Dodaj do ulubionych

Adam Michnik o irlandzkim referendum

IP: *.dallas-17rh15rt-tx.dial-access.att.net 16.10.02, 03:34
MICHNIK TY CZERWONY ZDRAJCO
MOZE POPROWADZISZ NAS DO RWPG Z SLD DROGE CHYBA ZNASZ
Obserwuj wątek
    • Gość: michal Re: Adam Michnik o irlandzkim referendum IP: *.marcelinet.paw.pl / 192.168.0.* 16.10.02, 10:13
      Michnik ty brudna k ..rwo niemyty wrędzlu
    • Gość: ns Re: Adam Michnik o irlandzkim referendum IP: proxy / 212.244.106.* 16.10.02, 11:46
      Polska była w Europie zawsze (również w czasach zaborów - Polacy
      mieszkali w Europie, wykazywali silną świadomość narodową). Nie
      rozumiem zatem stwierdzenia Pana Redaktora "nasza droga do
      Europy". Ten modny ostatnio zbitek słów klasyfikuje nasz kraj w
      jakiejś nieokreślonej przestrzeni, poza jakimś nawiasem. Ja
      natomiast nie czułem się do tej pory gorszy od kogoś, kto
      mieszka w UE. Jedynie mniej zamożny. Za to bogatszy w
      doświadczenia, których nie mają ludzie z Zachodu. Jednakże
      stanowisko polskich decydentów i mediów, pragnących znaleźć się
      w UE za wszelką cenę, sprawia, że zaczynam się czuć gorszy.
      Dowiaduję się oto, że nie mieszkam w Eurpie. Do tego warunki, na
      których mam się w Europie znaleźć, wydają mi się coraz mniej
      korzystne. Czy można w biednym kraju zastosować te same zasady -
      kryteria - przepisy, które są dobre w krajach bogatych? Podatki,
      polityka rolna, otwartość na zatrudnianie obcokrajowców w
      Polsce, przy jednocześnie obowiązujących różnego rodzaju
      okresach przejściowych dla Polaków? Czy stać nas na zasady -
      struktury, które funkcjonują w bogatych społeczeństwach? Czy
      mamy takie same problemy co bogaci? Czy znamy odpowiedzi na
      podstawowe pytania: jak będzie wyglądała średnia płaca, cena
      chleba, wskaźnik bezrobocia, cena mieszkań, wysokość podatków
      osobistych, po wejściu do Unii? Jak warunki wynegocjowane z Unią
      wpłyną na kształtowanie się tych kluczowych wskaźników? Jeśli
      tego nie wiemy, to skąd bierze się ten bezgraniczny (chciałoby
      się użyć słowa "ślepy") entuzjazm dla członkostwa Polski w Unii
      Europejskiej? Dlaczego wszędzie - również na stronach www Gazety
      Wyborczej jest miejsce tylko dla euroentuzjastów? Słyszę
      powszechny głośny krzyk "POPIERAM!!",ale mam wrażenie, że
      krzyczący nie wiedzą dlaczego popierają. Nie mają pojęcia o
      konsekwencjach swojego "POPIERAM". Na stronach Gazety można
      wysłać płomienny apel do Irlandczyków, ale nie można się
      dowiedzieć, dlaczego i czy należy go wysyłać. Proponuję, aby
      każdy przed podpisaniem takiego apelu, czy później - przed
      referendum, próbował sobie odpowiedzieć na postawione przeze
      mnie pytania. Na jakiej podstawie mówicie "TAK" Unii? Czy
      wiecie, że będzie nam lepiej po wejściu do Wspólnoty, czy tylko
      tak wam się wydaje? Ostatnio wydawało nam się, że Polska wygra z
      Łotwą.
    • Gość: arnie Adasiowi chodzi o to IP: *.chello.pl / *.chello.pl 16.10.02, 14:10
      ze ten niebezpieczny zakret to potencjalna mozliwosc ze jego
      kumple niedostaną ciepłych posadek w UE ( w koncu tyle sie
      nawrzeszczeli i nagardłowali za ta UE ze jakas nagroda im sie
      nalezy)a jest ich wielu, chosby taki Geremek dla ktorego nie ma
      zadnej "odpowiedniej " funkcji w tym kraju bo wszystko zagarneli
      dawni, a teraz brzydcy kolesie z SLD, i niestety dla starych
      styropianowych towarzyszy nic juz nie zostalo
    • Gość: Henryk Smolnicki Re: Adam Michnik o irlandzkim referendum IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.02, 23:48
      Panie redaktorze Adamie Michnik
      Pisze Pan, że nie ma nikogo kto potrafiłby przewidzieć wynik
      referendum. Otóż nie! Może się Panu wydawać to co teraz piszę,
      że jest wróżeniem z fusów. Ale proszę sobie przypomnieć moją
      książkę, którą Pan odesłał przeszło rok temu bo nie chciał nawet
      czytać. Tamten tytuł był "Idzie nowe" A dziś rozbudowałem i
      nadałem tytuł "Apoakalipsa czy.. fikcja". W mojej książce
      wyraźnie powiedziałem, że Polska wejdzie do Uni w 2005 roku a do
      ERM może pod koniec dekady. Tak wtedy jak i dziś wydaje się Panu
      co taki jakiś tam Smolnicki może wiedzieć. Tymczasem już osiem
      twierdzeń, w tym hipotezy potwierdziły się. Czy dopiero po
      śmierci można być uznanym. Gdyby Pan uważnie przeczytał moją
      książkę i nie uważał mnie za nawiedzonego, to zapewnie wyszłoby
      na dobre i Polsce i Panu i mnie. Więc poco Wam ten portal? Chyba
      po to aby jacyś głupcy wypisywali same bzdury pod poważnymi
      artykułami i mieli za nic autorytety. Ja tak nie uważam ale
      jednak trochę pychy u Was widać. Henryk Smolnicki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka