni,
          ze dali nam 'niezalezne' panstwo ot tak, z dobroci serca? Czy za to przelewali krew pod Verdun, Passhendale,
          Gorlicami etc. 'zeby Polska byla Polska'? A ci Jankesi to nic tylko dla siebie by sie bili...

          Poczytaj sobie wpis z Twojego pierwszego postu:
          > W r. 1918 Wilson zadklelawał poparcie dla istnienia "samorządnej" Polski z
          > dostępem do morza. Pojęcia te można było rozmaicie interpretować: samorząd
          > jako autonomię w granicach państw zaborczych, a dostęp do morza jako tranzyt.

          Lekce sobie wazysz deklaracje Wilsona 'rozmaicie mozna ja interpretowac', a marionetkowe 'Krolestwo Polskie',
          majace dostarczyc Niemcom miesa armatniego nazywasz 'niezaleznym'? Wybacz, Tytusie, ale przy takiej metodzie
          interpretacji faktow historycznych mozna udowodnic absolutnie wszystko.
          • titus_flavius Re: O wyzszosci Wilhelma II nad Wilsonem 12.10.02, 15:06
            Ave,
            Oceniajmy polityków po działaniach, a nie po słowach. I tak Wilhelm stworzył
            Królestwo Polskie, które nie było częścią Niemiec a Wilson łudził Polaków w
            1917r. autonomią w granicach Rosji. Przy czym obaj nie czynili tego
            bezinteresownie: Wilson liczył na głosy polskie w wyborach, Wilhelm na polskich
            rekrutów.
            Jednak to Wilhelm dała coś konkretnego Polakom, a nie Wilson.
            T.



            Gość portalu: DSD napisał(a):

            > > USA nie walczyły dla Polski, tylko we własnym interesie. Zresztą to Niemcy
            > jako
            > > pierwsze stworzyły niezależne Królestwo Polskie w 1916r.
            >
            > Tytusie Flawiuszu, porownaj ze soba te dwa, kolejno po sobie nastepujace
            zdania
            > . Gratuluje Ci znalezienia
            > PIERWSZEGO w historii przykladu panstwa, ktore walczylo w cudzym interesie.
            Czy
            > Niemcy byli az tak dobroduszni,
            > ze dali nam 'niezalezne' panstwo ot tak, z dobroci serca? Czy za to
            przelewali
            > krew pod Verdun, Passhendale,
            > Gorlicami etc. 'zeby Polska byla Polska'? A ci Jankesi to nic tylko dla
            siebie
            > by sie bili...
            >
            > Poczytaj sobie wpis z Twojego pierwszego postu:
            > > W r. 1918 Wilson zadklelawał poparcie dla istnienia "samorządnej" Polski z
            >
            > > dostępem do morza. Pojęcia te można było rozmaicie interpretować: samorzą
            > d
            > > jako autonomię w granicach państw zaborczych, a dostęp do morza jako tran
            > zyt.
            >
            > Lekce sobie wazysz deklaracje Wilsona 'rozmaicie mozna ja interpretowac', a
            mar
            > ionetkowe 'Krolestwo Polskie',
            > majace dostarczyc Niemcom miesa armatniego nazywasz 'niezaleznym'? Wybacz,
            Tytu
            > sie, ale przy takiej metodzie
            > interpretacji faktow historycznych mozna udowodnic absolutnie wszystko.
        • Gość: piotr23 Re: Zawdziecza... duzo... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.01.03, 21:17
          OSTRZEŻENIE !!!.
          Uwaga! Uwaga! Tytus to czołowy żydożerca na tym forum. Zupełnie nie
          wiadomo dlaczego upodobał sobie Gazetę p.Michnika ? Tytus nawet 2 razy
          dziennie potrafi otworzyć nowy żydowski wątek na forum.Czy wiecie
          ile "wypowiedzi" podpisał? Prawie 1600!!! Ten facet,nic innego nie robi ,
          tylko żre Żyda. Napastuje ich wszędzie. Fajne są tytuły wątków t-f : żydzi
          tradycyjnymi wrogami europy ; dlaczego jesteśmy antyamerykańscy? ; czy
          chińczycy lubią żydów ; dlaczego żydzi nienawidzą reszty ludzkości ;
          żydowskie kłamstwa ; amerykańskie kłamstwa ; czy są niewinni izraelici?
          i wiele innych. Taka to działa t-f. Wielu forumowiczów uważa , że t-f
          to etatowy pracownik jakiejś arabskiej ambasady , a za Polaka się tylko
          podszywa . Nie jestem pewien ,że to prawda. T-f to facet przeżarty
          nienawiścia do Żydów i Amerykanów aż do bólu . Po nocach nie śpi ,
          kombinując jakby tu Żyda zażyć. A już amerykańskiego Żyda!!! Sukces
          podwójny . Więc jak chcecie z nim podyskutować , to pamiętajcie , że
          facet jest chory z nienawiści.
          P.S.Ciekawe jak się można nauczyć histori tak wybiórczo? Może wagarował w
          szkole? Raczej nie. To antysemickie i antyamerykańskie sumienie dyktuje mu
          takie pojmowanie świata.Miejscami zabawne ,choć po takiej liczbie niesmaczne.
          Ave - bij Żyda (o przepraszam -żyda}.
    • Gość: PER Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.chello.pl 12.10.02, 14:24
      Powiem tak: jestes, Titus, osoba slabo znajaca historie. Na bazie znajomosci
      powierzchownej nie da sie niczego sprawnie analizowac i na tej podstawie
      wyciagac miarodajnych wnioskow. Ponadto, Titus, cechuje Cie zadziwiajaca
      naiwnosc w ocenianiu historii i polityki, ale to juz temat daleko odbiegajacy
      od moich zainteresowan.
      Pozdrawiam.
      • titus_flavius Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? 12.10.02, 15:06
        Gość portalu: PER napisał(a):

        > Powiem tak: jestes, Titus, osoba slabo znajaca historie. Na bazie znajomosci
        > powierzchownej nie da sie niczego sprawnie analizowac i na tej podstawie
        > wyciagac miarodajnych wnioskow. Ponadto, Titus, cechuje Cie zadziwiajaca
        > naiwnosc w ocenianiu historii i polityki, ale to juz temat daleko odbiegajacy
        > od moich zainteresowan.
        > Pozdrawiam.

        Ave,
        A może konkrety?
        T.
        • Gość: Piotr Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.proxy.aol.com 12.10.02, 15:27
          titus_flavius napisał:

          > Gość portalu: PER napisał(a):
          >
          > > Powiem tak: jestes, Titus, osoba slabo znajaca historie. Na bazie znajomos
          > ci
          > > powierzchownej nie da sie niczego sprawnie analizowac i na tej podstawie
          > > wyciagac miarodajnych wnioskow. Ponadto, Titus, cechuje Cie zadziwiajaca
          > > naiwnosc w ocenianiu historii i polityki, ale to juz temat daleko odbiegaj
          > acy
          > > od moich zainteresowan.
          > > Pozdrawiam.
          >
          > Ave,
          > A może konkrety?
          > T.


          Konkrety?
          OK: sorry, Tytus, ale w sprawach historii jestes kretynem.

          Masz konkret!


          Piotr
    • |v|rowa Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? 12.10.02, 15:30
      titus_flavius napisał:
      > Ave,
      > a może jednak Polska coś zawdzięcza USA :o)?
      > T.

      Zawdzieczamy im KOSCIUSZKE i PULAWSKIEGO, reh, reh.

      A bardziej serio - rzeczywiscie Polska dla przecietnego Amerykanina ma tyle
      znaczenia co dla Polakow Ghana lub Wyspy Owcze. I jest to w pelni zrozumiale -
      dlaczego mialoby byc inaczej? Czy naprawde mozemy zaoferowac USA cokolwiek
      oprocz miejsca na bazy wojskowe najblizej Moskwy i jakis tam maly ryneczek
      zbytu na ich nadproduktywnosc? Poza tym czymze roznimy sie od Ghany i Wysp
      Owczych dla USA? Dla Unii zas jestesmy po prostu przedluzeniem jej terytorium -
      szansa na bezkrwawa ekspansje tego nowoformujacego sie PANSTWA. I gwoli
      wyjasnienia - nie ganie, ani nie chwale zadnego z tych panstw - po prostu
      SELAWI.
      Zgadzam sie natomiast, ze jesli juz chcemy slac wielkopoddancze holdy - to
      polecam Bruksele nie Waszyngton. Kilkakrotnie w historii popelnialismy bledy
      bratajac sie przeciw naszym sasiadom z odleglymi panstwami i prawie zawsze
      wypinano na nas d..., gdy potrzebowalismy pomocy. Moze wreszcie kiedys
      zmadrzejemy. Lepszy wrobel w garsci niz golab na dachu.
      • titus_flavius Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? 19.03.04, 08:00
        |v|rowa napisał:

        > titus_flavius napisał:
        > > Ave,
        > > a może jednak Polska coś zawdzięcza USA :o)?
        > > T.
        >
        > Zawdzieczamy im KOSCIUSZKE i PULAWSKIEGO, reh, reh.

        Chaire,
        a KOściuszce zawdzęczamy likwidację państwa polskiego.
        T.
    • Gość: P-77 Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 18:31

      Tytus Flavius popełnia trochę (to trzeba przyznać) błędów historycznych, ale w
      ogólnym rozrachunku ma rację.
      Ale dla ścisłości – w 1918 oku prezydent Wilson poparł dążenia
      niepodległościowe Polaków, jednak potem Kongres USA odmówił ratyfikacji
      traktatu wersalskiego. Francji nie zależało na silnej Polsce tylko przede
      wszystkim na osłabieniu Niemiec. W czasie II wojny Wlk. Brytania i Francja
      wypowiedziały wojnę Hitlerowi, ale Polsce nie miały ochoty pomagać. Churchil
      faktycznie był bardziej niż Roosvelt zainteresowany niepodległością Polski, ale
      szybko sobie tę kwestię odpuścił.
      Jednak zostawmy w spokoju historię. Tak naprawdę rzecz idzie w czym innym. Nie
      tak dawno w „Gazecie” znalazł się arcyciekawy wywiad Aleksandra Smolara w
      sprawie roli Polski w rywalizacji Unii i USA. Pod większością tez Smolara
      podpisałbym się obiema rękami. I oto dziś objawili się dwaj nawiedzeni
      amerykanofile – Maciej Łętowski i Krzysztof Czabański. Obaj wypisują bzdury –
      Łętowski pisze, że Polska winna być „strategicznym przyjacielem” USA(jakby nie
      widział, że te dwa słowa się wykluczają) a Czabański uważa, że polska racja
      stanu polega na trzymaniu się jak najdalej Rosji, tylko ciekawe jak to się ma
      do geografii. W dodatku poraża mnie ta wyższość względem barbarzyńskiego
      wschodu, biedny Czabański jest bliżej Rosji (oczywiście tej swojej
      wizji „Rosji”) niż mu się to wydaje.
      Ale podobnie myśli większość elit, choć może nie używa tak prymitywnych
      argumentów. I tu paradoks, gdy prostak z Teksasu chce zbombardować Bagdad
      prawie wszyscy nasi politycy temu przyklaskują. Mimo, że w samych USA nie jest
      to przecież tak jednoznaczne, wystarczy spojrzeć na noblistę Cartera. Nawiasem
      mówiąc tylko u nas są głosy oburzenia, że ten nobel dla byłego prezydenta to
      sprzeciw przeciwko arcysłusznej polityce amerykańskiej a Dawid Warszawski
      wypomina Carterowi porażki dyplomatyczne. Cóż szanowny panie redaktorze, tylko
      ten nie robi błędów, kto nic nie robi.
      Kiedy Andrzej Lepper chcer wyjechać do Iraku, wszyscy się słusznie oburzają,
      ale najczęściej przywołuje się tu polską rację stanu. Tymczasem ten pomysł jest
      koszmarny dlatego, że Husajn jest niebezpiecznym dyktatorem a nie dlatego, że
      to wróg Amerykanów. Na świecie są różne reżimy totalitarne, ale USA walczą
      tylko z tymi dyktatorami, którzy im przeszkadzają. Dlatego gdy czytam, że
      Polska powinna współdziałać ze Stanami w walce o prawa człowieka, to śmiać mi
      się chce. Skoro USA to taki praworządny kraj to dlaczego nie chcą
      Międzynarodowego Sądu Karnego? Czyżby się czegoś bali? Kiedy słyszę, jak Bush
      mówi „kto nie jest z nami ten jest za terroryzmem” nie wiem czemu kojarzy mi
      się to z retoryką stalinowską.
      Kiedy czytam, że Polska powinna stać się liderem w Europie Środkowej realizując
      interesy USA odnoszę wrażenie, że wypowiadający te pomysły sami nie wiedzą, co
      mówią. Taka Polska będzie co najwyżej lokajem Ameryki w tej części Europy a
      lokajami brzydzą się wszyscy. Nie oszukujmy się ben Laden załatwił Bushowi
      reelekcję i co najmniej do 2009 roku stosunki między UE a Stanami będą napięte.
      W NATO już jesteśmy a podczas przyjęcia do Unii wiele państw członkowskich może
      nie chcieć amerykańskiego wasala.
      W tej chwili polska racja stanu powinna składać się z dwóch elementów – pełne
      zabieganie o przyjęcie do Unii i dbanie o to aby na mapie świata Polska była
      dostrzegalna, choćby jako rzecznik praw człowieka. Nasze władze mogłyby np.
      złożyć projekt rezolucji potępiającej Chińską Republikę Ludową bez obracania
      się na innych. Zresztą USA wiele mogłyby się od nas nauczyć np. przestrzegania
      praw jednostki w postępowaniu karnym.
      • titus_flavius Wilson a Polska 12.10.02, 19:03
        Ave,
        Dzięki za ciekawy post.
        Co do Wilsona i sprawy polskiej, to przypomnę pewne okoliczności. W oficjalnych
        wystąpieniach Wilsona sprawa polska pojawiła się 2 razy:
        I 1917r., w wystąpieniu do Senatu. Wilson opowiedział się za zjednoczoną
        Polską z dostępem do morza. Bardzo to ładne - ale całkowicie zgodne zgodne z
        ówczesną polityką Ententy, która widziała owszem Polskę zjednoczoną, ale w
        granicach Rosji, a dostęp do morza - to zwykły tranzyt.
        I 1918 (8 pkt deklaracji) mówił o Polsce niepodległej i z nieograniczonym
        dostępem do morza. Pozornie także ładne - ale zważcie, że w tym czasie
        bolszewicy anulowali już traktaty rozbiorowe, a Niemcy utworzyli Królestwo
        Polskie. DOstęp do morza był zaś tradycyjnie interpretowany jako tranzyt (w
        wolnym mieście Gdańsku).
        W Wersalu Wilson także szczególnie Polski nie popierał. Polska uzyskała tam od
        Niemców to co już miała po powstaniu Wielkopolskim - Wielkopolskę i Pomorze,
        bez Gdańska. Nie dostaliśmy także Warmii, czyli w sumie Wersal nawet nie oddał
        nam stanu przedrozbiorowego. A i to wszystko dostaliśmydzięki wilkiej pomocy
        Francji.
        W 1939r. zaś Francja i Anglia nie były w stanie pomóc Polsce (wbrew tezom
        propagady komunistycznej). Trzon Wojska Polskiego został przecież rozbity w
        bitwie granicznej 1-3 września i na dobrą sprawę już wtedy Niemcy mogli
        przerzucić większość sił na front zachodni.
        Francuzi zaś zmobilizowali się dopiero 10 września. Co by było, gdyby wtedy
        zaatakowali Niemcy? W Nadrenii była linia Zygfrydqa, wcale silna. Należy
        przyjąć, że ciąg dalszy zdarzeń by był następujący: Francuzi by wykrwawili się
        w atakach na umocnienia, a następnie by zostali rozbici przez nadciągające
        wojska niemieckie. Było to pewne, gdyż przewaga organizacyjna i techniczne była
        po stronie niemieckiej.
        Francja by padła więc nie w VI 1940r., tylko pół roku wcześniej.
        O tym wszystkim wiedział sztab francuski.
        Zżymając się na Francję, pamiętajmy, że ceną za to, że dotrzymała zobowiązań
        sojuszniczych we IX 1939r. i poparła Polskę była utrata przez nią bytu
        politycznego.
        T.




        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        >
        > Tytus Flavius popełnia trochę (to trzeba przyznać) błędów historycznych, ale
        w
        > ogólnym rozrachunku ma rację.
        > Ale dla ścisłości – w 1918 oku prezydent Wilson poparł dążenia
        > niepodległościowe Polaków, jednak potem Kongres USA odmówił ratyfikacji
        > traktatu wersalskiego. Francji nie zależało na silnej Polsce tylko przede
        > wszystkim na osłabieniu Niemiec. W czasie II wojny Wlk. Brytania i Francja
        > wypowiedziały wojnę Hitlerowi, ale Polsce nie miały ochoty pomagać. Churchil
        > faktycznie był bardziej niż Roosvelt zainteresowany niepodległością Polski,
        ale
        >
        > szybko sobie tę kwestię odpuścił.
        > Jednak zostawmy w spokoju historię. Tak naprawdę rzecz idzie w czym innym.
        Nie
        > tak dawno w „Gazecie” znalazł się arcyciekawy wywiad Aleksandra Smo
        > lara w
        > sprawie roli Polski w rywalizacji Unii i USA. Pod większością tez Smolara
        > podpisałbym się obiema rękami. I oto dziś objawili się dwaj nawiedzeni
        > amerykanofile – Maciej Łętowski i Krzysztof Czabański. Obaj wypisują bzdu
        > ry –
        > Łętowski pisze, że Polska winna być „strategicznym przyjacielem” US
        > A(jakby nie
        > widział, że te dwa słowa się wykluczają) a Czabański uważa, że polska racja
        > stanu polega na trzymaniu się jak najdalej Rosji, tylko ciekawe jak to się ma
        > do geografii. W dodatku poraża mnie ta wyższość względem barbarzyńskiego
        > wschodu, biedny Czabański jest bliżej Rosji (oczywiście tej swojej
        > wizji „Rosji”) niż mu się to wydaje.
        > Ale podobnie myśli większość elit, choć może nie używa tak prymitywnych
        > argumentów. I tu paradoks, gdy prostak z Teksasu chce zbombardować Bagdad
        > prawie wszyscy nasi politycy temu przyklaskują. Mimo, że w samych USA nie
        jest
        > to przecież tak jednoznaczne, wystarczy spojrzeć na noblistę Cartera.
        Nawiasem
        > mówiąc tylko u nas są głosy oburzenia, że ten nobel dla byłego prezydenta to
        > sprzeciw przeciwko arcysłusznej polityce amerykańskiej a Dawid Warszawski
        > wypomina Carterowi porażki dyplomatyczne. Cóż szanowny panie redaktorze,
        tylko
        > ten nie robi błędów, kto nic nie robi.
        > Kiedy Andrzej Lepper chcer wyjechać do Iraku, wszyscy się słusznie oburzają,
        > ale najczęściej przywołuje się tu polską rację stanu. Tymczasem ten pomysł
        jest
        >
        > koszmarny dlatego, że Husajn jest niebezpiecznym dyktatorem a nie dlatego, że
        > to wróg Amerykanów. Na świecie są różne reżimy totalitarne, ale USA walczą
        > tylko z tymi dyktatorami, którzy im przeszkadzają. Dlatego gdy czytam, że
        > Polska powinna współdziałać ze Stanami w walce o prawa człowieka, to śmiać mi
        > się chce. Skoro USA to taki praworządny kraj to dlaczego nie chcą
        > Międzynarodowego Sądu Karnego? Czyżby się czegoś bali? Kiedy słyszę, jak Bush
        > mówi „kto nie jest z nami ten jest za terroryzmem” nie wiem czemu
        > kojarzy mi
        > się to z retoryką stalinowską.
        > Kiedy czytam, że Polska powinna stać się liderem w Europie Środkowej
        realizując
        >
        > interesy USA odnoszę wrażenie, że wypowiadający te pomysły sami nie wiedzą,
        co
        > mówią. Taka Polska będzie co najwyżej lokajem Ameryki w tej części Europy a
        > lokajami brzydzą się wszyscy. Nie oszukujmy się ben Laden załatwił Bushowi
        > reelekcję i co najmniej do 2009 roku stosunki między UE a Stanami będą
        napięte.
        >
        > W NATO już jesteśmy a podczas przyjęcia do Unii wiele państw członkowskich
        może
        >
        > nie chcieć amerykańskiego wasala.
        > W tej chwili polska racja stanu powinna składać się z dwóch elementów – p
        > ełne
        > zabieganie o przyjęcie do Unii i dbanie o to aby na mapie świata Polska była
        > dostrzegalna, choćby jako rzecznik praw człowieka. Nasze władze mogłyby np.
        > złożyć projekt rezolucji potępiającej Chińską Republikę Ludową bez obracania
        > się na innych. Zresztą USA wiele mogłyby się od nas nauczyć np.
        przestrzegania
        > praw jednostki w postępowaniu karnym.
      • Gość: J.K. Wiele ciekawych uwag... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.02, 19:14
        Ale nie mam czasu niestety...

        Ale:

        Potepianie Chin Ludowych za brak tam praw czlowieka i demokracji ?
        Bzdura. Niech to robia inni...
        Co takiego, to dzialanie przeciw interesom naszego kraju...
        • Gość: J.K. I jeszcze krotko Flavius... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.02, 19:20
          Bo widzisz ciemno juz , a ja wlasnie pedze do pracy...

          Francja i Anglia chcialy pomoc Polsce w 1939...
          Tylko byly za slabe...
          Sam przyznales...
          Bez USA niewiele w Europie da sie zrobic...
          Nie na wiecznosc...
          Ale jeszcze na 20 -30 lat ja chce ich (Amerykanow) tu u nas widziec...
      • titus_flavius Polonia est amicem populi americani :o) 12.10.02, 20:36
        Ave,
        w artykule Łętowskiego setnie ubawił mnie fragment o "strategicznej przyjaźni"
        pomiędzy Polską i USA.
        To ładne słowa, czy idą za nimi konkrety? Izrael, Egipt, Jordania w
        ramach "przyjaźni" dostają od USA po 3 mld USD rocznie. POlska zaś ma dać za F-
        16 dla USD 4 mld USD, nie dostaje zaś nic. I to jest prawdziwy
        obraz "przyjaźni" Polski z USA.
        Przypominam, że w Rzymie przyjaciel ludu rzymskiego, to był zwykły wasal.
        T.





        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        >
        > Tytus Flavius popełnia trochę (to trzeba przyznać) błędów historycznych, ale
        w
        > ogólnym rozrachunku ma rację.
        > Ale dla ścisłości – w 1918 oku prezydent Wilson poparł dążenia
        > niepodległościowe Polaków, jednak potem Kongres USA odmówił ratyfikacji
        > traktatu wersalskiego. Francji nie zależało na silnej Polsce tylko przede
        > wszystkim na osłabieniu Niemiec. W czasie II wojny Wlk. Brytania i Francja
        > wypowiedziały wojnę Hitlerowi, ale Polsce nie miały ochoty pomagać. Churchil
        > faktycznie był bardziej niż Roosvelt zainteresowany niepodległością Polski,
        ale
        >
        > szybko sobie tę kwestię odpuścił.
        > Jednak zostawmy w spokoju historię. Tak naprawdę rzecz idzie w czym innym.
        Nie
        > tak dawno w „Gazecie” znalazł się arcyciekawy wywiad Aleksandra Smo
        > lara w
        > sprawie roli Polski w rywalizacji Unii i USA. Pod większością tez Smolara
        > podpisałbym się obiema rękami. I oto dziś objawili się dwaj nawiedzeni
        > amerykanofile – Maciej Łętowski i Krzysztof Czabański. Obaj wypisują bzdu
        > ry –
        > Łętowski pisze, że Polska winna być „strategicznym przyjacielem” US
        > A(jakby nie
        > widział, że te dwa słowa się wykluczają) a Czabański uważa, że polska racja
        > stanu polega na trzymaniu się jak najdalej Rosji, tylko ciekawe jak to się ma
        > do geografii. W dodatku poraża mnie ta wyższość względem barbarzyńskiego
        > wschodu, biedny Czabański jest bliżej Rosji (oczywiście tej swojej
        > wizji „Rosji”) niż mu się to wydaje.
        > Ale podobnie myśli większość elit, choć może nie używa tak prymitywnych
        > argumentów. I tu paradoks, gdy prostak z Teksasu chce zbombardować Bagdad
        > prawie wszyscy nasi politycy temu przyklaskują. Mimo, że w samych USA nie
        jest
        > to przecież tak jednoznaczne, wystarczy spojrzeć na noblistę Cartera.
        Nawiasem
        > mówiąc tylko u nas są głosy oburzenia, że ten nobel dla byłego prezydenta to
        > sprzeciw przeciwko arcysłusznej polityce amerykańskiej a Dawid Warszawski
        > wypomina Carterowi porażki dyplomatyczne. Cóż szanowny panie redaktorze,
        tylko
        > ten nie robi błędów, kto nic nie robi.
        > Kiedy Andrzej Lepper chcer wyjechać do Iraku, wszyscy się słusznie oburzają,
        > ale najczęściej przywołuje się tu polską rację stanu. Tymczasem ten pomysł
        jest
        >
        > koszmarny dlatego, że Husajn jest niebezpiecznym dyktatorem a nie dlatego, że
        > to wróg Amerykanów. Na świecie są różne reżimy totalitarne, ale USA walczą
        > tylko z tymi dyktatorami, którzy im przeszkadzają. Dlatego gdy czytam, że
        > Polska powinna współdziałać ze Stanami w walce o prawa człowieka, to śmiać mi
        > się chce. Skoro USA to taki praworządny kraj to dlaczego nie chcą
        > Międzynarodowego Sądu Karnego? Czyżby się czegoś bali? Kiedy słyszę, jak Bush
        > mówi „kto nie jest z nami ten jest za terroryzmem” nie wiem czemu
        > kojarzy mi
        > się to z retoryką stalinowską.
        > Kiedy czytam, że Polska powinna stać się liderem w Europie Środkowej
        realizując
        >
        > interesy USA odnoszę wrażenie, że wypowiadający te pomysły sami nie wiedzą,
        co
        > mówią. Taka Polska będzie co najwyżej lokajem Ameryki w tej części Europy a
        > lokajami brzydzą się wszyscy. Nie oszukujmy się ben Laden załatwił Bushowi
        > reelekcję i co najmniej do 2009 roku stosunki między UE a Stanami będą
        napięte.
        >
        > W NATO już jesteśmy a podczas przyjęcia do Unii wiele państw członkowskich
        może
        >
        > nie chcieć amerykańskiego wasala.
        > W tej chwili polska racja stanu powinna składać się z dwóch elementów – p
        > ełne
        > zabieganie o przyjęcie do Unii i dbanie o to aby na mapie świata Polska była
        > dostrzegalna, choćby jako rzecznik praw człowieka. Nasze władze mogłyby np.
        > złożyć projekt rezolucji potępiającej Chińską Republikę Ludową bez obracania
        > się na innych. Zresztą USA wiele mogłyby się od nas nauczyć np.
        przestrzegania
        > praw jednostki w postępowaniu karnym.
      • titus_flavius Polska nowym krzyżowcem? 13.10.02, 08:00
        Gość portalu: P-77 napisał(a):
        > W tej chwili polska racja stanu powinna składać się z dwóch elementów – p
        > ełne
        > zabieganie o przyjęcie do Unii i dbanie o to aby na mapie świata Polska była
        > dostrzegalna, choćby jako rzecznik praw człowieka. Nasze władze mogłyby np.
        > złożyć projekt rezolucji potępiającej Chińską Republikę Ludową bez obracania
        > się na innych. Zresztą USA wiele mogłyby się od nas nauczyć np.
        przestrzegania
        > praw jednostki w postępowaniu karnym.

        Ave,
        Dlaczego podstawą polskiej polityki zagranicznej mają być prawa człowieka?
        Polską racją stanu jest działanie, aby Polakom w kraju i zagranicą żyło się
        lepiej, a nie narażanie naszych stosunków z innymi krajami na szwank.
        USA stosują ochronę praw człowieka jako element nacisku na niechętne sobie
        kraje. Powinnśmy brać tu z nich przykład.
        Co nam do tego, jakie Chińczycy mają prawa u siebie?
        T.
        • Gość: P-77 Re:cd. rozważań własnych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 12:55

          Tak na marginesie to warto zauważyć, że również w większości naszych mediów
          dominuje styl polegający na bałwochwalstwie wobec USA i prymitywnej wrogości
          względem Rosji. To w zasadzie nic nowego, po prostu odwrócenie retoryki z
          czasów PRL, zwłaszcza że często wypowiadają się ci sami ludzie (np. profesor
          Pastusiak). Ale o ile dawni towarzysze zachwycają się Ameryką z takim samym
          przymrużeniem oka z jakim dawnym zachwycali się ZSRR, o tyle można zaobserwować
          wielu młodych i uroczo naiwnych entuzjastów Wielkiego Brata zza oceanu, choćby
          redaktor Lis. Przy czym jest jeszcze gorzej niż kiedyś, dawniej o USA mówiono
          źle, ale z respektem, dziś o Rosji mówi się najczęściej z pogardą, będącą chyba
          wyrazem naszej ignorancji. Na świecie większość ludzi zna co najmniej kilka
          nazwisk przedstawicieli zacofanej kultury rosyjskiej, z Polaków to co najwyżej
          znają Chopina o którym myślą pewnie, że był Francuzem. Niewykluczone, że to
          nasza kultura jest bardziej zaściankowa i zgrzebna niż rosyjska.
          Maciej Łętowski w swoim artykule nie może zrozumieć dlaczego postępowa Francja
          tak zachwyca się zacofaną Rosją. Może właśnie dlatego bo tam Rosja nie kojarzy
          się z mafią i brudasami, jak u nas, ale z Tołstojem, Dostojewskim i genialnym
          strategiem, marszałkiem Kutuzowem, który zatrzymał armię napoleońską. Jedyna
          wojna francusko – rosyjska w historii (w 1812 roku) nauczyła ich respektu dla
          wschodniej potęgi za sprawą genialnego stratega, marszałka Kutuzowa. Po prostu
          gdzie indziej potrafią docenić słowiańskie zalety i cechy charakteru, których
          tak bardzo się wstydzimy.
          Co ciekawe najpierw Łętowski wyszydza Francuzów a potem hce abyśmy wzięli
          przykład z Francji gen. De Gaulle’a, której po II wojnie udało się zachować
          status mocarstwa. Tyle, że de Gaulle osiągnął to dzięki ostrożnej niechęci do
          USA i historycznemu kompromisowi z Niemcami. Dzięki temu Francja stała się
          liderem w Europie Zachodniej a wycofując się w 1966 roku za struktur wojskowych
          NATO mogła zacząć prowadzić samodzielną politykę wojskową. Polska,
          paradoksalnie mogła pójść tą drogą w 1989 roku, ale teraz na to już raczej za
          późno, właśnie za sprawą m.in. prawicowych publicystów.
          Dlaczego? Otóż nasza międzynarodowa pozycja wyjściowa była dobra. PRL była
          drugim co do wielkości i znaczenia państwem Układu Warszawskiego, można było na
          gruzach dawnych sojuszów stworzyć trwałą współpracę dawnych demoludów. Można
          było poszukać szansy na historyczny kompromis z Rosją, zwłaszcza że na początku
          lat 90 ton nadawali tam raczej liberalni demokraci. Niestety woleliśmy
          demonstrować pogardę wokół wszystkich sąsiadów, co się może okrutnie zemścić
          teraz gdy rządzą dawni aparatczycy KGB a w Dumie najwięcej do powiedzenia mają
          brunatno- czerwoni demagodzy. Nie umieliśmy wykorzystać tego z czego mogliśmy
          być dumni, kazano nam się wstydzić pokojowej rewolucji Solidarności i Okrągłego
          Stołu (kto dziś na świecie pamięta, że rozmowy przy okrągłym stole to polski
          wynalazek). Z pierwszego satelity ZSRR staliśmy się którymś tam satelitą USA.
          Nie zadbaliśmy o współpracę z państwami środkowoeuropejskimi, w efekcie Polska,
          Czechy i Węgry weszły do NATO w tym samym czasie ale nie razem tylko osobno.
          Marzeniem naszych publicystów i polityków jest stworzenie w Europie Środkowej
          sieci państw uzależnionych od Stanów, zaś Polska ma być
          najgorliwszym „sojusznikiem”. Tyle, że nie będziemy wtedy liderem a co najwyżej
          amerykańskim kapo. Nie zadbaliśmy o właściwą współpracę z republikami
          postradzieckimi, teraz widzimy jak zwracają się one ku Rosji. Ta lista
          zaniechań jest niestety bardzo długa. Teraz jeśli nawet zostaniemy przyjmiemy
          do UE Europa nie mogąc dokuczać amerykańskiemu mocarstwu będzie upokarzać jego
          państwa wasalne, co na Ameryce nie zrobi raczej wielkiego wrażenia. A przecież
          nie zabiegamy już o względy USA tylko Europy.
          Chyba we „Wprost” znalazła się sugestia, że Polska powinna być najbardziej
          proeuropejskim sojusznikiem USA i najbardziej proamerykańskim członkiem UE.
          Tyle, że obie role przejęła z powodzeniem Wielka Brytania. Teraz jedynym celem
          powinno być właściwe prowadzenie negocjacji z UE, starajmy się uzyskać status
          równoprawnego członka Wspólnoty. Jeśli Unia cbędzie chciała współpracować z USA
          nie będzie potrzebowała naszego pośrednictwa.

          • titus_flavius Re:cd. rozważań własnych 13.10.02, 16:27
            Ave,
            Polska polityka zagraniczna nie ma, po członkostwem w UE, zdefiniowanych celów.
            Zastępuje się je doraźnie 3 wytycznymi:
            1. podlizywaniem się USA
            2. wrogością do Rosji
            3. misjonarstwem politycznym, tj. walką o prawa człowieka w innych państwach

            Cele 1 i 2 powodują, że kraje UE patrzą na nas niechętnie. Ale nie tylko:
            Czechy i Słowacja są prorosyjskie, i z pewnym dystansem patrzą na USA i
            niechętne są polskiej polityce.
            Cel trzeci zraził z kolei do Polski Białoruś i Ukrainę. Kraje te tradycyjnie
            nie uznają liberalnej demokracji i są blisko powiązane z Rosją. Elity rządzące
            tamtymi krajami nie mają żadnego zamiaru nawracać się na liberalizm i są wrogie
            polskiej dywersji.
            Niechęć do Rosji naraziła nas już wielokrotnie na ogromne straty na tamtejszych
            rynkach.
            Podsumowując więc, to co robią kierownicy polskiej polityki zagranicznej w
            żadnej mierze nie realizuje polskiej racji stanu.
            T.





            Gość portalu: P-77 napisał(a):

            >
            > Tak na marginesie to warto zauważyć, że również w większości naszych mediów
            > dominuje styl polegający na bałwochwalstwie wobec USA i prymitywnej wrogości
            > względem Rosji. To w zasadzie nic nowego, po prostu odwrócenie retoryki z
            > czasów PRL, zwłaszcza że często wypowiadają się ci sami ludzie (np. profesor
            > Pastusiak). Ale o ile dawni towarzysze zachwycają się Ameryką z takim samym
            > przymrużeniem oka z jakim dawnym zachwycali się ZSRR, o tyle można
            zaobserwować
            >
            > wielu młodych i uroczo naiwnych entuzjastów Wielkiego Brata zza oceanu,
            choćby
            > redaktor Lis. Przy czym jest jeszcze gorzej niż kiedyś, dawniej o USA mówiono
            > źle, ale z respektem, dziś o Rosji mówi się najczęściej z pogardą, będącą
            chyba
            >
            > wyrazem naszej ignorancji. Na świecie większość ludzi zna co najmniej kilka
            > nazwisk przedstawicieli zacofanej kultury rosyjskiej, z Polaków to co
            najwyżej
            > znają Chopina o którym myślą pewnie, że był Francuzem. Niewykluczone, że to
            > nasza kultura jest bardziej zaściankowa i zgrzebna niż rosyjska.
            > Maciej Łętowski w swoim artykule nie może zrozumieć dlaczego postępowa
            Francja
            > tak zachwyca się zacofaną Rosją. Może właśnie dlatego bo tam Rosja nie
            kojarzy
            > się z mafią i brudasami, jak u nas, ale z Tołstojem, Dostojewskim i genialnym
            > strategiem, marszałkiem Kutuzowem, który zatrzymał armię napoleońską. Jedyna
            > wojna francusko – rosyjska w historii (w 1812 roku) nauczyła ich respekt
            > u dla
            > wschodniej potęgi za sprawą genialnego stratega, marszałka Kutuzowa. Po
            prostu
            > gdzie indziej potrafią docenić słowiańskie zalety i cechy charakteru, których
            > tak bardzo się wstydzimy.
            > Co ciekawe najpierw Łętowski wyszydza Francuzów a potem hce abyśmy wzięli
            > przykład z Francji gen. De Gaulle’a, której po II wojnie udało się zachow
            > ać
            > status mocarstwa. Tyle, że de Gaulle osiągnął to dzięki ostrożnej niechęci do
            > USA i historycznemu kompromisowi z Niemcami. Dzięki temu Francja stała się
            > liderem w Europie Zachodniej a wycofując się w 1966 roku za struktur
            wojskowych
            >
            > NATO mogła zacząć prowadzić samodzielną politykę wojskową. Polska,
            > paradoksalnie mogła pójść tą drogą w 1989 roku, ale teraz na to już raczej za
            > późno, właśnie za sprawą m.in. prawicowych publicystów.
            > Dlaczego? Otóż nasza międzynarodowa pozycja wyjściowa była dobra. PRL była
            > drugim co do wielkości i znaczenia państwem Układu Warszawskiego, można było
            na
            >
            > gruzach dawnych sojuszów stworzyć trwałą współpracę dawnych demoludów. Można
            > było poszukać szansy na historyczny kompromis z Rosją, zwłaszcza że na
            początku
            >
            > lat 90 ton nadawali tam raczej liberalni demokraci. Niestety woleliśmy
            > demonstrować pogardę wokół wszystkich sąsiadów, co się może okrutnie zemścić
            > teraz gdy rządzą dawni aparatczycy KGB a w Dumie najwięcej do powiedzenia
            mają
            > brunatno- czerwoni demagodzy. Nie umieliśmy wykorzystać tego z czego mogliśmy
            > być dumni, kazano nam się wstydzić pokojowej rewolucji Solidarności i
            Okrągłego
            >
            > Stołu (kto dziś na świecie pamięta, że rozmowy przy okrągłym stole to polski
            > wynalazek). Z pierwszego satelity ZSRR staliśmy się którymś tam satelitą USA.
            > Nie zadbaliśmy o współpracę z państwami środkowoeuropejskimi, w efekcie
            Polska,
            >
            > Czechy i Węgry weszły do NATO w tym samym czasie ale nie razem tylko osobno.
            > Marzeniem naszych publicystów i polityków jest stworzenie w Europie Środkowej
            > sieci państw uzależnionych od Stanów, zaś Polska ma być
            > najgorliwszym „sojusznikiem”. Tyle, że nie będziemy wtedy liderem a
            > co najwyżej
            > amerykańskim kapo. Nie zadbaliśmy o właściwą współpracę z republikami
            > postradzieckimi, teraz widzimy jak zwracają się one ku Rosji. Ta lista
            > zaniechań jest niestety bardzo długa. Teraz jeśli nawet zostaniemy przyjmiemy
            > do UE Europa nie mogąc dokuczać amerykańskiemu mocarstwu będzie upokarzać
            jego
            > państwa wasalne, co na Ameryce nie zrobi raczej wielkiego wrażenia. A
            przecież
            > nie zabiegamy już o względy USA tylko Europy.
            > Chyba we „Wprost” znalazła się sugestia, że Polska powinna być najb
            > ardziej
            > proeuropejskim sojusznikiem USA i najbardziej proamerykańskim członkiem UE.
            > Tyle, że obie role przejęła z powodzeniem Wielka Brytania. Teraz jedynym
            celem
            > powinno być właściwe prowadzenie negocjacji z UE, starajmy się uzyskać status
            > równoprawnego członka Wspólnoty. Jeśli Unia cbędzie chciała współpracować z
            USA
            >
            > nie będzie potrzebowała naszego pośrednictwa.
            >
    • Gość: Ed Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: gw:* / 192.168.115.* 13.10.02, 19:21
      Naturalnie, że zawdzięcza, i to bardzo wiele. Zawdzięcza to wspólnie z innymi
      narodami Europy, ktore niestety krótka mają pamięc. Ale do rzeczy.

      1. Uzyskanie niepodległości przez Polskę w roku 1918 byłoby niepomiernie
      bardziej skomplikowane, gdyby nie udział USA w wojnie po stronie Ententy. Kto
      wie, czy udałoby się zmusić państwa centralne do kapitulacji na tak srogich
      warunkach gdyby nie pomoc wojsk amerykańskich i amerykańskich dostaw w
      pokonaniu Niemiec. Być może wojna skończyłaby się rozejmem, który nie
      zmieniałby zasadniczo status quo w Europie a co za tym idzie nie konstytuowałby
      państwa polskiego.

      2. Udział wojsk amerykańskich w WWII miał zasadnicze znaczenie dla wyzwolenia
      Zachodniej Europy spod okupacji niemieckiej, ale nie to jest najistotniejsze,
      ale fakt, że udział ten uchronił Zachodnią Europę przed zalewem zdziczałego
      barbarzyństwa ze Wschodu i przekształcenia całej Europy w sowieckie lenno.
      Wtedy nie byłoby ani Unii Europejskiej ani szans na uniezależnienie się przez
      Polskę od Moskwy
      Temu zagrożeniu siła i obecność militarna Ameryki w Europie zapobiegała przez
      cały okres zimnej wojny.

      3. Bezprecedensowa co do skali pomoc gospodarcza zaoferowana krajom Europy
      Zachodniej po wojnie (plan Marshalla)przyczyniła się do gwałtownego rozwoju w
      tych krajach i uchroniła wiele z nich przed dywersją wewnętrznych zdrajców -
      komunistycznych i lewackich sprzedawczyków wykorzystujących powojenne
      trudności gospodarcze do zdobycia popularności i przejęcia władzy. Wielu z nich
      marzył się przecież ustrój sowiecki a we Francji FPK stalinizm potępiła bodaj
      dopiero w latach 90-tych.

      4. Załamanie potęgi ZSRR też zostało wymuszone przez USA a zwłaszcza przez
      bezkompromisową prezydenturę Reagana, który wykończył Moskwe ekonomicznie
      windując wydatki zbrojeniowe na poziom, który dla Sowietów okazał się nie do
      udźwignięcia. Bezposrednim zaś efektem dekompozycji ZSRR było odzyskanie przez
      Polskę niepodległości. Przypomnę, że w tym czasie europejscy przywódcy
      popierali Jaruzelskiego i jego zamach stanu a wcześniej demonstrowali przyjaźń
      z Gierkiem.

      To tylko kilka przykładów obrazujących jak w ostatnim stuleciu USA ratowała
      tyłki europejskie przed potencjalnymi kataklizmami dziejowymi zagrażającymi
      podstawom egzystencji państw Europy. Cóz, wdzięczności się za to nie doczekali,
      no może w 1945 gdy żołnierzy USA witano kwiatami w wyzwalanych miastach i
      wsiach Francji, Belgii czy Holandii. Potem juz były tylko wrzaski oczadziałych
      od prochów lewaków "Cuba - si, Yankee - no , protesty przeciw Pershingom, które
      przecież miały bronić europejskie a nie amerykańskie tyłki i inne
      występy "uzytecznych idiotów". Uzytecznych dla Moskwy jakby ktoś nie wiedział,
      a samo okreslenie jest autorstwa towarzysza Stalina, który w zaufanym gronie
      tak zwykł się wypowiadać o zachodnioeuropejskich "postępowcach", pacyfistach
      czy innych lewicowych kretynach.
      Sądzę, że dzisiaj oglądając obrazki z demonstracji "antywojennych" w miastach
      Europy podobne okreslenia przychodzą do głowy Saddamowi Husseinowi.

      Co do zasług USA dla Polski to jedna jest nie do przecenienia a mianowicie
      decydująca rola USA w doprowadzeniu do redukcji o 50% naszego długu
      zagranicznego, co umożliwilo nam uzyskanie wiarygodność kredytowej i handlowej
      w stosunkach międzynarodowych.

      Reasumując Polska zawdzięcza USA (jak i inne kraje europejskie) znacznie więcej
      niż jakiemukolwiek innemu krajowi na świecie.

      Co do twojej pozal się Boże historiozofii Achmed to tyle tam jest nieprawdy,
      oczywistych bzdur, przeinaczeń i rażącej tendencyjności w interpretacji faktów
      że trudno to wszystko zliczyć.
      Wystarczy tylko garść cytatów:

      " września 1939r. Francja i Anglia wypowiedziały wojnę Niemcom. Mimo, że
      mogły rzucić Polskę na pożarcie Niemcom i skierować ich uwagę na wschód. Ta
      decyzja kosztowała Francję pół roku później utratę bytu politycznego, zaś
      Anglę docelowo degradację do rangi wasala USA."

      Co za bzdury? czyzby nie rzucono Polski na pożarcie - wszak Francuzi nie
      chcieli się bić o Gdańsk. Do wojny z Francją i tak by doszło, niezależnie od
      kabaretowego wypowiedzenia wojny, po którym przez 9 miesięcy nikt z sobą nie
      walczył.
      Już to wcześniej mówiłem, gdyby nie udział USA w wojnie to Anglia byłaby
      wasalem Moskwy i to na znacznie gorszych warunkach.

      "Churchill walczył jak lew o
      niezależną Polskę, ale tu karty rozdawali Stalin i Roosvelt. Roosvelt zaś
      nie
      był zainteresowany niepodległą Polską. "

      No, z tym lwem to dobry zart, co do polityki prezydenta USA w rokowaniach w
      Jałcie ostatnio ujawniane są fakty, które wiele tłumaczą. Otóż kilka osób w
      delegacji amerykańskiej na czele z sekretarzem stanu bodajże Harrisonem okazała
      się po prostu sowieckimi agentami, którzy schorowanego Roosevelta "urobili" w
      kierunku zgodnym z interesem Stalina. Cóz okazuję się że tych "pozytecznych
      idiotów" było na Zachodzie więcej niż przypuszczaliśmy.

      Więcej już mi się nie chce komentować. Zainteresowanych odsyłam do podręczników
      historii, tam bedą mogli skonfrontować łgarstwa proarabskiego propagandysty
      Titusa Achmedusa z rzeczywistością. Nawet rzeczywiste brzmienie orędzia Wilsona
      i zakres "niezależności Królestwa Polskiego" w 1916 roku.

      BTW Achmed, co zawdzięczamy Rosji i Niemcom, do których masz tak życzliwy
      stosunek.
      • titus_flavius Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? 13.10.02, 21:41
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > Naturalnie, że zawdzięcza, i to bardzo wiele. Zawdzięcza to wspólnie z innymi
        > narodami Europy, ktore niestety krótka mają pamięc. Ale do rzeczy.
        >
        > 1. Uzyskanie niepodległości przez Polskę w roku 1918 byłoby niepomiernie
        > bardziej skomplikowane, gdyby nie udział USA w wojnie po stronie Ententy. Kto

        Ave,
        USA przystąpiły do wojny dla Polski?
        Nie, dla własnych korzyści. Faktem jest, że Polska wykorzystała sprzyjające
        okoliczności, ale to wszystko.

        > 2. Udział wojsk amerykańskich w WWII miał zasadnicze znaczenie dla wyzwolenia
        > Zachodniej Europy spod okupacji niemieckiej, ale nie to jest najistotniejsze,
        > ale fakt, że udział ten uchronił Zachodnią Europę przed zalewem zdziczałego
        > barbarzyństwa ze Wschodu i przekształcenia całej Europy w sowieckie lenno.
        > Wtedy nie byłoby ani Unii Europejskiej ani szans na uniezależnienie się przez
        > Polskę od Moskwy
        > Temu zagrożeniu siła i obecność militarna Ameryki w Europie zapobiegała przez
        > cały okres zimnej wojny.

        Polska była częścią imperium sowieckiego, więc z tej pomocy USA nie mieliśmy
        żadnego pożytku.
        USA przystąpiły do wojny we własnym interesie - umacniania siły międzynarodowej.
        Zauważcie, przed II WW było 6 równorzęednych mocarstw, a w 1946 tylko 2. USA
        wykończyły konkurencję ekonomiczną i zapanowały nad 3/4 świata. I to USA były
        rzeczywistymi zwycięzcami II WW. Pod ich władzą znalazła się cała Ameryka,
        Afryka, Europa Zachodnia, Azja południowa łącznie z Chinami.
        I za to mamy być wdzięczni USA?

        > 3. Bezprecedensowa co do skali pomoc gospodarcza zaoferowana krajom Europy
        > Zachodniej po wojnie (plan Marshalla)przyczyniła się do gwałtownego rozwoju w

        To Europa Zachodnia powinna być wdzięczna, a nie Polska!

        > 4. Załamanie potęgi ZSRR też zostało wymuszone przez USA a zwłaszcza przez
        > bezkompromisową prezydenturę Reagana, który wykończył Moskwe ekonomicznie
        > windując wydatki zbrojeniowe na poziom, który dla Sowietów okazał się nie do
        > udźwignięcia. Bezposrednim zaś efektem dekompozycji ZSRR było odzyskanie
        przez
        > Polskę niepodległości. Przypomnę, że w tym czasie europejscy przywódcy
        > popierali Jaruzelskiego i jego zamach stanu a wcześniej demonstrowali
        przyjaźń
        > z Gierkiem.

        USA to także robiły we własnym interesie, a nie z myślą o Polsce. Nie widzę
        powodu, aby im za to być wdzięcznym.

        > To tylko kilka przykładów obrazujących jak w ostatnim stuleciu USA ratowała
        > tyłki europejskie przed potencjalnymi kataklizmami dziejowymi zagrażającymi
        > podstawom egzystencji państw Europy. Cóz, wdzięczności się za to nie
        doczekali,

        Dzięki temu zapanowały nad 3/4 świata. Co za obłuda. I to wszystko dla
        ratowania polskich niewdzięczników?
        Ed, USA robiły to wszystko we włąsnym interesie, a stworzoną dzięki temu
        koniunkturę międzynarodową Polska jedynie wykorzystywała.


        > no może w 1945 gdy żołnierzy USA witano kwiatami w wyzwalanych miastach i
        > wsiach Francji, Belgii czy Holandii. Potem juz były tylko wrzaski
        oczadziałych
        > od prochów lewaków "Cuba - si, Yankee - no , protesty przeciw Pershingom,
        które

        Polskę wyzwolili sowieci. Im także mamy być wdzięczni?
        >
        > Co do zasług USA dla Polski to jedna jest nie do przecenienia a mianowicie
        > decydująca rola USA w doprowadzeniu do redukcji o 50% naszego długu
        > zagranicznego, co umożliwilo nam uzyskanie wiarygodność kredytowej i
        handlowej
        > w stosunkach międzynarodowych.

        POżyczano te pieniądze w celu ugłaskiwania sowietów, a nie z nadzieją na zwrot.
        Pożyczono je zresztą reżimowi marionetkowemu, narzuconemu siłą Polakom,
        zainstalowanemu w Polsce także dzięki USA. W tej sytuacji żądanie oddania
        połowy kwoty to jest i tak bezczelność. LIwini powiedzieli wprost w 1991r., że
        ich pożyczki zaciągnięte przez rząd sowiecki nie interesują i nie będą ich
        oddawać. I Zachód to przełknął. Polska powinna była zrobić to samo - bo inaczej
        ktoś pomyśli, że włądze PRL-u były rzeczywiście władzami Polski.

        > Reasumując Polska zawdzięcza USA (jak i inne kraje europejskie) znacznie
        więcej
        >
        > niż jakiemukolwiek innemu krajowi na świecie.

        USA robiły to wływłącznie dla siebie.

        > Co do twojej pozal się Boże historiozofii Achmed to tyle tam jest nieprawdy,
        > oczywistych bzdur, przeinaczeń i rażącej tendencyjności w interpretacji
        faktów
        > że trudno to wszystko zliczyć.
        > Wystarczy tylko garść cytatów:
        >
        > " września 1939r. Francja i Anglia wypowiedziały wojnę Niemcom. Mimo, że
        > mogły rzucić Polskę na pożarcie Niemcom i skierować ich uwagę na wschód.
        Ta
        > decyzja kosztowała Francję pół roku później utratę bytu politycznego, zaś
        > Anglę docelowo degradację do rangi wasala USA."
        >
        > Co za bzdury? czyzby nie rzucono Polski na pożarcie - wszak Francuzi nie
        > chcieli się bić o Gdańsk.

        To był tekst propagandowy Francuskiej Partii Komunistycznej. Pisałe, że
        Francuzi zmobilizowali się dopiero 10 września, a armia polska była rozbita już
        trzeciego. Francuzi byli za słabi, aby w pojedynkę pokonać Niemców i Stalina.
        Łączył ich wtedy sojusz.

        > Do wojny z Francją i tak by doszło, niezależnie od
        > kabaretowego wypowiedzenia wojny, po którym przez 9 miesięcy nikt z sobą nie
        > walczył.

        Jak wyżej

        > Już to wcześniej mówiłem, gdyby nie udział USA w wojnie to Anglia byłaby
        > wasalem Moskwy i to na znacznie gorszych warunkach.

        A USA by nie panowały nad 3/4 świata ...


        > "Churchill walczył jak lew o
        > niezależną Polskę, ale tu karty rozdawali Stalin i Roosvelt. Roosvelt zaś
        > nie
        > był zainteresowany niepodległą Polską. "
        >
        > No, z tym lwem to dobry zart, co do polityki prezydenta USA w rokowaniach w
        > Jałcie ostatnio ujawniane są fakty, które wiele tłumaczą. Otóż kilka osób w
        > delegacji amerykańskiej na czele z sekretarzem stanu bodajże Harrisonem
        okazała
        >
        > się po prostu sowieckimi agentami, którzy schorowanego Roosevelta "urobili" w
        > kierunku zgodnym z interesem Stalina. Cóz okazuję się że tych "pozytecznych
        > idiotów" było na Zachodzie więcej niż przypuszczaliśmy.

        Za to też mamy być wdzięczni USA?
        T.

      • Gość: mefet Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 23:58
        Te gościu jest naprawdę tak głupi ? Czy to tylko wysublimowana prowokacja ?-
        piszę o Ed.
        • Gość: Bogdan Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.chcg3.il.corecomm.net 01.11.02, 07:26
          kolejny egzemplarz z plaskostopiem mozgu. Pisze o mefetie.


          Gość portalu: mefet napisał(a):

          > Te gościu jest naprawdę tak głupi ? Czy to tylko wysublimowana prowokacja ?-
          > piszę o Ed.
      • Gość: Spacerowicz Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.arcor-ip.net 19.10.02, 00:07
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        >
        > 3. Bezprecedensowa co do skali pomoc gospodarcza zaoferowana krajom Europy
        > Zachodniej po wojnie (plan Marshalla)przyczyniła się do gwałtownego rozwoju w
        > tych krajach

        Czy moglby pan podac jakies konkrety, liczby ?

        Spacerowicz


        • Gość: kapitalizm Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.proxy.aol.com 21.10.02, 18:05
          Gość portalu: Spacerowicz napisał(a):

          > Gość portalu: Ed napisał(a):
          >
          > >
          > > 3. Bezprecedensowa co do skali pomoc gospodarcza zaoferowana krajom Europy
          >
          > > Zachodniej po wojnie (plan Marshalla)przyczyniła się do gwałtownego rozwoj
          > u w
          > > tych krajach
          >
          > Czy moglby pan podac jakies konkrety, liczby ?
          >
          > Spacerowicz

          Kongres USA wyasygnowal 15.5 mld $ na pomoc w ramach planu Marshala dla Zach.
          Europy
          >
          >
        • Gość: Bogdan Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.chcg3.il.corecomm.net 01.11.02, 07:27
          Gosciu, nie kompromituj sie totalnie. Liczby znajdziesz w kazdym podreczniku
          historii.


          Gość portalu: Spacerowicz napisał(a):

          > Gość portalu: Ed napisał(a):
          >
          > >
          > > 3. Bezprecedensowa co do skali pomoc gospodarcza zaoferowana krajom Europy
          >
          > > Zachodniej po wojnie (plan Marshalla)przyczyniła się do gwałtownego rozwoj
          > u w
          > > tych krajach
          >
          > Czy moglby pan podac jakies konkrety, liczby ?
          >
          > Spacerowicz
          >
          >
    • titus_flavius Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? 14.10.02, 18:52
      Ave,
      mało się o tym pamięta, ale po zakończeniu I WW żydzi amerykańscy prowadzili
      przeciwko Polsce potężną kampanię propagandową. Tworzono mity o rzekomych
      pogromach, mordowaniu żydków itp. Szczególnie szeroko opisywano rzekome
      zbrodnie Hallera.
      Aktywnie walczono przeciwko oddaniu Polsce Ziem Zachodnich. ZArysował się tu
      ciekawy sojusz: środowiska żydowskie i niemieckie mówiły jednym głosem. To
      dlatego m.in. Sląsk nie został przyznany w Wersalu Polsce.
      T.
    • Gość: ...---... Zawdzieczamy im gume do zucia i AIDS IP: 168.143.113.* 18.10.02, 20:45
      • Gość: .. Re: Zawdzieczamy im gume do zucia i AIDS IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.10.02, 00:18
        O tak duzo meczetow...
    • titus_flavius Geremek: Polska za UE, a nie za USA 19.10.02, 20:39
      Ave,
      poniżej jest cytat z artykułu z sobotniej GW. Aż zdziwiłem się: ten żyd
      opowiada się za UE, a nie za żydowskimi Stanami, w przypadku konfliktu pomiędzy
      nimi.
      T.


      Gdzie więc będzie miejsce Polski w konfliktach między UE a Ameryką - choćby
      takich jak niedawny spór o cła na stal?

      - Polska jest krajem euro pejskim i nasz interes, zwłaszcza gospodarczy, jest
      tożsamy z europejskim. W sytuacji, o której pan wspomniał, nie mam wątpliwości,
      że Polska powinna występować przeciw amerykańskiemu protekcjonizmowi, bo to
      służy interesom Polski. Myślę też, że w takiej sprawie jak protokół z Kioto
      dotyczący ochrony środowiska naturalnego reakcja Polski powinna być tożsama z
      reakcją krajów UE. Protokół służy światu i myślę, że administracja prezydenta
      Busha wcześniej czy później zaakceptuje to stanowisko.

      Myślę też, że w polityce gospodarczej nieraz znajdziemy się w konflikcie także
      z innymi krajami Unii. Natomiast wobec świata pozaeuropejskiego będziemy
      solidarni z Europą.


      Z Bronisławem Geremkiem rozmawia Artur Domosławski

      • Gość: J.K. Taktyka, a strategia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.10.02, 21:07
        Flavius jestes inteligentym facetem, a udajesz, ze nie...

        Czy nie widzisz, ze Unia nas w negocjacjach lekcewazy ostatnio...
        Tez jestem za UE, ale pokazanie im, ze mozemy poprzec Ameryke
        (w tej wielkiej polityce) wbrew Francji i Niemcom, ma swoje znaczenie...
        (USA wykorzystuje nas dla swoich celow, a my ich - czysta taktyka)

        Nie wiedzisz tego, czy tylko chcesz mlodym forumowiczom robic wode z mozgu...?
        • titus_flavius Re: Taktyka, a strategia 19.10.02, 21:27
          Ave,
          Różnica w traktowaniu nas przez UE i USA jest fundamentalna. UE uznaje nas za
          słabego i głupiego, ale partnera, a USA mają dla nas wyłącznie rolę wasala.
          Negocjacje z UE są trudne, ale mają za przedmiot przyjęcie nas do tego
          elitarnego klubu!
          Z tym poarciem USA przeciwko Francji i Niemcom, to chyba żarty? Chyba, ze masz
          na myśli rozbijanie UE od środka ... Tak, o to chodzi USA.
          T.



          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > Flavius jestes inteligentym facetem, a udajesz, ze nie...
          >
          > Czy nie widzisz, ze Unia nas w negocjacjach lekcewazy ostatnio...
          > Tez jestem za UE, ale pokazanie im, ze mozemy poprzec Ameryke
          > (w tej wielkiej polityce) wbrew Francji i Niemcom, ma swoje znaczenie...
          > (USA wykorzystuje nas dla swoich celow, a my ich - czysta taktyka)
          >
          > Nie wiedzisz tego, czy tylko chcesz mlodym forumowiczom robic wode z mozgu...?
          • Gość: bolek Re wiadomo co IP: *.kat.forthnet.gr 19.10.02, 23:42
            ze nasi prominenci dobrze maja rozwinieta zuchwe.
      • Gość: kapitalizm Re: Geremek: Polska za UE, a nie za USA IP: *.proxy.aol.com 21.10.02, 18:13
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > poniżej jest cytat z artykułu z sobotniej GW. Aż zdziwiłem się: ten żyd
        > opowiada się za UE, a nie za żydowskimi Stanami, w przypadku konfliktu
        pomiędzy
        >
        > nimi.
        > T.
        >
        >
        > Gdzie więc będzie miejsce Polski w konfliktach między UE a Ameryką - choćby
        > takich jak niedawny spór o cła na stal?
        >
        > - Polska jest krajem euro pejskim i nasz interes, zwłaszcza gospodarczy, jest
        > tożsamy z europejskim. W sytuacji, o której pan wspomniał, nie mam
        wątpliwości,
        >
        > że Polska powinna występować przeciw amerykańskiemu protekcjonizmowi, bo to
        > służy interesom Polski. Myślę też, że w takiej sprawie jak protokół z Kioto
        > dotyczący ochrony środowiska naturalnego reakcja Polski powinna być tożsama z
        > reakcją krajów UE. Protokół służy światu i myślę, że administracja prezydenta
        > Busha wcześniej czy później zaakceptuje to stanowisko.
        >
        > Myślę też, że w polityce gospodarczej nieraz znajdziemy się w konflikcie
        także
        > z innymi krajami Unii. Natomiast wobec świata pozaeuropejskiego będziemy
        > solidarni z Europą.
        >
        >
        > Z Bronisławem Geremkiem rozmawia Artur Domosławski


        Protokol z Kioto nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Jesli jakas inicjatywa nie
        ma ekonomicznego uzasadnienia to znaczy jest ona szkodliwa na dluzsza mete.
        Czemu to jest takie trudne do zrozumienia dla 'itelektualistow' Europy?
        Kradziez sie nie oplaca!
        • titus_flavius Re: Geremek: Polska za UE, a nie za USA 22.10.02, 06:00
          Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
          > Protokol z Kioto nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Jesli jakas inicjatywa
          nie
          > ma ekonomicznego uzasadnienia to znaczy jest ona szkodliwa na dluzsza mete.
          > Czemu to jest takie trudne do zrozumienia dla 'itelektualistow' Europy?
          > Kradziez sie nie oplaca!

          Ave,
          lepiej być bogatym i marwym czy żywym i biednym? Nie wszystko co jest dobre dla
          gospodarki USA jest dobre dla świata.
          Faktem jest, że większość świata poparła tą umowę, z wyjątkiem USA.
          T.
          • Gość: kapitalizm Re: Geremek: Polska za UE, a nie za USA IP: *.proxy.aol.com 28.10.02, 02:33
            titus_flavius napisał:

            > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
            > > Protokol z Kioto nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Jesli jakas inicjatywa
            >
            > nie
            > > ma ekonomicznego uzasadnienia to znaczy jest ona szkodliwa na dluzsza mete
            > .
            > > Czemu to jest takie trudne do zrozumienia dla 'itelektualistow' Europy?
            > > Kradziez sie nie oplaca!
            >
            > Ave,
            > lepiej być bogatym i marwym czy żywym i biednym? Nie wszystko co jest dobre
            dla
            >
            > gospodarki USA jest dobre dla świata.
            > Faktem jest, że większość świata poparła tą umowę, z wyjątkiem USA.
            > T.

            Bo ta umowa jest szkodliwa, ale jak ktos jest przekonany, ze lepiej sluzy mu
            oszczedzanie,przejadanie czy inne 'sluszne' cnoty to ma wolna reke i moze to
            robic. I niektorzy to robia w USA. Ja uwazam, ze robia zle, Ty uwazasz, ze
            dobrze. Twoja sprawa.
            Musisz sie nauczyc myslec w kategoriach wolnego czlowieka, innego wyjscia nie
            ma. Ogol nigdy nie moze decydowac o tym na co indywidualny czlowiek wydaje
            swoje pieniadze. Mysle, ze historia pokazala nam skutki takiego barbarzynstwa.
    • titus_flavius Re: Gowno zawdziecza, zydowska manipulacja 21.10.02, 06:04
      Ave,
      Geremek słusznie określił to "mitem amerykańskości". Zważcie, że słowo mit
      oznacza coś, co nigdy nie miało miejsca.
      T.
    • Gość: Swiatlo Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.client.attbi.com 22.10.02, 06:23
      Z pewnoscia sporo jest racji w tym co piszesz. Jednak powiem ze obecnie kazdy
      kraj na swiecie jest albo wasalem USA albo jego wrogiem. I nie jest to wina
      bynajmniej USA. Po prostu jezeli kraj dochodzi do takiej potegi w stosunku do
      pozostalych, to obecna relacja jest po prostu czyms jak najbardziej
      naturalnym. USA musialoby sie sztucznie ograniczac swoim wlasnym kosztem, aby
      ta relacje z kimkolwiek zmienic. Tak wiec obwiniac prosze mie USA, ale
      wylacznie swoja wlasna slabosc.
      Impotentna Europa jest podobnym wasalem USA jak Polska. Oczywiscie pozwala
      sobie na dumne nadymanie piersi, jednak te gesty wzbudzaja wiecej politowania
      niz szacunku.
      Byc moze zabrzmi to kontrowersyjnie, ale powiem ze z punktu wlasnego interesu
      lepiej byc wasalem USA niz partnerem Europy. A jesli chcecie sie unosic duma,
      ta faktycznie mozna, na przyklad jak Bialorus czy Serbia. Oni tez sa
      strasznie "dumni".
      • titus_flavius Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? 23.10.02, 10:50
        Gość portalu: Swiatlo napisał(a):

        > Z pewnoscia sporo jest racji w tym co piszesz. Jednak powiem ze obecnie kazdy
        > kraj na swiecie jest albo wasalem USA albo jego wrogiem.

        Ave,
        taki czarno-biały pbraz świata jest wymysłem USA. Rzeczywisość jest bardzie
        złożona. CZy wg Ciebie Chiny są wrogiem, czy też wasalem USA? Uważam, że z
        neutralności podczas wojny USA z Islamem możemy wyciągnąć więcej korzyści, niż
        stając po stronie USA.
        T.

    • Gość: Spacerowicz Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.arcor-ip.net 23.10.02, 11:19
      Czyz fakty maja znaczenie ?
      Liczy sie swiadomosc a ta przesycona jest najglebsza wdzecznoscia wobec USA i
      przekonaniem, ze USA zawdziecza sie wszystko, co najlepsze.
      Lata pracy wytworni hollywoodzkich nie poszly na marne.


      Spacerowicz

      • titus_flavius Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? 27.10.02, 12:28
        Gość portalu: Spacerowicz napisał(a):

        > Czyz fakty maja znaczenie ?
        > Liczy sie swiadomosc a ta przesycona jest najglebsza wdzecznoscia wobec USA i
        > przekonaniem, ze USA zawdziecza sie wszystko, co najlepsze.
        > Lata pracy wytworni hollywoodzkich nie poszly na marne.
        >

        Ave,
        najciekawsze jest to, że tą nieuzasadnioną wdzięczność do USA żywią przede
        wszystkim olskie elity, czyli ci, którzy powinni wiedzieć, żę USA Polsce nigdy
        nic nie pomogły. Natomiast polska opinia publiczna bardziej popiera UE i Rosję,
        a do USA żywi uczucia niechętne.
        T.
    • Gość: Bogdan [...] IP: *.chcg3.il.corecomm.net 01.11.02, 07:20
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • titus_flavius Re: Do tytuska 02.11.02, 21:14
        Gość portalu: Bogdan napisał(a):

        > He, he.
        > Kolejny stek bzdur glupka t_f.
        > Na ciebie arabku zawsze mozna liczyc. Przynajmniej sie czlowiek ubawi
        czytajac
        > twoje wypociny.
        > Jedno natomiast jest pewne. Polska napewno niczego nie zawdziecza ZADNEMU
        > panstwu arabskiemu. I dzieki Bogu. Mozemy smialo pluc Arabom w twarz.
        > Ave titus

        Ave,
        i tu się mylisz. Muzułmańska Turcja w XVIIIw. wielokrotnie popierała Polskę na
        forum międzynarodowym, domagając się od Rosji respektowania niepodległości
        Polski.
        T.
        • Gość: Bogdan Re: Do tytuska IP: *.chcg3.il.corecomm.net 03.11.02, 04:42
          I tu masz racje z ta Turcja.
          Ale wiesz dlaczego?
          Bo wczesniej wie
          titus_flavius nlekrotnie dostali od Polakow po dupie, wlacznie ze slynna bitwa
          o Wieden w 1683 gdzie Sobieski sprawil Turkom niezle lanie.
          I to jest jedyna metoda na muzulmanow.
          Jak sie beda nas bali to beda tez szanowali.


          Napisał:

          > Gość portalu: Bogdan napisał(a):
          >
          > > He, he.
          > > Kolejny stek bzdur glupka t_f.
          > > Na ciebie arabku zawsze mozna liczyc. Przynajmniej sie czlowiek ubawi
          > czytajac
          > > twoje wypociny.
          > > Jedno natomiast jest pewne. Polska napewno niczego nie zawdziecza ZADNEMU
          > > panstwu arabskiemu. I dzieki Bogu. Mozemy smialo pluc Arabom w twarz.
          > > Ave titus
          >
          > Ave,
          > i tu się mylisz. Muzułmańska Turcja w XVIIIw. wielokrotnie popierała Polskę
          na
          > forum międzynarodowym, domagając się od Rosji respektowania niepodległości
          > Polski.
          > T.
      • titus_flavius Re: Do tytuska 02.11.02, 21:21
        Gość portalu: Bogdan napisał(a):

        > He, he.
        > Kolejny stek bzdur glupka t_f.
        > Na ciebie arabku zawsze mozna liczyc. Przynajmniej sie czlowiek ubawi
        czytajac
        > twoje wypociny.
        > Jedno natomiast jest pewne. Polska napewno niczego nie zawdziecza ZADNEMU
        > panstwu arabskiemu. I dzieki Bogu. Mozemy smialo pluc Arabom w twarz.
        > Ave titus

        Ave,
        i tu się mylisz. Muzułmańska Turcja w XVIIIw. wielokrotnie popierała Polskę na
        forum międzynarodowym, domagając się od Rosji respektowania niepodległości
        Polski.
        T.
        • Gość: Zig CO zawdzieczamy Turcji? IP: *.cvx40-bradley.dialup.earthlink.net 03.11.02, 06:28
          Branie naszych kobiet w jasyr (tj. do burdeli zwanych haremami), porywanie naszych dzieci na janczarow.
          Jakze czesto ojciec zabijal syna a syn ojca na polu walki (nie wiedzac o tym?). Bardzo diabelski pomysl
          i pogarda dla czlowieka.
          • Gość: Zig Re: CO zawdzieczamy panstwom islamskim? IP: *.cvx40-bradley.dialup.earthlink.net 03.11.02, 06:34
            Morderstwa, podboje, podporzadkowanie i zniszczenie wielu cywilizacji, chwilowe przejecie
            ich osiagniec, potem totalna zapasc, frustracja i terror.

            Przyszlosc? Czarno to widze.
          • Gość: msz Re: CO zawdzieczamy Turcji? IP: *.sympatico.ca 04.11.02, 04:50
            Gość portalu: Zig napisał(a):

            > Branie naszych kobiet w jasyr (tj. do burdeli zwanych
            haremami), porywanie nasz
            > ych dzieci na janczarow.
            > Jakze czesto ojciec zabijal syna a syn ojca na polu
            walki (nie wiedzac o tym?).
            > Bardzo diabelski pomysl
            > i pogarda dla czlowieka.

            To Dzikie Pola. Jednak Turcy umieli sie zachowac wobec
            Lechastanu lub Poloni jak teraz mowia o nas. Znaja tez
            dobrze nasza wioske lezaca niedaleko od Stambulu, Polonesky.

            Polska jest jedynym krajem w Europie majaca ludnosc
            islamska zamieszkala z nadania ziem. Chodzi o polskich
            Tatrow. Nawet na filmie Krzyzacy, widac jak z powracajaca
            Litwa pojawiaja sie na malych konikach wojownicy w
            spiczastych czapkach.

            Tu mala dygresja. Koleg ze studiow, Litwin, zawsze
            twierdzil, iz to nie byla ucieczka Litwinow spod
            Grunwaldu, tylko byl to manewr taktyczny.

            • Gość: Gatsby Re: CO zawdzieczamy Turcji? IP: *.cvx21-bradley.dialup.earthlink.net 04.11.02, 06:02
              Czy to Polonesky czy Adampol? To juz bylo po upadku Polski
              kiedy Turcja byla w konfrontacji z Rosja.

              Oczywiscie, Turcja miala respekt dla sily Rzeczypospolitej.
              Co do "polskich" wiosek, zostaly zislamizowane wskutek
              islamskich regul malzenskich. Mezczyzni musza przejsc na islam
              jesli chca sie ozenic z muzulmlankami. KObiety nie musza, ale ich
              dzieci po ojcu sa muzulmlanami...


              Gość portalu: msz napisał(a):

              > Gość portalu: Zig napisał(a):
              >
              > > Branie naszych kobiet w jasyr (tj. do burdeli zwanych
              > haremami), porywanie nasz
              > > ych dzieci na janczarow.
              > > Jakze czesto ojciec zabijal syna a syn ojca na polu
              > walki (nie wiedzac o tym?).
              > > Bardzo diabelski pomysl
              > > i pogarda dla czlowieka.
              >
              > To Dzikie Pola. Jednak Turcy umieli sie zachowac wobec
              > Lechastanu lub Poloni jak teraz mowia o nas. Znaja tez
              > dobrze nasza wioske lezaca niedaleko od Stambulu, Polonesky.
              >
              > Polska jest jedynym krajem w Europie majaca ludnosc
              > islamska zamieszkala z nadania ziem. Chodzi o polskich
              > Tatrow. Nawet na filmie Krzyzacy, widac jak z powracajaca
              > Litwa pojawiaja sie na malych konikach wojownicy w
              > spiczastych czapkach.
              >
              > Tu mala dygresja. Koleg ze studiow, Litwin, zawsze
              > twierdzil, iz to nie byla ucieczka Litwinow spod
              > Grunwaldu, tylko byl to manewr taktyczny.
              >
            • rycho7 CO zawdzieczamy Monglom 21.12.02, 22:34
              Gość portalu: msz napisał(a):

              > Tu mala dygresja. Koleg ze studiow, Litwin, zawsze
              > twierdzil, iz to nie byla ucieczka Litwinow spod
              > Grunwaldu, tylko byl to manewr taktyczny.

              W kazdej ksiazce historycznej manewr litewski opisywany jest jako typowa
              mongolska taktyka. Symuluje sie ucieczke z pola walki aby rozciagnac szeregi
              poscigu. Nastepnie zawraca sie i wykorzystujac lepsze zdolnosci manewrowe
              lekkiej konnicy rozbija sie poscig. Krzyzacy byli strasznymi frajerami nie
              znajac tej taktyki.

              Aby o tym wiedziec wystarczy czytac ksiazki historyczne.
    • Gość: msz Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.sympatico.ca 04.11.02, 04:43
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > Polskie elity stale podlizują się USA i na każdym kroku
      okazują USA
      > wiernopoddańcze uczucia. Gdy chodzi o wybór pomiędzy UE
      i USA polskie elity
      > wolą USA, tłumacząc opinii publicznej, iż rzekomo wiele
      zawdzięczamy USA.
      > Czy to zachowanie się jest uzaadnione? Czy istotnie
      Polska tak wiele
      > zawdzięcza USA?
      > W r. 1918 Wilson zadklelawał poparcie dla istnienia
      "samorządnej" Polski z
      > dostępem do morza. Pojęcia te można było rozmaicie
      interpretować: samorząd
      > jako autonomię w granicach państw zaborczych, a dostęp
      do morza jako tranzyt.
      > Były to jednak tylko słowa: w 1918r. Polacy
      samodzielnie odzyskali
      > niepodległość, wyrąbując sobie granice wschodnie. W
      sprawie granic zachodnich
      > zaś wszystko zawdzęczamy Francji, która była
      najwierniejszym sojusznikiem
      > nowo powstałej Polski. Francja przez cały okres
      międzywojenny wspierała
      > Polskę dyplomatycznie i politycznie.
      > We wrześniu 1939r. przyszedł czas próby.
      > 3 września 1939r. Francja i Anglia wypowiedziały wojnę
      Niemcom. Mimo, że
      > mogły rzucić Polskę na pożarcie Niemcom i skierować ich
      uwagę na wschód. Ta
      > decyzja kosztowała Francję pół roku później utratę bytu
      politycznego, zaś
      > Anglę docelowo degradację do rangi wasala USA.
      > Co zaś zrobiły USA? Nic.
      > W 1943-45 r. ważył się polityczny byt Polski. Churchill
      walczył jak lew o
      > niezależną Polskę, ale tu karty rozdawali Stalin i
      Roosvelt. Roosvelt zaś nie
      > był zainteresowany niepodległą Polską. Polska dzięki
      niemu trafiła na 45 lat
      > utraciła niepodległość.
      > W okresie 1945-89 USA wykonały kilka gestów na rzecz
      Polski - ale zauważcie,
      > były one wpisane w logikę zimnej wojny - USA zależało
      na dywersji w obozie
      > komunistycznym. Nie zrobiły zaś nic, co by naraziło
      naszwank ich kontakty z
      > ZSSR.
      > Nadszedł rok 1989 i Polska odzyskała niepodległość. Czy
      USA udzieliły jakiejś
      > pomocy Polsce? Nic. Pożyczyły jedynie pieniądze, które
      trzeba oddać z
      > procentami. Zaś Unia Europejska co roku daje Polsce ok.
      1 mld EURO i toleruje
      > setki tysięcy Polaków pracujących (często na czarno) w
      Unii. USA nawet nie
      > zniosły wiz dla Polaków.
      > Dalej, jaką rolę dla Polski widzą UE i USA? Dla USA
      Polska ma być wiernym
      > wasalem i ślepym narzędziem amerykańskiej polityki w
      regionie, a potem koniem
      > trojańskim USA w UE. W żadnym razie nie partnerem, bo
      to oznacza przecież
      > możliwość wpływun na politykę partnera. Polska ma też
      być rynkiem zbytu
      > amerykańskich produktów (np. F-15).
      > A Unia Europejska? Unia uważa Polskę za biednego
      krewnego,ale KREWNEGO.
      > Zgodziła się przyjąć Polskę na swojego członka. Już
      teraz daje Polsce 1 mld
      > EURO rocznie, a potem będzie tego więcej. Co więcej,
      mamy szansę, będąc
      > członkiem Unii, na rzeczywiste wywieranie (oczywiście
      na miarę naszych
      > skromnych możliwości) wpływu na politykę światową.
      > Kto więc był prawdziwym przyjacielem Polski przez
      ostatnie 80 lat? USA, czy
      > kraje Unii Europejskiej? Kto daje nam możliwość
      polskich interesów w polityce
      > światowej?
      > Pamiętajmy, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w
      biedzie. Unia zawsze
      > starała się nam pomagać na miarę swych możliwości, zaś
      USA nigdy.
      > Podsumowując, wzgląd na przeszłość i teraźniejszość,
      każe nam pamiętać o
      > zasadzie, aby przyjaciół szukać blisko, a wrogów
      daleko. Dlatego lepiej, aby
      > Unia była naszym sojusznikiem, gdy USA będą jej
      wrogami, niż gdyby Polska
      > była sojusznikiem USA, a wrogiem Unii.
      > Co ciekawe, te zasady polityki zagranicznej rozumie, w
      odróżnieniu od elit,
      > polska opinia publiczna. Sondaże wskazują, że poglądy
      Polaków na politykę
      > międzynarodową są podobne jak w Unii, a nie w USA.
      > T.
      >


      Wysoce sie zgadzam i dlatego powtarzam powyzszy tekst.
      Zadaje sie, zeu USA bylo oburzone jak wmielismy wojne
      bolszewicka, ze co taka mloda Polska i sie rozbija.

      Ogolnie wniosek jest taki. Dbac o swoje interesy.
      Zapominec haslo " za Wasza wolnosc". Wiecej patrzec co
      jest racja stanu RP.
      • titus_flavius Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? 10.11.02, 08:31
        Gość portalu: msz napisał(a):
        >
        > Wysoce sie zgadzam i dlatego powtarzam powyzszy tekst.
        > Zadaje sie, zeu USA bylo oburzone jak wmielismy wojne
        > bolszewicka, ze co taka mloda Polska i sie rozbija.
        >
        > Ogolnie wniosek jest taki. Dbac o swoje interesy.
        > Zapominec haslo " za Wasza wolnosc". Wiecej patrzec co
        > jest racja stanu RP.

        Ave,
        no właśnie. A polskie elity tego nie rozumieją.
        T.
        • Gość: bolek [...] IP: *.kat.forthnet.gr 10.11.02, 20:57
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • Gość: bolek [...] IP: *.kat.forthnet.gr 10.11.02, 21:00
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • titus_flavius Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? 17.11.02, 09:27
            Gość portalu: bolek napisał(a):

            > A gdzie by nasze elity trenowaly lachociaganie ?
            > A tak to i zabki maja czysciejsze i cera lepsza ..
            > Zobaczcie jak odmlodnial kwach po swojej wizycie u debil-buscha.
            > Calkiem ladna chlopaka sie stal....
            > Nawet zaczynam zazdroscic temy deb-buschowi >>>>>
            > >>>>za kwach tylko jemu to robi , a nie i mnie.....

            Ave,
            cóż mam wrażenie, że SLD bez pana żyć nie może. Jednak związki z Rosją, czy Ue
            dają WYMIERNE KORZYŚCI, z podlizywania się USA?
            T.
    • titus_flavius spotkanie NATO w Pradze 21.11.02, 18:59
      Ave,
      USA poszukują mięsa armatniego do walki z muzułmanami. Same nie mają
      ochotypoświęcać własnych pieniędzy i obywateli.
      A co robi Polska? - popiera Busharona.
      Szukamy na siłę wroga to wtedy, gdy po setkach lat żyjemy ze wszystkimi
      sąsiadami pokojowo. Wchodzmy w sprawy, które są na obce i gdzie nie mamy
      żadnych własnych interesów.
      Chcemy ściągnąć sobie nieszczęście na głowę. Do tej pory muzułmanie nie uważali
      Polski za swego wroga, a teraz bęziemy postrzegani jako sojusznik Izraela i
      USA ...
      T.
      • Gość: J.K. Czy Busharon , Flavius, to Twoj wymysl...? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.02, 19:33
        No widzisz...
        Do tej pory liczyles na Rosje...
        Ale cos ostatnio ogarniaja Cie watpliwosci...

        Wiec moze jednak konflikt kultur i cywilizacji...
        To, o czym pisano juz 20 lat temu...?

        Prosze Cie po raz setny:
        atakujcie wojsko i policje w Izraelu...
        budynki rzadowe i administracje...
        a nie zwyklych ludzi...
        Wtedy sympatia Swiata bedzie w duzej czesci po Waszej stronie...

        A tak... ?
        Taniocha nie poplaca na dluga mete...
        Nigdy i nigdzie

        HEY
        • titus_flavius Re: Czy Busharon , Flavius, to Twoj wymysl...? 21.11.02, 19:40
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > No widzisz...
          > Do tej pory liczyles na Rosje...
          > Ale cos ostatnio ogarniaja Cie watpliwosci...
          >
          > Wiec moze jednak konflikt kultur i cywilizacji...

          Ave,
          nie, gdyż UE nie poprze Busharona - zbyt obawia się muzułmanów. Szykuje się w
          dalszej perspektywie zderzenie żydo-ameryki z arabską UE. To dopiero będzie
          konflikt!

          > Prosze Cie po raz setny:
          > atakujcie wojsko i policje w Izraelu...
          > budynki rzadowe i administracje...
          > a nie zwyklych ludzi...

          Powstańcy palestyńscy likwidują wyłącznie zbrodniarzy - zaprawdę powiadam Ci -
          nie ma niewinnych Izraelitów!
          T.
          • galaxy2099 Re: Czy Busharon , Flavius, to Twoj wymysl...? 05.12.02, 02:35
            Zaprawde powiadam ci nie ma niwinnych muzulmanow. Jak ci sie podoba
            sparafrazowanie Tytusika, Tytusik !!!


            titus_flavius napisał:

            > Gość portalu: J.K. napisał(a):
            >
            > > No widzisz...
            > > Do tej pory liczyles na Rosje...
            > > Ale cos ostatnio ogarniaja Cie watpliwosci...
            > >
            > > Wiec moze jednak konflikt kultur i cywilizacji...
            >
            > Ave,
            > nie, gdyż UE nie poprze Busharona - zbyt obawia się muzułmanów. Szykuje się w
            > dalszej perspektywie zderzenie żydo-ameryki z arabską UE. To dopiero będzie
            > konflikt!
            >
            > > Prosze Cie po raz setny:
            > > atakujcie wojsko i policje w Izraelu...
            > > budynki rzadowe i administracje...
            > > a nie zwyklych ludzi...
            >
            > Powstańcy palestyńscy likwidują wyłącznie zbrodniarzy - zaprawdę powiadam Ci -

            > nie ma niewinnych Izraelitów!
            > T.
            • titus_flavius Re: Czy Busharon , Flavius, to Twoj wymysl...? 05.12.02, 07:29
              galaxy2099 napisał:

              > Zaprawde powiadam ci nie ma niwinnych muzulmanow. Jak ci sie podoba
              > sparafrazowanie Tytusika, Tytusik !!!

              Ave,
              taką tezę to trzeba udowodnić!
              T.
              • kontrkultura Re: Czy Busharon , Flavius, to Twoj wymysl...? 05.12.02, 17:24
                Idac Twoja logika ulozylem:
                "Nie ma niewinnych Palestynczykow, bo kazdy z nich moze zostac kamikadze", co
                nie?
                • titus_flavius Re: Czy Busharon , Flavius, to Twoj wymysl...? 05.12.02, 18:42
                  kontrkultura napisał:

                  > Idac Twoja logika ulozylem:
                  > "Nie ma niewinnych Palestynczykow, bo kazdy z nich moze zostac kamikadze", co
                  > nie?

                  Ave,
                  bez sensu. Ty też możesz zostać kamizde. Nie każe się za to, co można zrobić, a
                  za to co się zrobiło.
                  T.
              • Gość: jarek Moze wezmiemy Sudam, Wschodni Tymor, ... IP: *.fastres.net 06.10.03, 22:46
                dodamy jeszcze Armenom, Berberow , w jaki sposob mamy to udowaodnic, jak co jest widoczne, moze mamy tez udowadnic ,ze woda jest mokra, a ty jestes naiwny?
                Zaczeliscie mordowac niewiernych w Jemenie ( Zydow i Chrzescijan) juz w roku 628 i w dalszym ciagu ich mordujecie...po calym Swiecie, dodaliscie tylko do ofiar, Hindusow itd....,kiedy skonczycie wasza wojne swieta przeciwko niewiernym...
    • Gość: doku Tylko to, co ją spotkało dobrego od świata IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 05.12.02, 14:22
      titus_flavius napisał:

      > Nadszedł rok 1989 i Polska odzyskała niepodległość. Czy USA udzieliły jakiejś
      > pomocy Polsce? Nic.

      Pewnie myślisz, że Solidarność doprowadziła RWPG do upadku swoimi strajkami?
      Nie wiesz kto finansował Wolną Europę? Kto zmusił Ruskich do wykrwawienia się w
      Afganistanie. Pół świata wolność zawdzięcza Ameryce. Nasza wdzięczność dla USA
      jest tylko cząstką wdzięczności światowej.

      Ale to nas przyjęli do NATO - do elity narodów świata. Byliśmy w oczach świata
      nędznym demoludem, od lat pozbawianym suwerenności z lewa i prawa, a teraz
      Ameryka pasowała nas na rycerza - wywyższyła spośród narodów świata, w uznaniu
      za nasz wspaniały solidarnościowy zryw.
    • kathy Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? 05.12.02, 15:00
      titus_flavius napisał:

      > Ave,
      > Polskie elity stale podlizują się USA i na każdym kroku okazują USA
      > wiernopoddańcze uczucia. Gdy chodzi o wybór pomiędzy UE i USA polskie elity
      > wolą USA, tłumacząc opinii publicznej, iż rzekomo wiele zawdzięczamy USA.
      > Czy to zachowanie się jest uzaadnione? Czy istotnie Polska tak wiele
      > zawdzięcza USA?
      > W r. 1918 Wilson zadklelawał poparcie dla istnienia "samorządnej" Polski z
      > dostępem do morza. Pojęcia te można było rozmaicie interpretować: samorząd
      > jako autonomię w granicach państw zaborczych, a dostęp do morza jako tranzyt.
      > Były to jednak tylko słowa: w 1918r. Polacy samodzielnie odzyskali
      > niepodległość, wyrąbując sobie granice wschodnie. W sprawie granic zachodnich
      > zaś wszystko zawdzęczamy Francji, która była najwierniejszym sojusznikiem
      > nowo powstałej Polski. Francja przez cały okres międzywojenny wspierała
      > Polskę dyplomatycznie i politycznie.
      > We wrześniu 1939r. przyszedł czas próby.
      > 3 września 1939r. Francja i Anglia wypowiedziały wojnę Niemcom. Mimo, że
      > mogły rzucić Polskę na pożarcie Niemcom i skierować ich uwagę na wschód. Ta
      > decyzja kosztowała Francję pół roku później utratę bytu politycznego, zaś
      > Anglę docelowo degradację do rangi wasala USA.
      > Co zaś zrobiły USA? Nic.
      > W 1943-45 r. ważył się polityczny byt Polski. Churchill walczył jak lew o
      > niezależną Polskę, ale tu karty rozdawali Stalin i Roosvelt. Roosvelt zaś nie
      > był zainteresowany niepodległą Polską. Polska dzięki niemu trafiła na 45 lat
      > utraciła niepodległość.
      > W okresie 1945-89 USA wykonały kilka gestów na rzecz Polski - ale zauważcie,
      > były one wpisane w logikę zimnej wojny - USA zależało na dywersji w obozie
      > komunistycznym. Nie zrobiły zaś nic, co by naraziło naszwank ich kontakty z
      > ZSSR.
      > Nadszedł rok 1989 i Polska odzyskała niepodległość. Czy USA udzieliły jakiejś
      > pomocy Polsce? Nic. Pożyczyły jedynie pieniądze, które trzeba oddać z
      > procentami. Zaś Unia Europejska co roku daje Polsce ok. 1 mld EURO i toleruje
      > setki tysięcy Polaków pracujących (często na czarno) w Unii. USA nawet nie
      > zniosły wiz dla Polaków.
      > Dalej, jaką rolę dla Polski widzą UE i USA? Dla USA Polska ma być wiernym
      > wasalem i ślepym narzędziem amerykańskiej polityki w regionie, a potem koniem
      > trojańskim USA w UE. W żadnym razie nie partnerem, bo to oznacza przecież
      > możliwość wpływun na politykę partnera. Polska ma też być rynkiem zbytu
      > amerykańskich produktów (np. F-15).
      > A Unia Europejska? Unia uważa Polskę za biednego krewnego,ale KREWNEGO.
      > Zgodziła się przyjąć Polskę na swojego członka. Już teraz daje Polsce 1 mld
      > EURO rocznie, a potem będzie tego więcej. Co więcej, mamy szansę, będąc
      > członkiem Unii, na rzeczywiste wywieranie (oczywiście na miarę naszych
      > skromnych możliwości) wpływu na politykę światową.
      > Kto więc był prawdziwym przyjacielem Polski przez ostatnie 80 lat? USA, czy
      > kraje Unii Europejskiej? Kto daje nam możliwość polskich interesów w polityce
      > światowej?
      > Pamiętajmy, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Unia zawsze
      > starała się nam pomagać na miarę swych możliwości, zaś USA nigdy.
      > Podsumowując, wzgląd na przeszłość i teraźniejszość, każe nam pamiętać o
      > zasadzie, aby przyjaciół szukać blisko, a wrogów daleko. Dlatego lepiej, aby
      > Unia była naszym sojusznikiem, gdy USA będą jej wrogami, niż gdyby Polska
      > była sojusznikiem USA, a wrogiem Unii.
      > Co ciekawe, te zasady polityki zagranicznej rozumie, w odróżnieniu od elit,
      > polska opinia publiczna. Sondaże wskazują, że poglądy Polaków na politykę
      > międzynarodową są podobne jak w Unii, a nie w USA.
      > T.
      >

      Zamiast rozpatrywać takie odległe wydarzenia historyczne, przypomnij sobie
      fakty z niedawnej historii. Amerykazawsze była dla Polaków miejscem, gdzie
      jechało się po wolność a od czasu ukończenia II wojny była miejscem, gdzie
      Polacy emigrowali, gdy z przyczyn politycznych i ekonomicznych nie mogli żyć w
      Polsce. Trudno się dziwić, że emigranci byli wdzięczni USA za tę możliwość.
      Rozgłośnia Głos Ameryki informowała o wydarzeniach w kraju i na świecie, jakich
      nie podawały państwowe radio i telewizja. Istniało w Ameryce wiele ośrodków
      kulturalnych, gdzie niezależna myśl polska mogła się rozwiajać. Prezydent
      Reagan po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego wyraził swój sprzeciw
      wprowadzając sankcje. To z USA szły wtedy słowa otuchy, paczki z żywnością i
      lekarstwami. To dzięki USA Polska jest w NATO.
      Dlatego cenię Amerykę. I za tę przestrzeń, której tu w Europie brak i za
      ignorancję, bo ją na to stać.
      • titus_flavius Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? 05.12.02, 19:56
        Ave,
        emigranci do USA mają zpewne być za co wdzięczni USA. Ale co mają do tego
        pozostali Polacy, którzy zostali w Polsce? Podobnie należy rozpatrywać akcje
        Głosu Ameryki i podobne. Chodziło tu o dywersję wśród sojuszników ZSSR, a nie o
        interes Polski.
        Co do paczek - to chyba jesteś śmieszna. Otrzymywały je konkretne osoby od
        konkretnych osób. Przypominam także, że były one przysyłane w czasie, gdy z
        inspiracji USA, demagogiczne żądania Solidarności rozłożyły polską gospodarkę.
        T.

        kathy napisała:
        > Zamiast rozpatrywać takie odległe wydarzenia historyczne, przypomnij sobie
        > fakty z niedawnej historii. Amerykazawsze była dla Polaków miejscem, gdzie
        > jechało się po wolność a od czasu ukończenia II wojny była miejscem, gdzie
        > Polacy emigrowali, gdy z przyczyn politycznych i ekonomicznych nie mogli żyć
        w
        > Polsce. Trudno się dziwić, że emigranci byli wdzięczni USA za tę możliwość.
        > Rozgłośnia Głos Ameryki informowała o wydarzeniach w kraju i na świecie,
        jakich
        >
        > nie podawały państwowe radio i telewizja. Istniało w Ameryce wiele ośrodków
        > kulturalnych, gdzie niezależna myśl polska mogła się rozwiajać. Prezydent
        > Reagan po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego wyraził swój sprzeciw
        > wprowadzając sankcje. To z USA szły wtedy słowa otuchy, paczki z żywnością i
        > lekarstwami. To dzięki USA Polska jest w NATO.
        > Dlatego cenię Amerykę. I za tę przestrzeń, której tu w Europie brak i za
        > ignorancję, bo ją na to stać.
      • Gość: doku Cześć Kasiu! Piszę na tym forum już ponad półtora IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 06.12.02, 15:15
        roku i widzę po raz pierwszy kogoś, kto działał w NZS. Myślałem już, że jestem
        jedyny. I chociaż właściwie nic z tego nie wynika, to poczułem się tu jakoś
        bardziej swojsko.
    • Gość: Lefebrysta ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha IP: *.vline.pl / 172.16.1.* / *.vline.pl 05.12.02, 17:40
      Polska nic nie zawdziecza dobrego Zachodowi. Ani Francji,ani Anglii, ( dwom
      zdrajcom )ani Wlochom ( pomagierom Niemcow ),ani rzecz jasna Niemcom ( no
      chyba,ze zabicie 3 miliony Polakow w II swiatowce )ani USA co nic dla Polski
      nie zrobily NIGDY
      pozytecznego.
      Po upadku PRL ta "przyjazna Ameryka" nie zafundowala Polsce i Wschodniej
      Europie tak jak Europie Zach-postfaszystowskiej nowego planu Marshala,nie
      zniosla nawet Polakom wiz do USA.....Niemcom
      tak......)))))

      ps. jedno najgorsze zrobilo USA....,narazie sklocilo Polske z Rosja co po
      upadku UE i wyjsciem USA z Europy zaowocuje przyloczeniem Zachodniej Polski do
      Niemiec.

      Niemcy znowu naucza Polakow REAL-POLITIC......bo Polacy niestety reaguja
      dopiero rozumem jak dostana w dupe......ale wtedy jest juz za pozno jak w 1939
      roku.....
      • galaxy2099 Re: ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha 05.12.02, 20:35
        Zamiast tyle bredzic lepiej powiedz co takiego Polska zawdziecza krajom arabskim. Oprocz oczywiscie tego, ze jak dotad niczego jeszcze w Polsce nie wysadzili w powietrze.



        Gość portalu: Lefebrysta napisał(a):

        > Polska nic nie zawdziecza dobrego Zachodowi. Ani Francji,ani Anglii, ( dwom
        > zdrajcom )ani Wlochom ( pomagierom Niemcow ),ani rzecz jasna Niemcom ( no
        > chyba,ze zabicie 3 miliony Polakow w II swiatowce )ani USA co nic dla Polski
        > nie zrobily NIGDY
        > pozytecznego.
        > Po upadku PRL ta "przyjazna Ameryka" nie zafundowala Polsce i Wschodniej
        > Europie tak jak Europie Zach-postfaszystowskiej nowego planu Marshala,nie
        > zniosla nawet Polakom wiz do USA.....Niemcom
        > tak......)))))
        >
        >
        > ps. jedno najgorsze zrobilo USA....,narazie sklocilo Polske z Rosja co po
        > upadku UE i wyjsciem USA z Europy zaowocuje przyloczeniem Zachodniej Polski do
        > Niemiec.
        >
        >
        >
        > Niemcy znowu naucza Polakow REAL-POLITIC......bo Polacy niestety reaguja
        > dopiero rozumem jak dostana w dupe......ale wtedy jest juz za pozno jak w 1939
        > roku.....
        • Gość: Lefebrysta Re: ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha IP: *.vline.pl / 172.16.1.* / *.vline.pl 05.12.02, 20:56
          galaxy2099 napisał:

          > lepiej powiedz co takiego Polska zawdziecza krajom arabski
          > m. Oprocz oczywiscie tego, ze jak dotad niczego jeszcze w Polsce nie
          wysadzili w powietrze.



          Polska zawdziecza krajom arabskim to ,ze Zydzi zajmuja sie nimi a nie
          Polakami..... No i niewysadzanie w powietrze budynkow w Polsce przez Arabow tez
          jest cenna
          przysluga....))))))

          ps. Polsce nie po drodze ani z Arabami ( i wogole Islamem ),ani z Zydami,ani
          z USA lub UE-Niemcy . Takie sa fakty.





          • galaxy2099 Re: ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha 05.12.02, 21:17
            O tak Polsce z nikim nie jest po drodze dlatego u nas takie bagno.
            No ale przynajmniej swojsko pachnie to bagno, prawda.

            Gość portalu: Lefebrysta napisał(a):

            > galaxy2099 napisał:
            >
            > > lepiej powiedz co takiego Polska zawdziecza krajom arabski
            > > m. Oprocz oczywiscie tego, ze jak dotad niczego jeszcze w Polsce nie
            > wysadzili w powietrze.
            >
            >
            >
            >
            > Polska zawdziecza krajom arabskim to ,ze Zydzi zajmuja sie nimi a nie
            > Polakami..... No i niewysadzanie w powietrze budynkow w Polsce przez Arabow tez
            >
            > jest cenna
            > przysluga....))))))
            >
            >
            >
            > ps. Polsce nie po drodze ani z Arabami ( i wogole Islamem ),ani z Zydami,ani
            > z USA lub UE-Niemcy . Takie sa fakty.
            >
            >
            >
            >
            >
            >
        • Gość: jarek Dali jej Tyfusa, Mirmila, AD, Sokola, Bnadema...it IP: *.fastres.net 06.10.03, 22:49
          oni to doskonale wiedza, co jest Polska Racja Stanu...
        • Gość: hahahaha Re: ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha IP: *.cogeco.net 28.03.04, 14:28
          Ta normalna Polska zawdziedzala krajom Arabskim nie zliczona ilosc kontraktow
    • Gość: REALP Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.poczta.lublin.pl 05.12.02, 18:00
      • Gość: bachotek np. pożegnanie szeregowca Wasilewskiego IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.03, 16:02
      • Gość: 1989 Re: Czy Polska coś zawdzięcza USA? IP: *.cogeco.net 28.03.04, 14:37
        WIELKI PRZEKRET 1989
    • titus_flavius Za dzisiejszą GW 07.12.02, 10:07

      (...)
      Faktem jest, że po 1989 r. jesteśmy postrzegani w Europie jako państwo pełniące
      na poły rolę konia trojańskiego USA w Europie. Tymczasem bliższa powinna być
      naszemu ciału koszula Unii Europejskiej. Zabawne, ale nasza miłość do Ameryki
      zawsze miała nieco irracjonalny charakter, w zasadniczych bowiem momentach
      dziejów USA nigdy nie zaryzykowały nawet guzika dla sprawy polskiej. Dla
      odrodzenia Polski w 1918 r. ważny był 17. punkt deklaracji Wilsona, ale bez
      porównania ważniejsza postawa Francji. W sierpniu 1939 r. USA poinformowane
      przez niemieckiego oficera Horwatha o traktacie Ribbentrop - Mołotow poskąpiły
      nam tej wiedzy. W Poczdamie i Jałcie bez zastrzeżeń oddały nasze ziemie
      wschodnie i nie bardzo chciały się zgodzić na polskie władanie w Szczecinie i
      Wrocławiu. W czasie zimnej wojny linia Wisły przez dziesiątki lat była
      zaprogramowaną strefą kontruderzenia atomowego w razie ofensywy Układu
      Warszawskiego. Z kolei po powstaniu III RP USA były głuche na wszelkie wezwania
      Lecha Wałęsy domagającego się powtórki z planu Marshalla dla naszej części
      Europy. Konsekwencje tego będziemy jeszcze ponosić przez lata. Wystarczy tego,
      aby przyznać, że dla Amerykanów mamy serca jak hangary bardzo na wyrost. Byłoby
      więc źle, gdyby w przyszłości Polska powolna amerykańskim życzeniom opóźniała
      dalsze procesy integracyjne w Europie.
    • titus_flavius Olechowski, kolejny syjonistą 21.12.02, 07:32
      Ave,
      za dzisiejszą GW:

      (...)
      Czy tak skomplikowany projekt jest realny? A czy mamy inny? Jeśli Ameryka i
      Europa będą podtrzymywać "niezgodę po prostu dla samej niezgody, cywilizacja
      zachodnia wejdzie na drogę zniszczenia swej istoty - jak to się działo w
      pierwszej połowie XX wieku" (H. Kissinger). Jeśli nie włączymy Rosji, nie damy
      sobie rady w zderzeniu cywilizacji, wobec którego - by znów zacytować
      Kissingera - "właśnie stanął cały Zachód zagrożony przez radykalną odmianę
      wojującego islamu".

      Ave,
      Olechowski jest kolejnym syjonistą, który mydli oczy opinii publicznej,
      mieszając skutki z przyczynami.
      Odrodzenie islamu jest skutkiem tyranii Zachodu, a nie jego przyczyną. Powstało
      przecież w odpowiedzi na ciemiężenie krajów islamskich przez Zachód i jest
      islamską odpowiedzą na wyzwania nowoczesności.
      Symbolem zaś zachodniej tyranii jest istnienie Izraela, aktywnie wspieranego
      przez syjonistów z USA.
      Dopóki Izrael będzie istniał, dopóty Osama będzie miał pod dostatkiem rekrutów.
      Zdaniem Olechowskiego zjednoczenie Zachodu (z Rosją :o) jest konieczne, aby
      położyć tamę odrodzeniu islamskiemu.
      Pomijając to, że cele sa nikczemne, to należy zauważyć, że jest już za późno na
      tego typu projekty. Obie części Zachodu dryfują w odmienne strony:
      W USA warstwy ludowe stają się zdominowane przez Latynosów, a warstwy rządzące
      przez żydów,
      W UE zaś ofensywę ideologiczną prowadzi islam, który dla coraz szerszej rzeszy
      Europejczyków staje się pomysłem na życie.
      Nie czas więc myśleć o uratowaniu cywilizacji zachodniej, której czas minął.
      Trzeba mysleć o urządzeniu się w nowej cywilizacji euro-arabskiej, która
      zapanuje w Europie.
      T.
      • galaxy2099 A tytusik swoje 21.12.02, 08:23
        Tytusik, o jakim odrodzeniu islamu ty mowisz. Chyba o nasileniu sie krwawych
        tendencji w islamie. Mordowanie niewiernych znowu staje sie "modne" wsrod
        muzulmanow.
        Jesli ty taka wypowiedz Olechowskiego odbierasz jako syjonistyczna to
        spodziewaj sie, ze syjonistow w Polsce sa grube miliony.



        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > za dzisiejszą GW:
        >
        > (...)
        > Czy tak skomplikowany projekt jest realny? A czy mamy inny? Jeśli Ameryka i
        > Europa będą podtrzymywać "niezgodę po prostu dla samej niezgody, cywilizacja
        > zachodnia wejdzie na drogę zniszczenia swej istoty - jak to się działo w
        > pierwszej połowie XX wieku" (H. Kissinger). Jeśli nie włączymy Rosji, nie
        damy
        > sobie rady w zderzeniu cywilizacji, wobec którego - by znów zacytować
        > Kissingera - "właśnie stanął cały Zachód zagrożony przez radykalną odmianę
        > wojującego islamu".
        >
        > Ave,
        > Olechowski jest kolejnym syjonistą, który mydli oczy opinii publicznej,
        > mieszając skutki z przyczynami.
        > Odrodzenie islamu jest skutkiem tyranii Zachodu, a nie jego przyczyną.
        Powstało
        >
        > przecież w odpowiedzi na ciemiężenie krajów islamskich przez Zachód i jest
        > islamską odpowiedzą na wyzwania nowoczesności.
        > Symbolem zaś zachodniej tyranii jest istnienie Izraela, aktywnie wspieranego
        > przez syjonistów z USA.
        > Dopóki Izrael będzie istniał, dopóty Osama będzie miał pod dostatkiem
        rekrutów.
        > Zdaniem Olechowskiego zjednoczenie Zachodu (z Rosją :o) jest konieczne, aby
        > położyć tamę odrodzeniu islamskiemu.
        > Pomijając to, że cele sa nikczemne, to należy zauważyć, że jest już za późno
        na
        >
        > tego typu projekty. Obie części Zachodu dryfują w odmienne strony:
        > W USA warstwy ludowe stają się zdominowane przez Latynosów, a warstwy
        rządzące
        > przez żydów,
        > W UE zaś ofensywę ideologiczną prowadzi islam, który dla coraz szerszej
        rzeszy
        > Europejczyków staje się pomysłem na życie.
        > Nie czas więc myśleć o uratowaniu cywilizacji zachodniej, której czas minął.
        > Trzeba mysleć o urządzeniu się w nowej cywilizacji euro-arabskiej, która
        > zapanuje w Europie.
        > T.
        >
    • sewer_ Ta islamska "T"uba zawsze bedzie swoje 21.12.02, 14:54
      Nie ma sie czemu dziwic. Ja przypuszczam, ze odrodzenie islamu, jesli kiedys
      nastapi, bedzie rzeczywiscie nasza zasluga. Na razie sa to po prostu akty
      rozpaczy. Zorganizowany jest wlasciwie tylko terror. O prawdziwym odrodzeniu
      nie mozemy na razie mowic.
    • Gość: doku Tylko wolność, godność, dumę i rozkwit gospodarczy IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 21.12.02, 15:58

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka