Dodaj do ulubionych

____________USA Znowu Górą ___________________

12.10.02, 15:21
NOBEL PRICE 2002

Ci Amerykanie to tylko banda nieuków:


Z 13 laureatów siedmiu czyli 53,8% z USA
Z sześciu kategorii 3,33 czyli 55,5% dla USA

Physics
Raymond Davis Jr. USA—1/4 price
Riccardo Giacconi. UsA—1/2 price
Masatoshi Koshiba. Japan—1/4

Chemistry
John B. Fenn. USA—1/4 price
Koichi Tanaka. Japan—1/4 price
Kurt Wüthrich. Switzerland—1/2 price

Physiology or Medicine
Sydney Brenner. United Kingdom—1/3 price
John E. Sulston. United Kingdom—1/3 price
H. Robert Horvitz. USA—1/3 price

Literature
Imre Kertész. Hungary

Peace
Jimmy (James Earl) Carter Jr. USA

Economy
Daniel Kahneman. USA—1/2 price
Vernon L. Smith. USA—1/2 price

Obserwuj wątek
    • _pollak Re: ____________USA Znowu Górą __________________ 12.10.02, 16:00
      v.c napisała:

      > NOBEL PRICE 2002
      >
      > Ci Amerykanie to tylko banda nieuków:
      >
      >
      > Z 13 laureatów siedmiu czyli 53,8% z USA
      > Z sześciu kategorii 3,33 czyli 55,5% dla USA
      >
      > Physics
      > Raymond Davis Jr. USA—1/4 price
      > Riccardo Giacconi. UsA—1/2 price
      > Masatoshi Koshiba. Japan—1/4
      >
      > Chemistry
      > John B. Fenn. USA—1/4 price
      > Koichi Tanaka. Japan—1/4 price
      > Kurt Wüthrich. Switzerland—1/2 price
      >
      > Physiology or Medicine
      > Sydney Brenner. United Kingdom—1/3 price
      > John E. Sulston. United Kingdom—1/3 price
      > H. Robert Horvitz. USA—1/3 price
      >
      > Literature
      > Imre Kertész. Hungary
      >
      > Peace
      > Jimmy (James Earl) Carter Jr. USA
      >
      > Economy
      > Daniel Kahneman. USA—1/2 price
      > Vernon L. Smith. USA—1/2 price

      Nie da sie zaprzeczyc ze USA przoduje juz od wielu lat i swiat wiele temu kraju
      zawdziecza.

      PS
      VC dlaczego kradniesz moj material?
    • _pollak Ciezkie______ZYCIE__________W_________AMERYCE__:-( 12.10.02, 16:08
      Ponizej przedstawione sa dane co do procentu ilosci ludzi z
      wyzszym wyksztalceniem w wieku 25-64 lat (National Center for Education
      Statistics) oraz dane co do stopy zyciowej mieszkancow tych samych krajow

      United States 25.8% 34,096 U$D
      Netherlands 22.5 22,354
      Canda 17.3 22,635
      Norway 15.6 23,763
      Denmark 15.2 23,068
      Australia 14.8 21,089
      Sweden 13.4 20,116
      Japan 13.3 22,196
      Germany 13.1 21,701
      United Kingdom 12.8 20,915
      Belgium 10.6 23,125
      Czech Republic 10.4 11,353
      Poland 9.9 6,974




      • Gość: Janek Re: Ciezkie______ZYCIE__________W_________AMERYCE IP: *.dip.t-dialin.net 12.10.02, 16:37
        _pollak napisała:

        > Ponizej przedstawione sa dane co do procentu ilosci ludzi z
        > wyzszym wyksztalceniem w wieku 25-64 lat (National Center for Education
        > Statistics) oraz dane co do stopy zyciowej mieszkancow tych samych krajow
        >
        > United States 25.8% 34,096 U$D
        > Netherlands 22.5 22,354
        > Canda 17.3 22,635
        > Norway 15.6 23,763
        > Denmark 15.2 23,068
        > Australia 14.8 21,089
        > Sweden 13.4 20,116
        > Japan 13.3 22,196
        > Germany 13.1 21,701
        > United Kingdom 12.8 20,915
        > Belgium 10.6 23,125
        > Czech Republic 10.4 11,353
        > Poland 9.9 6,974
        >
        >
        >
        >
        USA maja 280 mln mieszkancow 258 laureatow
        Szwecja- 8,8 mln mieszkancow 30 laureatow
        by dorownac sredniej w Szwecji USA musialo by miec 1000 Noblistow
        Szwajcaria 7 mln mieszkancow 22 laureatow
        by dorownac sredniej ze Szwajcarii USA musialo by miec 880 Laureatow.
        Dania 5,3 mln.mieszkancow 13 laureatow USA musialo by miec 650 Noblistow
        itd..
        Czyli nobel/na glowe jest w USA niski.
        • _pollak Re: Ciezkie______ZYCIE__________W_________AMERYCE 12.10.02, 19:05
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > _pollak napisała:
          >
          > > Ponizej przedstawione sa dane co do procentu ilosci ludzi z
          > > wyzszym wyksztalceniem w wieku 25-64 lat (National Center for Education
          > > Statistics) oraz dane co do stopy zyciowej mieszkancow tych samych krajow
          > >
          > > United States 25.8% 34,096 U$D
          > > Netherlands 22.5 22,354
          > > Canda 17.3 22,635
          > > Norway 15.6 23,763
          > > Denmark 15.2 23,068
          > > Australia 14.8 21,089
          > > Sweden 13.4 20,116
          > > Japan 13.3 22,196
          > > Germany 13.1 21,701
          > > United Kingdom 12.8 20,915
          > > Belgium 10.6 23,125
          > > Czech Republic 10.4 11,353
          > > Poland 9.9 6,974
          > >
          > >
          > >
          > >
          > USA maja 280 mln mieszkancow 258 laureatow
          > Szwecja- 8,8 mln mieszkancow 30 laureatow
          > by dorownac sredniej w Szwecji USA musialo by miec 1000 Noblistow
          > Szwajcaria 7 mln mieszkancow 22 laureatow
          > by dorownac sredniej ze Szwajcarii USA musialo by miec 880 Laureatow.
          > Dania 5,3 mln.mieszkancow 13 laureatow USA musialo by miec 650 Noblistow
          > itd..
          > Czyli nobel/na glowe jest w USA niski.


          Przypomne ci ze populacja swiata jest = 6.281.963.198
          Populacja USA jest 74 razy mniejsza = 280.000.000
          Ale w 2002 roku US wzielo ponad 50% nagrod.
          Nie mowimy o jednym wiecej. Mowimy o prawie 60% dla USA:-)
          USA ZNOWU GORA!
          • Gość: Mrowa Re: Ciezkie______ZYCIE__________W_________AMERYCE IP: *.block1.tc1.rnktel.net 12.10.02, 23:29
            Pollak, moze Cie to zdziwi, ale tu sie po prostu z wiekszoscia tego co
            napisales zgodze. Od kilku lat jestem "amerykanskim naukowcem", takze siedze
            wystarczajaco blisko tej sceny, by miec wyrobione zdanie. Otoz: nie ma takiego
            kraju na swiecie, gdzie nauka (czytaj badania naukowe) otrzymywala tak znaczne
            poparcie, zwlaszcza finansowe. Takze nastawienie psychiczne ludzi jest
            pozytywne, gdyz od dziecka maja wpajane, ze inwencja tworcza ma w zyciu
            olbrzymie znaczenie. Pamietaj jednak, ze nauka jednego naukowca juz dawno sie
            skonczyla. Nauka powstaje teraz w zespolach badawczych. A te nie skaladaja sie
            z Amerykanow - w moim (10 osob) nie ma ANI JEDNEGO. Oczywiscie caly wypracowany
            splendor splywa na Szefa pietra, ktory jak najbardziej jest Amerykaninem. Jesli
            ten zespol cos odkryje - Nobel przypadnie jemu - czyli kolejny sukces
            amerykanskiego naukowca? To nie ironia, po prostu Amerykanie sa na tyle madrzy,
            ze wykorzystuja fachowosc osob, ktorych nie musieli wyksztalcic. Mowiac prosto -
            za moje studia i doktorat placila RP, a moje patenty bedzie mialo USA. I to
            nie dlatego, ze jestem kawal niewdziecznika. Po prostu za cos musze utrzymac
            rodzine, a w Polsce.... lepiej nie mowic. Tym sposobem Amerykanie przebijaja
            kazdy kraj swiata.
            Jesli zas chodzi o procent ludzi z wyzszym wyksztalceniem, ktory podales w USA -
            czy to sa osoby po "graduate studies - poziom M.D., Ph.D., lub nawet M.A. (
            takie nasze "magistry i wyzej)? Czy tez poziom undergraduate - B.A. - czyli
            ichnie college, a u nas odpowiadajace licencjatom? Bo w zaleznosci poziomie
            piszesz, moj komentarz bedzie roznil. Samemu nie szukalem tych statystyk, wiec
            nie umiem ich skomentowac.
            A teraz maly test - prosze, zebyscie wyszli na ulice i zapytali 5 pierwszych
            napotkanych osob - co to jest telegraf, kto to byl Kopernik, i jaka jest
            stolica Australii. Osoby mieszkajace w USA - zycze dobrej zabawy w tym kraju,
            gdzie prawie 1/3 mieszkancow ma wyzsze wykszalcenie. :)
            • Gość: Alf Mrowa IP: *.proxy.aol.com 12.10.02, 23:32
              to pedal pod spodkiem katowickim stajacy w damskich majtkach i z lizakiem w
              gebie zaplutej na klientow oczekujacy.
              • Gość: Mrowa dziekujemy za nieoceniony komentarz jojo - nt IP: *.block1.tc1.rnktel.net 12.10.02, 23:44
            • kochanka Re: Ciezkie______ZYCIE__________W_________AMERYCE 12.10.02, 23:45
              Gość portalu: Mrowa napisał(a):

              > Pollak, moze Cie to zdziwi, ale tu sie po prostu z wiekszoscia tego co
              > napisales zgodze. Od kilku lat jestem "amerykanskim naukowcem", takze siedze
              > wystarczajaco blisko tej sceny, by miec wyrobione zdanie. Otoz: nie ma
              takiego
              > kraju na swiecie, gdzie nauka (czytaj badania naukowe) otrzymywala tak
              znaczne
              > poparcie, zwlaszcza finansowe. Takze nastawienie psychiczne ludzi jest
              > pozytywne, gdyz od dziecka maja wpajane, ze inwencja tworcza ma w zyciu
              > olbrzymie znaczenie. Pamietaj jednak, ze nauka jednego naukowca juz dawno sie
              > skonczyla. Nauka powstaje teraz w zespolach badawczych. A te nie skaladaja
              sie
              > z Amerykanow - w moim (10 osob) nie ma ANI JEDNEGO. Oczywiscie caly
              wypracowany
              >
              > splendor splywa na Szefa pietra, ktory jak najbardziej jest Amerykaninem.
              Jesli
              >
              > ten zespol cos odkryje - Nobel przypadnie jemu - czyli kolejny sukces
              > amerykanskiego naukowca? To nie ironia, po prostu Amerykanie sa na tyle
              madrzy,
              >
              > ze wykorzystuja fachowosc osob, ktorych nie musieli wyksztalcic. Mowiac
              prosto
              > -
              > za moje studia i doktorat placila RP, a moje patenty bedzie mialo USA. I to
              > nie dlatego, ze jestem kawal niewdziecznika. Po prostu za cos musze utrzymac
              > rodzine, a w Polsce.... lepiej nie mowic. Tym sposobem Amerykanie przebijaja
              > kazdy kraj swiata.
              > Jesli zas chodzi o procent ludzi z wyzszym wyksztalceniem, ktory podales w
              USA
              > -
              > czy to sa osoby po "graduate studies - poziom M.D., Ph.D., lub nawet M.A. (
              > takie nasze "magistry i wyzej)? Czy tez poziom undergraduate - B.A. - czyli
              > ichnie college, a u nas odpowiadajace licencjatom? Bo w zaleznosci poziomie
              > piszesz, moj komentarz bedzie roznil. Samemu nie szukalem tych statystyk,
              wiec
              > nie umiem ich skomentowac.
              > A teraz maly test - prosze, zebyscie wyszli na ulice i zapytali 5 pierwszych
              > napotkanych osob - co to jest telegraf, kto to byl Kopernik, i jaka jest
              > stolica Australii. Osoby mieszkajace w USA - zycze dobrej zabawy w tym kraju,
              > gdzie prawie 1/3 mieszkancow ma wyzsze wykszalcenie. :)


              Sam chyba rozumiesz znaczenie statystyk podanych przez Pollaka bo przecież ty
              tez jesteś w USA a nie w Polsce.
              Co z tego ze w Polsce wyższe wykształcenie może i jest na wyższym poziomie niż
              w USA. Ważne jest co się z tym robi i co się z tego ma. Zyje się raz i naprawdę
              każdy chyba wolałby żyć bez pojęcia kto to jest Kopernik ale z jedzeniem w
              garnku niż głodować uzbrojony w tak bezużyteczną wiedzę. Ameryka zawsze będzie
              przodować ponieważ nacisk jest na rzeczy które mają znaczenie dla jakości życia
              a nie na to w której ręce widelec należy trzymać.
              • Gość: Alf Re: Ciezkie______ZYCIE__________W_________AMERYCE IP: *.proxy.aol.com 12.10.02, 23:52
                kochanka napisała:

                > Gość portalu: Mrowa napisał(a):
                >
                > > Pollak, moze Cie to zdziwi, ale tu sie po prostu z wiekszoscia tego co
                > > napisales zgodze. Od kilku lat jestem "amerykanskim naukowcem", takze sied
                > ze
                > > wystarczajaco blisko tej sceny, by miec wyrobione zdanie. Otoz: nie ma
                > takiego
                > > kraju na swiecie, gdzie nauka (czytaj badania naukowe) otrzymywala tak
                > znaczne
                > > poparcie, zwlaszcza finansowe. Takze nastawienie psychiczne ludzi jest
                > > pozytywne, gdyz od dziecka maja wpajane, ze inwencja tworcza ma w zyciu
                > > olbrzymie znaczenie. Pamietaj jednak, ze nauka jednego naukowca juz dawno
                > sie
                > > skonczyla. Nauka powstaje teraz w zespolach badawczych. A te nie skaladaja
                >
                > sie
                > > z Amerykanow - w moim (10 osob) nie ma ANI JEDNEGO. Oczywiscie caly
                > wypracowany
                > >
                > > splendor splywa na Szefa pietra, ktory jak najbardziej jest Amerykaninem.
                > Jesli
                > >
                > > ten zespol cos odkryje - Nobel przypadnie jemu - czyli kolejny sukces
                > > amerykanskiego naukowca? To nie ironia, po prostu Amerykanie sa na tyle
                > madrzy,
                > >
                > > ze wykorzystuja fachowosc osob, ktorych nie musieli wyksztalcic. Mowiac
                > prosto
                > > -
                > > za moje studia i doktorat placila RP, a moje patenty bedzie mialo USA. I
                > to
                > > nie dlatego, ze jestem kawal niewdziecznika. Po prostu za cos musze utrzym
                > ac
                > > rodzine, a w Polsce.... lepiej nie mowic. Tym sposobem Amerykanie przebija
                > ja
                > > kazdy kraj swiata.
                > > Jesli zas chodzi o procent ludzi z wyzszym wyksztalceniem, ktory podales w
                >
                > USA
                > > -
                > > czy to sa osoby po "graduate studies - poziom M.D., Ph.D., lub nawet M.A.
                > (
                > > takie nasze "magistry i wyzej)? Czy tez poziom undergraduate - B.A. - czyl
                > i
                > > ichnie college, a u nas odpowiadajace licencjatom? Bo w zaleznosci poziomi
                > e
                > > piszesz, moj komentarz bedzie roznil. Samemu nie szukalem tych statystyk,
                > wiec
                > > nie umiem ich skomentowac.
                > > A teraz maly test - prosze, zebyscie wyszli na ulice i zapytali 5 pierwszy
                > ch
                > > napotkanych osob - co to jest telegraf, kto to byl Kopernik, i jaka jest
                > > stolica Australii. Osoby mieszkajace w USA - zycze dobrej zabawy w tym kra
                > ju,
                > > gdzie prawie 1/3 mieszkancow ma wyzsze wykszalcenie. :)
                >
                >
                > Sam chyba rozumiesz znaczenie statystyk podanych przez Pollaka bo przecież ty
                > tez jesteś w USA a nie w Polsce.
                > Co z tego ze w Polsce wyższe wykształcenie może i jest na wyższym poziomie
                niż
                > w USA. Ważne jest co się z tym robi i co się z tego ma. Zyje się raz i
                naprawdę
                >
                > każdy chyba wolałby żyć bez pojęcia kto to jest Kopernik ale z jedzeniem w
                > garnku niż głodować uzbrojony w tak bezużyteczną wiedzę. Ameryka zawsze
                będzie
                > przodować ponieważ nacisk jest na rzeczy które mają znaczenie dla jakości
                życia
                >
                > a nie na to w której ręce widelec należy trzymać.
                >
                >
                >
                >
                >
                • Gość: Mrowa Dzienks jojo IP: *.block1.tc1.rnktel.net 12.10.02, 23:58
                  Wiesz, ze uwielbiam jak spamujesz moje wypowiedzi. Dobra robota.
                  • Gość: Alf Re: Dzienks jojo IP: *.proxy.aol.com 13.10.02, 00:04
                    Gość portalu: Mrowa napisał(a):

                    > Wiesz, ze uwielbiam jak spamujesz moje wypowiedzi. Dobra robota.
                    Jestem Alfons a nie zaden jojo,nie widzisz tego w rubryce: Autor ? Idz do
                    lekarza dentysty i powiedz jemu ze jego zebow nie widzisz,to cie do optometryka
                    skieruje aby ci lepsze okulary przepisal ,OK ?
                    • |v|rowa Re: Dzienks jojo 13.10.02, 00:08
                      Gość portalu: Alf napisał(a):
                      > Jestem Alfons

                      jojo- ja do twojego zawodu nic nie mam. Jakos trzeba zarabiac na zycie.
                      • Gość: Alf Re: Dzienks jojo IP: *.proxy.aol.com 13.10.02, 00:12
                        |v|rowa napisał:

                        > Gość portalu: Alf napisał(a):
                        > > Jestem Alfons
                        >
                        > jojo- ja do twojego zawodu nic nie mam. Jakos trzeba zarabiac na zycie.
                        Mowie ci ze ja nie jojo! Odwal sie od tego niewinnego czlowieka raz na zawsze !
                        • Gość: Mrowa Re: Dzienks jojo IP: *.block2.tc1.rnktel.net 13.10.02, 05:41
                          No i co z tym spamowaniem - znowu sie op...lasz polacki leniuchu?
              • Gość: Mrowa Re: Ciezkie______ZYCIE__________W_________AMERYCE IP: *.block1.tc1.rnktel.net 12.10.02, 23:56
                kochanka napisała:
                >
                > Sam chyba rozumiesz znaczenie statystyk podanych przez Pollaka bo przecież ty
                > tez jesteś w USA a nie w Polsce.
                > Co z tego ze w Polsce wyższe wykształcenie może i jest na wyższym poziomie
                niż
                > w USA. Ważne jest co się z tym robi i co się z tego ma. Zyje się raz i
                naprawdę
                >
                > każdy chyba wolałby żyć bez pojęcia kto to jest Kopernik ale z jedzeniem w
                > garnku niż głodować uzbrojony w tak bezużyteczną wiedzę. Ameryka zawsze
                będzie
                > przodować ponieważ nacisk jest na rzeczy które mają znaczenie dla jakości
                życia
                >
                > a nie na to w której ręce widelec należy trzymać.
                >

                A jakbym powiedzial, ze zebra ma paski, to byz uwazala, ze ja chwale, czy
                ganie? Nie ocenilem przeciez opisanych zjawisk, tylko je opisalem. Wybor oceny
                zostawiam kazdemu czytelnikowi mojej wypowiedzi z osobna.
                • kochanka Re: Ciezkie______ZYCIE__________W_________AMERYCE 13.10.02, 00:22
                  Gość portalu: Mrowa napisał(a):

                  > kochanka napisała:
                  > >
                  > > Sam chyba rozumiesz znaczenie statystyk podanych przez Pollaka bo przecież
                  > ty
                  > > tez jesteś w USA a nie w Polsce.
                  > > Co z tego ze w Polsce wyższe wykształcenie może i jest na wyższym poziomie
                  >
                  > niż
                  > > w USA. Ważne jest co się z tym robi i co się z tego ma. Zyje się raz i
                  > naprawdę
                  > >
                  > > każdy chyba wolałby żyć bez pojęcia kto to jest Kopernik ale z jedzeniem w
                  >
                  > > garnku niż głodować uzbrojony w tak bezużyteczną wiedzę. Ameryka zawsze
                  > będzie
                  > > przodować ponieważ nacisk jest na rzeczy które mają znaczenie dla jakości
                  > życia
                  > >
                  > > a nie na to w której ręce widelec należy trzymać.
                  > >
                  >
                  > A jakbym powiedzial, ze zebra ma paski, to byz uwazala, ze ja chwale, czy
                  > ganie? Nie ocenilem przeciez opisanych zjawisk, tylko je opisalem. Wybor
                  oceny
                  > zostawiam kazdemu czytelnikowi mojej wypowiedzi z osobna.


                  Czy to wygląda jak opisywanie zjawisk czy przywiązywanie znaczenia w której
                  ręce trzyma się widelec:
                  "A teraz mały test - prośże, żebyście wyszli na ulice i zapytali 5 pierwszych
                  napotkanych osób - co to jest telegraf, kto to był Kopernik, i jaka jest
                  stolica Australii. Osoby mieszkające w USA - życzę dobrej zabawy w tym kraju,
                  gdzie prawie 1/3 mieszkańców ma wyższe wykszalcenie. :)"

                  I to z usmiechem:-)


                  Zycze dobrej zabawy? Zabawa jest po naszej stronie poniewaz zamiast wiedziec co
                  to jest telegraf uzywamy komunikacje satelitowa, zamiast Kopernikiem sobie
                  glowe zawracac rozumiemy jak zainwestowac dolce zeby sobie przyszlosc zapewnic,
                  i zamiast wiedzy o dla nas nic nieznaczacej Australii znamy Floryde, Bahamas,
                  Bermuda i inne egzotyczne miejsca gdzie spędzamy wakacje.

                  “życzę dobrej zabawy w tym kraju, gdzie prawie 1/3 mieszkańców ma wyższe
                  wykszalcenie. :)”
                  W poprzednim poscie już napisałam że nie ważne co masz ale jak to
                  wykorzystujesz. Co z tego że masz samolot jak tylko po autostradzie nim
                  jeździsz. Polsak ma samoloty ale narazie potrafi je tylko popychac.
                  • Gość: Alf Re: Ciezkie______ZYCIE__________W_________AMERYCE IP: *.proxy.aol.com 13.10.02, 00:28
                    kochanka napisała:

                    > Gość portalu: Mrowa napisał(a):
                    >
                    > > kochanka napisała:
                    > > >
                    > > > Sam chyba rozumiesz znaczenie statystyk podanych przez Pollaka bo prz
                    > ecież
                    > > ty
                    > > > tez jesteś w USA a nie w Polsce.
                    > > > Co z tego ze w Polsce wyższe wykształcenie może i jest na wyższym poz
                    > iomie
                    > >
                    > > niż
                    > > > w USA. Ważne jest co się z tym robi i co się z tego ma. Zyje się raz
                    > i
                    > > naprawdę
                    > > >
                    > > > każdy chyba wolałby żyć bez pojęcia kto to jest Kopernik ale z jedzen
                    > iem w
                    > >
                    > > > garnku niż głodować uzbrojony w tak bezużyteczną wiedzę. Ameryka zaws
                    > ze
                    > > będzie
                    > > > przodować ponieważ nacisk jest na rzeczy które mają znaczenie dla jak
                    > ości
                    > > życia
                    > > >
                    > > > a nie na to w której ręce widelec należy trzymać.
                    > > >
                    > >
                    > > A jakbym powiedzial, ze zebra ma paski, to byz uwazala, ze ja chwale, czy
                    > > ganie? Nie ocenilem przeciez opisanych zjawisk, tylko je opisalem. Wybor
                    > oceny
                    > > zostawiam kazdemu czytelnikowi mojej wypowiedzi z osobna.
                    >
                    >
                    > Czy to wygląda jak opisywanie zjawisk czy przywiązywanie znaczenia w której
                    > ręce trzyma się widelec:
                    > "A teraz mały test - prośże, żebyście wyszli na ulice i zapytali 5 pierwszych
                    > napotkanych osób - co to jest telegraf, kto to był Kopernik, i jaka jest
                    > stolica Australii. Osoby mieszkające w USA - życzę dobrej zabawy w tym kraju,
                    > gdzie prawie 1/3 mieszkańców ma wyższe wykszalcenie. :)"
                    >
                    > I to z usmiechem:-)
                    >
                    >
                    > Zycze dobrej zabawy? Zabawa jest po naszej stronie poniewaz zamiast wiedziec
                    co
                    >
                    > to jest telegraf uzywamy komunikacje satelitowa, zamiast Kopernikiem sobie
                    > glowe zawracac rozumiemy jak zainwestowac dolce zeby sobie przyszlosc
                    zapewnic,
                    >
                    > i zamiast wiedzy o dla nas nic nieznaczacej Australii znamy Floryde, Bahamas,
                    > Bermuda i inne egzotyczne miejsca gdzie spędzamy wakacje.
                    >
                    > “życzę dobrej zabawy w tym kraju, gdzie prawie 1/3 mieszkańców ma wyższe
                    > wykszalcenie. :)”
                    > W poprzednim poscie już napisałam że nie ważne co masz ale jak to
                    > wykorzystujesz. Co z tego że masz samolot jak tylko po autostradzie nim
                    > jeździsz. Polsak ma samoloty ale narazie potrafi je tylko popychac.
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    • |v|rowa spamuj, jojo, spamuj nt 13.10.02, 00:29
                      • Gość: Alf Re: spamuj, jojo, spamuj nt IP: *.proxy.aol.com 13.10.02, 00:33
                        tyle razy ci tlumacze ze nie zaden jojo tylko Alfons polski jestem,jeszcze nie
                        pojales ?
                        • |v|rowa whatever - ladnie spamujesz 13.10.02, 00:38
                  • |v|rowa Re: Ciezkie______ZYCIE__________W_________AMERYCE 13.10.02, 00:37
                    Nie komentuje. To Twoja opinia, przyjmuje ja do wiadomosci. Dla mnie Ameryka
                    nie jest rajem ani pieklem. Jest po prostu inna od Europy. I nie mam na mysli
                    Polski, bo nie mowimy o postkomunistycznej patologii, tylko o krajach NIE
                    BEDACYCH pod okupacja przez 180 z ostatnich 220 lat.
            • Gość: Gumisie Mrówa, a kto i gdzie wynalazł ten telegraf? IP: *.client.attbi.com 13.10.02, 01:12
              Gość portalu: Mrowa napisał(a):

              > A teraz maly test - prosze, zebyscie wyszli na ulice i zapytali 5 pierwszych
              > napotkanych osob - co to jest telegraf,

              :o)
              Co do reszty - zgadzam się w zupełności z tą mała poprawką, że tak naprawdę ci Hindusi, Chińczycy,
              Rosjanie, Polacy, Anglicy itd. z amerykańskich uczelni to już z reguły byli Hindusi, byli Chińczycy, byli
              Rosjanie...
              • Gość: Mrowa Re: Mrówa, a kto i gdzie wynalazł ten telegraf? IP: 134.174.196.* 13.10.02, 04:06
                Telegraf w obecnym rozumieniu ma przynajmniej trzech ojcow - Brytyjczyka
                Stuergona, Amerykanina Henry'ego (nie znam ich imion, sorka) oraz Amerykanina
                Samuela Morse'a (tego od alfabetu Morse'a). Opracowali oni w latach 20-tych i
                30-tych XIX wieku sposob przekazywania sygnalow elektrycznych na odleglosc.
                Tyle akurat wiem, dokladnych dat nie znam. Poza tym zarowno Amerykanie, jaki i
                Brytyjczycy i Francuzi wciaz sie o to spieraja twierdzac, ze prym im sie
                nalezy. Prawda jest taka, ze wielu naukowcow tego okresu prowadzilo
                doswiadczenia tego typu, z mniej lub bardziej dobrym skutkiem.

                Poza tym milo sie dowiedziec, ze jestem bylym Polakiem. Od razu mi ulzylo.

                Jasnym jest, ze nie ma na swiecie osoby wiedzacej wszystko. Roznica miedzy
                Europa a USA jest taka, ze poprzeczka wymagan w dziedzinie erudycji ogolnej
                zawieszona jest znacznie nizej niz w przecietnym kraju Europejskim. W
                rezultacie tego mamy panie wkladajace koty do kuchenek mikrofalowych, zeby je
                wysuszyc po kapieli (bo po jaka cholere znac chociazby podstawowa zasade
                dzialania tego urzadzenia) lub panow stawiajacych drabine na kanapie (bo
                instrukcji nie napisano, ze nie wolno stawiac na miekkim podlozu). Przyklady
                anegdotyczne, ale wynikajace z tzw. krzywej dzwonowej rozkladu normalnego
                populacji - a ludzkim jezykiem: im nizsza srednia tym nizej laduja skrajnosci.
                Wiecie na przyklad co to jest nagroda Darvina? Nie, to sobie sprawdzcie:
                www.darwinawards.com/cgi-bin/frames.cgi?/main.shtml
                Zgadnijcie jaka nacja wygrywa najczesciej te okrutne w swojej zasadzie nagrody?

                Z drugiej strony, nacisk polozony na wiedze szczegolowa, zwiazana bezposrednio
                z wykonywana praca jest zdumiewajacy. I tu zdecydowanie nalezy sie USA duza
                pochwala. Wlasnie stad oraz z rozumnego wykorzystania zagranicznych "geniuszy"
                wynika potega m.in. amerykanskiej nauki. I za to Amerykanow szczerze podziwiam.

                • |v|rowa Nieco z innej beczki 13.10.02, 04:52
                  A moze jako byli-Polacy/obecni-Amerykanie wypowiecie sie na ten temat:

                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=3242645&a=3245050
                  To nie zaden trick z mojej stony, ciekawi mnie opinia autochtonow.
          • |v|rowa Re: Ciezkie______ZYCIE__________W_________AMERYCE 13.10.02, 05:02
            _pollak napisała:

            > Przypomne ci ze populacja swiata jest = 6.281.963.198
            > Populacja USA jest 74 razy mniejsza = 280.000.000

            Pollak znowu powiesz, ze sie czepiam... Ja rozumiem, wy Amerykanie macie w
            pogardzie wiedze ogolna, z matematyczna wlacznie - ale zdaje sie ze wymyslono
            kalkulator - a obsluga klawiszy chyba byla wykladana w public high school?
            6.281.963.198 dzielone na 280.000.000 = 22.43 a nie 74. Powtarzam Ci po raz
            kolejny - jak czegos nie jestes pewien to napisz, ze Ci sie wydaje, a nie wal
            jak przecietny uliczny Amerykanin pytany o droge, o ktorej nie ma zielonego
            pojecia - kupy bzdur, byle cos powiedziec. Jest to jedna z cech tej nacji,
            ktora mnie najbardziej wkurza..... Wlasnie dzieki takim popisom Amerykanie maja
            taka, a nie inna potoczna opinie.
            Jest tez oczywiscie mnostwo cech, ktore kocham :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka